bodiniusz 14.04.07, 08:53 Giertych-Jugend! Niestety moja córa również... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ala Re: Ala ma mundurek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 10:28 Dobry pomysł z tym rachunkiem dla Giertycha . Zapraszam wszystkich do wysyłki owych temu panu!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak tak Re: Ala ma mundurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 11:46 Wyślij mu też rachunki za szmaty twojego bachora gdyby nie mundurki, a potem myśl co piszesz. To najlepszy pomysł Romka w całym jego życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodek Re: Ala ma mundurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 12:26 Bzdura. Chodzi nacjonalistom o to samo, o co chodziło w Hitler Jugend. Wszyscy na rozkaz mają się ubierać w mundurki. Co do ubioru zwykłego - w sklepach z używaną odzieżą jest masa odzieży taniej (kilka złotych / sztuka), często w świetnym stanie (czasem z metkami), zazwyczaj wysokiej jakości (znacznie lepsze niż sam kupujesz w sklepach). Kobieta za kilkanaście, dwadzieścia kilka złotych może ubrać dziecko. Ubrać i tak będzie musiała, a teraz dodatkowo kilka kompletów mundurków. Tym razem nowych! W cenie kilku zestawów ubrań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Ala ma mundurek IP: *.e-wro.net.pl 14.04.07, 16:38 Szczególnie ubawił mnie tekst typu- jeden mundurek na trzy lata.Widać, ze pisał to ktoś, kto nie ma dzieci. Moj syn na początku pierwszej gimnazjum miał 155cm wzrostu. Teraz w trzeciej 178cm. Czy mundurek z pierwszej klasy pasowałby na niego?W tym wieku ( a także w podstawówce) ze względu na intensywny wzrost to jeden mundurek wystarczy na kilka miesięcy.Może licealiście wystarczyłby jeden na trzy lata, bo oni na ogół tak już nie rosną.A właściwie potrzebne będą dwa mundurki- w lecie nie da sie chodzić w zimowych ciuchach i na odwrót. Po co ten cały cyrk? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: westbromptom Re: Ala ma mundurek IP: *.ipt.aol.com 15.04.07, 04:37 Czy UK jest krajem nazistowskim?Wszyscy uczniowie chodzą w garniturach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Ala ma mundurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 11:48 Mają też łagodniejszą politykę antynarkotykową, jak już czerpać rozwiązania to garściami Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Ala ma mundurek 16.04.07, 08:21 > Mają też łagodniejszą politykę antynarkotykową, jak już czerpać rozwiązania to > garściami Niekoniecznie czerpać, bo w końcu u nas też była tradycja noszenia mundurków. Chodzi jednak o to, że jednolite umundorowanie uczniów to nie totalitaryzm czy faszyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lux Re: Ala ma mundurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:04 sklepy te nazywają się lumpeksy bo zaopatrują się tam lumpy, inaczej kloszardzi Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Ala ma mundurek 12.06.07, 09:31 Gość portalu: lux napisał(a): > sklepy te nazywają się lumpeksy bo zaopatrują się tam lumpy, inaczej kloszardzi Nie. Zaopatrują się tam ludzie bez kompleksu prowincjusza, którzy chcą się dobrze, oryginalnie i niedrogo ubrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pededro Re: Ala ma mundurek IP: *.akron.net.pl 14.04.07, 21:10 tak tak. Zaciąłeś się? A może Ty byś pomyślał, ZANIM napiszesz? Pomysł z mundurkami jest psu na budę. Nie słyszałem żadnego, ale to żadnego racjonalnego uzasadnienia zmuszania rodziców do zakupu mundurków, a dzieci do ich noszenia. WYdaje mi się, że w szkolnictwie jest znacznie więcej naprawdę poważnych problemów, np. - negatywna selekcja do zawodu. - potwornie ciężkie tornistry maluchów - absurdalne zestawy lektur (jakie dziecko zachęci do czytania "w pustyni i w puszczy" z kilkunastostronnicowymi opisami przyrody afrykańskiej?) - przesadny nacisk na matematykę przy jednoczesnym braku podstaw prawa, filozofii, biznesu czy choćby tak banalnie praktycznej umiejętności jak prawo jazdy. No właśnie, dlaczego szkoły nie uczą jeździć? No, ale to są trudne sprawy i nie da sie ich załatwić w bliskim sercy pana Giertycha trybie nakazowo- rozdzielczym... Odpowiedz Link Zgłoś
berloo Re: Ala ma mundurek 14.04.07, 22:12 Zgadzam się, że nie padł ani jeden sensowny argument za mundurkami, że nauczycielami nie zawsze zostają właściwi ludzie, że tornistry są za ciężkie, że lista lektur jest nieciekawa i nie zachęca do samodzielnego sięganie po książki... Ale nie mogę się zgodzić z tym, że w polskich szkołach za duży nacisk jest kładziony na matematykę. Jest wręcz odwrotnie! Matematyka jest traktowana trochę po macoszemu. Jeśli ktoś sobie nie radzi (często z powodu nauczyciela, który nigdy nie chciał uczyć, ale po skończeniu matematyki okazał się niewystarczająco zdolnym aby robić coś innego "w zawodzie") jest to zwalana na "brak talentu do przedmiotów ścisłych" i próbuje się z tym przejść do porządku dziennego. Popatrz jak wyglądają wyniki egzaminów po podstawówce, gimnazjum czy maturalnych - przedmioty ścisłe wypadają gorzej (nawet na maturze pomimo, że tam wcale nie trzeba zdawać matematyki czy fizyki). A przecież nie chodzi tu o rachunek różniczkowy czy całkowy! Wielu "humanistów" ma problemy z procentami i ułamkami, czyli z rzeczami, z którymi spotykają się ka każdym kroku. Nie zapomnę niedawnego artykułu z Wysokich Obcasów, w którym Pani Redaktor pisząc o zdrowej diecie oburzała się, że kilku producentów pisze, że zawartość tłuszczu wynosi 30%, "ale nie podają czy w 100g czy w całej kostce" (chodziło o jakieś margaryny)! Inna rzecz, że w Polsce po prostu jest moda na "humanistów". Nie mamy kasy na rozwój nauki więc w TV raczej nie mówi się o osiągnięciach polskich naukowców. Pokazuje się za to różne mądrzejsze lub głupsze programy a w nich mądrzejsze lub głupsze "gwiazdki jednego serialu" - jeśli tam rozmowa zejdzie na tematy szkolne, to każdy z dumą powie, że albo "w ogóle źle się uczył", albo, że "przejawiał talenty humanistyczne a matematyki do dziś nie rozumie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pededro Re: Ala ma mundurek IP: *.akron.net.pl 15.04.07, 17:54 Wiesz, to o czym mówisz (piszesz) to moim zdaniem efekt negatywnej selekcji do zawodu. To fakt, że nauczyciele często "odpuszczają" dzieciom, które "nie mają zacięcia" matematycznego. Ci jest oczywistą bzdurą, bo matematyka jest piękna i prosta, jeżeli się jej tylko pottrafi nauczyć. Uważam jednak że pięć godzin matematyki w piątej klasie podstawówki w porównaniu z 0 (słownie: zero) godzin filozofii to nie nejlepsze proporcje (hm, czy w ogóle można mówić o proporcjach, skoro po jednej stronie jest 0?) Bo ja np. czytałem kiedyś ciekawy artykuł Hartmanna, który zadał studentom Jagiellonki proste wydawałoby się pytanie: Czy zdanie "2+2 = 4 lub 5" jest prawdziwe, czy fałszywe. I - widzisz - większość odpowiedziała, że fałszywe... Czyli całe powtarzane po wielokroć przekonanie o nauce logicznego myślenia w matematyce troszkę jakby się nie powteirdzało... A co do rozbrajającego przyznawania się niektórych osób publicznych do "niekumania" matmy, to mam podobną opinię. Żenada. chociaż może to lepiej, że są chociaż szczerzy? Pewnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
berloo Re: Ala ma mundurek 15.04.07, 22:11 Efekt negatywnej selekcji jak najbardziej. Ale nie tylko. Miałem to szczęście, że właściwie od podstawówki miałem dobrych i bardzo dobrych nauczycieli matematyki a jednak wśród swoich kolegów miałem kilku "humanistów", którym cały świat wmawiał, że po prostu nie mają zdolności do przedmiotów ścisłych, ale za to piszą świetne wypracowania z polskiego. Najbardziej jaskrawy przykład: Na początku gimnazjum (tak, jestem "pionierem" tej instytucji), na pierwszym zebraniu, 2/3 rodziców niemal wypowiedziało wojnę młodej nauczycielce matematyki bo za dużo wymaga a przecież ich dzieci nie są "ścisłowcami". Wymagania polegały na tym, że były zadania domowe i ich odrabianie było egzekwowane. Z czasem się okazało, że taki system działa, wszyscy uczniowie mogą się czegoś nauczyć a nauczycielka jest jedną z najlepszych jaką mogliśmy dostać. Rodzice też szybko się przekonali, ale niesmak po zbyt pochopnych działaniach pozostał... Jestem zdania, że nie możemy pozwolić sobie na zmniejszenie ilości godzin matematyki bo to, co jest w tej chwili to i tak niezbędne minimum. Co do filozofii, to może masz rację, że byłaby przydatna, ale nie do końca prawdą jest to, że nie ma jej w ogóle. Jest obecna na języku polskim - zaczyna się nieśmiało w gimnazjum, a w liceum dość szeroko omawiane są filozofie i filozofowie wszystkich epok. Być może problem w tym, że trochę się to gubi wśród "Kordiana", "Potopu", "Dziadów" i innych - jak ja to nazywam - "smutów narodowych", które są niezbędne do matury. Filozofia w podstawówce? Jakoś tego nie widzę, ale może istnieje jakiś sensowny program... Poza tym raczej nie ma już miejsca na filozofię w programach szkolnych. Dziś już w 7-letnie dzieciaki mają pełno zajęć dodatkowych. Angielski, basen, nauka gry na fortepianie, taniec... Rodzice są ambitni, dzieci - cóż... też muszą! Jak wprowadzić dodatkową godzinę do programu? Matematyki, polskiego i fizyki lepiej nie ruszać. Zabrać WF, żeby przyszli studenci umierali na zawały? A może znajdzie się ktoś odważny, kto przytnie (jedynie słuszną) religię do jednej godziny w tygodniu? Nie sądzę! Poza tym, kto miałby jej uczyć? Poloniści? Przecież robią to już na polskim. Historycy? Oni zwykle uczą już WOS-u. A może doszkolimy katechetki? Bez żartów... Jak widzisz nie ma prostych rozwiązań, a problemy matematyczne polskiej młodzieży to nie jedyny problem z edukacją. Śmiem twierdzić, że minister od mundurków i amnestii nie dostrzega nawet połowy z nich a już na pewno nie pomoże w ich rozwiązaniu. I tak będzie dopóki nie weźmie się za to GRUPA ludzi, którzy się na tym znają a ich umiejętności nie będą wsparte odpowiednimi funduszami. A co do "2+2=4 lub 5" to, żeby pokazać prawidłową odpowiedź - może jestem zwichnięty - lepsza byłyby informatyka z elementami programowania niż filozofia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pededro Re: Ala ma mundurek IP: *.akron.net.pl 16.04.07, 00:56 No i wyszło na to, że jestem jakimś zatwardziałym wrogiem matmy. Nie jestem. Uwielbiałem ją i choć byłem w niej całkiem, że tak powiem, niezły, dziś, 20 lat po maturze, muszę się jeszcze raz przebijać przez definicje dzielnej i dzielnika, najmniejszego wspólnego dzielnika etc, odrabiając z synem lekcje. I szczerze przyznam, że kiedy patrzę w jego zniechęcone oczy, to coś mi podpowiada, że może lepiej byloby poświęcić ten czas na coś bardziej praktycznego, np. naukę bezwzrokowego pisania na komputerze. Ale z drugiej strony, bez matmy też źle. więc się poddaję. Pewnie masz rację :-) Pozdrawiam. PS. Miło jest spotkać na forum kogoś, kto się posługuje argumentami, a nie inwektywani. Odpowiedz Link Zgłoś
anu_anu Re: Ala ma mundurek 16.04.07, 22:25 Jeszcze parę drobiazgów: 1. Egzamin na prawo jazdy może zdawać tylko osoba pełnoletnia. 2. Logika i czytanie ze zrozumieniem mają ze sobą wiele wspólnego. Trzymając sie podanego przykładu: wersja 1: 2+2= 4 lub 5 wersja 2: 2+2= 4 albo 5 wersja 3: 2+2= 4 i 5 - które wersje są prawdziwe? 3. Filozofia wymaga znajomości logiki i to na dość wysokim poziomie. Zatem najpierw trzeba poznać logikę... Odpowiedz Link Zgłoś
adjl Re: Ala ma mundurek 12.06.07, 09:43 wersja pierwsza i druga... ogolnie to nie jest taka prosta sprawa z tym programem nauczania, zawsze komus cos nie bedzie pasowac (bron Boze nie mowie, ze teraz jest ok), a to za duzo matmy, a to za malo, a to za wczesnie a to za nudne...coz, osobiscie nie wiem czy mozna znalezc dla wszystkich zloty srodek PS Czy elementow logiki nie ma na matematyce na zbiorach? Odpowiedz Link Zgłoś
cancro Ala ma mundurek 15.04.07, 09:59 > - Ale ludzie, przecież młodzież nie nosi dziś kamizelek! - przytomnie stwierdza > któraś z uczennic. - Jak założyć kamizelką do spodni z krokiem w kolanach i > bluzy z kapturem?! No i tu jest pies pogrzebany. "Młodzież nie nosi tego, czy tamtego", za to nosi stringi powyciągane pod pachy ze spodni i na przerwach zakapturzona ćmi papierochy w szkolnych ubikacjach. Takiej "przytomnej" nawet przez myśl nie przejdzie, że są sytuacje, w których uczeń musi wyglądać godnie. Młodzież niech nosi sobie co chce, ale po lekcjach - dziewczyny mogą się wówczas przebierać za pracownice agencji towarzyskich, a chłopcy za mieszkańców nowojorskich slumsów, co de facto ma miejsce. Takie bowiem wzorce przyświecają dziś naszej młodzieży, która wzorem dorosłej części społeczeństwa chce mieć wyłączność na decyzje w sprawach jej dotyczących. Niestety, tylko w części dotyczących praw. Obowiązki zostawiają dorosłej części społeczeństwa. No bo przecież mundurek "nie pozwala uzewnętrznić osobowości". Wydaje mi się, że i z tym nie byłoby problemu. Ja i zapewne wielu rodaków wolelibyśmy, aby młodzież w szkołach raczej uzewnętrzniała swoją wiedzę, z czym są coraz większe problemy - wystarczy popatrzeć na wyniki matur. Daleki jestem od poglądu, jakoby mundurek miał zmienić umysły naszej młodzieży. Twierdzę jednak, że jest to właściwy krok w kierunku przywrócenia szkole jej funkcji - placówki dydaktycznej, a nie miejsca spotkań towarzyskich i rewii mody, niekoniecznie tej w najlepszym guście. Nie jestem entuzjastą LPR, ale jak ktoś wyżej napisał to chyba najlepszy pomysł Romana G.! Jednocześnie bawią mnie głosy mamusiek, które twierdzą, że ubierają swe pociechy w lumpeksach. Już to widzę! "Pociecha" albo uciekłaby z domu, albo zagroziła samobójczym skokiem z wieżowca. Mamuśka raczej przez miesiąc będzie jadła suchy chleb, a kupi córuni ciuch - tandeta, bo tandeta, za to z metką firmy światowej sławie, a to kosztuje! Fajnie też wygrażać na odległość niepopularnemu ministrowi na odległość. Ciekaw jestem, czy z równą gorliwością mamuśki protestują przed księdzem, gdy idzie o zakup ubranka do pierwszej komunii? Przecież biała suknia, czy to wzorowana na ślubnej, czy taka uniseksowa alba, to też spory wydatek i tylko na ten jeden raz. A chłopięce garniturki? Przecież chłopcy tak szybko rosną... Dziwię się także redakcji, że zadanie napisania artykułu o sprawie budzącej spore emocje, powierzyła dyletantowi, który nawet nie stara się ukryć swej stronniczości. A gdzie dziennikarska bezstronność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimlus Re: Ala ma mundurek IP: 156.17.79.* 15.04.07, 10:16 Popieram Cię. I chociaż to dodatkowy wydatek- jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Ala ma mundurek 16.04.07, 08:12 Argument ze strojem komunijnym nie trafiony. Z prostego powodu, przynaleznosc do wspolnoty Kosciola Katolickiego jest nieobowiazkowa. Nie chcesz - nie idziesz do komunii, nie chodzisz do kosciola. Nauczanie zas dzieci i mlodziezy do lat 18 jest obowiazkiem wynikajacym z ustawy, nie ma od tego ucieczki. I tu w zasadzie jest pies pogrzebany. Mundurkom nie jestem przeciwny, ale jestem przeciwny nakazowi noszenia mundurkow nadanemu z ministerstwa. Giertych mogl zdobyc przychylnosc szkol i rodzicow, gdyby pozwolil szkolom decydowac o takim nakazie. Grono pedagogiczne wraz z przedstawicielami rodzicow powinny decydowac czy ta terenie konkretnej szkoly powinno sie nosic mundurki. Nie mam dziecka, ale chcialbym miec, w tym przypadku wplyw na wychowanie mojego wychowanka. Ostatnio posprzeczalem sie z moja narzeczona, o to, ze gdybym mial dziecko, to bylbym dumny gdyby powiedzialo, ze nie bedzie chodzilo w mundurku do szkoly. Mialoby moje pelne poparcie (tak sadze). Moja przyszla malzonka jest nauczycielka matematyki w gimnazjum i podstawowce i powiedziala, ze jedyna sankcja jaka mogla by spotkac dziecko, to obnizona ocena z zachowania. Chyba bym to przelknal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: Ala ma mundurek IP: *.e-wro.net.pl 16.04.07, 16:28 Większość dzieciaków i rodziców ma w nosie ocenę z zachowania. A to jest jedyne narzędzie dyscyplinujące uczniów. W tej sytuacji całej akcji mundurkowej wróżę efektowną klapę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczen Re: Ala ma mundurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 09:42 Tak się składa, że uczestniczyłam w zabraniu, ktore zostalo opisane w powyzszym artykule. Przebieg wydarzeń był nie do konca zgodny z opisem dziennikarki. Propozycja kamizelek padla bowiem na poczatku. Nie wszystkim się ona tez spodobala.Po prostu na tle innych absurdalnych pomysłow była "mniejszym złem"... Jako uczen, ktory nie nalezy do zadnej subkultury młodzieżowej, moge stwierdzic, ze stroje zaprezentowane na zebraniu były naprawde straszne i nie chodzi mi juz w tym wypadku o kamizelke, ktorej nie da sie nosic do spodni skejtowskich, ale o caloksztalt. Rożowa spódniczka, bezksztaltna bluza czy sweter z materialu, ktory (widac juz na oko) zmechaci sie juz po pierwszym praniu to tylko przykłady projektow naszych mundurkow. W gruncie rzeczy bardzo sie ciesze, ze dorosli wybrali kamizelki, poniewaz jesli juz mamy nosic te okropienstwa, to lepiej aby bylo to cos, co mozna zdjac zaraz po wyjsciu ze szkoly i na zajecia pozalekcyjne isc juz ubranym jak czlowiek. Wspólczuje tym, ktorzy chodza do szkol, w ktorych mundurkiem bedzie caly zestaw, jaki przedstawiony zostal w naszej szkole, ze spodniczka, bezksztaltnym polarem itd., poniewaz wyobrazam sobie, co bedzie sie dzialo zaraz po skonczeniu lekcji: uczniowie biegnacy najpierw do szafek aby wziac rzeczy na przebranie, potem do toalety aby sie przebrac (oczywiscie wszystko jak najszybciej, aby pierwszym dostac sie do toalety i nie musiec czekac w kolejce). A bedzie sie tak dzialo dlatego, ze uczniowie, ktorzy maja zaraz po lekcjach angielski, mdk itd.,albo po prostu chca wrocic do domu, beda wstydzili sie pojechac w takim mundurku tramwajem czy autobusem. Ogolnie rzecz biorac nie jestem przeciw mundurkom. Kiedy dowiedzialam sie, ze beda one obowiazkowe, myslalam, ze bedzie to cos na ksztalt tych angielskich czy amerykanskich, ktore sa naprawde ladne. Wiem, ze koszt tego wyszedl by dosc duzy, ale gdyby mundurki zostaly zakupione nie u pani, u ktorej kamizelka z akrylu kosztuje 50 złotych, ale bezposrednio od producenta czy z hurtowni, byloby duzo taniej. Jesli jednak koszt nadal bylby zbyt duzy, moznaby bylo zakupic bluzy, oraz 2 pary bluzek, ktore w hurtowniach kosztuja okolo 7 zł/sztuka. Wtedy calkowity koszt mundurka wyszedłby okolo 60 złotych. I takie ubranie rzeczywiscie wystarczyloby na rok, ewentualnie w razie zniszczenie, dokupowaloby sie bluzy. Co do wypowiedzi pani dotyczacej ubran z lumpeksow, sadze ze rozwiazanie, jakie przedstawilam powyzej byloby duzo korzystniejsze, poniewaz za cene kamizelki, mozna by kupic takze bluzki. Poza tym, znam duzo osob, jakie ubieraja sie w takich sklepach i wcale nie sadze, aby kiedykolwiek mialy zamiar wyskakiwac z wiezowca. A co do ministra edukacji... Uwazam, ze pan Giertych chcial upodobnic polskie szkoly do tych angielskich, gdzie wszyscy nosza mundurki. Zapomnial jednak o jednym szczegole - tam za uniformy placi rzad. Jednak takze uwazam, ze to najlepszy pomysl pana ministra, wg mnie duzo lepszy niz ten ze zmiana konstytucji. Nie wyobrazam sobie, aby nastoletnia ofiara gwaltu miala obowiazek donosic ciaze, tym bardziej, jesli zagrozone jest zdrowie i zycie jej i samego dziecka. uczennica Ps. Mama nadzieje, ze to, co tutaj napisalam zostanie uznane jako argumenty:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczennica Re: Ala ma mundurek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.07, 17:26 jakby ktoś się pytał to finał całej sprawy jest taki że pani dyrektor sama wybrała mundurki przypisując nam ten wybór...no coż w koncu to nasza 30... jak ktoś ma w domu taki dmuchany materac granatowo czerwony to nasze mundurki są z tego granatowego... ciekawe czy swoim dzieciom giertych by coś trakiego włożył...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Modna laska Ala ma mundurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 18:55 Hm.. mundurki moga byc ale nie jakies kamizelki mi tam by pasowala czerwona mini w kratke biala bluzeczka i krawacik :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nata Re: Ala ma mundurek IP: *.pdk.com.pl 12.06.07, 09:09 w naszej szkole będą koszulki polo, cena 25zł, po praniu mają się zbiec o około 1/6 wg producenta, dwa razy szersze niz dłuzsze, koszmar nie wiem kto to wybierał, ale za te pieniądze przy zakupie hurtowym powinna być jakaś jakość a nie ścierka :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu mundurki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 12:00 juz wloe miec naganne zachowanie niz pojawic sie w szkole w mundurku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: mundurki IP: *.torun.mm.pl 06.07.07, 04:32 Ach, jak się cieszę! Tyle wspaniałych wypowiedzi. Nie straszny mi Giertch, kiedy wiem, że Polacy to myslący ludzie ;) Jestem matką 9-letniej dziewczynki i moim priorytetem, to wychować ją na samodzielnie myślacą istotę. Od samego początku pomysł z "mundurkiem" mi się nie podobał i z biegiem wydarzeń jestem coraz bardziej na NIE. Pozostawiam wybór mojej córce - choć ostatnie jej zdanie na ten temat było: "w życiu !"... ...cóż, nie ukrywam, że cieszy mnie to niezmiernie ;) Odpowiedz Link Zgłoś