podatek koscielny i freie kirche

29.06.06, 21:26
placicie???
co nalezy zrobic zeby urzad skarbowy nie nekal roznymi fragebogen, w ktorych
trzeba wpisac chrzest i takie tam dane? oczywiscie przy meldunku nie
podalismy wyznania, ale urzednicy nie dowierzaja:))))
a i jeszcze jedno co to jest freie kirche?
    • ich11 powiedz, że nigdy nie należałaś do żadnego 29.06.06, 21:37
      kościoła i niech się odpierdolą!
      • alesko Re: powiedz, że nigdy nie należałaś do żadnego 29.06.06, 21:42
        myslisz ze to wystarczy?
        pozdr
    • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 29.06.06, 21:47
      no wlasnie chyba najlepiej zataic chrzest itd bo inaczej znowu beda sie czepiac
      najgorsze ze bierzemy slub w polsce..i to koscielny, ale zastanawiamy sie na
      cywilnym jako dodatkowym, w celu uzyskania papieru do przedstawienia w
      tutejszych urzedach,
      z niem kosciolem nie mamy nic wspolnego....
      • diegosia Re: podatek koscielny i freie kirche 29.06.06, 22:18
        a ja glupia myslalam, ze kosciol (mniemam, ze katolicki) nie dzieli sie na polski czy niemiecki...

        A co do pytania - jest cos takiego jak Kirchenaustritt, zalatwienie trwa pare minut i ma te zalete,
        ze wystepujesz z NIEMIECKIEGO, wiec Cie ksiadz w Polsce nie pogoni... (a szkoda)





        • stary91 Re: podatek koscielny i freie kirche 29.06.06, 22:47
          diegosia napisala:
          A co do pytania - jest cos takiego jak Kirchenaustritt, zalatwienie trwa pare m
          > inut i ma te zalete,
          > ze wystepujesz z NIEMIECKIEGO, wiec Cie ksiadz w Polsce nie pogoni...
          ------------------------------------------------------------------------
          Czyzby to byla cala naga prawda o polskim katolicyzmie...? 98 procentowym -
          zaklamanym.
          (nie mozna wystapic z kosciola katolickiego "niemieckiego" pozostajac
          w "polskim" kosciele katolickim. To jest oczywisty heretyzm)
        • annajustyna Bron Boze!!! 29.06.06, 23:09
          Bron Boze nie podpisujcie zadnego Kirchenaustritt!!! Kosciol niemeicki przesyla
          te "Akty apostazji" do Episkopatu POlski, a ci potem skrupulatnie ustalaja
          Wasza parafie chrztu. Polski proboszcz bedzie zobligowany do uczynienia
          adnotacji w Waszych ksiegach chrztu. My z T. po prostu odmawiamy odpowiedzi na
          takie pytanie!!! Jest to zgodne z Grundgesetz. Freie Kirche to jeden z odlamow
          protestanckich...
      • annajustyna Jesli bierzecie slub konkordatowy, to... 29.06.06, 23:13
        na akcie malzenstwa nie ma o tym adnotacji...Jezeli bierzecie oddzielnie, to
        nikt Was w DE nie bedzie pytal o slub koscielny, interesuje ich tylko dokument z
        USC...Co do slubu w PL - teoretycznie powinniscie miec licencje z niemieckiej
        parafii (Wasza parafia jest zgodnie z prawem kanonicznym ta, wobrebie ktorej
        mieszkacie wciagu ostatnich 3 miesiecy)...Jesli ks. w Polsce jest sluzbista -
        nie mowcie o meldunku w DE, jelsi zyczliwy, to zrozumie...
    • annajustyna Re: podatek koscielny i freie kirche 29.06.06, 23:15
      A co do za Fragebogen, ze pytaja o chrzest??? Czyzbyscie jednak chcieli
      podpiasac Kirechenaustritt??? Bron Boze, lepiej oddac troche podatku nz wkopac
      sie tuz przed slubem - z taka adnotacja wksiedze slubu nikt Wam nie udzieli
      slubu:((((.
      • annajustyna Re: podatek koscielny i freie kirche 29.06.06, 23:15
        Mialo byc: wksiedze chrztu i nie udzieli slubu koscielnego...
      • ggigus ee a po co slub koscielny, trzeba sie wyluzowac 30.06.06, 00:40
        a ja mialam taka mila pania przy rejestracji mnie poczet miszkancow Rzeszy, ze
        nie chciala mi uwierzyc, ze jako Polka, nie jestem katoliczka i koniec. Jestem
        ochrzszona (???dobrze napisane?)oczywiscie, ale potem sie wyluzowalam i poszlam
        do kosciola ateistow (hihi, co za wyszukany dowcip).
        I walczylam z ta pania o niewpisywanie mi kosciola ( to bylo na poczatku mojej
        kariery klotnicy w De), i przegralam. Mam kosciol w karcie i na razie nie
        placilam podatkow, bo malo zarabialam.
        • annajustyna Re: ee a po co slub koscielny, trzeba sie wyluzow 30.06.06, 07:53
          Ja powiedzialam otwarcie, ze jestem katoliczka, ale wspieram KK w Polsce
          (mieszkallam wtedy przy granicy i co niedziela bylam na mszy w PL). Pani
          stwierdzila, ze przeciez i tak obcokrajowcy tego podatku placic nie musza, chyba
          ze dobrowolnie...
          • ggigus podatek kosc placi sie od zarobkow 01.07.06, 18:43
            pozdr
            i dlatego powoli musze sie wymeldowac:)))
            • annajustyna Re: podatek kosc placi sie od zarobkow 01.07.06, 18:48
              Dokladnie od wysokosci Lohnsteuer - samo w sobie absurdalne: jesli nagle
              podniesliby podatki, to dodatkowo Koscioly sie wzbogaca;)))). Sensowniejsze
              byloby przyjac za podstawe zarobki brutto...
    • annajustyna Alsko, ale Ty czasem nie masz niem. obyw.??? 29.06.06, 23:30
      Bo jesli tak, to niemiecki katolik jest zobligowany do przestrzegania prawa
      swego panstwa i placenia podatkow;)))). W koncu te pieniazki ida na zbozne
      cele...Od 1892 roku niemiecki KK (i inne) sa utrzymywane wlasnie z tych
      pieniedzy, z budzetu panstwa nie dostaja nic...My np. z T. nie placimy aktualnie
      tego podatku, bo nie podoba nam sie regulacja, ze kase sciagaja urzedy swieckie
      i jeszcze do tego oznaczenie religii widnieje na karcie podatkowej, ale kwoty
      znacznie wyzsze przeznaczamy na cele charytatywne (takze koscielne). Zreszta jak
      ja dostane w koncu prace, to zmienie ten wpis o podatku przy okazji zmiany klasy
      podatkowej i bedziemy bardziej niemieccy od papieza;))))...Dura lex, sed
      lex:)))). Pzdr!
    • fan.club1 I cóż tu się dziwić 30.06.06, 07:34
      niemieckim urzędnikom-niedowiarkom, skoro zbyt często mają rację - o katolikach
      z osobliwymi zasadami nie wspominając...
      • annajustyna Re: I cóż tu się dziwić 30.06.06, 07:55
        Bo ci urzednicy-niedowiarkowie dostaja przypuszczalnie premie od kazdego
        "zwerbowanego" katolika. W koncu od 3-4,5 % podatku koscielnego dostaje
        panstwo...A i zasluga przed proboszczem jaka;)))).
        • annajustyna Re: I cóż tu się dziwić 30.06.06, 07:57
          Pozwole sobie na zagadke: co jest bardziej moralne - odfajkowac 100 EUR na
          podatek dla KK w Niemczech, ktory nie do konca dobrze tymi pieniedzmi dobrze
          gospodarzy czy wesprzec np. wlasna babcie, ktorej emerytura wynosi 400 zl???
          Babcia to tez Kosciol...
          • alesko Re: I cóż tu się dziwić 30.06.06, 08:10
            hej
            dziekuje anno justyno, wyjasnilas moje wszystkie watpliwosci
            co do mojego stanowiska, to po pierwsze pochodze z najbardziej zakatoliczonej
            czesci polski wiec mam po dziurki PLACENIA NA KOSCIOL czy polski czy niem, a w
            tym roku kasa kosciola polskiego wzbogaci sie spora kwote z moje portfela w
            zwiazku ze slubem:)ach gdzie te zakony zebracze.......
            po drugie nie przyjechalam tutaj po to zeby placic 1500100900 podatkow, a moj b
            tym bardziej, i tak pracuje od rana do nocy przez caly rok placi wszystko co
            mozna jako tzw sredniak (a tacy sa zawsze...jakby to ujac nie uzywajac slow
            wulgarnych..robieni w trabke przez kazde sozialstaat czy sie nazywa niemcy czy
            polska)po drugie nie chodzimy do niem kosciola (jezyk do modlenia to dla mnie
            tylko i wylacznie jezyk polski czy komus sie to podoba czy nie) tylko do
            polskiej misji i tam regularnie placimy tace, na biednych itp wiec jest to wg
            mnie nasza sprawa a panstwo nie ma nic do tego i jestem max przeciwna
            regulowaniu takich spraw odgornie przez panstwo
            no i po trzecie niedlugo sie stad zmywamy, co innego jak ktos zostaje pol albo
            cale zycie...
            pozdr
          • wesolyromekmmv Re: I cóż tu się dziwić 30.06.06, 17:32
            > Pozwole sobie na zagadke: co jest bardziej moralne - odfajkowac 100 EUR na
            > podatek dla KK w Niemczech, ktory nie do konca dobrze tymi pieniedzmi dobrze
            > gospodarzy czy wesprzec np. wlasna babcie, ktorej emerytura wynosi 400 zl???
            > Babcia to tez Kosciol...
            ....a babcia te 400 zł zaniesie na pocztę (zakładając moherowy berecik) i
            wpłaci na Radio Maryja
            • annajustyna Re: I cóż tu się dziwić 30.06.06, 17:54
              Moja Babcia wyda te pieniadze na leki i na pomnik dla dziadka. A Radia Maryja
              nie slucha. Nosi kapelusz - aktualnie slomkowy z czarna wstazka, bo owdowiala 3
              miesiace temu...
    • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 08:14
      aa nie wiedzialam tez ze skoro jest sie katolikiem to jest sie zobowiazanym do
      placenia podatkow na kosciol w kazdym panstwie swiata do jakiego sie
      przypadkiem zawita:)))tego nie ma w prawdach wiary ale moze powinni dopisac
      zeby nie bylo nieporozumien:))))
      pozdr
      • caysee Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 08:52
        W prawach wiary nie ma, za to w prawach koscielnych owszem. Piate przykazanie:
        troszczyc sie o potrzeby kosciola. W Niemczech kosciol nie jest wspierany z
        budzetu, wiec musi byc finansowany przez jego czlonkow i jest to przykazanie
        takie samo jak zachowywanie postu w okresie nakazanym czy pokuta i komunia raz
        na rok. Skoro mieszkasz w Niemczech, to automatycznie nalezysz do jakiejs
        niemieckiej parafii i powinnas sie troszczyc o JEJ potrzeby (a nie o potrzeby
        jakiejs tam parafii w Polsce) wlasnie placac podatki :) Taka jest moja
        interpretacja. Wg mnie podatki na kosciol to dobra sprawa, tyle tylko, ze w
        Niemczech sa one tak 3 razy za wysokie.

        Co do twojego slubu i wystepowania przed slubem z kosciola w Niemczech, to jest
        to bardzo zly pomysl, po pierwsze dlatego ze kosciol w Polsce dowie sie o tym o
        ile nie zawiedzie ich biurokracja. Jak juz Anna Justyna pisala - akt apostazji
        zostanie wyslany do parafii, w ktorym bylas ochrzczona i odnotuja sobie to na
        miejscu. A odpis z aktu chrztu musisz pobrac na max. 3 miesiace przed slubem.

        Po drugie moze byc taka sytuacja (moze jest to troche czarny scenariusz,
        niemniej jednak dosc prawdopodobny):
        Wasz ksiadz w Polsce dowie sie, ze przebywacie za granica (a podejrzewam ze sie
        dowie, jesli juz nie wie - ksieza wypytuja sie). Jezeli mieszkasz w jakims
        miejscu od ponad 3 miesiecy, to nalezysz automatycznie do tamtejszej parafii -
        oficjalny meldunek nie ma nic do rzeczy. Skoro nalezycie do jakiejs parafii, to
        zeby wziac slub w innym kosciele musicie miec od swojej parafii licencje albo
        delegacje (zgode proboszcza na slub w innym kosciele). A jak dostaniesz
        licencje/delegacje ze swojej niemieckiej parafii, skoro wlasnie wystapilas z
        kosciola?

        Po trzecie: widze, ze rozwazasz cywilny i koscielny osobno. Nie wiem czy w
        Polsce czy w Niemczech, ale jesli w Niemczech, to na akcie slubu sa dane
        odnosnie wyznania, a nawet wyksztalcenia. Jezeli powiedzmy wzielibyscie ten slub
        cywilny w Niemczech, kazali sobie wspisac ze jestescie ateistami, to moze byc
        problem przy zalatwianiu koscielnego, jesli bedzie uczestniczyl w tym kosciol
        niemiecki. My na przyklad jestesmy po slubie cywilnym, za 3 miesiace koscielny w
        Polsce i niedawno zanosilismy dokumenty do ksiedza niemieckiego. Prosil rowniez
        o akt slubu cywilnego, ktory dolaczy do naszej dokumentacji "przedslubnej".
        • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 09:19
          dzieki za odp:)
          tak musimy sie nadtym zastanowic
          dla mnie jest to ogolnie temat trudny bo nie jestem zbyt religijna a raczej
          bardzo krytyczna w stosunku do kosciola kat, nie chodzi mi o wykladnie wiary
          ale o organizacje tej koscielnej instytucji i zalatwianie wszelkich
          biurokatycznych spraw w kosciele przyprawia mnie o bol glowy, z ksiezmi ciezko
          mi sie rozmawia, jak pomysle o targowaniu sie o moje swiadectwo nauk
          przedmalzenskich (w mojej parfii wymagaja 10 i do tego dzienniczka, a w
          tutejszej dostalam zwykle swiadectwo-absurd) i wreczaniu kolejnych banknotow w
          tej slusznej sprawie to sorry ochota mi przechodzi na ten caly slub....ale
          ponyoc bez koscielnego potem dziecko trudno ochrzcic, no i moj narzeczony jest
          jednak b religijny (celowo nie uzywam slowa wierzacy bo dla mnie jedno z
          drugim szeczegolnie w polsce wcale nie musi sie laczyc) niz ja i to nie
          przejdzie
          jestem zameldowana caly czas w moim miescie w pl, moj narzeczony tez, wlasnie z
          tego wzgledu ze zalatwianie czegokolwiek w Pl bez medunku jest droga przez
          meke...
          pozdrawiam


          • caysee Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 09:39
            Hej, to moze w Polsce nalezalysmy do tej samej parafii, bo u mnie tez ksiadz
            zyczyl sobie nauk w postaci 10 spotkan 1,5-godzinnych ;)

            Moze cie zainteresuja moje boje zwiazane ze slubem koscielnym:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=33859848
            • bluejanet Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 09:52
              no to powiem i zdradze sekret ;) ze tez sie przygotowujemy do slubu
              koscielnego, nauki mozna sobie zalatwic byle gdzie, nawet w polskiej misji
              katolickiej, a my bylismy 2 soboty w Polsce, mozna podzwonic i sie popytac
              gdzie i jak wygodniej, sa nawet wyjazdowe kursy np 2 dni w Krakowie - i kurs
              zalatwiony i mozna po miescie polazic,
              zadnych problemow ze strony tutejszej niemeickiej parafii (zgode wystawila
              sekretarka, kisadz sie tylko podpisal, nawet nas nie widzial, co wiecej -
              przyslano nam to poczta) i mojej dawnej polskiej nie bylo, nawet pani w poradni
              rodzinnej nam podarowala jedno spotkanie (na ktore trzeba by bylo przyjsc po
              miesiacu ze slynna karta obserwacji ;) bo juz nie pojedziemy az do slubu do
              Polski,
              • caysee Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 10:17
                Hej, to widze, ze podobna sytuacja do mojej. A slub kiedy? Bo moj 23.09, a
                cywilny mialam 22.04.

                Co do kursow weekendowych - mowilam to ksiedzu w mojej parafii, bylismy gotowi
                nawet jechac te 1500km do Krakowa (bo chyba tylko tam takie sa), ale on
                powiedzial, ze dla niego takie cos jest absolutnie niewazne, bo co to sa dwa dni
                przygotowan - powiedzial ze to nie sa prawdziwe nauki a jedynie takie spotkania
                narzeczonych, ktore mozna zrobic sobie dodatkowo.
                • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 11:46
                  no nie moge, macie takie problemy???
                  ja biore slub w polsce (lublin brrr) a nauki odbylam w berlinie
                  owszem byly krotsze niz w polsce i poradnia rodzinna zostala nam darowana,
                  nauki jak nauki, jak byl ksiadz to bylo do rzeczy, jak przyszla babka od metod
                  nautralnych to myslalam ze odlece, ale grunt ze mam to z bani tzn myslalam ze
                  mam
                  z tego co mowicie to musze sie nastawic na kolejne nauki???
                  naprawde nie mam ani ochoty ani czasu na taki bajer,mysle ze u mnie tez nie
                  zaakceptowaliby weekendu w krakowie, normalnie zalamka
                  boze przeciez ja juz mam te nauki, mam to swiadectwo, najlepsze ze jak
                  przychodzi do placenia to najlepiej zebysmy placili tu i tu, a jak do wydawania
                  dokumentow to kazda parfia ma swoje reguly!!!!!!
                  caysee i co w zwiazku z tym zrobisz??? pojedziesz na te 10 spotkan do pl razem
                  ze swoim mezem???
                  pozdr
                  • caysee Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 12:14
                    Nie, bierzemy slub na zasadach obowiazujacych w kosciele niemieckim, tutejszy
                    ksiadz nas przygotowuje i wysyla papiery do Polski. Wszystko dokladnie opisalam
                    w tym watku, do ktorego link podalam :)
                • bluejanet Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 12:54
                  no to widzisz, ksiadz ksiedzu nierowny, moj w Polsce powiedzial, ze obojetnie
                  gdzie kurs zrobimy, w jakim jezyku, obojetnie ile godzin (sa kursy poglebione,
                  na ktore mozna i chodzic 2 miesiace co tydzien) - mamy przyniesc zaswiadczenie
                  ze bylismy, z papierami tez nie mialam problemow, nie trzeba bylo tlumaczyc
                  zgody niemieckiego ksiedza, ani niemieckiego aktu slubu,

                  z tego co wiem, kursy weekendowe sa nie tylko w Krakowie, no a my bylismy na
                  kursie de facto dwudniowym (2 soboty, od 9-13, i od 9 - 11:30) "no i co to
                  mialo byc" ;);)

                  no a jezeli takie problemy byly, mozna zawsze znalezc sobie inna parafie,
                  innego przychylniejszego ksiedza, w koncu to nie jest slub konkordatowy chyba,
                  zeby musialo byc tak bardzo formalnie, ostatnio modne sa sluby polskie, polsko-
                  cudzoziemskie i cudzoziemskie w Kraku,
                  • caysee Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 14:55
                    Totez wlasnie obeszlismy to, mamy licencje od ksiedza niemieckiego, slub
                    koscielny bierzemy w parafii, do ktorej nigdy nie nalezalam :)
              • alesko Re: karta obserwacji??? 30.06.06, 16:41
                a co to takiego?
                nie mow tylko ze chodzi o metody nauralne bo chyba umre.....
                pozdr
                • annajustyna Warunki uzyskania slubu koscielnego... 30.06.06, 17:04
                  to m.in. uznawanie nauki Kosciola, jesli chodzi o calkowite odrzucenie sztucznej
                  kontroli plodnosci (skladasz deklaracje w protokole przedslubnym). Co do
                  wypowiedzi Caysee o obowiazku uznawania przepisow podatkowych danego panstwa
                  etc., to zgodze sie calkowicie...Na swoje usprawiedliwienie;) dodam, ze
                  utrzymujem yz T. jego rodzicow + wspieranie mojej rodziny. Ponadto ja wspieram
                  finansowo Caritas i naleze do kregu tzw. Przyjaciol Jezuitow;))))). Powinnam
                  studiowac teologie i robic kariere na jakiejs uczelni;)))). Aha, jest mozliwe
                  uzyskanie slubu za darmo w PL - wszytsko zalezy, czy trafi sie na
                  ksiedza-biznesmena czy czlwieka z powolaniem...Pzdr serdecznie!!!
                  • alesko Re: Warunki uzyskania slubu koscielnego... 30.06.06, 17:18
                    w lublinie jest to na pewno niemozliwe bo wszyscy ksieza sa po kulu czyli
                    najbardziej zdzierajacej uczelni w PL:)))) odbierajacej od garnka i doktorantom
                    i studentom, wiem co mowie, bo znam to srodowisko od srodka:))))))))wszyscy moi
                    znajomi ktorzy skonczyli te uczelnie.....maja albo dosc kosciola na cale zycie
                    albo popadli w dewocje albo stanowia grupe "swietych hipokrytow", generalnie
                    bez skrajnosci sie nie obedzie:))))wiec ten kto nie skonczyl kat uczelni
                    ma szanse na bycie normalnym czlowiekiem:))))
                    pozdr

                    • annajustyna Re: Warunki uzyskania slubu koscielnego... 30.06.06, 17:57
                      Ja prawie w ogole odeszlam od KK (przeszlam nawet pare wtajemniczen w Kosciele
                      luteranskim) pod wplywam moich kolezanek z Opus Dei...Aktualnie jedna z nich
                      (dziewczyna bez zadnego doswiadczenia zawodowego, ukonczyla tylko polonistyke,
                      zagubiona zyciowo) zostala doradczynia niejakiego Romana G.:))))). Moglam sie z
                      nimi trzymac, to mialabym prace;)))). Przyslala mi niedawno swoj numer konta
                      (prywatnego!!!), jakbym chciala wspomoc...Wrr!!!
                      • alesko Re: szooooook 30.06.06, 18:25
                        • annajustyna Noooo, ja bylam w szoku 2 dni:)))) 30.06.06, 18:27
                          Alesko, a nie mieszkacie czasem w Monachium? Bo ja taka samusia tutaj...
                          • alesko Re: Noooo, ja bylam w szoku 2 dni:)))) 30.06.06, 18:30
                            oj berlin
                            niestety daleko
                            monachium b lubie i chetnie bym sie przeprowadzila ale praca trzyma mojego b
                            tutaj...
                            pozdrawiam
                            • annajustyna Re: Noooo, ja bylam w szoku 2 dni:)))) 30.06.06, 18:33
                              Jejku, ja ja bym chciala do Berlina... Bliziutko do domku i z praca z jez.
                              polskim pewnie lepiej niz tu:(. Pzdr serdecznie:)))).
    • ewa553 Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 09:10
      czytam i czytam i nadziwic sie nie moge: wystapic z Kosciola, aby nie placic
      podatkow? To nie moze tak byc, sie jest zwiazanym z polskim, a nie z niemieckim
      Kosciolem. Takie sa tu przepisy, ze sie podatek placi i juz. Czy chcesz sie
      kosciola zaprzec po to, aby zaoszczedzic te pare groszy? Wiem, ze jest to
      problem wszystkich "nowych" w Niemczech, bo nie placac podatku w Polsce,
      buntuja sie tutaj. Ale pomysl: w Polsce kladziesz na tacy co niedziele pewna
      sume i jak to policzysz razem to bedzie tego w miesiacu wiecej, niz tu placisz
      podatku. I podczas gdy w Polsce ksiadz wydaje te pieniadze wg wlasnego
      widzimisie, tutaj sa te podatki sensownie wydawane: na domy starcow, na
      przedszkola itd. I co teraz? Wypiszesz sie z kosciola, wystapisz z niego, ale
      bedziesz jak klusownik dalej do kosciola chodzic? Przeciez caly ten watek to
      nie rozmowa o tym czy wierzysz czy nie, tylko kombinowanie jak wykrecic sie z
      podatku. Troche tak jakbys chciala tu na czarno pracoiwac, aby oszczedzic
      podatek od zarobku. Pomysl troche Dziewczyno!!!
      • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 09:25
        tak ewo bardzo duzo o tym mysle
        tzn o tym co moge jeszcze zniesc zeby byc w kosciele kat, moja cierpliwosc sie
        powoli konczy:)
        jedyna wersja katolicyzmu ktora trawie bez problemu to wersja tygodnika
        powszechnego i kosciolow dominikanskich,coz nie jestem typowa polska katoliczka
        i mysle ze nie jestem wyjatkiem, z reszta kosciol polski jest b podzielony i
        tylko sie glodsno o tym nie mowi, bo zburzyloby to image
        pozdr
      • pyciu00 Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 11:30
        Warto przy tym co napisałaś nadmienić, że w nimieckim kościele "na mszy"
        także zbierana jest tzw. taca.
        Oczywiście jest jeszcze mniej obowiązkowa niż Kirchensteuer :)

        Ja jestem przeciwny! Generalnie podatkom, a w szczególności takim.
        Generalizując bardziej - wszystko co trzeba, muszę itp jest z definicje
        złe, bo przymusowe. Ja cenię sobie wolność (wszelkich) wyborów.
        pzdr.

        • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 11:50
          oj pyciu jak sie ciesze ze ktos mysli podobnie
          ja tez cenie sobie wolnosc wyboru, szczegolnie myslowego!!!!
          jakby mi sie probosz nie spodobal to za chiny ludowe bym grosza mu nie dala,
          ewentualnie jezdzila do innego kosciola oddalonego o 100 km, chocby mnie cala
          spolecznosc miala za to potepic, nie i juz,
          pozdr
    • bluejanet Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 09:35
      maz placi, bo tak trzeba i nie narzeka z tego powodu, w koncu chodzimy do
      kosciola (co druga niedziele chodzimy tez do polskiego i to nie ma nic do
      rzeczy komu placimy) - natomiast jesli ktos mysli o wykreceniu sie od podatku,
      niech nie rzuca na tace,
      chcecie sie "wypisywac" z Kosciola, ale chcecie chodzic do niego, slub chcecie,
      dzieci ochrzcic pewnie tez, do pierwszej komunii poslac, na koncu spoczac na
      cmentarzu pewnie - wypisywanie sie jest bez sensu, niech sie wypisuje ten, co
      wiare stracil, albo zatwardzialy ateista,
      no a poza tym biorac slub koscielny - zobowiazujesz sie do "katolickiego
      wychowania" dzieci - to jaki zamierzasz im dawac przyklad? no to po co slub
      koscielny? rownie dobrze mozesz brac slub jako niewierzaca, twoj maz jako
      wierzacy i tez bedzie, tez takie sluby sa w kosciele dopuszczalne,
      • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 11:28
        moj problem jest troche inny, ja nie chce wypisac sie z kosciola, nie chce
        placic podwojnie i w polsce i w de, bo na razie place w polsce i bede duuuzo
        placic w zwiazku ze slubem
        tutaj jestem tylko na "chwile" i nie rozumiem dlaczego mam byc jakby "podwojnie
        opodatkowana" wiem ze w polsce wiadomo nie jest to podatek tylko kasa dla
        parafi, ale przeciez pieniadze jak nic ida na te sama insytytucje!!!!
        ja nie jestem niewierzaca, jeste malo religijna (w sensie katolicka celebra
        koscielna mi nie odpowiada) co nie oznacza tego samego wg mnie:)))
        najprawdopodbniej zaplacimy ten kolejny podatek bo rzeczywiscie nie chcemy miec
        jakis nowych problemow,
        pozdr
        • ich11 to za ślub w kościele w Polsce trzeba płacić??? 30.06.06, 11:40
          Jak ktoś jest ubogi, to może tylko cywilny? Bez błogosławieństwa? To ja bym
          wystąpił w Polsce z Kościoła. W Niemczech ostatecznie dostanę Kirchensteuer
          spowrotem w rozliczeniu podatkowym. Przydaje się też przy podejmowaniu pracy w
          instytucjach związanych z kościołem, np. Caritas czy Diakonie. Przynależność do
          Christliche Glaubensgemeinschaft jest wówczas wskazana.
          • alesko Re: to za ślub w kościele w Polsce trzeba płacić? 30.06.06, 11:53
            tak tak placi sie w polsce za wszelkie uslugi koscielne i to calkiem nie malo,
            na pewno ceny nie sa dostosowane do polskich zarobkow:((((
            i niech mi ktos to wytlumaczy
            pozdr
            • ich11 za pieniądze lud się podli, za pieniądze ... 30.06.06, 14:24
              ...ksiądz się modli! Tu danina, tam danina, i jest limuzyna!
              Nie znam obecnej sytuacji prawnej, ale w PRL Kościół był zwolniony z podatku od
              swoich posiadłości i od działalności gospodarczej. A afery z przywożonymi w
              ostatnich latach samochodami bez cła rzekomo na potrzeby kościelne? Kryminalna
              organizacja! Z wiarą (w Boga) nie ma nic wspólnego!

              P.S. O opłatach za usługi liturgiczne wiem, pytanie było ironiczne! :))))))))
      • iwonka1975 Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 12:46
        Z ciekawosci zajrzalam do Lohnsteuerbescheinigung mojego meza ile to
        zaplacilismy Kirchensteur za 2005, napisane jest- 173,34 € w skali calego roku.
        Czy jest to az tak duzo zeby warto bylo robic sobie tyle zachodu z cala ta
        sprawa? A potem miec problemy np: z ochrzczeniem dzieci. Chyba ze ktos chce to
        zrobic dla zasady- nie bede placil i juz. Wtedy jestem w stanie zrozumiec.
        • caysee Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 14:49
          Iwonka - to jest po jakichs odpisach czy cos? Moj placi cos okolo 40 euro na
          miesiac, co w roku daloby tak z 520 euro.
          • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 17:09
            do caysee
            przczytalam twoj watek
            jestem pod wieeeeeelkim wrazeniem
            normalni ksieza!!!!!!! a nie banda oszolomow (ja nie mam twojej cierpliwosci i
            na bank w ktoryms momencie bym nie wytrzymala)
            co jak co ale najbardziej uderza mnie w polskim kosciele zwyczajna GLUPOTA,

            ja ciagle jestem zameldowana w parafi w moim miescie w ktorej chce brac slub,
            narazie nikt nie wspominal o licencji z tutejszej parafii, ale widze ze to moze
            byc kolejny problem, dzieki za info:)
            moj slub jest w pazdzierniku:)
            pozdrawiam
          • iwonka1975 Do cayssee: 30.06.06, 21:06
            Zadnych odpisow nie mamy. To pewnie ma cos wspolnego ze Steuerklasse. Moj ma 3
            i dwoje dzieci.
            W 2003 bylo tego 93€ a w 2004- 103€. Pewnie placilibysmy wiecej gdybym ja
            pracowala.
            • annajustyna Re: Do cayssee: 30.06.06, 21:35
              Jakbys pracowala i nie mielibyscie dzieci, to wtedy przezywalibyscie szok
              finansowy co miesiac przy wyplacie;))))). Pzdr!
              • alesko Re: Do cayssee: 02.07.06, 12:37
                moj narzeczony przezywa od 2 lat wielkie rozczarowanie jak widzi swoje zarobki
                przez i po podatkach:((((
                po policzeniu na oko ile wynioslby ten koscielny wyszlo ze jakies 700 euro w
                skali roku!!! sami przyslowiowe "g" mamy ale musimy zostac wielikmi
                filantropami!!!
                przejezelismy tez strukture wydatkowania tego podatku, wiec sporo dostaja
                urzedy ktore go zciagaja jak rowniez instytucje uzytu publicznego typu
                przedszkola i szkoly za ktore wg mnie to PANSTWO powinno placic a jak go nie
                stac to poinno przejsc na system prywatny (radykalnie zmniejszajac podatki:))))!
                najlepsze ze polskie misje nic nie dostaja...chyba ze macie jakies inne
                dane?????
                mlodemu czlowiekowi oplaca sie pobyt w De tylko wtedy gdy ma bezrobotna zone
                albo mase dzieciakow, generalnie w De nie oplaca sie pracowac....i byc mlodym
                go irland!!!!
                pozdr
                • annajustyna Re: Do cayssee: 02.07.06, 12:39
                  Masz racje. Pzdr!!!
      • alesko Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 16:45
        alez ja moim dzieciom zamierzam dac b dobry przyklad, w koncu zlym czlowiekiem
        nie jestem i moje sumienie dziala rowniez poza murami kosciola:)a w przypadku
        wielu polakow jest dokladnie odwrotnonie
        pozdr
        • alesko Re: to jest do bluejanet 30.06.06, 16:46
        • axamit1 Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 21:15
          no wlasnie-mozesz dawac dzieciom dobry przyklad nie bedac katolikiem; przeciez,
          jak sama zauwazylas, jedno nie wynika automatycznie z drugiego. Bycie
          katolikiem nie jest obowiazkowe, "nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma".
          Moim zdaniem albo trzymasz sie ustalonych przez swoja religie regul, albo -
          jesli ci nie odpowiadaja-zmieniasz wyznanie na takie, ktorego zasady i ogolna
          koncepcja sa bardziej zblizone do twojego swiatopogladu. A brak slubu
          koscielnego wcale nie musi byc przeszkoda w ochrzczeniu dzieci(znam sprawe z
          autopsji ;-)
          • annajustyna Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 21:37
            Bycie katolikiem nie oznacza odrzucenia zasad plynacych z "Biblii";))). A tam
            jest jednoznacznie pokazane, ze wdowi grosz byl DOBROWOLNY!!! Dlatego ksiadz
            dostaje ode mnie dobrowolnie ok. 25 EUR do koszyczka podczas kolekty:))), a
            podatku jak na razie i tak bym nie placila (aktywnie szukam pracy)...
            • annajustyna Re: podatek koscielny i freie kirche 30.06.06, 21:38
              W miesiacu, po 5 EUR co niedziela...Pzdr!
    • ro-bert Wy to na powaznie piszecie? 02.07.06, 15:04
      Niektore "zlote mysli":

      "My np. z T. nie placimy aktualnie
      tego podatku, bo nie podoba nam sie regulacja, ze...


      oczywiscie przy meldunku nie
      podalismy wyznania...

      z niem kosciolem nie mamy nic wspolnego....

      aa nie wiedzialam tez ze skoro jest sie katolikiem to jest sie zobowiazanym do
      placenia podatkow na kosciol w kazdym panstwie swiata do jakiego sie
      przypadkiem zawita:)))...

      po drugie nie przyjechalam tutaj po to zeby placic 1500100900 podatkow..."

      Koniec cytatow.

      Albo moje poczucie humoru zawiodlo przy tych dowcipach albo jest to...
      kompletne dno. Gdyby nie to, ze wiele z was pisze o wlasnych "mezach"
      i "narzeczonych" to mozna by miec wrazenie, ze pisza tutaj 16-letnie siksy,
      ktorym brakuje kieszonkowego na zakup nowych, "szalowych ciuchow" i ktore w
      zwiazku z tym zastanawiaja sie, czy moze nie nalezaloby w zwiazku z tym zaczac
      jezdzic "na gape" srodkami komunikacji miejskiej... To jest naprawde zenujace.
      • alesko Re: oooo 02.07.06, 15:40
        znalazl sie znow pan nazista
        pamietam twoje wypowiedzi sprzed paru mcy:)))
        za kogo tym razem chcesz sie podszyc, za oboronce "prawdziwych wartosci"?
        • fan.club1 alesko, ten "nazista"... 02.07.06, 15:51
          więcej świadczy o Tobie, niż o tych, których próbujesz w ten prymitywny sposób
          obrazić.
          • annajustyna Re: alesko, ten "nazista"... 02.07.06, 18:03
            Niemeiccy pilkarze mieli prawo odpowiedziec chamstwem na zaczepki
            Argentynczykow. Prosimy o stosowanie tej samej miarki do nas. Na forum krazy
            niedouczony, agresywny typek - my go zwalczamy tez agresywnie. Niech sobie sam
            pogrozi kodeksem karnym.
            • fan.club1 A kto to jest "my"? 02.07.06, 22:10
              Majestatis pluralis , czy rzecznik forumowy, samozwańczy jakby troszeczkę?
              • annajustyna My czyli forumowicze... 02.07.06, 22:27
                Zaden pluralis majestaticus...Na glowe jeszcze - chyba - nie upadlam:))))))))).
        • ro-bert Re: oooo 02.07.06, 16:01
          alesko napisała:

          > znalazl sie znow pan nazista
          > pamietam twoje wypowiedzi sprzed paru mcy:)))
          > za kogo tym razem chcesz sie podszyc, za oboronce "prawdziwych wartosci"?

          A jakiej odpowiedzi oczekujesz tym razem? Nie rob sobie nadziei, do Twojego
          poziomu sie nie znize, ciao!

          PS
          Zycze dlugiego i udanego pozycia malzenskiego w tym, jakze optymistycznie i
          uczciwie, rozpoczynajacym sie zwiazku malzenskim :)
          • annajustyna Re: oooo 02.07.06, 18:05
            Zajmij sie swoim zwiazkiem. A najlepiej poczytaj troche o niemieckich podatkach,
            GG, historii etc. Na pewno sie przyda.
            • ro-bert Re: oooo 03.07.06, 07:10
              annajustyna napisała:

              > Zajmij sie swoim zwiazkiem.

              Nie pekaj. Jak Twoj przetrwa polowe tego co przetrwal moj to bedziemy mogli
              powaznie na ten temat porozmawiac;)



              >A najlepiej poczytaj troche o niemieckich podatkach
              > GG, historii etc. Na pewno sie przyda.

              Jak sie okazalo, lektura GG przydalaby sie tutaj komu innemu :)

              PS
              Czesto odzywasz sie niepytana? Czy w tym wypadku zadzialal moze tylko instynkt
              stadny, no wiesz, to "my", o ktorym piszesz gdzies powyzej? :)
              • annajustyna Re: oooo 03.07.06, 08:32
                Chyba instykt stadny. A raczej instyktn sprawiedliwosciowy...
      • annajustyna A niemiecka GG przeczytales choc raz??? 02.07.06, 18:01
        Moze Cie to zdziwi, ale wszytskie moje i mojego T. posuniecia byly konfrontowane
        z KK. Do widzenia, panie niedouczony i przemadrzaly! Pa, pa...Jest pare tysiecy
        innych forow...
        • alesko Re: anna justyna jest asertywna:) 02.07.06, 22:04
          tak trzymac:)
          zignorujmy wypowiedz nie posuwajaca dalej calej dyskusji:)
          pozdrawiam
        • ro-bert A Ty przeczytalas? 03.07.06, 07:16
          Jesli tak to wytlumacz mnie, niedouczonemu, w ktorym to momencie GG "gwarantuje
          prawo odmowy podania informacji o chrzcie i praktykowaniu wiary". Albo
          studiowalismy rozne GG albo z tym "niedouczeniem" cos nie tak:)
          • annajustyna Re: A Ty przeczytalas? 03.07.06, 08:31
            Zapisy konstytucji (wiem, GG w sensie formalnym nie jest konstytucja, ale
            materialnie juz tak) sa zapisami ogolnymi (inaczej mialaby pare tomow). POdalam
            Ci juz, zebys poczytal orzecznictwo + jelsi chcesz miec kawe na lawie - Konza
            (to taki poradnik dla podatnikow)...A GG przeczytalam w obie strony
            wielokrotnie...Ba, nawet mialam z niej pare egzaminow;))).
    • sabba nich kazdy robi jak uwaza 03.07.06, 09:30
      ale jakies granice chyba sa, co? ewa dobrze gada. wiadomo ze kazdy chce sobie
      oszczedzic ja to rozumiem ale zeby na kosciele?
      • annajustyna Re: nich kazdy robi jak uwaza 03.07.06, 09:41
        Bo na Kosciele najlatwiej...Choc akurat ja nie oszczedzam - jak juz pisalam
        oddaje dobrowolnie 2 razy tyle, co moj podatek (a aktualnie wynioslby on nawet
        zero, czyli oddaje jakies 300 X tyle, co "powinnam")...Szkoda, ze nie mozna
        oszczedzic na ZUS-ie np.
        • annajustyna Poza tym ten podatek to dyskryminacja (podatkowa). 03.07.06, 09:43
          Jest to niezgodne z GG, rezolucjami miedzynarodowymi i poczuciem sprawiedliwosc,
          ktore kazdy nosi w sobie. Idealnym rozwiazaniem bylby system wloski...
          • sabba Re: Poza tym ten podatek to dyskryminacja (podatk 03.07.06, 13:46
            nie znam systemu wloskiego i nawet sie nie zastanawialam czy chce go poznac:)
            wychodze z zalozenia ze kto chce to placi. znam ludzi niewierzacych ktorzy
            placa dobrowolnie na kosciol bo uwazaja ze idea pomocy kosciola potrzebujacym
            nie jest zla (stypendia, pomoc w ciezkich sytuacjach zyciowych, zapomogi dla
            ciezarnych itp) i chca w taki spoosb to poprzec.
            oszczedzac mozna tez i na innych rzeczach:)
            • annajustyna Re: Poza tym ten podatek to dyskryminacja (podatk 03.07.06, 13:49
              System wloski polega na tym, ze wszyscy placa takie same podatki, a pewna czesc
              (na tzw. cele spoleczno-kulturalne) mozesz przekazac na Kosciol. I panstwo na
              tym zyskuje i nikt nie czuje sie "gorszy" w sensie podatkow...
          • alesko Re: oszczedzanie 07.07.06, 09:06
            nie wiem o jakich niemcow chodzi, nie chce mi sie wierzyc ze placa
            dobrowolnie,z "poczucia sensu placenia"
            a to dobre, te skapiradla????
            dzieki tej swojej mega oszczednosci do czegos doszli, tak samo jak holendrzy
            itp rozsadne nacje,
            niemcy placa ten podatek bo musza, bo pozniej moga miec problemy
            tak twierdza mlodzi wspolpracownicy mojego B:) jednen powiedzial wprost ze
            placi choc nie chodzi w ogole do kosciola, bo ma syna i nie chce miec problemu
            z przedszkolem:))))
            bajki opowiadasz
            a holendrzy mimo skapstwa najwiecej daja na rozne org charytatywne, sami przez
            nikogo nie przymuszani, ale tam sa b liberalne zasady
            pozdr
            • alesko Re: oszczedzanie 07.07.06, 09:14
              i oczywiscie my tez ten podatek zaplacimy bo MUSIMY a nie dlatego ze chcemy i
              uwazamy ze jest rozsadny
              a oszczedzymy na maksa bo chcemy kupic mieszkanie, zalozyc firme i generalnie
              nie po to tyle lat sie uczylismy zeby cale zycie byc "polskim sredniakiem"

              dla ludzi ktorzy do czegos chca dojsc to chyba oczywiste:)b zalezy od podejscia
              do zycia a jakies dyrdymaly o moralnosci sa wg mnie zuplenie nie na temat
              pare lat temu w polityce byl art o tym jak to polacy uwazaja ze bogacenie sie
              jest czyms zlym (bo tak jest w doktrynie kosciola..blogoslawieni ubodzy itd:)))
              ciekawe ze inne narody chrzescijanskie maja do tego inny stosunek????
              pozdr
            • lalka_01 Re: oszczedzanie 07.07.06, 12:35
              jesli sie popatrzy na statystyki wyznaniowe w Niemczech i porowna z iloscia
              tzw. "praktykujacych" to mozna dojsc do ciekawych wnioskow. Np w mojej
              miejscowosci do kosc.kat. "chodzi" 5-10 proc. katolikow, do ew. jeszcze mniej.
              A mimo wszystko placa. Wiec moze, pomijajac rozne moralne aspekty sprawy,
              koniec koncow jednak sie oplaca? Nie wiem, czy przedszkola faktycznie to
              sprawdzaja, jesli tak to dla mnie bylby to wystarczajacy argument "za". Poza
              tym chrzest, komunia, tanie obozy (u nas tylko kosciol je organizuje), rozne
              inne formy zajec dla dzieci i mlodziezy itp.
              Ale jako duza rodzina placimy zdecydowanie mniej niz bezdzietna para, to fakt.
            • ro-bert ooo 07.07.06, 21:51

              Znalazla sie pani oszustka.

              Myslisz, ze jesli tak twierdza mlodzi wspolpracownicy Twojego B, to
              automatycznie wszelka forma oszustwa i zaklamania jest uprawiedliwiona i dobra
              aby kupic mieszkanie, zalozyc firme i generalnie nie byc cale zycie "polskim
              sredniakiem"?

              Ja sie pomylilem. Z Toba nie nalezy polemizowac, Tobie nalezy wspolczuc... Ot
              kolejny szczur w wielkim, niekonczacym sie wyscigu...
      • margo125 Polska statystyka 06.07.06, 20:00
        to swietnie, ze Polsce przekazyzwane sa dane o wystapieniu z kosciola Polakow
        na obczyznie. Moze wreszcie drgna te nadmuchane i zawyzane statystyki rodzimego
        teatralnego katolicyzmu.
Pełna wersja