Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ XXXII

IP: *.magma-net.pl 23.01.03, 10:45
...
czuję ucho twe miękkie-zgrzane przy mym uchu,
lecz go nie śmiem ochłodzić wilgotnych warg brzegiem,
by dreszczem nieobacznym lub pieszczoty zabiegiem
nie skłócić nabytego od zmierzchu bezruchu.

Leśmian
Obserwuj wątek
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 23.01.03, 15:05
      Czeslaw Miłosz
      >>Co było wielkie<<

      Co było wielkie, małem się wydało.
      Królestwa bladły jak miedź zasnieżona.

      Co poraziło, więcej nie poraża.
      Niebiańskie ziemie toczą się i świecą.

      Na brzegu rzeki, rozciągnięty w trawie,
      Jak dawno, dawno, puszczam łódki z kory.
      • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 23.01.03, 21:37
        To, jak się dziś czuję, dobrze opisuje poniższy fragment z Grochowiaka:

        "Jesteś Zbielały
        Siedzisz Wyschnięty
        Mózg ci maleje
        Chudną ci pięty"

        Kilkoro moich znajomych znajduje się na granicy załamania nerwowego, ja jeszcze
        nie - precz z zimą!
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 23.01.03, 21:46
          Gość portalu: balanescu napisał(a):

          > Zbielały
          > Wyschnięty itd.

          Weź się lepiej do jakiej roboty, zrzędo! A niech przyświeca ci ów optymistyczny
          fragment:

          "Już wkrótce kres nastanie
          Twoim trudom: odnajdziesz swoich towarzyszy,
          Gniazdo w osłonie giętkich trzcin; ptasie wołanie
          Zabrzmi w nadrzecznej ciszy."

          No! :-)

          (czyżby początki schizofrenii..?)
          • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 23.01.03, 21:49
            Gość portalu: uhm napisał(a):

            > Weź się lepiej do jakiej roboty

            Nie! Nie chce mi się... Idę spać.
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 23.01.03, 23:16
              Nie poszedłem spać lecz... chwyciłem maszynkę do strzyżenia i przejechałem nią
              sobie po głowie. Wyglądam teraz jak szeregowiec, albo co gorsza kapral.
              Co za dzień :-(
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 21:54
      Andrzej Bursa
      Zgaśnij księżycu

      Z misiem w rączkach zasnęło dziecko
      Miasto milczy jak tajemnica
      Przyczajony za oknem zdradziecko
      Zgaśnij zgaśnij księżycu!

      Księżyc srebrne buduje mosty
      Księżyc płacze zielonymi łzami
      Ksiezyc jest tylko dla dorosłych
      Zasłoń okno zasłoń okno mamo.

      Z wież wysokich przez liście szpalerów
      Na dorosłych zstępuje księżyc
      Synek ma trzy lata dopiero
      Jemu jeszcze nie wolno tęsknić.

      Jeszcze będą burzliwe noce
      Srebrne miasta dużo goryczy
      Wstań mamusiu zasłoń okno kocem
      Zgaśnij zgaśnij księżycu!
      • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 24.01.03, 03:13
        [...]
        więc jesteś jesteś jesteś
        daj niech sprawdzę
        niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
        niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
        oślepłym ze zdumienia oczom
        [...]


        ps. dzieki little devil the second. to dzięki tobie zgladam do poswiatowskiej.

        • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: 62.233.178.* 24.01.03, 11:19
          ...nie paliłeś dawniej tyle co dziś
          zapałka ci drży
          nielekko nam iść
          wlejmy kroplę gorzkich żalów do szkła
          nie wstydźmy się słów
          nie bójmy się dnia...
        • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 24.01.03, 20:19
          Kajo!! ciesze się bardzo i polecam się na przyszłość!!!
          pozdrawiam!!!
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 24.01.03, 14:49
      Emily Dickinson
      -

      Dusza dobiera sobie Towarzystwo -
      I - zatrzaskuje Drzwi -
      Jak Bóg - ma w sobie prawie Wszystko -
      A z Reszty sobie drwi -

      Nie dba - że tłoczą się Rydwany
      U jej pochyłych Bram -
      Że na wytartym jej Dywanie
      Przyklęka Cesarz sam -

      Wiem, jak z nią jest - gdy z Rzesz wybiera
      Kogoś Jednego - raz -
      Zamyka się jak Śluza - zwiera
      W sobie - jak Głaz -
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 24.01.03, 23:21
      Wielki ból zastępuje rutyna cierpienia -
      Jak trawa Grób, tak Nerwy porasta konwenans -
      Zdrętwiałe serce nie wie - czy to w nim te ćwieki
      Naprawdę tkwiły? kiedy - Wczoraj? czy przed Wiekiem?
      • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 25.01.03, 02:02
        [...]
        jeśli zechcesz pozostać
        nie zapomnij o uśmiechu
        wolno ci nie pamiętać daty moich urodzin
        ani miejsca naszego pierwszego pocałunku
        ani powodu naszej pierwszej sprzeczki
        jeśli jednak chcesz zostać
        nie czyń tego z westchnieniem
        ale z uśmiechem

        zostań
    • Gość: pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.biuro.kom / 10.101.6.* 25.01.03, 03:48
      home, home again
      i like to be here when i can
      and when i come home cold and tired
      it's good to warm my bones beside the fire

      far away, across the field
      the tolling of the iron bell
      calls the faithful to their knees
      to hear the softly spoken magic spells
      • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: 80.48.114.* 25.01.03, 12:44

        Ich habe gehört, ihr wollt nichts lernen.
        Daraus entnehme ich: ihr seid Millionäre.
        Eure Zukunft ist gesichert – sie liegt
        Vor euch im Licht. Eure Eltern
        Haben dafür gesorgt, dass eure Füße
        An keinen Stein stoßen. Da musst du
        Nichts lernen. So wie du bist
        Kannst du bleiben.

        Sollte es dann noch Schwierigkeiten geben, da doch die Zeiten
        Wie ich gehört habe, unsicher sind
        Hast du deine Führer, die dir genau sagen
        Was du zu machen hast, damit es euch gut geht.
        Sie haben nachgelesen bei denen
        Welche die Wahrheiten wissen
        Die für alle Zeiten Gültigkeit haben
        Und die Rezepte, die immer helfen.

        Wo so viele für dich sind
        Brauchst du keinen Finger zu rühren.
        Freilich, wenn es anders wäre
        Müsstest du lernen.

        Bertolt Brecht
        „Ich habe gehört, ihr wollt nichts lernen“
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: 80.48.114.* 26.01.03, 00:38
      JAK KROPLA, KTÓRA RZEŹBI RÓŻĘ

      Takie dziś oczy mam niebieskie,
      jakby po walcu, lub po chmurze,
      taką mam w sercu kruchą łezkę
      jak kropla, która rzeźbi różę...
      Nie widać na mych smutnych włosach
      śladów twej dłoni niecierpliwej,
      nie słychać żalu w śpiewce kosa
      i dobry Pan Bóg się nie dziwi.

      Ach, nie mnie jednej,
      ach, nie mnie jednej
      to się zdarzyło - co się zdarzyło,
      ach, czemuż tylko w rozmowie sennej
      nie pamiętałam słowa: "Miłość"?

      Spoglądam w nieba abecadło,
      wstyd zostawiłam na posłaniu,
      czemuż nie przeszły mi przez gardło
      te proste słowa o kochaniu?
      Nie wprowadzajcie się z rzeczami
      między wieczorem a wieczorem,
      jeśli te słowa o kochaniu
      nie przyjdą na myśl w samą porę.

      Ach, nie mnie jednej,
      ach, nie mnie jednej
      to się zdarzyło - co się zdarzyło,
      ach, czemuż tylko w rozmowie sennej
      nie pamiętałam słowa: "Miłość"?

      [A. Osiecka]
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: 80.48.114.* 26.01.03, 00:59
      Gdzie się wszyscy podziali?



      JEDNYM SZEPTEM

      Jednym szeptem jednym gestem
      Jednym drgnieniem powiek zmieniasz
      Zawstydzenie kiedy jesteś
      W zamyślenie gdy cię nie ma

      Mam tyle słów jest ich siła
      Życzeń i pragnień jak w kolędzie
      Gdzie się podziały kiedy byłaś
      Czy się odnajdą gdy znów będziesz

      Jednym szeptem jednym gestem
      Jednym drgnieniem powiek zmieniasz...

      Mirosław Czyżykiewicz

      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 26.01.03, 10:25
        T. Roethke: "budzę się"


        Budzę się w sen, a budzę się nieśpiesznie.
        Los swój wyczuwam w tym, co mi niestraszne.
        Dokąd iść, dowiem się idąc - nie wcześniej.

        Myślimy czując. Co wiemy, to pierzchnie.
        Taniec istnienia wiruje mi w czaszce.
        Budzę się w sen, a budzę się nieśpiesznie.

        Ci wszyscy, bliscy - którym z nich ty jesteś?
        Boże, świeć nad tym Gruntem! Po nim zacznę
        Iść; dokąd, dowiem się idąc - nie wcześniej.

        Blask Drzew: kto powie, jak? Jak na powierzchnię
        Znajduje drogę robak przez niejasne
        Tunele? Budzę się w sen, lecz nieśpiesznie.

        Natura ma nam coś wyrządzić jeszcze;
        Żywe powietrze uznaj więc za własne,
        Idź, śliczna; dokąd? Nie dowiesz się wcześniej.

        Ten dygot trzyma mnie w ryzach. Wiem wreszcie.
        Co się oddala, jest tuż. I jest zawsze.
        Budzę się w sen, a budzę się nieśpiesznie.
        Dokąd iść, dowiem się idąc - nie wcześniej


        [przełożył s.baranczak]
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.03, 10:51
      Beginning to see the light
      (Reed)
      Well I'm beginning to see the light.
      Well I'm beginning to see the light.
      Some people work very hard,
      but still they never get it right.
      Well I'm beginning to see the light.
      Well I'm beginning to see the light.
      Now I'm beginning to see the light.

      Wine in the morning
      and some breakfast at night.
      Well I'm beginning to see the light.
      Here we go again
      playing the fool again.
      Here we go again
      acting hard again.
      Well I'm beginning to see the light.
      Well I'm beginning to see the light.
      Now I'm beginning to see the light.

      (...)I met myself in a dream
      and I just wanna tell you everything was alright
      I'm beginning to see the light.
      Here comes two of you,
      which one will you chose?
      One is black, one is blue.
      Don't look just what to do.
      Well I'm beginning to see the light.
      Well I'm beginning to see the light.
      Now I'm beginning to see the light.

      Well I'm beginning to see the light.
      Well I'm beginning to see the light.
      Some people work very hard
      But still they never get it right
      Well I'm beginning to see the light.
      There are problems in these times
      but none of them are mine
      Baby, I'm beginning to see the light.
      Here we go again,
      I thought that you were my friend.
      Here we go again,
      I thought that you were my friend.
      How does it feel to be loved?
      How does it feel to be loved?

    • Gość: Kociątko szkoda że dźwięków nie można wstawić ;P IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.03, 12:56
      I'm a Believer

      By Neil Diamond

      I thought love was only true in fairy tales
      Meant for someone else but not for me.
      Love was out to get me
      That's the way it seemed.
      Disappointment haunted all my dreams.

      Then I saw her face, now I'm a believer
      Not a trace of doubt in my mind.
      I'm in love, I'm a believer!
      I couldn't leave her if I tried.

      I thought love was more or less a given thing,
      Seems the more I gave the less I got.
      What's the use in tryin'?
      All you get is pain.
      When I needed sunshine I got rain.

      Then I saw her face, now I'm a believer
      Not a trace of doubt in my mind.
      I'm in love, I'm a believer!
      I couldn't leave her if I tried.
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: 80.48.114.* 26.01.03, 13:43

      If you wait for me then I'll come for you
      Although I've traveled far
      I always hold a place for you in my heart
      If you think of me, If you miss me once in awhile
      Then I'll return to you
      I'll return and fill that space in your heart
      Remembering
      Your touch
      Your kiss
      Your warm embrace
      I'll find my way back to you
      If you'll be waiting
      If you dream of me like I dream of you
      In a place that's warm and dark
      In a place where I can feel the beating of your heart

      Remembering
      Your touch
      Your kiss
      Your warm embrace
      I'll find my way back to you
      If you'll be waiting
      I've longed for you and I have desired
      To see your face your smile
      To be with you wherever you are

      Remembering
      Your touch
      Your kiss
      Your warm embrace
      I'll find my way back to you
      If you'll be waiting
      I've longed for you and I have desired
      To see your face, your smile
      To be with you wherever you are

      Remembering
      Your touch
      Your kiss
      Your warm embrace
      I'll find my way back to you
      Please say you'll be waiting

      Together again
      It would feel so good to be
      In your arms
      Where all my journeys end
      If you can make a promise If it's one that you can keep, I vow to come for you
      If you wait for me and say you'll hold
      A place for me in your heart.
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.03, 23:13
      Patti Smith
      Because The Night

      take me now baby here as I am
      pull me close, try and understand
      desire is hunger is the fire I breathe
      love is a banquet on which we feed

      come on now try and understand
      the way I feel when I'm in your hands
      take my hand come undercover
      they can't hurt you now,
      can't hurt you now, can't hurt you now
      because the night belongs to lovers
      because the night belongs to lust
      because the night belongs to lovers
      because the night belongs to us

      have I doubt when I'm alone
      love is a ring, the telephone
      love is an angel disguised as lust
      here in our bed until the morning comes
      come on now try and understand
      the way I feel under your command
      take my hand as the sun descends
      they can't touch you now,
      can't touch you now, can't touch you now
      because the night belongs to lovers ...

      with love we sleep
      with doubt the vicious circle
      turn and burns
      without you I cannot live
      forgive, the yearning burning
      I believe it's time, too real to feel
      so touch me now, touch me now, touch me now
      because the night belongs to lovers ...

      because tonight there are two lovers
      if we believe in the night we trust
      because tonight there are two lovers ...
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 26.01.03, 23:34
        Julia Hartwig
        >>Mijanie się<<

        Tryska krew z łamanego chleba i gwiazda
        razi jak błyskawica
        Wierz temu co mówię nocą nie słuchaj
        co mówię za dnia
        Poprzez te liście czarne widzę cię
        tak niewyraźnie
        słońce dni wygaszonych
        Mów do mnie mów do mnie mów do mnie.
        • Gość: marsha znów spektakle Ad Spectatores !!!!! IP: 62.233.178.* 27.01.03, 00:56
          zapraszam serdecznie na spektakle grupy teatralnej Ad Spectatores- do nowej
          siedziby: na SCENĘ NA GŁÓWNYM!!! [Dworzec Gł. PKP-na lewo od wejścia głównego]


          repertuar:

          KOBRA 1,2 LUTEGO; 9 MARCA, GODZ. 20.00
          OPOWIEŚCI KOLEJOWE 7,8,9,15,16 LUTEGO; GODZ. 20.00
          SEX,PROCHY I ROCK AND ROLL - [PREMIERA!!! ] 21,22,23 LUTEGO
          26,27,28 LUTEGO godz. 20.00
          1,2,6,7,8 MARCA

          bilety: ulgowe 15zł, normalne 20 zł [do nabycia w biurze podróży "EXTUR" lub
          bezpośrednio przed spektaklem ]
          uwaga: -w niedzielę, przy okazaniu biletu PKP zakupionego owego [niedzielnego]
          dnia,bilet na spektakl w cenie promocyjnej 12 zł !!!
          • wilk_stepowy Re: znów spektakle Ad Spectatores !!!!! 27.01.03, 03:45
            To ja dołożę:
            "Norway.today" NA ŚWIEBODZKIM reż. Andrzej Majczak
            Spektakl Teatru Polskiego przygotowany w ramach Studia Młodej Reżyserii.
            Autorem sztuki jest Igor Bauersima, Szwajcar pracujący w Duesseldorfie.
            Historię Julii i Augusta oparł na prawdziwym wydarzeniu, opisywanym w prasie:
            dwójka młodych Norwegów poznała się przez internet i zaplanowała wspólne
            samobójstwo.
            mis
            pt., sob., niedz.(24-26 stycznia) - 19, bilety 25 zł, ulg. 17 zł

            + wiersz

            Samobójstwo, samobójstwo.
            Samobójstwo, samobójstwo.
            Samobójstwo, samobójstwo.
            Sam bój...
            Z twą...
            • Gość: hyhy Re: znów spektakle Ad Spectatores !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.03, 09:14
              wilk_stepowy napisała:

              > (...)

              mial byc komentarz, ale....
              skoro "napisala", dlaczego wydawalo mi sie, ze wilk to mezczyzna?
              komputerowy swiat, ech...
              • wilk_stepowy Re: znów spektakle Ad Spectatores !!!!! 27.01.03, 22:51
                Wilk to zły duch, może być w każdym, w kobiecie, w mężczyźnie, to nie ma
                znaczenia. A sztuka ciekawa - nie tylko dla obłąkanych.

                ---
                Mieszkam w wysokiej wieży, otoczonej fosą,
                Mam parasol, który chroni mnie przed nocą,
                Oddycham głęboko, stawiam piedestały.
                Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

                Stawiam świat na głowie, do góry nogami,
                Na odwrót i wspak bawię się słowami,
                Na białym czarnym kreślę jakieś plany.
                Jutro będę duży dzisiaj jestem mały.

                Mieszkam w wysokiej wieży ona mnie obroni,
                Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic.
                Palą się na stosie moje ideały,
                Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały.
                • Gość: Tirsa norway.today IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.03, 22:57
                  byłam... widziałam...
                  długie i nudne... i kompletnie nieprzekonujące...

                  ale ja dyletant teatralny, mogę się nie znać...
                • Gość: hyhy Re: znów spektakle Ad Spectatores !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.03, 00:00
                  Some say I've got devil
                  Some say I got angel
                  But I'm just this girl in trouble
                  I don't think I'm in danger
                  No I'm not in danger
                  No, I know I'm not in danger

                  ----------------------------


                  I murmured a vow of silence and now
                  I don't even hear when I think aloud
                  Extinguished by the light I turn on the night
                  Wear its darkness with an empty smile

                  I'm creeping back to life
                  My nervous system all awry
                  I'm wearing the inside out

                  Look at him now
                  He's paler somehow
                  But he's coming around
                  He's starting to choke
                  It's been so long since he spoke
                  Well he can have the words right from my mouth

                  And with these words I can see
                  Clear through the clouds that covered me
                  Just give it time then speak my name
                  Now we can hear ourselves again

                  I'm holding out
                  For the day
                  When all the coulds
                  Have blown away
                  I'm
    • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 11:00
      "Always look on the bright Side of Life" from "Monty Python's Life of Brian"

      Some things in life are bad they can really make you mad
      Other things just make you swear and curse
      When you've chewing an life's gristle
      Don't grumble give a whistle
      And this'll help things turn out for the best

      And always look on the bright side of life
      Always look on the light side of life

      If life seems jolly rotten there's something you've forgotten
      and that's to laugh and smile and dance and sing.
      When you've feeling in the dumps don't be silly chumps
      Just purse your lips and whistle - that's the thing

      And always look on the bright side of life
      Come on always look on the bright side of life

      For life is quite absurd and death's the final word
      you must always face the curtain with a bow
      Forget about your sin - give the audience a grin
      Enjoy it - it's your last chance anyhow.

      So always look on the bright side of death
      just before you draw your terminal breath

      Life's a pice if shit when you look at it
      Life's a laugh and death's a joke it's true
      You'll see it's all a show
      keep'em laughing as you go
      just remember that the last laugh is on you
      And always look on the bright side of life
      Always look on the right side of life
      (Come on guys, cheer up)
      Always look on the right side of life
      Always look on the right side of life ....
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 27.01.03, 11:33
        KRAFTWERK

        >>Computer Liebe<<


        Computer Liebe, Computer Liebe

        Ich bin allein, mal wieder ganz allein
        Stahr auf dem Fernsehschirm, stahr auf dem Fernsehschirm
        Auf Heute noch nichts zu tun, auf Heute noch nichts zu tun
        Ich brauch ein Rendez-vous, ich brauch ein Rendez-vous

        Ich wähl die Nummer, ich wähl die Nummer
        Rufe Bildschirmtext, rufe Bildschirmtext
        Auf Heute noch nichts zu tun, auf Heute noch nichts zu tun
        Ich brauch ein Rendez-vous, ich brauch ein Rendez-vous





        • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.03, 12:33
          Metronomic Underground

          crazy, sturdy, a torpedo
          crazy, brutal, a torpedo

          who knows does not speak,
          who speaks does not know,
          keep the mouth closed,
          rounding the sharpness
          untie the tangles,
          to be vacuous,
          to be infinite,
          leap into the void

    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.03, 15:59
      Tadeusz Boy-Żeleński

      A kiedy przyjdzie godzina rozstania,
      Popatrzmy sobie w oczy długo, długo
      I bez jednego słowa pożegnania
      Idźmy - ja w jedną stronę, a ty w drugą.

      Bo taka nam już pisana jest dola,
      Że nigdy dla nas jutro się nie ziści,
      Wiecznie nam w poprzek stanie tajna Wola,
      Co tkliwość mieni w podmuch nienawiści.

      Najmilsza moja! Leć, kedy cię niesie
      Twych piórek zwiewność i krwi młodej tętno;
      Leć, kedy życia pieśń wzdyma i gnie się
      w rytmów tanecznych melodie namiętną;

      Leć, kiedy Rozkosz wyciąga ramiona
      Po smutne serce człowieka tułacze,
      Co w jej śmiertelnym spaźmie drzy i kona,
      I wyje z bólu, i ze szcześcia płacze...

      Leć... ale pomnij: w pogody uśmiechu,
      W marzeń haszyszu i smutków żałobie,
      I w cnot dystynkcji, i w plugastwie grzechu
      To wiedz, najmilsza: ja jestem przy tobie.

      Oczyma na cię patrzę skupionemi,
      Jak na misterium ważne, groźne prawie,
      I co badz czynisz biedna Córo Ziemi,
      Ja, brat twój starszy, ja ci błogosławię...

      ...Gdy bedziesz cierpieć, ja ciebie pocieszę,
      A gdy się zbrukasz, wówczas wiedz, ty droga:
      Ja cię wysłucham i ja cię rozgrzeszę,
      Bo taką władzę mam daną od Boga.

      W twe dłonie wtulę twarz od tęsknot bladą,
      O twe kolana glowę oprę biedną,
      A ty mi daj bajaj, o Szeherezado,
      Twych cudnych nocy, ach, tysiąc i jedną...

      ... A kiedy przyjdzie godzina spotkania,
      Może w nas pamięć dawnych chwil poruszy
      I bez jednego słowa powitania
      Popatrzym sobie aż w samo dno duszy...
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 27.01.03, 22:11
        Kraftwerk / Die Roboter

        Wir laden unsere Batterie
        Jetzt sind wir voller Energie
        Wir sind die Roboter

        Ja tvoi sluga
        Ja tvoi Rabotnik

        Wir funktionieren automatik
        Jetzt wollen wir tanzen mechanik

        Wir sind die Roboter

        Wir sind auf Alles programmiert
        Und was du willst wird ausgeführt

        ----
        mam dziś jakiś taki niemiecki nastrój.. przepraszam za drastyczną
        antyromantyczność moich wpisów
        • Gość: zytas Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 22:55
          No właśnie, nijak mi przy takim wieczorze myśleć po niemiecku...
          Za oknem same wielkie kałuże i czarne smutne bezlistne dęby, przed chilą dość
          surrealistycznie tę czarą ciszę rozdarł biały duży pies, biegnący główną
          biskupińską ulicą. Czy to opłakiwanie nieodeszłej jeszcze przecież zimy, czy
          też forpoczty wiosennych kaprysów? We Wrocławiu, o tej porze (?!) roku wszystko
          się może zdarzyć/ Pozdrawiam samotne wilki stepowe i wszelkich innych
          nadwrażliwców.Wybaczcie watpliwą szlachetność stylu. W tej chwili akurat tak
          to widzę i czuję.. MK
          P.S. zaraz się "dodołuję" muzycznie. Co będzie lepsze? Ścieżka dźwiękowa
          z"Amelii" czy teksty Osieckiej w wykonaniu "RAz,dwa,trzy"? MK
          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 27.01.03, 23:49
            Po co się muzycznie przygnębiać? Ja puszczam teraz niezwykłą płytę Meredith
            Monk pt. Turtle Dreams i świat za oknem nie gra już żadnej roli - został
            wygaszony jak nudny program telewizyjny:

    • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXXII - 171 rocznica ... 27.01.03, 23:52
      "Contrariwise", continued Tweedledee, "if it was so, it might be; and if it were so, it would be; but as it isn't, it aint.
      That's logic".

      ....

      - Przeciwnie wprost - ciagnal Tweedledee - gdyby tak bylo, mogloby tak byc, a gdyby moglo tak byc, byloby tak; a
      poniewaz nie jest, nie jest. To logiczne"

      Lewis Carroll, O tym, co Alicja odkryla po drugiej stronie lustra (tlum. M. Slomczynski)

    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 28.01.03, 19:27
      ...
      a przecież czerwień
      powinno opisywać się
      szarością słońce deszczem
      maki w listopadzie
      usta nocą

      najplastyczniejszym
      opisem chleba
      jest opis głodu
      ...
      Brak głód
      nieobecność
      ciała
      jest opisem miłości
      ...
    • Gość: pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.wsi.edu.pl 28.01.03, 20:53
      gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila,
      splecione ręce gdzieś na plaży, oczu błysk,
      wysłany w biegu krótki list,
      stokrotka śniegu, dobra myśl,
      to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.

      uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
      i nie wybaczy nikt chłodu ust twych.

      deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach,
      kropelka żalu, której winien jesteś ty,
      nieprawda, że tak miało być,
      że warto w byle pustkę iść,
      to wciaż za mało, moje serce, żeby żyć.

      uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
      i nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów,
      uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
      i nie wybaczy nikt chłodu ust twych.

      odloty nagłe i wstydliwe, niezabawne,
      nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś,
      żałośnie chuda kwiatów kiść
      i nowa złuda, nowa nić,
      to wciaż za mało, moje serce, żeby żyć.

      uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
      i nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów,
      uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
      i nie wybaczy nikt chłodu ust twych.



      -
      Świetna jest ta płyta Raz Dwa Trzy z piosenkami Osieckiej. Polecam!
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.03, 22:06
      Na zakręcie
      słowa: Agnieszka Osiecka, muzyka: Przemysław Gintrowski

      Dobrze się pan czuje?
      To świetnie,
      właśnie widzę - jasny wzrok, równy krok
      jak z marszu.

      A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
      Moje prawo to jest pańskie lewo.
      Pan widzi: krzesło, ławkę, stół,
      a ja - rozdarte drzewo.
      Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
      Ode mnie widać niebo przekrzywione.
      Pan dzieli każdą zimę, każdy świt na pół.
      Pan kocha swoją żonę.

      Pora wracać, bo papieros zgaśnie.
      Niedługo, proszę pana, będzie rano.
      Żona czeka, pewnie wcale dziś nie zaśnie.
      A robotnicy wstaną.

      A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
      Migają światła rozmaitych możliwości.
      Pan mówi: basta, pauza, pat.
      I pan mi nie zazdrości.

      Lepiej chodźmy, bo papieros zgaśnie.
      Niedługo, pan to czuje, będzie rano.
      Ona czeka, wcale dziś nie zaśnie.
      A robotnicy wstaną.

      A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
      Choć gdybym chciała - bym się urządziła.
      Już widzę: pieska, bieska, stół.
      Wystarczy, żebym była miła.

      Pan był także, proszę pana, na zakręcie.
      Dziś pan dostrzega, proszę pana, te realia.
      I pan haruje, proszę pana, jak ten wół.
      A moje życie się kolebie niczym balia.

      Pora wracać, już śpiewają zięby.
      Niedługo, proszę pana, będzie rano.
      Iść do domu, przetrzeć oczy, umyć zęby.
      Nim robotnicy wstaną.
    • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 28.01.03, 23:00
      no to chyba zacznę cykl postów z tekstami Agnieszki Osieckiej, bo są dla mnie
      piękne, wzruszające , głębokie...WIELKIE
      oto kilka tekstów na dowód mych słów
      pozdrawiam

      "oczy tej małej"

      Posłuchaj pan, panie podróżny,
      co się zdarzyło na Próżnej:
      Żyła tam Jagna, dobra i czysta,
      i chodził do niej Jan kancelista,
      akurat to była niedziela,
      kręciła się karuzela.
      Zabrał tam Jagnę kochanek czuły
      i całkiem zmącił jej miły umysł.

      Oczy tej małej jak dwa błękity,
      myśli tej małej - białe zeszyty.
      A on był dla niej jak młody bóg,
      żebyż on jeszcze kochać mógł.

      A lato, jak bywa w Warszawie,
      młodym slużyło łaskawie.
      On ją zabierał nieraz na łódki,
      a ona jego leczyła smutki.
      Posłuchaj pan, panie wędrowny:
      nastał ten dzień niewymowny,
      odszedł bez słowa kochanek podły,
      na nic się zdały płacz jej i modły.

      Oczy tej małej jak dwa błękity,
      myśli tej małej - białe zeszyty.
      A on był dla niej jak młody bóg,
      żebyż on jeszcze kochać mógł.

      Pociągi odchodzą i statki,
      ona nie wróci do matki.
      Kto by uwierzył w całym Makowie,
      że dla niej światem był jeden człowiek.
      Przez niego więc siebie zabiła
      ta, co z miłości tańczyła.
      Bóg jej wybaczył czyny sercowe
      i lody podał jej malinowe.

      Oczy tej małej jak dwa błękity,
      myśli tej małej - białe zeszyty.
      A on był dla niej więcej niż Bóg,
      żebyż on jeszcze kochać mógł.

      Posłuchaj, niewierny kochanku,
      co nienawidzisz poranków:
      wróci jeszcze do ciebie ta trumna,
      gdzie leży twoja kochanka dumna.
      Bo taki, co kochać nie umie,
      przegra - choć wszystko rozumie.
      Bóg cię pokaże swą nieczułością
      za to, żeś gardził ludzką miłością.

      Oczy tej małej jak dwa błękity,
      myśli tej małej - białe zeszyty.
      A tyś był dla niej więcej niż Bóg,
      pokłoń się do jej martwych nóg.
    • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 28.01.03, 23:01
      "nie żałuję" sł.A.Osiecka

      Że nie dałaś mi mamo zielonookich snów.
      Nie, nie żałuję.
      Że nie znałam klejnotów ni koronkowych słów.
      Nie żałuję.
      Że nie mówiłaś mi, jak szczęście kraść spod lady,
      i nie uczyłaś mnie życiowej maskarady.
      Pieszczoty szarej tych umęczonych dni, nie żal mi,
      nie żal mi.

      Nie, nie żałuję.
      Przeciwnie, bardzo ci dziękuję, kochana,
      żeś mi odejść pozwoliła, po to, bym żyła tak jak żyłam.
      Że nie dałeś mi szczęścia, pierścionka ani psa.
      Nie żałuję.
      Że nie dzwonisz po nocach: kochanie, tak to ja.
      Nie żałuję.
      Że nie załatwisz mi posady sekretarki,
      i że nie noszę twojej szarej marynarki.
      Że patrzysz na mnie jak teatralny widz,
      to nic, to nic.

      Nie, nie żałuję.
      Przeciwnie, bardzo ci dziękuję, kochanie,
      za to, że jesteś królem karo,
      że jesteś zbrodnią mą i karą.

      Że w tym kraju przeżyłam tych parę trudnych lat.
      Nie żałuję.
      Że na koniec się dowiem: ot, tak się toczy świat.
      Nie żałuję.
      Że nie załatwią mi urlopu od pogardy,
      i że nie zwrócą mi uśmiechu jak kokardy.
      Pieszczoty szarej tych udręczonych dni,
      nie żal mi, nie żal mi.

      Nie, nie żałuję.
      Przeciwnie, bardzo ci dziękuję, mój kraju,
      za jakiś czwartek, jakiś piątek, jakiś wtorek,
      i za nadziei cały worek.
      Nie, nie żałuję.
      Przeciwnie, bardzo ci dziękuję,
      za to, że jesteś moim krajem,
      że jesteś piekłem mym i rajem.
      Nie żałuję.
      Nie żałuję.
      Nie żałuję.

      (2)

      Że nie dałeś mi dziecka, pierścionka, ani psa.
      Nie, nie żałuję.
      Że nie dzwonisz po nocach: kochanie, tak to ja.
      Nie, nie żałuję.

      Nie, ja nie żałuję.
      Przeciwnie, bardzo ci dziękuję, miły mój.

      Że w tym kraju przeżyłam te kilka podłych lat.
      Nie, nie żałuję.
      Że na koniec się dowiem: ot, tak się toczy świat.
      Nie, nie żałuję.

      Nie, ja nie żałuję.
      Przeciwnie, bardzo ci dziękuję, kraju mój.

      Że nie dałeś mi, Panie, zasypiać słodkim snem.
      Nie, nie żałuję.
      Że nie byłam przez chwilę szarotką ani lwem.
      Nie, nie żałuję.

      Nie, ja nie żałuję.
      Przeciwnie, bardzo ci dziękuję, Panie mój.
    • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 28.01.03, 23:08
      Grajmy Panu
      muzyka: Zygmunt Konieczny
      wykonanie: Anna Szałapak (1993)

      Ten specyficzny psalm jest najbardziej znaną kompozycją pochodzącą z
      przedstawienia "Sztukmistrz z Lublina" według I. B. Singera. "Dostałam wtedy
      propozycję z Wrocławia, żeby napisać piosenki do "Sztukmistrza z Lublina" i
      pomyślałam "teraz albo nigdy". Elżbieta Dębska, kierowniczka
      wrocławskiego "Współczesnego" dodawała mi otuchy. A muszę wyznać, że w ogóle
      paliłam się do tej pracy. "Sztukmistrz" fascynował mnie od dawna i w
      bezczelności swojej uważałam, że jego życie to jest moje życie, a jego zwady z
      Bogiem, to są moje zwady." Wydawało mi się, że jeżeli mam coś, jakiś muzyczny
      wątek wprząc w "Sztukmistrza", to muszę być łagodna, ciepła. I zaczęłam wiązać
      jakieś kokardki. Dopiero potem zrozumiałam, że Bóg, do którego zwracają się
      moje strofki, to jest Bóg mroczny, surowy, wymagający, i że nie mogę częstować
      Go jakimś ele-mele. I wszystko zaczęłam od nowa." [A. Osiecka: Rozmowy w
      tańcu]. Z wykonawczynią tej wielkiej pieśni Osiecka przyjaźniła się przez
      ostatnie lata. Często sama zapowiadała koncerty Anny Szałapak mówiąc: "Przed
      państwem nie-kobieta, nie-mężczyzna, tylko po prostu anioł...".

      Dzięki ci, Panie, za ten świat.
      Dzięki ci, Panie, za dzikich zwierząt śpiew.
      Za twoją sprawą kwitnie kwiat
      i rodzi się człowiek - pisklę i lew.

      Grajmy Panu na harfie.
      Grajmy Panu na cytrze.
      Chwalmy śpiewem i tańcem
      cuda te fantastyczne.

      Grajmy Panu w niebiosach.
      Grajmy Panu w dolinach.
      Z jego swiatłem we włosach
      każdy życie zaczyna.

      Ty, który chronisz biedne domki ślimaków
      i wielkie góry obu Ameryk.
      Ty, który śledzisz tajne drogi ptaków
      i krzyki nasze, jęki, szmery.
      Dzięki ci, że dałeś nam czas.
      Dzieki, że słuchasz i oglądasz nas.

      Grajmy Panu na harfie.
      Grajmy Panu na cytrze.
      Chwalmy śpiewem i tańcem
      cuda te fantastyczne.

      Grajmy Panu w niebiosach.
      Grajmy Panu w dolinach.
      Z jego światłem we włosach
      każdy życie zaczyna.
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 29.01.03, 00:51
      "(...)Ze względu na to, że w pracy domowej uczeń pozostawiony jest sam sobie,
      nauczyciel winien poświęcić wiele uwagi jej zadawaniu. Treść pracy domowej
      powinna być w sposób zrozumiały dla uczniów powiązana z treścią lekcji i
      dokładnie uczniom objaśniona. Muszą też uczniowie dokładnie rozumieć, w jaki
      sposób będą tę pracę wykonywać(...)"

      wyjęte z dzieła, które właśnie (po)tworzę.....
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.magma-net.pl 29.01.03, 01:20
        [malduję,że bywam,czytam,ale pracuję ostro i nie mam czasu na wyszukiwanie
        najpiękniejszych wierszy do wpisów. obiecuję poprawę] :)
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 29.01.03, 01:39
          Tknęły mnie właśnie wyrzuty sumienia, że zaniżam poziom owego szlachetnego
          podforum albo głupimi tekstami po niemiecku albo fragmentem wątpliwej jakości
          eseju o pracach domowych albo wierszami posła PSL.... przepraszam - i również
          obiecuję poprawę:


          Stanisław Korab-Brzozowski
          * * *

          Dusza ma, cierniem uwieńczona,
          Na białym krzyżu twego ciała
          Przybita pragnień mych gwoździami,
          Schyliwszy głowę, z wolna kona.

          Ja sam, jak Judasz Iskariota,
          Za twój namiętny pocałunek
          Na dreszcz wydałem ją konania...
          Ach, mnie przeraża ta Golgota!

          --
          hyhy... a teraz z wyżyn tych trącących myszką, patetycznych strof zstępuję i
          zanurzam się z powrotem w morze papieru, które zalało moje biurko. dobranoc

          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 29.01.03, 02:36
            Miron Białoszewski

            JA
            STRÓŻ
            LATARNIK
            NADAJĘ
            Z MRÓWKOWCA

            Nie zabłądźcie

            Bądźcie.

            Mijajcie, mijamy się,
            ale nie omińmy.

            Mińmy.

            My!
            Wy! co latacie
            i jesteście popychani!


            ----
            Czyżbym sam jeden czuwał? Czuję się dziś jak latarnik z noweli Sienkiewicza
            (choć szczerze mówiąc niezbyt dokładnie pamiętam o czym dzieło to traktuje)

    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 29.01.03, 02:59
      Jest już druga w nocy
      i usnęłaś ze mną po raz pierwszy
      Mogę zostać z Tobą do rana
      i słuchać gwizdu pociągów na moście
      ...
      Od dzisiaj jesteś Pieśnią nad Pieśniami
      i nie obudzą Cię córki jerozolimskie
      Jesteś śniada i wdzięczna
      i moja ręka jest pod Twoją głową
      Od dzisiaj jesteś Pasją nad Pasjami
      i Twój szczyt góruje nad górami świata
      Pokochałem Twoje szalone ręce
      które zostawiły mi krwawe pręgi na plecach
      Od dzisiaj jesteś Ziemią Obiecaną
      której oczy i usta rozmawiają ze mną
      Możesz wejść
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 29.01.03, 03:46
      Miron

      kropla klap
      kropla klap
      ______

      być
      to źle
      a nie?
      ______

      rozpuśćmy się

      nie będzie źle
      _____

      a jak ziemia zemdleje
      czarne słońce zapieje

      _____

      za musami
      pokusami
      przed wielu laty
      do dziś
      szyja boli od obrotów
      _____

      ja do okna
      trawa w wodzie
      woda w błysku
      błysk na mnie

      szum
      co? co?

      wszystko zgasło


      ----
      hm, pójdę już spać, co będę tak siedział...
    • Gość: el infierno Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 19:25
      mój wykładowca od strategii marketingowych pisze wiersze:

      oto 2 z nich wybrane w sposób losowy:

      Maciej Grzesiowski

      COŚ

      Coś nade mną funkcjonuje.
      Jakieś spojrzenie dotykające wewnętrznych mgieł.
      Jakieś babie lato jakby nieustannie spóźnione.
      Niewątpliwie dobrze nie wiedzieć ile spojrzeń
      przetyka słonecznikom pory dla pszczół.

      Ciągle dziękuję.
      Nie proszę.
      Gdy najdzie mnie Spojrzenie wraz z oddechem Tamtym
      w moich płucach.
      Przysiadam na klaksonie przed mocno
      strzelistą wieżą.
      Też zamykam oczy jak
      wypalone lato.
      Przez chwilę nie dzieje się nic. Chłód przystanku
      i płomyk wypalającej się świecy.
      W obcym kraju przez sekundę przemknienia
      odradzam się.
      I ciało i mgnienie oka,
      przez które dusza szuka Pełni.
      Nie przeszkadzałyby mi długie wieczory.
      Tylko coś, co nade mną funkcjonuje
      nie zna nocy,
      choć nocą jest ze mną.

      OBECNOŚĆ

      Rozbieramy ciało, bardziej duszę.
      Medytacja Marii Magdaleny.
      Bardziej duszy.
      Życie jak krótki słup.
      Lepiej z niego patrzeć na Ziemię,
      niż w otchłań Ojca. Lepiej gryźć pieniądze
      niż kamień puściejących meczetów.
      Lepiej gasić chciwość u psychiatrów niż
      w zapachu świerku i przebijającego słońca.

      ...........................................

      Błysk czyjegoś spojrzenia.
      O jakże na pustkowiu daje namiastkę Obecności.
      Nawet jeśli jest to spojrzenie nienawiści.



      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.media4.pl 29.01.03, 22:15
        Hyhy, całkiem niezłe ;)

        wyślij mi linkę do tej strony - chętnie przebadam głębiej twórczość Twojego
        speca od marketingu: zauważyłem, że ostatnio o wiele bardziej pociągają mnie
        wiersze tandetne i idiotyczne (jak choćby cytowane przeze mnie utwory posła
        PSL) niż te posiadające artystyczną wartość - szperam trochę w internecie w
        poszukiwaniu takich kwiatków i znajduję je :-), ale nie śmiem ich tu
        zamieszczać - w sąsiedztwie Poświatowskiej, Norwida czy Baczyńskiego...


        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: 62.233.178.* 30.01.03, 00:07

          >>wiatr rozsiewa życie, niszczy góry - Ty jednak nie masz tyle czasu<<


          ***********
          jestem chora. bardzo mi smutno,źle i w ogóle ... a-psik :(
          • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: 80.48.114.* 30.01.03, 00:17
            Gość portalu: marsha napisał(a):

            > jestem chora. bardzo mi smutno,źle i w ogóle ... a-psik :(

            Marsheńko, wracaj szybko do zdrowia. A w smutnym nastroju jestem i ja,
            niestety:(

            ____________

            PYTASZ CO W MOIM ŻYCIU
            Z WSZYSTKICH RZECZĄ GŁÓWNĄ

            Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
            Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.
            Jednej oczu się czarnych, drugiej - modrych boję.
            Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

            Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej,
            To one pędzą wicher międzyplanetarny,
            Ten wicher, co dął w ziemię, aż ludzkość wydała,
            Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.

            Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci,
            By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia -
            I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia.
            Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.

          • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXXII 30.01.03, 00:39
            ... tylko krupnik postawi cie na nogi :-)))
            bzzz serdeczne
            • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXII IP: *.magma-net.pl 30.01.03, 12:05
              krupnik powiadasz... :) -na razie zaczęłam kurację herbatą z rumem


              *********
              mam w sercu bałagan jak w cygańskim tobołku... ech...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka