Dodaj do ulubionych

Wielki Piatek

10.04.09, 09:29
Pamiątka Męki i Śmierci
Jezusa Chrystusa
Obserwuj wątek
    • kaczy.i.indyczy Re: Wielki Piatek 10.04.09, 09:32
      liturgia.wiara.pl/?grupa=6&art=1038852548&dzi=1115658633
      Piątek: Wszystko zaczyna się nietypowo

      W Wielki Piątek nie sprawuje się Eucharystii. W kościołach trwa spowiedź,
      adoruje się Pana Jezusa w ciemnicy. Odbywają się także nabożeństwa Drogi
      Krzyżowej... Dopiero późnym popołudniem rozpoczynają się najważniejsze obrzędy
      tego dnia - Liturgia na cześć Męki Pańskiej. Nie jest to Msza. Składa się z
      trzech części: Liturgii Słowa, adoracji Krzyża i obrzędów Komunii.
      Wszystko zaczyna się nietypowo. Ministranci i kapłani wychodzą w ciszy do
      ołtarza. Nie poprzedza ich dzwonek, nie śpiewa się żadnej pieśni. Słychać tylko
      ich kroki. Po dojściu do ołtarza kapłan nic nie mówi. Po prostu pada na twarz.
      Wszyscy obecni w Kościele klękają. Wobec zbawczej śmierci Jezusa wszelkie słowa
      są nieodpowiednie. W tej chwili cisza mówi znacznie więcej. Dziś wspominamy
      zbawczą mękę i śmierć Bożego Syna, Jezusa Chrystusa. W Jego ranach jest nasze
      zdrowie...

      Chwilę później, po krótkiej modlitwie rozpoczyna się Liturgia Słowa. Pierwsze
      czytanie to tekst z Księgi proroka Izajasza. Kilka wieków przed wydarzeniami
      dziś wspominanymi ten prorok mówił o nich wskazując, że Mesjasz będzie cierpiał
      za nasze grzechy. W drugim czytaniu, z listu do Hebrajczyków, jego autor
      przypomina nam, że naszemu Arcykapłanowi znany jest nasz ludzki los, bo sam
      został okrutnie doświadczony. I przez to Jego posłuszeństwo dokonało się nasze
      zbawienie. Ewangelia natomiast - dziś opowiadanie o męce Pana Jezusa według św.
      Jana - przypomina nam dokładnie tamte wydarzenia...

      Na zakończenie Liturgii Słowa odbywa się modlitwa powszechna. Ma ona dziś
      wyjątkowo uroczysty charakter. W dziesięciu wezwaniach prosimy Boga, aby miał w
      opiece cały świat...

      Rozpoczyna się druga część dzisiejszej liturgii - Adoracja Krzyża. Od dwóch
      tygodni wszystkie krzyże w kościołach były zasłonięte. Dziś ukazuje się je na
      powrót wiernym. Kapłan bierze zasłonięty krzyż, odsłania górną jego część i
      śpiewa: "Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", a wszyscy
      odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem" i padają na kolana. Po chwili ciszy kapłan
      odsłania kolejną część krzyża i znów ukazuje nam krzyż na którym zawisł
      Zbawiciel świata. A my znowu klękamy oddając cześć Temu, który za nas poniósł tę
      straszną i hańbiącą śmierć. Po chwili kapłan powtarza te same słowa pokazując
      nam już cały krzyż. A my klęcząc wielbimy naszego Zbawiciela...

      Przychodzi czas, aby ucałować krzyż Jezusa. Robią to - w zależności od parafii -
      albo wszyscy wierni, albo tylko niektórzy. Śpiewa się przy tym zazwyczaj jedną z
      najbardziej przejmujących pieśni, "Ludu mój ludu"... Ukazuje ona co Bóg zrobił
      dla Izraelitów, gdy wychodzili z ziemi egipskiej, a czym oni odpłacili Jego
      Jednorodzonemu Synowi... "Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił? Czymem zasmucił, albo
      czym zawinił? Jam cię wyzwolił z mocy faraona, a tyś przyrządził krzyż na me
      ramiona... Jam cię wprowadził w kraj miodem płynący, tyś mi zgotował śmierci
      znak hańbiący... Jam ciebie szczepił, winnico wybrana, a tyś Mnie octem poił
      swego Pana... Jam dla cię spuszczał na Egipt karanie, a tyś mnie wydał na
      ubiczowanie... Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą, a tyś Mi włócznią bok
      otworzył srogą...". Każdy z nas może tu dodać w myśli własną zwrotkę. Bo każdy z
      nas doświadczył od Boga wielu dobrodziejstw, a przecież tak często odpłacamy Mu
      naszymi grzechami...

      Po adoracji Krzyża przychodzi czas Komunii. Nie ma przeistoczenia. Rozdaje się
      te hostie, które były konsekrowane poprzedniego dnia. Przyjmujemy Ciało tego,
      który wczoraj mówił nam, abyśmy czynili tak na Jego pamiątkę... Karmimy się
      pokarmem, który daje nam życie wieczne...

      Wielkopiątkową liturgię kończy przeniesienie Najświętszego Sakramentu do kaplicy
      zwanej Bożym Grobem. Monstrancja jest dziś przykryta białym welonem na pamiątkę
      całunu, którym spowito kiedyś doczesne szczątki Jezusa. Przez ten wieczór i cały
      dzień następny będziemy Go adorowali. Wielu z nas przyjdzie także ucałować
      krzyż. Bo "na drzewie rajskim śmierć wzięła początek, na drzewie krzyża powstało
      nowe życie, a szatan, który na drzewie zwyciężył, na drzewie również został
      pokonany przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana". Obyśmy zawsze mieli odwagę
      przyznać się, że należymy do Ukrzyżowanego...
      • kaczy.i.indyczy Re: Wielki Piatek 10.04.09, 09:46
        www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/homilie/nie_ma_02.html
        Benedykt XVI

        Na zakończenie Drogi krzyżowej w Koloseum
        Wieki Piątek 14 kwietnia 2006 roku

        Ukochani bracia i siostry,

        towarzyszyliśmy Jezusowi na drodze krzyżowej. Towarzyszyliśmy Mu tutaj, na
        drodze męczenników, w Koloseum, gdzie tylu ludzi cierpiało dla Chrystusa, tylu
        oddało swoje życie dla Pana, gdzie Pan na nowo cierpiał w tylu ludziach.

        Dzięki temu zrozumieliśmy, że droga krzyżowa nie jest czymś przeszłym, że nie
        jest związana z jednym miejscem na ziemi. Krzyż Pana obejmuje świat; Jego droga
        krzyżowa przebiega poprzez kontynenty i poprzez wieki. Podczas drogi krzyżowej
        nie możemy być jedynie widzami. My również jesteśmy w nią zaangażowani i dlatego
        musimy szukać na niej naszego miejsca. Gdzie jesteśmy?

        Podczas drogi krzyżowej nie można pozostać obojętnym. Piłat, sceptyczny
        intelektualista, próbował zachować neutralność, stanąć z boku, ale właśnie przez
        to opowiedział się przeciw sprawiedliwości i za konformizmem swojej kariery.

        Musimy poszukać naszego miejsca.

        W zwierciadle krzyża widzieliśmy cierpienie dzisiejszej ludzkości. W krzyżu
        Chrystusa widzieliśmy cierpienie opuszczonych i wykorzystywanych dzieci; podział
        świata na ogarniętych pychą bogatych, którzy nie dostrzegają Łazarza przed
        drzwiami swojego domu, i ubogich, cierpiących z powodu pragnienia i głodu.

        Widzieliśmy jednak również „stacje” pocieszenia. Widzieliśmy Matkę, której
        miłość pozostaje wierna aż do śmierci i poza śmierć. Widzieliśmy odważną
        kobietę, która staje przed Panem i nie boi się okazać solidarności z Cierpiącym.
        Widzieliśmy Szymona Cyrenejczyka, który niesie krzyż z Jezusem.

        Poprzez te „stacje” pocieszenia mogliśmy zauważyć, że chociaż cierpienie się nie
        kończy, to również nie kończy się pocieszenie. Widzieliśmy, jak na drodze
        krzyżowej Święty Paweł odnalazł żarliwość swojej wiary i zapalił w swoim sercu
        światło miłości. Widzieliśmy, jak Święty Augustyn odnalazł swoją drogę; podobnie
        było ze Świętym Franciszkiem z Asyżu, Świętym Wincentym ŕ Paulo, Œwiętym
        Maksymilianem Kolbem, Matką Teresą z Kalkuty. My również jesteśmy wezwani do
        odnalezienia naszego miejsca, do tego, aby wraz z tymi wielkimi, odważnymi
        świętymi odnaleźć drogę z Jezusem i dla Jezusa: drogę dobroci, prawdy i miłości.

        Zrozumieliśmy, że droga krzyżowa nie jest zwykłym zbiorem ciemnych i smutnych
        spraw świata. Nie jest też tylko związana z moralizmem, który ostatecznie
        okazuje się nieskuteczny. Nie jest krzykiem protestu, który niczego nie zmienia.
        Droga krzyżowa jest drogą miłosierdzia, które wyznacza granice złu — tego
        nauczyliśmy się wraz z Janem Pawłem II. Jest drogą miłosierdzia, a tym samym
        drogą zbawienia. Dlatego jesteśmy wezwani do wejścia na tę drogę i do położenia
        — wraz z Jezusem — kresu złu.

        Prośmy Pana, aby pomógł nam „zarazić się” Jego miłosierdziem. Prośmy Matkę Bożą,
        Matkę miłosierdzia, abyśmy byli ludźmi miłosierdzia i w ten sposób przyczynili
        się do zbawienia świata, do zbawienia wszystkich stworzeń, abyśmy byli ludźmi
        Bożymi.

        Amen!
    • liczby-11 Re: Wielki Piatek 10.04.09, 14:00
      Dziekuje Bogu, ze pojawiles sie na tym forum. Wniosles tyle SWIATLA BOZEGO!!!
      Z Bogiem.
      • kaczy.i.indyczy Re: Wielki Piatek 11.04.09, 08:45
        Dzięki , bardzo mi miło (aż się trochę zawstydziłem :)

        Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka