Dodaj do ulubionych

Znowu Instytut Chemii !

IP: *.wroc.gazeta.pl 14.11.01, 16:11
Ewakuowano 300 osób, jest policja i straż pożarna.
Wiecie co się stało?
Obserwuj wątek
    • Gość: tk Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.chem.kuleuven.ac.be 14.11.01, 17:13
      Wyglada na to, ze powoli popadaja w paranoje...

      Gdzies znalezli nastepny kilogram dinadchloranu etylenodiaminy i urzadzili od
      nowa cyrk z ewakuacja. Poza tym z relacji wynika, ze beda to detonowac na
      miejscu, w malych porcjach.

    • Gość: STrup Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.chem.uni.wroc.pl 16.11.01, 08:25
      Po prostu znalezli dalsze porcje nadchloranu etylenodiaminy, przygotowane przez
      SP Michala Wilgockiego.
      Naprawde nikt tu u nas nie wie, po co on tyle tego narobil.
      I chyba sie nie dowiemy nigdy.
      A inna sprawa, ze caly ten cyrk z ewakuacja i odpalaniem opodal przez saperow
      byl zrobiony tak, jakby ktos chcial zrobic widowisko dla mediow. Kupa policji,
      strazakow, facetow z komorkami, reporterzy, kamerzysci... A rownie dobrze mozna
      by bylo to zrobic spokojnie, wieczorem, po skonczeniu zajec i pracy ludzi.
      Bez przesady, ok?
      Dla nieswiadomych: rzadko sie zdarza, zeby ktos u nas , na chemii, ropbil cos
      niebezpiecznego w niebezpieczny sposob. Jesli substancja jest wybuchowa (lub
      podejrzewamy ja o to), pracuje sie z nia w specjalny sposob, stosujac malenkie
      porcje. Podobnie uwazamy, gdy cos jest trujace lub szkodliwe. Dlaczego SP
      Michal Wilgocki nie przestrzegal tych elementarnych regul - nikt nie wie.
      A byl profesorem, wiec wlasciwie nie mozna mowic o jakimkolwiek dozorze nad
      nim. Byl Samodzielnym Pracownikiem naukowym, a to znaczy, ze sam odpowiadal za
      to, co robil.
      I tyle sensacji.
      Bez obaw, chemia nie wysadzi Wroclawia w powietrze!
      • Gość: wędzonka Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 156.24.231.* 04.12.01, 00:53
        Gość portalu: STrup napisał(a):

        > Po prostu znalezli dalsze porcje nadchloranu etylenodiaminy, przygotowane przez
        >
        > SP Michala Wilgockiego.
        > Naprawde nikt tu u nas nie wie, po co on tyle tego narobil.
        > I chyba sie nie dowiemy nigdy.
        > A inna sprawa, ze caly ten cyrk z ewakuacja i odpalaniem opodal przez saperow
        > byl zrobiony tak, jakby ktos chcial zrobic widowisko dla mediow. Kupa policji,
        > strazakow, facetow z komorkami, reporterzy, kamerzysci... A rownie dobrze mozna
        > by bylo to zrobic spokojnie, wieczorem, po skonczeniu zajec i pracy ludzi.
        > Bez przesady, ok?
        > Dla nieswiadomych: rzadko sie zdarza, zeby ktos u nas , na chemii, ropbil cos
        > niebezpiecznego w niebezpieczny sposob. Jesli substancja jest wybuchowa (lub
        > podejrzewamy ja o to), pracuje sie z nia w specjalny sposob, stosujac malenkie
        > porcje. Podobnie uwazamy, gdy cos jest trujace lub szkodliwe. Dlaczego SP
        > Michal Wilgocki nie przestrzegal tych elementarnych regul - nikt nie wie.
        > A byl profesorem, wiec wlasciwie nie mozna mowic o jakimkolwiek dozorze nad
        > nim. Byl Samodzielnym Pracownikiem naukowym, a to znaczy, ze sam odpowiadal za
        > to, co robil.
        > I tyle sensacji.
        > Bez obaw, chemia nie wysadzi Wroclawia w powietrze!


        STrup, znales tego goscia lepiej wiec moze i nie masz zadnych watpliwosci, ale
        przyznasz ze dla takiego pierwszego lepszego "mnie" to wyglada podejrzanie. Tym
        bardziej po Twoim poscie! Bo jesli facet inteligentny, a narobil niebezpiecznego
        materialu wybuchowego tyle ze do doswiadczen wystarczyloby kilku pokoleniom, to
        znaczy ze potrzebowal tego do innych celow! A chyba dzialki nie chcial przeorac
        dynamitem? (choc po dzialkowcach we Wrocku wszystkiego nauczylem sie spodziewac)

        Sam powiedz, czy nie nasuwa Ci sie mysl o np. owocnej wspolpracy nienajlepiej
        oplacanego pracownika nauki z pruszkowskim przemyslem samochodowym?

        Pozdrawiam!
        • Gość: lissek Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.mw.mediaone.net 04.12.01, 04:29
          Submitted to Labsafety-L list on November 1, 2001 by Andrew Zlotorzynski

          On Tuesday evening, October 30 the University of Wroclaw, a chemistry professor
          died after explosion in his laboratory. Explosion completely destroyed his and
          two adjacent labs. Nobody else was present in the laboratories at that time.
          The chemistry building remains evacuated and local hazmat team is cleaning the
          wrecked laboratories. So far there is no information what caused an explosion.
          Firefighters mentioned possibility of ethylenediamine vapours as a detonation
          trigger.

          Prof. Michal Wilgocki was 54 years old and worked for the last 30 years fields
          of synthesis, structure and reactivity of transition metal compounds;
          homogeneous metal complex catalysis; rhodium chemistry related to catalytic
          hydroformylation of olefins; tungsten and rhenium chemistry related to olefin
          metathesis; metal oxo complexes (molybdenum and rhenium), their structure and
          reactivity related to olefin metathesis and epoxidation; photo- and
          electrocatalysis of organometallic systems; low temperature electrochemistry
          and spectroelectrochemistry of organometallic systems; activation of small
          molecules (H2, O2, CO, CO2, SO2) via organometallic complexes
        • Gość: STrup Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.12.01, 09:03
          Gość portalu: wędzonka napisał(a):

          > STrup, znales tego goscia lepiej wiec moze i nie masz zadnych watpliwosci, ale
          > przyznasz ze dla takiego pierwszego lepszego "mnie" to wyglada podejrzanie. Tym
          >
          > bardziej po Twoim poscie! Bo jesli facet inteligentny, a narobil niebezpieczneg
          > o
          > materialu wybuchowego tyle ze do doswiadczen wystarczyloby kilku pokoleniom, to
          >
          > znaczy ze potrzebowal tego do innych celow! A chyba dzialki nie chcial przeorac
          >
          > dynamitem? (choc po dzialkowcach we Wrocku wszystkiego nauczylem sie spodziewac
          > )
          >
          > Sam powiedz, czy nie nasuwa Ci sie mysl o np. owocnej wspolpracy nienajlepiej
          > oplacanego pracownika nauki z pruszkowskim przemyslem samochodowym?
          >
          > Pozdrawiam!


          Wedzonko drogi!
          Jesli chodzi o pierwsze pytanie - nie wiem.
          A co do ewent. wykorzystania nadchloranu dietyloaminy jako srodka wybuchowego
          przez mafie lub dzialkowcow... Hmmm, no coz... To pomysl dosc durnowaty.
          Material wybuchowy nie moze byc niebezpieczny (choc to moze brzmi dziwnie). Musi
          byc przewidywalny. Takim np. trotylem (trinitrotoluen) mozna palic w piecu! I o
          to wlasnie chodzi.
          Zwiazek, ktory wybucha od potrzasniecia NIE NADAJE SIE na uzytkowy material
          wybuchowy. Nawet mafiosi by sie na to nie skusili, a juz dzialkowcy na pewno nie.
          Boje sie, ze odpowiedz na zagadke 'Po co tyle tego bylo?' zabral Michla Wilgocki
          ze soba do grobu...
          • Gość: wędzonka Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 156.24.231.* 04.12.01, 12:06
            Gość portalu: STrup napisał(a):
            >
            > Wedzonko drogi!
            > Jesli chodzi o pierwsze pytanie - nie wiem.
            > A co do ewent. wykorzystania nadchloranu dietyloaminy jako srodka wybuchowego
            > przez mafie lub dzialkowcow... Hmmm, no coz... To pomysl dosc durnowaty.
            > Material wybuchowy nie moze byc niebezpieczny (choc to moze brzmi dziwnie). Musi
            > byc przewidywalny. Takim np. trotylem (trinitrotoluen) mozna palic w piecu! I o
            > to wlasnie chodzi.
            > Zwiazek, ktory wybucha od potrzasniecia NIE NADAJE SIE na uzytkowy material
            > wybuchowy. Nawet mafiosi by sie na to nie skusili, a juz dzialkowcy na pewno
            > nie.

            Poprawka: dzialkowcy na pewno tak! :)

            To jest dosc istotna informacja ktorej zabraklo: ze na pewno nie jest to dobry
            polprodukt do produkcji bomb. Jako laik jestem skazany na wyciaganie wnioskow z
            faktu ze efekt daje podobny, tym bardziej ze taki dynamit, zanim stanie sie
            bezpieczny, jest chyba tworzony z rownie "rogatych" substancji?

            • Gość: BreslY Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 143.117.44.* 04.12.01, 12:28

              >
              > Poprawka: dzialkowcy na pewno tak! :)

              To by moglo miec pozytywne skutki :_))

              >
              > To jest dosc istotna informacja ktorej zabraklo: ze na pewno nie jest to dobry
              > polprodukt do produkcji bomb. Jako laik jestem skazany na wyciaganie wnioskow z
              >
              > faktu ze efekt daje podobny, tym bardziej ze taki dynamit, zanim stanie sie
              > bezpieczny, jest chyba tworzony z rownie "rogatych" substancji?

              I owszem, owszem. Caly geniusz Fredka Nobla polegal na "ubezpiecznieniu"
              nitrogliceryny. Jest taka ksiazka , w trzech tomach, Tadeusz
              Urbanski, "Technologia materialow wybuchowych". Stara mocno, ale z pieknymi
              ilustracjami, jak np. nitroglicerynka plynie sobie po fabryce dynamitu
              drewnianymi korytkami. Autor, profesor Politechniki Warszawskiej, w czasie wojny
              pracowal w Anglii w miejscu o wdziecznej nazwie Arsenal. Byc moze za sto lat
              Angole odtajnia akta i dowiemy sie o wplywie mysli naszego rodaka na zabudowe
              Hamburga w latach 40'.

              >

        • Gość: tk Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.chem.kuleuven.ac.be 04.12.01, 09:34
          Gość portalu: wędzonka napisał(a):


          > STrup, znales tego goscia lepiej wiec moze i nie masz zadnych watpliwosci, ale
          > przyznasz ze dla takiego pierwszego lepszego "mnie" to wyglada podejrzanie. Tym
          >
          > bardziej po Twoim poscie! Bo jesli facet inteligentny, a narobil niebezpieczneg
          > o
          > materialu wybuchowego tyle ze do doswiadczen wystarczyloby kilku pokoleniom, to
          > znaczy ze potrzebowal tego do innych celow! A chyba dzialki nie chcial przeorac
          > dynamitem? (choc po dzialkowcach we Wrocku wszystkiego nauczylem sie spodziewac
          > )
          >
          > Sam powiedz, czy nie nasuwa Ci sie mysl o np. owocnej wspolpracy nienajlepiej
          > oplacanego pracownika nauki z pruszkowskim przemyslem samochodowym?

          I tak ciemny lud (przepraszam bardzo za okreslenie, ale tak mi sie nasunelo...),
          nieco podpuszczony przez dziennikarzy bedzie "wiedzial swoje". Czasami niestety
          trzeba zsyntezowac duzo, zeby miec na czym pracowac. Wyglada na to, ze sp. MW
          chcial otzymac jakis kompleks w duzych ilosciach, a moze niewodny elektrolit (a
          tego mogl potrzebowac juz sporo). Poza tym byl elektrochemikiem, a nie
          syntetykiem, wiec moze zawiodlo go wyczucie. Po jakims czasie czlowiek traci
          nieco instynktu samozachowawczego - rutyna...

          A tak poza tym, nadchlorany amin nie nadaja sie kompletnie jako materialy
          wybuchowe. Sa cholernie niestabilne (jak widac!), powoduja korozje i sa niezwykle
          higroskopijne, znacznie bardziej niz amonity.

          NB sam od czasu do czasu otrzymuje sarin i jemu podobne substancje, ktore sa
          produktem ubocznym moich reakcji!
          • Gość: wędzonka Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 156.24.231.* 04.12.01, 12:36
            Gość portalu: tk napisał(a):

            > I tak ciemny lud (przepraszam bardzo za okreslenie, ale tak mi sie nasunelo...),
            > nieco podpuszczony przez dziennikarzy bedzie "wiedzial swoje". Czasami niestety
            > trzeba zsyntezowac duzo, zeby miec na czym pracowac. Wyglada na to, ze sp. MW
            > chcial otzymac jakis kompleks w duzych ilosciach, a moze niewodny elektrolit (a
            > tego mogl potrzebowac juz sporo). Poza tym byl elektrochemikiem, a nie
            > syntetykiem, wiec moze zawiodlo go wyczucie. Po jakims czasie czlowiek traci
            > nieco instynktu samozachowawczego - rutyna...
            >
            > A tak poza tym, nadchlorany amin nie nadaja sie kompletnie jako materialy
            > wybuchowe. Sa cholernie niestabilne (jak widac!), powoduja korozje i sa niezwyk
            > le higroskopijne, znacznie bardziej niz amonity.
            >
            > NB sam od czasu do czasu otrzymuje sarin i jemu podobne substancje, ktore sa
            > produktem ubocznym moich reakcji!


            Z ciemnym ludem wcale sie nie mylisz, ale przyznasz chyba ze niekontrolowane
            wybuchy w okolicy to jedna z rzadkich sytuacji gdy czlowiek czuje nagla potrzebe
            wyrobienia sobie zdania w sprawach o ktorych ma nikle pojecie. W takich warunkach
            wnioski moga nawet przeczyc rzeczywistosci! Wykazanie roznicy miedzy
            nadchloranami amin a amonitami nadal nie poprawiloby mi humoru, ale jesli jako
            fachowiec powiadasz ze z tej maki bomby na pewno nie bedzie, to juz inna sprawa!
            Wielkie Ci za to dzieki, bo gazety mnie co do tego nie przekonywaly :)

            Pozdrawiam!

            P.S.
            Moglbys rozwinac pewna ciekawa uwage: co potem robisz z tym sarinem? :)
            • Gość: Janek Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.01, 22:53
              Zainteresowanie Wędzonki materiałami wybuchowymi i gazami bojowymi niepokój we
              mnie drobny wywołało. Co się za tym kryje?
              • Gość: wędzonka Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 156.24.231.* 04.12.01, 23:01
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Zainteresowanie Wędzonki materiałami wybuchowymi i gazami bojowymi niepokój we
                > mnie drobny wywołało. Co się za tym kryje?

                Czyzbym nieswiadomie zaczal deptac Ci po pietach, Janek? :)
                • Gość: Janek Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.01, 23:09
                  Tak źle to jeszcze nie jest. Ale dla ostrożności dwa razy dzisiaj na kolana
                  padałem przed samochodem ładunku poszukując. Z Ratuszem zadrzeć, źle skończyć
                  można.
                  • Gość: wędzonka Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 156.24.231.* 05.12.01, 00:05
                    Gość portalu: Janek napisał(a):

                    > Tak źle to jeszcze nie jest. Ale dla ostrożności dwa razy dzisiaj na kolana
                    > padałem przed samochodem ładunku poszukując. Z Ratuszem zadrzeć, źle skończyć
                    > można.

                    Jesli masz cos na sumieniu to po prostu zglos sie do wymiaru sprawiedliwosci, za
                    taki gest moze zlagodza Ci wyrok :)

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: Janek Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.01, 00:15
                      Wędzonka. Do rzeczy przystąpmy. Po co Ci gaz bojowy i to jeszcze bezbarwny
                      koloru ciemnowiśniowego. Dym nie wystarczy? Ponawiam także prośbę GnOma, żeby
                      nie cytować cytowanych cytatów, bo trzy cytrzystki wyjdą. Dobrej nocy życzę.
                      • Gość: MKK Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 00:34
                        Widzę, że koledzy się brzydko bawią, a znając kozacką ich naturę, śmiem
                        przypuszczać, że może coś niebezpiecznego z tego wyniknąć.
                        <))

                        Jeśli już o chemii mowa, to sądzę, że "zdrowiej" poczytać sobie o tzw. "E" -
                        dodatkach do żywności (a nie proszku do prania szanowny wędzonko!).

                        www.chemia.px.pl/roznosci/zywnosc_dodatki.html

                        smacznego.
                        Gosia
                      • Gość: wędzonka Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 156.24.231.* 05.12.01, 01:05
                        Gość portalu: Janek napisał(a):

                        > Wędzonka. Do rzeczy przystąpmy. Po co Ci gaz bojowy i to jeszcze bezbarwny
                        > koloru ciemnowiśniowego. Dym nie wystarczy? Ponawiam także prośbę GnOma, żeby
                        > nie cytować cytowanych cytatów, bo trzy cytrzystki wyjdą. Dobrej nocy życzę.

                        Janek, do jakiej rzeczy chcesz przystepowac? :)
                        Boisz sie wybuchu auta, obawiasz sie wymiaru sprawiedliwosci, potem wciskasz mi
                        jakis gaz bojowy, swiece dymne czy co tam jeszcze, zadasz dyskrecji...

                        Janek, nie chce wiedziec w co wdepnales, ale moze jeszcze moglbys zostac
                        swiadkiem koronnym? Zawsze to skore bys uratowal, a swoich to pewnie i tak nie
                        raz wsypales...

                        Pozdrawiam, oj pozdrawiam biedaku!
                        • Gość: Janek Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.01, 01:38
                          Wędzonko. Nie wciskaj kitu i nie odwracaj kota ogonem. Kto chciał na mokro
                          działkowców załatwić, kto o sarin się dowiadywał. Poczytaj swoje wątki.
                          Rozumiem, że masz z tym kłopot bo ich nikt nie cytuje. Ale na pocieszenie serca
                          na dobranoc z "Katolika" z 1899r. wierszyk Ci zadedykuję.


                          "Wędzonko! Ty jesteś jak to chłopię z baśni,
                          Najmłodsze chłopię, najbiedniejsze w wiosce,
                          Oblane łzami, wychowane w trosce,
                          Lecz z łaski Bożej wyrosłe najkraśniej.
                          Ty z jasną twarzą i piersią szeroką,
                          O Beniaminie pomiędzy narodem....

                          Kończę bo nie wiem co ten wtręt o Beniaminie znaczy. Jutro sprawdzę i dokończę.
                          Pozdrawiam.:)))
                          • Gość: wędzonka Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: 156.24.231.* 05.12.01, 02:10
                            Gość portalu: Janek napisał(a):

                            > Wędzonko. Nie wciskaj kitu i nie odwracaj kota ogonem. Kto chciał na mokro
                            > działkowców załatwić, kto o sarin się dowiadywał. Poczytaj swoje wątki.
                            > Rozumiem, że masz z tym kłopot bo ich nikt nie cytuje.

                            Janek, co zrobie ze Twoje posty akurat ukladaja sie w logiczna calosc? :)
                            Mnie nie cytujesz bo ta obiecujaca historyjka z miejsca by Ci sie sypla! :)



                            > Ale na pocieszenie serca
                            > na dobranoc z "Katolika" z 1899r. wierszyk Ci zadedykuję.
                            >
                            >
                            > "Wędzonko! Ty jesteś jak to chłopię z baśni,
                            > Najmłodsze chłopię, najbiedniejsze w wiosce,
                            > Oblane łzami, wychowane w trosce,
                            > Lecz z łaski Bożej wyrosłe najkraśniej.
                            > Ty z jasną twarzą i piersią szeroką,
                            > O Beniaminie pomiędzy narodem....
                            >
                            > Kończę bo nie wiem co ten wtręt o Beniaminie znaczy. Jutro sprawdzę i dokończę.
                            >
                            > Pozdrawiam.:)))


                            Szkoda ze konczysz, w wierszykach jestes dobry! :)

                            Pozdrawiam!
                            • Gość: Janek Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.01, 11:30
                              Wędzonko. Ciebie nie cytuję nie tylko dlatego, że brak jest itd... ale dlatego,
                              żeby GnOma nie urazić. Przechodząc natomiast do meritum sprawdziłem co
                              wczorajszy wtręt znaczy . Wg Biblii /Gen.,35, 18; 42, 4;43/ Beniamin,
                              beniaminek to najmłodszy, najulubieńszy syn: ulubieniec, faworyt, pupilek
                              rodziców. Wszystko to jest zgodne z prawdą. Biblia nie kłamie. Śmiało wię
                              wierszyk z "Katolika" ku Twojej czci mogę kończyć.

                              ...O Beniaminie pomiędzy narodem,
                              Szedłeś ostatni za naszym narodem.
                              Dziś jesteś jako krzaczek malinowy
                              Ponad przepaścią. Głos Twój tentorowy,
                              Niesie się echem ponad nasze głowy.
                              O Boży krzaczku, trzymaj, trzymaj się Ratusza,
                              Żeby Cię więcej nikt tutaj nie ruszał.....

                              Pozdrawiam. :)
            • Gość: tk Re: Znowu Instytut Chemii ! IP: *.chem.kuleuven.ac.be 05.12.01, 13:11
              Kto pyta nie bladzi; lepsze to niz informacje z magla/gazet (na jedno
              wychodzi). Tak naprawde, to byloby niezle gdyby rozne mafie zaczely uzywac
              nadchloranow amin - poglowie bandytow spadloby drastycznie.

              Sarin neutralizuje sie calkiem latwo, po prostu kilka minut kontaktu z
              wodorotlenkiem amonowym (powszechni nazywanym "amoniakiem"). W zasadzie moglbym
              to nawet zostawic na powietrzu, belgijskie powietrze jest tak wilgotne, ze
              rozlozylby sie raczej szybko.
              • Gość: BreslY Papiez i belgijskie piwo IP: 143.117.44.* 05.12.01, 13:32
                Jak ci idzie belgijskie piwo? Wczoraj siedzielismy z miejscowa ludnoscia nad
                Guinessem i zeszlo na belgijskie piwo. Uslyszalem urocza anegdotke, o tym jak
                to braciszkowie belgisjcy wymyslili piwo, a ich oberprzeor mial pewne
                watpliwosci czy godzi sie pic. Rzecz miala miejsce w sredniowieczu, wiec
                oberprzeor postanowil zasiegnac opinii zwierzchnosci w Rzymie i wyslal
                papiezowi probke belgiskich piw celem stiwerdzenia czy mnichom wolno to pic.
                Papiez, ewidentnie pod wplywem kultury wina, sprobowal tego i wydal odpowiedz
                nastepujaca: skosztowal napoju, ktorym bracia z okolic Antwerpii trapia sie
                cielesnie i stwierdza ze jest to godna zalecenia metod umartwiania ciala.
                Nalezy braciszkow wiec do picia piwa zachecac, jednak nie zmuszac.
                Pozdrowienia z bylej krainy Semteksu.
                B/Y
                • Gość: tk Re: Papiez i belgijskie piwo IP: *.chem.kuleuven.ac.be 05.12.01, 13:49
                  Belgijskie piwo wchodzi mi bardzo dobrze, probuje nawet wykonac ambitny plan
                  skosztowania wszystkich gatunkow. Nie jest to zadanie proste, bo jest tego cos
                  ze 400 marek, do tego liczne podgatunki, ale staram sie dzielnie! Tak na
                  marginesie, to najlepsze sa wlasnie piwa klasztorne, zwlaszcza ciemne.

                  Pare miesiecy temy bylem w Holandii i sprobowalem ponownie Heinekena. Kiedys
                  powiedzialbym, ze to dobre piwo ale po dluzszym kontakcie z NAJLEPSZYMI piwami
                  swiata (belgijskimi, jesli ktos ma watpliwosci) stwierdzilem, ze jest to zwykla
                  gorzka woda, ktora wplywa i wyplywa w tym samym tempie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka