20.12.11, 14:07
Wytłumaczcie mi jedną rzecz.
Dlaczego tak wiele polskich katolików nie akceptuje odmienności i ją szykanuje? Najczęściej zagorzali katolicy-którzy na każdym kroku podkreślają wiarę w Boga- sieją największą nienawiść w stosunku do osób homoseksualnych, transseksualistów,ateistów, osób popierających in vitro,osób z innych wyznań religijnych.Można długo tak wymieniać.Życzą innym śmierci, wyzywają od"pedałów",komuchów,żydów albo grożą karą boską.Czy to jest zgodne z Pismem Świętym o którym tak często wspominają,z miłością do bliźniego ,którą głoszą?
Dlaczego też katolicy biorący udział w w dyskusjach ((szczególnie w internecie, gdzie wydaje im się, że są anonimowi)) z braku argumentów nie dość ,że obrzucają inwektywami każdego kto stoi w opozycji do ich przekonań to jeszcze z braku tychże obrzucają inwektywami również rodzinę interlokutora, co moim zdaniem jest niedopuszczalne.
Jak to wszystko ma się do dekalogu?
Przebywałam 3 lata w Irlandii i nigdy nie nie spotkałam się z agresywnym zachowaniem irlandzkich katolików.
Ze strony osób nie-katolików w Polsce również są takie reakcje , wpisy, nie twierdzę, że nie ma ale jest to śladowa ilość.

Myślę ,że przyczyną tego,że wielu ludzi,którzy kiedyś tu pisali odeszło z tego forum ,albo rzadko się udzielają,jest właśnie takie zachowanie,które skutecznie zniechęca do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: Katolicy 20.12.11, 17:21
      Odpowiedzią jest sam katolicyzm. A konkretnie grzech. Jak widzą świat katolicy? W centrum jest Bóg. Potem są święci. Potem są katolicy. A potem są kręgi piekielne. Zatem im ktoś jest bardziej ode mnie, różni się choćby kolorem skóry, religią, poglądami, tym dalej jest od Boga. A im dalej jest od Boga w tym większym grzechu żyje. Jest brzydki, głupi, zły bo grzeszy. To jego wybór. Zły wybór. Wbrew Bogu.
      • kroniken Re: Katolicy 21.12.11, 00:57
        tanebo napisał:

        > Odpowiedzią jest sam katolicyzm. A konkretnie grzech. Jak widzą świat katolicy?
        > W centrum jest Bóg. Potem są święci. Potem są katolicy. A potem są kręgi pieki
        > elne. Zatem im ktoś jest bardziej ode mnie, różni się choćby kolorem skóry, rel
        > igią, poglądami, tym dalej jest od Boga. A im dalej jest od Boga w tym większym
        > grzechu żyje. Jest brzydki, głupi, zły bo grzeszy. To jego wybór. Zły wybór. W
        > brew Bogu.

        Widziałbym to trochę inaczej, chociaż zgadzam się, że idea grzechu jest fatalna. Obecnie zupełnie anachroniczna. Być może dla dość prymitywnych ludów pasterskich idea np. pomyłki (zamiast grzechu) byłaby zbyt niezrozumiała, a przede wszystkim nie spełniała roli trzymania tych społeczności w twardych ryzach, co pewnie było w tamtych warunkach konieczne dla ich przetrwania. Jednak w przesłaniu Chrystusa (co nieco niespójnym) jest przede wszystkim sporo nauk o tolerancji dla innych, o wybaczaniu, itd.

        Czy nie jest tak, że z historycznego, "ewolucyjnego" punktu widzenia, z punktu widzenia wszystkich społeczeństw przednowoczesnych Inny był zawsze potencjalnym zagrożeniem, bo był, bo gdy się pojawiał to często jako zdobywca. Inny mógł nieść też inne zagrożenia (np. bakteriologiczne). To znajdowało odzwierciedlenie w kulturze, religii, itd.

        Nowoczesność to właśnie zrozumienie idei równości. To procesy demokratyzacji, zwiększania obszarów wolności, idee praw człowieka, itd. Co paradoksalne te idee są chyba w sumie głównym przesłaniem nauk Chrystusa i apostołów (przynajmniej Świętego Pawła).

        Może więc opisywane postawy katolików nie mają charakteru stricte religijnego. To może przejaw anachronizmu naszego społeczeństwa, które w pewnym sensie ominęła industrializacja, epoka przemysłowa. Które przeskoczyło z feudalizmu w realny socjalizm, a potem do demokracji. Może jest to po prostu ostatni krzyk ginącego już tradycyjnego, przednowoczesnego społeczeństwa, pełnego lęku przed Innym, krzyk ubrany w religijny kostium.

        Mam wrażenie, że wiele idei, które legły u podstaw zinstytucjonalizowanych religii było niezwykle zaawansowanych społecznie, filozoficznie. Na tyle jednak wyprzedzały swe epoki, że posłużyły instrumentalnie do zbudowania instytucji, które te idee kompletnie wypaczyły w służbie prymitywnych, przednowoczesnych hierarchicznych struktur. Równocześnie jednak ci co chcieli, ci co szukali, mogli wyłuskać pierwotny przekaz i w ten na pozór paradoksalny sposób pierwotne idee zainspirowały nowe filozofie, które legły u podstaw nowoczesnych społeczeństw. Oczywiście to wszystko to strasznie uproszczony obraz.



        • tanebo Re: Katolicy 21.12.11, 06:23
          I tak i nie. Chrześcijaństwo było i jest postępem na drodze rozwoju społeczeństw. Zastąpiło "oko za oko" ideą wybaczenia. Oko za oko może wydawać się nam ideą okrutną i nielogiczną ale tak nie do końca jest. Na swoje czasy to była nowoczesna i humanitarna metoda rozwiązywania konfliktów. Zastąpiła bowiem idee wendety. Co naszych teistów i ich agresji. Nie sięgałbym aż tak głęboko. Myślę że wyjaśnienie "oblężonej twierdzy" jest bliżej.
          • woynowski1 Re: Katolicy 27.12.11, 20:32
            Postępowe katolik w ramach akcji miłosierdzia rżnęły przez wieki ludzi równo. Oko za oczy, ząb za zęby!. Ile ofiar powstało nikt nie zliczy. Czasami wystarczyło słowo, nieodpowiedni wygląd, kolor skóry czy wyznanie. I mieli tą samą biblię i ewangelię co dziś! I nie przeszkadzało płonącym stosom, torturom, niewolnictwu, podbojowi ziemi świętej, mordowaniu tubylców i tak dale i dalej! Więc z tym miłosierdziem coś nie tak. A i ostatnio też nie mają się czym popisywać. Na pasku Hitlera chodzili jak trzeba, byle by nie zniszczył im hierarchii i nie zabrał majątków. Tych nielicznych których w tamtym czasie ocalili to były niestety jednostki, a ginęły miliony. Dziś w Wojsku Polskim kapelani w Afganistanie posyłają żołnierzy na śmierć ze swym błogosławieństwem , co nie przeszkadza im brać za daniny co łaska, za pogrzeby gdy błogosławieństwo okazało się puste. To samo z chrzczonymi samochodami, które mimo błogosławieństw również się rozbijają i giną ludzie. Tak tego humanitaryzmu najedli się Aztekowie ale również i Zulusi w XIX w. A potem choć trochę lepiej nadal nie było różowo. Cywilizowany i humanitarny kościół to dopiero ostanie kilkadziesiąt lat. Choć nie do końca, bo wierni nawet w Polsce są gotowi wywieszać gejów, a i tych którzy chcą na sztandarze tylko Honor i Ojczyne, ale bez boga. Ich humanitaryzm dotyczy tyko własnych interesów, jak walka o ten ich symbol w parlamencie. Za wszelką cenę by tam był, nawet za cenę konfliktu. Tak doprawdy miłosierdzie jest wielkie. Na biednych brakuje, a purpuraci toną w bizantyjskich szatach a co nowy kościół to większa plebania.
            Zapewne jest to krzyk świadomego swej marginalizacji kościoła jak pisze kroniken i inni. Ta zachłanność i pazerność na mienie, to dążenie do zabezpieczenia własnego bytu przed sytuacją jaka istnieje w innych krajach europy, ten zewnętrzny blichtr, to stale wtykanie nosa w nie swoje sprawy, to świadomość, że ich droga nie jest zgodna z tą w którą Europa podąża. To wnioski z nauki, że nawet szkolne lekcje religii niczego nie odwróciły, ba stanowczo pogorszyły sytuację!
            A postęp???!!! Gdzież on. Giordano Bruno się kłania! Teoria Arystotelesa. Sw. Tomasz z Akwinu i jego stosunek do dziecka, a to co dziś robią z przesuwaniem do jednej komórki czasu poczęcia! A mieszanie teoria kreacjonizmu, a dziesiątki innych spraw, począwszy od prezerwatywy a skończywszy na medycynie i naukach ścisłych. Postęp w czym?? W pokłonach w kościele które nic innego nie oznaczają jak zniewolenie wiernych! Gdzież Rozpatrywania sensu boga i istnienia. Lepsze klepanie cytatów z pisma świętego, zresztą często bezmyślne i przeczące obowiązującym zasadom w kościele. No takim jak choćby zasada ofiary z wina i chleba. Doprawdy postęp, bo po polsku a nie w łacinie której ostatnio coraz mniej znało. Ale treść bezsensowna i może dostosowana dla pasterza ale nie dla współczesnego człowieka.
            • zzasadami Ad vocem 28.12.11, 03:14
              1. "Postępowe katolik w ramach akcji miłosierdzia rżnęły przez wieki ludzi równo." - czego oczywiście nie można powiedzieć o postepowych ateistach...
              " I nie przeszkadzało płonącym stosom, torturom, niewolnictwu, podbojowi ziemi świętej, mordowaniu tubylców i tak dale i dalej!" - poza Krucjatami (gdzie chodziło o utworzenie "drugiego frontu" przeciwko muzułmanom) same ogólniki bez konkretów.
              2. "Na pasku Hitlera chodzili jak trzeba, byle by nie zniszczył im hierarchii i nie zabrał majątków" - w czym owo "chodzenie na pasku" się przejawiało (jesli chodzi o rzymskich katolików oczywiście)? I tak zawłaszczył część majątków.
              3. "Tak tego humanitaryzmu najedli się Aztekowie" - Aztekowie z natury milusińskie misie, dzieci natury kochające swobodę i prawa człowieka? Ha, ha, ha! To katolicyzm ucywilizował te bestie! Poza tym Indianie Ameryki Płd. wyginęli głównie z powodu braku odporności na europejskie choroby.
              4. 'bo wierni nawet w Polsce są gotowi wywieszać gejów, a i tych którzy chcą na sztandarze tylko Honor i Ojczyne, ale bez boga." - Wszyscy wierni? Ja nie ergo nie wszyscy wierni. Nie słyszałem z ust żadnego katolika słów o wieszaniu gejów, ateistów itp. Niektórzy to nawet modla się za w/w.
        • zzasadami Idea grzechu jest fatalna?! 28.12.11, 02:57
          "...idea grzechu jest fatalna. Obecnie zupełnie anachroniczna. Być może dla dość prymitywnych ludów pasterskich idea np. pomyłki (zamiast grzechu) byłaby zbyt niezrozumiała"
          Nie jestem zbyt biegły w teologii, ale:
          anachronizmem jest grzech czyli złe postepowanie, należy je zastapić pojeciem "pomyłki", które nie jest ani dobre, ani złe, ergo zło przejawiające się w postepowaniu ludzi nie istnieje?
          Bytem jest neutralna moralnie "pomyłka"?
          "Nowoczesność to właśnie zrozumienie idei równości. To procesy demokratyzacji, zwiększania obszarów wolności, idee praw człowieka, itd.
          Proponujesz zastąpienie "przestarzałych" idei dobra i zła równością, demokracją, wolnością, prawami człowieka?
          Sądzę, że dobro i zło (grzech) zostało dzięki teologii, filozofii, etyce wystarczająco precyzyjnie zdefiniowane, czego nie mozna powiedzieć o przytoczonych przez Ciebie abstraktach.
          • kroniken Re: Idea grzechu jest fatalna?! 28.12.11, 13:48
            zzasadami napisał:

            > Nie jestem zbyt biegły w teologii, ale:
            > anachronizmem jest grzech czyli złe postepowanie, należy je zastapić pojeciem "
            > pomyłki", które nie jest ani dobre, ani złe, ergo zło przejawiające się w poste
            > powaniu ludzi nie istnieje?
            > Bytem jest neutralna moralnie "pomyłka"?

            Grzech zawsze w chrześcijaństwie kojarzony jest z psychologicznie toksycznymi ideami - winy i kary. Przykład dla uproszczenia: 10 letnie dziecko bije swoją siostrę, znęca się nad psem. Idea grzechu zakłada, że dziecko wybiera świadomie "zło", jest winne i wymaga ukarania. W efekcie nic nie jest zrozumiane, a pomieszanie dziecka jest jeszcze większe. W najlepszym wypadku poprawi się i będzie do końca życia niewolnikiem strachu - nieświadome superego będzie terroryzować tę osobę do końca życia. Nie będzie czynić dobra, lecz wyłącznie będzie unikać czynienia zła - tylko ze strachu przed karą. Oto niewolnik - oto ikona człowieczego stanu. Różnica jest taka jak między czynieniem dobra innemu z miłości, lub nieczynieniem zła tylko ze strachu przed konsekwencjami. Pierwsze jest wolnością, bo jest świadomym i wolnym wyborem. To drugie jest szaleństwem, jest zniewoleniem strachem przed karą. Gdy tylko pojawi się nadzieja, szansa, że kary nie będzie, to pękają mury i można już czynić drugiemu co nam niemiłe. Tak właśnie moralność kościelna żyła w konsensusie ze stuleciami wojen, niewolnictwa, wyzysku, przerażających nierówności.

            Można widzieć inaczej. Gdy widzimy dziecko z przykładu wyżej, pytamy się czemu tak czyni. Szukamy źródeł. Traktujemy jego zachowanie jako coś co wymaga zrozumienia i naprawy, a nie obwiniania i kary. Wiemy, że każda agresja wynika z lęku. Uczymy się dziecka, poznajemy jego lęki, rozumiemy traumy i deficyty. Zaspokajamy deficyty, koimy traumy. Jest naprawa, a nie potępienie.

            Wszyscy idziemy z mrocznego świata przemocy i walki o przetrwanie. Gdy to jest zrozumiane, to widać jasno, że nie ma zła. Są tylko pomyłki, błędy, brak wiedzy, brak świadomości, brak zrozumienia.

            I tak jest, że Kościoły i religie wciąż i wciąż upowszechniają tę toksyczną i nieprawdziwą wizję człowieka, tak obcą Bogu.

            Z punktu widzenia teologii sprawa jest prosta. Wszechmocna i doskonała miłość nie stwarza przerażającego labiryntu, zwanego życiem na ziemi, by następnie tych, którzy pogubili się w tym labiryncie kompletnie, ukarać wiecznym potępieniem. To obraz wprost z całkowicie psychotycznego umysłu. To psychotyczny horror. Taki obraz bluźni Bogu, logice i sercu. Jaki doskonały rodzic wiódłby swe dziecko przez cierpienia, trudy i znój, chaos i niepewność, by na końcu, gdy egzamin nie zostałby zdany, ukarać wiecznym potępieniem? Tylko szaleństwo może w to wierzyć. I trzeba całkowicie pozbawić się samodzielności odczuwania i myślenia, by wierzyć w to, gdy głoszą to inni. Czy Bóg zaś nie jest najdoskonalszym z rodziców?

            Pomijam wiele dalszych, kompletnie toksycznych, kompletnie paranoicznych konsekwencji, wynikających z idei grzechu.

            > "Nowoczesność to właśnie zrozumienie idei równości. To procesy demokratyzacji,
            > zwiększania obszarów wolności, idee praw człowieka, itd.
            > Proponujesz zastąpienie "przestarzałych" idei dobra i zła równością, demokracją
            > , wolnością, prawami człowieka?

            Tylko dobro istnieje. Zło nie istnieje, to błąd percepcji, to konsekwencja niezrozumienia, to pomyłka w ocenie rzeczywistości.

            > Sądzę, że dobro i zło (grzech) zostało dzięki teologii, filozofii, etyce wystar
            > czająco precyzyjnie zdefiniowane, czego nie mozna powiedzieć o przytoczonych pr
            > zez Ciebie abstraktach.

            Żadna filozofia, etyka, ani teologia nie wyjaśniła sensownie idei "grzechu". Bo ta idea jest błędnym zrozumieniem rzeczywistości przez umysł przepełniony lękiem.
            • zzasadami Re: Idea grzechu jest fatalna?! 29.12.11, 04:03
              1. Nie będę dawał przykładu dla uproszczenia seryjnego mordercy, którego też (w imię idei równości) mozna zapytac, poszukac źródeł, poznać jego leki, traumy i deficyty, a wreszcie koimi go.
              2. Uczeni w teoligii (mam takich znajomych) twierdzą, iż w religii katolickiej nie potepia się człowieka, który czyni zło (grzeszy), ale potepia się sam grzech - niestety jest to dla mnie trudne do pojecia i tu widzę dosyc ciekawy temat do dyskusji.
              3. Odrzucając pojecie winy i kary tym samym podwazyłeś sens istnienia prawa karnego.
              4. "Są tylko pomyłki, błędy, brak wiedzy, brak świadomości, brak zrozumienia." - to zdanie traktuję jako esencje Twych poglądów na temat zła (grzechu). - Myslę, wymienione Przez Ciebie zjawiska (zdarzenia) przez które powstaje zło (grzech) to tylko dopełnieni czystejj checi czynienia zła drzemiacej w ludziach ( nie wszystkich). Ale czynic zło przez pomyłkę to naprawdę tragiczne.
              5. "Ale z tego, że nauka nie może niczego o źle powiedzieć, nie wynika bynajmniej, by zło nie istniało. Przeczyć temu jest zabobonem, jako że istnienie zła jest oczywiste. Inny zabobon dotyczący zła, polega na wierzeniu, że każde zło jest względne, jest złem dla jednego człowieka, ale nie dla innego - tak, że nie ma niczego, co byłoby złem dla wszystkich ludzi. I to mniemanie jest zabobonem, a to dlatego, że gatunek ludzki ma pewne podstawowe potrzeby i działanie sprzeczne z nimi jest złem bezwzględnym każdej jednostki ludzkiej. Tak np. mordowanie małych dzieci jest złem bezwzględnym, bo jest sprzeczne z potrzebą zachowania gatunku ludzkiego.Przyczyną zabobonów dotyczących zła jest z jednej strony pozytywizm, mniemanie, że czego nauka nie może zbadać, to nie istnieje - a z drugiej sceptycyzm, względnie relatywizm wartości. Tego rodzaju zabobony szerzą się zwykle w okresach, gdy dane społeczeństwo się rozkłada." Józef M. Bocheński "Sto zabobonów"
              6. Człowiek posiada wolną wolę w czynieniu dobra ale i zła - to jego wybór.
              7. "Tak właśnie moralność kościelna żyła w konsensusie ze stuleciami wojen, niewolnictwa, wyzysku, przerażających nierówności."
              a) wojen - kościół jak mógł przeciwstawiał sie wojnom - idea pax Dei i treuga Dei w średniowieczu chociażby
              b) Imperium zamieniło niewolnictwo na kolonat mn. pod wpływem kościoła
              c) wyzysk, przerażające nierówności - też kościół starał sie jak mógł temperować naturę człowieczą - zakaz lichwy, działalnośc charytatywana, zainteresowanie losem robotników na przełomie wieków.
              • kroniken Re: Idea grzechu jest fatalna?! 04.01.12, 01:00
                zzasadami napisał:

                > 1. Nie będę dawał przykładu dla uproszczenia seryjnego mordercy, którego też (w
                > imię idei równości) mozna zapytac, poszukac źródeł, poznać jego leki, traumy i
                > deficyty, a wreszcie koimi go.

                Bycie seryjnym mordercą na pewno i zawsze wynika z jakichś deficytów i traum. Każda zbrodnia z tego wynika. Owszem. Z deficytów, traum i różnych szalonych mechanizmów obronnych. Nikt nie wybiera świadomie zła. Są tacy, którym wydaje się, że tak czynią. Ale to taki sam wybór jak szaleńca w szaleństwie. Jako społeczeństwo, rodziny, itd., niestety, póki co, przeróżnych traum i deficytów tworzymy dla siebie nawzajem bardzo dużo.

                > 2. Uczeni w teoligii (mam takich znajomych) twierdzą, iż w religii katolickiej
                > nie potepia się człowieka, który czyni zło (grzeszy), ale potepia się sam grzec
                > h - niestety jest to dla mnie trudne do pojecia i tu widzę dosyc ciekawy temat
                > do dyskusji.

                Jeśli jest grzech, to jest grzesznik i potępia się grzesznika. Teologia chrześcijańska jest, niestety, wewnętrznie sprzeczna. Próba potępienia grzechu, a nie grzesznika, to próba podążania za postępem, psychologią, nauką. Ale jeśli tak, to w piekle znalazłyby się grzechy, a nie grzesznicy. To nie miałoby sensu. Konsekwentnie należałoby odwołać wszelkie dogmaty o potępieniu, piekle, itd. Albo więc grzech, wina i potępienie - anachroniczne, błędne idee. Albo uznajemy, że nie ma immanentnego zła. Jest tylko błąd, nieświadomość, itd.

                > 3. Odrzucając pojecie winy i kary tym samym podwazyłeś sens istnienia prawa kar
                > nego.

                Jako społeczeństwa tworzymy nierówności, deficyty i traumy. Nie potrafiąc stworzyć warunków, w których by one nie występowały, tym bardziej nie radzimy sobie z konsekwencjami. I by jakoś móc funkcjonować tworzymy prawo karne. Jest to taka sama sytuacja jak rodzica, który nie umie wychować dziecka, a później w swej bezradności każe je biciem. Błędne koło.

                > 4. "Są tylko pomyłki, błędy, brak wiedzy, brak świadomości, brak zrozumienia."
                > - to zdanie traktuję jako esencje Twych poglądów na temat zła (grzechu). - Mysl
                > ę, wymienione Przez Ciebie zjawiska (zdarzenia) przez które powstaje zło (grzec
                > h) to tylko dopełnieni czystejj checi czynienia zła drzemiacej w ludziach ( nie
                > wszystkich). Ale czynic zło przez pomyłkę to naprawdę tragiczne.

                Nie ma chęci czynienia zła - jako immanentnej cechy, niezależnej od czegokolwiek. Chęć czynienia zła jest zawsze, tylko i wyłącznie, mechanizmem obronnym. Obronnym przed czym? Przed brakiem (różnego rodzaju), poczuciem niskiej wartości, odrzuceniem, wykluczeniem. Owszem - to jest tragiczne - że my ludzie zadajemy sobie nawzajem tak dużo bólu z powodu niskiej samoświadomości, niezrozumienia, kreowania nierówności.

                > 5. "Ale z tego, że nauka nie może niczego o źle powiedzieć, nie wynika bynajmni
                > ej, by zło nie istniało. Przeczyć temu jest zabobonem, jako że istnienie zła je
                > st oczywiste.

                Ten fragment to czysta erystyka. Twierdzenie, że przeczenie czemuś jest głupie, zabobonne, itd., bo istnienie tego czegoś jest oczywiste, to toporna erystyka, jeśli nie zdefiniuje i nie określi się tego w jasny, precyzyjny, logiczny sposób. Istnienie cierpienia w naszym świecie jest oczywiste. I większość ludzi to co powoduje cierpienie nazywa złem, nie chcąc ani zbadać przyczyn cierpienia, ani ich zrozumieć. To taka postawa jest zabobonem - nazywać coś co nie zostało zbadane i zrozumiane "złem".

                Inny zabobon dotyczący zła, polega na wierzeniu, że każde zło jes
                > t względne, jest złem dla jednego człowieka, ale nie dla innego - tak, że nie m
                > a niczego, co byłoby złem dla wszystkich ludzi. I to mniemanie jest zabobonem,
                > a to dlatego, że gatunek ludzki ma pewne podstawowe potrzeby i działanie sprzec
                > zne z nimi jest złem bezwzględnym każdej jednostki ludzkiej. Tak np. mordowanie
                > małych dzieci jest złem bezwzględnym, bo jest sprzeczne z potrzebą zachowania
                > gatunku ludzkiego.Przyczyną zabobonów dotyczących zła jest z jednej strony pozy
                > tywizm, mniemanie, że czego nauka nie może zbadać, to nie istnieje - a z drugie
                > j sceptycyzm, względnie relatywizm wartości. Tego rodzaju zabobony szerzą się z
                > wykle w okresach, gdy dane społeczeństwo się rozkłada." Józef M. Bocheński "Sto
                > zabobonów

                Co to znaczy, że mordowanie małych dzieci jest złem? To powoduje ogrom cierpienia, ale co to jest konkretnie zło. Kto mógłby mordować małe dzieci? Tylko zaburzona osoba. Tylko chora osoba. Nazywanie choroby złem to eskapizm i małostkowość. Nikt wychowany w miłości, akceptowany, otoczony troską, mądrą wspierającą akceptacją, wśród ludzi mądrych, kochających siebie i szanujących innych ludzi, i inne istnienia, nigdy nie będzie mordował małych dzieci. Ani nawet kotów, psów, czy ptaszków.

                Nazwisko za cytatem nie czyni treści mądrzejszą.

                > 6. Człowiek posiada wolną wolę w czynieniu dobra ale i zła - to jego wybór.

                Człowiek posiada wolną wolę w tym by poznawać Boga lub być od Niego odwróconym. Odwrócenie się od Boga zawsze jest pomyłką, błędem. Nikt nie czyni zła dla czynienia zła. Nie ma takiego wyboru. Można powodować cierpienie innych w poszukiwaniu powodowanym szalonym przekonaniem, że tak samemu uzyska się spełnienie. Jest to działanie równoważne szaleństwu.


                > 7. "Tak właśnie moralność kościelna żyła w konsensusie ze stuleciami wojen, nie
                > wolnictwa, wyzysku, przerażających nierówności."
                > a) wojen - kościół jak mógł przeciwstawiał sie wojnom - idea pax Dei i treuga D
                > ei w średniowieczu chociażby

                I rozliczne powodował. Po owocach poznacie ich.

                > b) Imperium zamieniło niewolnictwo na kolonat mn. pod wpływem kościoła
                > c) wyzysk, przerażające nierówności - też kościół starał sie jak mógł temperowa
                > ć naturę człowieczą - zakaz lichwy, działalnośc charytatywana, zainteresowanie
                > losem robotników na przełomie wieków.

                I rozliczne niewole, nierówności i wyzysk powodował, albo akceptował. Nie twierdzę, że Kościół to zło, bo zła nie ma przecież:) Kościół jest po prostu fatalnym nauczycielem i dlatego powinien zmienić się lub np. rozwiązać. Nauczyciel nauczający o szkodliwości np. kradzieży, a sam kradnący, pochwalający ubóstwo, a sam kierujący się zyskiem, szkodzi ideom, które głosi. Nauczani nie tylko przestają wierzyć nauczycielowi, ale w dodatku odrzucają idee przez niego głoszone. Z tego powodu Kościół jest wrogiem Boga. Niestety. Coraz więcej i więcej ludzi patrząc na ogromną, niezmierzoną przepaść pomiędzy słowami a czynami odrzuca nie tylko Kościół, ale też Boga, ideę wybaczania, duchowość, itd. Kościół jest staje się w ten sposób wrogiem głoszonych przez siebie idei.
                • zzasadami Re: Idea grzechu jest fatalna?! 05.01.12, 04:29
                  Odpowiem jutro po 00. Teraz jest 4.30 kiedy zapoznałem się z Twoim postem, a juz kończę nocny wojaż po forum.
                • zzasadami Idea grzechu jest fatalna. Może nie do końca. 06.01.12, 02:04
                  1. Podstawowe pojęcie to wolna wola, nie tylko w wyborze, bądź odrzuceniu Boga, ale także w wyborze dobra i zła. Ta wolna wola stanowi o naszym człowieczeństwie. gdy przyjmiemy, że to nie człowiek kieruje swoim postepowaniem (np. wybierajac dobro lub zło) sprowadzimy go do igraszki warunków zewnetrznych, społeczeństwa, warunków geograficznych itp. - syndrom "bo miał do szkoły pod górke".
                  2. Napisałeś o niskim prawdopodobieństwie wybrania drogi zła przez osoby wychowane w sposób prawidłowy (skrót myslowy - mam nadzieję, ze wyraziłem się jasno) - niestety tacy też szerza zło.
                  Ad 2. Wydaje mi się, że nalezy rozróznic ludzki osąd i boski.
                  My nie powinniśmy potepiać ludzi, a ich złe postępki (grzechy), choc to jest trudne.. Bóg sądzi ludzi.
                  ad 3. od niepamietnych czasów ( przynajmniej od Kodeksu Hammurabiego) ludzie czynili zło krzywdząc bliźnich i zagrażając społeczeństwu. Prawo karne było i jest niezbędne by odstraszyć takich delikwentów (funkcja prewencyjna) i by przywrócić równowage naruszoną złym uczynkiem (przestepstwem, grzechem). nie odbierz to jako złośliwość, ale tylko jeden prąd intelektualny uważał, że z chwilą stworzenia "raju na ziemi" prawo karne stanie się zbędne, bo ludzie nie bedą popełniac przestepstw. To marksizm - leninizm.
                  ad 4. Więc zakładasz jednak istnienie "checi czynienia zła".
                  ad 5. Nie posłużyłem się cytatem jako protezą do moich pogladów. Po prostu chciałem byś poznał jedną z opinii ze środowiska naukowego.
                  ad 7. "I rozliczne niewole, nierówności i wyzysk powodował, albo akceptował." Przepraszam, ale to gołosłowne twierdzenie. Jestem własnie po tzw. "kolędzie" i w duchownym, który mnie odwiedził nie dostrzegłem cech, które Ty przypisujesz KK.
                  • kroniken Re: Idea grzechu jest fatalna. Może nie do końca. 06.01.12, 12:18
                    zzasadami napisał:

                    > 1. Podstawowe pojęcie to wolna wola, nie tylko w wyborze, bądź odrzuceniu Boga,
                    > ale także w wyborze dobra i zła. Ta wolna wola stanowi o naszym człowieczeństw
                    > ie. gdy przyjmiemy, że to nie człowiek kieruje swoim postepowaniem (np. wybiera
                    > jac dobro lub zło) sprowadzimy go do igraszki warunków zewnetrznych, społeczeńs
                    > twa, warunków geograficznych itp. - syndrom "bo miał do szkoły pod górke".

                    Czy schizofrenik ma wolną wolę w trakcie fazy ostrej psychozy? Może wybierać między głosami? Czy w jakimkolwiek szaleństwie można mówić o wolnej woli? Nie za bardzo. Szaleniec co najwyżej może zdać sobie sprawę z choroby, oddać się w ręce lekarza i zaufać, że jest mu w stanie pomóc.

                    W podobnej sytuacji jest ludzkość. Świat jest przejawem szaleństwa. Oczywiście jeśli uważasz, że widzialny świat, świat materialny został stworzony przez Boga, to jest zupełnie inna perspektywa. Ale świat przejawiony nie został stworzony przez Boga. Jest wynikiem szalonej decyzji by być niezależnym od Boga, autonomicznym, oddzielnym od Niego. I wyrazem tego szaleństwa jest percepowany przez nas świat. "Zło" nie jest wynikiem żadnej autonomicznej, wolnej i niezależnej decyzji ludzi, którzy są świadomi, rozumieją istotę rzeczywistości i podejmują niezależną decyzję o wyborze zła. Jest wynikiem nierozumienia, niewiedzy, braku poznania, całkowitego zagubienia.

                    Co to jest człowieczeństwo? Kim jest człowiek? By pisać o istocie człowieczeństwa należy najpierw rozumieć dlaczego istnieje taka forma jak człowiek, albo przynajmniej przyjmować pewne wstępne założenia co do tej kwestii.

                    Jesteśmy na podobieństwo Boga jako świadomość, a nie jako ciało. Nie ma żadnej istoty człowieczeństwa, oprócz tego, że forma ta powstała w wyniku szaleństwa, błędnej decyzji, pomyłki stworzenia Bożego, pomyłki co do możliwości oddzielenia się od Boga i bycia autonomicznym. Człowieczeństwo to forma choroby umysłu, błąd percepcyjny.

                    > 2. Napisałeś o niskim prawdopodobieństwie wybrania drogi zła przez osoby wychow
                    > ane w sposób prawidłowy (skrót myslowy - mam nadzieję, ze wyraziłem się jasno)
                    > - niestety tacy też szerza zło.

                    Nie o prawdopodobieństwie. O pewności. Ale nikt nie jest wychowany prawidłowo, bo idziemy ze świata ciemności. Można tylko mówić o tym, że im lepsze, mądrzejsze, bardziej miłujące wychowanie, tym zmniejsza się proporcjonalnie ryzyko czynienia "zła" przez wychowanego. Idealne wychowanie dałoby rezultat idealny i pewność braku "zła".

                    Tak czy inaczej "zło" ma źródło w braku, deficycie, traumie.

                    Na samym końcu, gdy nawet wyeliminujemy inne czynniki, pozostaje jedna fundamentalna kwestia: "śmierć." Ostateczny, szalony dowód - wytworzony przez stworzenie Boże - omylności i niedoskonałości Boga. Gdy nastąpi (błędne) utożsamienie się z ciałem, wówczas "śmierć", czyli koniec ciała, wyznacza perspektywę "życia". Ta perspektywa jest perspektywą lęku, ogromnego strachu, który ludzie na miliardy sposobów zamiatają pod dywan, udając, że on ich nie dotyczy. I ten lęk ostatecznie jest, musi być, przyczyną wielu szalonych aktów, które nazywamy "złem", ale które są tylko wyrazem chorobowego stanu umysłu.

                    Tutaj szaleństwo goni szaleństwo. Ten świat to błędne koło umysłowej choroby, a nie żadna arena walki dobra ze "złem".

                    > Ad 2. Wydaje mi się, że nalezy rozróznic ludzki osąd i boski.
                    > My nie powinniśmy potepiać ludzi, a ich złe postępki (grzechy), choc to jest tr
                    > udne.. Bóg sądzi ludzi.

                    Ludzie nie mogą osądzać, bo nie mają do tego żadnych podstaw. Bóg nie osądza, tylko miłuje. Idea "osądu" jest aspektem szaleństwa bycia odwróconym od Boga.

                    > ad 3. od niepamietnych czasów ( przynajmniej od Kodeksu Hammurabiego) ludzie cz
                    > ynili zło krzywdząc bliźnich i zagrażając społeczeństwu. Prawo karne było i jes
                    > t niezbędne by odstraszyć takich delikwentów (funkcja prewencyjna) i by przywró
                    > cić równowage naruszoną złym uczynkiem (przestepstwem, grzechem). nie odbierz t
                    > o jako złośliwość, ale tylko jeden prąd intelektualny uważał, że z chwilą stwor
                    > zenia "raju na ziemi" prawo karne stanie się zbędne, bo ludzie nie bedą popełni
                    > ac przestepstw. To marksizm - leninizm.

                    Tak jak w szpitalu psychiatrycznym, w więzieniu, społeczności wytwarzają sobie jakieś prawa, reguły, by choć trochę móc funkcjonować w trudnych warunkach (albo są one im narzucane), tak samo my w naszym szalonym świecie próbujemy sobie radzić z naszym kompletnie niezrównoważonym stanem, np. poprzez kodeksy, itd. Te kodeksy nie są dowodem istnienia "zła". Są dowodem, że stwarzamy sobie cierpienie i próbujemy sobie z tym radzić, na nasz niedoskonały sposób.

                    Raju na ziemi nie będzie. Tu się zgadzam. Bo ziemia to stan umysłu, to wyraz sprzeciwu wobec raju, Boga. Gdy minie ten dziecinny, tragi-komiczny sprzeciw, przeminie też ziemia.

                    > ad 4. Więc zakładasz jednak istnienie "checi czynienia zła".

                    Nie, nie zakładam. To nie jest taki wybór, że ktoś rozumiejąc wszystkie przesłanki wybiera zło. To taki wybór, że np. biedne dziecko, bez edukacji i szans na nią, z patologicznej rodziny, bombardowane przekazem o tym, że rzeczy dają szczęście, decyduje się na kradzież, choć wie, że społeczeństwo ją potępia. Chciałoby uszczknąć troszkę tego, co wydaje się szczęściem. To taki wybór, że np. zamożny makler z Wall Street, który myśli, że koniec ciała jest jego końcem, żyjąc w nieuświadomionym, ale stałym lęku przed przemijaniem, postrzegając świat jako arenę walki o przetrwanie, wyrywa dla siebie co się da, nawet kosztem innych, bo chce zagłuszyć swój ogromny lęk, że jest niczym, przypadkowym ochłapem mięsa w bezcelowym kosmosie. Tu nie ma żadnych wyborów. To są decyzje nieświadomych ludzi, u których podłoża leży tęsknota za szczęściem. I rozpacz, gdyż szczęście jest niedostępne, a jeśli się zdarzy, to zaraz się wymyka. Nie ma żadnego "zła". Jest pomieszanie umysłu, niewiedza, rozpacz, strach.

                    > ad 7. "I rozliczne niewole, nierówności i wyzysk powodował, albo akceptował." P
                    > rzepraszam, ale to gołosłowne twierdzenie. Jestem własnie po tzw. "kolędzie" i
                    > w duchownym, który mnie odwiedził nie dostrzegłem cech, które Ty przypisujesz K
                    > K.

                    Gołosłowne? Chyba żartujesz? Można wyliczać bez końca. Bez końca. Myślę, że po prostu żartujesz. Owszem są dobrzy ludzie w Kościele, jak wszędzie. Owszem część duchownych widzi anachroniczność Kościoła i potrzebę zmiany, itd. Ale przeszłość? To jedna wielka ciemna plama. Borgiowie to też historia Kościoła, i to nie wyjątek, ale reguła. Wojny religijne w Europie, toczone dziesięcioleciami. Szaleństwa inkwizycji. Burdele w klasztorach przez całe epoki. Obrzydliwa, patriarchalna idea kobiety jako kogoś gorszego gatunku, czego wyrazem, i tylko tego wyrazem, jest niedopuszczanie kobiet do kapłaństwa (czego starcy w Watykanie nie mogą wciąż pojąć). Nie wspomnę już o dzisiejszej, odrażającej pazerności KK jako całości, o zamiataniu pedofilii pod dywan, o pogardzie dla homoseksualistów. A nawet niewinne uroczystości jak chrzest, są tak odrażające, że aż mdli. Z rok temu miałem okazję uczestniczyć w takiej, w centralnej Polsce. Chyba w galeriach handlowych jest więcej duchowej atmosfery, niż w uroczystości, której byłem świadkiem. Powiem tak: na wspomnienie tego doświadczenia, niewyobrażalnej hipokryzji, która aż wisiała w powietrzu, sztuczności, całkowitej fasadowości rytuału, księdza, który ożywił się jedynie, gdy napominał o kasie na remont, aż robi mi się fizycznie niedobrze i ogromnie, ogromnie smutno. A pojechałem bardzo, bardzo dobrze nastawiony, bo bardzo lubię, kocham ludzi, którzy o to uczestnictwo mnie poprosili. I była to, jak się dowiedziałem, typowa kościelna impreza. Brrr. Można tak wyliczać i wyliczać. Muszę uznać, że żartujesz. Jestem osobą bardzo wierzącą, mój świat jest zbudowany na wierze, ale co z Bogiem wspólnego ma KK? Tyle samo co każdy z nas. Jego uzurpowanie sobie czegokolwiek, jakiejś mądrości, bycia przewodnikie
                    • zzasadami Re: Idea grzechu jest fatalna. Może nie do końca. 07.01.12, 02:09
                      1. Mówmy raczej o regule, nie o wyjatkach (schizofrenia, zespół Downa itp.)
                      "Ale świat przejawiony nie został stworzony przez Boga. Jest wynikiem szalonej decyzji by być niezależnym od Boga, autonomicznym, oddzielnym od Niego" Kto podjął decyzję - nie wyobrażam sobie materii, która sama o sobie podejmuje decyzję.
                      "Jest wynikiem nierozumienia, niewiedzy, braku poznania, całkowitego zagubienia"
                      Np. Morderca z premedytacją:
                      nie rozumie świata jest pełen niewiedzy ( no pewnie w chwili popełniania czynu na pewno nie myśli o atomach, kwarkach), ma luki w percepcji (żeby zabić chyba jednak należy doskonale przyswajać rzeczywistość) i jest całkowicie zagubiny - dlatego zabija z zimną krwią?
                      Na "obraz i podobieństwo", więc z tym ciałem to różnie może być...
                      Z tym szaleństwem świata i ludzkości, to niestety tylko teza, a tezę należy chocby uprawdopodobnić.
                      2."Idealne wychowanie dałoby rezultat idealny i pewność braku "zła"." Tym razem posługujesz się hipotezą i to tą z gatunku niesprawdzalnych, boć wyżej piszesz "Ale nikt nie jest wychowany prawidłowo".
                      3. Podobnie jak w 1. Znów zawężasz, tym razem do małych zamknietych społeczności. Tego układu nie można przenosić na zycie społeczne. Rozmawiajmy o regule, nie o wyjątkach.
                      "Te kodeksy nie są dowodem istnienia "zła". Są dowodem, że stwarzamy sobie cierpienie i próbujemy sobie z tym radzić, na nasz niedoskonały sposób." A jak "stwarzamy sobie cierpienie" ? Dlaczego tak bezosobowo? Może prościej grzesznicy czyniący zło powodują cierpienia innych.
                      4. "To są decyzje nieświadomych ludzi, u których podłoża leży tęsknota za szczęściem" Równie dobrze można by było napisać: to są świadome decyzje ludzi dążących na skróty, wbrew zasadom moralnym do szczęścia - czyli; " chcę tu i teraz, natychmiast zaspokoić swoją potrzebę, które to zaspokojenie wprowadzi mnie w stan szczęśliwości. Nic innego się nie liczy."
                      7."Można wyliczać bez końca" - niestety wiekszość tych wyliczeń w zderzeniu z nauka historii okazuje sie humbugiem. A propos "czarną historie koscioła i religii" stworzyli mędrcy epoki oswiecenia.
                      • kroniken Re: Idea grzechu jest fatalna. Może nie do końca. 07.01.12, 22:26
                        zzasadami napisał:

                        > Kto podjął decyzję - nie wyobrażam sobie materii, która sama o sobie podejmuje decyzję.

                        Stworzenie Boże. By odwrócić się od Boga, trzeba stać się od niego oddzielnym. Iluzja materialnego świata doskonale to umożliwia. Czyż to właśnie nie w naszym materialnym świecie Bóg jest negowany, nieznany, uznawany za niezrozumiałego? To oczywiste, że tak. Niematerialny umysł, świadomość nie ma granic, jest wszędzie, jest nieskończony i ze wszystkim złączony. Ma więc pełne poznanie Boga. Gdy dokonuje projekcji materialnego świata i utożsami się z iluzją ciała, nie jest połączony z niczym, oprócz worka mięsa, którym myśli, że jest.

                        > Np. Morderca z premedytacją:
                        > nie rozumie świata jest pełen niewiedzy ( no pewnie w chwili popełniania czynu
                        > na pewno nie myśli o atomach, kwarkach), ma luki w percepcji (żeby zabić chyba
                        > jednak należy doskonale przyswajać rzeczywistość) i jest całkowicie zagubiny -
                        > dlatego zabija z zimną krwią?

                        Jest w tym fundamentalne szaleństwo. Widzi odrębne, niepowiązane ciała. Np. zapominając Boga widzi bezcelowy świat chaosu, w którym ten jest wygranym, kto więcej wyrwie innym.
                        Działa zgodnie z tym szalonym obrazem. Plus traumy, brak akceptacji, miłości, deficyty, brak poczucia własnej wartości, kompensowany fałszywa mocą zabijania innych, gromadzenia bogactw, itd. Czym innym może to być, jeśli nie szaleństwem?

                        > Z tym szaleństwem świata i ludzkości, to niestety tylko teza, a tezę należy cho
                        > cby uprawdopodobnić.

                        Bóg jest doskonały i miłujący. Dla wierzących powinno być to wyjątkowe łatwe do zrozumienia, jeśli trochę wyrwą się z łańcucha religijnej indoktrynacji. Bóg jest wieczny, stwarza wieczne, jest miłujący, stwarza miłujących, jest radością daje nieskończoną radość. Czym zaś obdarza życie tu? Wojny, choroby, konflikty, nieprzewidywalność, samotność, starość, katastrofy, tęsknota, ciągła walka o przetrwanie, o byt, itd., itp. Wow. Chcesz bym sporządził listy nieszczęść tego świata. Spójrz na filmy, książki, wiadomości, itd. O czym to jest? O ciągłym bólu, niespełnieniu, smutku. Szczęście jest notorycznie uznawane w tym świecie za chwilowe, miłość za przemijającą, itd.

                        Naprawdę uważasz, że tym Bóg obdarza? Łał. Smutno mi, że w tak smętnego i niemożliwego do zrozumienia Boga wierzysz. Jeśli to nie On, to kto to stwarza? My. Bo kto, kto inny? A jest szaleństwem zastępować pokój niekończącymi się wojnami, radość smutkiem, życie wieczne śmiercią, nieustanne spełnienie nieustannym niespełnieniem, itd.

                        Czy to naprawdę trudno jest zrozumieć, gdy wierzy się w Boga?

                        > Może prościej grzesznicy czyniący zło powodują cierpienia innych.

                        Każdy sam stwarza swoje cierpienie. Od razu zastrzegę, że prawdziwe zrozumienie tego rodzi nieskończone współczucie, a nie obojętność. To jest jeden z trudniejszych punktów dla większości ludzi, bo świat po to został stworzony, by wydawało się, że Boża rzeczywistość jest tym horrorem, w którym żyjemy, Czyż nie jest to doskonały ruch - by uczynić Boga niezrozumiałym, a więc odległym, albo w ogóle nieistniejącym?

                        Nie doceniasz ani wspaniałości Boga, ani potęgi Bożych stworzeń, w tym swojej. O ile wydaje się prostszym uznać Boga za niepojętego, a siebie za ofiarę niezrozumiałego świata. I tak wyganiamy właśnie Boga ze swej świadomości. Tyle, że to w istocie nie jest prostsze. To zawsze prędzej czy później boli. To zawsze w końcu sprowadza nieuchronne cierpienie.
                        • zzasadami Re: Idea grzechu jest fatalna. Może nie do końca. 08.01.12, 01:31
                          Mam nadzieje, że nie naduzywam twej cierpliwości - odpowiem w nocy z niedzieli na poniedziałek.
                        • zzasadami Idea grzechu jest fatalna. Cd polemiki. 09.01.12, 00:19
                          1. Czym się różni Stworzenie Boże od samego Pana Boga? Pytanie stąd, bo z kontekstu wynika, że Stworzenie Boże traktujesz personalistycznie.
                          2. „Niematerialny umysł, świadomość nie ma granic, jest wszędzie, jest nieskończony i ze wszystkim złączony. Ma, więc pełne poznanie Boga. Gdy dokonuje projekcji materialnego świata i utożsami się z iluzją ciała, nie jest połączony z niczym, oprócz worka mięsa, którym myśli, że jest.” – Z kontekstu (bo nie napisałeś tego wprost) wynika, że odnosi się to do człowieka. „Niematerialny umysł” to inaczej w teologii dusza. I jeżeli tak to pojmiemy dwa pierwsze zdania cytatu są prawdziwe. Ciało doprawdy nie jest iluzją, co sam przyznajesz łącząc go z „workiem mięsa”. Zresztą owo połączenie ciała z „workiem mięsa” wydaje mi się niepotrzebnym, dodatkowym tworzeniem nieistniejącego bytu. Ciało jest jedno. Dualizm ciała i duszy dostrzegali już starożytni.
                          3. Fałszywy obraz rzeczywistości, o ile mieści się w powszechnie przyjętych normach nie jest jeszcze szaleństwem. Patrz teoria błędów w komunikacji. Fałszywy obraz rzeczywistości, mieszczący się jednak w granicach oddzielających zdrowych od chorych umysłowo nie jest okolicznością łagodzącą, gdy chodzi o czynienie zła (przestępstwa, grzechy). Podobnie zaszłości z życia przestępcy (grzesznika).
                          Twa teoria zakłada, iż człowiek jak zwierz nie jest podmiotem, nie odpowiada przed Prawem Boskim i ludzkim za swoje czyny. Jest pacynką na dłoni okoliczności zewnętrznych, które nim sterują. To deprecjonuje jednostkę ludzką.
                          4. Nie trzeba się wyrywać z żadnych łańcuchów by to zrozumieć. Chyba, że chodzi Ci o indoktrynację ateistyczno – bolszewicką. Toć ustaliliśmy poprzednio, że tu nie będzie „raju na ziemi”. Poza tym nikt nie powiedział, iż będzie lekko. Świat jaki jest każdy widzi.
                          „ Jeśli to nie On, to kto to stwarza? My. Bo kto, kto inny? A jest szaleństwem zastępować pokój niekończącymi się wojnami, radość smutkiem, życie wieczne śmiercią, nieustanne spełnienie nieustannym niespełnieniem, itd.” – No właśnie. Bóg stworzył wspaniały świat, ale dał nam wolną wolę w jego kształtowaniu, w czynieniu dobra i zła. Korzystając z wolnej woli kształtujemy ten świat. Rezultaty sam dostrzegasz i przytaczasz. Raczej nie jest on wynikiem jakiegoś szaleństwa, a wyboru (rozum) miedzy dobrem i złem.
                          5. „Każdy sam stwarza swoje cierpienie.” Niekoniecznie i nie zawsze. Napadnięty, pobity i okradziony cierpi, ale nie on jest twórcą owego cierpienia.
                          „ siebie za ofiarę niezrozumiałego świata” – rzeczywistość jest tak skomplikowana, dostarcza tylu bodźców, że często może się wydawać niezrozumiała. Tylko po co czynić z siebie jej ofiarę? Każdy może kształtować swoje życie i najbliższą, otaczającą go rzeczywistość. Oczywiście są ograniczenia. Ja na pewno nie uwolnię świata od raka, SM, wojen itp.
                          6. A usuniecie Boga ze swej świadomości nie tylko stwarza ból, cierpienie ale i – chyba – gorsze: pustynie duchową, poczucie bezsensu istnienia, samotność.
                          • kroniken Re: Idea grzechu jest fatalna. Cd polemiki. 10.01.12, 22:00
                            zzasadami napisał:

                            > Bóg stworzył wspaniały świat ....

                            Ale to nie jest nasz świat.

                            Wychodzę od pewnych przesłanek i one wiodą do określonych rezultatów. Ktoś może kwestionować przesłanki, wtedy nie ma nawet co rozmawiać o tym, co można z nich wywieść. Przypuszczam jednak, że możemy zgodzić się co do przesłanek: (i) Bóg istnieje (ii) jest doskonale miłujący (iii) jest wszechmocny (iv) jest jedynym źródłem rzeczywistości.

                            Co z tego wynika? Wnioski są i muszą być bardzo proste.

                            (a) to co stwarza, stwarza wolne od cierpienia, gdyż miłując i mając wszechmoc, może i musi to uczynić;
                            (b) to co stwarza jest nieśmiertelne, gdyż miłując i mając wszechmoc, może i musi to uczynić;
                            (c) to co stwarza jest spełnione i nie ma żadnych braków, gdyż kochając doskonale i mając wszechmoc musi i chce stwarzać tak, by stworzone odczuwało szczęście spełnienia, a nie niezaspokojenie i związane z niezaspokojeniem cierpienie;
                            (d) z ciałem jest związane immanentnie cierpienie, śmierć i brak, ciało starzeje się, jest podatne na wszelkiego rodzaju choroby, ułomności, ciało samo w sobie jest mechanizmem odczuwania braku, musi być zaspokajane na różne sposoby, czyli nie jest spełnione samo przez się, jest śmiertelne; więc Bóg nie stworzył ciał;
                            (e) Bóg mając wszechmoc i doskonale miłując, stwarzając np. dwie istoty, musi i chce stworzyć tak, by jedna nie mogła skrzywdzić drugiej, gdyby stworzył taką ewentualność nie byłby miłujący, albo wszechmocny, gdyż stwarzając np. istotę nr jeden umieściłby ją w rzeczywistości, w której ona np. doskonale spełniając wolę Boga, mogłaby zostać skrzywdzona przez cokolwiek istniejącego w tejże rzeczywistości, np. istotę nr dwa, byłby to jawny dowód braku albo miłości, albo wszechmocy;
                            (f) ze wszystkich poprzednich punktów wynika więc w sposób bezpośredni, że świat fizycznych ciał nie może być stworzony przez Boga, a każdy kto cierpi, sam musi stwarzać to cierpienie dla siebie; każdy więc sam musi dla siebie kreować świat materialnego ciała i sam na siebie zsyłać cierpienie, można to nazwać błędem percepcyjnym, pomyłką, ja czasami nazywam to szaleństwem.

                            Z powyższego wynika cała reszta - wszystko na co wskazałem w rozmowie z Tobą. Powiedzmy, że jest to oś mojego rozumowania i wiary. Zamiast więc dyskutować o poszczególnych, jednostkowych, szczegółowych wnioskach, wskaż w czym się nie zgadzasz w rozumowaniu powyżej i dlaczego. Czy nie zgadzasz się z przesłankami, czy z którymś z punktów wnioskowania i dlaczego. To proste. Kwestionując przesłanki lub poszczególne elementy fundamentów mego wnioskowania wykażesz, że wszystkie szczegółowe konkluzje muszą być nieprawidłowe. Tak może skoncentrować się na osi, na tym co rzeczywiście jest istotne w naszej rozmowie, w naszych obrazach świata :)


      • agata.m4 Re: Katolicy 27.12.11, 17:16
        tanebo napisał:

        A im dalej jest od Boga w tym większym
        > grzechu żyje. Jest brzydki, głupi, zły bo grzeszy. To jego wybór. Zły wybór. W
        > brew Bogu.

        Tak- i będą potępionymi w piekle:)
        Katolicy sami zapominają o swoim Kościele i jego wymogach
    • zzasadami Przesada 28.12.11, 02:43
      "Najczęściej zagorzali katolicy-którzy na każdym kroku podkreślają wiarę w Boga- sieją największą nienawiść w stosunku do osób homoseksualnych, transseksualistów,ateistów, osób popierających in vitro,osób z innych wyznań religijnych.Można długo tak wymieniać.Życzą innym śmierci, wyzywają od"pedałów",komuchów,żydów"
      Wydaje mi sie, że przesadzasz. Może nie "sieją nienawiść", a wyrażają głośno swój sprzeciw agresywnej propagandzie homo - transseksualnej, ateistycznej itp. Chyba, że dobitny głos na "nie" Twoim zdaniem jest "sianiem nienawiści". Otóż w pierwszy Dzień Świąt głośno modliliśmy się za "przeciwników Pana Boga" - czy to też było "sianie nienawiści?
      Nie znam przypadków "życzenia innym śmierci" - jeżeli się z tym spotkałaś przytocz fakty.
      • karbat Re: Przesada 28.12.11, 14:48
        zzasadami napisał:
        > Wydaje mi sie, że przesadzasz. Może nie "sieją nienawiść", a wyrażają głośno sw
        > ój sprzeciw agresywnej propagandzie homo - transseksualnej, ateistycznej itp. C
        > hyba, że dobitny głos na "nie" Twoim zdaniem jest "sianiem nienawiści". Otóż w
        > pierwszy Dzień Świąt głośno modliliśmy się za "przeciwników Pana Boga" - czy to
        > też było "sianie nienawiści?

        jak smiales bezczelny wierco-arogancie modlic sie za innych ludzi do swoich bozkow .
        pytales sie tych ludzi o zgode , by sie za nich modlic ... ? .
        kato- wierco czemu sie wpieprzasz ze swymi modlitwami , guslami w zycie innych ludzi ...

        >Może nie "sieją nienawiść", a wyrażają głośno sw ój sprzeciw agresywnej propagandzie >homo - transseksualnej, ateistycznej ...

        wierca wyraza swoj zdecydowany sprzeciw ...

        jesli ateista wyraza swoje zdanie , swoj sprzeciw to ; morduje boga w narodzie
        jesli mowi - rece kleru precz od panstwa to ; morduje wiare ojcow , ksiedza , itp .,
        doopcza szamani z ambon .



        • zzasadami Reglamentacja intencji modlitewnych?! 29.12.11, 03:26
          "jak smiales bezczelny wierco-arogancie modlic sie za innych ludzi do swoich bozkow .
          pytales sie tych ludzi o zgode , by sie za nich modlic ... ? .
          kato- wierco czemu sie wpieprzasz ze swymi modlitwami , guslami w zycie innych
          ludzi ..."
          Motto: "Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać odbiera mu rozum"
          1. Ano smiałem, a co nie wolno, jest jakis katalog zakazów intencji modlitewnych :))
          2.Aha, należy siępytac o zgodę w sprawie intencji modlitewnej :)) Jak to zrobić O Przemądry Myslicielu?
          3.Modlitwa to wchodzenie w zycie innych - Ty jednak wierzysz w moc modlitwy w intencji innych ludzi skoro uważasz ją az byt samoistny. Gdyby tak nie było, gdybyś uważał modlitwę za nul, zero, nic nie napisałbyś "wpieprzać sie w życie".
          4."jesli mowi - rece kleru precz od panstwa to ; morduje wiare ojcow , ksiedza , itp .,doopcza [:))) aleś się wkurzył] szamani z ambon ."
          a) W jaki sposób kler zawłaszcza państwo, żeby rzucać stare komunistyczne hasło "ręce precz..."?
          b) Nic takiego nie mówią ksieża podczas kazań - przynajmniej ja nigdy nie słyszałem - no ale Ty bywasz pewnie częściej ode mnie w kosciele i słyszałes :)))
          • billy.the.kid Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 29.12.11, 09:49
            zwłaszcza modlitwa:niech sąsiadowi krowy w2yzdychają, niech dostanie pypcia na języku.

            tak jakoś śmniesznie to KArTOfLE mają w swoim zbiorze przepisów od bozi hsełko-NIE ZABIJAJ.
            ateistów w tym zakresie ogranicza tylko KODEKS KARNY.
            • zzasadami KArTOfLE odpowiadają. 04.01.12, 00:59
              "zwłaszcza modlitwa:niech sąsiadowi krowy w2yzdychają, niech dostanie pypcia na języku."
              A dyć to Panocku momy XXI wiek. Gdzieżeś to widzioł łostatnio krówkę (pozo tym co kużdem mo w w domu i takie kolorowe łobrozki migajo).
              A kto z kartofli sie młodli o niszczęście lo bliźniego?
              Łodpowidz uprzejmie cimnemu kartoflowi Ło Jaśnie Łoświcony.
              • pocoo Re: KArTOfLE odpowiadają. 04.01.12, 08:34
                zzasadami napisał:

                > Łodpowidz uprzejmie cimnemu kartoflowi Ło Jaśnie Łoświcony.
                Ja ci odpowiem , chociaz nie jestem "jaśnie łoświecona".
                Pisałeś tak,że nawet się z Tobą zgadzałam ,ale to tylko teoria.Po Twojej reakcji na ostatnie posty widzę,że jesteś typowym katolikiem jak skomar.Takich "miłosiernych, tolerancyjnych i rozumnych" katolików jak Ty ,omijam szerokim łukiem.Mam nadzieję,że inni ,rozumni inaczej niż Ty,zrobią to też.
                • skomar102 Re: KArTOfLE odpowiadają. 04.01.12, 20:33
                  pocoo napisała:
                  > Pisałeś tak,że nawet się z Tobą zgadzałam ,ale to tylko teoria.Po Twojej reakcj
                  > i na ostatnie posty widzę,że jesteś typowym katolikiem jak skomar.Takich "miłos
                  > iernych, tolerancyjnych i rozumnych" katolików jak Ty ,omijam szerokim łukiem.M
                  > am nadzieję,że inni ,rozumni inaczej niż Ty,zrobią to też.

                  Jesteś nietolerancyjna nie znosisz gdy ktoś się z tobą nie zgadza
                  i jak to się ma do twojego rzekomego ateizmu .
                  • pocoo Re: KArTOfLE odpowiadają. 04.01.12, 22:23
                    skomar102 napisał:

                    > Jesteś nietolerancyjna nie znosisz gdy ktoś się z tobą nie zgadza
                    > i jak to się ma do twojego rzekomego ateizmu .

                    Błąd skomar.
                    Jestem aż nadto tolerancyjna o czym dokładnie wie mój mąż.Nie interesują mnie jego kobiety i miłostki ale mnie nie może dotknąć najmniejszym palcem.Z religią też tak jest.Mam nadzieję,że rozumiesz o czym piszę.
                    • skomar102 Re: KArTOfLE odpowiadają. 05.01.12, 19:03
                      pocoo napisała:
                      > Jestem aż nadto tolerancyjna o czym dokładnie wie mój mąż.Nie interesują mnie j
                      > ego kobiety i miłostki ale mnie nie może dotknąć najmniejszym palcem.Z religią
                      > też tak jest.Mam nadzieję,że rozumiesz o czym piszę.

                      No wybacz ale takiej łamigłówki to nie rozumiem
                      może jestem za młody.
                      • pocoo Re: KArTOfLE odpowiadają. 05.01.12, 20:40
                        skomar102 napisał:

                        > No wybacz ale takiej łamigłówki to nie rozumiem
                        > może jestem za młody.

                        Więc wyluzuj stosownie do wieku.
                        • skomar102 Re: KArTOfLE odpowiadają. 05.01.12, 20:44
                          pocoo napisała:
                          Więc wyluzuj stosownie do wieku.

                          Już luzuje.
                • zzasadami Ocena. 05.01.12, 04:40
                  No, ale poza postawionymi tezami: "Takich "miłosiernych, tolerancyjnych i rozumnych" katolików jak Ty ,omijam szerokim łukiem.Mam nadzieję,że inni ,rozumni inaczej niż Ty,zrobią to też."- które mnie nieco zabolały - nie uprawdopodobniłas swojej oceny mej osoby.
                  • pocoo Re: A co mnie to... 05.01.12, 08:49
                    zzasadami napisał:

                    > No, ale poza postawionymi tezami: "Takich "miłosiernych, tolerancyjnych i ro
                    > zumnych" katolików jak Ty ,omijam szerokim łukiem.Mam nadzieję,że inni ,rozumni
                    > inaczej niż Ty,zrobią to też."
                    - które mnie nieco zabolały - nie uprawdopod
                    > obniłas swojej oceny mej osoby.

                    I nie mam zamiaru.Mam prawo do własnych odczuć.
                    Chciałam dodać;
                    -modlą się ludzie z papieżem włącznie o pokój na świecie.Efekty tych modłow widać.
                    -modlą się o zdrowie i widać efekty szczególnie na dzieięcych oddziałach onkologicznych.
                    -modlą się dzieci aby bandyta przestał je gwałcić i co?
                    Modlą się...i modlą...a Bóg i tak zrobi co zechce.No to się sam módl o siebie do swojego głuchego i ślepego Boga.A może złośliwego?
            • chasyd_666 Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 22.01.12, 13:55
              billy.the.kid napisał:

              > zwłaszcza modlitwa:niech sąsiadowi krowy w2yzdychają, niech dostanie pypcia na
              > języku.
              >

              A ty skąd to wziąłeś, ateistyczny kartoflu ?...
          • pocoo Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 04.01.12, 08:44
            zzasadami napisał:

            > "jak smiales bezczelny wierco-arogancie modlic sie za innych ludzi do swoich bo
            > zkow .
            > pytales sie tych ludzi o zgode , by sie za nich modlic ... ? .
            > kato- wierco czemu sie wpieprzasz ze swymi modlitwami , guslami w zycie innych
            >
            > ludzi ..."
            > Motto: "Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać odbiera mu rozum"
            > 1. Ano smiałem, a co nie wolno, jest jakis katalog zakazów intencji modlitewnyc
            > h :))
            Może i twój Bóg odebrał mi rozum tak jak karbatowi, ale lepiej będzie jak sam będziesz się modlił za siebie i dziękował swojemu Bogu za pośrednictwem wszystkich świętych,że obdarował ciebie tak "światłym "rozumem.Czy to przypadkiem nie twój Bóg kieruje się własnym widzimisię mając modlitwy w "boskiej ciemnicy"?Jeżeli nie prosiłam ciebie o modlitwę, to daruj sobie.
            • karbat Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 04.01.12, 22:02
              np. modlitwa katolikow za innych ( np. zydow ) ... w okreslonej intencji
              w jakiej POZYCJI katolik stawia innych ( np. zyda ), modlac sie za nich .

              katolik z zasadami nie zaskoczyl , ile pogardy, ponizenia jest w modlitwach (za innych ), wobec innych .
              Nieproszona modlitwa za kogos, to wg mnie katolicki wyraz pogardy, arogancji, szowinizm
              wobec innych, z pozycji jedynie prawdziwej nieomylnej kato- wiary . zero tolerancji .

              malo jest grzesznikow .... wsrod katolikow .... modlcie sie za nich .
              • zzasadami Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 05.01.12, 04:47
                1. Pogarda, poniżenie, brak tolerancji, arogancja, szowinizm (chyba nie kleisz pojęcia)?
                I tyle nawrzucałeś za modlitwę?
                Ponawiam: w jaki sposób pytać o zgodę Tobie podobnych w sprawie intencji modlitewnych?
                Smsesami, mailami, listownie? gdzie baza danych Tobie podobnych?
                Tak, masz rację sprowadzam wszystko do absurdu, absurdu jaki znalazł się w Twoim poscie.
                2. I za grzesznych katolków też się modlimy.
                3. I za samych siebie - bo kto jest bez grzechu...?
                • karbat Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 05.01.12, 07:53
                  zzasadami napisał:
                  > 1. Pogarda, poniżenie, brak tolerancji, arogancja, szowinizm (chyba nie kleisz
                  > pojęcia)? I tyle nawrzucałeś za modlitwę?

                  kato wiercy nie widza w tym problemu , jak mozna byc takim ... arogantem ...
                  ile chamstwa , braku respektu wobec innych deklaruja kato wiercy zgodnie ze swoja wiara,
                  to jest porazajace - nieproszone modlitwy za innych .

                  > Ponawiam: w jaki sposób pytać o zgodę Tobie podobnych w sprawie intencji modlit
                  > ewnych? Smsesami, mailami, listownie? gdzie baza danych Tobie podobnych?

                  wierco ,-nie modl sie za kogos ( nieproszony ) ,nie pros sie , nie zebraj o zgode (troche godnosci ) . rob tak , by ludzie SAMI z wlasnej woli przyszli modlic sie razem z toba .

                  > 2. I za grzesznych katolków też się modlimy.
                  > 3. I za samych siebie - bo kto jest bez grzechu...?

                  i tak trzymac , od innych, nieproszeni , sie odpie.olcie . ten kto chce was znajdzie .

                  • karbat Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 05.01.12, 08:07
                    > zzasadami napisał:

                    > Ponawiam: w jaki sposób pytać o zgodę Tobie podobnych w sprawie intencji
                    > modlitewnych? Smsesami, mailami, listownie? gdzie baza danych Tobie podobnych?

                    dlaczego chcesz innych molestowac ... DLACZEGO ... miej qrwa resztki milosierdzia .
                    u perwersyjnych zbokow tendencja do molestowania
                    wpisuje sie w ich wielowiekowe zwyczaje i tradycje .
                    • zzasadami Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 06.01.12, 02:08
                      Modlitwa za innych w imie miłosci bliźniego.
                      • pocoo Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 06.01.12, 07:34
                        zzasadami napisał:

                        > Modlitwa za innych w imie miłosci bliźniego.

                        Cóż za patos.
                        Uchowajcie mnie wszystkie czarty przed katolicą miłością bliźniego.
                        • ferro2 Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 06.01.12, 09:59
                          pocoo napisała:

                          > zzasadami napisał:
                          >
                          > > Modlitwa za innych w imie miłosci bliźniego.


                          taaa, oni to umieja kochac.
                          >
                          > Cóż za patos.
                          > Uchowajcie mnie wszystkie czarty przed katolicą miłością bliźniego.
                          • zzasadami Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 08.01.12, 00:48
                            "Uchowajcie mnie wszystkie czarty przed katolicą miłością bliźniego." - Nie bój sie tak, to nie gryzie, bo miluj bliżniego jak siebie samego nie oznacza, że wiecej. Poza tym to zwrot taki z tymi czartami, czy w nie wierzysz.
                            • kotekali Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 22.01.12, 15:47
                              oby masochista nie ukochal ciebie , och ty zzasadami, tak jak siebie samego :)
                              zaprawde przewrotny jestes jak diabel :) zawsze wymyslisz cos by sie wylgac:)
                              niezle w tym was tam seminariach wytresowali :) obluda i kretactwo...
                      • kolter Re: Reglamentacja intencji modlitewnych?! 06.01.12, 09:18
                        zzasadami napisał:

                        > Modlitwa za innych w imie miłosci bliźniego.

                        Taka mechaniczna wyuczona , przed bohomazem na kolanach . Raczej nie skuteczna :))
      • agata.m4 Re: Przesada 02.02.12, 13:48
        zzasadami napisał:


        > Nie znam przypadków "życzenia innym śmierci" - jeżeli się z tym spotkałaś przyt
        > ocz fakty.

        Przykłady?Nie potrzeba daleko szukać. wpisy niektórych tutejszych
        katolików( skomar, chasyd_666,enrque111 ) są przykładem tego ,że nie potrafią bez wyzwisk kulturalnie rozmawiać a tolerancja to termin im
        nieznany.
        A to wpis katolika z innego forum

        ""to sa sku...syny poywieszac ich gnoi pie...nych!""
        "Szkoda, ze Hitler o was zapomnial w komorach gazowych jehowcy
        !""
        Szkoda, mniej BRUDU by bylo na ulicach Polski !""
        "NAPRAWDE HITLER ZAPOMNIAL WAS ZAGAZOWAC, SZKODA !!!!""

        I można by tak dalej wymieniać.
        Fanatyzm religijny,ale nie tylko religijny ,doprowadza do wielu nieszczęść .
        Tak się niszczy ludzi i doprowadza ich do obłędu.
        Muszę podkreślić,że na szczęście nie wszyscy katolicy mają taki stosunek ,ale ci którzy wypowiadają się tu na forum ,dają niestety bardzo złe świadectwo o wyznawcach tej religii.
        • skomar102 Re: Przesada 02.02.12, 18:09
          agata.m4 napisała:
          > Przykłady?Nie potrzeba daleko szukać. wpisy niektórych tutejszych
          > katolików( skomar, chasyd_666,enrque111 ) są przykładem tego ,że nie potrafią b
          > ez wyzwisk kulturalnie rozmawiać a tolerancja to termin im
          > nieznany.

          A co ty uważasz że na katolika tylko można pluć
          a on będzie cicho siedział bo ty tak chcesz.

    • ossey Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 12:19
      zadaj im te pytnie...nich sie wytluacza z XXw.....
      • kolter Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 12:43
        ossey napisał:

        > zadaj im te pytnie...nich sie wytluacza z XXw.....

        No to niedużo !!tobie będzie trudnij wytłumaczyć zbrodnie popełnione w imieniu religii lub przez tzw religijnych ludzi na przestrzeni istnienia ludzkości
        • ossey Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 13:54
          a ty we wszystko wierzysz...co komuchy w swoich propagandowkach napisali.

          np. Jakie byly przyczyny wypraw krzyzowych....tak negatywnie ocenianych przez ateistow i ich propagandzistow.
          • kolter Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 14:10
            ossey napisał:

            > a ty we wszystko wierzysz...co komuchy w swoich propagandowkach napisali.

            Twój rodziciel był komuszkiem stąd ta alergia na nich ??

            >
            > np. Jakie byly przyczyny wypraw krzyzowych....tak negatywnie ocenianych przez a
            > teistow i ich propagandzistow.

            Gówno mnie obchodzą przyczyny , ale o ile ktoś nazywa sam siebie wikariuszem Jezusa Chrystusa nie powinien wszczynać krwawych wojen , rozumiesz antysemicki kretynie ???
            • ossey Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 14:17
              no wlasnie....czy rzeczywiscie wyprawy krzyzowe byly agresja ? Wydaje sie ze nie....a tylko obrona mieszkajacych tam chrzescjan i ratowaniem najwazniejszego miejsca kultu....przed agresja Arabow.

              ps co do tego ma antysemityzm....mozesz mnie oswiecic ?
              • kolter Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 14:21
                ossey napisał:

                > no wlasnie....czy rzeczywiscie wyprawy krzyzowe byly agresja ? Wydaje sie ze ni
                > e....a tylko obrona mieszkajacych tam chrzescjan i ratowaniem najwazniejszego m
                > iejsca kultu....przed agresja Arabow.

                Ty nadal nic nie rozumiesz !!! skoro papież uważał się za następce Jezusa nie powinien nawoływać i organizować wyprawy w której umierali ludzie .

                > ps co do tego ma antysemityzm....mozesz mnie oswiecic ?

                Nic poza tym ze jesteś postacią jednoznacznie naznaczony nienawiścią do Jezusa czy jego mamy Marii :))
                • ossey Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 14:41
                  ale oni i tak umierali w wyniku najazdu Arabow na Europe....cala Hispania byla juz zajeta i grozila agresja na Bizancjum....
                  Uwazasz ze Sobieski zle zrobil ze ratowal Wieden ?
                  • kolter Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 14:45
                    ossey napisał:

                    > ale oni i tak umierali w wyniku najazdu Arabow na Europe....cala Hispania byla
                    > juz zajeta i grozila agresja na Bizancjum....
                    > Uwazasz ze Sobieski zle zrobil ze ratowal Wieden ?

                    Czy Sobieski był papieżem ?? pomijając juz to ze zrobił okropne głupstwo ratując dupy tych którzy w podzięce 100 lat później rozebrali Polskę
                    • ossey Re: komunisci, faszysci i ateisci 08.01.12, 10:47
                      Papiez wowczas byl politykiem...nie tylko glowa Kosciola. Podobnie jak Sobieski.....i jakie wowczas byly przeslanki aby domyslac sie ze Austria wezmie udzial w rozbiorach....i czy wowczas ktos moglby przypuszac ze dojdze do rozbiorow Rzplitej ?
                      • kolter Re: komunisci, faszysci i ateisci 08.01.12, 11:43
                        ossey napisał:

                        > Papiez wowczas byl politykiem...nie tylko glowa Kosciola.

                        Czyli przyznajesz ze nie maił w takim razie nic wspólnego z naukami Jezusa i apostołów .

                        Podobnie jak Sobieski
                        > .....i jakie wowczas byly przeslanki aby domyslac sie ze Austria wezmie udzial
                        > w rozbiorach....i czy wowczas ktos moglby przypuszac ze dojdze do rozbiorow Rzplitej ?

                        No ale w polityce nie ma sentymentów :))
        • karbat Re: komunisci, faszysci i ateisci 06.01.12, 13:58
          zzasadami napisał:

          > Modlitwa za innych w imie miłosci bliźniego.

          jestes zbokiem , molestujacym swa miloscia innych , swoja milosc wsadz sobie w d....
          normalni ludzie maja kogo kochac (rodziny, dziewczyny)
          nie wpierprzaj sie nieproszony, w cudze zycie, w imie swych dogmatow .

          innych RESPEKTUJ , szanuj ich przestrzen osobista i NIC wiecej .

          modlitwa za innych, nieproszona ,

          modlitwa za innych --> ja wiem co ci potrzeba, co dla ciebie jest lepsze, znam prawde ,
          MOJ prawdziwy Bog ci pomoze, ty jestes tylko .. zagubionym/bladzacym baranem, owca .

          modlitwa za innych --> bezmiar chamstwa, arogancji , zarozumialosci, braku tolerancji .
          • zzasadami Re: komunisci, faszysci i ateisci 07.01.12, 01:02
            Poza charakterystycznym dla Ciebie chamskimi inwektywami jakoś nie przedstawiłeś dosyć solidnego argumentu na 'nie".
            1. Jak wygodniej: raz katolicy okazują zero miłosci bliźniego, innym razem to zboki okazując miłość bliźniemu. Logika "oswieconych".
            2. Modlitwa za kogoś, to nie jak to zgodnie z bon tonem ująłeś "w.......e" się w życie innych.
            . a jak się modle o czyjeś zdrowie, powodzenie itp, to też "bezmiar chamstwa, arogancji , zarozumialosci, braku
            > tolerancji ."?
            • pocoo Re: komunisci, faszysci i ateisci 07.01.12, 08:51
              zzasadami napisał:

              > Poza charakterystycznym dla Ciebie chamskimi inwektywami jakoś nie przedstawiłe
              > ś dosyć solidnego argumentu na 'nie".
              > 1. Jak wygodniej: raz katolicy okazują zero miłosci bliźniego, innym razem to z
              > boki okazując miłość bliźniemu. Logika "oswieconych".
              > 2. Modlitwa za kogoś, to nie jak to zgodnie z bon tonem ująłeś "w.......e" się
              > w życie innych.

              Ile ty masz lat?
              Czy to tak ciężko zrozumieć o czym inni piszą?A może to rodzaj zaczepki?Tak czy inaczej ,dla mnie nieprzyswajalne.
              > . a jak się modle o czyjeś zdrowie, powodzenie itp, to też "bezmiar chamstwa, a
              > rogancji , zarozumialosci, braku
              > > tolerancji ."?
              • kolter Re: komunisci, faszysci i ateisci 07.01.12, 12:52
                pocoo napisała:

                > zzasadami napisał:
                >
                > > Poza charakterystycznym dla Ciebie chamskimi inwektywami jakoś nie przeds
                > tawiłe
                > > ś dosyć solidnego argumentu na 'nie".
                > > 1. Jak wygodniej: raz katolicy okazują zero miłosci bliźniego, innym raze
                > m to z
                > > boki okazując miłość bliźniemu. Logika "oswieconych".
                > > 2. Modlitwa za kogoś, to nie jak to zgodnie z bon tonem ująłeś "w.......e
                > " się
                > > w życie innych.

                > Ile ty masz lat?

                On jest tylko głupi , niekoniecznie młody .
              • zzasadami No comprendo 08.01.12, 01:01
                To ja "no comprendo" twego postu.
                Gość któremu odpowiedziałem jest z typu myslących:
                1. wszystko co zrobi katolik i KK jest złe z zasady
                2. jezeli jest inaczej patrz pkt 1.
                W postach. których zapewne nie czytałeś we właściwie sobie niekulturalny sposób atakował katolików i KK za brak miłości bliźniego. Gdy napisałem w tym wątku o miłosci do bliżniego nazwał to zboczeniem katolickim. Naprawdę nie dostrzegasz niekonsekwencji w jego myśleniu?
                • kotekali Re: No comprendo 22.01.12, 15:40
                  zzasadami (jaki to przewrotny nick :)) tobie to juz diably wyszykowaly w piekle kociol jak olimpijski basen plywacki :) a wiesz za co? no za co? ty yntelektualiysto !!! :)
                  wiesz co to jest rzeczywistosc? jak to rozumiesz wogole??
                  dobroczynnosc za panstwowy szmal, tez mi dobroczynnosc....
            • kolter Re: komunisci, faszysci i ateisci 07.01.12, 12:51
              zzasadami napisał:


              > 2. Modlitwa za kogoś, to nie jak to zgodnie z bon tonem ująłeś "w.......e" się
              > w życie innych.
              > . a jak się modle o czyjeś zdrowie, powodzenie itp, to też "bezmiar chamstwa, a
              > rogancji , zarozumialosci, braku
              > > tolerancji ."?

              To jest dopiero chamstwo nad chamstwami i kompletny brak tolerancji , modlić się do obrazka o kogoś kto tego sobie nie życzy !!!
              • zzasadami Dobra rada w imię miłości bliźniego 08.01.12, 01:08
                Jak zwykle:
                - kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem
                - brak logiki w odpowiedzi
                Zaczyna mnie to nudzić. dyskusja z Toba zamiast rozwijać intelektualnie cofa.
                Powtarzam po raz drugi (może dotrze) pytanie:
                Czy jak się modle o czyjeś zdrowie, powodzenie itp, to też "bezmiar chamstwa, arogancji , zarozumialosci, braku tolerancji ."? Instrukcja:
                1. Weź głęboki oddech
                2. Przeczytaj 3 razy
                3. Sformułuj na brudno wstepną odpowiedź
                4. Nazajutrz przeczytaj, uzupełnij i dopiero wtedy wyślij na forum.
                (To wszystko w imie miłosci bliźniego, bo aż hadko czytać jak Cię katoliccy forumowicze intelektualnie robią na szmatki)
                • kolter Re: Dobra rada w imię miłości bliźniego 08.01.12, 10:42
                  zzasadami napisał:

                  > Jak zwykle:
                  > - kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem
                  > - brak logiki w odpowiedzi
                  > Zaczyna mnie to nudzić. dyskusja z Toba zamiast rozwijać intelektualnie cofa.
                  > Powtarzam po raz drugi (może dotrze) pytanie:
                  > Czy jak się modle o czyjeś zdrowie, powodzenie itp, to też "bezmiar chamstwa, a
                  > rogancji , zarozumialosci, braku tolerancji ."? Instrukcja:
                  > 1. Weź głęboki oddech
                  > 2. Przeczytaj 3 razy
                  > 3. Sformułuj na brudno wstepną odpowiedź
                  > 4. Nazajutrz przeczytaj, uzupełnij i dopiero wtedy wyślij na forum.
                  > (To wszystko w imie miłosci bliźniego, bo aż hadko czytać jak Cię katoliccy for
                  > umowicze intelektualnie robią na szmatki)

                  Gówno mnie twoje modły do obrazka interesują , dociera ??
                  • zzasadami Wreszcie myśl. 09.01.12, 00:25
                    No, wreszcie posłuchałes mojej rady odnośnie czytania postów ze zrozumieniem i odpowiadania na nie.
                    Treść mnie zadowala - po prostu nie interesują Cię intencje moich modlitw. Brawo!
                    Forma - pozostawia nieco jeszcze do życzenia ale jak na Ciebie olbrzymi postęp.
                    Tak trzymać kolter!
    • jureczek_barbarzynca Re: Katolicy 06.01.12, 17:17
      zacytuję klasyka "nikt nam nie wmówi że białe jest białe a czarne jest czarne", żyją zgodnie z tym przekazem i stosują go codziennie.
      • ferro2 Re: Katolicy 06.01.12, 18:35
        jureczek_barbarzynca napisał:

        > zacytuję klasyka "nikt nam nie wmówi że białe jest białe a czarne jest czarne",
        > żyją zgodnie z tym przekazem i stosują go codziennie.


        czyli szare.

        Nie jestem idealna ale....idealnie sobie z tym radzę.
    • abes79 Re: Katolicy 07.01.12, 19:48
      Hej
      No widzisz, temat jest bardzo szeroki a ty go bardzo skracasz.
      Większość polaków nie lubi odmienności, ja tez nie.
      Okazują to często w zły sposób ale nie każda matka jest dobra dla swych dzieci.
      Dla czego nie lubię odmiennych?
      Byłeś podobno w Irlandii to powinieneś wiedzieć, w krajach zachody jest tak że biały człowiek jest często napiętnowany przez inne niby mniejszościowe grupy.
      Czarnego nic złego nie powiesz bo rasizm, gejowi tez nie bo poda cię do sadu, a białych można lać.
      Ogólnie jest tak ze myślisz sobie ze ja przesadzam, ale ochrona tych mniejszości jest przesadzona i po pewnym czasie mogą więcej jak większość.
      A do tego te zasrane parady.
      • karbat Re: Katolicy zzasadami 08.01.12, 12:38
        Módlmy się za żydów wiarołomnych
        aby Bóg i Pan nasz zdarł zasłonę z ich serc,
        iżby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego.
        Módlmy się: Wszechmocny wiekuisty Boże,
        który od miłosierdzia Twego nawet Żydów wiarołomnych nie odrzucił:
        wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony,
        aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus,
        z ciemności swoich został wybawiony.
        Przez Tegoż Chrystusa Pana naszego.
        Amen.

        modlitwy w imie kato- milosci blizniego .
        chciales przyklady arogancji , chamstwa, nietolerancji, to sobie przeczytaj kilka razy .


    • miniofilka Re: Katolicy 10.01.12, 22:04
      bo nie są prawdziwymi wyznawcami Jezusa?
      Oczywiście jest wielu wspanialych wyznawców katolicyzmu, ale tych fanatycznych też jest wielu.....
      • pocoo Re: Katolicy 10.01.12, 23:25
        miniofilka napisała:

        > bo nie są prawdziwymi wyznawcami Jezusa?
        > Oczywiście jest wielu wspanialych wyznawców katolicyzmu, ale tych fanatycznych
        > też jest wielu.....

        Prawdziwy wyznawca Jezusa wciela w życie Jego słowa i nauki.
        Kim jest "wspaniały wyznawca katolicyzmu"?Przeciętny katolik o Jezusie wie tyle,że się urodził(Boże Narodzenie) ,umarł i zmartwychwstał(Wielkanoc).Niedzielna msza,spowiedź od czasu do czasu i komunia.Czy coś jeszcze?
        Dobry człowiek może być ateistą lub wyznawcą jakiejkolwiek religii.Tolerancyjny katolik,to taki,który ma w nosie katolicyzm.
        • karbat Re: Katolicy 22.01.12, 06:30
          nasi katolicy wierza w boga :
          www.welt.de/multimedia/archive/01412/voigt_haderer_15_0_1412929p.jpg
        • skomar102 Re: Katolicy 22.01.12, 09:32
          pocoo napisała:

          .Tolerancyj
          > ny katolik,to taki,który ma w nosie katolicyzm.

          No tak a tolerancyjny Polak to taki
          który ma w nosie Polskę , czy tak ?
          • kolter Re: Katolicy 22.01.12, 18:17
            skomar102 napisał:

            > pocoo napisała:
            >
            > .Tolerancyj
            > > ny katolik,to taki,który ma w nosie katolicyzm.
            >
            > No tak a tolerancyjny Polak to taki
            > który ma w nosie Polskę , czy tak ?

            Ja zrozumiesz w końcu ze Polak to nie koniecznie katolik to ci ulży .
            • skomar102 Re: Katolicy 23.01.12, 16:26
              kolter napisał:
              > Ja zrozumiesz w końcu ze Polak to nie koniecznie katolik to ci ulży .

              I jak ty zrozumiesz że nie koniecznie semita to też ci ulży.

              • kolter Re: Katolicy 23.01.12, 16:58
                skomar102 napisał:

                > kolter napisał:
                > > Ja zrozumiesz w końcu ze Polak to nie koniecznie katolik to ci ulży .
                >
                > I jak ty zrozumiesz że nie koniecznie semita to też ci ulży.

                Ty jak zwykle musisz cokolwiek powiedzieć , byle durnotę ale zawsze....
                • skomar102 Re: Katolicy 23.01.12, 18:07
                  kolter napisał:
                  > Ty jak zwykle musisz cokolwiek powiedzieć , byle durnotę ale zawsze....

                  Uczę się od ciebie : mistrzu :
                  • kolter Re: Katolicy 23.01.12, 20:08
                    skomar102 napisał:

                    > kolter napisał:
                    > > Ty jak zwykle musisz cokolwiek powiedzieć , byle durnotę ale zawsze....
                    >
                    > Uczę się od ciebie : mistrzu :

                    Nie dasz rady z twoim IQ
                    • skomar102 Re: Katolicy 23.01.12, 20:18
                      kolter napisał:

                      > skomar102 napisał:
                      >
                      > > kolter napisał:
                      > > > Ty jak zwykle musisz cokolwiek powiedzieć , byle durnotę ale zawsze
                      > ....
                      > >
                      > > Uczę się od ciebie : mistrzu :
                      >
                      > Nie dasz rady z twoim IQ

                      A ty masz chociaż z 10 IQ co tak się przechwalasz.
                      • kolter Re: Katolicy 23.01.12, 21:53
                        skomar102 napisał:
                        > A ty masz chociaż z 10 IQ co tak się przechwalasz.

                        Mam więcej IQ w lewej nodze niz ty w swoim czajniku
                        • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 16:40
                          kolter napisał:
                          > Mam więcej IQ w lewej nodze niz ty w swoim czajniku

                          Człowiek o wysokim ilorazie inteligencji nie chwali
                          się tym wszem i wobec to wszyscy widzą , a ty głosisz
                          to z wyżyn.
                          • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 17:52
                            skomar102 napisał:

                            Człowiek o wysokim ilorazie inteligencji nie chwali
                            > się tym wszem i wobec to wszyscy widzą , a ty głosisz
                            > to z wyżyn

                            Wszyscy to widzą poza głupcami , kumasz ??
                            • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 18:14
                              kolter napisał:

                              > Wszyscy to widzą poza głupcami , kumasz ??

                              Tylko głupcy wierzą że jesteś błyskotliwy a ty jesteś
                              zwykły mąciciel.
                              • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 18:28
                                skomar102 napisał:

                                > kolter napisał:
                                >
                                > > Wszyscy to widzą poza głupcami , kumasz ??
                                >
                                > Tylko głupcy wierzą że jesteś błyskotliwy a ty jesteś
                                > zwykły mąciciel.

                                Tylko głupcy nie mogą zrozumieć tego o czym tu piszę
                                • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 18:43
                                  kolter napisał:

                                  > skomar102 napisał:

                                  > > Tylko głupcy wierzą że jesteś błyskotliwy a ty jesteś
                                  > > zwykły mąciciel.
                                  >
                                  > Tylko głupcy nie mogą zrozumieć tego o czym tu piszę

                                  No tylko twoi współwyznawcy rozumieją o czym bredzisz
                                  i chwalą cię ; mistrzu ;
                                  • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 20:31
                                    skomar102 napisał:

                                    No tylko twoi współwyznawcy rozumieją o czym bredzisz
                                    > i chwalą cię ; mistrzu ;

                                    Mógłbyś poszerzyć tą myśl :))
                                    • skomar102 Re: Katolicy 25.01.12, 16:09
                                      kolter napisał:

                                      > skomar102 napisał:
                                      >
                                      > No tylko twoi współwyznawcy rozumieją o czym bredzisz
                                      > > i chwalą cię ; mistrzu ;
                                      >
                                      > Mógłbyś poszerzyć tą myśl :))

                                      No niektórzy tu nazywają cię mistrzem.
                                      • kolter Re: Katolicy 25.01.12, 16:12
                                        skomar102 napisał:

                                        > No niektórzy tu nazywają cię mistrzem.

                                        Nic mi o tym nie wiadomo
                                        • skomar102 Re: Katolicy 25.01.12, 16:15
                                          kolter napisał:

                                          > skomar102 napisał:
                                          >
                                          > > No niektórzy tu nazywają cię mistrzem.
                                          >
                                          > Nic mi o tym nie wiadomo

                                          No nie bądź taki skromny.
                                          • kolter Re: Katolicy 25.01.12, 16:19
                                            skomar102 napisał:

                                            > kolter napisał:
                                            >
                                            > > skomar102 napisał:
                                            > >
                                            > > > No niektórzy tu nazywają cię mistrzem.
                                            > >
                                            > > Nic mi o tym nie wiadomo
                                            >
                                            > No nie bądź taki skromny.

                                            Jak pisałem , nic mi o tym nie wiadomo , nie pamiętam
                                            • skomar102 Re: Katolicy 25.01.12, 18:08
                                              kolter napisał:
                                              Jak pisałem , nic mi o tym nie wiadomo , nie pamiętam

                                              O to krótką masz pamięć biedaku.
                                              • kolter Re: Katolicy 25.01.12, 18:18
                                                skomar102 napisał:

                                                > kolter napisał:
                                                > Jak pisałem , nic mi o tym nie wiadomo , nie pamiętam
                                                >
                                                > O to krótką masz pamięć biedaku.

                                                Na co dzień mówią mi Boże ,wiec mogę nie pamiętać ze jestem dla kogoś mistrzem
                • skomar102 Re: Katolicy 23.01.12, 20:48
                  kolter napisał:
                  Ty jak zwykle musisz cokolwiek powiedzieć , byle durnotę ale zawsze....

                  No nikt tu tyle nie siedzi jak ty , całą dobę .
                  • kolter Re: Katolicy 23.01.12, 21:55
                    skomar102 napisał:

                    > kolter napisał:
                    > Ty jak zwykle musisz cokolwiek powiedzieć , byle durnotę ale zawsze....
                    >
                    > No nikt tu tyle nie siedzi jak ty , całą dobę .

                    Moja sprawa , stać mnie na to .
                    • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 16:44
                      kolter napisał:

                      > skomar102 napisał:
                      >
                      > > kolter napisał:
                      > > Ty jak zwykle musisz cokolwiek powiedzieć , byle durnotę ale zawsze....
                      > >
                      > > No nikt tu tyle nie siedzi jak ty , całą dobę .
                      >
                      > Moja sprawa , stać mnie na to .

                      Ja muszę pracować zawodowo nie mogę spędzać
                      czasu na wychwalaniu siebie.
                      • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 17:53
                        skomar102 napisał:

                        Ja muszę pracować zawodowo nie mogę spędzać
                        > czasu na wychwalaniu siebie.

                        Mam cie żałować czy co że mi się tu żalisz ??
                        • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 18:16
                          kolter napisał:

                          > skomar102 napisał:
                          >
                          > Ja muszę pracować zawodowo nie mogę spędzać
                          > > czasu na wychwalaniu siebie.
                          >
                          > Mam cie żałować czy co że mi się tu żalisz ??

                          A czy ja się żalę.
          • pocoo Re: Katolicy 22.01.12, 21:49
            skomar102 napisał:


            > No tak a tolerancyjny Polak to taki
            > który ma w nosie Polskę , czy tak ?

            Błysnąłeś,jak zwykle.
            Tolerancyjny Polak to taki,który ma w nosie pisane przez ciebie bzdety.
            • skomar102 Re: Katolicy 23.01.12, 16:05
              pocoo napisała:
              Błysnąłeś,jak zwykle.

              No nikt tu tak nie błyszczy jak ty swoją wiedzą na tematy biblijne.

              Tolerancyjny Polak to taki,który ma w nosie pisane przez ciebie bzdety.

              Poczytaj swoje mądrości moich nie musisz czytać.
          • karbat Re: Katolicy 23.01.12, 20:22
            skomar102 napisał:
            > pocoo napisała:

            > .Tolerancyj
            > > ny katolik,to taki,który ma w nosie katolicyzm.

            > No tak a tolerancyjny Polak to taki
            > który ma w nosie Polskę , czy tak ?

            dla ciebie Polak jest rownozmaczny z katolikiem , kto cie tak skrzywdzil ...
            kto ci wbil do glowki takie bzdury .

            katolicyzm <- -> Polska , trzeby miec nas.ane w glowie by tak rozumowac .
            • skomar102 Re: Katolicy 23.01.12, 20:30
              karbat napisał:

              > skomar102 napisał:
              > > pocoo napisała:
              >
              > > .Tolerancyj
              > > > ny katolik,to taki,który ma w nosie katolicyzm.
              >
              > > No tak a tolerancyjny Polak to taki
              > > który ma w nosie Polskę , czy tak ?
              >
              > dla ciebie Polak jest rownozmaczny z katolikiem , kto cie tak skrzywdzil ...
              > kto ci wbil do glowki takie bzdury .
              >
              > katolicyzm <- -> Polska , trzeby miec nas.ane w glowie by tak rozumowa
              > c .

              Czytaj ze zrozumieniem dopiero zabieraj głos
    • chasyd_666 Re: Katolicy 22.01.12, 14:17
      agata.m4 napisała:

      > Wytłumaczcie mi jedną rzecz.
      > Dlaczego tak wiele polskich katolików nie akceptuje odmienności i ją szykanuje


      W jaki sposób ?

      > Najczęściej zagorzali katolicy- sieją największą nienawiść w stosunku do osób homoseksualnych, transseksuali
      > stów,ateistów, osób popierających in vitro,osób z innych wyznań religijnych.Moż
      > na długo tak wymieniać.Życzą innym śmierci, wyzywają od"pedałów",komuchów,żydów


      Udowodnij.

      > Dlaczego też katolicy biorący udział w w dyskusjach ((szczególnie w internecie,
      > gdzie wydaje im się, że są anonimowi)) z braku argumentów nie dość ,że obrzuca
      > ją inwektywami każdego kto stoi w opozycji do ich przekonań to jeszcze z braku
      > tychże obrzucają inwektywami również rodzinę interlokutora, co moim zdaniem j
      > est niedopuszczalne.
      > Jak to wszystko ma się do dekalogu?

      Udowodnij.
      Gdybyś najpierw poczytała, to byś wiedziała, że to typowe dla ateistów...
      forum.gazeta.pl/forum/w,29,132524998,132527148,Re_Kosciol_i_in_vitro_.html
      • kotekali Re: Katolicy 22.01.12, 15:42
        kubel pomyj na twoj leb chasydzie :) wiec smierdzisz !!! jakich jeszcze dowodow logicznych potrzebujesz, zeby to do ciebie dotarlo! :)
      • pocoo Re: Katolicy 22.01.12, 21:52
        chasyd_666 napisał:

        > > Najczęściej zagorzali katolicy- sieją największą nienawiść w stosunku do
        > osób homoseksualnych, transseksuali
        > > stów,ateistów, osób popierających in vitro,osób z innych wyznań religijny
        > ch.Moż
        > > na długo tak wymieniać.Życzą innym śmierci, wyzywają od"pedałów",komuchów
        > ,żydów
        >
        >
        > Udowodnij.

        Udowodnij,że nie.


        > > Dlaczego też katolicy biorący udział w w dyskusjach ((szczególnie w inter
        > necie,
        > > gdzie wydaje im się, że są anonimowi)) z braku argumentów nie dość ,że o
        > brzuca
        > > ją inwektywami każdego kto stoi w opozycji do ich przekonań to jeszcze z
        > braku
        > > tychże obrzucają inwektywami również rodzinę interlokutora, co moim zda
        > niem j
        > > est niedopuszczalne.
        > > Jak to wszystko ma się do dekalogu?
        >
        > Udowodnij.

        Udowodnij,że nie.
      • kolter Re: Katolicy 22.01.12, 22:12
        > agata.m4 napisała:


        > > Najczęściej zagorzali katolicy- sieją największą nienawiść w stosunku do
        > osób homoseksualnych, transseksualistów,ateistów, osób popierających in vitro,osób z innych wyznań religijnych.Można długo tak wymieniać.Życzą innym śmierci, wyzywają od"pedałów",komuchów
        > ,żydów

        > chasyd_666 napisał:

        > Udowodnij.

        drabinahaha1 30.12.09, 21:29
        skomar102 ☺ 13.01.12, 22:09
        oszolom-z-radia-maryja ☺ 31.08.10, 12:28
        oszolom-z-radia-maryja ☺ 03.09.10, 13:43
        enrque 25.05.09, 08:29

        Stanisław Staszic:
        Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza dla Polski, która zaraża
        powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swoich ojców... tam
        tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.


        Jeszcze ???
        • karbat Re: Katolicy 23.01.12, 20:28
          kolter napisał:
          Stanisław Staszic:
          > Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza dla Polski, która zaraża
          > powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swoich ojców... tam
          > tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.

          .
    • ultimate.strike Re: Katolicy 22.01.12, 22:11
      > Czy to jest zgodne z Pismem Świętym o którym tak często
      > wspominają,z miłością do bliźniego ,którą głoszą?

      Wystarczy, że jest zgodne z katechizmem.
      • karbat Re: Katolicy 23.01.12, 20:31
        katolicy, biegaja co niedziele do kosciola, by sie bic w piersi, za swoje grzechy ,
        ktore popelnili przez caly tydzien .... i do nastepnej niedzieli ...
        • skomar102 Re: Katolicy 23.01.12, 20:37
          karbat napisał:

          > katolicy, biegaja co niedziele do kosciola, by sie bic w piersi, za swoje grze
          > chy ,
          > ktore popelnili przez caly tydzien .... i do nastepnej niedzieli ...

          Zazdrościsz ? biegaj i ty.
          • karbat Re: Katolicy 23.01.12, 20:53
            skomar102 napisał:

            > karbat napisał:
            >
            > > katolicy, biegaja co niedziele do kosciola, by sie bic w piersi, za swoje grzechy ,
            > > ktore popelnili przez caly tydzien .... i do nastepnej niedzieli ...

            > Zazdrościsz ? biegaj i ty.

            ocipiales , z tyloma grzesznikami .... w jednym miejscu .
            • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 16:36
              karbat napisał:

              > skomar102 napisał:

              > > Zazdrościsz ? biegaj i ty.
              >
              > ocipiales , z tyloma grzesznikami .... w jednym miejscu .

              No ty jeden byś świecił czystością wśród grzeszników.
              • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 17:50
                skomar102 napisał:

                > No ty jeden byś świecił czystością wśród grzeszników.

                Po to żeby mnie zatłukli różańcami z zazdrości .
                • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 18:11
                  kolter napisał:

                  > skomar102 napisał:
                  >
                  > > No ty jeden byś świecił czystością wśród grzeszników.
                  >
                  > Po to żeby mnie zatłukli różańcami z zazdrości .

                  No to byś był męczennikiem .
                  • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 18:26
                    skomar102 napisał:

                    > No to byś był męczennikiem .

                    Nie aspiruje do roli świętego męczennika .
                    • skomar102 Re: Katolicy 24.01.12, 18:45
                      kolter napisał:

                      > skomar102 napisał:
                      >
                      > > No to byś był męczennikiem .
                      >
                      > Nie aspiruje do roli świętego męczennika .

                      No tak, ty jesteś kimś ponad.
                      • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 20:33
                        skomar102 napisał:

                        > kolter napisał:
                        >
                        > > skomar102 napisał:
                        > >
                        > > > No to byś był męczennikiem .
                        > >
                        > > Nie aspiruje do roli świętego męczennika .
                        >
                        > No tak, ty jesteś kimś ponad.

                        Zgadzam się , spora część z waszych świętych , bez problemu uzyskała by dziś rentę chorobową na podstawie opinii lekarza psychiatry.
                        • skomar102 Re: Katolicy 25.01.12, 16:11
                          kolter napisał:
                          > Zgadzam się , spora część z waszych świętych , bez problemu uzyskała by dziś re
                          > ntę chorobową na podstawie opinii lekarza psychiatry.


                          W tym akurat trochę prawdy jest.
                  • pocoo Re: Katolicy 24.01.12, 21:45
                    skomar102 napisał:

                    > No to byś był męczennikiem .

                    Doczekać się nie możesz tego,aby się do koltera modlić?Już on ci okaże miłosierdzie.
                    • skomar102 Re: Katolicy 25.01.12, 16:13
                      pocoo napisała:

                      > skomar102 napisał:
                      >
                      > > No to byś był męczennikiem .
                      >
                      > Doczekać się nie możesz tego,aby się do koltera modlić?Już on ci okaże miłosier
                      > dzie.

                      No on już mi okazuje na każdym kroku.
                      • grgkh Re: Katolicy 02.02.12, 15:32
                        skomar102 napisał:

                        > pocoo napisała:
                        >
                        > > skomar102 napisał:
                        > >
                        > > > No to byś był męczennikiem .
                        > >
                        > > Doczekać się nie możesz tego,aby się do koltera modlić?Już on ci okaże mi
                        > łosier
                        > > dzie.
                        >
                        > No on już mi okazuje na każdym kroku.

                        Dlaczego domagasz się miłosierdzia od innych sam go nie okazując? Tracisz prawo do tego.
                        • skomar102 Re: Katolicy 02.02.12, 18:06
                          grgkh napisał:
                          Dlaczego domagasz się miłosierdzia od innych sam go nie okazując? Tracisz prawo
                          do tego.

                          Dobry dowcip, kolter i miłosierdzie to niesłychane .

          • pocoo Re: Katolicy 24.01.12, 21:55
            skomar102 napisał:

            > Zazdrościsz ? biegaj i ty.

            Zadzieram kiece i lece.
            • skomar102 Re: Katolicy 25.01.12, 16:14
              pocoo napisała:

              > skomar102 napisał:
              >
              > > Zazdrościsz ? biegaj i ty.
              >
              > Zadzieram kiece i lece.

              Leć bez kiecy.
    • oszolom-z-radia-maryja Re: Katolicy 24.01.12, 18:47
      nie można tolerować zła. Odmienny może być co najwyżej kolor skóry oczu czy włosów ale nie preferencji seksualnych. Należy rzeczy nazywać po imieniu basta! żebyś Agato wiedziała jak nietolerancyjni sa homoseksualiści!!
      • kolter Re: Katolicy 24.01.12, 20:34
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > nie można tolerować zła. Odmienny może być co najwyżej kolor skóry oczu czy wło
        > sów ale nie preferencji seksualnych. Należy rzeczy nazywać po imieniu basta! że
        > byś Agato wiedziała jak nietolerancyjni sa homoseksualiści!!

        Ta, może dlatego jest w nich nietolerancja bo za długo ich katoliccy mordowali za to kim byli ??
      • agata.m4 Re: Katolicy 02.02.12, 13:55
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > nie można tolerować zła. Odmienny może być co najwyżej kolor skóry oczu czy wło
        > sów ale nie preferencji seksualnych. Należy rzeczy nazywać po imieniu basta! że
        > byś Agato wiedziała jak nietolerancyjni sa homoseksualiści!!

        Ale jakoś nigdy nie przeszkadzało Wam Katolikom umłowanie przykazan do wykonywania chwalebnego zawodu kata

        Pokaz mi tu homoseksualistę ,ktory obrzuca błotem innych tak jak jak robia w Polsce "wyznawcy" jedynej słusznej wiary katolickiej "i można o tym się przekonać czytając polskie fora.Gdyby geje zgłaszali każdy akt werbalnej przemocy, mielibyśmy tysiące spraw w
        sądach.
        Czy ktoś Ciebie zmusza do pożycia homoseksualnego,narzuca wam katolikom
        swój homoseksualizm?To raczej wam nie wystarcza, że możecie żyć według własnego uznania. Chcecie jeszcze, żeby inni też żyli według waszego.
        To, ze parady gejów TRZEBA ochraniać to smutne i raczej dla ludzi z Twoimi poglądami powód do wstydu..
      • agata.m4 Re: Katolicy 02.02.12, 14:00
        A poza tym co Ci przeszkadza na przyklad ślub homoseksualistów? Przecież nikt nie domaga sie zeby to byl ślub kościelny, tylko związek cywilny. A jezeli chodzi o adopcje - nalezy zadac sobie pytanie: Czy mamy procedury, ktore sprawdzaja, czy dana para moze adoptowac dziecko? Czy sa one restrykcyjne? Czy sa zrobione z mysla o ochronie dzieci?
        Jezeli dpowiedz na ktorekolwiek z tych pytan brzmi nie - nie powinno byc wogole adopcji. Jezeli 3x tak - para homoseksualna musialaby przejsz przez dokladnie taka sama selekcje. Jezeli sa w stanie - czy lepiej dac im dziecko czy skazac je na dom dziecka do konca zycia? Skoro dzieci heteroseksualistow zostaja homoseksualistami to oznacza tez, ze raczej preferencje rodzicow nie determinuja seksualnosci dziecka
      • grgkh Re: Katolicy 02.02.12, 15:29
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > nie można tolerować zła.

        Jakiego zła? Komu jest czynione zło?

        > Odmienny może być co najwyżej kolor skóry oczu czy wło
        > sów ale nie preferencji seksualnych.

        Na czym polega zło "uprawiania seksu" w taki lub inny sposób? Nie mówię "z kim", ale chodzi mi o sposób.

        > Należy rzeczy nazywać po imieniu basta!

        Na razie ze względu na określone "preferencje" potępiasz na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej wszystkich homoseksualistów. Czy w ten sam sposób, jeśli przedstwiciele pewnej grupy kiedyś dopuscili się czegoś złego, zamierzasz potępiać na zawsze wszystkich, których tej grupie Ty sam dziś przypisujesz?

        > że
        > byś Agato wiedziała jak nietolerancyjni sa homoseksualiści!!

        Jak? A jak nietolerancyjni bywają niektórzy teiści, tacy jak Ty?
        • pocoo Re: Katolicy 02.02.12, 19:28
          grgkh napisał:

          > Na czym polega zło "uprawiania seksu" w taki lub inny sposób? Nie mówię "z kim"
          > , ale chodzi mi o sposób.

          Czy katolickie heteroseksualne pary popełniają grzech uprawiając seks oralny i analny?
          Nawet gdyby obrzucono ich klątwami to i tak będą to robili a oszołom to debilny prowokator.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka