Dodaj do ulubionych

IV przykazanie

18.05.04, 13:33
natchnął mnie mini dialog między arcym a korą. Jak osoba dorosła powinna
wypełniać czwarte przykazanie?
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: IV przykazanie 18.05.04, 18:16
      Jakoś nikt nie wie. Może spróbuję zacząć, jako że moi rodzice już nie żyją, a i
      ja jestem rodzicem, więc mnie przykazanie dotyczy.

      Czcij ojca i matkę swoją - powiedział w pierwszych swych słowach do człowieka
      (poprzednie trzy przykazania dotyczą spraw boskich) Bóg. Nie: kochaj. CZCIJ! Co
      to może znaczyć?
      Myślę, że chodzi tu o ogólny szacunek dla osoby rodzica. Dorosłe dziecko,
      świadome już wagi i tajników rodzicielstwa powinno zdawać sobie sprawę, że
      rodzice cokolwiek czynią ( Kochanico, mam na myśli rodziców normalnych, Twojego
      ojca pozostawiam Twojej łaskawej pamięci), czynią to dla dobra dziecka i tak
      jak to potrafią czynić. Dorosłe dziecko nie powinno rodziców oceniać
      negatywnie, potępiać, wyszydzać, pogardzać za niewiedzę i nieudolność. Dorosłe
      dziecko powinno dbać o to, aby rodzice nie cierpieli głodu, samotności,
      odrzucenia, tak, jak to rodzice swojemu dziecku zapewniali podstawowe dobra
      konieczne dla rozwoju. Dorosłe dziecko powinno zaopiekować się swoim
      niedołężnym staruszkiem, tak, jak on opiekował sie kiedyś dzieckiem. Teraz role
      sie odwróciły i ten staruszek zdziecinniał.
      Myślę, że tak powinno być, gdy rodzice są stareńcy. A gdy są w "sile wieku" i
      całkowicie sprawni? Należy docenić ich wkład w nasze życie, pamiętać, że ich
      troska o nasze sprawy wypływa z miłości i nie ma nic wspólnego z "wtrącaniem
      się". A jeśli jakiś układ nam nie odpowiada, potraktować ich jak PRZYJACIELA i
      szczerze o tym pogadać.
      Moi rodzice nie żyją. Już im nie powiem, jacy byli ważni, jak miło było ogrzać
      sie przy ich ognisku, jak bezpiecznie było się schronić w ich ramionach. Jestem
      już dorosła i sama muszę stworzyć właściwe relacje ze swoim dzieckiem. Jest to
      bardzo trudne, ale się staram. Jestem matką, ale mam być PRZYJACIELEM dla swego
      dorosłego syna. Nie wymagać i karać - otrzeć łzy, ogrzać i wyciągnąć pomocną
      dłoń - takie jest zadanie rodziców wobec swych dorosłych dzieci.
      A co Wy sądzicie o relacjach rodzice - dorosłe dzieci.
      • mamalgosia Re: IV przykazanie 18.05.04, 20:02
        Przykro mi, ze Twoi rodzice nie żyją, mnie jeszcze czeka ten ból po śmierci
        mamy (bo taty to nie wiem, jak to będzie).
        Założyłąm ten wątek, bo kiedyś matka mojego kolegi - 32 letniego wówczas -
        uważała, ze winien jej być posłuszny i np. zabraniała mu wyjeżdżać z jego
        dziewczyną w niedzielę gdzieśtam. Do tego stopnia, że wisadłą mu do auta i
        powiedziała: w takim razie albo pojedziecie ze mną, albo wcale
        • a000000 Re: IV przykazanie 18.05.04, 21:01
          mamalgosia napisała:
          ).
          > Założyłąm ten wątek, bo kiedyś matka mojego kolegi - 32 letniego wówczas -
          > uważała, ze winien jej być posłuszny i np. zabraniała mu wyjeżdżać z jego
          > dziewczyną w niedzielę gdzieśtam. Do tego stopnia, że wisadłą mu do auta i
          > powiedziała: w takim razie albo pojedziecie ze mną, albo wcale

          Wybaczcie co powiem: czarownica.
          • mamalgosia Re: IV przykazanie 19.05.04, 08:02
            niezła, no nie? W każdym razie na pewno jest opaczne rozumienie 4 przykazania.
            jakie jest więc prawidłowe?
            • a000000 Re: IV przykazanie 19.05.04, 10:16
              To jest zupełne przekręcenie IV przykazania. Szacunek i cześć to nie
              posłuszeństwo. Dzieci, szczególnie te dorosłe, mają wolną wolę wyborów i wara
              komukolwiek. Ciekawe, że ta mamuśka nie doczytała w Piśmie Św polecenia dla
              rodziców, aby ci nie drażnili dzieci i nie prowokowali do niegodnego zachowania.
              Mamałgosiu, znam kilka przypadków takich toksycznych matek. W dwóch
              przypadkach skutecznie zablokowały życie synom - nieszczęśliwi starzy
              kawalerowie, jednemu to już nawet odbija, natomiast kilka przypadków, gdy matka
              skutecznie zniszczyła małżeństwo dziecka. Wydaje mi się, że brat koleżanki
              powinien powiedzieć: pa pa, mamuśka, i wyprowadzić się jak najdalej. Nie
              kłócić, nie zrywać stosunki, po prostu wyprowadzić i żyć wedle swoich potrzeb.
              A mamuśkę musi zacząć traktować jak kapryśne dziecko, wysłuchać i NIE ULEGAĆ.
              • mamalgosia Re: IV przykazanie 19.05.04, 10:29
                Tak, kolega ów się ożenił, ale mieszkają blisko, a jego rodzice są już starsi
                (mama ma po 70tce), więc jako jedyny syn nie może się całkowiecie odciąć (a to
                tzeba węgiel zrzucić do piwnicy,a to coś innego). Ale baaardzo współczuję jego
                żonie
                • a000000 Re: IV przykazanie 19.05.04, 11:53
                  I widzisz mamałgosiu, jak można kochać taką teściową, która rozsadza małżeństwo
                  syna?
                  My jesteśmy również matkami, mamy synów i powinnyśmy tak traktować swoje
                  synowe, jak chciałybyśmy być potraktowane przez nasze teściowe.
                  Rodzice powinni umożliwiać swoim dzieciom wypełnianie IV przykazania.
                  • mamalgosia Re: IV przykazanie 19.05.04, 21:58
                    "Ojcowie, nie rozdrażniajcie swoich dzieci" - tak pisał św. Paweł
                    • kochanica.francuza Re: IV przykazanie 19.05.04, 23:41
                      mamalgosia napisała:

                      > "Ojcowie, nie rozdrażniajcie swoich dzieci" - tak pisał św. Paweł
                      Ha! Dzięki za cytat! Jak jakiegoś xiędza dorwę,to się niezawodnie nim posłużę!
                      • a000000 Re: IV przykazanie 20.05.04, 09:56
                        kochanica.francuza napisała:

                        > mamalgosia napisała:
                        >
                        > > "Ojcowie, nie rozdrażniajcie swoich dzieci" - tak pisał św. Paweł
                        > Ha! Dzięki za cytat! Jak jakiegoś xiędza dorwę,to się niezawodnie nim posłużę!


                        Dokładnie, jest to w liście św Pawła do Efezjan 6.1-4:

                        Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe.
                        Czcij ojca twego i matkę - jest to pierwsze przykazanie z obietnicą - aby ci
                        było dobrze i abyś był długowieczny na ziemi. A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do
                        gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie
                        Pańskie!

                        Zauważ Kochanico, że Paweł cały czas powołuje się na działania w duchu Pańskim,
                        czyli tak jak kazał Jezus - z miłością.
                        • kochanica.francuza Re: IV przykazanie 20.05.04, 14:22
                          w
                          >
                          lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie

                          Wychowujcie! Nie zaś siedźcie przed pudłem,i gdy dziecko samo do was
                          przyjedzie,pokrzykujcie,jak to matka je ukształtowała(a głównie chodziło o to,że
                          głosowałam nie na tych - dla mojego ojca jestemniczym więcej jak tylko
                          potncjalnym elektoratem jego ukochanej partii i stojącego na jej czele
                          pajaca-antyfeministy)

                          > Zauważ Kochanico, że Paweł cały czas powołuje się na działania w duchu Pańskim,
                          >
                          > czyli tak jak kazał Jezus - z miłością.
                          I dobrze.:-)
                • praktycznyprzewodnik Re: IV przykazanie 19.05.04, 23:06
                  Cała sztuka, zeby odwiedzając nawet czesto z czystej przyjemności oraz zrzucjac
                  wegiel do piwnicy i załatwiając starszym rodzicom mase innych spraw z poczucia
                  obowiazku umiec zyc własnym zyciem, na własny koszt, rachunek i sumienie nosić
                  w swojej głowie.
                  • mamalgosia Re: IV przykazanie 20.05.04, 14:18
                    pod warunkiem, ze ktoś nie tworzy problemów. Inna teściowa innej mojej
                    koleżanki kupiłą sobie rybki w akwarium i teraz stale wzywa syna, bo coś sie z
                    tymi rybkami dzieje
      • pisze.banaly Re: IV przykazanie 21.05.04, 21:53
        a000000 napisała:

        > Czcij ojca i matkę swoją - powiedział w pierwszych swych słowach do człowieka
        > (poprzednie trzy przykazania dotyczą spraw boskich) Bóg. Nie: kochaj. CZCIJ!

        To nie do końca tak z tym czcij a nie kochaj:-)
        W końcu chrześcijan obowiązują jeszcze (a właściwie przede wszystkim) dwa
        przykazania miłości - do Boga i do bliżniego. Rodzice są wpierw bliźnimi a
        dopiero potem rodzicami. A więc należy im się miłość - taka jak wszystkim
        bliźnim, a dodatkowo, z racji rodzicielstwa, cześć.
        Ani miłość, ani cześć nie oznacza jednak ślepego posłuszeństwa.
        (A już na pewno nie w przypadku dorosłych dzieci :-)
        • a000000 Re: IV przykazanie 21.05.04, 22:03
          pisze.banaly napisała:

          > a000000 napisała:
          >
          > > Czcij ojca i matkę swoją - powiedział w pierwszych swych słowach do człowi
          > eka
          > > (poprzednie trzy przykazania dotyczą spraw boskich) Bóg. Nie: kochaj. CZCI
          > J!
          >
          > To nie do końca tak z tym czcij a nie kochaj:-)

          Osobo pisząca banały! przyjrzyj się dokładnie. Między "Nie" a "kochaj" istnieje
          dwukropek. Czyli jest to podkreślenie, że w przykazaniu użyte zostało słowo
          CZCIJ, a nie Kochaj. Bo uczucie do rodziców ma być szczególne i większe niż do
          reszty ludzi. KaPeWu?


          > Ani miłość, ani cześć nie oznacza jednak ślepego posłuszeństwa.
          > (A już na pewno nie w przypadku dorosłych dzieci :-)

          A kto wymaga ŚLEPEGO posłuszeństwa! Bóg dał każdemu rozum i wolną wolę,
          dzieciom też (nawet tym mało dorosłym).
          • pisze.banaly Re: IV przykazanie 21.05.04, 22:15
            a000000 napisała:

            > A kto wymaga ŚLEPEGO posłuszeństwa! Bóg dał każdemu rozum i wolną wolę,
            > dzieciom też (nawet tym mało dorosłym).

            *Założyłąm ten wątek, bo kiedyś matka mojego kolegi - 32 letniego wówczas -*
            *uważała, ze winien jej być posłuszny i np. zabraniała mu wyjeżdżać z jego*
            *dziewczyną w niedzielę gdzieśtam. Do tego stopnia, że wisadłą mu do auta i*
            *powiedziała: w takim razie albo pojedziecie ze mną, albo wcale*

            Nie wymagaj od osoby piszącej banały zbyt wiele;-)
            Wystarczy, że wszyscy postaramy się czytać uważnie poprzednie posty :-))
            • a000000 Re: IV przykazanie 22.05.04, 00:41
              pisze.banaly napisała:

              > *Założyłąm ten wątek, bo kiedyś matka mojego kolegi - 32 letniego wówczas -*
              > *uważała, ze winien jej być posłuszny i np. zabraniała mu wyjeżdżać z jego*
              > *dziewczyną w niedzielę gdzieśtam. Do tego stopnia, że wisadłą mu do auta i*
              > *powiedziała: w takim razie albo pojedziecie ze mną, albo wcale*


              To, że istnieją świrnięte mamuśki NIE oznacza, że Pismo Święte wymaga wobec
              rodziców ślepego posłuszeństwa. Bo przecież mówimy o przykazaniu Nr 4, a nie o
              urojeniach niektórych osób.
              • pisze.banaly Re: IV przykazanie 22.05.04, 07:44
                a000000 napisała:

                > To, że istnieją świrnięte mamuśki NIE oznacza, że Pismo Święte wymaga wobec
                > rodziców ślepego posłuszeństwa. Bo przecież mówimy o przykazaniu Nr 4, a nie o
                > urojeniach niektórych osób.

                Masz rację.
                Ale właściwie dlaczego piszesz w ten sposób, jakbyś chciała udowodnić, że ja
                napisałam coś innego?
                Zresztą - nieważne. Najważniejsze, że wszyscy wiemy o co chodzi :-)))
    • praktycznyprzewodnik Re: IV przykazanie 18.05.04, 20:15
      Moze miała dowody lub powazne przypuszczenie, ze grzeszą.
      Ale rodzice nie sa do tego stopnia odpowiedzialni za grzchy swych dzieci.
      Wystarczy, ze powiedza, co o sprawie sądzą.
      • mamalgosia Re: IV przykazanie 19.05.04, 08:05
        Nie mogłą mieć jasnych dowodów, bo nie grzeszyli. Ale nawet gdyby takie
        przypuszczenia miałą, to przecież nie tędy droga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka