kochanica.francuza
01.12.04, 00:14
Temat sama sobie wycięłam,inaczej wyciąłby mi go arcy.
Mimo że nie był bluźnierczy.
Idę sobie dziś ulicą,patrzę:straż pożarna stoi,policja stoi,stoi tłumek
motłochu,zachwyconego,że jest darmowa rozrywka ("zero kasy!!!").
Nie ma pożaru,nie ma zamętu,straż rozłożyła tę swoją poduchę do skakania.
Okazało się,że na górze stał facet i chciał skoczyć.
Wszystkim radosnym gapiom życzę depresji i myśli samobójczych.I żeby kiedyś
stanęli na skraju (dachu nie dachu,może być skraj społeczeństwa) i
posłuchali,o o nich ludzie mówią.
Najchętniej wystrzelałabym ich z maszynowego.
wrrrrr....