Życzenia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 23:36
Z okazji świąt chciałem złożyć wszystkim cyklistom oraz kierowcą serdeczne
życzenia. Zdrowia, szczęścia, wesołych, rodzinnych no i przede wszystkim
bezpiecznych świąt Bożego Narodzenia.
I pamiętajcie o zasadzie "Piłeś nie jedź" chyba wszyscy chcemy spędzić kolejne
śwęta z rodzinną w domu a nie na cmentarzu.
Pozdro
    • Gość: Sara Życzenia IP: 82.177.175.* 24.12.07, 23:49
      Dołączam się do życzeń !
      Uważajcie ,bo dzisiaj wyjątkowo ślisko!Pada mżawka i od razu zamarza...szerokiej
      drogi i gumowych drzew!
    • czechofil Re: Życzenia 25.12.07, 01:41
      > I pamiętajcie o zasadzie "Piłeś nie jedź" chyba wszyscy chcemy
      spędzić kolejne
      > śwęta z rodzinną w domu a nie na
      cmentarzu.

      A ty skąd? Z armii zbawienia, czy może od tych politycznych
      oszołomów, którzy stworzyli takie prawo, że człowiek, który wypije
      dwa piwa i przejedzie się na rowerze 10 metrów po chodniku staje się
      przestępcą? Sorry kolego, ale mam dość w mediach tej namolnej
      propagandy (która zresztą nie odnosi żadnego skutku), żeby ktoś
      jeszcze mnie nią męczył na tym forum...
      • Gość: Rowers Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 02:07
        Nie ja poprostu widziałem za dóżo wypadków. I niejednokrotnie cudem uniknołem
        wypadku.
        Wedłóg mnie dozwolona zawartość alkochlu powinna być taka sama jak w np. w
        czechach czyli 0,00. Nawet najmniejsza dawka zaburza koncentracje i spowalnia
        refleks.
        Ujme to tak. Jeżeli wsiadasz za kółko pod wpływem to serdecznie ci życze
        spotkania z policją i badania na trzeźwość.
        Co do propagandy w mediach to może nie przynosi wielkiego skutku ale moze kilka
        osób sie zastanowi zanim pojedzie po kilku głebszych.
        No bo zastanów sie. (Drastyczny przykład ale tak często sie dzieje) Wracasz
        sobie z żoną i dzieckiem od rodziny o wigilijnej kolacji. Jesteś w 100% trzeźwy
        twoi bliscy także. Jedziesz sobie spokojnie a z naprzeciwka jakiś pijany wariat
        grzeje ile fabryka dała i nagle zjeżdża na twój pas i czołówka twoje dziecko i
        żona nie żyją ty ciężko ranny. I co wtedy sobie myślisz. Co za debil wymyślił że
        nie można jechać po dwóch piwach? Czy co za tempak jechał z naprzeciwka po
        pijaku? Zastanów sie nad tym a dopiero potem pisz takie głupoty!
        • czechofil Re: Życzenia 25.12.07, 16:58
          > Nie ja poprostu widziałem za dóżo wypadków. I niejednokrotnie
          cudem uniknołem
          > wypadku.
          Chyba za dużo naoglądałeś się telewizji, a nie wypadków. Zdarzenia z
          udziałem pijanych kierowców są wyolbrzymiane w celu propagandowym.
          Dużo większym problemem w tym kraju jest fatalny stan dróg,
          nadmierna prędkość i brawura młodocianych "mistrzów kierownicy". A
          już kompletnie nie słyszałem, żeby wypadek spowodował jakiś "pijany"
          rowerzysta po dwóch piwkach, który jechał w nocy przez park i miał
          pecha natknąć się akurat na policję (znam takie
          przypadki).
          > Wedłóg mnie dozwolona zawartość alkochlu powinna być taka sama
          jak w np. w
          > czechach czyli 0,00. Nawet najmniejsza dawka zaburza koncentracje
          i spowalnia
          > refleks.
          W Rosji i na Ukrainie też jest 0,00 i co z tego? Nikt sobie z tego
          nic nie robi. Nie jest sztuką zaostrzyć przepisy. Wszystkich
          pijanych kierowców i rowerzystów do ciupy nie wsadzisz, nie ma tyle
          miejsc. Co do Czech to nie słyszałem o takim przypadku (a jeżdżę tam
          bardzo często), żeby policja podjechała pod knajpę w cywilu i łapała
          facetów, którzy wypili dwa, trzy piwka, a następnie powolutku
          wracali 500 m po chodniku rowerem do domu. A jeśli chodzi o
          zaburzenia refleksu i koncentracji po niewielkiej dawce alkoholu...
          Hmmm, to są bardzo indywidualne sprawy, np. kwestia przemiany
          materii, wagi, doświadczenia w kierowaniu pojazdami. Znam takich,
          którym zabrałbym dożywotnio prawo jazdy, bo nie mają dość wyobraźni
          i inteligencji, żeby jeździć nawet na
          trzeźwo.
          > Ujme to tak. Jeżeli wsiadasz za kółko pod wpływem to serdecznie
          ci życze
          > spotkania z policją i badania na
          trzeźwość.
          I znów pudło. Po pierwsze nie jeżdżę "pod wpływem" autem, a jak już
          wsiadam do samochodu, to czynię to tak rzadko, że spotkanie przeze
          mnie policji jest tak prawdopodobne jak spotkanie Marsjan. Po drugie
          zaś jeżdżąc często rowerem też nie piję alkoholu, ale jak tylko
          przekraczam granicę Czech albo Niemiec to często pozwalam sobie na
          jedno piwko na 20 km wycieczki, bo wiem, że nikt mnie tam nie
          zatrzyma i nie oskarży o "wielce haniebny i szkodliwy czyn
          przestępczy"
          > Co do propagandy w mediach to może nie przynosi wielkiego skutku
          ale moze kilka
          > osób sie zastanowi zanim pojedzie po kilku głebszych.
          Ci, co stanowią prawdziwe zagrożenie, czyli np. alkoholicy jeżdżący
          z relatywnie wysokim stężeniu alkoholu w organizmie, nie przejmują
          się jakimiś danymi o ilości wypadków w weekend ani nie obchodzi ich
          ilość złapanych pijanych kierowców. Uwierz mi, znam takich paru i są
          jak dotąd kompletnie bezkarni. Czyli coś w tym naszym prawie chyba
          nie gra,
          nieprawdaż...?
          > No bo zastanów sie. (Drastyczny przykład ale tak często sie
          dzieje) Wracasz
          > sobie z żoną i dzieckiem od rodziny o wigilijnej kolacji. Jesteś w
          100% trzeźwy
          > twoi bliscy także. Jedziesz sobie spokojnie a z naprzeciwka jakiś
          pijany wariat
          > grzeje ile fabryka dała i nagle zjeżdża na twój pas i czołówka
          twoje dziecko i
          > żona nie żyją ty ciężko ranny. I co wtedy sobie myślisz. Co za
          debil wymyślił ż
          > e
          > nie można jechać po dwóch piwach? Czy co za tempak jechał z
          naprzeciwka po
          > pijaku? Zastanów sie nad tym a dopiero potem pisz takie głupoty!

          Propaganda jak za komuny i to w najlepszym wydaniu... Czy ktoś
          będzie jechał po dwóch piwach, czy na trzeźwo, jeśli jest idiotą bez
          wyobraźni to i tak zawsze będzie stwarzał zagrożenie. Zresztą dziwię
          się, że nie zauważasz w tychże mediach komunikatów, że to
          restrykcyjne prawo nic nie zmienia? Ilość pijanych kierowców na
          drogach nie maleje... Ja bym nie chciał tylko odpowiadać za
          większość rozchlanego narodu i móc np. w ciepły, lipcowy dzień
          podjechać z dzieckiem na rowerach przez park do kuzyna, wypić w
          ciągu trzech godzin dwa zimne browarki i wracać przez tenże park
          bezpiecznie, małą prędkością, z gwarancją, że nie zostanę zatrzymany
          przez nadaktywnych policjantów, ukarany wyrokiem (w zawieszeniu?) i
          nie zostanie mi odebrane prawo jazdy (totalne kuriozum prawne
          funkcjonujące chyba tylko w naszej
          ojczyźnie...).
          • Gość: Sara Życzenia IP: 82.177.175.* 25.12.07, 17:16
            To miały być życzenia,zresztą taki jest tytuł wątku,a co wyszło?
            Wielka kłótnia!
            • Gość: Rowers Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 19:15
              Sorki za to ale jak widze, że ktoś takie głópoty wypisuje to mnie krew zalewa.
          • Gość: Rowers Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 19:14
            > nadmierna prędkość i brawura młodocianych "mistrzów kierownicy".

            Znam nie jednego młodego kierowce, który jeździ dóżo lepiej i bezpieczniej niż
            sarszy i doświadczony, który uważa sie za pana drogi i za nieomylnego kierowce.

            > W Rosji i na Ukrainie też jest 0,00 i co z tego? Nikt sobie z tego
            > nic nie robi. Nie jest sztuką zaostrzyć przepisy. Wszystkich
            > pijanych kierowców i rowerzystów do ciupy nie wsadzisz, nie ma tyle
            > miejsc. Co do Czech to nie słyszałem o takim przypadku (a jeżdżę tam
            > bardzo często), żeby policja podjechała pod knajpę w cywilu i łapała
            > facetów, którzy wypili dwa, trzy piwka, a następnie powolutku
            > wracali 500 m po chodniku rowerem do domu.

            Czy ja mówie do wiezienia. Wystarczyło by zabrać prawo jazdy na jakieś 5-10 lat.
            nałożyć niezły mandat w wysokości kilku tysięcy, zabrać samochód, itp.
            Może taka groźba przemówiła by niektórym do wyobraźni.

            >A jeśli chodzi o
            > zaburzenia refleksu i koncentracji po niewielkiej dawce alkoholu...
            > Hmmm, to są bardzo indywidualne sprawy, np. kwestia przemiany
            > materii, wagi, doświadczenia w kierowaniu pojazdami. Znam takich,
            > którym zabrałbym dożywotnio prawo jazdy, bo nie mają dość wyobraźni
            > i inteligencji, żeby jeździć nawet na
            > trzeźwo.

            Jeżeli będziesz łaskawy wytłumaczyć co do tego ma doświadczenie to będe bardzo
            wdzięczny(tylko poprzyj to jakimiś faktami a nie swoimi domysłami).

            >Znam takich,
            > którym zabrałbym dożywotnio prawo jazdy, bo nie mają dość wyobraźni
            > i inteligencji, żeby jeździć nawet na
            > trzeźwo.

            Z tym sie zgodze.

            > zaś jeżdżąc często rowerem też nie piję alkoholu, ale jak tylko
            > przekraczam granicę Czech albo Niemiec to często pozwalam sobie na
            > jedno piwko na 20 km wycieczki, bo wiem, że nikt mnie tam nie
            > zatrzyma i nie oskarży o "wielce haniebny i szkodliwy czyn
            > przestępczy"
            No to proponuje ci sie przejechać po górach i przed zjazdem z jakiejś kaministej
            i trudnej stromizny wypić te dwa piwka. Wtedy zobaczysz o ile obnizyła sie twoja
            koncentracja.

            > Ci, co stanowią prawdziwe zagrożenie, czyli np. alkoholicy jeżdżący
            > z relatywnie wysokim stężeniu alkoholu w organizmie, nie przejmują
            > się jakimiś danymi o ilości wypadków w weekend ani nie obchodzi ich
            > ilość złapanych pijanych kierowców. Uwierz mi, znam takich paru i są
            > jak dotąd kompletnie bezkarni. Czyli coś w tym naszym prawie chyba
            > nie gra,
            > nieprawdaż...?

            Masz racje a to głównie dlatego, ze policja uważa, że najwięcej pijanych
            kierowców będzie wracało z dyskoteki i na pewno będzie to młodzież. A wedłóg
            mnie dóża część młodych osób jest bardziej odpowiedzialna w tych sprawach niż ci
            żekomo doświadczenie kierowcy.

            > Propaganda jak za komuny i to w najlepszym wydaniu... Czy ktoś
            > będzie jechał po dwóch piwach, czy na trzeźwo, jeśli jest idiotą bez
            > wyobraźni to i tak zawsze będzie stwarzał zagrożenie. Zresztą dziwię
            > się, że nie zauważasz w tychże mediach komunikatów, że to
            > restrykcyjne prawo nic nie zmienia? Ilość pijanych kierowców na
            > drogach nie maleje... Ja bym nie chciał tylko odpowiadać za
            > większość rozchlanego narodu i móc np. w ciepły, lipcowy dzień
            > podjechać z dzieckiem na rowerach przez park do kuzyna, wypić w
            > ciągu trzech godzin dwa zimne browarki i wracać przez tenże park
            > bezpiecznie, małą prędkością, z gwarancją, że nie zostanę zatrzymany
            > przez nadaktywnych policjantów, ukarany wyrokiem (w zawieszeniu?) i
            > nie zostanie mi odebrane prawo jazdy (totalne kuriozum prawne
            > funkcjonujące chyba tylko w naszej
            > ojczyźnie...).

            Powrtórna propozycja zjazdu ze stromej kamieniste góry.
            • Gość: Roman Re: Życzenia IP: *.korbank.pl 25.12.07, 20:13
              Wybacz kolego, że tak przy święcie ale Twoje wywody (nie tylko w tym
              watku) mnie nie przekonują. Usiłujesz przedstawiać sie jako
              dojrzały, doświadczony, nie tylko rowerzysta, ale w ogóle człowiek.
              Twoim wywodom brak jednak konkretów. Kiedyś udało mi sie wymusić na
              Tobie bys opisał jakąś konkretna trasę. I to wszystko. Reszta to,
              mniemam, kompilacja ogólników i treści zewsząd. Może podasz na
              przykład konkretnie jakich to wypadków byłes świadkiem (o czym
              piszesz wczesniej, że było ich wiele). Gdzie i kiedy. Bo ja jeżdżę
              rowerem i samochodem od lat kilkudziesięciu, od chyba dwudziestu
              regularnie. I nie moge się pochwalić tym co Ty. A przemierzam na
              rowerze grube tysiace kilometrów rocznie (ostatnimi laty 8-10 tys.)
              z czego sporo w trudnym terenie (góry).
              Sądząc po stylu wypowiedzi (rzadko udaje Ci sie pohamować chaos), o
              ortografii nie wspomnę, jesteś raczej czowiekiem i rowerzystą mało
              dojrzałym, który przyjmuje pozę starego wyjadacza.
            • czechofil Re: Życzenia 25.12.07, 21:00
              > Znam nie jednego młodego kierowce, który jeździ dóżo lepiej i
              bezpieczniej niż
              > sarszy i doświadczony, który uważa sie za pana drogi i za
              nieomylnego
              kierowce.
              Czepiasz się szczegółów, które są najmniej istotne w mojej
              wypowiedzi, ale jednocześnie niechcący potwierdzasz, że wiek nie gra
              roli jeśli chodzi o kompetencje do kierowania pojazdami. Jeśli ktoś
              jest za młodu debilem to raczej na pewno pozostanie nim już do
              późnej
              starości.
              > Czy ja mówie do wiezienia. Wystarczyło by zabrać prawo jazdy na
              jakieś 5-10 lat
              > .
              > nałożyć niezły mandat w wysokości kilku tysięcy, zabrać samochód,
              itp.
              > Może taka groźba przemówiła by niektórym do wyobraźni.
              Wiesz, ilu ludzi jeździ dalej po zabraniu prawa jazdy? Dane mówią o
              90%. Znam dobrze dwóch gości, którzy to obecnie czynią, a jeszcze
              kilku, którzy to mają za sobą. Z tego, co wiem, to nikogo z nich
              policja jeszcze nie złapała, bo kontrole we Wrocławiu są tak
              sporadyczne, że wystarczy nie jeździć w nocy, szczególnie w święta i
              weekendy i masz gwarancję, że się na patrol nie natkniesz.
              Zabieranie starych aut za 1500 zł też nic nie da, a o rowerach za
              100 zł to już nawet nie wspomnę. Kary finansowe sa wystarczająco
              wysokie i też nie działają. Poza tym chyba się nie rozumiemy... Ja
              mówię o zbyt ostrym karaniu w naszej ojczyźnie rowerzystów, a nie
              kierowców (ci po pijaku są ewidentnym zagrożeniem, w tym się zgadzam
              z tobą) i to jedynie takich, co jeżdżą relatywnie niską prędkością w
              miastach, po chodnikach lub parkach (nie po ulicy!) i to po bardzo
              małej ilości wypitego alkoholu. Dlaczego w niemieckiej Bawarii można
              mieć podczas jazdy na rowerze aż 1,2 promila alkoholu? Otóż Niemcy
              są realistami i wiedzą, że cyklista na ścieżce rowerowej nie stwarza
              takiego zagrożenia w ruchu drogowym jak kierowca TIR-a na
              autostradzie.
              > Jeżeli będziesz łaskawy wytłumaczyć co do tego ma doświadczenie
              to będe bardzo
              > wdzięczny(tylko poprzyj to jakimiś faktami a nie swoimi
              domysłami).
              Jakimi faktami? Wiem tylko tyle, że po 20 latach jeżdżenia autem i
              na rowerze, w różnych warunkach - we Wrocławiu, w górach i prawie po
              całej Europie - mam tyle doświadczenia, że jak wypije dwa piwa, to i
              tak będę stwarzał mniejsze zagrożenie na drodze, niż 19-letnia
              panienka, która ma prawo jazdy od trzech miesięcy. Już wiesz, co to
              jest
              doświadczenie?
              > No to proponuje ci sie przejechać po górach i przed zjazdem z
              jakiejś kaministe
              > j
              > i trudnej stromizny wypić te dwa piwka. Wtedy zobaczysz o ile
              obnizyła sie twoj
              > a
              >
              koncentracja.
              Dawno wyrosłem ze zjeżdżania z trudnych stromizm, jestem już panem
              przed czterdziestką i wolę się przejechać z synem po parku albo
              samemu po mało uczęszczanych szosach północnych Czech (okolice
              Javornika, Vidnavy...) i jakoś nie zauważyłem, żeby te kilka
              skromnych piwek wpłynęło kiedykolwiek na mój refleks, kondycję i
              koncentrację. Myślę, że bardziej niebezpieczne niż alkohol
              (oczywiście w małej ilości) jest np. słuchanie podczas jazdy na
              rowerze
              muzyki.
              > Masz racje a to głównie dlatego, ze policja uważa, że najwięcej
              pijanych
              > kierowców będzie wracało z dyskoteki i na pewno będzie to
              młodzież. A wedłóg
              > mnie dóża część młodych osób jest bardziej odpowiedzialna w tych
              sprawach niż c
              > i
              > żekomo doświadczenie
              kierowcy.
              Kompletnie nie na temat, zresztą już wcześniej próbowałem ci na na
              ten temat
              odpowiedzieć.
              > Powrtórna propozycja zjazdu ze stromej kamieniste góry.

              Tylko błagam cię, nie pisz już nic więcej o zjeżdżaniu ze stromej
              góry, refleksie, doświadczeniu i koncentracji. Ja mam to wszystko
              gdzieś, chciałbym tylko, żeby nikt się mnie nie czepiał, jak sobie
              wypiję w lecie u kumpla piwko, wsiądę na rower i spokojnym,
              monotonnym tempem udam się jakimiś nieuczęszczanymi opłotkami do
              domu. Bo wtedy refleks, koncentracja i doświadczenie będą mi tak
              potrzebne, jak staruszkowi
              prezerwatywa...
              • Gość: Rowers Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 14:09
                Przyszła mi do głowy jeszce taka możliwość że pijanym kierowcom powinni zabierać
                zniżki na ubezpieczenie a ppuźniej stosować na nich zwiększenie ubezpieczenia o
                25% tak jak w przypadku młodych kierowców. I do tego można by dożucić jeszce
                zakaz posiadania pojazdów na okres zabrania prawa jzady. Takie przepisy pewnie
                by coś dały.
                • Gość: CM Re: Życzenia IP: *.eranet.pl 29.12.07, 18:11
                  >pijanym kierowcom powinni zabierać
                  >zniżki na ubezpieczenie a ppuźniej stosować na nich zwiększenie >ubezpieczenia o 25% tak jak w przypadku młodych kierowców. I do >tego można by dożucić jeszce
                  >zakaz posiadania pojazdów na okres zabrania prawa jzady

                  i jeszcze palić domy i gwałcić żony ...
                  Czy tak trudno zrozumieć, że kara nie ma tu znaczenia?
                  • Gość: Rowers Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 19:40
                    Skoro kara nie ma znaczenia to mozna nałożyć gigantyczną kwote np. 100000zł.
                    Dotego zabrać samochód i nałożyć zakaz posiadania pojazdu. I ciekawe czym potem
                    by ten pijany kierowca jeździł. Jakby nie mógł kupić kolejnego samochodu.
                    • Gość: Roman Re: Życzenia IP: *.korbank.pl 29.12.07, 20:03
                      Kończ waść, stydu oszczędź!
        • Gość: Super Zgred Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 10:53
          Och Rowers ! W innych postach chwalisz się, że jesteś studentem
          (Uniwersytetu Wrocławskiego). Robisz takie błędy ortograficzne i
          stylistyczne, że ..Chwalenie się dysortografią jest tak jak
          chwalenie się małym penisem.
Pełna wersja