agatka0202 Matura z religii trudna dla Platformy 11.12.07, 14:11 Skoro to sprawa małej wagi, nieistotna dla koscioła, niech kościół nadstwai policzek ( po katolicku) i wyniesie sie ze szkoły do salek katechetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ararsens Matura z religii trudna dla Platformy 11.12.07, 14:23 W całej rozciaglosci popieram to co napisał "kretynofil" kłamstwo i obłuda to pierwsz naczelna cecha naszych "zbawicieli". Ich kontakty z młodzieżą powinny być bezwzglednie zabronione. Nich sobie zyja w swoim środowisku lecz z dzla oddzieci ponieważ dosyć juz krzywdy wyrzadzili .Narodzie !Otwórz oczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Matura z religii trudna dla Platformy 11.12.07, 14:49 ararsens napisała: > W całej rozciaglosci popieram to co napisał "kretynofil" kłamstwo i > obłuda to pierwsz naczelna cecha naszych "zbawicieli". Ich kontakty > z młodzieżą powinny być bezwzglednie zabronione. Nich sobie zyja w > swoim środowisku lecz z dzla oddzieci ponieważ dosyć juz krzywdy > wyrzadzili .Narodzie !Otwórz oczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80651,4361913.html Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 kiedy ja niczego nie pragnę jak wojny z KK. 11.12.07, 14:26 Wcześniej jej nie chciałem, bo KK był zbyt silny, ale dzisiaj? Tak się chwieje, że porządny kop może go powalić. Chcę tej wojny właśnie dlatego, że episkopat jej nie chce. To druga nasza szansa od 1989, wtedy po 45 latach wypleniliśmy komunizm, dzisiaj jest szansa na wyrżnięcie chwastu już 1000 lat żerującego na polskim organiźmie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: kiedy ja niczego nie pragnę jak wojny z KK. 11.12.07, 14:44 piwi77 napisał: > Wcześniej jej nie chciałem, bo KK był zbyt silny, ale dzisiaj? Tak > się chwieje, że porządny kop może go powalić. Chcę tej wojny właśnie > dlatego, że episkopat jej nie chce. To druga nasza szansa od 1989, > wtedy po 45 latach wypleniliśmy komunizm, dzisiaj jest szansa na > wyrżnięcie chwastu już 1000 lat żerującego na polskim organiźmie. Ot Święty zaiste z was Człek!! gorąco popieram !! Odpowiedz Link Zgłoś
inocent Cała nadzieja w Lewicy 11.12.07, 14:52 Mam nadzieje, że LiD skieruje wszystkie tego typu sprawy do Trybunału Konstytucyjnego... Na swoich blogach Kalita i Senyszyn trafnie nazwali Hallową Giertychem w spódnicy i Fotygą Tuska. Najbardziej mnie oburza stwierdzenie, że z liczeniem ocen z religi nie ma problemu, co jest kłamstwem w żywe oczy... Słabe państwo- silny kościół. Silne państwo- słaby kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Cała nadzieja w Lewicy 11.12.07, 15:02 inocent napisał: > Mam nadzieje, że LiD skieruje wszystkie tego typu sprawy do Trybunału > Konstytucyjnego... Na swoich blogach Kalita i Senyszyn trafnie nazwali Hallową > Giertychem w spódnicy i Fotygą Tuska. > > Najbardziej mnie oburza stwierdzenie, że z liczeniem ocen z religi nie ma > problemu, co jest kłamstwem w żywe oczy... Słabe państwo- silny kościół. Silne > państwo- słaby kościół. Ty wierzysz to ze ta ci.. Olejniczak , coś zrobi ?? ten dupek podpisał sie nawet pod debilnym projektem arcy palanta Jurka, w sprawie jakiejś tam matki boskiej piotrowskiej czy cuś tam patronki sejmu!! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Cała nadzieja w Lewicy 11.12.07, 16:14 kolter_hugh napisał: > inocent napisał: > > > Mam nadzieje, że LiD skieruje wszystkie tego typu sprawy do Trybunału > > Konstytucyjnego... Na swoich blogach Kalita i Senyszyn trafnie nazwali Ha > llową > > Giertychem w spódnicy i Fotygą Tuska. > > > > Najbardziej mnie oburza stwierdzenie, że z liczeniem ocen z religi nie ma > > problemu, co jest kłamstwem w żywe oczy... Słabe państwo- silny kościół. > Silne > > państwo- słaby kościół. > > Ty wierzysz to ze ta ci.. Olejniczak , coś zrobi ?? ten dupek podpisał sie nawe > t > pod debilnym projektem arcy palanta Jurka, w sprawie jakiejś tam matki boskiej > piotrowskiej czy cuś tam patronki sejmu!! Mali ludzie to wierzacy. Wielcy, to widzacy ksztaltowana rzeczywistosc tych wierzacych. Wiara jest urojeniem, ktore jest wykorzystywane przez innych w celu wladzy i kasy. Polacy, prosze Was bardzo, leczcie sie poki jeszcze nie jest za pozno. Ja tylko ufam bądź nie. Czasami jak powiem bądź napisze, ze wierze to tylko przez pomylke. Tyle lat probowano mi wiare kodowac i nic z tego nie wyszlo. Czlowiek to wspaniala istota jeżeli chce wiedzie i zrozumiec kim jest. Jeżeli nie chce jest gorszy od zwierzecia. Odpowiedz Link Zgłoś
anka2024 Matura z religii trudna dla Platformy 11.12.07, 15:19 To nie musi byc wojna, za duze slowa. W sumie, wolalabym miec religie jako przedmiot w szkole, ktory moglabym zglebiac jesli mialabym taka ochote. Poza tym, jako przedmiot nauczany w szkole musi miec pewne ramy - mniej ideologiczne, bardziej racjonalne, naukowe. I moze w koncu moglibysmy sie dowiedziec czegos wiecej na temat naszej religii, bo w sumie duzo jest bicia piany, tresci duzo mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Religia nie. Religioznawstwo tak. 11.12.07, 15:38 Zamiast religii powinno byc religioznawstwo, na ktorym to przedmiocie uczniowie mogliby sie zapoznac z roznymi religiami oraz z aktualna _naukowa_ wiedza na temat powstawania tychze, wlacznie z historyczno-spoleczna (a nie teologiczna!) geneza chrzescijanstwa i katolicyzmu. Zadna z religii, nawet katolicyzm, nie powinna byc faworyzowana, i kazda religia powinna byc przedstawiana w sposob obiektywny i bez wartosciowania. Nauczycielami przedmiotu powinni byc wyksztalceni religioznawcy (w zadnym wypadku nie oficjalni przedstawiciele jakiejkolwiek religii!). Tak to przynajmmniej funkcjonuje w wielu normalnych krajach. W Polsce mozna by o czyms takim tylko pomarzyc. Obawiam sie ze wielu nauczycielom trudno by sie bylo powstrzymac od faworyzowania katolicyzmu i wytykania innych religii. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Religia nie. Religioznawstwo tak. 11.12.07, 16:28 elucidator napisał: > Zamiast religii powinno byc religioznawstwo, na ktorym to przedmiocie uczniowie > mogliby sie zapoznac z roznymi religiami oraz z aktualna _naukowa_ wiedza na > temat powstawania tychze, wlacznie z historyczno-spoleczna (a nie teologiczna!) > geneza chrzescijanstwa i katolicyzmu. Zadna z religii, nawet katolicyzm, nie > powinna byc faworyzowana, i kazda religia powinna byc przedstawiana w sposob > obiektywny i bez wartosciowania. Nauczycielami przedmiotu powinni byc > wyksztalceni religioznawcy (w zadnym wypadku nie oficjalni przedstawiciele > jakiejkolwiek religii!). Tak to przynajmmniej funkcjonuje w wielu normalnych > krajach. W Polsce mozna by o czyms takim tylko pomarzyc. Obawiam sie ze wielu > nauczycielom trudno by sie bylo powstrzymac od faworyzowania katolicyzmu i > wytykania innych religii. > W calosci popieram. Religioznastwo jest to wiedza, a religia to wyznanie "prawdy" objawionej ("Prawda Jedyna"). Ten projekt w najblizszej przyszlosci nie ma szans wejsc w zycie. Należy z tego powodu jedynie sie martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Religia nie. Religioznawstwo tak. 11.12.07, 16:31 KK na religioznawstwo się nigdy nie zgodzi, za dużo ma do ukrycia, to już będzie wolał wyprowadzić religię ze szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Religia nie. Religioznawstwo tak. 11.12.07, 18:11 piwi77 napisał: > KK na religioznawstwo się nigdy nie zgodzi, za dużo ma do ukrycia, > to już będzie wolał wyprowadzić religię ze szkoły. Nie wklejaj nie swoich mysli. Nie szukaj autorytetow u innych. Ten autorytet jest w Swiadomosci kazdego czlowieka. Poslugiwanie sie myslami cudzymi, prowadzi do tragedii (wojen). Ucz sie myslec sam, niech inni za Ciebie nie mysla. To tak na marginesie. Jeżeli chodzi o zgode Kosciola na religioznawstwo, to masz racje. Zbyt duzo moglby stracic. Odpowiedz Link Zgłoś
prawy_czlek I znowu "argumenty" niewierzących... 11.12.07, 15:40 Nie wiem, co przeszkadza ateiście, jeśli jego dziecko będzie ochrzczone. To powinno wyglądać w myśleniu ateisty tylko jako dziwny rytuał oblania wodą, a nie jako mające istotne znaczenie wydarzenie. Co to szkodzi dziecku, jeśli nie uważa się chrztu za wstąpienie do Kościoła? Jeśli religię chrześcijańską uważa się za bzdury? Wytłumaczenia tego, jakie przychodzą mi do głowy: są następujące: "ateista" zdaje sobie sprawę z istnienia Boga, ale woli go ignorować. Albo boi się, że jego dziecko będzie uważane za chrześcijanina. Uważajcie, źle katolicy na pewno znajdą tę informację i będą w przyszłości podawać ją jako materiał kompromitujący tego gościa, na pewno. Myślcie tak, a na pewno wam się poprawi. Ale ateiści raczej nie dadzą za wygraną, wolą udawać pokrzywdzonych. Ktoś dalej stwierdził, że równie dobrze można by uczyć w szkołach satanizmu. No, wydaje mi się, że wystarczy minimalna wiedza, by wiedzieć, że w chrześcijaństwie jest dobro/choć trochę dobra, a w satanizmie dużo zła. Wypisywanie takich teorii na forum świadczy albo o głupocie, albo o zakłamaniu, albo o braku kręgosłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: I znowu "argumenty" niewierzących... 11.12.07, 16:17 prawy_czlek napisał: > Wytłumaczenia tego, jakie przychodzą mi do głowy: są następujące: > "ateista" zdaje sobie sprawę z istnienia Boga, ale woli go > ignorować. Albo boi się, że jego dziecko będzie uważane za > chrześcijanina. Myślenie nie jest mocną stroną katolików, czego powyższym tekstem dałeś przykład. Rozumiem, że swoje dzieci ochrzciłeś we wszystkich religiach tego świata. Allacha też nie ma więc członkowstwo w muzułmańskiej wspólnocie im nie może zaszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: I znowu "argumenty" niewierzących... 11.12.07, 16:45 prawy_czlek napisał: > Nie wiem, co przeszkadza ateiście, jeśli jego dziecko będzie ochrzczone. To > powinno wyglądać w myśleniu ateisty tylko jako dziwny rytuał oblania wodą, a ni > e > jako mające istotne znaczenie wydarzenie. Co to szkodzi dziecku, jeśli nie uważ > a > się chrztu za wstąpienie do Kościoła? Jeśli religię chrześcijańską uważa się za > bzdury? > > Wytłumaczenia tego, jakie przychodzą mi do głowy: są następujące: "ateista" > zdaje sobie sprawę z istnienia Boga, ale woli go ignorować. Albo boi się, że > jego dziecko będzie uważane za chrześcijanina. Uważajcie, źle katolicy na pewno > znajdą tę informację i będą w przyszłości podawać ją jako materiał > kompromitujący tego gościa, na pewno. Myślcie tak, a na pewno wam się poprawi. > > Ale ateiści raczej nie dadzą za wygraną, wolą udawać pokrzywdzonych. > > > Ktoś dalej stwierdził, że równie dobrze można by uczyć w szkołach satanizmu. No > , > wydaje mi się, że wystarczy minimalna wiedza, by wiedzieć, że w chrześcijaństwi > e > jest dobro/choć trochę dobra, a w satanizmie dużo zła. Wypisywanie takich teori > i > na forum świadczy albo o głupocie, albo o zakłamaniu, albo o braku kręgosłupa. Nie masz racji. Masz już "implant boga w psychike wstawiony" i nieswiadomie domagasz sie aby ten "implant" innym wstawiano. Na to nie może być zgody. W Polsce ten "implant" jest wstawiany już w przedszkolach. Nie bez powodu pisze i mowie, ze Kosciol dokonal majstersztiku na ludzkiej psychice i chce czynic tak dalej. Pomyslcie dlaczego Kosciol przetrwal prawie 2000 lat, gdzie w miedzy czasie padaly Imperia. To nie "Bog" jest przyczyna tak dlugiego trwania Kosciola, tylko wielkie lenistwo istoty, ktora ma na imie Czlowiek. Kosciol jedynie umiejetnie te lenistwo wykorzystuje, "programujac" czlowieka dla swojej wladzy. Kosciol nie ma nic wspolnego z dobrem czlowieka!!!!!!!!!! Dziala przeciwko czlowiekowi!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 naprawde taki głupi jestes? czy to zgrywa? 11.12.07, 17:21 POlak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
jogibaboo A może rozpisać po prostu referendum? 11.12.07, 15:45 Niech się naród wypowie i będzie wiadomo, kto co chce. W takiej np. Szwajcarii spory publiczne rozstrzygane są właśnie w ten sposób i nikt nie ma rozczarowań ani pretensji. Pomysł polecam pod rozwagę rządowi. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: A może rozpisać po prostu referendum? 11.12.07, 16:18 Nie można w referendum stawiać pytania, postępować zgodnie z konstytucją czy nie. A matura jest z nią niezgodna. Odpowiedz Link Zgłoś
tajny_agentub Można wszystko 11.12.07, 16:42 piwi77 napisał: > Nie można w referendum stawiać pytania, postępować zgodnie z > konstytucją czy nie. A matura jest z nią niezgodna. To już twój POGLĄD. Ale nawet, jeśli prawdziwy, to NARÓD wybrał konstytucję i NARÓD ma prawo ją zmienić ...w drodze referendum. Aczkolwiek nie poparłbym takiej zmiany i sądzę, że większość głosujących podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Można wszystko 11.12.07, 17:35 tajny_agentub napisał: > To już twój POGLĄD Ani pogląd ani światopogląd, religia na maturze jest niezgodna z konstytucją. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Można wszystko 11.12.07, 18:36 piwi77 napisał: > Ani pogląd ani światopogląd, religia na maturze jest niezgodna z > konstytucją. Piwi, prosze Ciebie bardzo abys nie poslugiwal sie myslami innych. Mysl sam ! Już wystarczajaco wiele zla na tym Pieknym Swiecie dokonano na podstawie mysli innych. Katolicy tez nie mysla sami. Mysli za nich kler. Mysl sam, jeżeli tego nie będziesz czynil, to również jestes bardzo niebezpiecznym osobnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kosiem O co chodzi? 11.12.07, 15:53 "Nie widzę przeszkód, by _matura_ była _przedmiotem maturalnym_ do wyboru, jak na przykład wiedza o tańcu - mówiła wtedy Hall." ? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: O co chodzi? 11.12.07, 17:08 kosiem napisał: > "Nie widzę przeszkód, by _matura_ była _przedmiotem maturalnym_ do wyboru, jak > na przykład wiedza o tańcu - mówiła wtedy Hall." Był piekny ogrod i roslo w srodku piekne drzewo prawdy. Byli w nim Dwoje i mieli zakaz niszczyc te piekno. Pojawil sie pewien okrutnik, ktory zmylil tych dwoje. I prawda zostala zniszczona, ktora do dzisiaj nie zostala poznana. O to wlasnie chodzi! Ten okrutnik ulokowal sie w Kosciele i we wszystkich religiach. Tak w skrocie, poslugujac sie jezykiem Kosciola. Prawde można poznac, jak będziemy chcieli, ale Kosciol nie chce tego bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
tajny_agentub Referendum rzecz kosztowna, ale DOBRA 11.12.07, 16:34 Wreszcie tych kilka milionów katolików-nieRydzyków mogło by się wypowiedzieć. Ja (katolik) bym głosował przeciwko maturze z religii, przeciwko wliczaniu religii do średniej, przeciwko płaceniu katechetom przez MEN i przeciwko umieszczaniu oceny z religii na świadectwie. Natomiast głosowałbym za pozostawieniem religii w szkołach. Dla wygody dzieci. Zapitalanie wieczorami do jakiejś salki, zwłaszczza na wsi, to naprawdę nie jest przyjemne. Można ew. zastrzec, by była to pierwsza/ostatnia lekcja, ale to chyba nie takie super-istotne. Inne dzieciaki będą w tym czasie grać w klipę, albo poodrabiają sobie lekcje na świetlicy. . Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Trudnoscia dla Platformy jest przyjazn . 11.12.07, 21:48 Apel do Platformy ! Przestancie wierzyc w cuda i prosic "Boga" o pomoc. Czlowiek jest ostoja przyjazni i trzeba zaufac, a nie wierzyc. Przyjaciolom sie ufa, a w milosc sie wierzy. Dzieki przyjazni może powstac milosc, nigdy odwrotnie. Wiem, ze czlowiek postepuje odwrotnie i bardzo mnie to martwi. Widzicie w tym roznice ? Odpowiedz Link Zgłoś
vermilion_pt2 Re: Matura z religii trudna dla Platformy 15.12.07, 15:01 Przecież nikt nie przymuszałby do zdania matury z religii. Jeśli ktoś chciałby, mógłby ją wybrać jako jeden z przedmiotów. Odpowiedz Link Zgłoś