Dodaj do ulubionych

Do marshy,#wery#,aniel,labelli,nell i do Żarłacza

12.03.02, 23:06
Jutro może się zbiorę i napiszę dłuższą relację na temat: amcia, bo mam
zaległości!!!. Do Żarłacza: nie sprzedaliśmy się, a Ty się troszkę zgrywasz
(już po raz drugi). Nie chcę być złośliwa, bo miałyśmy kiedyś wspólną nic
porozumienia, ale trzeba być otwartym - ja nienawidzę tortu i nigdy w życiu nie
piłam piwa, ale byłam na spotkaniu, bawiłam się dobrze i nie sądzę, że się
sprzedałam (za co???).
Czego się boisz? Wydawało mi się, że chcesz się zapoznać, potem zaczęłaś
zgrywać księżniczkę... OK, możesz się nie ujawniać, ale dla mnie jest obraźliwe
Twoje posądzenie o "sprzedaż anonimowości za tort i piwo". A co - za szampan
jest lepsze? Każdy ma swoją cenę - tak??? Dla mnie każda sprzedaż to q... A
więc i za szampan z kawiorem! Jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia, może się
ujawnić - jak ja, la bella, marsha, ##wera##, aniel, Homar, cyfer, aneta,
tyrysek i inni. A ty siedź dalej w kącie, naśmiewaj się z nas - sprzedawczyków
i bądź z siebie zadowolona!
Obserwuj wątek
    • Gość: cyfer Re: Do marshy,#wery#,aniel,labelli,nell i do Żarłacza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.02, 23:17
      isis, spokojnie...:-) kazdy ma chyba prawo do wlasnego zdania. zarlacz uwaza tak, a my inaczej. cyfer ma co prawda kilka zastrzezen natury organizacyjnej, ale i tak uwaza, ze bylo bardzo milo :-) zreszta wkrotce chyba bedzie okazja znow sie spotkac i moze zarlacz zmieni zdanie?
    • Gość: Dari Re: Do marshy,#wery#,aniel,labelli,nell i do Żarłacza IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 00:23
      isis! napisał(a):
      [..]
      > Dla mnie każda sprzedaż to q...

      Chrzanisz isis! Całe życie się sprzedajesz.
      A to swoją atrakcyjność seksualną partnerowi,
      a to swoje umiejętności pracodawcy itp. itd.
      Bez sprzedaży nie ma ruchu i wymiany, więc nie chrzań,
      że to kurestwo.

      Jesteś też za ostra dla tych co się nie chcą ujawnić. To, że nic
      nie masz do ukrycia niczego nie zmienia - ujawniając się odkrywasz
      się na ataki dowolnej swołoczy, często nie posiadających żadnych
      hamulców morlanych. Nie wszystkim to pasuje.

      pozdrawiam
      Dari
    • Gość: isis! do Żarłacza - sorry... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 14:54
      ... poniosło mnie wczoraj. Cyfer ma rację - każdy ma prawo do ujawniania się
      lub pozostawania anonimowym forumowiczem.
      I niestety, Dari ma wieeelką rację, że ujawniając się wystawiamy się na
      obraźliwe komentarze prostaków bez hamulców moralnych (typu Zwieracz, Krzysio
      czy inne pajace), czego już zdążyłam doświadczyć.
      Sorry, Żarłaczko, do następnego spotkania (mam nadzieję, że nie tylko
      internetowego).
      P.S. Jak nie będę zbyt zmęczona po pracy, zdam relację z Dni Kuchni Bułgarskiej
      w Vincencie - REWELACJA!!! Cenowa, ale przede wszystkim smakowa. Moje
      podniebienie do dziś czuje Ljutenicę - apetitkę. Pozdrawiam
      • Gość: cyfer Re: do Żarłacza - sorry... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 15:12
        strasznie sie wscieklas ale grunt, ze ci przeszlo :-)
        a jesli chodzi o watek kulnarny, to cyfer prosi o sprawozdanie. bardzo prosi :-)
      • Gość: Zbieracz Re: do Isis IP: *.trzebnica.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 15:13
        Zastanów się nad sobą !!!
        • isis! Do Zwieracza 14.03.02, 00:09
          Gość portalu: Zwieracz napisał(a):

          > Zastanów się nad sobą !!!

          Daj ty mi spokój, bo mam cię dosyć. Nie wtrącaj się w wątki, które ciebie nie
          dotyczą. Jak już widzę twój nick, zwiera mi się... sorry - zbiera mi się na
          mdłości. Może ty byś się nad sobą zastanowił tą swoją resztką rozumu?
          I koniec dyskusji z tobą, bo potwierdzasz tylko słowa Dari.
          • Gość: Zbieracz Re: Do Isis IP: *.trzebnica.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 12:03
            Zazdroszczę Twojemu facetowi , że po północy Ci się zwiera , ciasna szparka to
            jest to !
      • Gość: Żarłacz Re: do isis! - nic nie szkodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.02, 00:28
        Nie gniewam sie, ale chyba źle mnie zrozumiałaś. to nie była krytyka
        Forumowiczów, tylko redakcji. A swoja drogą nie podejrzewałam pani doktor o
        taki język plugawy i bezpardonowość ( bez urazy) Na dniach bułgarskich byłam,
        byłam też wcześniej na Walentynkach z muzyczką na żywo. Nie będę o nich pisać z
        dwóch powodów: 1. nie widzę potrzeby reklamowania kogokolwiek za darmo 2. nie
        chcę wkurzać młodzieży jadającej w barze Miś i Jacku i Agatce.
        Ps. Dziś jadłam ryż z jabłkami w Jacku i Agatce za 1,60 i popijałam kompotem (
        chyba agrestowym) za 80 groszy, było reve - jak zwykł mawiać Andiamo.
        • isis! Re: do Żarłacza 14.03.02, 00:34
          Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

          > Nie gniewam sie, ale chyba źle mnie zrozumiałaś. to nie była krytyka
          > Forumowiczów, tylko redakcji. A swoja drogą nie podejrzewałam pani doktor o
          > taki język plugawy i bezpardonowość ( bez urazy) Na dniach bułgarskich byłam,
          > byłam też wcześniej na Walentynkach z muzyczką na żywo. Nie będę o nich pisać z
          > dwóch powodów: 1. nie widzę potrzeby reklamowania kogokolwiek za darmo 2. nie
          > chcę wkurzać młodzieży jadającej w barze Miś i Jacku i Agatce.

          Hej, cieszę się, że "nic nie szkodzi", bo bałam się, że posułam cuś...
          Język nie był taki plugawy, no może trochę ostry ze względu na wczorajsze 2
          karafki wina w Vincencie (nie sama oczywiście!).
          Walentynki spędziłam w Dusznikach, też z muzyką na żywo - hehe - między innymi w
          moim wykonaniu. Co do wymienionych przez Ciebie barów - nie byłam nigdy, ale może
          to błąd? Pozdrowienia...
          A może do zobaczenia w Vincencie (skoro nie chcesz się ujawniać w większym i
          redakcyjnym gronie, może w 4 oczy?)........................................?
    • isis! Dzisiaj... 14.03.02, 00:29
      ...jestem kaputt, bo środa to dla mnie najgorszy dzień w tygodniu. Nie napiszę
      więc tego co chciałam (patrz poniżej), ale...

      Gość portalu: isis! napisał(a):

      > P.S. Jak nie będę zbyt zmęczona po pracy, zdam relację z Dni Kuchni
      Bułgarskiej
      > w Vincencie - REWELACJA!!! Cenowa, ale przede wszystkim smakowa. Moje
      > podniebienie do dziś czuje Ljutenicę - apetitkę.

      cd.: ...ale może to i lepiej, bo jutro znów się wybieram do Vincenta i relacja
      będzie obszerniejsza i bardziej zróżnicowana. Już się cieszę, bo wiem co
      zamówię. A przy okazji zamieszczę relację z Massimo, bo też ma u mnie
      duże "mniam". I może wspomnę o Friday'sie, choć chyba już kiedyś pisałam
      (pozytywnie, ale z zastrzeżeniami). Do usłyszenia jutro, dziś padam.
      Dobranoc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka