arcykr
14.11.03, 08:15
Na forum "Kościół, religia" mirano2 napisał:
"Czytałem ostatnio artykuł o Sobiborze.Wypowiadał się tam Pan który ocalał z
tego obozu i napisał że"Nie wierzę w Boga ,ponieważ nie chcę myśleć o NIM jako
bestii,która pozwoliła na zabicie tylu ludzi"Czy nasza wiara nie jest
największą sektą na ziemi?Jestem niby wierzący,ale nie praktykujący.Zobaczmy
co księża robią jak idziemy załatwić jakąś sprawę(chrzest,ślub)-tylko kasa się
liczy.Nie mogłem ostatnio zostać chrzesnym dziecka,ponieważ jestem po
rozwodzie.Myślę że jestem dobrym człowiekiem-jednak Oni wiedzą lepiej.Już
chyba nie wierzę w BOGA i ludzi którzy MU służą."
Oto mój komentarz:
"Jestem niby wierzący,ale nie praktykujący." - Pewien ksiądz odpowiadał na takie stwierdzenia: "A ja jestem żyjący ale nie jedzący".
"Nie mogłem ostatnio zostać chrzesnym dziecka,ponieważ jestem po
rozwodzie.Myślę że jestem dobrym człowiekiem-jednak Oni wiedzą lepiej."
Jezus powiedział: "Nikt nie jest dobry, tylko Bóg". A człowiek tylko wtedy jest święty, kiedy jest "podpięty" pod świętość Boga. W niebie będą tylko święci.
www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_35.htm