wawrzanka 12.01.15, 21:26 Ktoś tu założył wątek "czy ateiści chodzą do teatru" - jako ateistka chciałam odpowiedzieć, ale dziś już wątku nie znalazłam. Czy obrażał czyjeś uczucia religijne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 12.01.15, 21:57 Ty znalazłaś tam "zachętę do kultury" a moderator zapewne dostrzegł opakowanie z inwektyw pod wiadomym adresem. Być może jednak czyjeś uczucia zostały obrażone i ta obraza została dostrzeżona. Chwała mu za to. PS. Na przyszłość - gdy dostrzeżesz wątek z inwektywami, to sobie go skopiuj, wydrukuj, włóż do segregatora i odstaw na półkę gdzieś w sypialni. Będziesz miała jak znalazł na dobranocki. A wątki trzeba szybko kochać, bo mogą odejść niespodzianie. Czasem zabiera je do siebie dobry bóg, opiekun hejtu. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Co z tym teatrem? 12.01.15, 23:27 9rgkh napisał: > Ty znalazłaś tam "zachętę do kultury" a moderator zapewne dostrzegł opakowanie > z inwektyw pod wiadomym adresem. Moderator jest człowiekiem taktownym. Zapewne otrzymał prośbę o skasowanie wątku i skasował, sama bym tak zrobiła na jego miejscu. Nie sądzę, by miał ochotę poddawać głębokiej analizie treść usuniętego wątku i pochylać się nad uczuciami obrażonego wnioskodawcy :D Ciekawe, że tak neutralny wątek mógł kogoś obrazić. Zapamiętałam z niego interesującą rzecz, mianowicie - nasza kultura, nasza sztuka są przesiąknięte tradycją bogatą w odniesienia do symboli i wartości chrześcijańskich. To przypadek. Ale jednocześnie niezaprzeczalny fakt. Nasza historia, nasz rozwój to efekt prób i błędów ludzkości. Co tak naprawdę wiecie o inkwizycji? Czy wiecie, że według głębokiego PRZEKONANIA ludzi średniowiecza cierpienie było warunkiem koniecznym "oczyszczenia duszy", a więc w naszym rozumieniu "rozwoju intelektualnego"? Czy wiecie, że inkwizytorzy należeli do najlepiej wykształconych ludzi tamtego okresu, a podpalane przez nich stosy miały być rodzajem ekspiacji i ratunku dla ofiar? Z naszej perspektywy takie praktyki są nieludzkie. W ich przekonaniu były szlachetne. My już wiemy, oni nie wiedzieli. Czy to nas czyni lepszymi? Kto zna Mordimera Madderina ten wie o czym piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 23:21 wawrzanka napisała: > 9rgkh napisał: > > > Ty znalazłaś tam "zachętę do kultury" a moderator zapewne dostrzegł opakowanie > > z inwektyw pod wiadomym adresem. > > Moderator ... skasował > Zapamiętałam z niego in > teresującą rzecz, mianowicie - nasza kultura, nasza sztuka są przesiąknięte tra > dycją bogatą w odniesienia do symboli i wartości chrześcijańskich. Czyli szajsem, od którego trudno jest się nam wyzwolić. > Z naszej perspektywy takie praktyki są nieludzkie. W ich przekonaniu były s > zlachetne. My już wiemy, oni nie wiedzieli. Czy to nas czyni lepszymi? Kto zna > Mordimera Madderina ten wie o czym piszę. I poprzestańmy na tym, że to jest szajs. Odetnijmy się od tego. Człowiek jest twórczy i na pewno potrafi dziś tworzyć bez wmówionego mu przymusu odnoszenia się do religii. Bez przecięcia tej pępowiny będziemy się wciąż kręcili w kółko. Lepszy jest czysty humanizm. To jest coś pięknego, wartościowego, niezależnego od religii, na czym warto budować naszą wizję świata. Ale religii humanizm przeszkadza - nie widzisz tego? Religia wciąż zwalcza wszystko to, co jest od niej niezależne. Pójście na jakąś częściową ugodę to tolerowanie - niestety skutecznych - praktyk religii wobec innych idei. I jeszcze jedno - NIGDY, ŻADNA twórczość nie jest religijna. ZAWSZE jest to twórczość człowieka, wynikająca z samej potrzeby tworzenia. To człowiek jest twórczy. Nie udałoby się skłonić kogoś do twórczości, gdyby nie miał tego w swojej naturze - swobodnej, chętnej do SZUKANIA PRAWDY, do powiedzenia czegoś po swojemu. Inspiracja religii jest nieistotna. Kiedy patrzę na piękny obraz, choćby miał religijne motywy, to widzę w nim piękno, ono mnie potrafi zachwycić a nie te motywy. A bohomaz będzie tylko bohomazem. Odpowiedz Link Zgłoś
em_eryt Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 09:45 Mnie nie dziwi, że wątek usunięto, bo taka jest moralność obecnych tu ateistów na czele z moderatorem Snajperem. Jeśli napisze się prawdę, to wrzeszczą kosz, troll, zbanować... a że są TU w większości, to moderator usuwa niewygodny dla nich temat. Oczywiście jest to moja prawda a nie ich, ale czy nie mam do niej prawa? Czy nie mogę o niej tu napisać? Zastanawiało mnie na ile ci ludzie są wrażliwi na sztukę, bo jeśli ich życiową misją jest siedzenie latami, dniami i nocami na FR i obrażanie uczuć religijnych ludzi wierzących, to ich empatia, wrażliwość musi być zerowa lub bardzo niska. Nie są moim zdaniem w stanie wzruszyć się w teatrze i niekoniecznie na sztuce nawiązującej stricte do religii, jak przytoczone "Dziady". Bo wszystko w sztuce wiąże się z problemem dobra i zła, z dekalogiem, czyli ostatecznie z religią. Czy ktoś o mentalności "kiboli" klubu Urbana i Palikota jest w stanie przeżywać uczucia wyższe, czy tylko będzie wrzeszczał "bij katola!"? Co do krucjat to proponuję ciekawy artykuł. ndie.pl/krzyzowiec-to-brzmi-dumnie/ Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 12:30 Ciebie dziwią zasady netykiety, które są podstawą Twojej agresji i chamstwa. Nie zamierzasz jej przestrzegać. Czytelnicy tego forum to widzą domyślają się, że to religia jest bezpośrednią przyczyną tego. Ta religia jako źródło zła. Rób tak dalej a będziesz osiągał efekt odwrotny do zamierzonego, ludzie będą chcieli być jak najdalej od takiego kibolskiego "towarzystwa". Odpowiedz Link Zgłoś
em_eryt Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 13:03 Masz obsesje na punkcie religii i jej rzekomego zła i Czytelnicy tego forum to widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 13:56 em_eryt napisał(a): > Masz obsesje na punkcie religii i jej rzekomego zła i Czytelnicy tego forum to > widzą. To zło jest faktem. Udowadniam to wciąż od nowa. Ale jako wierzący w swoje dogmaty, nie pojmiesz niczego, co wykracza poza nie. Bo taka jest rola religii - ogranicza myślenie logiczne, nakazuje przyjmować za prawdę największe nonsensy i bzdury. Powiedz, jaki masz dowód istnienia Twojego bożka i nieistnienia innych bogów, w których wierzą tak jak Ty inni ludzie? Jakim cudem Twój bóg jest jednocześnie swoim własnym ojcem i synem? W jaki sposób on zapłodnił matkę boga, którą zrobiliście boginią i jak wszedł w ten kazirodczy związek, by spłodzić samego siebie? Dlaczego wierzący w waszego bożka muszą jak kanibale jeść ciało boga i jak wampiry pić jego krew? Po co wam ten prymitywny rytuał? Dlaczego wasz bóg musiał sam siebie zamordować ludzkimi rękami, bo gdyby tego nie zrobił, to nie mógłby zdjąć z ludzi klątwy, którą sam na nich kiedyś w emocjach rzucił? Dlaczego TERAZ kocha ludzi i pozwala na skazywanie ich na męki piekielne a KIEDYŚ odgrażał się, że będzie się mścił na dzieciach i wnukach za urojone przewinienia ludzkie? Bełkot. Ta religia nie jest niczym więcej. Biedni, którzy w to uwierzyli. Cynicy bez sumienia, którzy ludzi do takiego upadku myślenia przywiedli. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 14:07 jak sie to wszystko zestawi w jednym miejscu, to rzeczywiscie wychodzi z tego niezly misz masz.....nie jestem w stanie zrozumiec jak dorosly czlowiek moze w to wierzyc....??? Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 14:05 byles juz u prokuratora? idz i skarz ! co tu jeszcze robisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 14:11 a slyszal ty o ostatnim zjezdzie kiboli na jasnej gorze ? heheh to dopero mentalnosc !. napewno przezywali tam uczucia wyzsze razem Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 17:58 em_eryt napisał(a): > Bo wszystko w sztuce wiąże się z problemem dobra i zła, z dekalogiem, czyli ost > atecznie z religią. Nie, nie wszystko. Sztuka jest skarbnicą wiedzy o czasach, w jakich żyli/żyją jej twórcy. Artyści są zazwyczaj niezwykle wrażliwymi ludźmi i wyprzedzają swoje czasy. W XVIII i XIX wieku polska literatura i sztuka skupiała się wokół zagadnień patriotycznych, a nie religijnych. Choć oczywiście "Bóg prowadził". Ale nie do walki ze złem, tylko z okupantem. Bo takie były czasy. Ale czasy się zmieniły, rola bogów w kulturze i sztuce też się zmieniła. To, co kiedyś było dobre teraz jest złe i na odwrót. I nie ma w tym nic niepokojącego. Idziemy z duchem czasu. Coraz lepiej rozumiemy świat i miejsce człowieka w tym świecie. To jest widoczne w kulturze i sztuce. Teraz już całkowicie świeckiej, ale dopiero od niedawna. Od tak niedawna, że być może trudno ci się przyzwyczaić, że nie wszystko w sztuce wiąże się problemem dobra i zła, a już na pewno nie z dekalogiem, czy z religią. Odpowiedz Link Zgłoś
em_eryt Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 19:22 wawrzanka napisała: > W XVIII i XIX wieku polska literatura i sztuka skupiała się wokół z > agadnień patriotycznych, a nie religijnych. Choć oczywiście "Bóg prowadził". Al > e nie do walki ze złem, tylko z okupantem. Bo takie były czasy. Bóg ściśle wiąże się z Ojczyzną i Honorem, to jak trójca. Dzisiejszy polski postkomunistyczny ateista Ojczyzny nie szanuje, to postsowiecki sprzedawczyk bez honoru. > Ale czasy się z > mieniły, rola bogów w kulturze i sztuce też się zmieniła. To, co kiedyś było do > bre teraz jest złe i na odwrót. Nieprawda, był Kieślowski i jego Dekalog. Jest nadal Zanussi, choć blokowany przez feministki, nadal tworzy. Jest wielu innych młodych nawiązujących do religii, czerpiących całymi garściami swą wenę z katolicyzmu. > I nie ma w tym nic niepokojącego. Idziemy z duchem czasu. Coraz lepiej rozu > miemy świat i miejsce człowieka w tym świecie. Jaki to jest ten Twój duch czasu? Demokracja na wzór amerykański? Amerykańskie krucjaty zostawiające po sobie wioski spalone napalmem aby wprowadzić ogłupiającą i oszukańczą demokrację? Ten "nowoczesny" Zachód nie rozumie, że np. wyznawcy Islamu nie życzą sobie i nie chcą naszych demokracji, kapitalizmów, socjalizmów, ateizmów, praw człowieka ani zbędnych kapitalistycznych gadżetów. Jakie Twoim zdaniem jest miejsce człowieka w świecie? I konkretnie którego człowieka? Bo nie ma jakiegoś uśrednionego. > To jest widoczne w kulturze i sz > tuce. Teraz już całkowicie świeckiej, ale dopiero od niedawna. Poproszę o przykłady tej całkowicie świeckiej sztuki, ale wartościowe. Nie jakiś chłam. Na co chodzą do teatru dzisiejsi polscy ateiści? Albo chociaż co czytają? > Od tak niedawna, Tzn. od kiedy? > że być może trudno ci się przyzwyczaić, że nie wszystko w sztuce wiąże się pr > oblemem dobra i zła, a już na pewno nie z dekalogiem, czy z religią. Jeśli sztuka jest o Miłości to też jest to boska sprawa. Czy to miłości do innego człowieka, czy do rodziny, czy do Ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 22:10 em_eryt napisał(a): > wawrzanka napisała: > > > W XVIII i XIX wieku polska literatura i sztuka skupiała się wokół z > > agadnień patriotycznych, a nie religijnych. Choć oczywiście "Bóg prowadził". Al > > e nie do walki ze złem, tylko z okupantem. Bo takie były czasy. > > Bóg ściśle wiąże się z Ojczyzną i Honorem, to jak trójca. Jak trójca zaborców. Bardzo miła trójca. Jak rzymski triumwirat. Albo jak do trzech razy sztuka. Honor to sprawa zasad, których się przestrzega lub się nie, bo wtedy się mataczy, jak to w zwyczaju jest w religii. Religia nie ma honoru za grosz. Ojczyzna to twór państwowy, to jakaś wspólnota. Od nas zależy, jaki będzie jej stan. To nic, czego trzeba bronić. Bronimy się jeśli napada ktoś na nas, wtedy obojętne jest czy to ojczyzna, czy inna wspólnota. Zazwyczaj wspólnie łatwiej się obronić. Ojczyzna to nie jest zbiór zamknięty, to możliwość przyjęcia każdego, kto z nami chce być, z kim się można dogadać w kwestii zasad współistnienia. A bóg to urojenie, które jest wytrychem do władzy absolutnej. Ani honor, ani ojczyzna nie potrzebują władzy absolutnej, dogmatycznej i ogłupiającej. Mit o tej triadzie stworzyła organizacja religijna na swoje własne, egoistyczne potrzeby. > Dzisiejszy polski postkomunistyczny ateista Ojczyzny nie szanuje, to postsowiec > ki sprzedawczyk bez honoru. Dzisiejszy katolik - taki jak brum lub emeryt - nienawidzi tych, którzy mówią prawdę o software w jego głowie w kolejnej wersji 2014.01 zaktualizowanej ostatnim kazaniem w RM lub innej placówce firmy z siedzibą w Watykanie. Ten podgatunek katolika nie myśli, on powiela szczucie, oszczerstwa i nagminnie używa bluzgu, bo wychował się w rynsztoku koło jakiejś plebanii. > > Ale czasy się zmieniły, rola bogów w kulturze i sztuce też się zmieniła. A cóż to za "rola bogów w kulturze i sztuce"? Jaka była a jaka jest teraz? > > To, co kiedyś było do > > bre teraz jest złe i na odwrót. A w szczegółach? Brzmi niejasno. > Nieprawda, był Kieślowski i jego Dekalog. To Dekalog nie jest biblijny? > Jest nadal Zanussi, choć blokowany przez feministki, nadal tworzy. > Jest wielu innych młodych nawiązujących do religii, czerpiących całymi garściam > i swą wenę z katolicyzmu. Był taki film Bitwa pod Wiedniem - gniot i chała jakich mało. Drugi film "1020 Bitwa Warszawska" - dopóki nie pojawiły się wątki religijne od biedy dawał się trawić, potem był już tylko śmiech na sali. I są takie filmy produkowane przez antyaborcyjne środowiska z relacjami z sali operacyjnej, gdzie się odbywają zabiegi - te filmy są wyświetlane dzieciakom w szkołach bez pytania rodziców, czy życzą sobie by ich dzieci to oglądały. To jest twórczość bliska katolicyzmowi. Szajs. > > I nie ma w tym nic niepokojącego. Idziemy z duchem czasu. Coraz lepiej rozu > > miemy świat i miejsce człowieka w tym świecie. > > Jaki to jest ten Twój duch czasu? Demokracja na wzór amerykański? Amerykańskie > krucjaty zostawiające po sobie wioski spalone napalmem aby wprowadzić ogłupiają > cą i oszukańczą demokrację? I Rosjanie oraz Chińczycy po drugiej stronie w Wietnamie wprowadzający swoją wersję demokracji, zapewne lepszą? > Ten "nowoczesny" Zachód nie rozumie, że np. wyznawc > y Islamu nie życzą sobie i nie chcą naszych demokracji, kapitalizmów, socjalizm > ów, ateizmów, praw człowieka ani zbędnych kapitalistycznych gadżetów. Oczywiście, "nowoczesność" precz bo jest głupia? Lepsze były średniowieczne porządki, ciemnota, świętopietrze, inkwizycja, niewolnictwo, feudalizm, zbójcy na drogach i w lasach? Co za brednie tu wypisujesz? > Jakie Twoim zdaniem jest miejsce człowieka w świecie? I konkretnie którego czło > wieka? Bo nie ma jakiegoś uśrednionego. Człowiek powinien być w swoim myśleniu wolny, sceptyczny, szukający prawdy i najlepszych zasad współistnienia z innymi. > > To jest widoczne w kulturze i sz > > tuce. Teraz już całkowicie świeckiej, ale dopiero od niedawna. > > Poproszę o przykłady tej całkowicie świeckiej sztuki, ale wartościowe. > Nie jakiś chłam. > Na co chodzą do teatru dzisiejsi polscy ateiści? Albo chociaż co czytają? Płytki chłam, który wypełnia tabloidy, program TV, pospolite stacje radiowe jest czytany i oglądany przez miliony Polaków. To niemożliwe, żeby oni byli samymi ateistami. Ja z tym nie mam nic do czynienia. Tak więc statystyka prawdę mówi o polskich katolikach. Część tych najbardziej zniewolonych poprzestaje na RM, TV Trwam i Gościu Niedzielnym. I to jest ich cała kultura i sztuka. > > Od tak niedawna, > > Tzn. od kiedy? > > > że być może trudno ci się przyzwyczaić, że nie wszystko w sztuce wiąże się pr > > oblemem dobra i zła, a już na pewno nie z dekalogiem, czy z religią. > > Jeśli sztuka jest o Miłości to też jest to boska sprawa. Czy to miłości do inne > go człowieka, czy do rodziny, czy do Ojczyzny. Wasz bożek kocha ludzi w ten sposób, że ich "doświadcza". Im bardziej im przywali, tym czyni go to bardziej zadowolonym z siebie, bo daje w nagrodę pechowemu nieszczęśnikowi więcej fruktów w niebie. Oto jest miernik boskiej miłości. A co to za nagroda w niebie czeka na wybrańca boskiej miłości? Czeka tam nań dalszy ciąg kultu czyli wieczny orgazm w czczeniu potwora, który dręczył ich bez powodu za życia. Podobno wierzący są za głupi, żeby zrozumieć mądrość tego zachowania. Co do oceny tych wierzących, to jestem skłonny się zgodzić ale nie nazwałbym tego mądrością. Dla mnie to zwyczajna manipulacja. A wierzący ją "łykają", bo na katechezie ich skutecznie ogłupiono. Zadziwiająca skuteczność indoktrynacji wypracowanej przez tysiące lat doświadczeń religii. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Co z tym teatrem? 13.01.15, 23:52 9rgkh napisał: > > Jeśli sztuka jest o Miłości to też jest to boska sprawa. Czy to miłości d > o inne > > go człowieka, czy do rodziny, czy do Ojczyzny. Wiem,ze na "Białe małżeństwo",do Teatru Wybrzeże waliły tłumy. > Wasz bożek kocha ludzi w ten sposób, że ich "doświadcza". Im bardziej im przywa > li, tym czyni go to bardziej zadowolonym z siebie, bo daje w nagrodę pechowemu > nieszczęśnikowi więcej fruktów w niebie. Oto jest miernik boskiej miłości. A co > to za nagroda w niebie czeka na wybrańca boskiej miłości? Czeka tam nań dalszy > ciąg kultu czyli wieczny orgazm w czczeniu potwora, który dręczył ich bez powo > du za życia. Tak,a jeszcze wciskają durnym,że będą równi bogu.Nie będzie chorób i śmierci.Nie trzeba będzie jeść,pić,oddychać ,tylko wałęsać się nago w nieskończoność, bez celu.A co ,bóg będzie zbawionym za cierpienia ziemskie ubrania szył?Z czego?Może ze skór dinozaurów?Będą biegały bez skóry? Który chętny do zbawienia zdaje sobie z tego idiotyzmu sprawę? Odpowiedz Link Zgłoś
em_eryt Wracajmy do teatru 13.01.15, 14:27 Czy jakiś ateista był na spektaklu "Mistrza i Małgorzaty"? Żaden? No, kiedyś to Gomułka alias tow. Wiesław chadzał do teatru a potem krótko mówił "a bzdury takie, szkoda czasu". O czym to? Moskwa lat trzydziestych. Miasto, w którym dekretem zlikwidowano Boga, dostaje się we władanie czarnej magii. Historia miłości pisarza do Małgorzaty przeplata się z opowieścią o wizycie Szatana @9rgkh, który pojawia się pod postacią zagranicznego konsultanta w drogim garniturze. Towarzyszy mu wielki @kotekali jeżdżący tramwajem i chudy osobnik @kolter o szyderczej fizjonomii. "Mistrz i Małgorzata" zdradza ogromną tęsknotę Bułhakowa za czymś transcendentalnym, jest też ucieczką od realizmu i pustki duchowej, a sukces czytelniczy tej powieści być może ujawnia taki sam rodzaj tęsknoty we współczesnym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Wracajmy do teatru 13.01.15, 14:37 heheheh najsmieszniejsze jest to ,ze to ty jestes zly :) pod plaszczykiem slodkiego pirdziucha kryje sie totalitarna morda inkwizytora ... komunizm byl tak sama religia jak katolicyzm ...bozie sobie tylko gdzie indziej ulkowali.. i jak to brzmi...zlikwidowali boga dekretem...zupelnie jak ty i tobie podobni boga powolali do zycia rownie zeketem.. nie widzisz jak wiele masz wspolnego z komunizmem ...totalitarne myslenie wychodzi z ciebie wszystkimi otworami...co dowodza twoje wycieczki....ani razu nie odpowiedziales na pytania 9rgkh...sa zbyt klopotliwe dla ciebie , nie masz odwagi,ze by sobie na nie odpowiedziec...tworzliwie uciekasz w grozenie prokuratorem ...bo nie masz argumentow :) Odpowiedz Link Zgłoś
em_eryt Re: Wracajmy do teatru 13.01.15, 15:01 > komunizm byl tak sama religia jak katolicyzm ... Czyli przyznajesz, że Wy postkomuniści jesteście wierzący. Powiedz to temu marksiście z tetragramem rgkh. Na jego pytania nie odpowiadam już ani nawet nie czytam wpisów, bo znam na pamięć ten bełkot, że pusta wiara to niewiara a niewiara to wiara niewiary. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Wracajmy do teatru 13.01.15, 15:10 em_eryt napisał(a): > > komunizm byl tak sama religia jak katolicyzm ... > > Czyli przyznajesz, że Wy postkomuniści jesteście wierzący. W co ateiści wierzą, chłopcze? Wyraź to wreszcie. Udowodnij. > Powiedz to temu marksiście z tetragramem rgkh. :) Udowodnij. > Na jego pytania nie odpowiadam j > uż ani nawet nie czytam wpisów, bo znam na pamięć ten bełkot, że pusta wiara to > niewiara a niewiara to wiara niewiary. Znać nie znaczy rozumieć. :) Wreszcie się zorientowałeś, że jako dogmatyk nie masz szansy rozmawiać na jednym poziomie z kimś logicznie myślącym. Wiara ogranicza umysł. Dogmat nie pozwala na myślenie. Już teraz to wiesz. I dlatego straciłeś wiarę... w siebie. I to Ci wiara też zrobiła. Ale tkwij sobie w niej. Albo... :) zawsze jednak możesz ją porzucić. A wtedy przywitamy Cię w naszym gronie ludzi myślących z radością. Wiesz, każdy "odwrócony" jest cennym nabytkiem dla ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Wracajmy do teatru 13.01.15, 15:14 moze jeszcze zdazy uratowac swoje zycie , bo innego nie ma i nie bedzie mial.... Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 15:50 kotekali napisał: > moze jeszcze zdazy uratowac swoje zycie , bo innego nie ma i nie bedzie mial... > . Życie dają ludzie, sens życia jest między ludźmi i jeśli staje się egoistyczny (dla siebie samego lub jakiej watahy) to jest to ludzki błąd, który wcześniej lub później zemści się na ludziach. Brzmi to trochę niejasno ale w takiej właśnie formie zawiera wszystko, co najważniejsze. Bez styczności z ludzką kulturą pozostawalibyśmy kierującymi się odruchami, prostymi organizmami biologicznymi. Na styku dostajemy wszystko, co nas umysłowo, po ludzku tworzy. O jakości i prawdziwości tej kultury decyduje to, czy sama nie jest pasożytem lub narzędziem pasożytów. Zaniedbania wobec ludzi, którzy mogliby do tej kultury należeć to strata na jakości jej funkcjonowania i ucierpieć na tym możemy wszyscy. Każda istota ludzka, która mogłaby w tym uczestniczyć, może coś dobrego ze sobą wnieść. Warto o to zabiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Wracajmy do teatru 13.01.15, 15:12 niczego tobie nie przyznaje...nie odpowiadasz i robisz uniki jak tchorz..nie umiesz sie przyznac nawet do bledu , jestes zaklamany i to jest obrzydliwie...klamiesz i klamiesz a na oszustwach oparles woja chwiejna moralnosc...czarni to wiedza stad ten caly paragraf kk 196 tchorzu! postkomunisci? a nazywaj mnie jak chcesz, w ten sposob dajesz upust swojej bezsilnosci i nienawisci zarazem....nigdy nie mialem w reku zadnego dziela na ktorych komunizm mial byc budowany...za to o oszustwach,przekretach i przestepstwach kleru katolickiego wiem dosc duzo nie tylko z prasy...to glownie sprawilo, ze nie chce miec z nimi nic wspolnego... kler katolicki oklamuje ludzi a ty szmieszny jestes bo nie wiesz nawet czego bronisz! zupelnie taki pozyteczny idiota z ciebie, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Wracajmy do teatru 13.01.15, 14:47 em_eryt napisał(a): > Czy jakiś ateista był na spektaklu "Mistrza i Małgorzaty"? Żaden? No, proszę, porządny, prawomyślny, chrześcijański teista nie może się powstrzymać, żeby nie wyrazić swojej biblijnej nienawiści do bliźniego swego, który ma czelność myśleć (nie tylko inaczej ale myśleć w ogóle). > No, kiedyś to > Gomułka alias tow. Wiesław chadzał do teatru a potem krótko mówił "a bzdury ta > kie, szkoda czasu". Za czasów tow. Gomółki nauczano religii w szkołach. I dlatego był to "zły towarzysz". > O czym to? > Moskwa lat trzydziestych. Miasto, w którym dekretem zlikwidowano Boga, Boga trzeba likwidować? Chyba zaczęto nakłaniać do porzucenia wiary ale w swojej prywatnej świadomości to każdy mógł sobie wierzyć w co chciał. > dosta > je się we władanie czarnej magii. Historia miłości pisarza do Małgorzaty przep > lata się z opowieścią o wizycie Szatana @9rgkh, A jednak nie czytałeś książki ani nie byłeś na spektaklu, bo nie znasz treści. :) > który pojawia się pod postacią > zagranicznego konsultanta w drogim garniturze. Towarzyszy mu wielki @kotekali j > eżdżący tramwajem i chudy osobnik @kolter o szyderczej fizjonomii. > "Mistrz i Małgorzata" zdradza ogromną tęsknotę Bułhakowa za czymś transcendenta > lnym, jest też ucieczką od realizmu i pustki duchowej, a sukces czytelniczy te > j powieści być może ujawnia taki sam rodzaj tęsknoty we współczesnym świecie. Wielka tęsknota za ogłupieniem wiarą. Dlaczego ogłupieniem? Bo przedmiotem wiary jest z reguły nieudowodniona lub sprzeczna z wiedzą o świecie hipoteza, która jest uważana za absolutną, niepodważalną prawdę. Prawda jednak musi być skutkiem dowodu i nie może zaistnieć w inny sposób. I dlatego wiara jest ogłupieniem. Biedni wierzący, ogłupieni indoktrynacją żądnego władzy nad nimi koncernu religijnego. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 15:13 9rgkh napisało: > Za czasów tow. Gomółki... Władysław Gomułka, ps. Wiesław, Feliks Duniak Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 16:02 Braki z wykształceniu albo skleroza. Albo jedno i drugie. Logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 17:12 mlodziok napisał(a): > Braki z wykształceniu Braki to masz Ty. 1) Nie słyszałeś o literówkach. 2) Nie wiesz, że istnieje takie słowo i wtedy moduły sprawdzające pisownię nie wychwytują tego jako błąd. No i atakujesz mnie personalnie ale mało rozważnie, bo sobie robisz krzywdę. Nie przewidziałeś takiej konsekwencji, prawda? Cóż, zdolność przewidywania wynika z ogólnej wiedzy o świecie. Im więcej braków, tym bardziej szwankuje. Dogmatami nie da się tego załatać. > albo skleroza. Ja pamiętam treść pytań, które Ci zadałem. A czy Ty też je pamiętasz? No to powtórz je tutaj ale z odpowiedziami. To będzie test na jakość Twojej pamięci. > Albo jedno i drugie. Logiczne? W tym sęk, że nielogiczne. Logiczne jest rozpatrzenie WSZYSTKICH wariantów i nieprzypisywanie komuś najgorszego. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 17:50 mlodziok napisał(a): > Braki z wykształceniu albo skleroza. Albo jedno i drugie. Logiczne? Logiczne dla mnie są twoje braki w elementarnych zasadach dobrego wychowania.Czytając to o czym pisze 9rgkh czujesz się ignorantem?O czym ja do ciebie piszę? Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 18:02 pocoo napisała: >Czytając to o czym pisze 9rgkh czujesz się ignorantem?O czym ja do ciebie piszę? Jestem wychowany na SMS-ach, czytam tylko pierwsze 140 znaków. Dłuższe wypierdki dziadków i babć mnie nudzą. Odpowiedz Link Zgłoś
olsah65 Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 18:33 mlodziok napisał(a): > pocoo napisała: > > >Czytając to o czym pisze 9rgkh czujesz się ignorantem?O czym ja do ciebie > piszę? > > Jestem wychowany na SMS-ach, czytam tylko pierwsze 140 znaków. > Dłuższe wypierdki dziadków i babć mnie nudzą. Jak na osobę z kłopotami czytania ze zrozumieniem, to niezła riposta, ziom. Zostań moim przyjacielem , będziemy rzucać się bananami z drzew. yow, yow Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 18:44 > Jak na osobę z kłopotami czytania ze zrozumieniem, to niezła riposta, ziom. Nie napisałem, że nie rozumiem tekstu, tylko, że czytam pierwsze 140 znaków. Widzisz różnicę? Gdybym nie posiadał zdolności rozumienia długich tekstów to nie byłbym szkolnym prymusem. Capisci? A tekst o czytaniu ze zrozumieniu taki ograny w necie, że gańba go powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
olsah65 Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 18:56 mlodziok napisał(a): czytam pierwsze 140 znaków. I to jest twoje rozumienie , prymasie. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 19:02 mlodziok napisał(a): > > Jak na osobę z kłopotami czytania ze zrozumieniem, to niezła riposta, zio > m. > > Nie napisałem, że nie rozumiem tekstu, tylko, że czytam pierwsze 140 znaków. Wi > dzisz różnicę? > Gdybym nie posiadał zdolności rozumienia długich tekstów to nie byłbym szkolnym > prymusem. > Capisci? > A tekst o czytaniu ze zrozumieniu taki ograny w necie, że gańba go powtarzać. Zadałem Ci parę pytań. Zapewne je przeczytałeś ze zrozumieniem. Wiadomo, prymus. No to teraz potwierdź to odpowiedziami na poziomie tego prymusa. Przekonamy się o poziomie szkoły, która tak wysoko Cię "wyceniła". Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Wracajmy do teatru 14.01.15, 17:05 mlodziok napisał(a): > 9rgkh napisało: > > > Za czasów tow. Gomółki... > > Władysław Gomułka, ps. Wiesław, Feliks Duniak Gomółka :) Gomółki – typ sera, na ogół podawanego w postaci niewielkich kawałków, dość miękkich lub całkiem twardych; może stanowić zarówno rodzaj przekąski, jak i samodzielną potrawę; serowe gomółki suszone na kamień w dawnych czasach przechowywano cała zimę tzn., w okresie braku mleka; nadawały się do spożycia po utarciu. Oko przyzwyczajone do takiej pisowni nie zareagowało na literówkę ale dziękuję za sprostowanie. Pozdrowienia. PS. A co tam się dzieje z odpowiedziami na moje pytania skierowane do Ciebie? Nie masz zdania? Nie wiesz, co z tym zrobić? No to nie trzymaj nas w niepewności i powiedz o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Co z tym teatrem? 14.01.15, 18:53 wawrzanka napisała: > Ktoś tu założył wątek "czy ateiści chodzą do teatru" Nie wiem o co biega w temacie ale zauważyłem, że jest coraz więcej sztuk i filmów o temacie LGBTX. Na początku mnie to interesowało nawet ale tfurcy i decydenci od kultury zaczynają przesadzać. Wygląda to tak jakby problemy LGTBX były jakieś kluczowe. Bo coraz więcej tej tematyki. Sponsorowane, czy jak, dumam sobie? Ma być jakiś spektakl w TV, zaczynam oglądać i masz... gej albo lesbijka wyskakuje jak deus ex machina. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 14.01.15, 19:10 mlodziok napisał(a): > wawrzanka napisała: > > > Ktoś tu założył wątek "czy ateiści chodzą do teatru" > > Nie wiem o co biega w temacie ale zauważyłem, > że jest coraz więcej sztuk i filmów o temacie LGBTX. > Na początku mnie to interesowało A mnie nie. > nawet ale tfurcy i decydenci od kultury > zaczynają przesadzać. Uważasz, że twórcom powinno się dyktować, co mają tworzyć? To jakiś nowy pogląd, a może stary, bo powiało totalitaryzmem zza wschodniej granicy. Czy Ty aby nie jesteś agentem tamtych służb? > Wygląda to tak jakby problemy LGTBX były jakieś kluczowe > . Bo coraz więcej tej tematyki. Sponsorowane, czy jak, dumam sobie? Nie zauważyłem. Gdy wchodzę na strony porno - a lubię to - to sam sobie wybieram, co mi się podoba i nikogo o radę nie pytam. > Ma być jakiś spektakl w TV, zaczynam oglądać i masz... gej albo lesbijka wyskak > uje jak deus ex machina. Czujesz uprzedzenie? To też ludzie. A filmy z biciem w mordę i narkomanami Cię nie rażą? Jeśli mi program nie odpowiada to zmieniam kanał. Czy potrzebujesz jakiejś łopatologicznej instrukcji obsługi pilota do TV? Poproś, coś Ci się załatwi. Niby prymus a ma takie kłopoty. Chyba po znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
olsah65 Re: Co z tym teatrem? 14.01.15, 19:16 9rgkh napisał: Niby prymus a ma takie kłopoty. Chyba po znajomości. > Mylisz się 9rgkh. Młodziok jest po przygotowaniach do matury z religii. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Co z tym teatrem? 14.01.15, 22:08 mlodziok napisał(a): > Fakt, mam ksywke PRYMAS. Bo masz uszy jak Glemp? Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 14.01.15, 22:34 mlodziok napisał(a): > Fakt, mam ksywke PRYMAS. Wśród kolegów z ławek stadionu? Pewnie za często się modlisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Co z tym teatrem? 14.01.15, 22:46 Mądrzyście oma i opa z 9ównami. IQ macie razem poniżej 40 :DD Prymas to przekręcone słowo prymus. A teraz pampersy wkładajcie i do wyrek sio. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 14.01.15, 23:21 No i proszę, świetny przykład megalomanii religijnej czyli pogardy dla myślących w wykonaniu mało myślącego lub czasem nawet bezmyślnego dogmatycznie wyznawcy. Od takiej pogardy i rozwścieklenia się zaczyna. Potem może być jak w Paryżu, sięga się po mocniejsze argumenty. Bo boga i jego religijnych wypocin trzeba bronić, przecież nieudacznik sam nie daje rady. Dla ortodoksyjnego wyznawcy kto nie myśli jak dogmatyk religijny, ten jest podczłowiekiem, którego można publicznie oczerniać i poniżać. Prawdziwy chrześcijanin niosący "dobrą nowinę". Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 10:23 > Prawdziwy chrześcijanin niosący "dobrą nowinę". Opa, po jakiemu przypisujesz mi chrześcijaństwo, skoro jestem buddystą? Masz obsesję na punkcie chrześcijaństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 12:07 mlodziok napisał(a): > ... jestem buddystą? Jesteś idiotą,ale skąd masz o tym wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 16:51 mlodziok napisał(a): > Piszesz o swoich wnukach? :DD Taki idiota jak ty, nie może być moim wnukiem.Mój wnuk zjadłby ciebie na śniadanie gdybyś był bardziej strawny. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 16:56 > Mój wnuk zjadłby ciebie na śniadanie Znaczy się masz psy kundle zamiast wnuków. OK, to normalne w pewnych kręgach. ;DD Odpowiedz Link Zgłoś
olsah65 Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 20:52 mlodziok napisał(a): > Opa, po jakiemu przypisujesz mi chrześcijaństwo, skoro jestem buddystą? Zawsze chciałem dowiedzieć się od kompetentnego człowieka /to nie złośliwość/ , co to jest Budda? Odpowiedz Link Zgłoś
mlodziok Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 21:32 Nie podejmuję się na forum wyjaśnić w kilku zdaniach co to jest Budda. To człowiek oświecony ale to jest proces, droga. Dla mnie w zen ważna jest koncentracja i medytacja. Nie wiem, czy to co przeżyłem jest już oświeceniem. Przyjdź na warsztaty. www.buddyzmzen.pl/p/wprowadzenie-do-praktyki-zen-osoby.html Odpowiedz Link Zgłoś
olsah65 Re: Co z tym teatrem? 16.01.15, 18:18 mlodziok napisał(a): > Nie podejmuję się na forum wyjaśnić w kilku zdaniach co to jest Budda. I nie wyjaśnisz ,bo za dużo gadsz. Zapytaj swej nauczycielki, to może ci wskaże coś na czole. >ale to jest proces, droga. W tym co mówisz nie ma ani drogi, ani procesu. >Dla mnie w zen ważna jest konce Zen to codzienny umysł, a ty codziennie dużo gadasz i nie potrafisz mi wyjaśnić? >Nie wiem, czy to co przeżyłem jest już oświeceniem. Nie jest, bo byś nie przeżył. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 17.01.15, 20:15 mlodziok napisał(a): > Nie podejmuję się na forum wyjaśnić w kilku zdaniach co to jest Budda. Sprawa jest prosta. Twój buddyzm to zasłona a tak naprawdę nie wiesz o tym nic. > To człow > iek oświecony ale to jest proces, droga. Dla mnie w zen ważna jest koncentracja > i medytacja. Nie wiem, czy to co przeżyłem jest już oświeceniem. > Przyjdź na warsztaty. www.buddyzmzen.pl/p/wprowadzenie-do-praktyki-zen-osoby.html Raczej ciemnotą jest w wydaniu katolickim. :) Kiepska to reklama dla buddyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: Co z tym teatrem? 17.01.15, 20:12 mlodziok napisał(a): > > Prawdziwy chrześcijanin niosący "dobrą nowinę". > > Opa, po jakiemu przypisujesz mi chrześcijaństwo, skoro jestem buddystą? Twoja deklaracja tutaj ma znaczenie zerowe. ja tez mogę napisać, zawsze w takiej sytuacji podaję ten przykład, że mam rogi. kopyta i ogon. Komentarz dotyczy Twojej obrony katolicyzmu, chrześcijaństwa i reszty skojarzonej z tym otoczeniem. Czu dociera do Ciebie jakiś argument, w którym wykazuję Ci bzdurność zasad tych wyznań? Nie. A więc WIERZYSZ w ich prawdziwość. Wierzący w prawdziwość jakiejś religii jest jej wyznawcą. A broniący tego (zresztą bardzo głupio i zajadle) i atakujący mówiących prawdę o tym to wierzący fundamentalista. Komu Ty chcesz wciskać taką ciemnotę? Czy myślisz, że wokół Ciebie są tylko ludzie z umysłami przeżartymi na wskroś wiarą, co czyni ich niezdolnymi do rozpoznania w co wierzą? :) Zaiste, wiara katolicka potężnie upośledza katolika, któremu zaczęło się wydawać, że jest buddystą. > Masz obsesję na punkcie chrześcijaństwa. Jeśli chcesz to tak nazywać, to tak, mam obsesję na punkcie prawdy. Tylko ją wypowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 08:21 mlodziok napisał(a): > Mądrzyście > IQ macie razem Ale się wysiliłeś.W sam raz,jak na "syna prymasa" przystało. Mądrzy jesteśmy i IQ mamy wysokie razem i osobno.Widzisz to i cholera cie bierze,że w zderzeniu z nami jesteś totalnym głupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
olsah65 Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 20:47 mlodziok napisał(a): > Prymas to przekręcone słowo prymus. Jeszcze twój życiorys poproszę. Wybacz, że ci łez nie otrę. A tak poważniej spowiedź w konfesjonale. Odpowiedz Link Zgłoś
olsah65 Re: Co z tym teatrem? 15.01.15, 20:40 mlodziok napisał(a): > Fakt, mam ksywke PRYMAS. Miło poznać. Odpowiedz Link Zgłoś