Dodaj do ulubionych

Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem?

11.10.08, 15:26
Wyobraźmy sobie biblijnego Jezusa dzisiaj. Nieźle nadziany (przejął
po ojcu dobrze prosperującą firmę, a poza tym ma kupę złota i nikt
nie wie skąd, podobno dostał jak się urodził). Facet medialny,
wszędzie go pełno, wygląda jak niezłe ciacho, wygadany, wszyscy go
chcą, ale się nie rozerwie i idzie tam, gdzie mu najwięcej płacą.
Nie ma wątpliwości, że zrobi karierę, już ją robi. Ma startować
nawet wyborach na prezydenta. Aż tu nagle zdarzenie jak ze snu,
spotykasz go na ulicy, a on ni stąd ni zowąd, proponuje ci robotę w
swojej ekipie. Dwunastu szuka, a ty masz być jednym z nich. Decyduj
byle szybko, rzucasz dla niego swoją dotychczasową, źle płatną,
nudną, bez perspektyw robotę i żonę, co ci już zbrzydła?
Obserwuj wątek
    • czyngis_chan Nie poszedłbym. 11.10.08, 15:53

    • radzimir11 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 11.10.08, 16:12
      Nie! Bo niechybnie razem z kolesiem Joszuą wylądowalibyśmy u czubków!
      Pyf!
      pl.youtube.com/watch?v=86lYUBVv8hg
    • krytykantka07 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 11.10.08, 18:03
      Piwi, coś Ci się pomieniało :). Jezus nie miałby niczego z tego co
      napisałeś. Nie musiałby nigdzie chodzić, bo od tego miałby neta, aby
      wyjaśnić swoją naukę i zwerbować 12, którzy by ją zrozumieli. Ale w
      wirtualnym świecie zostałby uznany za trolla :P i od razu naraziłby
      się adminom, którzy by Go banowali, gdyby tylko napisał na
      jakimkolwiek forum kilka słów. W końcu zamknięto by Go do Czubków.
      Nie po to ludzie zmienili naukę Jezusa, aby teraz zgodnie z nią
      postępować. Zauważ co się stało. Żydzi byli narodem wybranym, a
      Muzułmanie zakpili sobie z nich bo też sie stali narodem wybranym.
      Jak to było możliwe? Ano dzięki temu, że Jehowa nie ukarał Kaina.
      Kain zabił Abla, ale gdy Abla zabrakło - zajął jego miejsce. I to
      zrozumiał Mahomet gdy niał objawienie jak napisać świętą księgę
      Koran. On również sobie zakpił z Jehowy tak jak Żydzi, ale Żydów
      pokonał ich własną bronią..
    • kaboom1993 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 11.10.08, 18:42
      No cóż, mogę tylko przychylić się do już podanych opinii: dziejszy Jezus skończyłby w psychiatryku.

      Odpowiadając na pytanie: nie, nie poszłabym.
    • martha31 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 11.10.08, 18:46
      1.Masz fałszywe mniemanie o Jezusie więc nie nadużywaj jego imienia,
      2.Wielu ludzi wciąz za Nim idzie, bo On żyje, przecież
      zmartwychwstał.
      3.szkoda mi Ciebie bo z twojej wypowiedzi wynika, że wszędzie
      widzisz tylko pieniądze. Musisz być bardzo "wartościowym"
      człowiekiem;)Żałosny jesteś.
      • piwi77 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 11.10.08, 18:56
        martha31 napisała:

        > bo z twojej wypowiedzi wynika, że wszędzie widzisz tylko
        > pieniądze. Musisz być bardzo "wartościowym" człowiekiem;)

        To nie jest tak, że wszędzie, ale pieniądze są dla mnie ważne. Nic
        mi z nieba nie spada, o wszystko muszę zadbać sam i nie moge sobie
        pozwolić na ignorowanie tematu, pieniądza. A wartościowym
        człowiekiem, tak jak to wielu widzi, chyba rzeczywiście nie jestem,
        pochodzę z biednej rodziny, nie mam żadnych przodków, którymi
        mógłbym sie pochwalić, do wszystkiego doszedłem sam. Pożałowania
        godne, ale to nie moja wina.
        • opornik4 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 11.10.08, 23:53
          piwi77 napisał:
          > To nie jest tak, że wszędzie, ale pieniądze są dla mnie ważne. Nic
          > mi z nieba nie spada, o wszystko muszę zadbać sam i nie moge sobie
          > pozwolić na ignorowanie tematu, pieniądza. A wartościowym
          > człowiekiem, tak jak to wielu widzi, chyba rzeczywiście nie jestem,
          > pochodzę z biednej rodziny, nie mam żadnych przodków, którymi
          > mógłbym sie pochwalić, do wszystkiego doszedłem sam.

          I to jest wlasnie Twoj glowny problem.
          Jednych ludzi, bieda uszlachetnia
          - innych sprowadza do...

          Znam wielu ludzi, ktorzy wywodza sie z biednych rodzin.
          Pieniadz jednak nie jest dla nich Bogiem.
          Potrafia sie radowac dostatkiem, ale jego brak
          do rozpaczy ich nie doprowadza.
          Ciesza sie zyciem, dlatego, ze potrafia otworzyc
          sie na potrzeby innych.
          Jestes biednym, nieszczesliwym czlowiekiem - wcale nie dlatego,
          iz z biednej rodziny pochodzisz.
          Z doswiadzenia wiem, ze nie ma nic gorszego,
          jak na takiego pracodawce trafic - masakra.
          • piwi77 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 00:04
            opornik4 napisała:

            > I to jest wlasnie Twoj glowny problem.
            > Jednych ludzi, bieda uszlachetnia
            > - innych sprowadza do...

            Jaka bieda? Od dawna nie wiem co to jest.
            • cracken001 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 02:14
              zacznijcie od tego,ze gdyby ow legendarny Jeshu pokazalby sie dzisiaj,to wraz ze
              swoja "nauka" zostalby przez koscielnych zaliczony do sekciarzy,i jako taki
              namietnie bylby zwalczany wlasnie przez KK
          • zzyzx Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 10:25
            opornik4 napisała:
            > Jestes biednym, nieszczesliwym czlowiekiem - wcale nie dlatego,
            > iz z biednej rodziny pochodzisz.

            A ja tak z ciekawości zapytam - a dlaczego?
            Bo w wypowiedzi piwi nie zauważyłem nic straszliwego, przeciwnie, całkiem
            rzeczowe podejście do pieniądza. A napadłaś na niego jakby się przynajmniej
            przyznał do połykania niemowląt żywcem.
            • lumpior Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 10:34
              > A ja tak z ciekawości zapytam - a dlaczego?
              > Bo w wypowiedzi piwi nie zauważyłem nic straszliwego, przeciwnie,
              całkiem
              > rzeczowe podejście do pieniądza. A napadłaś na niego jakby się
              przynajmniej
              > przyznał do połykania niemowląt żywcem.
              Opornik4 to zdewocialy moher o przeszlosci szatanskiej,falanga kleru
              podlupadla samozwancza madonna,ikona wiary,sfrustrowany "aniol",kato-
              analityk sumienia,tylko nie swojego,zalosna katoliczka polskojezyczna
          • kolter_hugh1 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 13.10.08, 17:03
            opornik4 napisała:
            > Znam wielu ludzi, ktorzy wywodza sie z biednych rodzin.
            > Pieniadz jednak nie jest dla nich Bogiem.
            > Potrafia sie radowac dostatkiem,

            Po prostu żyjąc w nędzy nie potrafią inaczej.
      • zygopetalum Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 10:00
        martha31 napisała:

        > 1.Masz fałszywe mniemanie o Jezusie więc nie nadużywaj jego imienia,
        > 2.Wielu ludzi wciąz za Nim idzie, bo On żyje, przecież
        > zmartwychwstał.

        Ozyrys też zmartwychwstał, a w niego nie wierzysz :D

      • lumpior Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 10:11
        > 1.Masz fałszywe mniemanie o Jezusie więc nie nadużywaj jego
        imienia,
        > 2.Wielu ludzi wciąz za Nim idzie, bo On żyje, przecież
        > zmartwychwstał
        To podaj mi adres,a to moze Tadek z Torunia idol moherow i ich
        kasjer. Ta postac musi byc wiekowa,no ale cud istnienia to domena
        kleru i ich wyznawcow,tylko ze jedni sie bogaca a inni placa
        i ..placza.Obludnicy i zacafancy.
        • mmujer Z samego rana 12.10.08, 10:41
          lumpior napisał:

          > > 1.Masz fałszywe mniemanie o Jezusie więc nie nadużywaj jego
          > imienia,
          > > 2.Wielu ludzi wciąz za Nim idzie, bo On żyje, przecież
          > > zmartwychwstał
          > To podaj mi adres,a to moze Tadek z Torunia idol moherow i ich
          > kasjer. Ta postac musi byc wiekowa,no ale cud istnienia to domena
          > kleru i ich wyznawcow,tylko ze jedni sie bogaca a inni placa
          > i ..placza.Obludnicy i zacafancy.

          Jak to przyjemnie z samego rana posłuchać głosu światłego
          proletariusza należącego do sekty ateistów, których fanatyzm wynika
          nie z wiedzy ale ślepej wiary w ateistyczny mit. Jak na prawdziwego
          proletariusza przystało to potrafisz tylko przywalić młotem.
          • lumpior Re: Z samego rana 12.10.08, 11:09
            > Jak to przyjemnie z samego rana posłuchać głosu światłego
            > proletariusza należącego do sekty ateistów, których fanatyzm
            wynika
            > nie z wiedzy ale ślepej wiary w ateistyczny mit. Jak na
            prawdziwego
            > proletariusza przystało to potrafisz tylko przywalić młotem.

            Cala przyjemnosc po mojej stronie.Swiatly to moze byc tylko ateista
            lub agnostyk,a nie niewolnik wyznaniowy i to szczegolnie KK.Mlotek
            nie potrzebny,sami sie zniszczycie,zazrecie,tyle macie sekt,odlamow
            ile madrosci wyznaniowo-etycznych czyli:obludy,klamstw,zacofania.OK?
      • tok33 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 17:56
        martha31 napisała:

        > 1.Masz fałszywe mniemanie o Jezusie więc nie nadużywaj jego imienia,
        > 2.Wielu ludzi wciąz za Nim idzie, bo On żyje, przecież
        > zmartwychwstał.
        > 3.szkoda mi Ciebie bo z twojej wypowiedzi wynika, że wszędzie
        > widzisz tylko pieniądze. Musisz być bardzo "wartościowym"
        > człowiekiem;)Żałosny jesteś.

        Pod watykańską latarnią najciemniej! ;)
    • zzyzx Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 10:25
      Jakby mi ponad wszelką wątpliwość udowodnił kim jest to tak.
    • 0jaskolka.2 Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 15:00
      zawsze i wszedzie!
      • zygopetalum Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 12.10.08, 18:55
        to dlaczego nie idziecie? Nie nasladujecie, tylko wypaczacie to, czego podobno
        nauczal?
        On kazal placic za poslugi kaplanom? On wprowadził spowiedz do ucha? On
        wprowadzil sluby koscielne, chrzty niemowlakow, komunie, bierzmowania i takie
        inne pierdoly? On kazal zakladac klasztory?
    • radzimir11 Re: Doniesienia z ostatniej chwily. 12.10.08, 19:08
      Wedle mojej wiedzy (bardzo wysoce prawdopodobnej), niepotrzebnie moi kochani
      modlicie się czekając na przyjście Jezusa. Szkoda waszego straconego czasu,
      albowiem Ten od dawien dawna żyje wśród was, czego nie zauważacie, zapatrzeni a
      to w księgi święte, a to w księdza, albo w chmury:), i tak na przemian. Tak
      oślepieni różnymi majestatami, nie domyślacie się, że Chrystus jest wśród was.
      Komuś widocznie bardzo zależy, byście tego faktu przypadkiem nie dostrzegli
      (nawet wiem dlaczego). Apeluję zatem: Rozejrzyjcie się uważnie, otwórzcie oczy
      na siebie, a w dalszej kolejności na każdego bliźniego swego ...
      Może być tak, że żebrak, który prosi was o jałmużnę, jest Nim?
      Może krytykantka07 jest Nim? Chtóż to wie? (tu trzy kropki)

      radzimir11 - boski donosiciel
      • caroli_ne_86 Re: Doniesienia z ostatniej chwily. 12.10.08, 19:55

        A ja lubię zapatrywać sie w księgi ..święte i inne i w ..chmurki ,podziwiać gwiazdy i wcale mi z tym zle nie ..jest:)
        I "wiem ,ze nic nie ...wiem" i okazuje sie ,że istnieć tez mogę:)
        Pozdrawiam
        pl.youtube.com/watch?v=Pci30AW_qbQ
        • radzimir11 Re: Doniesienia z ostatniej chwily. 12.10.08, 20:07
          Istnieć, to każdego dobre prawo. A istnieć "po swojemu", zgodnie zresztą z wolą
          bożą, którą wyraża nasze ciało, to najwyższe, niezbywalne prawo.

          Kocham was ludzie i pozdrawiam wszystkich zakładników różnych bogów:), pism
          świętych, chmurek i innych takich tam uzależnień!

          morin012.wrzuta.pl/film/yyGGstoqht/eddy_wata_-_i_love_my_people
          radzimir11 - Dżizus Kristus Super Star
      • amm06 Re: Doniesienia z ostatniej chwily. 14.10.08, 07:11
        radzimir11 napisał:

        > Wedle mojej wiedzy (bardzo wysoce prawdopodobnej), niepotrzebnie
        moi kochani
        > modlicie się czekając na przyjście Jezusa. Szkoda waszego
        straconego czasu,
        > albowiem Ten od dawien dawna żyje wśród was, czego nie zauważacie,
        zapatrzeni a
        > to w księgi święte, a to w księdza, albo w chmury:), i tak na
        przemian. Tak
        > oślepieni różnymi majestatami, nie domyślacie się, że Chrystus
        jest wśród was.
        > Komuś widocznie bardzo zależy, byście tego faktu przypadkiem nie
        dostrzegli
        > (nawet wiem dlaczego). Apeluję zatem: Rozejrzyjcie się uważnie,
        otwórzcie oczy
        > na siebie, a w dalszej kolejności na każdego bliźniego swego ...
        > Może być tak, że żebrak, który prosi was o jałmużnę, jest Nim?
        > Może krytykantka07 jest Nim? Chtóż to wie? (tu trzy kropki)
        >
        > radzimir11 - boski donosiciel

        No wlasnie, wreszcie jakies wiary-godne doniesienia... :) Z tym
        tylko, ze trzeba dobitniej doniesc: On nie tyle zyje wsrod nas, co w
        nas. Niestety zwykle sie nie ujawnia tudziez pozostaje incognito,
        albo tez inaczej, raczej to my nie dajemy Mu dojsc do glosu (tu
        rowniez trzy kropki)
        • radzimir11 Re: Doniesienia z ostatniej chwily. 15.10.08, 09:26
          amm06 napisała:

          > No wlasnie, wreszcie jakies wiary-godne doniesienia... :)

          No masz. Coś tam wie się więcej, niż przeciętny śmiertelnik.
          Taka widać moja uroda :)

          > Z tym tylko, ze trzeba dobitniej doniesc: On nie tyle zyje wsrod
          > nas, co w nas. Niestety zwykle sie nie ujawnia tudziez pozostaje
          > incognito, albo tez inaczej, raczej to my nie dajemy Mu dojsc do
          > glosu (tu rowniez trzy kropki)

          Kogo masz na myśli pisząc, że On żyje w nas? Czy może tego boskiego
          nieszczęśnika Jezusa co to go kapłani do pala przybili, a następnie "gębę"
          dorobili? Bo jeśli tak, to ktoś celowo wprowadza cię w błąd!
          Nawet wiem chto. A_cha. Jeszu o ile istniał, w co baaardzo wątpię (i to już od
          samego dzieciństwa) - no ale uśpijmy swój rozum i załóżmy - nie może żyć w nas,
          ale obok nas - i owszem - na to mogę przystać.

          > Niestety zwykle sie nie ujawnia tudziez pozostaje
          > incognito, albo tez inaczej, raczej to my nie dajemy Mu dojsc do
          > glosu (tu rowniez trzy kropki)

          Jeśli w dalszym ciągu masz na myśli Jeszuę, to znaczy się, że zostałaś
          wyprowadzona daleko w pole:) Bo jeśli Boga samego, to tu pełna zgoda, moja droga
          amm06. W nas, w każdym z nas, nie może, a żyje jedynie "Bóg" - popularnie Ojcem
          zwany, albo Panem:)
          I tylko to ten nieszczęśnik Jeszu chciał ludziom powiedzieć, ale ci wzieny go za
          czubka i przybili do pala (niesłusznie). Cała ta sprawa z nim, to jedna wielka
          tragedia ludzkich pomyłek i wypaczeń, a wierzenia, które spowodował swoją osobą,
          to jeszcze większy dramat, którego skutki odczuwamy po dziś dzień (również te
          psychiczne:) - co widać, słychać i czuć również na forum.

          Ale zawróćmy się do samego Boga-Ojca. Wedle mojej wiedzy (bardzo wielce pewnej),
          to ten nie dość, że żyje w nas, to jeszcze mówi poprzez nas. A żeby było jeszcze
          weselej:) - to mówi również głosem ateistów :)) I wcale nie musi prosić nas o
          zgodę i pozwolenie :)

          Za te wysoce bluźniercze słowa, kiedyś pewnie wierny lud przybiłby mnie ochoczo
          do pala (gwoździkami), w późniejszych wiekach wyłupał oczka me niewątpliwie
          inteligentne, wyrwał na dodatek kombinerkami język mój niewyparzony, a następnie
          resztki me spalił na stosie ku uciesze pospólstwa. Dzisiaj - i na całe szczęście
          - wierny lud może skoczyć mi ewentualnie na pukiel :)
          Oto słowa boże ...
    • kabja Re: Czy poszlibyście dzisiaj za Jezusem? 13.10.08, 11:20
      piwi77 napisał:

      > Wyobraźmy sobie biblijnego Jezusa dzisiaj. Nieźle nadziany (przejął
      > po ojcu dobrze prosperującą firmę, a poza tym ma kupę złota i nikt
      > nie wie skąd, podobno dostał jak się urodził). Facet medialny,
      > wszędzie go pełno, wygląda jak niezłe ciacho, wygadany, wszyscy go
      > chcą, ale się nie rozerwie i idzie tam, gdzie mu najwięcej płacą.
      > Nie ma wątpliwości, że zrobi karierę, już ją robi. Ma startować
      > nawet wyborach na prezydenta. Aż tu nagle zdarzenie jak ze snu,
      > spotykasz go na ulicy, a on ni stąd ni zowąd, proponuje ci robotę w
      > swojej ekipie. Dwunastu szuka, a ty masz być jednym z nich. Decyduj
      > byle szybko, rzucasz dla niego swoją dotychczasową, źle płatną,
      > nudną, bez perspektyw robotę i żonę, co ci już zbrzydła?
      Biblijny Jezus nie był podobny do faceta,którego tu opisałeś!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka