czarlina1
03.04.05, 09:03
w momencie wyboru Tego Wielkiego Człowieka na papieża...żałuję, iz moje
dzieci nie doświadczą tych pięknych słów i gestów...które towarzyszyły mi
przez całe życie. Często bywałam we Włoszech...niestety nigdy nie byłam na
audiencji ale zawsze byłam blisko...takie miełam poczucie...ale jednak
najbardziej załuję, ze nie będę mogła pokazac swemu dziecku Jego ciepłego
oblicza na którym zawsze malowała się radość, ciepło i wiara w Człowieka,
nawet jeśli była to twarz wykręcona grymasem i pełna bólu spowodowanego
chorobą Parkinsona...
Ojcze spoczywaj w Pokoju...głosiłeś Pokój przez całe swe życie...tak czule,
bez wysiłku, tak ludzko
Mam nadzieję, ze będę potrafiła patrzeć na Twego następcę z podobnym
umiłowaniem, wiedząc, ze to Ty Go wybrałeś...a ja ufam Tobie i Twoim wyborom
dałeś mi siłę i wiarę, że i moje wybory będą słuszne...i że wogóle mam do
nich prawo
Śpij w spokoju