Dodaj do ulubionych

Rozwód - kolejna zagadka ??????

19.11.03, 14:58
Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalnie
rozwód czy go nie ma ???

" Chrystus akceptuje tylko jeden powód rozwodu. Biblia mówi: „A Ja wam
powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa,
prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży.” MAT.
5,32 (BW)

Bóg szczególnie potępia tych, którzy rozwodzą się ze współmałżonkami, którzy
zawsze byli im wierni. Biblia mówi: „...Lecz On nie może już patrzeć na
ofiarę, ani jej przyjąć łaskawie z waszych rąk. A wy mówicie: Dlaczego?
Dlatego, że Pan jest świadkiem między tobą i między żoną twojej młodości,
której stałeś się niewierny, chociaż ona była twoją towarzyszką i żoną,
związaną z tobą przymierzem. Czy nie Jeden (Bóg) uczynił ją istotą z ciała i
ducha? A czego pragnie ten Jeden? Potomstwa Bożego. Pilnujcie się więc w
waszym duchu i niech nikt nie będzie niewierny żonie swej młodości! Gdyż kto
jej nienawidzi i oddala ją — mówi Pan, Bóg Izraela — plami swoją szatę
występkiem — mówi Pan Zastępów. Pilnujcie się więc w waszym duchu i nie
bądźcie niewierni!” MAL. 2,13-16 (BW)

żródło: www.nadzieja.pl/infobiblia/polski/rozwod.html

Kto się podejmie wyjaśnienia ???
Obserwuj wątek
    • mike_mike Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 15:24
      No własnie, trudno tu cokolwiek zrozumieć...
    • mike_mike Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 15:25
      kora3 napisała:

      > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalnie
      > rozwód czy go nie ma ???
      >
      > " Chrystus akceptuje tylko jeden powód rozwodu. Biblia mówi: „A Ja wam
      > powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa,
      > prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży.” MA
      > T.
      > 5,32 (BW)

      A poza tym, co to jest wszeteczeństwo?
      • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 15:36
        mike_mike napisał:

        > kora3 napisała:
        >
        > > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalni
        > e
        > > rozwód czy go nie ma ???
        > >
        > > " Chrystus akceptuje tylko jeden powód rozwodu. Biblia mówi: „A Ja w
        > am
        > > powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa
        > ,
        > > prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży.”
        > ; MA
        > > T.
        > > 5,32 (BW)
        >
        > A poza tym, co to jest wszeteczeństwo?

        zapewne cudołóstwo ..sadze,z e moze takie bardziej spektakularne...np. ogólnie
        wiadome ..moż edziecko z kims innym w czasie trwania malżeństwa ...wielu
        kochanków ??? nie wiem dokładnie ...
    • o.mariusz Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 15:54
      kora3 napisała:

      > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalnie
      > rozwód czy go nie ma ???

      Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Zapewne jest Mu bardzo
      przykro, gdy widzi jak ludzie szukają odpowiedzi na swoje pytania w jakiś
      księgach i od nich uzależniają swoje decyzje. Czy Bóg podejmując decyzje szuka
      gdziekolwiek odpowiedzi i pyta się o zgodę???


      Pzdr. o. Mariusz
      ___________________________
      Kościół Uniwersalny - forum , www
      • mike_mike Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 15:58
        o.mariusz napisał:

        > kora3 napisała:
        >
        > > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalni
        > e
        > > rozwód czy go nie ma ???
        >
        > Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Zapewne jest Mu bardzo
        > przykro, gdy widzi jak ludzie szukają odpowiedzi na swoje pytania w jakiś
        > księgach i od nich uzależniają swoje decyzje. Czy Bóg podejmując decyzje
        szuka
        > gdziekolwiek odpowiedzi i pyta się o zgodę???
        >

        Wszak Bóg jest wszechwiedzący, my zaś , ludzie, mimo to, że stworzeni na Jego
        obraz i podobieństwo nie posiadamy tej cechy. Stąd konieczność szukania
        odpowiedzi u różnych źródeł...
      • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 16:05
        o.mariusz napisał:

        > Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo.
        Ale nie na identyczność.
      • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 16:12
        o.mariusz napisał:

        > kora3 napisała:
        >
        > > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalni
        > e
        > > rozwód czy go nie ma ???
        >
        > Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Zapewne jest Mu bardzo
        > przykro, gdy widzi jak ludzie szukają odpowiedzi na swoje pytania w jakiś
        > księgach i od nich uzależniają swoje decyzje. Czy Bóg podejmując decyzje
        szuka
        > gdziekolwiek odpowiedzi i pyta się o zgodę???
        >
        >
        > Pzdr. o. Mariusz
        > ___________________________

        Czuję się niezrozumiana :(
        O. mariuszu ..ja nie pyatm o zgodę ...ja pytam o fakty - albo NIE WOLNO się
        ROZWODZIĆ albo wolno ...
        na forum KR wielokrotnie wałkowano ten temat od strony prawa kanonicznego, od
        strony onterpretacji biblii itepe ..
        Wyszło na to, ze rozwodu w KRk jako takiego nie ma ...teraz ktoś mi przysyła
        ten link ...to się pytam światłych ludzi, jak jest w końcu :)
        Mnie to nie dotyczy i nie mam dylematu z tym związanego :) Rozwodze się, nie
        pyatm o zgodę i akceptuję fakt wywalenia mnie poza nawias KRK i to mi
        odpowiada ...Chodzi mi tylko o wiedzę ...ciekawośc poznawcza to się zwie :)

        Pozdro
        Korcia
        • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:00
          kora3 napisała:

          > Wyszło na to, ze rozwodu w KRk jako takiego nie ma ...teraz ktoś mi przysyła
          > ten link ...
          A jest to link katolicki?
          • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:04
            arcykr napisał:

            > kora3 napisała:
            >
            > > Wyszło na to, ze rozwodu w KRk jako takiego nie ma ...teraz ktoś mi przysy
            > ła
            > > ten link ...
            > A jest to link katolicki?
            Arcy ...ja się pyatm , czy tak jest napisane w Piśmie Świętym czy też nie ???
            Albo jest Pismo Święye - Słowo Boże ...albo książeczki: katolicka, protestancka
            itepe i kazdy sobie ją czyta jak chce ...Więc jak jest ??
            • arcykr Odpowiedź trochę "taliskerowa" 19.11.03, 17:16
              kora3 napisała:

              > Arcy ...ja się pyatm , czy tak jest napisane w Piśmie Świętym czy też nie ???
              > Albo jest Pismo Święye - Słowo Boże ...albo książeczki: katolicka, protestancka
              > itepe i kazdy sobie ją czyta jak chce ...Więc jak jest ??
              Jak chcesz Biblię "niekatolicką" i "nieprotestacką", to musisz wziąć do ręki orginał hebrajski w przypadku Starego Testamentu a grecki w przypadku Nowego. Znasz któryś z tych języków? Jeżeli nawet znasz hebrajski, to w przypadku Starego Testamentu pozosatje kwestia "ksiąg deuterokanonicznych" (termin używany przez katolików) albo "apokryfów" (termin używany przez protestantów).
              www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_10.htm
              Jeżeli nie znasz tych języków, pozostają tłumaczenia, których wymowa zależna jest m.in. od przekonań tłumaczącego. Np. w (przynajmniej starożytnym) hebrajskim nie ma rozróżnienia czasów gramatycznych...
              Jak powiada włoskie przysłowie: "Tradutore, traditore".
              www.ridinginlightness.com/tradutore.htm______________________________________________

              Powyższy tekst nie miał za zadanie chwalienia się swoją wiedzą ani wykazywania niewiedzy innych. :-)
        • o.mariusz Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:48
          kora3 napisała:

          > Chodzi mi tylko o wiedzę ...ciekawośc poznawcza to się zwie :)

          Tutaj był polemizował. Sama przecież pisałaś, że zdeprawowałaś i sprowadziłaś
          na złą drogę jednego uczciwego katolika. A teraz zaś próbujesz uwieść Arcysia.
          Oj, nieładnie...

          A Ty Arcyś uważaj! To sam szatan próbuje sprowadzić Cię ze słusznej drogi, a
          jeśli nawet nie sam szatan osobiście, to jego służebnica o imieniu Kora*. Bądź
          czujny!

          *) - copyright by o. Rydzyk


          Pzdr. o. Mariusz
          ___________________________
          Kościół Uniwersalny - forum , www
          • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:53
            o.mariusz napisał:

            > Sama przecież pisałaś, że zdeprawowałaś i sprowadziłaś
            > na złą drogę jednego uczciwego katolika.
            Kiedy ona to napisała?

            A teraz zaś próbujesz uwieść Arcysia.
            Nie takie próbowały. I to w realu.
            >
            > A Ty Arcyś uważaj! To sam szatan próbuje sprowadzić Cię ze słusznej drogi, a
            > jeśli nawet nie sam szatan osobiście, to jego służebnica o imieniu Kora*.
            Jakoś nie boję sie jej kuszeń.
            • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:56
              arcykr napisał:

              > o.mariusz napisał:
              >
              > > Sama przecież pisałaś, że zdeprawowałaś i sprowadziłaś
              > > na złą drogę jednego uczciwego katolika.
              > Kiedy ona to napisała?

              nie napisałam :)

              > A teraz zaś próbujesz uwieść Arcysia.
              > Nie takie próbowały. I to w realu.

              Wyobrażam sobie :)

              > >
              > > A Ty Arcyś uważaj! To sam szatan próbuje sprowadzić Cię ze słusznej drogi,
              > a
              > > jeśli nawet nie sam szatan osobiście, to jego służebnica o imieniu Kora*.
              > Jakoś nie boję sie jej kuszeń.

              i słusznie :)
              • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 18:23
                kora3 napisała:

                > > Kiedy ona to napisała?>
                > nie napisałam :)
                Tak myślałem. :)
                • kora3 :) 19.11.03, 18:28
                  arcykr napisał:

                  > kora3 napisała:
                  >
                  > > > Kiedy ona to napisała?>
                  > > nie napisałam :)
                  > Tak myślałem. :)

                  ;) Może o.mariusz jasnowidz jaki ??? ale widać domorosły, bo nie zgadł :)
          • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:54
            o.mariusz napisał:

            > kora3 napisała:
            >
            > > Chodzi mi tylko o wiedzę ...ciekawośc poznawcza to się zwie :)
            >
            > Tutaj był polemizował. Sama przecież pisałaś, że zdeprawowałaś i sprowadziłaś
            > na złą drogę jednego uczciwego katolika. A teraz zaś próbujesz uwieść
            Arcysia.
            > Oj, nieładnie...

            :D ...dobrze się czujesz ????

            >
            > A Ty Arcyś uważaj! To sam szatan próbuje sprowadzić Cię ze słusznej drogi, a
            > jeśli nawet nie sam szatan osobiście, to jego służebnica o imieniu Kora*.
            Bądź
            > czujny!
            >
            > *) - copyright by o. Rydzyk

            Mój ex nzywał mnie "Sługa diabła" ...:) może i ty uważaj Ojcze Mariuszu ... ;)
            >
            >
            > Pzdr. o. Mariusz
            > ___________________________
            > Kościół Uniwersalny - forum , www
    • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 16:07
      kora3 napisała:

      > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalnie
      > rozwód czy go nie ma ???
      Przytoczyłaś interpretację protestancka, która prowadzi do protestanckiego wyniku.
      • mike_mike Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 16:10
        arcykr napisał:

        > kora3 napisała:
        >
        > > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalni
        > e
        > > rozwód czy go nie ma ???
        > Przytoczyłaś interpretację protestancka, która prowadzi do protestanckiego
        wyni
        > ku.

        A jaki jest ten wynik? I skąd wiesz, że inny niż katolicki?

        • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:18
          mike_mike napisał:

          > A jaki jest ten wynik?
          Taki, że przynajmniej czasem mozna się rozwodzić.
          • mike_mike Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 20.11.03, 10:47
            arcykr napisał:

            > mike_mike napisał:
            >
            > > A jaki jest ten wynik?
            > Taki, że przynajmniej czasem mozna się rozwodzić.

            To tak jak w KK, tylko tu inaczej się trochę to nazywa...
            • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 20.11.03, 14:21
              mike_mike napisał:

              > To tak jak w KK, tylko tu inaczej się trochę to nazywa...
              Nieprawda. Rozwód to (pozorne) rozwiązania małżeństwa istniejącego.
              • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 20.11.03, 14:25
                arcykr napisał:

                > mike_mike napisał:
                >
                > > To tak jak w KK, tylko tu inaczej się trochę to nazywa...
                > Nieprawda. Rozwód to (pozorne) rozwiązania małżeństwa istniejącego.


                Arcykr , praktycznie to uzyskanie unieważnienia jest całkiem podobne do rozwodu
                i w dużej mierze zależy od podejscia obu stron ..
                Załóżmy,ze mój ex mąż złoży w kurii wniosek o uznanie małzeństwa za nieważnie
                zawarte z powodu niedojrzałosci do małżeństwa ...a ja to potiwerdzę...9inan
                rzecz, ze faktycznie się chłop nie nadawał:), a teraz powiedz mi - jak wocec
                naszych zgodnych oświadczeń sąd biskupi stwierdzi,z e tak nie było ?/? jak to
                sprawdzić po 5 czy 6 latach, albo po 10 ...???
                • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 20.11.03, 17:09
                  kora3 napisała:

                  > Arcykr , praktycznie to uzyskanie unieważnienia jest całkiem podobne do rozwodu
                  Czyli to jednak nie to samo.
                  >
                  > i w dużej mierze zależy od podejscia obu stron ..
                  > Załóżmy,ze mój ex mąż złoży w kurii wniosek o uznanie małzeństwa za nieważnie
                  > zawarte z powodu niedojrzałosci do małżeństwa ...a ja to potiwerdzę...9inan
                  > rzecz, ze faktycznie się chłop nie nadawał:),
                  To czemu go wzięłaś?

                  a teraz powiedz mi - jak wocec
                  > naszych zgodnych oświadczeń sąd biskupi stwierdzi,z e tak nie było ?/? jak to
                  > sprawdzić po 5 czy 6 latach, albo po 10 ...???
                  A było, czy nie? Bo jezeli nie, to takie orzeczenie i tak będzie z punktu moralnego nieważne.
                  • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 20.11.03, 17:17
                    arcykr napisał:

                    > kora3 napisała:
                    >
                    > > Arcykr , praktycznie to uzyskanie unieważnienia jest całkiem podobne do ro
                    > zwodu
                    > Czyli to jednak nie to samo.
                    > >
                    > > i w dużej mierze zależy od podejscia obu stron ..
                    > > Załóżmy,ze mój ex mąż złoży w kurii wniosek o uznanie małzeństwa za nieważ
                    > nie
                    > > zawarte z powodu niedojrzałosci do małżeństwa ...a ja to potiwerdzę...9ina
                    > n
                    > > rzecz, ze faktycznie się chłop nie nadawał:),
                    > To czemu go wzięłaś?

                    sama sobie zadaję to pytanie teraz :)

                    >
                    > a teraz powiedz mi - jak wocec
                    > > naszych zgodnych oświadczeń sąd biskupi stwierdzi,z e tak nie było ?/? jak
                    > to
                    > > sprawdzić po 5 czy 6 latach, albo po 10 ...???
                    > A było, czy nie? Bo jezeli nie, to takie orzeczenie i tak będzie z punktu
                    moral
                    > nego nieważne.
      • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 16:14
        arcykr napisał:

        > kora3 napisała:
        >
        > > Proszę biegłych w Piśmie o wyjasnienie ...nic nie rozumiem ...jest legalni
        > e
        > > rozwód czy go nie ma ???
        > Przytoczyłaś interpretację protestancka, która prowadzi do protestanckiego
        wyni
        > ku.


        Moment moment ... to BibBLIA jest róazna ???? znaczy napisana przez
        ludków ..jak każda książka ...mozna sobie dowolnie zinterpretować :(
        znaczy ....co to za Słowo Boże ??:(
        • arcykr Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:21
          kora3 napisała:

          > Moment moment ... to BibBLIA jest róazna ???? znaczy napisana przez
          > ludków ..jak każda książka ...mozna sobie dowolnie zinterpretować :(
          > znaczy ....co to za Słowo Boże ??:(
          (20) To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. (21) Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili /od Boga/ święci ludzie.
          ((2)) 01 Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. (2) A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; (3) dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą ci, na których wyrok potępienia od dawna jest w mocy, a zguba ich nie śpi.
          (2 List Piotra 1:20-2:3)
          Po to jest urząd nauczycielski Kościoła, aby ostrzegać wiernych przed herezjami i zamazaniem wrażliwości moralnej.
          • kora3 Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 19.11.03, 17:26
            arcykr napisał:

            > kora3 napisała:
            >
            > > Moment moment ... to BibBLIA jest róazna ???? znaczy napisana przez
            > > ludków ..jak każda książka ...mozna sobie dowolnie zinterpretować :(
            > > znaczy ....co to za Słowo Boże ??:(
            > (20) To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest
            d
            > la prywatnego wyjaśnienia. (21) Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś
            przyn
            > iesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili /od Boga/ święci
            ludzie.
            >
            > ((2)) 01 Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród
            wa
            > s będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą
            s
            > ię oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. (2) A
            wielu
            > pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona
            bluźnier
            > stwami; (3) dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą
            ci
            > , na których wyrok potępienia od dawna jest w mocy, a zguba ich nie śpi.
            > (2 List Piotra 1:20-2:3)
            > Po to jest urząd nauczycielski Kościoła, aby ostrzegać wiernych przed
            herezjami
            > i zamazaniem wrażliwości moralnej.


            No dobra ..przekonałes mnie, ze to po prostu inna interpretacja ...:)
            Rozumiem ..ze pozostaje uwierzyc,z e katolicka jest właściwa, a protestancka -
            nie :)
            jak wspomniałam do o.mariusz ...interesowało mnie to tylko z ciekawości
            poznawczej :) Nie mam zamiaru walczyć o uzyskanie stwierdzenia nieważności
            sakramentu małżeństwa, ani nie rozwodziłabym się "kościelnie' jakby nawet było
            to możliwe (wiem, ze nie jest) aczkolwiek, jeśli mój ex wniesie do śądu
            biskupiego o stwierdzenie nieważności to mu nie będę robić trudności, o ile
            czas, miejsce i okoliczności mi pozwolą pofatyguje się na posiedzenie :)
    • kora3 ???? 19.11.03, 16:20
      Ja rozumiem, ze może się w danym obrzadku róznic niuanasmi interpretacja
      Biblii, ale to raczej jest kluczowe - albo przyjmujemy, ze to są słowa Boga,
      albo nie ....co tu interpretować ..tam jest napisane jasno ...,z e zdrada jest
      podstawą do ROZWODU !!!! więc jak jest ..napisane w Biblii ????
      • arcykr Re: ???? 19.11.03, 17:07
        kora3 napisała:

        > Ja rozumiem, ze może się w danym obrzadku róznic niuanasmi interpretacja
        > Biblii, ale to raczej jest kluczowe - albo przyjmujemy, ze to są słowa Boga,
        > albo nie ....co tu interpretować ..tam jest napisane jasno ...,z e zdrada jest
        > podstawą do ROZWODU !!!! więc jak jest ..napisane w Biblii ????
        W tym fragmencie nie ma słowa zdrada.
        (32) A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
        (Ew.Mateusza 5:32)
        Fragment "poza wypadkiem nierządu" mozna rozumieć dwojako:
        1. Poza wypadkiem, kiedy nie ma przwdziwego małżeństwa. Chodzi o to, że werset 32. chroni przed rozpadem tylko prawdziwe małżeństwa anie konkubinaty czy też związki niesakramentalne katolików.
        2. Pozawypadkiem zdrady małżeńskiej - ale w tym wypadku właściwsze byłoby słowo "cudzołóstwo" a nie "nierząd" - patrz dalsza część rozpatrywanego wersetu.
        Interpretacja 1. jest katolicka a 2. - protestancka.
        • kora3 Re: ???? 19.11.03, 17:15
          arcykr napisał:

          > kora3 napisała:
          >
          > > Ja rozumiem, ze może się w danym obrzadku róznic niuanasmi interpretacja
          > > Biblii, ale to raczej jest kluczowe - albo przyjmujemy, ze to są słowa Bog
          > a,
          > > albo nie ....co tu interpretować ..tam jest napisane jasno ...,z e zdrada
          > jest
          > > podstawą do ROZWODU !!!! więc jak jest ..napisane w Biblii ????
          > W tym fragmencie nie ma słowa zdrada.
          > (32) A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem
          nierządu
          > - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się
          cudz
          > ołóstwa.
          > (Ew.Mateusza 5:32)
          > Fragment "poza wypadkiem nierządu" mozna rozumieć dwojako:
          > 1. Poza wypadkiem, kiedy nie ma przwdziwego małżeństwa. Chodzi o to, że
          werset
          > 32. chroni przed rozpadem tylko prawdziwe małżeństwa anie konkubinaty czy też
          z
          > wiązki niesakramentalne katolików.
          > 2. Pozawypadkiem zdrady małżeńskiej - ale w tym wypadku właściwsze byłoby
          słowo
          > "cudzołóstwo" a nie "nierząd" - patrz dalsza część rozpatrywanego wersetu.
          > Interpretacja 1. jest katolicka a 2. - protestancka.


          A jak zinterpretować to zdanie "Bóg szczególnie potępia tych, którzy rozwodzą
          się ze współmałżonkami, którzy zawsze byli im wierni. " czyż wierny to czasem
          nie ten kto nie zdradził ???

          to : "Jeżeli człowiek opuszcza współmałżonka z innego powodu niż niewierność,
          nie może po rozstaniu z nim związać się z inną osobą. Biblia mówi: „Tym zaś,
          którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan, ażeby żona męża nie
          opuszczała, a jeśliby opuściła, niech pozostanie niezamężna albo niech się z
          mężem pojedna; niech też mąż z żoną się nie rozwodzi.” 1 KOR. 7,10-11 (BW)"

          Tu wyraźnie jest zdanie o niemożności związania sie z kims innym po rozstaniu
          z "innego powodu niż zdrada" ...
          • arcykr Re: ???? 19.11.03, 17:27
            kora3 napisała:

            > Tu wyraźnie jest zdanie o niemożności związania sie z kims innym po rozstaniu
            > z "innego powodu niż zdrada" ...
            A niech sobie jest. To z całą pewnością nie jest tekst katolicki.
            • kora3 Re: ???? 19.11.03, 17:31
              arcykr napisał:

              > kora3 napisała:
              >
              > > Tu wyraźnie jest zdanie o niemożności związania sie z kims innym po rozsta
              > niu
              > > z "innego powodu niż zdrada" ...
              > A niech sobie jest. To z całą pewnością nie jest tekst katolicki.
              Już Ci odpisałam ...Arcy, ze dociera to do mnie :)
              • jan33 Korcia domieszam ci 20.11.03, 17:42
                kora3 napisała:

                > arcykr napisał:
                >
                > > kora3 napisała:
                > >
                > > > Tu wyraźnie jest zdanie o niemożności związania sie z kims innym po r
                > ozsta
                > > niu
                > > > z "innego powodu niż zdrada" ...
                > > A niech sobie jest. To z całą pewnością nie jest tekst katolicki.
                > Już Ci odpisałam ...Arcy, ze dociera to do mnie :)
                ******
                tak jak mnie zamieszal KRK w postaci jego przedstawiciela.
                Kosciol Katolicki na calym swiecie zmaga sie z problemem rozwodow. Swiatu
                przywyklemu do myslenia , ze kazdy problem musi miec swe prawne rozwiazanie,
                wydaje sie, ze musi byc jakis zgodny z prawem koscielnym, sposob na rozwiazanie
                tej kwestii. Niewykluczone jednak ze jest to niemozliwe. Kardynal Ratzinger
                powiedzial kiedys, ze w najtrudniejszych do rozwiazania w sposob zgodny z
                prawem sprawach, "doswiadczeni duszpasterze" mogliby stwierdzic w pozaprawny
                sposob, ze pierwsze malzenstwo bylo niewazne, dopuszczajac w ten sposob do
                komunii osobe, ktora wstapila w powtorny zwiazek malzenski, a ktorej pierwsze
                malzenstwo nie zostalo kanonicznie uniewaznione (Kardynal Joseph Ratzinger, Sol
                ziemi. Chrzescijanstwo i Kosciol na przelomie tysiaclecia).
                Wynika z tego ze zasada nierozerwalnosci malzenstwa, pozostaje niezmieniona,
                moga sie jednak pojawic konkretne duszpasterskie rozwiazania indywidualnych
                przypadkow, ktorych nie mozna rozwiazac prawnie.
                jan33
                • kora3 Re: Korcia domieszam ci 22.11.03, 12:15
                  jan33 napisał:

                  > ******
                  > tak jak mnie zamieszal KRK w postaci jego przedstawiciela.
                  > Kosciol Katolicki na calym swiecie zmaga sie z problemem rozwodow. Swiatu
                  > przywyklemu do myslenia , ze kazdy problem musi miec swe prawne rozwiazanie,
                  > wydaje sie, ze musi byc jakis zgodny z prawem koscielnym, sposob na
                  rozwiazanie
                  >
                  > tej kwestii. Niewykluczone jednak ze jest to niemozliwe. Kardynal Ratzinger
                  > powiedzial kiedys, ze w najtrudniejszych do rozwiazania w sposob zgodny z
                  > prawem sprawach, "doswiadczeni duszpasterze" mogliby stwierdzic w pozaprawny
                  > sposob, ze pierwsze malzenstwo bylo niewazne, dopuszczajac w ten sposob do
                  > komunii osobe, ktora wstapila w powtorny zwiazek malzenski, a ktorej pierwsze
                  > malzenstwo nie zostalo kanonicznie uniewaznione (Kardynal Joseph Ratzinger,
                  Sol
                  >
                  > ziemi. Chrzescijanstwo i Kosciol na przelomie tysiaclecia).
                  > Wynika z tego ze zasada nierozerwalnosci malzenstwa, pozostaje niezmieniona,
                  > moga sie jednak pojawic konkretne duszpasterskie rozwiazania indywidualnych
                  > przypadkow, ktorych nie mozna rozwiazac prawnie.
                  > jan33

                  ciekawe ...ale to oficjalne stanowisko KRK, czy tylko projekt ???
    • mamalgosia Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 20.11.03, 18:16
      nie ma, a to co cytujesz to tak zwane Klauzule Mateuszowe i znalazły swe
      odbicie w separacji
    • mamalgosia kora3 20.11.03, 18:17
      czy jest kora1 i kora2?
      • kora3 Re: kora3 20.11.03, 18:39
        mamalgosia napisała:

        > czy jest kora1 i kora2?
        Hmmm o ile tak Małgosiu i pisują tu gdzieś na forach to nie mają ze mną nic
        wspólnego :) Ten nick wybrałąm dawno ..ok 3 lata temu chciałam po prostu kora
        ale były zajęte ...kora3 był wolny i stąd jestem kora3, ale wolę Korcia :) (też
        zdaje się był zajęty) ...w liczbie 3 nie ma u mnie nic mistycznego :)
        • jan33 Re: kora3 20.11.03, 19:10
          kora3 napisała:

          > mamalgosia napisała:
          >
          > > czy jest kora1 i kora2?
          > Hmmm o ile tak Małgosiu i pisują tu gdzieś na forach to nie mają ze mną nic
          > wspólnego :) Ten nick wybrałąm dawno ..ok 3 lata temu chciałam po prostu kora
          > ale były zajęte ...kora3 był wolny i stąd jestem kora3, ale wolę Korcia :)
          (też
          >
          > zdaje się był zajęty) ...w liczbie 3 nie ma u mnie nic mistycznego :)
          ******
          Mistycznego moze nie ale ja myslalem ze moze od "do trzech razy sztuka"
          jan33
          >
          • kora3 Re: kora3 20.11.03, 20:45
            jan33 napisał:

            > kora3 napisała:
            >
            > > mamalgosia napisała:
            > >
            > > > czy jest kora1 i kora2?
            > > Hmmm o ile tak Małgosiu i pisują tu gdzieś na forach to nie mają ze mną ni
            > c
            > > wspólnego :) Ten nick wybrałąm dawno ..ok 3 lata temu chciałam po prostu k
            > ora
            > > ale były zajęte ...kora3 był wolny i stąd jestem kora3, ale wolę Korcia :)
            >
            > (też
            > >
            > > zdaje się był zajęty) ...w liczbie 3 nie ma u mnie nic mistycznego :)
            > ******
            > Mistycznego moze nie ale ja myslalem ze moze od "do trzech razy sztuka"
            > jan33
            > >
            :) a co konkretnie masz na mysli janie ??? znaczy jaka sztukę ??:)
            • jan33 Re: kora3 20.11.03, 23:14
              kora3 napisała:

              > > Mistycznego moze nie ale ja myslalem ze moze od "do trzech razy sztuka"
              > > jan33
              > > >
              > :) a co konkretnie masz na mysli janie ??? znaczy jaka sztukę ??:)
              ********
              Korciu,
              To bardzo proste. Wyobraza sobie ciebie jako osobe latwo nie rezygnujaca. Jak
              sie raz nie uda, to drugi, a potem trzeci. Ot co znaczy do trzech razy sztuka.

              >
              >
              • kora3 Re: kora3 22.11.03, 12:13
                jan33 napisał:
                > ********
                > Korciu,
                > To bardzo proste. Wyobraza sobie ciebie jako osobe latwo nie rezygnujaca. Jak
                > sie raz nie uda, to drugi, a potem trzeci. Ot co znaczy do trzech razy sztuka.
                >
                Masz racje janie ..łatwo to ja nie rezygnuję :) Jak trzeba to i do pieciu razy
                sztuka ...ale tylko jak trzeba :)
    • grrrrw Re: Rozwód - kolejna zagadka ?????? 24.11.03, 18:28
      "Zanah" w tekscie Mateusza, bo u innych synoptyków nie ma tego słow, znaczyło w
      czasach jezusa różne rzeczy. Inaczej uzywali tego słowa ludzie prości a inaczej
      wykształceni. To tak jak ze słowem taksówka w latach sześćdziesiatych -
      niektórzy, powiedzmy ludzie prosci, uzywali go na okreslenie każdego osobowego
      samochodu.
      Biblia Tysiąclecia zanah tłumaczy jako "nierząd" i słusznie, bo to słowo ma
      dwa znaczenia w jezyku polskim i dobrze oddaje naturę problemu lingwistycznego.
      Albo chodzi o "wszeteczeństwo", albo o "nieprzestrzeganie obowiazującego
      prawa". I w tym sensie otwiera sie droga dla procedury "unieważniania"
      małzenstw. Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego jest szerszy niżpoprzedni. A
      poprzedni ułozony był w 1917. Jeszcze przedtem nie było zadnej , powiedzm,
      listy warunków dla unieważniania.Kierowano się bardziej wyczuciem i racjami
      duszpasterskimi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka