Dodaj do ulubionych

Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum

IP: 212.185.202.* 23.04.03, 18:13
Tego się nie da wytrzymać! Zrobiło się cieplej i zaczęło się. Mieszkańcy okolic placu Dominikańskiego nie mogą otworzyć okien, pracujący umysłowo nie mogą skoncentrować się - a wszystko dlatego, że paru facetów o zerowej empatii upodobało sobie to miejsce, żeby uprawiać swoją bębniarską twórczość misyjną.
Nie pomagają ani prośby, ani groźby. Na prośby bębniarze reagują zdziwieniem, że komuś może się ich pierwotna muzyka nie podobać (typowa reakcja zamkniętego w swoim świecie fanatyka, który nie dopuszcza do siebie myśli, że istnieją ludzie, którzy mogą to inaczej odczuwać). A Straż Miejska nie chce reagować, zasłania się brakiem odpowiednich przepisów. Przecież to paranoja - za użycie klaksonu w terenie zabudowanym płaci się mandat, ale bębnić godzinami można bezkarnie.
Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś obrońca bębniarzy na tym forum. Ciekaw jestem, jak uzasadniają oni swoją agresję.
Jurek
Obserwuj wątek
    • Gość: :| Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 23.04.03, 18:23
      jak dla mnie kolesie sa w porzadku!
      Tworza ciekawy klimat przejscia podziemnego i okolic galerii (roznie siedza)
      Coz... zyjesz w miescie gdzie jest wiele indywidualnosci - jedni graja inni
      skacza na bmx'ach jeszcze inni wola "wyscig szczurow"

      kazdy robi to co lubi !
      • Gość: Jureek Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.03, 21:37
        Gość portalu: :| napisał(a):

        > jak dla mnie kolesie sa w porzadku!

        Jak dla mnie nie.

        > Tworza ciekawy klimat przejscia podziemnego i okolic galerii (roznie siedza)
        > Coz... zyjesz w miescie gdzie jest wiele indywidualnosci - jedni graja inni
        > skacza na bmx'ach jeszcze inni wola "wyscig szczurow"
        > kazdy robi to co lubi !

        I niech sobie robi, dopoki nie przeszkadza to innym. Pomieszkaj sobie w
        okolicach placu Dominikanskiego, posluchaj po kilka razy dziennie bebnienia, to
        moze zmienisz zdanie.
        Jurek
        Jurek
    • piootr Jest z bębniarzy jeden niewątpliwy pożytek 23.04.03, 20:38
      Jest nim powrót Jureeka na forum, oczywiście. A przecież nie mogłem podejrzewać
      że 2 zł rzucone chłopakom do czapki zdziała tak wiele :-)
      Jureek, jeśli zamierzasz zostać we Wrocławiu na dłużej to nie tylko więcej im
      nic nie rzucę, ale i z chęcią pomogę Ci zorganizować ewentualny odwet ;-)

      Pozdrawiam,
      Piootr

      • Gość: Jureek Re: Jestes TYM Piotrem? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.03, 21:42
        piootr napisał(a):

        > Jest nim powrót Jureeka na forum, oczywiście. A przecież nie mogłem
        podejrzewać
        >
        > że 2 zł rzucone chłopakom do czapki zdziała tak wiele :-)
        > Jureek, jeśli zamierzasz zostać we Wrocławiu na dłużej to nie tylko więcej im
        > nic nie rzucę, ale i z chęcią pomogę Ci zorganizować ewentualny odwet ;-)

        We Wroclawiu niestety tylko bywam, ale mam znajoma, ktora mieszka wlasnie w
        okolicach przejscia podziemnego na placu Dominikanskim i jak tylko zasiada do
        pisania pracy magisterskiej, to zaraz odzywa sie bebnienie. Klimaty jak w
        filmie "Dzien swira". Jak przez tych cholernych bebniarzy nie zdazy na czas
        napisac pracy, to mozliwe, ze potrzebne bedzie zorganizowanie odwetu.
        Pozdrawiam
        Jurek
        • piootr Tym samym :-) 25.04.03, 21:11
          Przepraszam za opóźnienie. Ale się w międzyczasie wątek rozrósł!
          Widzi mi się że starzy znajomi tak jakby tylko czekali na okazję by się
          odezwać. Może czas dojrzał by się ponownie kiedyś spotkać? :-)

          Serdecznie pozdrawiam.
          Piootr
          • Gość: Jureek Re: Tym samym :-) IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.03, 18:12
            piootr napisał(a):

            > Przepraszam za opóźnienie. Ale się w międzyczasie wątek rozrósł!
            > Widzi mi się że starzy znajomi tak jakby tylko czekali na okazję by się
            > odezwać. Może czas dojrzał by się ponownie kiedyś spotkać? :-)

            Jestem za tym, zeby sie spotkac. Na 99% bede we Wroclawiu w druga majowa sobote
            10 maja.
            Pozdrawiam
            Jura
            • Gość: BębniarzeZDominika Re: Tym samym :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.03, 22:51
              > Jestem za tym, zeby sie spotkac. Na 99% bede we
              Wroclawiu w druga majowa sobote
              >
              > 10 maja.
              > Pozdrawiam
              > Jura

              Ok, bedziemy!
            • piootr Super 28.04.03, 18:43
              10 maja wstępnie mi pasuje. Mój mail na hotmailu jest nieaktualny, ale
              piootr@gazeta.pl powinien działać :-)

              Pozdrawiam,
              Piootr

    • Gość: Rob-35 Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek... IP: *.eko.wroc.pl 23.04.03, 20:52
      Cieszę się, że choć zabębnili Cię na to zatęchłe forum...

      1. Żyjesz w mieście i jeszcze masz jakieś oczekiwania?

      2. Bębniarze jako jedni z nielicznych powodują, że jeszcze
      na dobre nie wyjechałem z Wrocławia

      3. Bębnią tam, gdzie mogą (czyli na publicznym skrawku
      chodnika). Zapewne woleliby bębnić tuż pod wejściem do
      Galerii Dominikańskiej, ale tam im nie wolno i ASCO
      zaraz ich przegoni, bo przed Galerią CAŁY CHODNIK jest
      PRYWATNĄ WŁASNOŚCIĄ i przechodnie depczą po nim jedynie
      z łaski właściciela (do czasu, aż ktoś mu zrobi tu
      polską wersję akcji "reclaim the streets")

      4. Bębnią bo mają SERCE -

      5. Naślij na nich STRAŻ MIEJSKĄ i przyznaj jej jeszcze
      większe prawa (sejm właśnie nad tym obraduje) - aby
      mogła zaglądać w bazy danych osobowych oraz dokonywać
      rewizji osobistych - staniesz się w oczach "waaadzy"
      WZOROWYM OBYWATELEM.

      Pozdr
      Rob-35
      • marsha Re: Bębniarze bębnią... 23.04.03, 21:28
        ej,ale przeciez tego bębnienia nie słychac na całym pl.Dominkańskim-ryczące
        samochody i skrzypiące tramwaje skutecznie zagłuszają wszelkie dźwięki.
        brzmienie bębna dociera ledwo,ledwo do przystanku autobusu 122-czyli to tuż
        obok przejścia podziemnego ku Galerii D.
        lepiej,że grają a nie żebrzą zaczepiając przechodniów.
        będę ich bronić-bo te rytmy działają na mnie energetyzująco.
        pozdrawiam
        m*
        • Gość: Jureek Re: Bębniarze bębnią... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.03, 22:06
          marsha napisała:

          > ej,ale przeciez tego bębnienia nie słychac na całym pl.Dominkańskim-ryczące
          > samochody i skrzypiące tramwaje skutecznie zagłuszają wszelkie dźwięki.
          > brzmienie bębna dociera ledwo,ledwo do przystanku autobusu 122-czyli to tuż
          > obok przejścia podziemnego ku Galerii D.

          Uwierz mi, ze slychac i to nie tylko na placu, ale i w budynkach przy
          Olawskiej.

          > lepiej,że grają a nie żebrzą zaczepiając przechodniów.

          No wiesz, tak przeciez mozna usprawiedliwic wszystko. Lepiej ze ktos pobi, a
          nie zabil, albo lepiej, ze ktos okradl, a nie pobil. Naprawde chlopcy ci maja
          tylko taka alternatywe - albo bebnic, albo zebrac?

          > będę ich bronić-bo te rytmy działają na mnie energetyzująco.

          Nie przecze, ze komus moze to sie podobac, ze na kogos moze to dzialac
          energetyzujaco. Ale oni ZMUSZAJA do sluchania swojego bebnienia wszystkich, czy
          to sie komu podoba, czy nie. A jak sa tacy, na ktorych takie bebnienie dobrze
          dziala, to jakiz problem zaprosic ich w miejsca, gdzie nie beda zmuszani do
          sluchania ci, ktorzy tego sluchac nie chca.

          > pozdrawiam
          dziekuje i wzajemnie
          Jurek
      • Gość: Jureek Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.03, 21:59
        Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

        > Cieszę się, że choć zabębnili Cię na to zatęchłe forum...

        Nawet nie zdazylem wiele poczytac, wiec nie wiem, czy takie zatechle.

        > 1. Żyjesz w mieście i jeszcze masz jakieś oczekiwania?

        Tak. Mam oczekiwania. Miasto samo z siebie produkuje wystarczajaco duzo halasu
        i nie chce, zeby dla czyjegos widzimisie jeszcze bardziej zwiekszac jego
        poziom. Odwiedzilem wiele miast, ruchliwych i halasliwych (np. Istambul) ale
        takiego agresywnego bebnienia i kompletnego nieliczenia sie z innymi nigdzie
        nie spotkalem. Uwazam, ze specjalne produkowanie halasu to rodzaj agresji, cos
        takiego, jak prymitywne plemiona zaznaczaly swoj obszar.

        > 2. Bębniarze jako jedni z nielicznych powodują, że jeszcze
        > na dobre nie wyjechałem z Wrocławia

        A mieszkasz tam gdzie bebnia i jestes skazany na sluchanie ich bebnienia, czy
        moze sluchasz ich wtedy, kiedy chcesz sluchac?

        > 3. Bębnią tam, gdzie mogą (czyli na publicznym skrawku
        > chodnika). Zapewne woleliby bębnić tuż pod wejściem do
        > Galerii Dominikańskiej, ale tam im nie wolno i ASCO
        > zaraz ich przegoni,

        I to uwazam za najwieksze skurwysynstwo ze strony bebniarzy. Przed jakims ASCO
        maja respekt, ale babcie, ktora mieszka na koncu Olawskiej i przyszla im sie
        poskarzyc maja gleboko w dupie.

        > bo przed Galerią CAŁY CHODNIK jest
        > PRYWATNĄ WŁASNOŚCIĄ i przechodnie depczą po nim jedynie
        > z łaski właściciela (do czasu, aż ktoś mu zrobi tu
        > polską wersję akcji "reclaim the streets")

        No ladnie! Czyli na prywatnym przestrzegamy regul, a na publicznym "robta co
        chceta"?

        > 4. Bębnią bo mają SERCE -

        Ladne mi serce. To dresiarze tez pokazuja, ze maja serce, gdy agresywnie
        zagarniaja dla siebie czesc przestrzeni naleznej wszystkim? I w jednym i drugim
        przypadku jest to agresja, tylko wyrazana innymi srodkami.

        > 5. Naślij na nich STRAŻ MIEJSKĄ

        Bywaja takie momenty, ze chetnie bym to zrobil, ale Straz Miejska i tak olewa
        takie zgloszenia.

        > i przyznaj jej jeszcze
        > większe prawa (sejm właśnie nad tym obraduje) - aby
        > mogła zaglądać w bazy danych osobowych oraz dokonywać
        > rewizji osobistych -

        Nie mam takiej wladzy, zeby przyznawac strazy wieksze uprawnienia. Moim zdaniem
        jest to instytucja w ogole niepotrzebna. Monopol przemocy powinna miec policja.

        > staniesz się w oczach "waaadzy"
        > WZOROWYM OBYWATELEM.

        A ja mam w dupie, jakim jestem obywatelem w oczach wladzy. Od wladzy octekuje,
        by chronila mnie przed niczym nie sprowokowana agresja, zeby nie tylko
        reprezentowala interesy bogatych wlascicieli Galerii, ale rowniez chronila
        slabe babcie i innych Bogu ducha winnych mieszkancow, ktorzy juz maja
        serdecznie dosc codziennego bebnienia.
        Pozdrawiam
        Jurek
        • Gość: Yani Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 22:55
          Nic tu nie wywalczysz Jureek. Co kraj to obyczaj a najgorzej jak kopiuje sie
          cos w kraju pozbawionym spolecznej kultury - dobrych obyczajow. Ktos gdzies
          pojechal, zobaczyl i przywiozl bebnienie prosto ludziom pod okna. W Montrealu
          setki bebniarzy spotyka sie kazdego tygodnia. Wspaniale widowisko, nie moglem
          odejsc, kiedy sluchalem ich koncertow, jednak spotkania te odbywaja sie w parku
          (centrum miasta) i z dala od mieszkalnych budynkow.
          Pozdr.
          • Gość: Jureek Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. IP: 212.185.202.* 24.04.03, 08:36
            Gość portalu: Yani napisał(a):

            > Nic tu nie wywalczysz Jureek.

            Co do tego nie mam złudzeń. Jedyne, co chciałem osiągnąć, to pokazać, że nie wszystkich zachwyca bębnienie, a dla większości mieszkańców jest to wręcz uciążliwie. Być może dotrze to do tych rzekomo mających serce bębniarzy, chociaż wątpię, bo fanatycy rzadko otwarci są na inne poglądy.

            > Co kraj to obyczaj a najgorzej jak kopiuje sie
            > cos w kraju pozbawionym spolecznej kultury - dobrych obyczajow. Ktos gdzies
            > pojechal, zobaczyl i przywiozl bebnienie prosto ludziom pod okna.
            > W Montrealu
            > setki bebniarzy spotyka sie kazdego tygodnia. Wspaniale widowisko, nie moglem
            > odejsc, kiedy sluchalem ich koncertow, jednak spotkania te odbywaja sie w parku
            >
            > (centrum miasta) i z dala od mieszkalnych budynkow.

            Nie miałbym nic przeciwko nawet gdyby bębnili, tam gdzie teraz bębnią, ale co tydzień, a nie kilka razy dziennie. Cholery można dostać.
            Pozdrawiam
            Jurek
            • isis! Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. 24.04.03, 10:09
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              > Nie miałbym nic przeciwko nawet gdyby bębnili, tam gdzie teraz bębnią,
              > ale co tydzień, a nie kilka razy dziennie. Cholery można dostać.

              Byłam na stypendium w Sienie. Tam nie tylko z okazji Palio zbierają się
              bębniarze. Bębnienie jest za pierwszym razem ciekawostką, za drugim męczy, a za
              trzecim człowiek się pieni... W dodatku jest bardziej jednostajne niż to na Pl.
              Dominikańskim. Ale - rozlega się tylko raz, góra dwa razy w tygodniu. No...
              czasem jeszcze z okazji jakiegoś święta lokalnego, typu święto contrady lub
              narodziny nowego obywatela danej contrade.
              Wiem, co czujesz, Jureek i łączę się z Tobą w cierpieniu..... ;)
              • Gość: Jureek Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. IP: 212.185.202.* 24.04.03, 10:43
                isis! napisała:

                > Wiem, co czujesz, Jureek i łączę się z Tobą w cierpieniu..... ;)

                Dziękuję za zrozumienie :)
                Jurek
        • Gość: terkas Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.03, 22:59
          Jestem zaskoczona, że straz miejska nie reaguje i czyms tam sie tłumaczy.
          Córka opowiadała, ze kiedy wieczorkiem zasiedli w Rynku z gitara i zacżeli
          grac.. po prostu przez nich zostali przegonieni. Czy Rynek i pl. Dominikański
          to cos innego?
          • Gość: Jureek Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. IP: 212.185.202.* 24.04.03, 08:40
            Gość portalu: terkas napisał(a):

            > Jestem zaskoczona, że straz miejska nie reaguje i czyms tam sie tłumaczy.
            > Córka opowiadała, ze kiedy wieczorkiem zasiedli w Rynku z gitara i zacżeli
            > grac.. po prostu przez nich zostali przegonieni. Czy Rynek i pl. Dominikański
            > to cos innego?

            Granie na gitarze nie jest tak agresywne jak głośne bębnienie. Pewnie dlatego zajęli się córką strażnicy. Agresywnymi bębniarzami wolą się nie zajmować.
            Pozdrawiam
            Jurek
        • Gość: :| Jurek nie kompromituj sie ! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 24.04.03, 00:17
          wracaj skad przybyles!
          nie zasmiecaj forum glupimi watkami !
          N A R A !

          Od 8 do 22:00 nie ma ciszy nocnej wiec bebnic sobie moga ile wlezie! Osobiscie
          lubie bongosy !

          W galerii jest zapewne apteka - kup sobie zatyczki do uszu i bedzie po
          klopocie... a moze w media markt jakies sluchawki i mp3 odtwarzacz ?
          wlacz sobie swoja ulubiona muze... chyba stac cie na cos takiego ?

          daj se looz i spadaj stad dziadzie ;)
          • Gość: Jureek Re: To mnie nie dotyczy "róbta, co chceta"? IP: 212.185.202.* 24.04.03, 08:51
            Gość portalu: :| napisał(a):

            > wracaj skad przybyles!
            > nie zasmiecaj forum glupimi watkami !

            Nie pij tyle, to nie będziesz widział podwójnie. Założyłem JEDEN wątek, dlaczego używasz więc liczby mnogiej.

            > N A R A !

            > Od 8 do 22:00 nie ma ciszy nocnej wiec bebnic sobie moga ile wlezie!

            No to zacznij trąbić klaksonem między 8 a 22. Zobaczymy, jak w tym przypadku strażnicy zinterpretują brak ciszy nocnej.

            > Osobiscie
            > lubie bongosy !

            Skoro lubisz to _osobiście_, to nie Ci _osobiście_ pograją. Kup sobie domek na odludziu i tam sobie ich zaproś. Niech Ci bębnią, ile wlezie.

            > W galerii jest zapewne apteka - kup sobie zatyczki do uszu i bedzie po
            > klopocie... a moze w media markt jakies sluchawki i mp3 odtwarzacz ?
            > wlacz sobie swoja ulubiona muze... chyba stac cie na cos takiego ?

            Och łaskawco. Dobrze, że nie kazałeś mi się powiesić. To przecież też rozwiązałoby problem, prawda?

            > daj se looz i spadaj stad dziadzie ;)

            A właśnie, że nie! Popiszę sobie jeszcze, bo lubię obserwować, jak wkurzają się tacy, jak Ty.
            Jurek
            • Gość: jembe hmmm.... IP: *.crowley.pl 24.04.03, 09:00
              W pierwszym swym poście napisałeś,że masz nadzieję,że znajdzie sie jakis
              obrońca bębniarzy na tym forum. i owszem-znaleźli się,więc albo teraz
              zamilcz,albo dzielnie odpieraj ataki,bo sam tę dyskusję sprowokowałeś.
              [ps-nie pochwalam nazywania kogoś starym dziadem. raczej te konkretniejsze
              argumenty mnie cieszą]
              j.
              • Gość: Jureek Re: hmmm.... IP: 212.185.202.* 24.04.03, 09:16
                Gość portalu: jembe napisał(a):

                > W pierwszym swym poście napisałeś,że masz nadzieję,że znajdzie sie jakis
                > obrońca bębniarzy na tym forum. i owszem-znaleźli się,więc albo teraz
                > zamilcz,albo dzielnie odpieraj ataki,bo sam tę dyskusję sprowokowałeś.

                Nie zauważyłeś, że odpowiadam (argumentując) prawie na każdy post? Skąd więc zarzut, że tego nie robię?
                Jurek
                • Gość: jembe Re: hmmm.... IP: *.crowley.pl 24.04.03, 09:44
                  >Skąd więc za
                  > rzut, że tego nie robię?


                  to nie zarzut,że nie odpowiadasz,ale zarzut,że marudzisz odpowiadając.
                  • Gość: Jureek Re: hmmm.... IP: 212.185.202.* 24.04.03, 11:37
                    Gość portalu: jembe napisał(a):

                    > to nie zarzut,że nie odpowiadasz,ale zarzut,że marudzisz odpowiadając.

                    Najmocniej przepraszam szanownego Pana, że moje odpowiedzi nie są takie, jakich by oczekiwał.
                    Jurek
              • Gość: syntax Re: hmmm.... IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 24.04.03, 09:28
                racja , obrazanie ludzi z byle jakiego powodu tez mi sie nie podoba , jurek
                jednoczesnie uwazam ze dyskusja nie ma sensu nikt nikogo nie przekona , tym
                bardziej ze raczej wsrod forumowiczow rysuje sie widoczny brak samych
                dominikanskich bebniarzy . pozdrawiam
                • Gość: Jureek Re: hmmm.... IP: 212.185.202.* 24.04.03, 10:58
                  Gość portalu: syntax napisał(a):

                  > racja , obrazanie ludzi z byle jakiego powodu tez mi sie nie podoba , jurek
                  > jednoczesnie uwazam ze dyskusja nie ma sensu nikt nikogo nie przekona , tym
                  > bardziej ze raczej wsrod forumowiczow rysuje sie widoczny brak samych
                  > dominikanskich bebniarzy .

                  Szkoda, że ich tu nie ma. Chętnie bym ich zapytał, dlaczego upodobali sobie właśnie Plac Dominikański, a nie np. jakieś inne miejsce, gdzie nie przeszkadzałoby to tak mieszkańcom, a chętni do posłuchania bębnienia mogliby sobie posłuchać. Mam bowiem brzydkie podejrzenie, że może chodzić o kasę - po prostu miejsce koło galerii jest bardziej uczęszczane i jest statystycznie większa szansa, że ktoś coś wrzuci.
                  Pozdrawiam
                  Jurek
                  • Gość: jembe Re: hmmm.... IP: *.crowley.pl 25.04.03, 08:07
                    >Chętnie bym ich zapytał, dlaczego upodobali sobie wła
                    > śnie Plac Dominikański,


                    nie mów,że nie znasz odpowiedzi... przeciez to jasne jak słońce-że chcą zarobić
                    na tłumach przemierzających trasę Rynek-Galeria Dominikańska.
          • acho Re: Do :I 24.04.03, 10:59
            Szkoda, że oprócz merytorycznych obrońców bębniarzy znalazłeś się tutaj Ty.

            Po pierwsze - Jurek pisał na tym forum już jakieś 2 lata zanim Ty zaszczyciłeś
            je swoją zacną osobą i ani go nie zaśmiecał, ani nie zakładał głupich wątków.

            Po drugie - daruj sobie teksty o spadaniu tam skąd się przyszło. Było już w
            historii paru takich, co je wprowadzali w życie.

            Po trzecie - to supercool, że jesteś taki czadowo wyloozowany na maksa, że aż
            namawiasz do tego Jurka. Szkoda, że oprócz tego brakuje Ci paru innych rzeczy.

            a.
            • Gość: jembe Re: Do .... IP: *.crowley.pl 24.04.03, 11:10
              jak uroczo jest na tym forum :)
              peace & love
              • Gość: ;p Re: Do .... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 25.04.03, 18:41
                peace and love :|
      • Gość: Leftover Re: Bębniarze bębnią... władza zaciska postronek. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.03, 23:13
        Rob-35, trzymaj sie, jestem z toba!
        Jurek to na pewno jeden z tych policyjnych prowokatorow w
        sluzbie miedzynarodowego spisku, ktory chce ZABRAC NAM
        ULICE i przesladuje ludzi, ktorzy MAJA SERCA.
        A faszysci z Dominikanskiego niech sie pier...
      • acho D Roba o chodnikach 24.04.03, 11:05
        Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

        > bo przed Galerią CAŁY CHODNIK jest
        > PRYWATNĄ WŁASNOŚCIĄ i przechodnie depczą po nim jedynie
        > z łaski właściciela

        Rob, to nic strasznego. Chodnik przed moim domem też jest mój i muszę go na
        przykład sprzątać. Masz coś przeciwko prywatnej własności?

        A do bębniarzy nic nie mam, lubię posłuchać, bo mieszkam daleeeeeko od centrum.

        a.
        • Gość: Rob-35 Do Acho o prywaceniu BEZ UMIARU i w tajemnicy :-) IP: *.eko.wroc.pl 24.04.03, 21:40
          acho napisał:

          > Rob, to nic strasznego. Chodnik przed moim domem też jest mój i muszę go
          > na przykład sprzątać. Masz coś przeciwko prywatnej własności?

          Nie mam nic przeciwko własności ani prywatnej ani publicznej.

          Jeśli jednak miałbym wybór typu:
          a) publiczna ścieżka rowerowa na całej długości ul.Jedności Narodowej
          b) ciąg płatnych parkingów samochodowych we władaniu prywatnym tamże

          ...wolę to pierwsze

          Jeśli miałbym wybór typu:

          a) zmniejszyć poziom hałasu w przestrzeni miejskiej przez
          wprowadzanie stref uspokojonego ruchu (mniejszy ruch samochodowy)
          b) zmniejszyć poziom hałasu dzięki wygonieniu do podziemie
          wszystkich bębniarzy, cymbalistów, pieśniarzy ulicznych, skrzypków
          i wszelkiej maści grajków...

          ...wolę to pierwsze bo i efekt lepszy i skutek bardziej dogłębny

          A co do prywacenia bez umiaru tego, co jest (było/powinno być)
          przestrzenią publiczną... to rzecz się tyczy ULIC, PLACÓW, PARKÓW,
          CHODNIKÓW - mają one bowiem funkcję KOMUNIKACYJNĄ, REKREACYJNĄ,
          MIASTOTWÓRCZĄ...
          ...wyobraź sobie MIASTO a w nim prywatne ulice, chodniki, place,
          parki, mosty... wszystko za opłatą, biletowane, sponsorowane,

          Jak już wysiliłeś wyobraźnię to wróćmy na ziemię i WYOBRAŹ SOBIE
          całkiem prywatną Halę w środku europejskiego miasta Wrocławia,
          o której nie wie nawet sam Prezydent, bo nie ma jej "w ewidencji".

          Jako dobry dziennikarz, powinieneś zrobić ze swej wyobraźni
          rozsądny użytek :-)))

          Życzę powodzenia!

          Pozdrawiam
          Rob-35

          > A do bębniarzy nic nie mam, lubię posłuchać, bo mieszkam daleeeeeko
          > od centrum.

          A ja żałuję, że nie bębnią pod moim oknem i zamiast tego mam tylko
          koncert na orkiestrę samochodową :-(((

          Czy mam zarządać NATYCHMIASTOWEGO usunięcia hałaśliwych samochodów
          z miasta?
    • Gość: syntax Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 24.04.03, 00:26
      i dobrze ze bebnia , bo dobrze bebnia , sproboj kiedys tak pobebnic to
      zobaczysz jakie to fajne i trudne zarazem , kolezance proponuje zamknac okno
      albo kupis stopery , mieszka w takiej okolicy ze trudno o cisze wiec dziwi
      mnie wzbuzenie i fakt ze to nie kolezanka wyplakuje sie na forum tylko ty
      pozdrawiam
      • Gość: jembe Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.crowley.pl 24.04.03, 08:53
        niech bębnią ile sił,bo radośniej się robi.
        a jak ładnie gdy nocą bębnieniu towarzyszy pokaz tańca z ogniem. mmmm-cudo!
        • Gość: syntax Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 24.04.03, 09:12
          dawno nie widzialem ale mam nadzieje ze skoro dni coraz dluzsze i cieplo na
          zewnatrz to spotkam jakiegos master of drumer z kolegom fire show
          • Gość: Jureek Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: 212.185.202.* 24.04.03, 09:24
            Gość portalu: syntax napisał(a):

            > dawno nie widzialem ale mam nadzieje ze skoro dni coraz dluzsze i cieplo na
            > zewnatrz to spotkam jakiegos master of drumer z kolegom fire show

            Zaraz, coś nielogicznie piszesz. Jeśli dni coraz dłuższe, to noc coraz później, a te pokazy ognia podobno najlepiej w nocy wyglądają.
            Szczerze Ci życzę, żebyś mógł to przeżyć, ale nie kosztem tych, którzy mają już dość.
            Jurek

      • Gość: Jureek Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: 212.185.202.* 24.04.03, 09:11
        Gość portalu: syntax napisał(a):

        > i dobrze ze bebnia , bo dobrze bebnia ,

        No to niech sobie bębnią, ale dlaczego zmuszają do słuchania swojego bębnienia tych, którzy sobie tego nie życzą? Uszczęśliwiają na siłę, jak komuna?

        > sproboj kiedys tak pobebnic to
        > zobaczysz jakie to fajne i trudne zarazem ,

        Wierzę, że to trudne i jestem pełen podziwu. Jeszcze bardziej będę ich podziwiał, gdy wykażą chociaż trochę empatii. To nie jest takie trudne, wystarczy postawić się w sytuacji człowieka zmuszanego do słuchania tego, czego słuchać nie chce. Niech wyobrażą sobie, że tam gdzie mieszkają, na okrągło leci z głośników disco-polo. Ciekawe, czy to by im się podobało?

        > kolezance proponuje zamknac okno
        > albo kupis stopery , mieszka w takiej okolicy ze trudno o cisze

        Co innego normalne hałasy miasta, a co innego uporczywe bębnienie. Są hałasy nie do uniknięcia, ale są takie, których uniknąć można. Zadziwia mnie np. w Polsce bestroskie obchodzenie się z alarmami samochodowymi. Tylu wyjących alrmów nie słyszałem w żadnym kraju. To też przejaw braku poszanowania dla innych.

        > wiec dziwi
        > mnie wzbuzenie i fakt ze to nie kolezanka wyplakuje sie na forum tylko ty

        Nie każdy ma dostęp do internetu. A jeśli podejrzewasz, że zmyślam i ludzie mieszkający w okolicach Placu Dominikańskiego są zachwyceni występami bębniarzy, to spytaj ich samych ile razy proszono już ich, żeby przestali hałasować. Nie tylko moja koleżanka, jej sąsiadki, starsze kobiety też zostały kompletnie olane przez bębniarzy.
        Pozdrawiam
        Jurek
    • map4 Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum 24.04.03, 09:49
      Gość portalu: Jureek napisał(a):

      > Tego się nie da wytrzymać! Zrobiło się cieplej i
      zaczęło się. Mieszkańcy okolic
      > placu Dominikańskiego nie mogą otworzyć okien,
      pracujący umysłowo nie mogą sko
      > ncentrować się - a wszystko dlatego, że paru facetów o
      zerowej empatii upodobał
      > o sobie to miejsce, żeby uprawiać swoją bębniarską
      twórczość misyjną.

      Kupując mieszkanie lub też po prostu wprowadzając się do
      mieszkania na placu Dominikańskim Twoja znajoma kupiła z
      całym dobrodziejstwem inwentarza zarówno cudowną bliskość
      do knajp w rynku, przystanek z siedmioma liniami
      tramwajowymi jak i nieustający hałas miasta. Coś za coś.
      Potężne centrum handlowe po drugiej stronie ulicy to coś
      fantastycznego, ale płaci się za to smrodem spalin i
      ciągłym hukiem np. tramwajów, autobusów, bębnów, płaczem
      dzieci...

      > Nie pomagają ani prośby, ani groźby. Na prośby
      bębniarze reagują zdziwieniem, ż
      > e komuś może się ich pierwotna muzyka nie podobać
      (typowa reakcja zamkniętego w
      > swoim świecie fanatyka, który nie dopuszcza do siebie
      myśli, że istnieją ludzi
      > e, którzy mogą to inaczej odczuwać).

      Są też we Wrocławiu dzielnice położone z dala od centrum
      - z jego smrodem i hałasem. Gorąco polecam. Czasami można
      znaleźć uroczą, cichą uliczkę, zdala od zgiełku i
      pośpiechu tego świata. Gorąco polecam. Co prawda po bułki
      trzeba dygać piętnaście minut w jedną stronę, ale za to
      jaki tam panuje spokój, cisza...

      A Straż Miejska nie chce reagować, zasłani
      > a się brakiem odpowiednich przepisów. Przecież to
      paranoja - za użycie klaksonu
      > w terenie zabudowanym płaci się mandat, ale bębnić
      godzinami można bezkarnie.
      > Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś obrońca bębniarzy
      na tym forum. Ciekaw jest
      > em, jak uzasadniają oni swoją agresję.
      > Jurek

      Kiedyś zdarzyło mi się nocować na obrzeżach Wrocławia.
      Tam gdzie spałem była cisza, a od strony miasta dolatywał
      nieustający szum. Sam się zdziwiłem, że miasto - nawet w
      nocy - hałasuje. Śpiąc w mieście jesteś ciągle gwałcony
      hałasem. Wyprowadź się więc poza miasto. Cisza, święty
      spokój. Lecz nie wymagaj, żeby miasto dostosowało się do
      Twoich potrzeb. Nie da rady.

      Szybkim i tanim rozwiązaniem Twoich problemów (w
      porównaniu do przeprowadzki) jest montaż okien
      dźwiękoszczelnych i założenie dobrej klimatyzacji.
      • Gość: Jureek Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: 212.185.202.* 24.04.03, 10:06
        To, że miasto hałasuje, że mieszkanie w centrum oprócz wygód przynosi również niedogodności, że są dzielnice cichsze i głośniejsze - są to fakty mi wiadome i nieuniknione. Chodziło mi o coś zupełnie innego. O egoizm i brak empatii. O to, że bestrosko podchodzimy do produkcji hałasu, którego można uniknąć. Przecież ja nie mam nic przeciwko temu, żeby chłopcy sobie pobębnili. Ale nie na zasadzie - ja to lubię, a co mnie obchodzą inni.
        Pozdrawiam
        Jurek
        • Gość: mkk Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 10:53
          Chwała bębniarzom, Jureek'u ;-)

          Skoro na Ciebie to podziałało, może by tak ich pod okienka wędzonki eksmitować?

          pozdrawiam!
          :-)

          Gosia

          • Gość: Jureek Re: Cześć Gosiu! IP: 212.185.202.* 24.04.03, 11:35
            Jak to fajnie spotkać znowu na forum starych (starych stażem, nie wiekiem) znajomych. A dlaczego dobrze byłoby podesłać bębniarzy wędzonce? Też zniknął z forum?
            Pozdrawiam
            Jur
            • Gość: MKK Re: Cześć Gosiu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 11:48
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              > Jak to fajnie spotkać znowu na forum starych (starych stażem, nie wiekiem)
              > znajomych. A dlaczego dobrze byłoby podesłać bębniarzy wędzonce? Też zniknął
              > z forum?

              :-)

              Widzę, że bębniarze są temu forum bardzo potrzebni!
              W drugiej kolejności przeturlałabym te bębny j.n.p. hrabiemu ...
              G.
        • map4 Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum 24.04.03, 12:31
          Gość portalu: Jureek napisał(a):

          > To, że miasto hałasuje, że mieszkanie w centrum oprócz
          wygód przynosi również n
          > iedogodności, że są dzielnice cichsze i głośniejsze -
          są to fakty mi wiadome i
          > nieuniknione. Chodziło mi o coś zupełnie innego. O
          egoizm i brak empatii. O to,
          > że bestrosko podchodzimy do produkcji hałasu, którego
          można uniknąć. Przecież
          > ja nie mam nic przeciwko temu, żeby chłopcy sobie
          pobębnili. Ale nie na zasadzi
          > e - ja to lubię, a co mnie obchodzą inni.
          > Pozdrawiam
          > Jurek

          Ahaaa......

          Beztrosko jeździmy lewym pasem 40 km/h, nie zatrzymujemy
          się, żeby przepuścić pieszych, montujemy głośne tłumiki,
          każemy srać psom na chodnikach, wyrzucamy śmiecie obok a
          nie do kubłów, nie sortujemy ich, warczymy do siebie,
          oszukujemy się nawzajem, nie przytrzymamy windy, kiedy
          widzimy sąsiada, nie ustępujemy siedzącego miejsca w
          tramwaju osobom starszym, palimy na ulicach, bębnimy pod
          oknami (to specjalnie ze względu na Ciebie) .... i
          jeszcze pewnie ze trzy godziny mógłbym wymieniać
          drobnostki, które decydują o zbiorowym zaliczeniu Polaków
          do rzędu chamów.

          Cham, wieś, słoma w butach - ewentualnie złoto na dresie.
          Oto nowy wzór do naśladowania.
          Dziś oznaką przynależności do Elity nie jest dobre
          wychowanie czy umiejętność i wola ograniczenia swojej
          wolności dla dobra innych lecz komórka wielkości pudełka
          zapałek, szybka i głośna fura oraz kolorowa skóra. Do
          tego odpowiednie słownictwo (przecinki !) i już można
          siać szpan. Koniecznie trzeba zostać zauważonym, więc
          jaskrawe kolory i hałas wytwarzany przez siebie są dziś
          miarą pozycji społecznej. Takie czasy.
          • Gość: Jureek Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: 212.185.202.* 24.04.03, 17:58
            Cieszę się, że zrozumieliśmy się. Oczywiście zgadzam się z tezą, że znieczulica bębniarzy nie jest tylko im właściwa i że takie zachowania to niestety normalka.
            Pozdrawiam
            Jurek
          • Gość: toja Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.kom / 10.103.2.* 25.04.03, 21:52
            Mamy te same spostrzeżenia na temat chamstwa Polaków.
            Spotkałam tych,pożal się Boże,"muzyków"...Żenujące widowisko.
            Dlaczego mieszkańcy działają w pojedynkę? Należy się skrzyknąć
            i złożyć doniesienie do prokuratury na bezczynność straży miejskiej
            lub policji.A może uda sie namówić nawiedzonych na inne miejsce?
            Proponuję bębniarzom Rynek-Ratusz,a konkretnie chodnik pod oknami
            gabinetu Pana Prezydenta...Skutek gwarantowany! Bo w tym naszym
            dziwnym kraju punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Jak w wierszu
            "Paweł i Gaweł".
    • Gość: hyhy Ok, Jureek, przyznaj sie, ze bebniarze to wymowka IP: *.local.pl / 192.168.1.* 24.04.03, 11:47
      po prostu chciales zwrocic uwage na swoj powrot
      zatem- witaj!!!
      hyhy
      • Gość: Jureek Re: Nie przyznaję się, idę w zaparte IP: 212.185.202.* 24.04.03, 17:55
        Gość portalu: hyhy napisał(a):

        > po prostu chciales zwrocic uwage na swoj powrot
        > zatem- witaj!!!

        Prawda jest taka, że forum wrocławskie wciąga jak bagno. Wiedziałem o tym i dlatego powstrzymywałem się przed pisaniem tutaj. Ale z bębniarzami nie wytrzymałem.
        Pozdrawiam
        Jura
    • Gość: jacek bębniarzom na pohybel IP: *.crowley.pl 24.04.03, 13:38
      Zgadzam się z Jurkiem w zupełności. Hałasowanie pod cudzymi oknami, nawet jeśli
      źródłem hałasu jest muzyka, jest zwyczajnym brakiem kultury. A raczej
      nadzwyczajnym. Pewnie, że z punktu widzenia przechodnia brzmi to zupełnie
      inaczej; przede wszystkim krócej. Mało kto zdaje sobie sprawę jak jednostajni
      są uliczni "twórcy". Nie tylko bębniarze. Repertuar śpiewaków na deptaku
      Świdnickiej ogranicza się zwykle do około pięciu piosenek! Śpiewanych na
      okrągło. Okna mojego mieszkania wychodzą na ten odcinek Świdnickiej więc wiem
      co mówię. Czy to skrzypaczka piłująca dwa hity Ich Troje, czy wszelkiej maści
      gitarzyści, wreszcie śpiewaczka wymiałkująca nibyarie i wybitnie jednostajni
      bębniarze (choć tych wreszcie pogoniono ze Świdnickiej - teraz nawet wiem
      gdzie) - wszystkich charakteryzuje beznadziejna powtarzalność. Wyjątkiem jest
      tylko ten cudak co w Idolu błyskał pośladkami - jego repertuar wydaje się
      niewyczerpany - ale on z kolei wzmacnia swój głosik kolumnami. To już zwyczajne
      chamstwo. Jeśli tak dręczy tych ludzi artystyczny niepokój niech zmykają w
      miejsca mniej zamieszkane i tam się wyżywają.
      • Gość: anma Popieram Cie Jureek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 14:45
        Jureek! Jestem z Tobą! Nie przeciw bębniarzom w ogole, ale przeciwko
        hałasowaniu w miejscach publicznych bez odrobiny zrozumienia dla tych, którym
        hałas przeszkadza. Jak każdy z nas zacznie na swój sposób umilac na siłę innym
        zycie (jeden zacznie bębnić, inny trąbić, inny śpiewać, a jeszcze inny
        jodłować) to wolę nie myśleć co będzie....
        • Gość: duzY A może klina klinem? IP: *.dtvk.tpnet.pl 24.04.03, 14:51
          Jakbyś tak pożyczył gdzies trąbę, stanął obok nich i co oni zaczną tłuc się Ty
          zaczynasz trąbić? W końcu jest wolność nie?
          • Gość: Jureek Re: Dobry pomysł (n/t) IP: 212.185.202.* 24.04.03, 17:52
    • Gość: salvation Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 15:12
      A jakby sie do nich podkrasc, znienacka oblac benzyna i
      podpalic, a nastepnie podrzucic transparent antywojenny,
      a swiadkowie, mieszkancy okolic placu zeznaliby, ze
      doszlo do samospalenia w gescie protestu...
      • Gość: hyhy Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.local.pl / 192.168.1.* 24.04.03, 15:56
        w razie czego, bedziesz pierwszym podejrzanym
        • Gość: salvation Plan "B" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 16:56
          Po glebokim namysle musze przyznac, ze plan ma wielki
          minus: gdyby sie powiodl, Roba-35 nic by juz nie
          zatrzymalo we Wroclawiu.

          Opracowalem wiec PLAN "B":
          Rob-35 zaprasza bebniarzy do miejsca, gdzie mieszka,
          oczywiscie bebniarze nie przeniosa sie tam z czystej
          milosci do Roba-35, trzeba oszacowac ile pieniedzy
          dziennie zbieraja i wyplacac im opowiednia rekompensate,
          na pewno Rob-35 i jego sadziedzi solidarnie sie zloza,
          wiec to nie bedzie zbytnim obciazeniem, ewentualnie
          bebniarze moga grac co drugi dzien u Roba-35, a co drugi
          u Marshy, i wszyscy sa szczesliwi...

          widzicie jakies minusy?
          • Gość: Jureek Re: Plan 'B' IP: 212.185.202.* 24.04.03, 17:51
            Gość portalu: salvation napisał(a):

            > Po glebokim namysle musze przyznac, ze plan ma wielki
            > minus: gdyby sie powiodl, Roba-35 nic by juz nie
            > zatrzymalo we Wroclawiu.
            >
            > Opracowalem wiec PLAN "B":
            > Rob-35 zaprasza bebniarzy do miejsca, gdzie mieszka,
            > oczywiscie bebniarze nie przeniosa sie tam z czystej
            > milosci do Roba-35, trzeba oszacowac ile pieniedzy
            > dziennie zbieraja i wyplacac im opowiednia rekompensate,
            > na pewno Rob-35 i jego sadziedzi solidarnie sie zloza,
            > wiec to nie bedzie zbytnim obciazeniem, ewentualnie
            > bebniarze moga grac co drugi dzien u Roba-35, a co drugi
            > u Marshy, i wszyscy sa szczesliwi...
            >
            > widzicie jakies minusy?

            Plan B podoba mi się, czego nie mogę powiedzieć o planie A. A minusy? Trzeba uważać, żeby sąsiedzi Roberta nie dowiedzieli się, że to jemu zawdzięczają bębnienie pod oknami. Wtedy może się zdarzyć, że co prawda Robert będzie chciał zostać we Wrocławiu, ale nie będzie mógł.
            Jurek
            • Gość: salvation Re: Plan 'B' IP: 217.30.132.* 24.04.03, 21:48
              > Plan B podoba mi się, czego nie mogę powiedzieć o
              planie A. A minusy? Trzeba uw
              > ażać, żeby sąsiedzi Roberta nie dowiedzieli się, że to
              jemu zawdzięczają bębnie

              no co ty! plan zaklada, ze sadziedzi beda zachwyceni i
              wdzieczni (takze finansowo),

              a gdybys sie potknal przechodzac kolo nich i wpadl glowa
              w beben przebijajac membrane?
              • marsha Re: Plan 'B'-akceptuję :) 25.04.03, 08:22
                mieszkałam niegdyś z bębniarzami 3 miesiące-bębnili dniami i nocami-więc
                jestem "uodporniona" i akceptuję Wasz niecny plan B :)))) -może pomogliby
                przegonić mego wściekłego sąsiada,który od 15 lat robi remont.
                zapewniam:tysiąckroć bardziej najgorętszy przeciwnik bębnów wolałby ich
                brzmienia od ryku wiertary,urządzeń spawalniczych i młotów -o poranku!!! [i az
                do obiadu to trwa]
                a jakby jeszcze ktoś na didgeridoo pomruczał... byłabym rozanielona :)

                afera bębniarska ściągneła takze MKK na Forum :) [jesteś już po raz kolejny
                ciocią? chłopczyk czy dziewczynka?...-całus dla siostry!]
                m*
                • Gość: MKK Re: do Marshy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 12:32
                  marsha napisała:

                  > afera bębniarska ściągneła takze MKK na Forum :) [jesteś już po raz kolejny
                  > ciocią? chłopczyk czy dziewczynka?...-całus dla siostry!]

                  Miło być w "starym" towarzystwie :-)

                  G.
                  PS. chłopczyk, Martuś, chłopczyk ... :)
                  • Gość: marsha .......do MKK......... IP: 62.233.251.* 28.04.03, 17:15

                    > PS. chłopczyk, Martuś, chłopczyk ... :)

                    ród w siłę rośnie,ale...nadal córeczki im brakuje! :)
                    pozdrawiam wiosennie!!!
          • Gość: toja Re: Plan 'B' IP: *.kom / 10.103.2.* 25.04.03, 22:00
            A ja mam plan C.Wskazać bębniarzom kwaterę po doknami gabinetu Prezydenta
            Miasta.Skutek gwarantowany.
    • Gość: spiwor Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 25.04.03, 16:51
      Ciekawe czy większość wie dokładnie gdzie oni siedzą? To nie o żebranie to
      klimat tamtego miejsca. Gdzie mają grać? Jak nie w mieście to w parku?
      • yetta Re: Bębniarze sprowokowali mój powrót na forum 27.04.03, 07:55
        Gość portalu: spiwor napisał(a):

        > Ciekawe czy większość wie dokładnie gdzie oni siedzą? To nie o żebranie to
        > klimat tamtego miejsca. Gdzie mają grać? Jak nie w mieście to w parku?

        Z Parku Południowego łoskot bębnów dobiegał mnie już nieraz . Ciemną nocą...
        Nie przeszkadza mi ten jednostajny rytm kołysanki na bęben,a nawet mnie usypia,
        ale obawiam się, że większość okolicznych nieszkańców nie podziela mego
        zdania . I trudno się dziwić...
        Pozdr.
        Yetta
    • Gość: Jureek Re: Jest lepiej IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.03, 18:07
      Nie wiem, jak wyglada to gdzie indziej, ale przynajmniej w okolicach placu
      Dominikanskiego przez caly ubiegly tydzien dal sie zauwazyc wyrazny spadek
      aktywnosci bebniarzy. Mam nadzieje, ze tak juz zostanie oraz ze poprawa
      nastapila nie z obawy przed represjami, ale ze po prostu ruszylo ich sumienie.
      Jesli tak, to w imieniu mojej znajomej oraz jej sasiadow serdecznie dziekuje i
      odwoluje zarzuty o braku empatii.
      Jurek
      • Gość: salvation Re: Jest lepiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.03, 22:49
        a gdyby podrzucic im kilogram heroiny i zawiadomic policje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka