Dodaj do ulubionych

Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach scho...

16.12.11, 09:52
Oto ludzi, którzy będą żyć za cudze pieniądze ciągle wyciągając ręce po więcej. W dodatku strasznie nieodpowiedzialni! Jak można zachodzić w ciąże nie mając pracy ani nawet mieszkania!? W dodatku Basia jest niewykształcona, więc pracy żadnej nie znajdzie, bo nawet sprzątaczki chcą teraz z minimum średnim. MOPS oferuję im pomoc a oni jej nie chcą, bo musieliby mieszkać oddzielnie. Jasne, przecież lepiej spać po klatkach schodowych zamiast w ciepłym miejscu z łóżkiem. A co im stoi na przeszkodzie, żeby za dnia się spotykać, spędzać czas a na noc każdy do swojego ośrodka? Nic...
Ta Basia w ogóle nie myśli o zdrowiu swojego dziecka! W ośrodku urodziłaby i miała by ciepło, jedzenia a na ulicy?? Co ona chce rodzić na klatce schodowej a może w piwnicy??
Jaką przyszłość będzie mieć to biedne dziecko z taką bezmyślną i nieodpowiedzialną matką??
Oczywiście, że trzeba jej dziecko zabrać i Basię wykastrować, żeby nie zachodziła w kolejne ciąże!




Obserwuj wątek
    • kalam07 Do LG na taśme niech idą 16.12.11, 10:05
      tam cały czas brakuje rąk do pracy płacą niewiele ale dla niewykwalifikowanych to jest szansa na zarobek
      • Gość: gość Re: Do LG na taśme niech idą IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.12.11, 09:06
        Taki los w TEJ polsce moze spotkac kazdego prostego czlowieka. Ten rzad zlodzieji bez empati i sadystow trzyma swoja noge na gardle lezacego na ziemi ludu dociskajac powoli i smiejac sie przy tym...

        Patrzecie co z nas zrobili... sterroryzowane, sadystyczne bestie, ktore w drugim czlowieku widza tylko konkurencje i zagrozenie dla wlasnej, oplakanej egzystencji. Zwierzeta maja wiecej godnosci.

        Wszystko po to, aby najwieksi sadysci mogli zyc w niewyobrazalnych, niepotrzebnych, zbytecznych luksusach, ponizajac i ublizajac tym, ktorych uczynili biednych. Za ich dobrobyt cierpiec musi wielu.

        Tak wyglada naprawde SOLIDARNOSC polakow
    • nazimno Ty, wredna84, znajdziest recepte na wszystko. 16.12.11, 10:12
      To przypomina lata 1933-1945 z eznanaj nam historii.

      Tak wlasnie wtedy probowano "rozwiazywac problemy".

      Jestes ZALOSNA istota.

      PS
      Nick sobie dobralas perfekcyjnie.

      • 2doxa Re: Ty, wredna84, znajdziest recepte na wszystko. 16.12.11, 10:18
        A ja uwazam, ty ty jestes zalosna/y a ona ma 100% racji. Zycie to nie bajka a my, czlonkowie spoleczenstwa, nie jestesmy od dojenia przez cwaniakow.

        Bycie nagradzanym za zle decyzje zyciowe to tzw. moralny hazard. Zachodzenie w ciaze bedac gowniara bez kasy to glupota, za ktora niestety zaplaci i matka i dziecko.

        Tak ten ludzki chwast bedzie sie rozmnazal w nieskonczosc ;/
        • nazimno tak wlasnie zaczyna sie faszyzm... 16.12.11, 10:24
          ...powoli, wstaje na nogi i zaczyna isc zdecydowanym krokiem...

          Ktoregos dnia maszeruja juz setki,...takich jak ty, niestety.


          PS
          Ten cytat:" > Tak ten ludzki chwast bedzie sie rozmnazal w nieskonczosc ;/"
          przeczytaj jeszcze raz i przyjmij, ze pasuje do ciebie jak ulal.
          • Gość: mmm Re: tak wlasnie zaczyna sie faszyzm... IP: *.dynamic.mm.pl 16.12.11, 10:30
            ty antyfaszysta, to daj im swoje mieszkanie i pieniadze
            • nazimno idiota jestes 16.12.11, 10:35
              • Gość: Max Re: idiota jestes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 10:40
                Nie przypasowała propozycja? Za to złodziejską rękę widziałbyś w kieszeni podatników? Ja nie zamierzam płacić na półgłówków, wystarczająca ich ilość mnie okrada w podatkach. Dość!
                • nazimno Co do zlodziejskiej reki. 16.12.11, 11:04
                  Jestes podwojnym idiota.

                  ONI NIC NIE UKRADLI.
                  NIC NIE ZAMIERZAJA UKRASC.
                  NIE POPELNILI ZADNEGO PRZESTEPSTWA.

                  To tacy jak TY, PAJACU, chca ich okrasc z przyszlosci.
                  I to definitywnie.
                  Zupelnie jak faszysci, ktorzy sformulowali sobie wygodna teorie "ostatecznych rozwiazan".

                  ZALOSNI JESTECIE.
                  • Gość: co nie Re: Co do zlodziejskiej reki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 11:14
                    TO PAJACU WEŹ ICH POD SWÓJ DACH I DAJ IM JEŚĆ. JA ROZUMIEM ŻE TY WIESZ W JAKIEJ ONI SĄ SYTUACJI BO PATOLOGIA ZAWSZE ZROZUMIE PATOLOGIE.
                    • nazimno b.k. 16.12.11, 11:17
                  • Gość: Max Re: Co do zlodziejskiej reki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 11:30
                    Cóż, okazałeś się chamem i prostakiem, co jednak mnie nie zaskakuje, zastanawia mnie jedynie, czy to złośliwość czy obciążenie genetyczne - obstawiam to drugie.
                    • nazimno W twoim wypadku nie trzeba "obstawiac". 16.12.11, 11:41
                      Widac jak na dloni, kim jestes, brunatny idioto.
                      • Gość: Max Re: W twoim wypadku nie trzeba "obstawiac". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 13:29
                        Obrzucasz wszystkich inwektywami genetyczny kretynie, lecz się gnido.
                        • nazimno Zapomniales dodac "zasluzonymi". 16.12.11, 16:29
                          (inwektywami)

                          Poza tym, w zasadzie, tamto slowo bylo dla ciebie i tak zbyt tolerancyjne i jako eufemizm,
                          bardzo lagodne.

                          PS
                          Faszystowskie tyrady z duzym upodobaniem stosowaly slowo "GNIDA", zupelnie tak jak
                          ty to robisz wlasnie teraz. Wiec moja uwaga o powrocie tej ideologii w nowym
                          wydaniu byla jednak uzasadniona.



                          • Gość: Max Re: Zapomniales dodac "zasluzonymi". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 19:51
                            Nie traktuj moich zwrotów per kretyn czy idiota jako obraźliwe - to diagnozy.
                            • nazimno Jestes konowalem. Diagnozy sa do dup...y 19.12.11, 10:22
                              Jak nisko trzeba juz lezec...
                              Brunatny durniu.
              • Gość: gość Re: idiota jestes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 11:13
                Idiota to niestety ty i twoja rodzina.
                • nazimno A ja o Twojej rodzinie nie pisze. 16.12.11, 11:17
                  Ja pisze o rozwiazaniu problemu.

                  Idiota wiec jestes podwojnym, poniewaz atakujesz czyjas rodzine BEZ POWODU.

                  PS
                  Mam napisac cos o twojej Rodzinie?
                  Owszem. Zycze im Spokojnych Swiat!
                  (nie tobie, oczywiscie)
          • 2doxa Re: tak wlasnie zaczyna sie faszyzm... 16.12.11, 12:54
            Juz inni dyskutanci probowali wytlumaczyc ci, ze sie mylisz.

            Tym ludzom nie sa sie pomoc. Przepala kazde pieniadze i przyjda po wiecej. Sterylizacja to jedyna opcja powstrzymania tego, zebys za 18 lat nie przeczytal o mlodej kobiecie, ktora mieszka na klatce schodowej, albo o czlowieku zabitym przez mloda cpunke w ciazy, bo potrzebna byla jej kasa na dzialke.

            Ale jezeli uwazasz inaczej - wez ich pod swoj dach. Tylko zabierz te twoje komunistyczne lepkie lapy z naszych kieszeni.
            • 1410_tenrok doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacetów... 16.12.11, 14:31
              Ze też 70 lat po wojnie muszę czytać tok ohydne wpisy na tym forum? Ta pierwsza idiotka pisze o kastracji, ty już lepiej: o sterylizacji. Dokładnie jak w Niemczech Hitlerowski lub w Szwecji albo w Peru: niepotrzebnych sterylizować lub kastrować!
              Wyobraź sobie panienko, że ten stan rzeczy odpowiada systemu obowiązujący w temto kraju! Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Ci ludzie byli w domach dziecka. Tam niczego ich nie nauczono. A kiedy skonczyli 18 lat wywalono ich na ulice. I ty debilko chcesz tą biedną kobietę wysterilizować?????

              Ohyda!!!!

              PS.
              Uważaj, aby ktoś ciebie nie zapragnął wysterlizować, kiedy ci sie nążka powinie i znajdziesz sie na samym dnie. A właśnie tego ci życzę, abyś z perspektywy dna poznała lekkość bytu!!!!
              • polska_baba Ci ludzie są "produktem" domów dziecka 16.12.11, 16:20
                Są nieodpowiedzialni, bo nikt ich nie nauczył odpowiedzialności. Są niezaradni, bo zaradności ich też ich nie nauczono. Przepuścili pieniądze? A ktoś powiedział im, jak mają nimi gospodarować? Są roszczeniowi, bo w domu dziecka nauczyli się, że państwo odpowiada za ich utrzymanie. Dopóki byli małoletni państwo musiało im wszystko dać, w 18 urodziny to się skończyło - jednego dnia. Ciekawa jestem, kto z piszących tu o pasożytach dałby sobie radę wyrzucony z domu w 18 urodziny, bez żadnego oparcia w rodzinie, bez zawodu, bez podstawowych umiejętności.

                Chcą być razem, bo tylko siebie mają, trudno mieć do nich o to pretensje.
                Dziewczyna miała 9 lat, jak rodzina adopcyjna(!) ją oddała do domu dziecka. Zwrócili ją jak przedmiot. Dzieci nie są ideałami i często nie spełniają oczekiwań rodziców, prawie każdy rodzic miał ze swoimi dziećmi jakieś problemy (najczęściej w okresie dojrzewania), ale SWOICH dzieci się nie oddaje!

                W tej chwili oni spotykają się z otwartą wrogością ze strony osób z opieki społecznej. Nic więc dziwnego, że nie chcą przyjąć propozycji zamieszkania w schroniskach, a jest to chyba w tej chwili jedyne wyjście, zwłaszcza w przypadku tej dziewczyny, którą ktoś musi nauczyć opieki nad dzieckiem. Pracownicy socjalni, zamiast straszyć, powinni próbować ich przekonać. Ci ludzie potrzebują rozmowy, terapii, ukierunkowania, okazania życzliwości. Groźbami i odmową pomocy osiągnie się przeciwny skutek, to pchanie ich w kierunku patologii.
                • Gość: bezsens Re: Ci ludzie są "produktem" domów dziecka IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.11, 22:19
                  jakiej opieki nad dzieckiem ma się ta dziewczyna nauczyć? I gdzie?
                  Miała szansę, i co? Zmarnowała. Dostała trochę kasy na start (5000 zł piechotą nie chodzi, daj im drugie tyle) i co? Wydała na ciuchy...

                  Ręce opadają, sama dyrektorka przyznaje się do porażki edukacyjno-wychowawczej w tym wypadku. Dochodzę niestety do wniosku, że faszyści mieli rację - wychowywać albo dziewczyny 'pod kloszem' albo chłopców 'w żelaznej dyscyplinie' i wtedy społeczeństwo zdrowieje. Jestem przeciwny takiemu postępowaniu, lecz gdy czytam te historie (te histerię?) to mi się zyć odechciewa...

                  No bo wytłumacz mi, w imię czego - ja, wykształcony młody, pracujący człowiek, mam czegoś odmawiać swojej rodzinie, oddając część zarobku w podatkach (nie takich znowu małych), aby utrzymywać 'ludzi' tego pokroju? No powiedz. Dlaczego moje dziecko nie ma dostać 'nowych ciuchów' czy 'dobrego jedzenia - na życie' a tamci dostali i przepitolili? Też bym chciał, aby moje dziecko dostało taki zastrzyk gotówki, gdy tylko będzie pełnoletnie. Zakładając, że będzie mnie stać na opłacenie czynszu w wynajętym mieszkaniu - w sumie wydam niewiele więcej. Pokój na strasznym zapiździu to koszt rzędu 300-400 zł za miesiąc na dwie osoby. 5000 zł wystarczyłoby więc na ponad 100 czynszów i jeszcze by coś zostało na wyżywienie.

                  A tu co? Mała i już dziecko. On bez pracy. Ważne, że się kochają. Dobre i to, a nie ofiara gwałtu czy 'biologiczny ojciec nieznany', ale to nie jest jedyny argument, aby takim życie ułatwiać. Dziecko jak najszybciej po porodzie odebrać i dać 'normalnie myślącym' ludziom na wychowanie - to jedyny sposób. Inaczej nigdy nie przerwiemy tego łańcucha i tego 'dokładania dla biednych'. Moge spokojnie przekazywać na wybraną przez siebie fundację 1% podatku. Mogę dać orkiestrze świątecznej pomocy, mogę dać anonimową wpłatę dla ludzi, którzy tego potrzebują. Ustawicznego, ponad 15letniego okresu płacenia na takich darmozjadów - nie akceptuję. Pomoc ukierunkowana to jest dobry krok. Gdyby nie było pomocy to nie byłoby takich problemów. Patrz, co się dzieje w anglii - tam młode dziewczyny zachodzą w ciążę, bo mogą się wtedy usamodzielnić - zasiłki na samotną matkę i dziecko są tak duże, że mogą spokojnie opuścić dom rodzinny. I z tego 'prawa' korzystają. Gdyby zamiast marchewki był kij (chociażby w postaci ostracyzmu społecznego) to panna jedna z drugą 3x się zastanowią nad niezabezpieczonym współżyciem i wyborem 'przypadkowego' dawcy nasienia (bo inaczej takiego ojca rodziny nazwać niestety nie można - nie zrealizuje się bez stałej pracy w roli ojca, bez pieniędzy nie jesteś ojcem - prawo biologicznego utrzymania i wychowania potomstwa). Można klepać biedę, żyć z plonów ziemi - to jest niestety 'ciężka praca' a tu - widocznie nie ma chęci do ciężkiej pracy. Umyć się można nawet w publicznej toalecie, mydło często-gęsto jest 'gratis', a wbrew pozorom takich przybytków wcale nie ma aż tak mało - często podróżuję pociągami i muszę np. umyć ręce i twarz po nocce w pociągu - spokojnie na każdej większej stacji jest toaleta, w której co prawda śmierdzi, ale umyć się można. Dlatego argument, iż wywalono go z pracy też jest o kant tylka rozbić. Gdyby chciał, to by czysty przychodził. Nie chciało mu się albo kombinował coś na boku (np sprzedawał zapiekanki a zysk do własnej kieszeni - częsta sytuacja), albo tez był bardzo niesumienny.

                  Wybacz, ale ja - pracując bardzo ciężko, jeszcze nie jestem w stanie zapewnić bytu swojej rodzinie. Dlatego mam jedynie samodzielnie utrzymującą się żonę i dziecko odkładamy 'na lepsze zarobki i czasy'. Niestety czas ucieka. A ci co? Już sobie dziecko 'machnęli' i zadowoleni wyciągają pieniądze od państwa (albo zaczną, najpierw becikowe, potem dodatek i zasiłek etc). W sumie wydamy olbrzymią sumę pieniędzy, sami biedując i oni biedując. A chyba nie o to chodzi, aby ci co ciężko pracują mieli dokładnie tak samo, jak ci co nie pracują wcale, prawda?

                  Jak się nie myśli, to potem są ludzkie dramaty. No i co zrobić?
                  • polska_baba To co proponujesz? Eutanazję? 16.12.11, 23:33
                    Cały Twój post to jedna wielka skarga, że musisz na takich płacić. I pochwała faszyzmu.

                    > Dlaczego moje
                    > dziecko nie ma dostać 'nowych ciuchów' czy 'dobrego jedzenia - na życie' a
                    > tamci dostali i przepitolili? Też bym chciał, aby moje dziecko dostało taki
                    > zastrzyk gotówki, gdy tylko będzie pełnoletnie.

                    To w czym problem - oddaj dzieciaka do domu dziecka i Twoje dziecko również dostanie na 18. urodziny 5 tys. zł + kopa w d... za bramę na ulicę. Zobaczysz, jak Ci dzieciak będzie wdzięczny...

                    Nie chce mi się nawet czytać Twoich jęków, jaki to jesteś nieszczęśliwy, bo z Twoich podatków (rozumiem, że płacisz ich miliony rocznie) jakieś straszne kwoty idą na utrzymanie młodzieży z domów dziecka.

                    Nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć, że nie można oczekiwać od ludzi skrzywdzonych i skrzywionych psychicznie takiego rozumowania i takiej odpowiedzialności, jak od ludzi wychowanych w normalnych domach rodzinnych.

                    5 tys. zł na trzy miesiące, jak się nie ma gdzie mieszkać i jak się nie umie gospodarować pieniędzmi, to nie jest duża suma. 5 tys. to wg Ciebie zmarnowana szansa. Szansa na co? Na urządzenie się w życiu, jak się nic nie ma? Ja nie chciałabym się znaleźć na ulicy, bez domu, bez pracy, bez oparcia w rodzinie, za to z 5 tys. w kieszeni. Szokuje mnie, że Was tak te 5 tys. boli.

                    W Polsce, żeby eksmitować menela demolującego mieszkanie i zatruwającego życie sąsiadom, trzeba mu dać lokal zastępczy, a 18-latka można wyrzucić z domu dziecka, który od jakiegoś czasu jest jego domem - wystarczy mu dać 5 tys.

                    Ta sytuacja jest przez takie myślenie, jak Wasze. Nic nie musimy robić, żeby zmienić system, bo to jest wina tych dzieci, że one nie potrafią samodzielnie żyć - bo przecież w momencie pobrania 5 tys. zł powinna na nie spływać z nieba łaska oświecenia, która nimi pokieruje. Nie spływa? To ich wina! Zapewne w swych wrednych umysłach jakoś blokują napływ życiowych mądrości.
                    • Gość: bezsens Re: To co proponujesz? Eutanazję? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.12.11, 00:32
                      baba pełną gębą (czyt. materialistka), dla twojej informacji - w swoim poście ZAWARŁEM RÓWNIEŻ INNE TEZY, ale dla ciebie kasa najważniejsza.

                      Podsunęłaś super pomysł - oddać prawie 18-latka do domu dziecka, a potem 'nazad' zaadoptować. Jak usłyszy, że za taki 'szwindel' od 'kochających rodziców' dostanie 5 tysiów na rękę, to na pewno się zgodzi. Daj mi takiego, który się nie zgodzi....

                      > Nie chce mi się nawet czytać Twoich jęków, jaki to jesteś nieszczęśliwy,

                      przecież nie ma przymusu, prawda? Ktoś ci płaci za czytanie wypowiedzi mądrych ludzi na forum? Daj cynk, chętnie dorobię czytając opinie malkontentów. Tak 10 gr od sztuki komentarza - będę milionerem!

                      > bo z Twoich podatków (rozumiem, że płacisz ich miliony rocznie) jakieś straszne kwoty
                      > idą na utrzymanie młodzieży z domów dziecka.

                      Miliony to nie, ale gdyby policzyć całą moją rodzinę (adopcje się w rodzinie zdarzają a już na pewno zdarzają się wypadki 'przejęcia władzy rodzicielskiej' przez matki chrzestne etc) to już są naprawdę grube 'miliony'. Nie każdy ma wyłącznie malutką rodzinę 2+1 i żadnych braci i sióstr. Są jeszcze inni, którzy są 'rodziną' nie tylko z definicji i małżeństwa, ale przez 'pokrewieństwo krwi' i wspólne nazwisko.

                      > Nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć, że nie można oczekiwać od ludzi skrzy
                      > wdzonych i skrzywionych psychicznie takiego rozumowania i takiej odpowiedzialno
                      > ści, jak od ludzi wychowanych w normalnych domach rodzinnych.

                      A możesz wytłumaczyć, czemu nie? Bo dla mnie jest to ABSOLUTNIE NORMALNE - wymagać od nich zachowania dokładnie takiego samego, jakiego oczekuję od swoich dzieci. Moje dzieci miały tylko mnie i żonę, a tamte całe olbrzymie instytucje, które miały ich edukować (ergo - powinny dostać nawet lepsze przygotowanie do życia niż moje dzieci). Będę wymagał, a co, ty mi zabronisz? Może od razu powiedzmy sobie, że dzieci z domów dziecka to produkt gorszy jakościowo, bo nikt ich nie chciał zaadoptować, a z tego tytułu musimy się wszyscy zrzucać na ich życie, bo to nasz zasmarkany obowiązek, motyla noga!

                      > 5 tys. zł na trzy miesiące, jak się nie ma gdzie mieszkać i jak się nie umie go
                      > spodarować pieniędzmi, to nie jest duża suma.

                      Jak dla kogo. Ja bym chętnie wziął, bo miałem w wieku 18 lat, gdy się usamodzielniłem, dużo mniej oszczędności.

                      > 5 tys. to wg Ciebie zmarnowana szansa. Szansa na co? Na urządzenie się w życiu, jak się
                      > nic nie ma?

                      Ma się młodość, edukacja jest zapewniona, można startować np. na studia dzienne i ubiegać się miejsce w akademiku oraz stypę socjalną (a przynajmniej tak było jeszcze do tamtego roku akademickiego) - zostaje około 250-300 zł na życie - i to wystarcza, możesz mi wierzyć.

                      > Ja nie chciałabym się znaleźć na ulicy, bez domu, bez pracy, bez oparcia w rodzinie, za to
                      > z 5 tys. w kieszeni.

                      Zdecydowanie wolałabyś zostać w takiej sytuacji z pustym portfelem? Bo nie rozumiem. Oparcie wynikające z posiadania rodziny nie zapewni ci pracy ani wykształcenia ani nie zagwarantuje sukcesów w życiu dorosłym. Do rodziców się dzwoni i od czasu do czasu odwiedza, bez tego można nieźle sobie radzić tylko trochę smutno (widziałem po sobie).

                      > Szokuje mnie, że Was tak te 5 tys. boli.

                      Nas, czy ciebie?

                      > W Polsce, żeby eksmitować menela demolującego mieszkanie i zatruwającego życie
                      > sąsiadom, trzeba mu dać lokal zastępczy,

                      tak, np metalowy barak z dostępem do wody za 200 zł. Takie teraz mamy prawo i to nie od dzisiaj, a poza tym w starym prawie - lokal zastępczy był na max 6 m-cy a potem wyjazd na krawężnik, wiec nie demonizuj. Gorzej było z matkami z małym dzieciem albo dziewczynami w ciąży (okres ochronny).

                      > a 18-latka można wyrzucić z domu dziecka, który od jakiegoś czasu jest jego domem -
                      > wystarczy mu dać 5 tys.

                      Dokładnie tak. Wybacz, ale ja urabiałem się w wakacje po łokcie, aby odłożyć na mieszkanie i było to dużo wcześniej niż w momencie osiągnięcia pełnoletności. Łapałem wszystkie fuchy zgodnie z zasadą 'żadna praca nie hańbi' - od roznoszenia ulotek po roznoszenie papierów w biurze (wielki biurowiec bez windy) i jakoś nie płakałem, że jestem taki młody i zaraz nie będę miał dachu nad głową i o-jezus-maria-co-ja-zrobię-za-jedynie-5tys.... To jest myślenie typowo roszczeniowe, które ty w dodatku popierasz... aż dziwne.

                      > Ta sytuacja jest przez takie myślenie, jak Wasze.

                      Oczywiście, my myślimy wyłącznie o tym, aby zrobić dziecko i oddać do domu dziecka, czekając na nie kilka lat aż nas będzie na nie stać... tak, masz rację - to MY tak postępujemy. A jak w rodzinie trafi się nieszczęśliwy wypadek i dwoje rodziców umrze, to my nie zajmujemy się dziećmi tylko od razu rzucamy się na ich mieszkanie/dom i majątek rodzinny zostawiając dzieci na bruku. Tak - to właśnie my. Ograniczeni emocjonalnie i intelektualnie 'polacy'.

                      Dziecko, gdzie ty żyjesz? W Afryce, gdzie umierające dzieci lepiej zjeść niż wyrzucić na śmietnik? Tu jest cywilizacja!

                      > Nic nie musimy robić, żeby zmienić system, bo to jest wina tych dzieci, że one nie potrafią samodzielnie żyć

                      Och nie. To jest NASZA wina, że ONE przepieprzyły całe młode życie olewając nauczycieli i psychologów, szansę na edukację, popadając w nałogi, robiąc dziecko w ciągu roku od wyjścia z bidula.... To wszystko NASZA wina.

                      > bo przecież w momencie pobrania 5 tys. zł powinna na nie spływać z nieba łas
                      > ka oświecenia, która nimi pokieruje. Nie spływa? To ich wina!

                      Sugeruję zmianę proszków, za dużo tych pieniędzy przed oczami masz. A tak co do tematu - i owszem - to ich wina. Powinny 'dorosnąć do życia' i 5 tys to nie jest tak mało na start.


                      > Zapewne w swych wrednych umysłach jakoś blokują napływ życiowych mądrości.

                      Raczej zwyczajnie w świecie chęć przekazania mądrości np. przez wychowawców i nauczycieli mają głęboko w poważaniu. Zjawisko obecnie obserwowane powszechnie wśród młodzieży. Nie tylko tej porzuconej do bidula. Po prostu - jak nie odczuwają takiej potrzeby, bo wiem, jak jest w 'bidulach' i tam się bardzo o dzieci dba w każdym względzie, to one nie mają 'parcia' na usamodzielnienie się. Smutna prawda.

                      I proszę cię - nie rób z każdego dziecka ofiary. Ja sobie świetnie poradziłem, choć nigdy nie załapałem się do systemu opieki nad nieletnimi, choć spełniałem kryteria...
                      I wyszedłem na ludzi.
                      • vogon.jeltz Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 00:48
                        Gość portalu: bezsens napisał(a):

                        > I wyszedłem na ludzi.

                        Nie wydaje mi się
                      • polska_baba Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 02:06
                        > Ja sobie świetnie poradziłem,
                        > choć nigdy nie załapałem się do systemu opieki nad nieletnimi, choć spełniałem
                        > kryteria...
                        > I wyszedłem na ludzi.

                        Może właśnie dlatego wyszedłeś (gratuluję!), że się nie załapałeś do tego wspaniałego systemu.

                        Jakoś nie doczytałam się odpowiedzi na moje pytanie zawarte w tytule, może dlatego że nikt mi nie płaci za czytanie tych postów.

                        > Podsunęłaś super pomysł - oddać prawie 18-latka do domu dziecka, a potem 'nazad
                        > ' zaadoptować. Jak usłyszy, że za taki 'szwindel' od 'kochających rodziców' dos
                        > tanie 5 tysiów na rękę, to na pewno się zgodzi. Daj mi takiego, który się nie z
                        > godzi....

                        Tylko że dla tamtych dzieci to jest tragedia, a nie "szwindel", jak to sobie lekko traktujesz.

                        > Bo dla mnie jest to ABSOLUTNIE NORMALNE - wymagać
                        > od nich zachowania dokładnie takiego samego, jakiego oczekuję od swoich dzieci.
                        > Moje dzieci miały tylko mnie i żonę, a tamte całe olbrzymie instytucje,
                        > które miały ich edukować (ergo - powinny dostać nawet lepsze przygotowanie do
                        > życia niż moje dzieci).

                        Twoje dzieci miały nie "tylko", ale "aż" Ciebie i Twoją żonę, a tamte tylko "olbrzymie instytucje", które - jak bardzo słusznie napisałeś - "miały" je edukować. Jak tego nie rozumiesz, no to trudno, nie wszyscy są w stanie wszystko pojąć.

                        > Dziecko, gdzie ty żyjesz?

                        To taki protekcjonalny zwrot, który ma mi pokazać, że jestem gó...arą nie mającą pojęcia o życiu. Tylko trochę nietrafny, bo ja mam 57 lat, męża i 27-letniego syna. I też płacimy podatki.

                        > Dokładnie tak. Wybacz, ale ja urabiałem się w wakacje po łokcie, aby odłożyć na
                        > mieszkanie i było to dużo wcześniej niż w momencie osiągnięcia pełnoletności.
                        > Łapałem wszystkie fuchy zgodnie z zasadą 'żadna praca nie hańbi' - od roznosze
                        > nia ulotek po roznoszenie papierów w biurze (wielki biurowiec bez windy) i jako
                        > ś nie płakałem, że jestem taki młody i zaraz nie będę miał dachu nad głową i o-
                        > jezus-maria-co-ja-zrobię-za-jedynie-5tys.... To jest myślenie typowo roszczenio
                        > we, które ty w dodatku popierasz... aż dziwne.

                        To musiałeś chyba tony tych ulotek dziennie roznosić, skoro zdołałeś zarobić na mieszkanie. I to jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności. Jeszcze napisz, że pracowałeś 24 godziny na dobę przez 7 dni tygodnia, będziesz jeszcze bardziej wiarygodny.

                        > To jest NASZA wina, że ONE przepieprzyły całe młode życie olewając nau
                        > czycieli i psychologów, szansę na edukację, popadając w nałogi, robiąc dziecko
                        > w ciągu roku od wyjścia z bidula.... To wszystko NASZA wina.

                        Winą społeczeństwa jest akceptowanie istnienia "biduli" i takiej w nich opieki i edukacji, jaka tam jest.

                        Skoro wyznajesz filozofię: "ja miałem kiepsko, to niech inni też tak mają", to dyskusja jest bezcelowa. Ludzie, którzy doznali biedy w młodości, a potem do czegoś doszli, są często bezwzględni dla innych w podobnej sytuacji. To trochę jak fala w wojsku - wcześniej byłem kotem, to teraz przyp...lę jakiemuś kotu. Nie zaskoczyłeś mnie.
                        • vogon.jeltz Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 02:31
                          polska_baba napisała:

                          > To musiałeś chyba tony tych ulotek dziennie roznosić, skoro zdołałeś zarobić na
                          > mieszkanie. I to jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności. Jeszcze napisz, że
                          > pracowałeś 24 godziny na dobę przez 7 dni tygodnia, będziesz jeszcze bardziej
                          > wiarygodny.

                          Oj, no przecież nie zauważyłaś, że jak kto się przechwala, do czego to nie doszedł ciężką pracą zaczynając od zera, to albo okazuje się, że do niczego nie doszedł, bo jego dobrobyt zasadzony jest na kredytach i przy odrobinie życiowego pecha może błyskawicznie zjechać o kilka szczebli w dół drabiny społecznej - albo jest to biznesmenel, który zdobył kasę na przekrętach, złodziejstwie, układach i oszukiwaniu pracowników poprzez płacenie im niewielkiego ułamka rzeczywistej wartości ich pracy. I w obu przypadkach zrozumiały jest brak empatii, nienawiść i pogarda wobec tych, którym się w życiu nie powiodło. Pierwszy w ten sposób ukrywa strach, jak krucha i cienka jest bariera oddzielająca jego uporządkowany świat od świata "ludzkich odpadów". Drugi na pogardzie dla człowieczeństwa zbudował swój dobrobyt.
                      • Gość: dashka Re: To co proponujesz? Eutanazję? IP: *.internetia.net.pl 17.12.11, 13:24
                        Wiesz, co bezsens, wiesz czego ci w zyciu brak? POKORY. Jestes taki pewny siebie, taki wspaniały, tak sobie genialnie poradziles.
                        Modl sie, Bezsens, zeby ciebie ani twoich bliskich los nie przeczołgał jak te biedne dzieciaki z domu dziecka.
                        Bo los lubi przeczołgiwac takich zadufanych w sobie, pozbawionych empatii egoistów.

                      • Gość: nocnasowa Re: To co proponujesz? Eutanazję? IP: *.play-internet.pl 17.12.11, 15:33
                        do "bezsens"
                        Daj sobie człowieku spokój!! Ta banda pieniaczy bardzo chętnie rozdaje cudze. Może przed świętami muszą uspokoić swoje sumienie?? Ale skoro są tak bardzo współczujący to niech się wykażą. Proponuję niech "nazimno", "polska_baba", "vogon.jeltz" i paru innych społeczników złożą i wynajmą tej "nierozgarniętej parce" mieszkanie, kupią wyprawkę (jedną, potem drugą, potem ....... bo przecież na jednym dziecku się nie skończy) i ich utrzymują, bo przecież oni są tacy poszkodowani przez los. Idą święta to może jeden z drugim ich zaprosi do siebie przecież są tacy współczujący? Obawiam się, ze tylko tutaj w internecie.
                        My "faszyści" (ja to chyba podwójny bo też pochodzę z patologii a jednak chciało mi się chodzić na kursy i żyłem na początku za pożyczone pieniądze bo nikt mi nie dał 5 tys zł i nie popieram takiego "dawania") wyciąganiu ręki mówimy stanowcze NIE!!! Pomagać owszem tak, ale tym którzy na prawdę potrzebują pomocy. Paniusi nie chce się uczyć i nie chce się pracować a państwo ją ma utrzymywać? To chyba jakiś żart!!!
                        • vogon.jeltz Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 16:33
                          Gość portalu: nocnasowa napisał(a):

                          > Ta banda pieniaczy bardzo chętnie rozdaje cudze.

                          Żadne cudze, kmiocie. Tak samo jak ty płacę podatki (pewnie nawet większe niż ty!) i w związku z tym mam prawo wypowiadać się, na co wolałbym, by zostały przeznaczone. I zdecydowanie wolę, żeby z tych podatków pomóc tym ludziom w sensowny sposób teraz, niż później marnować moje pieniądze na zwalczanie patologii i przestępczości. Co więcej, czuję się do tego zobowiązany, bo to że mieli przeje.bane dzieciństwo w bidulu i że mają przeje.bane teraz też zafundowano im za moje podatki.

                          A podatki będziemy i tak płacić, choćby nam się nie podobały cele, na jakie większość zechce je przeznaczyć, bo taka jest ich idea. Jak ci się nie podoba, to istnieją kraje, w których nie ma podatków i żadnej pomocy społecznej. Somalia na przykład.

                          > bo też pochodzę z patologii

                          Jak widać człowieka z patologii wyciągnąć łatwo - patologię z człowieka już dużo trudniej.
                    • nikodem_73 Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 01:44
                      polska_baba napisała:
                      > Nie chce mi się nawet czytać Twoich jęków, jaki to jesteś nieszczęśliwy, bo z T
                      > woich podatków (rozumiem, że płacisz ich miliony rocznie) jakieś straszne kwoty
                      > idą na utrzymanie młodzieży z domów dziecka.

                      A jakie ma to znaczenie ile płaci? Bo to się fajnie mówi - "to tylko XXX zł", a pan deficyt co roku do nas przychodzi. I w tym roku też przyjdzie pomimo tego, że za zeszłoroczną pensję to już się nie da tyle samo kupić.

                      > Nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć, że nie można oczekiwać od ludzi skrzy
                      > wdzonych i skrzywionych psychicznie takiego rozumowania i takiej odpowiedzialno
                      > ści, jak od ludzi wychowanych w normalnych domach rodzinnych.

                      Wybacz. Ale teraz ludzi tych najnormalniej w świecie dyskryminujesz. Co to oni są - ułomni? To może zaproponuj aby odebrać im prawo do głosowania - w końcu "nie są tak odpowiedzialni". Nie są na tyle odpowiedzialni aby ponosić konsekwencje decyzji na własny temat, ale niby są dość odpowiedzialni aby wybierać tych, którzy decydują za wszystkich?

                      > 5 tys. zł na trzy miesiące, jak się nie ma gdzie mieszkać i jak się nie umie go
                      > spodarować pieniędzmi, to nie jest duża suma. 5 tys. to wg Ciebie zmarnowana sz
                      > ansa. Szansa na co? Na urządzenie się w życiu, jak się nic nie ma? Ja nie chcia
                      > łabym się znaleźć na ulicy, bez domu, bez pracy, bez oparcia w rodzinie, za to
                      > z 5 tys. w kieszeni. Szokuje mnie, że Was tak te 5 tys. boli.

                      Proszę bardzo - szansa na to aby kupić bilet do Londynu, wynająć sobie kanciapę i myć gary na east-endzie. Bo lepiej myć gary za 1000 funtów, niż 1000 zł. Bo kariery neurochirurga panience nie przepowiadam.

                      > W Polsce, żeby eksmitować menela demolującego mieszkanie i zatruwającego życie
                      > sąsiadom, trzeba mu dać lokal zastępczy, a 18-latka można wyrzucić z domu dziec
                      > ka, który od jakiegoś czasu jest jego domem - wystarczy mu dać 5 tys.

                      No. Też uważam, że menelowi nie powinno się dawać żadnego lokum zastępczego.

                      > Ta sytuacja jest przez takie myślenie, jak Wasze. Nic nie musimy robić, żeby zm
                      > ienić system, bo to jest wina tych dzieci, że one nie potrafią samodzielnie żyć
                      > - bo przecież w momencie pobrania 5 tys. zł powinna na nie spływać z nieba łas
                      > ka oświecenia, która nimi pokieruje. Nie spływa? To ich wina! Zapewne w swych w
                      > rednych umysłach jakoś blokują napływ życiowych mądrości.

                      NO A CZYJA? Może moja? A! Wiem! "Systemu". No ewentualnie "społeczeństwa". "Bo to dobry chłopak był i mało pił".

                      Pewnie - można się rozczulać bez końca nad złym losem. Tylko u licha! Dlaczego WSZYSCY mają płacić alimenty za cudze ex-dzieci? I jak długo należy płacić? Do śmierci? Jeżeli tak to serio - w przeddzień 18tych urodzin oddam dzieciaki do domu dziecka. A jeżeli państwo przestanie płacić to je przysposobię.

                      A najgorsze w tym wszystkim jest to, że wcale nie jest wykluczona sytuacja, że na biurokratyczną otoczkę związaną z pomocą społeczną idzie więcej pieniędzy niż dla potrzebujących.
                      • polska_baba Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 02:10
                        > Pewnie - można się rozczulać bez końca nad złym losem. Tylko u licha! Dlaczego
                        > WSZYSCY mają płacić alimenty za cudze ex-dzieci? I jak długo należy płacić? Do
                        > śmierci?

                        Tylko że i tak płacimy, a efekty są takie, jak w tym artykule. Ponawiam moje pytanie: co zamiast?
                        • nikodem_73 Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 02:23
                          Uwierz mi, że moja wersja "co zamiast" w ogóle by Ci się nie spodobała.
                          • polska_baba W to akurat wierzę 17.12.11, 02:35
                            Ale może uściślisz: Twoim wzorem jest Hitler czy Stalin, a może Pol Pot - też robił porządki.
                            • nikodem_73 Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 02:38
                              Nie. Ci trzej wybitni lewicowi przywódcy to raczej Twoja bajka o państwie, które dba o swoich obywateli od kołyski aż po (niekiedy przedwczesną) śmierć.
                              • polska_baba Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 02:40
                                Tak, tak, jak wiadomo wszyscy trzej byli znanymi filantropami...
                                • nikodem_73 Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 02:47
                                  Ależ naturalnie, że to wspaniali przywódcy lewicowi. Przecież gdyby popatrzeć na np. taki współczynnik Giniego to był bliski zera we wszystkich tych krajach! To wspaniałe osiągnięcie ludu pracującego miast i wsi!

                                  Nie było rozwarstwienia społecznego, biedniejsi nie żebrali o łaskę u bogatszych. O wszystko dbało państwo. Po prostu raj! raj! raj! Młodzi mogli wstąpić do pionierów, albo do Hitlerjugend - mieli zajęcie! Nie to co teraz.

                                  A jak dorośli to państwo i dało im i pracę i przydział na lokum. No dbano wtedy o człowieka. Nie to co teraz.
                                  • vogon.jeltz Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 02:54
                                    nikodem_73 napisał:

                                    > Ależ naturalnie, że to wspaniali przywódcy lewicowi.

                                    Ach, Hitler jako lewica, korwinizm detected. Cóż, trafnie cię zdiagnozowałem, bo korwinoid równa się idiota, a z takimi po prostu się nie dyskutuje. Pa pa.
                                    • nikodem_73 Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 03:12
                                      No widzisz... Tak się śmiesznie składa, że w Polsce ktokolwiek uważa Hitlera za lewicowca to od razu zostaje uznany za "korwinowca". A mnie z tym panem akurat łączą wyłącznie poglądy na gospodarkę. No nie mierżą mnie jak to stado hien, które rości sobie prawo do dyktowania mi co jest dla mnie najlepsze.

                                      I naprawdę cieszy mnie, że uznałeś się pokonanym w tej dyskusji.
                                      • vogon.jeltz Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 03:18
                                        nikodem_73 napisał:

                                        > No widzisz... Tak się śmiesznie składa, że w Polsce ktokolwiek uważa Hitlera za
                                        > lewicowca to od razu zostaje uznany za "korwinowca". A mnie z tym panem
                                        > akurat łączą wyłącznie poglądy na gospodarkę.

                                        To właśnie "poglądy" na gospodarkę definiują korwinoidów.

                                        > I naprawdę cieszy mnie, że uznałeś się pokonanym w tej dyskusji.

                                        Twoja stara uznała się za pokonaną.
                                        • nikodem_73 Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 03:38
                                          > To właśnie "poglądy" na gospodarkę definiują korwinoidów.

                                          Powiadasz. Czyli chcesz powiedzieć, że "korwinoidy" to jedyne jednostki mówiące o tym, że kapitalizm i liberalizm gospodarczy jest ok? No w takim układzie jestem korwinoidem. Niezaprzeczalnie.

                                          Ale jakoś mnie to nie wzrusza skoro pozostali to po prostu socjaliści

                                          > Twoja stara uznała się za pokonaną.

                                          Drogi chłopcze - i po tym tekście mam uwierzyć, że masz własne mieszkanie i dzieci? :D
                                          • vogon.jeltz Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 04:14
                                            nikodem_73 napisał:

                                            > Powiadasz. Czyli chcesz powiedzieć, że "korwinoidy" to jedyne jednostki
                                            > mówiące o tym, że kapitalizm i liberalizm gospodarczy jest ok?

                                            Kłamiące, że kapitalizm i leseferyzm jest ok. Nie jedyne, ale najgłupsze, przez co kłamiące z największym zaangażowaniem.

                                            > Drogi chłopcze - i po tym tekście mam uwierzyć, że masz własne mieszkanie i
                                            > dzieci?

                                            Wiesz, dziwnym trafem większość wyznawców korwnizmu to licealiści i studenci na utrzymaniu mamusi oraz nieudacznicy zarzekający się, ile to mogliby osiągnąć, gdyby złe socjalistyczne państwo nie rzucało im kłód pod nogi. W tej sytuacji to mnie jest naprawdę ciężko uwierzyć, że cokolwiek osiągnąłeś i masz jakąkolwiek rodzinę. Ale powiedzmy, chłopczyku, że przyjmę twoje słowo za dobrą monetę. Cóż z tego, skoro i tak znowu okazujesz się ignorantem nie kumającym jednego z najpowszechniejszych internetowych memów - twojej starej. Dopiero w tym tygodniu neostradę ci założyli, czy jak?
                                            • nikodem_73 Re: W to akurat wierzę 17.12.11, 04:32
                                              > Wiesz, dziwnym trafem większość wyznawców korwnizmu to licealiści i studenci na
                                              > utrzymaniu mamusi oraz nieudacznicy zarzekający się, ile to mogliby osiągnąć,
                                              > gdyby złe socjalistyczne państwo nie rzucało im kłód pod nogi. W tej sytuacji t
                                              > o mnie jest naprawdę ciężko uwierzyć, że cokolwiek osiągnąłeś i masz jakąkolwie
                                              > k rodzinę. Ale powiedzmy, chłopczyku, że przyjmę twoje słowo za dobrą monetę. C
                                              > óż z tego, skoro i tak znowu okazujesz się ignorantem nie kumającym jednego z n
                                              > ajpowszechniejszych internetowych memów - twojej starej. Dopiero w tym tygodniu
                                              > neostradę ci założyli, czy jak?

                                              No popatrz. To sądzimy o sobie nawzajem zupełnie podobnie. Tylko widzisz - może to przez to, że właśnie coś osiągnąłem drażnią mnie typy co sięgają do mojej kieszeni aby realizować swoje wizje "nowego wspaniałego świata".
                    • gazeta_mi_placi Re: To co proponujesz? Eutanazję? 17.12.11, 10:04
                      Za 5000zł można wynająć kawalerkę na okres pół roku, a przecież jeszcze trzeba coś jeść, kupować choćby podstawowe środki higieny.
                      To nie jest oszałamiająca kwota dla kogoś bez własnego lokum i bez wsparcia rodziny.
                      Ciekawe ilu z Was by sobie poradziło w wieku 18 lat bez żadnej pomocy rodziny i bez lokalu za to z 5000zł w kieszeni, które przy dzisiejszych cenach wynajmu starczą na pół roku wynajmu skromnego mieszkania, może osiem miesięcy.
                      • Gość: srth Re: To co proponujesz? Eutanazję? IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 14:05
                        GDZIE? czekam na namiary.. wynajem człowieniu kawalerki nawet na zadupiu we wrocławiu to kosz 1500 zł minimum
                        • Gość: bezsens Re: To co proponujesz? Eutanazję? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.12.11, 15:48
                          po pierwsze nie całej kawalerki a pokoju (ale i tak pojawia się zgrzyt, bo nikt pannicy w ciąży nie wynajmie czy to pokoju czy to mieszkania).

                          A pokój - wejdź sobie na dlastudenta.pl w dział stancje - zobaczysz realne ceny i lokalizacje. Polecam lekturę. Pokój dwuosobowy dla tego typu młodych ludzi - jak najbardziej. Wspólna łazienka i kuchnia, gdzie każdy dba o porządek i można w pół roku znaleźć pracę (z której nie wywalą, boś brudny) i we dwie osoby uskładać już całkiem pokaźną sumkę. Ale trzeba mieć samozaparcie, chęć do pracy i olej w głowie.

                          I potwierdzam - wynajem całego mieszkania jest drogi (ale bez przesady, w okolicy grunwaldu w szczycie sezonu wynajmującego (cały wrzesień) widziałem zaniedbane, ale ciepłe mieszkanie z opłatami za 1200 zł. Szału nie było, jedno okno na cały lokal, ale oferta była. No ale to 1200 zł a nie 400 zł od osoby.
                  • Gość: dana Re: Ci ludzie są "produktem" domów dziecka IP: *.centertel.pl 17.12.11, 00:38
                    Trochę pomieszałeś i poplątałeś kilka spraw. Masz rację, że się buntujesz przeciwko takim sytuacjom., bo tak nie powinno być. Twoje poglady mają jedno "ale". Są pogladami człowieka, który nigdy nie był na dnie. Zawdzieczasz to nie sobie, ale swoim rodzicom, którzy nie tylko wyposażyli cię w odpowiedni zestaw cech genetycznych, ale również zapewnili ciepły dom, rodzinę, nauczyli wielu rzeczy, potrzebnych by być użytecznym i zadowolonym z życia człowiekiem. I na starcie w dorosłość również wiele pomogli, nie tylko finansowo.

                    Ci młodzi ludzie nie mieli tyle szczęścia, co ty. Podrzucono ich jak kukułcze jaja państwu. Jaki mieli wpływ na to, że znaleźli się w domu dziecka, że mieli rodziców z takimi, a nie innymi cechami, które teraz odbijają się czkawką u nastepnego pokolenia. Nie mieli również wpływu na to, że zostali wychodowani (bo nie wychowani) w placówce, gdzie być może zajmują się dzieciakami, ale tylko tymi, które nie sprawiają problemów wychowawczych. Pozostałe odsuwa się na margines i potem mamy to, co widać. Zapominając, że taka placówka ma pewien mikroklimat, który jest daleki od ideału akceptowanego społecznie, i trzeba mieć dość silną osobowość, by się temu nie poddać. Można się zapytać co robią wychowawcy, by tak nie było. Być może dużo, ale sami bez fachowego wsparcia niewiele zrobią z takimi dzieciakami. A to wsparcie wygląda tak jak "pomoc" tej pani z mopsu.

                    Wracając do tematu naszych bohaterów, to niby gdzie ci młodzi ludzie mieli się nauczyć odpowiedzialności, zaradności, radzenia sobie z codziennymi sprawami, szukania pracy. Do tej pory żyli jak w hotelu. Pobudka na gwizdek, śniadanie, obiad, kolacja, brudne rzeczy do pralni, czyste z szafy, sprzątanie robi sprzątaczka. Uświadomienie seksualne, zapobieganie ciąży, odpowiedzialność za drugiego człowieka, zakupy, pranie, sprzątanie, gospodarowanie budżetem, szukanie pracy, szacunek dla pracy - a co to takiego??? Ciebie nauczyli rodzice, a kto miał ich tego nauczyć? Jedynkę z wychowania dostało państwo, a nie ci młodzi ludzie. Jeżeli państwo wzięło na siebie obowiązek ich wychowania, to powinno wyposażyć ich we wszystkie potrzebne w życiu umiejętności. Nie robiąc tego przerzuciło na nas wszystkich obowiązek zajmowania się nimi, jak kiedyś ich rodzice. Pretensje więc należy skierować gdzie indziej.

                    Zabrakło mi w tym artykule jednego - zwykłego, życzliwego podejścia do drugiego człowieka. To co ty miałeś podane na tacy, oni uczą się metodą prób i błędów i trochę czasu musi upłynąć zanim nauczą się właściwie oceniać sytuację. Czy tej pani z mopsu korona by z głowy spadła, gdyby zaproponowała im opłatę najtańszego hostelu na jeden miesiąc (robią tak w przypadkach awaryjnych, ale dla rodzin), po to by mogli się umyć i porzadnie wyspać, oraz pomóc w znalezieniu pracy, napisaniu CV. Chociażby w takim LG, jak tu ktoś napisał. Na początek dobre i to, ale trzeba im to pomóc zrozumieć. Po miesiącu dysponowali by już swoimi pieniędzmi, mogli by wspólnie coś wynająć. W tym stanie, jakim są teraz nikt ich nie zatrudni. Nie mów mi tu o publicznych toaletach, bo tam możesz sobie umyć ręce i czubek nosa, i to za opłatą, a reszta... Bądź czysty i zadbany śpiąc na korytarzu, a tylko taką osobę chce widzieć pracodawca. Schronisko to najgorsze miejsce z możliwych. Ludzie wolą spać po klatkach niż tam być. Nie wiem dlaczego nie zaproponowano tej dziewczynie miejsca w domu dla samotnej matki. Jeżeli nie wykorzysta się teraz ich chęci do zmiany tej sytuacji i nie pomoże, nie otoczy opieką i nie nauczy normalnego życia, to na długie lata zostaną klientami mopsu. Za nasze pieniądze.

                    Odnośnie twojego samozadowolenia z własnej zaradności, to przypomnij sobie jakim odpowiedzialnym, solidnym, konsekwentnym i zaradnym człowiekiem byłeś mając 18 lat. Zapytaj o to rodziców. Co byś zrobił, gdyby wystawili cię za drzwi po 18 urodzinach w tym co masz na sobie i powiedzieli, że spełnili już swój obowiązek i teraz powinieneś radzić sobie zupełnie sam. Na otarcie łez dostałbyś jakieś pieniądze. Musiałbyś sobie znaleźć miejsce do mieszkania, zapłacić za nie za cały miesiąc, kupić coś do spania, ubrania, talerz, garnek, łyżkę, przybory toaletowe. Stracić trochę na szukanie pracy, telefony, bilety, przeżyć miesiąc do pierwszej wypłaty. Jak myślisz, na ile by ci wystarczyło tej kasy. Kopać leżącego każdy potrafi, ale pomóc mu? O nie... od tego są inni, i najlepiej jak zrobią to za swoje pieniadze, a nie za moje. Mnie nikt nic nie dał. Naprawdę?
                  • Gość: Berkano Re: Ci ludzie są "produktem" domów dziecka IP: *.as13285.net 17.12.11, 07:36
                    -bezsens-, jesteś absolutny bezsens. Pierdzielisz jak potłuczony. Nie masz zielonego pojęcia o życiu, widzisz tylko i wyłącznie czubek własnego noska. Życzę twojemu dziecku, aby nie straciło rodziców i domu i nie dostało się pod skrzydła tego państwa, bo marny będzie los malucha w 18-te urodziny.
                  • Gość: Michał Re: Ci ludzie są "produktem" domów dziecka IP: *.wroclaw.mm.pl 17.12.11, 08:07
                    Taki wykształcony a wyliczył ze 300-400 (nierealne tak na marginesie) starczy na 100 czynszów. Gratuluję. To góra 6 miesięcy z wyżywieniem i opłatami (tak, gaz, prąd, wodę też trzeba doliczyć). Porównujesz siebie, zapewne chuchanego i dmuchanego przez rodziców do ludzi którzy musieli o swoje walczyć przez całe życie bo państwo nie jest niestety od tego żeby pomagać czy edukować. A później dziwić się że gdy przychodzi wojna panuje znieczulica.
                  • Gość: auxan Re: bezsens - Ci ludzie są "produktem" domów dziec IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.12.11, 13:31
                    "Pokój na strasznym zapiździu to koszt rzędu 300-400 zł za miesiąc na dwie osoby."
                    W takiej cenie nigdy nie widziałem, chyba że komórkę, bez ogrzewania, wody, kanalizacji i prądu. Chyba że mówisz o czynszu w mieszkaniu socjalnym, ale przecież oni takiego nie dostali.

                    "Mogę dać orkiestrze świątecznej pomocy,..."
                    A potem kupiona aparatura stoi miesiącami bezużytecznie, z powodu nikłych limitów NFZ

                    "Umyć się można nawet w publicznej toalecie, mydło często-gęsto jest 'gratis', ..."
                    Wejście już nie gratis, zwykle 2zł. Ręce i twarz da się umyć, może nawet szyję, ale raczej nic więcej. A najważniejsze, nie da rady nic przeprać (i wysuszyć) - a to główny problem bezdomnych, że chodzą w brudnych ciuchach. Ale tobie go głowy to nie przyjdzie, bo w domciu wypierzesz, wykąpiesz się a w drodze wystarczy przemyć twarz i ręce, może jeszcze ząbki i się trochę ogolić.

                    Jeżeli nie potrafisz sobie wyobrazić jakie kłopoty przeżywali, spróbuj przeżyć to co oni. Weź te 5000, wyprowadź się z domu, zwolnij z pracy i szukaj nowej. Tylko koniecznie w innej branży niż dotychczas (oni są bez konkretnego zawodu!) i bez korzystania z żadnych znajomości, by wiedzieć jak to łatwo można sobie znaleźć pracę bez żadnego poparcia. I tak będziesz w o wiele lepszej sytuacji niż oni bo z pewnością masz większe doświadczenie życiowe. Cyba jednak nie na tyle duże, by zrozumieć innych ludzi. Tu nie kij potrzebny, ale wędka i nieco rad jak te rybki łapać. A marchewki tyle, by przetrwali zanim nauczą się łowić.




                  • Gość: plateksniegu Re: Ci ludzie są "produktem" domów dziecka IP: *.range86-160.btcentralplus.com 17.12.11, 15:42
                    Do bezsens: Szczycisz sie bardzo swa wyzszoscia nad tymi ludzmi. Mowisz o sobie: Wyksztalcony, mlody, pracujacy czlowiek i z takiej perspektywy ich oceniasz. Ja wyobraz sobie tez jestem mloda, pracujaca i wyksztalcona ale w ocenianiu staram sie zawsze byc ostrozna. Tym ludziom potrzebna jest pomoc i zrozumienie. Nie wychowywales sie w domu dziecka wiec nie masz pojecia o ich polozeniu. Moja mama pracowala przez wiele lat w takiej placowce i wielokrotnie ubolewala nad tym jak nasz chory polski system funkcjonuje. Tych mlodych ludzi nie uczy sie ZYCIA, oni w wieku 18 lat opuszczaja taki zaklad i nie umieja nawet uprac sobie koszuli czy ugotowac obiadu bo wszystko bylo robione za nich przez 18 lat wlasnie! I co im po tych 5 tys zl? Przeciez to smieszna suma w dzisiejszych czasach. OK, zgadzam sie, lepsze 5 tys niz nic ale ta kwota to chyba bardziej zeby uspokoic wlasne sumienia niz zeby naprawde pomoc jakos tym dzieciakom. Nie wiem tez jakim cudem Ty bys z tego pokryl sto czynszow, powodzenia z taka znajomoscia matematyki. Dla mnie ta historia jest wystarczajaco przybijajaca i smutna ale jeszcze bardziej tragiczne sa wypowiedzi na forum takich madrali jak Ty. Rece opadaja.
                  • tbernard Re: Ci ludzie są "produktem" domów dziecka 19.12.11, 11:19
                    > No bo wytłumacz mi, w imię czego - ja, wykształcony młody, pracujący człowiek, ...

                    > Pokójna strasznym zapiździu to koszt rzędu 300-400 zł za miesiąc na dwie osoby. 5000 zł wystarczyłoby więc na ponad 100 czynszów i jeszcze by coś zostało na wyżywienie.

                    No to kiepskie wystawiłeś świadectwo tym którzy Cię kształcili.

                    > gument, aby takim życie ułatwiać. Dziecko jak najszybciej po porodzie odebrać i
                    > dać 'normalnie myślącym' ludziom na wychowanie, ...

                    Zapewne masz na myśli takich 'normalnie myślących' co to w wieku 9 lat oddadzą zużytą maskotkę.
              • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 01:21
                1410_tenrok napisał:

                > Ze też 70 lat po wojnie muszę czytać tok ohydne wpisy na tym forum? Ta pierwsza
                > idiotka pisze o kastracji, ty już lepiej: o sterylizacji. Dokładnie jak w Niem
                > czech Hitlerowski lub w Szwecji albo w Peru: niepotrzebnych sterylizować lub ka
                > strować!
                > Wyobraź sobie panienko, że ten stan rzeczy odpowiada systemu obowiązujący w tem
                > to kraju! Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Ci ludzie byli w domach dziecka.
                > Tam niczego ich nie nauczono. A kiedy skonczyli 18 lat wywalono ich na ulice.
                > I ty debilko chcesz tą biedną kobietę wysterilizować?????
                >
                > Ohyda!!!!
                >
                > PS.
                > Uważaj, aby ktoś ciebie nie zapragnął wysterlizować, kiedy ci sie nążka powinie
                > i znajdziesz sie na samym dnie. A właśnie tego ci życzę, abyś z perspektywy dn
                > a poznała lekkość bytu!!!!

                Nie chcę Cię martwić, ale przymusowe sterylizacje w Szwecji obowiązywały jeszcze w latach 70tych.

                Sorki - to jest skutek prób sterowania przez państwo jednostkami. Państwo opiekuńcze nie może dawać w nieskończoność bo zasoby są skończone. I wtedy, prędzej czy później, pojawiają się najróżniejsze "pomysły racjonalizatorskie".

                Jakby nie można byłoby po prostu zostawić ich samym sobie. Są dorośli? Są. Nie chcą się rozstawać? Nie chcą. No to niech sobie radzą. W czym problem?
                • vogon.jeltz Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 01:53
                  nikodem_73 napisał:

                  > Jakby nie można byłoby po prostu zostawić ich samym sobie. Są dorośli? Są.
                  > Nie chcą się rozstawać? Nie chcą. No to niech sobie radzą. W czym problem?

                  Bo niezostawianie ich samym sobie ze społecznego punktu widzenia się opłaca. Bo i tak za to zapłacisz - jak nie teraz, to za parę lat. Pytanie: czy chcesz czekać, aż w końcu w desperacji okradną cię, pobiją, może zabiją, a może tylko skroją twojemu dziecku komórkę by zdobyć środki na utrzymanie, bo nie będą mieli innego sposobu, ani nic do stracenia - i w rezultacie wydawać ogromne sumy na ich ściganie, karanie, na ochronę przed nimi i na utrzymanie ich dziecka w bidulu? Czy może wolisz teraz dać im lokal socjalny, choćby i w baraku, i wydać niewiele w sumie publicznych pieniędzy, by jakoś dopomóc im na starcie w nadziei, że staną na nogi i staną się normalną rodziną?
                  • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 02:03
                    Tak. Podejmę takie ryzyko. A wiesz dlaczego? Bo w przeciwnym wypadku oznaczałoby, że opłacam się bandytom i złodziejom, aby mnie nie okradali i nie pobili.

                    Wydaje mi się zresztą taka sytuacja dość nonsensowna - oto mam dobrowolnie oddać coś co może (ale nie musi) być mi później odebrane przemocą. "Gdzie tu interes?" jak mawiają starsi bracia.

                    A co do baraków, to raczysz żartować. Kiedyż to? W tym? W zeszłym tygodniu? Był w gazecie artykuł o tym jak to w takich barakach jest źle. Bo ciasno, bo towarzystwo nie takie, bo daleko i nie ma jak dojechać.

                    "Apetyt rośnie w miarę jedzenia".
                    • vogon.jeltz Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 02:14
                      nikodem_73 napisał:

                      > Tak. Podejmę takie ryzyko. A wiesz dlaczego? Bo w przeciwnym wypadku
                      > oznaczałoby, że opłacam się bandytom i złodziejom, aby mnie nie okradali
                      > i nie pobili.

                      Czy ty jesteś idiotą, czy tylko takiego udajesz? Przecież już teraz nie robisz nic innego: wydajesz pieniądze po to, by złodzieje i bandyci cię nie ukradli, czy to łożąc z podatków na policję, czy też montując solidne zamki w drzwiach i alarm w samochodzie. Chcesz być zmuszony, by wydawać tych pieniędzy jeszcze więcej a i tak żyć w atmosferze ciągłego zagrożenia? Zobacz sobie jakimi murami muszą odgradzać się od biedoty ludzie, którym się powiodło w krajach gdzie opieka społeczna i pomoc dla wykluczonych nie istnieje, a rozwarstwienie społeczne jest ogromne! A tu przecież tu nie masz jeszcze złodziei i bandytów i przy odrobinie dobrej woli nigdy nie będziesz ich mieć.
                      • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 02:27
                        Nie udaję idioty, więc najwyraźniej nim jestem.

                        No na to wygląda, bo śmiem sądzić, że jak coś zarobię wykonując pracę to jest to moje. No tak. To rzeczywiście bez sensu. Znacznie lepiej jest nic nie robić i szantażować innych, że jak mi nie dadzą to ich okradnę.

                        Kurcze... Teraz to widzę! Nawet nie muszę sam tego robić! Znajdą się tacy, którzy będą jeszcze tych pracujących frajerów szantażować za mnie!

                        Dzięki! Oświeciłeś mnie - w poniedziałek piszę wymówienie. Tylko podaj mi swój adres, abym wiedział kto mi zapewni utrzymanie na początku. No wiesz - nim "społeczeństwo" zrozumie, że musi mi odpalać dolę.
                        • vogon.jeltz Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 03:14
                          nikodem_73 napisał:

                          > No na to wygląda, bo śmiem sądzić, że jak coś zarobię wykonując pracę to jest
                          > to moje. No tak. To rzeczywiście bez sensu.

                          To przede wszystkim osąd zdradzający ciężkiego frajera. Mamy ustrój zwany kapitalizmem i w nim są generalnie dwie możliwości: albo jesteś posiadaczem kapitału i środków produkcji i wtedy nie wykonujesz żadnej pracy, tylko żyjesz z pracy innych, okradając ich poprzez płacenie im ułamka rzeczywistej wartości ich pracy. Albo, co bardziej prawdopodobne, jesteś nieposiadaczem i wówczas zmuszony jesteś sprzedawać swoją pracę za ten ułamek jej wartości. Innymi słowy, wartość twojej pracy jest znacznie większa, niż to co za nią dostajesz i dajesz się skubać jak ostatni frajer, by jakiś posiadacz mógł się tuczyć twoim kosztem. Ale to najwyraźniej ci nie przeszkadza, a nawet ochoczo temu przyklaskujesz, jako dobrze wytresowany niewolnik. Co ci przeszkadza natomiast to pomoc ludziom, którzy nie z własnej winy mają przesrane od początku życia. Czy ty w ogóle jeszcze myślisz, człowieku, czy masz już tylko zamiast mózgu neoliberalną sieczkę?
                          • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 03:29
                            Jest i trzecia opcja - jesteś właścicielem środków produkcji na których sam pracujesz.

                            Za dużo Marksa drogi vogonie.
                            • polska_baba Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 03:40
                              > Jest i trzecia opcja - jesteś właścicielem środków produkcji na których sam pra
                              > cujesz.

                              Czyli sam zasuwasz za grosze, bo dyma Cię hipermarket, który to od Ciebie kupuje. A jak Ci się nie podoba, to oni to kupią od Chińczyków.
                              Chyba że jesteś osiedlowym szewcem, wtedy Chińczycy dymają Cię bezpośrednio, bo zamiast zapłacić Ci 20 zł za naprawę starych butów, Twoi potencjalni klienci kupują w hipermarkecie nowe chińskie za 10 zł.
                              • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 03:47
                                No tak. Życie to suka. Wszyscy wszystkich dymają. Ty też, powiem Ci na pocieszenie.

                                No tak. Kupujesz tańsze produkty w hipermarkecie zamiast kupić takie same, ale za to droższe w małym sklepie.

                                Pytanie z innej beczki - czy wszystkim "wrażliwym społecznie" skacze gul, że ktoś inny zarabia, czy tylko tu to jakaś taka cecha forumowa? Nie wiem - może jakieś żyły wodne pod serwerami przechodzą?

                                I trzeba zadać by pytanie Agorze dlaczego postawili serwery na importowanym sprzęcie zamiast nabyć lokalne Odry!
                                • polska_baba Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 04:10
                                  Pudło. Mały sklep mam pod samym domem i z wrodzonego lenistwa robię w nim dużo częściej zakupy niż w hipermarkecie, zwłaszcza że mają dużo lepszą wędlinę.
                                  I nic mi nie skacze, wręcz przeciwnie szanuję ludzi, którzy swoją pracowitością czy talentem doszli do majątku. Problem leży raczej w tym, że dziś mało kto w ten sposób dochodzi do majątku.
                                  Choć z drugiej strony czasem mi skacze, jak sobie pomyślę, że byle piosenkareczka czy inny pajac zarabia wielokrotnie więcej niż wybitny lekarz czy naukowiec. To prawda, wtedy mi skacze.
                                  • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 04:38
                                    No to dymasz hipermarket. I to jeszcze do tego dopłacasz.

                                    I powiedz mi - a nie pomyślałaś, że tych którym dzień stanie się lepszy dzięki owej "piosenkareczce" jest po prostu w cholerę więcej niż zainteresowanych odkryciem meganaukowca? Hę?

                                    Ten Twój lekarz pomoże... powiedzmy jednej osobie dziennie. Owa "piosenkareczka" milionom (bo jeżeli nie milionom to nie zarabia wielokrotnie więcej niż wybitny lekarz).

                                    Na wszystko jest zapotrzebowanie. I na wybitnych lekarzy i na piosenkareczki.

                                    Bo pomyśl - jeżeli byłbym wybitnym specjalistą od (powiedzmy) starosumeryjskiego, to czy powinienem zarabiać więcej niż np. Madonna? Nawet wtedy, gdy moje odkrycia są ważne dla mnie... no i może jeszcze dla 3 osób na ziemi?
                                    • polska_baba Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 05:14
                                      Na jednej szali stawiasz chwilową poprawę nastroju a na drugiej czyjeś życie lub zdrowie. Byłbyś skłonny zapłacić swoim życiem za 3 minuty dobrego samopoczucia miliona ludzi? Ja bym swojego życia nie poświęciła nawet dla 3 godzin dobrego samopoczucia miliarda ludzi, ale może Ty jesteś większym altruistą.

                                      > No to dymasz hipermarket. I to jeszcze do tego dopłacasz.

                                      To, czy dopłacam, jest dyskusyjne. Spożywanie produktów lepszej jakości sprzyja zdrowiu, więc nie wydaję na leki i lekarzy. Oszczędzam też czas, który mogę przeznaczyć na pracę zarobkową, czyli zamienić na pieniądz, albo przeznaczyć na wypoczynek, czyli znowu mniej na lekarzy.

                                      Jak dla mnie to specjalista od starosumeryjskiego powinien zarabiać więcej niż Madonna, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to nierealne. Ale poza takimi naukowcami są też tacy, którzy może znajdą wybitnie skuteczny lek na raka, a tu już rację mogliby mi przyznać nawet wielbiciele Madonny.
                            • vogon.jeltz Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 03:59
                              nikodem_73 napisał:

                              > Jest i trzecia opcja - jesteś właścicielem środków produkcji na których sam
                              > pracujesz.

                              Czyli jesteś pracownikiem najemnym, którego dyma ten, który kupuje od ciebie twoją pracę, płacąc za nią ułamek jej wartości. To, że jesteś właścicielem jakichś narzędzi swojej pracy nie zmienia faktu, że prawdziwe zyski z niej czerpie ktoś inny, kto się specjalnie przy tym nie narobi. Choćby bank, do którego zanosisz w zębach ratkę kredytu, który musiałeś zaciągnąć, by stać się "właścicielem" swoich "środków produkcji".

                              Najkrócej mówiąc: zwyczajnie nie kumasz na czym rzecz polega.
                              • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 04:42
                                Owszem. Kumam. Czytałem "Kapitał". Nawet go zrozumiałem.

                                Tyle tylko, że mnie nie pali zawiść, że ktoś sprzedając kolejnej osobie to co zrobiłem na tym zarobi.

                                Tobie robi widać to różnicę. Mnie nie.

                                Możesz być np. piekarzem. Pieczesz bułki. Na piecu, który kupiłeś oszczędzając latami. I oto jesteś dymany przez tych strasznych klientów, którzy płacą grosze strasząc, że jak podniesiesz ceny to pójdą do hipermarketu.

                                Brzmi znajomo? Mój ty wyzwoleńcze?
                                • juliette_77 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 05:30
                                  Nikodem, masz już żonę, prawda? :(
                    • polska_baba Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 02:27
                      > Tak. Podejmę takie ryzyko. A wiesz dlaczego? Bo w przeciwnym wypadku oznaczałoby,
                      > że opłacam się bandytom i złodziejom, aby mnie nie okradali i nie pobili.

                      Akurat! Możesz sobie składać takie deklaracje, jak sobie siedzisz bezpiecznie w domu przy komputerze, ale gdyby po ulicach biegały bandy głodnych biedaków (bo przecież innych też utrzymywał nie będziesz) gotowych na wszystko, jakbyś zaczął się zastanawiać, czy Twoja żona do domu wróci w jednym kawałku, jakby Twoje dzieci w zimie wracały ze szkoły boso i bez kurtki, bo jakieś inne dzieciaki (na które nie będziesz płacił) napadły je pod samym Twoim domem, jakby podniesiono podatki na utrzymanie większych sił policyjnych, więzienia, domy poprawcze, jakby wszystko podrożało z powodu dodatkowych wydatków na ochronę, to nie byłbyś taki gieroj. A teraz... Komputer cierpliwy, wszystko wytrzyma.

                      • nikodem_73 Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 17.12.11, 02:32
                        Tak, a później umrę pod płotem.

                        Wybacz, ale skończyłem już więcej niż naście lat i tej klasy głodne kawałki nie robią na mnie najmniejszego wrażenia.

                        Na koniec zaproponowałbym Ci lekturę. Coś z Bastiata. Może być cokolwiek - serio.

                        Na zachętę cytacik:

                        "Za każdym razem, gdy sprzeciwiamy się rzeczom wykonywanym przez rząd, socjaliści (błędnie) konkludują, że sprzeciwiamy się ich wykonywaniu w ogóle."
                        • polska_baba A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 02:47
                          Wyszydzić można wszystko, tyle że problem nie znika od samego szyderstwa.
                          • nikodem_73 Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 02:51
                            1. Ustawa Wilczka z 1988 (bez późniejszych nowel)
                            2. Emerytury obywatelskie (patrz Kanada i Nowa Zelandia)

                            Wystarczy. "Wykluczonymi" zajmą się ci co srają pieniędzmi i potrzebują kupić sobie trochę podbudowania ego.
                            • vogon.jeltz Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 02:59
                              nikodem_73 napisał:

                              > 1. Ustawa Wilczka z 1988 (bez późniejszych nowel)
                              > 2. Emerytury obywatelskie (patrz Kanada i Nowa Zelandia)

                              No, może jednak przedwcześnie cię skreśliłem. Może będą z ciebie jeszcze ludzie. Swoboda działalności gospodarczej - tak. Emerytury obywatelskie - jak najbardziej, ale tylko w połączeniu z likwidacją bezsensownego systemu ubezpieczeń społecznych, podniesieniem podatków (tak!) i finansowaniem tego bezpośrednio z budżetu.

                              > Wystarczy. "Wykluczonymi" zajmą się ci co srają pieniędzmi i potrzebują
                              > kupić sobie trochę podbudowania ego.

                              Nie wystarczy. To korwinistyczny mit, który nigdy w dziejach ludzkości się nie ziścił. Nawet teraz bogaci są coraz bogatsi (nie poprzez swoją pracę, ale poprzez pomnażanie zgromadzonego kapitału), a biedni coraz biedniejsi (bo przypada im coraz mniejsza część tortu) - i ci pierwsi, jeśli ich nie przymusić, za Chiny Ludowe nie mają zamiaru dzielić się z tymi drugimi.
                              • nikodem_73 Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 03:25
                                vogon.jeltz napisał:

                                > No, może jednak przedwcześnie cię skreśliłem.

                                O łaskawco w co mogę cię ucałować. Wnukom będę o tej wiekopomnej chwili opowiadał.

                                A poważniej - nie pogięło cię za mocno?

                                > Może będą z ciebie jeszcze ludzie
                                > . Swoboda działalności gospodarczej - tak. Emerytury obywatelskie - jak najbard
                                > ziej, ale tylko w połączeniu z likwidacją bezsensownego systemu ubezpieczeń spo
                                > łecznych, podniesieniem podatków (tak!) i finansowaniem tego bezpośrednio z bud
                                > żetu.

                                Przecież tzw. "system Kanadyjski" właśnie to zakłada.

                                > Nie wystarczy. To korwinistyczny mit, który nigdy w dziejach ludzkości się nie
                                > ziścił. Nawet teraz bogaci są coraz bogatsi (nie poprzez swoją pracę, ale poprz
                                > ez pomnażanie zgromadzonego kapitału), a biedni coraz biedniejsi (bo przypada i
                                > m coraz mniejsza część tortu) - i ci pierwsi, jeśli ich nie przymusić, za Chiny
                                > Ludowe nie mają zamiaru dzielić się z tymi drugimi.

                                Ziścił się. W XIX w. w USA. I nim zaczniesz pieprzyć o "krwiożerczym XIXwiecznym kapitalizmie do którego chcą doprowadzić korwinowcy" i coś o "Ziemi obiecanej", to uświadom sobie, że to właśnie do USA spieprzali ludzie z Europy. A i w samej Europie spieprzali do miast, gdzie ów krwiożerczy kapitalizm kwitł. Wiesz dlaczego czy ci podpowiedzieć?

                                I powiedz mi - co ci "coraz bogatsi bogaci" robią z pieniędzmi? Palą nimi w kominkach (co w sumie jak się weźmie pod uwagę nadpodaż pieniądza nie byłoby takim złym pomysłem)? A może tapetują rezydencje? Może jedzą?

                                No to niemożliwe przecież żeby zakładali kolejną działalność, albo... broń potworze... dawali kredyty? To by przecież oznaczało, że dzięki nim inni mają pracę, lub mają pieniądze aby otworzyć własną działalność?

                                W rozwarstwieniu jako-takim nie ma niczego złego. No może oprócz tego, że zawiść może palić tego co ma mniej.

                                Weźmy sobie cyferki. Dla uproszczenia załóżmy, że pieniądz nie traci na wartości.

                                Mamy rok 0. Osoba A zarabia 10 UJP (Umownych Jednostek Płatniczych). Osoba B zarabia 100 UJP. Czyli B zarabia 10 razy więcej niż A.

                                Mamy rok 5. Osoba A zarabia 20 UJP, a osoba B 400 UJP. Czyli zarabia 20 razy więcej.

                                Mamy rok 10. Osoba A zarabia 40 UJP, a osoba B 4000 UJP - 100 razy więcej.

                                Mamy rok 20. Osoba A zarabia 80 UJP, a osoba B 40000 UJP - 500 razy więcej.

                                Jak widać mamy galopujące rozwarstwienie - po 20 latach B zarabia 500 razy więcej niż A. I teraz pytanie - czy Osobie A w roku 20 żyje się lepiej, czy gorzej niż w roku 0?

                                Mamy rok 30. Osoba A zarabia 50 UJP, a osoba B 10000 UJP - 200 razy więcej.

                                Mamy rok 40. Osoba A zarabia 20 UJP, a osoba B 1000 UJP - 100 razy więcej.

                                Mamy rok 50. Osoba A zarabia 5 UJP, a osoba B 100 UJP - 20 razy więcej.

                                Mamy rok 60. Osoba A zarabia 1 UJP, a osoba B 5 UJP - 5 razy więcej.

                                Jest sweetaśnie - właśnie rozwarstwienie spada w piękny sposób - jest w końcu "sprawiedliwie". Tylko, czy Osobie A jest obecnie lepiej niż w roku 0?
                                • polska_baba Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 03:34
                                  Ślicznie. Tylko że w realu to funkcjonuje inaczej:

                                  Mamy rok 0. Osoba A zarabia 10 UJP (Umownych Jednostek Płatniczych). Osoba B zarabia 100 UJP.

                                  Mamy rok 5. Osoba A zarabia 11 UJP, a osoba B 400 UJP. Inflacja w tym czasie pochłania 10% dochodów - osoba A nadal ma 10 UJP, a osoba B 360.

                                  Itd.
                                  • nikodem_73 Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 03:39
                                    Ale wiesz, że założenie "pieniądz nie traci na wartości" oznacza inflację = 0? Czy to już może za dużo cyferek na raz?
                                    • polska_baba Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 03:42
                                      A wiesz, że to założenie i te wszystkie cyferki wziąłeś z sufitu i tam możesz poszukać rzeczywistej wartości tego przykładu?
                                      • nikodem_73 Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 03:50
                                        Moje cyferki są równie dobre jak Twoje. Tyle tylko, że ja piszę, że to przykład i nie uzurpuję sobie praw do "rzeczywistości".

                                        A ten przykład miał obrazować jedynie, że rozpiętość dochodów ma się nijak do wzrostu/spadku jakości życia.
                                        • vogon.jeltz Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 04:01
                                          nikodem_73 napisał:

                                          > Moje cyferki są równie dobre jak Twoje. Tyle tylko, że ja piszę, że to przykład
                                          > i nie uzurpuję sobie praw do "rzeczywistości".

                                          Oj, to przecież korwinoid, zatem pierwsze czego należy się spodziewać to przykłady wyssane z koziej pyty i dorobiona do nich "logika".
                                          • nikodem_73 Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 04:43
                                            Idź spać, bo już nawet nie widzisz komu odpowiadasz.
                                        • polska_baba Re: A może jakieś konkrety zamiast szyderstw? 17.12.11, 04:56
                                          > A ten przykład miał obrazować jedynie, że rozpiętość dochodów ma się nijak do
                                          > wzrostu/spadku jakości życia.

                                          Ten przykład mógłby obrazować, gdyby miał jakikolwiek związek z rzeczywistością, a ponieważ jest wzięty z sufitu, to nie ma z nią nic wspólnego. Fałszywość Twoich założeń polega także na tym, że ten wzrost dochodów musi się skądś brać, a skąd w krótkim czasie może brać się duży wzrost dochodów? Ano stąd:

                                          Mamy rok 0. Osoba A zarabia 10 UJP (Umownych Jednostek Płatniczych). Osoba B zarabia 100 UJP. Czyli B zarabia 10 razy więcej niż A.

                                          A jest pracownikiem najemnym, B jego pracodawcą. B jest jeden, A ma 99 klonów. B na płace dla A i jego klonów wydaje 1000 UJP.

                                          B kupuje nowe maszyny i wywala połowę załogi na bruk. Drugiej połowie podwyższa płace, bo zależy mu na wzroście wydajności i niepogorszeniu się jakości. Wzrost wydajności zakładu powoduje, że na płace jest już 1400 UJP, zamiast wcześniejszych 1100 UJP.

                                          Tylko takim sposobem można osiągnąć to, co zapisałeś jako rezultat po 5 latach:

                                          Mamy rok 5. Osoba A zarabia 20 UJP, a osoba B 400 UJP. Czyli zarabia 20 razy więcej.

                                          Tyle że 50 klonów A zarabia zero, ale reszta się zgadza. Zarobki w dużej części B pochodzą z utraconych zarobków klonów A. Ale statystycznie wszystkim wzrosło.

                                          Oczywiście ten przykład też jest z sufitu, co oznacza, że jest tak samo dobry, jak Twój.

                                          Tylko proszę nie wyciągaj z tego wniosków, że jestem przeciw unowocześnianiu produkcji, większej wydajności i ogólnemu wzrostowi dobrobytu. Tyle że ten wzrost jest głównie statystyczny. To jak z tym Kowalskim, co nie bije żony i jego sąsiadem, co leje żonę codziennie...
              • tbernard Re: doxa, jakże nadajesz sie do SS, tych od kacet 19.12.11, 11:41
                > Dokładnie jak w Niemczech Hitlerowski lub w Szwecji albo w Peru: niepotrzebnych sterylizować lub kastrować!

                Tylko jakimś zbiegiem okoliczności ani Szwedzi ani Niemcy do nas się nie przybywają aby sobie poprawić byt cywilizacyjny lecz odwrotnie.
        • Gość: Max Re: Ty, wredna84, znajdziest recepte na wszystko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 10:27
          Dokładnie tak. Trzeba mieć nie po kolei w głowie by w tej sytuacji zajść w ciążę, a potem jęczeć za pośrednictwem gazety.
          • nazimno Zalosne, tragiczne... 16.12.11, 10:32
            Zalosne jest to, ze opinie tu wypowiadane plasuja sie na kompletnym dnie ludzkiej mentalnosci.

            To samo spoleczenstwo, ktore toleruje miliardy wyrzucane przez politykow na projekty Z GORY
            stracone, zaluje socjalnego wsparcia dla CZLOWIEKA, ktory (niewazne w tej chwili z jakich powodow) znalazl sie na krawedzi. Chodzi w sumie o prosta, spokojn, konkretna pomoc.

            I tylko skonczony cyniczny idiota moze zadac popchniecia tego czlowieka w przepasc.

            Tak zaczal sie wlasnie faszyzm.
            Bo faszyzm zaczyna sie najpierw w umyslach.
            Potem obraca sie w czyny.
            ZALOSNE.
            • Gość: nitto Re: Zalosne, tragiczne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.11, 10:36
              > To samo spoleczenstwo, ktore toleruje miliardy wyrzucane przez politykow
              Nie toleruje.
              • nazimno Toleruje, Wroclaw to jeden z przykladow. 16.12.11, 10:40
                (wyrzucania pieniedzy podatnikow na watpliwe inwestycje)
                • Gość: nitto Re: Toleruje, Wroclaw to jeden z przykladow. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.11, 10:45
                  Przykładów można dać więcej, tylko nie piszemy o tym czy pieniądze są marnotrawione tylko czy i kto to toleruje. Tego nie wiesz.
              • nazimno Kocha nawet za rozrzutnosc... 16.12.11, 12:09

                warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10826617,Warszawa_po_cichu_wydala_pol_miliarda__Na_krajowe.html
            • Gość: Max Re: Zalosne, tragiczne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 10:43
              Te opinie nie znajdują się tam gdzie ty je widzisz, to opinie szczere. Za to twoja reakcja na propozycję mmm jest znamienna. Dlaczego nie weźmiesz ich pod swój dach dobrodzieju?
            • Gość: nitto Re: Zalosne, tragiczne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.11, 10:43
              > Chodzi w sumie o prosta, spokojn,konkretna pomoc.

              Tylko, że oni mają konkretną propozycję pomocy. Tylko nie chcą z niej skorzystać bo wiąże się to z mieszkaniem w różnych schroniskach.
            • Gość: na zimno to młot Re: Zalosne, tragiczne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 11:16
              Ale czy ten człowiek żałosna istotko to bezrozumne zwierze że nie wie co robi. Sam doszedł nad tą przepaść to niech sam z niej zawróci.
              • nazimno Nastepny idiota... 16.12.11, 11:25
                Zalosny tluku. Nic nigdy nie zrozumiesz. Nawez sie nie wysilaj.

                • Gość: nikonikt Re: Nastepny idiota... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 14:32
                  Skończ już człowieku, bo się ośmieszasz...
                  • nazimno A ty, co robisz, "yntelygencie" ...? 19.12.11, 10:25
          • starosta Nie takie proste 16.12.11, 11:54
            Kochany, po pierwsze, żeby mieć duże szanse na nie zajście w ciąże, to trzeba mieć wiedzę i pieniądze (choćby na środki antykoncepcjne jeśli taką się stosuje metodę). A nie każdy jedno i drugie ma. Po drugie nie ma 100% skuteczenej metody. Żyję już na tym świecie parę lat i znam wiele historii osób, które super się zabezpieczały, a jednak w któryś momencie pojawiało sie dziecko. No chyba, że ktoś dopuszcza aborcję...
            • 2doxa Re: Nie takie proste 16.12.11, 12:58
              Boze bron, zebysmy tu dopuszczali aborcje !!!! Boze, az zamknalem oczy jak przeczytalem to slowo !

              Jestesmy poboznymi ludzmi i pamietamy Papieza - Polaka, jedynego prawdziwego papieza.
        • Gość: Inco Re: Ty, wredna84, znajdziest recepte na wszystko. IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 10:38
          Łatwo się komuś krytykuję inny, kiedy się wychowało w normalnej rodzinie, gdzie rodzice przez kilkanaście lat naprawiali twoje błędy. Jak można o innym człowieku, który próbuję jakoś przeżyć, a dotychczasowe krótkie życie go nie rozpieszczało, napisać że jest chwastem??? Czy ci ludzie coś ci zrobili że ich tak nie nawiedzisz, czy po prostu jesteś ... Zresztą szkoda gadać, bo pewnie i tak nie zrozumiesz.
          Tak ci młodzi ludzie popełnili błędy, jasne może i teraz nie dokonują racjonalnych wyborów, ale można wyciągnąć do nich pomocną dłoń, podchodząc jak do człowieka, a nie do statystyk
      • Gość: taka prawda Re: Ty, wredna84, znajdziest recepte na wszystko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 11:13
        Ty też młoteczku masz głupi nick. Ma kobieta rację. Nie mają gdzie mieszkać a robią dziecko?? Jak jesteś taki mądry to przygranij ich do siebie a nie pisz głupot jak to zawsze robisz w necie.
      • Gość: Frau Ganz Fest Re: Ty, wredna84, znajdziest recepte na wszystko. IP: *.opera-mini.net 17.12.11, 00:25
        nazimno, jeśli masz więcej niż 25 latek i posiadasz już własne gospodarstwo domowe, to proponuję ci nie brać udziału w żadnych wyborach - zrobisz coś dla Polski w ten sposób.
        Jeśli nie masz chociaż jednej z tych rzeczy, to można ci wybaczyć - ale tylko durnotę, bo inwektyw i poziomu już nie.
    • Gość: ...z Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 10:29
      przerażające to co pisze " wredna" ludzie kiedy wy się uczłowieczycie , to my społeczeństwo wychowaliśmy tych młodych ludzi po przez ich pobyt w domu dziecka jak nie potrafimy zająć się własnymi młodymi to z chęcią przyjmą ich NORWEGOWIE , ANGLICY I WIELE CYWILIZOWANYCH EUROPEJCZYKÓW GDZIE MAJĄ DLA TAKICH LUDZI SWÓJ SOCJAL ,stać nas na budowę stadionów , pomoc w euro dla unii ale nie umiemy być społeczeństwem.
      • nazimno Nie tlumacz tego idiotom. Nie pojma nigdy. 16.12.11, 10:34
        • Gość: proste nie Re: Nie tlumacz tego idiotom. Nie pojma nigdy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 11:16
          Nikt nie ma zamiaru niczego tłumaczyć twoim bliskim.
          • nazimno Tylko kundel rzuca sie na reszte rodziny. 16.12.11, 16:32
            Nalezysz do tego stada kundli, co wlasnie pokazales.
            • polska_baba Nie obrażaj piesków, są często lepsze od ludzi 16.12.11, 16:58
              a zwłaszcza kundle :)
              • nazimno Masz racje, nazwanie go kundlem to krzywdzenie 19.12.11, 10:27
                tych milych zwierzat, a dla pajaca, niezaluzone wyroznienie.
      • idepozapalki Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 16.12.11, 10:59
        Nie wyzywaj ludzi od idiotów albo faszystów, bo pokazujesz tylko swoje ograniczenie.

        Zerknij na fakty, "na zimno".

        Oboje są bez zawodu, wywodzą się z "trudnego środowiska". Oczywiście, nie jest to ich wina, ale fakt pozostaje faktem. Mieli 5tys zł "wyprawki". Co się z tym stało? Poszło na jedzenie, ubrania? Wybacz, ale 5tys PLN to sporo kasy. Ubierając się lumpach i żyjąc naprawdę oszczędnie nie rozpieprzysz tego w ciągu chwili.

        Ale im się udało. I Ona przyszła po kolejną zapomogę. Na co? Nie na ubrania, nie na jedzenie. Na OBRĄCZKI. Obrączki. Litości! To jest artykuł pierwszej potrzeby dla nich? To jest im właśnie w tym momencie niezbędne do życia? Na to mamy łożyć?
        Nie wspomnę już jak nieodpowiedzialne jest zajście w ciążę w takiej sytuacji.

        No to mamy obrazek: dwójka ludzi. On umie gotować, ale nie ma zawodu. Ona jest w ciąży, nie ma zawodu, nic. Kompletnie. Nie mają dachu nad głową.

        Państwo daje coś, ale na pewnych zasadach - ona musi na chwilę go zostawić, skupić się na dziecku, on w tym czasie (kiedy odchodzi mu jedna osoba do wykarmienia) może zająć się szukaniem pracy i przygotowywaniem warunków dla Niej.

        Ale nie. Parze to nie pasuje. Odrzucają (świadomie) pomoc, bo nie pasują im warunki.

        Czego teraz oczekujesz od Państwa? Od społeczeństwa? Od nas? Ode mnie? Czy mamy im dołożyć kolejne 5 tys PLN? A potem kolejne?

        Zrozum, to nie jest kwestia znieczulicy - to kwestia rozsądku. Ja z chęcią pomagam, ale pomoc musi być:
        - celowa,
        - skuteczna,
        - uwarunkowana.

        Pomoc musi uczyć radzenia sobie i umożliwiać start, a nie stawać się źródłem utrzymania samym w sobie. A widać oni tego oczekują. I ja taką pomoc, niestety, się nie godzę. Bo efektem takiej pomocy jest rzesza ludzi utrzymywanych przez resztę społeczeństwa. W nieskończoność. Ci ludzie mają dzieci, które najczęściej kończą w ten sam sposób. Od początku widza bowiem, że wystarczy powiedzieć "daj" a cudowna rączka Państwa wyciągnie z kieszeni reszcie obywateli i da.

        Budowa stadionów nie ma tutaj nic do rzeczy, ja jako obywatel płacący podatki nie sądzę, że jest to coś złego. Mnie to cieszy. Oczekujesz, że będę żył jak asceta, oddając własne nadwyżki i patrzył, jak rosną nam pokolenia "utrzymanków" społeczeństwa?

        Zastanów się nad tym z tej perspektywy, zanim nazwiesz kogoś "faszystą" albo "idiotą".
        Chcesz pomóc im jeszcze bardziej? Idź, daj im następne pieniądze. A potem następne. I następne.

        Ale nie zmuszaj do tego innych.
        • Gość: JanuszR Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.contium.pl 16.12.11, 18:14
          Dziękuję za tą wypowiedź. Bardzo logicznie wyłożone to co właśnie sobie pomyślałem po przeczytaniu tego artykułu. Pozdrawiam
    • Gość: xcrs Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.play-internet.pl 16.12.11, 10:39
      Niestety, wielu naszych wychowanków po wyjściu nie umie się odnaleźć. Wraca do środowiska, z którego się wywodzi.

      a jak mają się odnaleźć w całkiem nowej rzeczywistości, skoro NIKT ich tego nie nauczył???
      rodzice przygotowują dziecko do dorosłości przez kilkanaście lat - wysyłając samo do sklepu po zakupy spożywcze, robiąc pogadankę po przewaleniu pieniędzy na cukierki, itd.

      jak można dać 5000 zł komuś, kto nigdy nie miał swoich pieniędzy, zakładając że właściwie je wyda???
      • gazeta_mi_placi Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 17.12.11, 10:06
        A jak może "właściwie" wydać 5000zł 18-letni człowiek bez dachu nad głową? W moim mieście wynajęcie kawalerki to miesięcznie koszt 1200zł ( w jednym z tańszych miejsc ).
        Do tego koszt jedzenia, podstawowych środków czystości.
        Na ile starczy te 5000zł? Na pięć miesięcy?
    • Gość: xcrs Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.play-internet.pl 16.12.11, 10:43
      wredna84 lepiej zmień sobie nicka. po tym wpisie już wszyscy wiedzą że jesteś idiotką :)
    • da3lek to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 11:23
      to teraz pośmiejemy się z Ciebie, wredna84. Niech zgadnę... pochodzisz z małej miejscowości, gdzie nie ma pracy, więc przyjechałaś na studia do Wielkiego Miasta Wrocławia. Być może przy odrobinie szczęścia nawet się obroniłaś w czasie. Szukałaś pracy i ją znalazłaś, może pracujesz jakiejś gó...anej korporacji typu HP. Może pracujesz już tam z rok albo dwa lata, dostajesz netto jakieś 2200,- i czasami premię typu 200,- brutto. Wracasz do pustego wynajmowanego mieszkania. A może kupiłaś ZA CUDZE pieniądze jakieś małe gniazdko i będziesz teraz to oddawać przez kolejne 30 lat.

      Współczuję :)
      • katonzwybiorczej Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 11:48
        Ludzie stają się nienormalni wskutek tego, że nie spełniają oczekiwań otoczenia. Ale tym ludziom można i należy pomóc! Opieka psychologiczna to podstawa! Oni idąc w przyszłość nie mogą pozbyć się bagażu przeszłości. A co ich spotkało i czyja jest to wina?
      • Gość: wroc Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.11, 11:58
        no i? wykształciła się, znalazła pracę i jakoś sobie przędzie. Spłaci mieszkanie za 30 lat, w międzyczasie znajdzie sobie męża zrobi dziecko. Wszystko w swoim czasie. W czym widzisz tutaj problem?
      • Gość: guestguest Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: 15.211.153.* 16.12.11, 11:59
        generalnie fajne zycie, wiele osob by chcialo takie miec, wiec w czym problem?
      • vratislavian Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 12:41
        Własne mieszkanie przy zarobkach 2200 netto? Nie żartuj sobie. Raczej mieszkanie z 4 innymi studentami :)
        • gazeta_mi_placi Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 17.12.11, 10:14
          Własne :-) Pewnie po zmarłej babci.
      • wredna84 Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 12:54
        No niestety kompletnie nie trafiłeś. Urodziłam się i mieszkam we Wrocławiu. Moi rodzice nie byli bogaci tylko żyli jak większość od wypłaty do wypłaty. Luksusów nie miałam aby kupić nowe jeansy czy buty odkładałam pół roku. Zdałam maturę i poszłam na studia zaoczne i jednocześnie do pracy by odciążyć rodziców z utrzymywania mnie. Dziś jestem po studiach mam pracę (pracuje w tej samej firmie w której zaczynałam podczas studiowania i nie jest to wielka korporacja a średniej wielkości prywatna firma) i zarabiam więcej niż napisałeś. Mam mieszkanie w prawdzie na kredyt, ale w złotówkach. A po pracy wita mnie pies i kot czasem mąż jak wcześniej skończy pracę ;) Dziecka nie mamy, bo nas na nie najzwyczajniej nie stać. Mimo, że ja i mój mąż zarabiamy dużo to jednak żyjemy jak reszta społeczeństwa od wypłaty do wypłaty. Oboje pomagamy naszym rodzicom. Od kilku lat przelewam drobne sumy na dwa schroniska dla psów i dla koni. Będąc na studiach organizowałam zbiórki paczek dla dzieci z domów dziecka. Więc... zupełnie nie trafiłeś.
        • Gość: ziuta Więc po prostu zazdrościsz IP: *.internetia.net.pl 16.12.11, 13:04
          ... dziewczynie, tego że będzie miała dziecko. Bo Ciebie nie stać...
          ŻAŁOSNE
          • Gość: wrocławianin Re: Więc po prostu zazdrościsz IP: 194.181.153.* 16.12.11, 13:28
            Hahahahahhaha, oj dziewczyno dziewczyno... Jesteś rozbrajająca :-)

            wredna84, nawet jej nie odpisuj, błagam - szkoda czasu :-)
        • Gość: dgh Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 13:53
          czym karmisz psa i kota? bo koszt utrzymania obu- właściwego- to koszt tai sam jak dziecka..

          Skompromitowąłs się koleżanko, obwiniasz ludzi, żyłaś w ciepełku w rodzinie biednej ale pełnej. I guzik wiesz o czymś innym niż wychowanie w katolskiej chłoporobotniczej tradycyjnej rodzinie.
          • wredna84 Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 16:31
            O przykro mi, ale do kościoła to ja przestałam chodzić zaraz po bierzmowaniu i po dziś dzień mnie tam nie było i raczej nie będzie.

            Ups... zaraz mnie tu zlinczują, że to właśnie przez brak Boga w moim życiu jestem pozbawiona miłosierdzia.
            • Gość: zdgj Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 22:16


              tak czy tak moja droga wredna ode mnie stiosz o kilka klas niżej, uważam, ze w zw, z tym, ze żyjesz od pierwszego do pierwszego i nie masz mieszkania (spłacasz kredyt) należy ci podwiązać jajniki. Nie dość, ze jesteś kredytowym menelem to jeszcze zero w tobie czowieczeństwa.

              PS jak nie wierzysz w boga to po co piszesz z dużej litery?
              twoi rodzice źle cię wychowali. Wyhodowali wręcz.
              • wredna84 Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 22:48
                Raczej chyba ty stoisz kilka klas niżej ode mnie ponieważ rodzice wychowali mnie tak, że mam odwagę mówić (pisać) to co myślę w dodatku w dyskusji nie obrażam i nie wyzywam innych osób (a ty tak robisz). To, że nie wierzę w Boga nie oznacza, że nie mam szacunku do ludzi, którzy w niego wierzą. A pisania z dużej litery nauczyłam się w szkole. Moje człowieczeństwo ma się całkiem dobrze, ale co ja będę dyskutować z kimś kto i tak zaraz odpisze mi to samo.

                P.S. Specjalnie pisałam z małej litery ponieważ nie mam szacunku do ludzi, którzy mnie obrażają.
                • vogon.jeltz Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 23:10
                  wredna84 napisała:

                  > rodzice wychowali mnie

                  Jeśli piszesz, że biednych, skrzywdzonych przez los ludzi należy kastrować, to znaczy, że cię nie wychowali.

                  > mam odwagę mówić (pisać) to co myślę

                  Jeśli piszesz, że biednych, skrzywdzonych przez los ludzi należy kastrować, to znaczy, że nie myślisz.
                  • Gość: Bingo Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.11, 12:13
                    > Jeśli piszesz, że biednych, skrzywdzonych przez los ludzi należy kastrować, to znaczy, że nie myślisz.

                    Nie, no lepiej niech się rozmnażają jak szczury po kanałach. Za 10 lat będzie to kolejna wielodzietna rodzina, która utrzymuje się z wszelakich zasiłków społecznych. Mało takich w tv?
                    • vogon.jeltz Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 17.12.11, 13:54
                      > Nie, no lepiej niech się rozmnażają jak szczury po kanałach.

                      Powiedz, skąd się biorą takie ludzkie ścierwa jak ty, które chcą krzywdzić słabszych od siebie, rzekomo dla ich dobra? Jakie dzikie bestie - bo przecież nie ludzie - płodzą i hodują takich degeneratów?
                • camparis Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 17.12.11, 12:10
                  Właśnie ... rodzice Cię wychowali. Nauczyli pracować i smażyć jajecznicę na śniadanie. Ich nie nauczył nikt. Nie zdziwiłabym się, gdyby odpowiedzieli, że jajka rosną na drzewach - bo w domach dziecka nie uczy się maluchów normalnego życia.

                  Więc nie pisz tak wrednie i brutalnie. Masz mieszkanie, wsparcie pracującego męża i rodzinę. Oni są bezbronni jak małe dzieci. Tak naprawdę potrzebują mądrego dorosłego, który ich tego nauczy.

                  I nie dziwię się, że chcą być razem - człowiek to zwierzę społeczne.
                • Gość: gdh Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 14:21
                  Takim jak ty to ja ręki nie podaję więc domyśl się, gdzie mam pisanie przez ciebie duże i małe litery. twoi rodzice ciebie nie wychowali- wywodzisz się z umysłowej patologii, która w obawie przed utratą marnych ochłapów nie jest w stanie zdobyć się na więcej niż współczucie i altruizm- cechy wyższe. Jak widac przewyższające twoje możliwości.. Jesteś mendą społeczna i zwykłym śmieciem. Wrzodem na tyłku społeczeństwa. Ci ludzie sa od ciebie lepsi- tyle w temacie mendo ludzka. Cieszę się, ze nie amsz dzieci i mam nadzieję, ze nigdy nie będzie cię na to stać. Kredytobiorczyni z dziadowa- więc jednak stoisz ode mnie ekonomicznie niżej.
              • Gość: nocnasowa Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.play-internet.pl 18.12.11, 20:56
                a tobie to ptaszki wybudowały gniazdko czy babcia zostawiła w spadku że nie musiałeś brać kredytu??? O przepraszam opieka załatwiła mieszkanie socjalne!! Wredna wzięła kredyt i uczciwie na to pracuje jak większość Polaków nie wyciągając ręki!! I czy to jest takie złe, że ma świadomość życiową w przeciwieństwie do innych którym taka krzywdę wyrządził dom dziecka?? Gdzie nie mieli co jeść, w co się ubrać i zakazano chodzić do szkoły, nie mówiąc o maltretowaniu?? Więźniowie też kończą studia bo im się po prostu chce!!!!
        • polska_baba Żyjesz w luksusie, nie mając świadomości tego 16.12.11, 16:52
          Dostałaś od życia za darmo bardzo dużo: kochających rodziców, normalny dom, gdzie nauczono Cię, jak troszczyć się o siebie, gdzie nauczono Cię, że trzeba zdobyć wykształcenie, Twoi rodzice pilnowali, żebyś chodziła do szkoły, dopingowali Cię do osiągnięcia czegoś w życiu.

          W porównaniu z taką Basią jesteś niesamowitą szczęściarą. I nie widzisz tego, że na Twój sukces pracowało kilka pokoleń Twojej rodziny. Twoja droga życiowa, Twoja zaradność, Twoje poglądy to tylko kontynuacja tego, co wypracowali Twoi przodkowie. Basia tego nie miała.

          Piszesz, że zajście w ciążę to nieodpowiedzialność. Zgoda. Ale kto miał ją nauczyć odpowiedzialności, kto miał ją nauczyć antykoncepcji? I jeszcze jeden drobiazg - jeżeli Ciebie nie stać (Twoim zdaniem!) na dziecko, to znaczy że większość ludzi w Polsce nie powinna mieć dzieci, bo przeciętni młodzi ludzie mają gorsze niż Ty warunki życiowe. Jak spojrzeć na problem od strony materialnej, to prawie nikogo nie stać na dzieci.

          Jesteśmy dziećmi szczęścia, bo urodziliśmy się w normalnych rodzinach. Trzeba mieć tego świadomość i nie żądać od takiej Basi, żeby myślała równie rozsądnie, umiała przewidywać i omijać pułapki życiowe równie sprawnie jak my. Basi trzeba mądrze pomóc, a nie oceniać ją i wypychać na margines społeczny.
          • Gość: dh Re: Żyjesz w luksusie, nie mając świadomości tego IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 14:23
            Podziwiam za cierpliwe tłumaczenie. Cieszę się, ze sa ludzie myślący na tym świecie.
            Ja bym ten wrednej wyklepała maskę. ale w lateksowych rękawiczkach- bo normalnie bym się brzydziła.
            Toż to zwykła idiotka jest, straszne...
            • Gość: nocnasowa Re: Żyjesz w luksusie, nie mając świadomości tego IP: *.play-internet.pl 18.12.11, 20:49
              Ożesz q.rwa jakaś żeś wrażliwa!!! To weź ich na utrzymanie do końca życia bo ten dom dziecka maja na zawsze wpisany w życiorys a tyś taka wspaniała za cudze pieniądze!!
        • albrecht_kalba Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) 16.12.11, 16:54
          "Mimo, że ja i mój mąż zarabiamy dużo to jednak żyjemy jak reszta społeczeństwa od wypłaty do wypłaty"
          Czyli nikt nie nauczył dziewczynki zarządzanie kasą. Dużo zarabia, a jednak nie wystarcza. Maz rację, lepiej się nie rozmnażaj.
      • Gość: dzgh Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 13:51
        10/10
        ja też obstawiam, ze to jakas głupia wiejska kopcirura, która przyjechała z dziadowa do "wielkiego miasta" i się wymądrza... Guzik wiesz o życiu głupia gó...aro i tyle.
      • Gość: gtwre Re: to teraz porozmawiamy o Tobie :) IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.11, 17:33
        da3lek napisał:

        > to teraz pośmiejemy się z Ciebie, wredna84. Niech zgadnę... pochodzisz z małej
        > miejscowości, gdzie nie ma pracy, więc przyjechałaś na studia do Wielkiego Mias
        > ta Wrocławia. Być może przy odrobinie szczęścia nawet się obroniłaś w czasie. S
        > zukałaś pracy i ją znalazłaś, może pracujesz jakiejś gó...anej korporacji typu
        > HP. Może pracujesz już tam z rok albo dwa lata, dostajesz netto jakieś 2200,- i
        > czasami premię typu 200,- brutto. Wracasz do pustego wynajmowanego mieszkania.
        > A może kupiłaś ZA CUDZE pieniądze jakieś małe gniazdko i będziesz teraz to odd
        > awać przez kolejne 30 lat.
        >
        > Współczuję :)

        Czego jej współczujesz? Że się wykształciła, usamodzielniła, zarabia na siebie i na ten kredyt zaciągniety na mieszkanie zamiast jak opisana w artykule trójka wyciągać pieniądze i krzyczeć "Daj!" ? Tobie nalezy współczuć, a najlepiej okazac to podnosząc ci podatki tak o 300% żeby państwo miało z czego realizować twoje wymagania w zakresie pomocy różnym życiowym niedojdom
    • Gość: zniesmaczona vogon.jeltz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 11:34
      Człowieku, poziom Twojej wypowiedzi jest poniżej jakiegokolwiek poziomu! Nie znasz innego języka? Partnerem do dyskusji jesteś żadnym, bo jawisz się jako ordynarny cham i prostak. Współczuję, Tobie i ludziom, którzy muszą z Tobą obcować.
      • nazimno Czynniki nie majace znaczenia merytorycznego. 16.12.11, 12:05
        Chodzi o Twoje pojmowanie "poziomu" i "obcowania".

        Co do poziomu: sam sposob myslenia i metalnosc wrednej, ktora zalozyla ten watek,
        sprowadza ja do poziomu DNA ( chodzi nie o biochemie, tylko o zwykle dno).

        Co do obcowania: jest mi to obojetne, z kim, jak i kiedy - obcujesz.
        To Twoja prywatna sprawa.
        Nas to nie interesuje.
    • idepozapalki Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 16.12.11, 11:34
      Powiem Ci tak: za te wulgaryzmy nie chce mi się po prostu z Tobą gadać.

      Mimo tych idei pomocy, które tutaj przedstawiasz, dobrego serca, które masz itd, tak naprawdę nie wychodzisz ponad poziom rynsztoka. Czy kiedykolwiek Cię obraziłem? Nazwałem Cię wulgarnie? Znasz mnie? Jakim prawem używasz takich słów wobec mnie?

      Rynsztok i jeszcze raz rynsztok. Niezależnie od tego jakie idee prezentujesz, na jak "dobrą i cudowną" osobę się kreujesz, wrażliwą i pełną chęci pomocy, prezentujesz po prostu poziom rynsztoka.

      Życzę miłego życia i cudownego pomagania innym.

      A, i życzę Ci szczęścia. I wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
    • Gość: Wizz Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 11:49
      Rozwiązanie: 3xzet:

      Zabić Zakopać Zapomnieć

      jeszcze jakiś nius?
    • donjimmy Dajcie im za to nobla ;] 16.12.11, 12:01
      Nie to to są chyba jakieś żarty.. Problem tego kraju jest taki że 3/4 narodu to sa nieroby które tylko wyciągają ręce piją palą i żebrają bo niechce im sie zarobić nawet na własne nałogi o normalnym życiu nie wspominając... Ten matoł poszedłby na każdą więkrzą budowę i dostałby pracę (może jako przynieś podaj pozamiataj) ale na przeżycie by spokojnie zarobił min 10zł/h. Nic im niedawać jak niechcą sie wziąć do roboty to niech siedzą w ściekach a nie z moich podatków zamiast budować drogi, miejsca pracy i leczyć ludzi chorych którzy kiedyś ciężko pracowali to oddawać na fajki i wóde dla nierobów. Ja na początku też nic nie miałe ale jakoś potrafiłem pracować 24h/7dni w tygodniu żeby kupić mieszkanie, samochód i do czegoś w życiu dojść. Jedyne co radze mopsowi to kupować takim bilet w jedną stronę na sybreie tam nauczą się życia i nie będą marnować naszych podatków.
      • Gość: fg Re: Dajcie im za to nobla ;] IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 14:03
        nawet jakbyś zaperdalał CO JEST KŁAMSTWEM 24/7 to byś się prędzej zesr.. niż kupił "mieszkanie i samochód"
    • Gość: teho zmień nick IP: 193.109.212.* 16.12.11, 12:25
      ty nie jesteś wredna - ty jesteś tak po ludzku, zwyczajnie głupia.
      jakie to szczęście, że na mojej drodze nie stają takie żałosne postacie jak ty. świat jest piękniejszy.
    • wielki_czarownik Logika się kłania... Logika 16.12.11, 12:28
      vogon.jeltz napisał:



      > Ci ludzie nie wiedzą, jak gospodarować pieniędzmi, bo przez całe ich życie nikt
      > ich tego nie nauczył. Nigdy nie mieli swoich pieniędzy, tak naprawdę pewnie na
      > wet nie zdają sobie sprawy ile to jest 5000 złotych.
      >

      Przecież z artykułu wyraźnie wynika, że przez pewien czas Artur pracował i wynajmował lokum. Dziewczyna mieszkała razem z nim, więc nie można powiedzieć, że nie miała kiedy nauczyć się wartości pieniędzy i tego, jak nimi gospodarować.


      > Wszyscy to z dzikim uporem powtarzają, a jest to najbardziej skur.wysyński argu
      > ment w tej dyskusji. W ciążę się zachodzi, uprawiając seks, tak po prostu. Żeby
      > ciąży uniknąć trzeba mieć odpowiednie środki i wiedzę. Powiedz mi, tępy ciulu
      > - skąd ta biedna dziewczyna miała je wziąć?!
      >

      To może trzeba było powstrzymać swą chuć? Nie chcę być bezduszny, ale naprawdę nie podoba mi się perspektywa, że będę musiał płacić za to, że ktoś nie potrafi ptaszka w spodniach utrzymać.


      > Odrzucają, bo te zasady są złe. Oni nic nie mają poza sobą, więc stawianie im w
      > arunku, że muszą się rozdzielić jest odebraniem im ostatniej rzeczy, jaką mają.
      > Tylko ostatni tępy i bezduszny skur.wiel będzie się upierał, że albo przyjmą t
      > akie warunki, albo niech zdychają.

      Ależ nikt im siebie nie odbiera! Przecież chodzi tylko i wyłącznie o noclegi! Mogą nadal spędzać ze sobą całe dnie, tylko spać będą w oddzielnych miejscach. Gdzie tu jakieś odbieranie siebie?
    • mejerewa Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach scho... 16.12.11, 12:44
      Przykro czytać, z jaką wyższością wyrażacie się o tych młodych ludziach. Dajecie sobie do tego prawo, bo czujecie się lepsi, tylko dlatego, że do dorosłości chronili was rodzice, rozpieszczali dziadkowie , a znajomi dawali przykład, że warto się uczyć, żeby mieć dobrą pracę.

      Ci młodzi ludzie z artykułu tego nie mieli. Czy to ich wina, że urodzili się w innych rodzinach, niż wy? Mieli mniej szczęścia, zostali odarci z miłości i akceptacji oraz wymagań i obowiązków - czyli tego, co jest niezbędne do prawidłowego rozwoju człowieka, poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości.

      Sama się zastanawiam kim byłabym dzisiaj, gdby nie rodzina, takie, a nie inne wychowanie, motywacja, wsparcie, możliwość studiowania, itd. Jestem wdzięczna losowi, że urodziłam się w pełnej rodzinie, a przecież nie miałam na to wpływu i mogłam przyjść na świat w rodzinie alkoholika i tułać się z matką po domach opieki.
      Dlatego nie mamy prawa oceniać źle ludzi, ktorzy dostali gorszy start, bo wyciąnąli gorszy los w momencie poczęcia.

      Można krytykować żula, który zaczął życie przyzwoicie, miał dobry start, ale rozpił się, wszedł na drogę przestępstw i zmarnował swoje życie, a teraz oczekuje od państwa pomocy.
      Jednak ludzie z artykułu od razu stanęli na straconej pozycji, bo wiemy, że nie wiele jest w Polsce domów dziecka, które mają nowoczesne programy wdrażania do codziennego życia i uczenia samodzielności.
      A ciąża? Jest wynikiem braku wiedzy (przecież w szkole na religii nie nauczą dzieci o prezerwatywach, a wychowania seksualnego w naszym katolickim kraju nie ma), ale także jest skutkiem wielkiej, niezaspokojonej potrzeby miłości i czułości, bycia dla kogoś ważnym, itd. - braki typowe dla dzieci niechcianych i niekochanych, które w dzieciństwie nie zaznały dobrych emocji.

      Jeszcze słowo do tych, co "nie będą utrzymywać nierobów" - na tym polega społeczna solidarność (oczywiście pomoc ma być rozsądna, a nie rozdawnicza), że dzielimy się z tymi, ktorym się nie powiodło tak jak nam, nie dlatego, że nie chcieli, ale dlatego, że los ich skrzywdził (brak rodziny, brak miłości, wegetacja w domu dziecka).

      • nazimno Najbardziej zalosne jest jednak cos innego. 16.12.11, 12:58
        Chodzi o rozumienie zasad funkcjonowania spoleczenstwa cywilizowanego.

        Jezeli czytamy wypowiedzi, ktore zywcem wyjete sa ze stron faszystowskiej propagandy
        z najbardziej ponurego okresu historii wspolczesnej, to nalezy sie zastanowic,
        gdzie tkwi zrodlo takiej mentalnosci.

        To powazny problem.
        Nie lekcewazylbym tej sprawy.


      • Gość: dth Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 14:02
        Mejerewa- tak jak piszesz, w samo sedno.

        Trochę odwrócę waszą uwagę- ale zauważcie ile w Polsce jest FIKCYJNYCH rodzin zastępczych. Dzieciaka wychowują dziadkowie ( teoretycznie rodziców brak) ciągną forse od Państwa co miesiąc, następnie te same dzieciaki w momencie "usamodzielniania się" czyli 18 rż lub 24 jak się uczy dostaje 5 000 zł "wyprawki" mimo, że niegdzie się nie wyprowadza- dalej mieszka u swojej rodziny, dalej z nimi żyje. Tyle samo dostają dzieci z domu dziecka, które MUSZĄ ten dom dziecka opuścić. Bardzo popularne jest "wychowywanie w rodzinach zastępczych" w Wałbrzychu, Świebodzicach i okolicy...
        Nawet znłaam taki przypadek, gdzie dziewczyna- "samotna matka" nie chciała iśc do pracy więc jej ciotka "poświęciła się" i utworzyła dla jej córki "rodzinę zastępczą". Kasa oczywiście szła tam, gdzie ieszkało dziecko- czyli .. do mamy. A mama juz nie musiała pracować i miała za co pić.

        Moim zdaniem Dom Dziecka jako instytucja powinna ZADBAĆ o to, by dzieci pełnoletnie miały możliwość opłacania mieszkań komunalnych przez powiedzmy 10 lat na preferencyjnych warunkach oraz miały ZAGWARANTOWANĄ PRACĘ po opuszczeniu Domu Dziecka. Niech Państwo zacznie tworzyć spółdzielnie pracy, mini- pośredniaki itp. Niech zaczną uczyć dzieci języków obcych, niech szukają sponsorów.

        Na miejscu tych młodych wiałabym do Wielkiej Brytaniii. Tam dostaliby jakąś pomoc i za najniższą krajową mogliby godnie żyć.
        PS gazeto- czy można do was powiedzmy przynieśc jakieś wsparcie dla nich? paczkę żywnościową np? Trochę ubrań?
    • jolkot Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach scho... 16.12.11, 12:45
      aż przeczytałam do końca ufff...
      gdyby choć trochę tego bezinteresownego jadu poświęcić na jakąkolwiek pomoc jakby nam się dobrze żyło...
      wiadomo też czemu zlikwidowano budki z piwem - słownictwo przeniosło się do internetu
      żałosne
      wszystkim, zwłaszcza bohaterom artykułu pomyślności w Nowym Roku
      • Gość: at Droga Gazeto, zrób akcję 'przygotowujemy do życia" IP: *.dialog.net.pl 16.12.11, 13:00
        Droga Gazeto, zrób akcję 'przygotowujemy do życia", by mniej nie było takich historii. Niechby w placówkach opieki były takie zajęcia 'przygotowujemy do życia' właśnie. Większość domów dziecka nie daje wychowankom doświadczeń typu 'nie zrobię zakupów to nie będzie kolacji' czy 'pracuję, bo nie będzie zakupów'. Z tego względu nie należy się dziwić, że tych umiejętności nie mają. A bez nich w życiu nie każdy się 'nie utopi'.
        • Gość: l Re: Droga Gazeto, zrób akcję 'przygotowujemy do ż IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 13:35
          Po co wydawać na niepewne invitro ogromną kasę!!!
          POMÓŻMY LUDZIOM KTÓRZY JUŻ SĄ NA ŚWIECIE I MOGA PRACOWAĆ!!!
    • wredna84 Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 16.12.11, 13:15
      Po pierwsze... za obrażanie mnie (> Nic kur.wa nie rozumiesz, tępa szmato) możemy spotkać się na sali sądowej. W internecie wcale nie jesteś anonimowy. Tylko ten jeden raz odpiszę Tobie ponieważ nie będę prowadzić dyskusji z kimś kto używa tak wulgarnego języka w stosunku do innych użytkowników.

      Po drugie - Ciągle jak mantrę powtarzasz, że to nie jest ich wina, że mają taką a nie inną sytuacje tylko winą za to obarczasz społeczeństwo. A czy społeczeństwo kazało im się nie uczyć?
      Czy społeczeństwo zakazało chodzenia do szkoły Basi? Gdyby chodziła do szkoły z lekcji biologii mogła by się dowiedzieć o antykoncepcji a z matematyki jak gospodarować pieniędzmi. Nawet w zawodówce zdobyłaby tą wiedzę a przede wszystkim zawód! Niestety społeczeństwo zabroniło jej chodzenia do szkoły więc jest niewykształcona.

      Po trzecie - Trzeba im pomóc to fakt, ale zamiast dawać im rybę trzeba podać wędkę. Tą wędką miała być pomoc MOPSu. Piszesz, że mają tylko siebie a złe społeczeństwo chce ich rozdzielić. Nikt nie chce ich rozdzielać! Nikt nie zabrania im być razem, ale chodzi głównie o dobro Basi i jej dziecka. W ośrodku miała by ciepły kont i jako takie warunki by po ludzku urodzić dziecko. Teraz ona żyje po klatkach schodowych, pewnie za dobrze się nie odżywia, żyje w stresie i przyjdzie jej rodzić dziecko gdzie? w piwnicy? A później co? Gdzie będzie wychowywać to dziecko? W jakich warunkach? Przez ten czas w oczekiwaniu na dziecko jej partner mógłby poszukać pracę, może udałoby się znaleźć jakieś mieszkanie socjalne?
      A oni nie myślą perspektywicznie. Nie chcą się zgodzić na pomoc, bo musieli by osobno spędzać noce! To podobnie jak bezdomni, którzy nie chcą mieszkać w schroniskach, bo tam nie wolno pić alkoholu.

      Po czwarte - Znam kilka osób, które wychowały się w domu dziecka. Dziś są normalnymi ludźmi. Mają mieszkania, pracę, niektórzy nawet studia skończyli. Mają swoje rodziny i żyją normalnie. Początki też mieli trudne, ale nie załamywali się i brali los we własne ręce.
      • 1410_tenrok nie strasz nikogo sądem, 16.12.11, 14:36
        ponieważ może cie sąd wysterlizować! Jesteś wyjątkowo wredną szmaciarą Twoje teksty pokazują prymitywizm i tępotę (zapewne wrodzą). dlaczego twojej matki nie wysterlizowano? Mielibyśmy o jedną esesmanską szuję mniej!

        Napisałem tak, ponieważ inaczej na twoje teksty nie da sie odpowiadać. Napawa mnie to przerażeniem.

        PS.
        Rządy Szwecji oraz Peru skorzystały z takich eugenicznych pomysłów. I co? A teraz podatnicy muszą łożyć na odszkodowania dla setek tysięcy ofiar pomysłów rodem z hitlerowskiej szkatułki.
        • wredna84 Re: nie strasz nikogo sądem, 16.12.11, 16:22
          Za ty masz teksty z rynsztoka wyzywając mnie czy moją matkę. Zero kultury, dlatego nie lubię dyskutować z takimi ludźmi jak Ty.

          Napisałam o sterylizacji, ponieważ kiedy oglądam różne programy przeraża mnie nieodpowiedzialność ludzka. Zazwyczaj pokazują biedne rodziny wielodzietne, matka nie pracująca, ojciec tyrający wszędzie gdzie się da, bardzo skromne mieszkanie i kilkoro lub kilkanaścioro dzieci. To jest smutne i przerażające. Ja wiem jakie mam warunki i wiem na co mogę sobie pozwolić a na co nie a inni tak jakby w ogóle nie zastanawiali się tylko żyli myślą "jakoś to będzie". Antykoncepcja wcale nie jest droga. Tylko niektórzy wolą kupić paczkę fajek albo kilka piw zamiast paczki prezerwatyw.

          Może faktycznie z tą sterylizacją za ostro się wypowiedziałam, bo teraz muszę czytać wyzwiska pod moim adresem.
          • polska_baba Dlaczego nie podejmujesz merytorycznej polemiki? 16.12.11, 18:03
            Jesteś taka mądra, wykształcona, odpowiedzialna i rzeczowa, a nie odpowiedziałaś na żaden post, w którym była merytoryczna polemika z Twoja wypowiedzią, natomiast wdajesz się w awantury.
            To po co napisałaś ten pierwszy post, skoro nie podejmujesz dyskusji? Chciałaś się poczuć lepiej, przykopując ludziom, którzy i tak już przez los zostali skopani? Są w Polsce (i nie tylko w Polsce) cwaniacy, którzy żerują na społeczeństwie, licząc, że na socjalu spędzą całe życie, ale to są tylko zagubione dzieciaki. One sobie nie wybrały sytuacji, w jakiej się znajdują, one po prostu weszły w koleinę, którą podąża znaczna część wychowanków domów dziecka.
            Twoje pretensje do nich o brak odpowiedzialności można by porównać do pretensji do głuchego o to, że nie słyszy, co się do niego mówi.
            Brak empatii u osób wykształconych mnie nie dziwi, natomiast zawsze zadziwia mnie brak wyobraźni, bo wyobraźnia jest przecież oznaką inteligencji.
            • vogon.jeltz Re: Dlaczego nie podejmujesz merytorycznej polemi 16.12.11, 18:38
              > Brak empatii u osób wykształconych mnie nie dziwi, natomiast zawsze zadziwia
              > mnie brak wyobraźni, bo wyobraźnia jest przecież oznaką inteligencji.

              Spodziewasz się inteligencji? Oczekujesz zbyt wiele, "wykształcenie" teraz ma każdy. Ja tu widzę raczej mechanizm wyparcia: przecież to jest jakaś BKŚ-ówa (aka MWzWM) drżąca ze strachu, że przy drobnym życiowym fakapie sama skończy pośród tych, których dziś uważa za odpady społeczne.
            • Gość: Bolero Re: Dlaczego nie podejmujesz merytorycznej polemi IP: *.ias.bredband.telia.com 16.12.11, 18:43
              Polska babo-przeczytałam wszystko co tu napisałaś i zgadzam się z Tobą.To para zagubionych dzieciaków, wychowanych bez rodzin, więc kto miał ich nauczyć życia i odpowiedzialności?Skąd mają wiedzieć, jak gospodarować swoimi pieniędzmi skoro ich nikt tego nie nauczył?
            • 1410_tenrok swiete Twoje słowa 16.12.11, 19:14
              tej pierwsze i jej fanów nie interesuje to, że tzw. system opieki społecznej okazuje sie być nic nie warty. Pamietam, kiedy chodziłem do podstawówki, była w mojej klasie 5 dzieci z domu dziecka. widziałem, jak ich bito poniżano. Karano ich za każde przewinienie. A było to dzieci, które i tak miały już wiele zasobó - rozbite rodziny, przemoc, przewlekła choroba.. Od kilkudziesieciu lat w tym zakresie zminiło sie jedynie tyle, że wychowankowie nie są w zasadzie bici/katowani przez wychowaców. W każdym razie tego typu przypadki są rzadkie. Pozostałe rzeczy - czyli szansa życiowe, doborć, ciepło - są takie same jak kiedyś. Oczywiście, że wśród wychowanków znajdują się tacy, którzy sie nie poddają To wyjątki. Cała reszta kończy w rynsztoku. Dokładnie jak tak trójka. Jestem za kompletną liwkidacją "bidulców". Jestem za stworzeniem innego systemu, np. rodzinnych domów.
              I przerażeniem napawa mnie czytanie tekstów, jak ten, od którego zaczeła sie ta cała dyskusja. Ten wpis pochodzi od jakiegoś bydlęcia! Inaczej nie da sie tego określić.
            • wredna84 Re: Dlaczego nie podejmujesz merytorycznej polemi 16.12.11, 22:58
              Nie siedzę w internecie 24h i nie odświeżam co chwilę forum bym mogła odpisywać na każdy post. Po za tym z kim ja mam dyskutować? Z kimś kto mnie obraża? Ja lubię dyskusje, ale na poziomie. Bez wyzwisk, bez wulgaryzmów. Tu jak widać się nie da. A szkoda.

              Tym ludziom trzeba pomóc, ale oni tej pomocy muszą chcieć. Z artykułu wynika, że jej nie chcą, bo musieliby spędzać noce osobno. A przecież, ona mogłaby spokojnie poczekać do rozwiązania a on w tym czasie poszukać pracy i z pomocą MOPSu jakiegoś mieszkania socjalnego? Nie ma nic za darmo, trzeba zacisnąć zęby i brać to co podsuwa los i wykorzystywać tak by były pozytywne efekty. Nikt im nie karze rozstawać się na zawsze. Chodzi tu o dobro dziecka. I właśnie tej ich lekkomyślności nie mogę trochę ogarnąć.
              Cóż mam nadzieję, że los się do nich uśmiechnie i może ktoś po przeczytaniu tego artykułu im pomoże?
              • vogon.jeltz Re: Dlaczego nie podejmujesz merytorycznej polemi 16.12.11, 23:14
                wredna84 napisała:

                > Nikt im nie karze

                Ot i cały poziom twojego rzekomego wykształcenia.
              • polska_baba Basię już przynajmniej dwa razy porzucono 17.12.11, 01:18
                Pierwszy raz porzuciła ją jej biologiczna rodzina (nie wiemy, jak to się stało, że trafiła do domu dziecka i czy rzeczywiście było to porzucenie, ale dzieci to tak odczuwają), potem adopcyjni rodzice oddali ją do domu dziecka (miała dopiero 9 lat, więc wina ewidentnie leży po stronie dorosłych - coś im nie pasowało, więc pozbyli się dziecka).
                Dla takiej osoby rozstanie z kimś bliskim jest szczególnie bolesne. Ten chłopak jest wszystkim, co ona ma, nie rozumiesz? A Wy traktujecie to niezwykle lekko. W dodatku schronisko niczego nie rozwiązuje, nie jest żadną perspektywą na przyszłość. Państwo wręczyło jej 5 tys., wystawiło na ulicę i zamknęło za nią drzwi do domu dziecka, który był jej domem. Nikt jej nie chce. Tylko ten chłopak, a wszyscy jej tłumaczą, że musi się z nim rozstać i że to żaden problem. Chyba dla Was, bo nie dla niej!
                Piszesz, że nikt nie każe rozstawać im się na zawsze. A jaką oni mają gwarancję, że częściowa czasowa (? a mają coś innego w perspektywie?) rozłąka nie osłabi świeżego związku i nie doprowadzi do rozstania? Separacja umocni ten związek? Wątpię. A jak Basia zostanie sama z dzieckiem, to jakiś forumowy mędrzec napisze, że nie umiała chłopa przy sobie zatrzymać. Skąd wiesz, że ona się nie boi właśnie tego? Kto jej może zagwarantować, że to bezpodstawne obawy?

                > Nie siedzę w internecie 24h i nie odświeżam co chwilę forum bym mogła odpisywać
                > na każdy post. Po za tym z kim ja mam dyskutować? Z kimś kto mnie obraża? Ja l
                > ubię dyskusje, ale na poziomie. Bez wyzwisk, bez wulgaryzmów. Tu jak widać się
                > nie da. A szkoda.

                Nie ściemniaj. Koło godz. 13 postów było jeszcze stosunkowo mało, można było wszystkie przejrzeć, a Ty prowadziłaś słowne przepychanki pozbawione jakiejkolwiek wartości merytorycznej. I właśnie z tymi, którzy Cię obrażali. Nie odpowiedziałaś natomiast np. na ten post:
                forum.gazeta.pl/forum/w,72,131604832,131610000,Od_trzech_miesiecy_blakaja_sie_po_klatkach_scho_.html
                Później też angażujesz się w głównie w przepychanki, więc po co te wyświechtane frazesy o dyskusji na poziomie, już nie mówiąc o tym, stwierdzając, iż nie da się tu dyskutować na poziomie obrażasz parę osób.
                • vogon.jeltz Re: Basię już przynajmniej dwa razy porzucono 17.12.11, 01:41
                  polska_baba napisała:

                  > Później też angażujesz się w głównie w przepychanki, więc po co te
                  > wyświechtane frazesy o dyskusji na poziomie.

                  Babo, nie tłumacz jej, daremny trud - i tak nie zrozumie. Widzę, że jesteś dobrą osobą i że masz wystarczająco dużo cierpliwości, by próbować wyjaśnić nieczułym kretynom pewne elementarne rzeczy. Ale o ile jeszcze można próbować tłumaczyć coś głupiemu w nadziei, że w końcu zrozumie, o tyle ze zwyrodniałymi babsztylami nawołującymi do okaleczania biedaków, którzy od samego początku życia mieli przesrane, w ogóle nie należy dyskutować. Do takich należy strzelać.
                  • Gość: dfvb Re: Basię już przynajmniej dwa razy porzucono IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 14:27
                    Popieram, ona jest za głupia, zeby cokolwiek zrozumieć. Zwykła, zwyrodniała głuputka kreatura z niej. Posyłam ci wirtualnego plaskacza z plunięciem w twą brzydką gębę, wrdena.
                    PS zmień ksywkę na "głupia" będzie bardziej pasowac.
          • Gość: lola Re: nie strasz nikogo sądem, IP: *.internetia.net.pl 16.12.11, 20:45
            "Może faktycznie z tą sterylizacją za ostro się wypowiedziałam"

            Jesteś chora. Na twoim miejscu czym prędzej zgłosiłabym się do psychiatry... Albo zapadła się pod ziemię ze wstydu za tak głupią, nieprzemyślaną wypowiedź. Widzisz jak niewiele potrzeba, żeby być druzgocąco skrytykowaną czy wręcz potępioną? A śmiesz krytykować innych, których sytuacja jest ci tak samo obca jak ewentualne życie w odległej galaktyce.
        • Gość: Pat Re: nie strasz nikogo sądem, IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.11, 16:28
          A mnie napawa przerażeniem, że są ludzie tacy jak Ty. "wredna szmaciaro" - nosz ku...wa toś się popisał nonszalancją!!! Coś skończył? Podstawówkę na 6 klasię? Co za poziom O.o Tacy jak Ty powinni być kastrowani z urzędu, aby Twoje wady genetyczne się nie mnożyły...Oj jakbym chciała, aby Cię pozwała!!! Może byś Ty się czegoś nauczył - na przykład ogłady.
          • 1410_tenrok jedyne, co ciebie napawa przerażeniem, 16.12.11, 19:05
            to brak gacha na następną noc matolico! Ty durna babo idź kroić kapustę na bigos, ponieważ do niczego innego sie nie nadajesz. Pojmij to wreszcie idiotko!!!

            Postaram wyjawić ci, o co kaman:
            1. Panstwo - czyli my wszyscy - poprzez swoje instytucje wsadziło dzieci do tzw. bidula. W tymże bidulu dzieci poznały wszystko, tyle, że nie to, co potrzeba: czyli odpowiedzialność za siebie, miłość i ciepło. Nie nauczono ich kompletnie nic!
            2. Państwo - czyli my wszyscy - poprzez swoje instytucje wypieprzyło na tzw. zbity ryj z bidula wychowanków, dając im 5.000 na odpieprz. Tzw. wychowankowie pałętają sie od miesięcy po klatkach schodowych.

            Pojmujesz, o co kaman idiotko????

            W bidulu wyprodukowano ludzki odpad, zamieniono ludzkie marzenia i chęć życia w goowno. Ba, za uczestnictwo w tym czynie pobierano pieniądze i dostawano premie! Odpowiedzialne stanowiska zajmowali pedagodzy (he, he), psycholodzy (he, he) i inni/inne lożki, ponoć kochające dzieci (he, he). I kiedy katastrofa się dopełniła, pojawia sie babskie bydle, które chce kastrować/stelizować tych biednych bezradnych ludzi.
            I ty mnie idiotko chcesz uczyć ogłady???? Z jakie powodu??? Ano z takiego, że w słowach prostych oraz szczerych napisałem, że takie nawoływania do eugeniki kojarzą mi sie z hitleryzmem lub z tzw. szwedzkim modelem dobrobytu albo z peruwianską polityką wobec indian????
            Obudź sie degenratko, zanim będzie za późno! teraz mamy takie czasy, że szybko można spaść ze szczytu na sam dół. A wówczas ktoś o tobie powie: "wysterlizoawać" łachmytę!!!!
            • vogon.jeltz Re: jedyne, co ciebie napawa przerażeniem, 16.12.11, 19:20
              Amen, bracie.
            • wredna84 Re: jedyne, co ciebie napawa przerażeniem, 16.12.11, 22:41
              Dobra zniżę się do twojego poziomu...

              Idioto!
              Nie znasz mnie a piszesz jakieś farmazony. Ja bardzo dobrze wiem o co chodzi.
              Moje liceum współpracowało z dwoma domami dziecka. Organizowaliśmy im paczki, robiliśmy tam za wolontariuszów a także zapraszaliśmy te dzieciaki na wycieczki. Wiem jak jest w bidulu. Poznałam tam kilka osób i o dziwo żadne z nich nie skończyło tak jak ta trójka z artykułu! Dziwne? Dziś to są szczęśliwi ludzie z własnymi rodzinami, z wykształceniem (nawet i wyższym) Oni doskonale wiedzieli, że muszą sami sobie zapracować na swoją przyszłość. Uczyli się, kształcili zawodowo i marzyli. Jak to jest, że jedni mogą a inni nie?
              W takim razie ta dwójka trafiła do najgorszego z możliwych domów dziecka skoro żadne z nich nie nauczyło się gospodarności pieniędzmi.
              Idioto, ja nie mówię, że to państwo jest super hiper extra, bo cały ta pomoc społeczna jest delikatnie mówiąc do dupy. Im MOPS oferuje jako taką pomoc, namiastkę normalności i zalążek czegoś na przyszłość, ale oni nie chcą. Rozumiem, że chcą być razem nie chcą być rozdzieleni ale nie pojmuję dlaczego nie chcą choć spróbować? Nie chce by tej dziewczynie zabrano to dziecko, ale ona sama do tego doprowadza. Idioto! Spójrz na to trochę z innej strony! Jaką oni w tej chwili mają przyszłość? Jak ty widzisz ich przyszłość w tym momencie?
              Pytam całkiem serio. Pomyśl realnie co ty byś w tej chwili zaproponował tym ludziom?
              • 1410_tenrok twoje liceum.................. 17.12.11, 12:43
                to bogata jesteś matolico! Niczego w pierwszym poście po pojęłaś idiotko, a tu nagle, wykasowując parę określeń, okazuje sie, że zaczynasz po trochu myśleć. Szkoda, że tak późno zaczął się ten procesik odnowy. Jednak lepiej późno niż wcale. Jakkolwiek nadal nie pojmujesz meritum sprawy.

                PS.
                Argument, że poznałaś i widziałaś świadczy o twoim dziecinnym podejściu do systemu, który wedle ciebie wydaje się funkcjonować wedle tego, jak ty go postrzegasz. Słodkie! Doprawdy słodkie.

                PPS.
                Kiedy zamierzasz sie wysterylizować. Nie, abym ci źle życzył. Po prostu winnaś najpierw sprawdzić na sobie to, co innym życzysz.

                PPPS.
                A jeżeli o mnie chodzi, to jestem:
                a. przeciw dalszemu funkcjonowaniu domów dziecka.
                b. przeciw upodobnianiu się Polski do faszystowsko-socjalistycznej śfecji lub naftowopijanej norwegii. Czyli jestem przeciw urzędniczemu atestowaniu szczęścia bądź nieszczęścia.
                c. za stworzeniem systemu, w którym pomocą ludziom zajmują się fundacje oraz organizacje pozarządowe. Nie posiadam żadnego zaufania do urzędników, którzy rozliczani są jedynie wedle dokumentów. CZŁOWIEK TO NIE JEST DOKUMENT!
                d. jestem za przejęciem prze państwo odpowiedzialności za drogę życiową podległych mu osób, aktualnie przetrzymywanych w tzw. domach dziecka.
        • daga_1 Re: nie strasz nikogo sądem, 16.12.11, 19:02
          Piszesz głupoty i obrażasz dziewczynę. W rodzinie była taka sytuacja. Dziewczyna, trochę wolniej myśląca, zakochała się w facecie, oczywiście zaraz dziecko, które wychowywała ciotka a potem jak wyprowadzili się na swoje, to posypały się kolejne. W domu brud, smród i libacje, bo mąż okazał się trochę trunkowy. Owszem pracował a jak przyniósł pieniądze, to były znajomi i libacje. A dzieci pożal się boże. Ciotka nieraz mówiła, że najlepiej by było jak by można było wysterylizować córkę, bo szkoda było tylko tych dzieci, co się ciągle rodziły. A teraz, kobita umarła a synowie dorośli, piją teraz z ojcem. Córka przejęła rolę po matce i sama zaczęła rodzić dzieci, każde z innym ojcem. Jedno już zabrali, ciekawe kiedy następne. Z tych ludzi nic nie będzie.
          • vogon.jeltz Re: nie strasz nikogo sądem, 16.12.11, 19:19
            daga_1 napisała:

            > Z tych ludzi nic nie będzie.

            A co ma wspólnego twoja pijacka rodzina z młodymi ludźmi z artykułu? To nie są pijacy, to są biedne prawie dzieci, którym na starcie już ktoś złamał życie. Uważasz, że z nich też nic nie będzie? Ano nie będzie, bo tacy jak ty i te bezduszne biurwy z pomocy społecznej i całe nasze posrane społeczeństwo znieczulonych socjopatów nafutrowanych neoliberalnymi farmazonami, uważające tych młodych za "darmozjadów" zrobi wszystko, żeby nic z nich nie było. Tak jak robiło do tej pory przez całe ich nędzne życie.
      • wielki_czarownik Sąd 17.12.11, 12:03
        wredna84 napisała:

        > Po pierwsze... za obrażanie mnie (> Nic kur.wa nie rozumiesz, tępa szmat
        > o
        ) możemy spotkać się na sali sądowej.

        Obawiam się, że niezbyt. Tutaj nie występujesz pod imieniem i nazwiskiem, więc ciężko będzie mówić o jakimś naruszeniu dóbr osobowych w postaci godności, bo niezbyt jest jak te dobra połączyć z konkretną osobą. Musiałabyś wpierw się ujawnić, żeby to miało większe szanse powodzenia.
    • Gość: zdziwiony 3-ci miesiac ciazy nie majac dachu nad glowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 13:45
      ja bym to nazwal skrajna nieodpowiedzialnoscia
      • ewapaw5 Re: 3-ci miesiac ciazy nie majac dachu nad glowa? 16.12.11, 14:04
        Nietorzy z Was musza zrozumiec,zeCi nieodpowiedzoali ludzie nie chcieli sie podporzadkowac normarnym regula zycia i uczyc sie ani pracowac b tak sobie wysmyslili,ze pojda na swoje i bedzie im dobrze ,jakby chiala to mogla sie uczyc ,pracowac ,miec jakies plany ,takich trudnych ludzi jest wiecej i nie z powodu ich sytlacji zyciowej ale podejscia do zycia,nic im niepasuke,najlepiej do opieki im wychodzi albo mja im dac mieszkanie a pozniej na dziecko i tak cale zycie bociagle beda na lasce panstwa bo nic od siebie dla siebie nie chca zrobic tego co jest wymagane od niech aby jakos finkcjonowac w zyciu ,wszyscy mogli sie uczyc ,miec zawody za panstwowe peiniadze ale im sue nie hcialo a teraz to do gazety pszlo o wsarcie zamiast na terapie do odrodka bo do normalnosci wiele im brakuje i zawsze bedzie.Oni uwzaja,ze sa biedni i nalezy im sie pomoc ale nie chca wiedziec dlaczego tak jest an tego zmienic tak jak powinni ,przyjechali,napotkali na trudnosci a teraz problem bo sa bezdomni.
      • Gość: dvgh Re: 3-ci miesiac ciazy nie majac dachu nad glowa? IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 14:05
        ktoś chyba nie umie liczyć!

        Akurat wtedy było mieszkanie i praca.. więc.. każdego z was kredyciarze moze to spotkać.
        Wtedy podkulicie ogon i z powrotem... do mamuni. a Oni? co mają teraz zrobić?
        • Gość: hm Re: 3-ci miesiac ciazy nie majac dachu nad glowa? IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 14:09
          po prostu żyjemy w DZIADOWSKIM KRAJU!!!
          Mogliby oboje pracować , powiedzmy za minimalną i i tak przy tych cenach im nie wystarczy, oj nie... mogą sebie pomieszkać w kartonie...
          I tu jest pies pogrzebany- a nie, czy ktoś zaradny czy nie...
          • urko70 Re: 3-ci miesiac ciazy nie majac dachu nad glowa? 16.12.11, 14:29
            Gość portalu: hm napisał(a):

            > po prostu żyjemy w DZIADOWSKIM KRAJU!!!
            > Mogliby oboje pracować , powiedzmy za minimalną i i tak przy tych cenach im nie
            > wystarczy, oj nie... mogą sebie pomieszkać w kartonie...
            > I tu jest pies pogrzebany- a nie, czy ktoś zaradny czy nie...

            Jeśli mogą to czemu nie pracują?
            Wszyscy żyjemy w tym kraju a jakoś gros młodych ludzi najpierw sie uczy, potem dopeiro decyduje się na potomstwo.
            Ale oczywiście najłatwiej przyczyny szukać gdzie indziej.
            • Gość: zdgh Re: 3-ci miesiac ciazy nie majac dachu nad glowa? IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 15:50
              bo nie ma dla nich pracy? gdzie ty żyjesz? nie widzisz co się dzieje?
              Zaprawdę nie trzeba być Einsteinem, zeby wiedzieć, ze nasz kraj jest złodziejski i patologiczny, że tutaj się po prostu ludziom żyje ŹLE
              Oglądam wiadomości - a tam "młodzi marzą o kredycie" co to qrwa ma być? Dla Ciebie jst normą "marzenie o kredycie"? Bo dla mnie kredyt to niestety nędza.
              • urko70 Re: 3-ci miesiac ciazy nie majac dachu nad glowa? 19.12.11, 13:08
                Gość portalu: zdgh napisał(a):

                > bo nie ma dla nich pracy?

                To nie powinni tak lekkomyślnie płodzić dzieci.

                > gdzie ty żyjesz? nie widzisz co się dzieje?

                Problem w tym, że żyję w tych samych warunkach, ja żyję i wiele wiele innych osób.

                > Zaprawdę nie trzeba być Einsteinem, zeby wiedzieć, ze nasz kraj jest złodziejsk
                > i i patologiczny, że tutaj się po prostu ludziom żyje ŹLE
                > Oglądam wiadomości - a tam "młodzi marzą o kredycie" co to qrwa ma być? Dla Cie
                > bie jst normą "marzenie o kredycie"? Bo dla mnie kredyt to niestety nędza.

                A co to ma wspólnego z ich nieodpowiedzialnością?
                Jest jak jest i mając 20lat powinno się zacząć odpowiadać za siebie.
                Jw - najłatwiej zrzucić wszystko na innych, a powiedz mi czemu się nie zająkniesz czemu owo dziewczę nie chciało się uczyć?
    • Gość: fgn Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 13:48
      ja już pomijam fakt, ze oni to dziecko zrobili kiedy BYŁO MIESZKANIE I PRACA. Czyli wytykacie im nieodpowiedzialnośc a samych was może spotkac taki los. Wywalą jedno i drugie z roboty, kredyciku nie będzie miał kto spłacać.. i wrócicie z bachorami i manelami do mamuni. Tylko Oni nie mają akurat do kogo pójść.
      • urko70 Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 16.12.11, 14:26
        Gość portalu: fgn napisał(a):

        > ja już pomijam fakt, ze oni to dziecko zrobili kiedy BYŁO MIESZKANIE I PRACA. C
        > zyli wytykacie im nieodpowiedzialnośc a samych was może spotkac taki los. Wywal
        > ą jedno i drugie z roboty, kredyciku nie będzie miał kto spłacać.. i wrócicie z
        > bachorami i manelami do mamuni. Tylko Oni nie mają akurat do kogo pójść.

        Dobrze, że pomijasz bo jesli 18stka bez wyksztalcenia, pracy, na wynajętym mieszkaniu robi dziecko to z pewnością nie jest to odpowiedzialne zachowanie.

        A ponieważ mają trudną sytuację, nie mają gdzie pójść powinni być ostrożniejsi.

        "- Basia nie chce się uczyć, nie ma żadnego zawodu."
        "Kupiłam sobie trochę ubrań, [...] Reszta poszła na jedzenie, na życie."
        Uważasz to za odpowiedzialne zachowanie?
        • Gość: th Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 15:55
          no dobrze, tak się czasami ZDARZA. Patologią jest wypuszczanie ludzi na ulicę, bez niczego z 5 tys w łapie.
          Tu już nie o tym mowa, co powinna a czego nie, tylko mowa o tym, ze to dziecko ma się urodzić.
          jakby była darmowa antykoncepcja i szersza społeczna świadomość to może mogłaby z niej skorzystać. Zreszt a jakoś mnie nie dziwi pęd do tworzenia rodziny przez osobę, która jej nigdy nie miała. Tu się nie ma co wymądrzać- tylko szybko zmienić system. 5 tys to jest pierdnięcie- a nie kwota za którą można się usamodzielnić.
          Co zrobisz za 5 tys...? Pożyjesz parę miechów (jak będziesz bardzo oszczedny) i tyle. Pracy się nie znajduje z dnia na dzień...
          • urko70 Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 19.12.11, 13:14
            Gość portalu: th napisał(a):

            > no dobrze, tak się czasami ZDARZA. Patologią jest wypuszczanie ludzi na ulicę,
            > bez niczego z 5 tys w łapie.

            Zdecyduj się, albo bez niczego albo z 5kzł w ręku.


            > Tu już nie o tym mowa, co powinna a czego nie, tylko mowa o tym, ze to dziecko
            > ma się urodzić.
            > jakby była darmowa antykoncepcja i szersza społeczna świadomość to może mogłaby
            > z niej skorzystać.

            Jakby łaskawie chodziła na lekcje biologi to by wiedziała czym może się skończyć seks.


            > Zreszt a jakoś mnie nie dziwi pęd do tworzenia rodziny prz
            > ez osobę, która jej nigdy nie miała. Tu się nie ma co wymądrzać- tylko szybko z
            > mienić system. 5 tys to jest pierdnięcie- a nie kwota za którą można się usamod
            > zielnić.

            Chętynie przyjmę taką kwotę, dasz mi?

            > Co zrobisz za 5 tys...? Pożyjesz parę miechów (jak będziesz bardzo oszczedny) i
            > tyle. Pracy się nie znajduje z dnia na dzień...

            Znajoma 18latka pracuje od 5.30 w niedzielę w budce z kebabem. mimo że się uczy w LO w niedzielę melduje się w budce, dostaje za to 100/dzien.
            W MC Donaldzie jest stala rotacja.

            Nie mówię że jest lekko, mówię, że za lekkomyślność niektórych osób pląci potem społeczeństwo (bo tak się umówiło) ale są jakieś warunki do spelnienia w tym przypadku zamieszkanie osobno.

            Gros ludzi pisze tu jaki system zly, jaka bida i dziadostwo - nie podoba się to dowidzenia, cala restza jakoś tu mieszka. Zacznijmy najpierw patrzeć na to co od nas zależy.
            • miejski_glupek Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 19.12.11, 22:08
              urko70 napisał:

              > Gość portalu: th napisał(a):
              >
              > > no dobrze, tak się czasami ZDARZA. Patologią jest wypuszczanie ludzi na u
              > licę,
              > > bez niczego z 5 tys w łapie.
              >
              > Zdecyduj się, albo bez niczego albo z 5kzł w ręku.

              Bez niczego, w tym przypadku znaczy bez kapitału, który wynosi się wyrastając w normalnych warunkach. Kapitał ten to normalne dzieciństwo, siatka kumpli, znajomych i przyjaciół oraz wiedza o tym jak świat jest urządzony min. świadomość tego co to znaczy pięć tysięcy (gó...).

              > > Tu już nie o tym mowa, co powinna a czego nie, tylko mowa o tym, ze to dz
              > iecko
              > > ma się urodzić.
              > > jakby była darmowa antykoncepcja i szersza społeczna świadomość to może m
              > ogłaby
              > > z niej skorzystać.
              >
              > Jakby łaskawie chodziła na lekcje biologi to by wiedziała czym może się skończy
              > ć seks.

              Odpowiedź jw.

              > > Zreszt a jakoś mnie nie dziwi pęd do tworzenia rodziny prz
              > > ez osobę, która jej nigdy nie miała. Tu się nie ma co wymądrzać- tylko sz
              > ybko z
              > > mienić system. 5 tys to jest pierdnięcie- a nie kwota za którą można się
              > usamod
              > > zielnić.
              >
              > Chętynie przyjmę taką kwotę, dasz mi?

              Tylko pod warunkiem, że wydasz ją na nowe opony. Charytatywność, tak jak ja ją rozumiem, jest bezwarunkowa. Inaczej to forma przymusu.

              > > Co zrobisz za 5 tys...? Pożyjesz parę miechów (jak będziesz bardzo oszcze
              > dny) i
              > > tyle. Pracy się nie znajduje z dnia na dzień...
              >
              > Znajoma 18latka pracuje od 5.30 w niedzielę w budce z kebabem. mimo że się uczy
              > w LO w niedzielę melduje się w budce, dostaje za to 100/dzien.
              > W MC Donaldzie jest stala rotacja.

              Znajoma nastolatka z bidulu?

              > Nie mówię że jest lekko, mówię, że za lekkomyślność niektórych osób pląci potem
              > społeczeństwo (bo tak się umówiło) ale są jakieś warunki do spelnienia w tym p
              > rzypadku zamieszkanie osobno.
              >
              > Gros ludzi pisze tu jaki system zly, jaka bida i dziadostwo - nie podoba się to
              > dowidzenia, cala restza jakoś tu mieszka. Zacznijmy najpierw patrzeć na to co
              > od nas zależy.

              Proszę urko, nie odpowiadaj na ten post szatkując go na kawałki, tak jak ja to zrobiłem z twoim, tak jak ty wcześniej z wypowiedzią niejakiego th. Strasznie ciężko się czyta takie posty, dlatego omijam wszystkie wątki rowerowo-motoryzacyjne. Spłódź samodzielne dzieło o zaradności życiowej i odpowiedzialności za swój los, a daję słowo, że odpowiem w równie czytelny sposób.
              • urko70 Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 20.12.11, 14:05
                miejski_glupek napisał:

                > > Zdecyduj się, albo bez niczego albo z 5kzł w ręku.
                >
                > Bez niczego, w tym przypadku znaczy bez kapitału, który wynosi się wyrastając w
                > normalnych warunkach. Kapitał ten to normalne dzieciństwo, siatka kumpli, znaj
                > omych i przyjaciół oraz wiedza o tym jak świat jest urządzony min. świadomość t
                > ego co to znaczy pięć tysięcy (gó...).

                Gdzies to już pisałem ale powtórzę: nigdy nie jest tak dobrze, zeby nie mogłoby byc lepiej i ofc system wychowywania dzieci w domach dziecka napewno ma wiele wad (m.in. nie przygotowanie do samodzielnosci. Narzekać można zawsze że dostaje się za mało (czy to kasy czy wychowania/nauczenia). Ale pytam kto ma tego uczyć, kto ma wychowywać takie dzieci, takie trudne dzieci bo funkcjonujące w trudnych sytuacjach.

                I z pełnych rodzin wychodzą dzieci nieprzystosowane do samodzielnych zachowań, nie umiejące gospodarować pieniędzmi, nie mogące liczyć na rodziców (z bardzo wielu różnych powodów).



                > > > Tu już nie o tym mowa, co powinna a czego nie, tylko mowa o tym, ze
                > to dziecko ma się urodzić.
                > > > jakby była darmowa antykoncepcja i szersza społeczna świadomość to
                > może mogłaby z niej skorzystać.
                > >
                > > Jakby łaskawie chodziła na lekcje biologi to by wiedziała czym może się s
                > kończy
                > > ć seks.
                >
                > Odpowiedź jw.

                To od niej samej zalezy czy chodzi na lekcje czy chodzi na wagary i zlewa lekcje.
                Poza tym mamy XXIw i nie jest to tzw "zabita dechami wieś na wschodniej scianie" ludzi mających tyle lat nie można usprawieldiwiać "nie wiedzielie skad się biorą dzieci".
                Także to tyle w kwestii "szerszej swiadomosci"

                Darmowa antykoncepcja.... dobre sobie! Co jeszcze darmowego?


                > > > Zreszt a jakoś mnie nie dziwi pęd do tworzenia rodziny prz
                > > > ez osobę, która jej nigdy nie miała. Tu się nie ma co wymądrzać- ty
                > lko szybko z
                > > > mienić system. 5 tys to jest pierdnięcie- a nie kwota za którą możn
                > a się
                > > usamod
                > > > zielnić.
                > >
                > > Chętynie przyjmę taką kwotę, dasz mi?
                >
                > Tylko pod warunkiem, że wydasz ją na nowe opony.

                Oczywiście, zobowiązuję się do przedstawienia CI faktury. Gdzie mam się zgłosić?


                > Charytatywność, tak jak ja ją rozumiem, jest bezwarunkowa.
                > Inaczej to forma przymusu.

                Jasne, bezwarunkowo dasz mi te 5kzł.



                > > > Co zrobisz za 5 tys...? Pożyjesz parę miechów (jak będziesz bardzo
                > oszcze
                > > dny) i
                > > > tyle. Pracy się nie znajduje z dnia na dzień...
                > >
                > > Znajoma 18latka pracuje od 5.30 w niedzielę w budce z kebabem. mimo że si
                > ę uczy
                > > w LO w niedzielę melduje się w budce, dostaje za to 100/dzien.
                > > W MC Donaldzie jest stala rotacja.
                >
                > Znajoma nastolatka z bidulu?

                Przyznam, że nie wiem skąd ona.
                Zaskakuje mnie to, że o to pytasz, bo jakie to ma znaczenie.....
                Dzieci z domu dziecka powinny mieć większe ciśnienie na usamodzielnienie się, na posiadanie wlasnych pieniędzy.
                Tu istotą było pokazanie, że młodzi, bardzo młodzi umieją sobie zorganizować zajęcie


                > > Nie mówię że jest lekko, mówię, że za lekkomyślność niektórych osób pląci
                > potem
                > > społeczeństwo (bo tak się umówiło) ale są jakieś warunki do spelnienia w
                > tym p
                > > rzypadku zamieszkanie osobno.
                > >
                > > Gros ludzi pisze tu jaki system zly, jaka bida i dziadostwo - nie podoba
                > się to
                > > dowidzenia, cala restza jakoś tu mieszka. Zacznijmy najpierw patrzeć na
                > to co
                > > od nas zależy.
                >
                > Proszę urko, nie odpowiadaj na ten post szatkując go na kawałki, tak jak ja to
                > zrobiłem z twoim, tak jak ty wcześniej z wypowiedzią niejakiego th. Strasznie c
                > iężko się czyta takie posty, dlatego omijam wszystkie wątki rowerowo-motoryzacy
                > jne. Spłódź samodzielne dzieło o zaradności życiowej i odpowiedzialności za sw
                > ój los, a daję słowo, że odpowiem w równie czytelny sposób.

                Nie widzę najmniejszych trudności w takim prowadzeniu rozmowy. Mozna odnieść się do kazdej wypowiedzi. Jedyna trudność jakiej się domyślam to konieczność uważania na to co sie pisze ponieważ potem ktoś inny może się do tego odnieść, dopytać i może być problem.

                Ale jesli masz trudność to prosze bardzo:
                Bardzo serdecznie wspolczuje dzieciom z domów dziecka.
                Niemniej uważam że nie mozna zdejmowac odpowiedzialności z ludzi wychodzących z tych domów, odpowiedzialności za siebie i za swoje życie.
                Pomysly typu: psim obowiazkiem panstwa jest zapewnic darmowe mieszkanie tym dzieciom uwazam za nieuczciwe wobec dzieci z tzw pelnych rodzin, których też nie stać na mieszkanie dla dziecka, to samo wobec dzieci z niepelnych rodzin. W ciągu kwartały domy dziecka zapełniłyby sie dziećmi..... chcącymi również dostać mieszkanie.
                • miejski_glupek Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 22.12.11, 19:17
                  Nie napisałeś peanu na rzecz przedsiębiorczości, ani paszkwilu na dobroczynność, więc nie będę się odnosił do twojego szatkowania tekstu. JEstem zajęty, przed świętami muszę skończyć parę rzeczy, Tobie życzę, aby w wigilę twoje puste nakrycie pozostało na zawsze puste.
                  • urko70 Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc 22.12.11, 19:37
                    miejski_glupek napisał:

                    > Nie napisałeś peanu na rzecz przedsiębiorczości, ani paszkwilu na dobroczynność
                    > , więc nie będę się odnosił do twojego szatkowania tekstu. JEstem zajęty, przed
                    > świętami muszę skończyć parę rzeczy, Tobie życzę, aby w wigilę twoje puste nak
                    > rycie pozostało na zawsze puste.

                    Ble, ble, ble...
    • Gość: art Ale bredzisz IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.11, 15:07
      Te osoby zostały przystosowane do życia przez państwo, a teraz się szykuje, że znowu pastwo będzie przystosowywać do życia ich dziecko, a potem jakaś kolejna wredna będzie odbierać kolejne dzieci i przekazywać kalekiemu w edukacji państwu.

      Większe szanse mają, jeśli przystosowaniem zajmie się ulica, mają szanse zdobyć jakieś sensowne doświadczenie. Nie jest przesądzone jak się zachowają po urodzeniu dziecka, na razie odpowiadają tylko za własne życie, mogą więc nawet nim ryzykować, potem wszystko się zmieni i na pewno będzie w ich działaniu więcej desperacji.
      Awersja do szkoły mnie nie dziwi po tym, jak się wiele lat miało głównie do czynienia z państwową edukacją, ale są inne sposoby na życie niż szkoła, można na przykład założyć mały biznes, kończyć kursy itp.
      Na pewno nie jest łatwo startować z klatki schodowej, bo mało że nic się nie ma, to jeszcze jest się w trudniejszym położeniu niż Ci, którzy jakieś tam bezpieczeństwo materialne posiadają, ale czasem wystarczy jeden dobry dzień, jedna dobra znajomość i ludzie stają na nogi, całe życie im się zmienia.

      5000 to jakiś śmiech na sali. Według mnie państwo ma zasrany obowiązek ludziom po domach dziecka zapewnić lokum, tak jak normalne dzieci mają go u rodziców gdy w chodzą w dorosłość. Bo jeśli nie, to po co komu takie państwo? Po to należymy do społeczeństwa, aby znaleźć pomoc, kiedy robi się ciężko, a nie po to, aby być dojonym przez to społeczeństwo, ale najwyraźniej dla niektórych państwo to jedynie grupa baranów, której jeśli nie da rady doić, to się do niczego nie nadaje.

      • urko70 Re: Ale bredzisz 16.12.11, 15:25
        Gość portalu: art napisał(a):

        > Te osoby zostały przystosowane do życia przez państwo, a teraz się szykuje, że
        > znowu pastwo będzie przystosowywać do życia ich dziecko, a potem jakaś kolejna
        > wredna będzie odbierać kolejne dzieci i przekazywać kalekiemu w edukacji państw
        > u.

        Rzecz w tym, że właśnie nie zostały przystosowane.
        Pytanie jak przystosować kogoś kto tego nie chce? Skąd wziąć wychowawców do pracy z taką młodzieżą, wychowawców którzy umieliby ich przystosować.


        > Awersja do szkoły mnie nie dziwi po tym, jak się wiele lat miało głównie do czy
        > nienia z państwową edukacją,

        ROTFL.
        Jest wiele do zrobienia w polskim szkolnictwie, bardzo wiele, ale próby usprawiedliwiania czyjegoś nieuczenia się tym ze panstwowe jest państwowe zakrawa na śmiech. Całe pokolenia dzieci i młodzieży przeszły przez państwową szkołę, i to dzieci z bardzo różnych domów.


        > 5000 to jakiś śmiech na sali. Według mnie państwo ma zasrany obowiązek ludziom
        > po domach dziecka zapewnić lokum, tak jak normalne dzieci mają go u rodziców gd
        > y w chodzą w dorosłość.

        Dzieci z tych normalnych domów wychodząc z domu tez powinny dostać lokum od państwa? Mało krórym dzieciom rodzice fundną mieszkanie.

        > Bo jeśli nie, to po co komu takie państwo? Po to należy
        > my do społeczeństwa, aby znaleźć pomoc, kiedy robi się ciężko, a nie po to, aby
        > być dojonym przez to społeczeństwo, ale najwyraźniej dla niektórych państwo to
        > jedynie grupa baranów, której jeśli nie da rady doić, to się do niczego nie na
        > daje.

        Używając Twojego języka to wlasnie spoleczeństwo jest dojone utrzymując domy dziecka, a wg Twojej propozycji powinno byc dojone jeszcze bardziej fundując tym dzieciom mieszkania.
      • Gość: v Re: Ale bredzisz IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 15:57
        5000 to jakiś śmiech na sali. Według mnie państwo ma zasrany obowiązek ludziom po domach dziecka zapewnić lokum, tak jak normalne dzieci mają go u rodziców gdy w chodzą w dorosłość. Bo jeśli nie, to po co komu takie państwo? Po to należymy do społeczeństwa, aby znaleźć pomoc, kiedy robi się ciężko, a nie po to, aby być dojonym przez to społeczeństwo, ale najwyraźniej dla niektórych państwo to jedynie grupa baranów, której jeśli nie da rady doić, to się do niczego nie nadaje.




        TAK DOKŁADNIE powinno być!
        Domy dziecka powinny pomagać w szukaniu pracy itp
        • daga_1 Re: Ale bredzisz 16.12.11, 19:20
          Domy Dziecka powinny istnieć tylko i wyłącznie dla trudnych dzieci i szczególnie chorych. Normalne i zdrowe powinny być umieszczane w rodzinach zastępczych. Swego czasu zgłosiłam chęć bycia taką rodziną. Przeszliśmy szkolenia i inne testy i zostaliśmy zakwalifikowani i co, miesiącami czekaliśmy na dzieci. Chcieliśmy dwie dziewczynki ze względów mieszkaniowych i przez dwa lata Ośrodek nie znalazł dla nas dzieci. Ale owszem proponowali nam chore albo z problemami psychicznymi. A oni mając sztab pedagogów i psychologów nie umieli sobie poradzić a chcieli zrzucić na nas, którzy bylibyśmy pozbawieni takiej pomocy. Wyglądało to tak jakby pracownicy chcieli żeby były dzieci w Domach Dziecka. Pomijam już różnicę finansową między utrzymaniem tu i tu.
          • polska_baba Akurat powinno być na odwrót 16.12.11, 20:50
            > Domy Dziecka powinny istnieć tylko i wyłącznie dla trudnych dzieci i szczególnie
            > chorych.

            Zdecydowanie się z tym nie zgadzam. Żadne dzieci nie powinny wychowywać się w domach dziecka, a zwłaszcza trudne i chore, bo wymagają indywidualnego traktowania i dużego wysiłku opiekunów, a tego trudno oczekiwać od wychowawców, dla których dom dziecka jest jedynie pracą. Domy dziecka powinny być jedynie kilkudniową, a najwyżej kilkutygodniową "przechowalnią" dla dzieci zabranych w trybie nagłej interwencji do czasu znalezienia odpowiedniej rodziny lub powrotu do własnej rodziny, jeżeli przyczyną zabrania dziecka jest np. pobyt w szpitalu jedynego opiekuna.
            Inną sprawą jest instytucjonalna pomoc dla rodzin zastępczych i środki na utrzymanie takiej rodziny. To jest u nas niewystarczające.
            Nie bardzo rozumiem, dlaczego chcieliście być rodziną zastępczą, skoro to nie koreluje z Twoimi poglądami nt. udzielania pomocy młodzieży z domów dziecka. Nie rozumiem też, czego oczekiwaliście po dzieciach, które chcieliście zabrać. Te dzieci, które idą do rodzin zastępczych, są to dzieci w jakiś sposób zaburzone. Myśleliście, że dostaniecie jakieś bezproblemowe?
            • daga_1 Re: Akurat powinno być na odwrót 16.12.11, 22:40
              Może źle się wyraziłam. Oczywiście że, te dzieci powinny znaleźć się w rodzinach zastępczych. Chodziło mi o to, że nie należy likwidować domów dziecka, bo są dzieci chore lub trudne i nikt nie chce ich wziąć. I co wtedy z nimi. Jeśli znajdzie się ktoś, kto czuje się na siłach zaopiekować się takim dzieckiem, to jak najbardziej takie dziecko powinno iść do rodziny.
          • olias Re: Ale bredzisz 16.12.11, 23:02
            dzieciaki z biduli nie są wyborcami. więc żaden poitk nie będzie sie nimi zajmował. a my? jesteśmy tacy jak politycy których przeciez wybieramy.
    • klapouchy_2007 Pomogę - proszę o kontakt z redaktorem artykułu 16.12.11, 16:54
      Proszę o kontakt na maila gazetowego. Mogę poratowac adresami pustostanów. Chętnie zorganizuje tez pomoc w formie znalezienia pracy i skompletowania wyprawki dla malucha, jeśli tylko będzie chęc do przyjecia tejze pracy. Jesli nie - to rzeczywiscie lepiej by dziecko im zabrano.
    • Gość: ge Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.11, 17:45
      Chodziłam do podstawówki obok której był Dom Dziecka. Mnóstwo kolegów było z bidula. 1/3 z tych, których znam wyszła na ludzi, pokończyli szkoły (niekoniecznie wyższe), poznajdowali jakieś zajęcie, pozakładali rodziny. Reszta poszła na dno. Bo od początku byli nauczeni, że wszystko im się należy, że można zniszczyć podręcznik i dostanie się za darmo nowy, że można wyrzucić ciuchy, bo za chwile sponsorzy z Holandii przyślą paczkę z lepszymi... I oni tak później próbują w dorosłym życiu wybrzydzać, biorąc na litość, że "są z bidula" i mieli pod górkę.
      • polska_baba To jest tylko opis, a nie analiza problemu 16.12.11, 18:25
        Gdzieś leży przyczyna, że 1/3 jakoś daje sobie radę, a reszta nie. Ja też chodziłam do takiej podstawówki, w domu dziecka obok niej wypychało się dzieci do byle jakiej zawodówki, żeby się ich pozbyć, jak staną się pełnoletnie (w czasach komuny było mniej problemów, bo dostawały potem pracę i miejsce w hotelu robotniczym), ale była jedna dziewczynka, która chodziła do liceum i chyba nawet miała iść na studia - była pupilką dyrektorki.
        Nie wszystko da się wyjaśnić postawą roszczeniową, a zresztą ta postawa też ma jakąś przyczynę. Nie wiesz, z jakich powodów te dzieci zostały zabrane z domów i nie wiesz, do jakich warunków wróciły jako dorosłe (większość wraca tam, skąd je zabrano). Czasem dzieci zabierane są ze skrajnej biedy, od rodziców chorych lub niezaradnych, od zniedołężniałych dziadków. Jak takie dzieci mają dokąd wrócić, to sobie radzą. Natomiast te, które wyrwano z patologii, do patologii wracają i mamy kombinację patologii z wyuczoną w "bidulu" roszczeniowością.
        • daga_1 Re: To jest tylko opis, a nie analiza problemu 16.12.11, 19:26
          Ale z drugiej strony, gdyby naprawdę chcieli jakiejkolwiek pomocy, to przyjęli by taką jaką im zaoferowano. Ale oni nie bacząc na ciążę, nie przyjmują tylko domagają się czegoś lepszego. Mam na myśli mieszkanie osobno, ale w lepszych warunkach.
          • polska_baba Re: To jest tylko opis, a nie analiza problemu 16.12.11, 21:14
            Chciałaś tworzyć rodzinę zastępczą, a nie rozumiesz, jaki głód uczuć jest w tych ludziach, jaki lęk przed rozstaniem (Basia bliskich straciła już przynajmniej dwa razy: rodzinę własną i rodzinę przysposobioną). Myślę, że Basia boi się, że jak rozstanie się z Arturem, to już na zawsze. I podejrzewam, że racjonalne argumenty w tym stanie rzeczy do niej nie trafią. Obiektywnie rzecz biorąc dom samotnej matki byłby dla niej dobry, ale ona chyba nie potrafi znieść rozstania nawet na jakiś czas.
    • najwyzszaprawda Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach scho... 16.12.11, 18:18
      ja pie...
      • Gość: wrg Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 18:32
        Trochę odwrócę waszą uwagę- ale zauważcie ile w Polsce jest FIKCYJNYCH rodzin zastępczych. Dzieciaka wychowują dziadkowie ( teoretycznie rodziców brak) ciągną forse od Państwa co miesiąc, następnie te same dzieciaki w momencie "usamodzielniania się" czyli 18 rż lub 24 jak się uczy dostaje 5 000 zł "wyprawki" mimo, że niegdzie się nie wyprowadza- dalej mieszka u swojej rodziny, dalej z nimi żyje. Tyle samo dostają dzieci z domu dziecka, które MUSZĄ ten dom dziecka opuścić. Bardzo popularne jest "wychowywanie w rodzinach zastępczych" w Wałbrzychu, Świebodzicach i okolicy...
        Nawet znłaam taki przypadek, gdzie dziewczyna- "samotna matka" nie chciała iśc do pracy więc jej ciotka "poświęciła się" i utworzyła dla jej córki "rodzinę zastępczą". Kasa oczywiście szła tam, gdzie ieszkało dziecko- czyli .. do mamy. A mama juz nie musiała pracować i miała za co pić.



        jw


    • daga_1 A ile młodych małżeństw jest rozdzielona i to nie 16.12.11, 18:26
      na noc. Ale na kilka, kilkanaście miesięcy w roku, kiedy to mąż wyjeżdża do pracy za granicę. I muszą sobie radzić, bo im nikt nic nie da. A tu wielka afera, bo musieliby spać osobno w różnych ośrodkach. To już nie jest kwestia wychowywania się w domu dziecka, tylko głupoty. Chłopak starszy i powinien jej przetłumaczyć, że dla niej i dziecka tak będzie lepiej. A sam szukać pracy, ale on tak samo głupi jak i ona.
      • polska_baba Ręce opadają 16.12.11, 18:36
        Nie możecie zrozumieć, że sytuacja tych ludzi jest inna także z powodów natury psychicznej? Że rozstanie dla kogoś, kto wychowywał się w normalnej rodzinie, jest czymś innym, niż dla kogoś kto bliskich ludzi tracił (czasem wielokrotnie) albo nigdy ich nie miał? Te dzieciaki do siebie lgną, bo nikogo i niczego więcej nie mają! A jedyną reakcją pracowników socjalnych na tę sytuację są pretensje i groźby! Jak ta dziewczyna ma uwierzyć, że urzędnicy chcą jej pomóc, skoro grożą jej odebraniem dziecka? Zaufalibyście komuś, kto Wam grozi?!
        • vogon.jeltz Re: Ręce opadają 16.12.11, 18:45
          polska_baba napisała:

          > Nie możecie zrozumieć, że sytuacja tych ludzi jest inna także z powodów natury
          > psychicznej?

          Nie mogą. Uwierz, oni naprawdę nie mogą zrozumieć. Wszyscy w najlepszym razie przykładają do tych młodych ludzi miarę dla człowieka wychowanego w normalnej rodzinie (typu "co za problem ogarnąć się i wziąć do roboty"), w najgorszym chcą ich kastrować i nieomalże fizycznie eksterminować. Nikt nie pomyśli, że oni zostają ukształtowani inaczej, inna jest ich konstrukcja psychiczna, sposób myślenia, hierarchia potrzeb.

          Ja także próbowałem im tej bandzie forumowych tępaków to wytłumaczyć, niestety użyłem wulgaryzmów i wszystkie moje posty wyleciały. Forma jak zwykle okazała się ważniejsza od treści.
        • daga_1 Re: Ręce opadają 16.12.11, 19:32
          Dzieciaki? Już niedługo rodzice. Nie bądźcie śmieszni, może dzieci z domów dziecka są niezaradne ale napewno szybciej dojrzewają niż ich wychuchani rówieśnicy z normalnych domów.
          • polska_baba Ta ciąża to efekt szybszego dojrzewania? 16.12.11, 20:10
            O jakim dojrzewaniu piszesz? Płciowym? Podjęcie współżycia seksualnego i zajście w ciążę to przejaw dojrzałości? Ciąża w sytuacji, gdy się nie ma domu, pracy, środków do życia i nic się o tym życiu nie wie, to ma być argument za wcześniejszym dojrzewaniem dzieci z domu dziecka? Chyba żartujesz!
            Problem polega właśnie na tym, że ci ludzie dojrzewają dużo później, a często wcale nie dojrzewają.
            Oczywiście, że to są dzieci. Nie czarujmy się, mało który 18-letni człowiek jest tak naprawdę dorosły, większość bez opieki rodziców (mam na myśli ukierunkowanie i pewien nadzór, a nie prowadzenie za rączkę) pogubiłaby się, a ci młodzi są w jeszcze gorszej sytuacji, bo nie otrzymali od rodziców takiego szkieletu, na którym buduje się odpowiedzialność - najistotniejszy element dorosłości.
    • Gość: Bolero Re: Od trzech miesięcy błąkają się po klatkach sc IP: *.ias.bredband.telia.com 16.12.11, 18:47
      Czy Ciebie też ktoś WYKASTROWAŁ z rozumu i serca?
    • Gość: gość Wycwanione menelstwo IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.12.11, 20:36
      Dużo takich "biednych". Basi nawet rodzina adopcyjna nie chciała. Zresztą jak znalazła się w placówce resocjalizacyjnej? Z powodu trudności, jakie sprawiała!. Dość szantażystów. Do swoich rodziców wracajcie! Nie będziecie stawiać warunków tym, którzy chcą wam pomóc i dać opiekę.
      • polska_baba 9-latka skrzywdziła przybranych rodziców? 16.12.11, 21:04
        > Basi nawet rodzina adopcyjna nie chciała.

        Ciekawe właśnie, co takiego strasznego zrobiło 9-letnie dziecko, że zwrócono je do domu dziecka, tak jak zwraca się do sklepu niesprawny przedmiot. Jacyś państwo najpierw ją chcieli, a potem im się odwidziało. Ciekawa jestem, co ci ludzie zrobiliby, gdyby to było ICH WŁASNE dziecko. Też oddaliby do domu dziecka, gdy zaczęłoby sprawiać kłopoty?
      • Gość: lola Re: Wycwanione menelstwo IP: *.internetia.net.pl 16.12.11, 21:26
        A cwane menelstwo internetowe może kiedyś skończyć jako menelstwo śmietnikowe. Nie znasz dnia ani godziny, a to co tu napisałeś może wrócić do ciebie jak bumerang i tak cię p-dolnie w łeb, że się nie pozbierasz.

        "Basi nawet rodzina adopcyjna nie chciała. "
        Po tym zdaniu jesteś dla mnie menelem umysłowym i emocjonalnym.

        • Gość: Myślący Re: Wycwanione menelstwo IP: *.static.korbank.pl 16.12.11, 22:42
          Mnie w tym wszystkim poraża tylko jedno: „ Anna Józefiak-Materna, wicedyrektorka (już dyrektorka, mam nadzieję, że tylko p.o.) Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu, zna losy tej dwójki i ….. rozkłada ręce” Brak słów!. Dyrektor MOPS ręce rozkłada (i pewnie dopowiada: „Nie lękajcie się!” ) . Rozkłada ręce osoba, która administracyjnie (regulamin organizacyjny:§ 10 pkt. 2) jest odpowiedzialna przed Prezydentem za realizację zadań statutowych MOPS, w których w § 4 jest napisane: 1) umożliwienia osobom i rodzinom przezwyciężania trudnych sytuacji życiowych, których nie są one w stanie pokonać wykorzystując własne środki, możliwości i uprawnienia oraz w celu zapobiegania powstawaniu tych sytuacji> Rozkłada ręce osoba, która wg Statutu swojej jednostki § 3 pkt 8) jest ODPOWIEDZIALNA za nadzór, nad działającymi na terenie Wrocławia (…)placówkami opiekuńczo-wychowawczymi, które powinny przygotowywać wychowanków do samodzielności życiowej.
          Rozumiem więc, że realizacja zadań statutowych MOPS polega na ROZKŁADANIU RĄK PRZEZ DYREKTORA !!! No tak, czy nie ? Ja wiem, że są przepisy szczegółowe, ale widać po komentarzach, że zwykli ludzie czują się na siłach w takich sytuacjach pomóc i tak między nami pisząc WCALE TA SYTUACJA NIE JEST SZCZEGÓLNA ! To jest sytuacja do załatwienia jedną rozmową i dwoma telefonami. A na koniec : żaden dobrze prowadzący się dyrektor nie dopuściłby do wypłynięcia na światło dzienne własnej bezradności, a raczej niekompetencji. Gratuluję dobrego samopoczucia i … WESOŁYCH ŚWIĄT PANI DYREKTOR, a na Nowy Rok zarobków nie mniejszych jak tego-, czy zeszłorocznych !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka