Dodaj do ulubionych

Ta kobieta lepiej programuje od facetów. Dlateg...

12.06.12, 09:26
To już nie ma ujadania wyborczej, aby organizować osobne konkursy dla płci? okazuje się, że mimo wszystko można...

i jeszcze jedno:
"Ta kobieta lepiej programuje od facetów"

albo
"Ta kobieta lepiej programuje od mężczyzn"
albo
"Ta baba lepiej programuje od facetów"
Obserwuj wątek
    • masofrev Re: Ta kobieta lepiej programuje od facetów. Dlat 12.06.12, 09:55
      szuwarek75 napisał:

      > i jeszcze jedno:
      > "Ta kobieta lepiej programuje od facetów"
      > albo
      > "Ta kobieta lepiej programuje od mężczyzn"
      > albo
      > "Ta baba lepiej programuje od facetów"

      No właśnie. Pani Annie z całego serca gratuluję, ale tytuł artykułu jest tendencyjny i seksistowski. Ciekawe co by feministki powiedziały na tytuł:
      "Ten mężczyzna lepiej programuje od bab"? Od razu byłoby wielkie halo, że "mężczyzna" to "mężczyzna" a "kobieta" to "baba" oraz że jest tu seksizm, bo przecież mężczyźni wcale nie są lepsi od kobiet.
    • Gość: vrnk Re: Ta kobieta lepiej programuje od facetów. Dlat IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.12, 10:23

      > i jeszcze jedno:
      > "Ta kobieta lepiej programuje od facetów"
      >
      > albo
      > "Ta kobieta lepiej programuje od mężczyzn"
      > albo
      > "Ta baba lepiej programuje od facetów"
      Jestem kobietą i podpisuję się pod tym co napisałeś:)
      • Gość: cminusminus Re: Ta kobieta lepiej programuje od facetów. Dlat IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.06.12, 19:37
        Dla niej są dwa wyjścia:
        - zostaje w Polszy i tworzy kod w korporacji, za nienajgorsze pieniądze. Ale za to użera się z debilami i bezwładem decyzyjnym.
        - wyjeżdża za granicę robić karierę naukową.

        Co ciekawe, opcja pierwsza może nie wypalić. To, że ktoś świetnie rozwiązuje zagadki matematyczne, nie oznacza z automatu, że ogarnia bazy danych, frameworki rozmaitego sortu, zna (nie)możliwości narzędzi, i jeszcze 100 innych pobocznych rzeczy...
    • nazimno Pismaki nigdy sie nie naucza. 12.06.12, 10:32
      (pisac inteligentnie)

      Pani Annie Piekarskiej zycze fundowanego stypendium na Harvard University.
      • nazimno Szczegoly sa tutaj: 12.06.12, 10:35

        www.ehow.com/info_8696161_minority-grants-women-harvard-university.html
    • Gość: Smok1 Welcome to real life, Anna IP: *.ists.pl 12.06.12, 10:54
      Anka, spoko, skończysz studia i pójdziesz klepać kod do korpo. Przyjdzie manago z wiedzą osiem razy mniejszą niż Ty i powie "Aniu, ja wiem że filozofia programowania, ale terminy nas gonią i nie mamy czasu na pisanie takich niepotrzebnych rzeczy jak sprawdzenie inputu na nulle, po prostu weź skopiuj tą funkcję, nazwij inaczej i lekko zmodyfikuj"...
      • nazimno Pani Anna dostanie kiedys sponsored scholarship 12.06.12, 11:06
        na Harvardzie i bedzie Ci lyso, zawistniku.

        A na takie smoki jak ty jest Szewczyk Dratewka

        • Gość: Smok1 Re: Pani Anna dostanie kiedys sponsored scholarsh IP: *.ists.pl 12.06.12, 11:41
          Nie mierz innych swoją miarą - nie każdemu kipi z ust zawiść, żeby życzyć komuś podłożenia świni (barana).
          Nie wiem, czy dla takich osób jak bohaterka artykułu Harvard jest takim cymesem, jeśli już to Massachusetts Institute of Technology. Szkoda mi, że dobra programistka nie pójdzie do "przemysłu", a ucieknie w świat. Niestety, znając realia polskich (i nie tylko) koderni nie dziwię się, że tacy ludzie uciekają na zagraniczne staże naukowe. Więc teraz wprost: to nie zawiść, to smutek z powodu tego, jak wygląda rynek.
          • nazimno Moja miara jest widoczna jak na dloni. 12.06.12, 11:50
            (od samego poczatku)

            To Ty ujawniles swoje kompleksy robiac uwagi o "funkcjach".
            Widocznie sam sie tym zajmujesz na codzien.
            • zgagusia Re: Moja miara jest widoczna jak na dloni. 12.06.12, 11:58
              Nie ma takiego słowa w języku polskim jak "codzień"; powinno być napisane "na co dzień", podobnie jak "na zimno" ;)
              Brawo dla Ani!!

              • nazimno Wyjasniam. 12.06.12, 12:07
                "nazimno" - taki nick. Nic sie nie da poprawic, sorry.

                Od dzis na co dzien juz nie bede uzywac "nacodzien".

                A ty zgagusiu - masz charakter bedacy odwrotnoscia tresci nicka.
                Tak trzymaj.


            • Gość: Smok1 Re: Moja miara jest widoczna jak na dloni. IP: *.ists.pl 12.06.12, 12:10
              Naprawdę chcesz mi udowodnić, że jestem zazdrosny że dziewczyna jest bardzo dobra w tym co robi?
              Kompleksy z powodu zajmowania się programowaniem (pisanie funkcji jest wpisane w zawód programisty)? Przecież to najcudowniejsza robota na świecie :) Najczęściej pierwsze trzy lata robi się na jakiś galerach (większość na początku płaci frycowe, o tym był pierwszy post), ale później jest znakomicie.
              Ależ przyjemnie się nam dyskutuje w to wtorkowe przedpołudnie :)
              • Gość: gosciowa Re: Moja miara jest widoczna jak na dloni. IP: 198.21.21.* 12.06.12, 12:18
                Hej ja jestem od 10 lat programistka :-) pracuje w systemie SAP, nie ukrywam, ze czasem koledzy korzystaja z mojej wiedzy :D
                Praca super - wcale nei trzeba pisac niewiadomo jakich algorytmow tu bardziej przydaje sie spryt i intuicja :D
                • Gość: Smok1 Re: Moja miara jest widoczna jak na dloni. IP: *.ists.pl 12.06.12, 12:34
                  Spryt, intuicja - im dłużej pracuję, tym bardziej widzę jak liczą się umiejętności miękkie.
                  Pozdrawiam koleżankę :)
              • nazimno Nie zalezy mi na zadnym udowadnianiu. 12.06.12, 12:18
                A w szczegolnosci twojej osobie, czegokolwiek.

                To byly uwagi na marginesie twoich uwag.
                • Gość: Smok1 Re: Nie zalezy mi na zadnym udowadnianiu. IP: *.ists.pl 12.06.12, 12:31
                  Ach, czyli życzenia "barana", imputowanie mi zawiści (całkiem mi skądinąd obcego uczucia) i pisanie "twojej" z małej litery to tylko taka forumowa uprzejmość :)
                  Pozdrawiam zatem adwersarza (jeśli mam do czynienia z kobietą to przepraszam) w to piękne, czerwcowe popołudnie, i myślę, że wyjście na świeże powietrze dobrze wszystkim zrobi :)
                • nikodem_73 Re: Nie zalezy mi na zadnym udowadnianiu. 12.06.12, 12:35
                  Nie wiem co Cię boli, ale akurat Smok1 pisze czystą, żywą prawdę i w jego postach nie ma bynajmniej zawiści.

                  Mamy akurat takie czasy, że pisanie "ładnego" kodu nikomu się nie opłaca. Jeżeli się kompiluje to już dobrze. Jeżeli się uruchomi i z miejsca nie wybuchnie to już sukces i można ogłaszać dostępność wersji "beta". Jeżeli można na nim pracować dłużej niż 30 minut to idzie release i przekazuje całość do wsparcia (i niech się inni martwią).
                  • nazimno To jest jakis horror. 12.06.12, 14:05
                    W naszym otoczeniu nie pisze sie "ladnego kodu".

                    Kod ma byc odporny na glupie argumenty wejsciowe, wykrywac przypadkowe bledy w danych,
                    a po przetestowaniu modulow (robi to inna grupa ludzi) nastepuje ich integracja
                    i testy koncowe. Potem uruchamia sie testowa eksploatacje calosci na danych
                    najpierw symulowanych, potem symulowanych z wprowadzonymi bledami, a na koncu na kopii danych rzeczywistych.

                    Po odbiorach idzie do sprzedazy.
                    I tez zdarzy sie, ze dopiero u klienta sie cos (drobnego) wysypie.

                    Ale - tego nie da sie uniknac.
                    • pejotpe4 Re: To jest jakis horror. 12.06.12, 18:48
                      Robiłem w projektach, które miały kilkadziesiąt milionów linii kodu, rozwijane były po 10 lat i kod można było uznać za "ładny" (chociaż bez przesady, bo to kosztuje), a na pewno był czytelny i łatwy do rozwijania. Robiłem też w projektach, które po kilku miesiącach pracy pełne były nieutrzymywalnego gooo... znaczy substancji - wszystko zależało od podejścia ludzi (PMów i architektów oraz samych programistów, którzy wiedzieli, że to oni muszą napisać testy jednostkowe) - jeśli byli zadufani w sobie i nie przyjmowali do wiadomości, że jednak nie pozjadali wszystkich rozumów tkwili po pachy w substancji i już... Da się zrobić projekt na czas i z ładnym kodem, ale potrzeba profesjonalistów na każdym stanowisku...
                      • nazimno To jest tak jak z innymi produktami. 13.06.12, 10:53
                        Jedni robia cukierki inni robia satelity.

                        Wszyscy maja podobne organa homo sapiens (glowke, oczka, raczki i nozki).
                        A jednak sa pewne roznice.
    • mm0427 Super :) 12.06.12, 13:30
      Gratulacje :)
      Fajnie, że piszecie o takich sytuacjach bo wiele dziewczyn wciąż nie wie, że też mogłyby się realizować w tych sferach (wiem, że to dziwne ale wciąż pokutują stereotypy i bywa, że nawet zniechęca się dziewczyny - a potrzebujemy więcej mądrych ludzi :)).
      Jeszcze raz gratulacje :)
    • r.maszkowski disce puellae! 12.06.12, 13:44
      Uczcie się dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny. Grzebanie przy komputerach to praca nie tylko ciekawa, ale i dobrze płatna. Śmiało!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka