Dodaj do ulubionych

Duch Święty i cnoty

25.09.07, 09:04
www.mateusz.pl/czytania/20070925.htm
"Duch Święty jest „Duchem uświęcenia” (Rz 1, 4); posłał Go Chrystus, aby
uświęcał cały Jego Kościół i każdego poszczególnego wiernego. Na tę myśl
kładzie nacisk Sobór Watykański II mówiąc, że świętość Kościoła „ujawnia się w
owocach łaski, które Duch rodzi w wiernych” (KK 39), i wyrażając pragnienie,
aby wierzący żyli, „jak przystoi świętym”, aby przyoblekli się w cnoty i
”mieli owoce Ducha ku uświęceniu” (tamże 40). Św. Paweł w liście do Galatów
mówi właśnie o tych cennych owocach, przeciwstawiając je „uczynkom ciała”,
„Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość,
dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (5, 22). Nazwy są te same, co nazwy
cnót, lecz dotyczą cnót tak udoskonalonych przez wpływ Ducha Świętego, że
stanowią już dojrzały owoc świętości. Znamienne, że Apostoł nazywa „uczynki
ciała” występkami; one są wyłącznym owocem człowieka i wynikiem jego działania
kierowanego przez namiętności. „Owocem Ducha” natomiast nazywa uczynki
świętości, jakich człowiek nie może dokonać bez pomocy Ducha Świętego. To tak,
jak roślina, która chociaż zachowuje wewnętrzną płodność, nie może wydać
owoców i doprowadzić ich do dojrzewania bez deszczu i słońca, które może dać
tylko Bóg. Chociaż chrześcijanin przez chrzest jest zdatny rodzić owoce
świętości, nie może jednak doprowadzić ich do pełnej dojrzałości bez
szczególnego wpływu Ducha Świętego. Trzeba, aby Boski Pocieszyciel zrosił
obficie swoją łaską, rozgrzał miłością i użyźnił swoją mocą cnoty człowieka.

Owoc świętości jest właśnie nagrodą, jaką Duch Święty daje temu, kto przykłada
się ze wszystkich sił do wielkodusznej praktyki cnót, a równocześnie, świadom
swojej niewystarczalności, wzywa z ufnością Jego pomocy."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 227
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka