Dodaj do ulubionych

Pozytywne aspekty religii

06.01.10, 12:54
Jestem panteistą o poglądach zbliżonych do Spinozy i Leibniza ale uważam, że
Wszechświat oddziaływuje na ludzi i ludzie na wszechświat.
Nie chodzi tylko o relacje człowiek-przyroda ale nie o tym chciałem napisać.

Z rodzinnych opowieści wynika, że moja prababcia była osobą głęboko wierzącą w
"katolickiego" Boga. Uważała, że wszystkim kieruje Bóg i można coś ewentualnie
zmienić modlitwą. Była przy tym osobą wykształconą przez guwernantki, aktywną,
zainteresowaną problemami świata, polityką itd. Zawsze pogodna, pracowita ale
sporo pieniędzy dawała na kościół.
Urodzona w 1884r. przeżyła 99 lat. Wychowała 8 dzieci.
Myślę, że pomogła jej wiara.
Osobiście uważam, że prościej by mi było żyć gdybym został przy kościele
katolickim.
(Nie)stety umysł nastawiony na zdobywanie, poszerzanie wiedzy powoduje, że
zaczynamy kombinować.
Ateiści to nawet przekombinowali :)
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 13:00
      Religia nie ma pozytywnych aspektów. Babci żyło się dobrze, bo
      wyszła z majętnego domu. To cała tajemnica.
      • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 13:34
        piwi77 napisał:

        > Religia nie ma pozytywnych aspektów.

        Ludzie, którzy siłę do przetrwania pobytu w obozie koncentracyjnym
        czerpali z wiary w to, że Bóg ich w końcu uratuje, pewnie się z tobą
        raczej nie zgodzą...
        • janusz.amir Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:04
          Ale gdyby ludzie w tych obozach wierzyli tak samo gorliwie np. w gumisie lub
          teletubisie to efekt tej wiary byłby identyczny.
          • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:39
            janusz.amir napisał:

            > Ale gdyby ludzie w tych obozach wierzyli tak samo gorliwie np.
            > w gumisie lub teletubisie to efekt tej wiary byłby identyczny.

            A mój wpis temu zaprzecza?
        • piwi77 Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:05
          Ludzie wierzący zawsze bedą uważali, że wiara im pomaga, ale to o
          niczym nie świadczy. Ważniejsze sa dla mnie głosy tych, co przeżyli
          obie fazy w zyciu, wiary i niewiary, oni lepiej wiedzą czy wiara ma,
          czy nie ma pozytywnych aspektów, w końcu mogą porównać. Ja również
          miałem obie fazy w życiu i uaważam fazę niewiary za owocniejszą.
          • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:41
            piwi77 napisał:

            > Ludzie wierzący zawsze bedą uważali, że wiara im pomaga, ale to o
            > niczym nie świadczy.

            Czy chcesz powiedzieć, że jeśli ktoś uważa, że wiara mu pomaga, to
            nie świadczy to o tym, że wiara mu pomaga? :)
            • piwi77 Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:42
              yes, sir.
              • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 19:32
                No dobrze. Było zdaje się dobre kilka przypadków, gdzie medycyna była
                bezradna i nie po trafiła wyjaśnić niczym nieuzasadnionego
                ozdrowienia takiego czy innego delikwenta.
                A osoba uzdrowiona sobie to żarliwie wybłagała modląc się do takiego
                np. papy Karola W.
                I jeśli w rzeczywistości ta modlitwa pozwoliła jej nieświadome
                aktywować "moce uzdrawiające", którymi być może dysponuje każdy z
                nas, ale nie potrafi ich świadomie "odpalić", to nie zmienia to
                postaci rzeczy, że wiara w cudowną moc papy Karola i w jego układy z
                Najwyższym pozwoliła temu szczęściarzowi się uzdrowić.
          • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 15:33
            piwi77 napisał:

            > Ludzie wierzący zawsze bedą uważali, że wiara im pomaga, ale to o
            > niczym nie świadczy.

            Dokładnie ,większość Żydów uratowanych z rąk chrześcijańskich oprawców stała się
            po przeżyciu holocaustu ateistami.
            • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 15:49
              kolter-one napisał:

              > Dokładnie ,większość Żydów uratowanych z rąk chrześcijańskich
              > oprawców stała się po przeżyciu holocaustu ateistami.

              Jakieś badania? :)
              • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:10
                ideefiks napisał:

                > kolter-one napisał:
                >
                > > Dokładnie ,większość Żydów uratowanych z rąk chrześcijańskich
                > > oprawców stała się po przeżyciu holocaustu ateistami.
                >
                > Jakieś badania? :)

                Poczytaj wspomnienia byłych więźniów jest tego sporo na rynku.
                • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 19:25
                  kolter-one napisał:
                  > Poczytaj wspomnienia byłych więźniów jest tego sporo na rynku.

                  Nie przeczę, że takowe wspomnienia istnieją. Ale czemu od razu wniosek,
                  że większość stała się ateistami?
                  • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 20:25
                    ideefiks napisał:

                    Nie przeczę, że takowe wspomnienia istnieją. Ale czemu od razu wniosek,
                    > że większość stała się ateistami?

                    Ktoś kiedyś robił ankiety pośród tych co obozy przeżyli.
          • nnikodem Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:08
            piwi77 napisał:

            > Ważniejsze sa dla mnie głosy tych, co przeżyli
            > obie fazy w zyciu, wiary i niewiary, oni lepiej wiedzą czy wiara ma,
            > czy nie ma pozytywnych aspektów, w końcu mogą porównać. Ja również
            > miałem obie fazy w życiu i uaważam fazę niewiary za owocniejszą.

            Mając lat 18-19 zacząłem odchodzić od katolicyzmu. Przełomem była książka
            litewskiego księdza, który porzucił wiarę. Miała chyba tytuł " Ite missa est" i
            były w niej takie same argumenty jakie przytaczają forumowi ateiści. Jak
            przemyśleć to naiwne i prostackie.
            Wyszukiwanie sprzeczności w naukach kościoła w Piśmie Świętym, w niewłaściwym
            zachowaniu księży.
            A przecież wiadomo, że jeśli ktoś stawia nad Boga papieża, budynek kościoła (z
            zawartością), świętych, Matkę Boską, mamonę to nie wierzy tak naprawdę w Boga.
          • pam_71 Re: Pozytywne aspekty religii 07.01.10, 15:34
            Ludzie wierzący zawsze bedą uważali, że wiara im pomaga, ale to o
            > niczym nie świadczy. Ważniejsze sa dla mnie głosy tych, co
            przeżyli
            > obie fazy w zyciu, wiary i niewiary, oni lepiej wiedzą czy wiara
            ma,
            > czy nie ma pozytywnych aspektów, w końcu mogą porównać. Ja również
            > miałem obie fazy w życiu i uaważam fazę niewiary za owocniejszą.


            Takoż i u mnie bywało ;-)
        • japico Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:59
          ideefiks napisał:

          > piwi77 napisał:
          >
          > > Religia nie ma pozytywnych aspektów.
          >
          > Ludzie, którzy siłę do przetrwania pobytu w obozie koncentracyjnym
          > czerpali z wiary w to, że Bóg ich w końcu uratuje, pewnie się z tobą raczej
          nie zgodzą...

          ...oczywiście wiesz, że to nie miało żadnego wpływu, czy wierzyli czy nie,
          czy modlili się czy nie, na to że przetrwali w obozie, mam rację? Aż tak nie
          zgłupiałeś (sorry, jeśli miałbyś się obrazić, nie taka intencja)?

          Jeśli to miałby być ten pozytyw, oszukiwanie się samego siebie....? Hm,
          argument jak argument...

          • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 15:20
            japico napisał:
            > ...oczywiście wiesz, że to nie miało żadnego wpływu,

            Oczywiście nie wiem.
            Wiem natomiast, że nie ośmieliłbym się takiemu komuś tłumaczyć, że
            to nie jego wiara pomogła mu przetrwać i przeżyłby ten koszmar
            równie dobrze, gdyby w nic nie wierzył.
            • anatemka Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:12
              no własnie niekoniecznie.
              Ktoś kto nie wierzy w cudowne ocalenie/uzdrowienie częsciej sie
              poddaje i ginie.
              • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:23
                na pewno na mojego posta chciałaś odpowiedzieć? :P
                • anatemka Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:31
                  no fakt, nie tu sie wpisało, głupie te drzewka ;)
              • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:26
                anatemka napisała:

                > no własnie niekoniecznie.
                > Ktoś kto nie wierzy w cudowne ocalenie/uzdrowienie częsciej sie
                > poddaje i ginie.

                Bzdury , tak buduje się mity świętych.
                • anatemka Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:30
                  tja, świeci zasypani górnicy bo czekali na ocalenie.
                  świeci którzy wyleczyli sie z raka, bo uwierzyli, że sie wyleczą.
                  Nie mówie o wierze w boga, tylko o wierze, że sie stanie.
                  • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:39
                    anatemka napisała:

                    > tja, świeci zasypani górnicy bo czekali na ocalenie.
                    > świeci którzy wyleczyli sie z raka, bo uwierzyli, że sie wyleczą.
                    > Nie mówie o wierze w boga, tylko o wierze, że sie stanie.

                    Aha aha
                    • anatemka Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:41
                      spadaj
                      ;]
                      • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:49
                        anatemka napisała:

                        > spadaj
                        > ;]

                        Daleko ?
                • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:38
                  kolter-one napisał:
                  > Bzdury , tak buduje się mity świętych.

                  Niestety dla ciebie, jeśli przysypany pod gruzami gość wierzy, że
                  jego Bóg go uratuje i jedynie to go trzyma przy życiu, choć rozważa
                  popełnienie samobójstwa uciekając od cierpienia, ale tego nie zrobi
                  bo wie, że jego Bóg wtrąciłby go za to do piekła, to za jakiekolwiek
                  bzdury byś tego nie uważał, fakt pozostanie faktem.
                  • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:40
                    ideefiks napisał:

                    > Niestety dla ciebie, jeśli przysypany pod gruzami gość wierzy, że
                    > jego Bóg go uratuje i jedynie to go trzyma przy życiu, choć rozważa
                    > popełnienie samobójstwa uciekając od cierpienia, ale tego nie zrobi
                    > bo wie, że jego Bóg wtrąciłby go za to do piekła, to za jakiekolwiek
                    > bzdury byś tego nie uważał, fakt pozostanie faktem.

                    Obok niego leży gość który w tego boga nie wierzy i też przeżył :))
                    • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 19:19
                      kolter-one napisał:

                      > Obok niego leży gość który w tego boga nie wierzy i też przeżył :))

                      A niech se leży. Nie widzę żadnej sprzeczności. :)
      • nnikodem Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 15:47
        Przeżyła wojnę rosyjsko-japońską, I WŚ, rewolucję bolszewicką, wojnę
        polsko-bolszewicką i IIWŚ.
        Nie zawsze żyła dostatnio. Były w jej życiu okresy głodu, nędzy i poniewierki po
        świecie. Były momenty bezpośredniego zagrożenia życia, ucieczka z płonącego
        domu, bombardowania, sowiecki pistolet przy skroni i cała historia cierpień.
        Myślę, że jednak to wiara dawała jej siły.
        • nnikodem PS 06.01.10, 15:50
          To była odp. na
          piwi77 napisał:

          > Religia nie ma pozytywnych aspektów. Babci żyło się dobrze, bo
          > wyszła z majętnego domu. To cała tajemnica.
        • piwi77 Re: Pozytywne aspekty religii 07.01.10, 15:38
          nnikodem napisał:

          > Myślę, że jednak to wiara dawała jej siły.

          Myślę, że nie. Przeżyła bo miała szczęście, nie dlatego, że wierzyła.
          • mru-is-one Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 00:05
            Ty chyba nie wiesz, że wiara dodaje siły. Nie wiara w to, że ja
            sobie poradzę np. w takich okropnych czasach, w których żyła jego
            babcia, ale że jakaś siła wyższa stoi nad nią, dodaje jej sił i
            prowadzi do szczęścia.
            • piwi77 Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 09:13
              Miałem w swoim życiu jedno i drugie, wiare i niewiarę i nic mi
              niewiadomo, aby wiara dodawała mi sił. Raczej przysparzała mi
              rozterek, budziła niepewność i strach. A Ty byłaś również
              niewierząca, że masz porównanie?
              • mru-is-one Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 13:37
                Nie mam porównania, ale wierzę w słowa "jak trwoga to do Boga".
                Jeżeli ludzie znajdują się w sytuacjach bez wyjścia, zagrażającym
                ich życiu są bardziej skłonni do kierowaniu swych myśli, próśb do
                Boga. W większości przypadków dotyczy to ludzi wierzących i
                niewierzących. Jeśli chodzi o Ciebie pewnie nie znalazłeś się w tak
                ciężkich sytuacjach.Wybacz jeśli się mylę.
    • karbat Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:35
      nnikodem napisał:

      >Jestem panteistą o poglądach zbliżonych do Spinozy i Leibniza ale
      >uważam, że Wszechświat oddziaływuje na ludzi i ludzie na
      wszechświat.

      :oj
      jaki to ludzie maja wplyw na wszechswiat ? . To ,ze troche
      zasmrodzili mala ,maloznaczaca planete maja wplyw na wszechswiat ? .

      Ludzie wiary ,wiercy wmawiaja sobie ,ze poprzez swoje modlitwy maja
      na cos wplyw ... na wszechswiat , bogow ... zenada .

      • nnikodem Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 17:43
        karbat napisał:
        > :oj
        > jaki to ludzie maja wplyw na wszechswiat ? . To ,ze troche
        > zasmrodzili mala ,maloznaczaca planete maja wplyw na wszechswiat ? .

        Gwiazdy rodzą planety po to, żeby na nich powstało życie.
        Tak jak kobiety rodzą dzieci.
        Oddziaływanie jest wzajemne i nie chodzi tu o modlitwy ale o to jak postępujesz
        a nawet jak myslisz, bo to jest informacja dla ducha wszechświata.
    • janusz.amir Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 14:51
      Nawet zakładając iż religia miała jakiejś pozytywne aspekty na rozwój świata -
      to te negatywne - destrukcyjne przyćmiewają ewentualne pozytywy.
      Reasumując - Religia to najgorsze co spotkało ludzkość od zarania dziejów.
      A katolicyzm to to typowy ruch antyludzki, który cofną nas w rozwoju o ładnych
      paręset lat.
    • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 15:32
      nnikodem napisał:

      Z rodzinnych opowieści wynika, że moja prababcia była osobą głęboko wierzącą w
      > "katolickiego" Boga.

      Czyli wielbiła ponad wszystko monetę ?

      > Urodzona w 1884r. przeżyła 99 lat. Wychowała 8 dzieci.
      > Myślę, że pomogła jej wiara.

      Babka mojej żony do kościołów od 40 roku życia nie chodziła, wychowała 6 dzieci
      a przeżyła bez wiary w bozie kolejne 43 lata !!
      • nnikodem Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 15:57
        kolter-one napisał:
        > Babka mojej żony do kościołów od 40 roku życia nie chodziła, wychowała 6 dzieci
        > a przeżyła bez wiary w bozie kolejne 43 lata !!

        No właśnie gdyby chodziła do kościoła, to pewnie by jeszcze sporo pożyła. A tak
        zaledwie średnia krajowa.
        • ideefiks Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:09
          nnikodem napisał:

          > No właśnie gdyby chodziła do kościoła, to pewnie by jeszcze sporo
          > pożyła.

          Niekoniecznie: wychodząc z domu do kościoła zwiększałaby
          prawdopodobieństwo potrącenia przez autobus bądź tramwaj... :)
        • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:12
          nnikodem napisał:

          >
          > No właśnie gdyby chodziła do kościoła, to pewnie by jeszcze sporo pożyła. A tak
          > zaledwie średnia krajowa.

          Przeczytaj raz jeszcze co napisałem dodaj sumy i wyjdzie ci 93 lata o ile umiesz
          liczyć !!!

          40 lat do kościoła chodziła a 43 lata nie !!
          • anatemka Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:46
            i dlatego nie dozyła do dziewiedziesiatki.
            • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:49
              anatemka napisała:

              > i dlatego nie dozyła do dziewiedziesiatki.

              Nie gadaj :))
              • anatemka Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:51

                ja nie wiem jak Ty to liczysz. rozpisz działanie, bo mi 83 wychodzi
                a nie 93.
                • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:53
                  anatemka napisała:

                  >
                  > ja nie wiem jak Ty to liczysz. rozpisz działanie, bo mi 83 wychodzi
                  > a nie 93.

                  Qurde masz rację nie napisałem 53 a 43 sorry za pomyłkę ale i tak wychodzi o
                  wiele więcej niż średnia.
                  • nnikodem Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 17:35
                    To w jakim wieku babacia zaczęła chodzić do kościoła?
                    Od pierwszej komunii liczysz, czy jak?
                    Zresztą ile by nie chodziła, to w kościele nabrała dobrej karmy.
                    Poza tym nie napisałeś, czy babcia przestała wierzyć w Boga.
                    Chodzenie do kościoła a wiara w Boga to 2 różne sprawy.
                    • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 17:45
                      nnikodem napisał:

                      > To w jakim wieku babacia zaczęła chodzić do kościoła?
                      > Od pierwszej komunii liczysz, czy jak?

                      Tam dalej jest sprostowanie !!

                      > Zresztą ile by nie chodziła, to w kościele nabrała dobrej karmy.

                      Czego ? wali ci na dekiel ?

                      > Poza tym nie napisałeś, czy babcia przestała wierzyć w Boga.
                      > Chodzenie do kościoła a wiara w Boga to 2 różne sprawy.

                      Nie chodziła do kościołów czyli do wszystkich bożnic .Więc nie wierzyła .
                      • anatemka Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 17:50
                        no ja nie wiem, czy to długie zycie to dzieki karmie...
                        słyszałam, że dobrych ludzi Bozia zabiera szybko do siebie a xli
                        musza tu sie męczyć. Babcia wiec była bad.
                        JPII też cos nie za bardzo zasłuzył...
                        • kolter-one Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 17:52
                          anatemka napisała:

                          >Babcia wiec była bad.

                          Bluźnisz Siostro , Babka którą ja opisałem to anioł po prostu !!!
    • teo44 Re: Pozytywne aspekty religii 06.01.10, 16:15
      no i ok - kto lubi religie - niech wyznaje... kazdy jest wolny w
      swoich sadach i zachowaniach
    • nnikodem Materia i duch 06.01.10, 17:52
      Wszechświat składa się i istniejącej wiecznie materii i ducha.
      Duch to energia i informacja.

      Chrześcijanie to opisywali wg wiedzy na poziomie, którą wówczas posiadali.
      Nie znali prawa zachowania masy i energii.

      Bóg Ojciec= informacja
      Syn Boży= materia
      Duch Święty= energia
      • lernakow Re: Materia i duch 06.01.10, 18:00
        nnikodem napisał:

        > Bóg Ojciec= informacja
        > Syn Boży= materia
        > Duch Święty= energia
        >
        Ciekawa koncepcja. Czy to znaczy, że możemy już sobie odpuścić mitologię i operować takimi pojęciami jak informacja, materia i energia?
        • ideefiks Re: Materia i duch 06.01.10, 19:23
          lernakow napisał:

          > Ciekawa koncepcja. Czy to znaczy, że możemy już sobie odpuścić
          > mitologię i oper ować takimi pojęciami jak informacja, materia i
          > energia?

          Nawet fajne:
          Niech was błogosławi informacja, materia i energia. Idźcie, ofiara
          spełniona. ;)
          • anatemka Re: Materia i duch 06.01.10, 19:34
            dżizas, człowieku, wiesz jak sie źle lcd z piwa czyści?!
            ;D
          • nnikodem Re: Materia i duch 06.01.10, 20:02
            ideefiks napisał:
            > Nawet fajne:
            > Niech was błogosławi informacja, materia i energia. Idźcie, ofiara
            > spełniona. ;)

            Do wymiany informacji między umysłem a duchem wszechświata nie jest potrzebny żaden serwer w postaci kościoła. Nie potrzeba programu komputerowego pt. religia katolicka wersja 3.12
            Nie musisz wpisywać poleceń w języku komputerowym ani klikać na ikonki (nomen omnen z ikonkami).

            Jak byłem dzieckiem, to sobie wyobrażałem boga jako brodatego, groźnego dziadka w chmurach. Ty chyba nadal masz takie dziecinne wyobrażenie o wierze innych ludzi.
            • ideefiks Re: Materia i duch 06.01.10, 21:46
              nnikodem napisał:

              > Ty chyba nadal masz takie dziecinne
              > wyobrażenie o wierze innych ludzi.

              I naprawdę wnioskujesz to z tej mojej wersji błogosławieństwa?
        • nnikodem Re: Materia i duch 06.01.10, 19:40
          lernakow napisał:
          > Ciekawa koncepcja. Czy to znaczy, że możemy już sobie odpuścić mitologię i oper
          > ować takimi pojęciami jak informacja, materia i energia?

          Oczywiście. Religia posługiwała się pojęciami znanymi z wiedzy dostepnej w danej epoce.
          Mojżesz wykształcił się na dworze faraona. Znał sztuczki kapłanów egipskich, miał dużą wiedzę jak na ówczesne czasy.
          Dziś wiemy, że nie posiadał nadprzyrodzonych mocy. Wszystko można wytłumaczyć "naukowo" np. plagi egipskie.

      • kolter-one Re: Materia i duch 06.01.10, 18:00
        nnikodem napisał:

        > Bóg Ojciec= informacja

        Patrz jak Izajasz opisywał tego maila :)))

        Iz 40,26 (BNś)
        "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich
        zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości
        dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej
        z nich nie brak.
        • nnikodem Re: Materia i duch 06.01.10, 19:42
          Popracuj trochę nad tym Izajaszem a będzie OK.
          • karbat Re: pozytywne aspekty religii 06.01.10, 20:09
            nnikodem napisał:

            o co ci chodzi w tym watku ?

            nnikodem napisał: ....dzieje swojej babci ... z tego maja wynikac
            pozytywne aspekty religii ? , napisz cos o tych pozytywnych
            aspektach , pogadamy .
            • nnikodem Re: pozytywne aspekty religii 06.01.10, 20:44
              karbat napisał:
              > o co ci chodzi w tym watku ?

              Że religia jest potrzebna ale trzeba ją dostosować do poziomu aktualnej wiedzy
              no i do indywidualnego poziomu poszczególnych ludzi.

              W starożytnym Egipcie dzięki religii zbudowano piramidy. Tylko nie piszcie, że
              była to metoda zapobiegania bezrobociu.

              Mojżesz wymyślając Jahwe przekazał ludziom dekalog. Proste zasady jak żyć w
              ówczesnych warunkach. Bez tego by się nawzajem pozabijali.

              Chrystus dostosował religię judaistyczną dla biednych ludzi.

              Chrześcijaństwo ewoluowało w kilku kierunkach.

              Pora na kolejne zmiany.

              Co ma do tego moja babcia? Że wierząc w Boga radziła sobie lepiej niż
              niewierzący komuniści. A żyła w czasach kiedy komunizm się rodził, rozrastał i
              jak zaczął padać.
              Wierzyła na swoim poziomie ale to nie ma znaczenia.

              Nie ma znaczenia czy wierzysz w Allaha, w Jahwe, w wędrówkę dusz. To zależy od
              twego poziomu percepcji.
              Ja mam bezpośredni kontakt z duchem wszechświata. Nie ma on imienia, bo po co?

              Nehsa wymyślił NOWL i bardzo dobrze. Solidarność, miłość, miłosierdzie
              wystarczą. Niepotrzebna u niego jest tylko jakaś szczątkowa agresja.
              • tlenek_wegla Re: pozytywne aspekty religii 06.01.10, 22:00
                Podoba mi sie ten fragment:

                > Mojżesz wymyślając Jahwe przekazał ludziom dekalog. Proste zasady jak żyć w
                > ówczesnych warunkach. Bez tego by się nawzajem pozabijali.

                Chesz powiedziec, ze te miliony ludzi to psychole, ktorzy tylko czekaja, zeby
                palic, gwalcic i zabijac? jedyne co ich powstrzymuje to kara niewidzialnego boga?

                Milosc do u tych ludzi nie wynika z wewnetrznej potrzeby czynienia dobrze?
                Zamist milowac blizniego utopiliby go w jego krwi?
                • nnikodem Re: pozytywne aspekty religii 06.01.10, 22:21
                  Żeby zabić innego człowieka trzeba najpierw zabić w sobie miłość do niego.
                  • tlenek_wegla Re: pozytywne aspekty religii 06.01.10, 22:25
                    Przed chwila napisales cos innego.
                    • nnikodem Re: pozytywne aspekty religii 06.01.10, 22:58
                      Chyba się nie zrozumielismy. :)
          • kolter-one Re: Materia i duch 06.01.10, 20:26
            nnikodem napisał:

            > Popracuj trochę nad tym Izajaszem a będzie OK.

            Mam od nowa go przetłumaczyć ?
            • nnikodem Re: Materia i duch 06.01.10, 20:45
              Jesli przez to staniesz sie lepszy to tłumacz po swojemu.
              • karbat Re: Materia i duch 06.01.10, 21:04
                nnikodem napisał:
                > karbat napisał:
                > > o co ci chodzi w tym watku ?

                >Że religia jest potrzebna ale trzeba ją dostosować do poziomu
                >aktualnej wiedzy no i do indywidualnego poziomu poszczególnych
                >ludzi.

                korygujac poziom religii do pozimu poszczegolnych ludzi , do poziomu
                aktualnej wiedzy , robisz z boga ....durnia ;)

                > W starożytnym Egipcie dzięki religii zbudowano piramidy. Tylko nie
                piszcie, że była to metoda zapobiegania bezrobociu.

                dzieki religii zbudowano piramidy hehehehe .

                >Mojżesz wymyślając Jahwe przekazał ludziom dekalog. Proste zasady
                >jak żyć w ówczesnych warunkach. Bez tego by się nawzajem pozabijali.

                poczytaj sobie Pismo swiete o tym jak Mojzesz zaczal mordowac
                tysiace ludzi , zaraz , w trzy , w piec minut , po otrzymaniu
                dekalogu .

                > Chrystus dostosował religię judaistyczną dla biednych ludzi.

                modernizujac religie , powtarzam , robisz durnia z boga .

                > Chrześcijaństwo ewoluowało w kilku kierunkach.
                > Pora na kolejne zmiany.

                jeszcze malo masz tych sekt chrzescijanskich :o ,
                za maly wybor , wspolczuje ci .

                >Ja mam bezpośredni kontakt z duchem wszechświata. Nie ma on
                >imienia, bo po co?

                masz kontakt z duchami ... , no to sie nadajesz na ... oltarze
                albo do zakladu zamknietego ;) .

                • nnikodem Re: Materia i duch 06.01.10, 21:34
                  Nie lubie siekanych kotletów. Niestrawne są.
                  • karbat Re: Materia i duch 06.01.10, 21:43
                    nnikodem napisał:

                    > Nie lubie siekanych kotletów. Niestrawne są.

                    masz problemy z zoladkiem , wspolczujae ,
                    a masz tylko masz merytoryczne niestrawnosci ?
                    • nnikodem Re: Materia i duch 06.01.10, 21:51
                      Posiekałeś mój wpis na kawałki wstawiając jakieś brednie.
                      Nie masz obowiązku odpowiadać na moje tematy, czy posty.
                      Wpisz mnie do swoich wrogów i nie będziesz widział moich tematów ani wpisów.
                      Masz złą karmę, pełno w tobie nienawiści.
                      Wiesz skąd się to u ciebie wzięło? To wina twoich rodziców, konkretnie ojca, miał złe pole.
                      Możesz to naprawić modląc sie za niego.
                      • kolter-one Re: Materia i duch 07.01.10, 07:57
                        nnikodem napisał:

                        > Wiesz skąd się to u ciebie wzięło? To wina twoich rodziców, konkretnie ojca, mi
                        > ał złe pole.
                        > Możesz to naprawić modląc sie za niego.

                        Najbardziej jednak nie lubię idiotów którzy rodzinę wciskają do dyskusji !!
                  • kolter-one Re: Materia i duch 07.01.10, 07:55
                    nnikodem napisał:

                    > Nie lubie siekanych kotletów. Niestrawne są.

                    Ja z kolei nie lubię idiotów przekręcających czyjeś nicki
              • kolter-one Re: Materia i duch 07.01.10, 07:54
                nnikodem napisał:

                > Jesli przez to staniesz sie lepszy to tłumacz po swojemu.


                Lepszy od ciebie ?
    • pam_71 Re: Pozytywne aspekty religii 07.01.10, 15:32
      Hm ... Mój teść nie tylko że był głeboko wierzący to jeszcze był
      dobrym i uczciwym człowiekiem (tak po ludzku - stosował w PRAKTYCE
      zasady które wyznawał !!!). Na KOściół pieniędzy duzo "nioe dawał",
      bo po prostu nie miał (nie pochodził z bogatego domu - tego co miał
      dorobił się praca własnych rąk).
      Zmarł w wieku 61 lat - po roczej, nierównej i z góry skazanej na
      przegraną walce z nowotworem.
      Wiara nie gwarantuje długiego, szczęsliwego i dostaniego życia
      Tyle w temacie.
      By Pam
      • nnikodem Re: Pozytywne aspekty religii 07.01.10, 17:36
        pam_71 napisała:

        > Mój teść nie tylko że był głeboko wierzący to jeszcze był
        > dobrym i uczciwym człowiekiem ...
        > Zmarł w wieku 61 lat - po roczej, nierównej i z góry skazanej na
        > przegraną walce z nowotworem.
        > Wiara nie gwarantuje długiego, szczęsliwego i dostaniego życia

        Przyczyna zgonu Twego teścia powstała dużo wcześniej.
        Jeśli masz dostęp do "archiwum" rodzinnego teściów, to zapytaj co się działo
        złego, kiedy matka teścia była w V miesiącu ciąży.
        To, że teść był dobrym, wierzącym człowiekiem ratowało, łatało jego nieszczelne
        pole.
        Inaczej by zmarł/zginął w wieku ok. 30 lat. Zapytaj teściową, czy w tym wieku
        nie otarł się o śmierć.

        • pam_71 Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 08:52
          Inaczej by zmarł/zginął w wieku ok. 30 lat. Zapytaj teściową, czy
          w tym wieku nie otarł się o śmierć.


          Nie - nie otarł się. Tak - przyczyna powstała wcześniej - patrz
          genetyka ;-) Z wairą czy bez żyłby zapewne tak samo któtko ...
          • nnikodem nowotwory 08.01.10, 12:27
            Dlaczego uważasz, że nowotwory są uwarunkowane genetycznie?
            To tylko jedna z wielu teorii.
            Teraz więcej mówi się o powolnych wirusach.
            Teorie Rudolfa Virchowa odejdą wkrótce do lamusa.
            Wiesz, że on nie uwierzył w prątki gruźlicy? Z wykładu Robeta Kocha wyszedł
            trzaskając głośno laską o podłogę. Zobaczył bakterie przez mikroskop a nie uwierzył.
            • pam_71 Re: nowotwory 08.01.10, 13:47
              Dlaczego uważasz, że nowotwory są uwarunkowane genetycznie?
              To tylko jedna z wielu teorii


              Wiem, że to tylko teoria. Rak szyjki macicy powoduje przecież jeden
              z typów wirusa HPV (16, 18, 31 i 45).
              Ale Jego Mama chorowała na nowotwór. I jej siostra ... po prostu za
              dużo przypadków onkologicznych zdarzało się w ich linii. Ciężko
              uwierzyć, że to tylko zbieg okoliczności ;-p
              Aczkolwiek - masz rację nie ma na to naukowych dowodów. Tym
              bardziej, że palenie i tłusta dieta też dołożyły swoje .... ech.
      • mru-is-one Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 00:12
        Ba! Wiara nie gwarantuje nawet tego, że mniej będziesz bał się
        śmierci niż człowiek niewierzący. Tylko sęk w tym, że wiara nie ma
        gwarantować długiego i szczęśliwego życia. Szczęście będzie pojawiać
        się ale na krótko. Życie to tylko przejście do tej innej
        rzeczywistości, którą przygotował nam Pan i w której znajduje się
        nasza nieżyjąca rodzina.
        • pam_71 Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 08:55
          Życie to tylko przejście do tej innej
          rzeczywistości, którą przygotował nam Pan i w której znajduje się
          nasza nieżyjąca rodzina.


          Jak dla mnie życie to po prostu życie ;-) Przeżyjmy je jak najlepiej
          się da. NIekrzydząc innych ludzi i dając sobie i bliskim poczucie
          szczęścia i spełnienia. Po śmierci nie ma nic. Świadomośc ustaje, a
          ciało się rozkłada ... stajemy się (paradoksalnie) częścią ziemi
          (wszechświata) ;-) tylko proch ... a i tak fajnie jest żyć ;-p
          • nnikodem Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 12:32
            Nie każde ciało się rozkłada. Jest kilka zamrożonych. :)

            Pam, zostanie po Tobie informacja. Konto na forum GW i wpisy.
            Dopóki serwerów nie zniszczy bomba megabitowa.
            • pam_71 Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 13:49
              Pocieszjąca perspektywa ;-)
            • mru-is-one Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 13:54
              No i jeszcze buty:(

              Nie tylko zamrożonych.jest wiele ciał mimo, że zostały złożone do
              grobu, nie poddały się procesowi rozkładu.

              wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wystawione-cialo-Ojca-Pio-przyciagnelo-tysiace-wiernych,wid,9890435,wiadomosc.html?
              ticaid=196ce&_ticrsn=5
          • mru-is-one Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 13:46
            Do pierwszej części jak najbardziej się zgadzam.
            Ja wierzę, że ludzie mają duszę nieśmiertelną. Poza tym co z
            dowodami śmierci klinicznej. Czy uważacie, że to wytwór ich
            wyobraźni?
            • pam_71 Re: Pozytywne aspekty religii 08.01.10, 15:22
              Czy uważacie, że to wytwór ich wyobraźni?

              Tak. Pod wpływem leków np. uśmierzjęcych ból (morfina).

              Podobnie jak większość "znaków" od zmarłych (nadinterpretacja
              zjawisk naturalnych w stylu podmuch wiatru = dotyk dłoni bliskiej
              osoby etc.)

              • nnikodem "Życie po życiu" 08.01.10, 16:27
                Raymond A. Moody zbadał ponad sto przypadków osób, które doświadczyły śmierci klinicznej i potem zostały przywrócone do życia. Przytacza niezwykłe relacje tych, którzy byli po tamtej stronie i wrócili stamtąd. Wszystkie są świadectwem istnienia życia po śmierci fizycznej. Owe opowieści są zadziwiająco podobne w szczegółach, przepojone spokojem i miłością.
                www.gandalf.com.pl/b/zycie-po-zyciu/
          • nnikodem platynowe myśli 08.01.10, 13:55
            pam_71 napisała:
            > Jak dla mnie życie to po prostu życie

            Zasłyszane:
            "JEDEN MA TAKIE ŻYCIE A DRUGI MA INNE"


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka