Gość: BaMa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.12.05, 16:35
Nasz Rodak Papież Jan Paweł II jest dla mnie wzorem we wszystkich sferach .
Mimo, że widzę swoją nicość wobec Naszego Rodaka, to usiłuję go naśladować,
modląc się dużo , wczytywać w człowieka, wsłuchiwać w Pismo Swięte Starego i
Nowego Testamentu, rozumieć wszystko to co Papież Rodak mówił , pisał i
czynił. Nie pomniejszam Jego znaczenia , nieustannie mam niedosyt Jego
przemówień, których z uwagą słucham przez Radio Maryja. Dla mnie Nasz Rodak
Papież nie umarł, On żyje we mnie poprzez moje przemiany jakim pozwalam we
mnie się dokonać. Dopiero teraz dociera do mnie to co Jan Paweł II mówił, bo
do tej pory żyłam bezpiecznie jakby pod skrzydłami Ojca. I nagle to co
nieuchronne stało się faktem, już nie mam gdzie się skryć,już nie mam podpory.
Wykorzystywałam Ojca Świętego i do niczego się nie włączałam w obawie, że
musiałabym wziąść odpowiedzialność za siebie i zacząć działać. A na to
jeszcze nie było mnie stać, bowiem bałam się wysiłku. Wstydzę się tego bardzo
lecz nie rozpaczam ale zmieniam się i pokonuję siebie , bo tylko wtedy mogę
wypełniać przesłania Jana Pawła II jakie nam dawał prawie 27 lat.A ja byłam
głucha, ślepa i leniwa.
Jestem dumna z Papieża Rodaka i wreszcie zaczynam się nie lękać. BaMa