wawrzanka
08.12.13, 09:24
Polskie uczelnie wyższe wprowadziły do swojej oferty podyplomowe Gender Studies jakieś kilkanaście lat temu. Początkowo na tych studiach uczono historii ruchów feministycznych (pierwsza, druga i trzecia fala feminizmu oraz wiele jego odłamów) i omawiano literaturę feministyczną. Do najbardziej znanych autorek feministycznych zalicza się: Betty Friedan (w Polsce w zeszłym roku wielkim hitem wydawniczym była jej "Mistyka kobiecości" przetłumaczona na polski po... 49 latach!!! a to była przełomowa pozycja, która dała początek dopiero drugiej fali feminizmu... ), Simone de Beauvoir (feminizm egzystencjalny), z bardziej malowniczych - Camille Paglia - nieco anarchizująca amerykańska profesor, krytyk sztuki oraz życia społecznego.
Gender studies to studia socjologiczne i filozoficzne, gdzie bada się i analizuje tożsamość kobiet i mężczyzn w kontekście zastanych norm społecznych. Studia te nie są wymierzone przeciwko jakiejkolwiek grupie społecznej. Kobietę feministkę określa się prymitywnie "babochłopem". A Hoser w swojej długiej sukience wygląda jak zagubiona w świecie nauki czarna dziewica. Ciekawe jakie ma podwiązki.
www.wprost.pl/ar/428318/Abp-Hoser-Ideologia-gender-jest-herezja/