Dodaj do ulubionych

Bank of England znowu wpompowuje nowe funty

IP: 80.168.115.* 12.03.08, 15:51
Bank of England stworzyl dzisiaj 10 miliardow nowych funtow i "wpompowal" do
systemu bankowego... Czyli 167 funtow na mieszkanca UK.

Kazdy, kto trzyma funty jest automatycznie dzisiaj o 167 funtow biedniejszy.

Masz tyle samo funtow ile miales ale na rynku jest o 167 funtow na osobe
wiecej = masz 167 funtow mniej w porownaniu do reszty gospodarki niz miales
wczoraj...

Trabie od roku aby kupowac zloto, ciekawe, czy ktos mnie posluchal.... Zreszta
zloto nadal jest tanie - ponizej 500 funtow za uncje trojanska (31 gramow),
tak tanio dlugo juz nie bedzie przy obecnych "wpompowywaniach"...
Obserwuj wątek
    • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 15:54
      Ciekawostka: zloto jest dzisiaj tak samo tanie (drogie?) jak trawa - za grama
      placi sie tu i tu okolo 15 funtow :)

      Jak dlugo zloto moze utrzymac sie w cenie trawska?
    • Gość: sbs Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.static.dsl.as9105.com 12.03.08, 16:17
      Sorry ale wlasnie opatentowales paradoks. Po daniu kazdemu kazdy ma mniej. Czyli
      zeby kazdy mial wiecej nalezy mu cos zabrac. Gdyby zabrac wszystko to kazdy
      mialby nic czyli mialby wszystko.
      Czyli nic = wszystko.

      Do tej pory bylem pod wrazeniem twej wiedzy ekonomicznej ale tym postem to
      pojechales po bandzie.
      • Gość: azkeel Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.ypo.co.uk 12.03.08, 16:31
        A czego tu nie rozumiec? Papierek z wizerunkiem Krolowej to wlasnie
        jest NIC. Przez wypuszczenie na rynek dodatkowej ilosci niczego
        zmniejsza sie sila nabywcza tych pieniedzy ktore juz istnieja.

        Obrazowo: powiedzmy ze jeden papierowy talar ma rownowartosc jednego
        grama zlota. Po dodrukowaniu drugiego talara ich wartosc spada do
        1/2 grama zlota bo zlota dodrukowac sie nie da. Pieniadz jest
        abstrakcja.
        • Gość: antydeos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 12.03.08, 16:40
          niom. to ze deos jest pajacem i nie ma zielonego pojecia o podstawach ekonomii
          to juz zostalo udowodnione na tym forum jakis pierdylion razy. teraz pora na
          kolejnych medrcow.
          Ludzie! o rownaniu Davida Ricardo z 1810 roku ucza na pierwszym semestrze w
          kazdej prowincjonalnej szkole ekonomii korespondencyjnej. Moze warto poczytac
          cokowlkiek zanim sie zacznie robic z siebie pajaca na forum?!?!?!?!
          • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 16:46
            Sam jestes pajac, wlasnie przyznales racje moim postom, mowiac o Davidzie
            Ricardo. Pompowanie pieniadza bez pokrycia zmniejsza jego wartosc a koles pisze,
            ze to nie prawda.
            • Gość: antydeos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 12.03.08, 16:51
              sluchaj, ja ci korepetycji dawac nie bede. wybacz szkoda czasu. o pieniadzu
              fiducjarnym, jak zrozumiesz o czym mowa, sam sobie poczytaj. i daj se siana z
              funkcja wsiowego medrca, bo sie nie nadajesz.
              • Gość: antydeos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 12.03.08, 16:52
                aha, bez odbioru.
              • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 16:59
                Piedziadz fiducjarny nie istnieje bodajze od lat '70 kiedy zawalil sie ERM II
                czyli od kiefy dolar nie jest oparty na zlocie ani na niczym innym. Obecnie
                pieniadze sa oparte tylko i wylacznie na wierze ludzi, ze beda one mialy jakas
                wartosc w przyszlosci.
          • Gość: azkeel Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.ypo.co.uk 12.03.08, 17:00
            Jak juz poswieciles swoj cenny czas na skomentowanie mojego posta to
            pomiedzy wyzwiskami mogles wcisnac choc jeden malutki argument
            przeciwko temu co napisalem.

            A tak juz calkiem na marginesie zeby zrozumiec to co napisalem nie
            potrzeba nawet podstaw ekonomii, wystarczy zwykla logika.
            • Gość: antydeos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 12.03.08, 17:08
              na zasadzie ctl c ctr v z pierwszego z brzegu podrecznika ekonomii:


              " Po pierwsze monetyzacja przyrostu dóbr jest ekonomicznie zasadna i może być
              prowadzona poprzez emisję pieniędzy. Wzrost ilości pieniędzy odzwierciedlający
              wzrost ilości dóbr nie musi powodować inflacji, za to pozwala efektywnie
              gospodarować. Wynika to z równania Davida Ricardo; MV=PT, (gdzie M to ogólny
              zasób pieniądza, V - szybkość obrotu, P - poziom cen, T - ogół transakcji),
              które zazwyczaj interpretuje się w jeden sposób, a mianowicie; emisja pieniędzy
              prowadzi do inflacji; czyli DM=DP (gdzie D - przyrost) przy założeniu iż T i V
              jest stałe. Jest to bardzo stara interpretacja tego równania i aż dziw bierze,
              że przez prawie 200 lat nikt nie zinterpretował tego równania prawidłowo; a
              mianowicie; nie w przypadku; kiedy T jest stałe, ale kiedy następuje wzrost
              gospodarczy (DT). W czasach pokoju zazwyczaj następuje wzrost gospodarczy;
              zwiesza się ilość towarów i usług, a wówczas zgodnie z równaniem Ricardo:
              DTP/V=DM. Tę prostą zależność wskazująca na ekonomiczną zasadność emisji
              pieniądza blokował przez 166 lat parytet złota, ale obecnie, od prawie 30 lat,
              nie ma parytetu złota. Nie ma zatem żadnego przeciwwskazania, aby zacząć
              stosować równanie Ricardo, jako równanie emisji. Trzeba odwrócić jego funkcję;
              ze wstrzymywania przed emisją, na zobowiązanie do emisji. Jest to mały, ale
              kopernikański (znaczący) przewrót w ekonomii, możliwy po demonetyzacji złota. ..."

              i tyla.
              • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 17:15
                No wlasnie - znowu sam opisujesz, ze mam racje. Skoro przyrost podazy pieniadza
                (czyli money supply M4 w UK) jest wyzszy niz przyrost dobr i uslug to wtedy
                powoduje to inflacje. Przyrost dobr i uslug mierzy sie w UK wzrostem GDP a
                przyrost pieniadza wzrostem money supply M4.

                Teraz: GDP to okolo 3% rocznie, natomiast money supply okolo 13% rocznie.
                Roznica, czyli 10%, to czysta inflacja.
                • Gość: anty Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 12.03.08, 17:17
                  i gdzie ty widzisz te inflacje?
                  • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 17:23
                    Chociazby w cenach domow, zlota, towarow, zywnosci i tak dalej ale glownie w
                    spadku wartosci funta na rynku miedzynarodowym. Wiecej pieniadza = mniejsza jego
                    wartosc.
                    • Gość: anty Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 12.03.08, 17:28
                      czyli w typowym koszyku dobr uzywanym do obliczania wskaznika inflacji. moze
                      jeszcze dorzuc akcje ftse 100. wez skoncz.
                      • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 17:31
                        Nie pisalem o inflacji konsumenckiej ale o generalnej inflacji. Gdyby BoE
                        wliczal ceny domow, towarow etc i ftse w koszyk, inflacja wynosilaby akurat te
                        10% rocznie, czyli tyle ile jest co roku "wpompowywane" w system bankowy :)
                • Gość: anty Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 13.03.08, 11:41
                  > Teraz: GDP to okolo 3% rocznie, natomiast money supply okolo 13%
                  > rocznie.

                  Kompletna bzdura, ktorej wczoraj nie skomentowalem!
                  The Governor of the Bank of England w liscie do Chancellor of the Exchequer
                  odpowiedzial na podobne zarzuty dosc jednoznacznie.
                  Uzywajac danych zbieranych w UK od czasu wprowadzenia "celow inflacyjnych" (tak
                  sie chyba okesla w Pl inflation targeting)pokazal ze 1. relacja miedzy inflacja,
                  a wzrostem M4 jest nie oczywista w dlugim okresie i 2. tendencja presjii
                  inflacyjnych wywolanych przez M4 jest warunkowa i wystepuje WYLACZNIE przy
                  rocznym wzroscie M4 POWYZEJ 10 procent!!! Powyzej tego progu 1 punkt procentowy
                  przyrostu M4 wywoluje zaledwie 0.09 punktu procentowego wzrost inflacji!!
                  • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 13.03.08, 13:42
                    Nie inflacji ale wskaznika CPI... A to jest duza roznica.
              • Gość: azkeel Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.ypo.co.uk 12.03.08, 17:21
                W takim razie dlaczego nie wydrukowac kilku ton pieniedzy i nie
                obdarowac nimi jezeli nie wszystkich to tych najbiedniejszych?
                Przeciez nie bedzie to mialo wplywu na wartosc pieniadza a cel
                przeciez szczytny.
                • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 17:26
                  Moim zdaniem to sie wlasnie dzieje od jakiegos czasu w USA i ostatnio zaczyna
                  sie dziac w UK. Z jedna tylko roznica, nowymi pieniedzmi obdarowuje sie bogatych
                  a nie biednych...
      • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 12.03.08, 16:39
        Dobra widze ze nie rozumiesz prostych spraw, takich jak to, ze dodawanie kasy
        czyni kase mniej wartosciowa. Oto wytlumaczenie dla debili:

        Wyobraz sobie zamknieta gospodarke i w niej 2 ludzikow. Ludzik 1 ma 100 funtow w
        gotowce, ludzik ziemie, ktorej wartosc jest rowna 50% wartosci gospodarki. Czyli
        kazdy z nich ma 50% wartosci calej gospodarki, czyli ziemia ludzika jest warta
        100 funtow.

        Teraz wyobraz sobie Bank of England dorzuca kolejne 200 funtow gotowki i daje po
        rowno ludzikom. Co sie dzieje? Ludzik 1 ma 200 funtow w gotowce a ludzik 2 ma
        100 funtow gotowki ale caly czas tez pol gospodarki w swoich posiadlosciach.
        Czyli ludzik 1 ma 200 funtow a ludzik 2 ma 50% gospodarki plus 100 funtow.

        Teraz, jesli umiesz liczyc, wyszlo ci, ze ludzik 1 ma jedna trzecia gospodarki a
        ludzik 2 dwie trzecie gospodarki....

        To sie nazywa wealth redistribution i jest to kradziez w bialy dzien.
        • Gość: majkel Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 13.03.08, 01:35
          > Czyli ludzik 1 ma 200 funtow a ludzik 2 ma 50% gospodarki plus 100 funtow.


          no niby wszytko pieknie
          ale dlaczego zakladasz stala wartosc towaru wyrazona w funtach





        • Gość: sbs Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.static.dsl.as9105.com 13.03.08, 13:40
          > Dobra widze ze nie rozumiesz prostych spraw, takich jak to, ze
          > dodawanie kasy czyni kase mniej wartosciowa.
          O sorry Batory. Najpierw pisales o tym ze ma sie mniej mimo ze dostalo sie
          wiecej. A teraz zmieniasz zeznania i piszesc o wartosci/wartosciowosci
          pieniadza. Na moj umysl sa to dwie zupelnie rozne rzeczy.

          Poza tym w twoim przykladzie wartosc gospodarki/ziemi wynosi tyle ile ktos jest
          gotow za nia zaplacic a nie jakies ustanowione na stale np 50%.
    • Gość: deos Pare pomyslow IP: 80.168.115.* 12.03.08, 17:41
      A tutaj pare pomyslow jak inwestycyjnie wykorzystac fakt, ze BoE pompuje kase,
      pisane przez specjaliste, nie przeze mnie, zeby nie bylo ze pisze glupoty.

      www.bbc.co.uk/dna/actionnetwork/A27906348
      • Gość: Jaro Re: Pare pomyslow IP: *.cdif.adsl.virgin.net 12.03.08, 19:49
        Od stony finansowej powstrzymam sie od komentarza, ale w kwestii
        zastowania podrecznikow ekonomii w praktyce zarzadzania, zwlaszcza
        zarzadzania intangibles, zwlaszcza przy uwzglednieniu
        nieracjonalnosci, niesymetrycznosci itp, moge powiedziec tylko tyle,
        ze podreczniki podstaw ekonomii przeszkadzaja w zrozumieniu
        zarzadzania. To sa dwa rozne swiaty. Oczywiscie, jest tez industial
        economics, jest Stiglitz, jest wreszcie cala teoria organizacji i
        marketingu oparta na psychologii spolecznej. ALe to jest odwrotnosc
        katechizmu podrecznikow dla studentow, ktorzy wciaz cytuja krzywa
        Laffera jak prawde obajwiona. Duzo wiecej wynika z Druckera, ktory
        sie miedzy wierszami smieje z uproszczen ortodoksow.
        • ghrom Re: Pare pomyslow 17.03.08, 03:46
          > To sa dwa rozne swiaty.

          Bzdura. Nie mozesz zbudowac wyzszej matematyki bez tabliczki mnozenia.
    • Gość: mark Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.range86-151.btcentralplus.com 12.03.08, 21:37
      To jeszcze nic. W USA Fed oznajmil, ze wstrzyknie 200 miliardow dolarow :)

      Ja tam 10% z kazdej miesiecznej wyplaty zamieniam na srebro i zloto... Zlote
      sztabki mozna kupic latwo przez internet i przysylaja je do domu, srebro kupuje
      i trzymam "wirtualnie" u brokera bo jest tansze a poza tym duzo by wazylo :)

      Smiesza mnie ludzie, ktorzy trzymaja kase np. na ISA i sie ciesza, ze dostaja 6%
      rocznie :)
      • Gość: stooq Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.dsl.pipex.com 12.03.08, 23:18
        6% z odsetek przy 10% inflacji
      • Gość: Dosia Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.brnt.cable.ntl.com 12.03.08, 23:34
        A skad przekonanie, ze srebro i zloto to dobra inwestycja w dlugim okresie? Bo
        historycznie sie tak przyjelo? Cena kruszcow opiera sie na prawie popytu i
        podazy czyli na modzie, a ta jest kaprysna... Obecnie cena zlota jest, wydaje mi
        sie, sztucznie pompowana (z braku lepszych inwestycji) - ale jak dlugo to sie
        utrzyma? Czy w warunkach dlugotrwalego globalnego kryzysu (jaki zapewne nas
        czeka) i to pewnie calkiem powaznego) ktos bedzie tym zlotem zainteresowany,
        ktos go bedzie chcial kupowac? Przez jakis czas pewnie nagonka na zloto potrwa,
        ale potem i tak wszystko kolapsnie...
        • Gość: stooq Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.dsl.pipex.com 12.03.08, 23:56
          zgadzam sie, zloto jest dobre tylko do utrzymania wartosci kapitalu
          ale nie dobre do zarobku. teraz lepsze sa pszenica, soja, kukurydza,
          bawelna... bez zlota czlowiek sie obejdzie, bez chleba nie.

          mozna latwo zainwestowac w kontrakty na pszenice, soje i inne, mozna
          tez znalezc w anglii odpowiedni fundusz, ktory w to inwestuje.

          deos polecal kiedys bawelne, ja polecam soje i ryz - cala azja (4
          miliardy ludzi i rosnie) to je.
          • Gość: Dosia Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.brnt.cable.ntl.com 13.03.08, 09:31
            No to ja sie znowu czepne...
            To, ze ludzie musza jesc nie oznacza jeszcze, ze zywnosc w dlugim okresie nie
            stanieje. Modyfikowana genetycznie zywnosc, ktorej ceny systematycznie beda
            spadac, niekoniecznie musi byc dobra inwestycja. Moze sie okazac, ze za 20 lat
            udzial zywnosci w koszyku dobr konsumpcyjnych, nazwijmy to, calej ludzkosci
            spadnie i bedzie to bardzo zla inwestycja.
            Tak naprawde nikt nie da gwarancji, ze jakakolwiek inwestycja w okresie 20 lat
            (nie mowiac juz np. o 50 latach) bedzie wlasnie ta wlasciwa. Rownie dobrze
            moznaby twierdzic, ze dobrze inwestowac w przemysl kosmologiczny.

    • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 13.03.08, 10:30
      Ale za to Bank of England pompujac nowe funty na 100% przyczyni sie do spadku
      wartosci pieniadza, tak samo w USA, ktore pompuja nowe dolary. Czyli swietna
      inwestycja jest pozyczka na niski procent - pieniadz traci na wartosci szybciej,
      niz to rekompensuja odsetki.
      • Gość: anty Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 13.03.08, 11:52
        www.keele.ac.uk/depts/ec/wpapers/kerp0707.pdf
        • Gość: anty Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 13.03.08, 11:59
          I jeszcze pytanie - czy ty te swoje cyferki, procenty i domysly snujesz na
          jakichkolwiek podstawach, czy tak je z tylka wyciagasz?
          • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 13.03.08, 13:40
            Skoro jestes takim znawca ekonomii, to powinienes wiedziec w jaki sposob
            tradycyjnie oblicza sie inflacje i ze CPI sluzy glownie do ustalania stop
            procentowych. Tradycyjna definicja inflacji to przyrost pieniadza.

            Jesli nie chce ci sie szukac, znalazlem dla ciebie:

            In classical political economy, inflation means increasing the money supply,
            while deflation means decreasing it (see Monetary inflation). Economists from
            some schools of economic thought (including some Austrian economists) still
            retain this usage. In contemporary economic terminology, these would usually be
            referred to as expansionary and contractionary monetary policies.

            W koszyku inflacyjnum CPI masz pelno rzeczy typu Nokia 3110, ktorej cena w 2000
            roku byla wyzsza, teraz spada. Nie uwzglednia sie np najnowszego telefonu Nokii
            w kazdym roku ale caly czas ten sam model. Nie uwzglednia sie tez cen domow.

            Dlatego CPI jest sztucznym tworem, ktory zaniza realna inflacje. A realna
            inflacja to po prostu Money Supply M4 (minus wzrost GDP).
            • Gość: deos Do anty IP: 80.168.115.* 13.03.08, 13:49
              Anty, mieszkasz w Londynie?
            • Gość: anty Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 13.03.08, 13:50
              > W koszyku inflacyjnum CPI masz pelno rzeczy typu Nokia 3110, ktorej
              > cena w 2000 roku byla wyzsza, teraz spada.

              to jest kolejna bzdura. nikt takich rzeczy nie wklada do koszyka inflacyjnego.
              Znajdziesz tam buty z asdy za 4 funty - to fakt, albo usluge fryzjerska za 50 p,
              ale nikt nie interesuje sie cenami gadzetow, albo domow, ktore jak w przypadku
              rynku uk tworza obecnie oczywista banke.
              deos jestes tak odporny na argumenty, ze ja odpadam. mysle ze co nalezalo
              dowiesc zostalo dowiedzione. jak znowu wpadne na watek pt. gdzie jest deos?,
              albo deos napisz nam jak odniosles swoj sukces? to przyczaje sie i znowu ci utre
              nosa, bo uragaja one mojej inteligencji. tym czasem na razie.
              • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 13.03.08, 13:59
                Tak, jestes bardzo inteligentny. Rynek ma podobne zdanie co ty, dlatego srebro
                kosztuje ponad $20 za uncje a zloto prawie $1000 i rosna... Przypomne, ze rok
                temu byly odpowiednio po $10 i $600.

                Nie wspomne, ze wszystkie commodities, bez wyjatku, sa drozsze niz rok temu,
                niektore ponad 100% (zywnosc).

                Ale pewnie uwazasz, ze to banka tak jak w nieruchomosciach.... Mozliwe, ale BoE
                oraz Fed robia wszystko co w ich mocy aby te banki utrzymac, wstrzykujac gotowke.

                Nie pisze, ze nie masz racji w tym co mowisz. Po prostu nie rozumiesz pewnych
                spraw, ktore sa poza wiedza, ktora zdobyles w szkole.
                • Gość: Dosia Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 195.33.121.* 13.03.08, 14:59
                  Inflacja inflacja, a sztuczne zawyzanie cen commodities, ktore nie
                  wiadomo czy sie utrzyma i jak dlugo, to odrebna sprawa.
                  Zgadzam sie z Toba w kwestii inflacji i pompowania pieniedzy do
                  gospodarki, ale nie podzielam Twojego entuzjazmu jesli chodzi o
                  zloto jako cudowna inwestycje. Cena zlota w dlugim okresie sie nie
                  utrzyma, zwlaszcza w warunkach kryzysu. No chyba, ze za sto lat, gdy
                  gospodarka swiatowa sie otrzepie z kryzysu, Ty wygrzebiesz te swoje
                  sztabki i okaze sie, ze mimo wszystko zrobiles dobry interes. Ale
                  nie wiadomo czy Chinczyki beda chcialy te zloto kupowac - a to, ze
                  Chiny beda nowym mocarstwem gospodarczym nie ulega chyba
                  watpliwosci?
              • Gość: Dosia Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 195.33.121.* 13.03.08, 15:23
                > to jest kolejna bzdura. nikt takich rzeczy nie wklada do koszyka
                inflacyjnego. Znajdziesz tam buty z asdy za 4 funty - to fakt, albo
                usluge fryzjerska za 50 p
                > ,

                Nie masz racji. Koszyki zmieniaja sie wraz ze zmiana struktury
                wydatkow gospodarstw domowych. W kazdym kraju beda zupelnie inne.
                Tak na ten przyklad, w UK od jakiegos czasu sa juz w koszykach
                odtwarzacze mp3, czy plaskie telewizory. W Polsce pewnie jeszcze nie
                ma.
                Dlatego racje ma deos mowiac, ze tak okreslone wskazniki inflacji
                daja jej jakies przyblizenie, i jest to inflacja ktora przecietny
                czlowiek odczuwa. Po to sie je zreszta tworzy. Natomiast realna
                inflacja, ta z rownania deosa, jest oczywiscie zagrozeniem, bo w
                koncu przelozy sie na wzrost cen w koszyku konsumpcyjnym. Podaz
                pieniadza nie idaca w parze ze wzrostem gospodarczym kreuje
                inflacje, koniec kropka.
                • Gość: anty-lastone Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.t-mobile.co.uk 13.03.08, 17:24
                  Musze Ci przyznac racje. Nie wiedzialem, ze do koszyka w UK wchodza gadgety typu
                  dab radio czy sat-navy. Sprawdzilem i tak rzeczywiscie od zeszlego roku jest.
                  Nie zmienia to zasady ze jezeli w koszyku jest gadget, to jest to gadget z
                  najnizszej polki, taki na ktorego cene nie maja wplywu czynniki inne niz koszt
                  jego produkcji i dystrybucji oraz zapotrzebowanie. Slowem nie znajdzie sie tam
                  Ipod tylko Duraband, czy jak mu tam.

                  Co do reszty Twojego posta to juz podlinkowalem analize z opisem modelu, wiec
                  jak chcesz sie ustosunkowac, to napisz cos wiecej niz nie i kropka (to dla
                  czytelnikow tego watku, bo ja juz spadam i tak za wiele czasu na te dyskusje
                  zmitrezylem).
                  • Gość: Dosia Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 195.33.121.* 13.03.08, 19:03
                    > Co do reszty Twojego posta to juz podlinkowalem analize z opisem
                    modelu, wiec
                    > jak chcesz sie ustosunkowac, to napisz cos wiecej niz nie i kropka
                    (to dla
                    > czytelnikow tego watku, bo ja juz spadam i tak za wiele czasu na
                    te dyskusje
                    > zmitrezylem).


                    Twoj model jest sluszny i zaklada, ze aby emisji pieniadza nie
                    towarzyszyla inflacja musi byc spelniony warunek wzrostu
                    gospodarczego. Jezeli wzrost <= 0 emisja bedzie prowadzic do
                    inflacji.

                    Emisja pieniadza w warunkach kryzysu (ktory z definicji sam z siebie
                    zadnego PKB nie tworzy) jest odwrotnoscia dzialan, ktore mialyby
                    rownowazyc przedstawione przez Ciebie rownanie.
                    Obnizanie stop procentowych, czy emisja pieniadza poprzez emitowanie
                    obligacji moze pomoc gospodarce w odbiciu i zlapaniu drugiego
                    oddechu i moze zazegnac kryzys, ale niestety nie w momencie kiedy
                    ten kryzys juz jest faktem... Innymi slowy, za pozno juz na
                    wstrzykiwanie pieniadza do systemu i takie operacje moga prowadzic
                    tylko do inflacji, bo trudno liczyc na cudowne odbicie gospodarek i
                    nagly wzrost PKB.
            • dis_and_dat_kid Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty 14.03.08, 21:27
              Gość portalu: deos napisał(a):
              > Skoro jestes takim znawca ekonomii, to powinienes wiedziec w jaki sposob
              > tradycyjnie oblicza sie inflacje i ze CPI sluzy glownie do ustalania stop
              > procentowych. Tradycyjna definicja inflacji to przyrost pieniadza.

              ciekawosc skad ja wziales - moze podasz zrodlo?

              tradycyjna definicja inflacji, jakiej uczyli na wszelkich uczelniach od Londynu do Chicago przez ostatnie sto lat mowi o wzroscie cen, a nie podazy pieniadza. 'nough said.
              • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.dsl.pipex.com 14.03.08, 21:48
                Dawniej definicja inflacji byla po prostu definicja money supply...
                Obecnie definicja zmienila sie w wiekszosci panstw (poza np.
                Austria). Tradycyjnie inflacja to przyrost ilosci pieniadza, a
                wzrost cen byl uznawany tylko jako SKUTEK inflacji.

                Poszukaj prosze sam w internecie, wpisz np. "traditional inflation
                definition" w wyszukiwarce.

                Zobacz tutaj:

                www.inflationdata.com/Inflation/Articles/Definitions.asp
                1968, Funk & Wagnalls, pp. 139-140: "Inflation is an increase in the
                supply of money that outruns the increase in the supply of goods."

                Inflacja ma wbrew pozorom wiele znaczen:

                "Inflation is not a scientific term. It is very loosely used, not
                only by most of us in ordinary conversation, but even by many
                professional economists. It is used with at least four different
                meanings:

                1. Any increase at all in the supply of money (and credit).
                2. An increase in the supply of money that outruns the increase in
                the supply of goods.
                3. An increase in the average level of prices.
                4. Any prosperity or boom."

                Tradycyjna definicja to ta pierwsza. Obecnie przez banki centralne
                (oraz jak piszesz - niektore szkoly ekonomiczne) uzywana jest ta
                trzecia, ale jest ona latwa do zmanipulowania poprzez odpowiedni
                dobor produktow / uslug do koszyka.

                Owocnej nauki.
                • dis_and_dat_kid Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty 14.03.08, 22:27
                  Gość portalu: deos napisał(a):
                  > (oraz jak piszesz - niektore szkoly ekonomiczne)

                  przez wszystkie z wyjatkiem jednej, namely szkoly austriackiej

                  > Zobacz tutaj:
                  >
                  > www.inflationdata.com/Inflation/Articles/Definitions.asp
                  > 1968, Funk & Wagnalls, pp. 139-140:

                  Webster jest dla mnie autorytetem jesli idzie o amerykanski angielski, na pewno
                  nie jesli chodzi o ekonomie. Prof. Miodek tez wypowiada sie na tematy jezykowe,
                  i nie porusza cen nieruchomosci

                  >zmanipulowania poprzez odpowiedni
                  > dobor produktow / uslug do koszyka.

                  do koszyka trafiaja najpopularniejsze dobra i uslugi. schluss.

                  > Poszukaj prosze sam w internecie, wpisz np. "traditional inflation
                  > definition" w wyszukiwarce.

                  wpisalem. odzew: szkola austriacka, handlarze zlotem i zwolennicy conspiracy
                  theories. do ktorej z tych kategorii siebie zaliczasz?

                  >
                  > Owocnej nauki.

                  na tej spedzilem juz troche czasu, nie przymierzajac wiecej niz niektore piszace
                  tu osoby
                  • Gość: dosia Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.brnt.cable.ntl.com 15.03.08, 12:40
                    Inflacja nie jest pojeciem jednorodnym i moze miec wiele znaczen.
                    W znaczeniu potocznym inflacja jest KAZDY wzrost cen (a ten wynika, jak wiemy z
                    nierownowagi na rynku popytu i podazy, co w warunkach wzrostu gospodarczego jest
                    zjawiskiem oczywistym - popyt rosnie, podaz musi nadgonic, ceny rosna). Wynika
                    to z teorii inflacji popytowej.

                    W warunkach normalnej gospodarki rynkowej wzrost cen jest zjawiskiem naturalnym
                    i calkowicie prawidlowym. Przyjelo sie uwazac, ze inflacja ponizej 5% to nie
                    jest inflacja, gdyz przyjmujemy, ze sila nabywcza w warunkach wzrostu
                    gospodarczego wyrownuje wzrost cen. Dlatego bada sie koszyki, zeby stwierdzic,
                    czy rzeczywiscie wzrost cen jest "prawdziwa" inflacja czy nie. Jesli mimo
                    podwyzki cen koszyk sie rozszerza, albo nieznaznie zmienia to inflacji nie ma!

                    Przy wiekszych wahaniach popytu i podazy moze dojsc do gwaltownej podwyzki cen
                    na jakis produkt i wtedy taka inflacja przekroczy 5%.

                    Popytowa definicja inflacji to wynalazek niejakiego Johna Maynarda Keynesa.

                    Inna koncepcja jest koncepcja monetarystow (Milton Friedman), ktora wiaze
                    powstanie inflacji z iloscia pieniadza w gospodarce (i tu wracamy do rownania M
                    * V = P * Y). Jezeli podaz pieniadza przekracza wzrost gospodarczy to nastapi
                    wzrost cen, czyli inflacja. I znow mozemy badac koszyk konsumpcyjny aby
                    stwierdzic, czy inflacja ta miala wplyw na sile nabywcza pieniadza, czy idzie w
                    parze ze wzrostem gospodarczym. Dlatego nie kazdy dodruk pieniadza jest
                    szkodliwy - to oczywiste, ze nowy pieniadz musi powstawac, bo przeciez trzeba
                    miec czym placic...

                    Dwie odmienne koncepcje, nakladajace sie na siebie. I to wszystko.
                  • ghrom Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty 17.03.08, 04:40
                    > > (oraz jak piszesz - niektore szkoly ekonomiczne)
                    >
                    > przez wszystkie z wyjatkiem jednej, namely szkoly austriackiej

                    Logicznie rzecz biorac, skoro istnieja rozne szkoly i wszystkie one
                    maja inny poglad na ta sama sprawe, to oznacza, ze TYLKO JEDNA z
                    nich moze miec racje.

                    Przerazajace, ze ludzie juz wierza, ze glosowanie moze decydowac o
                    prawdach naukowych.

                    Jutro poddasz pod glosowanie 2+2=4?

                    To tak na marginesie tego, ze deos ma absolutna racje, majac zdanie
                    takie jak austriacka szkola ekonomii.
                    • Gość: ff Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.sotn.cable.ntl.com 17.03.08, 08:22
                      Logicznie rzecz biorac, skoro istnieja rozne szkoly i wszystkie one
                      maja inny poglad na ta sama sprawe, to oznacza, ze TYLKO JEDNA z
                      nich moze miec racje.
                      --------

                      A tobie wmowili ze swiat jest czarny albo bialy.

                    • Gość: Dosia Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 195.33.121.* 17.03.08, 12:39
                      > Logicznie rzecz biorac, skoro istnieja rozne szkoly i wszystkie
                      one maja inny poglad na ta sama sprawe, to oznacza, ze TYLKO JEDNA z
                      > nich moze miec racje.

                      > Przerazajace, ze ludzie juz wierza, ze glosowanie moze decydowac o
                      > prawdach naukowych.


                      Przerazajace to jest Twoje plaskie postrzeganie tak zlozonych
                      kwestii. Nie wpadles na to, ze skoro istnieje tyle szkol na temat
                      jednej kwestii, to moze jednak kazda szkola ma troche racji, bo
                      przedmiot analizy jest zbyt skomplikowany by ujac go w wymierne,
                      sztywne ramy? Z ekonomia jest jak wiara - nikomu nie udalo sie i
                      nigdy nie uda wytlumaczyc wszystkich zjawisk ekonomicznych jednym
                      twierdzeniem, jednym modelem.
                      • Gość: ff Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.as15444.net 17.03.08, 16:30
                        On wierzy w jedno, w Mikke ktory probuje ludziom wmowic ze
                        rozwiazania najtrudniejszych spraw zycia sa przeciez banalnie proste.

                        Jedna jest racja i TYLKO ONI ja maja hehehe
    • korkix78 Mamy $1000 :) 13.03.08, 15:17
      > Trabie od roku aby kupowac zloto, ciekawe, czy ktos mnie
      posluchal....

      Osobiscie nie kupilem ani grama zlota od momentu kiedy o tym pisales.

      Dlaczego?
      Dlatego, ze wowczas ponad polowe oszczednosci juz od poltora roku
      mialem zamrozone.
      W zlocie :-)
      (w formie zlotych monet, ale t odziala troche jak paradzwignia,
      gdzie dochodzi wartosc kolekcjonerska wyniakjaca z rzadkosci, a
      potencjalne straty ogranioczone sa wartoscia samego kruszcu).

      Jest 1000 i... wlasciwie brak naturalnych linii oporu :-)
      No, chyba ze angazujac w to Fibonacciego..
      • Gość: abramik Re: Mamy $1000 :) IP: *.ipt.aol.com 13.03.08, 19:15
        ta....i wlasciwie to juz chyb teraz z gorki....a wlasciwie POD gorke.. hehehehe
        granica przelamana...ciekawe jak bedzie jutro? :)
      • Gość: maecki Re: Mamy $1000 :) IP: 89.243.185.* 13.03.08, 22:36
        > Dlatego, ze wowczas ponad polowe oszczednosci juz od poltora roku
        > mialem zamrozone.
        > W zlocie :-)
        > (w formie zlotych monet,

        A jak z plynnoscia na tym rynku?
        • korkix78 Re: Mamy $1000 :) 14.03.08, 11:03
          > > W zlocie :-)
          > > (w formie zlotych monet,
          >
          > A jak z plynnoscia na tym rynku?

          Zalezy.
          Bulionowe znacznie lepiej niz klasycznie kolekcjonerskie.
          W chwili obecnej troche ponad 5000 aukcji na amerykanskim eBayu
          jesli chodzi o wszystkie monety bulionowe.

          coins.listings.ebay.com/Bullion_Gold_W0QQ_trksidZm37QQcatrefZC4QQdfspZ32QQfromZR40QQsacatZ45134QQsocmdZListingItemList

          Z tymi drugimi jesli ktos chcialby inwestowac / wycofac w 2-3 dni
          szesciocyfrowe kwoty, to kataklizm.

          Ogolnie dla high-rollers to porazka, ale dla drobnicy inwestorskiej
          ktora ja reprezentuje jest OK.
          Tym pierwszym sugerowalbym po prostu kontrakty terminowe.
          • Gość: Lukasz Re: Mamy $1000 :) IP: *.cable.ubr04.haye.blueyonder.co.uk 14.03.08, 12:17
            nalezy tez pamietac, ze kupujac cos z zamiarem odsprzedazy powinienes otworzyc
            dzialalnosc gosp. etc, generalnie jest to dobra zabawa dla tych co chca sprzedac
            kilka sztuk na miesiac. Chociaz, taki Chopin 200zl 1995r cena emisyjna 780zl,
            dzisiaj 36000zl daje do myslenia:)
            • Gość: Nawigator Re: Mamy $1000 :) IP: 62.73.210.* 14.03.08, 22:22
              Tyle, ze Szopena wyemitowano 500 sztuk a teraz NBP zwietrzyl biznes
              i klepie zlote monety w nakladzie kilkunastotysiecznym. Jezeli o
              czyms jest glosno i 'ulica' podnosi szum, ze warto w to inwestowac
              to znaczy, ze wlasnie... nie warto bo okazja do zarobku sie konczy.
              To analogicznie jak z akcjami - sprzedawaj gdy od sprzataczki
              uslyszysz pytanie 'co kupic'.
              • Gość: maecki Re: Mamy $1000 :) IP: 89.243.185.* 19.03.08, 00:00
                Nie od sprzataczki, tylko od fryzjera ;)
                A tak na serio, musze sie zapytac mojego fryzjera, co on by radzil.
                Mam przeczucie, ze powie 'zloto'. Jak wszyscy teraz dookola.
                • korkix78 Re: Mamy $1000 :) 19.03.08, 09:56
                  Spytaj. Ja zrobie to samo z moim.
                  Serio.

                  Jesli oboje uslyszymy to co piszesz - dokonam odpowiednich krokow ;>
                  • Gość: deos Re: Mamy $1000 :) IP: 80.168.115.* 19.03.08, 11:03
                    Mysle, ze nalezy teraz kupowac zdolowane akcje ale nie w EU czy USA ale w Hong
                    Kongu i Taiwanie. Duze, dojne spolki przynoszace co roku stabilne zyski - Hong
                    Kong i Taiwan maja waluty powiazane z dolarem wiec stopy procentowe tam spadaja
                    tak szybko jak w USA i ich waluty sa bardzo slabe, jak dolar. A maja tam
                    kompletnie inna sytuacje gospodarcza niz USA, zamiast recesji zaczynaja wlasnie
                    boom dziski slabym walutom i niskim stopom procentowym!

                    A o zloto sie nie martwcie - na wartosci w dlugim terminie nie spadnie, w
                    przeciwienstwie do funta.
                    • Gość: Nawigator Re: Mamy $1000 :) IP: 62.73.210.* 19.03.08, 15:47
                      > A o zloto sie nie martwcie - na wartosci w dlugim terminie nie
                      spadnie, w
                      > przeciwienstwie do funta

                      Zloto rosnie gdy nadchodza ciezkie czasy, nie na darmo zwane
                      jest 'antydolarem'. A co do przewidywania jego cen - kilka lat temu
                      nasz rodzimy 'geniusz' bedacy wowczas preziem NBP sprzedal bodajze
                      70% zlota w cenie ok.200$/oz bo 'nie rokowalo'.

                      Ja od lat co kwartal kupuje sobie mala sztabke i mam abonament na
                      monety enbepu ale robie to z mysla nie o zarobku ale o srodkach na
                      wypadek jakiegos kataklizmu. Proponuje wlasnie takie podejscie do
                      tego kruszcu. Kupowac, odkladac do skrytki bankowej i zapomniec.
                      • Gość: deos Re: Mamy $1000 :) IP: 80.168.115.* 19.03.08, 16:00
                        Bardzo dobre podejscie. Nie raz sie zdarzylo na swiecie ze papierowy pieniadz z
                        dnia na dzien tracil prawie cala wartosc... Gdyby np. zdarzylo sie cos nie do
                        przewidzenia i od jutra wszystkie oszczednosci w papierowych pieniadzach szlag
                        trafil, zawsze mamy zloto na czarna godzine. Brawo.
                      • ghrom Re: Mamy $1000 :) 19.03.08, 17:26
                        Na wypadek kataklizmu w skrytce bankowej? Cos mi sie widzi, ze rownie
                        dobrze to moglbys te sztabki do morza ciskac.
    • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 17.03.08, 12:03
      Dzisiaj zonwu kolejne 5 miliardow funtow... A funt spada na nowe dno w stosunku
      do Euro, Franka, Jena i zlota...
      • jeremyfox Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty 17.03.08, 14:52
        Funt leci regularnie. Za mocna korekte uznalbym juz fakt, jesli kurs
        przynajmniej by sie obronil, i zakonczyl tendencje spadkowa. O wzroscie trudno
        mi na razie marzyc, choc zbliza sie powoli okres wakacyjny, podczas ktorego funt
        zwykl lekko sie odbijac. Jak waszym zdaniem moze wygladac kurs GBP za 2-3
        miesiace? Czy ewentualne letnie odbicie conajwyzej wyrowna kolejne spadki, jakie
        beda mialy jeszcze miejsce do czasu wakacji, i ostatecznie kurs wakacyjny stanie
        na 4.5?


        • Gość: deos Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 80.168.115.* 17.03.08, 14:57
          Ja pamietam, ze byl tu kiedys post o przewidywanych kursach walut etc na dzien
          chyba 1/07/2008, jak wygrzebie to go podbije. Pisalem wtedy 4.60-4.70 bodajze
          (wtedy funt byl powyzej 5.50), teraz raczej bym to zrewidowal do 4.20.
          • Gość: Radek Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: 82.152.220.* 18.03.08, 10:03
            Jest jakis fundusz na giełdzie angielskiej inwestujacy w złoto?
            Jakie sa jeszcze opcje kupowania kruszca bez fizycznego posiadania.
            • Gość: Alex Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty IP: *.gotadsl.co.uk 18.03.08, 10:45
              Czy ktos moze podac linki pokazujace wartosc funta w stosunku do
              euro na przestrzeni ostatniego roku? Zamierzam wymienic troche
              funtow na euro i chcialbym miec swiadomosc wyboru wlasciwego momentu.
              • maecki Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty 18.03.08, 15:28
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=76896790&a=77146789
                stooq.pl/q/?s=eurgbp
              • maecki Re: Bank of England znowu wpompowuje nowe funty 18.03.08, 15:29
                sorry

                stooq.pl/q/?s=gbpeur&c=1y&t=c&a=lg&b=1
                stooq.pl/q/?s=eurgbp
    • Gość: Rotamistrz Inflacja IP: 82.141.235.* 19.03.08, 03:56
      Sledzac dyskusje toczaca sie na tym watku nasuwa sie wniosek, iz
      polskie szkolnictwo wyemitowalo nadmiar ekonomistow.

      Co sie zas tyczy meritum dyskusji, czyli dodrukowywania pieniadza,
      to jest to IMHO typowe leczenie objawowe narastajacego kryzysu, a
      zarazem jego oficjalne uznanie. Przyczyna inflacji nie lezy bowiem w
      nadproduktywnosci mennic, a we frywolnym rozdawnictwie kredytow
      przez banki. Kredyt jest od pieniadza rzecza jeszcze bardziej
      zludna, bowiem w istocie swojej stanowi zaufanie pozyczkodawcy, ze
      pozyczkobiorca w okreslonym czasie odda pozyczona kwote z nawiazka.
      Tylko jak ma oddac, skoro tyle osob dookola napozyczalo bajonskie
      sumy - niejednokrotnie jeden od drugiego, ze tych pieniedzy po
      prostu nie ma? TRZEBA dodrukowac.

      TRZEBA dodrukowac, gdyz pieniedzy brakuje w takim stopniu, ze te co
      sa, wraz z kredytowymi zobowiazaniami nijak sie nie maja do
      rzeczywistego stanu posiadania gospodarki oraz stanu potrzeb. Tylko
      popatrzcie: kazdy zjadacz chleba chce byc dzisiaj inwestorem, wiec w
      rezultacie ceny nieruchomosci w Irlandii wciaz stoja na szalonym
      poziomie, chociaz okolo jednej szostej mieszkan stoi pusta! Gdzie tu
      elementarne zasady podazy i popytu? Gleboko w rzyci, bo masy
      pracujace omamiono latwym kredytem i wizjami trzech chat do
      wynajmowania frajerom. Tylko kto tu jest frajerem?

      TRZEBA dodrukowac.
      • Gość: Dosia Re: Inflacja IP: 195.33.121.* 19.03.08, 14:48
        Przyczyna inflacji nie lezy bowiem w
        > nadproduktywnosci mennic, a we frywolnym rozdawnictwie kredytow
        > przez banki.

        Jedno i drugie zwieksza ilosc pieniadza w obiegu. Proponuje poczytac
        o roli banku centralnego i bankow w emisji pieniadza.


        > TRZEBA dodrukowac, gdyz pieniedzy brakuje w takim stopniu, ze te
        co sa, wraz z kredytowymi zobowiazaniami nijak sie nie maja do
        > rzeczywistego stanu posiadania gospodarki oraz stanu potrzeb.

        Pieniedzy nie brakuje i nic nie trzeba drukowac. Pieniadze sa
        zamrozone w domach, ktore zostaly kupione na kredyt. Drukowanie
        gotowki odbywa sie w celu poprawy plynnosci bankow, ktore te kredyty
        lekkomyslnie udzielaly. Pytanie co lepsze - wylicytowac ludziom domy
        i oddac je za bezcen innym zostawiajac tysiace ludzi na bruku i
        prawdopodobnie realizujac natychmiastowo scenariusz recesji, czy
        ratowac plynnosc bankow dajac im gotowke i pozwolic gospodarce i
        ludziom jakos wykaraskac sie z kryzysu bez ofiar w ludziach...
        jednakze zwiekszajac inflacje, czyli ubozac cale spoleczenstwo. Oba
        scenariusze maja swoja cene.
        • Gość: deos Re: Inflacja IP: 80.168.115.* 19.03.08, 15:06
          Swiete slowa. Tylko ciekawi mnie dlaczego dopiero teraz ludzie zaczynaja kumac
          co sie dzieje...

          Przygotujcie sie na hiper inflacje, to sie juz zdarzylow 1974 i zdarzy sie
          znowu. Brytyjczycy beda mogli splacic olbrzymie dlugi, ktore nieodpowiedzialnie
          brali jedynie w ponizszych warunkach:

          1) ludzie maja prace
          2) ludzie dostaja podwyzki pensji

          Jesli stopy procentowe pojda do gory hamujac inflacje, ludzie beda tracic prace,
          ale jesli stopy beda spadac to ludzie beda miec za jakis czas nowe, smiesznie
          tanie pieniadze. Wtedy beda mogli nimi splacic stare pozyczki, ktore brali w
          dawnych, slinych pieniadzach.

          W ten sposob nie bedzie reposesji i nikt sie nie znajdzie na ulicy,
          hiperinflacja i spadek wartosci GBP rozwiazuje tez wiele innych obecnych
          problemow w gospodarce.

          Druga, gorsza strona medalu to to, ze bochenek chleba bedzie kosztowac o wiele
          wiecej, np. 30 funtow. Ale lepsze to, niz bochenek chlepa za 1 funta i 20%
          bezrobocie i 50% populacji na benefitach. reposesje domow i upadki bankow.
          • Gość: ff Re: Inflacja IP: *.sotn.cable.ntl.com 21.03.08, 00:12
            juz dobrz eXpercie
            wez tabletki i odpoczywaj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka