Dodaj do ulubionych

Psy Judasza!

14.03.12, 16:02
W uniwersalnej, na wskroś świeckiej Nauce Jedynego Ojca(Boga), Syn(Bóg) Ojca(Boga) Światłość=Rozum m.in., powiedział:
"Kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie jedna ze Mną, dzieli."

Przestrzeganie uniwersalnej Nauki Jedynego Ojca, wyklucza jakiekolwiek międzyludzkie podziały, i nie uprawnia nikogo do zakładania religii, czy podobnych organizacji wyznaniowych.
Syn(Bóg) Ojca(Boga) Światłość oznajmił ludziom naukę, czyli zbiór nieskończenie racjonalnej wiedzy.
Nauka Jedynego Ojca, to skromne kompendium wiedzy, zawierające minimum wiadomości o różnicach pomiędzy Istotami Boskimi a ludźmi, abyśmy zrozumieli proces stworzenia każdego z nas przez Stwórcę, oraz minimum wiedzy o wzorcach etycznych, oraz skutkach ich przestrzegania, abyśmy wiedzieli-rozumieli, dlaczego tak się dzieje.

Zawiera także lakoniczne sprawozdanie z kilkudniowego pobytu Syna(Boga) Ojca(Boga) wśród ludzi, wraz z przestrogą, kto, dlaczego, w jaki sposób, i w jakim celu będzie chciał ten pobyt Drugiego Boga wykorzystać.

Uniwersalna Nauka Ojca, czyli powszechnie OBOWIĄZUJĄCA, i powszechnie POŻYTECZNA wiedza, wszelkiej religii mówi precz.

Kim więc są tytułowi "psy Judasza"?

Bezsprzecznie, psami Judasza są kapłani religii którzy rozpowszechniają kłamstwo, którego autorem był Judasz Iszkariota, czyli są nimi księża, wszyscy kapłani katoliccy, i jest to fakt, niemożliwy do zaprzeczenia.
Obserwuj wątek
    • skomar102 Re: Psy Judasza! 14.03.12, 16:45
      nehsa napisał:
      > Bezsprzecznie, psami Judasza są kapłani religii którzy rozpowszechniają kłamstw
      > o, którego autorem był Judasz Iszkariota, czyli są nimi księża, wszyscy kapłan
      > i katoliccy, i jest to fakt, niemożliwy do zaprzeczenia.

      Nehsiu, bezsprzecznie psem judasza to jesteś ty i tobie podobni
      bo piszesz kłamstwa i to jest FAKT NIEMOŻLIWY DO ZAPRZECZENIA.

      • nehsa Re: Psy Judasza! 14.03.12, 20:28
        skomarze!
        Ja wiem, że ty jesteś jednym z ogłupionych polskich biedaków, których nie stać na samodzielne czytanie tekstów, i wnioskowanie. Zatem nie ma sensu, abym się kopał z twoją głupotą.

        Wszak chciałem zwrócić ci uwagę na fakt, że ja w inicjującym poście, podałem świadectwa słów Nauki Jedynego Ojca, i wyeksponowałem fakt, że przestrzeganie Nauki Ojca, wyklucza jakiekolwiek międzyludzkie podziały.
        Nauka Ojca, NIE DZIELI ludzi, stąd piękna nazwa jednego z dni tygodnia - NIEDZIELA.

        Każda religia, czyli kapłani każdej religii dzielą ludzi, i już ten fakt dyskwalifikuje ich działaność.

        Ty, kierujesz w moją stronę obelgę, bez podania jakichkolwiek przyczyn, czyli zachowujesz się jak kundel Judasza, którym zresztą jesteś.
        Jeżeli brak ci argumentów, trzymaj gębę tępaku na kłódkę, i przyjmij do wiadomości to, co piszę, bo nie są to gołosłowne zarzuty kundlu Judasza.
      • kolter Re: Psy Judasza! 14.03.12, 20:41
        skomar102 napisał:

        > nehsa napisał:
        > > Bezsprzecznie, psami Judasza są kapłani religii którzy rozpowszechniają k
        > łamstw
        > > o, którego autorem był Judasz Iszkariota, czyli są nimi księża, wszyscy
        > kapłan
        > > i katoliccy, i jest to fakt, niemożliwy do zaprzeczenia.
        >
        > Nehsiu, bezsprzecznie psem judasza to jesteś ty i tobie podobni
        > bo piszesz kłamstwa i to jest FAKT NIEMOŻLIWY DO ZAPRZECZENIA.

        Skomarku czyżby wzorował się na swoim chłopcu proboszczu i jad nienawiści od niego cie zaraził ??
        • nehsa Re: Psy Judasza! 14.03.12, 20:56
          Skomar, to biedny człowiek. Bez obrazy, ale to wzorcowy przykład funkcjonalnego analfabety.
          Ja, chodziłem do szkółki po wojnie i w szkole była religia, a co niedzielę dzieciaki zbierały się pod szkołą, i parami spod szkoły maszerowały do kościoła na mszę.

          Katechecie, to byli biedni ludzie w pocerowanych własnoręcznie sutannach, i łatanych butach.
          Nie żywię nienawiści do księży, polskich księży, tylko gardzę ich naiwnością, która jest ordynarną, prostacką głupotą, którą infekują tłumy polskich, matołkowatych katolików typu skomar.

          Finansowanie tego księżego towarzystwa, woła o pomstę do nieba.
    • olek13 Re: Psy Judasza! 14.03.12, 20:05
      nehsa,
      znowu piszesz bez tłumacza.
      A może jednak zamiast tłumacza przydatniejszy będzie gość w białym kitlu?
      • nehsa Re: Psy Judasza! 14.03.12, 20:30
        łolek!
        Jak chcesz mieć wytłumaczone, to rusz tyłek na moje forum "Nauka Ojca".
        Akurat dla ciebie, nie chce mi się zatrudniać tłumacza. Jest dokładnie tak, jak napisałem.
        • karbat Re: Psy Judasza! 14.03.12, 21:13
          nehsa napisał:
          >Nauka Ojca, NIE DZIELI ludzi,
          >stąd piękna nazwa jednego z dni tygodnia - NIEDZIELA.

          nehsa .... naprawde nie wiedzialem , ze z toba jest az tak zle ...

          nauka ojca, wyczytana przez ciebie z mondrosci starozytnych,
          oparata na ... slowianskim slowotworstwie ... to niestety jedna wielka umyslowa sraczka .
          /o to , ze nie jestem wobec ciebie szczery , nie mozesz mnie niestety posadzac . /

          • nehsa Re: Psy Judasza! 15.03.12, 07:48
            KARBAT!
            O czym ty i reszta nie wie.

            1./ Nauka Jedynego Ojca, czyli wiedza oznajmiona przez Syna Ojca, JEST NIEZAKŁAMYWALNA, bo sprawdzianem wiarygodności zawartych w Niej treści, są RZECZYWISTOŚĆ i LOGIKA. Dlatego Światłość-Syn Ojca, nie pozostawił Nauki Ojca w piśmie.

            2. Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, zgodnie z postanowieniem Drugiego Boga, czyli Syna Ojca, Światłości=Rozumu, sporządzili obrani przez Syna Ojca Uczniowie.

            3./ Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, najpierw zakłamywali żydowscy kapłani, a następnie ich "dzieło" kontynuowali, i kontynuują po dzień dzisiejszy katoliccy księża.
            Mówią o tym słowa ostrzeżeń, które przetrwały w świadectwach Nauki Ojca, fakty, i logika.

            4./ Biblia, to książczyna, która jest miejsce poszukiwań świadectw Nauki Ojca, a nie teologicznym, godnym szacunku tabu.
            ---
            NAUKA OJCA
            • nehsa Re: Psy Judasza! 15.03.12, 09:38
              Kim jest kilkadziesiąt tysięcy polskich księży i zakonników płci obojga?

              Jest to zbieranina ciemniaków, którzy krzewią bałwochwalstwo, czyli okłamują i ogłupiają ludzi -wyznawców religii aż w takim stopniu, że ten ogłupiony ludzki motłoch dotuje tę najpodlejszą z podłych działalność.

              Każda religia, to sposób odczłowieczania.
              A religia rozpowszechniana przez księży, czyli religia tak zwanego Kościoła rzymsko-katolickiego, to religia, której przestrzeganie skutkuje upodleniem człowieka-katolika, ponieważ przymusza wyznawców do oddawania czci boskiej, fikcyjnym postaciom żydowskich bożków.

              Zatem państwo, czyli rządzący, którzy zawarli Konkordat z katolickimi kapłanami, to zadeklarowani wrogowie polskiego społeczeństwa, Polskiego Narodu.
    • wariant_b A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 11:16
      Został wyznaczony przez boga (syna) do zadania, którego nikt by się sam nie podjął.
      Ale uwierzył i je wykonał. To inni apostołowie okazali się ludźmi małej wiary,
      niegodnymi tego, by nauczać. W imię prywatnych przekonań wyrzekli się Jezusa,
      gdyż w istocie nie wierzyli w jego zamysł i jego boskość.

      Więc co do tego ma Judasz?

      Co ma do Kościoła, stworzonego przez następców Annasza i Kajfasza,
      którzy zawłaszczyli sobie Jezusa jak łup wojenny, kolejnego Złotego Cielca?
      • nehsa Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 12:31
        forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,129890644,Autorzy_swiadectw_Nauki_Ojca_.html
        To jest link do wątku na moim prywatnym forum, gdzie dokładnie wyjaśniam rolę Judasza.
        Jezus, jest postacią fikcyjną.
        Nauka Jedynego Ojca(Boga), Którą oznajmił ludziom tylko Syn(Bóg) Ojca(Boga), nie zna żadnego żyda Jezusa. "Tatusiem" postaci Jezusa, był Judasz.
        • olek13 Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 17:07
          Gdy tak tu czytam posty nehsy, dochodzę do logicznego, nieskończenie racjonalnego wniosku, że to jest postać fikcyjna. Bo to tylko jakiś żartowniś sobie wymyślił zabawę, polegającą na wymyśleniu takiego nehsy, co to bełkocze o czterech boziach na forum. Powyższy wniosek jest FAKTEM, NIEMOŻLIWYM DO ZAPRZECZENIA, a kto temu zaprzecza, daje dowód, że jest ogłupiałym mądralą, wyedukowanym, a niczego nie rozumiejącym.
          • nehsa Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 17:48
            olek13 m.in., napisał:
            "Gdy tak tu czytam posty nehsy, dochodzę do logicznego, nieskończenie racjonalne
            > go wniosku, że to jest postać fikcyjna. Bo to tylko jakiś żartowniś sobie wymyś
            > lił zabawę, polegającą na wymyśleniu takiego nehsy, co to bełkocze o czterech b
            > oziach na forum...."

            **Ja wiem, że masz kłopoty z postrzeganiem rzeczywistości. W Polsce, dziesiątki milionów innych, też je mają. Tak racjonalistów, jak i religijnych.
            Dlatego nie widzicie różnic np. pomiędzy PRACĄ, a współpracą.
            Dlatego nie dostrzegacie faktu niematerialności sensu mowy.
            Dlatego nie dostrzegacie faktów zależności człowieczeństwa od Stwórcy(Boga).
            Dlatego nie widzicie oczywistej różnicy pomiędzy antyjudaizmem, a antysemityzmem.
            Dlatego, itd.

            Dlatego wrogi społeczeństwu rząd cieszy się społecznym poparciem załganego, obłudnego społeczeństwa. A zorganizowana, przestępcza struktura kapłańska doi bezkarnie polską, religijną gawiedź, które to dojenie wspiera rządząca sitwa kolesi.

            A takie "łolki", jak ty, co to mają kłopot także i z liczeniem, piszą do mnie posty, abym udowodnił, że białe jest białe, a czarne jest czarne. I przypisują mi pisaninę na forach o "czterech boziach".
            Pewnie ci się z baziami zmyliło intelektualisto z baziej łaski.
            • olek13 Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 19:08
              Uuu...
              To zaczyna wyglądać na paranoję.
              • nehsa Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 20:45
                Olek13!
                To jest paranoja.
                Setki lat temu, Georg W.F.Hegel powiedział:
                "Naród, który ma fałszywe wyobrażenie Boga, ma złe państwo, złe rządy, i złe prawo."

                W Polsce, dziesiątki milionów katolickich bałwochwalców demonstruje radośnie swoje religijne upodlenie, także poza granicami np. w Rzymie, i dumnie powiewa polskimi flagami pod hasłem: "My sie swoi głupoty nie wstydzim"

                Kretyni , którzy rządzą w Polsce zawierają umowę konkordatową z z kapłańską mafią, której głównym zadaniem jest upodlenie wyznawców-katolików.

                Kretyni rządzący Polską, poszukują źródeł dochodów dla przestępczej księżej mafii, która w największym stopniu jest winna degeneracji Narodu i Państwa.

                A ty, stuprocentowy paranoik, nie identyfikujący rzeczywistości, masz wątpliwości, kto jest paranoikiem. Ciemnota z ciebie, aż paruje.
                • olek13 Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 22:14
                  No tak, teraz jest jasne, czemu zawodzą próby poważnego traktowania Ciebie.
                  • nehsa Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 22:18
                    oluś!
                    Jałowość twoich postów, jest wręcz sterylna.
                    • olek13 Re: A co ma do tego Judasz? 15.03.12, 22:41
                      dokładnie tak samo, jak próby dyskusji z Tobą...
                      • nehsa Re: A co ma do tego Judasz? 16.03.12, 18:45
                        olek13!
                        Ja, dlatego piszę na tych forach, ponieważ mnie nie cieszy fakt oszukiwania, okłamywania przez kapłanów ludzi religijnych, nieraz ludzi kryształowo uczciwych, których mi szczerze żal, bo nadzieję pokładają w kłamstwie.

                        Z twoich postów olek13 wynika, że kierujesz się maksymą: "Nic cię tak nie cieszy, jak krzywda bliźniego."
                        • olek13 Re: A co ma do tego Judasz? 16.03.12, 21:09
                          nehsa,
                          a ja widzę, że piszesz na tych forach, ponieważ Twój kit religijny wydaje Ci się lepszy od kitu cudzego. Mimo to nadal pozostaje tylko kitem.
                          Dyskusji na ten ten temat z Tobą nie ma, zresztą po wielu doświadczeniach nie liczę już na nią. Bardziej mnie intryguje, czemu jedni ludzie z taką lubością tworzą, a inni kupują ten kit.
                          • nehsa Re: A co ma do tego Judasz? 16.03.12, 21:52
                            olek13!
                            Chłopie, jesteś inteligentnym człowiekiem, co powtarzam. Dlatego ośmielam się ciebie i tobie podobnych uprzejmie prosić:
                            Szanowni Rodacy, wskażcie paluszkiem te moje błędy, czy też dowody mojego zidiocenia, jeżeli tak uważacie. A ja, położę uszy po sobie, i publicznie WAS przeproszę za zawracanie WAM dupy na lewo.

                            I czas płynie, a ja nie mogę się doczekać na tę WASZĄ konstruktywną krytykę.

                            Pojawiają się nieustannie oceny i opinie mojej nędznej osoby, które zwyczajnie mam w dupie.
                            Natomiast nikt z WAS, nawet nie tknął przysłowiowym palcem, mojego rozumienia, i mojej interpretacji świadectw Nauki Jedynego Ojca, Ojca, zwanego przez racjonalistyczną i religijną ciemnotę, Bogiem.
                            • olek13 Re: A co ma do tego Judasz? 16.03.12, 22:03
                              nehsa,
                              cała historia moich postów do Ciebie jest jednym jałowym dociekaniem, co w ogóle masz do powiedzenia. Zupełnie nie rozumiesz o co pytałem, a prawdopodobnie też nie rozumiesz, co sam piszesz. O co prosiłem? - o zdefiniowanie pojęć przy użyciu słów, których znaczenie jest jasne w języku polskim i o logiczny wywód. Co dostałem? - bełkot, składający się ze słów, o nieokreślonych w danym kontekście znaczeniach.
                              W takiej sytuacji musisz mieć rozmówców w tej części ciała poniżej pleców, bowiem nie bardzo masz inne wyjście. Alternatywą jest jasna wypowiedź, a to najwyraźniej jest poza Twoim zasięgiem.
                              • nehsa Re: A co ma do tego Judasz? 17.03.12, 12:23
                                oluś!
                                I na moją prośbę, abyś podał przykład moich rojeń, zaniemówiłeś.
                                A odnośnie twoich pytań, to podejrzewałem, że stawia je UFOLUDEK.

                                Np: Podaj nehsa dowód niematerialności sensu mowy?
                                Na co ci odpowiadałem: Olek, jak masz wątpliwości, to podaj dowód materialności tego sensu.
                                I też odebrało ci mowę.

                                Z pobieżnej analizy treści twoich postów wynika, że ty nie wiesz, jakiej treści ma być pytanie a nawet n ie wiesz, o co masz zapytać, aby to pytanie było zasadne, bo ty "wiesz lepiej".
                                • olek13 Re: A co ma do tego Judasz? 17.03.12, 14:24
                                  Tak, odjęło mi mowę, bowiem nie ma zwyczaju bić w kółko tej samej piany.
                                  Wtedy, gdy mi się chciało zadawać pytania, Ty nie miałeś życzenia udzielać sensownych odpowiedzi, czego przykład mamy też w tym tu wątku, tylko niżej.
                                  Teraz zresztą też jakoś "nie zauważyłeś", jak w wielkim skrócie podałem, czym jest dyskusja.
                                  Cytuję:
                                  ..."O co prosiłem? - o zdefiniowanie pojęć przy użyciu słów, których znaczenie jest jasne w języku polskim i o logiczny wywód."...
                                  Prosiłem też, byś wskazał kogokolwiek, będącego w stanie przetłumaczyć to Twoje ... na zrozumiały język.
                                  O co?
    • kotekali nehsa ... 16.03.12, 19:55
      dobrze, ze moje odczucia moga byc rowniez poparte teologicznie ...za to lubie nehse ...pozdrawiam i milo znow widziec i czytac :)
      • kolter Re: nehsa ... 16.03.12, 21:03
        kotekali napisał:

        > dobrze, ze moje odczucia moga byc rowniez poparte teologicznie ...za to lubie n
        > ehse ...pozdrawiam i milo znow widziec i czytac :)

        Ja tam jego postów za wiele nie czytam ,ale dobrze ze facet ma swoje własne zdanie na powinien temat
        • kotekali Re: nehsa ... 16.03.12, 22:13
          czesc kolter ,
          wlasnie dlatego go lubie , chociaz czasami musze cos przeczytac dwa razy ijeszcze przeliterowac , zeby zalapac co pisze ....troche dla mnie zbyt zawily jest jego styl hahaha :)
          podoba mi sie to okreslenie..."psy judasza " nic dodac nic ujac...
          fajnie, ze tez jestes,
          pozdro.
          • kolter Re: nehsa ... 16.03.12, 22:24
            kotekali napisał:

            > czesc kolter ,
            > wlasnie dlatego go lubie , chociaz czasami musze cos przeczytac dwa razy ijeszc
            > ze przeliterowac , zeby zalapac co pisze ....troche dla mnie zbyt zawily jest j
            > ego styl hahaha :)
            > podoba mi sie to okreslenie..."psy judasza " nic dodac nic ujac...
            > fajnie, ze tez jestes,

            Zaraz nas skomar oceni :))
        • nehsa Re: nehsa ... 16.03.12, 22:18
          Do Kotakalego i Koltera!
          Jak pamiętacie zawsze powtarzałem i powtarzam:
          Dlatego Syn(Bóg) Ojca(Boga) nie zostawił nam Nauki Ojca w piśmie, bo możemy ją odtworzyć z rzeczywistości, która dzieje się dokładnie tak, jak mówi Nauka Ojca.

          Wykluczona jest także bezkarność jakiejkolwiek pogardy Nauką Ojca, bo zawarta w Niej jakość wiedzy, jest wymaganym od każdego człowieka minimum sprawiedliwości.
          " ...a od każdego, komu wiele dano, wiele się od niego upominać będą;
          a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego."


          Uniwersalizm Nauki Jedynego Ojca wynika z faktu powszechnego obowiązywania i powszechnej pożyteczności zawartej w Niej wiedzy, dlatego głupawe religie nie są nikomu do niczego potrzebne.

          Potwierdzają tę bezużyteczność religii, słowa Nauczyciela(Boga):
          "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.", które mówią, że zawsze będzie się działo tak, jak powiedział Syn(Drugi Bóg) Ojca(Pierwszego Boga).

          Brak "niszy religijnej" jest oczywisty.
          • kolter Re: nehsa ... 16.03.12, 22:25
            nehsa napisał:

            > Do Kotakalego i Koltera!
            > Jak pamiętacie zawsze powtarzałem i powtarzam:
            > Dlatego Syn(Bóg) Ojca(Boga) nie zostawił nam Nauki Ojca w piśmie, bo możemy ją
            > odtworzyć z rzeczywistości, która dzieje się dokładnie tak, jak mówi Nauka Ojca
            > .
            > Wykluczona jest także bezkarność jakiejkolwiek pogardy Nauką Ojca

            Opa dokładnie tyle przeczytałem , i zdezerterowałem :)))
            • olek13 Re: nehsa ... 16.03.12, 22:33
              kolter napisał:


              > Opa dokładnie tyle przeczytałem , i zdezerterowałem :)))
              A to pech... Liczyłem na udany przekład...
              • kolter Re: nehsa ... 16.03.12, 22:47
                olek13 napisał:

                > kolter napisał:
                >
                >
                > > Opa dokładnie tyle przeczytałem , i zdezerterowałem :)))
                > A to pech... Liczyłem na udany przekład...

                Opa już tu ze 3 lata nauki wielkiego taty prezentuje więc ....
                • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 08:51
                  Trzy lata, będzie w kwietniu. I nie doczekałem się po tych trzech latach, od nikogo, np. konstatacji, że wykluczone jest istnienie jednego boga.

                  I na palcach jednej ręki mógłbym wyliczyć istotne, a sensowne pytania odnoszące się do treści zawartych w Nauce Jedynego Ojca.

                  Jak Wasi tata i mama usłyszeli w kościele, że jest jeden Bóg, ale w trzech osobach, to za jasną cholerę ich potomstwo, nawet racjonalistyczne, nie jest w stanie przyjąć do swoich tępych łbów, że ta hipoteza jest fałszywą.
                  Wykluczone jest istnienie jednego Boga, i wykluczone jest istnienie tego Boga w iluś tam osobach.

                  I tak jest ze wszystkim, o czym piszę. Wykluczona jest materialność sensu mowy, co jest OCZYWISTE, ale racjonalistyczno - ateistyczno - religianckie towarzycho, nie jest w stanie tego przyjąć do wiadomości, bo to przekazuje jakiś tam śmieć nehsa, a nie profesor, a chociażby dr.habilitowany, bądź przynajmniej, jakiś "ojciec" Hobit, czy inna gwiazda intelektu z cywilizowanych państw zachodnich, czy Azji Mniejszej, np. Izraela, który według naiwnych, ma monopol na wszelkich proroków, czyli po prostu ludzi rozpowszechniających wiedzę zawartą w Nauce Jedynego Ojca.

                  Nauka Ojca nie zna Jezusa, bo nie mogło być tego śmiecia wyobraźni Judasza na świecie.
                  Unicestwia go, fakt WSPÓŁPRACY z ludźmi.

                  Istoty Boskie nie współpracują.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129803487,129806073,Re_Swiadectwa_przyjscia_Syna_Ojca_Cz_I.html
                  I nikt już tego śmiecia wyobraźni Judasza nie ożywi. Ale o tym powiadomiłem Was ja, jakisik tam nehsa z polskiej prowincji, a nie chociażby "polsky racjonalista", albo "frondysta".
                  Zatem jest to wiadomość nie do przyjęcia.

                  Na "SPOŁECZEŃSTWIE", nawet oczywiście trafna, i ujzasadniona definicja sprawiedliwości nie spotkała się z uznaniem tak moderatorów, jak i internautów, bo podał ja niewłaściwy człowiek, czyli ja. Przepraszam, że jeszcze żyję.

                  Inni, gdyby posiadali tę wiedzę o Nauce Ojca, którą posiadam ja, byliby bogatymi ludźmi, i uznanymi autorytetami. Ja podaje to, co wiem - DARMO.
                  "To, co darmo, jest kiepską karmą." - twierdzą obłudnicy.

                  Dlatego w Naturze bez forsy nie ma życia???
                  • olek13 Re: nehsa ... 17.03.12, 09:43
                    nehsa napisał:

                    > Inni, gdyby posiadali tę wiedzę o Nauce Ojca, którą posiadam ja, byliby bogatym
                    > i ludźmi, i uznanymi autorytetami. Ja podaje to, co wiem - DARMO.
                    > "To, co darmo, jest kiepską karmą." - twierdzą obłudnicy.
                    No proszę! Innych te mądrości by wyniosły na piedestał, a nehsy nie wyniosły.
                    Interesujący "paradoks"!
                    • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 12:52
                      OLUŚ!
                      Podałem sporo faktów, o których, jak dotychczas nikt nawet nie wspomniał, bo ich nie dostrzegano.
                      Na przykład, że: Istoty Boskie - PRACUJĄ.
                      Natomiast wszyscy ludzie, zawsze współpracowali, współpracują, i będą zawsze współpracować, no co nie wpływu jakość tej współpracy.
                      • olek13 Re: nehsa ... 17.03.12, 14:28
                        Kolejny przykład "faktów" a'la nehsa...
                        Nie jest faktem nic o jakichśtam Istotach Boskich, bowiem nie jest faktem istnienie takowych dziwadeł.
                        Nie ma na to żadnego dowodu, a to, co się roi w Twoim mózgu nie jest dowodem, tylko rojeniem właśnie.
                        Ty nie rozumiesz co to jest fakt, dowód itd.
                        Tylko po co i komu ja to piszę..?
                        • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 20:43
                          olek13 m.in., napisał:
                          "> Kolejny przykład "faktów" a'la nehsa...
                          > Nie jest faktem nic o jakichśtam Istotach Boskich, bowiem nie jest faktem istni
                          > enie takowych dziwadeł...."

                          ***Faktem jest natomiast, na przykład: nosicielstwo powinności solidarności, czyli zobowiązanie każdego człowieka do wzajemnie służebnej, w tym równoprawnej międzyludzkiej współpracy.

                          Ale nie dla cię oluś, jest ten fakt.
                          • olek13 Re: nehsa ... 17.03.12, 21:27
                            Faktem jest, e znowu coś zabełkotałeś i nie wiadomo, co to ma znaczyć.
                            Za słownikiem:
                            - nosicielstwo «stan, w którym osobnik zdrowy, lecz zakażony lub po przebyciu choroby, rozprzestrzenia zarazki»
                            - powinność
                            1. «obowiązek wynikający z pełnionej funkcji lub z nakazu moralnego»
                            2. «to, do czego był obowiązany poddany wobec króla, możnowładcy lub właściciela ziemskiego»
                            - solidarność
                            1. «poczucie wspólnoty i współodpowiedzialności wynikające ze zgodności poglądów oraz dążeń»
                            2. «odpowiedzialność zbiorowa i indywidualna określonej grupy osób za całość wspólnego zobowiązania»
                            Co to jest "nosicielstwo powinności solidarności" to już tylko nehsa w swoim pomieszanym umyśle tylko wie.
                            Już kiedyś pytałem czy Ty tak celowo bredzisz, by olśnić innych tym, co Ci się majaczy jako jakieś głębokie stwierdzenia? To jest śmieszne, a nie głębokie.
                            I dalej:
                            - zobowiązanie
                            1. «to, do czego ktoś jest zobowiązany»
                            2. «stosunek prawny pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem»
                            To ja pytam: wobec kogo się zobowiązałem do współpracy? Komu to obiecałem albo kto mi jest władny narzucić taki obowiązek?
                            • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 22:13
                              oluś!
                              Sprawdzianem sensu zawartego w Nauce Jedynego Ojca, co powtarzam do znudzenia, jest rzeczywistość, fakty, i logika.
                              Zawsze dzieje się dokładnie tak, jak podaje Nauka Jedynego Ojca, a nie, ludzka wiedza.

                              1./ Z mojej obserwacji rzeczywistości wynika, że nosicielstwo powinności, czyli nosicielstwo obowiązku, to stan niezależny od człowieka, czyli stan podporządkowania, tym samym zależności od TEGO, który nas tym obowiązkiem obarczył.
                              A obowiązek, to wymóg precyzyjnie określonej, możliwej przez nas do wykonania współpracy, której zaniechanie, skutkuje karą.

                              2./ Solidarność, według Nauki Jedynego Ojca, to powinność=obowiązek wzajemnie życzliwej, w tym równoprawnej współpracy ze wszystkimi ludźmi, czyli niezależny od człowieka imperatyw moralny, który stanowi minimalną wartość wymaganej od nas sprawiedliwości.

                              3./ Niemożliwym do zaprzeczenia dowodem, obarczenia każdego człowieka przez Stwórcę(Drugiego Boga) powinnością solidarności, jest fakt samo karania każdego postępowania, czyli każdej współpracy, której wartość sprawiedliwości jest gorsza od wymaganego od nas minimum.

                              Ponieważ znane mi są twoje ograniczenia, dodatkowo podaje ci link:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,127763,130210515,130210515,Wzorce_etyczne_w_Nauce_Ojca_.html
                          • wariant_b Re: nehsa ... 17.03.12, 22:02
                            nehsa napisał:
                            ***Faktem jest natomiast, na przykład: nosicielstwo powinności solidarności,
                            czyli zobowiązanie każdego człowieka do wzajemnie służebnej, w tym równoprawnej
                            międzyludzkiej współpracy.


                            Faktem jest, że jeśli poprawnie podasz definicję "nosicielstwo powinności solidarności"
                            to może uda się określić relację "być nosicielem powinności solidarności" i wyodrębnić
                            zbiór "nosicieli powinności solidarności". To pozwoli nam spróbować dowieść,
                            że każdy "nosiciel powinności solidarności" jest "równoprawnie międzyludzko
                            współpracujący" lub wskazać, że tak nie jest, bo wprawdzie chassyd_666 jest
                            "nosicielem powinności solidarności", ale "międzyludzko nie współpracuje równoprawnie".
                            Dzięki temu będziemy wreszcie wiedzieli, czy "nosiciel powinności solidarności"
                            to to samo co "łysiejący blondyn w średnim wieku", czy coś zgoła odmiennego.
                  • wariant_b Re: nehsa ... 17.03.12, 11:13
                    nehsa napisał:
                    > Trzy lata, będzie w kwietniu. I nie doczekałem się po tych trzech latach,
                    > od nikogo, np. konstatacji, że wykluczone jest istnienie jednego boga.

                    Czy ty cudzych wypowiedzi na Forum nie czytasz?
                    Wykluczone jest istnienie jednego Boga. Nawet jednego!
                    Już dawno został zarżnięty Brzytwą Ockhama. Nie ma go, bo jest zbędny.

                    Konstatację, jak wpływa takie stanowisko na wiarygodność "nauki Boga"
                    pozostawiam do samodzielnego przemyślenia.
                    • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 12:38
                      Wariant!
                      Powtarzam to po raz enty: Dowodami=faktami świadczącymi o istnieniu Dwóch Istot Boskich, są niemożliwe do zaprzeczenia fakty zależności naszego człowieczeństwa=bycia człowiekiem, od Jednej Istoty Boskiej, czyli od Stwórcy, czyli od Drugiego Boga, czyli od Syna Ojca.

                      I żadna brzytewka Ockhama, i żadna ludzka nauka tych faktów nie zmieni.

                      Dlatego wszystkich powtarzających takie bzdety, jak ty, (uważam, że tych pierdoł nie wymyśliłeś), uprzejmie proszę, aby podali np. dowód zależności sensu słowa=mowy, od człowieka.
                      Albo np. zaprzeczyli faktowi NOSICIELSTWA POWINNOŚCI=OBOWIĄZKOWI SOLIDARNOŚCI.
                      Nie są to jedyne dowody-fakty zależności człowieczeństwa, od Stwórcy.
                      --
                      • wariant_b Re: nehsa ... 17.03.12, 16:48
                        nehsa napisał:
                        > Wariant!
                        > Powtarzam to po raz enty...

                        Więc ja zapytam po raz pierwszy:

                        zwierzę znaczy moczem swoje terytorium zostawiając czytelny przekaz dla
                        innych przedstawicieli swojego gatunku. Czy, ty nehso, potrafisz własnymi słowami
                        lub własnym moczem wyrazić ten przekaz w sposób dla nas czytelny?

                        Skoro nie potrafisz nawet w przypadku istoty, co do której uważasz, że jesteś
                        na wyższym poziomie rozwoju, to dlaczego miałbyś to móc zrobić z Bogiem?
                        Czy on mówi po polsku korzystając wyłącznie ze znanego tobie zakresu pojęć?
                        Czy jego w ogóle obchodzi to, że znaczysz słowami swoje terytorium?

                        Konfucjusz uczył, że ludzie powinni zajmować się ludzkimi sprawami,
                        bogowie boskimi, a nam g..no do tego. I chyba miał rację.
                        Jeśli masz coś istotnego do przekazania, to nie musisz podpierać się bogiem.
                        A czy coś masz do przekazania - jak widzisz bezskutecznie próbujemy wydobyć.
                        • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 22:19
                          wariant!
                          Odpowiedziałem na Wasze, w tym OLUSIA13 posty.
                          Gdybyście jeszcze mieli zastrzeżenia, służę.
                          • wariant_b Re: nehsa ... 17.03.12, 22:48
                            nehsa napisał:
                            > Gdybyście jeszcze mieli zastrzeżenia, służę.

                            Bóg zapewne wynagradza w jakiś sposób "nosicielstwo powinności solidarności"
                            Czy przestrzegający NAUK OJCA żyją dłużej?
                            Czy może wynagradza im w dzieciach, by ludzkość stała się lepszą?
                            Bo przecież chyba przecież wiara czyni człowieka lepszym?
                            • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 22:59
                              wariant!
                              Skutkiem obarczenia nas obowiązkiem, jesteśmy ludźmi, dlatego poniekąd słusznym jest metaforyczne powiedzenie, że: OBOWIĄZEK STWORZYŁ CZŁOWIEKA, a potrzeba bydle.

                              Gdybyś pomyślał, to byś dostrzegł, że wskutek obarczenia nas obowiązkiem, samo karzemy się w wypadku naszego nieposłuszeństwa, ale i samo nagradzamy się w następstwie naszego posłuszeństwa. Prościutkie, jak cepy.
                              • wariant_b Re: nehsa ... 17.03.12, 23:09
                                nehsa napisał:
                                > wariant!
                                > Skutkiem obarczenia nas obowiązkiem, jesteśmy ludźmi...

                                A ateiści i Chińczycy nie są. Bo odrzucają NAUKĘ OJCA.

                                > ... samokarzemy się w wypadku naszego nieposłuszeństwa, ale i samo nagradzamy
                                > się w następstwie naszego posłuszeństwa. Prościutkie, jak cepy.

                                Oczywiste - bieda, ciemnota i przestępczość które w parze idą z religijnością
                                wynikają z samokarania się. Za pijaństwo karzę się zgwałceniem sąsiadki.
                                Moje "nosicielstwo powinności solidarności" cierpi. Prościutkie, jak cepy.
                                • nehsa Re: nehsa ... 17.03.12, 23:25
                                  wariancie!
                                  Skoro skutkiem obarczenia każdego z nas obowiązkiem solidarności, każdy z nas jest człowiekiem, to co ma do tego faktu religia i religijność?

                                  A co do twojego śmiesznego przypuszczenia: "A ateiści i Chińczycy nie są. Bo odrzucają NAUKĘ OJCA".
                                  Uprzejmie informuje, że odrzucać to se wszyscy możemy np. piłeczkę ping-pongową, a nie Naukę Ojca.

                                  Nauka Ojca, to zbiór wiedzy NIEZBĘDNEJ KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI, czyli takiej wiedzy, którą wzgarda skutkuje dla nas niesprawiedliwością, czyli grzechem, bądź złem, bądź oboma naraz.

                                  Karzemy się i nagradzamy się sami, co już wyjaśniłem.
                                  Dlatego tak ważna jest znajomość Nauki Jedynego Ojca, a nie przynależność religijna=religijność.
                                  • wariant_b Re: nehsa ... 17.03.12, 23:44
                                    nehsa napisał:
                                    > Uprzejmie informuje, że odrzucać to se wszyscy możemy...

                                    A przyjmować naukę MATKI, KTÓRA NIE JEST CÓRKĄ?
                                    Albo WIELKIEGO MZIMU, który nie jest DZIADKIEM SYNA OJCA?

                                    Zdumiało mnie tylko, że ci co odrzucają NAUKĘ OJCA przyjmują ją bardziej
                                    niż ci, co przyjmują NAUKĘ OJCA. Trochę dziwna prawidłowość statystyczna.
                                    Trudno uwierzyć, że jako ateista odrzucający NAUKI OJCA jestem głębiej ///wierzący
                                    w NAUKI OJCA niż przeciętny Chińczyk, że o Katoliku nie wspomnę.

                                    Czy zatem wiara w NAUKĘ OJCA jest jej negowaniem? Mówiąc UWIERZCIE
                                    namawiasz nas do OLEWANIA? Czy to jest ta WIELKA TAJEMNICA WIARY?
                                    • nehsa Re: ehsa ... 18.03.12, 09:18
                                      wariancie_b!
                                      Szkopuł tkwi w tym, że wbrew rzeczywistości, wbrew faktom ludzie definiują tak zwane fundamentalne wartości, a w ślad za nimi, co się da.
                                      Czym innym jest prawda, według Nauki Jedynego Ojca. A czym innym, jest prawda według ludzkiego, w tym kapłańskiego "widzimisię".

                                      Według świadectw Nauki Ojca, faktów, i logiki, Nauką Ojca są te treści, które oznajmił ludzkości tylko Drugi Bóg, czyli Syn Ojca, Światłość=Rozum.
                                      Według kapłanów religii, Nauką Ojca jest cały biblijny szajs.

                                      Nauka Jedynego Ojca - OJCIEC, to miano zastrzeżone - jest adresowana przede wszystkim do prawdziwych racjonalistów, a nie obłudników popisujących się erystyczną ekwilibrystyką.

                                      Współcześnie, wszystkie religie monoteistyczne, są bałwochwalczymi naukami kapłanów.
                                      Nie byli bałwochwalcami, starożytni żydzi, czyli wyznawcy judaizmu. A są nimi współcześni.
                                      A chrześcijanie, w tym katolicy, a przede wszystkim polscy katolicy, to bałwochwalcze kundle i suki, w tym katolicka, poselska psiarnia Judasza z politycznym impotentem Kaczyńskim na czele.
                                      • nehsa Re: Wtręt, a propos elit. 18.03.12, 09:48
                                        W dniu wczorajszym na TVN-ie 24 zakończył się cykl dyskusyjny o najistotniejszych problemach współczesności - była to finałowy finał "Areopagu". Były dwie części.

                                        Patrzyłem i słuchałem, i żal mi dupę ściskał, co za tępactwo prezentowało w tym cyklu swoje niewydarzone "pomysła".

                                        Tematyka "wiła się" wokół problemów: Jak zachować POKÓJ? Co nas Polaków dzieli? Jakie są perspektywy UE?

                                        A prościutkie słowa, na wskroś świeckiej Nauki Jedynego Ojca podają jedyną, skuteczną receptę na jedność i pokój. I jest tą receptą z pozoru banalna SOLIDARNOŚĆ, skutkująca POKOJEM, minimalnie sprawiedliwa wartość międzyludzkiej współpracy, zatem fundament praw, wszelkich praw.

                                        A odnośnie skutków przestrzegania Nauki Jedynego Ojca.
                                        "Pokój zostawiam wam; pokój on, MÓJ daje wam;
                                        nie jako daje świat, JA wam daję;
                                        niechże się nie trwoży serce wasze, ani się lęka."
                                        (Ew.św.Jana 14/27)

                                        Nauka Jedynego Ojca, jest antyreligijna, co jest oczywiste.

                                        I nikt na to z przedstawicieli polskych elyt nie wpadł. (A jakie miny, o charakterze protekcyjno-piedestalnym czynili. Np Szostkiewicz - ale z nim jest coraz to gorzej. "Kóń by sie uśmiał")
                                        Nie czytają mojego forum "Nauka Ojca".
                                        • olek13 Re: Wtręt, a propos elit. 18.03.12, 10:05
                                          nehsa,
                                          TVN-u nie oglądam. Wystarczy mi taki nehsa, który z wyżyn swojego piedestału robi protekcjonalne uwagi, zupełnie nie dostrzegając, jakim jest bałwanem, usiłującym maluczkim wciskać bajdy ze Świntej Książki, której autorstwo jakaś durna celebrytka przypadkiem słusznie sklasyfikowała.
                                          Gdybyś nie był takim cymbałem, już dawno byś zauważył, że wszystkie Twoje wydumane "fakty" i "dowody" są tylko pokłosiem infantylnej wiary w bozię, która ma zaspokajać zwierzęcą potrzebę bezpieczeństwa u ludzi i nie ma na nią nawet cienia dowodu.
                                          A cała reszta Twoich wypocin to sterta śmieci, niewartych sekundy uwagi.
                                          Żałosne, ale te śmieci stanowią jak widać sens Twojego istnienia.
                                          • nehsa Re: Wtręt, a propos elit. 18.03.12, 16:20
                                            łolek13!
                                            O tym, że twoje postrzeganie RZECZYWISTOŚCI ROZMIJA SIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ, wiem nie od dzisiaj.
                                            Wyżyny mojego piedestału, spoczywają spokojnie na wiarygodnych świadectwach Nauki Jedynego Ojca, których sprawdzianem sensu jest rzeczywistość, i logika.

                                            A to, co taki śmieć, jak ty, napisze o mnie, równiutko mnie "wali".
                                            A skoro ja, według ciebie śmieciu, jestem cymbałem i idiotą, to kim śmieciu jesteś ty?
                                            • olek13 Re: Wtręt, a propos elit. 18.03.12, 18:31
                                              Owszem rozmija się, tylko coś innego.
                                              Nie masz nic. To tylko twoja wiara, nic ponadto.
                                              Widzisz to, co chcesz, nie to, co jest. Nie nazwałem Cię idiotą. A cymbał to synonim głupca. Jesteś głupcem, bo uporczywie odmawiasz spojrzenia w oczy prawdzie, że nie masz nic, tylko to, co sobie wymyśliłeś. Żadnych konkretów, faktów, tylko wymysły, które zwiesz świadectwami. Gadaniem nie zmienisz tego, że nie masz krztyny dowodu na swoją bozię.


                                      • wariant_b Re: ehsa ... 18.03.12, 11:12
                                        nehsa napisał:
                                        > wariancie_b!
                                        > Szkopuł tkwi w tym, że wbrew rzeczywistości, wbrew faktom ludzie definiują
                                        > tak zwane fundamentalne wartości, a w ślad za nimi, co się da.

                                        Szkopuł jest w tym, że w rzeczywistości tak zwane "fundamentalne wartości"
                                        nie są dobrze zdefiniowane, w związku z czym są trudno mierzalne. Niewygodne.
                                        Spora część ludzi stara się ich nie używać, a nadużywających postrzega
                                        jako nawiedzonych albo hochsztaplerów czy łączących jedno z drugim.
                                        Jeśli ktoś w kółko nadużywa pojęcia "PRAWDA" czy "DOBRO" - zaraz mam ochotę
                                        odpytać jego sąsiadów i znajomych, co o nim sądzą. Nawiedzony, czy cwaniaczek?

                                        Jeśli ktoś twierdzi, że szybko biega - łatwo możemy to zweryfikować przy
                                        pomocy stopera. Określić "jak szybko" i korzystając ze statystyki czy bezpośredniej
                                        rywalizacji stwierdzić, czy to "szybko" jest "bardzo szybko" czy "raczej powoli".
                                        Jeśli ktoś deklaruje głęboką wiarę - to co możemy zrobić? Zmierzyć stoperem
                                        czas przesiadywania w kościele?, policzyć ile wersetów z Pisma Świętego
                                        jest w stanie wyrecytować? Niektórzy, jak ja, nie lubią wielkości, których nie
                                        potrafią zmierzyć, więc pomijają je jako nieistotne, bo nieweryfikowalne.
                                        Twoje nauki są dla mnie nieistotne, bo nic mierzalnie wartościowego nie wnoszą.

                                        Jeśli nadużywający wiary próbują narzucać innym swoje "prawdy objawione",
                                        to jedni dają się na to nabrać, inni sprawdzają przy pomocy dowolnych
                                        mierzalnych dla siebie wartości. Statystyki przestępczości źle mówią o katolikach,
                                        więc jaką wartość praktyczną ma to, że kłapią "nie kradnij" i "nie zabijaj"?
                                        Ich wiara widać nakazuje im kłapać mantrę, ale nie zabrania kraść i zabijać.
                                        Badania przekrojowe populacji pokazują, że ludzie deklarujący się jako
                                        "głęboko wierzący" cechują się niższą od średniej inteligencją - więc czym
                                        jest ten "rozwój duchowy"? Czy zatem religia "duchowo zwija"?
                                        • nehsa Re: ehsa ... 18.03.12, 16:58
                                          wariancie_b!
                                          Powiedz mi człowieku, ile razy mam powtarzać, abyś zrozumiał, że Nauka Ojca zawiera wiedzę niezbędną, bo nieskończenie racjonalną, i uniwersalną, i dlatego antyreligijną.
                                          I nawet w tym wątku wyjaśniłem, dlaczego Nauka Ojca, jest ludziom niezbędna.
                                          Bo zawiera minimum wiedzy, o minimum wymagań wobec ludzi, aby ludzie żyli w pokoju.

                                          W Nauce Ojca m.in. czytamy:
                                          "Chwały od ludzi nie przyjmuje."
                                          "chwały", czyli, nawet dowodów miłości Boga przez człowieka - Bóg nie przyjmuje.

                                          Ja, nie jestem człowiekiem religijnym, i nie jestem człowiekiem wierzącym, tylko jestem człowiekiem wiedzącym o ludzkiej, w tym mojej zależności od Istot Boskich.
                                          I nic, nigdy i nikomu nie narzucam, bo mi się zwyczajnie nie chce narzucać.

                                          Ja, tylko rzetelnie informuje o zawartości wiarygodnych świadectw Nauki Ojca.

                                          wariancie_b!
                                          Prawda, według Nauki Ojca, to wyraz odnoszący się do woli Ojca, którą jest miłość Ojca.
                                          A jej definicja brzmi:
                                          Prawda, jest pojęciem odnoszącym się do wartości pracy stanowiącej o życiu.

                                          To, jak sobie ja zdefiniowali ludzie(około dwustu definicji), "to osobna para kaloszy".

                                          Nawiasem mówiąc, nie rozumiesz ani prawdy, ani dobra. Zatem nie wiesz, co jest ważne.
                                          • wariant_b Re: ehsa ... 18.03.12, 18:15
                                            > wariancie_b!
                                            > Powiedz mi człowieku, ile razy mam powtarzać...

                                            Tłumaczę im raz, a oni nie rozumieją. Tłumaczę drugi raz i nic.
                                            Tłumaczę trzeci i w końcu sam zrozumiałem.


                                            - próbuj cierpliwie.

                                            > W Nauce Ojca m.in. czytamy:
                                            > "Chwały od ludzi nie przyjmuje."

                                            No i dobrze - czytamy i co z tego? Czego użytecznego dowiadujemy się z tego,
                                            że ktoś czegoś nie przyjmuje? Co to oznacza w praktyce - że bóg OJCIEC wynagrodzenia
                                            nie wziął, więc my też nie bierzmy, czy kościołów sobie nie życzy i powinniśmy je zburzyć
                                            a fałszywych kapłanów rozgonić? Tak radykalni to nawet zagorzali antykatolicy nie są.

                                            Jakie z bieżących problemów pozwala to rozwiązać?
                                            Dlaczego mamy je rozwiązywać korzystając z pojęć i metod sprzed dwóch tysięcy lat?

                                            > Prawda, według Nauki Ojca,

                                            Nie rozmawia się z psem o filozofii. Choćbyśmy na uszach stawali prawdy OJCA
                                            nie poznamy, zrozumieć jej nie potrafimy. Sami musimy do tego dojść korzystając
                                            z własnej wiedzy i doświadczenia. Z prawdy Ojca mogą najwyżej archeolodzy
                                            skorzystać datując dokumenty i historycy budując na tej podstawie nowszą,
                                            bardziej wiarygodną wersję dziejów. Reszcie najwyżej za substytut świadomości
                                            etycznej, dla tych co słabo ją sobie wykształcili, służyć może.

                                            > Nawiasem mówiąc, nie rozumiesz ani prawdy, ani dobra. Zatem nie wiesz,
                                            > co jest ważne.

                                            Oczywiście - przecież mówiłem, że nie lubię tych pojęć i staram się ich nie używać.
                                            Traktuję je jak naklejki z reklamą handlową i wiem, że nie ważne to, co jest na naklejce,
                                            ale co jest zawartością. Fałszowana prawda i zepsute dobro nie są wiele warte.
                                            Choćby pisało: nasza prawda jest najprawdziwsza, a nasze dobro najlepsze,
                                            to i tak sprawdzę i porównam. Jest wiele NAUK wielu OJCÓW, więc mam wybór.
                                            • nehsa Re: ehsa ... 18.03.12, 19:29
                                              WARIANCIE_B!
                                              1./ POWTARZAM DZIESIĄTKI RAZY.

                                              2./ "CHWAŁY OD LUDZI NIE PRZYJMUJĘ."
                                              Dzieło Stworzenia uniemożliwia ludziom czynienie czegokolwiek dla Istot Boskich.

                                              3./ Nauka Ojca, to wzorzec etyczny, fundament racjonalnego, demokratycznego ustroju, a przede wszystkim wszelkiego prawa.
                                              Człowieku! Religia bez "dożywiania" obumrze. Po cholerę burzyć kościoły i ganiać kapłanów?

                                              4./ Wzorce etyczne podane w Nauce Ojca, są wieczne=zawsze aktualne.
                                              Ludzkość nie ma innej recepty na sprawiedliwość i pokój, jak te zawarte w Nauce Ojca.

                                              5./Ja, podałem definicję PRAWDY zgodną z Nauką Jedynego Ojca, rzeczywistością, i logiką.
                                              Nie masz racji - rozmawia się z psem o filozofii, bo jej nieużyteczność, jest tylko tego warta.

                                              6./Nie rozumiesz ani prawdy, ani dobra. Ani naklejki, ani zawartości, dlatego nic nie sprawdzisz. Nie masz możliwości sprawdzenia.
                                              Ale możesz pokusić się o zdezawuowanie mojej definicji prawdy.
                                              • wariant_b Re: ehsa ... 18.03.12, 20:00
                                                nehsa napisał:
                                                > WARIANCIE_B!
                                                > 1./ POWTARZAM DZIESIĄTKI RAZY.

                                                Widocznie za mało, skoro ciągle nie zrozumiałeś.

                                                > 2./ "CHWAŁY OD LUDZI NIE PRZYJMUJĘ."

                                                Czemu zatem chwalisz, skoro sobie nie życzy?
                                                Poczytaj więcej, może zrozumiesz.

                                                > 3./ Nauka Ojca, to wzorzec etyczny, fundament racjonalnego,
                                                > demokratycznego ustroju, a przede wszystkim wszelkiego prawa.

                                                Niejedni narzucali nam wzorce etyczne, właściwy sposób myślenia,
                                                demokrację taką czy inną oraz swoje prawa. Nieskutecznie.
                                                Ludzie chcą być wolni i sami decydować za siebie.

                                                > 4./ Wzorce etyczne podane w Nauce Ojca, są wieczne=zawsze aktualne.

                                                Nic nie jest wieczne i ostateczne. Czas się nie zatrzymał.

                                                > 5./ Ja, podałem definicję PRAWDY zgodną z Nauką Jedynego Ojca

                                                Gdzie? Nie możemy wydobyć z ciebie ani jednej poprawnej definicji
                                                i ani jednej własności, które można by na podstawie tej definicji dowieść.

                                                > 6./ Nie rozumiesz ani prawdy, ani dobra. Ani naklejki, ani zawartości,
                                                > dlatego nic nie sprawdzisz. Nie masz możliwości sprawdzenia.

                                                Oczywiście. Ale czy uważasz, że w tym względzie różnisz się ode mnie?
                                                Masz możliwość sprawdzenia NAUKI OJCA?
                                                • nehsa Re: ehsa ... 18.03.12, 21:30
                                                  wariancie_bE!(bądź cacy)

                                                  ad.1. Skoro twierdzisz, że nie zrozumiałem - skonkretyzuj co?

                                                  ad.2. Wyjaśniłem, czego skutkiem jest chwała. Nie zrozumiałeś.

                                                  ad.3. Napisałeś: "Ludzie chcą być wolni"

                                                  **Dopowiedz, co znaczy wolny?
                                                  Ty dalej nie rozumiesz, że jedyna, skuteczna recepta na bycie wolnym, znajduje się w Nauce Ojca.

                                                  ad.4. Napisałeś:"Nic nie jest wieczne i ostateczne. Czas się nie zatrzymał."
                                                  Tu dostrzegam drobny brak - dowodów. Czas jest dla wartości, które przemijają. Ale hasełko niezłe.
                                                  A czy np.solidarność, czyli minimum wymaganej sprawiedliwości uległa jakiejkolwiek dezaktualizacji ? Napisz kiedy?

                                                  ad.5. W poście z godz. 16,38 podałem definicję prawdy.
                                                  "Prawda, jest pojęciem odnoszącym się do wartości pracy stanowiącej o życiu."
                                                  W odpowiedzi piszesz:
                                                  "Gdzie? Nie możemy wydobyć z ciebie ani jednej poprawnej definicji
                                                  > i ani jednej własności, które można by na podstawie tej definicji dowieść."

                                                  **Czego nie rozumiesz w tej definicji? Napisz intelektualisto.
                                                  Aby ci było łatwiej stawiam dodatkowe pytanie:
                                                  Jaka wartość jest przyczyną życia człowieka?
                                                  I na wszelki wypadek odpowiem:
                                                  Przyczyną życia człowieka, jest miłość.
                                                  Ale ty napisz, czego nie zrozumiałeś.

                                                  ad.6. Napisałeś: " Masz możliwość sprawdzenia NAUKI OJCA?"

                                                  **Mam możliwość sprawdzenia wiarygodności świadectw Nauki Ojca, bo zostały podane sprawdziany ich wiarygodności.
                                                  A póki co, to ja podaje trafne definicje wszystkich fundamentalnych wartości, a nie ty, czy wszyscy filozofowie razem wzięci. Zatem moja wiedza zasadniczo różni się od twojej, i od waszej.

                                                  wariancie_be!
                                                  Ty, nawet nie rozumiesz, dlaczego minimalnym dowodem zła, jest milczenie.
                                                  A filozoficzne cielebuny kłapią dalej, że jest złotem.
                                                  A chcesz mi tu pyszałku wykazać, że słoma wychodzi mi z butów?

                                                  "A czemuż widzisz źdźbło w oku bliźniego twego, a belki, która jest w oku twoim nie baczysz?"
                                                  "Albo jakoż rzeczesz bliźniemu twemu: Dopuść, iż wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim."
                                                  "Obłudniku! Wyjmij pierwej belkę z oka twego, tedy przejrzysz, abyś mógł wyjąć źdźbło z oka bliźniego twego."


                                                  W Polsce, mamy królestwo obłudy, a ty, jesteś jednym z jego giermków.
                                                  ---
                                                  • olek13 Re: ehsa ... 18.03.12, 21:58
                                                    nehsa napisał:

                                                    > Ty dalej nie rozumiesz, że jedyna, skuteczna recepta na bycie wolnym, zn
                                                    > ajduje się w Nauce Ojca.
                                                    Guzik prawda. Recept jest tyle, ilu ludzi, a wszystkie równie skuteczne dla tych, co je wystawiają.

                                                    > **Mam możliwość sprawdzenia wiarygodności świadectw Nauki Ojca, bo zostały pod
                                                    > ane sprawdziany ich wiarygodności.
                                                    No to dawaj te sprawdziany, konkrety: nazwiska, daty, dokumenty źródłowe, na co jeszcze czekasz?
                                                    Tylko nie dawaj biblijnych bajek, bo to nie są wiarygodne i weryfikowalne dokumenty.
                                                  • nehsa Re: ehsa ... 18.03.12, 22:37
                                                    łolek13 m.in., napisał:
                                                    "No to dawaj te sprawdziany, konkrety: nazwiska, daty, dokumenty źródłowe, na co
                                                    > jeszcze czekasz?"

                                                    **...nazwiska, daty - a na co one?
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129700673,129747989,Re_Opisy_dowodow_pobytu_Syna_Ojca_.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129700673,129748362,Re_Opisy_dowodow_pobytu_Syna_Ojca_.html
                                                  • olek13 Re: ehsa ... 18.03.12, 22:40
                                                    nehsa napisał:

                                                    > **...nazwiska, daty - a na co one?
                                                    Bo to są właśnie dowody. Twoje wyznanie wiary to nie jest dowód. Ale Ty tego nie rozumiesz i bredzisz coś o dowodach, wklejając odnośniki do cytatów z książki z bajkami.
                                                  • wariant_b Re: ehsa ... 18.03.12, 22:40
                                                    nehsa napisał:
                                                    > wariancie_bE!(bądź cacy)

                                                    Będę się streszczał.

                                                    > Ty dalej nie rozumiesz, że jedyna, skuteczna recepta na bycie wolnym,
                                                    > znajduje się w Nauce Ojca.

                                                    Być wolnym, to podlegać jedynie tym ograniczeniom, które sami sobie narzucamy.
                                                    W szczególności na odrzuceniu dogmatów. Nauka Ojca nie czyni nas wolnymi
                                                    ale niewolnikami Nauki Ojca.

                                                    > A czy np.solidarność, czyli minimum wymaganej sprawiedliwości uległa
                                                    > jakiejkolwiek dezaktualizacji ? Napisz kiedy?

                                                    Owszem - na przykład godziwe traktowanie niewolników.
                                                    Obecnie nie musimy tego robić. Jak traktujemy niewolników to nasza sprawa.

                                                    > W poście z godz. 16,38 podałem definicję prawdy.
                                                    > "Prawda, jest pojęciem odnoszącym się do wartości pracy stanowiącej o życiu."

                                                    W jaki sposób twierdzenie "2+2=4" odnosi się do wartości pracy stanowiącej o życiu?
                                                    Czy "2+2=5" odnosi się lepiej? Czy z braku bezpośrednich odniesień do wartości pracy
                                                    stanowiącej o życiu twierdzenie "2+2=4" jest nieprawdziwe?

                                                    > Przyczyną życia człowieka, jest miłość

                                                    Czy platoniczna również? A miłość do Boga?

                                                    > "A czemuż widzisz źdźbło w oku bliźniego twego, a belki, która jest w oku
                                                    > twoim nie baczysz?"

                                                    Pisałem już - powtarzaj i powtarzaj, aż w końcu zrozumiesz.
                                                    Czy to tak trudno zrozumieć, co Ojciec mówi do ciebie.
                                                  • wariant_b Re: ehsa ... 18.03.12, 22:55
                                                    "Prawda, jest pojęciem odnoszącym się do wartości pracy stanowiącej o życiu."

                                                    Tak sobie dumam i mam problem teoretyczny.

                                                    Powiedzmy, że umówiłem się z malarzem, że pomaluje mi wychodek za stówkę.
                                                    Poniekąd wiem, że malarz cienko przędzie, więc owa stówa zapewne jest
                                                    wartością pracy stanowiącą o życiu. Z czegoś przecież człowiek żyć musi.

                                                    I tu jawi się problem - czy jeśli dogadam się z malarzem i zapłacę mu stówę
                                                    a on pomaluje mi wychodek, to będzie prawda, czy prawda będzie dopiero
                                                    wtedy, gdy dogadamy się, że wystawi mi za to fakturę VAT na 123 złote.
                                                  • nehsa Re: ehsa ... 18.03.12, 23:11
                                                    wariancie!
                                                    Twoja naiwność zniewala, wali z nóg.
                                                    Ty, i podobni tobie starannie wykształceni ludziska, doszli w swych "przetankowanych wiedzom" umysłach, że Bóg-Wykonawca woli Ojca, czyli Syn Ojca, to frajer, KTÓREGO ludzie zrobią w konika garbuska.

                                                    wariant!
                                                    Ty w swoich odpowiedziach, pomijasz całkowicie RZECZYWISTOŚĆ, bo ty jej nie rozumiesz, tak samo, jak łolek13.
                                                    Pomijasz całkowicie fakt współpracy wszystkich ze wszystkimi, który jest jedną z przyczyn determinujących sens współpracy. To do ciebie nie dociera.

                                                    Chłopie!
                                                    Piszesz: "Być wolnym, to podlegać jedynie tym ograniczeniom, które sami sobie narzucamy".

                                                    No to podaj przykład tego narzucenia sobie, przez samych siebie - wolnego bytowania.
                                                    Ciekaw jestem bardzo.
                                                  • wariant_b Re: ehsa ... 18.03.12, 23:20
                                                    nehsa napisał:
                                                    > wariancie!
                                                    > Twoja naiwność zniewala, wali z nóg.

                                                    Najpierw proszę o cytat z NAUK OJCA I SYNA na dowód, że masz nogi.
                                                  • nehsa Re: ehsa ... 18.03.12, 23:31
                                                    wariancie_b!
                                                    Późno już, nawet na eksmisję litery, "n".
            • nehsa Re: nehsa ... 16.03.12, 22:37
              I tak nie uciekniesz. Mnie chodzi o wyeksponowanie faktu świeckości Nauki Ojca.
              Po jaka cholerę komu religia, skoro każdego z nas OBOWIĄZUJE MINIMUM SPRAWIEDLIWEGO POSTĘPOWANIA=WSPÓŁPRACY, i jest nim SOLIDARNOŚĆ.

              JESTEŚMY posłuszni Nauce = solidarni, to mamy w nagrodę POKÓJ. Bez religii.

              Nie jesteśmy posłuszni, to sami sobie-bliźnim robimy różne przykrości, i musimy sami te przykrostki skonsumować.
              Proste, jak cepy. Po jaką cholerę uciekasz? Gdzie?
              Walcz z religią, i ateizmem.
              • karbat Re: nehsa ... 18.03.12, 16:52
                ja rozumiem , ze kazdy wiek ma swoje prawa , niemniej ....

                nehsa napisał:
                >Mnie chodzi o wyeksponowanie faktu świeckości Nauki Ojca.
                > Po jaka cholerę komu religia, skoro każdego z nas OBOWIĄZUJE MINIMUM SPRAWIEDLI
                > WEGO POSTĘPOWANIA=WSPÓŁPRACY, i jest nim SOLIDARNOŚĆ.

                dowodzenie ,postulowanie swieckosci nauki ojca ... na podstawie cytatow starozytnych ,
                sprzed tysiecy lat , biegajacych po pustyni , jest ..... chore .

                • nehsa Re: nehsa ... 18.03.12, 17:42
                  karbat!
                  Za ch... bożka, nie możecie zrozumieć, że Syn Ojca, Światłość oznajmił nam minimum wiedzy niezbędnej, czyli takiej wiedzy, której jakiekolwiek lekceważenie przez nas, skutkuje czynieniem przez nas niesprawiedliwości, którą my, sami siebie karzemy.
                  A dlatego takie są skutki lekceważenia-pogardy Nauką Ojca, ponieważ w rzeczywistości dzieje się dokładnie tak, jak mówią słowa = treści Nauki Ojca.

                  Jest wiedza o podobnym charakterze niezbędności, jak w Kodeksie Drogowym.
                  Nie wchodź na przejście dla pieszych, jak zapali się czerwone światło, bo możesz zostać kaleką, albo stracisz życie. I tak się dzieje.

                  Świeckości Nauki Ojca, dowodzą sprawdziany wiarygodności Nauki Ojca, a nie cytaty starożytnych.
                  • olek13 Re: nehsa ... 18.03.12, 19:57
                    nehsa napisał:
                    > Jest wiedza o podobnym charakterze niezbędności, jak w Kodeksie Drogowym.
                    > Nie wchodź na przejście dla pieszych, jak zapali się czerwone światło, bo możes
                    > z zostać kaleką, albo stracisz życie. I tak się dzieje.

                    Skutek wtargnięcia na jezdnię przed jadący pojazd łatwo sprawdzić. Jeśli możesz przedstawić podobny eksperyment, to na co czekasz? Dawaj pierwsze z brzegu trzy przepisy kodeksu bozi, nazwiska ludzi, którzy je złamali i opis sytuacji, jaka w efekcie nastąpiła. Eksperyment się powtórzy, zweryfikuje i wszystko będzie jasne.
                    Dowody, nie gadanie, tylko dowody, dowody...
                    • nehsa Re: nehsa ... 18.03.12, 21:54
                      łolek13m.in., napisał:
                      "Dowody, nie gadanie, tylko dowody, dowody..."

                      ***Powtarzam po raz....
                      a./ Każdy człowiek jest zobowiązany do solidarności, czyli do życzliwej współpracy ze wszystkimi ludźmi. A postrzegalnym minimum międzyludzkiej współpracy, jest słowo.

                      b./ W wypadku życzliwości sensu słowa, dowodzimy swojego posłuszeństwa powinności=obowiązkowi("przechodzenia na zielonym"), i samo nagradzamy się.

                      c./W wypadku nieżyczliwości sensu słowa, dowodzimy swojego nieposłuszeństwa powinności=obowiązkowi("przechodzimy na czerwonym"), i samo karzemy się.
                      Bo karą jest milcząca pogarda, milcząca nienawiść, bądź unikanie kontaktu z nami, nie mówiąc o wszystkich bardziej spektakularnych kontrakcjach bliźnich.

                      Zawsze, karę za nieposłuszeństwo Nauce Ojca ponosimy WSZYSCY, bo wszyscy jesteśmy zobowiązani do współpracy, i wszyscy współpracujemy - ale karę ponosimy w różnym stopniu, czyli w innym bezpośredni sprawca niesprawiedliwości, w innym bezpośrednio poszkodowany, pokrzywdzony, ofiara, a w innym pozostali ludzie.
                      Proste, jak cepy!!!
                      • olek13 Re: nehsa ... 18.03.12, 22:01
                        Chciałem konkrety, dostałem pierdoły.
                        Nic nie masz, tylko upierdliwie deklamujesz deklaracje wiary.
                        • nehsa Re: nehsa ... 18.03.12, 22:46
                          łolek13!
                          Jeżeli tak się nie dzieje, jak piszę, czyli, że solidarność nie jest wymaganym prawem, a każde postępowanie gorszej jakości, jest bezkarne, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyś podał jeden przykład, że jest inaczej, tym samym, że ja rozpowszechniam pierdoły.
                          Jak nie podasz takiego przykładu, to przyjmij do wiadomości, że zaszkodziło ci wykształcenie, czego ja jestem pewien. Bo takiego przykładu nie podasz.
                          • olek13 Re: nehsa ... 18.03.12, 22:57
                            Tobie za to zaszkodził odlot w fantazje. Bo gdyby tak nie było, to byś się puknął w czoło, zanim byś użył takiego argumentu. Pewnie nie rozumiesz o co chodzi, więc Ci wyjaśnię:
                            Podaj jeden przykład na to, że człowiek, który nie złożył Dobremu Mzimu ofiary ze swojej lewej, śmierdzącej skarpety, nie poniósł za to kary w postaci rozwolnienia lub kataru albo bólu głowy. Jak nie podasz takiego przykładu to przyjmij do wiadomości, że zaszkodziło Ci nadmierne wczytywanie się w hebrajską mitologię. I takiego przykładu nie podasz.
                            Zrozumiałeś w czym rzecz?
                          • olek13 Re: nehsa ... 18.03.12, 23:02
                            PS.
                            tak w ogóle to znowu napisałeś coś niezrozumiałego, zatem i tak nawet nie wiem, na co miałbym podać przykład.
                            No ale już nie spodziewam się, byś był łaskaw napisać coś klarownego, bo nie umiesz albo nie chcesz.
                            • nehsa Re: nehsa ... 18.03.12, 23:26
                              oluś!
                              Solidarność, jest OBOWIĄZUJĄCYM KAŻDEGO CZŁOWIEKA PRAWEM.
                              Mam nadzieję, że zrozumiałeś, co powyżej napisałem.
                              A w poprzednich postach wyjaśniłem wyczerpująco, na przykładzie, że tak właśnie jest w naszej, człowieczej rzeczywistości.

                              Ty, odpowiedziałeś, że są to pierdoły.
                              Dlatego poprosiłem: Podaj jeden przykład, że takie prawo nie funkcjonuje. Qurfa, jeden przykład.
                              I doczekałem się od ciebie odpowiedzi, która poniżej przytaczam:
                              "tak w ogóle to znowu napisałeś coś niezrozumiałego, zatem i tak nawet nie wiem,
                              > na co miałbym podać przykład."

                              OLUŚ!
                              A skąd ja mam wiedzieć, że ty jesteś na przepustce???
                              Dobrej nocki kotuś ci życzę! Pa!
                              • olek13 Re: nehsa ... 19.03.12, 07:04
                                nehsa napisał:

                                > Solidarność, jest OBOWIĄZUJĄCYM KAŻDEGO CZŁOWIEKA PRAWEM.
                                Jakim prawem? Prawem fizyki czy paragrafem kodeksu?
                                Bozia ma w kodeksie takie prawo? Jeśli tak, to ono nie jest respektowane, bo nie ma sankcji.
                                Chcesz jeden przykład? Są ich miliony. Miliony ludzi mają innych w doopie i krzywdy z tego powodu nie mają, za to mają korzyści. Chcesz nazwiska? - poczytaj choćby listę posłów.
                                • nehsa Re: nehsa ... 19.03.12, 09:46
                                  OLEK!
                                  Ja, nadal uważam, że ty jesteś inteligentnym człowiekiem, czyli osobnikiem zdolnym do sensownego wnioskowania.
                                  Zatem muszę, chociaż nie chce, wnioskować, że złośliwie eksponujesz swoją umysłowa niemoc.

                                  Skoro piszę, i podaje uzasadnienie faktu NOSICIELSTWA PRZEZ KAŻDEGO CZŁOWIEKA OBOWIĄZKU SOLIDARNOŚCI, to jest oczywistym wniosek, że dlatego każdy z nas jest człowiekiem, ponieważ każdy z nas jest Mocy Stworzenia go człowiekiem, obarczony takim obowiązkiem. I o tym, też wcześniej w którymś poście napisałem.

                                  Zatem, jak stawiasz pytanie:
                                  "> > Solidarność, jest OBOWIĄZUJĄCYM KAŻDEGO CZŁOWIEKA PRAWEM.
                                  > Jakim prawem? Prawem fizyki czy paragrafem kodeksu?"

                                  To zgodna z rzeczywistością odpowiedź brzmi:
                                  Solidarność jest OBOWIĄZUJĄCYM KAŻDEGO CZŁOWIEKA PRAWEM z MOCY STWORZENIA CZŁOWIEKA, czyli PRAWEM STWÓRCY.

                                  Ludzkości, a przede wszystkim, katolickiej i ateistycznej ludności Polski, to prawo nie pasuje do ich prostackiej wizji rzeczywistości, dlatego odnotowujemy coraz liczniejsze przykłady zbydlęcenia, zezwierzęcenia wśród polskiej ludności, i bezkarności naszego prawa wobec tych przypadków zezwierzęcenia.

                                  Olek!
                                  Nie pisz głupstw. Skoro każde działanie i każde zaniechanie jest WSPÓŁPRACĄ, to oczywistym jest wniosek, że wykluczona jest jakakolwiek bezkarność ludzkiej niesprawiedliwości.
                                  Pisałem o tym. Karę ponosimy WSZYSCY, ale w różnym stopniu, i nie jest dowodem bezkarności - bezkarność sprawcy niesprawiedliwości.

                                  olek!
                                  Dlatego obojętność społeczeństwa, przejawiająca się także w milczeniu, jest zapowiedzią katastrofy, także politycznej.
                                  • wariant_b Re: nehsa ... 19.03.12, 10:17
                                    nehsa napisał:
                                    > OLEK!
                                    > Ja, nadal uważam, że ty jesteś inteligentnym człowiekiem, czyli osobnikiem
                                    > zdolnym do sensownego wnioskowania.

                                    Skoro tak uważasz, to czemu nie wiążesz inteligencji olka13 z faktem, że człowiek
                                    inteligentny nie przyjmuje informacji na wiarę i musi je zweryfikować na podstawie
                                    innych posiadanych wcześniej informacji. A zatem nie przyjmie twojego stanowiska
                                    tylko dlatego, że ty uważasz je za słuszne, a co najwyżej wypracuje sobie
                                    stanowisko zbieżne z twoim. Na razie olek13, jako człowiek inteligentny wypracował
                                    sobie stanowisko diametralnie przeciwne, więc takie tutaj prezentuje, a twoja
                                    argumentacja i sposób jej podawania tylko go w nim utwierdzają.

                                    Nie wiem, czy zauważyłeś, bo może umknęło to twojej uwadze, ale wraz
                                    z rozwojem cywilizacyjnym, wraz z zastępowaniem dogmatu przez wiedzę,
                                    społeczeństwa łagodnieją i zbliżają się bardziej do NAUKI OJCA dzięki temu,
                                    że jej nie przyjmują jako przymusu, ale wypracowują sobie samodzielnie.
                                    Czyż nie jest tak, że przez laicyzację i odrzucenie religijnych dogmatów
                                    szybciej zbliżamy się W DZIAŁANIU do NAUK OJCA niż przez wciskanie
                                    w ciasne umysły jego SŁOWA?
                                    • nehsa Re: nehsa ... 19.03.12, 18:20
                                      wariancie_b!
                                      Ile razy mam jeszcze powtarzać, że Nauka Ojca jest na wskroś świecka, i z głupawymi religiami nie ma nic wspólnego. Nauka Jedynego Ojca, zawiera naukę, dokładnie w 100% laicką.

                                      W tym wątku przedłożyłem przed wasze oczęta fakty, które kategorycznie świadczą o obarczeniu nas przez Stwórcę powinnością=obowiązkiem solidarności, i dobitnie to wyartykułowałem.

                                      Znowu mam powtarzać?

                                      Piszesz, że olek 13 "wypracował" sobie stanowisko.
                                      Jakie stanowisko, gdzie o tym stanowisku można przeczytać? W którym poście?

                                      wariancie_b!
                                      Prawo solidarności, obowiązuje każdego człowieka, czego fakto - dowody są niemożliwe do zaprzeczenia. A ty wyjeżdżasz z jakimiś dogmatami.
                                      No przecież do znudzenia powtarzam prośbę: Skoro prawo solidarności waszym zdaniem nie funkcjonuje, podajcie jeden - powtarzam, jeden przykład, jego nieskuteczności.
                                      I z góry was przy okazji tych moich próśb uprzedzam, że takiego przykładu nie podacie.
                                      I oczywiście, nie podajecie.

                                      Zatem WARIANCIE_B , o co ciebie biega???
                                      • wariant_b Re: nehsa ... 19.03.12, 20:49
                                        nehsa napisał:
                                        > Skoro prawo solidarności waszym zdaniem nie funkcjonuje, podajcie jeden
                                        > - powtarzam, jeden przykład, jego nieskuteczności.

                                        Ależ proszę bardzo - a taki na przykład Jedyny Ojciec, ten od NAUKI,
                                        czy on był kiedykolwiek z nami solidarny? Czy kiedykolwiek liczył się
                                        z naszym zdaniem, szanował nasze prawo do odmienności?
                                        Wszystko musieliśmy wydzierać, cały dorobek ludzkości jest wbrew bogu,
                                        a nie za jego sprawą. Czemu stawiasz go nam za wzór?
                                        Że potrafi mamić jakimiś okrągłymi zdaniami, które jego samego do
                                        niczego nie zobowiązują? Pełno mamy takich.

                                        > I oczywiście, nie podajecie.

                                        I oczywiście nie zrozumiesz.

                                        I dalej będziesz nas zniechęcać, bo tobie również ów "obowiązek solidarności"
                                        jest obcy, składa się ze słów bez znaczeń. I będziesz zdziwiony, że oprócz
                                        słów bez znaczeń odczytujemy z twoich postów coś więcej i coś zgoła innego.
                                        • nehsa Re: nehsa ... 19.03.12, 21:38
                                          wariancie_b!
                                          Nie chce ci sie tracić czasu na czytanie zawartości mojego forum, to muszę dla cię specjalnie, kopiować.

                                          "A jaka jest różnica, pomiędzy pracą Istot Boskich, a naszą ludzką współpracą?

                                          Pracę Istot Boskich, od współpracy istot ludzkich, różni brak współodpowiedzialności.
                                          Bogowie, za efekty Swojej pracy, nie ponoszą przed nikim współodpowiedzialności za Swoją pracę.
                                          Ojciec-Bóg, nie współpracuje ze swoim Synem-Bogiem, tylko poprzez Samoofiarę, pracuje na rzecz Swego Jedynego Syna-Boga.
                                          A Syn-Bóg, Który jest Sprawcą wszystkich spraw swego Ojca, nie współpracuje z ludźmi, tylko poprzez Swą Samoofiarę pracuje, będąc Stwórcą każdego człowieka.
                                          Istoty Boskie, Dwóch Bogów, zawsze pracują."
                                          • wariant_b Re: nehsa ... 19.03.12, 22:06
                                            nehsa napisał:
                                            > Pracę Istot Boskich, od współpracy istot ludzkich, różni brak współodpowiedzialności.

                                            To WON z takimi - nawet bez konsultacji z prawnikiem nie podpisałbym żadnej umowy.
                                            Agenta, który by z czymś takim przyszedł grzecznie wystawiłbym za drzwi.
                                            Niech szuka frajerów gdzie indziej. Są inni Bogowie i oferują lepsze warunki.
                                            • nehsa Re: nehsa ... 20.03.12, 07:06
                                              wariant!
                                              Ojciec, Pierwszy Bóg, pracuje, a Jego praca polega na Samoofierze wobec Swego Syna.
                                              Za co ma ponosić współodpowiedzialność? Wyjaśnij.

                                              Praca Syna Ojca, Drugiego Boga, Sprawcy-Wykonawcy polega również na Samoofierze,Cząstki Światłości=Rozumu, ale wobec nas. "Każdemu według przemożenia jego."
                                              Za co więc ma ponosić współodpowiedzialność Syn Ojca, Światłość?
                                              Wytłumacz.
                                              • wariant_b Re: nehsa ... 20.03.12, 08:08
                                                nehsa napisał:
                                                > wariant!
                                                > Ojciec, Pierwszy Bóg, pracuje, a Jego praca polega na...

                                                A ja jestem potencjalnym nabywcą i moja praca polega na określeniu własnych potrzeb,
                                                zapoznaniu się z ofertami i wyborem najkorzystniejszej. Twoja mnie nie przekonuje.
                                                • nehsa Re: nehsa ... 20.03.12, 18:24
                                                  wariancie_B!
                                                  Ja, nie zawracam nikomu z was głowy, żadną moją ofertą.
                                                  W Nauce Jedynego Ojca znajdują się wiadomości adresowane do wszystkich ludzi.
                                                  W tym do żydów, katolików, prawosławnych, a nawet do muzułmańskiej dziczy.

                                                  Jedna z tych wiadomości mówi, że dowodami=faktami świadczącymi o istnieniu Dwóch Istot Boskich, są, co powtarzam, fakty zależności człowieczeństwa, od Drugiego Boga, czyli od Stwórcy każdego człowieka, Którym jest Syna Ojca, Światłość=Rozum.

                                                  Gdybyś podał dowód zależności od ciebie twojego myślenia, twojego mówienia-słowa, czy dowód zależności od ciebie KOGOKOLWIEK I CZEGOKOLWIEK, to twoje posty byłyby dziełami naukowymi. Ale póki co, są dowodem twojego pieprzenia "trzy po trzy", jakby ci zęby, co dopiero szły.
                                                  • wariant_b Re: nehsa ... 20.03.12, 19:57
                                                    nehsa napisał:
                                                    > Ja, nie zawracam nikomu z was głowy, żadną moją ofertą.

                                                    OK, trzymam za słowo.
                                                  • nehsa Re: nehsa ... 20.03.12, 21:31
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > nehsa napisał:
                                                    > > Ja, nie zawracam nikomu z was głowy, żadną moją ofertą.
                                                    >
                                                    > OK, trzymam za słowo.

                                                    **Podobna prośba, jak do łolka13.
                                                    Podaj jeden przykład, że ja na forach przedłożyłem jakąś moją ofertę.
                                                    Jak nie podasz, spadaj nudziarzu.
                                  • olek13 Re: nehsa ... 19.03.12, 11:12
                                    nehsa napisał:

                                    > Skoro piszę, i podaje uzasadnienie faktu NOSICIELSTWA PRZEZ KAŻDEGO CZŁOWIEKA O
                                    > BOWIĄZKU SOLIDARNOŚCI, to jest oczywistym wniosek, że dlatego każdy z nas jest
                                    > człowiekiem, ponieważ każdy z nas jest Mocy Stworzenia go człowiekiem, obarczon
                                    > y takim obowiązkiem.
                                    Znowu wykazujesz kompletne niezrozumienie, czym jest fakt. W najlepszym razie to jest tylko hipoteza. Z tym, że hipoteza w tym kontekście to o wiele za duże słowo.
                                    Nie udowodniłeś ani że było jakieś stworzenie, ani że owo stworzenie niesie jakąś moc. Więc bądź łaskaw od tego zacząć.
                                    • nehsa Re: nehsa ... 19.03.12, 18:31
                                      oluś!
                                      Fakt, to sposób dziania się tak rzeczywistości materialnej, jak i rzeczywistości niematerialnej.

                                      Teraz ty podaj swoje rozumienie faktu, a dowiem się o przyczynach zasadności twoich zarzutów.
                                      • olek13 Re: nehsa ... 19.03.12, 20:26
                                        Ja nie mam własnego rozumienia pojęcia "fakt". Posługuję się słownikowym, np (sjp.pwn.pl):
                                        - fakt: to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości,
                                        - fakt naukowy: stwierdzenie konkretnego stanu rzeczy lub zdarzenia w określonym czasie i przestrzeni,
                                        przy czym dla badania natury rzeczywistości odpowiedniejsza jest druga definicja.
                                        Stwierdzenie, że jakieś zjawisko faktycznie zachodzi, wymaga powtarzalnych obserwacji, w kontrolowanych warunkach, wg standardów, minimalizujących możliwość pomyłki, manipulacji i wpływu subiektywnej oceny.
                                        To, że formułujesz jakieś reguły, rzekomo obowiązujące w świecie, w istnienie których zapewne wierzysz, nie czyni z nich faktów. To, co piszesz, nie zostało zbadane w sposób, jaki wyżej podałem, więc nie zasługuje na uznanie za fakt. Żeby chociaż odnotowano pewną ilość takich obserwacji, to może pojawiłyby się przesłanki, by sprawie się wnikliwiej przyjrzeć, ale taki przesłanek nie ma. Są tylko Twoje zapewnienia, motywowane wiarą i wynikającym z niej zniekształconym postrzeganiem.
                                        • nehsa Re: nehsa ... 19.03.12, 21:24
                                          oluś13!
                                          Napisałeś m.in.: "Stwierdzenie, że jakieś zjawisko faktycznie zachodzi, wymaga powtarzalnych obserwacji, w kontrolowanych warunkach, wg standardów, minimalizujących możliwość pomyłki, manipulacji i wpływu subiektywnej oceny."

                                          ***Ja, napisałem już wiele razy, że w polskiej, przesyconej obłudą, rzeczywistości fakty muszą być recenzowane. I nie każdy obłudnik ma do ich recenzowania prawo.

                                          Taki nehsa, chociażby miał 100 % racji, musi czekać pokornie w kolejce, aby tak zwane polskie autorytety zechciały swoim kaprawym okiem zauważyć, że nehsa dostrzegł fakty, których nie dostrzegły autorytety "Made in Poland".

                                          Bez tych zasranych recenzji takie "intelekty", jak ty, nie przyjmą faktów do wiadomości.
                                          I będą upierdliwie, jak przystało na obłudników, powtarzać mi, że ja nie rozumiem, co to fakt?
                                          Podam ci olek13 parę przykładów faktów, które podałem:

                                          1./ Ludzie nie pracują, tylko współpracują. I wyjaśniłem precyzyjnie różnicę.
                                          I popatrz - nikt tego faktu dotychczas nie zauważył - NIKT NA ŚWIECIE.

                                          2./ Istnienie jednego Boga, to fakt bezsensowny, dlatego należy rozważać istnienie Dwóch Bogów.(kwestie wiary, pozostawiam na uboczu)
                                          I nadal cymbały rozważają ewentualne istnienie jednego Boga.

                                          3./ Niematerialność sensu mowy, jest oczywista. Potwierdza ten fakt kilka tysięcy rożnych języków, którymi posługują się ludzie, ale i tego faktu nikt nie zauważył.

                                          4./ Nosicielstwo prawa solidarności. Wypowiedział się na ten temat, niestety, nieżyjący już Profesor Leszek Kołakowski. Odnotowałem to na moim forum.
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,127763,130210515,130210960,Re_Solidarnosc_jest_prawem_.html
                                          I to nie koniec dorobku mojej spostrzegawczości.
                                          Ale w Polsce nic tak ludzi nie cieszy, jak krzywda bliźniego. Dlatego oczekuję na wysyp plagiatorów świeckich i kościelnych, i na zapomnienie o czym pisał niejaki nehsa.

                                          Ale ze stoickim spokojem dodaję: Mam w dupie reakcję psów i kundli Judasza.
                                          łolek13, twoje krytyczne "podrygi", też mi wiszą, i starałem się powiadomić cię o tym w grzeczny sposób.
                                          • olek13 Re: nehsa ... 19.03.12, 21:32
                                            nehsa,
                                            to, że wszędzie widzisz spiski, to nie uwiarygadnia Twoich twierdzeń, a raczej wskazuje na Twoje problemy.
                                            Podobnie to, że w kółko powtarzasz coś, czego nie potrafisz dowieść nie spowoduje, że stanie sie to prawdą.
                                            • nehsa Re: nehsa ... 19.03.12, 22:05
                                              olek!
                                              Po raz ostatni ci powtarzam, że ja moje przemyślenia opieram na WIARYGODNYCH świadectwach Nauki Jedynego Ojca, faktach, i logice.
                                              Dlatego nikt mi nie zarzuci kłamstwa, i bardzo trudno jest o dowód, że błądzę.
                                              Ty, jesteś za cienki, aby tego dokonać.

                                              Zatem pozostaje ci utyskiwać, jaki to ja jestem "ubogacony problemami".
                                              Podejrzewam, że jesteś księdzem.
                                              • olek13 Re: nehsa ... 19.03.12, 23:03
                                                Przemyślenia oparte na świadectwach... Cóż za pole dla fantazji...
                                                To pewnie bardzo interesujące zajęcie, które czasem przynosi piękne owoce w postaci dzieł literackich albo plastycznych. No i jakże tu takiej sztuce zarzucić kłamstwo?
                                                Na to jestem za cienki.
                                                A to, że jestem księdzem? Czego to człowiek o sobie się nie dowie...
                                                • nehsa Re: nehsa ... 20.03.12, 07:20
                                                  olek!
                                                  Jesteś człowiekiem staranniej ode mnie wykształconym, i bez porównania sprawniej niekomunikującym się w języku polskim. Dlatego podejrzewałem cię o złośliwość, albo krecią robotę, jako zainteresowanego.

                                                  A swoją drogą, to dziwię się, że ty nie widzisz w moich staraniach dążenia do "odgłupienia" naszego społeczeństwa. Przecież ja, nie rozpowszechniam religii, nie prowadzę naboru do jakiejś szmatławej organizacji para-religijnej, a jedynie tak, jak potrafię, toczę bitwę z obłudą o sprawiedliwość.
                                                  • nehsa Re: nehsa ... 20.03.12, 07:22
                                                    nehsa napisał:
                                                    " olek!
                                                    > Jesteś człowiekiem staranniej ode mnie wykształconym, i bez porównania sprawniej niekomunikującym się w języku polskim. Dlatego podejrzewałem cię o złośliwość
                                                    > , albo krecią robotę, jako zainteresowanego."

                                                    ***
                                                    Wyboldowane , "nie", jest drukarskim błędem. Przepraszam.
                                                  • olek13 Re: nehsa ... 20.03.12, 08:19
                                                    Zanadto się skupiasz na mojej skromnej osobie, przeceniasz mnie i moje możliwości.
                                                    Uważasz, że przeszkadzam Ci w misji? Otóż ja tu tylko prowadzę dialog. W końcu to jest forum publiczne. Jeśli publicznie piszesz coś, to licz się z tym, że inni do tego się odniosą i tyle.
                                                    Znajduję przyjemność w wytykaniu ludziom bzdur, szczególnie tych, dotyczących rzekomych dowodów na istnienie światów duchowych i nie licz na taryfę ulgową. Taki wredny jestem. I podły też.
                                                  • nehsa Re: nehsa ... 20.03.12, 18:50
                                                    oluś!
                                                    Szkoda twojego czasu na samokrytykę. Ty jesteś po prostu jednym z polskich, ateistycznych naiwniaków, których wysyp jest na "Racjonaliście". Może nawet masz tam już "zarobione"w pocie czoła parę setek punktów, i należysz do elity zasłużonych racjonalistów, którzy utwierdzają bliźnich w wierze,(Sic!), że człowiek PRACUJE, że nauka ludzka infiltruje proces myślenia, że człowiek ma wolną i nieprzymuszoną wolę, i takie tam pierdoły o jednym Bogu, i żydzie Jezusie.

                                                    Moja misja, chociaż to zbyt dęte słowo, na określenia skromnego sposobu rozpowszechniania treści Nauki Ojca za pośrednictwem internetu, ma na celu zwrócenie uwagi na treści Nauki Ojca , które dotychczas nie były przedmiotem zainteresowania tak religijnych, jak i ateistów, oraz na fakty, których tak jedni, jak i drudzy dotychczas nie postrzegali.

                                                    I ani religia, ani ateizm mi nie wadzi. Możesz sobie być, kim chcesz.
                                                    A jak chcesz wytykać mi bzdury, to zamiast argumentów ad personam, ad auditorem , a nawet ad verecundiam posłuż się racjonalnymi.
                                                  • olek13 Re: nehsa ... 20.03.12, 18:59
                                                    nehsa napisał:

                                                    > I ani religia, ani ateizm mi nie wadzi. Możesz sobie być, kim chcesz.
                                                    Serdeczne dzięki.

                                                    > A jak chcesz wytykać mi bzdury, to zamiast argumentów ad personam, ad auditorem
                                                    > , a nawet ad verecundiam posłuż się racjonalnymi.
                                                    To stale robię. Może nie zauważyłeś?
                                                  • nehsa Re: nehsa ... 20.03.12, 21:27
                                                    Olek13!
                                                    Podaj przykład, jeden przykład, na twój kontrargument wobec faktów, które podałem.
                                                    Jak nie podasz i tym razem, to spadaj nudziarzu.
                                                  • olek13 Re: nehsa ... 20.03.12, 21:44
                                                    Ba! Ale gdzie podałeś jakieś fakty? Przecież już ustaliliśmy, że to nie są żadne fakty, tylko Twoje "przemyślenia oparte na świadectwach". Zapomniałeś?
                                                  • nehsa Re: nehsa ... 21.03.12, 08:25
                                                    olek13!
                                                    Piszesz m.in.: "Przecież już ustaliliśmy..."
                                                    olusiu, ty ze mną nigdy, niczego nie ustaliłeś.

                                                    Dlatego z Wikipedii przytaczam:
                                                    "Świadomość – podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie (somatycznie lub autonomicznie)."

                                                    Ja, wiele razy uprzedzałem w moich postach, że ty, nie masz niczego rozsądnego do powiedzenia. A, wnosząc z treści wielu twoich odpowiedzi, zacząłem przypuszczać, że jesteś na przepustce z psychiatryka, ponieważ twoje wnioski rozmijają się z rzeczywistością.

                                                    Twoją obecną odpowiedź biedny olusiu13, uprzedziłem także. Przewidziałem trafnie, co napiszesz.
                                                    Dlatego kończę z tobą wymianę zdań, i szczerze życzę ci ZDROWIA.
                                                  • olek13 Re: nehsa ... 21.03.12, 11:46
                                                    nehsa napisał:

                                                    > olusiu, ty ze mną nigdy, niczego nie ustaliłeś.
                                                    No cóż - sam tak napisałeś o swoich "przemyśleniach, ale jak widać nehsa zmienną jest...

                                                    > Dlatego z Wikipedii przytaczam:
                                                    > "Świadomość – podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym
                                                    > jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy
                                                    > myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stani
                                                    > e reagować na nie (somatycznie lub autonomicznie)."
                                                    No genialnie! Tylko jak to ma się do Twoich twierdzeń, że to nie są własne procesy myślowe człowieka, ale że bozia za człowieka myśli?

                                                    > A, wnosząc z treści wielu twoich odpowiedzi, zacząłem p
                                                    > rzypuszczać, że jesteś na przepustce z psychiatryka, ponieważ twoje wnioski roz
                                                    > mijają się z rzeczywistością.
                                                    Byłem księdzem ateistą teraz pensjonariuszem psychiatryka, a to wszystko w kontekście buńczucznego stwierdzenia:
                                                    ..."A jak chcesz wytykać mi bzdury, to zamiast argumentów ad personam, ad auditorem , a nawet ad verecundiam posłuż się racjonalnymi."...
                                                    Ot - konsekwencja...

                                                    > Dlatego kończę z tobą wymianę zdań, i szczerze życzę ci ZDROWIA.
                                                    Nie licz na to, że Twoje dalsze bredzenie pozostawię bez komentarzy.
                                                  • wariant_b Re: nehsa ... 21.03.12, 12:29
                                                    olek13 napisał:
                                                    > Nie licz na to, że Twoje dalsze bredzenie pozostawię bez komentarzy.

                                                    A ja pasuję.
                                                    Z nawiedzonym można rozmawiać, ale z niesłownym nie warto.
    • anti-nehsa Re: Psy Judasza! 28.03.12, 13:10
      Witaj Nehsa! Na czym opierasz "swoją" naukę, bo tak szczerze mówiąć nie rozumiem Twoich wypowiedzi - wszystko co piszesz jest zaprzeczeniem Bożego Słowa - jakim jest wg. mnie Biblia - Rozważanie Biblii bez Ducha Świętego jest bardzo trudne, a zarazem niebezpieczne ponieważ można wpaść w tzw. "zwiedzenie". Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Czy może poprzez wmawianie sobie kłamstwa - już uwierzyłeś w te bzdury, że są one PRAWDĄ - klasyczny przykład "zwiedzenia". Pozdrawiam
      • kolter Re: Psy Judasza! 28.03.12, 13:16
        Dlaczego w nicku użyłeś słowa ; nehsa ??
        • nehsa Re: Psy Judasza! 28.03.12, 13:34
          kolter napisał:

          > Dlaczego w nicku użyłeś słowa ; nehsa ??

          ***Z bardzo prostej przyczyny.
          Tata mojej żony był Słowakiem. Cała Rodzina żony to Słowacy - przeporządni ludzie. Jednym z powszechnych zwrotów grzecznościowych na Słowacji jest: " Nehsa patrzi".
          A oznacza zaproszenie, prośbę - nehsa.

          Stąd mój nick.
      • nehsa Re: Psy Judasza! 28.03.12, 13:23
        Antyk!
        Ja, nie mam nic do powiedzenia - ja powtarzam. I aby cie nie zanudzać.
        1./ Autorzy świadectw Nauki Ojca.
        forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,129890644,Autorzy_swiadectw_Nauki_Ojca_.html

        2./ Testy wiarygodności świadectw Nauki Ojca.
        a./
        forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129700673,129747989,Re_Opisy_dowodow_pobytu_Syna_Ojca_.html

        b./ forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129700673,129748362,Re_Opisy_dowodow_pobytu_Syna_Ojca_.html

        Pozdrawiam cieplutko - także Naiwnych.
        • anti-nehsa Re: Psy Judasza! 28.03.12, 19:19
          OK przeczytałem i mam kilka pytań - jezeli można. Dlaczego wybierasz tylko niektóre wiersze Ewangelii i interpretujesz tylko część, a co z resztą, którą powiedział Nauczyciel - Bóg - Jezus Chrystus? Skoro Jezusa nie było - wg. Ciebie - to cała Naukanie ma sensu, ponieważ po to przyszedł Jezus na ten świat aby wyzwolić ludzi grzechu, zniósł zakon - 10 przykazań (bo wg. niego nie bedzie zbawiony żaden człowiek - gdyż nikomu nie udało się go wypełnić) poprzez swoją śmierć na krzyżu i zmarwychwstanie dał nam dar ŻYCIA WIECZNEGO - Ew, Jana 3.16 - "Tak Bóg umiłował świat, że syna swego jednorodzonego dał aby każdy kto Weń wierzy, nie zginął ale miał żywot wieczny".

          Wydaje mi się, że analiza Twoja fragemtów ewangelii doprowadziła Cię do różnych dziwnych wniosków z którymi mało kto się zgodzi kto ufa Bożemu Słowu, czyli Biblii.
          • nehsa Re: Psy Judasza! 28.03.12, 19:36
            Antyk!
            Ja niczego nie wybieram. Treści w Ewangelii selekcjonuje za pomocą:
            1./ SPRAWDZIANÓW WIARYGODNOŚCI oznajmionych w Nauce Ojca.
            2./ Słów Nauki Ojca zgodnych z rzeczywistością, to one wykluczyły historyczność Jezusa.
            3./ Logiki.

            Ja, mam gó... do powiedzenia. I każdy, o czym od zawsze piszę, może moje rozumienie Nauki Jedynego Ojca korygować, a nawet udowodnić mi głupotę. Na rozumienie Nauki Ojca, nie mam monopolu.

            Wybacz, ale nie rozumiesz różnicy pomiędzy GRZECHEM, a ZŁEM.
            Nie rozumiesz także słów w Ew.św.Jana 3/16.
            Wyjaśniam te kwestie na moim forum, które nie jest pozbawione błędów.
            Ale trudno mi jest skorygować błędy.
            Biblia, o czym dobitnie mówią słowa Nauki Ojca, a nie ja, nie jest słowem Bożym.
            • anti-nehsa Re: Psy Judasza! 28.03.12, 20:04
              Czy Pan się modli do Pana Boga i ma Pan osobistą relację z Bogiem?

              Czy wierzy Pan w słowa wypowiedziane przez Nauczyciela Boga -Jezusa Chrystusa - "W moim imieniu demony wyganiać będą, chorych uzdrawiać będą" - bo Ja wierzę, i tego doświadczyłem w XX wieku. Kiedy modliłem się o chorych i opętanych, byli uzdrawiani i złe duchy ich opuszczały. O tym właśnie mówię, że Jezus Chrystus to nie fikcja ale REALNY BÓG, który stał się człowiekiem, przyszedł w ciele aby nas uratować przed piekłem.
              • nehsa Re: Psy Judasza! 29.03.12, 13:49
                1./ "Wy MNIE nazywacie Nauczycielem i Panem, a dobrze mówicie, bo Nim jestem."
                Do tytułu, "PAN"ma prawo ten, od kogo jesteśmy zależni. Zatem nie ja.

                2./ Każdy człowiek nim jest, dzięki Samoofierze wobec człowieka Syna Ojca, Światłości, Który obdarza każdego z nas nieśmiertelną cząstką SAMEGO SIEBIE, czyli cząstką Światłości=Rozumu.

                3./ "Ojciec Mój aż dotąd pracuje, i Ja pracuje."

                A każdy człowiek, zawsze współpracował, współpracuje i będzie współpracował, co jest oczywiste. Zatem należy postawić pytanie:
                Czy Jezus pracował, czy współpracował?

                I zgodnie z faktami odpowiedzieć: Każdy z wymienionych w Ewangeliach czterech Jezusów - współpracował.
                Zatem żaden z wymienionych w Ewangeliach Jezusów nie był Synem(Bogiem) Ojca(Boga).

                O tej mistyfikacji, której skutkiem zawłaszczenie dziedzictwa Syna Ojca, uprzedzały słowa przypowieści pt. "O dzierżawcach winnicy Pańskiej", która jest obecna w trzech Ewangeliach, m.in., w Ew.św.Marka 12/1-12.

                4./ Istnienie piekła, kategorycznie wykluczają słowa m.in., w Ew.św. Marka 7/15.
                • anti-nehsa Re: Psy Judasza! 30.03.12, 07:08
                  1) Mylisz pojęcia - słowo Pan, którym się do Ciebie zwróciłem, to słowo grzecznościowe PAN jakim zwróciłem się do Ciebie w formie szacunku. Jest różnica pomiędzy Pan Józek Kowalski a Pan Jezus Chrystus - Król Król i Pan Panów na podstawie Ew.
                  2) Totalny brak sensu w tej wypowiedzi.
                  3) Za bardzo kalkulujesz i wchodzisz w szczególiki - wyrazie Ewangelie opisują Jezusa Chrystusa jako Mesjasza oraz Syna Ojca - jego przyjście zapowiadali wielcy prorocy i o tym mozna przeczytac w min. w ksiedzie Izajasza - czytałeś? - jest tam dokładny opis śmierci Jezusa na golgocie - niezaprzeczalny fakt, że właśnie chodzi o Niego - Pana Panów i Króla Królów.
                  4) Idealna odpowiedź każdego zwiedzonego przez Szatana - "hulaj duszo, piekła nieba" - skoro piekła nie ma - to zachodzi pytanie, po co Jezus umierał na krzyżu? Sam Nauczyciel Bóg - Jezus Chrystus w wielu swoich przypowieściach opowiadał o śmierci (piekle) i o życiu wiecznym. Po to przyszedł, żeby człowieka uratować przed wiecznym potępieniem. Nasza dusza jest wieczna oraz duch, ciało niestety musi umrzeć.

                  Nie wiem kim jesteś i do czego zmierzasz w "swojej" teorii - na pewno nie jest to nauka nawet z nurtu chrześcijaństwa, tylko przyziemna, demoniczna i zmysłowa przed którą przestrzegał św. Paweł w jednym z listów - "jeżelitoś by zwiastował Ewangelię inna, niż ta którą Wam przekazałem, niech będzie przeklęty, nawet sam anioł światłości".

                  Wszelkie Twoje argumenty oparte na Twoich wymysłach, nie mają pokrycia w Biblii, która jest jedyną ponadczasową księgą prawdy i Bożego Słowa. To, że czasem znajdą się jakieś błedy, oczywiście mogły one powstawć wskutekludzkiego błedu, np. tłumaczenia ale mają one niewielki wpływ na całą treść Słowa Bożego -NIE CZYTAJ WYRYWKOWO BIBLII, TYLKO CAŁOŚĆ! Świadkowie Jehowy czytają Biblię wyrywkowo i doszli również do HEREZJI.

                  Niech Pan Jezus Chrystus CIę błogosławi i da Ci poznanie Jego prawdziwej osoby przez moc Ducha Świętego!
                  • nehsa Re: Psy Judasza! 30.03.12, 12:18
                    anti-nehsie w odpowiedzi:
                    ad.1/ Jest tylko jeden, jedyny Pan, jest nim Syn Ojca, Którego Imię brzmi: Światłość=Rozum, i Który nigdy nie był królem, i Który nigdy wobec Siebie nie użył tego kretyńskiego określenia.

                    ad.2/ Uzasadnij swój zarzut, który jest w 100% dowodem powszechnego nierozumienia Nauki Jedynego Ojca, w tym i twojego.

                    ad.3/ Nauka Ojca(Boga), jest zawarta jedynie w tych słowach, które mówił Jego jedyny Syn(Bóg) Światłość(Ew.św.Jana 12/46).
                    Reszta to obłudny kapłański i proroczy szmelc.
                    "Wszyscy, ile ich przede Mną przyszło, złodzieje są, i zbójcy..."

                    ad.4/ Treść m.in., w Ew.św.Marka 7/15, wyklucza istnienie piekła i obsługi.
                    Określenia, szatan, diabeł i podobne, odnoszą się do ludzi, np. Kaina, Judasza. Doczytaj zamiast pieprzyć "trzy po trzy".

                    W zarzutach jesteś tak samo gołosłowny, jak ateiści.

                    I moja rada:
                    Nie gardź słowami Syna(Drugiego Boga) Światłości, Który oznajmił Naukę Ojca(Pierwszego Boga), bo wzgardzonym, jako pies Judasza będziesz.

                    Każda religia, jest niezaprzeczalnym dowodem sprzeniewierzenia się kapłanów, ale i wyznawców, uniwersalnej, na wskroś świeckiej Nauce Jedynego Ojca.

                    Każda religia monoteistyczna, jest współcześnie religią bałwochwalczą.
                    Tak mówią słowa Nauki Ojca, a potwierdza tę wiedzę, rzeczywistość i logika.
                    • anti-nehsa Re: Psy Judasza! 30.03.12, 14:29
                      Drogi Nehsa!. Ja nie planuję z Tobą walczyć na argumenty ale jako osoba wierząca w Jezusa mogę śmiało stwierdzić, że nie masz nic wspólnego z prawdziwym i jednym Bogiem.

                      Twoje argumenty są przepełnione nienawiścią do ludzi (przez słowa i przekleństwa jakie używasz na forum) to jednoznacznie niestety wyklucza Cię z grona ludzi wierzących, ponieważ Jezus Chrustus (Syn Boga Ojca, który przyszedł w ciele na ziemię) powiedział: "Z tych samych ust nie może wychodzić błogosławieństwo i przekleństwo jak drzewonie może wydawać owoców słodkich i gorzkich".

                      Poprzez moje posty próbuję Ci tylko zaproponować czytanie Ewangeli w CAŁOŚCI!!!!
                      Nie myśl sobie, że ja jestem ideałem, który wie wszystko, bo tak nie jest. Ale wiem, że relacja z Duchem Świętym oraz modlitwa do niego o wyjaśnienie tajemnic Bożych, zdecydowanie pomaga zrozumieć te tajemnice. Czytanie na "sucho" bez Boga, może tylko doprowadzić do takich wniosków, do jakich Ty doszedłeś.

                      Zachęcam do czytania całego kontekstu, bo czytanie na wyrywki to największa tragedia.

                      Apropo Króla Królów i Pana Panów - przecztaj Obj. Św, Jana:19:16

                      Teraz fragmenty z samych Ewangelii odnośnie PIEKŁA:
                      Ew. Mateusza

                      (22) A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego.

                      (Ew. Mateusza 5:22, Biblia Tysiąclecia)

                      (29) Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

                      (Ew. Mateusza 5:29, Biblia Tysiąclecia)

                      (30) I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

                      (Ew. Mateusza 5:30, Biblia Tysiąclecia)

                      (9) I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.

                      (Ew. Mateusza 18:9, Biblia Tysiąclecia)

                      (15) Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.

                      (Ew. Mateusza 23:15, Biblia Tysiąclecia)

                      Ew. Marka

                      (43) Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony.

                      (Ew. Marka 9:43, Biblia Tysiąclecia)

                      (45) I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła.

                      (Ew. Marka 9:45, Biblia Tysiąclecia)

                      (47) Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła,

                      (Ew. Marka 9:47, Biblia Tysiąclecia)
                      Ew. Łukasza

                      (5) Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie!

                      (Ew. Łukasza 12:5, Biblia Tysiąclecia)

                      Przeczytaj te wersety, jeżeli jesteś wystarczajaco inteligentny, wersety mówią same przez się.



                      • nehsa Re: Psy Judasza! 30.03.12, 15:51
                        Antysiu!
                        Nie przesadzaj z tymi moimi przekleństwami. I nie przesadzaj z zarzutem nienawiści do ludzi, bo nie trzymie się on nawet psiej kupy.

                        Ja, rozumiem Naukę Jedynego Ojca, i w moich przekazach mogę popełnić błąd, ale nikt mi nie zarzuci kłamstwa, czyli okłamywania ludzi, co jest dowodem pogardy ludźmi, a którą to pogardę, bez trudu można zarzucić tobie, i wszystkim kapłanom wszystkich religii.

                        a./ Nauczyciel, Drugi Bóg w Nauce Ojca, Pierwszego Boga wiele razy oznajmia: Nauka Ojca, jest zawarta tylko w tych słowach, które Ja Syn Ojca wam oznajmiam.
                        Ale tobie, i wszystkim kapłanom wszystkich religii wisi ta wiadomość, jak kilo kitu.

                        b./ Nauczyciel-Syn Ojca zrozumiale wyklucza jakąkolwiek ewentualność występowania w oznajmionej przez Niego Nauce, jakichkolwiek sprzeczności. Ale wszyscy kapłani wszystkich chrześcijańskich religii bez cienia wstydu, akceptują w Czterech Ewangeliach niepoliczalną ilość wzajemnie wykluczających się treści, które wręcz krzyczą: JESTEŚMY KŁAMSTWAMI.
                        Przeklętym PSOM JUDASZA, czyli kapłanom religii chrześcijańskich, nie przeszkadza nawet fakt obecności w Czterech Ewangeliach czterech różnych Jezusów.
                        A co tam, od przybytku głowa nie boli.

                        Dlaczego przeklętym?

                        Rozum, światłość każdego człowieka, jest zależny od Samoofiary Stwórcy, czyli Syna Ojca, ŚWIATŁOŚCI wobec CZŁOWIEKA.

                        Kapłan, i każdy łajdak, który rozpowszechnia bałwochwalczą religie-naukę np. "Społeczną naukę Kościoła r-k", która nakazuje czcić fikcyjną postać żyda Jezusa, jako Syna Wszechmogącego Ojca - upodla człowieka w stopniu wprost proporcjonalnym do wartości postaci - przedmiotu kultu. Dlatego to do tych wszystkich psów Judasza, Judasza, który wymyślił postać Jezusa - skierowane są słowa najstraszliwszej przestrogi, która brzmi:

                        "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy uwierzą we Mnie, pożyteczniej by mu było, aby zawieszony był kamień młyński na szyi jego, a utopiony był w głębokości morskiej."

                        Doradzam ci, nie rozpowszechniaj bałwochwalstwa.

                        Wykluczone jest istnienie jednego boga, i wykluczone jest istnienie dwuosobowego, trójosobowego, i x-osobowego boga. Wykluczają to słowa Nauki Ojca, a w ślad za nimi, i logika.
                        forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129696873,129696873,Dlaczego_Ojciec_A_nie_Bog_.html
                        Zatem ty, jesteś BAŁWOCHWALCĄ. Wszyscy księża, od papieża począwszy, też.
                        • anti-nehsa Re: Psy Judasza! 31.03.12, 10:03
                          Czytajac twoje inne posty dochodze tylko do jednego wniosku: Nie masz nic wspolnego z Bogiem Ojcem, tylko jestes biednym czlowiekiem ktory wszystko opacznie zrozumial - a moze tak chciales zrozumiec bo jestes bardzo kontrowersyjna postacia na forum i widac ze sprawia ci to radosc "gnojenia" innych swoimi wpisami.

                          Wiedz jedno, to do niczego nie doprowadzi twoje zycie a wrecz przeciwnie, brniesz coraz dalej w ciemnosc, oddalasz sie od prawdziwego Boga z kazdym tego typu wpisem.

                          "Twoja teria boga" to typowa dewiacja i skrzywienie prawdziwej nauki biblijnej i twoj przyklad moglby byc dowodem na to jak nie nalezy interpretowac Biblii.

                          W zasadzie nigdzie w twoich wypowiedziach nie ma sensu tylko jakies puste wpisty typu: Swiatlosc, rozum i inne głupoty......brak slow. Nie widzisz sedna sprawy gdyz jestes zaslpiony swoja naiwnoscia. Dodatkowo piszac caly czas te brednie, sam w nie wreszcie uwierzyles i to jest tragedia i dramat.

                          Bez komentarza.
                          • wariant_b Re: Psy Judasza! 31.03.12, 10:23
                            anti-nehsa napisał:
                            > "Twoja teria boga" to typowa dewiacja i skrzywienie prawdziwej nauki biblijnej
                            > i twoj przyklad moglby byc dowodem na to jak nie nalezy interpretowac Biblii.

                            Każda doktryna ma w sobie coś z dewiacji, każąc przyjmować jako prawdziwe
                            i niezmienne doktrynalne założenia i tezy, których nie mamy prawa weryfikować
                            i zmieniać, albowiem jako jedyne są nam dane i jedynie prawdziwe.

                            Nie wiem, czy "prawdziwa nauka biblijna", której przeciwstawiasz Naukę Ojca
                            Nehsy, nie jest podobną samą doktryną, a jedynie mniej karykaturalną w formie.

                            Wydaje się, że "prawdziwe nauki biblijne" są już znane i powszechnie używane -
                            to historia, socjologia, fizyka... i dla nich Biblia może być i niekiedy jest
                            przedmiotem badań, ale już na pewno nie ich metodologią.
                            • nehsa Re: Psy Judasza! 31.03.12, 12:03
                              I nieustannie powtarzam, że Nauka Ojca, Która oznajmił tylko Syn Ojca, znajduje oparcie w rzeczywistości i logice. I jest oczywistym, że zawarta w Niej wiedza, nie jest sprzeczna z racjonalną ludzką wiedzą - matematyki, fizyki biologii, itd.
                          • nehsa Re: Psy Judasza! 31.03.12, 11:59
                            Skoro nie chcesz komentarza? To nie!
                        • agata.m4 Re: Psy Judasza! 31.03.12, 15:53
                          Nehsa

                          Niczym się nie różnisz od osób religijnych a dokładnie tutejszych katolików- skomar102 ,enrque11. i im podobni-ten sam śmietnik prezentujesz ,bo inaczej nie można nazwać Twojej tu masochistycznej manii wylewania pomyj na ludzi!
                          • nehsa Re: Psy Judasza! 31.03.12, 17:45
                            Agatko!
                            Popatrz uważniej, a ponad to swój nieobiektywny osąd opatrujesz, nie moimi inwektywami.

                            Na wszelki wypadek podam Ci warunek konieczny do spełnienia, który obiektywizuje wobec mnie czyjekolwiek zarzuty:
                            "Kto z samego siebie mówi, chwały własnej szuka;
                            ale kto szuka chwały TEGO, KTÓRY GO posłał, ten jest prawdziwy,
                            a nie masz w nim niesprawiedliwości."


                            Ja, nie uważam siebie w żadnym wypadku za posłanego, ale nie mogę zaprzeczyć słowom Nauczyciela-Boga, które brzmią:
                            "Jam jest winna macica a wyście latorośle;
                            kto czerpie ze MNIE, ten przynosi wiele owocu;
                            bo beze MNIE nic uczynić nie możecie."


                            Jak mi ktoś z was skutecznie zarzuci niesprawiedliwość, przyznam rację, i uderzę się we własne piersi. Póki co, olewam równiutko kaznodziejskie, religianckie i ateistyczne, bałwochwalczo-obłudne posty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka