Dodaj do ulubionych

Związek Wojujących Bezbożników

01.09.13, 10:30
Chciałbym przypomnieć jak w ZSRS walczono z wiarą w Boga. Posłużę się Wikipedią.

Związek Wojujących Bezbożników (ros. Сoюз вoинcтвyющих безбoжникoв) - organizacja propagująca ateizm, powstała w ZSRR 7 lutego 1925 jako Liga Bezbożników (od 1929 pod nazwą Związek Wojujących Bezbożników).
Organizacja była narzędziem Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików), WKP(b), w walce z religią i kościołem. Jest odpowiedzialna za stosowanie przemocy w celu zwalczania różnych grup wyznaniowych, denuncjowanie osób wierzących, niszczenie obiektów sakralnych, profanację miejsc pochówku (głównie cmentarzy) i przedmiotów kultu religijnego. Działalność związku była wymierzona głównie w Rosyjski Kościół Prawosławny, jako największy związek wyznaniowy w kraju, w mniejszym stopniu w inne działające w ZSRR Kościoły. Ateizm był jednym z głównych elementów ideologii komunistycznej, zmierzającej między innymi do zlikwidowania religii.
Na czele Związku stał Jemielian Jarosławski (wł. Miniej Izrailewicz Gubelman). Organizacja od początku ściśle współpracowała najpierw z OGPU, a następnie z NKWD. Wydawała pisma ateistyczne: "Bezbożnik", "Nauka i Życie" oraz "Antyreligioznik" w których m.in. głoszono tezę, iż rozwój nauki przyczyni się do upadku wszelkich religii i triumfu rewolucji.
W latach największej ateizacji w ZSRR, Józef Stalin, nawiązując do słów Karola Marksa (który w swojej pracy Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa napisał iż "religia jest opium dla ludu" ), stwierdził m.in. iż: "Religia jest jadem dla naszych dzieci", "Kościół uciska wiedzę, pali wynalazki", "Nie istnieją bajeczki opowiadane przez Kościół" oraz że "Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus".
W 1929 rozpoczęto działalność pod zmienioną nazwą (Związek Wojujących Bezbożników) a centralnym organem prasowym stało się pismo "Ateist" (wydawane w wielu językach, m.in. polskim), oprócz tego kontynuowano wydawanie pozostałych tytułów. Przyjęta w ZSRR w 1929 ustawa antyreligijna ułatwiała zwalczanie religii w czasach kolektywizacji - bolszewicy uważali iż zwalczanie wpływów Cerkwi na wsi ułatwi walkę z chłopami. Na początku lat 30. liczba członków związku wyniosła ok. 5 mln. Organizacja zajmowała się w latach 30. i 40. organizowaniem muzeów ateizmu (m.in. w likwidowanych masowo kościołach różnych wyznań religijnych), ekspozycji antyreligijnych w domach kultury oraz szkoleń i kursów z zakresu ateizacji.
W propagandzie ateistycznej związek położył główny nacisk na materializm, kult techniki i przemysłu - widząc w nim główną siłę która miała spowodować zmianę nastawienia społeczeństwa do religii. Sporządzano także tzw. czarne listy księży przeznaczonych do fizycznej likwidacji.
W 1941 w Związku Wojujących Bezbożników było 3,5 mln członków, pozyskanych w większości metodami przymusu administracyjnego. Organizacja nieoficjalnie została rozwiązana w 1941, po napaści Niemiec na ZSRR - ówczesne działania WKP(b) zmierzały do wyciszenia ateistycznej propagandy i wykorzystania religii prawosławnej jako czynnika jednoczącego społeczeństwo radzieckie w obliczu agresji. Ostatni numer pisma "Bezbożnik" ukazał się w lipcu 1941, a oficjalnie Związek Wojujących Bezbożników został rozwiązany w 1947. W jego miejsce powołano nową strukturę mającą się zajmować propagandą ateistyczną - Wszechzwiązkowe Towarzystwo "Wiedza". W PRL jego odpowiednikiem było "Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej" powstałe w 1969 z połączenia "Towarzystwa Szkoły Świeckiej" i "Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli".


Wytłuściłem fragment, bo w wątku o wojnach religijnych ateiści forsują tezę, że wiara nie wpływa na morale narodu, czy żołnierzy.
Obserwuj wątek
    • exwir Re: Związek Wojujących Bezbożników 01.09.13, 11:13
      kolter-xl 01.09.13, 10:36 Odpowiedz
      " Ich schwöre Dir, Adolf Hitler,
      Als Führer und Kanzler des Deutschen Reiches Treue und Tapferkeit. Ich gelobe Dir und den von Dir bestimmen Vorgesetzen gehorsam bis in den Tod. So wahr mir Gott helfe."

      Dziękuję za ten cytat. Czyli zgadzasz się z moją tezą, że Bóg może być wykorzystany dla podniesienia morale. Jest to dość perfidny sposób ale może być skuteczny. Dlatego Hitler symbole religijne pozostawił.
      Nie wiem tylko dlaczego założyłeś wątek o tym samym tytule co ja. Żeby rozwodnić dyskusję?
      • pvf Re: Związek Wojujących Bezbożników 01.09.13, 17:29
        exwir napisał(a):

        > kolter-xl 01.09.13, 10:36 Odpowiedz
        > " Ich schwöre Dir, Adolf Hitler,
        > Als Führer und Kanzler des Deutschen Reiches Treue und Tapferkeit. Ich gelobe D
        > ir und den von Dir bestimmen Vorgesetzen gehorsam bis in den Tod. So wahr mir G
        > ott helfe."
        >
        > Dziękuję za ten cytat. Czyli zgadzasz się z moją tezą, że Bóg może być wykorzys
        > tany dla podniesienia morale. Jest to dość perfidny sposób ale może być skutecz
        > ny. Dlatego Hitler symbole religijne pozostawił.

        Przecież to oczywiste. Dzięki pomocy boga ludzie stają się bardziej agresywni i mogą zabić więcej ludzi.
      • kolter-xl Re: Związek Wojujących Bezbożników 01.09.13, 18:45
        exwir napisał(a):

        > kolter-xl 01.09.13, 10:36 Odpowiedz
        > " Ich schwöre Dir, Adolf Hitler,
        > Als Führer und Kanzler des Deutschen Reiches Treue und Tapferkeit. Ich gelobe D
        > ir und den von Dir bestimmen Vorgesetzen gehorsam bis in den Tod. So wahr mir G
        > ott helfe."
        >
        > Dziękuję za ten cytat. Czyli zgadzasz się z moją tezą, że Bóg może być wykorzys
        > tany dla podniesienia morale. Jest to dość perfidny sposób ale może być skuteczny. Dlatego Hitler symbole religijne pozostawił.
        > Nie wiem tylko dlaczego założyłeś wątek o tym samym tytule co ja. Żeby rozwodnić dyskusję?

        Żeby pokazać ze akurat nie Stalin bezbożnik a Hitler teista to największy zbrodniarz wszech czasów. w 1938 roku 23 % kadry SS deklarowało wiarę w Boga
    • feel_good_inc Sigh, znowu zakłądasz debilne wątki? 01.09.13, 13:46
      exwir napisał(a):
      > Chciałbym przypomnieć jak w ZSRS walczono z wiarą w Boga.

      Walczono z wiarą? Tylko ostatni debil mógłby coś takiego napisać!
      Po prostu Prawosławie zastępowano kultem Stalina. Dla ciemnego ludu w zasadzie bez zmian.
      Za moich czasów o tym już w podstawówce uczyli, może coś się do tego czasu zmieniło i stąd taki wysyp debili na tym forum?

      BTW: wiesz czym się ateizm różni od ateizmu państwowego? Tym samym, czym krzesło od krzesła elektrycznego.
    • chasyd_666 Wojujący ateiści 01.09.13, 13:48
      To jeden z tematów , o których warto przypominać ateistom , gdy piszą o wojnach religijnych...
      • kolter-xl Re: Wojujący ateiści 01.09.13, 14:01
        chasyd_666 napisał:

        > To jeden z tematów , o których warto przypominać ateistom , gdy piszą o wojnach
        > religijnych...

        Wojnach wywołanych przez religiantów ,wspieranych przez kler religiantów.
      • exwir Re: Wojujący ateiści 01.09.13, 14:23
        Nie trzeba im przypominać. Związek Wojujących Bezbożników nie zdechł, nadal istnieje w Polsce i można go znaleźć na facebooku.
        Nie wykluczam, że finansuje dyżurujących tutaj wojujących bezbożników. ;PP

        • chasyd_666 [...] 01.09.13, 15:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kolter-xl Re: Wojujący ateiści 01.09.13, 16:05
            chasyd_666 napisał:

            > > Nie wykluczam, że finansuje dyżurujących tutaj wojujących bezbożników. ;P
            > P

            > Bardzo możliwe... Takie brednie za darmo mógłby pisać tylko kretyn... :)

            Fakt, nawiedzony religiant ,a do tego ograniczony debilizmem antysemita chwalący żydowskiego Boga :))
          • grgkh Re: Wojujący ateiści 02.09.13, 17:26
            Przyjacielu, oczekuję na Twoje argumenty. Wciąż zastępujesz je inwektywami. To źle świadczy o Tobie i motywującej Cię religii, która jawi się przez to jako źródło nienawiści.
      • chasyd_666 Re: Wojujący ateiści 01.09.13, 15:35
        A to przykład tylko z 1 kraju... Dodajmy Chiny, Koreę, Kambodżę , Albanię, Wietnam , Meksyk , Hiszpanię , Rewolucję Francuską itd. - wszędzie , gdzie ateiści doszli do władzy...
        • marina0321 Re: Wojujący ateiści 01.09.13, 15:41
          chasyd_666 napisał:

          > A to przykład tylko z 1 kraju... Dodajmy Chiny, Koreę, Kambodżę , Albanię, Wiet
          > nam , Meksyk , Hiszpanię , Rewolucję Francuską itd. - wszędzie , gdzie ateiś
          > ci doszli do władzy
          ...

          No, Francja już dawno uwolniła się od składania dziesięciny na rzecz Kościoła, Polska, niestety, jeszcze nie, a dziesięcina się powiększa i wchłania Katolików.
        • kolter-xl Re: Wojujący ateiści 01.09.13, 16:07
          chasyd_666 napisał:

          > A to przykład tylko z 1 kraju... Dodajmy Chiny, Koreę, Kambodżę , Albanię, Wiet
          > nam , Meksyk , Hiszpanię , Rewolucję Francuską itd. - wszędzie , gdzie ateiś
          > ci doszli do władzy
          ...

          Jeden wzywający bożej opatrzności Adolf wybił więcej ludzi niż tamci wszyscy.
      • grgkh Re: Wojujący ateiści 01.09.13, 18:56
        chasyd_666 napisał:

        > To jeden z tematów , o których warto przypominać ateistom , gdy piszą o wojnach
        > religijnych...

        Nie tylko ateiści wojują. Takich jak Boniecki, Lemański traktujecie z równa nienawiścią.

        Prawda wam zawsze przeszkadzała, bo religia żyje samymi kłamstwami.
    • tanebo Re: Związek Wojujących Bezbożników 01.09.13, 13:58
      Proponuję inne rozwiązanie. Powołać Instytut Zbrodni Religijnych. Będzie miał co robić przez 200 lat.
    • grgkh Re: Związek Wojujących Bezbożników 01.09.13, 18:53
      I dlatego ZSSR upadł.

      Ateista nie jest tym samym co zajadły, ideowy bolszewik.

      Nie każdy komunista to morderca, tak jak nie każdy katolik musi skazywać na stos. Ale dziś tacy ortodoksi jak spora część zarządzających w Polsce katolicyzmem szczuje i chciałaby wieszać na drzewach.

      Skąd w was tyle nienawiści, katolicy?
    • grgkh Prawdziwe oblicze exwira 01.09.13, 19:13
      I tak oto, w miarę upływu czasu, z poszukującego i zadającego pytania, ponoć zagubionego w wątpliwościach objawia się nam prawdziwe oblicze exwira. :)

      Nienawiść do wszystkiego, co niereligijne.

      Szkalowanie niewierzących.

      Powtarzanie tych samych, wytartych i absurdalnych tez religijnych bezwzględnie władającej tym obszarem Ziemi organizacji religijnej.

      Zaplanowana akcja typowego, fundamentalistycznego religianta.

      :)
      • feel_good_inc Re: Prawdziwe oblicze exwira 01.09.13, 20:47
        grgkh napisał:
        > Zaplanowana akcja typowego, fundamentalistycznego religianta.

        Nah, zobacz na innych forach - wszędzie wrzuca kontrowersyjne tematy.
        To po prostu zwykły trollik szukający uwagi.
        • kolter-xl Re: Prawdziwe oblicze exwira 02.09.13, 14:32
          feel_good_inc napisał:

          > grgkh napisał:
          > > Zaplanowana akcja typowego, fundamentalistycznego religianta.
          >
          > Nah, zobacz na innych forach - wszędzie wrzuca kontrowersyjne tematy.
          > To po prostu zwykły trollik szukający uwagi.

          Ze niby tato go nie kochał czy co ?
      • chasyd_666 Re: Prawdziwe oblicze grgkh 01.09.13, 20:50
        > Nienawiść do wszystkiego, co niereligijne.
        >
        > Szkalowanie niewierzących.
        >

        Bo pisze prawdę niewygodną dla ateistów ?... :)
        • grgkh Re: Prawdziwe oblicze grgkh 01.09.13, 23:27
          Prawdę pisze? On w ogóle nie wchodzi w dyskusje. Tylko troluje.
          • chasyd_666 Re: Prawdziwe oblicze grgkh 02.09.13, 19:28
            grgkh napisał:

            > Prawdę pisze?

            A nie ?... :)
            forum.gazeta.pl/forum/w,721,146662195,146662195,Zwiazek_Wojujacych_Bezboznikow.html
            • grgkh Re: Prawdziwe oblicze grgkh 02.09.13, 22:52
              A co ja odpowiedziałem na ten nienawistny bełkot sugerujący, że ja (jako ateista) jestem skażony grzechem ludobójstwa jakiegoś szaleńca?

              :)

              Nie ma ŻADNEGO związku braku wiary z agresją i nienawiścią skutkującymi fizycznymi atakami na ludzi. Natomiast jest związek wiary z brakiem logicznego myślenia, bo Tobie się wydaje, że jeśli ktoś nie wierzy w boskie bzdety to musi być zły.

              Udowodnij taki związek?

              Nie uda Ci się, bo na świecie jest coraz więcej ateistów (z wykluczeniem szaleńców) i zachowują się oni zdecydowanie lepiej od wierzących, takich jak np. Ty.

              A jak Ty się zachowujesz tutaj?

              Oczerniasz np. mnie, bluzgasz, obrażasz. To właśnie tacy jak Ty, gdyby tylko doszli do władzy, utopiliby świat we krwi.

              PS. Mam świadomość, że tego, co napisałem, i tak nie pojmiesz. Dla alogicznego dogmatyka to na zawsze pozostanie niezrozumiałe. Ale czytają to inni. I maja szanse porównać nasze zachowanie. Twoje - religianta i moje - niewierzącego.

              Pa, przyjacielu. Śpij spokojnie. ;)
        • kolter-xl Re: Prawdziwe oblicze grgkh 02.09.13, 14:34
          chasyd_666 napisał:

          > > Nienawiść do wszystkiego, co niereligijne.
          > >
          > > Szkalowanie niewierzących.
          > >
          >
          > Bo pisze prawdę niewygodną dla ateistów ?... :)

          Emdzik , problem w tym ze wy nie znacie znaczenia słowa ;prawda .
          Jesteście stadem nienawistnych trolli
      • bookworm Re: Prawdziwe oblicze exwira 01.09.13, 20:58
        Przecież exwir to eniu w przebraniu. Tylko po co mu ta nowa ksywa.
        • k_a_p_p_a Re: Prawdziwe oblicze exwira 01.09.13, 22:19
          To nie enio, nie ten styl.To jakiś kolejny dyżurny. Dość spokojny. Znudzi się.
          Enio wróci jak mu dadzą przepustkę w wariatkowie.
          • kolter-xl Re: Prawdziwe oblicze exwira 02.09.13, 14:37
            k_a_p_p_a napisał:

            > To nie enio, nie ten styl.To jakiś kolejny dyżurny. Dość spokojny. Znudzi się.
            > Enio wróci jak mu dadzą przepustkę w wariatkowie.

            Zauważam pewną prawidłowość , dyżury enia tu ,pokrywają się z dyżurami suppari na społeczeństwie.
            • k_a_p_p_a Re: Prawdziwe oblicze exwira 02.09.13, 16:54
              Czy ja wiem? To inne style, inne osoby. supaari to sk..syn, ale inteligentny i wykształcony. Enio to tuman, wątpię by miał maturę. Albo kompiluje coś z Michalkiewicza, albo z Frondy. Używa całych cudzych zdań czy nawet akapitów. Sam nie posiada ani poglądów, ani wiedzy choćby na poziomie liceum. On wręcz gardzi wiedzą, czego nie można powiedzieć o gołąbku.
              • kolter-xl Re: Prawdziwe oblicze exwira 02.09.13, 18:55
                k_a_p_p_a napisał:

                > Czy ja wiem? To inne style, inne osoby. supaari to sk..syn, ale inteligentny i
                > wykształcony. Enio to tuman, wątpię by miał maturę. Albo kompiluje coś z Michal
                > kiewicza, albo z Frondy. Używa całych cudzych zdań czy nawet akapitów. Sam nie
                > posiada ani poglądów, ani wiedzy choćby na poziomie liceum. On wręcz gardzi wie
                > dzą, czego nie można powiedzieć o gołąbku.

                Fakt eniu to plagiator permanentny ,ale jest coś takiego jak paranoja :))
    • k_a_p_p_a Re: Związek Wojujących Bezbożników 01.09.13, 22:32
      W Sojuzie budowano metro, całkiem jak teraz w Warszawie
      Hitler budował autostrady, całkiem jak teraz w Polsce
      itd, itp.
      Ty, poszukaj to pewnie znajdziesz w sowieckim prawie zapis, że nie należy gwałcić dzieci. Toć to też antyreligijne
      • aderydy a niech wojują 02.09.13, 08:39
        i ci bezbozni, i ci bozni..
        moze się wzajemnie wytłuką i wreszcie spokój będzie!
        • kolter-xl Re: a niech wojują 02.09.13, 14:38
          aderydy napisał:

          > i ci bezbozni, i ci bozni..
          > moze się wzajemnie wytłuką i wreszcie spokój będzie!

          No to sio z forum religia ,skoro ci tutejsze klimaty nie pasują
          • aderydy kolter... 03.09.13, 06:56
            to nie o klimat chodzi, tylko o wojowanie;-)
            dyskusja - ok, ale okładanie się maczugami - nie ok ;-)
            "a u was biją Murzynów!" - przewaznie takie tu argumenty....
            kolter....żadne sio, hihi
            • grgkh Re: kolter... 03.09.13, 18:56
              aderydy napisał:

              > to nie o klimat chodzi, tylko o wojowanie;-)
              > dyskusja - ok, ale okładanie się maczugami - nie ok ;-)
              > "a u was biją Murzynów!" - przewaznie takie tu argumenty....
              > kolter....żadne sio, hihi

              Rzecz w tym, że religia nie akceptuje niczego, co jest krytyczne wobec jej treści. Taką krytykę nazywa "wojowaniem". Natomiast jej "ewangelizacja", która jest indoktrynacją, kłamstwami jest z założenia dobra, bo... za nią stoi bóg. Nie organizacja, która wyznacza treść danej idei lecz bóg.

              Na tym poziomie jest ewidentna nierównowaga.

              Poza tym reszta to sprawa:
              1) logiki argumentacji i unikania chwytów erystycznych;
              2) kultury osobistej;

              ad 1. W przypadku fałszywych dogmatów religijnych nie da się ich obronić. Wystarczy posłużyć się rzetelnymi metodami i poprawnie dyskutować. Religia jest z góry na przegranej pozycji.

              ad 2. Na tym forum zdecydowanie częściej niekulturalnie zachowują się religianci. A ich adwersarze - po prostu - dają się sprowokować, podpuścić. Trzeba mieć naprawdę "mocne nerwy" by przetrwać obelgi i fałszywe oskarżenia pod swoim adresem.

              Nie rozumiem, co dla Ciebie jest "okładaniem maczugami"? Czy jeśli ktoś przywali maczugą, a ten drugi odpowie podobnie, to wina jest taka sama po obu stronach? Zauważasz tę różnicę, czy jest Ci obojętna?
            • kolter-xl Re: kolter... 03.09.13, 20:17
              aderydy napisał:

              > to nie o klimat chodzi, tylko o wojowanie;-)

              No popatrz a nawet Jezus powiedział ze przyniósł miecz który skłóci nawet rodziny a tych chcesz żebym ja z wariatami tylko sobie żartował ?

              > dyskusja - ok, ale okładanie się maczugami - nie ok ;-)

              Niestety tak to jest kiedy ogień z wodą się spotka

              > "a u was biją Murzynów!" - przeważnie takie tu argumenty....

              Fakt u religiantów .

              > kolter....żadne sio, hihi

              To nie marudź :)
    • kotekali Związek Wojujących Zakłamańców 02.09.13, 19:20
      dla odmiany dzisiaj mamy Zwiazki Wojujacych Katoli i niby dlaczego ci mieliby byc czyms lepszym od komunistycznych bezboznikow....ladunek nienawisci i bezmyslnosci taki sam , tylko inny kolor ...w czym mialby byc czarny bolszwizm lepszy od czerwonego?
      • exwir Re: Związek Wojujących Zakłamańców 04.09.13, 12:14
        Zwróć uwagę, że to wojujący tu bezbożnicy są bardziej upierdliwi niż księża.
        Wciskają swój ateizm, "dowodzą logicznie", wyzywają, drwią, starają się ośmieszyć itd.

        Ateista może być dobrym człowiekiem. Lem był ateistą i był prawie OK.
        Natomiast wojujący ateista jest co najmniej podejrzany. Przede wszystkim, że ma problemy psychopatologiczne. Kto zdrowy na umyśle będzie latami siedział na forum religia i pisał do znudzenia te same teksty?
        Przeciętnemu Polakowi wojujący bezbożnik kojarzy się z komunistą z poprzedniej epoki. Nawet z kimś gorszym, bo taki ateista Jaruzelski nie wojował osobiście z KK. Miał od tego Piotrowskich.
        • grgkh Re: Związek Wojujących Zakłamańców 04.09.13, 23:05
          exwir napisał(a):

          > Zwróć uwagę, że to wojujący tu bezbożnicy są bardziej upierdliwi niż księża.

          Bądźmy ściśli. "Bardziej" to ilość. W jakich jednostkach, "czym" to mierzysz. Chcę znać podstawę Twojej oceny. Może to fałszywe przekonanie, jeśli nie da się go uargumentować?

          Co to za określenie "bezbożnik"? Weźmy na szalach bożnika i bezbożnika, czy jest jakaś skala oceniająca jakość przedstawicieli tych dwóch grup? Ktoś z nich jest może lepszy lub gorszy? I czy może Ty, wykorzystując to, chcesz coś nam tu przed rozpoczęciem dyskusji zasugerować? Żebyśmy się nastawili pozytywnie lub negatywnie i poprzez to zaczęli inaczej oceniać podobne ich zachowania?

          "Upierdliwi" to dla kogo? Dla Ciebie? A czy religianci, rządząc faktycznie naszą kulturą od wieków nie są bardziej upierdliwi? Czy ich zakłamanie, stosowanie technik manipulacyjnych nie jest bardziej naganne? Czy spotkanie na forum specjalnie do tego tematycznie predestynowanym to złe miejsce na wymianę poglądów za i przeciw? Czy pogląd przeciw temu, kto RZĄDZI i boi się stracić tę władzę (organizacja religijna), jest bardziej upierdliwy, bo naraża się temu rządzącemu?

          Na czym więc ta upierdliwość polega?

          > Wciskają swój ateizm, "dowodzą logicznie", wyzywają,
          > drwią, starają się ośmieszyć itd.

          Mówisz jak potłuczony. Nie ma poglądu ateistycznego. Nie istnieje taki. Są tylko poglądy teistyczne za teizmem i przeciw teizmowi. Bo dyskusja dotyczy jednej, konkretnej idei, teistycznej. Oprócz niej jest tylko jej brak. Brak nie zawiera nic, jest pusty i o braku nie ma dyskusji.

          To tylko wam, manipulantom, kłamcom, udało się wytworzyć fałszywą logicznie sytuację z ateizmem jako przeciwwagą dla teizmu, wdrukowaliście ją do ludzkiej kultury.

          Wyobraź sobie dowolną inną ideę, np. komunizm. Czy istnieje akomunizm? Nie, istnieje brak komunizmu. Brak idei komunistycznej. Czy istnieją akomuniści? W praktyce tak, ale nie ma potrzeby eksponowania ich osobna nazwą. I co ciekawe - wszelka dyskusja o komunizmie, zarówno taka za, jak i przeciw, jest tylko dyskusją o komunizmie.

          I analogicznie - w logice - jest z teizmem. Nikt nie eksponuje swojego ateizmu. Owszem, może mówić, że nie jest teistą. Ale przecież mu to wolno. A jeśli ktokolwiek, teista lub ateista, mówi krytycznie o teizmie, to odbywa się to w ramach dyskusji teistycznej.

          Teizm jest bodaj jedyną znana mi ideą, która dokonała tak potwornej manipulacji i tak zręcznie odsunęła od siebie wszystko, co jest krytyczne na jej temat, przypisując to wyimaginowanym przeciwnikom nastającym na samego boga. Bo przecież nie ideę, prawda? A to jest następna, potworna, kulturowa manipulacja.

          Religie to największe zło ludzkości. Nic tak nie uzależnia ludzi jak religie. Nic nie powoduje tak wielkiego spustoszenia w umysłach, jak zmiana myślenia o świecie z naturalnego, sceptycznego na dogmatyczny.

          Chłopie, WSZYSTKO, co jest treścią religii jest oparte na fałszach logicznych, jest logicznie fałszywe. wszystko. :)

          > Ateista może być dobrym człowiekiem. Lem był ateistą i był prawie OK.

          Lem był geniuszem.

          > Natomiast wojujący ateista jest co najmniej podejrzany.

          Ja jestem aktywnym antyklerykałem, a nie wojującym ateistą. Czy wierzę, czy nie wierzę, tego nie wiesz (moja deklaracja nie musi być prawdziwa). Istotne jest tylko to, co mówię. A mówię prawdę o religiach i wierze. To jest dyskusja teistyczna.

          Czy mówienie prawdy jest złe? To tak ogólnie... No, odpowiedz? :) Dlaczego uważasz, że jeśli ją mówię to jestem podejrzany? O co? Dlaczego? Chcę, byś to teraz wyartykułował. Śmiało. Na pewno to wiesz. Na pewno się nie boisz tego nam zdradzić. :)

          > Przede wszystkim, że ma problemy psychopatologiczne.

          A to, to powinieneś udowodnić. I co to jest "problem psychopatologiczny"? Tu też proszę Cie o śmiałość.

          I posądzę Cię o erystykę. Bo jest tak:

          To jest forum religijne. Mówimy o religii zarówno pozytywnie, jak i krytycznie. Dlaczego krytyka religii lub organizacji religijnej to problem psychopatologiczny mówiącego? No widzisz, tego nie obronisz. A erystyka polega na tym, że próbujesz poprzez fałszywą, oczerniającą ocenę mówiącego wpłynąć na ocenę tego, co on mówi.

          Czy zrozumiałeś to, czy mam powtórzyć w innej formie, bo to okazało się za trudne?

          > Kto zdrowy na umyśle będzie latami siedział na fo
          > rum religia i pisał do znudzenia te same teksty?

          Wiesz, ja nie mówię analogicznie o dewotach, którzy poświęcają swe życie fałszywej logicznie teorii o istnieniu bożków i służą organizacjom religijnym, czasem poświęcają swe życie aż do samobójstwa i mordując niewinnych ludzi.

          Poza tym, co Ty się przejmujesz tak bardzo "innymi"? Pomyśl o sobie. Tyle bzdur, ile napisałeś tu w tym poscie, to mało komu się zdarza. Czy mówię, ze masz problem z czymś? Przecież tego nie mówię. A masz. Bo pisać takie głupoty, tak mijać się z logiką, to naprawdę wstyd duży. Ale Ty zakładasz tutaj te dziwne wątki, kipiące od nienawiści, szkalujące krytyków teistycznego bełkotu od dawna. I co? I nic.

          > Przeciętnemu Polakowi wojujący bezbożnik kojarzy się z komunistą z poprzedniej
          > epoki.

          Nie każdemu. Niektórym, tym najbardziej ograniczonym, może się kojarz. Ale do tego trzeba być właścicielem takiego ograniczenia umysłowego.

          Zresztą, wśród tych najbardziej uznanych, nagradzanych naukowców jest znaczny procent bezbożników. I nie są to komuniści. I dziwni są ci, którym się to kojarzy.

          > Nawet z kimś gorszym,

          Byle opluć. Stara technika religianta... A sami macie tyle na sumieniu. Niemal wszystkie wojny dotychczas odbywały się za "błogosławieństwem" jakichś bogów, wszystkie rzezie, ludobójstwa, od najstarszej prehistorii - wystarczy poczytać Biblię.

          > bo taki ateista Jaruzelski nie wojował osobiście z
          > KK. Miał od tego Piotrowskich.

          No i co z tego wynika? Poproszę o konkretny wniosek, bo nie widzę związku z dyskutującymi na forum ludźmi. A może wiesz coś o mojej przeszłości? I co z niej wynika? Hę? :)

          PS. Mam nadzieję, że odniesiesz się do wszystkich moich zarzutów. Czekam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka