Gość: Donut
IP: *.orange.pl
14.01.06, 08:15
Rozmawialem z moja native speakerka, ANgielka mieszkajaca od 11 lat w Polsce.
Stanowoczo odradza mi zamieszkanie w Londynie. Drogie mieszkania, oplaty za
korzystanie z samochodu w miescie, niekoniecznie wyzsze wynagrodzenie.
Zalecala jakies miasto blisko Londynu.
Troche mnie to zasmucilo, bo myslalem o Londynie z kilku powodow.
- lotnisko z ktorego sa czeste loty do Polski
- osrodek kulturalny (nie zamierzam wyjechac zeby odkladac do skarpety
kazdego funta)
- spory rynek pracy w IT
Moze faktycznie na poczatku uderzyc do mniejszego miasta blisko Londynu a za
jakis czas sprobowac sie przeprowadzic ?