Dodaj do ulubionych

Cudowne spotkanie

27.06.09, 09:06
mateusz.pl/czytania/2009/20090627.htm
(Rdz 18,1-15)
Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u
wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy
dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od
wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi,
rzekł: O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać
Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi,
a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba,
abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie
koło sługi waszego. A oni mu rzekli: Uczyń tak, jak powiedziałeś.
Abraham poszedł więc spiesznie do namiotu Sary i rzekł: Prędko
zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki.
Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę,
dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy
twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni
jedli, stał przed nimi pod drzewem. Zapytali go: Gdzie jest twoja
żona, Sara? - Odpowiedział im: W tym oto namiocie. Rzekł mu [jeden z
nich]: O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara
będzie miała wtedy syna. Sara przysłuchiwała się u wejścia do
namiotu, [które było tuż] za Abrahamem. Abraham i Sara byli w bardzo
podeszłym wieku. Toteż Sara nie miewała przypadłości właściwej
kobietom. Uśmiechnęła się więc do siebie i pomyślała: Teraz, gdy
przekwitłam, mam doznawać rozkoszy, i mój mąż starzec? Pan rzekł do
Abrahama: Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę
mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? Czy jest coś, co byłoby
niemożliwe dla Pana? Za rok o tej porze wrócę do ciebie, i Sara
będzie miała syna. Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: Wcale się nie
śmiałam - bo ogarnęło ją przerażenie. Ale Pan powiedział: Nie.
Śmiałaś się!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka