17.09.12, 21:04
Ateizm to nie jest idea.

Ateizm to brak idei teistycznej. Ateiści to domyślna nazwa dla NIEZRZESZONEJ i NIEPODSIADAJĄCEJ ŻADNEGO WSPÓLNEGO PROGRAMU grupy ludzi, którzy nie uznali hipotezy o istnieniu boga za prawdę absolutną.

Ateiście nie da się przypisać żadnego działania POD WPŁYWEM idei nieteistycznej, bo taka idea nie istnieje.

Ateista to nie komunista i zdecydowana większość ateistów żyjących obecnie potępia komunizm i jego zbrodnie, które ze względu na skalę i przyczynę (dążenie do posiadania władzy absolutnej przez pewna organizację) są TEGO SAMEGO RODZAJU, co zbrodnie dokonywane pod wpływem idei religijnej.

Komuniści i teiści kierowali się TYMI SAMYMI MOTYWAMI.

Ateizm jest pusty. Nie zawiera nic. Żadnej ideologii. Sam ateizm nie może motywować do niczego, bo to logicznie NIEMOŻLIWE.

Ateista może być całkowicie obojętny wobec religijnych zachowań ludzi obok niego, ale może się zachowywać antyklerykalnie lub antyreligijnie. Ale tak samo antyklerykalnie lub antyreligijnie bardzo często zachowują się sami teiści - występują otwarcie przeciwko innym organizacjom religijnym i oficjalnie głoszą, że nie istnieją bogowie innych religii. I czynią to dokładnie tak samo jak niektórzy ateiści.

DLACZEGO teiści twierdzą, że nie istnieją bogowie inni niż ci, których oni uznali za istniejących? Przecież zachowują się w sposób, przypisywany przez nich WYŁĄCZNIE ateistom.

...
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: Ateizm 17.09.12, 21:54
      Dla teistów ateizm to atak ponieważ ateizm to nowa jakość. Co innego różnic się poglądami z prawosławnym. A nawet z buddystą. Ateizm to uderzenie w sam sens hipotezy Boga. Katolik może spotkać muzułmanina i odkryć że w zasadzie mają podobne poglądy. Ateista stanowi zagrożenie wewnętrzne. Ateista narzuca pytane: "Czy się nie mylę wierząc w Boga. Inni nie wierzą, może mają rację.". Nie mogę zgodzić się też z tezą że ateizm nic nie oferuje. Ateizm ma do zaoferowania jedną bardzo ważną rzecz: rozum...
      • grgkh Re: Ateizm 17.09.12, 23:41
        Sam ateizm NIE JEST ŻADNĄ NOWĄ JAKOŚCIĄ. Ateizm to TYLKO rezygnacja z teizmu. Ona niczego nie determinuje. Ateista może być wartościowym człowiekiem lub najgorszą kanalią.

        A co ja, jako ateista mogę o sobie powiedzieć?

        Rezygnując z teizmu odsuwam od siebie to wszystko, co teizm (negatywnego) ludziom daje.

        A pozytywnego będę miał tyle, ile ja sam będę chciał.

        A więc w czym jest problem?

        Oto teiści uważają się za lepszych, bo dostają coś od boga:
        - opiekę, która sobie kupują;
        - zasady moralne, które choć nędzne i nagminnie przez nich samych łamane, to mają etykietkę produktu firmowego (a sprzeczne z nimi są na pewno złe);

        Bóg jest najwyższą władzą, której część i splendor spływa na wierzących. Jest to władza autorytarna i wierzący maja upoważnienie, by się jej domagać w stosunku do wszystkich ludzi.

        Wierzących boli to, że ktoś (np. taki jak ateista) podważa te zasady. Mniej groźny od ateisty jest wierzący w innych bogów, ale tu jest sprawa prostsza, bo wystarczy przeadresować system myślenia takiego odstępcy, ale on jest już logicznie podporządkowany wierze.

        Ateista jest groźny, bo pokazuje swoim życiem, że udaje się żyć bez boga w ogóle, a nie tylko z jakimiś błędami w jego postrzeganiu.

        Chodzi wyłącznie o podległość (niewolę) lub wolność. Teista nie jest wolny i taką wolność absolutną widzi jako największe zagrożenie dla swego myślenia (mówimy tu o teistach ideologach).

        > Nie mogę zgodzić się też z tezą
        > że ateizm nic nie oferuje.
        > Ateizm ma do zaoferowania jedną
        > bardzo ważną rzecz: rozum...

        TEORETYCZNIE, ale nie każdemu.

        Zauważ, że właśnie w tym tkwi pułapka, w która próbują ateistów wpędzić posądzający ich o koligacje z ateistycznymi komunistycznymi zbrodniarzami.

        Rozum...

        Nie można go odmówić wielu wierzącym, zwłaszcza tym wierzącym "lekko" i wyłącznie prywatnie (nie identyfikującym się z agresywną religią). I w drugą stronę - ateizm (jako brak teizmu) nie determinuje bycia rozumnym.

        Ja to wolę widzieć poprzez sposób myślenia: logiczny (naturalny) i alogiczny, BO wynikający z przyjmowania dogmatów za prawdę (sprzeczny, fałszywy). Rozum to chyba nienajlepsze kryterium. I znów - można myśleć alogicznie także z innych powodów (bywają bardzo szkodliwi dogmatycy "naukowi").

        Uważam, że z tym potraktowaniem ateizmu jako pustego dopełnienia do idei teistycznej to dobry pomysł. Będę go lansował dalej. :) Staję na starcie z czystą kartą. Wypełniam ją tym, co uważam za wartościowe. Jestem wolny i myślę. I dzięki brakowi związków z innymi nikt, a szczególnie jakiś religijny bałwan, nie może mi przykleić brzydkiej etykietki.
        • billy.the.kid Re: Ateizm 18.09.12, 07:56
          raczej odwrotnie -to nie ateizm oferuje bardzo ważna rzecz- rozum.

          to ROZUM oferuje ATEIZM.
          • chasyd_666 Re: Ateizm 18.09.12, 10:44
            > to ROZUM oferuje ATEIZM.

            Potrafisz udowodnić tę kuriozalną tezę ??!... :)


            --
            www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=usYEImDgztM&NR=1
            • kolter-xl Re: Ateizm 18.09.12, 11:54
              chasyd_666 napisał:

              > > to ROZUM oferuje ATEIZM.
              >
              > Potrafisz udowodnić tę kuriozalną tezę ??!... :)

              Chasyd a ta oślica to jakaś twoja rodzina ??

              Ale Jahwe sprawił, że oślica tak przemówiła do Balaama: Cóż ci zrobiłam, że bijesz mnie już po raz trzeci?
            • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 11:58
              chasyd_666 napisał:

              > > to ROZUM oferuje ATEIZM.
              >
              > Potrafisz udowodnić tę kuriozalną tezę ??!... :)

              Teza nie jest kuriozalna, choć ja sformułowałbym ją w bardziej ogólnej formie czyli w taki sposób żeby tacy jak Ty (zafiksowani na teizmie i niezdolni do obiektywnej oceny) mogli ją łatwiej zrozumieć. :)

              Jak ja ją rozumiem, interpretuję? Tak:

              Rozum ZABEZPIECZA przed teizmem, który jest złem samym w sobie. Teizm łamie regułę wątpienia we wszystko, regułę wolności myślenia (ustawia blokadę na jedną hipotezę). Rozum poszukuje. Teizm zmusza go do rezygnacji i służenia sobie. To jest niewola.

              Raz złamana zasada bezwzględnego używania logiki czyni człowieka podporządkowanego rządzącej nim idei ZALEŻNYM. To oferuje teizm. To teizm NARZUCA, bo wyzwolić się spod tej zależności nie jest łatwo, a często jest to niemożliwe.

              I co śmieszne, jest to JEDEN Z TYSIĘCY WARIANTÓW teizmu. A każdy wariant jest inny i sprzeczny z większością pozostałych. Jak może być prawdziwe coś, co jest sprzeczne z innymi TAK SAMO "PRAWDZIWYMI" ideami teistycznymi?

              Rozum to rozpoznaje. Skażony teizmem umysł już nie jest niezdolny do takiej akcji. To właśnie teizm robi z umysłami. Odbiera mu zdolność do używania logiki.

              Czy to zrozumiałeś, mój przyjacielu?
              • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 15:12
                grgkh napisał:

                > tacy jak Ty (zafiksowani na teizmie i niezdolni do obie
                > ktywnej oceny)

                Jesteś ateistycznym oszczercą...

                > Rozum ZABEZPIECZA przed teizmem, który jest złem samym w sobie.

                Bredzisz...

                Teizm łamie reg
                > ułę wątpienia we wszystko, regułę wolności myślenia (ustawia blokadę na jedną h
                > ipotezę). Rozum poszukuje. Teizm zmusza go do rezygnacji

                Bredzisz... Tak samo robi ateizm...


                --
                www.youtube.com/watch?v=OO-bM9fUoOY
                • sclavus Re: Ateizm 22.09.12, 15:46
                  ... czyżby to była twoja prywatna forma onanizmu????
                  Gratulacje!!!
                • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:28
                  chasyd_666 napisał:

                  > Tak samo robi ateizm...

                  Błąd logiczny. Ateizm jest BRAKIEM idei, nie zawiera żadnej treści i nie może nic robić.
                  • chasyd_666 Re: Ateizm 29.09.12, 21:34
                    > Błąd logiczny. Ateizm jest BRAKIEM idei,

                    Tak , grgkh - popełniasz błąd logiczny...
      • chasyd_666 Re: Ateizm 18.09.12, 10:46
        > Ateizm to uderzenie w sam sens h
        > ipotezy Boga.

        Masz rację - szkoda , że grgkh nie jest w stanie tego zrozumieć... :)


        --
        www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=usYEImDgztM&NR=1
        • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 12:05
          chasyd_666 napisał:

          > > Ateizm to uderzenie w sam sens hipotezy Boga.
          >
          > Masz rację - szkoda , że grgkh nie jest w stanie tego zrozumieć... :)

          Spokojnie, chasyd, rozumiem i mam czas a także cierpliwość, by wyjaśnić to szerzej. I czynię to chetnie, bo Ty zgłaszasz się po tę wiedzę do mnie.

          Uważam, że należy formułować ateizm jako elementarną rezygnację (obojetność) wobec idei teistycznej. Jak u dziecka, które uczy się świata i słucha treści różnych tez, rozważa ich prawdziwość (jeśli czuje taką potrzebę, a w przypadku WAŻNYCH, o dużym znaczeniu hipotez to jest konieczne), a potem przyjmuje je jako swoje i na ich bazie konstruuje swój obraz świata.

          Ktoś, kto odczuł potrzebę rozważania takiego problemu i MYŚLOWO to wykonał (w opozycji do bezmyślnego przyjęcia dogmatu za prawdę) jest wartościowym członkiem społeczeństwa.
          • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 15:17
            grgkh napisał:

            > > > Ateizm to uderzenie w sam sens hipotezy Boga.
            > >
            > Uważam, że należy formułować ateizm jako elementarną rezygnację (obojetność) wo
            > bec idei teistycznej.

            I znów sobie zaprzeczasz, nielogiku... :)


            --
            www.youtube.com/watch?v=aaT-xs1pCfU&NR=1&feature=endscreen
            • sclavus Re: Ateizm 22.09.12, 15:47
              a tu - tu, to już perdolisz, jak potłuczony Kazio....
              ...chasydzie niemądry...
              :D:D:D
              • chasyd_666 Re: Ateizm 29.09.12, 21:36
                sclavus napisał:

                > a tu - tu, to już perdolisz,

                Udowodnij
                • kolter-xl Re: Ateizm 29.09.12, 21:42
                  chasyd_666 napisał:

                  > sclavus napisał:
                  >
                  > > a tu - tu, to już perdolisz,
                  >
                  > Udowodnij

                  Fakt ty nie pi-erdolisz , ty tylko konia bijesz
                • sclavus Re: Ateizm 30.09.12, 17:00
                  ... a se udowodnij... :D:D:D
            • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:31
              chasyd_666 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > > > Ateizm to uderzenie w sam sens hipotezy Boga.
              > > >
              > > Uważam, że należy formułować ateizm jako elementarną
              > > rezygnację (obojetność) wobec idei teistycznej.
              > > I znów sobie zaprzeczasz, nielogiku... :)

              Jakoś trzeba by nazwać brak teizmu. Ja sobie go nazywam ateizmem.

              A o Twoim teizmie rozmawiam z pozycji obserwatora szukającego prawdy.
    • kim-ja-jestem Re: Ateizm 18.09.12, 08:54
      Ateiści uznają się często za grupę osób nie wierzących w bogów. Ale muszą wierzyć w coś przeciwnego, a przeciwieństwo, zaprzeczenie, negowanie dla zasady i bez zrozumienia jest tyle samo warte co wiara w bogów (duchowych). Obrona poglądów ateistycznych to dla mnie to samo co obrona poglądów teistycznych tylko że bez bogów. To jest dla mnie gra przeciwieństw, która nic nie daje. Jest to więc idea przeciwieństw.
      Ateiści to ludzie, którzy odrzucili to co duchowe, ale wierzą w to co materialne, naukowe. Nie widzę więc dużej różnicy. Jedni wierzą w coś duchowego inni w coś materialnego, ale wiara pozostaje wiarą i jest równie oślepiająca, niepozwalająca dojrzeć prawdy, rzeczywistości, która umyka zarówno teistą jak i ateistą. Ateizm nie jest więc pusty, gdyż gdyby był pusty nie trzeba by było bronić tej ideologii, ani jej uzasadniać. Na tej samej zasadzie teiści twierdzą że istnieją bogiwie, i na tej samej zasadzi ateiści twierdzą że bogów nie ma. Jaki sens uznawanie się za ateistę, skoro wierzy się w inne rzeczy.
      Zarówno rozumowanie teistów jak i ateistów ogranicza umysł do jednego albo drugiego. To jest ta sama gra co wegetarian i osób jedzących mięso. To gra przeciwieństw - umysł nie jest wolny, bowiem widzi przeciwieństwa. Moje doświadczenia negują zarówno wiarę w bogów jaki ateistyczny sposób myślenia, wymykają się jakiejkolwiek religii i jednocześnie wymykają się prawom tego świata, gdyż nie moża tego udowodnić w jakikiolwiek sposób znany na tym świecie.
      Pozdrawiam z miłością
      • wtopek Re: Ateizm 18.09.12, 09:29
        trzeba mieć nabite nabite w beret, aby dzień w dzień trzepać pianę na ten sam temat na forum internetowego portaliku

        forumowi misjonarze ateizmu i na odwrót

        brak innych ciekawszych zajęć? nudna praca na budżetowej posadce?
        • chasyd_666 Re: Ateizm 18.09.12, 10:54
          > forumowi misjonarze ateizmu

          Czołowym misjonarzem jest tu grgkh... :)

          > brak innych ciekawszych zajęć? nudna praca na budżetowej posadce?
          >

          W jego przypadku - raczej zasiłek (kuroniówka)... :)
          • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 13:26
            chasyd_666 napisał:

            > > forumowi misjonarze ateizmu
            >
            > Czołowym misjonarzem jest tu grgkh... :)

            Miło mi to słyszeć. Czołowy, to ktoś wybitny? Tak uważasz? :)

            > > brak innych ciekawszych zajęć? nudna praca na budżetowej posadce?

            > W jego przypadku - raczej zasiłek (kuroniówka)... :)

            Jestem cieciem i mieszkam pod mostem. I co z tego?

            A kim jesteś zawodowo Ty? Pochwal się.

            :)
            • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 15:29
              > > Czołowym misjonarzem jest tu grgkh... :)
              >
              > Miło mi to słyszeć. Czołowy, to ktoś wybitny?

              Tak jak czołowym komunistą w Kambodży był Pol-Pot...
              • sclavus Re: Ateizm 22.09.12, 15:44
                ... daleko poszedłeś w swoich porównaniach...
                Przypomnę ci zatem, że komunizm - i to ten zbrodniczy - najwięcej zaczerpnął z chrześcijaństwa a bliżej: z katolicyzmu... i od tego nie ucieknie nikt - ani ty, ani inny, największy krytyk komunizmu... chasydzie niemądry...
                • chasyd_666 Re: Ateizm 29.09.12, 21:38
                  komunizm - i to ten zbrodniczy - najwięcej zac
                  > zerpnął z chrześcijaństwa a bliżej: z katolicyzmu
                  ...

                  Udowodnij
                  • kolter-xl Re: Ateizm 29.09.12, 21:43
                    chasyd_666 napisał:

                    > komunizm - i to ten zbrodniczy - najwięcej zac
                    > > zerpnął z chrześcijaństwa a bliżej: z katolicyzmu
                    ...
                    >
                    > Udowodnij

                    Jezus słysząc to, rzekł mu: Jednego ci jeszcze brak: sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź ze Mną. (23) Gdy to usłyszał, mocno się zasmucił, gdyż był bardzo bogaty.
                  • sclavus Re: Ateizm 30.09.12, 17:01
                    ... a se udowodnij... :D:D:D
        • kolter-xl Re: Ateizm 18.09.12, 11:47
          wtopek napisał:

          > trzeba mieć nabite nabite w beret, aby dzień w dzień trzepać pianę na ten sam t
          > emat na forum internetowego portaliku
          >
          > forumowi misjonarze ateizmu i na odwrót
          >
          > brak innych ciekawszych zajęć? nudna praca na budżetowej posadce?

          Masz w pracy osobny kantorek i konika masz gdzie sobie zwalić czy co ??
          • wtopek Re: Ateizm 18.09.12, 13:12
            zawsze pilnie słucham doświadczonych w temacie ekspertów

            nie reprezentujesz soba nieczego ciekawego czytając twoje bluzgi i wątpliwe dowcipy o tematyce okołoseksualnej

            oczywiście wg siebie jesteś wybitnym erudyta o ciętej ripoście :)))

            pozastawiam tobie ostatni głos, bo masz na to parcie
        • sclavus Re: Ateizm 18.09.12, 13:03
          ... to po kiego ... żeś tu wlazł/przylazł???
          Nie masz innego zajęcia?
          Baba niedysponowana? A może odmówiła i szczerzysz ząbki w złym grymasie???
          ***
          To nie jest przymusowe forum!!!
        • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 13:24
          wtopek napisał:

          > trzeba mieć nabite nabite w beret, aby dzień w dzień trzepać pianę na ten sam t
          > emat na forum internetowego portaliku
          >
          > forumowi misjonarze ateizmu i na odwrót
          >
          > brak innych ciekawszych zajęć? nudna praca na budżetowej posadce?

          Parę pytań do Ciebie:
          1) po co wchodzisz na portale, którymi się brzydzisz? nie masz ciekawszych zajęć?
          2) dlaczego wyrażasz pogardę wobec innych? jakie masz do niej prawo i jej uzasadnienie?
          3) co Ci przeszkadza, że inni rozmawiają ze sobą?
          4) czy nie widzisz, że Polską (naszym otoczeniem) rządzi idea religijna i organizacja na niej oparta, która ma przywileje, jakich nie powinna mieć i narzuca swoją władzę nam wszystkim?
      • tanebo Re: Ateizm 18.09.12, 10:40
        Zdefiniujmy najpierw czym jest wiara. Definicja:"Wiara - nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy." pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)
        A przynajmniej mój ateizm wynika tylko i wyłącznie z wiedzy opartej na materializmie. Przede mną stoi komputer. Mogę go opisać, dotknąć zmierzyć. Dlatego WIEM że komputer istnieje. Z Bogiem tego zrobić nie mogę. Dlatego WIEM że on nie istnieje.
        • chasyd_666 Re: Ateizm 18.09.12, 10:51
          > A przynajmniej mój ateizm wynika tylko i wyłącznie z wiedzy opartej na material
          > izmie. Przede mną stoi komputer. Mogę go opisać, dotknąć zmierzyć. Dlatego WIEM
          > że komputer istnieje. Z Bogiem tego zrobić nie mogę. Dlatego WIEM że on nie is
          > tnieje.

          Bardzo dziecinne i nierozumne podejście...


          --
          www.youtube.com/watch?v=p1LeXdP9lcM&feature=related
          • tanebo Re: Ateizm 18.09.12, 10:58
            Taa... a wierzenie niepiśmiennym pasterzom kóz sprzed 2 tysięcy lat nie jest dziecinne...
            • kolter-xl Re: Ateizm 18.09.12, 11:58
              tanebo napisał:

              > Taa... a wierzenie niepiśmiennym pasterzom kóz sprzed 2 tysięcy lat nie jest dziecinne...

              Nie , zwróć uwagę ze profesor katolicki niczym się w czasie swoich modłów nie rózni od prymitywnego aborygena , jeden i drugi na twarz pada przed kawałkiem np drzewa .
            • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 15:20
              tanebo napisał:

              > Taa... a wierzenie niepiśmiennym pasterzom kóz sprzed 2 tysięcy lat nie jest dz
              > iecinne...

              Słusznie porównujesz się do pastuchów sprzed 2 tys. lat... :)
              • sclavus Re: Ateizm 22.09.12, 15:50
                ... ty zaś, do tych cioolów od gwiazdy belejemskiej pasujesz, co to ją opisali w śfientych voluminach...
                ... napruci winem i oszołomieni ziołami...
              • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:33
                chasyd_666 napisał:

                > tanebo napisał:
                >
                > > Taa... a wierzenie niepiśmiennym pasterzom kóz sprzed 2 tysięcy lat nie j
                > est dz
                > > iecinne...
                >
                > Słusznie porównujesz się do pastuchów sprzed 2 tys. lat... :)

                Ale to raczej Ty im wierzysz.
                • chasyd_666 Re: Ateizm 29.09.12, 21:41
                  > > Słusznie porównujesz się do pastuchów sprzed 2 tys. lat... :)
                  >
                  > Ale to raczej Ty im wierzysz.

                  W jakim sensie ?...
                  • kolter-xl Re: Ateizm 29.09.12, 21:45
                    chasyd_666 napisał:

                    > > > Słusznie porównujesz się do pastuchów sprzed 2 tys. lat... :)
                    > >
                    > > Ale to raczej Ty im wierzysz.
                    >
                    > W jakim sensie ?...

                    Ty im nie wierzysz masz w dupie to o czym mówi biblia , ty tylko z przekory sekty watykańskiej bronisz .
          • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 13:44
            chasyd_666 napisał:

            > Bardzo dziecinne i nierozumne podejście...

            Mało masz do powiedzenia. I brak w tym argumentacji.
            • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 15:27
              grgkh napisał:

              > Mało masz do powiedzenia.

              Dla ludzi myślących (czyli nie dla ciebie...) sprawa jest oczywista...

              > I brak w tym argumentacji.

              Poproś , to ją dostaniesz - przecież wiesz cierpliwie prowadzę tu twoją edukację (reedukację ?... :))


              --
              www.youtube.com/watch?v=OfMJSD3KfSQ&feature=related
              >
              • sclavus Re: Ateizm 22.09.12, 15:54
                Upraszam, cię - o wielki chasydzie! - o jeden... jeden najmniejszy argumencik, ale - argumencik a nie pierdoły jakieś, ze śfientych voluminów :D:D:D:D:D
                Przede wszystkim zaś, bez przytaczania cytatów z Jezusa, boga i tym podobnych mieszkańców biblii.... :>:>:>
                • chasyd_666 Re: Ateizm 29.09.12, 21:57
                  sclavus napisał:

                  > Upraszam, cię - o wielki chasydzie! - o jeden... jeden najmniejszy argum
                  > encik,

                  Bardzo proszę (ale nie nazywaj mnie wielkim :)) :


                  "> A przynajmniej mój ateizm wynika tylko i wyłącznie z wiedzy opartej na material
                  > izmie. Przede mną stoi komputer. Mogę go opisać, dotknąć zmierzyć. Dlatego WIEM
                  > że komputer istnieje. Z Bogiem tego zrobić nie mogę. Dlatego WIEM że on nie is
                  > tnieje. "

                  Rozumiem , że ty nie widzisz argumentu na nieracjonalność tego poglądu ?... :)

                  1. Materializm jest zabobonem, nie tylko nie mającym racjonalnych podstaw , ale sprzecznym z faktami...

                  2.Twierdzenie , że istnieje tylko to , co możemy obserwować - jest bezpodstawne i nieracjonalne (np. światy równoległe)

                  3 . Bóg jest absolutem , więc traktowanie Go na równi z materią jest absurdem
                  • sclavus Re: Ateizm 30.09.12, 17:04
                    chasyd_666 był wziął i napisał (pomijając dwie inne brednie) napisał:

                    3 . Bóg jest absolutem , więc traktowanie Go na równi z materią jest absurdem
                    Udowodnij! :D:D:D:D:D
              • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:37
                chasyd_666 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Mało masz do powiedzenia.
                >
                > Dla ludzi myślących (czyli nie dla ciebie...) sprawa jest oczywista...

                Obrażanie, które ma zastąpić argument. Pokazujesz, co potrafisz.

                > > I brak w tym argumentacji.
                >
                > Poproś , to ją dostaniesz - przecież wiesz cierpliwie
                > prowadzę tu twoją edukację (reedukację ?... :))

                No to proszę. Ale na reedukację do wierzącego w nieistniejącego boga nie masz szans.
                • chasyd_666 Re: Ateizm 29.09.12, 22:01
                  grgkh napisał:

                  > Obrażanie, które ma zastąpić argument.

                  Hola , hola , hipokryto !... Ja stwierdzam fakt... To ty (bez racjonalnej podstawy) nazywasz rozmówcę homo nie-sapiens...


                  > No to proszę.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,138987107,139257017,Re_Ateizm.html
                  • grgkh Re: Ateizm 30.09.12, 17:08
                    chasyd_666 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Obrażanie, które ma zastąpić argument.
                    >
                    > Hola , hola , hipokryto !... Ja stwierdzam fakt...
                    > To ty (bez racjonalnej podstawy) nazywasz rozmówcę homo nie-sapiens...

                    Homo sapiens to nie jest jednostka (jeden człowiek) ale kategoria ogólna, zbiorowa. Jej opis nazwą - homo (człowiek) i sapiens (myślący) jest równoważne UŻYWANIU LOGIKI w myśleniu. Kto (ale już jako jednostka) nie używa logiki (a posługujący się sprzecznościami jak prawdą jej nie używają), ten nie zasługuje na zaszczytne miano homo sapiens (przynależność określana tą cechą).

                    To jest logiczne, a kto tego nie rozumie, ten nie jest homo sapiens w potocznym rozumieniu tego określenia. :) Czy to rozumiesz? :)
          • sclavus Re: Ateizm 18.09.12, 13:54
            Podaj swoje - odważ się! - rozumne i niedziecinne...
            Takie, żeby nie łapać się ze śmiechu za brzuch... :O
        • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 13:43
          tanebo napisał:

          > Zdefiniujmy najpierw czym jest wiara. Definicja:"Wiara - nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy." pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)

          Najogólniej - tak, ale nie w przypadku wiary typu religijnego. Są dwie różnice:
          1) Wiara religijna pozostaje wciąż wiarą nawet wobec istnienia dowodów zaprzeczających;
          2) Wiara religijnego typu jest absolutną pewnością, dogmatem, którego NIC nie podważy.

          > A przynajmniej mój ateizm wynika tylko i wyłącznie
          > z wiedzy opartej na materializmie.

          Materializm - odnoszenie sie do obserwacji systemu, który opisujesz. To po prostu logika.

          Ale... czy zrobiłbyś sobie kiedyś założenia jak te powyższe? Chyba nie, a dlaczego? Bo są niezgodne z logiką. Czy tak?

          > Przede mną stoi komputer. Mogę go opisać, dotknąć zmierzyć. Dlatego WIEM
          > że komputer istnieje. Z Bogiem tego zrobić nie mogę.
          > Dlatego WIEM że on nie istnieje.

          Postępujesz tak, jak logika nakazuje w stosunku do hipotez: brak dowodu hipotezy to brak stanu jej prawdziwości, a tylko taki stan mógłby spowodować ISTNIENIE. Istnienie jest SKUTKIEM.

          I dlatego ateizm to brak skutku. Ten stan jest identyczny dla trzech przyczyn:
          1) brak wiedzy o hipotezie (np.dziecko);
          2) ignorowanie hipotezy bez jej oceny;
          3) ocena hipotezy ze skutkiem innym niż uznanie jej za prawdę.

          Ateista - ten, kto nie jest teistą. Postawa bierna. Brak idei, a więc i brak jakichkolwiek skutków, które idea może dawać.

          Bóg nie istnieje, bo nie pojawiła się przyczyna istnienia. A ateista - poza tym - może korzystać ze wszystkich innych idei, dobrych i złych (dla niego i innych ludzi), ale gdy myślimy o złych motywacjach wynikających z idei, to te nie dotyczą ateisty. TA IDEA nie jest w stanie go źle motywować.

          I wciąż trzeba pamiętać o najważniejszym - ten sposób myślenia (brak logiki w ocenie hipotez) DEGENERUJE umysł. Umysł wierzącego w bogów, z tego jednego względu, musi być opisywany jako ALOGICZNY.
          • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 17:07
            > 1) Wiara religijna pozostaje wciąż wiarą nawet wobec istnienia dowodów zaprzecz
            > ających;
            > 2) Wiara religijnego typu jest absolutną pewnością, dogmatem, którego NIC nie p
            > odważy.

            Tak jest z wiarą ateistyczną...

            brak dowodu hipotez
            > y to brak stanu jej prawdziwości, a tylko taki stan mógłby spowodować ISTNIENIE
            > . Istnienie jest SKUTKIEM.


            :))) Jesteś tępym uczniem, grgkh...
            • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:40
              chasyd_666 napisał:

              > > 1) Wiara religijna pozostaje wciąż wiarą nawet wobec
              > > istnienia dowodów zaprzeczających;
              > > 2) Wiara religijnego typu jest absolutną pewnością,
              > > dogmatem, którego NIC nie podważy.
              >
              > Tak jest z wiarą ateistyczną...

              Tak jest z wiarą w ogóle. Ateista rezygnuje z wiary.

              > > brak dowodu hipotezy to brak stanu jej prawdziwości,
              > > a tylko taki stan mógłby spowodować ISTNIENIE.
              > > Istnienie jest SKUTKIEM.

              > :))) Jesteś tępym uczniem, grgkh...

              I tylko taki "argument"? Niewiele. :)
      • kolter-xl Re: Ateizm 18.09.12, 11:46
        kim-ja-jestem napisał:

        > Ateiści uznają się często za grupę osób nie wierzących w bogów. Ale muszą wierz
        > yć w coś przeciwnego, a przeciwieństwo, zaprzeczenie, negowanie dla zasady i be
        > z zrozumienia jest tyle samo warte co wiara w bogów (duchowych).

        Kto was niemoty płodzi i kto wam tak mózgi wypiera ??
      • sclavus Re: Ateizm 18.09.12, 13:00
        Dlaczego muszą???
        To jakieś kretyństwo, że jak ktoś wyklucza istnie boga, musi wierzyć w cóś innego...
        Naprawdę - kretyństwo!!!
        PeeS - ateistą jestem od dobrych trzydziestu paru lat (wcześniej, przez jakieś 25 lat, byłem takim sobie niewierzącym) i niczego zastępczego u siebie nie zauważyłem...
        No bo skądże?
        Rzecz polega wyłącznie na tym, że wykluczyłem możliwość (nawet!) istnienia jakiegokolwiek boga - proste? N'est-ce pas?
        • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 17:13
          > PeeS - ateistą jestem od dobrych trzydziestu paru lat (wcześniej, przez jaki
          > eś 25 lat, byłem takim sobie niewierzącym)

          > Rzecz polega wyłącznie na tym, że wykluczyłem możliwość (nawet!) istnien
          > ia jakiegokolwiek boga - proste?

          Pewnie , że tak ! Ale nie dla biednego grgkh... :)
          • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:42
            chasyd_666 napisał:

            > > PeeS - ateistą jestem od dobrych trzydziestu paru lat (wcześniej, prze
            > z jaki
            > > eś 25 lat, byłem takim sobie niewierzącym)

            > > Rzecz polega wyłącznie na tym, że wykluczyłem możliwość (nawet!) i
            > stnien
            > > ia jakiegokolwiek boga - proste?
            >
            > Pewnie , że tak ! Ale nie dla biednego grgkh... :)

            Ja też wykluczyłem taką możliwość, bo żadna z hipotez istnienia bogów nie była poprawna.

            Skutek wykluczenia to nieistnienie bogów.
      • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 13:18
        kim-ja-jestem napisał:

        > Ateiści uznają się często za grupę osób nie wierzących w bogów.

        Niewierzący w sensie aktywności w wierze. Wiara czyli aktywność czyli PRZYJĘCIE DOGMATU ZA PRAWDĘ ABSOLUTNĄ. Dotyczy to TYLKO tego etapu - samego założenia, bo ma związek z sama ideą. Reszta czyli religia itp. to KONSEKWENCJA, która najczęściej ma miejsce ale nie jest konieczna.

        > Ale muszą

        Dlaczego muszą?

        > wierzyć w coś przeciwnego,

        A nie mogą ignorować? Być obojętni?

        Przeciwko teizmowi są inni teiści, bo wierzą w swojego boga, a NIE wierzą w innych bogów.

        Czy, będąc teistami, stają się automatycznie ateistami? Nie. Oni ignorują istnienie tysięcy innych bogów. Taki sam jest status ateistów - to jest obojętność WOBEC IDEI, HIPOTEZY. Samo rozpatrywanie hipotezy to proces myślowy. Dopiero przyjęcie jej jako prawdę (i używanie jej jako założenia) czyni z niej element światopoglądu. Nieprzyjęcie hipotezy, nieuczynienie jej dla siebie prawdziwą (gdy nie wiadomo czy jest prawdziwa czy fałszywa) stawia ją POZA światopoglądem.

        TYLKO HIPOTEZA PRAWDZIWA MOŻE BYĆ WŁĄCZONA DO OPISU SYSTEMU. Nieokreślona i fałszywa jednakowo pozostaje POZA SYSTEMEM, poza opisem świata.

        > a przeciwieństwo, zaprzeczenie, negowanie dla zasady i be
        > z zrozumienia jest tyle samo warte co wiara w bogów (duchowych).

        Jest jak napisałem powyżej.

        A dyskusja toczy się wokół idiotycznych hipotez, NIEPRAWDZIWIE uważanych za prawdziwe, które ZA POMOCĄ systemu religijnego i wskutek istnienia organizacji religijnej rządzą światem. Te idee pośrednio narzucają nam wszystkim skutki uznawania ich przez wybranych za prawdę, ale skutki dotyczą już wszystkich ludzi z otoczenia.

        > Obrona poglądów ateistycznych

        Co za idiotyzm... Przecież jest coś takiego jak IDEA (tu teizm) i jej logiczne dopełnienie - BRAK IDEI (nazywany przeze mnie ateizmem, bo jak miałbym to inaczej nazwać?)...

        Stan ignorowania, stan nieuznania hipotezy o istnieniu boga - niezgodnie z logiką - za prawdę. To ignorowanie jest ideowo puste. Tak tylko NIE MA teizmu.

        > to dla mnie to samo co obrona poglądów teistycznych

        Pogląd teistyczny - uznanie hipotezy za prawdziwą, choć jest to logiczny fałsz.

        A ateista NIE POPEŁNIA tego błędu. Dlaczego niepopełnianie błędu ma być równe idei?

        > tylko że bez bogów.

        Jeśli uznajesz istnienie jednego boga, to odrzucasz istnienie innych. Czy to odrzucanie jest jakąś akcją? Nie sądzę. Po prostu nie przyjmujesz hipotez ich istnienia za prawdę, a reszta jest konsekwencją.

        > To jest dla mnie gra przeciwieństw, która nic nie daje.

        To jest absurd. Matematycznie i logicznie - jest zbiór (zawierający jakieś elementy) i zbiór pusty (który nie zawiera nic). Operowanie zbiorem pustym nie jest równoznaczne skutkami operacjom na zbiorze pustym. Przez zero nie można podzielić, a dodawanie i odejmowanie zera nie zmienia stanu. Mnożenie daje zbiór pusty ZAWSZE.

        > Jest to więc idea przeciwieństw.

        Nieprawda. Brak idei NIE jest ideą.

        > Ateiści to ludzie, którzy odrzucili to co duchowe, ale wierzą w to co materialn
        > e, naukowe.

        Bzdura.

        Jak definiujesz "duchowe"? Ateiści CZUJĄ tak samo jak teiści.

        A naukowe to znaczy logiczne. Logiczne jest dowodzenie prawdziwości hipotez, a nie przyjmowanie jakichś za prawdziwe, gdy tego - na przykład - nie daje się ustalić.

        > Nie widzę więc dużej różnicy.

        A teraz?

        > Jedni wierzą w coś duchowego inni w c
        > oś materialnego,

        Wierzą? To znaczy przyjmują BEZ dowodu, że to prawda? Przecież to absurd. Świat opisujemy OBSERWUJĄC go, a nie tworząc wyimaginowany opis.

        > ale wiara pozostaje wiarą i jest równie oślepiająca,

        Jest zaślepiająca i odbierająca logikę.

        > niepozwalająca dojrzeć prawdy,

        Jakiej prawdy? Jak jest definicja prawdy w systemach logicznych? Co jest prawdą? O czym Ty mówisz?

        > rzeczywistości,

        Rzeczywistość to coś co obserwujemy, a nie co sobie wymyślamy (tylko interpretujemy wbrew obserwacjom i bez uwzględnienia logiki).

        > która umyka zarówno teistą jak i ateistą.

        A czym teiści są LEPSI od ateistów? Bo o tym mówimy. Teiści ZREZYGNOWALI z logiki - są dokładnie z tego powodu gorsi.

        > Ateizm nie jest więc pusty, gdyż gdyby był pusty nie trzeba by było bronić tej
        > ideologii, ani jej uzasadniać.

        Ja niczego nie bronię. Mój ateizm to tylko rezygnacja z teizmu.

        Ateizm to BRAK ideologii, a nie ideologia. Nie rozumiesz definicji.

        > Na tej samej zasadzie teiści twierdzą że istnie
        > ją bogiwie, i na tej samej zasadzi ateiści twierdzą że bogów nie ma.

        Nie ma bogów, bo do istnienia (istnienie to SKUTEK hipotezy) potrzebne jest uwiarygodnienie. DOPÓKI nie ma dowodu, dopóty nie ma istnienia. I dla Ciebie tez tak jest (po części) - nie masz dowodów istnienia INNYCH bogów i dlatego nie istnieją, ale gdyby taki dowód się znalazł to MUSIAŁBYŚ go uznać.

        > Jaki sens
        > uznawanie się za ateistę, skoro wierzy się w inne rzeczy.

        Wiara - przyjmowanie, ze hipoteza jest prawdziwa podczas gdy nie ma na to dowodu. Ateista nie przyjmuje takiego założenia. Ateista nie wierzy - bo to jest konsekwencja braku wiary, braku bezmyślności i alogiczności teisty.

        > Zarówno rozumowanie teistów jak i ateistów ogranicza umysł do jednego albo drug
        > iego.

        Wierzysz w krasnale? Nie wierzysz, zapewne. A więc jesteś "ateistą krasnoludkowym". Czy ogranicza to jakoś Twój umysł? Odpowiedz.

        > To jest ta sama gra co wegetarian i osób jedzących mięso. To gra przeciwi
        > eństw - umysł nie jest wolny, bowiem widzi przeciwieństwa.

        Tak by było, gdyby ateizm był ideą, a on jest brakiem idei. Natomiast jest tak z konkurencyjnymi teizmami - są ideami, są fałszywe, są sprzeczne ze sobą, są swoimi przeciwieństwami, bo próbują eksploatować ten sam teren. Ateizm, jako pustka, nie eksploatuje niczego. Jest nie tyle brakiem każdego, dowolnego teizmu, ale stanem, gdy nie przyjmuje się ŻADNEGO z nich. Musi być pustką, bo jej wypełnienie dowolnym teizmem powoduje jego zniknięcie.

        > Moje doświadczenia negują zarówno wiarę
        > w bogów jaki ateistyczny sposób myślenia,

        Opisz ten ateistyczny sposób myślenia w Twojej wersji, jestem go ciekaw.

        > wymykają się jakiejkolwiek religii i jednocześnie wymykają się
        > prawom tego świata, gdyż nie moża
        > tego udowodnić w jakikiolwiek sposób znany na tym świecie.

        Właśnie chodzi o OPIS TEGO ŚWIATA. TEN ŚWIAT opisujemy obserwując go i wnioskując na tej podstawie o jego zawartości (przestrzeń) i działaniu (czas). Opisujemy GO, a nie coś, co wykracza POZA niego. Opis zaświatów jest innym opisem. Jest nieweryfikowalny i co by się o nim nie pomyślało, to może (teoretycznie) być prawdziwe. I to logiczne, i to alogiczne. Natomiast NASZ ŚWIAT jest logiczny - działa według pewnych reguł. Alogiczność staje się chaosem, a chaos to brak opisu.

        Opisujemy LOGIKĄ ŚWIATA. Nie zaświatów, ale świata. Świata obserwacyjnie dostępnego.

        > Pozdrawiam z miłością

        Miłością siebie samego? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoja miłość to wchodzenie w stan psychiczny, który TOBIE DAJE PRZYJEMNOŚĆ?

        A ja wolałbym rozmawiać z kimś logicznie myślącym. To wydaje mi się najważniejsze. Ale OK, też Cię pozdrawiam bez agresji. :)
    • grzeg34 Re: Ateizm 18.09.12, 09:41
      Czy istnieje dosłowne "nic"?
      Nie jakaś tam próżnia, ale "nic" pozbawione nawet czasoprzestrzennych wymiarów i wszelkich elektromagnetycznych fal?
      Moim zdaniem nie...

      Więc ponawiam swoją prośbę wobec Ciebie: zacznij wreszcie "coś" reprezentować i o czymś konkretnym pisać, podobno jest Ci bliski humanizm, a tak niewiele o nim piszesz...
      • sclavus Re: Ateizm 18.09.12, 13:44
        Czy istnieje dosłowne "nic"?
        ... jeśli cię to tak bardzo trapi, to podpowiem: pół litra na dwóch Polaków...
        A poważniej, to nie odpływaj tak bardzo - nie masz ateisty, który twierdząc, że nie ma możliwości istnienia boga/ów, twierdzi jednocześnie, że nie ma twojego nic...
        Wiemy, że jest wszechświat, i że ciągle jesteśmy za malutcy, żeby go dogłębnie ogarnąć. Niby wiemy już dużo, ale nie wiemy nawet, jaka to część tego dużo, z tego, co kryje ten wszechświat...
        Trochę spokoju!!!
        • grzeg34 Re: Ateizm 18.09.12, 15:24
          sclavus napisał:

          > Czy istnieje dosłowne "nic"?
          > ... jeśli cię to tak bardzo trapi, to podpowiem: pół litra na dwóch Polaków.
          > ..

          > A poważniej, to nie odpływaj tak bardzo - nie masz ateisty, który twierdząc, że
          > nie ma możliwości istnienia boga/ów, twierdzi jednocześnie, że nie ma twojego
          > nic...
          > Wiemy, że jest wszechświat, i że ciągle jesteśmy za malutcy, żeby go dogłębnie
          > ogarnąć. Niby wiemy już dużo, ale nie wiemy nawet, jaka to część tego [i]dużo[/
          > i], z tego, co kryje ten wszechświat...
          > Trochę spokoju!!!

          Wiedza ludzkości w stosunku do pojęcia "wiedzy absolutnej" w przybliżeniu wynosi "0"...
          • sclavus Re: Ateizm 22.09.12, 15:39
            Bzdura!!!!!
            Nie ma czegóś takiego, jak wiedza absolutna... oprócz tej, którą wierzący (wszystkich religii świata naszego!), przypisują ich bogom...
            I jest tak, mój drogi, że jeśli wykluczam cóś takiego, jak wiedza absolutna, to zgadzam się w pełni, że istnieje pełnia wiedzy... - a to absolutnie nie to samo :>
            ... jak ci bóg da, to zrozumiesz...
      • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 13:48
        grzeg34 napisał:

        > Czy istnieje dosłowne "nic"?

        Tak. Zbiór pusty.

        > Nie jakaś tam próżnia, ale "nic" pozbawione nawet czasoprzestrzennych wymiarów
        > i wszelkich elektromagnetycznych fal?
        > Moim zdaniem nie...

        Brak czegoś jest takim niczym. Na przykład brak krasnoludków.

        > Więc ponawiam swoją prośbę wobec Ciebie: zacznij wreszcie "coś" reprezentować i
        > o czymś konkretnym pisać, podobno jest Ci bliski humanizm, a tak niewiele o ni
        > m piszesz...

        Rozmawiam z pełnym szacunkiem dla innych, także dla Ciebie, ale właśnie u Ciebie widzę jedynie rozpaczliwa próbę zdyskredytowania mojej osoby, co ma zastąpić argumenty, których nie umiesz znaleźć.

        Co masz do powiedzenia NA TEMAT?
        • grzeg34 Re: Ateizm 18.09.12, 14:22
          grgkh napisał:

          > Tak. Zbiór pusty.

          Ja mówię o wszechświecie i o naszej rzeczywistości, a nie o abstrakcyjnych matematycznych bytach i tworach...

          > > Nie jakaś tam próżnia, ale "nic" pozbawione nawet czasoprzestrzennych wym
          > iarów
          > > i wszelkich elektromagnetycznych fal?
          > > Moim zdaniem nie...
          >
          > Brak czegoś jest takim niczym. Na przykład brak krasnoludków.

          W miejscu braku np. krasnoludków znajduje się zawsze coś innego, np. powietrze...

          > Rozmawiam z pełnym szacunkiem dla innych, także dla Ciebie, ale właśnie u Ciebi
          > e widzę jedynie rozpaczliwa próbę zdyskredytowania mojej osoby, co ma zastąpić
          > argumenty, których nie umiesz znaleźć.
          >
          > Co masz do powiedzenia NA TEMAT?

          Ja chciałbym Ciebie zdyskredytować?
          Ależ zapewniam Ciebie, że nic podobnego po głowie mi się nie szwenda...
          Jednakże uważam, że marnujesz "lekkość swojego pióra", dla "pustej" sprawy...
          • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 14:35
            grzeg34 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Tak. Zbiór pusty.
            >
            > Ja mówię o wszechświecie i o naszej rzeczywistości,

            Nieprawda. Mówisz wyłącznie o opisie świata. W naszej świadomości nie ma świata prawdziwego. Są obserwacje i ich interpretacje. A obserwacje też nie są prawdziwe, nie dotyczą elementarnych pojęć świata, są od razu interpretowane przez definicje, które stworzył sobie mózg.

            Opis świata jest wyłącznie interpretowany i przybliżony.

            > a nie o abstrakcyjnych matematycznych bytach i tworach...

            A bogowie to nie jest abstrakcja? Przecież (na ogół) są umieszczani POZA światem. A ci, co są wewnątrz świata muszą podlegać weryfikacji, jak reszta naszego otoczenia.

            > > > Nie jakaś tam próżnia, ale "nic" pozbawione
            > > > nawet czasoprzestrzennych wymiarów
            > > > i wszelkich elektromagnetycznych fal?
            > > > Moim zdaniem nie...
            > >
            > > Brak czegoś jest takim niczym. Na przykład brak krasnoludków.
            >
            > W miejscu braku np. krasnoludków znajduje się
            > zawsze coś innego, np. powietrze...

            Na pewno? Poproszę o dowód.

            Powtarzam - brak idei jest pusty. Nie zawiera nic. Nijak nie może motywować. Taki jest brak idei - także teistycznej.

            > > Rozmawiam z pełnym szacunkiem dla innych,
            > > także dla Ciebie, ale właśnie u Ciebie widzę
            > > jedynie rozpaczliwa próbę zdyskredytowania
            > > mojej osoby, co ma zastąpić
            > > argumenty, których nie umiesz znaleźć.
            > >
            > > Co masz do powiedzenia NA TEMAT?
            >
            > Ja chciałbym Ciebie zdyskredytować?

            Tak. Przestań mówić o mnie. Także chwaląc mnie. :)))

            > Ależ zapewniam Ciebie, że nic podobnego po głowie mi się nie szwenda...

            Tragedia. Nie umiesz obiektywnie ocenić, co ci się szwenda, a co nie szwenda. Ale wróć do tematu. Nie rozmawiajmy o nas. Mówimy o idei teistycznej i jej nieobecności

            > Jednakże uważam, że marnujesz "lekkość swojego pióra", dla "pustej" sprawy...

            Przez Ciebie... ;)

            Ale jedno musisz mi przyznać, że choć chwilowo przez Ciebie marnuję, to umiem konsekwentnie wracać do tematu, prawda? :)
            • grzeg34 Re: Ateizm 18.09.12, 15:21
              grgkh napisał:

              > Nieprawda. Mówisz wyłącznie o opisie świata. W naszej świadomości nie ma świata
              > prawdziwego. Są obserwacje i ich interpretacje. A obserwacje też nie są prawdz
              > iwe, nie dotyczą elementarnych pojęć świata, są od razu interpretowane przez de
              > finicje, które stworzył sobie mózg.

              Opis i interpretacja rzeczywistości jest bardzo trudnym i często niejednoznacznym zadaniem, jednakże to nie usprawiedliwia faktu, że próbujesz stawiać "twory" abstrakcyjne na równi z taką, czy inną interpretacją rzeczywistości...


              > A bogowie to nie jest abstrakcja? Przecież (na ogół) są umieszczani POZA świat
              > em. A ci, co są wewnątrz świata muszą podlegać weryfikacji, jak reszta naszego
              > otoczenia.

              Nie wiem jak do tego inni podchodzą, jednakże dla mnie pod pojęciem "Bóg" zawiera się wszystko to, czego ludzkość nie wie i nigdy nie będzie wiedziała, więc nie jest pojęciem abstrakcyjnym, lecz jest pojęciem bardzo ogólnym, względnym i niepreryjnym, uzupełniającym w sposób prowizoryczny bardzo liczne braki ludzkiej percepcji...

              > > W miejscu braku np. krasnoludków znajduje się
              > > zawsze coś innego, np. powietrze...
              >
              > Na pewno? Poproszę o dowód.

              Moim dowodem jest wszechświat. Nie ma w nim żadnego miejsca, które można by wskazać jako dosłowne "NIC"...

              > Powtarzam - brak idei jest pusty. Nie zawiera nic. Nijak nie może motywować. Ta
              > ki jest brak idei - także teistycznej.

              Brniesz w teoretyczne twory...
              • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 15:38
                grzeg34 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Nieprawda. Mówisz wyłącznie o opisie świata.
                > > W naszej świadomości nie ma świata prawdziwego.
                > > Są obserwacje i ich interpretacje. A obserwacje
                > > też nie są prawdziwe, nie dotyczą elementarnych
                > > pojęć świata, są od razu interpretowane przez
                > > definicje, które stworzył sobie mózg.
                >
                > Opis i interpretacja rzeczywistości jest bardzo trudnym i często niejednoznaczn
                > ym zadaniem, jednakże to nie usprawiedliwia faktu, że próbujesz stawiać "twory"
                > abstrakcyjne na równi z taką, czy inną interpretacją rzeczywistości...

                Nic nie próbuję stawiać. To była Twoja dygresja i Twój przykład (nie na temat). :) To Ty próbowałeś stawiać "na równi" i nie uda Ci się wmówić nikomu, że to ja. ;)

                Czy pamiętasz, od czego zaczęliśmy? Jaki jest temat? Wróć do niego.

                > > A bogowie to nie jest abstrakcja?
                > > Przecież (na ogół) są umieszczani POZA
                > > światem. A ci, co są wewnątrz świata muszą
                > > podlegać weryfikacji, jak reszta naszego
                > > otoczenia.
                >
                > Nie wiem jak do tego inni podchodzą, jednakże dla mnie pod pojęciem "Bóg" zawie
                > ra się wszystko to, czego ludzkość nie wie i nigdy nie będzie wiedziała, więc n
                > ie jest pojęciem abstrakcyjnym, lecz jest pojęciem bardzo ogólnym, względnym i
                > niepreryjnym, uzupełniającym w sposób prowizoryczny bardzo liczne braki ludzkie
                > j percepcji...

                Nie wiesz jak inni...? :) To o czym rozmawiasz?

                > > > W miejscu braku np. krasnoludków znajduje się
                > > > zawsze coś innego, np. powietrze...
                > >
                > > Na pewno? Poproszę o dowód.
                >
                > Moim dowodem jest wszechświat.
                > Nie ma w nim żadnego miejsca, które można by
                > wskazać jako dosłowne "NIC"...

                Nie słyszałeś o próżni? Zatrzymałeś się na etapie eteru?

                Ale znów uciekasz od tematu.

                > > Powtarzam - brak idei jest pusty.
                > > Nie zawiera nic. Nijak nie może motywować.
                > > Taki jest brak idei - także teistycznej.
                >
                > Brniesz w teoretyczne twory...

                Nie "brnę", ale pozostaję w nich. Początek to HIPOTEZA o istnieniu boga. Jej ewentualna prawdziwość mogłaby skutkować istnieniem boga. Brak skutku jest nieistnieniem boga i wszystkich innych konsekwencji.

                Teizm - idea. Mogą pojawić się jej skutki.

                Ateizm - brak idei. Na pewno ŻADNYCH skutków nie będzie.

                I amen.
                • grzeg34 Re: Ateizm 18.09.12, 16:05
                  grgkh napisał:



                  > > > > W miejscu braku np. krasnoludków znajduje się
                  > > > > zawsze coś innego, np. powietrze...
                  > > >
                  > > > Na pewno? Poproszę o dowód.
                  > >
                  > > Moim dowodem jest wszechświat.
                  > > Nie ma w nim żadnego miejsca, które można by
                  > > wskazać jako dosłowne "NIC"...
                  >
                  > Nie słyszałeś o próżni? Zatrzymałeś się na etapie eteru?

                  Próżnia nawet ta w przestrzeniach międzygalaktycznych jest wypełniona różnego rodzaju promieniowaniem elektromagnetycznym, no i oczywiście czymś takim jak czasoprzestrzeń...

                  > Teizm - idea. Mogą pojawić się jej skutki.
                  >
                  > Ateizm - brak idei. Na pewno ŻADNYCH skutków nie będzie.
                  >
                  > I amen.

                  Właśnie Ci tłumacze, że brak, czyli "NIC" jest czysto abstrakcyjnym i teoretycznym bytem...
                  • grgkh Re: Ateizm 30.09.12, 17:01
                    grzeg34 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    >
                    >
                    > > > > > W miejscu braku np. krasnoludków znajduje się
                    > > > > > zawsze coś innego, np. powietrze...
                    > > > >
                    > > > > Na pewno? Poproszę o dowód.
                    > > >
                    > > > Moim dowodem jest wszechświat.
                    > > > Nie ma w nim żadnego miejsca, które można by
                    > > > wskazać jako dosłowne "NIC"...
                    > >
                    > > Nie słyszałeś o próżni? Zatrzymałeś się na etapie eteru?
                    >
                    > Próżnia nawet ta w przestrzeniach międzygalaktycznych jest wypełniona różnego r
                    > odzaju promieniowaniem elektromagnetycznym, no i oczywiście czymś takim jak cza
                    > soprzestrzeń...

                    Przestrzeń jest wypełniona czasoprzestrzenią? A nie na odwrót?

                    > > Teizm - idea. Mogą pojawić się jej skutki.
                    > >
                    > > Ateizm - brak idei. Na pewno ŻADNYCH skutków nie będzie.
                    > >
                    > > I amen.
                    >
                    > Właśnie Ci tłumacze, że brak, czyli "NIC" jest
                    > czysto abstrakcyjnym i teoretycznym bytem...

                    Poruszamy się w świecie ABSTRAKCJI. Idea, zdanie - jest abstrakcją. Brak zdania, brak idei - to zbiór pusty czyli nic. W informatyce nazywamy to NULL - to miejsce na adres do obszaru pamięci, które (na razie) nie wskazuje nic.
    • chasyd_666 Re: Ateizm 18.09.12, 10:40
      grgkh napisał:

      > Ateizm to nie jest idea.

      A ten znowu swoje...
      sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
      Kiedy nauczysz się czytać ze zrozumieniem ?...

      > Ateista to nie komunista

      Ale komunista (marksistowski) to ateista ("religia - opium dla ludu!"), a właśnie oni dokonali najwiekszego ludobójstw w historii ludzkości...


      --
      www.youtube.com/watch?v=7nELGwMfBt4&feature=related
      • kolter-xl Re: Ateizm 18.09.12, 11:49
        chasyd_666 napisał:

        > A ten znowu swoje...
        > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
        > Kiedy nauczysz się czytać ze zrozumieniem ?...

        No właśnie a ty ??

        >
        > > Ateista to nie komunista
        >
        > Ale komunista (marksistowski) to ateista ("religia - opium dla ludu!"), a właśn
        > ie oni dokonali najwiekszego ludobójstw w historii ludzkości...

        Nauczył ich prawy do bólu katolik adolf największy w historii morderca jak mają masowo mordować .
      • jeanie_mccake Re: Ateizm 18.09.12, 12:41
        chasyd_666 napisał:

        > Ale komunista (marksistowski) to ateista ("religia - opium dla ludu!"), a właśn
        > ie oni dokonali najwiekszego ludobójstw w historii ludzkości...

        Nie każdy komunista to ateista, a nawet gdyby był to co z tego? Czy to, że Stalin mordował miliony niewinnych ludzi jest dowodem na to, że twój bóg istnieje? I nie interweniował?
        • pocoo Re: Ateizm 18.09.12, 13:57
          jeanie_mccake napisała:

          > Czy to, że Stal
          > in mordował miliony niewinnych ludzi jest dowodem na to, że twój bóg istnieje?
          > I nie interweniował?

          Miał wszechpotęzny gdzieś te błagania o pomoc.Chyba za dużo było tych błagań.
          A zerknął Bóg chociaż jednym okiem do obozów koncentracyjnych? I co? Podobało mu się?
          A biblijnie Bóg ukarał śmiercią za ciekawość(żona Lota) lub kłamstwo(Ananiasz i Safira).
          Moze działalnośc Hitlera lub Stalina była z woli miłosiernego i sprawiedliwego Boga.
          A niech sobie teiści wsadzą w kieszeń tego swojego dobrotliwego Boga.
        • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 14:37
          jeanie_mccake napisała:

          > chasyd_666 napisał:
          >
          > > Ale komunista (marksistowski) to ateista ("religia - opium dla ludu!"), a
          > właśn
          > > ie oni dokonali najwiekszego ludobójstw w historii ludzkości...
          >
          > Nie każdy komunista to ateista, a nawet gdyby był to co z tego? Czy to, że Stal
          > in mordował miliony niewinnych ludzi jest dowodem na to, że twój bóg istnieje?
          > I nie interweniował?

          Bo to lubi. ;) Bo to bóg "miłości", a wiadomo, miłość to sztuka tego, żeby sobie robić dobrze.
        • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 17:21
          > Nie każdy komunista to ateista, a nawet gdyby był to co z tego? Czy to, że Stal
          > in mordował miliony niewinnych ludzi jest dowodem na to, że twój bóg istnieje?

          Podzielam twoje rozumowanie , bo jest oczywiście słuszne... To grgkh ma z tym problem...


          --
          www.youtube.com/watch?v=eHrroYQyQk0&feature=related
          • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:45
            chasyd_666 napisał:

            > > Nie każdy komunista to ateista, a nawet gdyby był to co z tego? Czy to, ż
            > e Stal
            > > in mordował miliony niewinnych ludzi jest dowodem na to, że twój bóg istn
            > ieje?
            >
            > Podzielam twoje rozumowanie , bo jest oczywiście słuszne... To grgkh ma
            > z tym problem...

            Oczywiście, że NIE TO jest dowodem. Dowodem nieistnienia jest brak dowodu na istnienie boga.

            W opisie świata w naszej świadomości istnieje to, czego iustnienia udało nam się dowieść. Inne istnienia się tam nie pojawiają czyli reszta jest nieistnieniem.
      • sclavus Re: Ateizm 18.09.12, 13:49
        Chasyd!
        Chcesz, żebym ci powiedział ty cioolu!?
        Jeżeli dla ciebie pogląd, to jednoznaczne z ideą, to ... bardzo szybko cię tak nazwę...
        A wogóle - to wracaj do przedszkola... z twoją wiedzą... hihihihihihi
        • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 17:26
          sclavus napisał:

          > Chasyd!
          > Chcesz, żebym ci powiedział ty cioolu!?
          > Jeżeli dla ciebie pogląd, to jednoznaczne z ideą, to ... bardzo s
          > zybko cię tak nazwę...

          30 lat ateizmu nie nauczyło cię kultury ?... Widzisz co wart jest twój ateizm... :)

          ale śmiało - rozwiń swoją myśl :)

          > A wogóle - to wracaj do przedszkola... z twoją wiedzą... hihihihihihi

          Zaraz sprawdzimy twoja wiedzę... :)
      • grgkh Re: Ateizm 18.09.12, 13:56
        chasyd_666 napisał:

        > grgkh napisał:
        >
        > > Ateizm to nie jest idea.
        >
        > A ten znowu swoje...
        > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
        > Kiedy nauczysz się czytać ze zrozumieniem ?...

        Nie muszę korzystać z jednego źródła. SJP to nie jest święta księga, która zawiera wszystko w tej wersji.

        Ateizm – odrzucenie teizmu[1] lub stanowisko, że bogowie nie istnieją[2]. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw[3]. Słowo ateizm pochodzi od greckiego ἄθεος – ἀ- (a-, “nie”) + θεός (theos, “bóg”). Określenie to było przypisywane każdemu, kogo uznano za wierzącego w fałszywych bogów, nie wierzącego w bogów lub wyznającego doktryny wchodzące w konflikt z ówczesnymi religiami.

        > > Ateista to nie komunista
        >
        > Ale komunista (marksistowski) to ateista ("religia - opium dla ludu!"), a właśn
        > ie oni dokonali najwiekszego ludobójstw w historii ludzkości...

        Ateiści TAKŻE bywają zbrodniarzami. Przecież temu nigdy nie zaprzeczałem.

        ALE brak idei nie może motywować. A idea - owszem.

        Udowodnij, że komunistyczni zbrodniarze popełniali swoje zbrodnie nie dlatego, że walczyli o władzę - tym razem BEZ współpracy z religią. Tego ci się nie uda.

        ALE wszystkie pozostałe ludobójstwa w całej historii ludzkości odbywały się z udziałem religii, a bardzo często były przez nią inspirowane.

        Jak widzisz, religia jest bezużyteczna a często jest szkodliwa. Taka to parszywa i zakłamana (bo twierdzi coś przeciwnego) idea.
        • chasyd_666 Re: Ateizm 22.09.12, 17:36
          > Nie muszę korzystać z jednego źródła. SJP to nie jest święta księga

          Nieuku, definicja słownikowa obowiązuje wszystkich - chyba , że potrafisz wykazać jej błędność... :) Do dzieła ! :)

          Ja wykazałem błędność twojej definicji :)


          > Ateiści TAKŻE bywają zbrodniarzami. Przecież temu nigdy nie zaprzeczałem.
          >
          > ALE brak idei nie może motywować. A idea - owszem.

          No właśnie - ideą było : Boga niet !, Religia - opium dla ludu !
          • grgkh Re: Ateizm 23.09.12, 09:52
            chasyd_666 napisał:

            > > Nie muszę korzystać z jednego źródła. SJP to nie jest święta księga
            >
            > Nieuku, definicja słownikowa obowiązuje wszystkich

            Nic podobnego. Słowniki bardzo często zawierają wiele definicji, a te ewoluują w czasie.

            > - chyba , że potrafisz wykazać jej błędność... :) Do dzieła ! :)

            Nie znasz znaczeń słów. Nigdy nie wykazuje się błędności definicji. Jeśli przestaje ona pasować do systemu, w którym funkcjonuje (np. staje się sprzeczna z innymi deifnicjami) to się ją zmienia i już.

            > Ja wykazałem błędność twojej definicji :)

            Gdzie? Której?

            > > Ateiści TAKŻE bywają zbrodniarzami. Przecież temu nigdy nie zaprzeczałem.
            > >
            > > ALE brak idei nie może motywować. A idea - owszem.
            >
            > No właśnie - ideą było : Boga niet !, Religia - opium dla ludu !

            Boga nie ma - to skutek odrzucenia hipotezy o jego istnieniu, gdyż ta hipoteza jest fałszywa, wewnętrznie sprzeczna.

            A religia działa jak narkotyk, to prawda, którą potwierdza obecnie nauka.
    • chasyd_666 Re: Ateizm 18.09.12, 10:55
      PS

      ze względu na skalę i przyczynę (dążenie do
      > posiadania władzy absolutnej przez pewna organizację) są TEGO SAMEGO RODZAJU,
      > co zbrodnie dokonywane pod wpływem idei religijnej.

      Znów popisujesz się brakiem wiedzy historycznej, ignorancie...
      • sclavus Ty, chasydzie... 18.09.12, 12:53
        jak ju z coś powiesz/napiszesz, to tylko się zesr... :D
        Wbij sobie, do twojego zakutego łba, że cały ten komunizm a już szczególnie ten, reprezentowany przez Lenina i Stalina, był oparty na religii...
        Komunizm walczył z kościołem??
        Jasne! To była walka religii materialistycznej ze spitytualną (do samego kleru, trudno odnieść ten spirytualizm :D:D)
        Komunista nie znaczy ateista...
        Tak jak wierzący, wcale nie oznacza katolika...
        PeeS - poducz się mocno historii... o komunizmie wiesz tyle, co jedna baba drugiej babie w maglu powiedziała a tobie powtórzyły obie
        • chasyd_666 Re: Ty, chasydzie... 22.09.12, 17:31
          sclavus napisał:

          > jak ju z coś powiesz/napiszesz, to tylko się zesr... :D
          > Wbij sobie, do twojego zakutego łba,

          Oto twoja kultura po 30 latach praktykowania ateizmu :)

          że cały ten komunizm a już szczegól
          > nie ten, reprezentowany przez Lenina i Stalina, był oparty na religii..
          > .
          > Komunizm walczył z kościołem??
          > Jasne! To była walka religii materialistycznej ze spitytualną

          No widzisz - tak wygląda twoja wiedza , emerycie o umyśle przedszkolaka... :)
          • sclavus Re: Ty, chasydzie... 22.09.12, 17:42
            Właśnie!!!
            Ciekawe, jak wygląda moja wiedza (emerycie o umyśle przedszkolaka - jak zdolen byłeś to określić)???
            Póki co, to puściłeś pierda i to bez najmniejszego uzasadnienia...
            Czekam, niemundry chasydzie, na króciótki opis, jak wygląda moja wiedza...
            Najlepiej przez polemikę!! (jeśli wiesz, czym to się je)
            • chasyd_666 Re: Ty, chasydzie... 29.09.12, 22:07
              sclavus napisał:

              > Ciekawe, jak wygląda moja wiedza

              Objawiasz ją , twierdząc , że komunizm był "religią materialistyczną"...
    • matylda.m1 Re: Ateizm 29.09.12, 12:53
      Proszę zerknij na listę laureatów nagrody Nobla w XX oraz XXI wieku, przy każdym z nazwisk jest jego religia. Ateiści nic nie mają wpisane.
      Miłej lektury ;))
      • grgkh Re: Ateizm 29.09.12, 16:52
        matylda.m1 napisała:

        > Proszę zerknij na listę laureatów nagrody Nobla w XX oraz XXI wieku,
        > przy każdym z nazwisk jest jego religia. Ateiści nic nie mają wpisane.
        > Miłej lektury ;))

        Darwin i Kopernik też wierzyli w boga. I co z tego? :) Kiedyś wierzyli niemal wszyscy (jak się odważył któryś na ogłoszenie swego odstępstwa, jak Łyszczyński, to po torturach lądował na stosie).

        Ale genialni Einstein i Hawking nie należą do wierzących w boga. :) A więc byli kiedyś i są nadal genialni teiści. Religia nic do tego nie ma. Religia jest złem, bo uczy i zmusza do alogicznego myślenia.

        Popatrz na listę naukowców (Amerykanie publikują takie wykazy) i porównaj ilu kiedyś wierzyło, a ilu wierzy obecnie. To się zmienia.

        Im więcej wiedzy, tym mniej tępej i alogicznej wiary.

        Zresztą ja nie muszę podbudowywać swojego ego przynależnością do gromady, która jest większa od innych. Bardziej mnie cieszy związek z ludźmi, którzy więcej wiedzą i logiczniej myślą. Bo nie jest moim celem WŁADZA, która przekłada się na większościowy argument siły, jak w przypadku czującego się wartościowo niżej teizmu. I popatrz na moją sygnaturkę. :)))
        • karbat Re: Ateizm 29.09.12, 17:32
          grgkh napisał:

          > Ale genialni Einstein i Hawking nie należą do wierzących w boga. :) A więc byli
          > kiedyś i są nadal genialni teiści. Religia nic do tego nie ma. Religia jest zł
          > em, bo uczy i zmusza do alogicznego myślenia.

          >Religia jest złem, bo uczy i zmusza do alogicznego myślenia.

          nauka nie dopuszcza do siebie osob, ktore kieruja sie w swojej pracy religia .
          osoby religijne zajmujace sie nauka, nie zawdzieczaja swych wynikow naukowych religii .
          w zadnym stopniu.
          od wielu aspektow religijnych/wiary osoby religijne - naukowcy musza sie odciac ( by nie robic z siebie durni ). nie maja innego wyjscia .
          • karbat Re: Ateizm 29.09.12, 17:51
            czy naukowiec przez duze N, moze byc osoba wierzaca ..... ?
            czy istnieje na swiecie jakis jeden naukowiec - wierca, katolik powaznie wierzacy w bibie ...
            czy istnieje na swiecie jakis jeden naukowiec np. katolik , z cala odpowiedzaialnoscia stwierdzajacy, - tak , biblia to slowo boze, to jedyna prawda w calej rozciaglosci .
            powaznie watpie .
            (do naukowcow przez duze N nie zaliczam teologow,- specow od odprawiania czarow ).
            • chasyd_666 Re: Ateizm 30.09.12, 15:07
              czy istnieje na swiecie jakis jeden naukowiec np. katolik , z cala odpowiedzaia
              > lnoscia stwierdzajacy, - tak , biblia to slowo boze, to jedyna prawda w calej
              > rozciaglosci .

              Jesteś pewien , że katolicy tak twierdzą ?... :)
              • kolter-xl Re: Ateizm 30.09.12, 16:15
                chasyd_666 napisał:

                > czy istnieje na swiecie jakis jeden naukowiec np. katolik , z cala odpowiedzai
                > a
                > > lnoscia stwierdzajacy, - tak , biblia to slowo boze, to jedyna prawda w calej rozciaglosci .
                >
                > Jesteś pewien , że katolicy tak twierdzą ?... :)

                Nie kościół w postaci oficjalnej nauki , od wieków tępicie protestantów za Sola scriptura

                Nie raz tradycja przewyższa zapis biblii !!!

                " Sola scriptura oznacza, że Biblia jest jedynym źródłem doktryny chrześcijańskiej, dostępnym dla wszystkich. Biblia jest bezpośrednim i jedynym przesłaniem Boga dla ludzi i nie wymaga żadnych dodatkowych interpretacji i dodatków. Wyznania przyjmujące tę zasadę, odrzucają, co do zasady, pozabiblijną tradycję jako źródło wiary. Zasada sola scriptura jest jednym z instrumentów bezpośredniego kontaktu Boga z ludźmi. To stwierdzenie jest przeciwne naukom prawosławia, anglikanizmu i katolicyzmu, które głoszą, że Biblia może być autentycznie interpretowana tylko przez tradycję apostolską i sobory Kościoła."
              • grgkh Re: Ateizm 30.09.12, 17:14
                chasyd_666 napisał:

                > > czy istnieje na swiecie jakis jeden naukowiec np. katolik ,
                >
                > > z cala odpowiedzaialnoscia stwierdzajacy, - tak , biblia
                > > to slowo boze, to jedyna prawda w calej
                > > rozciaglosci .
                >
                > Jesteś pewien , że katolicy tak twierdzą ?... :)

                Czy wobec tego katolicy twierdzą, że Biblia zawiera kłamstwa i fałsze?
    • nivejka11 Re: Ateizm 30.09.12, 15:31
      Jak miałam 16 lat - czyli wieku "burzy i naporu" (Copyright by Mickiewicz), to też doszłam do wniosku, że jestem ateistką. Albowiem - jak dowodziłam - Boga sobie słabi ludzie wymyślili, bo potrzebowali bata nad sobą.
      Mijały lata, ja dojrzewałam. Dotarło do mnie, jak bardzo Bóg mnie kocha, wspiera i prowadzi. Miałam tego namacalne dowody.
      Teraz jestem szczęśliwą chrześcijanką. Świadomą tego, w co wierzy.
      A jeśli teraz mnie wyśmiejecie (co jest pewne), to przypomnę sobie werset ewangeliczny Mateusza: (11) Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie! (12) Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich - ateistów i wierzących.
      • grgkh Pogadamy? :) 30.09.12, 17:12
        A dlaczego nie wierzysz w innych bogów?

        Gdzie Cię namacał bóg?

        Pozdrawiam serdecznie teistów i ateistów, bo jako ateista-humanista kocham ludzi bardziej i skuteczniej niż teiści, których do tego wysiłku zmusiła wiara.
      • sclavus Re: Ateizm 30.09.12, 17:13
        No, ba! (a nie jestem kot)
        Ten werset wyjaśnia wszystko... przepiękny on ci!
        Jednego nie przypuszczałem na pewno - że mniej więcej 1900-1800 lat temu ... były już szkoły manipulacji :D:D:D
        PeeS - istnieje jakieś nagranie tych słów Jezusa? Albo jakiś, niczym nieodparty, stenogram??? Znasz może skrybów, którzy włóczyli się za nim z toną gliny i rylcami, żeby zapisywać wszelkie jego monodramy i dialogi????
        Ech! To już lepiej bądź sobie błogosławiona... jako ta Maryja, łaską przepełniona po brzegi... :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka