Gość: aska z AG(fr)
IP: *.agns.fr
05.04.05, 15:59
Pamietam najdluzsza wizyte Ojca w kraju i jego niespodziewana chorobe, ktora
uniemozliwila przybycie do wybranych miast. W Gliwicach powstal piekny
oltarz, wierni czekali, ale niestey...Nie minelo kikla dni i poranne
wiadomosci "Papierz odwiedzi nasze miasto!!!". To byl niesamowity widok-
tysiace ludzi czasami wrecz biegnace na lotnisko-miejsce spotkania...I
pojawil sie.Przylecial do nas, nie zapomnial. Nie widzialam Go, ale slyszalam
i to wtstarczlo - cieply i mily glos...pelen radosci i milosci...