Dodaj do ulubionych

Nasze interwencje - Kolej i kolejka

15.01.07, 22:07
Zainstalowac automaty do sprzedazy biletow, jak w Niemczech a problem sam sie
rozwiaze...
Obserwuj wątek
    • tora_tora Nasze interwencje - Kolej i kolejka 15.01.07, 22:12
      Powiedziałbym, że ten cep z PKP ma rację mówiąc, że w cywilizowanym kraju nie
      kupuje się biletu na 30 min przed odjazdem, bo faktycznie- w cywilizowanym
      kraju biletu w ogóle przed odjazdem kupować nie trzeba. Można to zrobić bez
      żadnej łaski i dopłat w każdym pociągu i problemu nie ma.
      Nie powiem, bo ten kolo miał na myśli sytuację, w której każdy "cywilozowany
      człowiek" kupuje bilet najlepiej 60 dni przed odjazdem, bo przecież wyprawy
      zagraniczne w cywilizowanym świecie planuje się, jego zdaniem, rok do przodu.
      • Gość: | Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 23:31
        > Przekonuje, że nie potrzeba zastępstwa: - Bilet za granicę można kupić
        > 60 dni wcześniej. Nie ma powodu przychodzić na ostatnią chwilę.

        w cywilizowanych krajach o potrzebach decyduje klient! ale nie mozna miec mu
        jego ciasnoty umyslowej za zle. jego wyznacznikiem cywilizowania jest pkp :/

        o 'wielojezycznych' kasjerach (ALBO angielski ALBO niemiecki) juz nic nie powiem.

        cholerne pkp, czemu panstwo powstrzymuje ich od bankructwa? :(
    • Gość: ali baba Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 22:55
      czesto jest tak, ze to pracownicy sami okreslaja swoj stopien znajomosci jezyka
      i z reguly wogole to nie jest weryfikowane. Tlumaczenie, ze pewnie niemiecki
      turysta natrafil na angielskojezycznego kasjera to jakis nonsens. Po prostu
      kasjerzy sobie podkolorywuja znajomosc jezyka w cv, zeby lepiej wypasc.
      Na miejscu zarzadu PKP Intercity za taka wypowiedz jak ta powyzsza o tym, ze
      bilety sie kupuje do 60 dni przed a nie przed odjazdem to bym cwoka
      zdymisjonowal. Pociag to nie samolot.
    • kklement PKP - szkoda słów .... 15.01.07, 23:28
      PKP powinno zostać zlikwidowane, jak zresztą wszystkie cholerne państwowe
      molochy ( Poczta Polska zaraz po PKP ! ). Ta firma wysysa z budżetu państwa
      olbrzymie dotacje, a efektów tego ni cholery nie widać. Ile szynobusów
      zakupiono ? Jak wyglądają stacje PKP ? Jak wyglądają pociągi ?

      Zlikwidujmy PKP, zamiast tego byłyby już lepsze Ceske Drahy !
      • Gość: | Re: PKP - szkoda słów .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 23:43
        ceskie drahy sa dotowane jeszcze bardziej niz pkp. o wiele bardziej. ja bym
        wolal prywatyzacje - tylko nie tak jak 'prywatyzowano' tpsa - jeden panstwowy
        monopol sprzedano drugiemu panstwowemu monopolowi. podzielic pkp na kawalaki i
        sprzedac, moze przy wspolpracy z samorzadami. najwazniejsze zeby odsunac od
        decyzji kolejowych urzednikow tkwiacych ciagle w socjalizmie i zastapic ich
        normalnymi managerami. jaka inna FIRMA ma jeszcze URZEDNIKOW?!
        • kklement Re: PKP - szkoda słów .... 15.01.07, 23:45
          Może CD i są bardziej pazerne na dotacje, ale zdecydowanie lepiej nimi chyba
          gospodarują.
    • Gość: Ktoś tam, gdzieś Macie Problem ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 01:21
      A ja mam takie pytanie ... jedzie sobie INTERCITY z HAMBURGA (BERLINA) przez
      WROCłAW do KRAKOWA ... ciekawe czy np. w HAMBURGU podszedłbym do kasay i
      powiedziałbym "POPROSZę BILET ZE ZNIżKą NP. 50% DO WROCłAWIA" - ciekawe czy miła
      pani w kasie na dworcu zrozumiałaby o co mi chodzi, gybym mówił to w języku
      polskim - muszę więc gimnastykować się i "FAHRKARTE VON HAMNURG NACH BRESLAU
      (WROCłAW)" kupić więc niech się obcokrajowcy też wysilą i i nauczą się kupowac w
      języku polskim "poprosze bilet z... d... " to chyba nie takie trudne!
      • almac Re: Macie Problem ?! 16.01.07, 04:13
        Gość portalu: Ktoś tam, gdzieś napisał(a):

        > A ja mam takie pytanie ... jedzie sobie INTERCITY z HAMBURGA (BERLINA) przez
        > WROCłAW do KRAKOWA ... ciekawe czy np. w HAMBURGU podszedłbym do kasay i
        > powiedziałbym "POPROSZę BILET ZE ZNIżKą NP. 50% DO WROCłAWIA" - ciekawe czy mił
        > a
        > pani w kasie na dworcu zrozumiałaby o co mi chodzi, gybym mówił to w języku
        > polskim - muszę więc gimnastykować się i "FAHRKARTE VON HAMNURG NACH BRESLAU
        > (WROCłAW)" kupić więc niech się obcokrajowcy też wysilą i i nauczą się kupowac
        > w
        > języku polskim "poprosze bilet z... d... " to chyba nie takie trudne!

        Masz rację, ale z drugiej strony weź pod uwagę dla ilu ludzi językiem ojczystym
        jest język niemiecki a dla ilu język polski....Same Niemcy (pod względem
        ludności) są 2x większe niż Polska, do tego dolicz Austrię, Szwajcarię (a
        przynajmniej jej część).
        • Gość: admo Re: Macie Problem ?! IP: *.static.korbank.pl 16.01.07, 12:29
          poza tym, jesli nie umiesz po niemiecku, mozesz zawsze poprosic o bilet po
          angielsku... wiem to z autopsji. a zaloze sie, ze nasze kasjerki to tylko polski
          znaja (lecz z tym jezykiem bywaja czasem trudnosci).
          Rozumiem, ze kasjerka musi miec przerwe, lub ze konczy prace. Ale w momencie
          kiedy do kazdej kasy stoi kolejka 40 osob... i nagle jedna Pani stwierdza, ze
          konczy prace, to co dzieje sie z taka kolejka (tez taka sytuacje widzialem i
          chyba na miejscu tych ludzi zrobilbym cos niemilego). Jezeli ten glupi komuch
          nie wie co na to poradzic... to ja jako niemenedzer poradze: w miejsce kasjera
          konczacego prace, wsadzic kolejnego. Nie jest trudno to wymyslic...
          W sprawie kupowania biletow na 60 dni przed odjazdem pociagu... puknij sie Pan w
          glowe! Dobrze ktos napisal, ze w cywilizowanym kraju to kleint okresla co chce
          kiedy kupic... a nie firma! No ale co tu sie dziwic, w PKP zawsze wszystko jest
          na odwrot. Wystarczy przypomniec sprawe stacji we Wloszczowej. Jakis ciec z PKP
          na pytanie czy to sie bedzie oplacalo odpowiedzial, ze najpierw uruchamiaja
          linie a potem sprawdzaja czy to sie oplaca... BRAWO!
          • Gość: wowo Re: Macie Problem ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 21:14
            Gość portalu: admo napisał(a):
            "... to ja jako niemenedzer poradze: w miejsce kasjera
            > konczacego prace, wsadzic kolejnego. Nie jest trudno to wymyslic..."

            Być może w Twojej firmie Ty decydujesz o zatrudnieniu pracowników, ale na PKP
            W-wa ustala limity zatrudnienia i najwyraźniej prezes nie uważa, aby potrzebne
            były dwie kasjerki.
            Co do wykształcenia kasjerek, to bywa różnie, ale ze względów finansowych
            ludzie nie pchają się na te stanowiska. Gdy był nabór, kandydaci znający języki
            obce rezygnowali, gdy zapoznano ich z warunkami pracy i płacowymi.
            Co do Włoszczowej, to wszyscy wiedzą, że kolej miała tu niewiele do
            powiedzenia. Przepytywani przed kamerą ludkowie starali się to ukryć jak mogli,
            żeby nie stracić obiecanych i należnych na mocy ustawy dotacji.
    • Gość: dj_icek Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.07, 07:15
      to fakt, ze na zachodzie nie kupi sie nic po polsku, ale to my jestesmy krajem
      na dorobku i musimy sie starac przyciagac jak najwiecej turystow i inwestorow,
      bo za nimi idzie kasa. i nie ma to nic wspolnego z jakimis skrywanymi urazami
      lub sympatiami. a tak nawiasem mowiac jak czasem zdarza mi sie kupowac bilet na
      pociag to mam wrazenie ze baba w okienku nawet po polsku nie rozumie co sie do
      niej mowi :/
      • Gość: podróżny Re: PKP to niechciany relikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 08:28
        Nieprawda, za granicą np. w Berlinie mozna nabyć bilety na pociąg metro
        tramwaj w Kasach z obsługą PO POLSKU, nie wspomnę że w kasie siedzą
        młodsze lub starsz e osoby które są w stanie sprzedać bilet choćby do Ułan
        Bator jeśłi nie po polsku to z wzorową angielszczyzną; tak samo jest w
        przygranicznym Goerlitz , nie wspomne że w przygranicznym Zgorzelcu można
        pod kasą zarobić w łeb,
        PKP trtzeba rozwiązać i casłę towarzystwoi głęboko zakopać, a w to miejsce
        wpuścić koleje angielskie lub niemieckie, ci potwrafią robić zyski na
        przewozach, a jeśłi nie , to przynajmniej są uprzejmi,i pomocni
    • map4 Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 08:28
      Ten kasjer ma rację twierdząc, że biletów nie kupuje się na pół godziny przed
      odjazdem - bo co ja będę te pół godziny na dworcu robił ?

      Idę na pociąg, 10 minut przed wyjazdem kupuję bilet i wsiadam do pociągu.

      Kolega ma jeszcze lepiej - ma kartę klienta Deutsche Bahn (sponsorowaną przez
      firmę), więc rezerwuje sobie miejsca i zamawia bilety w domu przez internet,
      jedzie na dworzec i wsiada do pociągu. W pociągu konduktor bierze jego kartę
      klienta, przeciąga nad czytnikiem a należność za przejazd jest automatycznie
      ściągana przez DB z firmowego konta. Można też rezerwować przez internet i
      płacić u konduktora kartą kredytową, jeśli nie chce się udostępniać numeru
      swojego konta firmie Deutsche Bahn.

      Kasjerzy obowiązkowo mówią po angielsku, często nawet po francusku. Nie jest to
      angielszczyzna z oksfordzkiego pubu, ale skąd-dokąd-kiedy-jak wyartykułować
      potrafią.
      • droch Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 09:42
        > Kasjerzy obowiązkowo mówią po angielsku, często nawet po francusku. Nie
        > jest to angielszczyzna z oksfordzkiego pubu, ale skąd-dokąd-kiedy-jak
        > wyartykułować potrafią.

        I zarabiają MIESIĘCZNIE 200 EUR na miesiąc? Nie? Nie to już wiesz, czemu tam
        można, a u nas nie.
        • Gość: | Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 13:36
          > > Kasjerzy obowiązkowo mówią po angielsku, często nawet po francusku. Nie
          > > jest to angielszczyzna z oksfordzkiego pubu, ale skąd-dokąd-kiedy-jak
          > > wyartykułować potrafią.
          >
          > I zarabiają MIESIĘCZNIE 200 EUR na miesiąc? Nie? Nie to już wiesz, czemu tam
          > można, a u nas nie.

          a co maja nominalne zarobki do tego? liczy sie sila nabywcza. czy polscy
          kasjerzy musza placic 12 EUR za kilogram chleba (a tyle kosztuje w niemczech)?

          poza tym nawet gdyby pkp placil kasjerom dwa razy wiecej, to nic by to nie
          zmienilo. problemem tej firmy jest to, ze jest ona fatalnie zarzadzana, a nie,
          ze zle placi.
          • droch Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 13:44
            > czy polscy
            > kasjerzy musza placic 12 EUR za kilogram chleba (a tyle kosztuje w niemczech)?

            Internet nie takie brednie przyjmie...

            > poza tym nawet gdyby pkp placil kasjerom dwa razy wiecej, to nic by to nie
            > zmienilo. problemem tej firmy jest to, ze jest ona fatalnie zarzadzana, a nie,
            > ze zle placi.

            Problemem pekapu są m. in. beznadziejni pracownicy front-end. Za miskę zupy
            nikt komunikatywny w obcym języku, sympatyczny itd. nie pójdzie pracować na 3
            zmiany w kasie.
            Niska pensja = słaby pracownik
            • map4 Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 15:15
              droch napisał:

              > Problemem pekapu są m. in. beznadziejni pracownicy front-end. Za miskę zupy
              > nikt komunikatywny w obcym języku, sympatyczny itd. nie pójdzie pracować na 3
              > zmiany w kasie.
              > Niska pensja = słaby pracownik

              Masz rację. Problemem jest również beznadziejne (socjalistyczne) zarządzanie.
              PKP ma więcej niż dwa problemy. Ma ich tyle, że lepiej by było wymienić te
              części firmy, które dobrze działają. Wymieniajcie, mi poza związkami zawodowymi
              nic nie przychodzi do głowy ;-)
              • droch Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 20:44
                Hmmm...
                PKP LP - PKP Likwidacja Połączeń
                PKP ZT - PKP Zwijanie Torów
                ;-)
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 08:32
      Może niech Niemcy nauczą się polskiego? Wielokrotnie za zachodnią granicą
      spotkałem się z barierą językową, podobnie we Francji czy Czechach. Nikt tam
      sobie z tego nic nie robił.
      A kasjerka musi mieć przerwę, sprawdźcie sobie kodeks pracy.
      • Gość: | Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 13:39
        to, ze pracownik musi miec przerwe nie znaczy, ze jego stanowisko pracy ma byc
        nieczynne. system zmianowy nie jest jakas szczegolna nowoscia w nauce o
        zarzadzaniu sila robocza. tylko w pkp nie zarzadza sie praca tylko etatami.
    • Gość: Kartynka Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: 195.92.130.* 16.01.07, 08:48
      No coz, wumowki kasjerow z Dworca sa po prostu zenujace! Moi tesciowie
      (anglojezyczni) tez mieli problemy z kupnem biletow, poniewaz po prostu
      kasjerka nie umiala sie z nimi porozumiec! Ostatecznie zadzwonili do mnie i
      sprawe zalatwialismy telefonicznie.
      A jesli chodzi o przerwy - to owszem w kazdym kraju przerwa pracownikowi sie
      nalezy - tylko ze na dworcu zawsze ktos powinien zastapic osobe akurat na
      przerwie i problem jest rozwiazany! Nie kazdy obcokrajowiec musi wiedziec ze
      biletow nie mozna kupic przed odjazdem!
      Ech, to dbanie o klienta!
    • Gość: Oktoberfest Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.akron.net.pl 16.01.07, 08:55
      Podobnie uważa Janusz Kazior, naczelnik sekcji PKP Intercity we Wrocławiu: - W
      cywilizowanym kraju nie kupuje się biletów na pół godziny przed odjazdem.

      Mało zajadów ze śmiechu nie dostałem! :)))

      Jak taki burak moze być jakimś naczelnikiem?
      Prośba do pasażerów: Proszę w ogóle nie kupować biletów na dworcu, bo
      przeszkadzacie pracownikom PKP!

      • Gość: dutkiewicz Jestem dumny z Wrocławia IP: *.eranet.pl 16.01.07, 09:33
    • Gość: robertos Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.bynxx18.adsl-dhcp.tele.dk 16.01.07, 09:36
      W cywilizowanym świecie może i nie kupuje się biletów na pół godziny przed, ale
      i koleje są tam cywilizowane - ot różnica :)
    • piast9 Uwaga! Propozycja rewolucji! 16.01.07, 10:04
      Kasjerzy mają prawo do przerw, to zrozumiałe.

      Może zróbmy tak: Kasjer przychodzi najedzony na swoją zmianę i siada w okienku
      ZASTĘPUJĄC tego, który idzie na przerwę. Gdy ten zwolniony się naje, napali i
      ureguluje gospodarkę wodną organizmu siada w innej kasie zastępując następnego,
      który idzie na przerwę i tak dalej. Wtedy przerw w ogóle nie ma.

      Obsługę systemu do sprzedaży biletów międzynarodowych mogą przecież opanować
      wszyscy kasjerzy. A wymóg znajomości języków jest moim zdaniem już tylko
      dodatkiem, wszak my za granicą też po polsku się raczej nie dogadamy.
    • Gość: kruczkowski Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 12:42
      co za zapluta wiocha. przerwa od 13.30 do 14 - przychodzę o 15 a tam kasjerka
      żre bułkę i udaje, że jej nie ma. ładnie. ten dyrektor to wieśniak, pacan i
      debil. w cywilizowanym kraju już dawno by na ryj wyleciał z roboty, imbecyl
      impregnowany.
    • Gość: m Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: 213.25.73.* 16.01.07, 14:43
      a wystarczy troszeczke ruszyc glowa i np. przesunac przerwe dla tej pani w
      okienku na kilka minut po odjezdzie pociagu do Niemiec i wszystko bedzie ok.
      ale pan kierownik woli zwiekszac koszty i uruchamiac kolejne okienko kasowe niz
      wydac te pieniadze na kurs jezykowy dla tej pani pause...nicht!
      bo to Polska jest wlasnie!!!!!!!!!!!!!!!!
    • makabi Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 19:19
      A wszystko daltego, że ten kasjer keine polski gawarit.
      Panie dyrektorze, a pan w jakim języku poza ojczystym się wypowiada?
      My tez zyjemy w cywilizowanym kraju. A pan jak jedzie zagranicę to zawsze na 60
      dni wcześniej wie w którym dniu i októrej godzinie wsidzie pan do piociagu
      miedzynarodowego?
      A na stacji kolejowej Wrocłąw Główny (dawniej Breslau Hauptbanhof) wieksze jest
      prawdopodobieństwo, ze klientem będzie niemiec niż anglik. Podobnie jak na
      stacji Dresden czy Leipzig łątwiej spotkać polaka niż irlandczyka. W czasach
      NRD, niemiecccy sprzedawcy w sklepach uczyli siępolskiego żeby dogadć się z
      kupującymi. Niestety dla PKP wązniejsze jest 60 dni przed odjazdem i przerwa
      regulaminowa niz pasażer. Polak o tym wie od 60 lat, ale dlaczego trzeba tego
      uczyć niemca?
    • fredrus A Znacie To?: Na Dworcu, W Berlinie Dwoch Polakow 16.01.07, 19:26
      podchodzi do kasy i jeden z nich mowi:
      - Poprosze dwa bilety do Krakowa.
      Na to kasierka:
      - Wo hin? (co znaczy - dokad?)
      Na to Polak:
      - Nie do Chin, tylko do Krakowa.
      - Wo hin??
      - DO KRAKOWA.
      - WO HIN???
      - Aaa pocaluj mnie w d_pe.
      - Was, was?
      - Tak nas - mnie i mojego szwagra.
    • Gość: "cudzoziemiec" Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.netcologne.de 16.01.07, 19:44
      Po
      1. pan naczelnik jeszcze nie byli w cywilizowanym panstwie,
      2. w cywilizowanym panstwie mozna kupic bilet zawsze, jesli pracownik ma pauze
      to jest zastepca,
      3. mozna bilet w cywilizowanym panstwie kupic zawsze, stoja automaty biletowe,
      SPRAWNE
      • droch Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka 16.01.07, 20:46
        > 3. mozna bilet w cywilizowanym panstwie kupic zawsze, stoja automaty biletowe,
        > SPRAWNE

        Międzynarowowe bilety? To akurat nie jest takie częste.
        Nie bronię derektora, ale mając budżet na wypłaty, to pewno i tak cud, że kasy
        jakoś działają...
        • Gość: gosc Re: Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 21:02
          rynek ich kiedys zrwfyfikuje
    • Gość: Józek K. Nasze interwencje - Kolej i kolejka IP: *.as.kn.pl 17.01.07, 12:10
      Proponuję, aby sprawą zajął się Pan Prezydent Wrocławia, któremu tak bardzo
      zawsze zależy na wizerunku naszego miasta. Wiem, że nie ma on bezpośrednich
      możliwości wpływania na totalnie zdziadziałe PKP, ale obcokrajowcy, którzy
      właśnie we Wrocławiu spotkają się z tak wieśniackim traktowaniem, bądą to
      kojarzyć właśnie z tym miastem. Interesując się trochę koleją i będąc niestety
      częstym klientem PKPIC dziwi mnie, że jest jeszcze tak wielu obrońców dobrego
      imienia polskich kolei. A przecież jest to monopolista, który tylko ciągnie bez
      końca kasę nie dając nic w zamian. Tylko naszym kolejom w Europie nic się nie
      opłaca oprócz żądania co roku wyższych o kilkadziesiąt procent dopłat do
      przewozów regionalnych (przy inflacji rzędu 1-2%). Proszę np. zauważyć, że nasi
      sąsiedzi Czesi i Słowacy mają niesamowicie rozwiniętą komunikację
      międzynarodową ze wszystkimi krajami oprócz Polski, a z Wrocławia do Czech
      jeździ 1 (słownie jeden) pociąg na dobę (i to tylko do 31 marca, potem będzie
      tych pociągów zero). PKP po prostu nic się nie opłaca oprócz brania za nic
      kasy. Dlatego też przy okazji PROTESTUJĘ przeciw wszelkim dotacjom dla PKP!!!
      • Gość: komar to tez jest wizerunek Wroclawia IP: *.dsl.bell.ca 17.01.07, 20:26
        Ciesza zmiany w miescie, tylko ludzie zlej woli moga (nie chca) ich dostrzegac.
        Ale to nie o to tylko chodzi zeby bylo ladnie i kolorowo. Miasto musi byc
        bezpieczne i SPRAWNE. Te relikty z czasow PRL ciagle spychaja Wroclaw do poziomu
        pipidowy i osmieszaja miasto w oczach przyjezdnych. Na panstwowych posadach -
        czy tych waznych czy takich zupelnie malutkich (jak tej kasjerki na Dworcu Gl.)
        ciagle zyje sie jak 30 lat temu. Zmiany ? - jakie zmiany, u nas po staremu. A ze
        kloci sie to ze zdrowym rozsadkiem czy wrecz dziala na niekorzysc klientow - tym
        gorzej dla nich, po co tu przylaza !
        Dopoki sie to nie zmieni Wroclaw nie bedzie zadnym europejskim miastem tylko
        zapyziala dziura z kolorowym Rynkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka