anonimowy.koszalin
03.04.05, 17:36
Podobno kiedyś go widziałem. Problem w tym że miałem wtedy 2 miesiące.
Marzyłem o tym żeby go spotkać i się nie udało, ale i tak zapamiętam go jako
wspaniałego człowieka, pielgrzyma który niesie pokój. Nie wiem co by było
gdyby nie on. Wojna atomowa między ZSRR a USA? Wolę nie myśleć. To był wielki
człowiek, który ocalił świat. Wielki człowiek i wielka, wspaniała śmierć.