Dodaj do ulubionych

czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice?

03.12.06, 18:08
hej!

pracuje w szkocji w firmie IT. dalismy ostatnio ogloszenie na cala polske -
poszukujemy m.in. programistow c++ i testerow - i dostalismy lacznie 2 (DWA) CV.

Caly czas mowi sie o drenazu mozgow i mlodych zdolnych wyjezdzajacych to skad
ta trudnosc w znalezieniu kogos do pracy?

--
maurycy.
Obserwuj wątek
    • Gość: wk Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 18:18
      bo tam leje i jest zimno
    • Gość: Kosmo Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice IP: *.szczecin.mm.pl 03.12.06, 18:30
      To daj adres ja bylbym zainteresowany.
      • maurycek Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice 03.12.06, 20:01
        www.aesl.co.uk/
    • Gość: hehe Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 03.12.06, 19:55
      Jesli placic tak samo jak moja firma w oddziale w Szkocji to sie nie dziwie ;)
      • maurycek Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice 03.12.06, 20:02
        no wiesz.. ale nikt nawet nie zapytal co i jak :-)
        • Gość: hehe Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 03.12.06, 20:51
          Ja bym nawet nie zlozyla cv na oferte bez podanej stawki, szkoda czasu jak ktos
          nie jest zdesperowany.
          • maurycek Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice 03.12.06, 23:17
            moja zona szukala pracy w polsce (w biurze) i nie znalazla ani jednego
            ogloszenia gdzie bylaby podana stawka.

            wiem ze to nie jest wytlumaczenie zeby nie podawac stawki..ale spodziewalbym sie
            ze ktos chociaz zapyta sie o szczegoly - nie musisz przeciez wysylac od razu
            aplikowac o prace.
    • qvintesencja nie ma drenu 03.12.06, 20:46
      maurycek napisał:

      > Caly czas mowi sie o drenazu mozgow i mlodych zdolnych wyjezdzajacych to skad
      > ta trudnosc w znalezieniu kogos do pracy?

      Nie ma zadnego drenazu i na rynku jest od metra ludzi jesli zaoferuje sie
      konkurencyjne stawki. Drenaz to wymysl mediow i politykow bo podstawowa masa co
      wyjechala to bezrobotni bez kwalifilacji z malych wsi i miasteczek. Stawki dla
      informatykow sa raczje konkurencyjne wiec wyjazdy nie sa specjalnie atrakcyjne
      a juz na pewno nie do przecietniutkiej roboty. Oczywiscie znalezlibyscie ludzi
      gdyby oferta zawierala porzadne przebicie ale to pewnie wam sie nie oplaca.
      • maurycek Re: nie ma drenu 03.12.06, 23:45
        to prawda ze wiekszosc ludzi pojechalo bez kwalifikacji.. no ale to nie wszyscy.
        z tego samego powodu dlczego angole pracuja w stanach, czy wlosi w niemczech
        polacy moga pracowac w UK. i nie jest to tylko kwestia stawki..ale zmiana
        srodowiska, nowe doswiadczenia czy milion innych powodow.

        tak samo na studiach ludzie wyjezdzaja na wymiane za granice.. chociazby po to
        zeby lepiej nauczyc sie jezyka.

        trudno mowic o przebiciu - realia sa inne. jesli w polsce zarabiasz powiedzmy
        5000 PLN na reke to juz jest chyba calkiem przyzwoicie.. to ile chcialbys
        zarabiac w UK ?
        • Gość: alex Re: nie ma drenu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 17:02
          niecały metr kwadratowy mieszkania miesiecznie? to mieszkanko mamy juz po 100 latach
    • Gość: rafalirl Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice IP: 85.134.138.* 03.12.06, 21:27
      sluchaj ludzie jada kiedy sytuacja ich do tego zmusi i maja oczywiscie na tyle
      odwagi/glupty by sie bawicw cos takiego.odwagi dla tyc co jada z glowa a
      glupoty dla reszty ktora jedzie i szuka tzw czegokolwiek zeby sie zaczepic.
      jabym nie jechal wogole bo znam ten caly pseudoraj ale coz mam pewne marzenia a
      one kosztuja i to byl bylo kolo zamahowe wyjazdu...alekazdy patrzywg swoich
      potrzeb
      • korkix78 Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice 04.12.06, 12:53
        > glupoty dla reszty ktora jedzie i szuka tzw czegokolwiek zeby sie zaczepic.

        Ta 'glupota' to byla jedna z najrozsadniejszych moich decyzji w zyciu.
        Pozwolila mi na uratowanie sie przed bliskim doslownie bankructwem (splata
        oplat w spoldzielni, rozpoczecie splaty rat kredytu studenckiego, pusta
        lodowka).
        Nie sadze, by ktokowliek na moim miejscu byl w stanie dokonac sluszniejszej
        decyzji.
        • Gość: rafalirl Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice IP: 83.238.175.* 05.12.06, 17:36
          gratuluje ze Ci sie udalo...nie wiem czy teraz to juz taka prosta sprawa.troche obserwuje zjawisko emigracji i hmmm roznie to wyglada ale ciesze sie ze jestes zadowolony.
    • Gość: forumowiczka Jestesmy osiadlym spoleczenstwem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 14:40
      ktore zmienia niechetnie miejsce zamieszkania, bo w poblizu.....rodzina,
      znajomi, uklady, pierogi itp. duperele.

      Zmiana nie tylko miasta, ale i kraju to nie lada wyzwanie. Trzeba liczyc tylko
      na siebie, ciocia roboty nie zalatwi, a i jezyk wymaga wiele pracy i troche
      zdolnosci.

      Nie wszyscy maja w sobie tyle woli i determinacji do zmian. Gdyby tak bylo
      ludzie nie grzezliby na nudnych posadach i w nieciekawych zwiazkach.....
      • Gość: parsnip Re: Jestesmy osiadlym spoleczenstwem, IP: 194.72.105.* 04.12.06, 15:00
        Bardzo trafne spostrzezenie. Jesli przyjac, ze przygody to tragedie unikniete o
        wlos ;O), to nie kazdy bedzie na nie gotowy.
    • vierablu Re: czy ludzie naprawde chca wyjezdzac za granice 04.12.06, 15:00
      > Caly czas mowi sie o drenazu mozgow i mlodych zdolnych wyjezdzajacych to skad
      > ta trudnosc w znalezieniu kogos do pracy?

      Moze programisci i testerzy zostali juz wydrenowani?
    • Gość: Mazur Re:Ci co ja znam na pewno zostają. IP: *.piaseczno.robbo.pl 04.12.06, 15:35
      Ci co ja znam na pewno zostają.
      Proponowałem wyjazd do Norwegii (praca oczywiście) ale nikt
      nie chciał jechać.
      Może daleko od domu ale 10 tyś zł miesięcznie rekompensaty.
      Praca od poniedziałku do piątku po 8 godz.
      Po godzinach stawka godzinowa 50% więcej (w tygodniu) a w soboty 100%.
      Praca fizyczna ale według standardów i przepisów Norweskich.
      Zakwaterowanie opłacane z pensji (10%) a jedzenie na koszt firmy.
      Jeśli kto chce to pieniądze za jedzenie idą do kieszeni (stawka dzienna
      jakieś 180 zł na pracownika).
      Umowa z pracodawcą podpisywana na Policji (taki zwyczaj - zależy od miasta).
      Język wymagany komunikatywny angielski. ( na miejscu darmowy kurs Norweskiego).
      Praca bez pośrednictwa bo polskich firm kombinatorskich mają dosyć w Norwegii.
      Gwarantowana kultura pracy i bez wyzysku (inaczej się tam nie pracuje bo nikomu
      w głowie takie opcje a jeśli nawet to są specjalne telefony i wpada ekipa z
      kontroli z wysokimi karami).
      Co trzy miesiące powrót do domu na 2 tygodnie bo Norwedzy szanują i wiedzą że
      rodzina
      musi mięć kontakt wspólny (jeśli pracownik oczywiście ma żonę i dzieci).
      Oczywiście wiadomo że jest tam drogo (głównie jedzenie) ale można oszczędzić
      naprawdę sporo pieniędzy jak na taką zwykłą prace za którą się dostaje marne
      grosze w Polsce.
      No ale wracając do tematu to chętnych brak……..
      Dlaczego to cholera wie ale myślę że Polacy (może tylko ci których znam albo
      co?) są leniwi,
      wygodni, strachliwi i mają wielkie mniemanie że zawojują całą Polskę bo są tacy
      doskonali.
      Dziwne bo kasę to by każdy brał ale zarobić samemu to inna sprawa!.
      Każdy chce jechać a potem kuli ogon i zmyka bo to wielki strach tak daleko,
      rodzina, dziewczyna , żona ,dzieci ,chora mama itd.( ciąg wymówek ).

      „Jadą tylko ci którzy mają jaja i nie pękają jak balony”.
      • Gość: forumowiczka Mazur: z ciekawosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 15:45
        jaka posade w Norwegii odrzucali ziomale?
      • Gość: Kosmo Re:Ci co ja znam na pewno zostają. IP: *.szczecin.mm.pl 04.12.06, 18:33
        Panie Mazur ja chce jechac,prosze podac namiary swoje !!!
    • comrade Nie ma zadnego drenazu mozgow 04.12.06, 17:52
      Znam branze IT w Polsce i jednoczesnie bedac w UK przec pewien czas mialem
      okazje poznac troche Polakow pracujacych tam. Obrazek jest oczywisty - w Polsce
      informatycy (zwlaszcza ci ktorzy naprawde cos potrafia i na studiach sie nie
      obijali) ani mysla o wyjezdzie. Zarobki sa naprawde przyzwoite, nawet juz dla
      studentow bez doswiadzcenia (mowa o wiekszych miastach i srednich-duzych
      firmach), konkurencja jest spora, wchodza wciaz nowi inwestorzy z zagranicy, a
      polskie wieksze firmy rozwijaja sie i tez rekrutuja na potege. W ciagu ostatnich
      3 lat zarobki w IT wzrosly bardzo mocno, programista zaraz po studiach zaczyna
      rozmowe od 4k brutto, a w perspektywie 2-3 lat jego wartosc znacznie rosnie wraz
      z nabywaniem doswiadczenia.

      Z kolei patrzac od strony UK - tam nie jestesmy ZADNĄ konkurencja na rynku pracy
      w branzy IT, za to jestesmy niezwykle konkurencyjni w zawodach nie wymagajacych
      wiekszych kwalifikacji: sprzataczki, kelnerzy, kucharze, robotnicy budowlani.
      Wieksze firmy jesli juz chca zatrudnic specjalistow z Polski to zlecaja
      outsourcing jakiegos projektu czy wycinka - programista siedzi w Polsce, zarabia
      jak na Polske bardzo dobra kase, ale 3 razy mniej niz jakby robil to samo
      siedzac w Anglii. Tak sie zalatwia duze projekty.
      • ghrom Re: Nie ma zadnego drenazu mozgow 04.12.06, 20:33
        > polskie wieksze firmy rozwijaja sie i tez rekrutuja na potege.

        Wszystkie 4?

        > W ciagu ostatnich
        > 3 lat zarobki w IT wzrosly bardzo mocno, programista zaraz po studiach zaczyna
        > rozmowe od 4k brutto, a w perspektywie 2-3 lat jego wartosc znacznie rosnie wraz
        > z nabywaniem doswiadczenia

        To zajebiscie. Chyba, ze projekcik sie urwie i znow trzeba szukac pracy za 4k.

        BTW, tu programista zaraz po studiach zaczyna rozmowe od 25K (czyli cos jak w Polsce 4K miesiecznie
        NETTO), a w perspektywie 2-3 lat ma 40K.

        > Z kolei patrzac od strony UK - tam nie jestesmy ZADNĄ konkurencja na rynku pracy w branzy IT

        Pewnie dlatego 1/3 stalych bywalcow tego forum to kolesie z IT :P
        • Gość: hehe Re: Nie ma zadnego drenazu mozgow IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.12.06, 22:35
          I pewnie dlatego wszyscy moi znajomi, ktorzy tu przyjechali to przedstawiciele
          branzy IT :-)

          I wszyscy pracowali w czolowych firmach w Polsce na etacie i mieli calkiem
          niezle zarobki. Czego im tam brakowalo?

          Nie wiem gdzie te firmy rekrutujace na potege, ale moja od kilku lat zajmowala
          sie glownie cieciem kosztow.
        • comrade Re: Nie ma zadnego drenazu mozgow 05.12.06, 12:54
          > > polskie wieksze firmy rozwijaja sie i tez rekrutuja na potege.
          >
          > Wszystkie 4?

          Łatwo ironizowac, prawda? Jest calkiem sporo mniejszych i calkiem malych
          polskich firm, do tego dochodza duze firmy z zagranicy. Miejsc pracy w tej
          branzy szybko przybywa a pensje rosną.

          > To zajebiscie. Chyba, ze projekcik sie urwie i znow trzeba szukac pracy za 4k.
          >
          > BTW, tu programista zaraz po studiach zaczyna rozmowe od 25K (czyli cos jak w P
          > olsce 4K miesiecznie
          > NETTO), a w perspektywie 2-3 lat ma 40K.

          Przyjacielu, ja nie przecze ze informatyk w UK zarobi lepiej (w relacji do cen)
          niz w Polsce. Ja tylko smiem zauwazac ze poprawa bytu informatyka w wyniku
          emigracji jest znacznie mniejsza niz poprawa bytu np kasjera czy sprzataczki.
          Dlatego informatycy są mniej chętni do wyjazdu i dlatego wyjeżdża ich względnie
          niewielu.

          > > Z kolei patrzac od strony UK - tam nie jestesmy ZADNĄ konkurencja na rynk
          > u pracy w branzy IT
          >
          > Pewnie dlatego 1/3 stalych bywalcow tego forum to kolesie z IT :P

          Pokaż mi forum na którym udzielają się polskie panie sprzątające, bo co jak co
          ale ich jest znaaacznie więcej na wyspach niż polskich informatyków :)
          • ghrom Re: Nie ma zadnego drenazu mozgow 05.12.06, 20:58
            > Przyjacielu, ja nie przecze ze informatyk w UK zarobi lepiej (w relacji do cen)
            > niz w Polsce. Ja tylko smiem zauwazac ze poprawa bytu informatyka w wyniku
            > emigracji jest znacznie mniejsza niz poprawa bytu np kasjera czy sprzataczki.

            Smiem sie nie zgodzic. Pieniadze to nie wszystko, dla przykladu warunki i kultura pracy licza sie duzo
            bardziej dla kogos, kto ma podstawowe potrzeby zabezpieczone.

            > Dlatego informatycy są mniej chętni do wyjazdu i dlatego wyjeżdża ich względnie
            > niewielu.

            Nie - dlatego, ze przecietny polski informatyk to chudy okularnik z jajkami jak groszek. Jesli ktos ma
            cojones to juz od dawna pomyka po korytarzach City. Albo sie opie.. na wsi tak jak ja :P

            > Pokaż mi forum na którym udzielają się polskie panie sprzątające, bo co jak co
            > ale ich jest znaaacznie więcej na wyspach niż polskich informatyków :)

            Polskie panie sprzatajace to zwykle dziewczyny stapajace twardo po ziemi, ktorym szkoda czasu na
            czytanie bzdur wypisywanych przez qvintesencje et consortes.
            • korkix78 Veni vidi vici 05.12.06, 22:41
              A cos Ty sie taki Los Termos des Albatros Kokos Kosmos zrobil ? ;>

              Slownik lacinsko-rzymsko-hiszpanski spadl Ci na glowe?

              Cojones? Et Consortes?

              Tez tak umiem.
              Ex aequo summa summarum a propos to quo vadis vide a priori lierum veto :P

              A bardziej w temacie - Pan sprzatajacych jest na forum mniej niz informatykow
              tak tu, jak i pracujacych w Polsce, a i najprawdopodobniej takowoz w Zimbabwe i
              Gwinei Rownikowej.

              Obecnosc na forum jest zwiazana z struktura zatrudnienia srednio, ze wskazaniem
              na nijak.

              • ghrom Re: Veni vidi vici 05.12.06, 23:32
                > A cos Ty sie taki Los Termos des Albatros Kokos Kosmos zrobil ? ;>

                Czytalo sie troche za mlodu, i troche glupot zostalo w glowie ;]
            • comrade Re: Nie ma zadnego drenazu mozgow 06.12.06, 13:54
              > Smiem sie nie zgodzic. Pieniadze to nie wszystko, dla przykladu warunki i kultu
              > ra pracy licza sie duzo
              > bardziej dla kogos, kto ma podstawowe potrzeby zabezpieczone.

              Moze miales jakies traumatyczne doswiadczenia, ja w Polsce na warunki i kulture
              pracy nie narzekam. Jesli pracowales w firmie typu szef + 2 programistow i koles
              mial sprany garnek no to owszem, nie dziwie sie.

              > Nie - dlatego, ze przecietny polski informatyk to chudy okularnik z jajkami jak
              > groszek. Jesli ktos ma
              > cojones to juz od dawna pomyka po korytarzach City. Albo sie opie.. na wsi tak
              > jak ja :P

              Z tym chudym okularnikiem to stereotypy. Prawda jest taka ze wszystko zalezy.
              Masz dziewczynę/żonę w Polsce, dzieci, przyjaciół, zarabiasz 5-7k PLN brutto, z
              dziewczyną/żoną 8-10k. Stac was na kredyt na wlasny dom. 100 razy sie
              zastanowisz zanim wyjedziesz. Jeśli jestes singlem, nic cie nie trzyma, lubisz
              zmieniać srodowisko - pewnie. Z moich obserwacji wynika ze jednak w IT warunki
              sa juz na tyle dobre ze w polaczeniu z innymi, niematerialnymi czynnikami wyjazd
              za granicę jest mocno wątpliwy. Z kazdym rokiem coraz bardziej.
    • qvintesencja Ludzie nie przeginajcie za mocno bo pałe złamiecie 04.12.06, 18:52

      Najpierw byl na tym forum zalew o tym ze wszyscy wyjezdzaja a teraz ze nikt
      nie chce wyjechac.

      Naprawde jest tak ze masa wyjedzajacych bazuje na kalkulacji oplacalnosci.
      Ogromna wiekszosc wyjezdzajacych stanowia: bezrobotni ze wsi i malych
      miasteczek bo do wyboru maja zero zeta lub 800 funciorow brutto oraz ci co maja
      minimalna 800 zeta brutta i moga awansowac na minimalna 800 funciorow brutto.

      Dla tych co maja wyzsze place oplacalnosc czysto finansowa zaczyna grac coraz
      mniejsza role a coraz wieksza rozne niewygody wyzszego rzedu, na przyklad
      osobne krany na wode.

      Najwieksza motywacje do wyjazdy mieliby oczywiscie ludzie z wysokimi
      kwalifikacjami w poszukiwanych zawodach ktorzy byliby bezrobotni bo
      mieliby przebicie z zero zeta na np. 30 k rocznie. Ale takich ludzi
      sie w Polsce nie znajdzie.
      • Gość: hehe Re: Ludzie nie przeginajcie za mocno bo pałe złam IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.12.06, 22:41
        Wiesz, przy dobrych zarobkach podwojne krany to abstrakcja i mozna je co
        najwyzej spotkac w publicznej toalecie albo jakims starszym biurowcu. Jedyny raz
        kiedy podwojne krany mnie w zdziwily i zajely moj umysl na dluzej niz minute to
        pierwszy pobyt w UK w celach edukacyjnych 11 lat temu.

        To juz bym powiedziala, ze wieksza niewygoda moga byc codzienne dojazdy
        zatloczonym metrem do pracy ale i z tym mozna sobie latwo poradzic, wynajmujac
        gdzies indziej i rekompensujac to sobie dobra stawka.
      • Gość: forumowiczka Re: Ludzie nie przeginajcie za mocno bo pałe złam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 23:04
        > Ogromna wiekszosc wyjezdzajacych stanowia: bezrobotni ze wsi i malych
        > miasteczek bo do wyboru maja zero zeta lub 800 funciorow brutto oraz ci co
        maja minimalna 800 zeta brutta i moga awansowac na minimalna 800 funciorow
        brutto.

        .....daj spokoj z ta wsia. Mieszkam w miescie najszybciej rozwijajacym sie pod
        Warszawa, a nie ma miesiaca, zebym nie dowiedziala sie o jakims znajomym, ze
        wyjechal/wyjezdza na wyspy. Najnizej - srednie policealne.


        > Dla tych co maja wyzsze place oplacalnosc czysto finansowa zaczyna grac coraz
        > mniejsza role a coraz wieksza rozne niewygody wyzszego rzedu, na przyklad
        > osobne krany na wode.


        ....bzdury. Praca niskoplatna jest najbardziej dostepna dla ludzi bez
        doswiadczenia z UK. Startujac na wysokoplatne stanowiska trzeba miec
        wyspiarskie doswiadczenie, a polskie w 80% mozna sobie o kant d... potluc.
        Bardzo malo osob zna perfekcyjnie angielski. Przyklad: jak polscy prezenterzy
        mieli prowadzic konkurs Miss World w Sali Kongresowej w Warszawie to Julia
        Moorley nie mogla znalezc osoby mowiacej plynnie i bardzo szybko w jezyku
        angielskim. W efekcie finalowa gale poprowadzil spiker angielski wraz z Chinka
        wyedukowana w USA. NIESTETY TAKA JEST NAGA PRAWDA.


        > Najwieksza motywacje do wyjazdy mieliby oczywiscie ludzie z wysokimi
        > kwalifikacjami w poszukiwanych zawodach ktorzy byliby bezrobotni bo
        > mieliby przebicie z zero zeta na np. 30 k rocznie. Ale takich ludzi
        > sie w Polsce nie znajdzie.

        .....to nie kwestia kwalifikacji, tylko checi do podejmowania ryzyka. A to jak
        wiadomo maleje wraz z wygoda obecnego zycia. Wyjazd oplaca sie w kazdej
        dziedzinie zawodowej, bo polskie pensje sa kilkakrotnie nizsze na kazdym
        stanowisku.
        • Gość: ff Re: Ludzie nie przeginajcie za mocno bo pałe złam IP: *.ipt.aol.com 05.12.06, 19:28
          z nia (qpasencja) nie ma co dyskutowac na powaznie (to troll pierwszej klasy na
          tym forum)
          jedynie w celach rozrywkowych mozna posmiac sie z jej tekstow
          • mike-great Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi... 05.12.06, 22:48
            Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi...
            • ghrom Re: Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi... 05.12.06, 23:34
              A w Nigerii? Hohoho.

              So fucking what?
              • mike-great Re: Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi... 06.12.06, 11:13
                So fucking thunder. My tu o PL i GB, a nie o Murzynowie...


                ghrom napisał:

                > A w Nigerii? Hohoho.
                >
                > So fucking what?
            • Gość: ff Re: Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi... IP: *.adsl.legend.co.uk 06.12.06, 13:13
              tzn ile?
              • jamesonwhiskey Re: Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi... 06.12.06, 13:36
                W ciagu ostatnich
                > 3 lat zarobki w IT wzrosly bardzo mocno, programista zaraz po studiach zaczyna
                > rozmowe od 4k brutto, a w perspektywie 2-3 lat jego wartosc znacznie rosnie
                wraz
                > z nabywaniem doswiadczenia

                heheheheheh zastanawiam sie skad wy ludzie te brednie bierzecie
                4k na start gdzie ???????
                przyklad: kolega z studiow hlopak zainteresowany tematem powiedzmy dobry w
                czasie studiow pracowal jakos serwisant dla firm takie pierdy rozne
                popracowal skonczyl studia i pojehal na warszawe
                tam zaczol ok. 1,5 roku temu prace za 1200 na reke zdaje sie
                administrator unixow i cos w tym stylu
                wreszcie zmienil na zdaje sie 1500 pln na reke jako junior administrator w
                DUZEJ firmie w warszawie kolega po studiah doswiadczenie ok 2 lat i powiedz mu
                o 4 k na start ostygnij trohe
                firmy zatrudniaja studenciakow za marne grosze a nie pracownikow na etat
                wqu..a mnie to opisywanie super wzrostu w polsce te zarobki i wszytko gdzie
                sie qu.. pytam gdzie
                • Gość: ff Re: Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi... IP: *.adsl.legend.co.uk 06.12.06, 14:00
                  Z ciekawosci poszperalem w ofertach pracy dla roznych informatykow
                  Nigdzie nie moglem znalezc oferowanej pensji za to zawsze pisali
                  "Atrakcyjne wynagrodzenie"

                  Tak sie zastanawiam, skoro ono takie atrakcyjne to czemu sie nie pochwalic?

                  Rynek IT w polsce nijak sie ma do UK. Nie chodzi tylko o zarobki ale rowniez o
                  warunki i wymagania jakie stawia sie pracownikom. W PL najlepiej jakby
                  pracownik umial wszystko od Pascala po projektowanie CAD. W uk zatrudnia sie
                  pracownikow na konkretne stanowiska nawet na takie pierdoly jak HTML, ktore w
                  polsce pryszczaty 15-latek robi na swoim domowym komputerze.

                  Pewnie paru informatykow zarabia w PL dobrze (10k PLN na miesiac to juz szczyt)
                  ale sa pewnie BOGAMI komputerow bo takiej kasy w pl nie wydaje sie ot tak sobie
                  byle komu.

                  Wiekszosc dobrych informatykow ma moze 2-5k na miesiac ale czy to duzo?

                  Zwlaszcza ze sciezka rozwoju specjalisty w pl jest mocno ograniczona.
                  • maurycek Re: Dobry spec IT to i w PL dobrze zarobi... 06.12.06, 20:43
                    To chyba specyfika ofert pracy w Polsce - tez nigdzie nie znalazlem chociaz
                    widelek, w ktorych sie poruszasz... a prawda jest taka ze zawsze licza na to ze
                    znajda kogos komu beda placic mniej niz mysleli :-)

                    w UK szukaja ludzi z doswiadczeniem praktycznie w pojedynczych dziedzinach. np.
                    koles ktory jest programista c++ nie koniecznie musi znac sie na SQL, a juz na
                    90% nie bedzie mial pojecia o robieniu stron typu html/php..

                    im twoja specjalizacja jest wezsza i masz doswiadczenie - tym wieksze szanse na
                    zarobki typu 30-50k GBP rocznie.

                    na rozmowie kwalifikacyjnej jakos im sie nie miesci w glowie ze w trakcie
                    studiow mozesz juz pracowac w dwoch roznych pracach robiac dwa niezalezne
                    projekty.. potem sie tylko pytaja jak to mozliwe ze daty sie zazebiaja i kreca
                    nosem :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka