ireneo
30.10.23, 07:26
"Znany ksiądz wykorzystał kilkanaście kobiet, w tym wiele zakonnic. Jest decyzja papieża"
Papieże go kochali, czy tak jak on te fwałcone? Gwałcił bez opamiętania, a dostojne tęgości z równym upirem, systematycznie upychali zbrodnie pod dywan. Co się dokladnie stało, nie podali, jedynie to, że Franciszek postanowił o wytoczeniu mu procesu. Może przekroczył liczbę wzbudzając tym zazdrość innych dostojnych tęgości, bo przecież nie o ofiary tu szło - wiele gwałtów zdążyło się przedawnić szybciej niż piętno jakie te ofiary dźwigają, pewnie do śmierci. Jedną po gwałcie sam wyspowiadał. O pokucie dla niej, grzesznej nic nie ma.
Nawet i za sto koni do takiego kosciola nie dałbym się skłonić. Wyobraźcie sobie, że są tacy, którzy gotowi bawet cały dorobek oddać by w nim być. Takie cuda.