Dodaj do ulubionych

Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal się ...

03.08.05, 23:48
Należy przywrócić tortury. Oto bandyta się ukrywa a rodzinka nic nie chce mówić. Bierzemy rodzinkę na męki i po 2 minutach wiemy co, jak i gdzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Łysy Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:03
      Grzałkę w dupę i jazda, sam byś im powiedział gdzie ten gość siedzi :))))
      • Gość: em Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.connect.jgora.pl / *.jgora.dialog.net.pl 04.08.05, 06:26
        Tortury najlepiej zafundować temu, kto podjął decyzję o wypuszczeniu mordercy!
        Gość podany na patelni i tak po prostu zwolniony... Bo ma depresję? A czy
        przypadkiem depresji nie ma rodzina zabitej kobiety? A jej dziecko!?
        Skandal!
        • Gość: ziutek Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.08.05, 07:09
          Przeciez to jest normalne, ze nasze prawo chroni przestępców a ma gdzieś
          poszkodowanych. Mało przykładów? Polska jest chora.
          • pranulik Prosta sprawa powołać szwadrony smierci 04.08.05, 08:13
            I nie bedzie problemów z sadami i wymiarem sprawiedliwości.
            • Gość: netwidz Re: Prosta sprawa powołać szwadrony smierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 09:01
              Jestem za. Był taki film, prawie edukacyjny, Peszek jeździł na krosowym motorze
              i walił w głowy metalową kulką "uprzejmych" kierowców.
    • Gość: kokos Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 07:51
      Jakby go chcieli znaleźć, to podaliby nazwisko i zdjęcie. Zaraz by się
      odnalazł.
    • Gość: kierowca Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 08:08
      Chyba ten Maciej M. nie był pijany, ale na prochach. Gdyby go zamknęli, to
      wyszłoby, że jest uzależniony, bo zacząłby świrować z powodu głodu narkotycznego
      i to byłaby okoliczność obciążająca. Pewno kiedy spowodował wypadek, też coś
      zażył, bo normalny, trzeźwy kierowca tak się nie zachowuje.
      • Gość: 0lka Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.magma-net.pl 04.08.05, 10:52
        Sam chyba jestes na prochach!!!jak nie masz zielonego pojecia o sprawcy wypadku
        to lepiej sie nie odzywaj!!!
        • Gość: drom Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 12:09
          a ty masz ?
          to moze powiesz nam lub najlepiej policji gdzie sie ten gnoj ukrywa ?
          • Gość: hunter Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 12:19
            lepiej nam, policja dupe juz raz umoczyła
    • Gość: Oktoberfest Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 04.08.05, 08:17
      wielki_czarownik napisał:
      > Należy przywrócić tortury. Oto bandyta się ukrywa a rodzinka nic nie chce
      > mówić. Bierzemy rodzinkę na męki i po 2 minutach wiemy co, jak i gdzie.
      ------
      - Ta... myślisz, że nie kłamał?
      - Gross: Z akumulatorem na jajach jeszcze nikt nie kłamał...
      - Długo się trzymał, twardziel. Nie wypłynie?
      - Gross: Nigdy nie wypływali...
      /Wł. Pasikowski PSY/

      Filmy kształcą :))


      A tak bardziej serio, to policja sobie chyba jaja robi... Co za bezsilność :P
      Jeżeli tak mają działać, to ja dziękuję za taką policję.
      Lepiej by dla tego sku**** było, gdyby to policja go pierwsza znalazła, bo
      ludziom mogą nerwy puścić...
      Depresja? To chyba jakiś dowcip?
      Znów się wszyscy bardziej przejmują sprawcą niż ofiarą.


      STOP WARIATOM DROGOWYM!



      • Gość: xXx Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.magma-net.pl 04.08.05, 10:36
        Chciałbym uzyskać odpowiedzi na takie pytania:
        1. Dlaczego policja nie aresztowała mordercy zaraz po wypadku??
        2. Jeśli jego stan na to nie pozwalał to dlaczego szpital nie powiadomił
        policji że ten gnój wychodzi z niego??
        3. Jeśli szpital powiadomił policję to dlaczego nie został zatrzymany??
        4. Czy Pan Krzysztof Zaporowski z Biura Prasowego KWP zna prawo??
        5. Jeśli tak to chyba wie, że ojczym mordercy utrudnia śledztwo i
        najprawdopodobniej ukrywa przestępcę??
        6. Dlaczego policja nie wystąpiła do sądu o zatrzymanie paszportu mordercy??
    • Gość: Pinezka A co na to wszystko wrocławska prokuratura? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.08.05, 10:37
      Zajmuje się zbrodniczymi piratami fonograficznymi?
    • tram_ktos Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si 04.08.05, 10:47
      >Policjanci przekonani są, że mężczyzna sam się do nich zgłosi. Nie ma
      >najmniejszych przeszkód, by Maciej M. wyjechał np. za granicę. Zaporowski: -
      >Ucieczka z Polski niewiele by mu dała, policje współpracują ze sobą, toteż za
      >granicą nie czułby się bezkarny. Decyzję o zatrzymaniu paszportu podejmuje
      >sąd, nie policja, a sprawa do niego jeszcze nie trafiła.

      Czy mamy się śmiać, czy płakać?
    • Gość: **** Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.magma-net.pl 04.08.05, 10:57
      Ludzie opamietajcie sie!!!Maciek nie jest MORDERCA!!!fakt popelnil
      blad,spowodowal straszny w skutkach wypadek,ale na pewno nie jest morderca!
      wspolczuje rodzinie ofiar,z calego serca...
      • Gość: gazeciarz Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 11:15
        > Ludzie opamietajcie sie!!!Maciek nie jest MORDERCA!!!fakt popelnil
        > blad,spowodowal straszny w skutkach wypadek,ale na pewno nie jest morderca!
        > wspolczuje rodzinie ofiar,z calego serca...

        Dociśnięcie do 130 km/h w mieście nazywasz błędem???? Zastanów się co mówisz...
        Jakby wpadł na chodnik z prędkością dozwoloną w mieście (z drugiej strony czemu
        z taką prędkością miałby wpadać na chodnik....) to po pierwsze matka mogłaby
        zdążyć uskoczyć, a jeśli nie to być może skutki nie były tak opłakane...
        • beth7 Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si 04.08.05, 11:25
          Sprawca wypadku, ten biedny Maciuś w depresji, jest już prawdopodobnie w
          Londynie, a stamtąd pewnie się wybierze do Kanady. Kto powiedział, że
          sprawiedliwość ma zawsze wygrywać?
      • Gość: Andrzej Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 11:36
        Po stokoć JEST MORDERCĄ!! I był potencjalnym mordercą każdego razu kiedy ścigał
        się powyżej setki po Wrocławiu!! Tym razem mu "nie wyszło" (jak napisał podobny
        debil biorący go pod obronę) i wpadł na czwórkę osób idących chodnikiem.
        Odrębna sprawa to zachowanie policji. Po kolejnych wypowiedziach pana
        Zaporowskiego z KWP dosłownie kipię z bezsilnej złości... Policja chroni
        mordercę i jego rodzinę, śmiejąc się ludziom w twarz...
      • Gość: drom Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 12:30
        Gość portalu: **** napisał(a):
        > Ludzie opamietajcie sie!!!Maciek nie jest MORDERCA!!!fakt popelnil
        > blad,spowodowal straszny w skutkach wypadek,ale na pewno nie jest morderca!
        > wspolczuje rodzinie ofiar,z calego serca...

        drogi/droga ktosiu !
        opamietaj sie !!!
        Maciek popełnił "błąd" zamordowania człowieka czyli morderstwo !
        to ze doszlo do niego poprzez brak wyobrazni, glupote, brawure, czy cokolwiek
        innego, nie ma tu ZADNEGO znaczenia !
        Jest morderca i musi odpowiedziec za swoj czyn, a dodatkowo ukrywanie go tez
        jest przestepstwem i zadne wspolczucie tez nie ma na to wplywu, wiec jesli
        wiesz gdzie jest to najlepiej zrobisz jesli wskazesz to miejsce policji.
      • wielki_czarownik Jest MORDERCĄ 04.08.05, 12:37
        Jeżeli ktoś wbiega w tłum wymachując siekierą i kogoś zabije to jest mordercą nawet jeżeli chciał ludzi tylko postraszyć. Jeżeli ktoś pędzi 130 km/h po mieście i zabija człowieka to też jest mordercą. Człowiek o minimalnym IQ zdaje sobie sprawę czym się może skończyć zarówno machanie toporkiem w tłumie jak i wyścigi po mieście. Zdaje sobie sprawę i decydując się na takie działanie bierze na siebie pewną odpowiedzialność. Wie, że może kogoś zabić i się na to godzi. A więc MORDERCA.
        • Gość: heniek Re: Jest MORDERCĄ IP: 62.48.236.* 04.08.05, 12:49
          Dość pokrętna logika, choć nie zamierzam bronić tego gościa, który spowodowal
          śmierć dwóch osób. Mordercą staje sie poprzez zamiar spowodowania śmierci, a
          tego nie wiemy.
          • wielki_czarownik Nie do końca 04.08.05, 12:55
            W prawie karnym jest jeszcze coś takiego jak zamiar ewentualny. Polega on nie tyle na chęci dokonania czynu, co na zgodzeniu się na jego wykonanie. Coś w stylu kneblujesz człowieka tak, że MOŻE się on udusić. Nie chcesz go zabić, ale wiesz, że może zginąć i się na to godzisz. To dość skomplikowana kwestia.
            Tak samo sąd powinien go potraktować w tym wypadku. Może i nie chciał zabić, ale dobrze wiedział, że takie wariowanie po mieście może się skończyć tragicznie. I zgodził się na to, że może kogoś zabić.
            • Gość: heniek Re: Nie do końca IP: 62.48.236.* 04.08.05, 13:03
              Jeżeli tak rzeczywiście jest to przyjmuję ten argument, ale mimo wszystko nie
              szafowalbym określeniem morderca zbyt pochopnie.
          • truten.zenobi Re: Jest MORDERCĄ 04.08.05, 13:07
            Odpowiadasz na :
            Gość portalu: heniek napisał(a):

            > Dość pokrętna logika, [..] Mordercą staje sie poprzez zamiar spowodowania
            śmierci, a
            > tego nie wiemy.


            Dość pokrętna logika, podejmując działania nazwijmy to "niosące wysokie ryzyko"
            ale nie dające 100% pewności nie jesteśmy mordercami? Wszak naciskając na spust
            zawsze jest jakaś szansa że nic się nie stanie osobie znajdującej się na linii
            strzału!

            Może złośliwie przekręcam to co powiedziałeś, ale myślę, że każdy może popełnić
            tragiczny błąd ale w tym przypadku o błędzie nie może być mowy! Jechał z
            prędkością o której wiedział że w razie czego nawet nie będzie miał czasu na
            reakcję, że droga jest wąska, że przechodzą przez nią ludzie... Jednak „nie
            liczył się z nikim i z niczym” miał świadomość że ryzykuje nie tylko swoim
            życiem i miał to w d...
            co za różnica jak zabił człowieka jeśli zrobił to świadomie o żadnym
            nieszczęśliwym zbiegu okoliczności nie może być mowy.
            • Gość: heniek Re: Jest MORDERCĄ IP: 62.48.236.* 04.08.05, 13:15
              To o czym piszesz to bardzo obciążające dowody winy, które powinny wplynąć na
              wysokość kary. Ale to nie dowód na zamiar spowodowania śmierci. Możemy tak w
              nieskończoność bawić sie slowami, ale nie udowodnisz, ze mial zamiar kogos
              zabić. Bo to oznacza, że mial równiez zamiar zaryzykować swoje wlasne zycie a w
              koncu rozwalić tatusiową bryczkę
              • truten.zenobi Re: Jest MORDERCĄ 04.08.05, 13:41
                Gość portalu: heniek napisał(a):

                > [..] ale nie udowodnisz, ze mial zamiar kogos
                > zabić. Bo to oznacza, że mial równiez zamiar zaryzykować swoje wlasne zycie a
                > w koncu rozwalić tatusiową bryczkę

                Myślę że argumenty Wielkiego Czarownika są bardziej przekonywujące ale
                kontynuując moją "gierkę słowno-logiczną" myślę że cos takiego jest możliwe do
                udowodnienia. To że ryzykował świadomie własne życie i "bryczkę tatusia" to
                jest chyba oczywiste.

                To że świadomie narażał życie innych też.

                Pewnie też nie raz wyprzedzał na trzeciego, ścinał zakręty nie mając pełnej
                widoczności zajeżdżał drogę, jechał na czołówkę itp.
                Pewnie ludzie tego pokroju mają pewną radochę jeśli ktoś uciekając przed
                czołówką znajdzie się w rowie, czy jak zderzy się z innym pojazdem a jemu się
                uda! (tylko mi nie mów że tego nie wiem - bo tak zwykle zachowują się Ci
                lubiący się "popisać" a nie ci którzy jeżdżą 60 po mieście i z zdarzeń które
                znam to zawsze uciekali z miejsca wypadku nigdy nie poczuwając się do
                odpowiedzialności czy chociażby udzielenia pierwszej pomocy)

                Więc co czyni z człowieka mordercę?

                Szczegółowe planowanie czy działanie?

                myślę że efekt świadomego działania!
                • Gość: heniek Re: Jest MORDERCĄ IP: 62.48.236.* 04.08.05, 14:38
                  Widzisz, róznica polega na tym, że ja obawiam się uzywać slowa morderca ze
                  zwykej odpowiedzialności za slowo, bo tak naprawde nie wiem, podobnie jak
                  zresztą Ty. Twoja teoria jest atrakcyjna, dobrze sie ją czyta, wzbudza
                  szlachetne emocje ale w świetle prawa i jak już wcześniej wspomnialem,
                  odpowiedzialności za slowo jest niewiele warta ( chociaż calkiem
                  prawdopodobna ), bo opiera sie na Twoich przypuszczeniach. Natomiast Ty
                  sprawiasz wrażenie jakbyś w trakcie wypadku siedzial obok kierowcy i wszystko
                  widzial, ponadto profil psychologiczny sprawcy nie ma dla Ciebie tajemnic.
                  • rain_tours2005 ja wiem czy wzbudza "szlachetne emocje"??? 04.08.05, 15:02
                    pewnie jest podyktowana gniewem, złoscią i bezsilnością. że nigdzie nie można
                    czuć się bezpiecnie, że jak jestem w trasie to co parę godzin "melduje się" w
                    domu.

                    Pewnie w świetle prawa niewiele się da udowodnić, ale "trochę" jeżdząc widę jak
                    się zachowują ludzie młodzi w szybkich samochodach. Pewnie niewiele mniej
                    niebezpieczne są "dojrzałe samce" pragnące swoją męskość i dominację udowadniać
                    także na drodze.
                    Wypadek może spowodować każdy, tyle że ta osoba jechała po mieście 130 i teraz
                    unika odpowiedzialności - to jakby potwierdza moją teorię (gó..arza za
                    kółkiem)

                    Twoja "Polityczna Poprawność" jest jak najbardziej godna pochwały ale myślę ze
                    nigdzie nie prowadzi. Jeżeli sprawcy nie ponoszą surowych konsekwencji swojego
                    działania to bedą narażanie zdrowia i zycia innych ludzi traktowac jak dobrą
                    zabawę.
                    U nas funkcjonuje takie troche dziwne podejście sprawcy poważnych przestępstw
                    ponoszą stosunkowo niewielkie kary albo nie ponoszą ich wcale, a
                    drobne "podkniecia" karane są z całą surowością prawa.
                    • Gość: heniek Re: ja wiem czy wzbudza "szlachetne emocje"??? IP: 62.48.236.* 04.08.05, 15:09
                      A gdzie jest napisane, ze nie chce dla niego surowej kary? Ja bym go wsadzil na
                      jakies 15 lat bez warunku. Aha, no i nie myl zwyklej uczciwosci z tzw.
                      polityczna poprawnością.
                      • truten.zenobi Re: ja wiem czy wzbudza "szlachetne emocje"??? 04.08.05, 15:30
                        Gość portalu: heniek napisał(a):

                        > A gdzie jest napisane, ze nie chce dla niego surowej kary? Ja bym go wsadzil
                        na
                        >
                        > jakies 15 lat bez warunku. Aha, no i nie myl zwyklej uczciwosci z tzw.
                        > polityczna poprawnością.

                        kwalifikacja czynu ma znaczący wpływ na wielkość wyroku, jeżeli sąd zgodzi się
                        na kwalifikację jako "zdarzenie drogowe ze skutkiem śmiertelnym" (tak wymyślam)
                        to pewnie maksymalna kara to 5 lat i dla młodej osoby będzie koło 2
                        w "zawiasach", gdy zgodzi się że to było zabójstwo to grozi mu nawet dożywocie.

                        Nie kwestionuję Twojej uczciwości (!) ale jestem zwolennikiem nazywania rzeczy
                        po imieniu bo nazwa kształtuje naszą świadomość!
                        Inaczej myślisz o osobie która jest „tylko” sprawcą wypadku (pewnie jej także
                        współczujesz) a inaczej o mordercy (świadomym zabójcy).

                        dopóki pijaków i „wariatów drogowych” będzie się traktować z pewną
                        pobłażliwością, także w nazywaniu ich czynów, dopóty do takich zdarzeń będzie
                        dochodzić coraz częściej! Zwykle sprawcą jakoś udaje się umknąć z życiem z
                        wypadku oraz uniknąć odpowiedzialności, więc naśladowców nie brakuje – „skoro
                        jemu się udało to mi się też uda!”.
              • wielki_czarownik Heniek 04.08.05, 15:03
                Jak już pisałem wcześniej - sprawca nie musiał planować zabicia tej kobiety. Wystarczyło, że zdawał sobie sprawę z wysokiego prawdopodobieństwa takiego a nie innego rozwoju wydarzeń i mimo wszystko nie zmienił swojego postępowania. Każdy normalny człowiek wie, że pędząc 130 (czy może nawet więcej) po mieście wypadek jest tylko kwestią czasu. I każdy wie, że wypadek przy tej prędkości z reguły zakończy się ofiarami śmiertelnymi. Ale nasz morderca mimo, iż zdawał sobie sprawę z możliwych i prawdopodobnych skutków swego postępowania zrobił jak zrobił.
                I dlatego uważam, że powinien zostać oskarżony o zabójstwo w zamiarze ewentualnym.
        • truten.zenobi czasami Wielki C. ma rację... 04.08.05, 12:52
          mając 0,3 promila mozna nie wiedzieć że jest sie "pod wplywem"
          przekraczając o 20 km/h mozna to zrobić nieświadomie

          ale osoba mająca powyżej powiedzmy 0,5 promila ma pełną świadomość że nie
          powinna prowadzić to samo przy prędkości 130 w mieście trezeba mieć świadomość
          że stanowi sie zagrożenie dla siebie i innych! Te osoby działaja z pełną
          premedytacją i tak też powinny odpowiadać.

          ps. Czy ojczym to rodzina???
      • Gość: liza Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.e-wroc.com 04.08.05, 12:44
        Gość portalu: **** napisał(a):

        > Ludzie opamietajcie sie!!!Maciek nie jest MORDERCA!!!fakt popelnil
        > blad,spowodowal straszny w skutkach wypadek,ale na pewno nie jest morderca!
        > wspolczuje rodzinie ofiar,z calego serca...

        ty psi pomiocie , ty nie wiesz co mowisz, wlanij sie w swoj pusty leb moze
        oprzytomniejesz troche.
    • no.logo Policjancie Zaporowski! 04.08.05, 12:03
      "Ma takie prawo jako osoba bliska sprawcy" ???

      Policjancie Zaporowski! Wyobraźcie sobie taką (czysto hipotetyczną sytuację). Mój brat przychodzi do Waszego, policjancie Zaporowski, domu i wymachując tasakiem dokonuje dekapitacji osoby Wam bliskiej oraz rani jeszcze innego domownika. Wy - jako czujny policjant - podejmujecie się znalezienia sprawcy i dzwonicie do mnie, jego brata. A ja Wam, policjancie Zaporowski, odpowiadam, że mam Was w rzyci i co prawda wiem, gdzie jest sprawca, ale nie powiem i już i możecie mnie cmoknąć.
      I jak - wsadzicie mnie za utrudnianie śledztwa, czy wytłumaczycie opinii publicznej, że mam takie prawo "jako osoba bliska sprawcy"?
      • Gość: killla chyba tylko na Białorusi można więzieniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 13:41
        przymuszać rodzinę podejrzanego do zeznań. W żadnym cywilizowanym kraju na
        świecie nie ma przepisu, który zmuszałby rodzinę do współpracy, na szkodę osoby
        najbliższej. WIększość osób na formum myli dwie sytuacje : tzn. odmowa zeznań
        (współpracy z Policją), co jest dozwolone i działania mające na celu
        "mataczenie", wprowadzanie Policji w błąd, nakłanianie śwaidków do fałszywych
        zeznań, usuwanie dowodów zbrodni itd. (co nawet w przypadku rodziny może
        skutkować określonymi sankcjami).

        • truten.zenobi czy ojczym to rodzina??? 04.08.05, 13:47
          • Gość: killla Re: czy ojczym to rodzina??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 14:19
            "osoba najbliższa" to nie to samo co "rodzina"
            Zgodnie z KK : Osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo,
            powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku
            przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.
        • no.logo Re: chyba tylko na Białorusi można więzieniem 04.08.05, 15:10
          Odpowiadałem Ci już w innym wątku: ojczym zabrał tego gnojka ze szpitala, a potem wywiózł "w nieznanym kierunku", czyli innymi słowy utrudnił działania wymiarowi sprawiedliwości. I powienien za to odpowiedzieć przed sądem. Po prostu.
          • Gość: killla Re: chyba tylko na Białorusi można więzieniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 08:08
            A ja Ci już odpowiedziałem w innym wątku, że zgodnie z KK : Kto ukrywa osobę
            najbliższą NIE PODLEGA KARZE
            Natomiast jeżeli utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy
            przestępstwa uniknąć odpowiedzialności karnej, zaciera ślady przestępstwa, to
            teoretycznie podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, jednak
            Sąd może wówczas zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary albo nawet odstąpić od
            jej wymierzenia
    • Gość: Łukasz Derkacz Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.08.05, 13:00
      Nie powinno sie obciazac niewinnych osob czynami ich bliskich. Kogo wtedy bedziemy
      torturowac za to ze zezwolil na tortury, jesli ojciec na prawde nie wie?
      Pozdrawiam
      Łukasz Derkacz
      panoramix.ift.uni.wroc.pl/~mafia
      • no.logo Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si 04.08.05, 13:23
        > jesli ojciec na prawde nie wie?

        Otóż problem polga na tym, że wie (ojczym). Powiedział policjantom, że nie
        zdradzi gdzie jest sprawca wypadku, bo "chłopak ma depresję i myśli samobójcze".

        Więc sprawa wygląda inaczej, niż starasz się zasugerować.
        • Gość: Łukasz Derkacz Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.08.05, 19:22
          Moja odpowiedz była odnośnie tortur, niekoniecznie w tej sprawie.
          Pozdrawiam
          Łukasz Derkacz
          panoramix.ift.uni.wroc.pl/~mafia
    • Gość: Condor Akcja Znicz - STOP MORDERCOM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 16:44
      Czesc!
      Wraz ze znajomymi planuje akcje "Znicz" aby upamietnic smierc niewinnego
      czlowieka, matke samotnie wychowujaca mlodego chlopczyka. Gowniarz musi poniesc
      kare, dlatego chce aby jak najwiecej osob przyszlo pod dom mordercy i zapalilo
      znicze oraz postawilo wieniec ku czci ofiarom bezmyslnych wypadkow, ew mozna by
      do tego wlaczyc akcje rozlepiania miniplakacikow w pobliskiej wsi gdzie mieszka
      rodzinka ukrywajacego sie gowniarza. Niech ludzie wiedza, ze spoleczenstwo nie
      jest obojetne na bezmyslnosc ludzi i nieporadnosc organow scigania. Kto sie
      pisze na taka akcje niech sie podpisze pod tym postem. Sledzcie pilnie watek.

      Jedyny kontakt tutaj na watku - i'll be in touch

      PS. Zapalanie zniczy pod domem mordercy ma przyniesc efekt "zmiekczenia rury"
      • Gość: Hunter to podaj adres IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 16:50
        jak bedę przejeżdżać rowerem w tych okolicach to na pewno zapalę znicz
        • Gość: * Re: to podaj adres IP: *.crowley.pl 04.08.05, 17:41
          Tak, podaj adres to zapalimy ZNICZ...
          • Gość: Condor Re: to podaj adres IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:03
            Brzezina - dalej wiadomo bedzie (zapytac pierwszego lepszego)
    • Gość: ann Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:57
      Fakty wroclawskie milcza,zadnego felietonu o sprawie
      • Gość: Condor Re: Sprawca wypadku na ulicy Pilczyckiej nadal si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:05
        Dziwisz sie dlaczego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka