Dodaj do ulubionych

Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowanego

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:00
Kroloppa też bronili rodzice
,,Wojtku, jesteśmy z Tobą.,...''
Obserwuj wątek
    • Gość: pytajnik Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.magma-net.pl 13.01.05, 21:19
      No cóż, teraz każda ku.. krzyknie, ze gwałcą i całe otoczenie pójdzie do
      odsiadki. I tylko ku.. będzie zadowolona...
      • Gość: SAD UCZYNIL SLUSZN SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:35
        TO ABSOLWENCI XIV, ISTNIEJE OBAWA, ZE UCZYNIA WSZYSTKO, ABY DYREKTORA WYCIAGNAC
        Z KLOPOTU, TAK JAK ROBILI TO DOTYCHCZAS, KRYJAC GO LUB NIE DOPUSZCZAJAC DO
        WYPLYWU INFORMACJI, KIEDYKOLWIEK BYLO TO MOZLIWE. NIEKTORZY ABSOLWENCI XIV LO
        ORAZ ICH RODZICE MAJACY WPLYW NA ZYCIE MIASTA, LUDZIE WE WLADZACH WROCLAWIA, SA
        PRZYCHYLNI DYREKTOROWI. SAD PROBUJE JEDYNIE ODIZOLOWAC ARESZTANTA, ABY
        NIEDOPUSCIC DO MOZLIWOSCI MATACTWA ORAZ ZASTRASZANIA POSZKODOWANEGO. A TAK OD
        SIEBIE POWIEM, ZE DZISIEJSI OBRONCY DYREKTORA ZNAJA TYLKO JEDNA PUBLICZNA TWARZ
        DYREKTORA(BYC MOZE POMOGL ICH DZIECIOM DOSTAC SIE DO SZKOLY POZA PROTOKOLEM),
        NAUCZYCIELE I UCZNIOWIE WIEDZA JEDNAK WIECEJ. UWAGA DO OREDOWNIKOW DOBRZYCKIEGO:
        GDYBY WASZE DZIECI BYLY PRZEZ NIEGO WYKORZYSTYWANE SEKSUALNIE, DZISIAJ
        ZABIEGALIBYSCIE O ARESZT PREWENCYJNY I POCHWALALIBYSCIE DECYZJE SADU. MIEJCIE
        CIERPLIWOSC, POCZEKAJCIE NA ROZPRAWE. W POZNANIU TEZ RODZICE BRONILI DYREKTORA!
        TO TAKIE NATURALNE!
        • Gość: B Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 11:33
          Natomiast, gdyby ciebie lub twoje dziecko madia szczuły, to ty gadałbyś
          inaczej. No - chyba, że byłbyś Baraniną lub czymś w tym rodzaju, bogatym w
          każdym razie przestępcą. Wtedy sądy CZYNIĄ WSZYSTKO, ŻEBY WYCIĄGNĄĆ Z KŁOPOTU,
          TAK JAK TO ROBIŁY DOTYCHCZAS (poznajesz swój tekst - sam widzisz - puste
          frazesy medialne, które można dopasować gdzie chcesz i jak chcesz). Następnym
          razem bardziej się postaraj.
          • Gość: Ola Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:56
            A jednak trafilam w dziesiatke, nieprawdaz? Boli?
            • Gość: ojciec dzieci Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.univ-fcomte.fr 14.01.05, 13:18
              A moze chodzi o prawde a nie o to by bolalo? Skrzywdzic latwo,leczyc trudniej.
              • Gość: B Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 13:31
                Oli najwyrażniej chodzi o to, żeby bolało. Niektórzy tak mają i nic się z tym
                nie zrobi. To kwestia wrażliwości. KONIEC.
                • Gość: absolwent Absolwenci! Podpiszcie sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 17:30
                  piatkos.net/xiv/
                  • Gość: tfurca PROTEST PRZECIW TAKIEMU POSTEPOWANIU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:23
                    HTTP://WWW.CZTERNASTKA.PL
        • Gość: uczennica XIV Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.01.05, 18:20
          A uwazasz, ze kto powinnien bronic dyrektora, ten, kto go nie zna i nawet nie
          wie jak wyglada. Chyba nie? Poza tym skoro wszyscy wiedza, ze to nie prawda, ze
          to byla zemsta pracownika to jak mozesz pisac, ze ,,gdyby wasze dzieci ... ".
          Dyrektor jest starszym czlowiekiem i uwazam, ze prokuratura zle postapila
          aresztujac Go, przed procesem. Przeciez to moze sie strasznie odbic na jego
          zdrowiu psychicznym, a moze co gorsza nie wroci juz do pracy, gdzie wszyscy go
          cenia i szanuja.
          • Gość: Ola Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:38
            Idz spac, Dziecko. Skadys Ty tu trafila? Ty sie takimi sprawami nie zajmuj i
            trzymaj sie z dala od tych brzydkich historii. Posluchaj Mamy i Taty i ratuj
            czystosc swoja, radosc zycia i nadzieje na jutro! Biezaj Malutka!
        • Gość: jz XIV LO===WROCLAWSKIE SLOWIKI:))) IP: *.ds.uni.wroc.pl 15.01.05, 13:41
          Wroclawskie slowiki za przeproszeniem cienko spiewaja:)
          pozdrawiam
          PS. z drugiej striony ciekawe jak slowik wciaga kreske...
        • Gość: juz absolwent Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 17:36
          zapewniam cie, ze dzieciak mec. giezka nie potrzebowal pomocy dyra zeby sie
          dostac do gimnazjum przy xivlo. to jest naprwde madry dzieciak, juz kilka
          olimpiad ma na koncie.
          • Gość: X Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 02:06
            o tak, wystarczy zapytać przeciętnego ucznia czy zna Giezka, - 90% szkoły go zna.
          • Gość: absolwent Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.clspco.adelphia.net 19.01.05, 02:30
            co ty piszesz popie..n...??!!!! co olimpiada ma do tego???co za
            debil!!!!!!!!!!
        • Gość: Tomek Re: SPORO LUDZI WPLYWOWYCH WE WROCKU TO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 02:22
          CapsLock się zaciął?
          Kup sobie nową klawiaturę!
      • Gość: tfurca PORECZENIE IP: *.provider.pl 15.01.05, 13:47
        TUTAJ piatkos.net/xiv/
    • piast9 Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 13.01.05, 21:24
      Gość portalu: AA napisał(a):

      > Kroloppa też bronili rodzice
      To zrozumiałe. Irracjonalne ale zrozumiałe. Rodzice chcą zaprzeczyć faktom po to
      aby w ich rozumieniu chronić swoje dzieci. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że
      dyrektor szkoły do której chodzą ich dzieci, dopuszczał się takich rzeczy. Bo a
      nóż ktoś pomyśli że ich dziecko było następną ofiarą czynów dyrektora.
      • lucysd Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 13.01.05, 21:35
        Absolwenci i uczniowie też bronią Pana Profesora.
        Nie widzę podobieństwa do Krolloppa.
        Lucy S.D.
        • piast9 Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 13.01.05, 22:37
          lucysd napisała:

          > Absolwenci i uczniowie też bronią Pana Profesora.
          Ja jestem absolwentem i nikogo nie bronię. Czekam na wyjaśnienie sprawy. Rzeczy
          o których mówiono w szkole za moich czasów nie wykluczają tego że na starość
          dyrowi odbiło już całkiem.

          > Nie widzę podobieństwa do Krolloppa.
          Podobieństwa nie ma bo czyny o które jest oskarżony nie dotyczą wychowanków
          szkoły. Niemniej jednak rodzice nie chcą aby dyrektor szkoły do której chodzą
          ich dzieci był oskarżany o takie rzeczy.
      • Gość: uczen XIV Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: 156.17.220.* 14.01.05, 12:29
        przeciez to bzdura! nikt nikogo nie broni bo to nieprawda! ciekawe ze przez 30
        lat nic sie dzialo i nikt sie nie skarzyl. nie chodzicie do tej szkoly to nie
        wiecie jak tam jest. a dla nas to oskarzenie to byl szok
        • Gość: z.k. Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.mm.pl 14.01.05, 13:00
          Drogi Uczniu! Wystarczy sprawdzić ilość spraw w sądzie pracy oraz (pokaźną
          teczkę) skarg nauczycieli, uczniów, rodziców do Kuratorium, prześledzić
          działalność kilku niezależnych ( jeszcze wtedy) Rad Szkoły, aby zobaczyć, że te
          30. lat nie było słodką idyllą. Chyba że dla tych, którzy podlegali służbowo
          lub grzecznościowo ( czyt: zależnościowo),bezkrytycznie i bezwarunkowo panu D.
          Pomyśl, poczytaj, popytaj, przeanalizuj. Nie ma dymu bez ognia.
          • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 14.01.05, 13:21
            Liderzy maja postrzelane plecy. Z osoby z reguly malo konfliktowe malo rowniez
            czynia.
          • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 13:23
            I tak "dyskusja" zamienia się w obrażanie. Niezależne forum w forum uzależnień
            od medialnych przetworów. Nie ma dymu bez ognia? No to cały rząd i pół sejmu do
            aresztu - na początek. Potem domeldujemy jeszcze pół Polski. Bo jak na
            podstawie dymu, to tyle będzie na pewno.
    • gonzales.wroclaw Cóż... 13.01.05, 21:34
      Obawiam się, że skoro sąd uznał areszt za wystarczający środek zapobiegawczy, to miał wystarczającą podstawę do tego. Nie wierzę, aby w przypadku tak znanej i zasłużonej osoby areszt przyznano na zasadzie klepnięcia [kto oglądał Śledczak wie o co chodzi].
      Niemniej jednak skończyła się pewna epoka. Szkoda dla Wrocławia, nie szkoda dla ofiar Pana AD, i to nie tylko woźnego i technika.
    • Gość: Zaloguj się Sprawa inna niz Kroloppa IP: 5.5R3D* / *.fidelity.com 13.01.05, 21:42
      Dyrektor nie jest oskarzony o pedofilie.

      Oskarzenie, jesli jest prawdziwe, dotyczy kontaktu z doroslym.
      • Gość: ktoś Re: Sprawa inna niz Kroloppa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 16:13
        przeciwnie, chodzi o pedofilię, Dobrzycki zatrudnił do pracy wśród młodzieży
        człowieka skazanego na gwałt na nieletnim. To jest właśnie karygodne!!!
    • Gość: Poliszynel MOJA TAJEMNICA IP: *.patmedia.net 13.01.05, 21:45
      Kolejna proba szukania sensacji. Emocji pelno, bo elitarna szkola, ktora
      wszyscy znaja. To Olek D. stworzyl ta szkole i nikt mu tego nie zabierze.
      Bezkompromisowy czlowiek sukcesu. Tacy ludzie zawsze maja zazartych wrogow!
      Jeden czlowiek - jeden cel, latwo znalezc konkretny zarzut. Chetni szybko
      poszukaja. Nagle moze sie okazac, ze takich "biednych" pokrzywdzonych dusz jest
      mnostwo, ktore zechca "zagrac" nauczyciela w lekcji pokory z dyrkiem w roli
      glownej. WSPOLCZUJE WAM WASZYSTKIM WYLEKNIONYM!
      A co do sprawy Poliszynela to przeciez caly nasz piekny kraj jest jego kraina.
      Biora wszyscy i raczka myje raczke!!! Zostajac przy edukacji: Kiedy przeczytamy
      o "rownych" zasadach rekrutacji na nasza wroclawska Akademie Medyczna? O tym,
      ze "nie mozna", a jednak... mozna, ze "sie nie da", a jednak sie da i o tym, ze
      mozna po prostu za egzamin zaplacic?? Wystarczy tylko czekac. Obiecuje:)
      • Gość: 14-ka Re: MOJA TAJEMNICA IP: 80.50.48.* 13.01.05, 21:56
        "To Olek D. stworzyl ta szkole i nikt mu tego nie zabierze.
        Bezkompromisowy czlowiek sukcesu. "

        Z całą pewnością bezkompromisowy, bo szkołę tą stworzył po trupach innych
        uczniów. Miałam z nim lekcje i to jak gnoił ludzi podczas nich mówiąc do młodych
        ludzi per "kołku, śmierdzisz powszechniakiem" wżarło mi się w głowę na całe życie.
        To fakt, że dla olimpijczyków ta szkoła stwarzała świetne warunki, ale dla
        większości uczniów to nie była nadzwyczajna szkoła

        A to, że DObrzyk lubi Panów wiadomo było od zawsze - takąż sympatią darzył też
        chłopców w szkole, choć gwoli prawdy nikt nie słyszał, aby molestował
        kogokolwiek, ale faceci zawsze mieli fory.

        Dobrzycki zasłużył na to, co go teraz spotyka - nie liczył się z ludźmi, ani
        uczniami, ani nauczycielami.
        • Gość: Poliszynel Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.patmedia.net 13.01.05, 22:14
          Moj Gosciu:14-stka. Dyrek byl wymagajacy i trudny. Chodzilem do tej budy i nie
          bylo latwo, ale juz wtedy sie z tego cieszylem, a teraz tym bardziej doceniam
          to. To byla prawdziwa szkola zycia. Zycia nie dla mieczakow. Dyrek wiedzial co
          robi mowiac: "Jak sie cos komus nie podoba, zawsze moze zmienic szkole!" Mowil
          to czesto. Trzeba bylo sie zastosowac.
          A jezeli tak bardzo Ci sie nie podobalo to miej pretensje do rodzicow, ktorzy
          moze zbyt bardzo, dzieki Tobie, chceli zrealizowac swoje niespelnione ambicje.
          • piast9 Re: MOJA TAJEMNICA 13.01.05, 22:44
            Gość portalu: Poliszynel napisał(a):

            > Moj Gosciu:14-stka. Dyrek byl wymagajacy i trudny. Chodzilem do tej budy i nie
            > bylo latwo, ale juz wtedy sie z tego cieszylem, a teraz tym bardziej doceniam
            > to. To byla prawdziwa szkola zycia. Zycia nie dla mieczakow.
            Pewnie że nie było łatwo. Byli również inni wymagający nauczyciele, u których
            aby mieć trójkę trzeba było zapracować. Tyle że nie chodzili z nosem zadartym do
            góry i nie upokarzali uczniów.

            Tego że dyro stworzył szkołę nikt nie zaprzecza. Niemniej jednak ja twierdzę że
            to jest człowiek nie posiadający żadnej klasy, nie szanujący innych jednocześnie
            domagający się szacunku. Jeśli zarzuty postawione przez prokuraturę się
            potwierdzą to stracę resztki swojego szacunku dla niego jaka mi została z tego
            względu że skończyłem szkołę stworzoną przez niego, i którą mile wspominam,
            pewnie dlatego że nie miałem z nim regularnych zajęć, tylko wizytacje i czasem
            zastępstwa.
          • Gość: a1 Re: MOJA TAJEMNICA IP: 217.153.113.* 14.01.05, 15:03
            >>>> Dyrek wiedzial co
            robi mowiac: "Jak sie cos komus nie podoba, zawsze moze zmienic szkole!"

            tego akurat nie mowil Oli tylko niejaki Lorkiewicz
            • Gość: bp Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.ssmb.com 17.01.05, 17:40
              w związku z czym Lorka już tam nie ma (po konkursie z Olim)
          • Gość: mess Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:25
            > To byla prawdziwa szkola zycia. Zycia nie dla mieczakow.
            Czy ty czasem nie mylisz liceum z dżunglą? Nie wiesz jak powinna wyglądać szkoła? Może jesteś masochistą? Ja nie mam żadnej satysfakcji z tego że skończyłem 14lo, gdybym został tam jeszcze rok pewnie bym oszalał z nudów. Nudził mnie Dobrzycki, niektórzy nauczyciele, szczególnie _koleżanka_ Dobrzyka, ze szkoły odchodzili najlepsi nauczyciele, którzy nie wytrzymali walki z szefem.
            > Dyrek wiedzial co robi mowiac: "Jak sie cos komus nie podoba, zawsze moze >zmienic szkole!" Mowil to czesto. Trzeba bylo sie zastosowac.
            Widzę że skromny nie jesteś, widać że to ty nie wytrzymałeś presji 14-stki, więc z czym do ludzi??!!
        • Gość: RadekWro Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 00:44
          Też jestem absolwentem i choć szkołę skończyłem kilkanaście lat temu, to dobrze
          pamiętam jaką pogardą i nichęcią większość uczniów darzyła Dobrego. Nie mam nic
          przeciwko homoseksualistom, ale ten gość to naprawdę szuja. Dam przykład:
          wszystkie roczniki w IV klasie wypełniały anonimową ankietę, w której jednym z
          podstawowych pytań było "co myślisz o dyrektorze". Kto pozwolił sobie na jakąś
          ostrzejszą krytykę miał na maturze przerąbane, bo w pokoju nauczycielskim grupa
          pod przewodnictwem Dobrego rozszyfrowywała autorów co pikantniejszych
          wypowiedzi. To nie Dobry stworzył szkołę, lecz my - jej uczniowie. Jedyne co z
          XIV wyniosłem to wspaniali przyjaciele i koledzy. Na ostanim zjeździe nawet nie
          chciało mi się podejść do żadnego z nauczycieli - oni wcale nie reprezentują
          wysokiego poziomu. Zaszczytem dla nich było uczyć nas, a nie dla nas być przez
          nich uczonym. Nie wiem, czy Dobry rzeczywiście kogoś wykorzystał seksualnie,
          ale wcale mnie to nie dziwi, bo kuratorium pozwoliło mu traktować liceum -
          utrzymywane za nasze podatki - jak folwark. No to się Pany Dyrektorowi w głowie
          pomieszało. Trzeba przyznać, że doigrał się gość w niezwykle spektakularny
          sposób!!!
          • Gość: B Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 01:07
            W głowie to się tobie pomieszało "twórco XIV" . Tyle, że o tym nie wiesz i
            wiedzieć nie będziesz. Zgadnij dlaczego?
            • Gość: Mess Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:37
              Ty odpowiadasz Radkowi???
              Przecież ma świętą rację że szkołę rozkręcili uczniowię wraz z garstką zdolnych nauczycieli, reszta to kumple Dobrzyka, nie wiesz ile nauczycieli musiało odjeść?! Przecież 14-stka to ranking,ranking to olimpijczycy,olimpijczycy to głównie laureaci fizyki,geografi,polskiego.Powie dz mi co dyro ma z tym wspólnego?! Że ich zatrudnił? Przecież Ci najlepsi zarabiają na korepetycjach, są tam dla idei, nie dlatego że dyro zapewnia im tak świetne warunki.
              -------------
              P.S.
              "Ta toyota jest, z pieniędzy na angielski;
              Ta toyota jest, z kieszeni dyrektora;"
              ... a raczej była bo zostawił kluczyki na biurku:) po 3 miechach kupił sobie całkiem nową, na zebraniu przewodniczących chwalił się nią przez 30 min, ile ma głośników,poduszek,że ma klimę itp,itd.
          • Gość: SST Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 23:07
            Jakie to strasznie przykre: "zaszczytem bylo dla nich nas uczyc..." I tylko
            dlatego, ze masz jakas pokrecona osobowosc, nieprzyzwoicie zawyzona samoocene,
            Twój dawny Dyrektor ma siedziec w wiezieniu jak pospolity przestepca, oskarzony
            zreszta przez kogos, kto na zaufanie nie zasluguje, skoro byl kryminalista.
            Ludzie, czy wy sumienia nie macie? Co sie z Wami dzieje! Ta wspolczesna
            rzeczywistosc spoleczna to jakis horror. Wyobrazam sobie, ze na tej zasadzie
            jak Aleksandra D. mozna oskarzyc kazdego. Przeciez czlowiek, ktory jest na
            przyklad niewinny, moze takiego 3-miesiecznego aresztu nie wytrzymac i popelnic
            samobojstwo albo wrocic do domu calkowicie okaleczony psychicznie. Jak mozna
            kogos, kto przez 30 lat kierowal jedna z najlepszych szkol w Polsce, traktowac
            tak samo jak jakiegos bandziora. Jakie prawo ma prokuratura, zeby zatrzymywac w
            areszcie na podstawie oskarzenia jednego czlowieka? Zaczynam sie czuc w tym
            kraju jak w swiecie rodem z powiesci koszmaru Kafki. Najpierw duzo huku w
            prasie, ktos przestaje egzystowac cywilnie, a potem sledztwo toczy sie przez
            lata i zapada wyrok lub wcale, kiedy juz nikt nie wie, o co chodzi.Aleksandra
            D. poznalam osobiscie w SST. Rzeczywiscie, nie byl przyjemny w kontakcie
            towarzyskim, ale czy to oznacza, ze czas na kare dla kogos, kogo nie lubimy?
            • Gość: B Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.nat.tvk.wroc.pl 15.01.05, 01:56
              Kafka to przewidiał
            • Gość: RadekWro Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:11
              Wybacz, ale to żaden "mój dyrektor", tylko dyrektor szkoły, którą ukończyłem.
              Po drugie, oskarżenia wobec dyrektora nie mają nic wspólnego z moją samooceną,
              jaka by nie była. W żaden sposób nie uczestniczę w toczącym się śledztwie.
              Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy zasług Dobrego, które z mojego punktu widzenia
              są co najmniej wątpliwe. Kwestie karne pozostawaiam sądowi. Przy czym, jak
              wielu uczestników tego forum nie wierzę, że sąd zastosował areszt tymczasowy
              nie mając do tego bardzo mocnych podstaw. Póki co, nie żyjemy w Rosji.
            • Gość: absolwentka Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.clspco.adelphia.net 19.01.05, 02:42
              trafione w dziesiatke!!!!!!!....ZGADDZAM SIE W 100% Z TWOJA WYPOWIEDZIA.
        • Gość: Mess Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:12
          Stary zgadzam się z Tobą w 100%, widzę też jestem absolwentem i o Dobrzyku mogę sporo powiedzieć, byłem przewodniczącym klasy, a on urządzał zebrania podczas który gadał różne głupoty, mi utkwilo w pamieci, że przeniesienie szkoły na BrucknerStrasse nikomu nie zaszkodzi, bo zdolni uczniowie na pewno nie zrezygnują a reszta go nie obchodzi, ogólnie nie-olimpijczyków miał za śmieci, potrafił zgnoić kogoś przez 15 min za to, że powiedział mu "dzień dobry" na siedząco:) No ale to przecież nie ważne, najważniejsze jest to że każdy w szkole z nauczycueli wiedział, że dyro bierze w łape za promocję,przyjęcie do szkoły,wiedzieli też o przekrętach w fundacji, nikt za to go nie broni...
          Co do jego pedalstwa w szkole to nie chce mi się wierzyć, za bardzo do śmieszne,nierzeczywiste, chociaż nie wykluczam tego, bo z czasem szajba odbijała mi coraz bardziej...
          Jakiś rodzic napisał> lider ma postrzelone plecy... Ciekawe czy słyszał o tym że woda sodowa uderza niektórym do głowy.
          Czekam na orzeczenie sądu.
        • Gość: kupaaaaaa Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 16:59
          ty gnojku co ty gadasz!!!!!!! bez zapedow, bez popedow, bez zadnych dziwnych
          uposledzen!!! to kochany czlowiek!!! nie prawda bo zosia i natalia maja
          fory!!!!! a wcale (chyba) nei sa facetami!!!
          • Gość: gosc Re: MOJA TAJEMNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 11:40
            a moze rodzice Zosi i tej drugiej ostro smarowali dyrektorowi do kieszeni?
    • Gość: Nowojorczyk Re: A gdzie nazwisko sedziego i prokuratora? IP: *.UMDNJ.EDU 13.01.05, 21:54
      Takie decyzje "Sadu" nie powinny byc anonimowe - to nie "sad aresztowal", ale
      konkretny sedzia, znany z imienia i nazwiska. tak samo za kazdym aktem
      oskarzenia stoi konkretny prokurator. Skoncz wreszcie Gazeto, te komunistyczne
      przyzwyczajenia i pisz konkretnie tak jak to sie robi w porzadnym, normalnym
      dziennikarstwie!
      • Gość: Ru Re: A gdzie nazwisko sedziego i prokuratora? IP: 81.219.224.* 14.01.05, 11:07
        Nowojorczyk, zmiana klimatu i czasu odbiy ci się w głowie. A jeśli
        będziesz znał nazwiska, to co? Zlinczujesz sędziego lub prokuratora, że
        czyszczą społeczeństwo ze śmieci?
        • Gość: B Re: A gdzie nazwisko sedziego i prokuratora? IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 11:40
          Jeżeli już zazdrościsz, to nie musisz pisać o tym w gazecie - to takie płaskie
          i bez klasy
        • Gość: ELF Re: A gdzie nazwisko sedziego i prokuratora? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 18:35
          ale co ,,sad "boi sie czego ?pokazac swoje nazwisko co ma do ukrycia taka pani
          lub pan sedzia ? jesli wstydzi sie swojej decyzji to wybrac inny zawod ,czy to
          jest sad kapturowy ?????????
        • Gość: RadekWro Re: A gdzie nazwisko sedziego i prokuratora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:15
          Zgadzam się w całej rozciągłości. Prasa nie powinna podawać nazwiska sędziego,
          bo to nie ma nic do rzeczy. Nazwisko to jest zresztą znane wszystkim
          uczestniczącym w postępowaniu.
    • wielki_czarownik Powiem Wam 13.01.05, 21:59
      Jak miałem wybierać liceum wiele lat temu to już wtedy słyszałem plotki o skłonnościach dyrektora. Plotki pokroju "kolega kolegi słyszał, że..." ale wynika z tego, że jednak coś w tym było.
      • piast9 Re: Powiem Wam 13.01.05, 23:47
        wielki_czarownik napisał:

        > Jak miałem wybierać liceum wiele lat temu to już wtedy słyszałem plotki o skłon
        > nościach dyrektora. Plotki pokroju "kolega kolegi słyszał, że..." ale wynika z
        > tego, że jednak coś w tym było.
        O skłonnościach mówiło się i było wiadomo od dawna. Tyle że to jeszcze nie jest
        nic złego, złe jest zmuszanie innych do czynności seksulanych, niezależnie czy
        robi to homo czy heteroseksualista jest złem jednakowym.
    • Gość: corgan o Krollopie jakaś baba mówiła "to jest maestro"!!! IP: *.zigzag.pl 13.01.05, 22:06
      Ciekaw jeste co czuje teraz...

      Nie wiem czy D. posuwał tego woźnego albo basenowego czy też nie, ale sugeruję
      naprawdę nabrać wody w usta zanim się coś chlapnie. Zwłaszcza że ostatnie
      wpadki obronców polskiego establiszmentu są tego najlepszym przykładem (mąż
      Jakubowskiej, Petz, Krollop, Kulczyk, Rywin).
    • Gość: corgan czegoś tu nie rozumiem IP: *.zigzag.pl 13.01.05, 22:44
      Facet jest podejrzany o popełnienie przestępstwa, może nawet kilku, bo ludzie
      piszą też coś o sprzeniewierzeniu składek szkolnych itp. Nikt nie kwestionuje
      jego zasług. Problematyczne sa cokolwiek środki jakimi do tych zasług doszedł.
      Ale to nie znaczy ze jest zwolniony ze stanięcia sprzed wymiaru sprawiedliwości
      cokolwiek by nie zrobił.

      Wydaje mi się, że prokuratura wydając nakaz aresztowania dla tak znanej u
      uznanej osoby zastanawiała się wiele wiele razy. Bo ja gdybym był prokuraturem
      musiałbym mieć naprawdę żelazne dowody przeciwko temu gościowi aby wytoczyć
      działa. Bo gdyby to aresztowania okazało się pomyłką - niewykluczone że bym
      zapłacił za to swoim stanowiskiem. bo bez smrodu by się na pewno nie odbyło.
      Co? w prokuraturze nikt nie konczył XIV albo nie miał tam dzieci i znajomych?

      Kiedy ma się wszechwładną i wydaje się niezniszczalną pozycję łatwo wdepnąc w
      gó.. czyli zrobić coś co przekracza granice prawa. To ze dopuścił sie
      molestowania, ktore od pewnego czasu jest w Polsce karalne wynikało z poczucia
      wszechwładzy i bezkarności. Źródłem molestowania nie jest seks tylko władza jak
      to ktoś napisał. To że D. miał wrogów zasłużonych i niezasłużonych to prawda.
      Tyle że D. sam podłożył sobie gó.. w ktore wpednął i ktory to fakt mogli
      wykorzystać jego wrogowie. Niestety, sprawiedliwości nie ma...

      Nie kończyłem XIVLO tylko inne w innym mieście. Mam za to trochę znajomych z
      Wro, ktorzy XIV konczyli i ktorzy wyrazali się o szkole z szacunkiem. Nikt nie
      płul choć mówili ze nie byłó łatwo. Współczuje im, ale obawiam się ze będą sie
      musieli bolesnie zderzyć z prawdą. Taką jaka jest.

      Nie rozumiem za to argumentów absolwentów z lat 70 ktorzy opisują ze D. to był
      wspaniały człowiek. Wtedy czyli 30 lat temu. Moze faktycznie słowo "był" jest
      na właściwym miejsu. Po 30 latach ludzie moga się zmieniać.... Czasami na
      gorsze.
      • Gość: Andrzej Re: czegoś tu nie rozumiem IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 13.01.05, 23:03
        Wedlug mnie, zaden z "absolwentow" i "nauczycieli" wypowiadajacych sie na tym
        forum przy okazji zwiazanych ze sprawa artykulow nie podsumowal tak trafnie
        calej sytuacji. Podpisuje sie pod tym, jako byly uczen xivlo
      • Gość: uczen . IP: *.mpls.qwest.net 13.01.05, 23:08
        takie dyskusje nie maja sensu. nic mu nie zostalo udowodnione, wiadomo, ze ludzie sukcesu maja
        zawsze wrogow, ktorzy zazdroszcza im sukcesu i robia wszystko aby im zaszkodzic.
        nie rozumiem ludzi, ktorzy z oburzeniem wypowiadaja sie na temat Dobrzyckiego po przeczytaniu
        malo rzetelnych artykulow w gazecie wyborczej. przepraszam was bardzo, przez trzy lata mialem lekcje
        z dyrektorem i molestowanie seksualne pracownikow to ostatnia rzecz jaka jestem w stanie sobie
        wyobrazic...

        > Źródłem molestowania nie jest seks tylko władza jak
        > to ktoś napisał

        nikt tak nie napisal tylko za duzo sie filmow dla doroslych naogladales (W sieci akurat w tym wypadku)

        Giezek? skad ja znam to nazwisko? : )
        • Gość: RadekWro Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 00:54
          Profesor Jacek Giezek jest jednym z bardziej znanych wrocławskich adwokatów.
          Mądry gość z doskonałymi kontaktami w sądach. Jeden z jego wspólników zasłynął
          tym, że został opublikowany w Monitorze Polskim jako świadomy współpracownik SB
          i usunięty z adwkatury.
          • Gość: Julio Re: . IP: *.prawo.uni.wroc.pl 14.01.05, 12:50
            Radku, syn prof. Giezka - Mateusz, to jeden z najlepszych obecnie uczniow XIV
            i... pupilek pana Dyrektora. No comments!
            • Gość: RadekWro Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:21
              A ja już się zastanawiałem jakim cudem nauczyciela stać na kilkaset złotych za
              godzinę pracy p. Profesora. To już wiem, dzięki za info.
          • Gość: marcus Re: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:20
            ja piernicze to giezek jest juz prof. jak robiłem u was prawo to był dr. hab.
            no no no. sorry że nie na temat.
      • Gość: Drzoni Brawo Re: czegoś tu nie rozumiem IP: *.patmedia.net 13.01.05, 23:31
        Wszystko sie zgadza, ale sprawa jest bardzo delikatna i chodzi o to zeby
        pozostac obiektywnym! Dla wiekszosci ludzi jedynym zrodlem prawdy w tym
        momencie jest artykul w gazecie napisany oczywiscie w sensacyjnym tonie. Ja np
        znam druga strone medalu. Ukonczylem ta szkole pod koniec lat 90. Chodzily
        ploty tu i tam. Mowilo sie to i tam to. Jednak nikomu z mojego rocznika, ani
        rocznikow mi bliskich nic sie nigdy nie stalo zlego. Oczywiscie byli chetni do
        narzekania i siania zamieszania, ale byli to zawsze uczniowie, ktorym
        zdecydowanie nie szlo i ktorzy sobie nie radzili. Wtedy sie zawsze latwo na
        wszystko narzeka i jeszcze szybciej znajduje powod swoich niepowodzen np w
        osobie dyrektora!!
        • Gość: absolwentka a mnie szlo doskonale IP: 81.219.224.* 14.01.05, 00:15
          a mnie szlo doskonale i mimo to bardzo kytycznie oceniam to co "wyprawial"
          dyrektor- powiem wiecej, w moim otoczeniu było kilku uczniów , ktorym wogole
          nie szlo,a mimo to jakos przechodzili z klasy do klasy- moze dlatego,ze ich
          rodzice byli znajomymi i bylymi uczniami dyrektora, a moze dlatego, ze
          ufundowali cos dla szkoły...Za to jeśli dyrektor kogos nie lubil, albo co
          gorsza było się płci żeńskiej, to juz wogóle... matmie można usłyszeć ,ze jest
          się mało inteligentnym osobnikiem,rodem z "KoziejWólki"i nadaje sie jedynie do
          garów...Co do skłonności to juz chyba jest jasne i byłoby mało ważne, gdyby nie
          to,że było(albo nie..) to molestowanie w pracy,co w każdym wydaniu jest
          straszne..Ciekawe jak Ci co tak brinią dyrektora wytłumaczą to ,ze do szkoły
          zatrudnił gwałciciela i pedofila ( niezależnie od późniejszych oskarżeń)
          • Gość: nad Re: a mnie szlo doskonale IP: *.ny325.east.verizon.net 14.01.05, 01:23
            o ja jeste absolwentem 14.jak dla mnie ten kolo byl dziwny .nie uwazam jednak
            ze zatrudnianie kogos kto odsiedzial wyrok za gwalt czy pedofilie jest czyms
            obciazajacym w siwtle tzw.prawa.przecie to wlasnie tzw.wymiar sprawiedliwosci
            wyznaczyl pedofilowi,gwalcicielowi kare(zadoscuczynienie) za to co zrobil.wiec
            dlaczego zatrudnianie pedofila,gwalciciela ktory w swietle tzw.prawa odbyl kare
            za swoje czyny ma byc okolicznoscia obciazajaca dla dyrektora?to jakis absurd!
          • Gość: uczennica Re: a mnie szlo doskonale IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.01.05, 17:54
            a co niby ,,wyprawial"? Poza tym skoro masz ponad 18 lat i doskonale Ci szlo w
            szkole to chyba wiesz, ze ,,w ogole" sie pisze osobno, ale to tylko tak na
            marginesie. Co rozumiesz przez slowa ,,w ogole nie szlo"? Sadze, ze w XIV LO
            kazdy uczen jest madry, a to, ze ma na swiadectwie dopuszczajace to nie znaczy,
            ze w ,,normalnym" liceum nie mialby piatek. I wcale nie uwazam, ze dziewczyny
            traktuje gorzej, tak sie sklada, ze uczy mnie od trzech lat i to wlasnie
            chlopcow uwaza za inteligentniejszych, a od dziewczyn wymaga mniej. Zgadzam
            sie, ze dyrektor ma wyostrzony jezyk, ale to tylko dlatego, ze chce zmusic nas
            do pracy. Co do sprawy o molestowanie to prokuratura opiera wszystko na
            zeznaniach czlowieka, ktory kiedys byl skazany za gwalt, wiec to chyba nie jest
            wiarygodna osoba? Co do oskarzen o zatrudnienoiu tego pana to sadzisz, ze
            dyrektor wielkiego zespolu szkol ma czas na zajmowanie sie takimi sprawami jak
            czytania papiow pracownikow technicznych. To ktos inny wybiera pracownikow (nie
            mowie o nauczycielach), a dyrektor tylko podpisuje.
        • Gość: Krzys Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyckiego IP: *.sympatico.ca 14.01.05, 00:27
          Po pierwsze szkoda ,ze GW nie podaje imienia i nazwiska sedziego , tak jak ,to
          sie robi w calym cywilizowanym swiecie , przynajmniej wiedzialbym jak sie
          zwracac (pan czy pani ?).
          Wobec powyzszego ,mimo pewnej smiesznosci i sztucznosci , bede sie zwracal do
          Sadu przez forme " Wasza Wysokosc ".

          Po drugie , Wasza Wysokosc smiem zwrocic uwage ,ze co najmniej od pietnastu
          lat trabi sie w mediach ,ze Polska jest jedynym krajem w Europie ,ktory
          nadzwyczajnie naduzywa aresztu jako srodka zapobiegawczego .
          Na pewno Wysoki Sad , o ile nie byl w tym czasie na urlopie macierzynskim ,
          bral udzial w tych konsultacjach dla Sedziow w Katowicach i Warszawie , gdzie
          wyraznie Wysokie Sady uczono nowych zasad stosowania aresztu jako srodka
          zapobiegawczego .Z kontekstu obecnej sytuacji wnioskuje jednak ,ze Sad na tych
          konsultacjach albo nie byl ,albo zasnal .

          Po trzecie , mamy tutaj do czynienia z pomowieniem jednej osoby doroslej przez
          druga osobe dorosla , przy czym Wysoki Sad zeznania osoby doroslej ,karanej ,
          przyjmuje bez zastrzezen , natomiast zeznania osoby pomawianej o okreslonym
          dorobku zyciowym , niekaranej , sa zupelnie przez Wysoki Sad odrzucane , to
          budzi spoleczne oburzenie i protest .Sam homoseksualizm nie jest czynem
          karalnym .Nawet jezeli byl tutaj zwiazek homoseksualny , to rowniez nie jest to
          sprawa podlegajaca jurysdykcji Wysokiego Sadu .W odczuciu spolecznym Wysoki
          Sadzie , pan basenowy ma wyrazne motywy by falszywie oskarzac pana
          Dobrzyckiego .
          Wysoki Sad wie ,ze basenowy zostal dyscyplinarnie zwolniony z pracy .
          nawet tu z tego Forum Sad moze sie dowiedziec ,ze po tym zwolnieniu pan basenowy
          (Grzegorz L) wielokrotnie dopuscil sie wobec dyrektora i innych pracownikow
          szkoly grozb karalnych wysylajac SMS z trescia : "ja was zalatwie ,popamietacie
          mnie .." itp.Na tym Forum o tych grozbach karalnych informuja pracownicy
          szkoly ,ktorzy podpisali sie z imienia i nazwiska .
          Wobec motywu pana Grzegorza L . do pomowienia i jego grozb karalnych
          poswiadczanych przez wiele osob , Wysoki Sad nie stanal w obronie dyrektora , a
          wrecz przeciwnie , co budzi glebokie , spoleczne oburzenie .

          Po piate , zwroce uwage Wysokiemu Sadowi ,ze warunki w polskich aresztach sa
          uwazane za najgorsze w calej Europie .W odczuciu spolecznym ,Wysoki Sadzie ,
          decyzja Sadu o zastosowaniu aresztu na trzy miesiace ma cechy zbrodni
          sadowej ,jezeli wezmie sie pod uwage oklicznosci juz przezemnie wyzej wskazane
          a ponadto wiek i stan zdrowia pana Aleksandra Dobrzyckiego .
          Areszty w Polsce sa przepelnione ,wiezniowie czesto spia na podlodze po
          czterech osadzonych w celach dwuosobowych ,lub szesciu w celach
          czteroosobowych .
          Pan dyrektor Dobrzycki jako nowy aresztant najprawdopodobniej bedzie ,lub juz
          jest zmuszony do sypiania na ziemi ,ze wzgledu na przepelnienie cel ,na lozkach
          spia wiezniowie z odpowiednio dlugim stazem . Wysoki Sad moze tez sobie
          wyobrazic nazwijmy to tawarzyska atmosfera "pod cela " i na oddziale
          aresztu ,kiedy wiezniowie , w wiekszosci nie wyksztalceni prosci ludzie,
          uslysza i przeczytaja skrotowe komunikaty i relacje prasowe .Najprawdopodobniej
          pojdzie tzw. fama ,ze na oddzial trafil pedofil , i dla wszystkich bedzie
          lepiej ,zeby go w nocy powiesic na przescieradle , a zrobi sie tak , zeby
          wygladalo ,ze sie sam powiesil .
          Zreszta nie mozna wykluczyc faktycznych prob samobojczych w sytuacji , jakiej
          znalazl sie pan Aleksander Dobrzycki .

          Po szoste , po raz ostatni apeluje do Wysokiego Sadu o spoleczne wyczucie .
          W spolecznym oczdczuciu , nawet jezeli zarzuty i czyny sa prawdziwe i zostaly
          popelnione , to jednak decyzja Wysokiego Sadu a zastosowaniu aresztu wydaje sie
          byc okrutna ,bezlitosna , niezrozumiala , niepotrzebna i niestosowna .
          Zapewniam Wysokiego Sadu ,ze jezeli pan dyrektor Dobrzycki umrze w areszcie , a
          ze wzgledu na wiek ,stan zdrowia i charakter sprawy , Wysoki Sad musi sie z tym
          liczyc , to ja , jako jeden z tysiecy uczniow pana dyrktora Dobrzyckiego , bede
          sie domagal wyjasnien i ukarania osob odpowiedzialnych .

          Z szacunkiem .
          Krzysztof Ziajkiewicz .
          • Gość: RadekWro Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 01:10
            Nie wydaje się Panu, że ten napuszony ton nie pasuje do tej formy komunikacji,
            a ciągłe powtarzanie o "głębokim społecznym odczuciu, czy oburzeniu" jest
            troszkę śmieszne. Szanuje Pański pogląd, ma Pan do niego prawo, cieszę się, że
            do Wysokiego Sądu zwraca się Pan z należnym szacunkim, jednak - Pan wybaczy -
            jest Pan jedynie jednostką, a nie personifikacją społeczeństwa, czy społecznego
            odczucia.

            Od tego mamy niezawisłe sądy, by to one decydowały o stosowaniu środków
            zapobiegawczych prawem przewidzianych. To, że ktoś ma 66 lat wcale nie znaczy,
            że jest nietykalny. Pański idol ma doskonałych adwokatów, którzy z całą
            pewnością zadbają, by w razie zagrożenia życia lub zdrowia opuścił zakład karny
            i został przeniesiony np. do szpitala więziennego.
            • Gość: B Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 01:22
              A panu, czy panu nie wydaje się, że też nie jest żadną personifikacją.
              Niezawisłe sądy to są pańskie urojenia. Donoszą o tym te same gazety (te, które
              szczują ludzi przed ogłoszeniem wyroków).
              • Gość: graduate Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de 14.01.05, 09:37
                Krzys ma racje, RadekWro musi sie wyspac. RESPEKT
            • Gość: SST Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 00:21
              Mam wrazenie, ze w ogole nic nie rozumiesz, czlowieku. smiejesz sie z
              glebokiego spolecznego odczucia, a jednak takie ono jest.Nie zauwazyles, ze nie
              zyjemy w Polsce sprawiedliwego prawa?
              • Gość: RadekWro Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:29
                Ja się nie śmieje z "głębokiego społecznego odczucia", ale nie podoba mi
                wypowiedź w imieniu ogółu sygnowana przez jedną osobę. Sugeruje przeliczenie
                głosów w niniejszym forum. Odnoszę wrażenie, że zwolennicy Dyrektora wcale nie
                mają tu większości. Jak więc można mówić o głębokim społecznym odczuciu?! Ja
                się wypowiadam we własnym imieniu. Radzę to też innym uczestnikom.
          • Gość: Aleksander D. Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 14.01.05, 10:12
            Jestem oburzony decyzją sądu. Dla wszystkich jest oczywiste, że były pracownik
            chce się "zemścić" za zwolnienie go z pracy. Jednak sąd podjął absurdalną
            decyzję o aresztowaniu pana dyrektora. Dla mnie jest to wstrząsające.
            • Gość: klp Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:45
              > Jestem oburzony decyzją sądu. Dla wszystkich jest oczywiste, że były
              pracownik
              > chce się "zemścić" za zwolnienie go z pracy.

              Juz mamy w takim razie dwóch takich pracowników.Bo od wczoraj o dwóch jest mowa.
              Moim zdaniem decyzja sądu jest jak najbardziej zasadna. Czy obroncy pana D.
              mogą zagwarantować, ze nie wezwałby on wszystkich pracowników szkoły po kolei
              na dywanik i nie pogroził paluszkiem? Lub tradycyjnie zrobił spęd na auli i
              grzmiał zza mównicy niczym przywódca ojczyzny cygar? Ja mam 200% pewności, ze
              byłoby tak.
          • Gość: Kos Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: 81.219.224.* 14.01.05, 11:23
            Coś się panu Krzysiowi pokiełbaskowało. Istniej przecież zasadne podejrzenie,
            że pański idol popełnił przestępstwo, i że nie tylko uciekał sie do czynów
            lubieżnych na swoich podwładnych, ale na domiar złego kradł z córeczką
            pieniądze. Czy wiek, "zasługi" zagrabianie cudzej własności, według Pana
            Krzysia miałyby być okolicznościami łagodzącymi.
            Panie Krzysiu, toż czystej wody mentalniość Kalego, jeśli pan wie o kogo i o
            co chodzi. To tak ma być norma nad Wsłą i Odrą?
            • Gość: B Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 12:02
              "COŚ SIĘ PANU KOSOWI POKIEŁBASIŁO" - istnieje zasadne podejrzenie, że w tym
              kraju mnóstwo ludzi popełniło przestępstwo i na domiar złego kradło. Powiem
              więcej - wielu osobom już UDOWODNIONO PRZESTĘPSTWA i nic z tego dalej nie
              wynika. Taka JEST norma nad Wisłą i Odrą człowieku. Spróbuj coś powiedzieć
              samodzielnie, bo to czym plujesz to medialna papa - jak widać bardzo
              niebezpieczna.
              • Gość: Kos 2 do B. Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:15
                A Ty kolego masz zaplacone za publiczna obrone Pana D. czy tak sam z czystej
                sympatii jedziesz kazdego, kto wyraza glos krytyczny? A moze Ty rodzina
                podejrzanego jestes?
                • Gość: B Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 14:51
                  Czytanie ze zrozumieniem - szkoła podstawowa. Wczytaj się to zobaczysz,
                  że "jadę" Ciemnogród, bezduszność i chamstwo. Albo nie zobaczysz, bo wyżej
                  głowy się nie podskoczy.
                • Gość: Gość do Kos 2 Re: Kilka uwag do Sedziego , ktory Sadzi Dobrzyck IP: *.rybnet.pl 14.01.05, 14:55
                  A Ty kolego masz zapłacone za publiczne oskarżanie Pana D., czy tak sam z
                  czystej sympatii jedziesz każdego? A może Ty rodziną ofiary jesteś?
      • Gość: gość A to Polska właśnie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 00:58
        Wydaje Ci się, że prokuratura wydając nakaz aresztowania dla tak znanej i
        uznanej osoby zastanawiała się wiele razy. Myśl tak dalej. Pomyśl też o tych,
        którym UDOWODNIONO przestępstwo i nic z tego dalej nie wynika - są posłami,
        burmistrzami, doradcami...(też się wielokrotnie prokuratura zastanawiała?). O
        co tak naprawdę chodzi w tym wszystkim? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć
        sobie sam, w stopniu na jaki pozwala mu jego rozum, inteligencja i kultura. A
        gdy rozumu brakuje, to oczywiście pozostaje już tylko przepuszczanie przez
        siebie medialnej papki z jadem. Trzeba jednak uważać, żeby się nie zadławić -
        sobie krzywdy nie zrobić. Bo na uczciwe i godne traktowanie drugiego człowieka
        (KAŻDEGO) mało kogo już stać. A co do bolesnego zderzenia się z prawdą, każdego
        może spotkać, jadowitą żmiję w końcu też.
        • ab101 Re: A to Polska właśnie 14.01.05, 10:56
          Prokuratura uczciwa, niezależne sądy, wszyscy równi wobec prawa, etc. , co
          jeszcze musi się wydarzyć w tym zdemolowanym przez komunę kraju , żeby każdy
          głupi zrozumiał, że takie określenia traktować można tylko w kategoriach
          kiepskiego dowcipu.
          Nie należę do sympatyków dyr. Dobrzyckiego. Wiem w jaki sposób rozprawiał się z
          jakąkolwiek opozycją w szkole. Do tej szkoły chodziły moje dzieci. O tej szkole
          mozna powiedzieć równie wiele złego jak dobrego. Przez 10 lat byłem na codzień
          z tą szkoła. Nigdy jednak nie słyszałem o jakichkolwiek zagrożeniach tego
          typu. Dzisiaj na podstawie oskarżenień dwóch zwolnionych ze szkoły osób,
          których działanie może nosić znamiona zemsty, demoluje się człowieka. Dzieje
          się niestety przy akompaniamencie ryczących z radosci miejscowych brukowców, do
          których poziomu dołączyła ostanio wrocławska GW. Czy naprawdę nie mozna
          znaleźć w redakcji GW kogoś, kto napisałby w tej trudnej sprawie na troche
          lepszym poziomie, albo po prostu - mądrzej ?
    • Gość: selki Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 14.01.05, 00:09
      Ta jawnosc zaczyna mnie juz brzydzic.Nie znam na tyle pana D.,by sadzic,ze
      oskarzono go slusznie lub nieslusznie,ale wyrok sadu niewielu juz bedzie
      obchodzil,bo media juz i tak skazaly go na infamie i smierc cywilna,ujawniajac
      przedwczesnie bulwersujace wydarzenia.I nie uzywajcie argumentu o wolnosci
      slowa,bo jezykiem mozna rowniez zabic.Jednak za taka zbrodnie nie ponosi sie
      odpowiedzialnosci prawnej,wiec dlaczego nie urzadzic ludziom igrzysk.Zycie jest
      na ogol nudne,a tak jest o czym pogadac.Ludzie wyraza na forum swoja
      opinie,pomoralizuja,poczuja sie lepsi i szlachetniejsi,bo nic tak nie poprawia
      samopoczucia,jak pietnowanie cudzych,bron Boze wlasnych,grzechow.Nasze
      nieuczesane,spontaniczne mysli wykreuja rzeczywistosc,z ktorej pan D. juz nie
      ucieknie,chyba ze na tamten swiat.Ale my tez nie uciekniemy.Bedziemy czekali na
      kolejne igrzyska z nadzieja,ze sad opinii publicznej wywlecze na swiatlo dzienne
      obrzydliwosci naszych bliznich.A ofiar nigdy nie zabraknie.
    • Gość: S.J. Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 00:43
      Jako prawnik znam przepisy kodeksu postępowania karnego,ktore dokładnie
      określają kiedy można stosowac areszt.Nie znam sprawy ale wątpię aby
      dyr.Dobrzycki zamierzał ukrywac się,uciekac za granicę lub w inny sposób
      utrudniać postępowanie karne np porzez namawianie świadków do fałszywych
      zeznań.Areszt dla 66-letniego schorowanego człowieka na podstawie pomówień
      ludzi zainteresowanych w jego zgnojeniu/ a tak wynika z forum/to dobitny
      przykład tego jak łatwo szafuje się ludzką wolnością.No i co z tego,że być może
      za rok lub dwa zostanie uniewinniony skoro to co otrzymał w prezencie od
      wymiaru sprawiedliwości może powalić na kolana nawet zdrowego 20-latka.Nie wiem
      czy jest winien czy nie,ale podobno obowiązuje nadal w kpk zasada domniemania
      niewinności a mam wrażenie,że media całkowicie o tym zapomniały.Dobrzycki już
      został skazany przez dziennikarzy.Swoją drogą rzeczywiście ciekawe jest co
      zrobi Sąd Okręgowy rozpoznając zażalenie?A jeśli uchyli areszt to jakie
      konsekwencje poniesie sędzia,który zamknął Dobrzyckiego.Pewnie żadne - jak to
      już bywało w przeszłości......
      • Gość: jaszczomp Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 14.01.05, 01:02
        To prawda co piszesz, ale z drugiej strony nie chce mi sie wierzyć, by prokuratura tak pochopnie zastosowała areszt wobec mimo wszystko znanego człowieka. Muszą mieć mocne na niego papiery.
        • Gość: jaszczomp Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.mm.pl 17.01.05, 18:19
          > To prawda co piszesz, ale z drugiej strony nie chce mi sie wierzyć, by prokurat
          > ura tak pochopnie zastosowała areszt wobec mimo wszystko znanego człowieka. Mus
          > zą mieć mocne na niego papiery.


          Chyba raczej mocne poparcie wpływowych ludzi, którym zależy na zgnojeniu Dobrzyka.Powiedz mi czy Jaruzela trzymaja w areszcie?a oskarza sie go o sprawy innego kalibru.
      • Gość: RadekWro Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 01:19
        Jako prawnik domagasz się karania sędziów za ich niezawisłość? I to nie znając
        podstaw zastosowania aresztu tymczasowego? Zaskakujące!

        Po lekturze tego forum dochodzę do wniosku, że wszyscy jego uczestnicy chcą koś
        wsadzić. Jedni Dobrego inni Sędziego. Opamiętajcie się! Tu jest jak na razie
        tylko jeden oskarżony.
        • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 01:43
          Oskarżony??!! Coś nowego w tej sprawie. Wydawało mi się, że kryminalista złożył
          doniesienie na szanowanego, wielokrotnie odznaczanego i nagradzanego obywatela
          a prokuratura to bada.
          • Gość: a1 Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: 217.153.113.* 14.01.05, 15:16
            jezeli sad zastosowal areszt to znaczy ze postawiono zarzuty to znaczy ze
            oskarzony. a to co sie panu B szanownemu wydaje nie ma zadnego znaczenia
            • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 15:33
              Nauczcie się wreszcie czytać! Także gazety. Najpierw wiersze a dopiero potem
              między wierszami. Dyrektor jest podejrzany a nie oskarżony. W stosunku do
              podejrzanych można zastosować areszt (lub nie - zależy od decyzji lub
              widzimisię sądu). W stosunku do oskarżonego - stosownie do WYROKU - prewencja
              (więzienie) lub NIC (ze względu na niską szkodliwość czynu), np. doradca
              prezydenta RP NIC. To tak na marginesie do czyjejś wypowiedzi, że wrocławska
              prokuratura jest bez zarzutu.
            • Gość: Ola Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:00
              Nie oskarzony, tylko podejrzany. Akt oskarzenia w marcu lub w kwietniu. Teraz do
              dyspozycji prokuratora przekazany.
        • Gość: Do RadekWro Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.mm.pl 17.01.05, 18:41
          > Jako prawnik domagasz się karania sędziów za ich niezawisłość? I to nie znając
          > podstaw zastosowania aresztu tymczasowego? Zaskakujące!

          To ze sedzia jest niezawisly nie znaczy ze moze sie nie stosowac do panujacego prawa i robic jak mu sie podoba, czyz nie?Pewne rzeczy sa uznaniowe i zaleza od danego przypadku.Ale tutaj sprawa jest jasna - osoba karana, niewiarygodna oskarza osobe niekarana i do tego ma motywy by to czynic.

          Wyobraz sobie teraz sytuacje taka: masz sobie firme, masz powody zeby zwolnic pracownikow(niewazne jakie nawet).Zwalniasz ich a, oni w ramach zemsty oskarzaja Cie o wykorzystywanie, wysylajac wczesniej SMS,y w stylu :"zalatwimy cie,etc".No i na podstawie decyzji sedziego idziesz do mamra na 3mce bo jestes szefem firmy = masz znajomosci w kregach biznesowych. No i co sprawiedliwe? Kazdego mozna tak zalatwic.

          Chodzi o pryncypia-jesli sedzia wydaje takie postanowienie, to powinien byc usuniety z tego stanowiska jak najszybciej (przynajmniej w normalnym kraju).Bo jego dzialanie jest wysoce szkodliwe- zamiast karac przestepcow i sprawiac ze zycie uczciwych ludzi jest latwiejsze, to je rujnuje.
          Sad to nie jest prywatny folwark i narzedzie bezkarnego zalatwiania wlasnych interesow i interesow kumpli tudziez interesow innych przestepcow - ze strachu przed zemsta.
    • Gość: Agnieszka Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.dyn.optonline.net 14.01.05, 00:53
      Chodszilam do XIV jako wieczorowo i z Dobrzyckim mmialam nieszczescie
      matematyke. NIgdy przedtem i potem nie spotkalam tak zlego czlowieka i niestety
      wierze we wszystkie postawione temu mezczyznie zarzuty...
      • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 01:14
        Sadząc po sposobie wyrażania myśli, to nie chodziłaś do żadnej szkoły
    • Gość: kamakor Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 00:54
      niesamowite, mam propozycję oskarżmy pana Aleksandra K. o homoseksualizm,
      sodomizm i pedofilię. Będzie znacznie większa sensacja i to na skalę światową,
      zamiast dręczyć tego wspaniałego człowieka i tak już upodlonego
    • Gość: javall Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 02:12
      Panowie maturzysci, nie bedzie Wam wstyd na balu?
      A moze zamiast hotelu na miejsce studniowki wybie-
      rzecie areszt? Z chlopakami z mojej klasy sprzed
      kilkudziesieciu laty tak bysmy zrobili!
      • Gość: Olga KK w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 02:49
        To idź pod ten areszt już teraz z hymnem 14 LO na ustach.

        Z Gulbinowiczem.
        • Gość: B Re: KK w akcji IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 12:11
          Ten nie czekał, już zaskoczył.
      • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 12:09
        Nasza klasa sprzed kilkudziesięciu lat też by tak zrobiła. Być może problem w
        tych kilkudziesięciu latach. Wtedy myślało się samodzielnie, teraz "myśleć"
        trzeba medialnie. Ale nie przesądzajmy, może coś wymyślą i wszystkich zaskoczą.
    • Gość: ernestoXiV nie wieszajcie jeszcze dobrzyka IP: *.158.162.146.Dial1.Chicago1.Level3.net 14.01.05, 04:54
      najpierw zobaczymy co mu zarzucaja i czy mu to udowodnia. Nie jestem jego
      zwolennikiem za to co robil w czasie stanu wojennego, ale poczekajcie z sadem.
    • Gość: Joter Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 07:53
      Wszakże to człowiek skazany jeszcze przed wyrokiem. Ani go znam, ani zamierzam
      znać, ale uważam, że krzydzi się podejrzeniami i wątpliwymi oskarżeniami ludzi,
      o których wcale nie wiadomo, czy na to zasługują. A w tej sprawie, z relacji
      prasowych, są jedynie pomówienia człowieka wątpliwej moralności, ale jedynie
      słuszna władza nie daje się przekonać, mimo wsparcia, uwierzytelniania i apelów
      ludzi o niewątpliwych nieskazitelnych autorytetach. Jak zwykle, pochopność i
      asekurantyzm w imię aktualnych trendów...
    • Gość: Hermes Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.do.pl / *.generacja.pl 14.01.05, 07:53
      Nie wiem dlaczego sędziowie i prokuratorzy stanowią swego rodzaju kastą świętych
      krów, choć codziennie mamy dowody na ich brak kompetencji, głupotę oraz ludzkich
      wartościowań etycznych.Jest to niebywałe.
    • Gość: ... Rodzice i znani wrocławianie lubią być ładowani w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 08:12
      Rodzice i znani wrocławianie lubią być ładowani w tyłek.
      PEDAŁY!
      • Gość: :) Re: Rodzice i znani wrocławianie lubią być ładowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 08:25
        Rodzice i znani wrocławianie lubią być przez dyrektora bzykani
      • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie lubią być ładowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 12:19
        Poziom wypowiedzi zależy od poziomu człowieka, jego inteligencji i wrażliwości.
        Co do tego nie ma wątpliwości - więc się nie męcz i nie pisz więcej. Co mogłeś
        zaprezentowałeś.
    • Gość: buddah Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: 217.11.142.* 14.01.05, 08:18
      Jak znam zycie...to o arcybiskup i preze lozy BBC i jeszcze rektor
      akademi...tez wykorzystywali tego pracownika...i teraz wali im sie grunt pod
      nogami i robia wszytsko aby ich nie wsypal..!
    • kklement Facet zatrudnił w szkole osobę skazaną za gwałt ?! 14.01.05, 08:43
      A rodzice go bronią ?????

      • Gość: a Re: Facet zatrudnił w szkole osobę skazaną za gwa IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.01.05, 16:23
        ty myslisz ze ktos, kto jest dyrektorem wielkiego zespołu szkół ma czas, aby
        czytać papiery pracownika basenu? bo ja sadze, ze nie ...
        • Gość: Czuły Dotyk Re: Facet zatrudnił w szkole ciocię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 22:32
          Jeśli ma czas na posuwanie tego kolesia?
      • Gość: Przegrodzki Re: Facet zatrudnił w szkole osobę skazaną za gwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:07
        Bronię dyrektora z całą miłością!!!
    • gelu Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 14.01.05, 09:52
      Chciałem poruszyć dwie kwestie:

      Po pierwsze: w wielu wypowiedziach pełno jest zawiści - częsty jest ton: "był
      taki a taki, więc ma za swoje". O co chodzi? Jakie za swoje? Tematem tej sprawy
      nie powinno być to, jaki był Dyrektor, jak wymagający, jak źle traktował
      uczniów, tylko tematem powinno być to, CZY DOPUŚCIŁ SIĘ ZARZUCANYCH MU CZYNÓW.
      Mam wrażenie, że wiele osób z radością powitało tą sprawę i taką decyzję sądu
      nawet nie dlatego, że wierzą w winę Dyrektora w tej sprawie, ale dlatego,
      że "należało mu się". Ludzie - opamiętajcie się! Czy my już nie mamy ambicji
      żyć w państwie prawa?

      Po drugie: jeżeli ktoś myśli, że w Polsce prokurator bez silnych dowodów nie
      wystąpiłby o areszt, a sędzia bez silnych dowodów nie zgodziłby się na taki
      areszt - to jest w BARDZO DUŻYM błędzie. Niekompetencja polskiej prokuratury i
      polskich sądów sięga granic absurdu. A fakt, że występują przeciwko osobie
      znanej, tylko im dodaje odwagi - wreszcie zakompleksiony prokurator i jeszcze
      bardziej zakompleksiony sędzia czują się jak ktoś ważny, jak gwiazdy - bo
      decydują o losie znanej osoby. A odpowiedzialności niestety nie ponoszą ŻADNEJ -
      tak to już się przyjęło w naszym kraju.

      Znam sporo przypadków nieuzasadnionych aresztowań, dotyczących ludzi, co do
      których nie było żadnych obaw, że będą uciekać, ukrywać się, mataczyć. I co z
      tego, że potem ludzie Ci byli uniewinniani (w każdym z przypadków, o których
      myślę!) - po wyjściu z aresztu Ci ludzie mieli dosyć wszystkiego, Trudno mi to
      zrozumieć (może dlatego, że tego nie przeszedłem), ale ludzie Ci nawet nie
      chcieli się potem skarżyć na nieuzasadnione aresztowanie - po prostu chcieli
      mieć już święty spokój. Reasumując: W POLSCE NIE MA ŻADNEGO SZACUNKU DLA
      WOLNOŚCI CZŁOWIEKA, a już na pewno takiego szacunku nie wykazują sądy i
      prokuratura.
      • Gość: PYTANIE DO GELU Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:06
        CZY JESTES PEWIEN, ZE W TYM KONKRETNYM PRZYPADKU MAMY DO CZYNIENIA Z KOMPLEKSAMI
        SEDZIEGO/SEDZI LUB PROKURATORA? CZY ZNASZ CHOCIAZ JEDEN DOWOD W SPRAWIE? CZY
        WIESZ JAK WYGLADA PROCEDURA ZBIERANIA DOWODOW I STAWIANIA ZARZUTOW. CZY WIESZ NA
        JAKIEJ PODSTAWIE SEDZIA (W TEJ KONKRETNEJ SPRAWIE) ZASTOSOWAL ARESZT
        PREWENCYJNY? JESLI TEGO NIE WIESZ, TO NIE WYPISUJ GLUPOT I NIE OCZERNIAJ
        POLSKIEGO SADOWNICTWA ZASLANIAJAC SIE WOLNOSCIA CZLOWIEKA. O ILE OBRONCY
        DYREKTORA W SPOSOB BEZPOSREDNI PROBOJA OSIAGNAC SWOJ CEL, WIERZAC W JEGO
        NIEWINNOSC, TY ATAKUJESZ STROZOW PORZADKU PUBLICZNEGO, ORGANY SCIGANIA I
        SADOWNICTWO BEZ ZADNYCH PODSTAW I Z NARUSZENIEM PRAWA. ZASTANOW SIE MOCNO, NAD
        TYM CO ROBISZ, PRZYJACIELU!
        • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 12:29
          Człowieku - nie na temat. Każdy ciągnie swój wątek. Gelu co innego ty też.
          Pytając go czy wie jakie są procedury pokazujesz, że niezbyt uważnie czytałeś
          jego list albo, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Skup się i spróbuj
          jeszcze raz.
        • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 14.01.05, 12:33
          Przykladem moze byc Kluska i jego aresztowanie. Czytam uwaznie - po raz pierwszy
          w zyciu - anonimowa korespondencje jaka zapewnia wolny i nieskrepowany internet.
          Poniewaz jestem bardzo daleko od ukochanego Wroclawia, a XIV znam z pozycji
          ojcowskiej, dzieci, ktore ukonczyly ta szkole, odleglosc powoduje - jak sadze -
          spokojniejszy oglad sprawy.
          W korespondencji uderza rozwarstwienie postaw, wyraznie uzaleznione od poziomu
          interlokutora. Moge bez klopotu zidentyfikowac osoby, ktorym w XIV nie szlo
          dobrze. Nastepnie pojawia sie grupa, ktora zawsze jest obecna w zyciu
          publicznym, grupa mowiaca " a nie mowilem ", " dobrze mu tak", nazwijmy ja grupa
          jadowa.
          (Moj komputer nie ma polskich fontow -wybaczcie brak odpowiednich koncowek slow)
          W kolejnosci widac ostra grupe formalistow, twierdzacych, ze nie ma dymu bez
          ognia, a sady podejmuja rozsadne decyzje wynikajace z istoty tzw. panstwa prawa.
          Liczna jest grupa osob rozsadnych, starajacych sie, w tej trudnej sprawie,
          zachowac uczciwosc osadu, nawet jesli nie sa przekonani o calkowitej bezsadnosci
          postepowania wymoiaru sprawiedliwosci i niewinnosci Dyrektora.
          Zrekapitulujmy fakty: Bandzior zwolniony z kryminalu znajduje pomoc, prace i
          lokum ( do pomocy i rehabilitacji osob skazanych namawia nas codziennie cale
          srodowisko GW i wiele innych czynnikow, jest to i modne i porzadane ). Odplaca
          deprawacja uczniow za co wylatuje z roboty. Grozi zemsta. Msci sie. Poniewaz
          jest uwiklany wczesniej w sprawy seksu (gwalciciel !!!) wybiera znany sobie
          sposob. Oskarza o molestowanie tego, ktory go przyjal i wyrzucil. Wie, ze
          atmosfera stworzona przez ostatnie lata w Polsce sprzyja takim oskarzeniom (
          ilez to mozna poczytac o mobingu, molestowaniu, upokorzeniu, modne sa sprawy
          biskupow, pralatow - ta ostatnia nieskuteczna, z falszywego oskarzenia - etc.).
          Wie, ze juz samo oskarzenie zniszczy Dyrektora.
          To jedna strona medalu.
          Teraz druga. Sady sa enklawa nie doruszenia. Lad korporacyjny gwarantuje sedziom
          i prokuratorom calkowita bezkarnosc. Przyklady leja sie codziennie z naszej
          Polskiej rzeczywistosci (przez duze P). Dla urzednika sadowego, taka sprawa jest
          jak manna z nieba. Jesli okaze sie, ze pomowienie Dyrektora jest sluszne,
          surowosc z jaka Go potraktuja dowodzic bedzie pryncypialnosc,
          bezkompromisowosci, otworzy droge do kariery, zapisze w podrecznikach. A jesli
          nie, to wlos z glowy urzednikowi sadowemu nie spadnie, klan go ochroni.
          A gdzie jest tu czlowiek ? Nie ma go. Pamietacie sprawe biednej nauczycielki,
          ktora pomylila numer NIP w zeznaniu podatkowym ze swej skromnej, placonej przez
          budzet, pensyjki ? Pan prokurator rozpoczal sprawe o przestepswo karno-skarbowe,
          wnioskowal o areszt, w glorii i majestacie prawa !
          To co sie dzieje jest juz obecnie kompromitacja sadownictwa we Wroclawiu. Ten
          sam aparat potrafil nekac niepokornego sedziego szykanami za " szkalowanie
          kolegow", probowal wsadzic redaktora pisemka za krytyke lokalnego bonzy
          medycznego, nie reagowal przez lata na rozwoj patologii - pamietacie sprawe
          gwaltow z Jelcza Laskowice? I nagle, z pelna sila demokratycznego Panstwa uderza
          w groznego przestepce, areszt, nagonka prasowa, na podstawie zeznan kryminalisty
          !!! Zaiste, Proces Kafki.
          I zeby jeszcze chodzilo o pederastie dziecieca, szkolna, grozne zachowania
          lezace poza norma seksualna. Zaraz, zaraz, przeciez wszystkie organizacje
          "postepowe" uwazaja, ze homoseks jest norma ?
          To co, przyjmujac najgorszy wariant za wlasciwy - w co osobiscie nie wierze,
          znajac realia XIV - Wysoki Sad raczy aresztowac czlowieka za klotnie miedzy
          kochankami? Po dwoch latach ?
          I na zakonczenie, polecam rozsadnej uwadze jadowitej czesci piszacych : Czy
          gdyby kryminalista oglosil, ze dwa lata temu konduktor w tramwaju na przystanku
          koncowym wymusil na nim seks, to Wysoki Sad rozpoczal by takie same harce prawne
          jak z Dyrektorem ? Twierdze, ze mamy do czynienia z jaskrawym przypadkiem
          naduzycia prawa i zniszczenia czlowieka w majestacie prawa. Te cholerne czasy z
          diabelska uciecha rzucaja sie na kazdy wzorzec, pospolstwo ma urzadzone
          igrzyska, a pospolstwo to przeciez sila. To my - niestety.
          • Gość: sceptyk Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:49
            Brawa dla Pana! Nawet bez polskich liter jest to najlepszy, najbardziej
            wyważony i rozsądny komentarz... Gdyby tak mógł dotrzeć do najbardziej
            zainteresowanych...
          • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 13:13
            Wreszcie zebrane w spójną całość to, z czym się miotam od kilku dni. Dziękuję.
            Szok tym większy, że pana Dyrektora znam i szanuję. Szanuję mimo, że mam
            świadomość wielu trudnych cech jego charakteru. Ktoś jest bez wad? Nie miałam
            szczęścia spotkać.
          • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 14.01.05, 13:15
            Wlasnie wrocilem z obiadu, ktory spedzilem z moimi tutejszymi kolegami
            francuzkimi. Opowiedzialem im o naszym wroclwaskim problemie, a Ci o swoim.
            Pod koniec zeszlego roku, zakonczyla sie we Francji sprawa, ciagnaca sie tu
            przez trzy lata.
            Rodzice, z nizin spolecznych z klopotami, oskarzyli praktycznie cale grono
            pedagogiczne jednej ze szkol, do ktorych uczeszczaly ich dzieci, o seksualne
            wykorzystywanie ich latorosli.
            Mlody, ambitny prokurator, chcacy zrobic kariere, wsadzil do aresztu wszystkich
            z listy, oskarzyl o bezecenstwa ( mimo, ze dzieci, inne dzieci, wywiad
            srodowiskowy, opinie etc. oskarzenia nie potwierdzaly). Zrobil z tego wielka
            sprawe, wykorzystujac wszelkie sztuczki prawnicze w celu przeprowadzenia swej
            tezy o winie podejrzanych. Prasa suchej nitki na podejrzanych nie zostawila,
            zniszczyla obraz pedagogow ( w tym ksiedza ) do cna. jeden z obwinianych
            popelnil w areszci samobojstwo. Po trzech latach, w instancji odwolawczej,
            stwierdzono w prawomocnym wyroku, ze oskarzenia byly wyssane z palca w zemscie
            za urojone krzywdy. Prokuratora PRZESUNIETO NA INNE STANOWISKO, rzucajacym
            kalumnie wytoczono proces, zakonczony jakimis malymi wyroczkami. Ludzi
            zniszczono, zmienili miejsce, zawod. Przesiedzieli TRZY LATA NIEWINNIE, tu, w
            rozwiniete demokracji nie-po-komunistycznej.
            Analogie nasuwaja sie same przez sie.
            • Gość: sceptyk Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:27
              Przerażająca jest myśl, że każdy człowiek z tzw. świecznika, który osiągnął
              swoją pozycję dzięki pasji, wytężonej pracy i poświęceniu (nie mylić z ludźmi o
              pozycji zdobytej dzięki forsie niejasnego pochodzenia) może zostać w jednej
              chwili sponiewierany, pozbawiony intelektualnego dorobku całego życia i
              zrzucony do rynsztoka przez jakiegoś dyszącego żądzą zemsty szumowinę, brukową
              prasę i bezlitosną, bezduszną machinę sądu... Przydałby się jakiś współczesny
              Janosik.
            • Gość: Brat Albert Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:03
              To wszystko jest bardzo interesujace, ale ja znam Dyrektora osobiscie i wiem, ze
              zarzuty wysuniete przez prokuratora nie sa bezpodstawne i ze sad nie zalozyl
              aresztu prewencyjnego po to, aby robic kariere. Powiem wiecej, zalozyl areszt
              wlasnie dlatego, ze odrzucil naciski, ktore szly z kazdej strony. To tyle. Jesli
              jest jakas prokuratura w Polsce, ktorej mozna w pelni ufac to jest porkuratura
              wroclawska, ktorej niczego ne mozna zarzucic, a juz napewno nie w tej sprawie.
              • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 14:09
                Od nowa Polska Ludowa
                • Gość: Brat Albert do B. Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:25
                  Chcialem tylko powiedziec, ze ide o kazdy zaklad, ze D. jest winny - nie mam co
                  do tego zadnych watpliwosci - i ze w przyszlym roku uslyszymy, to co juz teraz
                  wiem, a mianowicie, ze D. dopuscil sie zarzucanego mu czynu i juz. Mozesz nadal
                  biegac po tym forum i kazdemu czynic uwagi, ale Ty tutaj niczego nie zmienisz,
                  kolego B. czy kim Ty tam jestes naprawde.
                  • Gość: do brata Alberta Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:52
                    Brat Albert wie!!! Już osądził! Dyrektor jest winien!
                    Więc załóżmy, że jest winien, tylko czego?
                    Zarzut pierwszy: Zatrudnił byłego kryminalistę - to przestępstwo? W innym kraju
                    poczytano by mu ten fakt za zasługę. Inna sprawa, że z naszych więzień wychodzi
                    się tylko gorszym. Tzw. resocjalizację można włożyć między bajki. Po roku
                    basenowy wyleciał z hukiem, a wyrzucił go ten, który go przyjął.
                    Zarzut drugi: Molestowanie pracownika... Załóżmy, że to prawda, chociaż ja w to
                    nie wierzę. W wielu krajach prowadzone są kampanie na rzecz przyznania
                    wszelkich praw homoseksualistom i ten fakt budzi mój sprzeciw, ale nie sam
                    homoseksualizm. Natura czasem płata figle, ludziom też. Homoseksualizm nie jest
                    przestępstwem, chociaż jest społecznie napiętnowany.
                    Swoją drogą: Nie słyszałem, aby ktoś kochankę w wiadomym celu zatrudniał w
                    swojej firmie, raczej ściele się jej przytulne gniazdko:)
                    • Gość: B.Albert odpowiada Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:03
                      Nie o to chodzi, ze tu sie homoseksualizm napietnuje, tylko o to, ze
                      homoseksualista homoseksualiste do czynu zmuszal, wykorzystujac swoja pozycje
                      przelozonego. Nota bene, rzeczony przestepca wyjawil tylko, ze taka sytuacja w
                      szkole miala miejsce, a ostatecznie sama ofiara - w trakcie przesluchania -
                      przyznala, ze tak bylo. Starczy?
                      • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 15:20
                        Byłeś przy przesłuchaniu? Bo szmatławce piszą coś zupełnie innego. PS. dalej
                        nie o to chodzi. Kombinuj jeszcze trochę ale weź chłodnicę na głowę, żebyś jej
                        sobie nie przegrzał.
                        • Gość: Brat Albert Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:39
                          Widze, ze Ty w ogole nie kumasz albo masz zaplacone albo rodzina podejrzanego
                          jestes. Zrelaksuj sie i poogladaj ladowanie na Tytanie.
                          • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 14.01.05, 16:42
                            Drogi Kolego,
                            Przyjecie pseudonimu Brat Albert, w swietle agresji przenikajacej Kolegi
                            wypowiedzi, jest conajmniej naduzyciem. Byc moze, Kolega nie wie, ze Brat Albert
                            byl arystokrata, ktory rzucil - jak mowia to w srodowisku Kolegi - "kase" i
                            zajal sie pomoca najubozszym. Jego Rodzina zarzucila mu, ze - tu znowu zacytuje
                            zargon jaki Kolega reprezentuje - "nie kuma" (nie jarzy, nie swita mu pod
                            kopula, etc..A on nic, tylko pomagal biedakom, wyrzutkom, skazanym, oskarzanym,
                            az go Swietym zrobili. Siec schronisk dla ubogich "Brata Alberta" przyjela nazwe
                            od swego zalozyciela. Nie jest to nazwa sieci supemarketow - o czym z
                            przyjemnoscia informuje typu : ALDI, Billa, Maxi, Coccinella i co tam jeszcze.
                            Prosze uprzejmie, zmien Bracie "ksywe" na dopasowana do profilu wypowiedzi.
                            Dla ulatwienia podsylam kilka propozycji szczegolowych: Attyla, Chingis-Chan,
                            Tora-Tora-Tora, Bolek (lub Lolek do wyboru).
                            • Gość: Do Ojca Dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:52
                              Szanowny Panie (Robercie, Stefanie),

                              Na wstepie drobna prosba: prosze darowac sobie uwagi na temat Brata Alberta.
                              Wiadomo, iz na forum obowiazuje niepisana zasada, iz nie komentuje sie
                              pseudonimow, a kto te zasade lamie, narusza pewna etykiete. Zakladam wszelako,
                              ze nie byla ona Panu znana i proponuje zarzucenie tego watku.

                              Wracajac do tematu, pozwole sobie stwierdzic, iz w moim przekonaniu nawet Brat
                              Albert ostatnia uwage Pana B. skwitowalby w sposob, w jaki ja to uczynilem, bo
                              inaczej nie podobna. Mozemy sie w tym wzgledzie roznic, ale prosze, zeby mnie
                              Pan nie przekonywal, ze nie mam tu racji, bo szkoda czasu.

                              W dalszej czesci postaram sie dostosowac do Panskiej konwencji tudziez skrotowo
                              odniose sie do tego, co Pan napisal. Otoz, uczestniczy Pan w forum, ktorego
                              tematem jest aresztowanie Dyrektora XIV LO i reakcja wroclawian na ten bolesny
                              fakt. Nie trudno odniesc wrazenie, ze aczkolwiek stwarza Pan wrazenie, iz dazy
                              do obiektywnego przedstawienia stanowiska, zdawkowo podaje jakis rzekomo podobny
                              casus wziety z Francji, to jednak - nolens volens - broni Pan Dyrektora D.,
                              dopatruje sie nieporozumien, ba, zaniedban ze strony organow sprawiedliwosci,
                              przedstawia argumenty pozbawione analogii, nawiazujace do zupelnie innej
                              rzeczywistosci, i w ogole trudno jest mi ustalic, do czego Pan zmierza, poza tym
                              oczywiscie, iz jest Pan przekonany, ze ktos komus robi jakies wielkie swinstwo.
                              Ostatecznie moglbym skwitowac Pana wypowiedz stwierdzeniem, ze przeciez Pana
                              tutaj nie ma, nie posiada Pan niezbednego rozeznania, odnosi sie Pan wylacznie
                              do doniesien prasowych i teoretyzuje w sposob iscie naganny przy pomocy
                              ogolnikow, przywolujac obraz Dyrektora, znanego Panu jako "ojcu dzieci", ktory -
                              jako nauczyciel lub dyrektor - byc moze niegdys pomogl im w ich edukacji, na
                              drodze zyciowej, itp. Nie kryje Pan, iz darzy Pan Dyrektora sympatia i ten fakt
                              nie pozwala Panu na zaden obiektywizm. Nie dostrzega Pan (bo rowniez Pan nie wie
                              a jedynie konfabuluje), ze w Polsce nie stawia sie nikomu zarzutow z banki
                              mydlanej, nie mowiac juz o tym, ze nikogo nie aresztuje sie tu na trzy miesiace
                              wylacznie dlatego, by mu pomoc zakonczyc kariere wychowawcy, nauczyciela, lub
                              chocby dyrektora szkoly. Pan tego nie wie, bo jest Pan tylko czytelnikiem prasy.
                              Nadto, Pan jasno wyrazil swoje zdanie: proponuje Pan gromadzenie materialow na
                              tych, ktorzy dzisiaj w sprawie sie glosno wypowiadaja i stawiaja oskarzenia,
                              ktorzy - w razie, gdyby podejrzanemu udalo sie dowiesc swojej niewinnosci -
                              mieliby stanac przed sadem za pomowienia, przedstawianie falszywych dowodow,
                              zostac usunieci ze stanowisk, z pracy, itp. Niewatpliwie zaklada Pan, ze Pan D.
                              sie obroni. Pogladu nie opiera Pan na faktach ani dowodach, lecz na czystym
                              przekonaniu, glebokiej nadziei i wierze w niewinnosc podejrzanego, ktorego Pan
                              bezkrytycznie idealizuje.

                              W tym miejscu zastanawia mnie fakt, iz Pan w zasadzie nie odnosi sie do ofiery
                              tego calego incydentu, zakladajac byc moze, iz jest to jakis imposter lub
                              pomylony, ktory zawraca ludziom glowe o to, ze przelozony zatrudnil go w swoim
                              zakladzie pracy w tym celu, aby odbywac z nim stosunki seksualne. Rozwniez
                              zastanawia mnie, kto z nas jest bardziej zaslepiony w przedstawianiu sprawy i na
                              jakiej podstawie przypisuje Pan agresje internaucie, ktory ogranicza sie do
                              skonstatowania tego, co oficjalnie zawarte jest zarzutach oraz - korzystajac z
                              uprawnien, z ktorych i Pan korzysta - zwiezle wyraza swoja opinie, na podstawie
                              ktorej prognozuje final sprawy.

                              W tym miejscu dodam, ze kazdy z nas zna innego Pana D. Ja obcowalem z nim przez
                              wiele lat, wiem, na co go stac oraz wiem, czego sie dopuscil. Nie mam do niego
                              zadnej urazy. Mnie osobiscie nigdy nie skrzywdzil, nie mam powodow, aby sie na
                              nim mscic lub mu zle zyczyc. Tymczasem czesto opowiadal o tym, ze krzywdzil
                              innych, upajajac sie przy tym i zapowaidajac dalsze przesladowania. Lubil sie
                              wyzywac na ludziach i - wbrew pozorom - pogardzal uczniami, ktorymi publicznie
                              sie chwalil. Rozumiem Pana: jesli ma Pan powod, zeby go bronic, to dobrze,
                              prosze to robic, ale prosze zmienic metody, gdyz te, ktore Pan stosuje, odnosza
                              odwrotny skutek. Zamiast Pana szanowac, jako osobe wyrazajaca rozumne zdanie, z
                              ktorym sie byc moze nie zgadzam, ale powazam jako uczestnika forum, lub jako
                              kogos, kto probuje mnie przekonac, iz D. jest jednostka wartosciowa, przystepuje
                              Pan do niesprowokowanego ataku na moja osobe. Nieladnie!

                              Na koniec krotkie podsumowanie: moze Pan je odebrac jako wyraz nieuzasadnionego
                              zadufania, aczkolwiek zapewniam Pana, ze staram sie byc rzetelny. Otoz, wiosna
                              Pan D. przyzna sie do popelnienia czynu, ktorego sie dopuscil, potwierdzi
                              przedstawione zarzuty. Wowczas Pan byc moze bedzie sie wstydzil opinii
                              wyrazonych na tym forum. Byc moze wtedy na G.W. powstanie nowe forum, na ktorym
                              ten temat ponownie zawita, i wtedy porozmawiamy raz jeszcze. Mam nadzieje, ze
                              bedzie Pan pamietal.

                              Z poszanowaniem,
                              Brat Albert.
                              • Gość: td Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.os.kn.pl 17.01.05, 03:00
                                Szanowny Panie, daleki jestem od idealizowania Dyrektora A.D. ale ani trochę
                                nie wierzę w tę fałszywkę...jestem absolwentem 14 LO i po prostu sądzę, że to
                                wszystko nieprawda...
                                • Gość: Brat Albert Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 09:58
                                  Przyjacielu! Raz jeszcze prosze Ciebie daruj sobie "falszywke" i poblazliwy ton,
                                  a przede wszystkim namawiam: trzymaj sie tematu. Mam zrozumienie dla Twojej
                                  niewiary w wine AD, bo widze, zes mocno zaangazowany. Dlatego do tematu
                                  powrocimy wiosna, o ile znajdziesz czas, aby zjawic sie wtedy na tym forum.
                                  Tymczasem, pozwol, ze zauwaze, iz nie wzmocniasz swojego autorytetu,
                                  podkreslajac, ze jestes absolwentem 14 LO, bo oznacza to tylko, ze uczeszczales
                                  do tej szkoly, zadna miara wszelako nie świadczy o tym, iz masz lepsze
                                  rozeznanie w sprawie, lepiej znasz podejrzanego, boc co najwyzej znales, a i z
                                  Twoich obszernych wypowiedzi, wnosze, ze niezbyt dostatecznie. Twoje analizy sa
                                  ciekawe, starasz sie trzymac fason, zwracasz uwage mlodych na bon ton i
                                  kindersztube, poprawnie klasyfikujesz uczestnikow forum i sposoby ich
                                  wypowiedzi, subtelnie wysmiewasz ich mlodzienczy brak zmyslu krytycznego lub
                                  jego nadmiar - to mi sie podoba i w tym wzgledzie jestem po Twojej stronie.
                                  Jednakze, kiedy wypowiadasz sie w samej sprawie, dotykajac jej istoty - popadasz
                                  w patos i narazasz sie na smiesznosc, albowiem kazdy, kto czyta Twoje wypowiedzi
                                  nie omieszka dostrzec, ze wystepujesz w roli adwokata czlowieka od dawna na
                                  wskros skompromitowanego. Gdy Ci sie to wykazuje lub chocby zasugeruje, uzywasz
                                  argumentow personalnych, jak pewny siebie belfer, ktory sie z miesca przystepuje
                                  do ponizania ucznia, gdy ten zsunie mu troche maske mentora. Czlowiekowi z
                                  klasa, przekonanym o swojej wyzszosci intelektualnej, nie przystoi postepowac w
                                  taki sposob wobec osob mlodszych i byc moze - wskutek braku doswiadczenia i
                                  edukacji - mniej wyrobionych. Przepraszam, jesli Cie urazilem w jakikolwiek
                                  sposob i zachowalem sie nieporawnie, ale moja intencja bylo jedynie zwrocic
                                  Twoja uwage na fakt,iz uzywasz slusznych i godnych uwagi metod i srodkow,
                                  broniac - pozwol, ze powiem malo oglednie - brudnej sprawy. A szkoda, nolite
                                  dare sanctum canibus neque mittatis margaritas vestras ante porcos ne forte
                                  conculcent eas pedibus suis et conversi disrumpant vos... Pozdrawiam, Brat Albert.
                                  • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 17.01.05, 10:55
                                    Bracie Albercie,
                                    Wybacz, ze jeszcze raz Ci przeszkadzam. Prosze, niech Pan prezentuje wlasne
                                    zdanie, autentyczne. Ja wiem, ze jest to trudniejsze niz tworzenie epistoly na
                                    temat cech adwersarza i listy pouczen. Po za tym, forma literacka jakby nizsza.
                                    Czyzbys do maluczkich Szanowny Panie pisal bez estymy, z poblazliwoscia slowa?
                                    Oj nieladnie, skup sie Bracie.
                                    PS Zmien Bracie pseudonim
                              • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 17.01.05, 10:49
                                Szanowny Bracie Albercie,
                                Nie przypominam sobie, aby dobre obyczaje czatow zabranialy krytyki zle
                                dobranych pseudonimow. Zwrocilem Panu uwage, ze styl agresji jaki uprawial Pan w
                                swych wypowiedziach jest sprzeczny z wymowa postaci jakiej imie Pan przyjal. W
                                dalszym ciagu uwazam, ze dobor ten narusza odczucia ludzi wierzacych. Zreszta,
                                nie ja jeden zwrocilem Panu uwage na niestosownosc doboru pseusonimu. Ciesze sie
                                jednak, ze spowodowalem znaczacy wzrost formy w Panskich wypowiedziach. Jak
                                widac, potrafi Pan argumentowac w sposob jezykowo wrecz wyszukany. Gdyby nie
                                ograniczyl sie Pan do tej jednej, odpieranej przez Pana wypowiedzi, tylko
                                zaznajomil sie z caloscia prezentowanego na tym czacie stanowiska, to zapewne
                                uderzylaby Pana w pelnej rozciaglosci glowna teza, powod, dla ktorego pierwszy
                                raz i zapewne na dlugi czas jedyny biore udzial w takiej formie wypowiedzi jaka
                                jest czat. A mianowicie, uderzyla mnie atmosfera jadowitej satysfakcji we
                                wczesnych korespondencjach, ich na poly knajacki jezyk, plytka argumentacja.
                                Mialem wrazenie, ze opisywane przez Rafala Ziemkiewicza "Polactwo" buszuje po
                                temacie w pelnej rozciaglosci. W miare rozwoju korespondencja przybrala bardziej
                                powazny wymiar, o czym swiadczy miedzy innymi zmiana Panskiej tonacji. To dobrze.
                                Sprawa Dyrektora jest - w moim rozumieniu - najpowazniejszym zagadnieniem
                                etycznym, przed jakim stanal Wroclaw w ostatnich latach.
                                chcialbym Panu przypomniec, ze w jednej ze swych wypowiedzi w klarowny sposob
                                stwierdzilem, ze nie wierze w postawione zarzuty seksualne. Sprawa w oczywisty
                                sposob jest rozdmuchana przez media i nadspodziewanie gorliwie ujeta przez
                                wymiar sprawiedliwosci. Co do wiosny. Watpie by sprawdzil sie Panski
                                scenariusz.O swoich przewidywaniach pisalem. Sprawa ta zakonczy sie
                                kompromitacja prokuratura - chce to jasno stwierdzic, czlowieka odpowiedzialnego
                                za konkretna sprawe (nie neguje najwazniejszej zasady demokracji jaka jest
                                niezaleznosc sadownictwa, nie namawiam do nieprawnych metod zbierania hakow na
                                prowadzacych, tak jak szanowny Pan sugeruje). Podkreslam: spoleczenstwo ma
                                pelne prawo do oceny sposobu dzialania kazdej instancji Panstwa, wolna
                                wypowiedz jest podstawa demokracji, nie wolno krepowac ladem korporacyjnym
                                wgladu w przebieg dzialan administracji, sadownictwa, sluzby zdrowia etc.etc.
                                • Gość: B do ojca dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 19.01.05, 01:44
                                  Dzień dobry Panu
                                  Może nie trzeba będzie czekać do wiosny. Dzisiejsze wiadomości lokalne pokazują
                                  jakby nieco przytępione kły hieny. Zaczęto groźnie: "wyszły na jaw nowe i
                                  dramatyczne okoliczności związane z aresztowaniem dyrektora XIV LO. Okazało
                                  się, że Grzegorz Ł. (basenowy - tak go tu nazywamy) wywoził do lasu młodych
                                  chłopców i tam grożąc, że ich zabije - gwałcił". Na zakończenie (powołując się
                                  na rzecznika prokuratury Leszka Karpinę)podano informację, że nie ma dowodów
                                  jakoby dyrektor wiedział o przestępczej działalności Grzegorza Ł. (to
                                  informacja dzisiejsza z ostatniej czwili: TeDe i Fakty 18.01.). Informacje
                                  dotyczące zarzutów cały czas jeszcze bywają sprzeczne (chociaż zawsze
                                  informatorzy powołują się na rzecznika prokuratury) jednak amlituda zarzutów
                                  jakby wygasa. Krótko mówiąc na dzień dzisiejszy zarzuty przeciwko Dyrektorowi
                                  są dwa:
                                  1) dla przyjemności zatrudnił woźnego;
                                  2)nie wiadomo dlaczego zatrudnił przestępcę na basenie.
                                  Ad.1. Wożny (pełnoletni) miał do wyboru - znosić poniżenia albo stracić
                                  niezwykle atrakcyjną pracę, wręcz szansę życiową.
                                  Ad.2. Grzegorza Ł. wypuszczono z więzienia w 1999 roku (siedział za gwałt na
                                  nieletnim). Za tzw. Słowem Polskim cytuję dosłownie: "Prokuratura zarzuca mu,
                                  że po wyjściu z więzienia popełnił kilkanaście gwałtów. Miał też utrzymywać
                                  stosunki seksualne z młodymi osobami, które nie ukończyły 15 roku życia (co to
                                  znaczy też, czy stosunki z 15 - latkami nie są gwałtami? przyp. mój). Do
                                  zdarzeń miało dochodzić m. in. w szkolnym internacie, gdzie Aleksander D. dał
                                  mu pokój. Czy chodzi o uczniów czternastki nie wiadomo." Wiadomo, bo Karpina
                                  powiedział,że nie chodzi. Ale dziennikarz dochodzeniowy (KAM) nie będzie
                                  słuchał byle kogo - swoje wie. Prawdę mówiąc baseniarz był baseniarzem w
                                  Zespole Szkół przez rok (2002/2003)a potem został zwolniony (Fakty z 17.01).
                                  Jedna sprawa jest dla mnie niejasna w całej tej plątaninie. Dyrektor D. nie
                                  jest jedynym dyrektorem w tej szkole - to jest zespół trzech szkół. Zatrudniają
                                  też kierownika administracyjnego; to także wiem z wiadomości podanych w
                                  telewizji. Dyrektor D. powinien wiedzieć, że baseniarz jest zboczony a
                                  pozostali to co, nie musieli? Czternastka przeniosła się ze Szczytnickiej i o
                                  ile mi wiadomo to basenu nie przenosili!!?
                                  Próbuję znaleźć jakąś logikę w tych wiadomościch oficjalnych a logiki brak.
                                  Areszt na podstawie tych zarzutów to ewidentna kompromitacja prokuratury.
                                  Przecież to nie są głupcy i dobrze o tym wiedzą.
                                  1). Zarzut formułowany przez przestępcę pod adresem człowieka, który bardzo
                                  dużo dobrego zrobił dla tego miasta (nagrody, odznaczenia i niekwestionowana
                                  pozycja szkoły).
                                  2). Zarzut w gruncie rzeczy nijaki i nie wiedzieć czemu adresowany wyłącznie do
                                  Dyrektora ( a pozostałe instytucje, które powinny kontrolować co dzieje się z
                                  tego typu przestępcami już po ich zwolnieniu, a inni dyrektorzy tej szkoły, a
                                  Kuratorium Oświaty?)
                                  3). Dlaczego przy dużo poważniejszych zarzutach podejrzani odpowiadają z wolnej
                                  stopy a w przypadku Dyrektora poręczenie wniesione przez największe autorytety
                                  Wrocławia zostało odrzucone?
                                  Wobec tych wszystkich faktów zemstę małego padalca można wykluczyć, tzn. ja
                                  wykluczam. Głupotę totalną prokuratury raczej też. Jeżeli nawet prowadzący tę
                                  sprawę okazałby się mało doświadczony, to przecież koledzy by pomogli, tak
                                  myślę. To przecież uderza w całe ich środowisko. Pozostaje pytanie dlaczego tym
                                  się nie przejmują. Pozostaje pytanie komu .....
                                  Z wyrazami sympatii B.
                                  • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 19.01.05, 12:08
                                    Szanowny Panie,
                                    Zestawienie przedstawione przez Pana w pelnej rozciaglosci pokazuje zarowno
                                    klimat aprawy i jej mialkosc, jak rowniez to, ze sprawa ta ma charakter
                                    przedprocesowy zblizony klimatem do nagonek z lat totalitaryzmu
                                    komunistyczno-faszystowskiego.
                                    Technika zochydzania wybranych na ofiary ludzi polegala na przypisywaniu im
                                    szeregu paskudnych cech osobistych, dopasowanych do dosc mialkiego zarzutu, po
                                    to, by uzyskac klimat spoleczny umozliwiajacy bezkarnosc prokuratury.
                                    A co do dbalosci srodowiskowej o dobre imie.
                                    W ciagu ostatnich 15 lat wyraznie widac kilka okresow zachowywania sie aparatu
                                    administracyjnego i sadowniczego w Polsce. Najpierw byli sklonni do refomy,
                                    wspoldzialania i samooczyszczenia. Potem - po grubej kresce - rozpoczeli szybki
                                    proces budowy ladu korporacyjnego, ktory z wolna zapewnil praktyczna bezkarnosc
                                    dzialan osobistych (immunitety prokuratorskie, sedziowskie, poselskie,
                                    senatorskie, prezydenckie, zaslona quasi - prawna dla profesury, lobbyzm
                                    medyczny). Wmowiono ludziom, ze tak nalezy aby ochronic Panstwo przed zakusami
                                    powrotu dzialan totalnych. Nastepnie rozpoczal sie proces alienacji spolecznej,
                                    w niektorych przypadkach, powiazany z przerastaniem tkanka biznesowa, mafijna,
                                    itd. Porazajace jest, ze w nowomowie gazetowo-oficjalnej szermuje sie haslami
                                    demokratycznymi, a w rzeczywistosci chnroni sie najczesciej wlasne interesy
                                    srodowiskowe. A gdzie jest w tym wszystkim jednostka ze swymi prawami ?
                                    Nie ma jej. Jest z powrotem traktowana przedmiotowo. Dla srodowiska prawnikow w
                                    wiekszosci pochadzacych z okresu totalnego, slabo nasyconego "nowym" ( prosze
                                    zwrocic uwage na bezwzgledna ochrone dostepu do zawodu adwokata, radcy, rejenta
                                    i sedziow tworzongo przez zapisy korporacyjna lub praktyke wzrostu uprawnien -
                                    znam wielu mlodych prawnikow, ktorzy pokonczyli stosowne studia, kursy, zdali
                                    egzaminy sedziowskie i sa bezrobotni, nie dostana posady, sa z zewnatrz, mogli
                                    by wpuscic niekontrolowana krew w obieg !). Czlowiek jest "przypadkiem prawnym",
                                    ginie w systemie.
                                    Tak wiec, jesli jakis niezbyt madry czlonek wymiaru sprawiedliwosci wydal
                                    pochopna, decyzje, to po pierwsze wlos z glowy mu nie spadnie, po drugie nikt z
                                    kolegow nie wda sie w przepychanki z powodow lojalistyczno-zawodowych. Nie sadze
                                    nawet, zeby w sytuacji calkowitego absurdu zarzutow sprawe umorzono. Raczej
                                    zapadnie uniewinnienie lub, w pobocznym dla glownego watku sprawy zarzucie, np.
                                    finansowym, "cienki" wyrok w zawieszeniu. Pyk! Peknie banka dmuchana przez
                                    zadnych slawy ( i wynikajacej ze slawy strawy), czlowiek zniszczony zniknie z
                                    horyzontu. A XIV ? To zalezy od szeroko rozumianej spolecznosci tej Szkoly.
                                    Czytajac wypowiedzi mlodziezy na czatach poswieconych sprawie Dyrektora, widac
                                    wyraznie, ze dosc aktywna jest grupa kilkunastu internautow, niosacych w sobie
                                    niezwykly zasob jadu i nienawisci do swej szkoly. Dotyczy to rowniez dzieci
                                    uzdolnionych, olimpijczykow. Nie wiem jak wyglada rozklad statystyczny postaw
                                    absolwentow, czy przewazaja pryskajacy jadem, czy tez Ci, ktorzy, milczac
                                    pozostaja w postawie akceptujacej. Istnienie grup ekstremalnych wynika z natury
                                    oddzialywan spolecznych, jest widoczne w kazdym ukladzie. Pytaniem jest, czy
                                    niewatpliwe porazki dydaktyczne jakie Szkola poniosla w odniesieniu do osob
                                    "jadowitych" sa wypadkiem przy pracy czy regula. Jesli jest to wypadek, to
                                    jest szansa, ze sprawa Dyrektora skonsoliduje spolecznosc XIV LO.
                                    A przy okazji. W kilku przypadkach korespondencji czatowej, pozwolilem sobie na
                                    nawiazanie korespondencji bezposredniej z interlokutorami z grupy "jadowitej'.
                                    Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, jezyk tych Osob w korespondencji ze mna
                                    zostal, w Ich wypowiedziach dyskusyjnych poprawiony, przestawiony na wysoki
                                    poziom. Oznacza to istnienie zasobu wiedzy wyniesionej z XIV nawet u tych,
                                    ktorzy ta szkole nienawidza. Szkoda jednak, ze obserwujac dalsza korespondencje
                                    tych Osob, zauwazylem powrot do bardzo zlych, na poly knajackich sformulowan.
                                    Kochani mlodzi internauci, prosbe mam, osobista, od serca. Nawet jesli wyrazacie
                                    skrajne poglady anonimowo, zachowujcie forme, klase przynalezna ludziom
                                    wyksztalconym.
                                    • Gość: Brat Albert Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:42
                                      Szanowny Panie,
                                      Panskie wywody o charakterze prawno-socjologicznym sa niezmiernie ciekawe, i nie
                                      sposob nie zgodzic sie, iz w wielu miejscach trafne. Trudno rowniez nie
                                      zauwazyc, ze sa one wynikiem dlugoletnich przemyslen tudziez owocem pracy
                                      naukowej w danym lub podobnym zakresie. Pozwole sobie takze zauwazyc, ze w
                                      zasadzie nie podwaza sie Panskich teorii dotyczacych ogolnego stanu prawa,
                                      trudno jednak w tym wszystkim dostrzec blizszy zwiazek ze sprawa Pana D., a z
                                      gory przyjete zalozenie, iż w tym konkretnym przypadku zachodzi analogia z
                                      poruszanymi przez Pana zagadnieniami wydaje sie przynajmniej czesciowo
                                      bezpodstawne. Jestem po Panskiej stronie, kiedy namawia Pan mlodziez do tego,
                                      aby wyzbyla sie jadowitosci, prezentujac swoje komentarze na czacie, ba,
                                      opowiadam sie za tym, by tej debacie nadac bardziej rzeczowy i mniej
                                      spontaniczny charakter, aby unikac jakichkolwiek pomowien i insynuacji. Ciesze
                                      sie, widzac, ze niektorzy mlodzi ludzie w sposob coraz bardziej dociekliwy,
                                      inteligentny oraz w miare obiektywny formuluja swoje poglady w omawianej
                                      sprawie. Jednak przede wszystkim ciesze sie, gdy widze, ze pisza na temat, nie
                                      rozmywajac niczego w ocenie ogolnikow i niedomowien. Przykro mi czytac, acz
                                      rozumiem tych, ktorzy korzystaja z mozliwosci wyrazenia zalu i niecheci do osoby
                                      dyrektora lub szkoly, czyniac to w formie wulgarnej i/lub nieprzyzwoitej,
                                      zakladam jednak, ze jest to odruch naturalny czlowieka dotychczas gnebionego,
                                      ktory poczul, iz zmienily sie okolicznosci i uzyskal on wreszcie sposobnosc
                                      wypowiedzenia sie po okresie, by tak rzec, przymusowego milczenia. Rozumiem
                                      takie osoby, acz ich nie bronie. Tyle o innych internautach.

                                      Tymczasem uwazam, iz marnuje Pan tutaj swoj talent i czas, gdyz jesli faktycznie
                                      zywi Pan takie silne przekonania w kwestiach przez Pana omawianych,
                                      proponowalbym, azeby zebral i byc moze uzupelnil zaprezentowane dotychczas
                                      poglady i wywody, i przedstawil je w postaci propozycji do publikacji Gazecie W.
                                      lub innemu pismu, z zacheta do polemiki z osobami, ktore moglyby w sposob
                                      rzeczowy i obiektywny odniesc sie do Panskich wypowiedzi. Mysle, ze wowczas
                                      wsparlby Pan AD o wiele skuteczniej, dowodzac przy tym, ze dotychczas
                                      przedstawiane przez Pana tezy i argumenty nadaja sie takze do szerokiej debaty
                                      publicznej na lamach prasy, a nie tylko jej podziemia, w ktorej byc moze
                                      wzielyby udzial osoby, instytucje i urzedy stanowiace przedmiot Pana krytyki i
                                      mogly podjac obrone spwjego stanowiska. Mialby Pan wowczas mozliwosc wykazac
                                      zwiazki pomiedzy omawiana przez nas sprawa, a ladem prawnym oraz ludzmi i
                                      organizacjami za ten lad odpowiedzialnymi. Albowiem, jak Pan sam zapewne wie,
                                      oddzialywanie sporzadznych tutaj "notatek z podziemia" jest i pozostanie
                                      znikome, anonimowosc wypowiedzi wszakze na ogol rodzi pewne podejrzenie co do
                                      autentycznosci tudziez intencji autora, gdyz piszacy wie lub wierzy, ze
                                      cokolwiek napisze, to jednak uniknie publicznej kompromitacji, na ktora w sposob
                                      oczywisty naraza sie w otwartej debacie z tymi, ktorzy z roznych wzgledow na tym
                                      forum glosu nie zabiora lub nie maja zwyczaju zabierac. Obiecuje, ze i ja wtedy
                                      publicznie odpowiem Panu na szereg stawianych tutaj kwestii.

                                      Pozdrawiam

                                      Brat Albert
                                      • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 20.01.05, 15:34
                                        Drogi Bracie Albercie,
                                        Ciesze sie z Pana listu. Zgadzam sie z Pana wypowiedziami, dziekuje za
                                        przychylnosc w ocenie postawy, jak rowniez, dziekuje za propozycje polemicznej
                                        wypowiedzi na lamach np. GW. Przez lata czytalem zachlannie ta gazete. Stracilem
                                        do niej serce jakis czas temu, na fali rewolucyjnych dokonan jej Redaktora w
                                        zakresie rehabilitacji wielu, znanych mi z niedobrej przeszlosci, metow
                                        totalitarnych. Nie ukrywam jednak, ze mimo stalego czytania Rzeczpospolitej, na
                                        ktora przerzucilem swe sympatie, w pewnej mierze profesjonalizm GW jest przeze
                                        mnie doceniany. Na pewno jednak sam, nie wywolany do tablicy, za publicystyke
                                        sie nie wezme. Po pierwsze, moj udzial w tym czacie jest przypadkowy,
                                        podyktowany emocjami. Uderzyl mnie zadziwiajacy w swym wymiarze jad i
                                        -delikatnie rzecz ujmujac - pewien rodzaj braku okrzesania wielu wypowiedzi.
                                        dlatego, co slusznie Pan zauwazyl, wypowiedzi moje dazyly do zastapienia emocji
                                        respondentow przez argumentacje. W pewnej mierze cel ten osiagnalem.
                                        Po drugie sposob myslenia mnie bliski jest (byl) stale i wielokrotnie
                                        dyskutowany w powaznych periodykach. Mozna go okreslic jako antytotalitarne
                                        myslenie demokratyczne bez elementow lewactwa. Niestety, jak sadze, wiekszosc
                                        respondentow nie czyta wiele, a na pewno nie czyni tego przewazajaca czesc
                                        po-XIV-ej Mlodziezy. I wynika to bardziej z jeszcze wciaz mlodzienczej kondycji
                                        ostatnich Absolwentow, niz ze zlej woli, czy tez wychodzenia z ram wyksztalcenia
                                        formalnego. Wspaniali publicysci wydali zbiory swych sporow : vide Ziemkiewicz,
                                        Rybinski, Rybicki, Wysocki i wielu, wielu innych.
                                        To juz raczej zostane przy swojej profesji.
                                        Koncze swoj udzial w czacie.
                                        Pozostaje z nieklamanym szacunkiem
                                        Ojciec dzieci
                            • Gość: nick Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.kuzniki.net 14.01.05, 23:52
                              Rodzice pamiętajcie!!!

                              Nie zabijajcie się o "najlepsze" i "renomowane" szkoły średnie. Lepiej mieć
                              zdrowe dzieci - fizycznie i psychicznie. Bez wykańczających je "wspaniałych"
                              dyrektorów, bez "wymagających" nauczycieli, bez "koleżeńskich" wychowawców i
                              katechetów, a przede wszystkim bez "kryształowo czystych" autorytetów
                              moralnych. Wtedy unikniecie rozczarowań, że słuchaliście przez lata pedofili,
                              że sami pchaliście swoje dzieci w ich łapy, że wasze dzieci musiały sięgnąć po
                              narkotyki lub sprzedać się, aby spełnić wymagania i otrzymywać dobre oceny.

                              I pamiętajcie o jednym: jeżeli prawdą są zarzuty wobec dyrektora, to i ci,
                              którzy go bronią i ci, którzy go atakują, nie wyjdą jako zwycięzcy. Wszyscy
                              będziemy przegrani.

                              I uczniowie, którzy bali się głośno mówić. I absolwenci, którzy posyłali do tej
                              szkoły swoje dzieci. I władze miasta, które nie reagowały. I kuratorium oświaty
                              i wychowania, które nawet dzisiaj milczy.

                              Mamy prawo wiedzieć, czy przez te kilkanaście ostatnich lat, były jakiekolwiek
                              skargi na dyrektora o wykorzystywanie seksualne i co się z nimi stało.

                              Niezależnie od tego jak dziś oceniacie działania policji i prokuratury, to
                              tylko oni wiedzą co naprawde jest w aktach sprawy. A policji proponuję
                              sprawdzenie adresów e-mailowych obrońców internetowych dyrektora. Może to
                              będzie następny trop w waszych działaniach. Bo jeśli to sprawa na miarę
                              Wojciecha K. ........ uff .......... obudzimy sie w innym mieście.


                              • Gość: LSD Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.rybnet.pl 15.01.05, 00:03
                                To już pisałeś o 17.10!
                          • Gość: B Do Brata Alberta IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 16:49
                            Brat Satyr albo Brat Hiena. Tak Brat Hiena brzmi zdecydowanie lepiej.
                            PS. Żegnam wszystkich szambonurków. Szkoda czasu. Z tego nic nie będzie.
                    • Gość: RadekWro Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:40
                      Rzeczywiście - o ile się orientuję - przpisy prawa nie zabraniają zatrudniania
                      pedeofili w szkołach. W wielu krajach Europy trwa dyskusja, jak cywilizowany
                      sposób skutecznie odizolować takich ludzi od dzieci. A nasz Dobry świadomie
                      zatrudnia takiego człowieka w szkole - to co najmniej nieetyczne. Przecież nie
                      chodzi o złodzieja rowerów.
                      • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 16.01.05, 00:57
                        Idź z tym tekstem do Środy
                  • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 15:02
                    Ani ja ani TY niczego nie zmienimy. Ani ja ani TY prawdy nie znamy. Chodzi o
                    coś czego niestety nie zrozumiałeś i ani ja ani ty nie mamy na to najwyraźniej
                    wpływu.
              • Gość: zz Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.acn.waw.pl 15.01.05, 15:57
                Trudno tu dyskutowac o faktach - miejmy nadzieje, ze wyrok bedzie sprawiedliwy.
                Pan D. na pewno jest bardzo wplywowa osoba i prokurator mogl sie obawiac, ze
                moglby tych wplywow uzyc - ale areszt to rzeczywiscie dosc drastyczne.

                A jesli chodzi o temat liceum to XIV potrafila wyselekcjonowac zdolnych uczniow
                i zachecac ich pozniej do wysilku roznymi przywilejami, ale zawsze wydawalo mi
                sie to jakies strasznie mechaniczne i plaskie w rodzaju treningu koni
                wyscigowych. Z moich 4 lat XIV pamietam tylko jednostajna nude. 2 tygodnie
                wolnego przed finalem olimpiady to byl bardzo mily przywilej, ale i tak te 4
                lata uwazam za zmarnowane. Liceum nie nauczylo mnie niczego, czego bym sie sam
                nie nauczyl. Moze nie wypada o tym pisac przy okazji aresztowania dyrektora -
                ale i tak dyskusja na tym forum zdaje sie toczyc wokolo osiagniec pana D.
                • Gość: B do zz Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 16.01.05, 01:03
                  Zgoda. To dlatego, że zarówno wydarzenia jak i artykuł dotyczą Pana D. a nie
                  Ciebie. Wierz mi, dla Ciebie jest to sytuacja zdecydowanie komfortowa.
            • Gość: OS Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: 81.219.224.* 14.01.05, 15:19
              Oj tatuśku coś konfabulujesz
              • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 15:37
                Do OS. Znasz znaczenie tego słowa? Tak tylko pytam, bo twoja wypowiedź odstaje
                od głównego wątku.
                • Gość: uczennica Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:41
                  Nie wiem dlaczego to wszystko sie dzieje, jednak uważam że ktoś miał niezły cel
                  w tym aby tak namieszać w zyciu pana A.D-uważam ze jest to podłe, bo nie ma
                  nikt na to żadnych dowodów które świadczyłyby o jego winie:(Jedno jest Pewne
                  Aleksander D. jest kimś- to on stworzył XIV LO, które do dziś jest wysoko na
                  liście rankingów. Po tych tzrydziestu latach oni zamiast mu podziękować to
                  niszczą mu życie!Ludzie powiedzce dlaczego tak jest??????
                  • Gość: Ola Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:43
                    A Ty znowu tutaj. Mowilam, idz juz spac Maluchu! Ta historia nie dla Ciebie, nie
                    dla Twej niewinnej duszy. Dzidziusiu, masz racje, ale idz juz sie poloz!
                    Bedziesz miala zle sny!
                    • Gość: B Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.nat.tvk.wroc.pl 15.01.05, 02:03
                      podobno tu obowiązują jakieś zasady
                      • Gość: RadekWro Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:50
                        Pierwszy raz muszę zgodzić się z B. Po to jest forum internetowe, by każdy mógł
                        się wypowiedzieć.
                        • Gość: B do RadekWro Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.nat.tvk.wroc.pl 16.01.05, 01:35
                          Dzięki. Lepiej późno niż wcale. Bo tak naprawdę chodziło mi o to droga
                          młodzieży, żeby wam pokazać klimaty żywcem z Kafki wzięte i zagożenia jakie to
                          wszystko ze sobą niesie. Każdy może znaleźć się w sytuacji osoby zaszczutej i
                          całkowicie bezbronnej. Jednak nie to jest najgorsze, najgorsze jest to, że pod
                          wpływem prowokacji i manipulacji spora (co widać) grupa ludzi całkowicie traci
                          kontrolę nad tym co mówi i robi. Kiedyś przekonacie się, że o to w tym
                          wszystkim chodziło. Oby nie było za późno.
                          • Gość: RadekWro do B Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 02:05
                            Przepraszam, ale chyba źle Pan zrozumiał treść mojej wypowiedzi. Poparłem Pana
                            jedynie w kwestii zapewienia swobody wypowiedzi. Oczywiście nie zmienia to
                            mojego negatywnego nastawienia do pana D. Jako Pański oponent doceniam wysoki
                            poziom kultury wypowiedzi zaprezentowany przez Pana w dotychczasowych
                            wypowiedziach. Niestety określenie mnie w protekcjonalny sposób jako "młodzież"
                            odbiega od tego poziomu. Po pierwsze szkołę skończyłem na początku lat 90-tych,
                            czyli młodzieżą od dawna nie jestem. Po drugie stosuje Pan dosyć proste
                            (delikatnie mówiąc) metody dezawuowania osób, które się z Panem nie zgadzają,
                            co niestety niezbyt dobrze świadczy o Pańskiej zdolności do prowadzenia
                            równorzędnej dyskusji.
                            • Gość: Do Radka Wro Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.rybnet.pl 18.01.05, 05:29
                              W PRL młodzież- 15-35(!) lat
                              Nie B.
                            • Gość: B do RadekWro Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! IP: *.nat.tvk.wroc.pl 19.01.05, 02:29
                              Na początku lat 90-tych? No to młodzież! Znowu muszę udowadniać, że nie jestem
                              wielbłądem ale niech tam. To nie bło protekcjonalnie - gdy mówię młodzież to z
                              sympatią. Negatywne nastawienie do pana D. wcale mi nie przeszkadza, wydawało
                              mi się, że widać co mi przeszkadza. Szczucie mi przeszkadza, poniżanie i
                              kopanie leżącego mi przeszkadza, wyręczanie prokuratury i sądów przez mało
                              znających się na prawie (a jeśli nawet się znają to po co wyręczać) lub przez
                              zionących nienawiścią (ci ostatni tylko po to, żeby nadmiar jadu wypluć). To
                              wszystko mi przeszkadza, bo zawsze jestem po stronie słabszych. Jednak jak już
                              tak sobie gawędzimy o zasadach to zacytuję: "stosuje Pan dosyć proste
                              (delikatnie mówiąc) metody....Czy to przypadkiem nie przyganiał kocioł garnkowi?
                              Ale najwięcej radości to mam z tego, że potrafię d e z a w u o w a ć. Ale jazda.
                              PS. Treść wypowiedzi oczywiście, że została przeze mnie zrozumiana. Natomiast
                              lubię czasami w dyskusji pożartować i prowokować, i tylko szkoda, że padło na
                              Pana - Panie Poważny.
                  • lucysd Re: Jacy ludzie potrafią być podli dla innych! 14.01.05, 21:47
                    Gość portalu: uczennica napisał(a):

                    > Nie wiem dlaczego to wszystko sie dzieje, jednak uważam że ktoś miał niezły
                    cel
                    >
                    > w tym aby tak namieszać w zyciu pana A.D-uważam ze jest to podłe, bo nie ma
                    > nikt na to żadnych dowodów które świadczyłyby o jego winie:(Jedno jest Pewne
                    > Aleksander D. jest kimś- to on stworzył XIV LO, które do dziś jest wysoko na
                    > liście rankingów. Po tych tzrydziestu latach oni zamiast mu podziękować to
                    > niszczą mu życie!Ludzie powiedzce dlaczego tak jest??????
                    Poczytaj wszystkie wypowiedzi "Ojca dzieci" (i gościa B.), albo posLuchaj rady
                    Oli.
                    Lucyna
          • sothis666 Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 14.01.05, 15:10
            Jesli chodzi o osoby "dobrze mu tak" - mylisz sie bardzo uzalezniajac ten poglad od czegos co nazywasz "poziomem". Sugerujesz w ten sposob, ze np. finalista olimpiady matematycznej nie potrafi rozpoznac czlowieka nie majacego godnosci wlasnej i nie szanujacego cudzej (pisze o AD w tym momencie) i ze fakt bycia uczniem/absolwentem XIV jest dla niego dobrem wobec ktorego cala reszta jest bez znaczenia. Bardzo sie mylisz.

            Rozumiem tez, ze Twoim zdaniem do typowych czynnosci sluzbowych dyrektorow szkol mozna zaliczyc odwiedzanie w wiezieniach bandziorow skazanych za gwalty na nieletnich i handel prochami, aby nastepnie zatrudniac ich w szkole i zasiedlac nimi internaty. I ze to w celu "pomocy skazanym". Nie wiem z jakiego kraju piszesz ale mam watpliwosci, czy jest polozony na naszej planecie.

            Przytaczasz rozne skandale zwiazane z dzialaniem aparatu sprawiedliwosci, ale zastanow sie czy skandalem nie jest takze typowy dla naszego kraju fakt gremialnego poreczania za "zasluzonych" przez inne osoby "ze swiecznika". Samsom, Krollop, Paetz, Rywin - zawsze te same napuszone mowy, w wykonaniu osob nie majacych pojecia o sprawie i nawet nie znajacych podejrzanego.
            "Proces" Kafki? To przeczytaj jak p. Muszynski z BCC uzasadnia niewinnosc Aleskandra D. za ktorego poreczyl wlansym podpisem:
            "...zwrócili się do mnie koledzy biznesmeni..."
            "Znam z opowieści..."
            "Oczywiście nie mogę dać za niego głowy."
            Motywy prokuratora jakos bardziej przekonuja.

            Na koniec - to nie sa igrzyska. To jest tylko temat wazny dla wielu, w oczywisty sposob dla tych co mieli kontakt z podejrzanym ale takze dla calkiem mu obojetnych - bo ci chcieliby miec pewnosc ze "szanowanych i zasluzonych" prawo takze obowiazuje.
            • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 16:02
              Problem w tym, że niczego nie sugeruję - mówiąc poziom, kultura osobista mam na
              myśli te cechy (już niestety niepopularne), które pozwalają nam zachować
              ludzkie oblicze, także w stosunku do tych co nas skrzywdzili lub nam się
              wydaje, że nas skrzywdzili (bo tak też może być). Mówiąc poziom mam na myśli
              taką dyskusję, w której nie muszę na każdym kroku udowadniać, że nie jestem
              wielbłądem. Mówiąc poziom mam na myśli podstawową i elementarną prawdę: KAŻDY
              CZŁOWIEK JEST WARTOŚCIOWY, TRZEBA UMIEĆ W NIM TE WARTOŚCI DOSTRZEC. Więc mi tu
              nie wyjeżdżaj z olimpijczykami, bo nic takiego nie zostało powiedziane. Takie
              właśnie zachowania nazywam brakiem kultury i poziomu. Trzeba umieć szanować
              drugiego człowieka, także przeciwnika. A już prawdziwą sztuką jest opanować w
              sobie chęć zgnojenia wroga. Wyższa szkoła jazdy dla całkiem nielicznych. Czytam
              i widzę, że cel w dużej mierze osiągnięty. Bezwolne masy bez skrupułów biorą
              udział w samosądach na miarę XXI WIEKU.
            • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 14.01.05, 16:02
              Drogi Kolego - zapewne sadzac ze stylu i formy - dosc mlody, acz lekko agresywny.
              Po pierwsze pzyjmijmy, tak jak jest to powszechnym zwyczajem w Polsce, ze druga
              osoba powinna byc uzywana w sytuacjach:
              a) dobrej komitywy z respondentem
              b) checi wyrazenia braku szacunku dla niego
              c) braku obycia ( tzw. brak kindersztuby ).
              Sadze, ze mam do czynienia z polaczeniem punktu b) i c).
              Prosze uprzejmie o stosowanie lepszych form towarzyskich w korespondencji ze
              mna, ale rowniez z innymi osobami, bioracymi udzial w czacie.
              A teraz ad vocem:
              Instytucja poreczenia jest regula prawna obowiazujaca wszystkie kraje
              demokratyczne. Nie jest wyrazeniem stanowiska o niewinnosci danej osoby, ale
              poreczeniem, ze nie bedzie ona sie ukrywac, utrudniac pracy organow
              sprawiedliwosci. Moze byc poreczeniem personalnym, przez znane Sadowi osoby
              prawne i fizyczne, jak rowniez, moze byc kaucja pieniezna, wyznaczana przez Sad.
              Te dwa rodzaje roznia sie miedzy soba konstrukcja prawna, ale w obydwu
              przypadkach jest stosowana wobec osob, ktorych ewentualne przestepstwo nie
              wymaga z definicji odosobnienia od spoleczenstwa w scislym sensie fizycznym.
              Taki przypadek ma miejsce w omawianej tu sprawie. Prosze wiec nie oburzac sie,
              nie laczyc sztucznie wybranych spraw, w ktorych juz zapadly wyroki skazujace,
              lub sprawy sa zaawansowane na tyle, ze mniej wiecej wiadomo jaka jest linia
              oskarzenia i obrony. W innym miejscu tego czatu, opisalem sprawe podobnych
              pomowien tu we Francji gdzie teraz jestem ( jak widac, jestem w Europie, nie na
              Ksiezycu), zakonczonych samobojstwem jednego zagonionych podejrzanych, w sprawie
              tej uniewinniono wszystkich, winny byl nadgorliwy, dosc mlody, spragniony
              kariery prokurator. Jeszcze raz podkreslam, ze nie jest moim zamiarem ferowanie
              wyrokow, aczkolwiek wierzyc mi sie niechce, aby prawie 65, lekkiej postury
              czlowiek, byl w stanie zmusic do niecnych zachowan mlodszego mezczyzne,
              pomijajac fakt, ze bardzo wysoka klasa zachowan Dyrektora ( to sie nazywa
              maniery, to jest to czego Panu - moj drogi, delikatnie mowiac, brakuje) stoi w
              razacej sprzecznosci z ewentualnym, w co nie wierze, obcowaniem z rzucajacym
              kalumnie. A co do zatrudnoiania bandziorow. Toz po odbyciu kary, ktos go
              wypuscil, lub skrocil, dal papiery, stwierdzil, ze delikwent nadaje sie do zycia
              w spoleczenstwie. Czyz Szanowny Kolega - niech mi bedzie wolno w ten sposob sie
              zwrocic - sugeruje wyznaczanie dodatkowych, nie znanych kar ?
              • Gość: B do Pana "ojciec dzieci" IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 16:34
                Mam mieszane uczucia uczestnicząc w tym forum. Podobnie jak pan, biorę udział w
                takiej imprezie po raz pierwszy w życiu. Wiem, że te kilkadziesiąt wypowiedzi
                nie jest żadną statystyką. Chcę wierzyć, że rozkład sił i poglądów w naszym
                społeczeństwie mimo wszystko ma bardziej ludzkie oblicze. Liczne grono moich
                przyjaciół to ludzie o bardzo dużej kulturze i etyce. Jednak z takich
                anonimowych dyskusji wieje grozą. Tym bardziej cieszę się, że mogłam przeczytać
                pańskie poglądy, to dodało mi otuchy. Z wyrazami sympatii B.
                PS. Moje dzieci też są absolwentami XIV LO. Szkołę wspominają ciepło i
                serdecznie. w ich opinii Pan Dyrektor NIGDY NIE PRZEKROCZYŁ RAM, KTÓRE
                OKREŚLAJĄ RELACJE MIĘDZY UCZNIEM A NAUCZYCIELEM!
                • Gość: ojciec dzieci Re: do Pana "ojciec dzieci" IP: *.univ-fcomte.fr 14.01.05, 17:17
                  Do Pana B.

                  Tak, to jest znak czasow przed ktorym przestrzegali mysliciele w latach
                  siedemdziesiatych i osiemdziesiatych ubieglego wieku. Globalna wioska,
                  uprawnienia rowne dla wszystkich w gloszeniu - masowym ! - pogladow. Internetowa
                  demokracja.
                  Statystyka rozwoju spoleczenstwa stanowi, ze tzw. masy maja wieksza liczbe.
                  Przedtem, w spoleczenstwach reprezentatywnych, glosy te byly artykulowane przez
                  lepiej lub gorzej dobranych reprezentantow. Jesli Krol byl madry, poglady blazna
                  nic nie znaczyly a krolestwo kwitlo. Jesli Krol byl blaznem, krolestwo ginelo,
                  lub masy urzadzaly mu rewolucje. Dzis mamy m.innymi czaty.
                  Moja praca, scisle zwiazana z epoka informatyczna, podobnie jak zainteresowania
                  osobiste, powoduja, ze internet jest tylko bardzo uzytecznym narzedziem
                  informatycznym. Nie uczestniczylem w zyciu czatow, kolek dyskusyjnych, poniewaz
                  spodziewalem sie pewnej "plaskosci" wypowiedzi. Od Kolegow z Polski dostalem
                  informacje, jakis czas temu, ze ktos poluje na Dyrektora. O roznych probach
                  skompromitowania Dyrektora dochodzily ploty znacznie wczesniej. Wyglada jednak
                  na to, ze byc moze przypadkowy splot sytuacji umozliwil nadspodziewanie zywy
                  rozkwit afery. Mam nieodparte wrazenie, ze na Dyrektora szukano hakow od
                  jakiegos czasu, a teraz, na watpliwej jakosci sprawie, "cos" chce sie "powiezc".
                  Tak, moje dzieci nosza edukacyjne pietno XIV. Co wiecej, widze od lat
                  wychowankow Dyrektora w pierwszej linii wybitnych studentow Politechniki, sa Oni
                  inni, jakby lepsi, jakby nie z tej epoki. Nosza geny pracowitosci, sa
                  odpowiedzialni, rzadko wypadaja z toku studiow, a tniemy na pierwszych latach
                  nawet 50% studentow. Nigdy nie zdarzylo mi sie, bym mial cien odczucia, ze w
                  stosunkach miedzy Dyrektorem i dziecmi wystepuje cokolwiek nagannego. Zaskoczony
                  zostalem agresywnoscia komentarzy prasy - o ile dobrze wiem, nagonke rozpetala
                  GW, na ktorej stronie prowadzimy dyskusje - lecz bardziej moze
                  nieodpowiedzialnoscia, jadem, skrajnymi - czesto prymitywnymi - wypowiedziami.
                  Pomieszanie z poplataniem. Jest to wlasnie wynikiem wspomnianego wczesniej
                  efektu demokracji wypowiedezi internetowej. Byc moze, prawdziwy obraz spoleczny.
                  Nie wiem. Jak sprawa sie rozwinie -trudno wnioskowac. Potrwa wiele miesiecy.
                  Zakonczy sie w najgorszym wypadku jakims slabym oskarzeniem na podstawie
                  pomowien. Zapewne, zniszczonego czlowieka wypuszcza bez przeprosin.
                  Odpowiedzialni za to, co najwyzej nie dostana awansow. Trzeba zalozyc b-log z
                  dokladnym zapisem przebiegu sprawy. Notki prasowe, wypowiedzi oficjeli. Trzeba
                  wyslac obserwatorow na ewentualny proces, trzeba dac dobrego adwokata, zlozyc
                  sie jesli trzeba ( Dyrektor nie dorobil sie milionow). Poczekac na wyrok. Jesli
                  - tak jak sadze - sprawa okaze sie z waty, spowodowac, by odpowiedzialni za to
                  nie mieli nigdy wiecej prawa do decydowania o losach prawnych czlonkow
                  spoleczenstwa. Wierzmy, aczkolwiek jest to trudne, ze - cytujac wypowiedz
                  anonimowego chlopa z pod Oliwy na Wybrzezu, ktory wygral sprawe przeciw Krolowi
                  Pruskiemu - sa jeszcze Sady Sprawiedliwe. A dla nadgorliwych urzednikow,
                  pozostaje zawsze stwierdzenie Milosza : poeta pamieta. My tez powinnismy.
                  Musze konczyc korespondencje, zjadlo mi caly dzien. Sprawa ta bedzie mnie
                  poruszac az do jej konca. Boze zmiluj sie nad dziecmi, ktore ucza sie w Zespole
                  Szkol Nr XIV, jakie beda polamane w swych wnioskach mlodzienczych, jakie skazy
                  wyniosa i jaka nieufnosc do Panstwa naszego, jesli oskarzenie bedzie niesluszne.
              • sothis666 Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 14.01.05, 19:12
                Przekraczajac prog elitarnego klubu golfowego w anglii nie uchodzi sie zzymac ze do niektorych osob wszyscy zwracaja sie 'sir'. Piszac na forum internetowym nie uchodzi wytykac komus 'drugiej osoby', a raczej najpierw poznac przyjete w nowym dla siebie miejscu normy komunikacyjne. Ani tez sadzic z tonu wypowiedzi o tozsamosci interlokutora, albowiem i tak nikt sie tu ze swojego wieku, funkcji, profesji czy tutulow nie wyspowiada (ani tez nie bedzie stosowal odpowiedniego do nich jezyka).
                Aby jednak nie sugerowac ze chcialem obrazic, pozwole sobie przyjac zaproponowana przez Kolege konwencje.

                > A co do zatrudnoiania bandziorow. Toz po odbyciu kary, ktos go
                > wypuscil, lub skrocil, dal papiery, stwierdzil, ze delikwent nadaje sie do zyci
                > a
                > w spoleczenstwie. Czyz Szanowny Kolega - niech mi bedzie wolno w ten sposob sie
                > zwrocic - sugeruje wyznaczanie dodatkowych, nie znanych kar ?

                Mysle ze wybor na pracownikow szkoly osob ktore nie dokonywaly w przeszlosci gwaltow na nieletnich w zadnym razie kara nie jest. Jesli Szanowny Kolega uwaza to za dyskryminacje, sugeruje ostroznosc w dywagowaniu w innych postach nt upadku obyczajow i standardow moralnych - mogloby to zabrzmiec groteskowo.

                > Te dwa rodzaje roznia sie miedzy soba konstrukcja prawna, ale w obydwu
                > przypadkach jest stosowana wobec osob, ktorych ewentualne przestepstwo nie
                > wymaga z definicji odosobnienia od spoleczenstwa w scislym sensie fizycznym.

                Oczywiscie, pragne tylko zwrocic uwage, iz na przyklady opisywanych przez Kolege pomylek czy wrecz glupoty sadow i prokurator mozna odpowiedziec przypominajac rownie liczne sytuacje, w ktorych tak samo rozsadnie zachowywali sie ludzie "poswiadczajacy niewinnosc" "zasluzonych i szanowanych" obywateli - skazanych kilka miesiecy pozniej. Poniewaz w taki sposob nikt nikogo nie przekona, najlepiej poczekac na nastepne dzialania prokuratora, pamietajac ze po pierwsze nie musial on wcale ujawnic wszystkiego co dotad ustalil, a po drugie - ze wystarczajace do zastosowania 3mies. aresztu byloby np. ustalenie przez prokurature, ze AD usilowal wczesniej nielegalnie ingerowac w przebieg toczacego sie juz procesu o wyludzenie tych marnych 16.000. I ze, jesli cos takiego mialo miejsce, prokurator nie ma obowiazku (na tym etapie sledztwa)spowiadac sie z tego przed nami.

                > Jeszcze raz podkreslam, ze nie jest moim zamiarem ferowanie
                > wyrokow, aczkolwiek wierzyc mi sie niechce, aby prawie 65, lekkiej postury
                > czlowiek, byl w stanie zmusic do niecnych zachowan mlodszego mezczyzne,
                > pomijajac fakt, ze bardzo wysoka klasa zachowan Dyrektora ( to sie nazywa
                > maniery, to jest to czego Panu - moj drogi, delikatnie mowiac, brakuje) stoi w
                > razacej sprzecznosci z ewentualnym, w co nie wierze, obcowaniem z rzucajacym
                > kalumnie.

                Po pierwsze, zalozenie iz "zmuszenie" bylo powiazane z zastosowaniem sily fizycznej jest nieco na wyrost. Obaj wiemy ze aby zmusic nie trzeba byc wiekszym.

                A co do klasy zachowan, coz... sadze, ze nawet gdybym nosil okulary, wyjmowalbym je z buzi rozmawiajac z innymi. Rozumiem takze, ze to nie Kolegi dzieci "smierdzialy powszechniakiem" (takie popularne okreslenie, stosowane wobec ocenionych jako nie rokujacy nadziei na wybitne, przynoszace chwale szkole, wyniki). Zapewne tez nie byl Kolega swiadkiem publicznego lzenia, wobec kilkudziesieciu uczniow (na przerwie), kilku znanych postaci polskiego zycia politycznego i spolecznego w poznych latach 80'. Zabawne bylo gdy potem (skonczylem juz szkole) nastaly lata 90' i jedna z tych osob trzeba bylo 'serdecznie i z wielka radoscia' witac w murach szkoly, niemalze zamiatajac czapka posadzke. I tytulujac 'Panie Premierze'. Krazyl dowcip, ze 'na szczescie przed 1990 nie wynaleziono magnetofonu'.

                Pozdrawiam

                ps. uprzedzajac ew. komentarze - udalo mi sie nie 'smierdziec powszechniakiem'. A sama XIV byla uprzejma zaprosic mnie do nauki bez egzaminow. Nie uwazam jednak by zwalnialo to od myslenia, a szczegolnie upowaznialo do zapomnienia co sie widzialo...

                • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 17.01.05, 11:50
                  Szanowny Kolego,
                  Z przyjemnoscia czytam Pana wypowiedz, mimo, ze jest w stosunku do moich
                  pogladow dosc krytyczna. Dotyczy jednak pogladow, nie jest konstruowana w sposob
                  jakze czesto charakterystyczny dla wypowiedzi internetowych, tzn. probujac
                  krytyke pogladow zastapic probami atakow personalnych.
                  Pouczenie zawarte w jednej z moich wczesniejszych wypowiedzi dotyczylo formy
                  odpowiedzi korespondenta, ktory zastosowal wybrane struktury jezykowe w celu -
                  delikatnie rzecz ujmujac - niewlasciwego ukierunkowania dyskusji. Mnie nie
                  przeszkadza stosowanie "tykania" w listach, tylko niepotrzebna agresja i brak
                  szacunku dla drugiej osoby, piszacej po drugiej stronie internetu.
                  Co do zakresu tematycznego wypowiedzi Szanownego Pana mniej zgody.
                  W dyskutowanej tu sprawie tematem podstawowym jest wymiar prawny zachowan
                  Dyrektora. Obecne przeslanki, na podstawie ktorych zastosowano tak silne srodki
                  zapobiegawcze, wydaja sie byz naduzyciem sadowym. Zatrudnianie osob po wyrokach
                  jest w spoleczenstwach cywilizowanych zalecane. Zatrudniono czlowieka do
                  sprzatania basenu nie do uczenia dzieci. Wylecial z hukiem po stwierdzeniu zlego
                  wplywu na dzieci ( nie za molestowanie ! tylko za wodke, wagary, tworzenie
                  knajackiej atmosfery ). Nie jest znany tryb i zakres zatrudnienia, sadzic
                  nalezy, ze bylo to zatrudnienie warunkowe a zwolnienie dyscyplinarne. Grozil
                  zemsta i zemscil sie w perfidnym oskarzeniu, ktore bez wzgledu na wynik
                  postepowania zniszczylo pedagoga.
                  Trudno sie nie oprzec wrazeniu, ze sprawa z przed prawie 10 lat, o rzekome
                  przywlaszczenie 16000 PLN za lekcje byla preludium, przygotowujacym atak obecny.
                  Nie twierdze, ze to sadownictwo tak dziala, nie. Ale dzialajac w otoczeniu
                  spolecznym wymiar sprawiedliwosci podlega modom i opiniom spolecznym, klimatom
                  tworzonym w duzej czesci przez media. Ta sprawa zostala medialnie rozdmuchana
                  przez GW. podobnie jak inne, w tym zarowno zakonczone skazaniem (ksiadz z
                  Podkarpacia, dyrygent z Poznania) jak i kompromitacja mediow (ksiadz Jankowski).
                  Osobowosc Dyrektora, wady jego charakteru nie maja nic do rzeczy w postepowaniu
                  prawnym. Zachowania o wymiarze politycznym, jakie Pan zapamietal z lat 80-tych
                  tez nie sa tu istotne. Co innego jest istotne, tak naprawde. W teorii gier
                  istnieja rozwiazania ktorych wynik bez wzgledu na przebieg gry jest zawsze zly.
                  W tej sprawie przegrywaja wszystkie dzieci z zespolu szkol nr XIV, te mlodsze z
                  gimnazjum w okresie ksztaltowania sie postaw, te starsze z liceum, maturzysci.
                  Przegraja Rodzice, juz teraz traca pewnosc oddzialywania na motywacje dzieci,
                  przegra miasto, bo moim zdaniem nieodwolalnie, nastepuje teraz, na naszych
                  oczach, upadek XIV-ki. Bardzo duzo zalezy od wyniku sprawy Dyrektora. Znajac
                  jednak zycie, nawet w przypadku calkowitego sadowego oczyszczenia z zarzutu (ow)
                  mobbingu, w opinii publicznej pozostanie zawsze poczucie niepewnosci.

                  • lucysd Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 17.01.05, 13:24
                    Zgadzam się z ojcem dzieci.
                    Chciałabym z Panem częściej móc rozmawiać
                    Lucyna
                    • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 17.01.05, 14:17
                      Szanowna Pani Lucyno,

                      Podstawowym problemem dzisiejszych czasow jest krzykliwa nadreprezentacja
                      pogladow ogolnie przyjetych za skrajne, przez pelna agresji aktywna grupe.
                      To tak jak w restauracji, slyszy sie najglosnieszych klientow, mimo ze stanowia
                      dosc nieliczna grupe. W tej samej restauracji, wiekszosc ludzi moze wyznawac
                      sobie milosc, tworzyc wiersze na serwetce, lub pisac formuly matematyczne (vide
                      szkola lwowska matematykow) lub tez spokojnie rozmowiac o blahostkach. Tych
                      ludzi nie uslyszymy, nie oni nadaja ton.
                      W dobrych restauracjach - jeden z Kolegow na czacie zwracal mi uwage na pewne
                      obyczaje wziete z wyzszych sfer angielskich, zawod moj polega miedzy innymi na
                      podrozach i reprezentacji naszego kraju w srodowisku miedzynarodowym, zapewniam
                      wiec Szanownych Korespondentow, ze znam rowniez te bardzo dobre restauracje -
                      serwis pilnuje, aby ton byl wywazony.
                      W dyskusji, dotyczacej sprawy Dyrektora nalezy przede wszystkim zadbac o jej
                      ton, z szacunku dla powagi zdarzenia. Ktos z Kolegow lub Kolezanek internautow
                      stwierdzil, ze wszyscy z tej sprawy wyjdziemy poszkodowani, obojetnie czy
                      wienien czy nie. Jest to w duzej mierze sluszne stwierdzenie, ale nie
                      uwzgledniajace tego, ze my, ludzie cicho siedzacy w restauracji konsolidujemy
                      swoje opinie, wymieniamy poglady. Za kilkanascie lat bede stary, na emeryturze.
                      Wiele z obecnych lub niedawnych absolwentow XIV zapamieta lekcje pokory jaka
                      otrzymujemy teraz. Bez wzgledu na wynik sprawy, sadze, ze zostana umocnieni w
                      poczuciu jednosci ze Szkola, ludzie ulomni sa wszedzie. Niektorzy z nich sa
                      wielcy. Wielu z absolwentow za kilkanascie lat bedzie stanowic kwintesencje
                      zycia spolecznego we Wroclawiu i w Polsce. Niech wyciagna pozytywne wnioski ze
                      zdarzenia. Chocby taki, ze tych mowiacych o poezji w restauracji jest byc moze
                      wiecej.
                      Z powazaniem,

                      Prosze nie tracic nadzieji i wiary, a jesli - co nie daj Boze, w jakims
                      chichocie czasow - okaze sie, ze Dyrektor zawinil, w co nie wierze, to
                      pamietajmy, to co powiedzialem wczesniej: wszyscy jestesmy ulomni, niektorzy sa
                      wielcy.
                      • Gość: AndrzejG Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:26
                        Panie ojciec dzieci.Tez jestem ojcem dzieci absolwentów szkoły,jak i również sam jestem absolwentem.W tej sprawie przeraża mnie jedno - tak łatwo zniszczyć człowieka.Jestem sobie w stanie wyobrazić ,że jakis człowiek zwolniony przeze mnie z pracy ,w odwecie idzie do prokuratury z donosem o molestowanie seksualne i naduzycie zależności słuzbowej.I czego mam się teraz spodziewać?Zamknięcia do aresztu?Przecież tak mozna zniszczyc każdego,bo juz z tego nie wyjdzie czysty,choćby był niewinny,bo zawsze znajdzie się 'wszystkowiedzący',który zasugeruje oczyszczenie się z zarzutów za łapówkę,lub przy pomocy innych wpływów.Jakież to państwo prawa,które umozliwia takie sytuacje?

                        A.
                        • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 17.01.05, 14:47
                          Tak wlasnie, trafia Pan w sedno, w istote tej sprawy. W takim ukladzie kazdy z
                          nas moze zostac oskarzony przez kazdego o wszystko. I jesli tylko cechy naszego
                          charakteru sa niezbyt gladkie, albo, robiac cos duzego - ponadeptujemy roznym z
                          otoczenia, wtedy pewne klopoty. Pewien Czlowiek, dwa tysiace lat temu powiedzial
                          (cytuje niedokladnie z pewnych powodow): po owocach ich poznacie, niech wasze
                          slowa beda tak -tak, nie-nie. Dyrektor zostawia po sobie Dzielo. Ktos, z wielu
                          zapewne pobudek niszczy je.
                      • lucysd Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa 17.01.05, 14:39
                        Do ojca dzieci!
                        Dziękuję za list. Byłoby mi bardzo miło, gdyby zechciał Pan skontaktować się ze
                        mną przez e-mail. Mój adres: lucysd@gazeta.pl.

                        Z poważaniem
                        Lucyna
                    • Gość: sceptyk Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:25
                      Ktoś na forum zarzucił większości uczestniczących nieznajomość sylwetki AD...
                      Ja go znam, więc przytoczę (mam nadzieję, że mi to wybaczy) kilka faktów z jego
                      życia:
                      Przyjechał po naukę do Wrocławia w wieku 13-lat, przygarnęła go siostra, dając
                      skromny wikt (sama miała na utrzymaniu 4 dzieci i chorego męża)i dach nad
                      głową...
                      Po ukończeniu szkoły średniej i studiów (na których poznał przyszłą żonę)
                      podjął pracę nauczyciela matematyki w szkole podstawowej. Taka praca nie
                      zaspakajała jego ambicji i głodu wiedzy - następnym etapem było III LO. Szybko
                      zauważony jako doskonały pedagog i organizator w niedługim czasie zostaje
                      zastępcą dyrektora. Miał wiele nowych pomysłów w temacie nauczania i
                      organizacji szkoły, ale jako wice - nie był w stanie ich realizować... Z grupą
                      młodych gniewnych odchodzi z III i zakłada XIV LO. Dostaje w końcu długo
                      wyczekiwane M... Wspólnie z żoną dorabia się trójki dzieci (trochę dziwne w
                      świetle dzisiejszych zarzutów, prawda?) Pierwszych segmentów i w końcu dużego
                      fiata i... pierwszych oponentów. Jego M... zostaje podpalone - traci wszystko.
                      Na szczęście nikt nie ucierpiał - nikogo nie było w domu. To wydarzenie nie
                      zniechęca AD - nadal prowadzi swoje eksperymenty z młodzieżą, poświęcając
                      pracy coraz więcej czasu. W przyszłości odbije się to na jego związku.
                      Dalsze losy AD są szerzej znane, więc nie będę się rozpisywał - jeszcze tylko
                      kilka uwag:
                      Znam jego dobre i złe cechy charakteru. Apodyktyczny, o ciętym języku i
                      pogardzie dla ludzkiej głupoty - jednocześnie nie odmawiający pomocy nawet
                      wtedy, gdy sam tej pomocy potrzebował. Zalazł mi kilka razy za skórę, ale nigdy
                      nie przestałem go cenić. Według mojej oceny był i jest (mimo swoich wad)
                      człowiekiem godnym szacunku.
                      Nie zasłużył na los jaki mu zgotowało miasto, któremu poświęcił całe swoje
                      życie.


                      • Gość: szymek Migawki z dawnych lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:40
                        Chciałbym dodać kilka osobistych refleksji:

                        > Po ukończeniu szkoły średniej i studiów (na których poznał przyszłą żonę)
                        > podjął pracę nauczyciela matematyki w szkole podstawowej.

                        A dokładnie w SP 48 przy dawnej Jedności Narodowej. Miałem szczęście należeć do
                        Jego klasy. Niestety uczył nas tylko do końca klasy siódmej, kiedy to przeszedł
                        od III LO.

                        > nie odmawiający pomocy nawet wtedy, gdy sam tej pomocy potrzebował.

                        Jego pomocy ja i moi koledzy doświadczyliśmy pod koniec klasy ósmej. Po
                        odejściu AD przez cały rok praktycznie nie mieliśmy na stałe matematyka. Gdy
                        więc zbliżał się czas egzaminów do szkół średnich, AD sam zaproponował
                        korepetycje dla wszystkich chętnych, a do tego bezpłatne. Dzięki treningowi z
                        klasy V-VII oraz kilku lekcjom "wyrównawczym" udało Mu się doprowadzić do tego,
                        że z matematyką nie mieliśmy najmniejszego problemu podczas egzaminów...
          • Gość: javall Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 02:30
            Wywod sluszny, konkluzja fatalna.
            Winne tej sytuacji nie sa "czasy",
            lecz brak poczucia przyzwoitosci
            ludzi majacych w reku potezny instru-
            ment.
            Ponadto mnie i kilku jeszcze autorow
            wypowiedzi do pospolstwa prosze nie
            zaliczac.
            • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 17.01.05, 12:00
              Poniewaz zyje juz dosc dlugo, jestem uprawniony do porownan chwili obecnej z
              sytuacja medialna, spoleczna i komunikacyjna z lat szescdziesiatych i
              siedemdziesiatych. Nastapily rewolucyjne zmiany w tych obszarach, nie koniecznie
              idace w dobrym kierunku.
              Staram sie w swych wypowiedziach nie wprowadzac czynnika agresji slownej. Sprawa
              jest zbyt wazna - przynajmniej dla pewnych, nazwijmy to umownie bardziej
              zaangazowanych, warstw spolecznych naszego miasta.
              Nie przypominam sobie, abym kogokolwiek z respondentow zaliczyl do pospolstwa.
              Owszem, pozwalam sobie na przeprowadzanie wlasnej linii wypowiedzi. Przykro mi,
              jezeli u Szanownego Pana spowodowalem poczucie bycia pospolstwem.
              • Gość: Do ojca dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.rybnet.pl 17.01.05, 13:09
                Bardzo się cieszę, że znów Pan pisze!
                Zgadzam się z Pana wszystkimi wypowiedziami w 100%
                • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 17.01.05, 13:49
                  Pisze szczerze, to co mysle. Ciesze sie, ze wielu gosci czatu wyraza podobne
                  opinie. Jest jakas nadzieja, ze - przynajmniej w tej sprawie, nie wiem jak jest
                  w innych dyskusjach - profil dyskusji stal sie bardzo merytoryczny.
                  W sprawie Dyrektora odbijaja sie jak w zwierciadle podstawowe pytania dotyczace
                  sposobu i zakresu dzialania prawa w systemie demokratycznym. Podkreslam - nie
                  wierze w oskarzenie o molestowanie ! Mam prawo do takiego pogladu na podstawie
                  ponad 15 lat splecenia losow moich dzieci z XIV-ka. Inni moga miec inne zdanie.
                  Nie wolno jednak przejsc do porzadku dziennego nad sposobem rozgrywania tej
                  sprawy. Powiedziane jest w prawie rzymskim, kodeksie napoleonskim, prawach
                  cywilizacji oswieconych: wszelkie oskarzenia przed wyrokiem sadowym sa tylko
                  postawieniem hipotezy, wszelkie watpliwosci dzialaja na korzysc oskarzonego,
                  przy ocenie winy nalezy brac pod uwage zaslugi dal spoleczenstwa. Dodatkowo,
                  stosuje sie zasade domniewywania niewinnosci jako podstawowa, uwzglednia sie kto
                  z sytuacji prawnej wyciagnie korzysci.
                  Wsadzenie czlowieka na trzy miesiace do kryminalu, na podstawie oskarzen metow
                  spolecznych, czlowieka tej zaslugi, dla tysiecy adeptow XIV stanowiacych symbol,
                  nie groznego bandyte, nie wysportowanego pakera gotowego do zastraszania,
                  starego, schorowanego, moze nawet i ulomnego w niektorych cechach jest
                  naduzyciem. Jesli prokuratura jest tak pewna swego, ze bez obawy o dalsza swa
                  kariere wsadza takiego czlowieka, to musi - jak widac - dysponowac silnymi
                  dowodami. Jesli tak jest, to obawa o matactwo sadowe jest znikoma, bo co mozna
                  namataczyc w silnych dowodach. A jesli matactwo jest mozliwe, to znaczy, ze
                  prokurator dysponuje plotkami, chce uzyskac material dowodowy metoda nacisku
                  bezposredniego, w areszcie, w izolacji. Sklonny jestem postawic teze, ze cala ta
                  sprawa zakonczy sie banka mydlana, zrobi "plum", a stwierdzeniem finanlnym ze
                  strony oskarzenia beda frazesy o rownosci wszystkich wzgledem prawa i tzw.
                  interesie jednostki. Prosze - na zkonczenie - o zwrocenie uwagi na jescze jeden
                  znamienny fakt.
                  Dyskusja, ktora zostala zapoczatkowana na tych lamach, po artykule dodatku GW
                  (warte byloby przesledzenie zaleznosci czasowych w momencie publikacji artykulu
                  o aresztowaniu Dyrektora, mam nieodparte wrazenie, ze redakcja miala przeciek,
                  wiedzial wczesniej, inaczej trudno by bylo zdazyc na czas z drukiem) jest
                  niezwykle obfita, bardzo wazna dla Wroclawia. Sledze na odleglosc wydania
                  elektroniczne GW, od tamtego czasu nie znalazlem sladu odniesienia do sprawy, do
                  naszej dyskusji. Pewnie sie myle, zle sledze prase, nie mam dobrych danych. Ale
                  - tu znow odwolam sie do wrazen - mam nieodparte wrazenie, ze wybuch emocji jaki
                  towarzyszy tej sprawie zaskoczyl media, a na pewno GW. Otworzono nagonke
                  medialna dla zysku sprzedazy gazet, otworzono puszke czarnoksieznika ( zeby nie
                  powiedziec, zaklec niestosownych i moca wykraczajacych poza sile otwierajacego)a
                  teraz, nie wiadomo co z tym dalej zrobic.
                  • Gość: Brat Albert Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 16:23
                    Juz mialem nie zagladac na te forum, ale nie potrafie przesc obok wygloszonych
                    tutaj pogladow:

                    O.D. pisze:

                    "Wsadzenie czlowieka na trzy miesiace do kryminalu, na podstawie oskarzen metow
                    spolecznych, czlowieka tej zaslugi, dla tysiecy adeptow XIV stanowiacych symbol,
                    nie groznego bandyte, nie wysportowanego pakera gotowego do zastraszania,
                    starego, schorowanego, moze nawet i ulomnego w niektorych cechach jest
                    naduzyciem. Jesli prokuratura jest tak pewna swego, ze bez obawy o dalsza swa
                    kariere wsadza takiego czlowieka, to musi - jak widac - dysponowac silnymi
                    dowodami. Jesli tak jest, to obawa o matactwo sadowe jest znikoma, bo co mozna
                    namataczyc w silnych dowodach. A jesli matactwo jest mozliwe, to znaczy, ze
                    prokurator dysponuje plotkami, chce uzyskac material dowodowy metoda nacisku
                    bezposredniego, w areszcie, w izolacji. Sklonny jestem postawic teze, ze cala ta
                    sprawa zakonczy sie banka mydlana, zrobi "plum", a stwierdzeniem finanlnym ze
                    strony oskarzenia beda frazesy o rownosci wszystkich wzgledem prawa i tzw.
                    interesie jednostki"

                    Wykonajmy male "close reading" argumentacji OD:

                    "Wsadzenie czlowieka na trzy miesiace do kryminalu"

                    Prosze mi wytlumaczyc, dlaczego manipuluje Pan czytelnikami i wprowadza elementy
                    w tej rzeczywistosci nieobecne, dlaczego wzbudza Pan lub poteguje emocje.
                    Wszakze AD znajduje sie w areszcie prewencyjnym, osadzony zostal dla potrzeb
                    izolacji, znajduje sie do dyspozycji prokuratora, ktory ma dzieki temu czas
                    sprawe gruntownie zbadac. AD nie odsiaduje wyroku w kryminale, nie odbywa kary.
                    Mam nieodparte wrazenie, ze Panu zalezy na tym, aby zarzuty interpretowac jak
                    wyrok, bo tylko wtedy Pana wywody maja sens.

                    "na podstawie oskarzen metow spolecznych,"

                    No coz, czy nalezaloby z tego wnioskowac, ze jednym z tych "metow" jest
                    pokrzywdzony, tzn. homoseksulaista zatrudniony w LO XIV, ktorego AD - wedle
                    stawianych zarzutow - do czynnosci przymuszal? Sprawia Pan, iz zaczyna mi sie
                    mylic, kto jest tu ofiara, a kto podejrzanym o sprawstwo?

                    "czlowieka tej zaslugi, dla tysiecy adeptow XIV stanowiacych symbol,"

                    Nie wiem skad te dane statystyczne, ale poslugujac sie taka sama dowolnoscia
                    pozwole sobie stwierdzic: Dla innych tysiecy adeptow tej samej placowki
                    (wystarczy poczytac wypowiedzi na forum) stanowiacy jednakze symbol
                    niekompetencji, chamstwa, przekupstwa, cwaniactwa w najpospolitszym wydaniu, a
                    dzisiaj jeszcze innych brzydkich rzeczy....


                    "nie groznego bandyte, nie wysportowanego pakera gotowego do zastraszania,
                    starego, schorowanego, moze nawet i ulomnego w niektorych cechach jest
                    naduzyciem."

                    Naduzyciem czego? Wladzy, kompetencji? Tak, czasami porzadne slowo robi
                    wrazenie, zwlaszcza "naduzycie", ktore jednak - w danym kontelscie - jest
                    czystym frazesem. Z Panskiej strony natomiast naduzyciem jest nieuzasadniona
                    teza o niekompetencji policji, sadu i prokuratury, ale moze tym watkiem zajmiemy
                    sie, jesli w ogole, przy innej okazji.

                    Kolejny fragment - to juz klasyczny zabieg czysto sofistyczny, o pozorach
                    prawidlowego sylogizmu, ktory robi spore wrazenie na niedouczonym licealiscie,
                    myslacemu wszelako kaszy z mozgu nie zrobi. Popatrzmy:

                    "Jesli prokuratura jest tak pewna swego, ze bez obawy o dalsza swa
                    kariere wsadza takiego czlowieka, to musi - jak widac - dysponowac silnymi
                    dowodami."

                    Azeby zastosowac areszt prewencyjny, nie potrzeba wcale silnych dowodow,
                    potrzeba jedynie DOWODOW! Gdyby dowody (materialne, ze swiadkow, etc.) nie
                    istnialy, areszt nie bylby mozliwy. Piszacy sie zgodzi, nieprawdaz? Czy Piszacy
                    sugeruje, ze sad swoje orzeczenie oparl na pomowieniach? Piszacy moze o tym nie
                    wie, ale AD juz od 1996 r. jest czestym bywalcem wroclawskich prokuratur i -
                    gdyby teza Piszacego mialaby byc sluszna - to juz wowczas pomowienia pewnego
                    Bibliotekarza wystraczylyby do tego, aby AD osiadl w areszcie. A jednak Sady i
                    Prokuratura okazaly daleko idaca cierpliwosc.

                    "Jesli tak jest, to obawa o matactwo sadowe jest znikoma,"

                    Sam piszacy uzywa sformulowania "znikoma", a zatem milczaco przyznaje, iz taka
                    mozliwosc istnieje, iz prokuratura oraz sad moga potrzebowac srodkow
                    zabezpieczajacych i maja prawo, a sam dodam, powinnosc, aby z nich skorzystac
                    dla sprawnego, wlasciwego biegu sprawy.

                    "bo co mozna
                    namataczyc w silnych dowodach."

                    A forteriori.


                    "A jesli matactwo jest mozliwe, to znaczy, ze
                    prokurator dysponuje plotkami,"

                    No coz, suponuje sie tutaj, ze prokurator i sedzia, ot tak, posluchali sobie, co
                    ludzie mowia na miescie, a nastepnie przytaknawszy jeden drugiemu nakazali
                    osadzic w areszcie starego i schorowanego czlowieka, nieludzko pomowionego przez
                    wyzej rzeczone mety i - poszli sobie na kawe.


                    "chce uzyskac material dowodowy metoda nacisku
                    bezposredniego, w areszcie, w izolacji."

                    No prosze! Widac tutaj wyraznie, w jakim stopniu Piszacy rozeznaje sie w
                    metodach pracy policji, prokuratury i sadu. Posilkuje sie rowniez wymyslami tej
                    samej prasy, ktora on sam w swoich wywodach obwinia o szukanie sensacji i
                    robienie awantury dla kasy.

                    "Sklonny jestem postawic teze, ze cala ta
                    sprawa zakonczy sie banka mydlana, zrobi "plum", a stwierdzeniem finanlnym ze
                    strony oskarzenia beda frazesy o rownosci wszystkich wzgledem prawa i tzw.
                    interesie jednostki."

                    Niestety to rowniez nie jest poprawny argument, lecz pobozne zyczenie Piszacego,
                    ktory namolnie wszystkim wciska, ze oto zaszla jakas gruba pomylka, a prokurator
                    i/lub sedzia, moze nawet caly system prawny sa po prostu "do bani", wysuwajac
                    pretensje pod adresem prasy, ze nie zaglada na forum i nie czyta jego wywodow,
                    ze sprawa wszystkich przerosla i wymknela sie spod kontroli. Nie omieszkam
                    przypomniec, ze te wywody Piszacego czytaja mlodzi, ktorzy wyrabiaja sobie
                    stosunek do organow sprawiedliwosci w Rzeczypospolitej tudziz interpretacje
                    Piszacego bynajmniej nie pozostana bez wplywu na mlode umysly. Tymczasem ani
                    policja, ani sad, ani prokuratura nie potrzebuja adwokata. Potrzebuje go AD i
                    chyba go znalazl. No coz, zycze dalszej wytrwalosci w tym szlachetnym dziele i
                    serdecznie pozdrawiam.

                    Brat Albert

                    • Gość: szymek Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:37
                      Gość portalu: Brat Albert napisał(a):

                      > Tymczasem ani
                      > policja, ani sad, ani prokuratura nie potrzebuja adwokata.

                      Skoro tak, to po co ta mowa obrończa, biorąca w opiekę prokuraturę i sąd? Nie
                      wiem, czy prokuratura ma wystarczające dowody do tego, żeby przetrzymywać w
                      więzieniu BEZ WYROKU człowieka (eufemistycznie nazywa się to aresztem
                      prewencyjnym), ale zbyt wiele zdarza się ostatnio bezmyślnych (a może nawet
                      dobrze przemyślanych???) aresztowań, żeby wierzyć w zapewnienia prokuratury.
                      Wystarczy przypomnieć choćby przypadek prezesa Kluski...

                      Niestety, dopóki sędziowie i prokuratorzy będą mogli bezkarnie popełniać
                      przestępstwa, w tym związane z uprawianym zawodem i funkcją, dopóty trzeba z
                      bardzo dużą ostrożnością podchodzić do tego, co ci panowie i panie w togach
                      mówią i orzekają...
                    • Gość: ojciec dzieci Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.univ-fcomte.fr 20.01.05, 16:12
                      Oj Bracie Albercie, a juz Panu podziekowalem w innym miejscu za - jak mi sie
                      wydawalo - rodzaj zrozumienia mej argumentacji.
                      Ale widze, ze boli bardzo.
                      A teraz ad meritum: Czat to nie sa Czytelnicy Gazety, tylko ludzie z wlasnej
                      woli uczestniczacy w dyskusji. Przykro mi, ze na Swiecie istnieja rozne
                      kategorie ludzi, a miedzy nimi mety spoleczne, cwane, inteligentne i do
                      perfekcji wykorzystujace mozliwosci cywilizowanego spoleczenstwa. Ich oskarzenia
                      nie musza byc nie sluszne. Co wiecej, to sa ludzie, ktorych nie wolno traktowac
                      prawnie gorzej niz tzw. sfery. Ale zwracam uwage Szanownemu Panu, ze dyskusja
                      nie dotyczy na czacie tego, czy Dyrektor ma byc slusznie skazany czy nie, ani
                      czy Sad w tej sprawie wydal prawidlowy wyrok. Jeszcze nie postawiono aktu
                      oskarzenia ( co oznacza, przynajmnie w Polsce, ze nalezy domniewywac niewinnosc
                      aresztowanego) ani nie bylo procesu. Dyskusja dotyczy zagadnienia, czy
                      Nadgorliwy Prokurator i Sedzia slusznie zastosowali wobec Dyrektora najbardziej
                      surowe zabezpieczenie przedprocesowe jakim jest aresztowanie na 3 miesiace.
                      Rano, o 6tej, w pizamie z lozka. To jest manifestacja i lamanie czlowieka, ktory
                      przypominam, ma za soba ogromne zaslugi i oparcie spoleczne. Areszt nastapil -
                      jak podaje prasa nadmuchujaca sprawe - w wyniku zeznania wyrzuconego na zbity
                      pysk przez Dyrektora kryminalisty z przeszloscia sex-przestepstw, po tym jak -
                      tu znowu powolam sie na prase, bo tylko takie zroddlo w tej sprawie poza
                      plotkami istnieje - tenze kryminalista (cytuje z pamieci): "uprawial stosunki na
                      terenie internatu w tym z nieletnimi 14 latkami, rozpijal uczniow, umozliwial im
                      wagary".
                      To jak to jest Bracie Albercie? Zasluzony obywatel, nie karany ale ponarazany,
                      siedzi z powodu zeznania lotra, o ktorym prokuratura wie, ze naruszyl cala
                      sterte paragrafow, a lotr nie siedzi, jest na zwolnieniu lekarskim ? To nie
                      przypomina "dogaduszek", ukladu, lotra z szeryfem, ktory gwarantuje mu
                      bezkarnosc poki sypie "bedacych na widelcu" mieszkancow Knocksville?
                      Protest wynika z razacego przypadku naruszenia prawa do prewencyjnego
                      aresztowania. Nic dodac, nic ujac. Reszta jest logicznym mysleniem, dowodem ad
                      absurdum, czesto stosowanym w dowodzeniu logicznym i matematycznym.
                      Proponuje nastepujace rozwiazanie.
                      W dniu, w ktorym sprawa Dyrektora stanie sie jasna, tzn:
                      a) odstapienia od zarzutu quasi-seksualnego czyli duzego plum,
                      b) mimo slabych dowodow przygotowaniu oskarzenia, na ktore Dyrektor bedzie
                      odpowiadal z wolnej stopy ( mniejsze plum, wykazuje bezsadnosc aresztu)
                      c) uniewinnienia przez Sad, mimo trzymania w areszcie, staran Nadgorliwego
                      Prokuratora etc)
                      Pojawiamy sie o godzinie 17tej pod pregierzem i Brat Albert ( moga byc rowniez
                      inni watpiacy w dyrektora) przykuwa sie na 30 min., pozwalajac na wyszydzenie,
                      bez czynnych akcji.
                      A jesli powyzsze nie nastapi, to wtedy Ojciec Dzieci bedzie przykuty i
                      wyszydzany, razem z popierajacymi, przez watpiacych.
                      Pasuje ?
                      A na zakonczenie. Pochodze z prawniczej Rodziny. Wielokrotnie, jako male dziecko
                      chadzalem z Ojcem adwokatem do aresztu. Recze Ci drogi bracie Albercie, ze poza
                      nazwa, areszt jest zwyklym kryminalem. Regulamin i obostrzenia aresztu nie sa
                      wprawdzie tak silne i dotkliwe jak w wiezieniach ciezkich. Ot, takie lekkie
                      pozbawienie czlowieka wolnosci w znanych ogolnie warunkach Polskich wiezien.
                      BRRRRRRRRR !
                      Przypominam, ze kapitalistka w USA za manipulacje gieldowe, ktore sa zaraz po
                      ciezkich morderstwach na liscie przewinien w Ameryce dostala az 6 miesiecy
                      aresztu. My w Polsce naduzywamy aresztu, wytknela nam wielokrotnie amnesty
                      International. Placimy rowniez za takie areszty po wyrokach ze Strasbourga.
                      Na zakonczenie: sofizm a sylogizm to zupelnie inna materia. Zas licealista z XIV
                      szczegolnie, najczesciej nie jest podmiotem mojego krecenia mu w glowie.
                      Przepraszam, jesli spowodowalem to u Kolegi.
        • Gość: DO PYTANIA DO GELU Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.wroclaw.mm.pl 17.01.05, 19:05
          Synu, chyba musiales miec szczescie nie miec do czynienia z polskim sadownictwem.Czesto w najprostszych sprawach sad nie potrafi wydac wyroku niebedacego bublem, wydanego z kapelusza i bez przestrzegania przepisow, Zlodzieje nie sa karani za przestepstwa do ktorych sie przyznali(!) i nie nakazuje sie im zwrotu tego co ukradli(!) .W polskich sadach , prokuraturach, urzedach gina bez zadnego echa pisma z akt - od ktorych zalezy majatek, zycie czlowieka.Przysiegli rzeczoznawcy sporzadzaja ekspertyzy na podstawie materialow sporzadzonych przez jedna ze stron postepowania (kserujac bezczelnie materialy z pisma jednej ze stron)- bez ZADNYCH KONSEKWENCJI.W powazniejszych sprawach- TO SAMO! (***)" ZASTANOW SIE MOCNO, NAD TYM CO ROBISZ, PRZYJACIELU!"

          "WIERZAC W JEGO NIEWINNOSC, TY ATAKUJESZ STROZOW PORZADKU PUBLICZNEGO, ORGANY SCIGANIA I SADOWNICTWO BEZ ZADNYCH PODSTAW I " - czy wierzac w czyjas niewinnosc mozna kogos atakowac [patrz(***)] , czy w Polskim prawie nie ma przypadkiem DOMNIEMANIA NIEWINNOSCI , a nie domniemania winnosci.


          pozdrawiam GELU
          • Gość: DO GELU Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 07:44
            Jestes pewien, czy bajki opowiadasz? Podaj DS lub sygnature sprawy.
            • Gość: szymek Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:45
              Ja nie znam sygnatury. Ale znam nazwisko: Kluska (ten od Optimusa). Oczywiście
              nazwisk takich jest legion...
              I mam jedno pytanie: czy ktokolwiek poniósł konsekwencje: finansowe (zapłacenie
              odszkodowania z własnej kieszeni), bądź służbowe (np. wyrzucenie z pracy na
              zbity pysk) za pozbawienie wolności niewinnego człowieka, bez wystarczających
              do tego podstaw?
              I dodatkowe pytanie, już a propos: czy jeśli okaże się, że AD nie jest winny
              stawianych mu zarzutów, to prokurator z WŁASNEJ kieszeni pokryje wszystkie
              szkody finansowe, jakie AD poniósł i poniesie (utracowne zarobki, koszty
              procesowe i inne)???
      • Gość: Kaska Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.ar.wroc.pl 14.01.05, 10:53
        Jestem rodzicem dziecka które ukonczyło XIV i o dyrektorze mam bardzo dobre
        zdanie z oparciu o kontakty przez pryzmat szkoły. Stworzył szkołę znaną i
        ocenianą bardzo wysoko w skali kraju i to już na zawsze pozostanie . Miał pasję
        ale zetknąlem się z nim około 30 lat temu . Nie wiem czy uczynił ale media
        chciały mieć trupa to go mają . Takich spraw będzie więcej ale jak widać musimy
        się wszyscy utopić w bagnie.
        W innej sprawie to np Rywin wyprodukował film który jako pierwszy w historii
        Polski dostał oskara i nie pozwolono mu wyjechać po odbiór nagrody.
        W historii będzie fim , Rywin i oskar a afera może się okazać na końcu bańką
        mydlaną. Myśle że tak będzie z Dyrektorem D. tylko on na to nie zasłużył.
        Rodzic broniący aresztowanego.
        • Gość: Dopytek Rodzice i znani wrocławianie bronią swego ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:10
          A Paetz zasłużył?
    • Gość: piotras ARESZTOWANIE JEST NIEWPOLMIERNE DO IP: 5.5.* / 80.58.41.* 14.01.05, 10:44
      zarzucanego mu czynu! Ludzie, opamietajmy sie! W Polsce sady stanowczo za
      czesto stosuja areszt w stosunku do osob oskarzonych w sumie o przestepstwa
      mniejszego kalibru, podczas gdy prawdziwi gangsterzy odpowiadaja w laskawosci
      swojej z wolnej stopy. Zwlaszcza,
      ze b. malo prawdopodobne jest, by w sytuacji gdzie nie ma to nic wspolnego z
      wykorzystywaniem seksualnym nieletnich, zapadl jakikolwiek wyrok bez
      zawieszenia (jesli wogole nie jest to poprostu zemsta za zwolnienie z pracy za
      pijanstwo).
      • Gość: SLD/UP/PO/WSI/SB Re: ARESZTOWANIE JEST NIEWPOLMIERNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:53
        aresztowanie jest niewspółmierne do mafii, która go ochrania, to chciałeś
        powiedzieć? jak to się stało, że lokalni mafiozi z Bisisi i KK nie potrfili go
        wyjąć z pudła?
      • Gość: B Re: ARESZTOWANIE JEST NIEWPOLMIERNE DO IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 12:59
        Bo to J E S T Z E M S T A. Zemsta dwóch zwolnionych pracowników ale także
        mściwość tych, którzy nie potrafią pogodzić się z brakiem oszałamiających
        sukcesów własnych. Wtedy szuka się winnego. Ale to dopiero część tego dramatu.
        Media - "wolność słowa" bez najmniejszej odpowiedzialności za słowo, wolność
        słowa przeżutego, wolność jadu. Boże niech nie będę wybrańcem. Przecież to może
        spotkać każego, bo nie chodzi o człowieka lecz o medialne techniki
        oddziaływania na masy. Skutki tego już widać. Są tak duże, że chwilami traci
        się nadzieję. SĄDY - sądy niezawisłe, jednakowo niezawisłe od 50 lat.
    • Gość: Jas Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: 81.219.224.* 14.01.05, 10:59
      Tzw "przywoici ludzie" bronili Samsona, Kraloppa, Paetza, natomiast
      rzeczywiście przyzwoici milczą i czekają na finał. Komiromitująca jest
      postawa kanclera, prorektora, kardynała i wszystkich innych że szkoły, którzy
      mieli wiedzę o upodobaniach dyrektora, a mimo to milczel. Dziś, jak typowi
      hipokryci udają zaskoczonych i krzyczą "dyrektor niewinny", ale to u nas
      normalne, bo jak znam zycie, to wiele mamuś i tatusiów podsunęło by mu swoje
      pociechy, tylko po to żeby byli uczniami czternastki. Przecież jest
      tajemnica poliszynela, że wiele mamuś wiedziało, iż dyregent wykorzystuje
      ich pociechy w wiadomy sposób, a godziło sie z taką sytuacją, bo synek ma być
      artysta, bo zdolny, bo w końcu kariera przed nim. W Ciemnogrodzie między Odrą i
      Bugiem to norma, wszyscy wiedzią, ale milczą i do tego czasu jest OK,i dopiero
      jest żle jak zostało upublicznione
      • Gość: Sceptyk Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:16
        Proszę uważniej czytać artykuły, nim wyskoczy Pan z molestowaniem pociech, co
        jakoby miało ("tajemnica poliszynela") miejsce w XIV -stce. "Troszeczkę" Pan
        przesadził!
        • Gość: Jas Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: 81.219.224.* 14.01.05, 11:33
          Myśle,że Sceptyk tak się zapędził, iż umknęło mu to,że ten "poliszynel" odnosił
          się do mamuś od chórku Kraloppa. Też krzyczały, nasz mistrz jest niewinnny
      • Gość: B Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.01.05, 13:47
        Ciemnogród jest wtedy, gdy się gada bez zastanowienia, co inni na twój język
        położą. Twoja wypowiedź to wyjątkowy Ciemnogród i do tego samosąd. Życzę tego
        samego. Jestem dziwnie spokojna, że masz to jak w banku.
        • Gość: Kwasiarz Rodzice i niektórzy wrocławianie bronią siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:46
          Sąd nazywasz samosądem?
          Rydzyk contra papiestwo, a ty contra system sprawiedliwości RP?
          • Gość: B Re: Rodzice i niektórzy wrocławianie bronią siebi IP: *.nat.tvk.wroc.pl 15.01.05, 02:09
            Marek Ungier
      • Gość: netwidz Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:34
        ty - pohamuj fantazję bo g... wiesz a obrażasz ludzi - ty wredna niedouczona
        małpo z kompleksami.
    • Gość: sceptyk Re: Rodzice i znani wrocławianie bronią aresztowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:08
      Wobec starego, schorowanego człowieka o wielkich zasługach dla wrocławskiego (i
      nie tylko) szkolnictwa sąd stosuje areszt, dając przy tym wiarę
      kryminaliście... Podobno dlatego, aby oskarżonemu uniemożliwić matactwa,
      manipulowanie świadkami. Kto tak naprawdę manipuluje? Jakiego rodzaju matactwa
      stosuje ktoś, kto stoi za kulisami całej tej niesmacznej i ośmieszającej nasze
      sądownictwo sprawy? Musi być to ktoś mocny, skoro wywiera naciski nawet na
      (ponoć niezawisły) sąd. Po raz kolejny żałuję, że urodziłem się w tym
      popapranym kraju...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka