Dodaj do ulubionych

Armagedon początek wspaniałej przyszłości.

07.06.06, 09:14
Większość ludzi kojarzy słowo Armagedon z całkowitą zagładą ludzkości
katastrofalnym końcem świata.Jednak Armagedon to nie zagłada
nuklearna,zderzenie Ziemi z ciałem niebieskim tylko dokonana przez Boga
zagłada złych ludzi.Jest to wojna Boża ze światem Szatana i ludżmi
popierającymi tego niewidzialnego władcę.Jest to wojna która kładzie kres
światu Szatana i radosny początek dla ludzi którzy tęsknią za życiem w
sprawiedliwym nowym świecie.Dlatego Jezus powiedział:Gdy zobaczycie ,że
dzieją się te rzeczy wyprostujcie głowy bo zbliża się wasze wyzwolenie.
Łukasza 21:28
W Psalmie 37:10,11 czytamy:
"I jeszcze tylko chwilka a już nie będzie niegodziwca
i zwrócisz uwagę na jego miejsce a już go nie będzie.
Lecz potulni posiądą ziemię i naprawdę
będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju."
Zatem Armagedon to wojna ,w której sam Bóg dokona zagłady
niegodziwców.Dlatego Jezus porównał dni ostatnie do czasów Noego,gdy Bóg
dokonał podobnej zagłady niegodziwców.
Obserwuj wątek
    • ewiak.r Re: Armagedon początek wspaniałej przyszłości 07.06.06, 10:52
      Tu Tesso napisałaś prawdę. Ja nie sprzeciwiam się prawdzie. Nienawidzę jednak
      kłamstwa i obłudy.
    • tessa18 Przyjdzie nagle 08.06.06, 09:40
      Wtedy gdy nikt nie będzie się spodziewał Łukasza 21:34-35
      II Piotra 3:10
      "Jednakże dzień Jehowy przyjdzie jak złodziej ...."
      Mateusza 24:36
      "O dniu owym i godzinie nie wie nikt -ani aniołowie w niebie ani Syn ,tylko sam
      Ojciec".
      To zastanawiające,że Syn nie ma takiej samej wiedzy co Ojciec.
      "i nie zwrócili na nic uwagi aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich...
      tak będzie z obecnością Syna Człowieczego".
      Dlatego czuwajcie,gdyż nie wiecie którego dnia Pan przyjdzie.
      I Tesaloniczan 5:3,2
      "Kiedy tylko będą mówić "Pokój i bezpieczeństwo" wtedy natychmiast przyjdzie na
      nich nagła zagłada".
      Objawienie 16:15,16
      "Oto przychodze jak złodziej.Szczęśliwy kto czuwa i strzeże swych szat
      wierzchnich,żeby nie chodzić nago i żeby nie patrzono na jego hańbę.
      I zgromadziły ich na miejsce zwane po hebrajsku Har-Magedon".
      • tessa18 Wojna Boża 08.06.06, 09:49
        Malachiasza 3;14-4:3
        II Tesaloniczan 1;6-10
        Objawienie 19:11-18
        Sofoniasza 1:2-6,3:8
        "Niechybnie położę kres wszystkiemu co jest na powierzchni ziemi-brzmi
        wypowiedż Jehowy....położe kres ziemskiemu człowiekowi...również tych co
        przestają podążać za Jehową i którzy już nie szukają Jehowy ani nie pytają o
        niego".
        Występując z organizacji Bożej ,ewiak twoi przywódcy przestali podążać za
        Jehową ......
        • ewiak.r Kto faktycznie jest odstępcą? 08.06.06, 10:53
          Widzę, że nie potrafisz zrozumieć tego, że jedynymi moimi przywódcami są:
          Jahoueh i Jezus, a ja podążam za nimi. Sprzeciwiając się prawdzie objawionej w
          Biblii, uznałaś Boga i Chrystusa, za którymi podążam - za odstępców.
          • tessa18 Re: Kto faktycznie jest odstępcą? 08.06.06, 22:06
            Czy respektujesz wersety z Gal.5,1-12...
            • ewiak.r Re: Kto faktycznie jest odstępcą? 09.06.06, 07:25
              Ja respektuję całą Biblię. Nie wyrywam też wypowiedzi z kontekstu. Zwracam
              także uwagę na to, do kogo kierowane są słowa. Jeśli Twoim zdaniem obrzezanych
              nie obowiązuje Prawo, to dlaczego w tym fragmencie Paweł ponownie oświadcza
              ludziom z narodów, że jeśli ktoś podda się obrzezaniu, jest zobowiązany
              zachować wszystkie przepisy Prawa. Ty natomiast wbrew temu, co twierdzi Paweł,
              oświadczasz, że żaden obrzezany nie powinien przestrzegać przepisów Prawa.
              Przekręcasz nauki Pawła (por. Dz.21:20-24; 2P.3:16). Ja nie przekręcam słów
              Biblii.
              • tessa18 Re: Kto faktycznie jest odstępcą? 09.06.06, 08:34
                Paweł mówi to ironicznie ,bo wie,że nikt nie jest w stanie zachować Prawa.W
                innym miejscu pisze,że Prawo jest dla Żydów przekleństwem.A Jezus wyzwolił ich
                czyli Żydów z przekleństwa Prawa.Galatów 3:13
                Dalej pisze,że obrzezanie nic nie znaczy tylko nowe stworzenie.Paweł ;czytając
                jego wszystkie listy nie był zwolennikiem obrzezania.Nawet ostrzegł w liście do
                Filipian braci przed tymi ,co okaleczają ciało.List do Galatów nie pisze tylko
                do pogan,lecz i też do Żydów.Czytaj cały list.Słowa z Galatów 3:23 mogły być
                kierowane tylko do Żydów,bo poganie nigdy nie podlegali Prawu Mojżeszowemu.
                Zostałeś zwiedziony przez odstępców którzy wprowadzili cię w błąd.
                • ewiak.r Re: Kto faktycznie jest odstępcą? 09.06.06, 09:21
                  Przypomnę tu w całości wypowiedź Pawła: "I raz jeszcze oświadczam każdemu
                  człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować
                  wszystkie przepisy Prawa" (Ga.5:3, BT). Tam gdzie w Biblii występuje wyraźne,
                  jednoznaczne oświadczenie, Ty nazywasz to ironią. Tam natomiast gdzie tekst
                  wyraźnie wskazuje na oszczercze zarzuty, Ty je podtrzymujesz, i mówisz, że to
                  prawda (Przypomnij sobie jak komentowałaś fragment z Dz.6:10-14).

                  Gdyby faktycznie Prawo zostało rozwiązane i nie obowiązywało już obrzezanych,
                  to dlaczego Paweł porusza kwestię obrzezania? Dlaczego ostrzega ludzi z narodów
                  przed konsekwencjami tego kroku?

                  Twierdzisz też: "Zostałeś zwiedziony przez odstępców, którzy wprowadzili cię w
                  błąd". Ja podążam za prawdziwym Pomazańcem – Jezusem, Ty natomiast podążasz za
                  pomazańcami, przed którymi wyraźnie ostrzegał Jezus.

                  Przypomnę tu Jego ostrzeżenie: "Liczni bowiem przyjdą w imię me mówiąc: 'Ja
                  jestem namaszczony', i wielu zwiodą"? (Mateusza 24:5). "On zaś powiedział:
                  Strzeżcie się, abyście nie zostali zwiedzeni. Liczni bowiem przyjdą w imieniu
                  moim mówiąc: 'Ja jestem', i 'Czas jest blisko'. Nie podążajcie za nimi" (21:8).

                  Do kogo pasują te słowa?
    • dodecahedron Re: Armagedon początek wspaniałej przyszłości. 08.06.06, 17:14
      brooklyn.org.pl/pamocalabh.htm - fajne opowiadanie na ten temat.
    • dodecahedron Wg Świadków Jehowy Armagedon był już kilka razy! 08.06.06, 17:26
      W 1914, 1925, 1975, a ostatnio w 2000 roku.
    • dodecahedron Przykład 1975: 08.06.06, 17:30
      "Jedna rzecz jest absolutnie pewna: Chronologia biblijna poparta spełnionymi
      proroctwami dowodzi, że sześć tysięcy lat istnienia człowieka wkrótce dobiegnie
      końca, jeszcze za życia obecnego pokolenia! (Mat. 24:34) Nie pora więc na to,
      żeby pozostać obojętnym i mówić sobie: jakoś to będzie. Nie pora na to, by
      sprawę obracać w żart, posługując się słowami Jezusa, że 'o tym dniu i godzinie
      nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec'. (Mat 24:36)
      Wręcz przeciwnie, nadszedł czas, by jasno dać sobie sprawę, że szybko zbliża się
      kres teraźniejszego systemu rzeczy, przy czym będzie to kres gwałtowny. Nie
      łudźmy się: Zupełnie wystarczy, iż sam Ojciec zna zarówno 'dzień', jak i
      'godzinę'! Nawet jeżeli nie daje się spojrzeć poza rok 1975, czy jest to
      podstawa do ograniczenia aktywności? Apostołowie nie widzieli ani tak daleko,
      jak my; nie wiedzieli przecież nic o roku 1975" ("Strażnica" 1969, nr 5, s. 8,
      wyd. pol., artykuł pt. "Dlaczego oczekujesz roku 1975?")
    • dodecahedron A tu drugi przykład: 08.06.06, 17:35
      "A więc pozostało siedem lat do osiągnięcia okrągłych 6000 lat siódmego dnia.
      Siedem lat od tej jesieni doprowadzi nas do jesieni roku 1975, kiedy to upłynie
      pełnych 6000 lat w Bożym siódmym dniu, w dniu Jego odpoczynku.Po sześciu
      tysiącach lat znoju, cierpień, trosk, chorób i śmierci pod władzą Szatana
      ludzkość naprawdę bardzo potrzebuje ulgi, wytchnienia. Siódmy dzień żydowskiego
      tygodnia, sabat, trafnie miał zobrazować ostatnie tysiąc lat, kiedy pod
      panowaniem Królestwa Bożego na czele z Chrystusem Jezusem ludzkość będzie
      wydźwignięta z 6000 lat grzechu i śmierci. Stąd też chrześcijan, którzy na
      podstawie Boskiego rozkładu czasu uświadamiają sobie bliskość końca 6000 lat
      historii ludzkiej, ogarnia uczucie oczekiwania (...) Najbliższa przyszłość na
      pewno będzie wypełniona zdarzeniami o znaczeniu przełomowym (...) W ciągu co
      najwyżej kilku lat spełni się końcowa część proroctw biblijnych (...) Jakże
      trudne, lecz zarazem wspaniałe dni są bezpośrednio przed nami!" ("Strażnica"
      1968, nr 16, s. 5, wyd. pol.)
      • tessa18 Re: A tu drugi przykład: 09.06.06, 08:36
        6000 lat upłynęło od stworzenia Adama ,zaś Ewa została stworzona póżniej....
        • tessa18 Re: A tu drugi przykład: 09.06.06, 10:32
          Strażnica 15IX 1944
          "Ci ,co czuwają ...nie mówią :"Pozostało jeszcze dużo czasu,bo skoro według
          obecnego zrozumienia chronologii biblijnej 6000 lat dziejów ludzkości zakończy
          się dopiero w latach siedemdziesiątych,to nie potrzebujemy się śpieszyć z
          ustawiczną i niepodzielną służbą dla Pana."Przeciwnie ,wierni stróże i słudzy
          nie kruszą kopii o chronologię ,nie martwią się o to ,czy jest akurat
          druga ,czy trzecia straż nocna,czy też wszystko przeciąga się pozornie o cały
          dzień aż do następnej doby.Mają oczy i serca zwrócone na Królestwo Jehowy a nie
          na zegarek".
          Ci zaś co patrzyli na zegarek i według nich się rozczarowali,nie służyli Bogu z
          czystych pobudek.Więc odeszli i tym samym stracili nadzieję.
          • dodecahedron Re: A tu drugi przykład: 09.06.06, 15:34
            "Jak można ustalić, kiedy upływa 6000 lat dziejów ludzkości? Według niezawodnej
            chronologii biblijnej Adam i Ewa zostali stworzeni w roku 4026 p.n.e.To znaczy,
            że od jesieni roku 1969 do końca 6000 lat dziejów ludzkości pozostało jeszcze
            zaledwie 6 lat. Ten sześcioletni okres niewątpliwie upłynie jesienią roku 1975."
            "Przebudźcie się!" rok 1970 nr 1

            Jak mamy więc rozumieć to co napisałaś we wcześniejszym poście? Czy mylili
            autorzy z artykułu z 1944, czy z 1970 roku? Którzy mieli "oczy i serca zwrócone
            na Królestwo Jehowy a nie na zegarek" ?
            • dodecahedron Tak na marginesie... 09.06.06, 15:51
              "Ten sześcioletni okres NIEWĄTPLIWIE upłynie jesienią roku 1975."

              To mi przypomina inny, równie butny cytat: "Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «NA
              PEWNO nie umrzecie!"

              "Niewątpliwie", "na pewno" - przypadek?

              Co w zestawieniu z prawdziwą nauką Jezusa: "Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie,
              której się nie domyślacie." (Mat. 24:44) powinno co po niektórym dać coś do
              myślenia.
              • tessa18 kłamstwo Szatana 11.06.06, 19:37
                Czy w tym artykule podano,że w roku 1975 skończy się obecny system? Nie.Podano
                zgodnie z prawdą ,że upłynie 6000 lat od stworzenia Adama.
                Ani bracia z roku 1944 ani z roku 1975 nie mylili się ,w obu przypadkach
                zachęcali do czujności duchowej i aktywności w dziele głoszenia dobrej nowiny.
                Niezależnie kiedy ten dzień nastąpi ,mamy być czujni i przygotowani aby ten
                dzień nas nie zaskoczył.
                Nie wiem jaki jest sens podawania wersetu "na pewno nie umrzecie".Te słowa
                wyrzekł Szatan do Ewy i ją zwiódł.Umarli i Adam i Ewa.Jednak mnóstwo ludzi
                dalej dziś wierzy temu kłamstwu Szatana,wierzy że po śmierci istnieje jeszcze
                życie.Że tak naprawdę człowiek nie umiera ,tylko przechodzi od jednego bytu ku
                innemu.Zaś Biblia uczy,że po śmierci człowiek nie ma świadomości,jest w
                niebycie.Zgodnie ze słowami Boga:"prochem jesteś i do prochu powrócisz"
                Rodzaju 3:19
                Kaznodziei 9:5,10
                • dodecahedron Re: kłamstwo Szatana 12.06.06, 08:46
                  tessa18 napisała:

                  > Czy w tym artykule podano,że w roku 1975 skończy się obecny system? Nie.Podano
                  > zgodnie z prawdą ,że upłynie 6000 lat od stworzenia Adama.
                  > Ani bracia z roku 1944 ani z roku 1975 nie mylili się ,w obu przypadkach
                  > zachęcali do czujności duchowej i aktywności w dziele głoszenia dobrej nowiny.
                  > Niezależnie kiedy ten dzień nastąpi ,mamy być czujni i przygotowani aby ten
                  > dzień nas nie zaskoczył.

                  "Czy na podstawie powyższych rozważań można wyrazić przekonanie, że jesienią
                  roku 1975 będzie już po bitwie Armagedonu i że mniej więcej właśnie wtedy
                  rozpocznie się od dawna oczekiwane tysiącletnie królowanie Chrystusa? Jest to
                  możliwe, poczekajmy jednak i zobaczmy, w jakiej mierze siódme tysiąclecie
                  istnienia człowieka zbiega się z przyrównanym do sabatu tysiącletnim panowaniem
                  Chrystusa. Jeżeli te dwa okresy pobiegną równolegle z dokładnością do jednego
                  roku kalendarzowego, nie stanie się to przez przypadek czy splot okoliczności,
                  lecz wyniknie z miłościwych zamierzeń Jehowy". Por. Przebudźcie się! Nr 12 z lat
                  1960-9 (art. "Jak długo to jeszcze potrwa?"); Strażnica Nr 21, 1969 s.12.

                  "Parę lat, jakie pozostały bieżącemu pokoleniu, to nie za wiele na udowodnienie
                  Jehowie, że naprawdę pragniemy podobać się Jemu, aby następnie otrzymać z Jego
                  rąk przywilej życia w nowym porządku rzeczy". Strażnica Nr 16, 1970 s.2
                  "Wydarzenia dziejące się na świecie w ramach spełniania proroctwa biblijnego
                  wskazują niezawodnie, że zaledwie kilka lat pozostało jeszcze teraźniejszemu
                  niegodziwemu porządkowi rzeczy". Por. Strażnice: Nr 17, 1970 (art. "Proroczy
                  obraz na nasze dni") i Nr 18, 1970 (art. "Nadchodzące 1000-lecie"); Przebudźcie
                  się! Nr 2, 1970 s.24 i Nr 1, 1970 (art. "Co przyniosą lata siedemdziesiąte?").

                  I na koniec:

                  "Jak można ustalić, kiedy upływa 6000 lat dziejów ludzkości? Według niezawodnej
                  chronologii biblijnej Adam i Ewa zostali stworzeni w roku 4026 p.n.e.(kopia
                  obok) To znaczy, że od jesieni roku 1969 do końca 6000 lat dziejów ludzkości
                  pozostało jeszcze zaledwie 6 lat. Ten sześcioletni okres niewątpliwie upłynie
                  jesienią roku 1975." "Jakże słusznie więc po 6000 lat Bóg położy kres
                  nieudolnemu gospodarowaniu ludzi i zastąpi je tysiącletnim panowaniem swego
                  wspaniałego Królestw"
                  "Przebudźcie się!" rok 1970 nr 1
                  • tessa18 Próby i odsiew w samej organizacji. 12.06.06, 10:39
                    Takie próby i odsiew były zapowiedziane przez Jezusa.Jezus ostrzegł swych
                    naśladowców,że czekają ich próby-spowodowane ludzką niedoskonałością,inne
                    wywołane działalnością fałszywych braci a najliczniejsze miały być następstwem
                    prześladowań z rąk przeciwników.
                    Także w dziejach nowożytnej organizacji Bożej nie brakowało sytuacji które
                    wystawiały na próbę wiarę jej członków.Jak młocka i odwiewanie pszenicy służy
                    oddzieleniu plew od pszenicy tak tego rodzaju zdarzenia służyły wykazaniu kto
                    jest prawdziwym chrześcijaninem.Łukasza 3:17
                    Jednocześnie Jezus powiedział,że szczęśliwy jest ten,kto się mną nie zgorszy.
                    Rok 1975 był taką próbą lojalności.Pogląd ten,że wtedy minie 6000 lat od
                    stworzenia ludzi traktowano jako możliwość a czasem jako coś pewnego ,że skoro
                    siódme tysiąclecie historii ludzkości miało się rozpocząć w roku 1975 to
                    właściwie od tego czasu mogły też zacząć się wydarzenia związane z nastaniem
                    Tysiącletniego Panowania Jezusa Chrystusa.
                    Czy Świadkowie Jehowy doszli do właściwych wniosków? Bez wątpienia nie mylili
                    się ,wierząc ,że Bóg niezawodnie spełni swe obietnice.
                    Habakuka 2:3,Izajasza 55:11
                    Ale pewne wyliczenia dat związane z nimi oczekiwania stały się przyczyną
                    głębokich rozczarowań.Wielu doznało zawodu gdy nie spełniły się nadzieje
                    związane z rokiem 1975 i nastaniem Millenium.W rezultacie wielu opuściło
                    organizację.Przyczyną było rozczarowanie,ale i coś więcej.Na przykład wielu
                    wypowiadało się przeciwko konieczności uczestniczenia w działalności
                    kaznodziejskiej.Pewne jednostki na tym nie poprzestały.Zamiast tylko pójść
                    swoją drogą zajadle przeciwstawiały się organizacji do której przedtem należały
                    i zaczęły szerzyć swe poglądy .Niemniej takich osób było niewiele.
                    Jednak kto pokładał ufność w Jehowie dalej trwał niewzruszenie i dalej głosił.
                    Z tego wynika,że chociaż w wyniku prób doszło do odsiewu ,odpadły jednostki a
                    drudzy pozostali niezachwiani.Jehowa im pobłogosławił lepszym zrozumieniem
                    prawdy biblijnej i wzrostem duchowym.
                    Podobny odsiew był za czasów Jezusa.Jana 6:48-69 Wielu uczniów się zgorszyło i
                    już z nim nie chodziło.Piotr zaś powiedział:"Panie do kogo odejdziemy? Ty masz
                    wypowiedzi życia wiecznego". Jana 6:68
                    • dodecahedron Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 12.06.06, 13:38
                      tessa18 napisała:

                      Zamiast tylko pójść
                      > swoją drogą zajadle przeciwstawiały się organizacji do której przedtem należały
                      >
                      > i zaczęły szerzyć swe poglądy .

                      Ciekawę co złego jest w szerzeniu własnych poglądów? Dotychczas wydawało mi się,
                      że jest to podstawowe prawo każdego człowieka.


                      Niemniej takich osób było niewiele.>

                      Nie, oczywiście... Ok. 1.000.000 (słownie: jednego miliona) czyli 1/3 członków.
                      Odsyłam do statystki publikownej przez "Strażnice" w latach 1968-78.
                      • tessa18 Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 12.06.06, 13:55
                        Niewiele było oszczerców.To miałam na myśli.
                    • dodecahedron Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 12.06.06, 13:41
                      Po za tym co z tymi, którzy wcześniej (przed 1975) zgorszyli się fałszywym
                      proroctwem Towarzystwa Strażnica i zostali wykluczeni z organizacji? Też zostali
                      odsiani? Za co? Za głoszenie prawdy?

                      p.s. Ale miło, że pośrednio przyznajesz, iż proroctwo z 1975 było bzdurą.
                      • tessa18 Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 12.06.06, 13:58
                        Proroctwo nigdy nie jest bzdurą.Nie możesz tak mówić bo pochodzi od Boga.Spełni
                        się niezawdnie w czasie wyznaczonym przez Boga.Mateusza 24:14
                        • dodecahedron Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 12.06.06, 14:01
                          Wobec tego co takiego się stało w 1975 roku?
                          • tessa18 Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 13.06.06, 09:21
                            Świadkowie Jehowy przez długi czas wierzyli,że Tysiącletnie Panowanie Chrystusa
                            rozpocznie się po 6000 lat dziejów ludzkości.W książce "Życie wieczne w
                            wolności synów Bożych" wydanej na zgromadzeniu w roku 1966 wskazano na rok 1975.
                            Na zgromadzeniu w Baltimore końcowe przemówienie wygłosił brat
                            F.W.Franz.Rozpoczął słowami:
                            "Właśnie miałem wejść na podium ,kiedy podszedł do mnie młodzieniec i
                            zapytał:"Proszę mi powiedzieć co sądzić o roku 1975?"
                            Następnie brat Franz ustosunkował się do wielu pytań nasuwających się w związku
                            z książką.Na przykład czy Armagedon i związanie Szatana nastąpią przed upływem
                            roku 1975.Nie wdając się w szczególy oświadczył:"Być może.Ale tego nie
                            twierdzimy.U Boga wszystko jest możliwe.My jednak nie twierdzimy iż tak
                            będzie.Niech więc nikt z was nie mówi ,że akurat to czy owo zdarzy się w latach
                            dzielących nas od roku 1975.Ale najważniejsze z tego wszystkiego drodzy
                            przyjaciele jest jedno:Zostało niewiele czasu.Czas się kończy -co do tego nie
                            ma najmniejszej wątpliwości."
                            Po roku 1966 w myśl tej rady postępowało wielu Świadków Jehowy.Jednakże
                            opublikowano też inne wypowiedzi na ten temat,a niektóre były chyba zbyt
                            stanowcze.Przyznano to w Strażnicy 23/1980.Niemniej wszyscy byli zachęcani na
                            koncentrowaniu się w spełnianiu woli Boga a nie rozmyślaniu o bliskim zbawieniu.
                            Na przykład w Strażnicy ukazały się następujące artykuły:
                            16/1968 "Mądre spożytkowanie czasu jaki jeszcze pozostał"
                            9/1975 "Służenie Bogu z nadzieją na wieczność"
                            "Dlaczego nie poinformowano nas o dniu i godzinie"
                            19/1975 "Jak odbija się na tobie nieznajomość dnia i godziny"
                            Wcześniej w roku 1963 w książce "Całe Pismo jest natchnione i
                            pożyteczne "powiedziano:
                            "Nie należy posługiwać się chronologią biblijną w spekulacjach dotyczących
                            dat ,które ciągle są sprawą przyszłości".
                            Tak więc bracia którzy wzięli sobie te rady do serca i oddali swe życie na
                            służbę Jehowie nie do Armagedonu,lecz na całą wieczność,nie mieli z tym
                            problemu.Pozostali dalej w organizacji i dalej wiernie służyli Bogu.Ci
                            natomiast którzy koncentrowali się nie na służbie i spełnianiu woli Boga ,a na
                            własnym zbawieniu odeszli.
                            Niemniej jednak po roku 1975 choć wielu braci odeszło,to nastąpił niebywały
                            wzrost .Na przykład w 1976 roku było około 160 tys pionierów -kaznodziei
                            pełnoczasowych,a w roku 1992 było ich już ponad 600 tys.Tak więc Jehowa
                            pobłogosławił tym wiernym co zostali.
                            • dodecahedron Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 21.06.06, 11:56
                              Nie byłoby problemu gdyby to sami szeregowi Świadkowie Jehowy "mniemali" datę
                              końca świata. Robiło to jednak z premedytacją, kilka lat z rzędu "ciało
                              kierownicze".
                              • alsor Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 21.06.06, 17:51
                                Ty dodecahedron atakujesz jedynie Świadków Jechowy, czy ogólnie - wszystko jak leci.
                                Nie widzę nic konstruktywnego w tych napadach - pomylili się i tyle.

                                Wierzysz pewnie w niebo w niebie i piekło na ziemi - tak jak kościuł katolicki.
                                • dodecahedron Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 21.06.06, 18:42
                                  "Kościół" pisze się przez "ó" (o z kreską). :)
                                  • alsor Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 22.06.06, 00:09
                                    można też pisać przez u - dowód wyżej.
                                    • tessa18 Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 22.06.06, 06:52
                                      No właśnie pomylili się ,czy od kościoła prawdziwego Boga należy oczekiwać
                                      nieomylności?
                                      KK pretenduje do takiej nieomylności.Co powiedział papież jest nieomylne.
                                      Według mnie jest to oznaka pychy.Człowiek zawsze jest nieomylny.Nawet prorok
                                      Natan mylił się ,a jednak Bóg się nim posługiwał.Podobnie apostołowie
                                      i uczniowie Jezusa mieli błędne poglądy na wiele spraw,a jednak Jezus ich
                                      korygował i karcił.
                                      Człowiek jest omylny,tylko sam Bóg wie wszystko.Nie myli się tylko ten,kto nic
                                      nie robi.
                                      Ale to wcale nie zmieniło zamierzenia Bożego,które niezawodnie się spełni.
                                      Ale by to zrozumieć potrzeba pokory.
                                      • dodecahedron Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 22.06.06, 09:40
                                        No to może Świadkowie Jehowy mylą się w sprawie krwi?
                                • wladi3 Re: Próby i odsiew w samej organizacji. 06.07.06, 16:13
                                  Zacznę od tego , że jeżeli ktoś mnie "czytał" to uwierzy mi , ze jestem
                                  przeciwny kłótniom i swarom miedzy braćmi . Jako syn Boży , którym jestem w
                                  Jezusie Chrystusie naszym Panu i Bracie pragnę nieść tylko Miłość i tylko
                                  Miłość . Jednak jestem również za tym aby stanąć w pokorze przed Panem i
                                  braćmi , jezeli się człowiek pomyli , lub popełni błąd . Wiecie , że jestem
                                  katolikiem , lecz sprzeciwiam się wszystkiemu co niezgodne z Miłością w moim
                                  kościele . KK przez wieki popełniał błędy gdyż kierowali nim ludzie , czyli
                                  człowiek , który ze swojej natury ma skłonność do słabości i dąży do zła .
                                  Naszą upadłą naturę poddżwignął nasz Pan Jezus Chrystus . W Nim , bez względu
                                  na słabości - jesteśmy Synami i Córkami Bożymi .
                                  Tak samo jest z kościołem Chrystusa - podzielił się przez słabośc i pychę
                                  przywódców . Czy to znaczy że Jezus zostawił swój Kościół ? Nie !!! Jezus JEST
                                  w Kościele - gdyż Kościół Boży to nie instytucje - poszczególne "szkoły" , lecz
                                  Kościół to my : Siostry i Bracia szukający Boga !
                                  Rozumiem rozgoryczenie Dodehedrona i jego stanowisko - On nikogo nie atakuje ,
                                  lecz wyraża swój pogląd uczciwie i swój żal !!! Może w wielu kościołach
                                  przywódcy powinni uderzyć się w pierś i przyznać do błędów ? W KK tak się juz
                                  dzieje .
                                  Bóg Ojciec JEST Miłością i ON się liczy !!! Tylko ON !!! Jezus przyszedł
                                  Uwielbić i wskazać nam Drogę do Ojca !!!
                                  Według mnie wszyscy Chrześcijanie powinni juz skończyć z mówieniem : ja jestem
                                  Pawła , ja Piotra / przykładowo KK / , ja Świadków JEHOWY , ja Jestem
                                  protestantem , ja Luteraninem i tp.
                                  Wszyscy Jesteśmy Jezusa a w Nim Boga Ojca - JAHWE ! Miłości Najświętszej !!!
                                  Czy kiedyś skończy się ta walka między braćmi ? Każdy chce być najmądrzejszy ?
                                  Dlaczego nie Pragniemy Jedności ? Ja Pragnę !
                                  Tysiące lat sporów a wielu z nas ciągle to samo ? Gdzie jest ta jedność
                                  bracia ? Czy interesy poszczególnych kościołów jako instytucji muszą być
                                  silniejsze niż więż Jedności i Miłości ?
                                  Pozdrawiam Was w Miłości Naszego Ukochanego Boga Ojca - JAHWE - Przedwiecznej
                                  Miłości w naszym Panu , Bogu i Bracie Jezusie Chrystusie !!!
                                  Kocham Cię Boze Ojcze ! Władek .
    • seth.destructor Re: Armagedon początek wspaniałej przyszłości. 02.07.06, 15:30
      Ten caly Armagedon to nazwa miejsca, wiec o co chodzi z zaglada?
    • stek22 Re: Armagedon początek wspaniałej przyszłości. 14.07.06, 19:04
      Ale aby Armagedon się rozpoczął potrzebne są znaki? Jakie według Ciebie znaki
      wskazują na Dni Końca Złych Ludzi?
    • dodecahedron Re: Armagedon początek "wspaniałej" przyszłości. 14.07.06, 20:52
      A tak na marginesie Tessa "zapomniała" dodać, że ten początek "wspaniałej"
      przyszłości, będzie wg nauk Świadków Jehowy początkiem genocydu! Przeżyją tylko
      Świadkowie Jehowy (w obecnej chwili jest ich ok. 6.500.000). Resztę ludzkości
      (ok. 6.000.000.000) ma dosięgnąć zasłużonna kara, która ma być niczym innym, jak
      jej całkowitą zagładą!

      P.s. Armageddon to zapowiadana w Apokalipsie św. Jana, inaczej zwanej księgą
      Objawienia, ostateczna bitwa między siłami dobra i zła, w której hordy wiedzione
      przez Szatana zetrą się z anielskimi hufcami pod wodzą Chrystusa w zażartej
      walce. W wyniku tej walki demoniczne siły zostaną ostatecznie pokonane, wraz z
      wszystkimi ich sprzymierzeńcami, a boskie zwycięstwo rozpocznie okres
      tysiącletniego panowania Chrystusa czyli Millenium. (...)
      pl.wikipedia.org/wiki/Armageddon_%28koniec_%C5%9Bwiata%29
      Wg PWN: Armageddon w Apokalipsie św. Jana: symboliczne miejsce ostatecznej zguby
      wrogów Boga
      przen. wielka klęska
      swo.pwn.pl/haslo.php?id=1889
      • tessa18 Re: Armagedon początek "wspaniałej" przyszłości. 20.07.06, 10:06
        Jezus porównał nawet swoją obecność do "dni Noego".Jak wiadomo,za dni Noego
        ocalało tylko osiem dusz.Mateusza 24;37-42
        O końcowej zagładzie pisze też Piotr.I on porównuje ostateczną zagładę z czasem
        potopu.II Piotra 3:3-6 , I Piotra 3:19-21
        Odpowiednikiem arki za dni Noego jest obecnie "chrzest".
        • stek22 Re: Armagedon początek "wspaniałej" przyszłości. 10.08.06, 19:32
          Ale schodzisz z tematu
        • dodecahedron Re: Armagedon początek "wspaniałej" przyszłości. 15.08.06, 15:16
          Na szczęście jestem ochrzczony. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka