31.08.13, 13:30
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14524772,Papiez_Franciszek_na_zdjeciu__z_reki__z_grupa_mlodziezy.html#BoxSlotII3img
Niby fajnie, ale coraz bardziej mam wrażenie, ze więcej jest na razie gestów, niz działania. I tak, jak mi sie na początku podobało, tak teraz zaczynam się zastanawiać, czy da się utrzymać dogmat o nieomylności i brak dystansu w jednym pakiecie.
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Papież 31.08.13, 15:33
      Akurat dogmat o nieomylności nie ma nic wspólnego z brakiem dystansu. Bo nie dotyczy nieomylności na codzień, ani nawet nieomylności w kazaniach i dokumentach. Dotyczy on natomiast - w każdym razie w teorii teologicznej - nieomylności w rozstrzygnięciach teologicznych wygłaszanych ex cathedra, i to takich, które Kościół już w duchu uznał za prawdziwe, czyli w sprawach popieranych raczej gremialnie przez teologów i episkopaty. Co śmieszne, nikt nie potrafi precyzyjnie zdefiniować, co oznacza w tym przypadku "ex cathedra". Przyjmuje się, że papież musi ogłosić sprawę w postaci dokumentu i w szczególnie uroczystej formie, i właściwie tylko na palcach jednej ręki można policzyć rzeczy, uważane (ostrożnie) za wypowiedzi nieomylne. Ostrożnie, bo teologowie i tak spierają się co do nieomylności tych rozstrzygnięć. Ja nawet nie jestem pewna, co konkretnie papieże powiedzieli nieomylnego - interesowałam się tym kiedyś, ale lista jest płynna. Pamiętam, że list JPII "Ordinatio sacerdotalis" o niemożliwości wyświęcania kobiet na księży wywołał trochę zamieszania, bo sprawiał wrażenie, że papież usiłował napisać go w formie takiego właśnie definitywnego ogłoszenia ex cathedra. Ale teologowie w większości uznali, że jednak nie może to być "nieomylne".
    • beznickova Re: Papież 31.08.13, 15:35
      Mnie nie przeszkadza brak dystansu (za to dogmat o nieomylności papieża i owszem, budzi moje poważne wątpliwości ;)), natomiast po tym kolejnym z serii nieco już widowiskowych newsów zaczynam się zastanawiać, czy rzeczywiście racji nie mają ci, którzy widzą w tym wyborze wyłącznie próbę ocieplenia wizerunku Kościoła i współczesne wcielenie historii o dobrym królu i złych dworzanach. Zwłaszcza w świetle słyszanej ostatnio w busie rozmowę dwojga staruszków o proboszczu, który wybudował nieprzyzwoicie wystawną plebanię - sympatyczna pani z ufnością skomentowała: "Gdyby papież Franciszek to widział, na pewno by na to nie pozwolił".

      I tak jak wtedy się uśmiechnęłam, ciepło myśląc o papieżu, który najwyraźniej odpowiada na bardzo istotną potrzebę wiernych, nie tylko tych młodych, tak czasem myślę, że funkcjonuje w roli listka figowego Kościoła, bo ten proboszcz przecież się nie zmieni, tyle że staruszkom łatwiej będzie znieść jego pazerność z myślą, że gdzieś tam w Watykanie zasiada porządny i skromny człowiek.

      Przy czym nie wiem, na ile ta medialna otoczka jest sterowana przez samego papieża, a na ile przez jego otoczenie, wczoraj np. rzucił mi się w oczy tytuł "Papież przez kilka godzin rozmawiał ze zgwałconą kobietą". I to oczywiście wspaniale, tylko skoro - jak rozumiem - chodziło o rozmowę prywatną, jaki cel ma robienie z tego doniesienia medialnego? I właśnie, jak ten gest przekłada się na działanie w kwestii sytuacji kobiet w Kościele? I czy to zdjęcie z ręki nie jest trochę takim nowoczesnym odpowiednikiem kremówek Jana Pawła II?


      Przy okazji - dziękuję za przyjęcie i nieśmiało witam się z obecnymi :)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Papież 31.08.13, 15:55
        Tak, to jest bardzo w stylu JPII.
        Pewien postęp jest, bo za JPII mówili, że papież tak tylko z grzeczności nie śmie zabraniać stawiania mu pomników - a Franciszek wziął i zabronił.
        Ale to tylko postęp w gestach.
        (Tak przy okazji, JPII rządził tak długo, że ludzie zdążyli zapomnieć o jego rewolucyjnych gestach z początku pontyfikatu - modlitwa z przedstawicielami innych religii w Asyżu, ucałowanie Koranu. Więc Franciszek może po pewnym czasie też zrezygnować z gestów, tego nie wiadomo.)

        Co konkretnego papież zrobił? Podobno coś tam reorganizuje w Banku Watykańskim. Nie wiem, może to odpowiada zapotrzebowaniu części wiernych, tych, których głównie oburza obchodzenie się duchowieństwa z pieniędzmi. Ale jeśli o mnie chodzi, to główny problem Kościoła widzę zupełnie gdzie indziej - w doktrynie. I tu nie ma widoków na zmianę.
        • mary_ann Re: Papież 31.08.13, 15:59
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          >Ale jeśli o mnie chodzi, to główny problem Kościoła widzę zupełnie gdzie indziej - w doktrynie. I tu nie ma widoków na zmianę.

          Problem doktryny jest pochodną struktury władzy:-) Gdyby władza w KK wyglądała inaczej, to i doktryna byłaby inna:-)
            • beznickova Re: Papież 02.09.13, 12:19
              > Prawda. Ale to i tak nie ma nic wspólnego z tym, czy księża są bogaci czy biedn
              > i

              Zgoda - zresztą jako osoba "z zewnątrz" mam czasem poczucie, że komentując stan posiadania księży stawiam się w pozycji sąsiadki krytykującej zbyt w jej przekonaniu wystawny dom faceta po drugiej stronie ulicy. Dopóki pieniądze nie zostały uzyskane nieuczciwą drogą (patrz kontrowersyjne dzieje Komisji majątkowej), nie moja sprawa.

              Dla wspomnianych wcześniej staruszków było to jednak ewidentnie ważne, co pokazuje, że skromny styl bycia papieża Franciszka jest dla części wiernych bardzo pozytywnym i potrzebnym sygnałem.

              Choć być może szczególny wydźwięk ma ten sygnał w Polsce, gdzie Kościół ma, na tle innych krajów europejskich, wyjątkowo szeroką strefę wpływu, a "ludowy" antyklerykalizm często posługuje się właśnie argumentem zasobności księżowskich portfeli, który zawsze wdzięcznie prezentuje się na tle chrześcijańskich ideałów ubóstwa :)
        • beznickova Re: Papież 31.08.13, 16:22
          > (Tak przy okazji, JPII rządził tak długo, że ludzie zdążyli zapomnieć o jego re
          > wolucyjnych gestach z początku pontyfikatu - modlitwa z przedstawicielami innyc
          > h religii w Asyżu, ucałowanie Koranu. Więc Franciszek może po pewnym czasie też
          > zrezygnować z gestów, tego nie wiadomo.)

          Chciałabym wierzyć, że te gesty JP II, o których piszesz, nie były tylko zapomnianym szybko epizodem i wpisywały się jakoś w ogólny wydźwięk jego pontyfikatu, ale może rzeczywiście ciężko obronić taką interpretację. Tragikomiczny paradoks polega na tym, że najlepiej pamiętają je chyba ci, którym wspomniane wybitnie nie przypadły do gustu - czytałam kiedyś dyskusję, w której obrońcy papieża bynajmniej nie argumentowali potrzebą dialogu międzyreligijnego, a - uwaga, uwaga - dowodzili, że zdjęcie z Koranem jest fotomontażem, albo że papież pocałował podsuniętą mu księgę nie wiedząc, że to Koran.


          > Ale jeśli o mnie chodzi,
          > to główny problem Kościoła widzę zupełnie gdzie indziej - w doktrynie. I tu n
          > ie ma widoków na zmianę.

          Zgodzę się - chciałabym wierzyć, że zmiany staną się kiedyś możliwe pod wpływem ludzi takich jak np. Willis Jaeger czy Anzelm Grün (generalnie nadzieję widzę w zakonach, które wydają mi się bardziej niezależne intelektualnie od "centrali" - nie wiem, na ile to trafna intuicja). Inna rzecz, że ten pierwszy ma chyba aktualnie zakaz wypowiadania się, co nieco gasi optymizm jeśli chodzi o najbliższe dziesięciolecia.
          • verdana Re: Papież 31.08.13, 16:36
            Ale modlitwy z przedstawicielami innych religii, czy ucałowanie Koranu to nie są GESTY. To jest inny poziom - pokazanie, w którym kierunku dąży KK, dialog międzyreligijny, pokazanie,z ę inne religie nie wywodzą się od szatana, a ich wyznawcy są ludźmi, z którymi trzeba i można utrzymywać kontakt.
            Nijak się to ma do koloru butów, fotografii z komórki, czy jedzenia obiadów w stołówce.
            • beznickova Re: Papież 31.08.13, 17:16
              Dla mnie to były gesty - w sensie AŻ gesty :) Ale rozumiem, o co Ci chodzi.
              Fotografie z komórki i jedzenie obiadów w komórce to jakiś tam element imidżu, ale bez wątpienia ranga jest nieporównywalna.
              • verdana Re: Papież 31.08.13, 17:18
                Ja bym jednak nie oceniła mszy ekumenicznej jako gest, tylko jako wprowadzenie do KK czegoś nowego. Tu mamy kwestie moralne, religijne itd. Zmiana butów nic nie zmienia.
                • maadzik3 Re: Papież 01.09.13, 10:15
                  ale dialog z wyznaniami (chrzescijanskimi jak najbardziej) nie-katolickimi w Polsce np. lezy i kwiczy. Swego czasu, pare lat temu, zglebialam na potrzeby bliskiej znajomej kwestie slubow tzw. ekumenicznych (katolicko-protestanckich). To co tu ma do zaoferowania kosciol katolicki jest zenujace i sprowadza sie do stwierdzenia: no dobrze, nie jestescie sekta czy szatanistami, nie bedziemy was zwalczac. W przelozeniu na jezyk praktyczny. Ale to w czasach ekumenizmu ciut malo. Podobnie jak stwierdzenie JPII (mgliscie pamietam, na pewno ktos z Was pamieta lepiej) ze nie mozna miec pretensji do ludzi urodzonych i wychowanych we wspolnotach protestanckich, oni moga byc zbawieni w przeciwienstwie do konwertytow. No coz za laska!!!!!! Jakby tak pastor powiedzial "no w sumie to ci katolicy tez moga byc zbawieni, chyba ze ktos stal sie swiadomie katolikiem" to chyba nie bylaby to bardzo ekumeniczna wypowiedz, prawda?
                  • turzyca Re: Papież 01.09.13, 14:28
                    Swego czasu, pare lat temu, zglebialam na potrzeby blis
                    > kiej znajomej kwestie slubow tzw. ekumenicznych (katolicko-protestanckich). To
                    > co tu ma do zaoferowania kosciol katolicki jest zenujace i sprowadza sie do stw
                    > ierdzenia: no dobrze, nie jestescie sekta czy szatanistami, nie bedziemy was zw
                    > alczac.

                    Ale to jest bardzo polskie stanowisko, w innych krajach po prostu odprawia sie wspolna msze. I moim zdaniem jest pochodna ogolnego ustawienia sie KRK jako oblezonej twierdzy.
                • beznickova Re: Papież 02.09.13, 12:04
                  Kojarzę jakąś - zrelacjonowaną przez Radio Watykańskie - wypowiedź papieża Franciszka o konieczności rozważenia dopuszczenia rozwodników żyjących w ponownych związkach do Komunii. Oczywiście wypowiedź pozostaje wypowiedzią, ale ta jest, w moim odczuciu, dosyć rewolucyjna i być może zapowiada coś więcej niż "zmianę butów" :)

                  Co do mszy ekumenicznej i spotkań z innowiercami oczywiście zgoda, niemniej jednak wciąż mam wrażenie, że - niezależnie od ważnych i godnych docenienia posunięć JP II - w myśl oficjalnej linii Kk wciąż posiada monopol na prawdę.
                • beznickova Re: się napisało :) 02.09.13, 11:55
                  :D Racja, rozpędziłam się :))

                  Spotkałam się jednakowoż z argumentem, że następny papież, chcąc utrzymać "ocieplony" wizerunek urzędu, będzie musiał przebić poprzednika pod względem skromności, więc kto wie, może doczekamy i obiadów w komórce. Uwiecznionych na samotnym zdjęciu z ręki ;)
        • turzyca Re: Papież 01.09.13, 09:27
          > Co konkretnego papież zrobił? Podobno coś tam reorganizuje w Banku Watykańskim.

          1. Zaostrzyl kary za pedofilie.
          2. Faktycznie reorganizuje bank watykanski.
          3. Najwazniejsze: reorganizuje kurie. I co ciekawe "W skład ośmioosobowej komisji wchodzi siedem osób świeckich i jedna duchowna, które będą raportować bezpośrednio papieżowi."
          Stad: wyborcza.pl/1,75477,14304244,Papiez_powolal_komisje_majaca_pomoc_w_reorganizacji.html#ixzz2dcjkemeD
          • mary_ann Re: Papież 05.09.13, 12:21
            A dzisiaj przeczytalismy o odwołaniu z Dominikany polskiego arcybiskupa-nuncjusza apostolskiego Józefa Wesołowskiego - w związku z zarzutami pedofilii.

            Jeszcze jakiś czas temu takie odwołanie dostrzegliby tylko nieliczni watykaniści. Świat usłyszałby coś o planowej, sukcesywnej wymianie nuncjuszy przez nowego papieża. Być może napisano by o wdzięczności za długoletnią posługę arcybiskupa nuncjusza. Może pojawiłaby się jakaś wzmianka o szwankującym zdrowiu albo o potrzebie podjęcia nowych zadań dla dobra Kościoła Powszechnego.
            fragm. komentarza W. Lemańskiego
            www.ksiadzlemanski.waw.pl/index.php/blog-ksiedza-wojciecha/770-i-co-teraz

            Notka o odwołaniu: wyborcza.pl/1,75477,14549792,Papiez_Franciszek_odwolal_polskiego_biskupa___Podejrzenia.html#TRrelSST
      • mary_ann Re: Papież 31.08.13, 16:04
        >>I tak jak wtedy się uśmiechnęłam, ciepło myśląc o papieżu, który najwyraźniej odpowiada na bardzo istotną potrzebę wiernych, nie tylko tych młodych, tak czasem myślę, że funkcjonuje w roli listka figowego Kościoła, bo ten proboszcz przecież się nie zmieni, tyle że staruszkom łatwiej będzie znieść jego pazerność z myślą, że gdzieś tam w Watykanie zasiada porządny i skromny człowiek.

        Nieśmiertelny mit dobrego batiuszki-cara i złych urzędników, co schowali złotą gramotę, w której wyzwolił chłopów od pańszczyzny:-)))

        BTW - witaj na forum:-)
        • beznickova Re: Papież 31.08.13, 16:30
          > Nieśmiertelny mit dobrego batiuszki-cara i złych urzędników, co schowali złotą
          > gramotę, w której wyzwolił chłopów od pańszczyzny:-)))

          Dokładnie :)

          Z drugiej strony bliskie jest mi to, co piszesz w dopowiedzeniu - te gesty (mam tu na myśli nie tyle efektowne newsy takie jak o tym zdjęciu z ręki, ale np. nieco przyjaźniejsze wypowiedzi pod adresem niewierzących czy jednoznaczne potępienie antysemityzmu jako niezgodnego z istotą chrześcijaństwa) mimo wszystko zasługuję na docenienie i są jakąś szansą, którą szkoda byłoby storpedować, z góry uznając papieża za zręcznego showmana.

          Pewnie jak zwykle - czas pokaże.
          • mary_ann Re: Papież 31.08.13, 18:17
            beznickowa napisała:
            >>mimo wszystko zasługuję na docenienie i są jakąś szansą, którą szkoda byłoby storpedować, z góry uznając papieża za zręcznego showmana.

            >Pewnie jak zwykle - czas pokaże.

            Pieknie ujęłaś to, co ja wyraziłam skrótowo i nieporadnie.
        • turzyca Re: Papież 01.09.13, 14:36
          > Nieśmiertelny mit dobrego batiuszki-cara i złych urzędników

          Tez mi to mignelo, ALE za Benedykta staruszki tego argumentu nie mialy. Mogly sobie ponarzekac na Kosciol ogolnie i na proboszcza szczegolnie, ale proboszcz pasowal do reszty wierchuszki, krajowej i zagranicznej. A teraz powoli przestaje pasowac.
          Czy Franciszek zostanie tylko dobrym batiuszka, czy zmieni Kosciol - to kwestia przyszlosci. Miedzy innymi pytanie czy uda mu sie wymienic kolegium kardynalskie, bo tylko to moze spowodowac, ze po jego smierci nowy kierunek zostanie podtrzymany. Ja tam mam nadzieje na dlugi i rewolucyjny episkopat.
      • mary_ann dopowiedzenie 31.08.13, 16:11
        Beznickova napisała:
        > tak czasem myślę, że funkcjonuje w roli listka figowego Kościoła,

        Ja sama oscyluję między dwiema skrajnościami - chciałabym nie popaść w paranoję i docenić zmianę stylu (żeby nie było tak, ze jak był sztywny i konserwatywny papież, to kręciłam nosem, a jak jest ciepły i bardziej otwarty, to podejrzany:-). Z drugiej oczywiście mam spore obawy, że rzecz może ograniczyć się do gestów, a nawet - że coś jest na rzeczy z tym "listkiem figowym", o którym piszesz.
    • mary_ann Re: Papież 31.08.13, 15:56
      verdana napisała:

      > rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14524772,Papiez_Franciszek_na_zdjeciu__z_reki__z_grupa_mlodziezy.html#BoxSlotII3img
      > Niby fajnie, ale coraz bardziej mam wrażenie, ze więcej jest na razie gestów, n
      > iz działania.

      Nie wiem, czy gestów jest więcej, niż działania. O działaniach zapewne wiemy mniej, choć dowiadujemy się o dość istotnych decyzjach personalnych (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14525291,Watykan_ma_nowego_sekretarza_stanu__Koniec_ery_kardynala.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt)
      Efektowne gesty są natomiast podchwytywane i chętnie - w sposób dla mnie już dość irytujący - nagłaśniane. Nie wiem jednak, czy lepszym adresatem tych pretensji jest Franciszek, czy dziennikarze.

      >I tak, jak mi sie na początku podobało, tak teraz zaczynam się za
      > stanawiać, czy da się utrzymać dogmat o nieomylności i brak dystansu w jednym p
      > akiecie.

      No, niewątpliwie na dłuższą metę nie da się, chyba, żeby sprowadzić nieomylność do roli historycznej ciekawostki-pamiątki przeszłości, czegoś na kształt apanaży monarchii brytyjskiej, mimo której funkcjonuje wszak - i realnie rządzi - brytyjska demokracja.
      Nie mam pojęcia, czy reformować KK da się sprawniej czy szybciej, nie wiem, czy Franciszek chce (i w jakim zakresie) takiej reformy. Nie jestem tu wielką optymistką, mimo sympatii dla nowego papieża mam poważne wątpliwości, na ile zreformowanie tak gigantycznej i skostniałej struktury w ogóle jest możliwe (a na ile przypominać zawsze będzie forsowne eksperymenty z "uczłowieczaniem socjalizmu").
    • luna15 Re: Papież 01.09.13, 07:56
      Nadmiernego wyluzowania też nie lubię, w zasadzie w każdej dziedzinie.Mam jakieś takie dziwne odczucie że moze sie to średnio skończyć.
      • mary_ann Re: Papież 01.09.13, 11:51
        luna15 napisała:

        > Nadmiernego wyluzowania też nie lubię, w zasadzie w każdej dziedzinie.Mam jakie
        > ś takie dziwne odczucie że moze sie to średnio skończyć.

        W jakim sensie "średnio"? Mogłabyś rozwinąć?
        • luna15 Re: Papież 02.09.13, 17:08
          Dla mnie niebezpieczeństwo kryje się w tym że może sie skończyć przerostem formy nad treścią, koncentracją na "fajowych" gestach zamiast na sprawach istotnych.Dla mnie papież ma być rodzajem lidera, przewodnika, zbytni luz mi się z tym kłóci.Coś jak syndrom mamy -przyjaciółki, pomieszanie ról....
          • mary_ann Re: Papież 02.09.13, 17:46
            > .Dla mnie papież ma być rodzajem lidera, przewodnika, zbytni luz mi się z tym k
            > łóci.Coś jak syndrom mamy -przyjaciółki, pomieszanie ról....

            Tak, przy założeniu utrzymania obecnej struktury władzy. Przy modelu zdecentralizowanym i kolegialnym, w którym papież nie skupiałby ogromnej władzy (tj. byłby naprawdę tylko honorowo primus inter pares), kolizja nie byłaby chyba nieunikniona.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Papież 10.09.13, 16:22
      deser.pl/deser/1,111857,14576584,Franciszek_ma_nowy_samochod__300_tys__na_liczniku_.html#BoxWiadTxt
      Czy to nie już przesada?
      Ja rozumiem, że jest to sposób na ludowy antyklerykalizm, który głównie zagląda księżom do kieszeni i rozlicza ich z samochodów.
      Ale serio, to nie są największe problemy Kościoła katolickiego.
      • mary_ann Re: Papież 10.09.13, 16:39
        Nie, uważam, że to dobry przykład. Zakładam, że samochód nadaje się do jeżdżenia, czyli spełnia swoje zadanie.
        Kościół na pewno ma poważniejsze problemy, ale ten gest chyba specjalnie nie przeszkadza w ich rozwiązywaniu. Jest natomiast bardzo jasnym i radykalnym komunikatem - choć pewnie trudnym do przełknięcia dla niejednej z polskich eminencji.
        • mary_ann odblokowana beatyfikacja bp Romero 25.10.13, 13:00
          Pisał o tym wczoraj francuski dziennik katolicki La Croix (www.la-croix.com/Urbi-et-Orbi/Actualite/Rome/La-beatification-de-Mgr-Romero-sur-la-bonne-voie-confie-le-pape-Francois-2013-10-24-1050850
          "Beatyfikacja abpa Romero jest na dobrej drodze - zdradza papież Franciszek" - niestety dostęp do artykułu jest płatny).
          Dziś informację potwierdza m.in. Le Monde:
          www.lemonde.fr/societe/article/2013/04/22/feu-vert-du-pape-pour-la-beatification-de-l-archeveque-oscar-romero_3164184_3224.html
          ("Zielone światło dla beatyfikacji abpa Oscara Romero"). Artykuł stwierdza m.in. że informacja o odblokowaniu sprawy beatyfikacji to ważny sygnał dla kleru Ameryki Łacińskiej, który nie angażował się w radykalne formy walki, tj. w walkę z bronią w ręku, ale zdecydowanie i z narażeniem życia opowiedział się po stronie najuboższych, co wydaje się rozumieć kard. Bergoglio. Może to oznaczać także ponowną analizę dokumentacji i przyspieszenie procesów beatyfikacyjnych innych kapłanów z tego regionu.
      • turzyca Re: Dwór to trąd papiestwa 05.10.13, 13:07
        > i bardzo mi się podoba ten jego samochodzik. Naprawdę, facet ma styl:-)

        Mam nadzieje, ze da sie mu jakos dyskretnie wymienic szyby na kuloodporne.

        Kwestie otrucia papiez zalatwil, zywiac sie na stolowce w domu sw. Marty, zamach w apartamencie tez utrudniony, bo ludzie za sciana, to apartamencik, a nie te wielkie przestrzenie palacu. Jakos sie o niego boje, a wole zeby porzadzil jeszcze z 10 lat.
        • mary_ann Re: Dwór to trąd papiestwa 05.10.13, 13:21
          turzyca napisała:


          > Mam nadzieje, ze da sie mu jakos dyskretnie wymienic szyby na kuloodporne.


          :-))))

          > Jakos sie o niego boje, a wole zeby porzadzil jes
          > zcze z 10 lat.

          Ja trochę też. Pamiętam, że i Sebalda formułowała podobne obawy...
    • vilez Re: Papież 05.10.13, 16:04
      Nowa konstytucja Watykanu będzie chyba większą a konkretną zmianą. To pokaże nie tylko kierunek ale realny zakres możliwości Franciszka.

      Mnie się podobała jego ostatnia akcja w Asyżu, gdy się nie dał dyktatowi oczekiwań i zmienił przemówienie. Jest przekorny, ironiczny, odpowiednio "arogancki" w odmowie pójścia pod publikę. Nie jest tu nadmiernie grzeczny, i dobrze :-)
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Papież 05.10.13, 18:36
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14725024,Franciszek_do_nowozencow__Kloccie_sie_ile_chcecie_.html?pelna=tak&lokale=warszawa#BoxWiadTxt
      Z kolei w przemówieniu do młodzieży żartował, wywołując rozbawienie słuchaczy: "Kiedy przychodzi do mnie matka i mówi mi: Mam 30-letniego syna, który nie chce się żenić, nie może się zdecydować, ma śliczną narzeczoną, ale się nie pobierają, ja odpowiadam: Niech pani nie prasuje mu więcej koszul".

      Yy... obawiam się, że papież chciał przez to powiedzieć: niech postara się o żonę, żeby miał mu kto prasować koszule...
        • verdana Re: Papież 05.10.13, 20:08
          Rada może równie dobrze brzmieć "Niech mama nie ułatwia mu życia tak, aby nie musiał palcem w bucie kiwnąć i nie miał żadnej motywacji, aby odchodzić z domu".
            • sebalda Re: Papież 05.10.13, 22:43
              Każdy dzień przynosi wypowiedzi papieża, które rodzą w sercu nadzieję na pozytywne zmiany w Kościele. On zdecydowanie, w moim odczuciu, idzie w stronę propagowania idei Kościoła otwartego, gotowego do dialogu, ludzkiego. Cudna uwaga na temat nudnych i niezrozumiałych homilii:) Zdecydowanie wysuwa się na czoło w moim prywatnym rankingu papieży:)
              Jedno mi tylko zazgrzytało, ale dlatego, że mam takie, a nie inne doświadczenia osobiste: bardzo nie lubię pochwały dla kłótni małżeńskich. A już rzucanie w siebie talerzami uważam za karygodne. Rozumiem przesłanie, że potrzebna jest czasami konfrontacja, a najważniejsze, żeby na koniec się pogodzić, ale w wielu przypadkach to nie działa, wiem o tym naprawdę wiele. No ale cóż, papież tego wiedziec nie może;)
            • verdana Re: Papież 05.10.13, 23:05
              Jeśli jedyną rzeczą, która sie dla niego liczy jest prasowanie:) Może lepiej prasować i mieć żonę niż prasować i nie mieć.
              Serio, jesli ktoś w domu nie musi robić nic, to związek, w którym musi zacząć robić cokolwiek jest nieopłacalny. Jak w domu też musi zasuwać, to lepiej założyć własną rodzinę.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Papież 05.10.13, 23:27
                verdana napisała:

                > Serio, jesli ktoś w domu nie musi robić nic, to związek, w którym musi zacząć r
                > obić cokolwiek jest nieopłacalny. Jak w domu też musi zasuwać, to lepiej założy
                > ć własną rodzinę.

                No właśnie nie widzę koniecznego wynikania. Przecież jak w domu mamusia zastrajkuje, to on może się wyprowadzić, wynająć sobie własne mieszkanie, ale dalej się nie żenić.
                • turzyca Re: Papież 06.10.13, 09:04
                  Przecież jak w domu mamusia zastraj
                  > kuje, to on może się wyprowadzić, wynająć sobie własne mieszkanie, ale dalej si
                  > ę nie żenić.

                  Moze. Ale w ten sposob bedzie juz odpepowiony. Mamusia juz jest przyzwyczajona, ze syneczek nie jest jej malym chlopczykiem i nie ma problemu, ze ta wredna wydra go zabiera, syneczek wie, ile czasu pozera samoobsluga. Operacja "laczymy dwie kawalerki" jest znacznie latwiejsza niz "porzucamy nasze rodziny".
          • vilez Re: Papież 06.10.13, 08:02
            Trzeba znać włoską kulturę synków przywiązanych do domu rodzinnego- to naprawdę nie to, co u nas. Dobrze powiedział z tymi koszulami, bo to chodzi o mammę, nie o żonę. Oni "żony" mają.
    • mary_ann żadnych złudzeń? 18.12.13, 18:04
      Franciszek - nic więcej niż projekcja płonnych nadziei? Czy może "dobry car, źle urzędnicy"?

      wyborcza.pl/1,75968,15159803,Co_takiego___pytam___zrobil_ks__Lemanski__ze_dziala.html#BoxSlotII3img
      • zawszekacperek Re: żadnych złudzeń? 18.12.13, 18:20
        Sytuacja opisana niespełna wiek temu. :-) :-):-)
        www.poezja.org/utwor-6219.html
        Tylko zastąpić słowa:
        partia=kościół
        Lenin= Papież


        Kacperek

        mary_ann napisała:

        > Franciszek - nic więcej niż projekcja płonnych nadziei? Czy może "dobry car, źl
        > e urzędnicy"?
        >
        > wyborcza.pl/1,75968,15159803,Co_takiego___pytam___zrobil_ks__Lemanski__ze_dziala.html#BoxSlotII3img

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka