IP: *.pppool.de 07.03.02, 01:01
chcial bym sie dowiedziec jak sie zyje, na kradzionej ziemi, w kradzionych domach
itd.
A moze to nieprawda? Moze prwnie nabyte, tak jak zydowskie kamienice w Lodzi
czy Warszawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: kolejarz Re: breslavia, vratzlaw IP: 64.27.143.* 07.03.02, 03:55
      kradzione nie kradzione ale przynajmniej nie zawszone jak w twoim barlogu lajno z
      niemytych swiatecznych szabasowych zazolconych gaci.

      > chcial bym sie dowiedziec jak sie zyje, na kradzionej ziemi, w kradzionych doma
      > ch
      > itd.
      > A moze to nieprawda? Moze prwnie nabyte, tak jak zydowskie kamienice w Lodzi
      > czy Warszawie.

    • Gość: STrup Re: BRESLAU IP: *.chem.uni.wroc.pl 07.03.02, 10:12
      Gość portalu: mosze napisał(a):

      > chcial bym sie dowiedziec jak sie zyje, na kradzionej ziemi, w kradzionych doma
      > ch
      > itd.
      > A moze to nieprawda? Moze prwnie nabyte, tak jak zydowskie kamienice w Lodzi
      > czy Warszawie.

      Jak to jest, gdy 60 lat po wojnie (rozpetanej przez wlasny narod) nadal nie
      zrozumialo sie, ze Niemcy stracily swoje Ost terytoria na wlasne zyczenie i z
      wlasnej winy? Ze Polska dla odmiany stracila swoje wschodnie tereny, wbrew swojej
      woli?
      To, co cie tak denerwuje nazywa sie dziejowa sprawiedliwoscia. Trudno.
      Nam tutaj zyje sie dobrze. Czego i tobie zycze. Zapraszam - odwiedz Wroclaw.
      Przekonasz sie, ze to juz naprawde nie sa Niemcy!
      • Gość: Helmut Re: BRESLAU IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:21
        Zyje się gitnie. Jak tam mosze twoj niemiecki wilczur ?Musisz dbać o niego,gdyż
        jego pochodzenie rodowodowe zdecydowało o twej nowej ojczyźnie. How,how.
      • Gość: Troy Re: BRESLAU IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 14:11
        Nie dajcie sie ponosic emocja z powodu
        jakiegos prowokatora!
    • Gość: Ati WROCŁAW IP: 194.204.171.* 07.03.02, 11:29
      Niemiaszku, nie pytałeś się jakiegoś dziadka Hansa jak mu się żyło w
      kradzionych domach itd. w całej Europie kilkanaście lat temu ? Jakbyś miał coś
      w makówce, to byś wiedział że np.: Berlin jest nazwą pochodzącą od Słowian więc
      na kradzionych ziemiach to wy się nieźle znacie.

      Wiesz co Cię tak naprawdę boli ? Udowadniałeś to w swych poprzednich postach,
      po przeprowadzce z Polski do Niemiec dla nas stałeś się zwykłym volksdeutschem
      a dla Niemców nigdny nie staniesz się Niemcem. Ale nie przejmuj się - pieski
      bez rodowodu też mają nazwe...
      • Gość: S.Bull Re: WROCŁAW IP: *.mitre.org 14.03.02, 13:19
        Nazwa Stanu Delaware pochodzi od Indian ,nalezy im ten stan?
    • Gość: Gerd Ge Re: BRESLAU IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.02, 14:17
      Gość portalu: mosze napisał(a):

      > chcial bym sie dowiedziec jak sie zyje, na kradzionej ziemi, w kradzionych doma
      > ch
      > itd.
      > A moze to nieprawda? Moze prwnie nabyte, tak jak zydowskie kamienice w Lodzi
      > czy Warszawie.


      Guten Tag meine lieben Freunde in Polen.

      Ich distanziere mich hiermit von der Aussage dieses Deutschen Hurensohnes Namens
      Mosze. Ich glaube zwar nicht, dass das wirklich ein Angehöriger meines Staates
      ist, denn dafür schreibt er zu gut Polnisch, aber der Sohn einer
      Bordsteinschwalbe wird er wohl sein, denn solche Ansichten wie er sie hat, hat
      bei uns die Mehrheit - nein Schmarrn, die Minderheit.
      Na guat, das wars dann mal wieder, Gruß an Euch, komme bald zu Besuch - viel
      Spass noch beim Wiederaufbau!

      Euer Euch treu ergebener Nachbar aus dem Westen, Gerd Ge.
      • Gość: Avocado Re: BRESLAU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.02, 14:42
        Logo Gerd !

        Ich hab' mich schon gedacht, dass man hier 'was nettes ueber die alte Stadt
        lesen koennte !

        Und was seh' ich hier - ein Idiot will irgendwelche alte Kriegsdemone noch mal
        wecken. Bloeddsin !

        MfG,

        Avocado Aguila
    • Gość: Janek Re:Pozdrowienia z Jałty od batki Stalina IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.02, 20:59
      Trzymaj sie stary i nie bój nic.
      • Gość: kirkol Re:Pozdrowienia z Jałty od batki Stalina IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 21:28
        straszny problem ma ten niemiecki zyd i jeszcze pewnie jest czarny
        • Gość: kolejarz Re:Pozdrowienia z Jałty od batki Stalina IP: *.ipt.aol.com 08.03.02, 13:21
          > straszny problem ma ten niemiecki zyd i jeszcze pewnie jest czarny

          czarny i stuka w szybke, aby mu ktos w koncu drzwi od piekarnika otworzyl!!!
    • Gość: pl Re: BRESLAU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.02, 19:54
      Gość portalu: mosze napisał(a):

      > chcial bym sie dowiedziec jak sie zyje, na kradzionej ziemi, w kradzionych doma
      > ch
      > itd.
      > A moze to nieprawda? Moze prwnie nabyte, tak jak zydowskie kamienice w Lodzi
      > czy Warszawie.


      A jak się żyje w twoich Germaniach, kraju gejów i pedofili. Co cioto?
      • Gość: mosze Re: BRESLAU IP: *.pppool.de 08.03.02, 21:02
        Polaczki co wi tacy nerwowi, co nie jest prwda ze kradzione.
        A co wy myslicie, ze nie bekniecie paroma miliardami $ chlopca z wschodniego
        wybrzeza. Wszyscy bekaja szwajcarzy, niemcy i na was kolej przyjdzie. na razie te
        polskie goje jeszcze pieniedzy nie maja, ale jak wam troche lepiej pojdzie to juz
        bekniecie.
        • Gość: Radca Re: Dobra rada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.02, 21:19
          Nalezy ignorowac kretyna - jezeli bowiem Mosze naprawde jest Zydem to przynosi
          wstyd tej nacji i zaprzecza przekonaniu, ze Zydzi to ludzie inteligentni.
        • Gość: hrabiaa Re: BRESLAU IP: 213.77.64.* 08.03.02, 21:20
          Mosze albo lepiej, Mosche ! Charakter twojego p[isma wskazuje, ze Schlesiery
          odsunely cie od swego srodowiska. Piszesz niepoprawnie po polsku. Zapewne twoj
          niemiecki jest podobnie niepoprawny. Zacznij porzadna
          nauke "ojczystego"jezyka", zmow paciorek, zrob siusiu i idz spac. Takich echt
          Deutschow mamy na codzien na autobanie A4. Bis gleich mein Liebling.
          • Gość: mosze Re: BRESLAU IP: *.pppool.de 09.03.02, 12:06
            Hrabiaa, a moze lepiej " möchte gern" Hrabia lub tez chlpidudo z pgeru,
            Dziekuje, ze sie tak o moja znajomosc polskiego martwisz.
            A wacpan czemu to, online nie pisze tylko z worda kopiuje, czyzby mial pan hrabiaa
            male problemy z ortografia?
            Jak widze ciebie tez przesladuje zmora Slaska.
            Czy panu hrabii przeszkadzaja Slaskie niemczyki jadace do siebie?
            Jezeli tak, to proponuje przeprowadzic sie do Kielc, tam ich napewo nie spotkasz.
            Chetnie tez poprowadze dysput z toba po niemiecku, jednakze jest to nietaktem w
            stosunku do formuowiczow nieznajacych tegoz jezyka, moze leopiej by bylo jakims
            niemieckim forum, czekam na propozycje.
      • Gość: Franz.F Re: BRESLAU IP: *.mitre.org 14.03.02, 13:23
        Gość portalu: pl napisał(a):

        > Gość portalu: mosze napisał(a):
        >
        > > chcial bym sie dowiedziec jak sie zyje, na kradzionej ziemi, w kradzionych
        > doma
        > > ch
        > > itd.
        > > A moze to nieprawda? Moze prwnie nabyte, tak jak zydowskie kamienice w Lod
        > zi
        > > czy Warszawie.
        >
        >
        > A jak się żyje w twoich Germaniach, kraju gejów i pedofili. Co cioto?

        Serdecznie zapraszam na wspolny wieczor, moze noc?
        Ps.
        Moze przywieziesz twoje dzieci? I nie zapomnij kilku zabawek np. kajdanki, pejcz,
        odkurzacz itd.
        Moj adres
        Franz Ficker
        69696 Darmstadt
        Schwulenstr.66
    • Gość: Walek Re: BRESLAU IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 23:47
      Gość portalu: mosze napisał(a):
      > chcial bym sie dowiedziec jak sie zyje, na kradzionej ziemi, w kradzionych doma
      > ch
      > itd.
      > A moze to nieprawda? Moze prwnie nabyte, tak jak zydowskie kamienice w Lodzi
      > czy Warszawie.

      Atak jest ostry, ale ... Wam juz o tym pisalem, WROCLAW NIE UCIEKNIE PRZED
      CIENIEM WLASNEJ HISTORII, bo gdzie sie schowac, do atomowego bunkru?

      Jedyna szansa to samemu zainicjowac konstruktywny dialog, bez pomocy innych.
      Bo coby Mosze nie napisal, z palca tego nie wyssal, i bez wzgledu na to, kto co i
      jak mu odpowie, prawda, a szczegolnie ta bolesna pozostanie w swiadomosci wielu
      pokolen.

      Wroclaw stoi przed burza, przed moralna rozprawa z historia tego miasta.
      Nie traccie czasu, zainicjujcie ta debate sami, spojrzcie juz dzis calej prawdzie
      w oczy!
      • Gość: Radca Re: Walus i jego belkot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.02, 23:58
        Walus przestan bredzic - jezeli juz musisz cos napisac to zamiast gornolotnie
        bełkotac o koniecznosci zmierzenia sie z cieniami historii, chowaniu sie w
        schronach atomowych napisz jasno o co ci chodzi.
        • Gość: Walek Re: Walus i jego belkot IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.02, 00:14
          Gość portalu: Radca napisał(a):
          > Walus przestan bredzic - jezeli juz musisz cos napisac to zamiast gornolotnie
          > bełkotac o koniecznosci zmierzenia sie z cieniami historii, chowaniu sie w
          > schronach atomowych napisz jasno o co ci chodzi.

          Problem bierze sie z stad, ze w Polce zazwyczaj nie omawia sie wszystkich
          okolicznosci i konsekwencji tzw. "powojennego statusquo".

          Analiza stanu rzeczy jednoznacznie podwaza polskie mniemanie, jakoby wrzesien
          1939 mial wszystko uzasadniac, prawnie rozstrzygac i moralnie usprawiedliwiac.

          Panstwo Polskie ponisi ogromna wine za przestepstwo wygnania ludnosci z ziem
          niby "odzyskanych" i ogranbienie ich z ich prywatnego mienia. Ta wina ma
          oczywiscie konsekwencje prawne, ale duzo ciekawszy jest fakt, ze nowe generacje
          Wroclawian, wychowane w duchu Europejskim a nie polsko-szowinistycznym, na drodze
          ku moralnej odnowie same od siebie odrzuca standardowe brednie typu "ziemie
          naszych ojcow" czy "tu juz Niemcow nie bylo..."
          Debata na temat "po 45" dopiero przybierze na sile, a to bez wgledu na to, co ja
          tu teraz pisze czy nie pisze.
          • Gość: Agent Re: Walus na wagarach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.02, 14:22
            Walus - co ty robiłes gdy Twoi koledzy chodzili do szkoly i pilnie uczyli sie
            historii (niewazne polskiej czy niemieckiej). Przypuszczam po tym co piszesz,
            ze jezeli nie byles na wagarch, a w klasie to tam "meczylo" sie tylko Twoje
            cialo - duch zas ulatał.
            Gdybys bowiem mial minimalna wiedze historyczna (albo troche zdrowego rozsadku)
            to wiedzialbys, ze przylaczenie do Polski bylych kresow wschodnich Rzeszy nie
            bylo decyzja polska tylko wielkich mocarstw (w sprawie przesunieciach granic
            strona polska nie wiele miala do powiedzenia - Polska zostala pomniejszona o
            prawie 80 tys. km). Wysiedlenia zas byly ich logiczna konsekwencja. Poza tym z
            10 mln mieszkancow tych terenow w momencie obejmowania ich przez polska
            administracje pozostalo okolo 4 mln. Reszta uciekla wczesniej, albo zostala
            wysiedlona przez armie niemiecka.
            Przestan takze "szantazowac" uczestnikow dyskusji oskarzeniami o szowinizm,
            nacjonalizm, brak "europejskosci". Bo prezentowane przez Ciebie argumenty i
            wykladnia przeszlosci dowodza tylko jak wielki jest rozziew miedzy szczytnymi
            deklaracjami a rzeczywistymi intencjami.
            Przestan sie takze zachowywac jak ograniczony piecialatek, ktory dziwi sie, ze
            za swoje dzialania ponosi sie odpowiedzialnosc. Zwlaszcza jezeli te dzialania
            powoduja smierc 50 mln ludzi i pustosza caly kontynent.
            • Gość: mosze Re: Walus na wagarach IP: *.pppool.de 09.03.02, 17:53
              agent, to chyba ty w szkole spales. jakie 50 mln (moze tu nam wyliczysz kto ile
              stracil) dziekuje.
              Polska sie nie domagala, jasne wcale sie nie domagala. Juz po I WS chcala granicy na
              odrze.
              Po II WS jak Stalin powiedzial, ze na wschodzie nic nie dostaniecie i wzamian obiecal
              wam Niemcy Wschodnie. Nie wiedzial ile zdola mu sie wyciagnac od Aliantow to tez
              powiedzial, tylko ze linia Odry i Nysy. Polski rzad nalegal ze musi by Nysa Luzycka,
              Stalin pozostal przy swoim( a co zalatwil to zalatwil). Wiec nie pieprz tu, ze Polacy po
              nic rak nie wyciagali.
              A co do wschodu to dobrze wiesz ze Polacy na Kresach stanowili raptem20- 25%
              ludnosci tego terytorium. I terytorium to zostalo przez Polske podbite w 1920 roku.
              Ach jescze jedno, armia niemiecka nikogo z terenu Niemeic wschodnich nie
              wysiedlala tylko ewentalnie ewakuowala, a to drobna roznic. Ale jak sie w szkole spi
              to sie takich niuansow nie rozroznia.
              • Gość: geniusz Re: Walus na wagarach IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.02, 19:14
                Jezu - zygac mi sie chce ... opowiedz wiecej o tym jak to wygladaly ewakuacje
                pierdolo.
                • Gość: Walek Re: Walus na wagarach IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.02, 19:58
                  Gość portalu: geniusz napisał(a):

                  > Jezu - zygac mi sie chce ... opowiedz wiecej o tym jak to wygladaly ewakuacje
                  > pierdolo.

                  Tylko ze Niemcy z pokora wspominaja czasy 39-45 i wszystkie krzywdy, ktora inni
                  doznali spod ich reki.

                  Zas Polacy sa nadal dumni z ich rownie brutalnych czynow, Polacy nie znaja wielu
                  faktow i dlatego nie posiadaja tez poczucia wlasnej winy, odpowiednio tez
                  wygladaja polskie podreczniki do historii.

                  Zaden Niemiec nie bagatelizuje krzywdy ofiar ich rezimu, zas Polacy robia to
                  powszechnie, przechwalajac sie orderami, zaslugami przy wyganianiu Niemcow ze
                  Slaska. A to jest zasadnicza roznica.
                  Polska nie chce przijac duzo rzeczy do wiadomosci, bo prawda boli, bo klamstwo
                  jest wygodne. Tym samym Polska zatraca prawo do wypominania innym ich
                  historycznej winy.
              • Gość: Agent Re: Moszowska wizja historii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.02, 20:23
                Mosze ja nie bede zastepowal nauczycieli, ktorzy powinni Cie byli edukowac (w
                ostatecznym rachunku pofatyguj sie do biblioteki i znajdz sobie odpowiednia
                literature przedmiotu). Mimo, iz dysponujemy tylko danymi szacunkowymi - w
                zaleznosci od metodologii liczenia roznia sie zatem o kilka procent, straty
                ludnosciowe Europy oscylowaly w granicach 40-43 mln, jezeli dodasz do tego
                takze straty ludnosci krajow pozaeuropejskich to podana przeze mnie liczba 50
                mln jest zdecydowanie zanizona.
                Twierdzenie o "wyciaganiu rak" jest po prostu glupie. Zmiany granic nie sa
                bowiem konsekwencja "wyciagania" przez kogos rak - tylko decyzji zapadajacych
                na konferencjach miedzynarodowych (paradoksalnie przeceniasz znaczenie Polski).
                I w tym przypadku, ze ktos wyciaga rece po cos nie ma zadnego znaczenia.
                Decyduja bowiem wzgledy geopolityczne - glownie interesy, czasmi wzgledy
                moralne i prawa historyczne. Po pierwszej wojnie swiatowej o polskiej granicy
                zachodniej zadecydowal wysilek zbrojny polskiego spoleczenstwa (powstanie
                wielkopolskie i slaskie, decyzje konferencji wersalskiej i plebiscyty takze na
                Slasku.
                Rownie glupie jest zdanie, ze Stalin cos Polakom dal. Zapominasz bowiem, ze w
                Londynie dzialal polski rzad na obczyznie uznany przez wszystkie kraje
                alianckie, ktory opracował akceptowany przez aliantow plan przesuniecia granic
                Polski na zachod. Zapominasz takze albo nie wiesz, ze zarowno w srodowiskach
                politycznych Anglii i USA byly calkiem powaznie rozwazane plany po wojnie w
                ogole likwidacji panstwa niemieckiego, albo zamienienia go w kraj rolniczy.
                Dziekuj Bogu zatem za Stalina, ktory wywolujac "zimna wojne" spowodowal, ze
                alinaci zaczeli juz w 1945 r. patrzyc na Niemcy przez pryzmat ich konfliktow z
                Rosja (stad wstrzemiezliwosc panstw zachodnich wobec polskich oczekiwan -
                podobnie zreszta bylo po pierwszej wojnie gdzie konflikt miedzy Anglia i
                Francja spowodowal, iz zalecenie Komisji Cambona nie zostaly zrealizowane). W
                przeciwnym razie moze mieszkalbys gdzies w Afryce bo tam planowano przesiedlic
                czesc ludnosci niemieckiej, a Polska siegalaby nie do Nysy tylko do Berlina.
                Tym sie Mosze roznimy, ze ty bezmyslnie powtarzasz komunaly, ze Stalin cos
                Polakom dal, ja zas nie sformuluje tezy, ze ocalenie panstwa niemieckiego jest
                zasluga Stalina, ktory po 1945 r. byl dla Churchilla i Trumana wiekszym
                zagrozeniem niz pokonane Niemcy.
                Szczytem glupoty sa zas Twoje dywagacje na temat Polskich Kresow Wschodnich.
                Pomijam juz fakt, ze granice panstwa polskiego w XVIII w. siegaly daleko dalej
                niz polskie granice na wschodzie ustalone w 1921 r. na mocy pokoju Ryskiego (a
                rozbiory byly zlamaniem wszystkich zasad obowiazujacych w stosunkach
                miedzynarodowych). Odzyskanie przez Polske po 123 latach niepodleglosci musialo
                sie zatem odbyc na w konfrontacji z "sasiadami", ktorzy likwidacji I
                Rzeczpospolitej sie dopuscili. Gdybys takze siegnaldo rocznika statystycznego
                to wiedzialbys, ze ludnosc Polska stanowiła na Kresach nie 20-25% tylko ponad
                40%, a np. w woj. lwowskim 57,7%, wilenskim 59,7%, tarnopolskim 49,3%.
                Co do tego czy armia niemiecka nikogo nie wysiedlala - to zostawmy to np.
                kilkaset tysiacom Niemcow, ktorzy opuscili pod przymusem bez przygotownia
                miasto w srodku zimy. Zaplacilo za to zyciem kilkadziesiat tysiecy Niemcow.
                Protestujacych gauleiter Hanke stawial przed plutonem egzekucyjnym (np.
                wiceburmistrza Wroclawia czy burmistrza Brochowa).
                • Gość: Walek Re: Moszowska wizja historii IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.02, 20:53
                  Agent,
                  znowu mieszasz dowoli (jak Ci lepiej pasuje) roznorodne uzasadnienia, bez
                  stosowania rownej miarki oceny, a w tym uzasadnienia historyczne, etniczne,
                  podkreslasz stan dokonany (z ktorym nalezy sie pogodzic, niewazne zasady
                  humanizmu i prawa), polskie prawo do odwetu, wine innych, decyzje innych, prawo
                  do polskiego zaboru (skoro inni wojne wywolali)

                  Ale w jenym punkcie masz racje, wina za granice na Odrze ponosza w znacznej
                  mierze tez alianci. Stalin, Chulchill i Roosevelt sa temu wspolwinni i to w
                  znacznym stopniu. Ten aspekt wymaga osobnych dyskusji.

                  A tak na marginesie, jak myslisz, jak interpretuje Ukraina Twoje uzasadnienie
                  polskiego zaboru ziem wschodnich z roku 1921 ?
                  • Gość: Agent Re: Moszowska wizja historii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.02, 21:22
                    Odpowiem ci jeszcze raz choc merytorycznie to co piszesz po prostu nie
                    kwalifikuje sie do powaznego potraktowania. Powtarzasz bowiem stale to samo -
                    gorzej ze nonsensownie. A nie pojawila sie jedna ciekawa sugestia o
                    odpowiedzialnosci aliantow. Jeszcze moment i zazadasz zadosuczynienia od
                    Amerykanow i Anglikow za zniszczenie Berlina, zbombardowanie Drezna i w ogole,
                    za to ze smieli zakonczyc eksperyment z tysiacletnia rzesza.
                    Poki piszesz ogolne dyrdymaly podlewajac to jeszcze gornolotnymi komunalami o
                    sprawiedliwosci, humanizmie, UE to jakos mozna to zniesc, jak jednak zabierasz
                    sie do pisania o historii to po prostu wola to o pomste do nieba.
                    Mam juz pewnosc, ze historia podobnie jak u Moszego jest Twoja pieta
                    Achillesowa. W przeciwnym razie wiedzialbys, ze wyprawa Pilsudskiego na Wschod
                    byla we wspoldzialaniu ze strona ukrainska - jej efektem mialo byc powstanie
                    niepodleglego panstwa ukrainskiego na czele, ktorego mial stanac ataman S.
                    Petlura. Byla to realizacja program federacyjnego, ktorego zwolennikiem byl
                    Pilsudski. Gdyby ten zamiar sie powiodl to w 1920 r. powstalaby niepodlegla
                    Ukraina. Uniknelaby ona wowczas hekatmby zgotowanej Ukraincom przez Stalina
                    (tylko w latach 1933/32 z powodu glodu zmarlo tam okolo 6-7 mln osob). Ukraincy
                    rzeczywiscie mieli w dwudziestoleciu pretensje do Polakow, ale jednym z
                    glownych powodow byla nie wyprawa Pilsudskiego ale brak determinacji Polakow,
                    ktorzy zaniechali realizacji koncepcji federacyjnej.
                    • Gość: Ati Re: Moszowska wizja historii IP: 194.204.171.* 09.03.02, 21:52
                      Niby Historia po latach pokaże prawdę ... Tylko że zależy jak się na nią
                      spogląda - Bardzo sprawnie obracacie fakty to w jedną to w drugą stronę ...

                      Tylko powiedz Walek o co Ci chodzi ? Bo tak się rozpędziłeś, że nie zdziwię się
                      jak już niedługo napiszesz że w ogóle wszystko to przez Polskę było ...

                      Pozdrowienia dla Agenta.
                      • Gość: Walek Re: Moszowska wizja historii IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.02, 22:40
                        Gość portalu: Ati napisał(a):
                        > Niby Historia po latach pokaże prawdę ... Tylko że zależy jak się na nią
                        > spogląda - Bardzo sprawnie obracacie fakty to w jedną to w drugą stronę ...
                        > Tylko powiedz Walek o co Ci chodzi ? Bo tak się rozpędziłeś, że nie zdziwię się
                        > jak już niedługo napiszesz że w ogóle wszystko to przez Polskę było ...

                        Oczywiscie nie wszystko przez Polske.
                        Ale, podobnie jak i wojny po 45 (Korea, Vietnam, ..., Kuwejt, Irak,
                        Afganistan,...- a co bedzie, zobyczymy), tak i druga woj. ma wielowarstwowa
                        geneze, co porownywalne jest do formy cebuli.
                        Zazwyczaj mowi sie: Hitler byl wszystkiemu winny. Oczywiscie agresywna postawa i
                        agresywne czyny Hiltera sa bezsporne, na ten temyt sam malo pisze, bo sprawy sa
                        jasne.

                        Wazne jest, aby ograniczyc dyskusje na jedna z mozliwych plaszczyzn.

                        Tu ktos poruszyj sprawe Breslau, no to pisze o okolicznosciach powojennej
                        polonizacji Breslau, o historii dzisiejszego Wroclawia.

                        Sprawa jest o tyle trudna, ze gdzie nie spojrzec, tam nalezaloby mniej czy wiecej
                        skorygowac utarte szblony internpetacji historii. Polska skorygowala prawde o
                        Katyniu, ale podobnie nadal malo znanych prawd o innych "Katiniach" (tu w
                        przenosni) mamy jeszcze duzo. Gdyby tylko miec dojscie do archiw, ktore nie tylko
                        w Rosji, w Polse, ale i na Zachodzie nadal sa pod kluczem, dlaczego?
                        Ale fakty, ktore znamy wystarcza zeby podwazyc wiele powojennych dla aliantow
                        wygodnych "prawd", w tym takze wygodnych dla Polski.

                        Reszta do dyskusja nad szczegolami, a byloby o czym dyskutowac.
                    • Gość: Jos Re: IP: *.proxy.aol.com 09.03.02, 22:08
                      Gość portalu: Agent napisał(a):

                      > Odpowiem ci jeszcze raz choc merytorycznie to co piszesz po prostu nie
                      > kwalifikuje sie do powaznego potraktowania. Powtarzasz bowiem stale to samo -
                      > gorzej ze nonsensownie. A nie pojawila sie jedna ciekawa sugestia o
                      > odpowiedzialnosci aliantow. Jeszcze moment i zazadasz zadosuczynienia od
                      > Amerykanow i Anglikow za zniszczenie Berlina, zbombardowanie Drezna i w ogole,
                      > za to ze smieli zakonczyc eksperyment z tysiacletnia rzesza.
                      > Poki piszesz ogolne dyrdymaly podlewajac to jeszcze gornolotnymi komunalami o
                      > sprawiedliwosci, humanizmie, UE to jakos mozna to zniesc, jak jednak zabierasz
                      > sie do pisania o historii to po prostu wola to o pomste do nieba.
                      > Mam juz pewnosc, ze historia podobnie jak u Moszego jest Twoja pieta
                      > Achillesowa. W przeciwnym razie wiedzialbys, ze wyprawa Pilsudskiego na Wschod
                      > byla we wspoldzialaniu ze strona ukrainska - jej efektem mialo byc powstanie
                      > niepodleglego panstwa ukrainskiego na czele, ktorego mial stanac ataman S.
                      > Petlura. Byla to realizacja program federacyjnego, ktorego zwolennikiem byl
                      > Pilsudski. Gdyby ten zamiar sie powiodl to w 1920 r. powstalaby niepodlegla
                      > Ukraina. Uniknelaby ona wowczas hekatmby zgotowanej Ukraincom przez Stalina
                      > (tylko w latach 1933/32 z powodu glodu zmarlo tam okolo 6-7 mln osob). Ukraincy
                      >
                      > rzeczywiscie mieli w dwudziestoleciu pretensje do Polakow, ale jednym z
                      > glownych powodow byla nie wyprawa Pilsudskiego ale brak determinacji Polakow,
                      > ktorzy zaniechali realizacji koncepcji federacyjnej.

                      Zapomniales dodac ze Lennin w czasie rozmow pokojowych chcial Polsce oddac
                      Lewostronna czesc Ukrainy ,ale Grabski ktory byl szefem delegacji polskiej
                      odmowil i domagal sie ze strony Rosji wyplaty w zlocie -niepamietam jakiej sumy-
                      Polska tych pieniedzy oczywiscie nigdy niedostala.
                      A wiec te miliony zaglodzonych Ukraincow Polska czesciowo moze sobie przypisac.
                      Polakom latwo jest pisac o zdradzie zachodu w 1939 a swojej nie pamietaja.
                      • Gość: Agent Re: Jos cos ci dzwoni tylko nie wiesz gdzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.02, 22:21
                        Oswiec wszystkich co to byly za rozmowy - bo cos Ci dzwoni ale nie wiesz za
                        bardzo w ktorym kosciele. Tylko najpierw siegnij do literatury i nie tworz
                        wlasnej historii.
                        • Gość: Jos Re: Jos cos ci dzwoni tylko nie wiesz gdzie IP: *.proxy.aol.com 09.03.02, 22:53
                          Gość portalu: Agent napisał(a):

                          > Oswiec wszystkich co to byly za rozmowy - bo cos Ci dzwoni ale nie wiesz za
                          > bardzo w ktorym kosciele. Tylko najpierw siegnij do literatury i nie tworz
                          > wlasnej historii.

                          Rozmowy pokojowe w Rydze.
                • Gość: Tytus Re: Moszowska wizja historii IP: *.mitre.org 14.03.02, 13:42
                  Gdzie byly granice Polski w XVIII wieku na zachodzie ? Polskie interesy
                  polityczne i gospodacze byly zawsze skierowane ku wschodowi, nie na zachod!
    • pralka_frania Re: BRESLAU 09.03.02, 20:56
      a mury runa....runa...runa

      poza tym - znalezione nie kradzione!!!!

      wy zescie nam dzisiaj adasia podmienili wiec nie fikajcie bo jutro nie bedzie
      sniegowych kul, tylko natre svena sniegiem i dopiero bedzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka