Dodaj do ulubionych

prostytutka i poseł

11.12.05, 21:28
Słyszałam, że podobno do gwałtu doszło dlatego, że prostytutka odmowiła
usługi bez prezerwatywy, a poseł nie zgodził się jej użyć.
Czy nieugięta postawa posła IV RP mogła mieć związek z nauczaniem Kościoła?
Czy grzech jest cięższy (cudzołóstwo), jeśli grzeszymy z prezerwatywą?
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: prostytutka i poseł 11.12.05, 23:34
      nangaparbat3 napisała:

      > Słyszałam, że podobno do gwałtu doszło dlatego, że prostytutka odmowiła
      > usługi bez prezerwatywy, a poseł nie zgodził się jej użyć.
      > Czy nieugięta postawa posła IV RP mogła mieć związek z nauczaniem Kościoła?
      > Czy grzech jest cięższy (cudzołóstwo), jeśli grzeszymy z prezerwatywą?


      Jest napewno cięższy z prezerwatywą, przynajmniej o jej koszt. Jakoś nie mogę
      zrozumieć samego pojęcia "gwałt" w stosunku do prostytutki, która wie przecież
      po co jedzie, to jej zawód. A czy jakaś federacja konsumencka nie może
      zaprotestować jak prostytutka weźmie pieniądze, a odmówi "usługi"? Nie jest to
      ścigane prawem oszustwo, wyłudzenie? A te panienki co stoją wzdłuż szosy i
      oferują swoje usługi, jak zatrzymamy się, pójdziemy z nią do lasu, może nas
      oskarżyć o gwałt?
      • avvg Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 00:52
        **Jakoś nie mogę zrozumieć samego pojęcia "gwałt" w stosunku do prostytutki,
        która wie przecież po co jedzie, to jej zawód.

        To zrozum. Gwałt to każdy stosunek seksualny odbyty WBREW WOLI jednej ze stron,
        niezależnie od tego, czy jest ona prostytutką, czy żoną. Czy kochanką.

        • kociak40 Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 01:21
          avvg napisał:

          > **Jakoś nie mogę zrozumieć samego pojęcia "gwałt" w stosunku do prostytutki,
          > która wie przecież po co jedzie, to jej zawód.
          >
          > To zrozum. Gwałt to każdy stosunek seksualny odbyty WBREW WOLI jednej ze
          stron,
          > niezależnie od tego, czy jest ona prostytutką, czy żoną. Czy kochanką.
          >
          Dalej nie rozumiem, jeśli prostytutka bieże pieniądze za usługę seksualną,
          godzi się jechać do nas, aby doszło do transakcji, to jak to może być wbrew jej
          woli? To czym ona handluje? Za co wzięła pieniądze? Wiem, może być to trudne do
          wytłumaczenia, czy nie można jednak trochę "jaśniej"? Kiedyś będąc na wczasach
          pod namiotem, w namiocie obok, w nocy, rozległ się krzyk kobiety, pospieszyłem
          na ratunek, myśląc, że właśnie o jakiś gwałt chodzi. Może i był to gwałt, ale
          ta kobieta krzyczała - "jeszcze!!! jeszcze!!!" więc się wycofałem, bo nie
          wiedziałem z jaką pomocą mam wkroczyć.
        • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 07:43
          to ta kurwa po co stoi w nocy na ulicy? dawanie dupy za pieniadze to nie jej
          praca?
          godzac sie na taka forme zarabiabia musi liczyc sie z tym ze ktos ją mocniej
          wyrżnie niz przecietny klient a to od razu nie nazywa sie gwałtem. Zreszta to
          jakas szemrana sprawa. dziwka zobaczyla apartament, obcokrajowca troche kasy i
          fure i wymysliła historyjke zeby wyskubac troche kasy. gdzie byl jej alfons jak
          byla rzekomo gwałcona?
          nie lubie sammobrony ale to ze jej europosel poszedl na dziwki nie moze
          oznaczac jakis kar dla naszego kraju. bez przesad
          • vaver9 Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 08:33
            A dziwka to nie człowiek i każdy palant może sobie ją pomiatać? Zgodziła sie na
            sex z prezerwatywą jak każda dbająca o zdrowie prostytutkka . Ten łachudra
            chciał bez kondoma i odbył z ni a stosunek bez jej zgody. I nieważne że jest
            prostytutką. Seks bez zgody drugiej osoby bedzie zawsze gwałtem, bez wzgledu
            na osobę
                • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 08:57
                  ten belgijski szmatławiec "le soir" znowu chce dopierd...lic Polsce i Polakom,
                  ciekawe za co? za padełofobie, antysemityzm, religijnosc czy nieustepliwosc w
                  sprawie unijnego budzetu. alb. za wszystko po trochu
                  • bloodysunday99 Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 23:02
                    vitmik napisał:

                    > ten belgijski szmatławiec "le soir" znowu chce dopierd...lic Polsce i Polakom,
                    > ciekawe za co? za padełofobie, antysemityzm, religijnosc czy nieustepliwosc w
                    > sprawie unijnego budzetu. alb. za wszystko po trochu

                    Tak vitula, i za to ze 95% polakow to tacy skonczeni idioci jak ty. No to co?
                    Bijesz dzieci (ale z ciebie kozak) to wiemy. Ale czy tez dajesz swojej zonie z
                    przemoca bo tez jest ....? Juz ci mowilem wczesniej, idz do jakiegos dobrego
                    psychiatry.

                    A co do wiary, to predzej bym uwierzyl belgijskiej prostytutce, niz twojemu
                    koledze z samoobrony.

                    Jak mozna takie idiotyzmy wypisywac vitol, puknij sie w ta pusta makowe...
      • the_dzidka Re: prostytutka, guma i gwałt 12.12.05, 20:28
        > Jakoś nie mogę
        > zrozumieć samego pojęcia "gwałt" w stosunku do prostytutki, która wie
        przecież
        > po co jedzie, to jej zawód.

        Ja natomiast moge zrozumieć prostytutkę, która odmawia dymania się bez gumki
        (prawde mówiąc, nie rozumiem tych, którym jest wszystko jedno). O ile nie darze
        tych pań symaptia (sa mi raczej obojetne), to fakt, że prostytutka
        kategorycznie używa gumy, zwyczajnie dobrze o niej swiadczy. Chociazby dlatego,
        że dzięki takiej postawie nie zarazi mojego sasiada wink Jeśli kobita oferuje
        swoje usługi wyłącznie z ubrankiem, to wymuszenie na niej stosunku bez kondoma
        jest zwykłym, pospolitym gwałtem. Niezaleznie od tego, jakie mamy zdanie n/t
        kobiet uprawiających tzw. najstarszy zawód swiata.
    • nick_penis Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 10:49
      Knura należy trzymać w chlewie, a nie wypuszczać na salony.
      Belgia to taki kraj, gdzie szanowane są prawa podmiotowe nawet prostytutki.

      Gdyby rzecz miała miejsce w dzikiej Polsce, to ta pani jescze oberwałaby na
      posterunku za bezczelność i zuchwałość.
      Coraz mniej mi się chce tu mieszkać...
      • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 10:56
        ale co konkretnie zarzuca sie temu posłowi? ze wziął na chatę dziwke i ja
        przelecial chociaz ona nie chciala? to po w takim razie z nim pojechala? żeby
        np. okrasc mu apartament?
        posel tez czlowiek, zachcialo mu sie bara-bara i tyle. to oznacza ze jest
        knurem?
        • grgkh Vitmik i poseł 12.12.05, 11:10
          vitmik napisał:

          > ale co konkretnie zarzuca sie temu posłowi?
          > ze wziął na chatę dziwke i ja
          > przelecial chociaz ona nie chciala?
          > to po w takim razie z nim pojechala? żeby
          > np. okrasc mu apartament?
          > posel tez czlowiek, zachcialo mu sie
          > bara-bara i tyle. to oznacza ze jest
          > knurem?

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3059702.html
          "Wszystko działo się normalnie, aż zdjął prezerwatywę i mnie zgwałcił.
          Krzyczałam, żeby przestał, ale nie mógł nad sobą zapanować. Wzięłam swoje
          rzeczy i poszłam, zapominając zabrać bluzkę i trochę biżuterii. Nawet mi nie
          zapłacił" - twierdzi kobieta. Zabrała klientowi telefon i zgłosiła się na
          policję. Tam ustalono tożsamość sprawcy.

          ======

          A Ty jakoś dziwnie to wszystko pojmujesz. Czyżbyś był "z tej samej gliny
          ulepiony"? smile

          Przypomina mi to pierwszą "reakcję" przed kamerami Leppera. Tylko on się
          następnego dnia kajał, bo "zauważył", że może to zaciążyć na jego medialnym
          wizerunku. Niestety dla niego, nagranie poleciało we wszystkich ważniejszych
          serwisach tego dnia. smile
          Biedaczysko. smile))

        • nick_penis Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 12:01
          Jeżeli prostytutka godzi się na A, a koleś chce B, na które ona się nie godzi,
          i koleś ją do tego zmusza, to to jest zgwałcenie. Dziwię się, jak można tego
          nie rozumieć.
          Ty Vitmik jak zwykle jesteś subtelny w pojmowaniu cudzych praw.
          • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 12:17
            nie, moze po prostu stałem sie postepowcem. jak sie mowi a to potem mowi sie b.
            nikt jej nie zmuszal do zostania kurwą. moze tez jest czlowiekiem ale jakby nie
            bylo, nizszej kategorii. musicie sie ze mna zgodzic. oddawanie sie za pieniadze
            bo jest sie zaglupim na cokolwiek innego i ma sie duze cycki to nie powod do
            dumy.
            jakas zacofana ta dziwka byla skoro nie chciala dymanka bez gumki.z gumka jest
            jak z lizaniem lizaka przez szybe. ale tu nie chodzilo o przyjemnosc ale o
            wyludzenie kapusty. a posel dal sie podejsc. jego wina-jego glupota.
            • nick_penis Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 12:27
              vitmik napisał:

              > nikt jej nie zmuszal do zostania kurwą. moze tez jest czlowiekiem ale jakby
              nie
              > bylo, nizszej kategorii. musicie sie ze mna zgodzic. oddawanie sie za
              pieniadze
              > bo jest sie zaglupim na cokolwiek innego i ma sie duze cycki to nie powod do
              > dumy.

              Zapisz się do Samoobrony (Samogwałtu?).
              Co to znaczy "człowiek niższej kategorii"? Może zapisz się do Hitlerjugend?

              Dla mnie jedyną miarą oceny prostytutki jest jakość świadczonych przez nią
              usług. Nie uważam prostytucji za coś nagannego. Nie korzystam z tego rodzaju
              usług, ponieważ jestem żonaty.

              Ufam, że ocena sądu belgijskiego będzie zgodna z cywilizowanym poglądem na tę
              kwestię i szanowny eurodeputowany Bogdan Golik zostanie osadzony w więzieniu.
              • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 12:47
                jak ktos sie szmaci to dlaczego mam miec do niego taki sam stosunek jak do
                kogos kto daje za darmo ale nie byle komu?
                kurwa to kurwa i tyle.
                wiem, ze deklaracje praw czlowieka czynia wszystkich rownymi. ale dla mnie
                kurwy sa niczym tak jak dla ciebie wyznawcy rydzyka na przykład
                  • farmad Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 13:54
                    vitmik napisał:

                    A żeby ten ogier miał hiva lub AIDS też broniłbys tego gnoja?
                    > z gukmką - płatny seks
                    > bez gumki- gwałt
                    > paranoja, za dużo zdzira miała klientów to i w głowie się jej już pomieszało
                    • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 14:12
                      a skad masz pewnosc ze zdzira nie kłamie?
                      myslisz ze ten gnoj chcial sie pieprzyc ze zdzira bez gumki? nie wydaje mi sie.
                      jesli jednak tak bylo to naprawde jest glupi. i ci co go wybrali tez
                  • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 14:13
                    myslisz ze nie ma amatorek seksu ze zwierzakami?
                    upadek moralny doprowadzil do tego, ze jak dobrze zapłacisz to przyniosa ci
                    wytresowanego karpia ktory bedzie ci robił loda, taka jest prawda,niestety
                    • vitmik Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 14:14
                      mozliwe tez jest, ze posel powiedzial jej co i jak ale gdy ona zobaczyla jego
                      przyrodzenie to sie przestraszyla ze po stosunku z tym panem zalamie jej sie
                      kariera na ulicy heheheheheh
                    • grgkh Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 16:41
                      Trochę mi się naraziłeś, więc jeszcze raz Cię podsumuję.

                      vitmik napisał:

                      > myslisz ze nie ma amatorek seksu
                      > ze zwierzakami?
                      > upadek moralny doprowadzil do tego,
                      > ze jak dobrze zapłacisz to przyniosa ci
                      > wytresowanego karpia ktory bedzie ci
                      > robił loda, taka jest prawda,niestety

                      Słowo "niestety" określa Twój stosunek do pewnego rodzaju stosunków. Tylko Twój. Nie ma on nic wspólnego z zaleceniem dla innych.

                      Vituś, KAŻDY może sobie robić, co mu przyjdzie do głowy i z kim tylko zechce, byle tej drugiej istoty (i ewentualnie siebie) nie krzywdził.
                      Pooglądaj sobie w czwartki o 22:00, na kanale National Geographic, wieloodcinkowy serial o tym, jak wygląda seks w świecie zwierząt. Wszystko już było. Ludzie niczego nowego w tej kategorii, teraz, nie są w stanie wymyślić.

                      Taka jest prawda, niestety. smile))
                • grgkh Do Vitmika 12.12.05, 16:29
                  vitmik napisał:

                  > nie, nie odpuszcze.

                  No to nie odpuszczaj. smile

                  > kurwa zawsze zostanie kurwa.

                  Pobawię się z Tobą - dla przekory. smile))

                  A może nie wszystkie są "takie". Uogólniasz i upraszczasz. To jest kontrakt.
                  Jeśli sprowadza się do konieczności zarabiania pieniędzy na życie, a kobieta niczego więcej nie potrafi, to jest to wina społeczeństwa, które nie wychowało jej "odpowiednio", nie daje jej innych możliwości i tworzy popyt. Zastanów się skąd ten popyt się bierze, może to tu leży pies pogrzebany?

                  > ktos kto daje dupy za pieniadze
                  > nie jest godzien szacunku.

                  Nie jest godzien szacunku przede wszystkim osobnik fałszywy, pasożyt, okrutnik ("fizyczny" i "psychiczny"), a jakże często małżeństwo funkcjonuje na identycznych zasadach - jedno z małżonków "daje dupy za pieniądze". Czy wtedy sytuacja jest moralnie poprawna? Jest też mrowie sytuacji pośrednich.
                  Prezenty, załatwienie czegoś, a nawet "obdarzenie" odrobiną ciepła - co jest handlem, a co przestaje nim być?
                  I te wszystkie konkubinaty, trójkąty i nne figury geometryczne z przeróżnym zangażowaniem uczuciowym lub cyniczne, układy "pobłogosławione" przez kogoś z autorytetem (rodzice?).
                  A te układy z wyzyskiem, gdy matka wysyła córkę pod latarnię?
                  A najróżniejsze szantaże, naciski, nawet te pod płaszczykiem religii, gdy beneficjentem korzyści jest guru lub świątynia?

                  > tym bardziej ze potem skarzy
                  > sie na klienta.

                  Nie znasz kontekstu i NIE TOBIE TEN ASPEKT SĄDZIĆ. Traktujesz sprawę prymitywnie, zastanów się nad tym. A tamta prostytutka funkcjonowała w obrębie jakiegoś prawa i psim obowiązkiem aroganckiego europosła jest stosować się do praw obowiązujących w obrębie kultury, w której się znalazł. Zachował się jak najprymitywniejszy samiec-jaskiniowiec.

                  Żadna istota żywa tego świata nie zasługuje na pogardę, którą Ty, z nieuzasadnionej przyczyny, okazujesz. Swoim stosunkiem do tej sprawy określasz jaki jesteś - skory do nienawiści, dzielący ludzi na lepszych i gorszych według prymitywnych schematów.

                  I tyle.

                  • kociak40 Re: Do Vitmika 12.12.05, 17:07

                    Prostytucja jest zawodem, pracą, i tak jak praca górnika ma w sobie wliczone
                    niebezpieczeństwo wypadku przy pracy, nawet śmierci, tak samo w zawód
                    prostytutki musi być wliczone niebezpieczeństwo przy pracy. Za to bieże
                    odpowiednią gażę. Nikt nie zmusza, fach można zmienić kiedy się chce, a jak ona
                    zarazi aids? będzie odpowiadać czy nie? Jest też pewna subtelna różnica,
                    prostytutka to zawód, a k.... to cecha osobista, dla własnej przyjemności i za
                    darmo. Prostytutki, domy publiczne są akceptowane przez policję i prawo, a więc
                    legalne, są po to, aby korzystać z oferowanych usług. Żadnej ujmy to
                    deputowanemu nie przynosi, może mieć do niego pretensję tylko jego żona, o ile
                    taką posiada i ewentualnie ksiądz. Prostytucja była zawsze, jak istnieje ten
                    świat, spełniała, spełnia i będzie spełniać wielce pożyteczną rolę, sam św.
                    Augustyn powiedział, że lepiej jak jest, niżby jej nie było. Jestem za tym, aby
                    była zarejestrowana jako zawód, państwo miałoby podatki z tego, kobiety byłyby
                    ubezpieczone, do emerytury byłby ten czas pracy im liczony, miałyby opiekę
                    lekarską itd.
    • lena_ziemkiewicz Re: prostytutka i poseł 12.12.05, 20:46
      Wszystko jest kwestią umowy. Założe się, że ten cham nie umie po francusku, ani
      tym bardziej po flamandzku i po prostu nie dogadał się z dziwką. Jakby potrafił
      się porozumieć i odpowiednio dopłacić, to pewnie nawet z tą samą dziwką mógłby
      sobie pozwolić na anal bez gumki czy cumshota.
    • nangaparbat3 Jaki pouczajacy wątek udało i sie założyć! 12.12.05, 20:47
      Nie jeste pierwsza naiwna i od początku sądziłam, że marszałek Lepper wyraził
      opinię dużej części moich rodaków (a zapewne i rodaczek). Jednak nie myślałam,
      ze spotkam podobne i na tym forum, dlatego w pierwszym odruchu uznałam, ze
      wypowiedzi KOciaka, a zwłaszcza Vitmika, to po prostu parodie. Jak się okazało,
      myliłam się.
      Wypowiedzi na temat statusu antropologicznego prostytutek nie zasługują na
      dyskusję, zresztą prawie wszystko, co mozna o tym powiedzieć, powiedział grkh
      (podpisuje się pod wszystkim, co tu napisał). Jest jeszcze jeden aspekt sprawy,
      dość przerażający: totalne niezrozumienie sprawy kondomu w tym kontekście.
      Facet, który decyduje sie na seks z prostytutką bez zabezpieczenia, przypomina
      narkomana, który dzieli sie strzykawką z kumplami. Z zachowania pana posła
      mozna wnosić, że jeśli nawet nie jest zakażony wirusem HIV, to być może jednym
      z wirusów zapalenia wątroby, albo "zwykłą" opryszczką, nie przymawiając.
      Przykro mi, że o takich nieeleganckich rzeczach piszę, ale one są
      rzeczywistością. Liczbę zalażonych HCV w Polsce (przenosi się identycznie jak
      HIV i prowadzi do marskości lub raka wątroby, a owszem , po latach, można długo
      nie mieć żadnych objawów i zakażać innych) oblicza się na ponad 800 000. No to
      moze warto się zastanowić.
        • nangaparbat3 Re: Jaki pouczajacy wątek udało i sie założyć! 12.12.05, 21:11
          lena_ziemkiewicz napisała:

          > Na razie mamy tylko słowo dziwki przeciwko słowu chama z Samoobrony. Nie ma
          > choćby informacji o badaniach ginekologicznych potwierdzających gwałt. Nawet
          u
          > dziwki można rozpoznać, czy był gwałt czy tylko seks bez gumki, za który
          dziwce
          >
          > nie dopłacono.
          >
          >
          Rzeczywiscie, to sie okaże. Dla mnie jednak o wiele ciekawsze i istotniejsze
          jest to, jakim językiem mówimy o całej sprawie. Dlatego napisałam,że wątek
          pouczający - od razu widać, kto jest kim.
                  • grgkh Re: Jaki pouczajacy wątek udało i sie założyć! 13.12.05, 11:03
                    > poseł nie jest juz w samoobronie,a w
                    > parlamencie europejskim nalezy do
                    > partii postępowych socjalistów,
                    > wielbiących różne odchył dotyczące seksu.
                    > powinniscie go bronic z całych sił

                    Nierozróżnianie kompletnie różnych kategorii to cecha prymitywizmu myślenia.
                    Socjalizm ma się do seksu, jak piernik do wiatraka.

                    Ja lubię urozmaicony seks, ale zupełnie nie rozumiem dlaczego Ty miałbyś mi coś
                    z pozytywnych doznań moich i mojej partnerki kwalifikować jako odchył. A może
                    masz jakieś kompleksy?

                    • vitmik Re: Jaki pouczajacy wątek udało i sie założyć! 13.12.05, 11:28
                      socjalisci w parlamencie europejskim , ze swoim guru martinem schultzem
                      popieraja wszelkie formy seksu innego niz w pozycji misjonarskiej. skoro tak
                      zazarcie bronią socjale pedalstwa, aborcji i eutanazji to dlaczego zakazuja
                      dupcyngu bez gumy?
                      a to tez takze ich wina, ze mlodziutka francuzka mowi dawac tyłka na ulicach
                      brukseli obcokrajowcom.
                      hipokryzja i tyle.
                      socjalizm nie ma sie do seksu jak piernik do wiatraka bo to socjalisci i inne
                      lewackie gnidy spowodowały upadek zasad i moralnosci na zachodzie.jak ktos sie
                      upiera przy swoich błednych teoriach to kazdego inaczej myslacego bedzie uwazal
                      za intelektualnego prymitywa drogi grgkh
                      • grgkh Re: Jaki pouczajacy wątek udało i sie założyć! 13.12.05, 13:42
                        > socjalizm nie ma sie do seksu jak piernik
                        > do wiatraka bo to socjalisci i inne
                        > lewackie gnidy spowodowały upadek zasad i
                        > moralnosci na zachodzie.jak ktos sie
                        > upiera przy swoich błednych teoriach to
                        > kazdego inaczej myslacego bedzie uwazal
                        > za intelektualnego prymitywa drogi grgkh

                        Wyuzdanie seksualne przeplata się w historii ludzkości z okresami
                        administracyjnego lub kulturowego ograniczania seksu do samej prokreacji.
                        Odbywało sie to wielokrotnie i niewiele miało wspólnego z ustrojem państwa. W
                        PRL zakazane były świerszczyki, a przecież religia wtedy też była tępiona. Czy
                        z tego wynika jakaś ścisła korelacja między komunizmem lub socjalizmem, a
                        swobodą seksualną?

                        Przepraszam Cię za to określenie, ale nie bierz go do siebie, a tylko do tego
                        konkretnego poglądu, którego inaczej, naprawdę, nie potrafie ocenić.

                        Łączysz socjalizm ze swobodą seksualną zupełnie bez sensu. Swoboda jest tam,
                        gdzie nie ma solidnych norm moralnych, gdzie wychowanie od dziecka opiera się
                        na niepewnych podstawach. Również często tam, gdzie następują duże przemiany
                        kulturowe, bo zmienia się kontekst i stare uwarunkowania zostają nagle
                        zawieszone w bezkontekstowej próżni. Również tam, gdzie powszechny jest fałsz
                        codziennej rzeczywistości życia ludzi.

                        Mam świadomość, że rozwiązłość nie sprzyja optymalnemu wychowywaniu następnych
                        pokoleń, ale jest mnóstwo innych, równolegle działających czynników, które dają
                        co najmniej podobny w sile efekt - bezrobocie, patologie, wojny, marne
                        wyedukowanie itd.

                        W Polsce to właśnie religia poprzez swoją nieumiarkowaną chęć regulowania i
                        nadmiernego ograniczania nie potrafi w ludziach wywołać akceptacji. Idiotyczne
                        zasady moralne (opór wobec antykoncepcji, aborcji itd) dewaluuje zaufanie do
                        tego, co głosi kościół, a jego działalność jest postrzegana jako z gruntu
                        fałszywa i wywołuje niechęć do kościoła i automatycznie dla jego "mądrości".

                        A na zachodzie... Ech, nic nie rozumiesz...
                        Jest to niesłychanie obszerny temat i nie ma sensu go nawet zaczynać.

                        NA PEWNO ruchy lewackie nie są tożsame z rozwiązłością seksualną.

                  • vitmik Re: Jaki pouczajacy wątek udało i sie założyć! 13.12.05, 09:13
                    całe życie udaję idiotę i gram kogoś innego niz w rzeczywistosci jestem więc
                    teraz tez to moge robic, żadna różnica.
                    Lepiej niech mowią źle niźli nie mieli mowic w ogóle, ta zasada sie sprawdza
                    jak ulał
                    medycyna nazywa to jakas choroba ale kto z nas jest naprawde normalny....?
                    • bloodysunday99 Heheh vitul, dobry jestes! 13.12.05, 21:00
                      vitmik napisał:

                      > całe życie udaję idiotę i gram kogoś innego niz w rzeczywistosci jestem więc
                      > teraz tez to moge robic, żadna różnica.
                      > Lepiej niech mowią źle niźli nie mieli mowic w ogóle, ta zasada sie sprawdza
                      > jak ulał
                      > medycyna nazywa to jakas choroba ale kto z nas jest naprawde normalny....?

                      Oj vitula vitula, zabrnales w gownie az po szyje i nie wiesz teraz co
                      powiedziec. "Całe życie udaję idiotę i gram kogoś innego niz w rzeczywistosci
                      jestem" - to jest zalosne. Jestes jedynie prymitywnym idiota, zamroczona
                      owieczka, jestes paskudnym faszysta i bokserem dzieci. Nie ma na takich jak ty
                      bata, grgkh ma racje tak samo jak wanda, nick_penis i inni ktorzy ci
                      wytlumaczyli na czym swiat stoi. Vitula, posluchaj co powiedzial ten burak,
                      Lepper. On ma takie same zdanie co ty, na temat homoseksualistow, na temat
                      kosciolka, na temat wychowania dzeci... Moze to jest Lepper co sie wydaje za
                      jakiegos vitmika?????

                      Masz racje, nikt z nas nie jest normalny, z tym ze z tego co ja zauwazylem na
                      tym forum, to ty nie tolerujesz nienormalnosci, tj. gejow, prostytutek, ateistow
                      itd. Nick ma racje, chyba masz jakies powazne kompleksy... Moze homoseksualizm?
                      • vitmik Re: Heheh vitul, dobry jestes! 14.12.05, 07:30
                        kompleksów nie mam wcale, chyba że wtedy, jak znajomi zaczynają sie bawić po
                        wypiciu pół litra a ja już mam banie i ide spać pod stół.
                        nie zgodze sie z twoim stwierdzeniem o moim rzekomym nietolerowaniu
                        nienormalności. skoro ty uwazasz ze geje,prostytutki i ateisci sa nienormalni
                        to chyba ty masz jakies problemy, a nie ja:
                        "ty nie tolerujesz nienormalnosci, tj. gejow, prostytutek, ateistow" - to twoj
                        cytat, wiec co, sam siebie uwazasz za nienormalnego?
                        niewazne, po prostu ci sie wymsknęło, rozumiem to.

                        z dyskusji o kurwie i posle ktory chcial dymac bez gumy wynikła rozmowa na
                        tematy dalekie od meritum sprawy, ktora przycichła a posel,rzkeomy gwalciciel,
                        nadal jest na wolnosci.
                        • bloodysunday99 Za ile zlotych? 14.12.05, 20:25
                          vitmik napisał:

                          > "ty nie tolerujesz nienormalnosci, tj. gejow, prostytutek, ateistow" - to twoj
                          > cytat, wiec co, sam siebie uwazasz za nienormalnego?
                          > niewazne, po prostu ci sie wymsknęło, rozumiem to.

                          Tzn. wg. mnie normalnosc ludzka jest bardzo szeroka, i mowiac "ty nie tolerujesz
                          nienormalnosci, tj. gejow, prostytutek, ateistow" ironizuje ciebie, vitul, bo
                          sam jestem ateista, moj starszy syn jest homo a ktoz z nas nie jest prostytutka?
                          No i wiesz, zaskoczenie, ja siebie w zasadzie uwazam za w miare normalnego, mam
                          pewne kompleksy ktore sie wiaza z pewnymi niesprawiedliwosciami mojego
                          dziecinstwa, lecz z ktorymi zyje, i szczerze nie lubie zaklamanych katolow.

                          Za ile forsy bys sie dal przeleciec od tylu, vitul? Wiesz, ta prostytucja jest
                          taka wzgledna, a kazdy z nas ma swoja cene. Nawet ja. Pomysl nad tym.
                          • vitmik Re: Za ile zlotych? 15.12.05, 07:22
                            w tyłek bym nie dał sobie zapakować, ale oral banke zielonych , gdybym byk w
                            wielkiej potrzebie, moze bym zrobił. mam hope ze nigdy dotego nie dojdzie.
                            ale zgodze sie z toba, kazdy ma swoja cene
        • 0golone_jajka Re: A jak to jest ściema?? 13.12.05, 12:03
          Jasne, ale ja spróbowałem sobie wyobrazić siebie samego w takiej sytuacji. Oj, byłoby niewesoło. A wystarczy, że ktoś mi podprowadza telefon, daje dziwce a ona "informuje" żonę (no bo media by się nie zainteresoały mną, jako osoba niepubliczną). I weź tu wytłumacz żonie że nie jesteś wielbłądem (względnie dziwkarzem).
          • bloodysunday99 Re: A jak to jest ściema?? 13.12.05, 21:15
            Jesli by ja potraktowal z godnoscia, i dal jej na koniec 20€ wiecej niz sie
            umowili, to mysle ze by nie bylo problemu. Ale ze jest burakiem, i nie zrozumial
            ze prostytutka to czlowiek ktory ma uczucia, ze umowa to umowa, to teraz bedzie
            bolalo. Moze jest to wszystko wyssane z palca, jednak jesli nie to raczej mi go
            nie szkoda...

            Aha, vitus, u nas "kurwa" zarabia w miesiac tyle samo co ty przez caly rok. OK?
            • kociak40 Re: A jak to jest ściema?? 13.12.05, 23:26
              bloodysunday99 napisała:

              "Aha, vitus, u nas "kurwa" zarabia w miesiac tyle samo co ty przez caly rok.
              OK?"

              Napewno, ale one mają czym zarabiać, to też dar boży, dobry muzyk ma dar
              idealnego słuchu, malarz talen w ręku, a te panie (mam na myśli - klasa) w czym
              innym. Kto mieszka w Warszawie, może wstąpić przechodząc koło hotelu Mariott,
              do holu na parterze i popatrzeć. Jest na co, większe wrażenie odniesie niż z
              wizyty u papieża, bez porównania. Tam można miss wybierać, i byłaby trudność,
              wszystkie do pierwszego miejsca. A jakie drogie ubiory, z cielęcej skóry
              krótkie spudniczki, długie buty, dekolty, aż w zimie gorąco się robi, makijaż
              to dzieła sztuki, zapach drogich perfum, aż w głowie się kręci. Takie muszą
              zarabiać, nie są dla przechodnia z ulicy. Nie dziwię się, nie pracują przecież
              charytatywnie. Tam też jest konkurencja i to silna, szybko można spaść do
              niższej kategorii, opinia klientów bardzo się liczy. Osobiście nie widzę w tym
              nic złego, można mieć tylko pretensję do samego siebie, że nas na to nie stać.

              • bloodysunday99 Re: A jak to jest ściema?? 13.12.05, 23:43
                Ja tam wole isc do dobrej restauracji, kupic sushi, isc do kina, do kawiarenki,
                to tez jest pewnego stopnia prostytucja. Czyzby nie?

                Moze i nie stac przecietnego faceta ubrac dziewczynke w jakies fajne futro, ale
                mysle ze nie to sie liczy. Czy te dziewczyny sie dobrze czuja idac z obcym
                facetem do jego pokoju, szczegolnie jezeli jest jakims polskim poslem, mysle ze
                nie. Mozna jedynie miec nadzieje ze odkaldaja pieniadze na lepsze zycie, dla
                swojego dziecka, czy na bilet w jedna strone z katolandu... Zreszta to mi sie
                prostytutki podobaja bardziej od katolikow, bo mi prostytucji nie narzucaja. To
                jest tez warte wziecia pod uwage...
            • vitmik Re: A jak to jest ściema?? 14.12.05, 07:31
              a skad wiesz ile zarabiam?
              mam sie cieszyc z tego ze kurwiszony sa bogaczkami a uczciwie pracujacy ludzie
              ledwo wiaza koniec z koncem?
              no widzisz, jaki ten wasz zachodni świat jest popier..lony?
    • floric ryzyko zawodowe prostytutki 14.12.05, 01:07
      Niektórzy tu piszą, że prostytutka (bądź jak zwal tak zwal) wie na co się
      decyduje, powinna się liczyć z próbą wymuszenia seksu. Gwalt stanowi ryzyko
      związane z zawodwem prostytutki, w wypadku zgwalcenia nie moze ona/on (męskie
      kurwy też istnieją) dochodzic swoich praw.

      Na tej samej zasadzie mozna powiedzieć, że sklepikarz wie na co się decyduje,
      powinnien się liczyć z próbą kradzieży towaru, którym handluje. Kradzież
      stanowi ryzyko związane z zawodem sklepikarza, nie może on zatem dochodzć
      swoich praw kiedy zostanie okradziony.

      Polemika wokól kwestii czy prostytutkę można zgwalcić jest kompletnie
      bezprzedmiotowa. Można to nazwać gwaltem lub kradzieżą, w obydwu wypadkach
      dochodzi do zlamania warunkow umowy: usluga/towar - zaplata.

      • grgkh Re: ryzyko zawodowe prostytutki 14.12.05, 11:01
        floric napisał:

        > Niektórzy tu piszą, że prostytutka
        > (bądź jak zwal tak zwal) wie na co się
        > decyduje, powinna się liczyć z próbą
        > wymuszenia seksu. Gwalt stanowi ryzyko
        > związane z zawodwem prostytutki, w wypadku
        > zgwalcenia nie moze ona/on (męskie
        > kurwy też istnieją) dochodzic swoich praw.

        U podstaw wszystkiego leży najbardziej podstawowe prawo każdej istoty żywej - wolność. Krzywdzenie kogoś jest złamaniem tej zasady, jest jej konsekwencją.
        Wszystkie ludzkie prawa muszą się z wolnością liczyć i każdy system łamiący je kwalifikuje się do wytępienia.

        Gwałt to zamach na wolność. Ktoś czegoś nie chce i jest zmuszany.
        Drugą sprawą są ewentualne konsekwencje, które wzmacniają zewnętrzne, przez ogół jednoznacznie rozumiane (bo nikt nie chciałby się znaleźć w podobnej sytuacji), poparcie dla krzywdzonego.

        > Polemika wokól kwestii czy prostytutkę
        > można zgwalcić jest kompletnie bezprzedmiotowa.

        I tym zdaniem podsumowujesz to ostatecznie. smile
        • vitmik Re: ryzyko zawodowe prostytutki 14.12.05, 11:41
          a kto powiedział że wolnośc jednej jednostki nie ogranicza wolności drugiej?
          i że to podstawowe prawo kazdej istoty zyjącej?
          A prostytutka jest po to zeby ja gwałcic w pewnym sensie, za pieniadze w
          dodatku, taki zawod
          • floric Re: ryzyko zawodowe prostytutki 14.12.05, 13:13
            > A prostytutka jest po to zeby ja gwałcic w pewnym sensie, za pieniadze w
            > dodatku, taki zawod

            widze, że NIC nie zrozumialeś

            wedlug ciebie:
            sprzedawca jest po to aby zostal okradziony, taki zawód
            górnik jest po to aby zostal zasypany w kopalni, taki zawód
            policjant jest po to aby zostal zastrzelony przez bandziora, taki zawód
            strażak jest po to aby zginąl w pozarze, taki zawód
            europosel jest po to aby mozna go bylo oskarzac o co się chce, taki zawdód

              • floric Re: ryzyko zawodowe prostytutki 14.12.05, 14:55
                > onie nie musza ale moga poniesc smierc w czasie swojej pracy.
                > taki zawod, chca dlugo zyc moga zostac urzedasem albo freelancerem,kazdy ma
                > wybor

                nie wiem kogo masz tutaj na myśli, chyba nie prostytutki wink))))

                jeśli policjanta to o.k. mogą ponieść śmierć z rąk bandziora, bandzior
                zabijający policjanta pozostanie jednak bandziorem a zabójstwo zabójstwem,
                bandziorowi grozi odpowiedzialność karna

                podobnie prpstytutki mogą zostać zgwalcone w czasie wykonywania swojej pracy,
                jeśli chcialy uniknąć takich zagrożeń mogly zostać nauczycielkami, gwalt jednak
                zostanie gwaltem jak zabojstwo zabijstwem i takze w tym przypadku grozi
                odpowiedzialność karna

                ryzyko zwiazane z wykonywaniem zawodu nie oznacza, ze osobe wykonujacą zawod
                obarczony określonym rodzajem ryzyka można bezkanie okraść, zabić, zgwalcić
                • vitmik Re: ryzyko zawodowe prostytutki 15.12.05, 07:24
                  wszyscy sie wypowiadacie jakbyscie mieli jakas dziwke w rodzinie albo sami nia
                  byliscie. ja opisuje to tak jak mi sie wydaje bo na kurwy juz nie chodze a te
                  ktore w zyciu spotkalem byly inne niz zwykle ulicznice
    • grgkh Przestroga :))) 14.12.05, 17:13
      Vitmik się "zagalopował". Może tylko trochę, ale z pewnością były momenty, że
      żałował radykalizmu fragmentów swojej wypowiedzi.

      Po pierwsze - nie rozważył, czego jest pewien całkowicie, a czego tylko trochę.
      Po drugie - nie zrezygnował z obrony swego stanowiska, brnąc coraz dalej w
      kierunku, którego zapewne wcale nie planował, a w który zapędziła go
      rozwijająca się dyskusja.
      Po trzecie - nie przyznał się od razu do błędu.

      Jak się tego strzec?

      Nie bronić się za wszelką cenę i gdy się dostrzeże luki w swojej wcześniejszej
      ocenie "pójść na ugodę" lub przyznać rację oponentowi. Obrona na siłę przypiera
      do muru i pociąga za sobą chaotyczne ruchy, a przyznanie się do własnego błędu
      wytrąca przeciwnikowi broń z ręki. Nie róbmy się niewolnikami naszych myśli,
      bądźmy wolni, bo to MY MAMY kształtować nasze poglądy, a nie one mają nas
      wodzić na postronku.

      O sile w dyskusji ZAWSZE w końcu zadecyduje wiedza i znajomość argumentów za i
      przeciw. Gdy się zna dobrze "teren", zawsze można obronić swoją (prawdziwą!!!)
      tezę.

      smile




        • grgkh Przestroga dla mnie :))) 14.12.05, 20:32
          Przybieram. Niestety. Czy można było to jakoś inaczej napisać?

          Mogłem się nie dzielić swoimi spostrzeżeniami. Pomyślałem jednak, że w ramach
          konwencji, o której piszę, ma to sens. Nie sądzisz? Przecież na nikogo nie
          napadam. Czy lepiej Ci się czyta teksty, w których się adwersarze obrzucają
          błotem? Jestem zwolennikiem szczerości i prostoty, też nie wiem, czy wszystkim
          to pasuje, ale tak wybrałem. Ja się uczę całe życie i gdy dostrzegłem coś, czym
          mógłbym się podzielić, zrobiłem to odruchowo.

          Ale i tak dziękuję Ci za tę uwagę. Pozdrawiam. smile
          • kociak40 Re: Przestroga dla mnie :))) 15.12.05, 00:39
            Temat o gwałcie prostytutki, rozrasta się, za chwilę wejdzie na drugą stronę.
            Prostytutki mają się dobrze i nie martwią się o gwałt, może nawet lubią go?
            Kto wie? Na tym forum mamy się o to martwić? Pojawiają się tematy bardziej
            aktualne, jak chodzby wizyta duszpasterza w naszym domu, zamiast zastanawiać
            się wspólnie, co zrobić aby jego wizyta była dla niego jak najbardziej
            satysfakcjonująca go, jest jeszcze trochę czasu, to my marnujemy go, martwiąc
            się o gwałt na prostytutce. W tym czasie co my to piszemy, zapewne ta
            prostytutka już była kilka razy zgwałcona i też ma się dobrze, może nawet
            jeszcze lepiej. To w końcu kogo lepiej gwałcić, jak nie prostytutkę?
            • bloodysunday99 Re: Przestroga dla mnie :))) 15.12.05, 10:19
              nick_penis napisała:

              > Jako niepoprawny relatywista mam po prostu alergię na mentorstwo. Nic
              > osobistego smile
              > Jak znajdujesz nowy Niezbędnik? Pozostało nas już niewielu - inteligentów z PRL
              > -
              > u?
              >

              Mysle ze ludzie na mentalnym poziomie vitmika, potrzebuja mentorow.
                      • bloodysunday99 Re: Przestroga dla mnie :))) 16.12.05, 10:56
                        vitmik napisał:

                        > mamy skrajnie odmienne poglądy, inni są gdzies po srodku. to naturalne, ze
                        > skoro jestesmy na krancach uznajemey jeden drugiego za czubka
                        > ale nie obrazaj sie o to, widocznie tak musi byc

                        No wiesz vitul, ja po prostu sie zmieszalem po tym jak napisales ze cale zycie
                        udajesz kogos kim nie jestes, i dlatego sobie pomyslalem, ateista, gej,
                        socjalista itp. Bo jesli nie jestes burako-Lepperowcem, to moze Stalinowcem?

                        Ja cie za czubka nie uwazam, jedynie za zabladzona owieczke. (Z tym ze nie
                        uznaje zadnych pasterzy, chyba ze sie ma jakies uposledzenie i potrzeba
                        pasterza/mentora do oprowadzania sie przez zycie, i mysle tez ze kazda owieczka
                        musi znalezdz swoja wlasna droge. Wiekszosc owieczek jednak slepo ida za
                        pasterzem i sa pewne ze jest on ich zbawieniem, ale najczesciej jest tak ze
                        pasterz jest i Judaszem i rzeznikiem, cio dopiero wychodzi na jaw, kiedy jest za
                        pozno, i wtedy prawda jest zbyt bolesna aby sie nawrocic na rozsadek)

                        Vitul, to ze sie skrajnie nie zgadzamy, nie znaczy chyba ze to ty masz racje, i
                        ze ja musze isc do psychiatry. Poprosze cie jeszcze raz: Wytlumacz mi, dlaczego
                        wywnioskowales ze jest mi psychiatra potrzebny? I dlaczego akurat mi, a nie np.
                        tobie, po tym jak napisales ze "kurwa to nie czlowiek, i mozna ja zgwalcic kiedy
                        sie chce" i ze bedziesz swoje dziecko bil w twarz mokra dlonia?
                        • vitmik Re: Przestroga dla mnie :))) 16.12.05, 11:17
                          troche w tym co piszesz jest racji, niektórzy przyparci do muru sie załamuja a
                          inni, do ktorych chyba ja naleze bronia swoich racji do konca. ale nie tylko ja
                          tak robie.
                          dla ciebie nienormalnym jest stwierdzenie przeze mnie ze dziwke mozna bezkarnie
                          gwalcic i uderzyc mokra szmata dziecko w twarz dla mnie z kolei nienormalne
                          jest wulgarne szydzenie z religii no i jp2 czesto stosowane przez ciebie,
                          przyznaj czesto rzucales w karola niewybrednymi epitetami.
                          czesto poruszacie tu stosunek do innego czlowieka, wolnosc, tolerancje i tego
                          typu rzeczy wiec dlaczego to nie odnosi sie tez do karola wojtyły?
                          nie czczę go bo był tylko człowiekiem a nie Bogiem ale to nie powod zeby
                          podobało mi sie lżenie z niego i wyszyszydzanie.
                          nienormalne jest takze dla mnie, nie wiem jak dla innych na forum, twoje
                          przyzwolenie na homoseksualizm 12-latka.
                          ale to jest sprawa pomiedzy ojcem a synem i mnie nic do tego. spytałes to
                          odpowiedzialem
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka