Dodaj do ulubionych

ncn - odwołanie

06.04.14, 18:43
Witam, czy ktoś z Was odwoływał się od decyzji o niefinansowaniu projektu badawczego?
Z jakim skutkiem?
Po zapoznaniu się z opiniami "Eksperta" jestem zniesmaczona. Z moją dziedziną raczej nie miał nic wspólnego.
Obserwuj wątek
    • klamczuchosiedlowy nie może stanowić skutecznej podstawy do odwołania 06.04.14, 19:01
      U mnie przynajmniej ocena zaczyna się tak:
      UWAGA! Ocena końcowa jest uzgodnioną oceną Zespołu Ekspertów. Poniżej prezentowane są również stanowiska poszczególnych Ekspertów oceniających wniosek. Różnica poglądów pojawiająca się w indywidualnych ocenach Ekspertów jest rzeczą naturalną i podlega uzgodnieniu podczas dyskusji nad ocena końcową wniosku przez Zespół Ekspertów. W związku z tym nie może stanowić skutecznej podstawy do odwołania od decyzji Dyrektora NCN.

      Tylko stracisz czas i pieniądze, a wskórasz i to, że następnym razem dadzą Cię do kwarantanny.
    • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 19:06
      sieniap napisała:

      > Po zapoznaniu się z opiniami "Eksperta" jestem zniesmaczona. Z moją dziedziną r
      > aczej nie miał nic wspólnego.

      To niestety standard. Ostatnio zetknąłem się z dwiema opiniami nie tyle kompromitującymi ile ośmieszającymi "eksperta".
      • sieniap Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 19:17
        Ale mi nie chodzi o to, ze opinie są odmienne. Jeden z Ekspertów wybitnie nie orientuje się w temacie, zarzuca mi żargon - co nie ukrywam trochę mnie dotknęło. Poza tym ocena chociażby rozliczenia przeze mnie poprzednich grantów jest zaniżona - w stosunku do zasad przyjętych w NCN, to samo w odniesieniu do wartości naukowej projektu - obaj Eksperci twierdzą że wyniki mają szansę być opublikowane w czasopismach z WoS itd, a punktacja wskazuje na coś innego. Zresztą nie liczę na wiele - chce pokazać do czego prowadzi "recenzowanie" przez niekompetentne osoby - uważam, że w moim przypadku tzw. Ekspert nazwijmy to zdecydowanie mija się z faktami.
        • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 19:44
          sieniap napisała:

          > Ale mi nie chodzi o to, ze opinie są odmienne.

          Mnie też nie. Chodzi mi o żałosny poziom tych opinii, pokazujący w jednym przypadku brak pojęcia o siatce pojęciowej dyscypliny, w drugim pomysł wskazujący na brak znajomości realiów (co do możliwego kształtu badań empirycznych).

          > Jeden z Ekspertów wybitnie nie
          > orientuje się w temacie,

          No właśnie.

          > Zresztą nie
          > liczę na wiele - chce pokazać do czego prowadzi "recenzowanie" przez niekompete
          > ntne osoby - uważam, że w moim przypadku tzw. Ekspert nazwijmy to zdecydowanie
          > mija się z faktami.

          Prowadzi też do ośmieszenia NCN bo wiadomości o co lepszych kwiatkach szybko się w środowisku rozchodzą.
          • sieniap Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 19:52
            Hmm, może to że nic się z tym nie robi, powoduje, że nic się nie zmienia i tzw Eksperci czują się coraz bardziej bezkarni, bo wychodzą z założenia, że i tak nikt się nie odwoła.

            A z innej beczki - rozumiem, ze w przypadku złożenia odwołania do czasu jego rozpatrzenia, nie mogę złożyć wniosku, którego dotyczy odwołanie,
            Nie blokuje mi to jednak możliwości złożenia innego wniosku?
            • piotrek-256 Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 20:23
              A może złóż do NCN protest z prośbą o wyłączenie recenzenta X z procesu recenzowania jako osoby nierzetelnej...

              Twój wniosek nie zostanie z miejsca uwalony ze względów formalnych, bo nie odwołujesz się od decyzji...

              No tylko narobisz sobie wrogów w środowisku, ale jeśli chcesz walczyć, to chyba skuteczniejsza droga.
              • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 20:36
                piotrek-256 napisał:

                > A może złóż do NCN protest z prośbą o wyłączenie recenzenta X z procesu recenzo
                > wania jako osoby nierzetelnej...
                >
                > Twój wniosek nie zostanie z miejsca uwalony ze względów formalnych, bo nie odwo
                > łujesz się od decyzji...

                Owszem. Zostanie po prostu całkowicie zignorowany jako nieprzewidziany przepisami.
                Chyba, że taka forma jest w jakichś przepisach o NCN przewidziana - nie wiem.

        • uw.jest.centrum.wszechswiata Re: ncn - odwołanie 08.04.14, 17:18
          Tu nawet nie chodzi o brak kompetencji tylko o zwyczajną niedbałość. Oni piszą te recenzje jakby byli zupełnie nieprzytomni - mojej znajomej odwalono wniosek o fugę uzasadniając to tym że ubiega się ona o staż u swojej promotorki, tymczasem ta osoba nie była promotorką tylko recenzentką doktoratu - co było w wielu miejscach wyraźnie napisane.
          • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 08.04.14, 17:30
            Fuga to osobny rozdział. Dyscypliny są pogrupowane w pęczki, co przy znanym i wielokrotnie tu omawianym zjawisku różnic międzydziedzinowych (na przykład w punktacji czasopism) sprawia, że nawet najlepsi przedstawiciele niektórych dyscyplin nie mają w ogóle szans.
          • sambor7 Re: ncn - odwołanie 08.04.14, 22:33
            Niedbałość dotyczy nie tylko recenzentów, ale też samej instytucji - znam przypadek (dotyczył kolegi), gdy wniosek grantowy z NCNu trafił do recenzji do wykonawcy wymienionego w projekcie, który miał oceniać. Komedia...
              • sambor7 Re: ncn - odwołanie 08.04.14, 23:16
                Nie wszystko, ale wiele możnaby poprawić - np. teraz kwestia wynkonawców została rozwiązana w ten sposób, że się go nie wymienia imiennie, należy natomiast określić zasadę jego zatrudnienia przy projekcie.

                A w przypadku przytoczonym przeze mnie niedoszły recenzent odmówił oceny wniosku, a projekt (oceniany przez kogoś innego) przeszedł dalej, więc chyba aż tak źle nie było...

                dziwi mnie tylko polaryzacja na tym forum poglądów ws. NCNu, albo bezkrytczynie za, albo zawsze przeciw... Tymczasem sprawy są różne i chyba nie nalezy być tak czarno-białym. jeśli jakiś czas temu przeczytałem, że na kilkaset odwołań rozpatrywanych przez Komisję Odwoławczą uwzględniono 7 to chyba jednak komisja odwoławcza w ogóle nie spełnia swojej roli kontrolnej dla procesu oceny wniosków - jest raczej maszynką, żeby rozwiazać zgodnie z ustawowe prawo do wniesienia odowłania.
                • adept44_ltd Re: ncn - odwołanie 08.04.14, 23:26
                  bezkrytycznych chyba nie ma, natomiast ilość miejskich legend, na które się natknąłem (też na tym forum), generowanych przez tych, którym uwalono wniosek, i którzy lepiej zrobiliby analizując przyczyny, jest ogromna. A jakość wniosków bywa naprawdę różna...
                  • ojciedz.dyrektor Re: ncn - odwołanie 12.04.14, 15:53
                    adept44_ltd napisał:

                    > bezkrytycznych chyba nie ma, natomiast ilość miejskich legend, na które się nat
                    > knąłem (też na tym forum), generowanych przez tych, którym uwalono wniosek, i k
                    > tórzy lepiej zrobiliby analizując przyczyny, jest ogromna. A jakość wniosków by
                    > wa naprawdę różna...

                    To forum rzeczywiście generuje dużo legend miejskich, to co tu padło na temat Dyrektora NCN i pełnej poświęceń pracy ekspertów dawno przebiło bajkę o smoku wawelskim. Tylko czekać aż nad Wisłą pod Wawelem powstanie nowy interaktywny pomnik Dyrektora NCN. Zamiast ziać ogniem pewnie będzie wypuszczać konfetti wyprodukowane przez enceenowe niszczarki dokumentów (wniosków) . Dzieci będą zachwycone
                    • adept44_ltd Re: ncn - odwołanie 12.04.14, 16:03
                      nie czytasz uważnie..., nikt nie jest doskonały, niemniej zdarza mi się trafiać na ludzi, którzy opowiadają cuda o tym, jak zostali potraktowani i jaki potwór to NCN, a pech polega na tym, że zdarzyło mi się widzieć ich wnioski i raczej wstydziłbym się złożyć coś takiego...; dlatego raczej dzielę przez 8 te wszystkie narzekania... i opowiadane bzdury...
                        • adept44_ltd Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 10:48
                          twardy fakt jest jeden - dostałeś albo nie dostałeś... reszta to już twoja praca wyobraźniowa - albo potrafisz to przyjąć na klatę i pomyśleć, co jest nie tak, albo włączają ci się mechanizmy obronne i to nie tak lokujesz poza sobą, zwłaszcza, że najczęściej tak bywa, że recenzje w NCN są pierwszą prawdziwą oceną delikwenta. Oczywiście, ja nie uważam, że nie może być pomyłki w pracy ekspertów i recenzentów. Może być, ale system minimalizuje taką możliwość. Zdarzało mi się wyłapywać recenzje skandaliczne i recenzenci byli wpisani na czarną listę - ale to akurat był raz przypadek naprawdę świetnego fachowca w dyscyplinie i za takie sytuacje to my, środowisko, konkretni ludzie ponosimy odpowiedzialność... Tak to ujmę. Myślę też, że przez ten czas, kiedy byłem ekspertem, nie popełniłem błędu i nie było tak, by jakiś wniosek z mojej puli, który powinien przejść nie wyszedł ode mnie dalej. Inna sprawa, że te wnioski jeszcze konkurują ze sobą. Powtórzę - jest możliwość błędu, ale po prostu nie demonizowałbym jej i jedynie mogę się dziwić stopniowi rozgoryczenia dorosłych ludzi. Jeszcze zdanie na temat recenzji zagranicznych - nie brałem udziału w tej dyskusji - ogólnie zgadzam się z waszym (twoim i kolegów oraz koleżanek z dyscypliny) poglądem, że w przypadku wielu dyscyplin jest to problem, w przypadku mojej chyba jeszcze większy. Napiszę tylko tyle - przemawia do mnie pogląd, że recenzent zagraniczny jest spoza układu (różnych układów, choćby towarzyskich ale i porządku władzy w dyscyplinie), przede wszystkim jednak chcę powiedzieć, że te recenzje zagraniczne, które widziałem w HS-ach były po prostu przygotowane rzetelniej... I to jest całkiem niezła lekcja dla nas... I zamiast twierdzić, że się nie da, raczej szukałbym obszarów, w których właśnie się da... - choćby po to, żeby ludzie po raz pierwszy zobaczyli prawdziwą recenzję... To też jednak skomplikuję - ostatnio zdarzyło mi się recenzować coś, jak się okazało, wspólnie z recenzentem zagranicznym, dużym nazwiskiem w dyscyplinie i napisał recenzję w sposób skandaliczny. Bywa więc różnie, niemniej, jak sądzę, powinniśmy szukać najlepszych rozwiązań, a nie tkwić w swoich okopach... A statystyka jest po stronie recenzentów zagranicznych...
                          • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 11:30
                            adept44_ltd napisał:

                            > twardy fakt jest jeden - dostałeś albo nie dostałeś...

                            Nie. Twardy fakt jest taki, że w opiniach można znaleźć kwiatki, które są jednoznacznie kompromitujące dla ich twórców. I nie tylko dla nich, jeśli ocena grantu zależy od osób zajmujących się innymi dyscyplinami, niemających niekiedy żadnego pojęcia o ocenianych badaniach.


                            > . Tak to ujmę. Myślę też, że przez ten czas, kiedy byłem ekspertem, nie popełni
                            > łem błędu

                            To chwalebne.

                            > Bywa więc różnie, niemniej, jak sądzę, powinniśmy szukać najlepszych rozwiąz
                            > ań, a nie tkwić w swoich okopach...

                            Weź to sobie do serca, zwłaszcza, ze sam to napisałeś.
                            • dala.tata Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 11:52
                              a za kazdym razem najbardziej kompromitujace jest to, ze ci skompromitowai i zenuacy recenzenci i inni eksperci nie przyznaja NAM grantu. bo jak juz przyznaja, to doceniaja wielkosc i wglad w badacza w odkrywanie tajemnic swiata ku chwale ludzkosci.
                              • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 11:55
                                Pudło. Mówię o cudzych wnioskach, które akurat znam. A kompromitacją nie nazywam negatywnej oceny lecz świadectwa ewidentnego niechlujstwa lub niekompetencji dotkliwej recenzenta. I to nie tego rodzaju, że należy on do innej szkoły naukowej lub ma odmienny pogląd na jakieś kwestie lecz pokazujące brak pojęcia o tym, jakie metody można w ogóle zastosować albo co to takiego to coś, co ma być badane.
                                • dala.tata Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 13:40
                                  Juz wczesniej napisalem, jak swiat dlugi i szeroki, wsrod recenzji grantow znajda sie recenzje niechlujne, niekompetentne i niejakiesjeszcze. Tak po prostu musi byc. Najdurniejsza recenzje dostalem dostalem z CEU Sorosa i jak przeczytalem, to mnie zatkalo. I co? No nic. Wszystko, co mozna zrobic, to niewysylac wnioskow do takich recenzentow. Wg mnie warto rozwazyc moze nie upublicznienie takich nazwisk, ale pisanie do recenztow z informacja, ze zostaja czarnolistowieni.

                                  Mnie osobiscie strasznie drazni naduzywanie slowa 'kompromitowac'. Ludzie popelniaja bledy. I tyle. Nawiasem mowiac, w jezyku angielskim nie ma takiego slowa, moze to dlatego my sie tu nieustannie nie kompromitujemy. Niestety, z doswiadczenia wiem, ze kompromitacja nastepuje glownie wtedy, gdy recenzent sie z nami nie zgadza.

                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Pudło. Mówię o cudzych wnioskach, które akurat znam. A kompromitacją nie nazywa
                                  > m negatywnej oceny lecz świadectwa ewidentnego niechlujstwa lub niekompetencji
                                  > dotkliwej recenzenta. I to nie tego rodzaju, że należy on do innej szkoły nauko
                                  > wej lub ma odmienny pogląd na jakieś kwestie lecz pokazujące brak pojęcia o tym
                                  > , jakie metody można w ogóle zastosować albo co to takiego to coś, co ma być ba
                                  > dane.
                                  • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 13:53
                                    dala.tata napisał:

                                    > Juz wczesniej napisalem, jak swiat dlugi i szeroki, wsrod recenzji grantow znaj
                                    > da sie recenzje niechlujne, niekompetentne i niejakiesjeszcze.

                                    Też pisałem coś w tym duchu, choć innymi słowami. A propos przekonania, że zatrudnienie zagranicznych recenzentów spowoduje cudowną poprawę jakości całego procesu.


                                    > Niestety, z doswiadc
                                    > zenia wiem, ze kompromitacja nastepuje glownie wtedy, gdy recenzent sie z nami
                                    > nie zgadza.

                                    Ja takiego doświadczenia nie mam. Znane mi przypadki, do których nawiązywałem, nie dotyczą "zgadzania się" albo "niezgadzania" lecz obiektywnych manifestacji ignorancji lub złej woli. Na tyle drastycznych, że użyłem tego - rzeczywiście zbyt łatwo używanego - słówka.
                                    Błędy? Oczywiście, że tak. Błąd jest wpisany w działanie każdego takiego systemu i nie ma się co oszukiwać, że może być inaczej. Chodzi jednak o to, żeby system potrafił odpowiednio na takie sytuacje reagować i minimalizować prawdopodobieństwo powtarzania się takich przypadków. Z pewnością nie sprzyja temu podejście "jest świetnie, będzie jeszcze świetniej, a jeśli ktoś narzeka, to pewnie dlatego, że mu grantu nie dali".
                          • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 11:52
                            Jeśli chodzi o recenzentów zagranicznych. Ani nie kwestionowałem sensowności internacjonalizacji procesu recenzyjnego ani nie twierdziłem, że w Polsce nie ma układów i układzików. Rzecz w tym, że niekiedy powoływanie zagranicznych recenzentów byłoby po prostu bezsensownym marnowaniem środków oraz ich czasu i pracy. Jeżeli taki recenzent musiałby najpierw poświęcić mnóstwo czasu na dowiedzenie się czegokolwiek o przedmiocie planowanych badań a następnie znów sporo czasu na ustalenie, co już na ten temat wiadomo i jakie metody są sensowne a jakie nie są na tle realiów danego kraju, to nie równoważy tego niewątpliwa korzyść z tego, że ktoś wreszcie zobaczy w Polsce porządną recenzję. Zresztą recenzje bywają "nieporządne" akurat nie dlatego, że recenzent nie wie, jak wygląda porządna. Skoro piszę, z jak kompromitującymi przykładami można się zetknąć to chyba nie można mi przypisać poglądu, że jest byczo i nie ma co zmieniać, prawda? Poza tym chyba trudno poważnie potraktować argument (nie twój) że taki zagraniczny recenzent może przecież oceniać metodę. Po pierwsze - z powodu wskazanego powyżej. Po drugie - bo chyba absolutne minimum optymizmu jest takie, że do oceny trafiają wnioski, które już zawczasu ktoś widział i że nieporozumienia metodologiczne - choć z pewnością się zdarzają - są raczej marginesem. Pomysł powoływania zagranicznych recenzentów aby odsiali wnioski, które w ogóle pod ocenę nie powinny były trafić jest niepoważny.
                          • sambor7 Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 12:28
                            @adept44_ltd

                            Czy jako były członek panelu możesz podzielić się swoją wiedzą, bądź chociaż odczuciami na temat:
                            1. w jakim stopniu w wyniku dyskusji panelu ulega zminie lista rankingowa wniosków? Z opisu procedury rozumiem, że wyjściowa jest ocena punktowa ustalona przez ekspertów i recenzentów, ale nie jest ona dla panelu obligatoryjna, bo np. duże różnice między dwiema recenzjami są z automatu przedmiotem dyskusji i zajęcia uzgodnionego stanowiska. Interesuje mnie, czy - skoro regulamin daje taką możliwość - często zdaża się, że wniosek z mniejszą liczbą punktów ostatecznie trafia do finansowania kosztem wniosków z większą liczbą punktów.
                            2. czy spotkałeś się z przykładem recenzji pisanej w złej wierze - tzn. że czerpiąc z wiedzy "pozawnioskowej" wiedziałeś, że recenzent niesprawiedliwie ocenia dorobek wykonawcy tylko dlatego, że od kilkunastu lat jest w nim skonfliktowany? Jeśli potem panel koryguje taką ocenę, to czy to oznacza automatyczne konsekwencje dla recenzenta czy to wymaga jakiejś osobnej procedury. Wiadmo, ze dla aplikanta tożsmaość recenzentów teoretycznie pozostaje anonimowa, ale w wąskich specjalizacach wszyscy znaczniejsi znają się jak łyse konie i drogą eliminacji/analizą kalek językowych użytych przez recenzenta, można go z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić.
                            • adept44_ltd Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 12:52
                              1. tak, to właśnie tak wygląda, przy czym uczestniczyłem w panelach, w których dyskutowany był każdy wniosek. Jeśli chodzi, o drugą część twojego pytania - zdarza się, trudno powiedzieć, czy często - raczej nie. W takim przypadku wniosek jest dyskutowany i głosowany przez panel.
                              2. ekspert nie ma podanego nazwiska recenzenta, natomiast na ponad 100 wniosków, które przeszły przez moje ręce natknąłem się na 4 recenzje, z których dwie były pisane ewidentnie w złej wierze (nie był to konflikt środowisk ani personalny, niemniej nie będę dalej to w to wchodził), kolejne dwie też sprawiły na mnie takie wrażenie, choć w moim przekonaniu wynikały z tego, że recenzent siedząc w danym temacie od lat, postanowił przyłożyć komuś, kto zaczynał... W przypadku ewidentnie złej wiary recenzent ląduje na czarnej liście.
                          • solar37 Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 13:20
                            adept44_ltd napisał:

                            > Jeszcze zdanie n
                            > a temat recenzji zagranicznych - nie brałem udziału w tej dyskusji - ogólnie zg
                            > adzam się z waszym (twoim i kolegów oraz koleżanek z dyscypliny) poglądem, że w
                            > przypadku wielu dyscyplin jest to problem, w przypadku mojej chyba jeszcze wię
                            > kszy.

                            Na pewno w przypadku wielu dyscyplin jest to problem, ale przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie, jaka jest proporcja tych zupełnie lokalnych i nierecenzowalnych poza Polską projektów wśród wniosków składanych do NCN i - co więcej - ile z tych wniosków przechodzi do drugiego etapu. Z mojego doświadczenia wynika, że jednak niewiele.

                            > przede wszystkim jednak chcę powiedzieć, że te recenzje zagranicz
                            > ne, które widziałem w HS-ach były po prostu przygotowane rzetelniej...

                            Mamy takie same doświadczenia. Jedyny problem z naprawdę dobrymi recenzentami jest taki, że najczęściej odmawiają, bo napisanie recenzji dla egzotycznej instytucji grantowej z egzotycznego kraju nie znajduje się wysoko na liście ich priorytetów.
                            • spokojny.zenek Re: ncn - odwołanie 13.04.14, 13:28
                              solar37 napisał:

                              > Na pewno w przypadku wielu dyscyplin jest to problem, ale przede wszystkim trze
                              > ba sobie zadać pytanie, jaka jest proporcja tych zupełnie lokalnych i nierecenz
                              > owalnych poza Polską projektów wśród wniosków składanych do NCN i - co więcej -
                              > ile z tych wniosków przechodzi do drugiego etapu. Z mojego doświadczenia wynik
                              > a, że jednak niewiele.

                              O. kolega przeoczył, ze wniosków nie wrzuca sie do wielkiego wora, gdzie wszystkie rywalizowałyby ze sobą, lecz że są jakieś panele?

                              > Jedyny problem z naprawdę dobrymi recenzentami j
                              > est taki, że najczęściej odmawiają, bo napisanie recenzji dla egzotycznej insty
                              > tucji grantowej z egzotycznego kraju nie znajduje się wysoko na liście ich prio
                              > rytetów.

                              O, miło mi widzieć potwierdzenie tego, co sami pisałem nieco innymi słowami... To dobrze, że jednak potrafisz się przyznać do błędu.
    • solar37 Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 20:38
      > Po zapoznaniu się z opiniami "Eksperta" jestem zniesmaczona. Z moją dziedziną r
      > aczej nie miał nic wspólnego.

      To się zdarza. W każdym panelu jest tylko kilkunastu ekspertów i trudno oczekiwać, żeby byli biegli w materii każdego wniosku (od tego są zewnętrzni recenzenci na drugim etapie). Co gorsza, często zdarza się, że najbardziej kompetentny ekspert jest wyłączony z dyskusji o wniosku ze względu na konflikt interesów. Jeśli opinia eksperta była kiepska, prawdopodobnie pozostali eksperci to odnotowali, ale kolegialnie uznali, że były wnioski lepsze i tyle. Od takiej decyzji trudno skutecznie się odwołać.
    • nieopierzony Re: ncn - odwołanie 06.04.14, 23:42
      Zastanawia mnie na ile rzeczywiście dostęp do poszczególnych części jest ograniczony dla ekspertów z I i II etapu. W mojej działce jaką jest prawo dziedziny dogmatyczne są wybitnie lokalne - nie ma szans, żeby ktokolwiek z zagranicy miał jakiekolwiek pojęcie o tematyce wniosku na poziomie eksperta. Wnioski często zbudowane są na bazie jednego przepisu np. z kodeksu postępowania cywilnego czy administracyjnego.

      Z informacji zawartych wyżej wynika, że jednak eksperci I etapu zerkają do części formalnie ich niedotyczącej.

      Skoro w takim wypadku ma się dostęp do całości tekstu, jeszcze mniejszy sens widzę w tłumaczeniu wniosku na angielski. Nie uwierzę, że wniosek w takich dziedzinach sprawdza obcokrajowiec. Wiedząc, że to jest ktoś z Polski mający dodatkowo dostęp do całości wniosku jestem przekonany, że jego ocena polega na czytaniu części napisanej po polsku. W takim razie rola wersji angielskiej sprowadza się do:
      - zmniejszania liczby wniosków (dodatkowa trudność dla osób, które pracują tylko i wyłącznie w języku polskim; dodatkowe koszty; wydłużenie czasu potrzebnego na złożenie wniosku ze względu na tłumaczenie);
      - dawaniu podstaw formalnych do obniżania oceny wniosku (kiepski angielski).

      Trochę mnie to denerwuje bo starając się umiędzynaradawiać swoją bytność na uczelni na konferencjach międzynarodowych wygłaszać mogę co najwyżej sprawozdawcze referaty o egzotycznych rozwiązaniach prawnych egzotycznego kraju. Nie widzę w tym nic rozwijającego dla nauki.
      • solar37 Re: ncn - odwołanie 07.04.14, 09:27
        nieopierzony napisał:

        > Zastanawia mnie na ile rzeczywiście dostęp do poszczególnych części jest ograni
        > czony dla ekspertów z I i II etapu.

        Zostało to już wyjaśnione powyżej.

        > Wnioski często z
        > budowane są na bazie jednego przepisu np. z kodeksu postępowania cywilnego czy
        > administracyjnego.

        Nie wiem, czy chciałbym, żeby NCN finansował wniosek zbudowany na bazie jednego przepisu. Wolałbym raczej, żeby NCN finansował projekty naukowe.
        • podworkowy Re: ncn - odwołanie 07.04.14, 10:31
          polecam zachowanie milczenia w sytuacji, w której nie wie się, o czym się mówi. Wiem, to wołanie na puszczy, ale...
          P.S. Sam nie jestem entuzjastą wielu grantów w obszarze prawa, ale nie wynika to z ich "nienaukowości", ale z tego, że podobne projekty do tych finansowanych (w zakresie tematyki, kosztów itp.) są przez ogromną większość osób realizowane w ramach stosunku pracy.
        • nieopierzony Re: ncn - odwołanie 07.04.14, 12:04
          > Nie wiem, czy chciałbym, żeby NCN finansował wniosek zbudowany na bazie jednego
          > przepisu. Wolałbym raczej, żeby NCN finansował projekty naukowe.

          Specyfika dyscypliny. Pewnie w innych też wnioski dotyczą z pozoru małego problemu, który obserwatorom może się wydawać absurdalnie wąski.
            • nieopierzony Re: ncn - odwołanie 07.04.14, 13:47
              To się dzieje ciągle - całe półki w bibliotekach przestają być aktualne i mają jedynie wartość historyczną. Książki prawnicze (szczególnie podręczniki) mają to do siebie, że mogą mieć nawet kilkadziesiąt wydań.

              Prawo zmienia się ciągle i problemy przestają być aktualne. Takie jest też ryzyko zajmowania się naukowo dogmatyką prawniczą, np. artykuł przesłany do redakcji czasopisma zanim wróci z recenzji może być już artykułem historycznym. Sam mam w jednym z najlepszych czasopism obecnie zaakceptowany do druku artykuł, skończony w grudniu zeszłego roku a planowany druk jest na koniec tego roku - już się trochę pozmieniało, a jeszcze się zmieni i nie wiem, czy będzie w ogóle sens publikowania go.