tomsmom
30.08.07, 14:50
Sama sie teraz przekonalam na wlasnej skorze ;-) I OK, ciesze sie,
ze za rozreklamowanie wiadomosci o kradziezy naszego wiatraka nie
musialam placic, ale kto przeczytal artykul w Northcounty Leader (z
moim okropnym zdjeciem, a mialo byc Tomka!) bedzie przekonany, ze
nasza rodzina prowadzi smutne zycie gapiac sie nieustannie na
wiatrak przed domem (no teraz to chyba na to puste po nim miejsce).
Do tego znajomi "oprawili zdjecie wiatraka i powiesili na scianie w
pracy" no skad ona to wziela to ja nie wiem! Dosc rzec: 30% bylo
mojego, reszta wyssana z palca, eh, teraz rozumiem gwiazdorskie
zatargi z paparazzi, hehehe.