Dodaj do ulubionych

polska pozytywna tożsamość?

    • northe polish photography abroad 24.09.06, 12:46
      (mam nadzieję, że poprawnie napisałem ;)
      Szkoda, żeby się zmarnowało
      Po mojemu takich ludzi należy wspierać
      • northe Piotr Kowalik 24.09.06, 12:55
        www.piotrkowalik.co.uk/
      • northe Agnieszka & Remigiusz Kałużni 24.09.06, 12:57
        nophotoplease.com/
      • northe Aneta Marchowska 24.09.06, 13:00
        www.marchowskaphoto.com/
      • northe Yannick Yanoff 24.09.06, 13:01

        • northe Re: Yannick Yanoff 24.09.06, 13:03
          www.yannick.co.uk/
          www.tile4you.co.uk/
    • Gość: Jinx Re: polska pozytywna tożsamość? IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.09.06, 08:01
      Po pierwsze to proszę uwierz , że Anglicy (w przeciwieństwie do Polaków
      właśnie), bardzo małą wagę przywiązują do pochodzenie narodowościowego (jedynie
      niemal otwarcie nienawidzą Niemców, co jak na ich standardy taka polaryzacja
      poglądów nt jednej nacji jest sporym wyczynem).

      Ponadto Anglicy mają jedną, moim zdaniem wyjątkowo fajną cechę (które
      zdecydowani brakuje Polakom), a mianowicie political correctnes, co w skrócie
      sprowadza się do tego, że temat wyznań, rasy, narodowości jest omijany szerokim
      łukiem (nie wiadomo co, komu może się nie spodobać) i podczas
      zwyczajowych „small talks” z przygodnie poznanymi osobami raczej sobie „po
      naszemu i od serca” nie pogadasz

      Ostatnio wyczytałem w jednej z gazet, że taki South Tottenham (gdzie
      przypadkiem mieszkam) to najbardziej zróżnicowany kulturowo obszar UK. W onym
      skupisku ludzkim wielkości Radomia można podobno spotkać przedstawicieli 103
      (albo 107 nie pamiętam) różnych grup etnicznych (oczywiście Polacy to co
      najmniej 30 % ).
      W czasie Mundialu na Trafalgar Sq co wieczór jakaś inna nacja (z wyjątkiem
      Polaków – niestety), w ilości co najmniej 500 sztuk świętowała swoje zwycięstwo
      (a Włochów , Portugalczyków czy Francuzów były tysiące !!!) Wiem z autopsji bo
      codziennie ok. 22.00 przejeżdżam tamtędy.

      Jak więc sama widzisz, Anglicy są mocno przyzwyczajeni do innostrańców i
      AKURAT Polacy niespecjalnie ich ruszają...


      Jeśli jednak chcesz koniecznie zapunktować to :
      Niemal każdy Anglik po pięćdziesiątce gdy dowie się że jesteś z Polski
      momentalnie „wrzuci temat” lotników WWII – autentycznie nasi lotnicy mocno
      zaskarbili sobie uznanie na wyspach....
      W kręgach „robotniczych” spokojnie możesz podeprzeć się Wałęsą – ichni np.
      górnicy bardzo lubią naszego byłego prezydenta...
      W dziedzinie kultury i sztuki to Kieślowski (Trzy kolory+ Dekalog), oraz
      wspomniany Lem.
      Muzycznie raczej im „niezaimponisz” (chociaż niektórzy coś słyszeli o Annie
      Marii Jopek...)
      Nie polecam dysput o Papierzu (political correcness się kłania), chociaż
      ogólnie jest ceniony jako Wielki Człowiek..


      Reasumując takich „mitów” na plus i na minus jest całkiem sporo, ale NAPRAWDE
      dla Anglików to jak rozmowa o pogodzie....

      Natomiast bardzo wyraźnie „z pozycji polskiego emigranta” widać nasze
      polskie „kompleksy” i chęć dowartościowania się „za wszelką cenę” zupełnie bez
      podstawne zresztą....

      Dla mnie osobiście TO właśnie jest bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym...

      Pozdrawiam


      • northe Re: polska pozytywna tożsamość? 28.09.06, 05:25
        > Po pierwsze to proszę uwierz , że Anglicy (w przeciwieństwie do Polaków
        > właśnie), bardzo małą wagę przywiązują do pochodzenie narodowościowego
        Strasznie mnie to cieszy :)

        > Ponadto Anglicy mają jedną, moim zdaniem wyjątkowo fajną cechę (które
        > zdecydowani brakuje Polakom), a mianowicie political correctnes
        pewnie ma to swoje zalety i wady - no ale zawsze jakaś odmiana ;)

        > W czasie Mundialu na Trafalgar Sq co wieczór jakaś inna nacja (z wyjątkiem
        > Polaków – niestety), w ilości co najmniej 500 sztuk świętowała swoje zwyc
        > ięstwo
        jak dla mnie - że się wyrażę: klimat jest

        > W kręgach „robotniczych” spokojnie możesz podeprzeć się Wałęsą R
        > 11; ichni np.
        > górnicy bardzo lubią naszego byłego prezydenta...
        nie powiem czy wg mnie to dobrze czy źle - mam nagły napad political correctness

        > Natomiast bardzo wyraźnie „z pozycji polskiego emigranta” widać nas
        > ze
        > polskie „kompleksy” i chęć dowartościowania się „za wszelką c
        > enę” zupełnie bez
        > podstawne zresztą....
        poniekąd to było moim punktem wyjścia - chciałem jakiejś alternatywy dla
        narzekania na siebie nawzajem

        > Dla mnie osobiście TO właśnie jest bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym...
        jeden z powodów jaki mi teraz przychodzi do głowy to (być może) wpajana nam
        (przynajmniej mi) od dzieciństwa zasada, że coca cola lepsza (i ładniejsza) niż
        oranżada pod spożywczym
        Poniekąd od zawsze się z tym zgadzałem (dopóki nie przerabiałem na chemii kwasu
        fosforowego ;) - skład oranżady do tej pory pozostaje dla mnie tajemnicą
        No ale generalnie - to co "stamtąd" (gdziekolwiek to było) zawsze było lepsze
        niż to co tu
        (poniekąd w latach 80tych łatwo było znaleźć wokół siebie fakty potwierdzające
        tę teorię - a to jak mniemam lata dorastania wielu spośród dzisiejszych emigrantów)

        Powód dla którego rozpocząłem ten wątek jest dość prosty (i poniekąd
        egoistyczny) - za chwilę wyjeżdżam, i chcę wiedzieć co będzie jak jaki Anglik
        (nie musi być Anglik) - zapyta (na zasadzie rozmowy o pogodzie): a właściwie
        opowiedz coś o tym kraju i ludziach, bo ja nic nie wiem... chciałbym mieć coś
        więcej do powiedzenia niż "wszystko ch...." jak to Elektryczne Gitary kiedyś
        śpiewały - bo jak oni nic o nas nie wiedzą, a my z uporem maniaków będziemy
        powtarzać negatywne STEREOTYPY (nie bójmy się tego słowa) na własny temat - to w
        końcu nam uwierzą, bo co innego mają do wyboru...

        a zawsze najlepiej zacząć od czegoś co możne taki zobaczyć w TV albo kupić w
        sklepie muzycznym, bądź ostatecznie przeczytać w książce do historii...

        PS
        co ja robię na świecie o tej godzinie? idę spać :)
    • Gość: mietek 4 Re: polska pozytywna tożsamość?wyd1 IP: 62.255.240.* 28.09.06, 19:41
      przeczytajcie artykul pewnego pajaca w angorze nr 39 tytul "polish londynek"
      bedziesz wowczas mial odpowiedz na pozytywna tozsamosc
      • northe Re: polska pozytywna tożsamość?wyd1 28.09.06, 20:34
        Chodzi o to?:
        "Polisz LONDONek (Peryskop)
        Polacy są nowymi Murzynami Wielkiej Brytanii"
        1. Zakładam, że tytuł i lead nie zawierają prowokacji, a tylko streszczają
        artykuł...
        2. czy mi się wydaje, że lead zawiera rasistowską presupozycję? a może ja ją
        tylko mam w głowie? bo w sumie być może nazwając nas Murzynami autor prawi nam
        komplement...
        3. W związku z czym nie chce mi się wydać nawet grosza na dotęp do tego artykułu ;)
        4. Co do angory mam niejakie wyrobione mniemanie, ale co to w ogóle jest
        "Peryskop"? A zresztą nieważne.. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka