Gość: x
IP: 213.233.138.*
04.02.07, 19:38
Nie wiem czy wiecie, ale oficjalne statystyki podaja, ze az 20% Irlandczykow
cierpi na roznego rodzaju zaburzenia psychiczne. Jest to najwyzszy odsetek w
Europie. Najczesciej spotykany jest syndrom Downa - w kazdej rodzinie
irlandzkiej jest przynajmniej jedna taka osoba. Oprocz tego jest masa innych
uposledzen psychicznych i fizycznych. Sa więc Downy niewidoczne oraz roznego
rodzaju przypadlosci. Czesto z zewnatrz nie widac tego, ale chwila rozmowy z
taka osobą natychmiast zdradza chorobę. Te choroby to najpowazniejszy problem
spoleczenstwa irlandzkiego. Np Irlandczycy maja slaby zmysl rownowagi, trudno
zrobic im tzw jaskółkę. Maja słaby wzrok. Gdyby wprowadzic badania lekarskie
na prawo jazdy, to wiekszosc nie mialaby szans. Najczesciej jest to kurza
ślepota. Irole sa tez bardzo chorowici i malo odporni na wszelkiego rodzaju
infekcje i choroby. Wieksza zmiana temperatury i juz są chorzy.
W Irlandii wystepuje wiele narodowych chorób, glownie dziedzicznych, ktore w
Polsce sa wielka rzadkością.
Nie są to moje prywatne wymysły, ale niedawno sluchalem dyskusji w radiu,
2day.fm, i temat ten szeroko poruszano. Rowniez gazety pisały.
Wszystkie te Downy, itp choroby i słabosci są wynikiem małżeństw w kręgu
rodziny. Irlandzki kościół katolicki nie potepiał takich związków. Przez setki
lat nie bylo dopływu obcej krwi, czyli lepszej. Doprowadziło do do znacznego
oslabienia biologicznego tego narodu. Ci, ktorzy wyemigrowali do USA i tam się
wymieszali z innymi nacjami, sa znacznie zdrowsi.
Tu akurat Polacy wygrywaja z Irlandczykami. Masowe wędrówki ludów, czeste
zmiany miejsca zamieszkania, czyli związki małżeńskie z zupełnie obcymi
partnerami dawały zdrowe potomstwo, uodpornione na infekcje i zmiany temperatur.
Posluchajcie radia, poczytajcie gazety ale nie poruszajcie tego tematu z
Irlandczykami, bo mogą sie obrazić....