Dodaj do ulubionych

Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie

28.06.06, 15:48
Zapraszamy na wyklad

"TEORIA EWOLUCJI
OBNAŻONA
naukowcy ukrywają niewygodne dowody"

Teno Groppi
kreacjonista ze Stanów Zjednoczonych

28 czerwca(sroda)godz.19.00
2 lipca(niedziela)godz.10.00

W-wa, Al.Stanow Ziednoczonych 61a,pok111(1p.)
www.kosciolbozy.org
tel: 0502732814, 0600991417
Obserwuj wątek
    • tessa18 Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 29.06.06, 12:55
      Teoria ewolucji jest tylko jak dotąd tylko teorią .
      Wątpliwości paleontologów do ewolucji były przez lata skrywane .Każdy
      paleontolog wie,że w zapisie kopalnym bardzo mało jest form przejściowych.
      Zaś Darwin przewidział,że zapis kopalny powinien wykazywać umierkowane gładkie
      continuum :przodek-potomek,oraz dostateczną liczbę form pośrednich pomiędzy
      większymi grupami.
      Posunął się nawet do stwierdzenia,że :"o ile nie znajdzie się tego wszystkiego
      w zapisie kopalnym ,to jego teoria będzie wpoważnym niebezpieczeństwie."'
      Za czasów Darwina nie znaleziono takich płynnych przejść.
      I do naszych czasów także nie.
      Ciekawa jestem jakie tematy będą poruszone na tym wykładzie.Proszę zamieść choć
      część tematów jeśli możesz:)
      Pozdrawiam tessa18
      • truten.zenobi Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 29.06.06, 13:40
        > Zaś Darwin przewidział,że zapis kopalny powinien wykazywać umierkowane
        gładkie
        > continuum :przodek-potomek,oraz dostateczną liczbę form pośrednich pomiędzy

        co oczywiscie jest niprawdą! głdkie przejścia są niemożliwe chociazby dlatego
        iz jeśli nowa cecha bedzie dawała przewage to osobniki bardziej ja rozwijające
        będą wypierac szybko "formy pośrednie"

        i by nie szukac daleko zauważ że w rozwoju komputerów formy pośrednie występują
        tylko przez moment albo nowy standard się przyjmie i wypiera stary albo jeś
        ślepą uliczką szybko porzucaną.

        • tessa18 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 29.06.06, 21:52
          Jednak owe formy pośrednie istnieją jeśli chodzi o komputery.
          A w zapisie kopalnym ich nie ma.
          Nie ma form pośrednich między rybami a płazami,między płazami a gadami i między
          gadami a ssakami.Ktoś kto tylko się trochę interesuje biologią to zauważa.
          Natomiast

          Idż do komisu ,a znajdziesz "formy pośrednie komputerów".
          • truten.zenobi Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 29.06.06, 22:29
            i casem znajduja sie formy posrednie!

            > Idż do komisu ,a znajdziesz "formy pośrednie komputerów".

            a prosze bardzo by nie szukać daleko znajdź komputer meritum! (ale spectruma
            czy pc286 znajdziesz bez problemu) przejściówke 386/486 ( oczywiście 386 lub
            486 jest łatwo dostepne) płytę główną z gniazdem VESA (isa lub pci znajdziesz
            bez trudu!)
            powodzenia!
            a jesli nie znalazłaś to oznacza że nigdy czegos takiego nie było? a moze że
            były to bardzo krótkie serie i trudno na cos takiego natrafić?

            ale wystarczy pomyśleć by zauważyc iż Darwin dostrzegał konieczność
            występowania form pośrednich ale może tylko nie docenił takiego prostego faktu
            iż formy posrednie z rególy nie mogły występować w długim okresie czasu (ot
            chociazby dlatego że lepiej przystosowane osobniki wypierały te słabiej
            przystosowane) a co za tym idzie z czysto statystycznego punktu widzenia duzo
            trudniej znaleźć (jest duzo mniejsze prawdopodobieństwo) forme pośrednią (tak
            samo schyłkową) w stosunku do formy szczytowego wystepowania.
            • truten.zenobi Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 29.06.06, 22:38
              i jeszcze taki drobiazg
              dlaczego żadne zwierze nie porusza się na kołach?
              wszak jest to bardzo efektywny sposób porudszania się po płaskich terenach!

              takie rozwiazanie wymagalo by zmian "rewolucyjnych" czyli przeskok bez form
              przejściowych!
              i było by ono mozliwe tylko w przypadku aktu stworzenia, bo nie wyobrażam sobie
              możliwosci ewolucyjnego przejścia od kończyny do koła
              • tessa18 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 30.06.06, 08:10
                Znam i inne przykłady organów które mogły powstać tylko w wyniku aktu
                stworzenia.
                Na przykład oko.
                Jak sobie wyobrażasz jego powstanie w wyniku ewolucji?
                Przy czym na przykład oko orła działa jak teleskop a oko lasówki jak szkło
                powiększające.Ogólnie rzecz biorąc ptaki mają największą ostrość wzroku.A to
                dlatego,że w ich oczach jest najwięcej elementów światłoczułych niż u innych
                istot żywych.
                Wcześniej ewolucjoniści sądzili,że archeopteryx jest ogniwem pośrednim pomiędzy
                gadami a ptakami.Obecnie mało kto tak myśli.Jego skamieniałe szczątki ukazują
                doskonale ukształtowane pióra na aerodynamicznie zdolnych do lotu skrzydłach.
                Kości skrzydeł i nóg były cienkie i wewnątrz puste.Jego "rzekome cechy gadzie"
                można znależć u ptaków dzisiejszych.Poza tym nie pochodzi z czasów przed
                pojawieniem się ptaków,gdyż w skałach tego okresu gdzie odkryto archeopteryksa
                znaleziono szczątki kopalne innych ptaków.
                Natomiast jak zapewne wiesz ,gady nie mają piór lecz łuski.Jak łuska mogła się
                "przekształcić " w pióro?
                To tajemnica ewolucjonistów:)
                • truten.zenobi Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 30.06.06, 10:51
                  > Natomiast jak zapewne wiesz ,gady nie mają piór lecz łuski.Jak łuska mogła
                  się
                  > "przekształcić " w pióro?

                  ale jak zapewne wiesz gady kopalne miały pierze...

                  > Jak sobie wyobrażasz jego powstanie w wyniku ewolucji?
                  wiecsz nie czuje sie specjalista w tej dziedzinie i niechciał bym narażac sie
                  na smieszność tak wiec ogranicze sie do ogólnych przypuszczeń. jeśli chcesz
                  konkretne teorie to sama sobie poszukaj.

                  najpierw pewnie w wyniku przypadkowej mutacji wykształciły sie komurki wrazliwe
                  na swiatło, potem pewnie nastapiła specjalizacja częsci systemu nerwowego
                  odbierającego bodźce z tych komurek. dalej już pewnie dochodziło do coraz
                  większej specjalizacji i doskonalenia tego organu. czynnikiem róznicującym za
                  to były warunki życia i dlatego sokół nie ma oczu muchy bo pewnie nic by nie
                  upolował a mucha sokoła bo nie była by wstanie w realnym czasie przetworzyć
                  tych informacji.

                  tyle że droga powstania i doskonalenia oka jest możliwa do wytłumaczenia na
                  drodze ewolucji (są możliwe stany posrednie które może niesą doskonałe ale są
                  lepsze od formy poprzedającej)
                  Jeśli chodzi o koło to nie wyobrażam sobie takiego stanu posredniego (prawie
                  koła)
                  zauważ iż w ewolucji technicznej najprawdopodobniej zaczęło się od złożenia 2
                  elementów (sań i okragłych belek) na łozyskowanie przyszedł czas później gdy
                  roziązanie sie sprawdziło. W przyrodzie musiało by dojść do jednoczesnego
                  rozwiazania 4 problemów koło, łozyskowanie, naped, dostarczanie pokarmu tkankom
                  przez obracająca sie oś. każdy z nich byłby rewolucją w stosunku do chodzenia
                  pełzania pływania czy latania...
                  • tessa18 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 01.07.06, 09:31
                    Jakie to stany pośrednie ,jeśli chodzi o oko dostrzegasz?
                    • dodecahedron Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 08.07.06, 21:33
                      1. Wrażliwość na światło.
                      2. Ostrość widzenia.
                      3. Wydłużenie lub skracanie ogniskowej.
                      4. Zmiana ilości komórek światłoczułych na siatkówce.
                      5. Itd. Itp.

                      Mikroewolucja.
                      • tessa18 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 09.07.06, 16:23
                        Według ewolucji człowiek jest na najwyższym szczeblu drabiny ewolucyjnej.
                        Dlaczego zatem ,jeśli chodzi o ewolucję oka istnieją organizmy niżej postawione
                        na tej drabinie,na przykład ptaki,których wzrok jest nieporównywalnie lepszy od
                        wzroku człowieka?
                        Wzrok orła działa jak eleskop,zaś wzrok innych ptaków jak szkło powiększające.
                        Czyżby "ewolucja wzroku" w tym przypadku przebiegała w odwrotnym kierunku?
                        Czy też prawda jest taka,że każde zwierzę zostało zaprojektowane i stworzone
                        przez inteligentnego Stwórcę? Ten pogląd wyjaśnia wszystkie absurdy teorii
                        ewolucji.
                        Wzrok i jego złożoność zdumiewa i wywołuje podziw większy niż jakiekolwiek
                        urządzenie zbudowane przez człowieka.Ewolucjonistom nie udało się jak dotąd
                        wyjaśnić ,jak doszło do koniecznego współdziałania wszystkich części składowych
                        skomplikowanych narządów takich jak oko,ucho,mózg.Nasuwa się zatem pytanie,czy
                        ślepy przypadek,który uchodzi za siłę napędową ewolucji ,mógł w odpowiednim
                        czasie połączyć wszystkie te składniki w tak złożony mechanizm?
                        Sam Darwin przyznał ,że widzi tę trudność.Na przykład napisał:
                        "Przypuszczenie,że oko....mogło powstać utworzone drogą ewolucji wydaje
                        się ,przyznam się na to otwarcie- w najwyższym stopniu niedorzeczne."
                        Karol Darwin "O powstawaniu gatunków".
                        Od tamtych czasów minęło przeszło sto lat,czy ten problem został rozwiązany?
                        Nie wprost przeciwnie.To,czego od czasów Darwina dowiedziano się o
                        oku ,dowodzi ,że jest ono bardziej skomplikowane niż mu się wydawało.
                        Jastrow tak napisał:"Wygląda na to,że oko zostało skonstruowane ,żaden
                        konstruktor teleskopów nie zrobiłby tego lepiej."
                        Oko to nie tylko komórki wrażliwe na światło,ale cały system powiązany z
                        mózgiem.Jak powstaje obraz w naszym mózgu ,dopiero teraz badają to naukowcy.
                        Dalej Jastrow oświadczył:"Ewolucję oka ludzkiego trudno uznać za dzieło
                        przypadku,ale jeszcze trudniej jest uznać ewolucję ludzkiej inteligencji za
                        rezultat przypadkowej zmiany w komórkach mózgowych naszych przodków".
                        • wladi3 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 13.07.06, 11:03
                          Według mnie nie ma znaczenia czy ewolucja człowieka była , czy nie była , czy
                          ewolucja wszystkich gatunków była , czy nie była .
                          Dlaczego ?
                          Dlatego że i tak Sprawcą wszystkiego JEST Bóg Ojciec Stwórca ! Napisano w
                          Biblii że Bóg w ten a ten dzień stworzył to a to / nie bedę cytował , każdy to
                          zna/ - napisano równiez w Biblii , ze jeden dzień u Boga jest jak tysiąc lat a
                          tysiąc lat jak jeden dzień . U Boga w świecie duchowym - nie ma czasu i
                          przestrzeni w naszym pojęciu . Tym sposobem można powiedzieć , że jeden dzień u
                          Boga to milion , lub miliardy lat ziemskich !
                          A dlaczego Bóg Ojciec - Stwórca nie mógł rozkazać i ... ewolucja zaczęła
                          działać ? Czyż działała ona sama ? Nie ! Kierowała nią Ręka i Moc Boga Stwórcy .
                          Czyż opis dzieła Stworzenia człowieka mówiący :"...wtedy Pan Bóg ulepił
                          człowieka z prochu ziemii ..."- mówi że Bóg Który JEST DUCHEM ulepił człowieka
                          z prochu ziemii Swoimi Duchowymi Rękoma ? Nie Bóg tylko Wypowiada Słowo - a
                          Jego Słowo nie wraca do Niego bezowocnie !!! I Bóg Wypowiedział Słowo i mógł
                          ulepić człowieka przy użyciu ewolucji ! Zauważcie , że dopiero gdy już się
                          stało dzieło ulepienia człowieka z prochu ziemii - czyli z tej materii z której
                          stworzony jest nasz świat - Bóg :"... i tchnął w jego nozdrza tchnienie
                          życia..." -
                        • stek22 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 15.07.06, 01:20
                          Nieprawda. To według Biblii człowiek jest na szczycie.
                          Żaden naukowiec ewolucjonista tego nie stwierdzi, takie stwierdzenie
                          oznaczałoby dla niego kompromitację i koniec. Ewolucja nie jest żadną prostą
                          wykładniczą linią z etapami jest to skrzywienie wynikające z religijnego
                          nastawienia do biologii człowieka. Jeżeli już to ewolucja raczej przypomina
                          splątany krzak, który w każdej chwili może wystrzelić w każdą stronę.
                          Ewolucja - jak sama nazwa wskazuje to ewolucja ciał biologicznych. Gdy człowiek
                          przy całym swym arsenale z trudem wchodzi na Mount Ewerest to wysoko nad sobą
                          słyszy stado gęgających dzikich gęsi. Oddychają, poruszają się jeszcze w
                          bardziej rozrzedzonej atmosferze i jeszcze mają siłę gęgać. Kto jest bardziej
                          wytrzymały człowiek czy gęś?
                          • wladi3 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 15.07.06, 11:42
                            Ale cóz zatem wynika z Twojego zdania ? Nie rozumiem - wyjasnij mi to szerzej .
                            Pozdrawiam .
                            • stek22 Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 18.07.06, 22:00
                              Prościej nie potrafię. Przeczytaj kilka razy. Postaraj się zrozumieć.
                        • truten.zenobi stawiasz fałszywe założenie 16.07.06, 22:18
                          teoria ewolucji nie twierdzi iż organizmy bedą coraz bardziej doskonałe ale że
                          (w dużym uproszczeniu) najlepiej przystosowują sie do warunków w jakich żyjhą
                    • truten.zenobi wszak napisałem wcześniej! ... 16.07.06, 22:13
                      .. czy może oczekujesz odemnie lakika że dokładnie krok po kroku opiszę
                      kilkaset milionów lat ewolucji?
                      • truten.zenobi jest prosta odpowiedź na Twoje pytanie.. 30.07.06, 07:40
                        prosta i wyczerpująca...
                        prześledź drogę rozwoju od zarodka do dorosłego organizmu i...

                        wyobraź sobie podobnie odnośnie kół
                        • truten.zenobi tak więc....? 21.08.06, 13:11
                          masz myślę dosyć szczegółową odpowiedź naswoje pytanie. mozna jeszcze
                          poobserwować w praktyce jak sie sprawdzają pewne rozwiązania poszukując
                          organizmów które mają rozwiniety organ wzroku zbliżony do pewnych etapów
                          rozwoju zarodka.

                          a teraz odnośnie koła. nie ma takiego przykładu wiec oprzyjmy się na "ewolucji
                          technicznej"
                          i co pewne zmiany zachodziły w łagodnie w sposób ewolucyjny ale część z nich
                          była nagłym skokiem naprzód - idea kaoła, łorzyskowanie, przeniesienie napedu,
                          jest też coś co w zasadzie jest niemozliwe od odwzor1owania w przurodzie,
                          zmiana kola/opony
                          • truten.zenobi coś na temat... 19.10.06, 21:22
                            coś na temat...

                            www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3690649.html
                            serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3689085.html
                            www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3689059.html
                            ... itd, itd...

                            Czy indentyfikujecie sie z twierdzeniami macieja giertycha?
                            Jeśli tak to gratuluję wam autorytetu naukowego, i ... myślę że do tego poziomu
                            dyskusji to cieżko mi bedzie sie znizyć!
                            Jeśli nie - to proszę napiszczie z czym się nie zgadzacie
      • truten.zenobi Re: Teoria ewolucji kontra dowody kopalne 11.09.06, 20:46
        > Teoria ewolucji jest tylko jak dotąd tylko teorią .
        czyżby a przecież sama o niej całkiem pozytywnie nie tak dawno pisałaś

        wszak dowodziłaś nasilenie się nowych chorób

        a przeciez to ewidentny wpływ wydłużenia się zycia ludzkiego, "braku
        konkurencji", czy dostosowania sie do zmiany warunków (np. odporność na
        antybiotyki)
        te zmiany wszak niesą kopalne i można je dokładnie prześledzić!!!

        ;)
    • stek22 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 15.07.06, 01:10
      A co tu wykładać o kreacjoniźmie.
      Wszystko na ten temat powiedziane jest w pierwszych wersach Biblii. Nic dodać
      się nie da. Ani ująć!
      • truten.zenobi Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 19.07.06, 07:09
        > Nic dodać
        > się nie da. Ani ująć!

        mozna tylko udawać (kłamać!) że ma to podstawy naukowe...
        • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 30.07.06, 14:10
          Teoria ewolucji w samym swym założeniu nie uwzględnia istnienia Stwórcy.Według
          tej teorii pierwszy organizm rozwinął się z materii nieożywionej.Następnie w
          miarę rozmnażania się zaczął się podobno przekształcać w różne gatunki roślin i
          zwierząt.
          Wszystko to miało się dokonać bez nadprzyrodzonej interwencji Stwórcy.
          Niektórzy jednak próbują pogodzić ewolucję z wiarą w Boga.W związku z tym
          twierdzą ,że Bóg powołał do istnienia pierwsze prymitywne formy życia ,a potem
          posłużył się ewolucją.Jest to jednak nauka niebiblijna.
          Warto też zadać sobie pytanie,czy ewolucjonizm jest naukowy?
          Metodę naukową można opisać następująco:
          Obserwuj zachodzące zjawiska,na podstawie obserwacji sformułuj teorię,ktora by
          mówiła co jest prawdą.Potem sprawdzaj tę teorię poprzez dalsze obserwacje i
          ekspeymenty.Obserwuj uważnie czy potwierdzą się oparte na niej przypuszczenia.
          Czy zwolennicy i nauczyciele ewolucji trzymają się tej zasady?
          Astronom Jastrow powiedział:
          "Ku swemu zakłopotaniu naukowcy nie mają na to wyrażnej odpowiedzi,ponieważ
          chemikom nie udało się powtórzyć eksperymentu tworzenia życia z materii
          nieożywionej,które przypisuje się przyrodzie.Uczeni nie wiedzą jak to się stało"
          Ewolucjonista Loren Eiseley przyznał:"Teologom zawsze zarzucano ,że nazbyt
          często powołują się na mity i cuda,a oto świat nauki znalazł się w sytuacji nie
          do pozazdroszczenia,ponieważ nie pozostało mu nic innego ,jak stworzyć własną
          mitologię ,mianowicie założenie ,że to czego mimo usilnych starań usiłuje się
          udowodnić ,naprawdę miało miejsce w zamierzchłej przeszłości".
          W czasopiśmie New Scientist czytamy:
          "Coraz więcej uczonych zwłaszcza ewolucjonistów ...twierdzi,że teoria
          ewolujyjna Darwina wcale nie jest ściśle naukowa....Wielu tych krytyków to
          ludzie z najwyższymi tytułami naukowymi."
          Fizyk H.S. Lipson powiedział:
          "Jedynym wyjaśnieniem z którym można się pogodzić jest stwarzanie.Wiem,że dla
          fizyków ,w tym również dla mnie ,oznacza to potępienie ,ale nie wolno nam
          odrzucać teorii,która nam się nie podoba ,jeśli ją potwierdzają wyniki
          eksperymentów".
          Czy stwarzanie jest naukowe? Jak najbardziej ,to Bóg Stwórca ustalił wszelkie
          prawa rządzące we Wszechświecie,i to On stworzył wszystko.Tylko niektórzy
          ludzie nie potrafią się z tym pogodzić.
          Objawienie 4:11
          Godzien jesteś Jehowo,Boże nasz ,przyjąć chwałę,szacunek i moc,
          boś Ty stworzył wszystko,a dzięki Twojej woli zaistniało i zostało
          STWORZONE."
          Dlaczego więc ludziom trudno pogodzić się z myślą,że to Bóg stworzył wszystko?
          Ponieważ wtedy musieliby uznać istnienie Stwórcy Boga,przed którym jest
          odpowiedzialny każdy człowiek.A ludzie wolą żyć po swojemu ,zamiast
          podporządkowac się Prawu Bożemu.Tak im jest wygodniej,ale czy lepiej? Nie sądzę.
          • truten.zenobi Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 31.07.06, 15:17
            już kiedys dyskutowaliśmy na ten temat...

            wiara i nauka to 2 odrębne dziedziny, ani naukowo nie jesteś w stanie dowieść
            istnienia bądź nie Boga, ani istnienie (badź nie) Boga nie ma wpływu na wywody
            i dowody naukowe (np. istnieniem Wszechmocnego Boga mozna wytłumaczyć wszystko
            czy więc ma sens dowodzenie logiczne?)

            Powołujesz się na "autorytery" fizyków astronomów ... jaki ma to związek?
            (pozatym myślę że nie sa to całe wywody ale stwierdzenia wyrwane z kontekstu)

            nie wszystkie twierdzenia naukowe daje się udowodnić nie wszystkie są też
            wynikiem (bezpośredniej) obserwacji...
            (ba nawet dowiedziono że możliwe są twierdzenia logiczne o których nie da sie
            udowodnić (dowiesc że są prawdziwe badź nie))

            • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 11.08.06, 18:50
              Wiara i nauka mają jednak coś wspólnego.Obie poszukują prawdy.
              A prawda jest jedna.Albo świat powstał w wyniku aktu stwarzania,albo przez
              ślepy przypadek.Jaka jest prawda?
              Nauka wcale nie zaprzecza istnieniu Boga.Wielu naukowców jest osobami
              wierzącymi.Nauka nie przeszkadza im wierzyć w Boga.
              Wprost przeciwnie.Widząc i odkrywając złożoność i piękno świata
              materialnego ,coraz bardziej podziwiają mądrość i moc oraz inne przymioty
              Stwórcy.
              • truten.zenobi Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 12.08.06, 22:32
                > Wiara i nauka mają jednak coś wspólnego.Obie poszukują prawdy.

                nieprawda!
                nauka poszukuje wiedzy
                a wiara zakłada że zna prawdę - to człowiek wierzacy poszukuje, ale fanatyk już
                nie

                jeżeli istnieje Bóg to znaczna cęśc dociekań nauki nie ma sensu, jeżeli Boga
                nie ma to fiara jest fałszywa
                • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 13.08.06, 21:49
                  Nauka nie szuka wiedzy dla samej wiedzy.Też ma pewien w tym cel.Stara się
                  rozwikłać takie "tajemnice " jak początek życia na ziemi,budowę materii,jak
                  powstał wszechświat,naturę człowieka i inne.Nie jest to tylko sama wiedza ,lecz
                  także poszukiwanie sensu istnienia i celu w życiu.Naukowcy zazwyczaj podejmują
                  tematy ,które ich interesują i nurtują .Starają się znależć odpowiedż na
                  zadawane sobie pytania.W ten sposób budują swój naukowy światopogląd.
                  Nie zgodzę się też,że człowiek wierzący wie wszystko.Oczywiście wie dużo więcej
                  od człowieka niewierzącego /gdyż uwzględnia mądrość ponadludzką ze żródła
                  nadprzyrodzonego/,ale ciągle jest poszukiwaczem prawdy,która do końca jest
                  niepoznawalna w tym sensie,że zawsze jest coś do odkrycia i znalezienia.
                  Są jak wspomniałeś fanatycy ,którzy sądzą że znają już "całą prawdę" i w swej
                  pysze nie prowadzą żadnych poszukiwań.Tacy /według mnie/ są na straconej
                  pozycji.
                  Podam ci pewien ciekawy "zbieg okoliczności".
                  Jak wiadomo we wszechświecie występują oddziaływania
                  grawitacyjne,elektromagnetyczne,silne i słabe.Wszystkie one są tak ze sobą
                  dostrojone że zmiana jednego z nich uniemożliwiłaby istnienie wszechświata.
                  Na przykład gdyby oddziaływaniu słabemu przydać nieco siły ,hel w ogóle by się
                  nie utworzył,gdyby je nieco osłabić przekształciłby się w niego niemal cały
                  wodór.Czy więc to przypadek sprawił,że oddziaływania są tak precyzyjnie ze sobą
                  dostrojone,czy też mądry konstruktor i Stwórca ?
                  Według mnie ta druga możliwość jest bardziej prawdopodobna.
                  Dlaczego sądzisz,że jeśli istnieje Bóg dociekania nauki nie mają sensu?
                  Einstein,ponoć ateista ,powiedział,że "bardzo chciałby wiedzieć jak Bóg
                  stworzył wszechświat".
                  • truten.zenobi Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 14.08.06, 17:24
                    > Nauka nie szuka wiedzy dla samej wiedzy.Też ma pewien w tym cel.

                    tak tylko z natury rzecy nakuka skupia się wokół praktycznych zastosowan i
                    ciekawości człowieka

                    wiary te ograniczenia jakby nie dotyczą ale też ani logika ani realia też jej
                    nie ograniczają...

                    > Dlaczego sądzisz,że jeśli istnieje Bóg dociekania nauki nie mają sensu?
                    Bo wmontowanie w nauke Boga (a właściwie religii i miało to już miejsce) z
                    jednej strony ogranicza ją bo nie można naruszyć dogmatów, a z drugiej strony
                    osoba dowodząca cokolwiek moze jako argumentu użyć "bo Bóg tak chciał" (tak jak
                    sie to nie raz Tobie udawałao) co w zasadzie zamyka wszelka dyskusję.

                    co oczywiście nie zamyka dyskusji na polu filozofi czy motywów działania,
                    wierzeń i poglądów

                    zauważ iż Einstein jakby nie dowodził ani przy "użyciu Boga" ani istnienia
                    Boga, a jedynie jako osoba niewątpliwoie wierząca starał się poznać świat
                    stworzony przez boga.
                    Ja dostrzegam pewną różnicę a Ty?
                    • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 04.09.06, 11:44
                      Uczeni wierzący w Boga nie są ograniczeni żadnymi dogmatami.Bo niby jakimi?
                      Wiara w Boga dopinguje ich jeszcze bardziej do odkrywania "cudów stworzenia".
                      Zdają sobie bowiem sprawę,że poznając otaczającą rzeczywistość stworzoną przez
                      Stwórcę ,poznają jednocześnie Tego ,kto to wszystko stworzył.Dlatego praca
                      naukowca wierzącego w Boga jest bardziej interesująca i dodatnio motywująca.
                      Oto wypowiedż jednego z nich;
                      Paula Kincheloe Świadek Jehowy zajmuje się biologią molekularną
                      "W trakcie nauki biologii spędziłam cztery lata na wnikliwym badaniu samej
                      komórki i jej części składowych.Im więcej dowiadywałam się o DNA,RNA ,białkach
                      oraz szlakach metabolicznych ,tym bardziej zdumiewała mnie ich
                      złożoność,zorganizowana struktura i precyzja.Zdobyta przez człowieka wiedza o
                      komórce jest imponująca ,ale zadziwia również to,ile wciąż zostało do odkrycia.
                      W komórce bezsprzecznie widać zaprojektowanie- i między innymi dlatego wierzę w
                      Boga.
                      Dzięki studiowaniu Biblii dowiedziałam się ,że naszym Stwórcą jest Bóg
                      Jehowa.Nabrałam przekonania ,że jest On nie tylko inteligentnym Stwórcą ,ale
                      też kochającym Ojcem ,który się o mnie troszczy.Pismo Święte wyjaśnia sens
                      życia i roztacza zachwycającą nadzieję na przyszłość.
                      Młodzi ludzie ,których się uczy teorii ewolucji ,nieraz mają rozterki w co
                      wierzyć.Mogą czuć się zdezorientowani.Jeżeli wierzą w Boga ,to okres nauki w
                      szkole bywa dla nich próbą.Ale mogą wyjść z niej zwycięsko,gdy zwracają uwagę
                      na rozliczne "cuda natury" i coraz lepiej poznają Stwórcę oraz Jego
                      przymioty.Ja tak robiłam i doszłam do wniosku,że biblijna relacja o stwarzaniu
                      jest dokładna i zgodna z rzetelną nauką".
                      • wladi3 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 04.09.06, 19:00
                        Piękne Świadectwo o Umiłowanym naszym Bogu Ojcu !!!
                        Kocham Cię Boże Ojcze ! Władek .
                      • truten.zenobi Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 05.09.06, 12:24
                        > Uczeni wierzący w Boga nie są ograniczeni żadnymi dogmatami.Bo niby jakimi?
                        > Wiara w Boga dopinguje ich jeszcze bardziej do odkrywania "cudów stworzenia".

                        wszak ja też o tym pisałem tyle że jak wiarę i religie wprowadza się do nauki
                        to tworzą się problemy
                        wszak zauważ iż w średniowieczu i nawet długo później głównym hamulcem rozwoju
                        nauki była właśnie wiara. nic nie mogło być znią sprzeczne, ani twierdzenia,
                        ani metody, ani nawet cel badań.
                        co więcej często chęć poznania, czy sprawdzenia doswiadczalnego "opisu świata"
                        była traktowana jako herezja lub w nalepszym wypadku grzech pychy...

                        dodaj do tego że chociaż wiaram moze być dobrą motywacją to jednak sama w sobie
                        niczego nie wyjaśnia
                        • truten.zenobi nauka a wiara 02.11.06, 15:34
                          parę cytatów na temat:

                          Autor tekstu: Victor J. Stenger;
                          "Jeśli jednak argument ma wspierać stwierdzenie o rzeczywistości, to przesłanka
                          musi opierać się na jakiejś wiedzy o tej rzeczywistości. Tradycyjnie [wierzacy -
                          mój przyp.] jako źródło takiej wiedzy podaje się objawienie via Pismo Święte
                          czy bezpośrednie przeżycie religijne. Nauka natomiast, choć nie zaprzecza
                          wprost objawieniu, używa jako podstawy wiedzy tylko obserwacji i pomiarów."

                          i na temat:

                          "T: Ale nadal ewolucja jest tylko teorią, a nie faktem.

                          A: Jest zarówno teorią, jak i z bardzo wysokim stopniem pewności także faktem.
                          W nauce teoria nie równa się spekulacji. Ustalone teorie składają się z hipotez
                          i wniosków wyciąganych z tych hipotez, które mają silne poparcie w dowodach
                          empirycznych. Ewolucja przez dobór naturalny jest w równej mierze faktem, co
                          grawitacja. Obserwujemy ją w naturze i w laboratorium. ..."
                          • monikaannaj Re: nauka a wiara 02.11.06, 15:38
                            Można powtarzac to milion razy - a jak ktos sie zaciął to dla niego zawsze
                            teotria będzie ozbnaczała tylko zbiór przypuszczeń.

                            parę razy już sie pytałam takich ludzi: czy teoria względności to tylko teoria?
                            A teoria pola elektromagnetycznego? taki tytuł miał mój podręcznik - czy to
                            znaczy że opisano tam jakies wymyśłone przez Maxwella bzdurki?
                            • truten.zenobi :D n/t 03.11.06, 15:56
                      • stek22 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 06.09.06, 21:58
                        Takie wnioski nie mają znaczenia.
                        To tak jakby na całej planecie pozostał od dłuższego czasu tylko człowiek
                        (czytaj największy drapieżnik) i dla kogoś z zewnątrz obserwującego teraz ten
                        wyspecjalizowany skomplikowany organizm to jest jak pojawienie się człowieka ad
                        hoc. Przy takim założeniu miałaby rację, że bez żadnego oparcia, bez żadnego
                        ekosystemu taki skomplikowany organizm nie mógł sam z siebie wyeluować.
                        Życie na ziemii ma około 4 mld lat. Z czego około 500 milionów lat temu
                        wyszło na ląd i powstały pierwsze rośliny lądowe,potem po około 250 milionach
                        lat znowu wyszło życie na ląd dając początek zwierzętom lądowym. I po tym
                        okresie jakieś 40 tys lat temu powstał Homo sapiens sapiens. Jeżeli po nawet
                        powiedzmy 500 milionach lat powstał tak wyspecjalizowany organizm jak człowiek
                        to dlaczego przez około 1,5 do 2 mld lat życie w ocenach nie miałoby doprowadzić
                        do powstania tego typu komórek, które są podstawą znanego nam życia?
                  • stek22 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 06.09.06, 21:36
                    Zauważ co udowadniasz pisząc o ewentualnych zmianach sił oddziaływania. Tak to
                    jest prawda, żeby Kosmos istniał to wszystkie siły muszą być dokładnie do siebie
                    dostrojone. Udowadniasz rzecz starą jak odkrycie tego faktu, że w innych
                    okolicznościach świat by nie powstał. Krótko mówiąc udowadniasz, że Bóg
                    stwarzając świat nie miał wyboru. Tak więc miarkuj zaprzęgając naukę do swych
                    wywodów.

                    Ale jeżeli weźmiemy wnioski z teorii chaosu i inflacyjnego modelu powstania
                    naszego materialnego Komosu to przy wieczym zderzaniu się innych wszechświatów
                    mogły wreszcie zdarzyć się odpowiednie warunki dla powstania stabilnego Kosmosu.
                    • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 03.10.06, 09:42
                      Bóg miał wybór ,i właśnie go dokonał stwarzając taki a nie inny wszechświat.
                      W jaki sposób Prawa Fizyki ograniczają Boga twórcę tych praw?
                      • stek22 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 07.10.06, 20:55
                        Już to napisałem.
                        W taki jak sama wcześniej zauważyłaś, że przy innych prawach fizyki (pisze się z
                        małej litery, chyba, że z fizyki robi się bożka) taki kosmos jak nasz by się
                        rozpadł, bo siły go trzymające byłyby kolokwialnie mówiąc "niewyważone".

                        W gruncie rzeczy domyślam się do czego zmierzasz, "że Bóg tworzy te prawa".
                        Dobrze tzn, że nie ma żadnych praw tylko chaos.

                        Bo jak Bóg tworzy w zależności od okoliczności te prawa to czy Bóg może stworzyć
                        kamień, którego nie mógłby podnieść. Czyli Bóg może tworzyć prawo i prawo
                        znoszące wcześniejsze prawo. Czyli z zasady Bóg nie mógłby na początku stworzyć
                        kamienia, którego nie mógłby podnieść by potem to zmienić. Tak czy tak
                        dochodzimy do absurdu wszechmocy.
                        Cały czas piszę, iż z naszego ludzkiego punktu widzenia rozważania o Bogu
                        tworzą absurd na absurdzie.
                        • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 08.10.06, 15:50
                          Mylisz wszechmoc Boga ze zdrowym rozsądkiem.Po cóż Bóg miałby stwarzać kamień
                          którego nie potrafiłby podnieść?
                          To ludzkie rozumowanie jest pełne absurdów,nie osoba Boga i jego wszechmoc.
                          • truten.zenobi paradoks wiary 10.10.06, 22:01
                            żyjemy w świecie przyczynowo skutkowym. jak sama zauważyłaś wszystko musi mieć
                            jakąś przyczynę jakis poczatek.

                            nie radzimy sobie jednak ze zrozumieniem tego świata więc wszystko "zwalamy" na
                            Boga

                            i Tobie to w zasadzie wystarczy ale jeżeli Ty mnie sie pytasz co było przed
                            wielkim BUM to ja sie Ciebie pytam skąd/jak/... powstał Bóg?

                            • tessa18 Re: paradoks wiary 15.11.06, 13:46
                              My żyjemy w świecie przyczynowo-skutkowym.Ale Bóg nie żyje w tym świecie.
                              On jest ponad tym naszym światem.
                              Czy możesz sobie wyobrazić coś co nie ma początku ani końca?
                              Na przykład linia prosta?
                              • truten.zenobi Re: paradoks wiary 15.11.06, 20:22
                                tak ciekawe wytłumaczenie tyle ze zjawiska kwantowe niekonieczne są zjawiskami
                                przyczynowoskutkowymi awięc nasz świat nie do końca taki jest

                                > My żyjemy w świecie przyczynowo-skutkowym.Ale Bóg nie żyje w tym świecie.
                                My żyjemy w świecie przyczynowo-skutkowym. Ale BB nie był zjawiskiem w tym
                                świecie.
                                ;)

                                > Czy możesz sobie wyobrazić coś co nie ma początku ani końca?
                                > Na przykład linia prosta?
                                linia prosta ma koniec w nieskończonosci! ;) :P

                                nie musisz mi pewnych rzeczy tłumaczyć gdyż swoje twierdzenia oparłem tylko
                                przez analogię do Twoich ;)
                                • tessa18 Re: paradoks wiary 16.11.06, 11:41
                                  Więc nawet w naszym świecie niekoniecznie musi zachodzić związek:przyczyna
                                  -skutek.Tymbardziej w świecie zwanym w Biblii "niebo" opisywanym jako inny świat
                                  dzidzina duchowa ,nie materialna.
                                  Bóg Wszechmocny tak bardzo górjuje nad tym co sam stworzył,że utożsamianie Go z
                                  czymkolwiek,co stworzył w dzidzinie materialnej jest niechybnie błędem.
                                  Ciekawe jednak jest to,że wszystkie kultury i społeczności żyjące dotąd na ziemi
                                  były w jakiś sposób religijne.Skąd bierze się ta religijność w człowieku?
                                  Jak wskazują odkrycia archeologów nawet w w najbardziej prymitywnych
                                  cywilizacjach występowały jakieś formy kultu.Nie istniał żaden lud,który nie
                                  byłby w pewnym stopniu religijny.Czy więc religijność jest niejako wszczepiona w
                                  naturę człowieka?
                                  • truten.zenobi Re: paradoks wiary 17.11.06, 20:56
                                    może lelkko sprowadzę Cię na ziemię

                                    nie dyskutowaliśmy o tym że niemozliwe jest istnienie Boga, nieba, zjawisk
                                    nadprzyrodzonych ale o tym iż dowodem na BB są jego skutki i to że nie
                                    potrafimy powiedziec co było przed (jeśli w ogóle mojecie czasu wtedy miało
                                    jakieś znaczenie) czy co było przyczyną wcale nie jest dowodem przeciw czy wadą
                                    dowodzenia.

                                    co więcej podobny sposób argumentacji jaki Ty stosujesz mozna odnieśc do BB
                                    gdyż poniekąd jest to zjawisko jakby z innego wymiaru/świata

                                    Za to jeśli chodzi o Boga w dalszym ciągu twierdzę że niemożliwe jest
                                    udowodnienie bądź nie istnienia istoty wszechmocnej.
                                    Tak więc poszukiwanie takich dowodów świadczy raczej o małej "wyobraźni".

                                    podejście nakukowe wymaga dowodów na prawie wszystko (poza założeniami ale
                                    jesli wychodzisz z fałszywych założeń to dochodzisz do fałszywych wniosków)
                                    wiara nie daje żadnych dowodów

                                    mieszanie jednego i drugiego daje takie głupoty jakie pierniczył niejaki maciuś
                                    i romuś

                                    i nie chodzi o to że teorie BB i powstawania gatunków są 100% prawdziwe ale o
                                    to że jak na razie nikt nic lepszego nie udowodnił a te teorie znajdują
                                    potwierdzenie w dowodach zarówno logicznych jak i empirycznych.
                          • stek22 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 02.12.06, 15:16
                            No właśnie, sama to przyznałaś "To ludzkie rozumowanie jest pełne absurdów,nie
                            osoba Boga i jego wszechmoc." A na podstawie czego wiemy o osobie Boga i jego
                            wszechmocy? To na podstawie naszego własnego mózgu czyli naszego rozumowania
                            tworzymy takie czy inne wyobrażenie Boga. I właśnie o to mi chodzi że na
                            podstawie naszego rozumowania, które jest takie lub inne mamy wyobrażenie Boga.
                            Bo to ludzie tworzą.
                            • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 06.12.06, 14:06
                              To tak jakbyś chciał ślepemu wytłumaczyć ,czym jest światło, a głuchemu czym
                              jest dżwięk.Tak samo ludziom materialnym wytłumacz Kim jes Bóg mieszkający w
                              dziedzinie duchowej ,niematerialnej.
                              Ale można w jakiś sposób to wytłumaczyć,za pomocą pojęć dostępnych ludzkiemu
                              umysłowi.I do takich pojęć odwołuje się Biblia ,księga będąca objawieniem od Boga.
                              Przedstawia osobę Boga posługując się pojęciami znanymi ludziom.
                              Bóg ma takie cechy jak:miłość,nmądrość,moc i sprawiedliwość.To można zrozumieć?!
                              • stek22 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 10.12.06, 22:56
                                No właśnie. Znowu właśnie - "jakbyś chciał ślepemu wytłumaczyć ,czym jest
                                światło, a głuchemu czym jest dżwięk" - To Ty jesteś w tej opisanej sytuacji a
                                nie ja, gdyż ja przecież od początku twierdzę, że Boga nie możemy poznać w
                                żadnej jego części.

                                Bóg nie ma cech człowieczych gdyż nie jest człowiekiem. Uważasz, że wiesz że Bóg
                                posiada moc? Znaczy się, rozumiesz to! Wytłumacz mi tą moc?
                                Czy rozumienie tych cnót na rozum ludzki będzie adekwatne w stosunku do Boga.
                                Wątpię?
                                A co to jest miłość w boskim rozumieniu?
                                • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 11.12.06, 14:58
                                  Moc Bożą można sobie wyobrazić spoglądając nocą w rozgwieżdżone niebo.
                                  Jehowa jest Stwórcą "nieba i ziemi".Psalm 146:6
                                  "Podnieście głowy ku górze i popatrzcie".Kto stworzył to wszystko?
                                  Izajasza 40:26
                                  Ile jest gwiazd we Wszechświecie? Astronomowie oceniają ,że w samej Galaktyce
                                  Drodze Mlecznej ,w której się znajdujemy istnieje przeszło 100 miliardów gwiazd.
                                  A galaktyk jest szacunkowo 50-125 miliardów./Różne oceny naukowców/
                                  W Biblii jednak czytamy,że Jehowa "zna liczbę gwiazd i wszystkie je woła po
                                  imieniu".
                                  Potrafisz więc sobie wyobrazić potęgę mocy Boga Jehowy? Dlatego Biblia uczy:
                                  "Jehowa jest potężny w mocy".Ale swej mocy udziela też niedoskonałym ludziom.
                                  Izajasza 40:29,30
                                  "Zmęczonemu udziela mocy a temu kto nie ma dynamicznej energii daje obfitość
                                  potęgi ...."
                                  • tessa18 Re: Wyklady o kreacjonyzmie w Warszawie 11.12.06, 15:09
                                    Jeśli chodzi o miłość ,to "Bóg jest miłością " I Jana 4:8
                                    Jest uosobieniem miłości,"on pierwszy nas umiłował ..."Gdy byliśmy jeszcze
                                    grzesznikami Jezus za nas umarł.
                                    Czym jest miłość? Uważa się ją za podstawową potrzebę człowieka.Ludzie o nią
                                    zabiegają od kołyski aż po grób.Rozkwitają w jej cieple a usychają i giną z jej
                                    braku.W Biblii jest kilka rodzajów miłości ,agape to miłość oparta na
                                    zasadach.Nie jest to jedynie uczucie ,ale obejmuje coś więcej ,wymaga większego
                                    zaangażowania umysłu i woli .Jest przede wszystkim niesamolubna/
                                    Taką miłością Bóg "umiłował świat" Jana 3:16,że dał swego jednorodzonego Syna na
                                    odkupienie świata.Jest to największy dowód miłości Boga do rodzaju ludzkiego.
                                    Miłość agape nie jest chłodna i czysto rozumowa.Zwykle wiążę się ona z
                                    serdecznym uczuciem."Ojciec miłuje Syna" .Czy miłość ojca do syna jest
                                    pozbawiona ciepła?
                                    Jednak taka miłość nigdy nie daje się zaślepić emocjom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka