agata.m4
20.12.11, 14:07
Wytłumaczcie mi jedną rzecz.
Dlaczego tak wiele polskich katolików nie akceptuje odmienności i ją szykanuje? Najczęściej zagorzali katolicy-którzy na każdym kroku podkreślają wiarę w Boga- sieją największą nienawiść w stosunku do osób homoseksualnych, transseksualistów,ateistów, osób popierających in vitro,osób z innych wyznań religijnych.Można długo tak wymieniać.Życzą innym śmierci, wyzywają od"pedałów",komuchów,żydów albo grożą karą boską.Czy to jest zgodne z Pismem Świętym o którym tak często wspominają,z miłością do bliźniego ,którą głoszą?
Dlaczego też katolicy biorący udział w w dyskusjach ((szczególnie w internecie, gdzie wydaje im się, że są anonimowi)) z braku argumentów nie dość ,że obrzucają inwektywami każdego kto stoi w opozycji do ich przekonań to jeszcze z braku tychże obrzucają inwektywami również rodzinę interlokutora, co moim zdaniem jest niedopuszczalne.
Jak to wszystko ma się do dekalogu?
Przebywałam 3 lata w Irlandii i nigdy nie nie spotkałam się z agresywnym zachowaniem irlandzkich katolików.
Ze strony osób nie-katolików w Polsce również są takie reakcje , wpisy, nie twierdzę, że nie ma ale jest to śladowa ilość.
Myślę ,że przyczyną tego,że wielu ludzi,którzy kiedyś tu pisali odeszło z tego forum ,albo rzadko się udzielają,jest właśnie takie zachowanie,które skutecznie zniechęca do dyskusji.