onnia
29.03.07, 10:08
CZY KTOS KIEDYS BYł W WE WROCłAWSKIEJ PUP-ie ;)
To koszmar, nie wiedziałam że w XXI wieku może jeszcze istnieć takie
średniowieczne miejsce. Część petentów trąci odorem wódy, inni to wymuskani
intelektualiści, ale wszyscy zdesperowani w kilometrowej kolejce - we
wszystkich odzywają się krwiożercze instynkty. Pracownicy wyczytują numery
(jak w obozie), każdy patrzy w ich twarz z mieszaniną nienawiści i poddaństwa.
Doprawdy studium skrajnych emocjii. Warto przyjsc tam z aparatem, bo to żywy
skansen. Wrocław ma jeszcze jedną atrakcję turystyczną.