Dodaj do ulubionych

Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziecka

18.11.09, 23:41
Pomimo google, i tego ze mozna przekopac inne watki -kilka
przeszukalem-ale tyle tego jest w stosunku do zdecydowanej
ograniczonosci czasowej (to sie dopiero naprawde kuma, jak sie
czlowiek staje rodzicem:) ), przyznam ze nie wiem jak sie to zabrac,
z ktorej strony ugryzc i jakim stylem. A jestem przezielony w
temacie, a wy wiecie co najmniej niemalo i licze na Was (w
szczegolnosci na osoby takie jak jaleo i Jaro ale nie tylko)

Czym sie kierowac w dobieraniu szkoly dla dziecka? Jakie rankingi,
wskazniki maja sens, jakie mniej, jakie sa istotne, a jakie sa
przereklamowane?

I - jak to dokladnie wyglada z wplywem miejsca zamieszkania na wybor
szkoly? Ostatnio bylo glosno o wirtualnym
zamieszkiwaniu 'odpowiedniego rejonu' przez rodzine po to, zeby
zwiekszyc szanse dziecka na dostanie sie do takiej a nie innej
szkoly, i przyznam z tych newsow przyszedl kop zeby sie cos
dowiedziec.

Z gory dodam, ze jest jeszcze kupa czasu -potomstwo dopiero w
styczniu dochrapie sie roczku.

Odnosniki do innych podobnych watkow czy innych stron tez mile
widziane, ale prosze o takie gdzie jest kompedium wiedzy a nie
labirynt gdzie trzeba spedzic kilka godzin zeby sie polapac co jak i
gdzie.

Dzieki z gory za pomoc, kazda informacja sie przyda.
Obserwuj wątek
    • korkix78 Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 25.11.09, 23:22
      Up
      Na pewno ktos przechodzil przez podobne dylematy. Proosze..

      Za bezinteresowna pomoc oferuje porzadne ( i rownie
      bezinteresowne :) )piwo -do odbioru w jakies milej knajpce w
      Southampton.
      A ze juz dwa razy z roznych innych okazji oferowalem i dwa razy nikt
      nie skorzystal, to i ryzyko male :)
      • Gość: Pesymista. Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.bethere.co.uk 25.11.09, 23:49
        Chlopie!Ze te kilka lat,to gram zlota bedzie wymienialny,na kwarte
        pszenicy.
        • xiv Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 10:48

          To chyba tylko w UK, gdyż sądząc po metkach przy warzywach tutaj
          tylko hoduje się tylko truskawki i szparagi... papryka z Egiptu,
          szczypiorek z Meksyku, marchewka z Hiszpanii...
          • princesswhitewolf Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 15:59
            xiv masz racje, niedano byl o tym film w BBC dwuczesciowy zreszta. Zgroza ze 90% zywnosci UK sprowadza podczas gdy w UK rolnictwo prawie padlo, a ziemie sa calkiem zyzne...

            Bardzo ciekawy documentalny film. Mozna go zobaczyc tutaj: www.bbc.co.uk/iplayer/episode/b00m9xk9/Future_of_Food_Episode_1/
            • princesswhitewolf Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 16:01
              lee tam juz nie ma. Na youtube jest
            • Gość: ff Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.sotn.cable.ntl.com 07.12.09, 11:34
              troche chyba przesadzasz
              obecnie 1% pracuje w rolnictwie - dostarczaja 60% zywnosci w UK

              te wszystkie tematy zwiazane z climate change mnie denerwuja bo osobiscie nie
              wierze w zaden climate change
      • Gość: Jaro Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.range86-144.btcentralplus.com 26.11.09, 10:47
        Ja wlozylem w to tyle energii, ze wystarczyloby na studia podyplomowe. Streszczajac:
        1. Pamietaj o terminach. Czesto aplikuje sie gdy dziecko ma 3 lata.
        2. Znajdz miejsca gdzie mieszka prawie wylacznie klasa srednia. Niekoniecznie
        najbardziej "posh", gdzie wiele dzieci chodzi do szkol prywatnych, po prostu
        "Porzadne sasiedztwo". O lokalna podstawowke i edukacje dzieci niemal obsesyjnie
        dbaja ludzie na dorobku, aspirujacy.
        3. Mozesz tez trafic na village gdzie jest rewelacyjna szkola panstwowa, a w
        okolicy nie ma prywatnych i nawet dzieci najbogatszych rodzicow tam chodza. Ale
        mieszkanie w takiej wiosce tez ma swoje minusy.
        4. Jak juz znajdziesz okolice, szukaj raportow Ofsted uzywajac kodu pocztowego.
        Staraj sie zlokalizowac szkoly outstanding, ale musisz uwazac, bo taka ocene
        dostaja rowniez szkoly z problemami, ktore jedna mimo drudnosci sie bardzo
        staraja. W podstawowce najwazniejsze jest zeby dzieci byly grzeczne, "dobrze
        ulozone", zeby czytaly w domu ksiazki, a to sie wiaze z klasa spoleczna. Dlatego
        wybieraj te szkoly gdzie jest jak najmniej free school meals. Tam gdzie wiele
        dzieci ma angielski jako drugi jezyk to tez nie jest najlepsze miejsce. Raporty
        Ofstedu trzeba czytac bardzo dokladnie, takze te sprzed wielu lat.
        5. Punkty SATs sa tez istotne. Zwracaj przede wszystkim uwage jaki procent
        dzieci osiagnelo Level 5, zwlaszcza z matamatyki. Mozna to znalezc w internecie.
        Standardowe rankingi opieraja sie na Level 4.
        6. Wybierz sie na wycieczke pod szkole i obserwuj rodzicow. Posluchaj jak
        rozmawiaja z dziecmi. Po 15 min sie zorientujesz, ale na spacer najlepiej wez
        psa zeby nie wzbudzac podejrzen :)
        7. Zorientuj sie jakie kluby/zajecia dodatkowe sa w szkole. Wazne jest dla
        jakich klas sa one oferowane. W naszej szkole np. jest sporo klubow, ale niemal
        wszystkie od klasy 3. Dowiedz sie od ktorej klasy jest francuski i jak z
        lekcjami muzyki. Jak jest rugby albo judo i szachy to dobry znak.
        8. Z rodzicami nie ma sesu gadac, i tak ci nikt niczego konkretnego nie powie.
        Juz lepiej rozmawiac z rodzicami z sasiedniej szkoly, co sadza o szkole ktora
        masz na oku. Czasem cos znajdziesz w lokalnej prasie (google) albo na forach
        dyskusyjnych, ale i strona szkoly duzo mowi. Poczytaj "letters home" jak sie da.
        Zorientuj sie czy dzieci starszych klas uczestnicza w olimpiadach przedmiotowych
        (np z geografii, matemetyki).
        9. Czasem bardzo dobra podstawowka jest obok bardzo dobrej comprehensive. Wtedy
        bedziesz placil za dom premie glownie za te szkole srednia. Ale do szkoly
        sredniej zawsze mozesz sie znow przeprowadzic, poza tym moga byc inne opcje
        (grammar, stypendia do prywatnych). A jesli zamierzasz kupic dom, to sie nie
        przejmuj, bo jak drogo kupisz to i drogo sprzedasz.
        10. Pamietaj, ze jak wybierzesz infant school to po 3 latach musisz znow
        aplikowac do junior school. Najlepiej znalezc od razu szkole do 11 r.z., chyba
        ze infant jest feeder dla junior.
        11. Najlepiej zeby dziecko chodzilo do pre-school razem z dziecmi z ktorymi
        pojdzie do szkoly. Dlatego tez czasu masz malo, dobre nursery/pre-school (znowu
        ofsted) trzeba bookowac i z rocznym wyprzedzeniem. Na niektore zajecia dodatkowe
        tez trzeba czekac. U nas w okolicy jest nauczycielka muzyki u ktorej na liste
        wpisuje sie dziecko po urodzeniu (a kobieta jest juz niemloda i zawsze powtarza
        ze moze nie dozyc :).
        12. Miektorzy preferuja szkoly wyznaniowe. Ja nie jestem do nich przekonany i
        wolalbym religie w kosciele. A podstawowki w "dobrych okolicach" beda i tak
        wystarczajaco konserwatywne.
        13. O szkole sredniej tez dobrze czasem pomyslec, zeby sobie potem zycia nie
        utrudnic, ale tu jest zawsze wiecej niewiadomych.

        Powodzenia!
      • agazat Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 20:30
        korkix78 napisał:


        > Za bezinteresowna pomoc oferuje porzadne ( i rownie
        > bezinteresowne :) )piwo -do odbioru w jakies milej knajpce w
        > Southampton.
        > A ze juz dwa razy z roznych innych okazji oferowalem i dwa razy
        nikt
        > nie skorzystal, to i ryzyko male :)

        Korkix, zapraszam do Hythe/Dibden/Dibden Purlieu :) Okolica ladna,
        Waitrose jest, las za rogiem (grzyby w tym roku jak ta lala) Szkoly
        Infant mamy 4, wlasciwe wszystkie sa bez zarzutu. Moja corka chodzi
        do Orchard, Orchard Junior tez jest w porzadku. I rzeznik jest
        super :)

        To kiedy to piwo??? ;)

        • korkix78 Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 20.12.09, 20:45
          > Korkix, zapraszam do Hythe/Dibden/Dibden Purlieu :) Okolica ladna,
          > Waitrose jest, las za rogiem (grzyby w tym roku jak ta lala)
          Szkoly
          > Infant mamy 4, wlasciwe wszystkie sa bez zarzutu. Moja corka
          chodzi
          > do Orchard, Orchard Junior tez jest w porzadku. I rzeznik jest
          > super :)
          >
          > To kiedy to piwo??? ;)

          Dziekuje za zaproszenie do Hythe i Dibden, i chetnie skorzystam ale
          jednak raczej tylko w celu piwnym :-)
          New Forest bardzo lubie i pare razy w roku bywam, jednak to jest ze
          zlej strony Southampton; ja na samym skraju wschodnim, ze wzgledu na
          odleglosc do pracy - jade w kompletnie przeciwnym kierunku +
          jednoczesnie obecnie mieszkam stosunkowo niedaleko do centrum, choc
          na tyle daleko by nie bylo larma (w nocy taxowka z centrum pod dom
          zamyka sie w 10 funtach! sam nie wierzylem, poki nie zobaczylem) :)

          Ja wiem, ze nie mozna miec wszystkiego ale ten rejon raczej odpada.
    • axxxa Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 09:17
      Oficjalne informacje mozesz znalezc
      www.ofsted.gov.uk/oxedu_providers/full/(urn)/132266
      tylko musisz poszukac szkoly ktora cie interesuje (tam na dole masz
      odnosniki do raportow
      inna stronka
      www.dcsf.gov.uk/
      tez trzeba szukac po szkolach np
      www.dcsf.gov.uk/cgi-bin/performancetables/school_07.pl?Mode=Z&Base=p&Type=SC&Year=07&Phase=p&No=3132081&Num=313
    • pyza_uk Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 12:25
      Zajrzyj do Matek Polek w UK - tam co i rusz przewija sie temata szkol:
      Hi
      forum.gazeta.pl/forum/w,37418,100789832,100789832,Szkola_panstwowa_czy_prywatna_.html
      Moja corka zaczela we wrzesniu reception i pomimo, ze mieszkamy w b. dobrej
      okolicy z rewelacyjna szkola, do do tej wlasnie szkoly sie nie dostala, bo bylo
      wiecej chetnych (z rejonu) niz miejsc i dyrekcja dawala pierwszenstwo aplikantom
      wg. odleglosci zamieszkania od szkoly (kto blizej w linii prostej ten ma
      pierwszenstwo).

      Oprocz studiowania oficjalnych raportwo sugeruje rowniez osobiste
      przespacerowanie sie w okolice wybranej szkoly i obejrzenie sobie okolicy i
      rodzicow/opiekunow odbierajacych dzieci - brzmi to moze drastycznie, ale daje
      dosc dobre wyobrazenie czego po szkole mozna sie spodziewac.
      • Gość: Jaro Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.range86-144.btcentralplus.com 26.11.09, 13:11
        Na stronach councilu zazwyczaj sa statystyki z poprzednich lat dotyczace liczby
        dzici z catchment ktore sie nie dostaly, wzglednie dzieci spoza catchment ktore
        sie dostaly (rzadkosc w dobrej szkole). Najlepiej nie ryzykowac i mieszkac jak
        najblizej szkoly, co zreszta bedzie pozniej procentowalo przy odprowadzaniu
        dziecka. Moze sie okazac ze wybor domow do wynajmu jest bardzo ograniczony w
        takiej okolicy i moze byc tylko jeden dom albo i wcale.

        Kiedys przygladalem sie podobno najlepszej szkole w Anglii, South Farnham
        School. Niestety nie bylo tam nic na wynajem co gwarantowaloby miejsce, nie
        liczac domow od £5,000/m-c w gore. Tam nawet kupienie domu jest szalenie trudne.
        Podobnie moze byc w villages z dobra szkola, gdzie nie ma nic na wynajem, a domy
        sa generalnie bardzo drogie (duze, duze dzialki, zielen itp).

        Najtrudniej chyba jedna namierzyc wlasciwa okolice. Ja zaczynalem odwrotnie,
        przegladajac wszystkie raporty szkol "outstanding" i potem eliminujac. Moglismy
        sie przeprowadzic w dowolne miejsce, wiec nie jest latwo tak wybrac. Jesli
        zawezasz obszar poszukiwan, podobno mozna zaczac od zlokalizowania marketow
        Waitrose, choc jest wiele dobrych rejonow gdzie nie ma Waitrose. Z drugiej
        strony, jak w poblizu jest Argos, to lepiej sobie podaruj. Mysle ze w internecie
        sa tez jakies mapy obszarow "lepszych" i "gorszych", ale nie jest to politycznie
        poprawne, czesto wrecz temat tabu, wiec kazdy musi sam dochodzic.
        • serendepity Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 13:25
          Gorzej jak Argos jest kolo Waitrose i zaraz obok jest Tesco, co wtedy? ;-) Pisze
          o Richmond, Surrey.
          • Gość: Jaro Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.range86-144.btcentralplus.com 26.11.09, 14:12
            Richmond, kto by chcial tam mieszkac:
            www.chavtowns.co.uk/2004/07/richmond/
            A na powaznie, to Richmond jest calkiem sporym miastem gdzie zakupy robia tez
            mieszkancy okolic. Kto wie, moze to wlasnie klienci z Feltham robia najwieksze
            tlumy w sklepach, a bez Argosu ani rusz. Poza tym test tez sporo ruchu tranzytowego.

            A najblizsza szkola, oczywscie outstanding jak na Richmond przystalo, jest w
            odleglosci 1km od tego centrum handlowego. Wazne zeby Argosu nie bylo w
            neighbourhood.

            A z drugiej strony, placac £10,000 rocznie wiecej za mieszkanie w Richmond,
            mozna rownie dobrze zaplacic za prywatna szkole gdzie indziej :)
            • serendepity Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 15:10
              Rozumiem, ze przez centrum handlowe masz na mysli High Street, bo innego centrum
              handlowego tam nie widzialam ;-) W kazdym razie czesc z High Street jest
              zdecydowanie oddzielona od czesci typowo mieszkalnej. Chavs nie widzialam w
              okolicy, ale to zapewne dlatego, ze nie rozbijalam sie po nadrzecznych pubach w
              weekend. W ciagu tygodnia zwykli ludzie odwiedzaja puby i restauracje.

              Co do szkol prywatnych, to niewatpliwie sporo dzieci z tego rejonu chodzi do
              szkol prywatnych. Sa nawet autobusy, ktore ich podwoza do szkoly.

              Po prostu rozbawil mnie ten komentarz z Argosem i Wiatrosem ;)
            • princesswhitewolf Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 27.12.09, 11:33
              >Jaro napisał(a): Richmond, kto by chcial tam mieszkac:

              Ja mieszkam w London Borough of Richmond. Od 1996 mieszkalam: 1. na polnocy Londynu (Highgate). 2. Na wschodzie Londynu(City) 3.Na zachodzie Londynu, (Hayes) 4. Na poludniu Londynu (Battersea) a od 2005 w Hampton Hill( Borough of Richmond). W zyciu nigdy nie mieszkalo mi sie lepiej w zadnej z dzielnic Londynu.
              Przeciez w porownaniu z innymi dzielnicami tu jest najbezpieczniej w Londynie, i nie przesadzaj z cenami mieszkan- taka roznica w cenie mieszkan jest w samym centrum Richmond tylko. Jakos zycia w samym Borough, bezpieczenstwo zwiazane z przewaga sredniej klasy white British dla mnie jest bardzo istotna.
          • princesswhitewolf Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 19:31
            W Twickenham jest Waitrose najblizszy Richmond Upon Thames.
            A Twickenham nie jest zla dzielnica, ale to przeciez nie Richmond... czy nawet nie Teddington.
            • msuzanska Rodzice 16.01.10, 22:40
              Drogi Rodzicu,

              Jeśli chcesz życ lepiej….
              Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko uczyło się z radością …
              Jeśli szukasz dla dziecka ciekawych zajęć, ćwiczeń, zabaw i edukacji…

              … to pozwól, że przedstawię Ci kilka szczególów wyjątkowego miejsca
              jakim jest polsko-angielskie przedszkole Kubuś Puchaty w Teddington
              (TW11)

              Czy kiedykolwiek zastanawiałes się, co daje dziecku możliwość
              lepszego rozwoju, sukces w szkole, życiu codziennym i co za tym idzie
              lepsze życie?

              Czy wiesz, że pierwsze 10 lat życia dziecka jest decydujące dla jego
              rozwoju?
              Od tego, ile odpowiednich bodźców zapewnisz dziecku w tym początkowym
              etapie jego życia, ZALEŻY CAŁA JEGO PRZYSZŁOŚĆ.

              Czy kiedykolwiek zastanawiałes się, co będzie odczuwal Twój synek czy
              córeczka w angielskim przedszkolu, w otoczeniu, gdzie wszyscy mówią w
              niezrozumialy sposób, gdzie pracownicy to czesto bardzo młode,
              niedoświadczone osoby, gdzie nikt tak naprawdę nie przejmuje się
              polskimi dziećmi, gdzie jedzenie jest przygotowywane z półproduktów i
              powtarzane co kilka dni…
              Wielka Brytania zadziwiająco odstaje od standardów wykształcenia, do
              których jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Personel przedszkola to w
              większości nastolatki lub nastolatkowie, którzy zdobywają swoje
              kwalifikacje podczas pracy. Oznacza to, że niedojrzałe,
              niewykształcone osoby zajmują się dziećmi. Aby zdobyć kwalifikacje
              przedszkolanki, ( nie ma to nic wspólnego z polskim odpowiednikiem-
              nauczyciela ) tak zwane NVQ, wystarczy uczęszczać na roczny kurs, raz
              w tygodniu. Jak można sobie wyobrazić, wiedza oparta na takim kursie
              nie zdaje się na wiele. Braki leżą w wielu kwestiach jak znajomość
              rozwoju mowy i myślenia dziecka a także takich rzeczy jak choroby
              dziecięce.

              Jak myślisz czy Twoje dziecko bedzie rozwijać się prawidłowo w takim
              otoczeniu?
              Czy będzie czuło sie tam bezpieczne?
              Czy bedzie miało wystarczjacą energię, poczucie wartości i
              bezpieczeństwa, na to, aby zdobyć nowe umiejętności, będzie uczyć się
              z radością?
              Czy w późniejszym życiu brak poczucia wartości zaowocuje u niego
              sukcesami szkolnymi i lepszym życiem?
              Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak ważny jest dla Twojego dziecka
              wybór przedszkola?

              Możesz zapewnić dziecku wspaniałe warunki rozwoju

              Skorzystaj z przedszkola, gdzie Twoje dziecko będzie czuło sie
              szczęśliwe, bezpieczne, będzie miało chęć i energie do zdobywania
              nowych umiejętności, rozwijania swoich zdolności i talentów, gdzie
              szybko poprzez wspanialą codzienną zabawę opanuje język angielski.
              Bedzie mu później łatwiej w angielskiej szkole, ale nie tylko poprzez
              znajomość języka, ale również poprzez poczucie bezpieczeństwa jakie
              zdobył, bedzie mu łatwiej bo nauczy się w bezpiecznym dla siebie
              środowisku wszystkich potrzebnych mu relacji z dziećmi i dorosłymi,
              nauczy sie również rozwiązywać problemy w przyjaznej dla siebie
              atmosferze. Nie będzie rzucony na bardzo głęboką wodę, czasem zbyt za
              głeboką jak dla trzylatka… Bo w otoczeniu
              doświadczonych pedagogów, mówiących jego “domowym” językiem nauczy
              się tego wszystkiego, aby później życ lepiej.

              Zobacz co jeszcze znajdziesz u nas dla swojej pociechy

              1. Zajęcia edukacyjne - dzięki nim Twój maluch będzie się garnął do
              wiedzy i poznawania świata.
              2. Wiersze i piosenki dla dzieci - na rozmaite okazje i bez okazji.
              Dzięki nim przekazujemy dziecku ważne treści w formie rymowanych
              strofek, które dzieci tak bardzo lubią.
              3. Zabawy literkowe ABC - dzięki nim Twoja pociecha
              szybko polubi literki i będzie chciała jak najszybciej opanować
              sztukę pisania
              4. Zabywy matemetyczne 123 - od tego momentu Twoja pociecha zacznie
              liczyć dosłownie wszystko i wszystkich, co tylko można policzyć
              5. Zabawy ruchowe- uwielbiane przez dzieci, miedzy innymi gimnastyka
              z elementami jogi - uczymy dzieci prawidłowego oddechu a takze szereg
              zabaw ruchowych pozwalających im lepiej opanować przyswajaną wiedzę.
              6. Zajęcia rozwijające logiczne myślenie, wyobraźnię i kreatywność -
              to ci ciekawostka, a tak dzieciaki świetnie potrafią rozumować
              logicznie, wyostrzymy ich wyobraźnię i pomożemy uzyskać naprawdę
              logiczne i twórcze rozwiązania
              7. Quizy i różnorodne ćwiczenia poszerzające wiedzę o przyrodzie i
              wiedzę ogólną - z takimi ćwiczeniami wiedza będzie wchodzić do głowy
              Twojego dziecka szybko i gładko Wykorzystamy do tego wszystkie lupy,
              mikroskop, aparaty fotogarficzne, komputer, lornetki i będziemy
              podglądac świat w każdym jego uroczym zakątku
              8. Prace plastyczne rozwijających zdolności manualne i artystyczne
              Twojego malucha.
              Rozwijające rączki i paluszki Twojego dziecka, pomoże mu to później
              pięknie pisać, jak i dzięki nim dziecko będzie się mogło wyciszyć
              oraz poćwiczyć pracę w skupieniu i koncentracji.
              9. Praktyczne ćwiczenia z zakresu inteligencji emocjonalnej,
              nauczymy Twoje dziecko nazywać emocje, jak również zwrócimy jego uwgę
              na emocje innych, to pomoże Twojemu dziecku zrozumieć otaczający go
              świat, który nie tylko składa się przecież z przyrody, liczb,
              literek, piosenek, ale przede wszystkim ludzi.
              10. Nauka języka angielskiego - zdajemy sobie sprawę jak ważny jest
              język angielski w dzisiejszych czasach a przede wszystkim dla dzieci
              mieszkających w Wielkiej Brytanii.
              Język angielski towarzyszy nam codzienie przy zabawie w piosenkach,
              książeczkach, ćwiczeniach, we wszytkich pracach. Dodatkowo
              zatrudniamy nauczyciela j. angielskiego, który prowadzi dodatkowe
              lekcje dla dzieci.
              11. Język polski - uczymy dzieci jak mówic poprawnie i pięknie po
              polsku, aby w przyszłości Wasze dzieci mogły rozmawiać z Wami-
              Rodzicami w języku polskim. To ważne, aby uczyć dzieci języka
              polskiego i mówić do nich po polsku, musimy zdawać sobie sprawę, że
              jeżeli od najmłodszych lat Wasze dziecko zostanie posłane do
              angielskiej placówki, wówczas w przyszłosci może nie umieć
              komunikować się po polsku.

              Co dzięki nam zyskujesz?

              Oszczędzasz PIENIĄDZE - nasze ceny są konkurencyjne, możesz dostać
              80% zwrotu kosztów za przedszkole.
              Spokojny SEN nie musisz martwić się o wyszydzanie lub gorsze
              traktowanie swojej pociechy przez angielskich rówieśników.
              UŚMIECH i ENTUZJAZM Twojego DZIECKA - prawdopodobnie nigdzie indziej
              nie ma w jednym miejscu tylu ciekawych, różnorodnych i jednocześnie
              mądrych i rozwijających zajeć, do których Twoje dziecko będzie się
              garnęło sie z wielkim zapałem.


              Może jednak wolisz skorzystać z innych opcji naszej oferty:

              1. Możesz skorzystać z pojedyńczych sesji przedszkolnych (wspaniałych
              zabaw edukacyjnych “Mądry maluch“), które odbywają się w przedszkolu
              w poniedziałki, wtorki, środy, czwartki od 10.30 do 12.00 lub 14.00-
              15.30. Koszt jednej sesji to 10£ od dziecka- należy zarezerwować
              wcześniej miejsce dzwoniąc lub wysłać sms na numer 07878267521,
              podając swoje i dziecka imię, wiek dziecka, dzień- datę w którym
              chcielibyście przyjśc, można również wysłac maila:
              kubuspuchaty.przedszkole@gmail.com
              2. Możecie również skorzystać Państwo z wynajmu sali przedszkolnej
              na urodziny swojego dziecka.
              3. Organizacji urodzin, imprez dla dzieci, wiecej szczegołów pod
              numerem tel. 07878267521
              kubuspuchaty.przedszkole@gmail.com

              Zapoznaj się z ofertą Przedszkole Kubuś Puchaty

              Nasze Przedszkole spełnia standardy Brytyjskiego Kuratorium Oświaty
              Ofsted
              Umów sie na spotkanie!
              Zadzwoń już dziś 07878267521 lub 02089771612

              P.S. Warto pamiętać, że za zajęcia przedszkolne możesz dostać 80%
              dofinansowania.

        • jaleo Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 15:12
          Gość portalu: Jaro napisał(a):

          > podobno mozna zaczac od zlokalizowania marketow
          > Waitrose, choc jest wiele dobrych rejonow gdzie nie ma Waitrose.

          Na polnocy Anglii i w Szkocji to w ogole sie tym nie kieruj, w calyn
          np Newcastle jest tylko jedno Waitrose (w samym centrum), a w moim
          hrabstwie (jednym z najwiekszych obszarowo hrabstw w Anglii) tez
          jest tyko jedno (i to bardzo niedawno otwarte).

          Powiedziala bym, ze w wiekszosci przypadkow ceny domow sa dobrym
          wyznacznikiem.
          • jaleo Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 15:14
            A, to chodzi o Southampton, nie zauwazylam.
    • princesswhitewolf Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 26.11.09, 15:50
      korkix78 zobacz tu www.upmystreet.com/local/schools-in-uk.html
    • izabelski Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 30.11.09, 11:32
      zdradz jaki jest twoj budzet na wynajecie/kupno
      to cos podpowiem

      w sumie co do podstawowek i wiekszoscie szkol srednich to kod
      pocztowy SM jest trudny do pobicia :-)
      • korkix78 Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 09.12.09, 11:27
        > zdradz jaki jest twoj budzet na wynajecie/kupno
        > to cos podpowiem

        Moge wyslac 'snapshot' sytuacji na maila, ale to jest Southampton -
        w ktorym jak domniemuje, nie specjalizujesz sie?
    • Gość: Ewelina29 Feltham,Twickenham, Whitton okolice.. IP: *.zone5.bethere.co.uk 02.12.09, 08:26
      wiecie moze, kora szkola jest dobra w tych okolicach dla
      pierwszoklasisty?
      • msuzanska Przedszkole 16.01.10, 22:49
        Drogi Rodzicu

        Jeśli chcesz życ lepiej….
        Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko uczyło się z radością …
        Jeśli szukasz dla dziecka ciekawych zajęć, ćwiczeń, zabaw i edukacji…

        … to pozwól, że przedstawię Ci kilka szczególów wyjątkowego miejsca
        jakim jest polsko-angielskie przedszkole Kubuś Puchaty w Teddington
        (TW11)

        Czy kiedykolwiek zastanawiałes się, co daje dziecku możliwość
        lepszego rozwoju, sukces w szkole, życiu codziennym i co za tym idzie
        lepsze życie?

        Czy wiesz, że pierwsze 10 lat życia dziecka jest decydujące dla jego
        rozwoju?
        Od tego, ile odpowiednich bodźców zapewnisz dziecku w tym początkowym
        etapie jego życia, ZALEŻY CAŁA JEGO PRZYSZŁOŚĆ.

        Czy kiedykolwiek zastanawiałes się, co będzie odczuwal Twój synek czy
        córeczka w angielskim przedszkolu, w otoczeniu, gdzie wszyscy mówią w
        niezrozumialy sposób, gdzie pracownicy to czesto bardzo młode,
        niedoświadczone osoby, gdzie nikt tak naprawdę nie przejmuje się
        polskimi dziećmi, gdzie jedzenie jest przygotowywane z półproduktów i
        powtarzane co kilka dni…
        Wielka Brytania zadziwiająco odstaje od standardów wykształcenia, do
        których jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Personel przedszkola to w
        większości nastolatki lub nastolatkowie, którzy zdobywają swoje
        kwalifikacje podczas pracy. Oznacza to, że niedojrzałe,
        niewykształcone osoby zajmują się dziećmi. Aby zdobyć kwalifikacje
        przedszkolanki, ( nie ma to nic wspólnego z polskim odpowiednikiem-
        nauczyciela ) tak zwane NVQ, wystarczy uczęszczać na roczny kurs, raz
        w tygodniu. Jak można sobie wyobrazić, wiedza oparta na takim kursie
        nie zdaje się na wiele. Braki leżą w wielu kwestiach jak znajomość
        rozwoju mowy i myślenia dziecka a także takich rzeczy jak choroby
        dziecięce.

        Jak myślisz czy Twoje dziecko bedzie rozwijać się prawidłowo w takim
        otoczeniu?
        Czy będzie czuło sie tam bezpieczne?
        Czy bedzie miało wystarczjacą energię, poczucie wartości i
        bezpieczeństwa, na to, aby zdobyć nowe umiejętności, będzie uczyć się
        z radością?
        Czy w późniejszym życiu brak poczucia wartości zaowocuje u niego
        sukcesami szkolnymi i lepszym życiem?
        Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak ważny jest dla Twojego dziecka
        wybór przedszkola?

        Możesz zapewnić dziecku wspaniałe warunki rozwoju

        Skorzystaj z przedszkola, gdzie Twoje dziecko będzie czuło sie
        szczęśliwe, bezpieczne, będzie miało chęć i energie do zdobywania
        nowych umiejętności, rozwijania swoich zdolności i talentów, gdzie
        szybko poprzez wspanialą codzienną zabawę opanuje język angielski.
        Bedzie mu później łatwiej w angielskiej szkole, ale nie tylko poprzez
        znajomość języka, ale również poprzez poczucie bezpieczeństwa jakie
        zdobył, bedzie mu łatwiej bo nauczy się w bezpiecznym dla siebie
        środowisku wszystkich potrzebnych mu relacji z dziećmi i dorosłymi,
        nauczy sie również rozwiązywać problemy w przyjaznej dla siebie
        atmosferze. Nie będzie rzucony na bardzo głęboką wodę, czasem zbyt za
        głeboką jak dla trzylatka… Bo w otoczeniu
        doświadczonych pedagogów, mówiących jego “domowym” językiem nauczy
        się tego wszystkiego, aby później życ lepiej.

        Zobacz co jeszcze znajdziesz u nas dla swojej pociechy

        1. Zajęcia edukacyjne - dzięki nim Twój maluch będzie się garnął do
        wiedzy i poznawania świata.
        2. Wiersze i piosenki dla dzieci - na rozmaite okazje i bez okazji.
        Dzięki nim przekazujemy dziecku ważne treści w formie rymowanych
        strofek, które dzieci tak bardzo lubią.
        3. Zabawy literkowe ABC - dzięki nim Twoja pociecha
        szybko polubi literki i będzie chciała jak najszybciej opanować
        sztukę pisania
        4. Zabywy matemetyczne 123 - od tego momentu Twoja pociecha zacznie
        liczyć dosłownie wszystko i wszystkich, co tylko można policzyć
        5. Zabawy ruchowe- uwielbiane przez dzieci, miedzy innymi gimnastyka
        z elementami jogi - uczymy dzieci prawidłowego oddechu a takze szereg
        zabaw ruchowych pozwalających im lepiej opanować przyswajaną wiedzę.
        6. Zajęcia rozwijające logiczne myślenie, wyobraźnię i kreatywność -
        to ci ciekawostka, a tak dzieciaki świetnie potrafią rozumować
        logicznie, wyostrzymy ich wyobraźnię i pomożemy uzyskać naprawdę
        logiczne i twórcze rozwiązania
        7. Quizy i różnorodne ćwiczenia poszerzające wiedzę o przyrodzie i
        wiedzę ogólną - z takimi ćwiczeniami wiedza będzie wchodzić do głowy
        Twojego dziecka szybko i gładko Wykorzystamy do tego wszystkie lupy,
        mikroskop, aparaty fotogarficzne, komputer, lornetki i będziemy
        podglądac świat w każdym jego uroczym zakątku
        8. Prace plastyczne rozwijających zdolności manualne i artystyczne
        Twojego malucha.
        Rozwijające rączki i paluszki Twojego dziecka, pomoże mu to później
        pięknie pisać, jak i dzięki nim dziecko będzie się mogło wyciszyć
        oraz poćwiczyć pracę w skupieniu i koncentracji.
        9. Praktyczne ćwiczenia z zakresu inteligencji emocjonalnej,
        nauczymy Twoje dziecko nazywać emocje, jak również zwrócimy jego uwgę
        na emocje innych, to pomoże Twojemu dziecku zrozumieć otaczający go
        świat, który nie tylko składa się przecież z przyrody, liczb,
        literek, piosenek, ale przede wszystkim ludzi.
        10. Nauka języka angielskiego - zdajemy sobie sprawę jak ważny jest
        język angielski w dzisiejszych czasach a przede wszystkim dla dzieci
        mieszkających w Wielkiej Brytanii.
        Język angielski towarzyszy nam codzienie przy zabawie w piosenkach,
        książeczkach, ćwiczeniach, we wszytkich pracach. Dodatkowo
        zatrudniamy nauczyciela j. angielskiego, który prowadzi dodatkowe
        lekcje dla dzieci.
        11. Język polski - uczymy dzieci jak mówic poprawnie i pięknie po
        polsku, aby w przyszłości Wasze dzieci mogły rozmawiać z Wami-
        Rodzicami w języku polskim. To ważne, aby uczyć dzieci języka
        polskiego i mówić do nich po polsku, musimy zdawać sobie sprawę, że
        jeżeli od najmłodszych lat Wasze dziecko zostanie posłane do
        angielskiej placówki, wówczas w przyszłosci może nie umieć
        komunikować się po polsku.

        Co dzięki nam zyskujesz?

        Oszczędzasz PIENIĄDZE - nasze ceny są konkurencyjne, możesz dostać
        80% zwrotu kosztów za przedszkole.
        Spokojny SEN nie musisz martwić się o wyszydzanie lub gorsze
        traktowanie swojej pociechy przez angielskich rówieśników.
        UŚMIECH i ENTUZJAZM Twojego DZIECKA - prawdopodobnie nigdzie indziej
        nie ma w jednym miejscu tylu ciekawych, różnorodnych i jednocześnie
        mądrych i rozwijających zajeć, do których Twoje dziecko będzie się
        garnęło sie z wielkim zapałem.


        Może jednak wolisz skorzystać z innych opcji naszej oferty:

        1. Możesz skorzystać z pojedyńczych sesji przedszkolnych (wspaniałych
        zabaw edukacyjnych “Mądry maluch“), które odbywają się w przedszkolu
        w poniedziałki, wtorki, środy, czwartki od 10.30 do 12.00 lub 14.00-
        15.30. Koszt jednej sesji to 10£ od dziecka- należy zarezerwować
        wcześniej miejsce dzwoniąc lub wysłać sms na numer 07878267521,
        podając swoje i dziecka imię, wiek dziecka, dzień- datę w którym
        chcielibyście przyjśc, można również wysłac maila:
        kubuspuchaty.przedszkole@gmail.com
        2. Możecie również skorzystać Państwo z wynajmu sali przedszkolnej
        na urodziny swojego dziecka.
        3. Organizacji urodzin, imprez dla dzieci, wiecej szczegołów pod
        numerem tel. 07878267521
        kubuspuchaty.przedszkole@gmail.com

        Zapoznaj się z ofertą Przedszkole Kubuś Puchaty

        Nasze Przedszkole spełnia standardy Brytyjskiego Kuratorium Oświaty
        Ofsted
        Umów sie na spotkanie!
        Zadzwoń już dziś 07878267521 lub 02089771612

        P.S. Warto pamiętać, że za zajęcia przedszkolne możesz dostać 80%
        dofinansowania.

    • korkix78 Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 02.12.09, 16:48
      Dzieki wszystkim, a zwlaszcza Tobie Jaro. Teraz to dopiero mam co
      robic przez najblizsze miesiace (nie to zebym wczesniej nie mial..).

      Potwierdziles w zasadzie, ze stoje przed nielatwym wyborem,
      analogicznym do przyslowiowego goscia, ktory potrzebuje i zjesc
      ciastko i je miec gdzie obie decyzje maja negatywne konsekwencje.

      Nic, bedziem walczyc, nawet jesli z motyka przeciw sloncu ;)

      Spodziewaj sie re-aktywacji tego watku w przyszlosci :)
      • Gość: Jaro Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.range86-166.btcentralplus.com 03.12.09, 19:07
        Wlasnie pojawily sie nowe wyniki KS2. Na pierwszy rzut oka, warto rozwazyc:
        www.dcsf.gov.uk/cgi-bin/performancetables/school_09.pl?Mode=Z&No=8522421&Type=LA&Begin=s&Num=852&Phase=p&Year=09&Base=p
        Ciekawe, ze w tej szkole jest wiele dzieci z non-native angielskim.
        Chyba ze mialbys szanse w:
        www.dcsf.gov.uk/cgi-bin/performancetables/school_09.pl?Mode=Z&No=8523655&Type=LA&Begin=s&Num=852&Phase=p&Year=09&Base=p
        W szkolach CoE czasami licza lata od momentu przylaczenia sie do kosciola rodzicow!

        Ale to tylko pierwszy rzut oka.
        • korkix78 Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 04.12.09, 13:55
          Najlepsze, ze przez rok mieszkalem niewiecej niz pol mili w linii
          prostej od obu tych miejsc; to wszystko bardzo bliskie okolice
          Uniwersytetu Southampton, tamten rejon jest w ogole bardzo
          edukacyjno-akademicki.

          Mnie sie tam w zasadzie podobalo, a powod pozniejszej przeprowadzki
          to glownie redukcja odleglosci do pracy.

          Pokaze mamie mlodziezy..:)
          • Gość: Jaro Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.range86-166.btcentralplus.com 04.12.09, 18:10
            Super, ale uwazaj, czasem pol mili to za daleko, a poza odlegloscia sa czasem
            catchment areas o bardzo dziwnych granicach.

            A gdybys sie chcial przeprwadzic w jakies egzotyczne miejsce, to podobno
            najlepsza szkola jest na wyspach Scilly. Dzieci doplywaja na zajecia lodziami :)
            Bo na IOW to juz chyba przecietnie.
            • izabelski Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec 07.12.09, 14:31
              co do szkol, to ich poziom moze sie zmienic w obie strony w ciagu 4-
              5 lat

              dlatego tez wazne jest mieszkac w okolicy gdzie tradycyjnie
              mieszkalaj rodziny z ambicjami a nie tam, gdzie jest duza mobilnosc
              • Gość: Jaro Re: Wybor miejsca zamieszkania a szkola dla dziec IP: *.range81-157.btcentralplus.com 09.12.09, 12:22
                No i program sie zmienia. Mnie najbardziej niepokoi wprowadzanie "areas of
                understanding" zamiast tradycyjnych przedmiotow. Mam nadzieje ze przynajmniej
                dla klas 1 i 2 nie bedzie to mialo wiekszego znaczenia.

                Ale nawet po zmianie programu bardzo duzo bedzie zalezalo od dyrekcji i
                nauczycieli. W sumie to dyrektor jest chyba najwazniejszy.
    • qvintesencja Mity rozrzaskane 19.12.09, 12:00
      korkix78 napisał:

      > Czym sie kierowac w dobieraniu szkoly dla dziecka? Jakie
      rankingi,
      > wskazniki maja sens, jakie mniej, jakie sa istotne, a jakie sa
      > przereklamowane?
      >> Z gory dodam, ze jest jeszcze kupa czasu -potomstwo dopiero w
      > styczniu dochrapie sie roczku.
      >
      > Dzieki z gory za pomoc, kazda informacja sie przyda.

      Jest w tym duzo paranoi, cyckania kasy z rodzicow, przelewanie
      niespelnionych czy urojonych ambicji rodzicow na dzieci. Zwraca
      uwage zupelnie pomijanie indywidualnosci dziecka a tylko
      bezwzgledne wpychanie go na drabine wyscigu szczurow.

      A jednym mierzalnym dowodem tej paranoi sa ostatnie wyniki
      klasyfikacji i porwannia sektora publicznego i prywatnego:

      School league tables 2009: Grammars top A-level ranking

      Grammar schools are outstripping the private sector by a
      record margin
      , according to the 2009 school league tables

      www.telegraph.co.uk/education/leaguetables/4246127/School-league-tables-2009-Grammars-top-A-level-ranking.html

      Na twoim etapie zamiast zamartwiania sie o szkole dla niemowlaka o
      wiele wazniejsze byloby myslenie o wczesnym zapewnieniu mu
      towarzystwa bo to najlepszy sposob na unkniecie samolubstwa,
      egoizmu, nadmiernego indywidualizmu.
      • Gość: from Europe Re: Mity rozrzaskane IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 19.12.09, 13:15
        Proste pytanie:
        Czym sie kierowac w dobieraniu szkoly dla dziecka?

        Wyczerpujaca odpowiedz:
        > Jest w tym duzo paranoi, cyckania kasy z rodzicow, przelewanie
        > niespelnionych czy urojonych ambicji rodzicow na dzieci. Zwraca
        > uwage zupelnie pomijanie indywidualnosci dziecka a tylko
        > bezwzgledne wpychanie go na drabine wyscigu szczurow.
        > A jednym mierzalnym dowodem tej paranoi sa ostatnie wyniki
        > klasyfikacji i porwannia sektora publicznego i prywatnego

        Jezeli juz mowa o paranoi, to wlasnie tu najwyrazniej ja widac...
      • Gość: Jaro Re: Mity rozrzaskane IP: *.range86-149.btcentralplus.com 19.12.09, 19:10
        Nie bardzo rozumiem jak sie ma optymalny wybor szkoly do wyscigu szczurow.
        Wedlug mnie solidne wyksztalcenie to wlasnie jest sposob na unikniecie stresu i
        wyscigu szczurow w zyciu. A jesli chodzi o ambicje rodzicow, to dlaczego akurat
        niespelnione? Moje ambicje sa spelnione i chcialbym rowniez zeby tak bylo w
        przypadku mojego dziecka. No moze z wyjatkiem muzykI, jestem tonalnie gluchy i
        moze dlatego maly chodzi na skrzypce :)

        Nie wiem jak sie ma przewaga gramamar schools do tego tematu. Przede wszystkim
        miernikiem w rankingu byly A levels, ktore sa przez wiele prywatnych szkol
        odrzucane. Roznica nie jest miedzy gramar i independent tylko miedzy selective i
        non-selective. Grammar sa selective (choc np. do Kendrickw Readingu idzie 1%
        najlepszych a do szkol w Kent ok. 20%, wiec sa grammar i grammar). Poza tym
        grammars sa bardzo academic, czasem kosztem bardziej wszechstronnego rozwoju
        jaki moga oferowac niektore szkoly prywatne.

        ALe bylo o szkole podstawowej i to wlasnie wybor szkoly podstawowej w duzym
        stopniu determinuje sznse dostania sie dziecka do grammar albo dostania
        stypendium do szkoly prywatnej.

        Slusznie piszesz, ze towarzystwo ma najwieksze znaczenie. Ale to wlasnie zalezy
        przede wszystkim od wyboru szkoly. I to chyba wlasnie te najlepsze, najbardziej
        konserwatywne szkoly rozwijaja najwazniejsze ogolnoludzkie wartosci a nie tylko
        podkrecaja wyniki SATs.

        Mysle ze w Polsce tez jest wielu rodzicow ktorym zalezy i ktorzy zaczynaja
        kombinowac bardzo wczesnie. Do najlepszych liceow (IB) tez chyba bardzo trudno
        sie dostac i trzeba planowac duzo wczesniej, chyba ze sie ma dziecko geniusza.
        • Gość: from Europe Re: Mity rozrzaskane IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 19.12.09, 22:01
          Gość portalu: Jaro napisał(a):

          > przypadku mojego dziecka. No moze z wyjatkiem muzykI, jestem tonalnie gluchy i
          > moze dlatego maly chodzi na skrzypce :)
          >


          Jaro, musisz byc bardzo ostrozny. Twoje chore, urojone ambicje moga okazac sie wrecz tragiczne dla Twojego dziecka. W tym bezwzglednym wsadzaniu go na drabine wyscigu szczurow istnieje prawdopodobienstwo ze skrzypce moga okazac sie zbyt delikatne. W obecnych czasach dla dziecka powyzej 3 lat jak najbardziej jest juz wskazana perkusja.
          • Gość: Jaro Re: Mity rozrzaskane IP: *.range86-140.btcentralplus.com 20.12.09, 10:55
            I dlatego jest tak, i zawsze bedzie, ze dzieci swiadomych rodzicow beda mialy
            wieksze mozliwosci, lepszy start i more fun. Moi rodzice wiedzieli duzo ale tez
            nie wiedzieli o wielu mozliwosciach. I dzis wielu rodzicow nie ma pojecia o
            metodzie Suzuki. Szczerze polecam:

            www.suzuki.olesnica.pl/metoda_suzuki.html
            www.instytutsuzuki.pl/
            www.britishsuzuki.org.uk/
            Poza tym polecam zajecia umuzykalniajace metoda Kodaly. I nie jest to jakies
            dziwactwo dla snobow. Na Wegrzech bylo to nauczane w kazdej szkole i bylo
            wielkim sukcesem. Coz, teraz jest tylko dla rodzicow z "chorymi, urojonymi
            ambicjami".

            I spostrzezenie: na te zajecia przychodza w ok 50% dzieci klasy sredniej tzw.
            mniejszosci i dzieci z Europy zachodniej: francuskie, niemieckie, belgijskie. Na
            zajeciach Kodaly, rewelacyjnych, wrecz genialnych i 100% fun, jest tylko 6
            dzieci, a mogloby byc 12. Brak chetnych, mimo ze kosztuje to grosze. Za to
            popularne sa rozne "music with mummy", ktore tak naprawde wcale nie rozwijaja
            zdolnosci muzycznych. To swiadczy rowniez o swiadomosci tubylcow.
            • Gość: agazat Re: Mity rozrzaskane IP: 91.108.249.* 20.12.09, 16:03
              Te rozne "Music with mummy" wcale nie maja rozwijac zdolnosci
              muzycznych dzieci. Sa postrzegane jako sposob spedzenia czasu z
              dzieckiem, wyjscie do ludzi, itp. Jesli dziecko przejawia wieksze
              zdolnosci w tym kierunku, rodzice rozgladaja sie za czyms innym,
              powazniejszym, bardziej ksztalcacym muzycznie.
        • korkix78 Re: Mity rozrzaskane 20.12.09, 21:07
          > Nie wiem jak sie ma przewaga gramamar schools do tego tematu.
          Przede wszystkim
          > miernikiem w rankingu byly A levels, ktore sa przez wiele
          prywatnych szkol
          > odrzucane. Roznica nie jest miedzy gramar i independent tylko
          miedzy selective
          > i
          > non-selective. Grammar sa selective (choc np. do Kendrickw
          Readingu idzie 1%
          > najlepszych a do szkol w Kent ok. 20%, wiec sa grammar i grammar).
          Poza tym
          > grammars sa bardzo academic, czasem kosztem bardziej
          wszechstronnego rozwoju
          > jaki moga oferowac niektore szkoly prywatne.

          Jaro, zeby uscislic moja sytuacje, prywatna prawie na pewno odpadna.
          Ale smialo pisz o wszystkich, watek moze i stworzylem ja, ale
          czytaja pewnie inni.

          Dobrze sie czyta ludzi, ktorzy maja wiele konkretow do powiedzenia.
      • korkix78 Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 20.12.09, 20:34
        > Na twoim etapie zamiast zamartwiania sie o szkole dla niemowlaka o
        > wiele wazniejsze byloby myslenie o wczesnym zapewnieniu mu
        > towarzystwa bo to najlepszy sposob na unkniecie samolubstwa,
        > egoizmu, nadmiernego indywidualiz

        Dlaczego zamiast, skoro mozna starac sie zadbac o to i to?
        A pewnie, ze nie ma to jak towarzycho, kontakt z dziecmi w podobnym
        wieku to je to. Szczesciem, kolegi coreczki-blizniczki sa o jeden
        dzien starsze a i inni znajomi maja o niecale 2 miesiace starszego
        brzdaca, totez sie w trojke/czworke (rzadko wszyscy naraz) dosc
        regularnie spotykaja :-)

        Staramy sie :)

        Natomiast, choc wiekszosci posta nie komentuje, nie ma potrzeby, to
        cos mnie zainteresowalo i spytam: uzywasz sformuowania [u]
        urojone ambicje
        [/u] - co to takiego?
        To takie ambicje, ktore myslimy, ze mamy, ale ich naprawde nie mamy?
        (?)

        Malo znam sie na psychologii i pokrewnych, wiec wbilem w gogle i
        choc cos tam wybilo, ale nie znalazlem wyjasnienia.
        Pomozesz?
        Mozesz wystartowac od tego, ze mam paranoje :)
        • qvintesencja Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 21.12.09, 15:06
          korkix78 napisał:
          > cos mnie zainteresowalo i spytam: uzywasz sformuowania
          > urojone ambicje - co to takiego?
          > To takie ambicje, ktore myslimy, ze mamy, ale ich naprawde nie
          mamy?
          > (?)
          > Pomozesz?
          > Mozesz wystartowac od tego, ze mam paranoje :)

          Mowa byla o ambicjach niespelnionych i urojonych. Ambicje
          niespelnione to takie ktore byly powaznie rozwazane czy realizowane
          w odpowiednim czasie ale nie zostaly z powodow glownie
          subiektywnych czy czasem obiektywnych. Na przyklad ktos chcial byc
          architektem i studiowal architekture ale chwilowo pojechal na
          zmywak i ugrzazl na tym. Rodzice czesto przelewaja to potem na
          dzieci. Ambicje urojone to takie ktorych realizacja jest rownie
          prawdopodobna jak wygranie w lotto. Dziecku planuje sie na przyklad
          przyszlosc slynnego aktora czy muzyka.
          • Gość: Jaro Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 21.12.09, 18:55
            Podstawowy problem polskiej dydaktyki, zarowno za komuny jak i teraz, jest
            typowanie kandydatow na wybitnych muzykow lub sportowcow i inwestownie w nich
            energii. Na przyklad w mojej rodzinie jest dziewczynka ktora chodzi w Polsce na
            zajecia umuzykalniajace dla przedszkolakow w filharmonii (ma 4 lata) a to tylko
            dlatego, ze byly przesluchania w przedszkolu i dziecko dobrze rokuje. Podobnie
            ze sportem - trzeba sie zdecydowac na wyczyn. Nie mozna uprawiac spotrow i
            jednoczesnie np. byc wybitnym z matematyki i pisac wierszy. M W mojej
            podstawowce byly albo SKS-y albo olimpiady przedmiotowe, chyba nikt nie bawil
            sie w jedno i drugie.

            Natomiast w kulturze anglosasiej jest inaczej. Oczywiscie dla geniuszy sa rozne
            mozliwosci, jak wszedzie, ale dzieci generalnie sa raczej zachecane do
            wszechstronnego rozwoju. Przynajmniej w tych w miare dobrych szkolach. Gdy
            kiedys studiowalem w USA nie moglem sie nadziwic ze wiekszosc moich kolegow nie
            tylko doskonale sobie radzi z przemiotami kierunkowymi, ale takze potrafi
            zablysnac w zupelnie innej dziedzinie, gra na jakim instrumencie (nie koniecznie
            mistrzowsko, ale niezle), uprawia 2 lub 3 sporty i jeszcze ma erengie na prace
            spoleczna i charytatywna. Ja przy nich bylem zwyklym kujonem i wrecz uwazalem ze
            intelektualisci w pilke nie graja i ciezarow nie podnosza.

            DLa wielu ludzi idealem nie jest wasko wyspecjalizowany geniusz, ktory czesto
            bywa nieszczesliwy, ale wszechstronnie rozwiniety czlowiek, myslacy niezaleznie,
            krytycznie, potrafiacy sobie poradzic w kazdej sytuacji. Ja wielu wlasnie takich
            spotkalem wlasnie wsrod emigrantow, zarowno kiedys w USA i w UK.

            A kto umie grac na czymkolwiek to i w razie czego moze zagrac na ulicy za
            jaluzne i z glodu nie zginie. A i w wojsku w orkiestrze najlatwiej :)
            • qvintesencja Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 22.12.09, 11:22
              Gość portalu: Jaro napisał(a):

              > Podstawowy problem polskiej dydaktyki, zarowno za komuny jak i
              teraz, jest
              > typowanie kandydatow na wybitnych muzykow lub sportowcow i
              inwestownie w nich
              > energii. Na przyklad w mojej rodzinie jest dziewczynka ktora
              chodzi w Polsce na
              > zajecia umuzykalniajace dla przedszkolakow w filharmonii (ma 4
              lata) a to tylko
              > dlatego, ze byly przesluchania w przedszkolu i dziecko dobrze
              rokuje. Podobnie
              > ze sportem - trzeba sie zdecydowac na wyczyn. Nie mozna uprawiac
              spotrow i
              > jednoczesnie np. byc wybitnym z matematyki i pisac wierszy. M W
              mojej
              > podstawowce byly albo SKS-y albo olimpiady przedmiotowe, chyba
              nikt nie bawil
              > sie w jedno i drugie.
              > Natomiast w kulturze anglosasiej jest inaczej. Oczywiscie dla
              geniuszy sa rozne
              > mozliwosci, jak wszedzie, ale dzieci generalnie sa raczej
              zachecane do
              > wszechstronnego rozwoju. Przynajmniej w tych w miare dobrych
              szkolach.

              Jak sam raczysz zauwazyc "ukierunkowanie" na geniuszy jest wszedzie.
              Przy czym w krajach takich jak USA jest ono doprowadzone do absurdu
              ale ty sie z tym po prostu nie zetknales.

              >Gdy
              > kiedys studiowalem w USA nie moglem sie nadziwic ze wiekszosc
              moich kolegow nie
              > tylko doskonale sobie radzi z przemiotami kierunkowymi, ale takze
              potrafi
              > zablysnac w zupelnie innej dziedzinie, gra na jakim instrumencie
              (nie konieczni
              > e
              > mistrzowsko, ale niezle), uprawia 2 lub 3 sporty i jeszcze ma
              erengie na prace
              > spoleczna i charytatywna. Ja przy nich bylem zwyklym kujonem i
              wrecz uwazalem z
              > e
              > intelektualisci w pilke nie graja i ciezarow nie podnosza.

              To jest zupelnie niekompatybilne porownanie systemow USA i nie
              tylko Polski a kontynentalnej Europy i to co piszez swiadczy tylko
              o tym ze masz niezbyt przemyslane rozeznanie w tych sprawach.
              Przeciez w USA zeby dostac sie na (dobry) uniwersytet zasadnicza
              jest dzialalnosc spoleczno-kulturalno-sportowa a w szczegolnosci
              nie ma egzaminow sprawdzajacych wiedze formalna.

              > DLa wielu ludzi idealem nie jest wasko wyspecjalizowany geniusz,
              ktory czesto
              > bywa nieszczesliwy, ale wszechstronnie rozwiniety czlowiek,
              myslacy niezaleznie
              > ,
              > krytycznie, potrafiacy sobie poradzic w kazdej sytuacji. Ja wielu
              wlasnie takic
              > h
              > spotkalem wlasnie wsrod emigrantow, zarowno kiedys w USA i w UK.
              > A kto umie grac na czymkolwiek to i w razie czego moze zagrac na
              ulicy za
              > jaluzne i z glodu nie zginie. A i w wojsku w orkiestrze
              najlatwiej :)

              W tej dyskusji chodzi o cos innego: ile sensu ma zastanawianie sie
              nad wyborem szkoly jesli dziecko jest jeszcze niemowlakiem. Mozna
              tu podejrzewac problemy psychologiczne u rodzica (lub rodzicow).
              • Gość: Jaro Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? IP: *.range86-149.btcentralplus.com 22.12.09, 12:36
                Wiedza formalna, cokolwiek to znaczy, jest sprawdzana na egzaminach SAT (nie
                mylic z SAT w UK), choc w sumie sa to testy bardziej na inteligencje i z
                oczytania niz z wiedzy encyklopedycznej. W USA jak sie idzie do college'u, a to
                mialem na mysli piszac o studiach, nie sprawdza sie wiedzy z wybranych
                przedmiotow, choc najczesciej oceny z tych przemiotow ze szkoly sredniej maja
                ogromne znaczenie, zwlaszcza tzw. advanced placemements. Poza tym wiedza
                wychodzi w esseju, ktory trzeba napisac i podczas dlugiego interview. Wedlug
                mnie jest to doskonaly sytem selekcji. Oczywiscie masz racje ze wszechstronnych
                ludzi sie selekcjonuje na wstepie a nie tworzy college'u, ale oni sie przeciez
                biora z wszechstronnych szkol srednich. W Europe jest moze za to wiecej
                wszechstronnej wiedzy encyklopedycznej, choc z mniejszym naciskiem na krytyczne
                myslenie. Oczywsicie czasem do dobrego college'u przyjmuja osoby wybitne w
                jednej dziedzinie, np. muzyce czy sporcie, ale u nas raczej preferowali
                wszechstronnosc (zdarzali sie takze celebryci, np. ksiaze Albert).

                Nad wyborem szkoly czasem trzeba sie zastanawiac wkrotce po urodzeniu dziecka,
                bo trzeba sie wpisac na liste. Ale to dotyczy tylko wybranych szkol prywatnych.
                Zreszta zapisy do elitarnych szkol srednich tez sa chyba sporo wczesniej, gdy
                dziecko ma 7-8 lat i jeszcze nie mysli o egzaminach. Poza tym o szkole trzeba
                myslec wczesniej gdy sie planuje kupic dom albo szuka pracy w okreslinej
                okolicy. Pozniej bardzo trudno to odkrecic, bo po przeprowadzce wybor szkol jest
                bardzo ograniczony - zostaja tylko te najgorsze gdzie sa zawsze miejsca.
                • qvintesencja Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 23.12.09, 11:06
                  Gość portalu: Jaro napisał(a):

                  > Wiedza formalna, cokolwiek to znaczy, jest sprawdzana na
                  egzaminach SAT (nie
                  > mylic z SAT w UK), choc w sumie sa to testy bardziej na
                  inteligencje i z
                  > oczytania niz z wiedzy encyklopedycznej. W USA jak sie idzie do
                  college'u, a to
                  > mialem na mysli piszac o studiach, nie sprawdza sie wiedzy z
                  wybranych
                  > przedmiotow, choc najczesciej oceny z tych przemiotow ze szkoly
                  sredniej maja
                  > ogromne znaczenie, zwlaszcza tzw. advanced placemements. Poza tym
                  wiedza
                  > wychodzi w esseju, ktory trzeba napisac i podczas dlugiego
                  interview. Wedlug
                  > mnie jest to doskonaly sytem selekcji.

                  Zalezy od ktorej strony na to sie patrzy. System europejski ma u
                  podstaw idee bezplatnego/taniego ksztalcenia organizowanego przez
                  panstwo wiec oczywiscie nie moglby bazowac na takiej selekcji.
                  Selekcja jest wiec oparta na standartowej wiedzy szkolnej.


                  >Oczywiscie masz racje ze wszechstronnych
                  > ludzi sie selekcjonuje na wstepie a nie tworzy college'u, ale oni
                  sie przeciez
                  > biora z wszechstronnych szkol srednich. W Europe jest moze za to
                  wiecej
                  > wszechstronnej wiedzy encyklopedycznej, choc z mniejszym
                  naciskiem na krytyczne
                  > myslenie. Oczywsicie czasem do dobrego college'u przyjmuja osoby
                  wybitne w
                  > jednej dziedzinie, np. muzyce czy sporcie, ale u nas raczej
                  preferowali
                  > wszechstronnosc (zdarzali sie takze celebryci, np. ksiaze Albert).

                  System USA jest oparty na idei edukacji jako produktu rynkowego
                  organizowanego przez konkurujace instytucje wiec kryteria doboru sa
                  tak dobrane by efekt rynkowy byl jak najwiekszy czyli np. druzyna
                  sportowa jest dobra reklama. Nie mozna tez zpominac o kasie ktora
                  ustawia ludzi na okreslonych szczeblach (choc to sie nieco
                  zmienilo).

                  > Nad wyborem szkoly czasem trzeba sie zastanawiac wkrotce po
                  urodzeniu dziecka,
                  > bo trzeba sie wpisac na liste. Ale to dotyczy tylko wybranych
                  szkol prywatnych.
                  > Zreszta zapisy do elitarnych szkol srednich tez sa chyba sporo
                  wczesniej, gdy
                  > dziecko ma 7-8 lat i jeszcze nie mysli o egzaminach. Poza tym o
                  szkole trzeba
                  > myslec wczesniej gdy sie planuje kupic dom albo szuka pracy w
                  okreslinej
                  > okolicy. Pozniej bardzo trudno to odkrecic, bo po przeprowadzce
                  wybor szkol jest
                  > bardzo ograniczony - zostaja tylko te najgorsze gdzie sa zawsze
                  miejsca.

                  Tak oczywiscie jest, pytanie jakie sa efekty uboczne tego systemu.
                  Przenoszenie wyscigu szczurow na male dzieci musi miec takie efekty.
                  No ale to pasuje do UK gdzie sa duze pozostalosci systemu klasowego.
                  • Gość: ff Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? IP: *.sotn.cable.ntl.com 24.12.09, 14:21
                    Wzielas juz tabletki na swoja chorobe umyslowa troliku forumowy?
                  • princesswhitewolf Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 27.12.09, 11:57
                    qvintesencja napisał:
                    > System USA jest oparty na idei edukacji jako produktu rynkowego
                    > organizowanego przez konkurujace instytucje wiec kryteria doboru sa
                    > tak dobrane by efekt rynkowy byl jak najwiekszy czyli np. druzyna
                    > sportowa jest dobra reklama.


                    To jaka jest druzyna sportowa nie jest zadnym przewazajacym argumentem w wyborze szkol przez mlodziez, to mily zachecajacy dodatek tylko. Glownym motorem napedzajacym reklame szkoly rankingi szkol czyli jaki procent konczacych szkole otrzymalo prace zaraz po graduation i w jakiej jakosci firmach i instytucjach. Tego typu rankingi sa w USA niezmiernie popularne i nadzorowane.
                    Poniewaz osobom przychodzacym na studia juz z jakims doswiadczeniem zawodowym bedzie latwiej dostac prace zaraz po studiach w porownaniu z mlodzieza bez takowego doswiadczenia wiec bardzo istotnym czynnikiem poza punktacja z egzaminu jest wlasnie poprzednie doswiadczenie zawodowe. Takowi graduates oplacaja sie bo podwyzszaja rankingi jako ze szybciej dostaja prace.
                • princesswhitewolf Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 27.12.09, 11:49
                  Jaro, aby sie dostac do college w USA (czyli na studia undergraduate) to najwazniejsza jest punktacja z egzaminow jakie zdaje sie przy konczeniu szkoly sredniej. Michalki sportowe i aktywnosci spoleczne to dodatek jaki liczy sie w malym procencie, acz czasem przewaza
                  SAT nie zdajesz jak idziesz do college( undergraduate, B.A., cos jak nasz polski licencjat) ale na studia postgraduate(magisterskie MSc, MA, MBA, MD, JD). Zreszta SAT jest tylko na niektore kierunki scisle. Na prawo jest LSAT, na kieruki humanistyczne GRE.Ja zdawalam GMAT ( na MBA).
                  • Gość: Jaro Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 18:25
                    SAT zdaje sie przed collegem, w high school. Przynajmniej tak bylo 15 lat temu.
              • princesswhitewolf Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 27.12.09, 11:42
                qvintesencja napisał: Przeciez w USA zeby dostac sie na (dobry) uniwersytet zasadnicza jest dzialalnosc spoleczno-kulturalno-sportowa a w szczegolnosci nie ma egzaminow sprawdzajacych wiedze formalna.

                qvintesencja, oj cos naczytalas sie w jakiejs gazecie jakiejs propagandy, chyba mowisz o podstawowce chyba a nie o wymaganiach przy dostaniu sie nia uniwersytet w USA. Studiowalam w USA przez 5 lat.Nikt mnie nie pytal o zadna dzialalnosc sportowo przedmiotowa ha ha:))) Liczyl sie 1. egzamin, 2. poprzednia edukacja 3. umotywowanie tego w esejach. 4 rekomendacje Kazdy kto chce sie dostac na studia magisterskie na jakimkoliwiek uniwersytecie musi zdac jeden z egzaminow: GMAT SAT LSAT GRE. I uwierz, nie sa one latwe: sa na czas i na ilosc. Czy sie dostaniesz na studia zalezy od Twojej punktacji. Im wiecej chetnych tym wyzsza punktacja potrzebna. Aby zdac dobrze GMATA uczylam sie rok chodzac na kursw Berkeley. Dodatkowo obcokrajowcy musza dostarczyc wynik TOEFL ale to juz latwy egzamin


                Moj maz studiuje w Londynie i co mnie zdziwilo przyjeli go na calkiem niezly uniwersytet na MSc Decision Science nie wymagajac nawet IELTS ani TOEFL...
                • qvintesencja Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 27.12.09, 21:15
                  princesswhitewolf napisała:

                  > qvintesencja, oj cos naczytalas sie w jakiejs gazecie jakiejs
                  propagandy, chyb
                  > a mowisz o podstawowce chyba a nie o wymaganiach przy dostaniu
                  sie nia uniwersy
                  > tet w USA. Studiowalam w USA przez 5 lat.Nikt mnie nie pytal o
                  zadna dzialalnos
                  > c sportowo przedmiotowa ha ha:))) Liczyl sie 1. egzamin, 2.
                  poprzednia edukacja
                  > 3. umotywowanie tego w esejach. 4 rekomendacje Kazdy kto chce
                  sie dostac na st
                  > udia magisterskie na jakimkoliwiek uniwersytecie musi zdac jeden
                  z egzaminow: G
                  > MAT SAT LSAT GRE. I uwierz, nie sa one latwe: sa na czas i na
                  ilosc. Czy sie do
                  > staniesz na studia zalezy od Twojej punktacji. Im wiecej chetnych
                  tym wyzsza pu
                  > nktacja potrzebna. Aby zdac dobrze GMATA uczylam sie rok
                  chodzac na kurs

                  > w Berkeley. Dodatkowo obcokrajowcy musza dostarczyc wynik TOEFL
                  ale to juz latw
                  > y egzamin

                  Opowiadasz o studiach magisterskich, o tym tutaj nie bylo mowy. A
                  haslo "egzaminy" dotyczylo egzaminow wstepnych w stylu takim jaki
                  jest w Polsce czy innych krajach europejskich. Kwestionujesz to ze
                  system amerykanski oparty jest na idei edukacji jako produktu
                  rynkowego? I to ze dobra druzyna sportowa to dobra reklama uczelni?
                  Z tego by wynikalo ze masz jednak niewielkie pojecie jak dziala ten
                  system. Dodajmy ze uczelnie prywatne w Polsce tez dzialaja wedlug
                  zasad rynkowych. Jest wsrod nich troche uczelni na wyzszym poziomie
                  i one oprocz swiadectwa maturalnego przeprowadzaja calkiem
                  wszechstronny wywiad z kandydatem.
                  • Gość: steph13 Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? IP: *.haye.cable.virginmedia.com 16.01.10, 23:55
                    esencja, twoje przekonanie o wlasnej slusznosci, wbrew opiniom
                    ludzi, ktorzy zyja, ucza sie lub kszalca dzieci w systemie, ktory ty
                    znasz z obrazkow lub opowiesci przejezdnych komiwojazerow, jest
                    ZENUJACE. Najwyrazniej nie jetes typowym geniuszem na zachodnia
                    modle, specjalizujacym sie w jednej, waziutkiej naturalnie
                    dziedzinie; nie, ty jestes produktem szerokiej i glebokiej edukacji
                    made in PL - wiesz dokladnie wszystko, o wszystkim, najlepiej i
                    niezaprzeczalnie.
                    Quit-esencja, quit.
                    • Gość: ff Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.01.10, 14:31
                      dobre podsumowanie qwaka :)
                      • sandflower5 Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 27.07.16, 20:42
                        Ten się nie myli co nic nie robi ...

                        ---
                        www.przedszkolembb.pl
                  • princesswhitewolf Re: Offtopic - urojone ambicje. Co oznacza? 18.01.10, 14:15
                    qvintesencja napisał: Z tego by wynikalo ze masz jednak niewielkie pojecie jak dziala ten system

                    Lepiej niz ty ze wzgledu ze w przeciwienstwie do Ciebie poznalam system edukacyjny USA na wlasnej skorze BO TAM STUDIOWALAM.

                    Problem polega na tym ze upraszczasz. Gdyby tylko liczyly sie wzgledy komercyjne dla uczelni w USA, jak twierdzisz, to zapewniam ze wiele szkol byloby nie kilkutusieczne ale kilkusettysieczne bo tylu jest chetnych aby isc do Yale czy MIT i zaplaca kazdy grosz. Tak nie jest. Na wiele uczelni jest po kilkunascie osob na jedno miejsce. A nawet by studiowac w tych slabszych trzeba zdac egzaminy gdzie minimum jest okreslane przez panstwo ( wcale nie takie minimum dla GRE!- sporobuj zdac sama a zobaczysz), a zazwyczaj do lepszych uczelni poprzeczka minimum idzie do gory.
                    Moja kolezanka sie nie dostala do George Washington University ani do zadnej uczelni do jakiej skladala. Zadne pieniedze jej nie pomoga tu. Trzeba zdac na odp ilosc punktow.
      • Gość: ff Re: Mity rozrzaskane IP: *.sotn.cable.ntl.com 24.12.09, 21:09
        hahaha ty jako stara panna to nie bedziesz miec nawet mozliwosci przelac swoich
        niespelnionych ambicji

        hahaha

        twoje teksty sa tylko po to zeby dowartosciowac swoje nieudacznictwo zarowno w
        zyciu osobistym jak i materialnym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka