Dodaj do ulubionych

OTO MATKA TWOJA

19.05.07, 11:51
Tak powiedział uczniowi.

Jeśli chcesz być uczniem - musisz to zaakceptować. ONA jest TWOJĄ Matką.

"CZcij ojca swego i MATKĘ swoją".

Czcisz, czy nie? Tu nie chodzi o szcunek. Wyraźne polecenie jest "CZCIJ".


Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie
Obserwuj wątek
      • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 16:13
        elam1 napisała:

        > Czy zadałeś to temat odnośnie tego co Pan Jezus powiedział do jednego ze
        swoich
        >
        > uczniów - Jana?

        Chcesz siostra poiwiedzieć, że to co Jezus powiedział swojemu uczniowi Janowi,
        nie odnosi się do każdego kto chce się Jego uczniem nazywać?

        Lajkonix
        panta rei ż wszystko w pynie
        • elam1 Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 18:34
          Mogę być zaczepna i odpowiedzieć, ze do innych swoich uczniów tego nie
          powiedział. Powiedział to w konkretnym celu, kobieta w owych czasach
          potrzebowała mieć męskie oparcie, Józefa już nie było, rodzina nie była za
          nauką Pana Jezusa.
          • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 19:56
            elam1 napisała:

            > Mogę być zaczepna i odpowiedzieć, ze do innych swoich uczniów tego nie
            > powiedział. Powiedział to w konkretnym celu, kobieta w owych czasach
            > potrzebowała mieć męskie oparcie, Józefa już nie było, rodzina nie była za
            > nauką Pana Jezusa.

            Mylisz siostra, że da się kreską rozdzielić to co Jezus powiedział w konkretnym
            celu od tego co powiedział w ogólnym celu? A kto decyduje o tej kresce?

            Konkretnie, skąd wiadomo do kogo powiedział "JAM JEST droga i prawda i życie"?
            Może nie do nas tylko w konkretnym celu?

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • elam1 Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 20:44
              Jan. 19:25-27
              25. A stały pod krzyżem Jezusa matka jego i siostra matki jego, Maria, żona
              Kleofasa, i Maria Magdalena.
              26. A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej,
              rzekł do matki: Niewiasto, oto syn twój!
              27. Potem rzekł do ucznia: Oto matka twoja! I od owej godziny wziął ją ów uczeń
              do siebie.
              (BW)

              Jan. 14:6
              6. Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie
              przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
              (BW)

              • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 21:17
                elam1 napisała:

                > Jan. 19:25-27
                > 25. A stały pod krzyżem Jezusa matka jego i siostra matki jego, Maria, żona
                > Kleofasa, i Maria Magdalena.
                > 26. A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej,
                > rzekł do matki: Niewiasto, oto syn twój!
                > 27. Potem rzekł do ucznia: Oto matka twoja! I od owej godziny wziął ją ów
                uczeń
                >
                > do siebie.
                > (BW)

                No, ok. Nieźle. Czyli uczeń ma ją przyjąć za matkę, tak?


                >
                > Jan. 14:6
                > 6. Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie
                > przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
                > (BW)
                >

                Czy to też konkretny przypadek, słowa skierowane WYŁĄCZNIE do Tomasza?

                Skąd to wiadomo, ze słowa skierowane do Jana lub Tomasza, są także skierowane
                do nas albo nie do nas? Kto o tym decyduje?


                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
                  • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 22:02
                    elam1 napisała:

                    > Rozumiem, że idziesz w kierunku nauki Kościoła Rzymsko -Katolickiego o Marii.

                    Tu nie ma co za bardzo rozumieć siostra. Moje wyznanie KRK jest na forum znane
                    i nie ukrywam go.

                    A w tym wątki idę raczej w kierunku odczytania słów Pana "Oto matka twoja",
                    skierowanych do ucznia. A ja chcę być uczniem Pana, ok?

                    > Napisałeś wcześniej czcij ojca swego i matkę, jak to widzisz ?

                    No więc jeśli Pan nakazał uczniowi przyjąć MATKĘ za swoją, to uczeń ma ją czcić?

                    Lajkonix
                    panta rei - wszystko w płynie
                        • elam1 Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 07:39
                          To nie jest odpowiedź. Natomiast jesli pójdę tokiem takiego myslenia, to
                          zwracam swój wzrok zdecydowanie na Boga Ojca za pośrednictwem Jezusa Chrystusa
                          i w Duchu Świetym.

                          Przykazanie "Czczij ojca swego i matke swoją" jest przykazaniem z obietnicą.
                          Kocham ich, szanuję, choć czasami sie nie zgadzam z ich zdaniem i mówię - nie,
                          jest też tak, że moi rodzice bardziej nawet mama są mi przeciwni ponieważ
                          uwierzyłam. Oczywiscie z chwilą kiedy wstąpiłam w związek małżeński juz nie
                          rodzicom jestem posłuszna ale mężowi, ale od chwili nawrócenia to Bóg ma być na
                          pierwszym miejscu. I nie ma problemu jesli w małżeństwie oboje są wierzący, a
                          tak jest u mnie, więc priorytety mamy poustawiane. Co powiesz na te wersety?
                          Mt 10:37
                          37. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto
                          kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                          (BT)
                          Rz 1:23-25
                          23. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego
                          człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.
                          24. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak
                          iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał.
                          25. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i
                          służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
                          (BT)


                          Sam powiedz wracając do Marii czy też jest stworzeniem czy Stwórcą?
                          • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 09:27
                            elam1 napisała:

                            > To nie jest odpowiedź.

                            Siostra, czy pisząc powyższe deklarujesz, ze twoja wypowiedź bedzie z całą
                            pewnością odpowiedzią? A masz jakieś specjalne uprawnienia do oceny co jest a
                            co nie jest odpowiedzią, czy tylko stosujesz kryterium, ze "po twojej myśli"
                            lub "nie po twojej myśli"?

                            > Natomiast jesli pójdę tokiem takiego myslenia, to
                            > zwracam swój wzrok zdecydowanie na Boga Ojca za pośrednictwem Jezusa
                            Chrystusa
                            > i w Duchu Świetym.

                            Siostra, tu nie o wzrok przecież chodzi. Chodzi o prostą rzecz "Oto matka
                            twoja". Mozesz ją przyjąć albo nie. Jeśli twierdzisz, ze słowa te zostały
                            skierowane w konkretnym celu, do Jana wyłącznie, a nie do nas, aby Jan zapewnił
                            byt Marii do jej smierci, to zastosuj to samo podejście do Słów "Jam jest droga
                            i prawda i życie" skierowanych do Tomasza - może też nie do nas. Kto decyduje,
                            że pewne słow2a Pana są skierowane do nas a niektóre - nie?


                            >
                            > Przykazanie "Czczij ojca swego i matke swoją" jest przykazaniem z obietnicą.
                            > Kocham ich, szanuję, choć czasami sie nie zgadzam z ich zdaniem i mówię -
                            nie,
                            > jest też tak, że moi rodzice bardziej nawet mama są mi przeciwni ponieważ
                            > uwierzyłam. Oczywiscie z chwilą kiedy wstąpiłam w związek małżeński juz nie
                            > rodzicom jestem posłuszna ale mężowi, ale od chwili nawrócenia to Bóg ma być
                            na
                            >
                            > pierwszym miejscu. I nie ma problemu jesli w małżeństwie oboje są wierzący, a
                            > tak jest u mnie, więc priorytety mamy poustawiane. Co powiesz na te wersety?
                            > Mt 10:37
                            > 37. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto
                            > kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                            > (BT)

                            Chcesz powiedzieć, że powyższe słowa nie pozwalają stosować przykazania "Czcij
                            ojca swego i matkę swoją"? No, no, ostro...


                            > Rz 1:23-25
                            > 23. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy
                            śmiertelnego
                            > człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.
                            > 24. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak
                            > iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał.
                            > 25. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i
                            > służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
                            > (BT)

                            Paweł powiedział tu niewiele więcej niż sam Bóg w dekalogu:
                            Wj 20, 3 "Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił
                            żadnej rzeźby ani żadnego obrazu...". Paweł dodał do tego śmiertelnego
                            człowieka, bowiem żył w czasach gdy każdy cezar po śmierci stawał się bogiem.
                            Ja to rozumiem tak - żaden wizerunek nie bedzie twoim B O G I E M (czytaj B O
                            G I E M). BÓG jest jeden.
                            Natomiast nie ma zakazu czcić MATKĘ. Przeciwnie to Bóg nakazał MATKĘ czcić.
                            Tak to rozumiem.


                            > Sam powiedz wracając do Marii czy też jest stworzeniem czy Stwórcą?

                            Zatem wracając do Marii, myślisz, ze nie obowiązuje przykazanie "czcij matkę
                            swoją"?

                            Lajkonix
                            panta rei - wszystko w płynie

                            • elam1 Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 10:02
                              Niczego nie deklaruję, bo też stawiam pytania, a to jest po prostu
                              stwierdzenie faktu, że nie dałeś odpowiedzi. "specjaalne uprawnienia" -
                              to muszę sobie zadac pytanie czy mam jakiekolwiek uprawnienia do pisania tutaj,
                              znam dwie możliwości:
                              - odpowiadam na pytanie, lub
                              - zadaję pytanie dodatkowe aby lepiej zrozumieć sytuację, i prowadzic rozmowę.
                              "Kieruję wzrok" ma szersze znaczenie, chcę ufać Bogu, i na Nim opierać swoją
                              wiare i zaufanie, nie na ludziach, bo często można się potknąć.
                              Ostro - bo Maria niewątpliwie była kobietą która została wybrana na matkę Pana
                              Jezusa, i oby kobiety brały z niej przykład i to wszystko.
                              Nie będę się modlic do niej ani za jej pośrednictwem, bo jeden jest pośrednik
                              Pan Jezus Chrystus, który tez odpowiadając na pytanie Tomasz użył slowa "NIKT -
                              nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie"
                              Odpowiadam, nie znajduję w Biblii potwierdzenia na to że mam czczić Marię.

                              I z całym szacunkiem dla mojej mamy - nie śpiewam jej hymnów pochwalnych, ani
                              nie staram sie prosić aby cos wyjednała dla mnie u taty, bo gdybym tak
                              pomyślała to już mam sprawę przegraną.
                              • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 14:57
                                Siostra, najpierw to chciałbym cię prosić o cytowanie pytania, na które
                                odpowiadasz. To nie jest trudne. Jeśli nie wiesz jak to się robi to daj cynk -
                                podpowiem. Bez złośliwości. Po prostu łatwiej by było widać na co odpowiadasz.
                                Zeby za długo nie tłumaczyć, poniżej dam ci próbkę o co chodzi odpowiadając bez
                                cytowania.


                                A za innych bliźnich modlisz się siostra, czy też masz zakaz? Czy chory brat
                                może skorzystać z łaski twojej modlitwy, czy sam ma sobie szukać drogi do Pana?
                                Bez twojego posrednictwa niech się buja, bo jest jeden Pośrednik i nikomu nie
                                wolno pośredniczyć w prośbach do Niego? Bo jak rozumiem Matce Boga nie
                                pozwalasz się ujmować w mojej sprawie do Syna, tak?

                                Ja znalazłem takie potwierdzenie. Mogę ci podpowiedzieć gdzie - "Oto Matka
                                twoja" i "Czcij Matkę swoją".

                                Tu nie ma co kluczyć. Powiedz wprost, ze nie czcisz swojej matki. Wtedy
                                zrozumiem.

                                Lajkonix
                                panta rei - wszystko w płynie
                                • elam1 Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 19:28
                                  No dobrze nie mam w zwyczaju cytowac bo wątek robi sie za długi jak na moje
                                  widzenie, ale zrobię Ci tę uprzejmość.
                                  >A za innych bliźnich modlisz się siostra, czy też masz zakaz? Czy chory brat
                                  > może skorzystać z łaski twojej modlitwy, czy sam ma sobie szukać drogi do
                                  Pana?
                                  >
                                  > Bez twojego posrednictwa niech się buja, bo jest jeden Pośrednik i nikomu nie
                                  > wolno pośredniczyć w prośbach do Niego? Bo jak rozumiem Matce Boga nie
                                  > pozwalasz się ujmować w mojej sprawie do Syna, tak?

                                  W sprawie modlitwy wygląda tak, ze mamy sie modlić o siebie wzajemnie, w
                                  modlitwie nieustannie, i nikomu nie wyświadczam tym łaski, ale żywi za żywych,
                                  a Maria przeszła juz na druga stronę. Wypowiadałam sie na ten temat tu na tym
                                  forum. Poza tym, nie używam słów "Niech się buja".

                                  > Tu nie ma co kluczyć. Powiedz wprost, ze nie czcisz swojej matki. Wtedy
                                  > zrozumiem.

                                  Nie będę Cię przekonywać, że po nocy nastaje dzień, słońce świeci dla
                                  wszystkich itp....
                                  • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 19:55
                                    elam1 napisała:

                                    > No dobrze nie mam w zwyczaju cytowac bo wątek robi sie za długi jak na moje
                                    > widzenie, ale zrobię Ci tę uprzejmość.

                                    Dziks, siostra. Od razu lepiej mi się widzi co jest do czego. Dzięks.


                                    > W sprawie modlitwy wygląda tak, ze mamy sie modlić o siebie wzajemnie, w
                                    > modlitwie nieustannie, i nikomu nie wyświadczam tym łaski, ale żywi za
                                    żywych,
                                    > a Maria przeszła juz na druga stronę. Wypowiadałam sie na ten temat tu na tym
                                    > forum.
                                    No jak to wzajemnie o siebie. To każdy za siebie nie powinien? Bez
                                    pośrednictwa. W chorobie za brata, w nieszczęściu za siostrę. Jestem
                                    przekonany, ze to robisz siostra. Ja też to robię. I wiem, ze jestem wówczas
                                    posrednikiem próśb brata, czy siostry. I tego pośrednictwa się nie wypieram.
                                    A o ile bliżej Pana jest Maria. Wierzę, ze jak ją prosimy, to i Ona dołączy się
                                    do naszych próśb.

                                    Oczywiście, takie jest nasze zdanie. Nie wszyscy się z nim zgadzają. Jedno
                                    chciałbym tylko w rozmowie z tobą osiągnąć, siostra. Nie jest to chyba trudne.
                                    Chciałbym żebyś z pierwszych ust usłyszała, że nie uważamy Marii za Boga.
                                    Oddajemy jej cześć jak się cześć oddaje Matce. I jak cześć Matce nakazał sam
                                    Bóg. Bo Jezus oddał Ją nam jako Matkę. Proszę cię zatem z serca, nie zarzucaj
                                    nam bałwochwalstwa. Jest to mozliwe, czy ktoś ci zabrania?

                                    > Poza tym, nie używam słów "Niech się buja".

                                    Kurcze, ja niestety czasem uzywam. Żeby nazwać rzeczy po imieniu. Muszę
                                    popracować nad sobą, żeby to ograniczyć. Możesz się siostra dołożyć do tych
                                    moich wysiłków, pośrednicząc swoimi prośbami w mojej sprawie, ok?


                                    > > Tu nie ma co kluczyć. Powiedz wprost, ze nie czcisz swojej matki. Wtedy
                                    > > zrozumiem.
                                    >
                                    > Nie będę Cię przekonywać, że po nocy nastaje dzień, słońce świeci dla
                                    > wszystkich itp....

                                    Zły przykład, siostra. Mylisz empirię z wiarą. Noc i dzień mozna namacać
                                    własnymi oczami. Wiarę maca się sercem. I niczego się tu nie da udowodnić
                                    empirycznie.

                                    Ok. Z rozmowy z tobą, przynajmniej wiem jakie jest odniesienie do Marii w Twoim
                                    siostra wyznaniu. Jesteś Adwentystką? Czy Zielonoświątkowcem?

                                    Lajkonix
                                    panta rei - wszystko w płynie
                              • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 09:24
                                > I z całym szacunkiem dla mojej mamy - nie śpiewam jej hymnów pochwalnych

                                Nie składasz zyczeń, nie dziekujesz, nie kupujesz kwiatów nie robisz prezentów
                                nie przytulasz.... czego jescze nie robisz?

                                W główie sie nie miesci, ze ktoś wychowany w Polsce od dzieciństwa, mówiący i
                                czytający po polscu na codzień może nie wyczuwac rożńicy między czcią nalezną
                                Bogu al czczeniem matki czy Marii... Albo między pośrednictwem w modlitwie a
                                posrednictwem w zbawieniu.

                                • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 09:59
                                  monikaannaj napisała:

                                  > Nie składasz zyczeń, nie dziekujesz, nie kupujesz kwiatów nie robisz prezentów
                                  > nie przytulasz.... czego jescze nie robisz?

                                  Ja, póki mama żyje, to robię. Ale jeśli moja mama umrze, nie zbuduję jej
                                  ołtarzyka, nie wykonam jej figurki i nie będę się do niej modlić. Moja ciocia po
                                  śmierci mojego dziadka a jej taty zrobiła sobie taki ołtarzyk; zdjęcie dziadka,
                                  kwiaty obok i mała świeczka. To już dla mnie przesada, to nie znak dobrej
                                  pamięci ani czci.

                                    • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 10:16
                                      Nie dałam Ci odpowiedzi, a już skomentowałaś, po co?

                                      Nagrobek może będzie z tablicą owszem. Kwiaty może posadzę, żeby było ładnie.
                                      Ale to nie będzie dla mamy, ani nie będzie to miejsce moich modlitw. Znicza nie
                                      zapalę.
                                      • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 10:25
                                        > Nie dałam Ci odpowiedzi, a już skomentowałaś, po co?

                                        to sie nazywa prowokacja. Robi sie to w celu ozywienia dyskusji.

                                        Ale to nie będzie dla mamy,

                                        a dla kogo?

                                        ani nie będzie to miejsce moich modlitw.

                                        Czemu?

                                        Znicza nie
                                        > zapalę.
                                        A co jest nie tak w paleniu zniczy? Dlaczego kwaity sa ok a znicze nie sa? w
                                        końcu to tylko kwestia obyczajów typowych dla jakiejś kultury. I jedno i drugie
                                        swiadczy o twojej pamięci...
                                        • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 10:58
                                          monikaannaj napisała:

                                          > Ale to nie będzie dla mamy,
                                          > a dla kogo?

                                          Z czystego zwyczaju, formy jaką mają współczesne cmentarze.

                                          > ani nie będzie to miejsce moich modlitw.
                                          >
                                          > Czemu?

                                          Jakoś nigdy nie chodzę na cmentarz, żeby się modlić. Raczej sprzątam i dbam o
                                          pomnik (z pobudek estetycznych).

                                          > Znicza nie
                                          > > zapalę.
                                          > A co jest nie tak w paleniu zniczy? Dlaczego kwaity sa ok a znicze nie sa? w
                                          > końcu to tylko kwestia obyczajów typowych dla jakiejś kultury. I jedno i
                                          drugie swiadczy o twojej pamięci...

                                          Zapalenie znicza nie jest dla mnie oznaką pamięci. Szczerze to nie wiem po co
                                          ludzie to robią. Ma to swoje źródła w pogaństwie. Nie widząc celu i znając
                                          źródła, nie robię tego.
                                          • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 11:11
                                            Tak, masz rację. Poganie na pewno nie wreczali sobie nawzajem ani nie kładli na
                                            mogiłach kwiatów. To czysto chrzescijański obyczaj. Watpliwości może jednak
                                            budzic kamienna płyta - w końcu poganie na bank robili kamienne groby...
                                            (choćby taka piramida cheopsa!)

                                            Przepraszam, podkpiwam sobie troche ale wybacz - rezygnowanie z czegos co w
                                            europejskiej cywilizacji towarzyszy chrzescijaństwu od zawsze tylko dlatego że
                                            podobne rzeczy robili kiedys poganie - jest troche niepowazne... Człowiek nie
                                            istnieje bez rytuałąów, obyczajów, symboli itp. A pretensje o to ze po
                                            przyjęcieu wiary w Chrystusa zostały ludziom jakies formy z czasów pogańskich
                                            uwazam za dziwne.
                                            • irekt Re: OTO MATKA TWOJA 01.08.07, 16:01
                                              Przepraszam, podkpiwam sobie troche ale wybacz - rezygnowanie z czegos co w
                                              europejskiej cywilizacji towarzyszy chrzescijaństwu od zawsze

                                              hmm, a co jest ważne - wierzenia narodów czy wola Boga? Poczytaj dzieje
                                              apostolskie, czy budowali ołtarze i składali cześć Marii. Nie napadam na ciebie,
                                              ale wyznaczanie standardu przez przyjęty zwyczaj nakazywałby także bać się
                                              czarnego kota i spluwać przez lewe ramię, bo tak robili ojcowie.

                                              tylko dlatego że
                                              podobne rzeczy robili kiedys poganie - jest troche niepowazne... Człowiek nie
                                              istnieje bez rytuałąów, obyczajów, symboli itp. A pretensje o to ze po
                                              przyjęcieu wiary w Chrystusa zostały ludziom jakies formy z czasów pogańskich
                                              uwazam za dziwne.

                                              no znów tu kwestia taka, że jeśli masz więź z Panem przez taką lub inną formę,
                                              to ok. ALE nie zapominajmy, że JEDYNA prawda, to Biblia (hmm, interpretacje), a
                                              nie zwyczaje i obrzędy, które owszem są prowadzone w dobrej wierze (choś
                                              historia pokazuje co innego w niektórych przypadkach).
                                              I nie powinno to nas dzielić, a szukajmy jedności!
                                          • troosky Re: OTO MATKA TWOJA 12.06.07, 23:36
                                            kasiap75 napisała:

                                            > Zapalenie znicza nie jest dla mnie oznaką pamięci. Szczerze to nie wiem po co
                                            > ludzie to robią. Ma to swoje źródła w pogaństwie. Nie widząc celu i znając
                                            > źródła, nie robię tego.

                                            Z tego co sie orientuje to te znicze maja swiecic duszom czyśćcowymwink dlatego
                                            tez nie wierzac w istnienie czyscca nie palimy zniczy.
                                • elam1 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 10:04
                                  A gdzie jest ta różnica i granica. Przed nawróceniem uczestniczyłam we
                                  wspomnianym tu "obchodzeniu po domach obrazu" i wiem jak to się odbywa.
                                  Albo spotkałam ludzi dla których Maria była tak ważna, że wyniesiona ponad Pana
                                  Jezusa, i jaki związek ma moje właściwe podejście do rodziców a "czczenie
                                  Marii"?
                                  • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 10:14
                                    Przed nawróceniem uczestniczyłam we
                                    > wspomnianym tu "obchodzeniu po domach obrazu" i wiem jak to się odbywa.

                                    Ja tez wiem. Różnie.

                                    > Albo spotkałam ludzi dla których Maria była tak ważna, że wyniesiona ponad
                                    Pana

                                    ja też. spotkałam tez takich ktozry wierzą że czarny kot przynosi pecha.

                                    Rodziców trzeba czcic. Bóg tak kazał. I nie tzreba być neurochiurgiem zeby
                                    zauważyć rożńicę pomiędzy dobrym czczeniem rodziców, a np postawą synka który
                                    zawsze staje po stronie matki a nigdy zony i z przykazaniem boskim na ustach
                                    niszczy własną rodzinę.

                                    Podobnie jest z kultem Maryjnym. Nie trzeba być wcale teologiem zeby dostrzegac
                                    ogromną różńicę miedzy czcia oddawaną Maryi a czczią oddawana Bogu. oczywiście,
                                    masz rację ze wiele osob przegina i myli proporcje - ale to jecsze nie powod
                                    zeby - a robi tak wielu protestantów - wieszczyc piekło każdemu kto chodzi na
                                    nabożeństwa majowe i mówi "Święta Mario modl sie za nami"...
                                    • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 10:26
                                      monikaannaj napisała:

                                      "Święta Mario modl sie za nami"...

                                      Na takich modlitwach się nie kończy, np "Pod twoją obronę uciekamy się ... od
                                      wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać...o pani nasza, orędowniczko
                                      nasza, pośredniczko nasza, pocieszycielko nasza"
                                      To nie są prośby o wstawiennictwo w modlitwie.
                                        • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 10:42
                                          Nie wiem czy pójdą, osądzi to Bóg. Myślę, że warto, aby każdy indywidualnie
                                          zadał sobie pytanie, czy to nie oddziela go od Boga. Ja uznałam to za złe, więc
                                          tego nie robię.
                                            • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 12:43
                                              Pozwolę sobie przytoczyć tu wypowiedź Pawła, że "jeden jest zdania, że można
                                              jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny", "jeden czyni różnicę między
                                              poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy
                                              trzyma swego przekonania!" "Przestańmy wyrokować jedni o drugich. A raczej to
                                              zawyrokujcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia" (z
                                              rozdz.14 listu do Rzymian).

                                              Nie potępiam katolików, Ciebie, za modlitwy do Marii i świętych, choć uważam to
                                              za złe. Oczekuję też od katolików, od Ciebie, że nie będą gardzić mną ze względu
                                              na to, że nie żyję wedle ich tradycji, że nie będą pokpiwać sobie z mojej drogi
                                              z Bogiem i uważać jej za niepoważną i dziwną.
                                              • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 13:06
                                                No coz - to przykre. Naprawdę. ja sama nie uprawiam kultu Maryjnego. Widzę tez
                                                często że ludzie przeginają - no coz taka ich natura. grzeszna. Wierzą tez w
                                                feng shui i chodza do wróżki. To źle, na pewno.

                                                jednak za kazdym razem gdy mam do czynienia z protestantem, ktory co prawda nie
                                                potepią ale ocenia i bez najmniejszych watpliwości formułuje opinię że kult
                                                Maryjny jest zły, przypominam sobie swoją Babcię.
                                                Która rano spiewała "kiedy ranne..."; co niedziela szła do kapliczki na mszę 5
                                                kilometrów na piechotę, była naprawde dobrym, miłującym bliźniego
                                                człowiekiem... Naprawdę mi przykro gdy słysze ze ktos uwaza iz to, ze w maju
                                                chodziła także na nabożeństwa majowe, ze wieczorami spiewała naiwna
                                                piosenke "dobranoc ci Maryjo", ze miała gipsowa figurkę Matki Bożej - jest ZŁE.

                                                Kasiu, uwiez mi, naprawde jest mniej bolesne gdy ktos pokpiwa z twoich poglądów
                                                i obyczajów niz gdy ocenia je jako ZŁE. To bardzo mocne słowo.
                                                • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 13:34
                                                  monikaannaj napisała:

                                                  > Kasiu, uwiez mi, naprawde jest mniej bolesne gdy ktos pokpiwa z twoich poglądów
                                                  > i obyczajów niz gdy ocenia je jako ZŁE. To bardzo mocne słowo.

                                                  Masz rację, to mocne słowo, ale tak działa nasze sumienie, odnajdujemy w życiu
                                                  to co jest dobre i to zachowujemy, a co uznamy za złe, to odrzucamy. Jeśli Twoje
                                                  poznanie odnośnie jakiejkolwiek sprawy jest mocne, to czyjaś opinia na ten temat
                                                  nie powinna tym zachwiać. W relacjach z innymi przez otwarte rozmowy zawsze
                                                  wystawiamy się na zranienie. Jeśli Cię razi moja zbytnia szczerość, to
                                                  przepraszamsmile Po części sama drążyłaś temat.
                                                  • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 14:44
                                                    sumienie? pewnie, swietna rzecz. Jednak nie wolno zapominac że to nasze
                                                    sumienie. ludzkie. a nie bezbłędny absolut. I to co twoje sumienie uznało za
                                                    zło wcale może nim nie być. Nad własnym sumieniem tez wrto sie czasem
                                                    zastanowic.

                                                    Nie chodzi mi tez o to zebys nieszczerze mówiła ze katolicy sa dobrymi ludźmi
                                                    skoro w rzeczywistości tak nie uwazasz - to byłoby bez sensu. I chociaz, tak
                                                    jak juz pisałam robi mi sie przykro gdy ktoś określa moje obyczaje mianem
                                                    złych - ale do zranienia jescze baaardzo daleko. Nie przez anominmy byt na
                                                    forum internetowym.
                                • troosky Re: OTO MATKA TWOJA 12.06.07, 23:34
                                  Sorry ale na ulicach i w kosciolach widac zupelnie inna czesc niz piszecie o tym
                                  drodzy katolicy. PO co te okazałe procesje z "cudownym obrazem"? Po co klekanie
                                  przed figurkami, ktore maja oczy a nie widza, maja uszy a nie slysza? Tak tez
                                  czcicie swoja biologiczna mame? Te rozmowy sa w ogole bez sensu i czuc w nich
                                  ironie. Ja oddaje cała czesc Bogu a szacunek Marii oczywiscie sie nalezy, ale
                                  nie zamierzam sie kłaniac przed jej obrazami czy prosic ja o modlitwe, bo umarla!
                                • nephilim79 Re: OTO MATKA TWOJA 16.10.07, 14:41
                                  monikaannaj napisała:

                                  >
                                  > W główie sie nie miesci, ze ktoś wychowany w Polsce od dzieciństwa, mówiący i
                                  > czytający po polscu na codzień może nie wyczuwac rożńicy między czcią nalezną
                                  > Bogu al czczeniem matki czy Marii... Albo między pośrednictwem w modlitwie a
                                  > posrednictwem w zbawieniu.

                                  o to trafne słowa - wychowany w Polsce.. Niestety zyjemy w kraju w którym małym
                                  dzieciom wkłada się do główek (i dobrze!), że trzeba uważać jak się przechodzi
                                  przez ulicę oraz (hańba!), że istnieje jakaś tajemnicza postać która słyszy jego
                                  myśli i myśli wszystkich innych ludzi na tym świecie, a co gorsza mówi mu się,
                                  że wiara w coś bez żadnych dowodów jest cnotą. gdybyśmy tylko nasze dzieci
                                  zaczęli uczyć racjonalnego i niezależnego myślenia... ale nie nie, teiści do
                                  tego nie dopuszczą smile

    • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 17:02
      lajkonix napisał:

      > Tak powiedział uczniowi.

      Janowi, jako swojemu zaufanemu przyjacielowi. "I od tej godziny uczeń wziął ją
      do siebie"

      > Jeśli chcesz być uczniem - musisz to zaakceptować. ONA jest TWOJĄ Matką.

      Nie muszę. Moją matką nie jest.
      • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 19:57
        kasiap75 napisała:

        > lajkonix napisał:
        >
        > > Tak powiedział uczniowi.
        >
        > Janowi, jako swojemu zaufanemu przyjacielowi. "I od tej godziny uczeń wziął ją
        > do siebie"
        >
        > > Jeśli chcesz być uczniem - musisz to zaakceptować. ONA jest TWOJĄ Matką.
        >
        > Nie muszę. Moją matką nie jest.

        No więc chyba jasno napisałem, że zwrócił się do UCZNIA, nie? Nie ma przymusu
        być Jego UCZNIEM.

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
          • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 21:08
            kasiap75 napisała:

            > Uczniowi potrzebny jest nauczyciel, nie matka.
            > Ja jestem uczniem Jezusa i Twoje zdanie mnie z tego, Lajkonix, nie wykluczasmile

            To nie jest moje zdanie, siostra. ON to powiedział, a nie ja.
            Powiedział do ucznia "Oto MATKA twoja".

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • alkoo3 Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 21:20

              Moze nie na temat ale .... .
              Sokrates w otoczeniu swoich uczniow spytal sie kiedys bogatego mieszczanina.
              - Ten pies tam nalezy do ciebie? - Tak odpowiedzial tamten.
              -A te szczenieta, Czy ten pies jest ich ojcem? - Tak to rowniez prawda.

              A wiec skoro ten pies jest TWOJ i skoro ten pies jest OJCEM to znaczy ze ten
              pies jest TWOIM OJCEM.

              Gdzies tkwi jednak blad w tej logice... .

              Jestes pewien ze nie mozna byc uczniem Jezusa nie uwazajac Maryje za swoja
              matke ?
              • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 19.05.07, 21:37
                alkoo3 napisał:

                >
                > Moze nie na temat ale .... .
                > Sokrates w otoczeniu swoich uczniow spytal sie kiedys bogatego mieszczanina.
                > - Ten pies tam nalezy do ciebie? - Tak odpowiedzial tamten.
                > -A te szczenieta, Czy ten pies jest ich ojcem? - Tak to rowniez prawda.
                >
                > A wiec skoro ten pies jest TWOJ i skoro ten pies jest OJCEM to znaczy ze ten
                > pies jest TWOIM OJCEM.
                >
                > Gdzies tkwi jednak blad w tej logice... .
                >
                > Jestes pewien ze nie mozna byc uczniem Jezusa nie uwazajac Maryje za swoja
                > matke ?

                Wiem tylko, ze jeśli do Tomasza mówi "Jam jest droga i prawda i życie", to i do
                mnie to mówi. Zatem jeśli mowi do Jana "Oto matka twoja", to i do mnie to mowi.

                Czy jedno mam zaakceptować a drugie odrzucić?

                Lajkonix
                pantra rei - wszystko w płynie


                • alkoo3 Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 15:09

                  Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego,
                  aby Go przywołać. (32) Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu
                  powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. (33)
                  Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? (34) I spoglądając
                  na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. (35) Bo kto
                  pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.

                  (Ew. Marka 3:1-35, Biblia Tysiąclecia

                  No i coz mam teraz zrobic ze slowami Jezusa ?
                  • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 20:21
                    alkoo3 napisał:

                    >
                    > Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego,
                    > aby Go przywołać. (32) Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu
                    > powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. (33)
                    > Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? (34) I
                    spoglądając
                    > na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. (35) Bo kto
                    > pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.
                    >
                    > (Ew. Marka 3:1-35, Biblia Tysiąclecia
                    >
                    > No i coz mam teraz zrobic ze slowami Jezusa ?

                    Widzisz w tym wersecie sprzeczność z wersetem "Oto Matka twoja"? No to masz
                    kłopot, brat. Też bym widział tu sprzeczność, gdyby przytoczony przez ciebie
                    wers przeczył Ew. Jana.

                    Ja takiej sprzeczności na razie nie widzę. U Marka Jezus nie powiedział "Ona
                    nie jest moją matką", a u Jana wyraźnie, bez miejsca na interpretację
                    powiedział "Oto Matka twoja". I to bez kontekstu z braćmi - "Ona ma być twoją
                    matką".

                    Brat, pewnie długo byśmy się jeszcze spierali. A nie o spór tutaj chodzi. Mi
                    głównie chodzi o to, zeby nasi bracia nie przytaczali w kontekście Marii
                    wersetów z ST o bałwochwalstwie i Pawła zakazującego uznawać ludzi za bogów. Bo
                    nie uważamy Marii za Boga - uważamy ją za Matkę Syna Bożego Jezusa oraz za
                    naszą Matkę bo nam Ją powierzył. A wciskanie nam w tym kontekście
                    bałwochwalstwa jest grubym nadużyciem złych ludzi, którym zależy na konflikcie
                    między nami. Przynamniej ty brat powiedz, że rozumiesz o co mi chodzi.

                    Lajkonix
                    panta rei - wszystko w płynie
                    • alkoo3 Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 21:29
                      >
                      > Widzisz w tym wersecie sprzeczność z wersetem "Oto Matka twoja"? No to masz
                      > kłopot, brat. Też bym widział tu sprzeczność, gdyby przytoczony przez ciebie
                      > wers przeczył Ew. Jana.

                      Ja nie mowie o sprzecznosci , ja staram sie tworzyc pewien obraz na podstawie
                      calej Bibli.
                      -Patrzac na ST, NT i Dzieje Apostolskie lacznie z listami.
                      Na podstawie tej calosci nie widze uzasadnienia bibilijnego w sprawie kultu
                      Maryji. Jesli KRK tak czyni uzasadniajac to swieta tradycja - dobrze jego
                      rzecz, my tego zrodla nie stawiamy na rowni z Biblia.
                      Ale twierdzac o kulcie Maryji ze ma uzasadnienie Biblijne jest pewnym
                      naduzyciem.

                      > A wciskanie nam w tym kontekście
                      > bałwochwalstwa jest grubym nadużyciem złych ludzi, którym zależy na
                      >konflikcie między nami.

                      Podobnie jak uzywanie tego typu sformulowan jest naduzyciem:
                      "> Jeśli chcesz być uczniem - musisz to zaakceptować. ONA jest TWOJĄ Matką."

                      O ile to co pisza encykliki moge w pewien sposob zrozumiec o tyle
                      ten caly "folklor" zwiazany z wedrujacym obrazem, jego witanie i zegnanie.
                      Tresc godzinek do NMP. To dla mnie cos graniczacego z balwochwalstwem.

                      Mysle ze Maryja nie "zasluzyla" sobie na taka czesc, mysle ze te formy nie
                      znajduja jej upodobania.
                      Ona byla sluzebnica panska i wskazywala Jezusa.
                      Najwieksza czesc jej oddajemy chwalac Jezusa.
                      • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 20.05.07, 21:58
                        alkoo3 napisał:


                        > Ja nie mowie o sprzecznosci , ja staram sie tworzyc pewien obraz na podstawie
                        > calej Bibli.
                        > -Patrzac na ST, NT i Dzieje Apostolskie lacznie z listami.
                        > Na podstawie tej calosci nie widze uzasadnienia bibilijnego w sprawie kultu
                        > Maryji. Jesli KRK tak czyni uzasadniajac to swieta tradycja - dobrze jego
                        > rzecz, my tego zrodla nie stawiamy na rowni z Biblia.
                        > Ale twierdzac o kulcie Maryji ze ma uzasadnienie Biblijne jest pewnym
                        > naduzyciem.

                        Ja na podstawie tej całości widzę jednak uzasadnienie dla szczególnego
                        traktowania Marii. Bo i Bóg ją szczególnie potraktował.
                        Jeśli chodzi o świętą tradycję, to jak długa ona ma być, żebyś ją uznał. Od
                        Jana Ewangelisty, za krótko? To może od zapowiedzi mesjańskiej przy wypędzeniu
                        z raju, wystarczy? Czy te zapisy zostały w Piśmie dopisane przez świętą
                        tradycję KRK? Twierdzisz brat, ze nadużyciem są słowa "Oto Matka twoja"
                        i "Czcij matkę swoją i ojca swego"?

                        > Podobnie jak uzywanie tego typu sformulowan jest naduzyciem:
                        > "> Jeśli chcesz być uczniem - musisz to zaakceptować. ONA jest TWOJĄ Matką.
                        > "

                        Sorka, moze korzystamy z innych wydań Biblii. W moim wydaniu jest napisane "Oto
                        Matka twoja".


                        > O ile to co pisza encykliki moge w pewien sposob zrozumiec o tyle
                        > ten caly "folklor" zwiazany z wedrujacym obrazem, jego witanie i zegnanie.
                        > Tresc godzinek do NMP. To dla mnie cos graniczacego z balwochwalstwem.

                        Brat, bądź sprawiedliwy. Jestem przekonany, ze wiesz co to jest bałwochwalstwo.
                        To jest uznawanie za "boga dzieł rąk ludzkich". Czy jakikolwiek folklor,
                        tradycja, czy encyklika nakazuje uznawać Marię za Boga? Nawet jeśli piszesz o
                        graniczeniu z bałwochwalstwem, to nie jest to sprawiedliwe.

                        Kto wam naopowiadał, ze my traktujemy Marię jako Boga? Koranu się
                        naczytaliście? Bo tak Trójca Św. jest wyliczana jako Bóg Ojciec, Syn Boży i
                        Matka Boża. Mahometowi bym się nie dziwił. Ale wy bracia, dlaczego tak nas
                        oskarżacie?

                        > Mysle ze Maryja nie "zasluzyla" sobie na taka czesc, mysle ze te formy nie
                        > znajduja jej upodobania.

                        Czyli ty wiesz brat, co ocnacza "czcij matkę swoją", tak? Skąd znasz tę granicę
                        czci?


                        > Ona byla sluzebnica panska i wskazywala Jezusa.
                        > Najwieksza czesc jej oddajemy chwalac Jezusa.

                        Jezusa czcimy jako Boga. Marię czcimy jako Matkę. Chyba tu nie robimy błędu, co?

                        Lajkonix
                        panta rei - wszystko w płynie
                        • lipniak Przestalem uznawac Marie za swoja Matke 21.05.07, 08:13
                          Najezdzania na inne wyznania nie popieram. Powinno sie raczej osadzac wlasne
                          podworko, tak jak Jezus nie czepial sie Samarytan, uznal ich raczej za braci,
                          krytykowal zas swoich. Odpowiadam, podobnie jak moi poprzednicy, bo otworzyles
                          temat.
                          Oczywiste jest, ze gdyby Jesus chcial czci matki przez uczniow, ktorzy akurat
                          byli obok, to nie zostawilby watpliwosci i powiedzial DO UCZNIOW: oto matka
                          wasza. Tymczasem oddal matke pod opieke ucznia ("od owej godziny wzial ja do
                          siebie").

                          > Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, NIKT nie
                          > przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

                          Tomasz pytal w imieniu uczniow: "Panie, NIE WIEMY dokad idziesz, jakze MOZEMY
                          znac droge?"
                          • lajkonix Re: Przestalem uznawac Marie za swoja Matke 21.05.07, 21:27
                            lipniak napisał:

                            > Najezdzania na inne wyznania nie popieram. Powinno sie raczej osadzac wlasne
                            > podworko, tak jak Jezus nie czepial sie Samarytan, uznal ich raczej za braci,
                            > krytykowal zas swoich. Odpowiadam, podobnie jak moi poprzednicy, bo
                            otworzyles
                            > temat.

                            Ok, dzięks brat. Też staram się nie najeżdżać, zatem z przyjemnością widzę
                            odwzajemnienie.


                            > Oczywiste jest, ze gdyby Jesus chcial czci matki przez uczniow, ktorzy akurat
                            > byli obok, to nie zostawilby watpliwosci i powiedzial DO UCZNIOW: oto matka
                            > wasza. Tymczasem oddal matke pod opieke ucznia ("od owej godziny wzial ja do
                            > siebie").

                            A wiesz brat, ilu ucznów stało wtedy pod krzyżem?


                            > > Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, NIKT nie
                            > > przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
                            >
                            > Tomasz pytal w imieniu uczniow: "Panie, NIE WIEMY dokad idziesz, jakze MOZEMY
                            > znac droge?"

                            Czepiamy się słów, brat:

                            Jan 14, 6: "Odpowiedział *MU* Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem".

                            A MU oznacza MU, a nie IM. Jednak tu nie o czepialstwo chodzi, brat. Chodzi o
                            coś więcej. Chodzi o to czy MY mozemy dowolnie sobie interpretować co jest do
                            kogo powiedziane w PISMIE. I skąd to wiadomo.

                            Dzięks za słowo

                            Lajkonix
                            panta rei - wszystko w płynie
                            • lipniak Re: Przestalem uznawac Marie za swoja Matke 21.05.07, 23:11
                              Tak, Jezus odpowiedzial zadajacemu pytanie: «Ja jestem drogą i prawdą, i
                              życiem. NIKT nie moze..." A nie "nie mozesz Tomaszu". To nie jest kwestia
                              czepiania sie slow lub Twojego wyznania. Jest to kwestia dostrzezenia sedna
                              wypowiedzi, bez wyrywania z kontekstu.
                              Co do ilosci uczniow pod krzyzem, sa oni wymienieni w Biblii po imieniu.
                              • lajkonix Re: Przestalem uznawac Marie za swoja Matke 22.05.07, 18:56
                                lipniak napisał:

                                > Tak, Jezus odpowiedzial zadajacemu pytanie: «Ja jestem drogą i prawdą, i
                                > życiem. NIKT nie moze..." A nie "nie mozesz Tomaszu". To nie jest kwestia
                                > czepiania sie slow lub Twojego wyznania. Jest to kwestia dostrzezenia sedna
                                > wypowiedzi, bez wyrywania z kontekstu.

                                No ok, brat. Zgadzam się. Słowa "Oto matka twoja" też są skierowane do
                                wszystkich, a nie tylko do Jana.


                                > Co do ilosci uczniow pod krzyzem, sa oni wymienieni w Biblii po imieniu.

                                A mozesz brat paluchem pokazać w którym psalmie, bo za chiny nie mogę znaleźć
                                tego po imieniu w moim wydaniu Biblii.

                                Lajkonix
                                panta rei - wszystko w płynie
                                • lipniak Imiona obecnych 22.05.07, 23:27
                                  > A mozesz brat paluchem pokazać w którym psalmie, bo za chiny nie mogę znaleźć
                                  > tego po imieniu w moim wydaniu Biblii.
                                  laj1.notlong.com

                                  > No ok, brat. Zgadzam się. Słowa "Oto matka twoja" też są skierowane do
                                  > wszystkich, a nie tylko do Jana.
                                  Matce wskazal umilowanego Jana (zdaje sie, ze nie wszystkich tak milowal jak
                                  Jana - to inny topik), a Janowi matke.
                                  laj12.notlong.com
                                    • mala.mi74 Re: Gdybys tam byl obecny 23.05.07, 09:14
                                      lipniak napisał:

                                      > to tez wskazalby na Jana, nieprawdaz? Inni uczniowie nie wzieli Marii do
                                      > siebie, tylko Jan.

                                      Lipniak my sie nie kłocimy czy wzial czy nie,bo to jest oczywiste ale dlaczego
                                      wział. Wg mnie odpada tu tradycja judaistyczna bo akurat ten gest byl wbrew
                                      jej, odpada praktycznosc bo Maryja juz dawno nie byla pod opieka Jezusa, odpada
                                      tez wzglad powiedzmy moralny bo trudno aby w najwaznjieszej chwili zbawienia
                                      świata Jezus zajmowal się sprawami kwaterunkowymi swojej Matki (tu się wlacza
                                      jakis fałszywy obraz Boga jako maminsynka i egoisty zatroskanego o wlasne
                                      podworko).Trzenba wziac jeszcze pod uwage specyficzna wymowe Ewangelii sw.
                                      jan,ktora znacznie rozni się od innych Ewangelii synoptycznych i raczej nie
                                      pokazuje przede wszystkim "suchych" wydarzen a ich głeboki sens. Trzeba by sie
                                      zastanowic kim byla Matka a kim byl Jan dla calego Kosciola, co oznaczaly te
                                      dwie postaci. Nie mozemy tylko i wylacznie na podstawie jednego tego fragmentu
                                      towrzyc jakichs dziecinnych teorii, bo inaczej nie rozumiemy.

                                    • lajkonix Re: Gdybys tam byl obecny 23.05.07, 18:08
                                      lipniak napisał:

                                      > to tez wskazalby na Jana, nieprawdaz? Inni uczniowie nie wzieli Marii do
                                      > siebie, tylko Jan.

                                      Chodzi o to, ze ezus nie miał wielkiego wyboru, skoro tylko z ucznów Jan stał
                                      pod krzyżem. Zatem nie powiedział ani do Piotra, ani do Tomasza ani do zadnego
                                      innego ucznia. Tylko do Jana. Bo do kogo miał powiedzieć?

                                      Lajkonix
                                      panta rei - wszystko w płynie
                                      • lipniak Od czci do kultu - kiedy na to wpadli? 25.05.07, 05:37
                                        Mam wrazenie, ze reszta uczniow byla wylaczona z tego pojecia czci, o ktorym
                                        mowisz. Tego, ktory widzimy dzisiaj. Bo kto i jak im to wytlumaczyl? Czy Maria
                                        stala na podwyzszeniu na zgromadzeniach i przed nia zaczeto klekac? Czy jeszcze
                                        za jej zycia, czy zaraz po jej smierci zaczeto kierowac do niej modlitwy,
                                        proszac o przekazanie ich Jezusowi? Jesli nie tak predko, to kilka pokolen z
                                        jakichs wzgledow zostalo pozbawionych tej laski...
                                  • lajkonix Re: Imiona obecnych 23.05.07, 18:04
                                    lipniak napisał:

                                    > > A mozesz brat paluchem pokazać w którym psalmie, bo za chiny nie mogę zna
                                    > leźć
                                    > > tego po imieniu w moim wydaniu Biblii.
                                    > laj1.notlong.com

                                    No co ty lipniak, brat? Ty tu jakichś uczniów widzisz? Możesz ich po imieniu
                                    wymienić, to by był konkretniejszy konkret.


                                    > > No ok, brat. Zgadzam się. Słowa "Oto matka twoja" też są skierowane do
                                    > > wszystkich, a nie tylko do Jana.
                                    > Matce wskazal umilowanego Jana (zdaje sie, ze nie wszystkich tak milowal jak
                                    > Jana - to inny topik), a Janowi matke.
                                    > laj12.notlong.com

                                    Ciągle twierdzę, że zwrócił się do Jana bo nie miał się do kogo innego zwrócić
                                    z tam obecnych. Bo mi zarzucono, że specjalnie wybrał Jana. Tylko Jan z uczniów
                                    tam był. I Jan robił za wszystkich uczniów. A to znaczy, że to tak jaby Jezus
                                    zwrócił się do nas wszystkich.

                                    Tak to rozbieram, brat. A ty mi kompinujesz z wersetami, które w tym wątku są
                                    oczywistością. To tak jak ja bym ci usilnie tłomaczył, że Jezus Jana miłował.
                                    No ale dzięks za chęci.

                                    Lajkonix
                                    panta rei - wszystko w płynie.
                        • alkoo3 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 11:44

                          Och bracie , zaczynasz kontrowersyjny temat , a potem sie oburzasz ze nie
                          wszyscy sie z twoim zdaniem zgadzaja.

                          lajkonix napisał:

                          > alkoo3 napisał:
                          >
                          >
                          > > Ja nie mowie o sprzecznosci , ja staram sie tworzyc pewien obraz na podst
                          > awie
                          > > calej Bibli.
                          > > -Patrzac na ST, NT i Dzieje Apostolskie lacznie z listami.
                          > > Na podstawie tej calosci nie widze uzasadnienia bibilijnego w sprawie kul
                          > tu
                          > > Maryji. Jesli KRK tak czyni uzasadniajac to swieta tradycja - dobrze jego
                          >
                          > > rzecz, my tego zrodla nie stawiamy na rowni z Biblia.
                          > > Ale twierdzac o kulcie Maryji ze ma uzasadnienie Biblijne jest pewnym
                          > > naduzyciem.
                          >
                          > Ja na podstawie tej całości widzę jednak uzasadnienie dla szczególnego
                          > traktowania Marii. Bo i Bóg ją szczególnie potraktował.
                          > Jeśli chodzi o świętą tradycję, to jak długa ona ma być, żebyś ją uznał. Od
                          > Jana Ewangelisty, za krótko? To może od zapowiedzi mesjańskiej przy
                          wypędzeniu
                          > z raju, wystarczy? Czy te zapisy zostały w Piśmie dopisane przez świętą
                          > tradycję KRK?

                          No to popatrzmy co tam napisano:

                          ST - powolujesz sie na ten cytat.
                          " (15) Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo
                          twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (16) Do
                          niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej
                          brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz
                          kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą. "

                          Jak sam piszesz jest to zapowiedz mesjanska - mowa to o potomku niewiasty ktory
                          zmiazdzy glowe weza. Czyli jest tu mowa o narodzeniu Jezusa.
                          Jest mowa o zwyciestwie potomka i mowa o przeklenstwie dla mezczyzny i
                          niewiasty z powodu grzechu.
                          Czy jest tu gdzies mowa zachecajaca do kultu Maryji.
                          Czy jest w ST testamencie zacheta do kultu innej osoby niz Boga samego. Czy
                          jest mowa o Krolowej Niebios o posredniczce lask itd.

                          Ewangelie: czy jest gdzies mowa o tym aby chwalic, czcic Maryje ?
                          Czy Jezus w jakikolwiek sposob nas do tego zacheca.
                          Oczywiscie ze mamy czcic naszym bliznich, wszystkich ludzi, mamy ich szanowac.
                          Jesli chcesz mozesz traktowac Maryje jako swoja duchowa Matke w wierze
                          powolujac sie na jej wielkie zaslugi i slowa "oto matka twoja".
                          Ale czy jest tu mowa abysmy odprawiali jej kult w sposob obecny w KRK i
                          Prawoslawnym ?

                          Dzieje Apostolskie i listy: Czytamy tylko "...byli tam zgromadzeni uczniowie
                          wraz z Maryja, matka jego...."
                          Czy gdzies w tych ksiegach znajdujesz przeslanki do kultu Maryji, czy
                          jakakolwiek gmina chrzescijanska to praktykowala, czy w jakimkolwiek liscie
                          jest wzmianka na ten temat ?

                          Na jakiej wiec podstawie powolujesz sie na biblijnosc tego kultu ?

                          > Twierdzisz brat, ze nadużyciem są słowa "Oto Matka twoja"
                          > i "Czcij matkę swoją i ojca swego"?

                          Widzisz ja wypelniam 4 przykazanie, ale nie stawiam w domu oltarzyka ze
                          zdjeciem mojej mamy, nie mam jej posazka z korona na glowie.
                          Tym bardziej nie spiewam przed nia piesni i nie nadaje jej przeroznych tytulow.
                          To takie typowe dla japonskich religi, kult przodkow.

                          Czy myslisz ze jestem niedobrym synem i powiniem cos zmienic?


                          >
                          > > Podobnie jak uzywanie tego typu sformulowan jest naduzyciem:
                          > > "> Jeśli chcesz być uczniem - musisz to zaakceptować. ONA jest TWOJĄ
                          > Matką.
                          > > "
                          >
                          > Sorka, moze korzystamy z innych wydań Biblii. W moim wydaniu jest
                          >napisane "Oto Matka twoja".


                          No jest tak napisane - zgadza sie - ale jaki stad wniosek, czy mozna z tego
                          cala teologie rozwinac ?
                          >
                          >
                          > > O ile to co pisza encykliki moge w pewien sposob zrozumiec o tyle
                          > > ten caly "folklor" zwiazany z wedrujacym obrazem, jego witanie i zegnanie
                          > .
                          > > Tresc godzinek do NMP. To dla mnie cos graniczacego z balwochwalstwem.
                          >
                          > Brat, bądź sprawiedliwy. Jestem przekonany, ze wiesz co to jest
                          bałwochwalstwo.
                          >
                          > To jest uznawanie za "boga dzieł rąk ludzkich". Czy jakikolwiek folklor,
                          > tradycja, czy encyklika nakazuje uznawać Marię za Boga? Nawet jeśli piszesz o
                          > graniczeniu z bałwochwalstwem, to nie jest to sprawiedliwe.
                          >

                          Sory, ale pozostaje przy moim stwierdzeniu: " to graniczy z balwochwalstwem" .
                          Na pewno nie powiem takiego czegos starszej pani ktora z milosci do Boga jedzie
                          na majowe i z pewnoscia kocha Boga i wierze ze Bog widzi jej serce.
                          I trudno tu znalezc inna alternatywe.

                          Ale zadaniem KRK ma byc prowadzenie ludzi do Boga a nie tworzenie i utrwalanie
                          folklorystycznych piesni jak np "... a kiedy ojciec rozgniewany siecze,
                          szczesliwy kto sie do matki uciecze...."

                          > Kto wam naopowiadał, ze my traktujemy Marię jako Boga? Koranu się
                          > naczytaliście? Bo tak Trójca Św. jest wyliczana jako Bóg Ojciec, Syn Boży i
                          > Matka Boża. Mahometowi bym się nie dziwił. Ale wy bracia, dlaczego tak nas
                          > oskarżacie?

                          Przeciez to ty rozpoczales ten watek.
                          Przeciez to ty napisales ze kto nie czci matki nie jest uczniem Jezusa.
                          Wybacz ale to wlasnie ja poczulem sie oskarzony ze nie jestem dobrym uczniem
                          Jezusa.
                          >
                          > > Mysle ze Maryja nie "zasluzyla" sobie na taka czesc, mysle ze te formy ni
                          > e
                          > > znajduja jej upodobania.
                          >
                          > Czyli ty wiesz brat, co ocnacza "czcij matkę swoją", tak? Skąd znasz tę
                          >granicę czci?
                          >

                          Z Bibli i z zycia.
                          >
                          > > Ona byla sluzebnica panska i wskazywala Jezusa.
                          > > Najwieksza czesc jej oddajemy chwalac Jezusa.
                          >
                          > Jezusa czcimy jako Boga. Marię czcimy jako Matkę. Chyba tu nie robimy błędu,
                          >co ?

                          Masz racje tu robimy blad, a wiec zastanowmy sie jeszcze raz co to znaczy czic
                          Boga , a co to znaczy czcic czlowieka.
                          >
                          > Lajkonix
                          > panta rei - wszystko w płynie
                          • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 19:40
                            alkoo3 napisał:

                            >
                            > Och bracie , zaczynasz kontrowersyjny temat , a potem sie oburzasz ze nie
                            > wszyscy sie z twoim zdaniem zgadzaja.

                            He, brat, nie wkurzam się. Może czasem zareaguję zbyt ostro na coś co wydaje mi
                            się niesprawiedliwe. Ale myślę, że z tobą jakoś się nie pobiję brat.

                            >
                            > > alkoo3 napisał:
                            > >
                            > ST - powolujesz sie na ten cytat.
                            > " (15) Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo
                            > twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (16)
                            Do
                            >
                            > niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej
                            > brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz
                            > kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą. "
                            >
                            > Jak sam piszesz jest to zapowiedz mesjanska - mowa to o potomku niewiasty
                            ktory
                            >
                            > zmiazdzy glowe weza. Czyli jest tu mowa o narodzeniu Jezusa.
                            > Jest mowa o zwyciestwie potomka i mowa o przeklenstwie dla mezczyzny i
                            > niewiasty z powodu grzechu.
                            > Czy jest tu gdzies mowa zachecajaca do kultu Maryji.

                            > Czy jest w ST testamencie zacheta do kultu innej osoby niz Boga samego. Czy
                            > jest mowa o Krolowej Niebios o posredniczce lask itd.

                            > Ewangelie: czy jest gdzies mowa o tym aby chwalic, czcic Maryje ?
                            > Czy Jezus w jakikolwiek sposob nas do tego zacheca.
                            > Oczywiscie ze mamy czcic naszym bliznich, wszystkich ludzi, mamy ich szanowac.
                            > Jesli chcesz mozesz traktowac Maryje jako swoja duchowa Matke w wierze
                            > powolujac sie na jej wielkie zaslugi i slowa "oto matka twoja".
                            > Ale czy jest tu mowa abysmy odprawiali jej kult w sposob obecny w KRK i
                            > Prawoslawnym ?

                            Wszysko brat wymieniłeś z tego wersetu, oprócz jednego. Otóż tego, że
                            zapowiadany tu Jezus narodzi się z *NIEWIASTY* oraz że nieprzyjaźń wprowadza
                            Bóg między potomstem węża a potomstwem *JEJ*. Mógł przecież Dobry Bóg nie
                            upierać się tak bardzo przy NIEWIEŚCIE. Mółgł wspomnieć o potomstwie ADAMA (co
                            dla żydów byłoby bardziej zrozumiałe), lub potomstwie *WASZYM* (tj. Adama i
                            Ewy). Nie wiesz brat, czemu Dobry Bóg tak się uparł na tę niewiastę w tym
                            wersecie? Tak niepasujące do kultury izraelitów. Bo ja się domyślam. Mało tego -
                            wierzę w to, ze bóg "NIEWIEŚCIE" wyznaczył specjalną rolę. Bardzo specjalną.

                            Jak wiesz Bóg nie zwykł łatwym paluchem pokazać kto ma się poświęcić. Sam
                            siebie wskazał na Ofiarę za nasze grzechy, zeby nikogo z nas tym ciężarem nie
                            obarczyć. Żeby jednak wcielić się w ludzką naturę, potrzebował NIEWIASTY. I to
                            ludzkiej NIEWIASTY.

                            Zatem w tym wersecie nic nie ma na temat kultu MARII. Bóg po prostu wyznaczył
                            jej TYLKO specjalne miejsce w SWOIM planie zbawienia. I tak ją uczcił w
                            pierwszych słowach BIBLII. I jeśli ktoś mówi, ze ONA jest "zwykłą kobietą", lub
                            przytacza cytaty o bałwochwalstwie i uważaniu ją za BOGA, to zrozum brat, ze mi
                            się czasem zdarzy sprzeciwić.

                            Takie jest moje rozumienie tych spraw. Nie chodzi mi brat o przekonywanie
                            ciebie ani kogokolwiek - wiara jest osobistym aktem. Ale chciałbym przynajmniej
                            zebyś zrozumiał mój tok myślenia, jeśli mamy kiedyś dojść do wspólnego celu. Że
                            tu nie chodzi o prymitywne wystruganie sobie bałwanka i kłanianie się mu, ze
                            katolicy są nieco bardziej racjonalni, niż się to prymitywnie przedstawia. W
                            zamian ja brat jestem w stanie zaakceptować twoje odmienne podejście do sprawy
                            kultu Marii. To ze nie zgadzasz si z caym folklorem otaczajcym ten kult, z
                            przesadami. Tu też prosiłbym cię o zrozumienie, bowiem otoczka tego kultu
                            wywodzi się z odleglejszych czasów niż Reformacja, z czasów gdy poziom
                            świadomości ludu był o wiele niższy. Nasi bracia tych elementów nie mają bo w
                            swojej krótszej tradycji mieli o wiele mniej do odziedziczenia.

                            Czy takie wytłomaczenie byłbyś brat w stanie zaakceptować?


                            > Dzieje Apostolskie i listy: Czytamy tylko "...byli tam zgromadzeni uczniowie
                            > wraz z Maryja, matka jego...."
                            > Czy gdzies w tych ksiegach znajdujesz przeslanki do kultu Maryji, czy
                            > jakakolwiek gmina chrzescijanska to praktykowala, czy w jakimkolwiek liscie
                            > jest wzmianka na ten temat ?
                            >
                            > Na jakiej wiec podstawie powolujesz sie na biblijnosc tego kultu ?
                            >
                            > Widzisz ja wypelniam 4 przykazanie, ale nie stawiam w domu oltarzyka ze
                            > zdjeciem mojej mamy, nie mam jej posazka z korona na glowie.
                            > Tym bardziej nie spiewam przed nia piesni i nie nadaje jej przeroznych
                            tytulow.
                            > To takie typowe dla japonskich religi, kult przodkow.
                            > Czy myslisz ze jestem niedobrym synem i powiniem cos zmienic?

                            Widzisz, brat. Z ogromną łatwością przełączasz się między określeniem "cześć"
                            i "kult". Oczywiście wolisz uzywać wyrazu "kult" bo on ma bardziej pejoratywne
                            znaczenie. A już bardzo blisko jest okultyzmowi. Otóż brat, ja jak pijany płota
                            trzymam się wyrazu "cześć - czcić". I jak pijany płota trzymam się
                            nakazu "CZCIJ Matkę swoją".

                            Tu zdaje się dotykamy sedna problemu - znaczenia nakazu "czcij". Pewnie byśmy
                            przegadali miesiące na temat gdzie się kończy szacunek, gdzie zaczyna cześć, a
                            gdzie zaczyna ubóstwienie. Czy kwiatek na grobie to jeszcze szacunek dla
                            zmarłych i obecnych czy już kult przodków, co z zapaleniem znicza - jeszcze czy
                            już, zamieszczenie zdjęcia na grobie, a moze i pomnika zmarłego, a zmówienie
                            pacierza na cmentarzu lub napisanie laurki matce lub odśpiewanie jej "Sto lat",
                            albo zaśpiewanie Marii pieśni maryjnej. Brat, ja nie mam tu takiej jasności jak
                            ją artykułują bracia protestanci, którzy zdają się doskonale wiedzieć, gdzie
                            jest szacunek, gdzie cześć, a gdzie bałwochwalstwo. Tego nie rozumiem.



                            > > Sorka, moze korzystamy z innych wydań Biblii. W moim wydaniu jest
                            > >napisane "Oto Matka twoja".
                            >
                            > No jest tak napisane - zgadza sie - ale jaki stad wniosek, czy mozna z tego
                            > cala teologie rozwinac ?

                            A po co? Ja to przyjąłem tak jak jest napisane. Za mało liter, zeby bawić się w
                            interpretację.


                            > Sory, ale pozostaje przy moim stwierdzeniu: " to graniczy z balwochwalstwem" .
                            > Na pewno nie powiem takiego czegos starszej pani ktora z milosci do Boga
                            jedzie
                            > na majowe i z pewnoscia kocha Boga i wierze ze Bog widzi jej serce.
                            > I trudno tu znalezc inna alternatywe.

                            No to już jest coś.



                            > Przeciez to ty rozpoczales ten watek.
                            > Przeciez to ty napisales ze kto nie czci matki nie jest uczniem Jezusa.
                            > Wybacz ale to wlasnie ja poczulem sie oskarzony ze nie jestem dobrym uczniem
                            > Jezusa.

                            Ok. Sorka, brat. Rzeczywiście pojechałem po bandzie. Zdarza mi się zapominać o
                            przekonaniach rozmówcy. Poprawię się. Możesz mnie zawsze napomnieć, gdy
                            przecholuję.

                            > > Jezusa czcimy jako Boga. Marię czcimy jako Matkę. Chyba tu nie robimy błę
                            > du, co ?
                            >
                            > Masz racje tu robimy blad, a wiec zastanowmy sie jeszcze raz co to znaczy
                            czic
                            > Boga , a co to znaczy czcic czlowieka.


                            Tak brat. Da liegt der hund begraben. Cały problem tkwi w rozumieniu
                            wyrazu "czcić". Podsumowując, nie podejmowałbym się definiować tego słowa.
                            Jednak chciałbym cię prosić o nietrywializowanie mojego podejścia - u mnie
                            cześć oddawana mamie i cześć oddawana Matce, to nie to samo co cześć należna i
                            oddawana Bogu. Da się coś zrobić w tym temacie, brat?

                            To tyle żalów na dzień dzisiejszy.

                            Pozdry

                            Lajkonix
                            panta rei - wszystko w płynie
                            • alkoo3 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 22:01

                              > Podsumowując, nie podejmowałbym się definiować tego słowa.
                              > Jednak chciałbym cię prosić o nietrywializowanie mojego podejścia - u mnie
                              > cześć oddawana mamie i cześć oddawana Matce, to nie to samo co cześć należna
                              i
                              > oddawana Bogu.

                              >Da się coś zrobić w tym temacie, brat?
                              >

                              Pewno ze da sie cos zrobic.
                              Mysle ze jesli dwa umysly szukaja wnioskow i wzajemnie sluchaja swoich
                              argumentow to przynajmniej jeden cel osiagna - zaczynaja wzajemnie sie lepiej
                              rozumiec - a to jest jeden z celow tego forum.
                              • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 22:24
                                alkoo3 napisał:

                                >
                                > >Da się coś zrobić w tym temacie, brat?
                                >
                                >
                                > Pewno ze da sie cos zrobic.
                                > Mysle ze jesli dwa umysly szukaja wnioskow i wzajemnie sluchaja swoich
                                > argumentow to przynajmniej jeden cel osiagna - zaczynaja wzajemnie sie lepiej
                                > rozumiec - a to jest jeden z celow tego forum.

                                Dzięks, brat za dobre słowo. Ono jest naprawdę DOBRE. Mnie też chodzi nie o to
                                żeby koniecznie jeden drugiego przechrzcił, ale o to by choć nić zrozumienia
                                wzajemnych racji powstała.

                                Dzięks,

                                Lajkonix
                                panta rei - wszystko w płynie

                                PS. Jak zauważyłeś, mogę pisać tylko wieczorkami z domu. Z pracy nie da rady.
                                Ale mogę przynajmniej poobserwować rozwój dyskusji. I wiesz brat, jak to
                                obserwuję, to widzę, że jeszcze daleka droga przed nami. DALEKA. Nie wiem czy
                                zdążymy. A nieźle byłoby zdążyć powiedzieć Panu - jesteśmy razem. Aż by się
                                zdziwił, nie?
                  • wladi3 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 09:51
                    Słowa Jezusa "... Oto moja matka i moi bracia. (35) Bo kto
                    pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką." - nic nie zmieniają w
                    relacjach pomiędzy Jezusem a Jego Matką . Jezus przez te Słowa jedynie wskazuje
                    i podnosi Godność wszystkich innych , którzy pełnią wolę Boga .
                    Czyż Maria - Matka Jezusa nie pełniła Woli Boga ? Czyż mało jest przykładów w
                    Biblii ? Kto był z Kościołem Jezusa po Jego Wniebowstąpieniu ? Czyż Maria nie
                    była z uczniami podczas zesłania Ducha Świętego ?
                    Ukochani stało się wiele zła w historii Kościoła i rany podziałów nadal
                    skutkują brakiem zrozumienia w wielu sprawach . Uznanie Marii - Matki Naszego
                    Pana , Boga i Brata - za naszą Matkę , jak też pośrednictwo "Świętych" - czyli
                    tych , którzy choć cieleśnie odeszli , Duchem zjednoczeni z Bogiem Ojcem w
                    Jezusie Chrystusie - nadal wstawiają się za nami żyjącymi nadal w ciele - to
                    jest też wynikiem tych zranień.
                    Ja jestem Katolikiem , jednak przede wszystkim jestem Chrześcijaninem i Proszę
                    Was Siostry i Bracia odrzućmy przeszłość i uprzedzenia i dążmy do
                    Jedności .Władek .

                    Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                    Jestem cząstką Boga !

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                    • lipniak Wladi3 21.05.07, 22:29
                      Nie wiem, czy to sie uda.
                      Generalnie dla chrzescijan Biblia powinna byc autorytetem i sluzyc poprawie,
                      wykrywaniu bledow... swoich wlasnych. Kazdy powinien osadzac swoj wlasny
                      kosciol. Kosciol nie powinien sie opierac osadowi swoich czlonkow, lecz modlic
                      o oczyszczenie. Naturalne jest, ze bedzie sie bronil od atakow z zewnatrz. To
                      do niczego dobrego nie prowadzi. Czy ktos slyszal o kosciele bez bledow?
                • troosky Re: OTO MATKA TWOJA 12.06.07, 23:53
                  lajkonix napisał:

                  >
                  > Wiem tylko, ze jeśli do Tomasza mówi "Jam jest droga i prawda i życie", to i do
                  >
                  > mnie to mówi. Zatem jeśli mowi do Jana "Oto matka twoja", to i do mnie to mowi.
                  >
                  > Czy jedno mam zaakceptować a drugie odrzucić?
                  >
                  > Lajkonix
                  > pantra rei - wszystko w płynie
                  >
                  >

                  Rodzaju 22:2 powiedział [Bog]: weź twego syna jedynego, którego miłujesz,
                  Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie
                  ci wskażę.

                  czy Ty odbierasz te slowa do siebie?Składasz w ofierze swojego syna (o ile go masz)
            • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 08:45
              lajkonix napisał:

              > To nie jest moje zdanie, siostra. ON to powiedział, a nie ja.
              > Powiedział do ucznia "Oto MATKA twoja".

              Powiedział to do Jana. W swojej ewangelii Jan nie używa swojego imienia, gdy
              pisze o sobie, ani nie pisze o sobie w pierwszej osobie "ja". Zawsze mówi o
              sobie uczeń. Stąd też w tekście nie ma bezpośrednio użytego jego imienia. To
              było zadanie Jana, aby zająć się matką Jezusa.

              Piotr usłyszał od Jezusa: "Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje!" (J.21,16)

              Wyżej w rozmowie z Elam o Tomaszu zadałeś pytanie:

              > Czy to też konkretny przypadek, słowa skierowane WYŁĄCZNIE do Tomasza?

              > Skąd to wiadomo, ze słowa skierowane do Jana lub Tomasza, są także skierowane
              do nas albo nie do nas? Kto o tym decyduje?

              A słowa do Piotra są skierowane do niego, czy do wszystkich? Kto o tym decyduje?

              Pozdrawiamsmile
              Kasia
              • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 09:19
                Powiedział to do Jana. W swojej ewangelii Jan nie używa swojego imienia, gdy
                > pisze o sobie, ani nie pisze o sobie w pierwszej osobie "ja". Zawsze mówi o
                > sobie uczeń. Stąd też w tekście nie ma bezpośrednio użytego jego imienia. To
                > było zadanie Jana, aby zająć się matką Jezusa.


                Ok. czyli taka prywatna, konkretna, ziemska sprawa. Ile jeszcze jest takich
                praktycznych nie do nas a tylko do konkretnego człowieka adresownych zdań w
                Biblii? Po co one sie w niej znalazły?
                • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 09:53
                  monikaannaj napisała:

                  > Ok. czyli taka prywatna, konkretna, ziemska sprawa. Ile jeszcze jest takich
                  > praktycznych nie do nas a tylko do konkretnego człowieka adresownych zdań w
                  > Biblii? Po co one sie w niej znalazły?

                  No właśnie, ile? I kto decyduje o prawidłowej interpretacji?

                  Poza tym w wypowiedzi Jezusa do Jana nie znajduję sugestii, aby przyjęcie matki
                  było warunkiem uczniostwa, co sugeruje mi Lajkonix.
        • nephilim79 Re: OTO MATKA TWOJA 16.10.07, 14:43
          lajkonix napisał:


          >
          > No więc chyba jasno napisałem, że zwrócił się do UCZNIA, nie? Nie ma przymusu
          > być Jego UCZNIEM.


          czyli jak nauczyciel na lekcji jednemu z uczniów każe np. na tablicy rozwiązać
          jakieś zadanie matematyczne to powinni wstać wszyscy uczniowie i je rozwiązywać?

    • mala.mi74 Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 14:46
      Hejsmile Wydaje mi się,ze w niektórych zborach pokutuje wciąż to przesłanie,ze
      Jezus dal Maryje Janowi za Matke aby ten się nia zaopiekowal. Ta naciagana na
      maxa i dosc infantylna teoriawink szybko pada z uwagi chocby na to,ze Jan był
      nieletni –był chłopcem wiec nie mógl wziąć Maryi pod opieke ( to byłby
      niewiarygodne w tradycji judaistycznej przypominjac sobie jak wazna było
      starszenstwo w tej tradycji).Druga sprawa jest to,ze Jan nie był żadna rodzina
      Jezu-sa(proszę mnie poprawic ewentualnie,bo tu nie jestem pewna czy nie był
      kuzynem),a we wspolnocie byli inni uczniowie-starsi od Jana, kuzyni
      Jezusa..Poza tym Jezus nie rozstawał się z Matka na krzyzu, On się rozstał
      kilka lat wczesniej (a może nawet jeszcze wczesniej)zaczynajac misje i
      prawdopodobnie była ona już wczesniej pod opieka najblizszej rodziny. Nie wiemy
      tez nic o smierci Józefa -o tym Biblia nie mówi.. Poza tym dosc naiwnym byłoby
      mowienie,ze w szczytowej chwili zbawienia ludzkosci Jezus z krzyza zajmowal się
      sprawami „domowymi”, jest to tak niewazna sprawa w Ewangelii,ze nie wiemy nic
      o „prywatnym zyciu” Jezusa, o smierci Józefa, a nawet z czego utrzymywal się
      Jezus (niektórzy teologowie podaja iż ze względu na jego jezyk i wymowe
      prawdopodobnie wyksztalcony na ciesle zajmowal się praca na roli) Nie sa to
      istotne szczególy dla historii zbawienia,wiec trudno tez aby w tak waznej
      chwili Jezus zajmowal się wlasnymi „interesami” w dodatku dosc matrialnymi.
      Poza tym fragment ,który ktos podał „matka moja i moimi bracmi sa ci którzy
      sluchają slowa i wykonuja je” nie zmniejsza roli Maryi,wprost przeciwnie. Za
      kazdym razem kiedy Maryja się pojawia pojawia się zwrot’ a ona rozwazała” albo”
      zachowywala te slowa w swoim sercu” .Nikt inny nie jest „bardziej „Matką Boga
      niz wlasnie ona i to w formie fizycznej i duchowej (wrecz jako jedyna jest
      podana przy tak pilnym i wiernym rozwazaniu i przyjmowaniu słowa bez
      najmniejszych buntów jak to wystepuje u innych postaci Pisma)
      Poza tym Maryja jest Matka Jezusa,a wiec Głowy Koscioła czyli nas wszystkich.
      Nie trzeba tu wielkiej teologiii ano infantylnych teorii i wcale nie musi temu
      towarzyszyc jakis ludowy folklorystyczny kult aby zauwazyc pewne rzeczy w
      Biblii, którre nigdy nie sa podejmowane w wiekszosci zborów. Wszystko zalatwia
      się krotkimi łatwymi haslami,które maja uspokoic watpliwosci.Apeluje wiec o
      nieco uczciwosci…a może siegnac do tradycji protestanckiej, bo o ile wiem Luter
      nie walczyl z kultem Maryi jako bardzo wazniej postaci w historii zbawienia,
      napisal o Niej nawet jakies traktat,ktos go może zna?
      • lipniak Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 20:11
        Luter nie ustrzegl sie bledow, tak jak i kazdy z ludzi. Nie uznajemy jego dziel
        za dogmaty. Jesli Jan byl nieletni, to tym bardziej nadawal sie na adopcje -
        nie adoptuje sie doroslych.
        • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 21.05.07, 21:33
          lipniak napisał:

          > Luter nie ustrzegl sie bledow, tak jak i kazdy z ludzi. Nie uznajemy jego
          dziel
          >
          > za dogmaty. Jesli Jan byl nieletni, to tym bardziej nadawal sie na adopcje -
          > nie adoptuje sie doroslych.

          He, he. Nieźle się uśmiałem. Ty brat to jesteś wesoły facet. Czy ty naprawdę
          myślisz, że w Jan 19, 27 jest napisane że "od tej pory wzięła ucznia do siebie"?

          Bo ja mam trochę inny tekst.

          He, he, naprawdę, brat. Mnie rozśmieszyłeś z tą adopcją nieletniego.

          He, he, ale bez obrazy, he, he.

          Pozdry, szczere

          Lajkonix
          panta rei - wszystko w płynie
      • lajkonix Re: Luter nazywal Maryje Matką 21.05.07, 20:18
        mala.mi74 napisała:

        > i prototypem Koscioła..
        > apologetyka.katolik.net.pl/content/view/341/50/

        No, bardzo ciekawe, siostra. To oznacza, ze jesteśmy nieco za murzynami. Bo
        bracia protestanci już się zaczynają porozumiewać z braćmi katolikami w tej
        kwestii. A u nas na forum ciągle jakoś pod górę...


        > Ostatnio tradycja protestancka a: nowe ruchy protestanckie zaczynaja mnie
        > interesować. Moze kiedys dam się namówic na teologiewink

        Sie siostra przechrzcisz, dwa paszporty będziesz miała, to może do jakiego
        zjednoczenia w końcu dojdzie. Już cię siostra widzę - protestantka czcząca
        Marię...

        A do teologii warto jednak dorobić bankowość i finanse, bo jak z forum mozna
        wnbosić z samej teologii trudno wyżyć.

        Czym się miła.ma

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • mala.mi74 Re: Luter nazywal Maryje Matką 22.05.07, 08:12
          lajkonix napisał:

          > mala.mi74 napisała:
          >
          > > i prototypem Koscioła..
          > > apologetyka.katolik.net.pl/content/view/341/50/
          >
          > No, bardzo ciekawe, siostra. To oznacza, ze jesteśmy nieco za murzynami. Bo
          > bracia protestanci już się zaczynają porozumiewać z braćmi katolikami w tej
          > kwestii. A u nas na forum ciągle jakoś pod górę...

          Ano, zaczęli sie porozumiewac gdzies na poczatku XX wiekuwinkA my tu ciagle
          wywarzamy drzwi otwarte,tam gdzie pewne sprawy juz dawno przedyskutowano...fakt
          >
          >
          > > Ostatnio tradycja protestancka a: nowe ruchy protestanckie zaczynaja mnie
          >
          > > interesować. Moze kiedys dam się namówic na teologiewink
          >
          > Sie siostra przechrzcisz, dwa paszporty będziesz miała, to może do jakiego
          > zjednoczenia w końcu dojdzie. Już cię siostra widzę - protestantka czcząca
          > Marię...

          Alez ja jestem protestantka!Protestuje przeciwko protestantyzmowi! taki
          swiat..teraz się nam ta zasada odwróciła i to protestanci potrzebuja reformy
          widzac co się dzieje w ruchach protestanckich na zachodzie,w Skandynawii i USA.
          Przechrzczenie wiec zdecydowanie mi nie grozi, zbyt wiele mam przeciwko
          protestantyzmowi , w ogole nie zgadzam sie z metodologią czytania przez nich
          Pisma św- choc raczej pisze o tych nowych ruchach
          > A do teologii warto jednak dorobić bankowość i finanse, bo jak z forum mozna
          > wnbosić z samej teologii trudno wyżyć.
          >
          > Czym się miła.ma
          czym się.

          >
          > Lajkonix
          > panta rei - wszystko w płynie
    • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 10:55
      Dzień dobry, ja pierwszy raz na forum.

      Do innego ucznia Jezus powiedziedział, że ten go zdradzi...
      Judzasz też był uczniem.
      Czy to dla nas jako uczniów Chrystusa ma coś oznaczać?

      Przypominam, że Jan był uczniem, którego Jezus szczególnie miłował.
      • mala.mi74 Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 11:30
        maadja napisała:

        > Dzień dobry, ja pierwszy raz na forum.
        >
        > Do innego ucznia Jezus powiedziedział, że ten go zdradzi...
        > Judzasz też był uczniem.
        > Czy to dla nas jako uczniów Chrystusa ma coś oznaczać?\

        Oczywiscie,ze moze. Tu mozna przywołac watek "czy mozemy byc pewni swojego
        zbawienia"
        >
        > Przypominam, że Jan był uczniem, którego Jezus szczególnie miłował.

        a dlaczego jego "szczegónie miłował"? Czyzby był kaprysnym Bogiem?
        • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 11:52
          mala.mi74 napisała:

          > maadja napisała:
          >
          > > Dzień dobry, ja pierwszy raz na forum.
          > >
          > > Do innego ucznia Jezus powiedziedział, że ten go zdradzi...
          > > Judzasz też był uczniem.
          > > Czy to dla nas jako uczniów Chrystusa ma coś oznaczać?\
          >
          > Oczywiscie,ze moze. Tu mozna przywołac watek "czy mozemy byc pewni swojego
          > zbawienia"

          Miałam tylko na myśli, że nie każde słowo jakie Jezus powiedzial, do
          któregokolwiek z uczniów, odnosi sie do całego Kościoła, do wszystkich Jego
          pozniejszych nasladowców. Czasem Jezus zwracał się tylko bezposrednio do
          konkretnej osoby.
          > >
          > > Przypominam, że Jan był uczniem, którego Jezus szczególnie miłował.
          >
          > a dlaczego jego "szczegónie miłował"? Czyzby był kaprysnym Bogiem?

          Dlatego, że poza tym, ze był Bogiem i umiłował "świat", był też człowiekim i
          miał swoich przyjaciól, o tym wspomina Biblia:

          "(23) Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Jego piersi."

          (Ew. Jana 13:23, Biblia Tysiąclecia)

          (5) A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.

          (Ew. Jana 11:5, Biblia Tysiąclecia)

          (36) A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował!

          (Ew. Jana 11:36, Biblia Tysiąclecia)
          • mala.mi74 Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 12:02
            maadja napisała:

            > mala.mi74 napisała:
            >
            > > maadja napisała:
            > >
            > > > Dzień dobry, ja pierwszy raz na forum.
            > > >
            > > > Do innego ucznia Jezus powiedziedział, że ten go zdradzi...
            > > > Judzasz też był uczniem.
            > > > Czy to dla nas jako uczniów Chrystusa ma coś oznaczać?\
            > >
            > > Oczywiscie,ze moze. Tu mozna przywołac watek "czy mozemy byc pewni swojeg
            > o
            > > zbawienia"
            >
            > Miałam tylko na myśli, że nie każde słowo jakie Jezus powiedzial, do
            > któregokolwiek z uczniów, odnosi sie do całego Kościoła, do wszystkich Jego
            > pozniejszych nasladowców. Czasem Jezus zwracał się tylko bezposrednio do
            > konkretnej osoby.

            Raczej Jego Słowo czyli biblia jest słowem uniwersalnym-wiec w danych
            postaciach mzoemy zobaczyc samych siebie.Biblia to nie ksiazka biograficzna ani
            przygodowo-podrozniczawinkI nie sadze aby w chwili zbawienia cale ludzkosci
            kjezus zajmowal się wlasnym podworskiem-swoja matka jako wylacznie mama i janem
            jako swoim kumpleme i organizowal im kwaterunki..
            > > >
            > > > Przypominam, że Jan był uczniem, którego Jezus szczególnie miłował.
            > >
            > > a dlaczego jego "szczegónie miłował"? Czyzby był kaprysnym Bogiem?
            >
            > Dlatego, że poza tym, ze był Bogiem i umiłował "świat", był też człowiekim i
            > miał swoich przyjaciól, o tym wspomina Biblia:
            >
            > "(23) Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Jego
            pie
            > rsi."
            >
            > (Ew. Jana 13:23, Biblia Tysiąclecia)
            >
            > (5) A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.
            >
            > (Ew. Jana 11:5, Biblia Tysiąclecia)
            >
            > (36) A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował!
            >
            > (Ew. Jana 11:36, Biblia Tysiąclecia)

            ja nie pytam"czy miłowal" tylko pytam czemu "szczegónie"? czy Bóg moze kogos
            bardziej lub mniej miłowac skoro jest pelnią milosci?Nie pytam o litery w
            Pismie a ich interpretacje.
            A tak mi przyszło do glowy,ze czesto ludzie mówia o Duchu sw. potrzebnym do
            odczytania Pisma sw,a potem czytaja te Pismo sw. dokładnie tak jak przeczytalby
            je kazdy niewierzacy...
            • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 12:40

              > >
              > > "(23) Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Je
              > go
              > pie
              > > rsi."
              > >
              > >
              > ja nie pytam"czy miłowal" tylko pytam czemu "szczegónie"? czy Bóg moze kogos
              > bardziej lub mniej miłowac skoro jest pelnią milosci?Nie pytam o litery w
              > Pismie a ich interpretacje.
              > A tak mi przyszło do glowy,ze czesto ludzie mówia o Duchu sw. potrzebnym do
              > odczytania Pisma sw,a potem czytaja te Pismo sw. dokładnie tak jak przeczytalby
              >
              > je kazdy niewierzacy...

              To Jan napisał, " ktorego Jezus milował", wydaje się, że mial na mysli coś
              innego, niż uniwersalną miłosc, Boga do ludzi, skoro to tak wypunktował, wydaje
              sie też, że Jan sie czuł tą sympatią wyrózniony.
              Tak jak napisalam wczesniej, Jezus był czlowiekim, we wszystkim do nas podobny ,
              oprócz grzechu, wiec mógl miec przyjaciół i ludzi, z ktorymi bardziej lubil
              przebywać niż z innymi.
              Nie wiemy na sto procent, czy to co Jezus powiedzial na krzyżu do Jana i Marii
              ma charakter uniwersalny, czy też nie. Moim zdaniem - nie.
              W dziejach apostolskich i listach, nie ma żadnych wskazówek, żeby traktować
              Marię w sposob szczególny, a to listy opisują jak ma wygladać życie kościoła.

              Tak czy inaczej, ta kwestia, nie jest fundamentalną, jeśli chodzi o zbawienie
              człowieka. W każdym razie nie wskazuję na to Biblia.

              • mala.mi74 Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 07:57
                maadja napisała:

                >
                > > >
                > > > "(23) Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał
                > na Je
                > > go
                > > pie
                > > > rsi."
                > > >
                > > >
                > > ja nie pytam"czy miłowal" tylko pytam czemu "szczegónie"? czy Bóg moze ko
                > gos
                > > bardziej lub mniej miłowac skoro jest pelnią milosci?Nie pytam o litery w
                >
                > > Pismie a ich interpretacje.
                > > A tak mi przyszło do glowy,ze czesto ludzie mówia o Duchu sw. potrzebnym
                > do
                > > odczytania Pisma sw,a potem czytaja te Pismo sw. dokładnie tak jak przecz
                > ytalby
                > >
                > > je kazdy niewierzacy...
                >
                > To Jan napisał, " ktorego Jezus milował", wydaje się, że mial na mysli coś
                > innego, niż uniwersalną miłosc, Boga do ludzi, skoro to tak wypunktował,
                wydaje
                > sie też, że Jan sie czuł tą sympatią wyrózniony.
                > Tak jak napisalam wczesniej, Jezus był czlowiekim, we wszystkim do nas
                podobny
                > ,
                > oprócz grzechu, wiec mógl miec przyjaciół i ludzi, z ktorymi bardziej lubil
                > przebywać niż z innymi.

                To "lubic" to znaczy to samo co kochac?

                Przypadkiem Bogu nie zarzucasz jednak jakichs wlasnych slabosci?

                > Nie wiemy na sto procent, czy to co Jezus powiedzial na krzyżu do Jana i Marii
                > ma charakter uniwersalny, czy też nie. Moim zdaniem - nie.
                > W dziejach apostolskich i listach, nie ma żadnych wskazówek, żeby traktować
                > Marię w sposob szczególny, a to listy opisują jak ma wygladać życie kościoła.
                >
                > Tak czy inaczej, ta kwestia, nie jest fundamentalną, jeśli chodzi o zbawienie
                > człowieka. W każdym razie nie wskazuję na to Biblia.

                To TWOJa intepretacja Biblijna, bardzo uboga, fragmentaryczna, nie odwolujaca
                sie do kontekstu historyczno-kuulturowego, mentalnosci ówczesnych,specyfiki
                Ewangelii Jana i w ogole czytana w sposob literalny.
                Nie wiedze zadnego powiewu Ducha sw. w intepretacji,ktora sie serwuje na tym
                forum ,a nawet zwykłego roządnego podejscia-to tak ogólnie mi przyszło przy
                czytaniu tego watku, no sorkisad(
                Pozdr.
                >
                • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 09:06
                  mala.mi74 napisała:


                  >
                  > To "lubic" to znaczy to samo co kochac?
                  Nie nie znacy to samo.
                  Sa rózne rodzaje milosci min.
                  Milośc Boga do ludzi - agape ( którą mamy starać sie kochać innych ludzi) ale
                  także philia - miłość przyjacielska - i myślę, że o tej właśnie miłości pisal
                  Jan, kiedy mowil o " uczniu , ktorego Jezus kochał".
                  >
                  > Przypadkiem Bogu nie zarzucasz jednak jakichs wlasnych slabosci?

                  Chęć posiadania przyjaciół to słabość?
                  >
                  >
                  >
                  > To TWOJa intepretacja Biblijna, bardzo uboga, fragmentaryczna, nie odwolujaca
                  > sie do kontekstu historyczno-kuulturowego, mentalnosci ówczesnych,specyfiki
                  > Ewangelii Jana i w ogole czytana w sposob literalny
                  -dziekuje, za tak dokładna analize mojej
                  interpretacji i pozdrawiam

                  >
                  • sunday Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 10:37
                    > Milośc Boga do ludzi - agape ( którą mamy starać sie kochać innych ludzi)
                    > ale także philia - miłość przyjacielska - i myślę, że o tej właśnie
                    > miłości pisal Jan, kiedy mowil o " uczniu , ktorego Jezus kochał".

                    W J 21,20 jest mowa o 'agape'.
                    • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 10:58
                      sunday napisał:

                      > W J 21,20 jest mowa o 'agape'.
                      wierzę na słowo.
                      Ale czy nie masz wrazenia, czytając ewangelię Jana, ze on sam czuł się
                      wyrózniony przez Jezusa w sposób szczególny, spośród innych apostołow?
      • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 18:12
        maadja napisała:

        > Dzień dobry, ja pierwszy raz na forum.
        >
        > Do innego ucznia Jezus powiedziedział, że ten go zdradzi...
        > Judzasz też był uczniem.
        > Czy to dla nas jako uczniów Chrystusa ma coś oznaczać?

        A dlaczego niby ma nic nie znaczyć? Moze chciał nam przez to powiedzieć, że
        niejeden z braci też nas zdradzi? A czy wśród naszych braci, ucznów Jezusa, nie
        moze być zdrajcy?

        >
        > Przypominam, że Jan był uczniem, którego Jezus szczególnie miłował.

        A nas szczególnie nie miłuje? Przecież chyba nie dlatego powierzył Matkę
        Janowi, ale dlatego, ze Jan był pod krzyżem, co?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 22:25
          lajkonix napisał:

          > maadja napisała:
          >
          > >
          > > Do innego ucznia Jezus powiedziedział, że ten go zdradzi...
          > > Judzasz też był uczniem.
          > > Czy to dla nas jako uczniów Chrystusa ma coś oznaczać?
          >
          > A dlaczego niby ma nic nie znaczyć? Moze chciał nam przez to powiedzieć, że
          > niejeden z braci też nas zdradzi? A czy wśród naszych braci, ucznów Jezusa, nie
          >
          > moze być zdrajcy?

          Może byc, moze nie być. Chodzi mi o to, ze nie mozna kazdego slowa
          wypowiedzianego przez Jezusa do poszczegolnych osob traktowac jako uniwersalnej
          zasady.
          >
          > >
          > >
          A nas szczególnie nie miłuje? Przecież chyba nie dlatego powierzył Matkę
          > Janowi, ale dlatego, ze Jan był pod krzyżem, co?

          Prawde mowiac nie wiem dlaczego Jezus powierzył matkę Janowi.
          Ale fakt, ze wlasnie Jan był pod krzyzem, też świadczy o pewnej szczegolnej
          relacji jaka ich lączyla.
          Jak juz pisalam wczesniej Jezus mial przyjaciól, osoby bliskie, to nie stoi w
          sprzecznosci z faktem,ze kocha wszystkich ludzi np zasmucil sie z powodu smierci
          Lazarza, ponieważ byli zaprzyjaznieni, czy to znaczy ze kocha nas mniej niz
          Lazarza - nie. Ale kiedy byl na ziemi ,nie plakal z powodu smierci kazdego
          czlowieka, a wlasnie tego jednego, bo byl to Jego przyjaciel.

          >
          > Lajkonix
          > panta rei - wszystko w płynie
          • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA 23.05.07, 22:46
            maadja napisała:

            > > > Do innego ucznia Jezus powiedziedział, że ten go zdradzi...
            > > > Judzasz też był uczniem.
            > > > Czy to dla nas jako uczniów Chrystusa ma coś oznaczać?
            > >
            > > A dlaczego niby ma nic nie znaczyć? Moze chciał nam przez to powiedzieć,
            > że
            > > niejeden z braci też nas zdradzi? A czy wśród naszych braci, ucznów Jezus
            > a, nie
            > >
            > > moze być zdrajcy?
            >
            > Może byc, moze nie być. Chodzi mi o to, ze nie mozna kazdego slowa
            > wypowiedzianego przez Jezusa do poszczegolnych osob traktowac jako
            uniwersalnej
            > zasady.
            > >

            Nie no, siostra. Ja nie rozumiem o co ci się rozchodzi. Weź no zacytuj tę
            wypowiedź Jezusa, przeczytaj ją i wtedy dopiero napisz, ze te "słowa
            wypowiedziane przez Jezusa do poszczególnej osoby nie mozna traktować jako
            prawdy uniwersalnej". Zacytuj, bo moze mamy różne teksty.


            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • mala.mi74 Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 08:01
              lajkonix napisał:

              > > Nie no, siostra. Ja nie rozumiem o co ci się rozchodzi. Weź no zacytuj tę
              > wypowiedź Jezusa, przeczytaj ją i wtedy dopiero napisz, ze te "słowa
              > wypowiedziane przez Jezusa do poszczególnej osoby nie mozna traktować jako
              > prawdy uniwersalnej". Zacytuj, bo moze mamy różne teksty.
              >
              >
              > Lajkonix
              > panta rei - wszystko w płynie

              Lajko,odnosnie postaci Jana moze warto siegnac do czegos głebiej niz nasza
              fragmentaryczna interpretacja jednego fragmentu w stylu mentalnosci XXI
              człowiekawink(moze znajlexc w necie skoro go posiadamy?) Bo caly czas wywarzamy
              drzwi otwarte bawiac sie w "teologie" piaskownicywink Upsss.chyba sie na
              naraziłam bratu?wink
            • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 08:54
              lajkonix napisał:

              > "słowa
              > wypowiedziane przez Jezusa do poszczególnej osoby nie mozna traktować jako
              > prawdy uniwersalnej". Zacytuj, bo moze mamy różne teksty.

              Prosze bardzo
              do Marii
              " oto syn twoj"
              do Jana
              "oto matka twoja"

              nie widzę powodu, dla ktorego mialabym uważać, że odnosi się to do mnie.
              pozdrawiam
          • monikaannaj Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 08:49
            A masz moze jakiś pomysł po co Bóg umiescił takie prywatne pogadanki Jezusa z
            uczniami? Oprócz Ewangelii chciał nam powieść obyczajową zafundowac? przeciez w
            ewangeliach jest pełno słów Jezusa wypowiedzianych do konkretnych osob. Gdzie w
            Biblii znajduje sie klucz do oceny co jest a co nie jest uniwersalne?
            • maadja Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 09:14
              monikaannaj napisała:

              > A masz moze jakiś pomysł po co Bóg umiescił takie prywatne pogadanki Jezusa z
              > uczniami? Oprócz Ewangelii chciał nam powieść obyczajową zafundowac? przeciez w
              >
              > ewangeliach jest pełno słów Jezusa wypowiedzianych do konkretnych osob. Gdzie w
              >
              > Biblii znajduje sie klucz do oceny co jest a co nie jest uniwersalne?

              Nie jestem teologiem, ale są zdania, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości
              np. kto w niego uwierzy będzie zbawiony
              lub kto uwierzy i zostanie ochrzczony...
              albo błogosławieni, ktorzy ...
              itd
              sa też takie, ktore podlegają interpretacji, one min są zródlem róznic miedzy
              poszcególnymi denominacjami.
            • elam1 Re: OTO MATKA TWOJA 24.05.07, 09:42
              Bo Pan Jezus jest Bogiem, jest też naszym przyjacielem, a między przyjaciólmi
              występują tzw. "prywatne pogadanki" - jak to określiłaś, i to, że Pan Jezus
              będąc na krzyżu troszczył się o swoją matkę i jej byt do końca ziemskich dni,
              potwiedzza, że uniżył się dla nas i nie ma dla niego bardziej ważnych i mniej
              ważnych spraw.
              O wszystkim możemy Mu powiedzieć, co nas cieszy, boli, niepokoi, o co się
              troszczymy, chociaż On o tym wszystkim wie, zanim wypowiemy słowo.
      • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA-Maryja w Biblii 24.05.07, 09:33
        Ten artykuł pokazuje jak bardzo można nagiąć parę wersetów do swojej nauki.
        Każde słowo rozważyć osobno, nadać mu nowy sens alegoryczny. A ewangelia jest
        przecież prosta w swoim przekazie.
        W ewangelii Jana 21,20-23 jest pokazana sytuacja, kiedy uczniowie próbowali
        nadmiernie zinterpretować słowa Jezusa odnośnie Jana, co Jezus sprostował, że
        nie powiedział nic nadto, co właśnie powiedział.
        "(20) Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował
        Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: Panie,
        kto jest ten, który Cię zdradzi? (21) Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa:
        Panie, a co z tym będzie? (22) Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał,
        aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną. (23) Rozeszła się wśród braci
        wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz:
        Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, co tobie do tego? "
        • mala.mi74 Re: OTO MATKA TWOJA-Maryja w Biblii 24.05.07, 09:47
          kasiap75 napisała:

          > Ten artykuł pokazuje jak bardzo można nagiąć parę wersetów do swojej nauki.
          > Każde słowo rozważyć osobno, nadać mu nowy sens alegoryczny. A ewangelia jest
          > przecież prosta w swoim przekazie.


          Pisma nie nagina się do swojej nauki ,tylko nauke buduje na Pismie. Ewangelia
          wcale nie jest prosta dla kogos kto nie zna strozytnej greki, kontekstu
          kulturowego, zwyczajów judaistycznych, całosci Pisma, historii powstania
          takiego anie innego kononu Pisma i innych "szczególów". Dlatego Biblia
          mówi ,ze nie jest ona "do pryw3atnych intepretacji", tylko ma wynikac z nauki
          calego Koscioła, wspolnoty nauczycieli, proroków...itd.
          W zborach ludziom się wmawia ,ze wystarczy ich wlasna wiedza, czym zaprzecza
          się potrzebie interprecaji wspólnoty. I to jest wlasnie ta "prywatna
          interpretacja", ktora Ty w dodatku okreslasz jako prostą. Proste to sa komiksy
          i ksiazki kucharskie....


          > W ewangelii Jana 21,20-23 jest pokazana sytuacja, kiedy uczniowie próbowali
          > nadmiernie zinterpretować słowa Jezusa odnośnie Jana, co Jezus sprostował, że
          > nie powiedział nic nadto, co właśnie powiedział.
          > "(20) Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował
          > Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: Panie,
          > kto jest ten, który Cię zdradzi? (21) Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do
          Jezusa
          > :
          > Panie, a co z tym będzie? (22) Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby
          pozostał
          > ,
          > aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną. (23) Rozeszła się wśród braci
          > wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz:
          > Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, co tobie do tego? "

          A co oznacza ten fragment???Bo wg Ciebie chyba ignoracje Jezusa jesli bedzsiemy
          to tylko rozumiec w sposob literalny...
          No comments.
          • maadja Re: OTO MATKA TWOJA-Maryja w Biblii 24.05.07, 10:08
            mala.mi74 napisała:

            >
            >
            > Pisma nie nagina się do swojej nauki ,tylko nauke buduje na Pismie. Ewangelia
            > wcale nie jest prosta dla kogos kto nie zna strozytnej greki, kontekstu
            > kulturowego, zwyczajów judaistycznych, całosci Pisma, historii powstania
            > takiego anie innego kononu Pisma i innych "szczególów". Dlatego Biblia
            > mówi ,ze nie jest ona "do pryw3atnych intepretacji", tylko ma wynikac z nauki
            > calego Koscioła, wspolnoty nauczycieli, proroków...itd.
            > W zborach ludziom się wmawia ,ze wystarczy ich wlasna wiedza, czym zaprzecza
            > się potrzebie interprecaji wspólnoty. I to jest wlasnie ta "prywatna
            > interpretacja", ktora Ty w dodatku okreslasz jako prostą. Proste to sa komiksy
            > i ksiazki kucharskie....
            >
            >
            > >To Jezus wysławiał Boga, że objawil te rzeczy prostaczkom.
            Jeśli prawda o zbawianiu, byłaby super skomplikowana, byłaby niedostępna, dla
            wiekszej częsci ludzkości, a jest dostępna dla każdego kto uwierzy.
            • wladi3 Re: OTO MATKA TWOJA-Maryja w Biblii 24.05.07, 10:27
              Ukochane Siostry i Bracia - Kocham Matkę Jezusa , Maryję , jak swoją ziemską
              Mateńkę , która mnie urodziła . Nawet jeżeli ktoś z Was nie chce przyjąć Jej
              jako Matki - powinien uznać Jej Wielką Godność i Wybranie Boga - aby Porodziła
              i Wychowała Jego Syna .
              To Ona została nazwana Błogosławioną i całe życie oddała Jezusowi i była z
              rodzącym się Kościołem .
              Tak bardzo Pragnę aby wszyscy Chrześcijanie nie patrząc na zadane swoim
              Kościołom wzajemne rany Uznały Prawdę o Maryji Matce Jezusa naszego Pana , Boga
              i Brata. Władek .

              Kocham Cię Boże Ojcze we wszystkich Twoich Dzieciach , a szczególnie w Tej
              Która Uwierzyła i Porodziła Zbawiciela Świata Jezusa Chrystusa . Władek .
              • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA-Maryja w Biblii 24.05.07, 10:46
                wladi3 napisał:

                Nawet jeżeli ktoś z Was nie chce przyjąć Jej
                > jako Matki - powinien uznać Jej Wielką Godność i Wybranie Boga - aby Porodziła
                > i Wychowała Jego Syna .
                > To Ona została nazwana Błogosławioną i całe życie oddała Jezusowi i była z
                > rodzącym się Kościołem .

                Wladi przecież ja i myślę, że nikt z nas na forum, nie zaprzecza wybraniu Marii
                przez Boga, że była dla niego jedyną kobietą, którą uznał za godną zadania:
                urodzenia i wychowania Syna Bożego, że stanęła w wierze i posłuszeństwie za cenę
                utraty godności w oczach współczesnych jej ludzi, że była wierna i szła za swoim
                synem widząc w Nim Syna samego Boga, że była jednym z pierwszych członków kościoła.
                  • alkoo3 Re: OTO MATKA TWOJA - Znaczenie 24.05.07, 11:37
                    kasiap75 napisała:

                    > No i jest dla nas wzorem wiary.


                    Oczywiscie ze dla nas rowniez jest ona wzorem wiary.
                    To nie tak ze jestesmy "przeciwko" Maryji - to byloby niebiblijne.

                    Jak juz wczescniej pisalem "czcimy" Maryje, jest ona dla nas wzorem i
                    przykladem wiary.

                    Jak zauwazylem we wczesniejszej dyskusji wazne jest dokladne uzywanie pojec.
                    Czcimy ja jako czlowieka lecz nie jako Boga.
                    Nie uznajemy jednak kultu Maryji. Kult jako chwala , uwielbienie, nieomylnosc
                    to nalezy sie tylko Bogu.

                    Ale temat zostal podany:
                    Maryja twoja matka.
                    Chcialbym ten tok myslenia lepiej zrozumiec - co to oznacza "Maryja Twoja
                    Matka".

                    - fizycznie oczywiscie nia nie jest. !?
                    - chodzi tu o duchowa matke, jaka te przewodniczke w wierze ?.
                    - jest to stawianie rownosci Ojca Boga stworzyciela do Matki rodzicielki ?
                    - ..... .

                    Jak to rozumiecie siostry i bracia z KRK.
                    "Maryja moja matka" .
          • kasiap75 Re: OTO MATKA TWOJA-Maryja w Biblii 24.05.07, 10:27
            mala.mi74 napisała:

            > Pisma nie nagina się do swojej nauki ,tylko nauke buduje na Pismie.

            Widzisz, Mala.mi, Świadkowie Jehowy też budują swoją nauką na Piśmie (i nie
            powiem, często mają ją bardzo gruntowną i popartą Biblijnymi cytatami). Jednak z
            pewnych względów uznaje się ją za niechrześcijańską, a to dlatego, że nie jest
            zgodna z przekazem całej Biblii.

            > Ewangelia
            > wcale nie jest prosta dla kogos kto nie zna strozytnej greki, kontekstu
            > kulturowego, zwyczajów judaistycznych, całosci Pisma, historii powstania
            > takiego anie innego kononu Pisma i innych "szczególów".

            Nie trzeba być teologiem, żeby uwierzyć w Boga i w Jego słowo. Apostołowie byli
            prostymi ludźmi, a jednak Jezus dotarł do ich serc z poselstwem ewangelii. Sam
            Jezus mówił: "(25)Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te
            rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom." (Mt.11,25 BT)

            Dlatego Biblia
            > mówi ,ze nie jest ona "do pryw3atnych intepretacji", tylko ma wynikac z nauki
            > calego Koscioła, wspolnoty nauczycieli, proroków...itd.

            Dobrze to ujęłaś "całego Kościoła"

            > W zborach ludziom się wmawia ,ze wystarczy ich wlasna wiedza.

            A to ciekawe, pierwsze słyszę.

            > A co oznacza ten fragment???Bo wg Ciebie chyba ignoracje Jezusa jesli
            > bedzsiemy to tylko rozumiec w sposob literalny...

            Dla mnie oznacza: nie dopowiadaj niczego do tego, co usłyszałeś.
    • lajkonix Re: OTO MATKA TWOJA - dzięksy 24.05.07, 20:30
      Wątek się wydłużył, ze czas go powoli zamykać.

      Trochę ze strachem rozptałem ten wątek, bracia i siostry. Ale nie żałuję. Nie
      odbyła się jatka i sąd ostateczny. A dowiedziałem się dużo o waszym
      postrzeganiu naszego podejścia do Marii. Z drugiej strony, cieszę się, że
      mogłem Wam przedstawić nasze racje - tu dziękuję specjalnie miłej.mej, m.annie
      i wladikowi za cenne wsparcie moich nieporadnych i czasem niejasnych wynurzeń.

      Za dyskusję dziękuję elamie, kasiapie, alkoowi, maadji i nawet lipniakowi.

      To nie były łatwe dyskusje. Ale bez względu na to, co kto z nich wyniósł,
      pozwoliły mi one, a mam nadzieję - także wam, bracia i siostry, poznawać się.
      Śpieszmy się bracia i siostry...

      Lajkonix
      panta rei - wszystko w płynie
      • szymon1501 Re: OTO MATKA TWOJA - dzięksy 30.05.07, 15:57
        Szkoda, że odkryłem ten wątek trochę za późno, a miałbym kilka pytań do sióstr i
        braci protestantów. Chociaż autor podsumował dyskusję, zadam moje pytania mimo
        wszystko, może znajdzie się ktoś chętny do odpowiedzi.

        Na początek kilka cytatów z św. Łukasza, w/g BT:

        1. „Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u
        Boga.” Łk 1:30

        2. „Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego
        osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.”
        Łk 1:35

        3. „crying...) Duch Święty napełnił Elżbietę.Wydała ona okrzyk i powiedziała:
        Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.”
        Łk 1:41-42

        4. „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?” Łk 1:43

        5. „I rzekła Maria: (...) Oto bowiem odtąd b ł o g o s ł a w i o n ą zwać
        mnie będą wszystkie pokolenia. Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i
        święte jest imię jego.” Łk 1:46-49


        Czy te cytaty też dopisał może któryś z papieży KRK?

        A jeśli są one jednak orginalnymi wersetami z Pisma św., to j a k je
        interpretować?

        Czy nie winika z nich jednoznacznie, że Matka Boga ma szczególne, zupełnie
        nieporównywalne z n i k i m uznanie u Boga i absolutnie wyjątkowe miejsce
        wśród ludzi?

        W/g Słowinka Języka Polskiego PWN „błogosławić” znaczy m.i. „być wdzięcznym za coś”.
        Jeśli więc Matka Boża sama o sobie proroczo powiada, że odtąd w s z y s t k i
        e pokolenia, wyznawców Jej Syna, będą ją błogosławić czyli będą jej wdzięczne
        za Jej pokorne i bardzo brzemienne w skutki „niech się stanie”, to czy nie
        była to właśnie w y r a ź n a zapowiedź oddawania jej czci, jako logicznej
        konsekwencji zgody na cud Wcielenia Słowa?

        Jeśli dodatkowo zgodnie z treścią Credo zakładamy tzw. 'świętych obcowanie',
        czyli fakt, że zmarli, wyjątkowi (święci) ludzie mogą wstawiać się za nas do
        Boga, to czy nie jest logiczne i zupełnie zgodne z zasadami chrześcijaństwa, że
        o takie wstawiennictwo prosimy także kogoś tak wyjątkowego, pełnego łaski,
        błogosłwaionego jak Maryja, Matka naszego Zbawiciela?
        • lipniak Szymon1501... 01.06.07, 00:44
          Sa za, ale sa tez przeciw. Nie chce jednak wchodzic w dyskusje w
          stylu "bronienie swoich racji", bo takie spory sa bezowocne, a nawet szkodliwe.
          Lepiej jest starac sie zrozumiec druga strone. Pewne jest natomiast, ze
          poszukujacy znajdzie prawde - wczesniej czy pozniej.
    • szadrach7 Maria,ziemska matka mojego Pana 01.07.07, 14:43
      Nie miałem czasu przeczytać poprzednich wątków,mogę się powtarzać.Oto moje
      prywatne stanowisko.
      Fragment został wyrwany z kontekstu ,spójrzmy do żródła:JAN 19.25-27 A przy
      palu męki Jezusa stała jego matka oraz siostra jego matki, Maria, żona Klopasa,
      i Maria Magdalena. 26 Jezus więc, ujrzawszy swą matkę i ucznia, którego miłował,
      stojących w pobliżu, powiedział do matki: „Niewiasto, oto twój syn!” 27
      Następnie powiedział do ucznia: „Oto twoja matka!” I od tejże godziny ów uczeń
      wziął ją do swego domu.
      1.jedna z głownych zasad interpretacji Biblii-nie można z jednego fragmentu
      tworzyć teologii,tym bardziej fragmentu mocno kontrowesyjnego
      2.Co Pan Jezus chciał przez to przekazać,pod krzyżem stało wiele osób,Pan Jezus
      zwrócił sie tylko do Jana i Jan wykonał polecenie,zabrał Marię do swjego domu.Co
      więcej jak pokazuje historia,Maria zmarła w Efezie,tam gdzie działał Jan.Jan
      wykonał polecenie Pana,
      2.Gdyby Pan Jezus chciał przekazać to co sugerujesz to powiedziałby do wszytkich
      zgromadzonych pod krzyżem-Oto matka wasza.
      3.Zwróćcie uwagę jak Pan Jezus zwraca się do Marii-niewiasto-jest to też znamienne.
      4.Zobaczcie komu oddali hołd i podarowali dary 3 mędrcy "A gdy weszli do domu,
      zobaczyli dziecię z Marią, jego matką, i upadłszy, złożyli mu hołd. Otworzyli
      też swe skarby i dali mu w prezencie dary: złoto i wonną żywicę, i mirrę."
      5.Przeanalizujcie ten fragment:46 Gdy jeszcze mówił do tłumów, oto jego matka i
      bracia stanęli na zewnątrz, pragnąc z nim mówić. 47 Ktoś więc powiedział mu:
      „Oto twoja matka oraz twoi bracia stoją na zewnątrz i pragną z tobą mówić”. 48
      On, odpowiadając, rzekł do tego, który mu to powiedział: „Kto jest moją matką i
      którzy są moimi braćmi?” 49 i wyciągnąwszy rękę ku swym uczniom, rzekł: „Oto
      moja matka i moi bracia! 50 Bo każdy, kto wykonuje wolę mojego Ojca, który jest
      w niebie, ten właśnie jest mi bratem i siostrą, i matką”.
      6.Maria po raz ostatni w NT jest pokazana w dniu Zielonych Swiąt. Cała uwaga
      skupia się na osobie Jezusa Chrystusa,bo wykonała swoją misję.
      7.Polecam książkę "Pierwsi świadkowie'-opowiada ona o ludziach,którzy zastąpili
      apostołów(2-3 pokolenie pierwszych chrześcijan)o Marii jest tam wspomniane
      skromnie.Jezus i tylko Jezus.
      8.Przeczytajcie słowa Marii z Łukasza 1. rozdział.Była ona żydówką,wychowana w
      duchu żydowskiego patriotyzmu,jako żydówka brzydziła sie wszelkiego rodzaju
      rzeźbami,obrazami przedstawiające ludzi,a będące przedmiotem czci.czynili to
      poganie,ale nie żydzi.
      9.Szanuję ją i czczę jako matkę Pana w ciele ludzkim,bo także ona jest
      Jego(Jezusa) stworzeniem i potrzebowała śmierci Jezusa,żeby być zbawioną.Nie
      modlę się do niej tylko do Jezusa,kocham Ją ale Bogiem moim i zbawicielem jest
      Jezus.Ta Maria o,której czytam w Ewangelii,matka mojego Pana to skromna
      Żydówka,osoba ,która przedstawiana jest na obrazach,rzeźbach to zupełnie inna
      osoba jak często o słowiańskich rysach.
      Nie korzystałem z żadnych opracowań,są to moje przekonania oparte na wieloletnim
      czytaniu Biblii i osobistej relacji z Jezusem
      • mala.mi74 Re: Maria,ziemska matka mojego Pana 06.07.07, 08:28
        szadrach7 napisał:

        > Nie miałem czasu przeczytać poprzednich wątków,mogę się powtarzać.Oto moje
        > prywatne stanowisko.(...)
        >> Nie korzystałem z żadnych opracowań,są to moje przekonania oparte na
        wieloletni
        > m
        > czytaniu Biblii i osobistej relacji z Jezusem

        Szadrach, szkoda,ze nie czytałes wszystkich watków, przeczytaj w chwili wolnej.\
        Widzisz ..ten sam argument maja katolicy. Nasze przekonania oparte sa na
        interpretacji Biblii i to nie tylko osobistej,ale wspólnoty wierzacych przez
        2000 lat i to nie tylko katolików,ale takze prawoswlanych i tradycyjnych
        kosciołow protestanckich i na osobistej relacji z Jezusem i Maryją.
        Bo my mamy zywa i istniejąca relacje z Maryją i przekonywac katolika ,ze
        Maryja nie jest nasza zyjąca w niebie Matka, to jak przekonywac Ciebie,ze Boga
        nie ma. To po prostu kwestia zywego doswiadczenia,a nie braku
        doswidczenia.Pozdrsmile
        • szadrach7 Re: Maria,ziemska matka mojego Pana 07.07.07, 10:48
          Zbawicielem Świata jest Jezus.Apostoł Jan mówił:1 List Jana 2:23-26, Biblia
          Warszawska)
          (9) Jeżeli świadectwo ludzkie przyjmujemy, to tym bardziej świadectwo Boże,
          które jest wiarogodniejsze; a to jest świadectwo Boga, że złożył świadectwo o
          swoim Synu. (10) Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy
          w Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu
          swoim. (11) A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot
          ten jest w Synu jego. (12) Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma
          żywota.
          -Jezus ma w sobie żywot i daje życie wieczne tym,którzy w niego uwierzą i żyją
          zgodnie z Jego nauką.
          Jezeli masz społeczność z Jezusem Chrystusem nie potrzebujesz już nikogo.Jezus
          jest doskonały,w Nim masz wszystko.
          Jezus powiedział:
          -Przyjdźcie do mnie,a Ja dam wam ukojenie.
          -mówił o sobie ,że jest krzewem winnym a ludzie którzy go przyjęli są
          latoroślami wszczepionymi w ten krzew.
          -mówił o sobie,że jest bramą na pastwiska(życie wieczne).
          -mówił,że jest pasterzem,inni to złodzieje
          -mówił ,że jest światłością świata
          mówił ,że jest chlebem żywota,to Jego słowa darzą życiem.
          Nie ma tu miejsca na innych ludzi,pośredników.
          Jezus powiedział,gdzie 2 lub 3 zgromadza się w imieniu moim tam i Ja jestem
          pośród nich.
          Kto ma Jezusa ma wszystko,
          Osoba na którą wskazał Jezus przed śmiercią w trakcie ostatniej wieczerzy to
          Duch Święty.Wielokrotnie o Nim wspomina,że gdy odejdzie Parakletos(Duch Święty)
          będzie działał w kościele,nie Maria chociaż ona została.
          Kiedy Pan Jezus rozpoczął służbę Maria odchodzi w cień.Pojawia się jeszcze,ale
          Pan Jezus w pewien sposób dystanusje się od Marii Łukasz(20) Oznajmiono Mu:
          Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą. (21) Lecz On im
          odpowiedział: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i
          wypełniają je..Pod krzyżem mówi do niej niewiasto,jak do każdej innej kobiety.
          Wierzę w to ,że gdzie była Maria,na pewno w Efezie była niezwykłym świadectwem
          dla ludzi z którymi przebywała.Gdyby miała odegrać większą rolę,pan Jezus
          wskazałby na nią,apostołowie w swoich listach wspominali by ją.W dziejach
          apostolskich jest wspomniana bodajże raz.Bo była tylko człowiekiem,niesamowitym
          człowiekiem.Cała uwaga skupiona jest na Zbawicielu.
          Kto objawia się Janowi-Jezus(a przezcież Maria wtedy już nie żyje)Jan w niebie
          widzi Stwórcę i Baranka,to im oddająhołd aniołowie.Maria już tam jest z
          tysiącami innych wierzących,ale nie została pokazana.Całą uwaga skierowana
          jestna Boga Ojca i Baranka.
          Przeczytaj sobie książkę "Pierwsi świadkowie"-wydana przez jezuitów opowiada,ona
          o następcach apostołow,tam też Maria nie odgrywa już roli,bo swoje zadanie
          wykonała.Była ona wspaniałym narzędziem Bożym,ale jak każdy kogo Bóg użył,po
          wykonaniu swego dzieła odchodzi w cień,żeby nawet nie uszczknąć chwały,która
          tylko należy się Bogu
          a jeśli chodzi o społeczność duchową to Biblia mówi:co widzieliśmy i
          słyszeliśmy, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli. A
          społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem.
          (4) A to piszemy, aby radość nasza była pełna.
          a także:Łaska Pana Jezusa Chrystusa i miłość Boga, i społeczność Ducha Świętego
          niech będzie z wami wszystkimi.
          NIE MOŻNA MIEĆ JUŻ Z NIKIM INNYM SPOŁECZNOŚCI DUCHOWEJ
          • lajkonix Re: Maria, nasza niebieska Matka 07.07.07, 21:35
            szadrach7 napisał:

            Znajdujesz w Piśmie wszystkie wersy, zeby pokazać,
            ze była skromną żydówką. No i była, wszyscy to wiedzą.
            A pomijasz cokolwiek by miało świadczyć o jej wyjątkowości
            (to jej się żalą weselnicy na brak wina, a nie Panu tak? Zapomniałeś
            przytoczyć?).

            No ok, brat. Uparłeś się nie lubić Marii, Matki naszego Pana.
            Twoja sprawa.
            Ale dlaczego chcesz, zebym ja Jej z tobą nie lubił?

            Jeśli nie o lubienie ci chodzi brat, to o co?
            Uparłeś się tkwić w przekonaniu, ze ja Ją uważam za Boga? To kto ci takie
            obraźliwości nawciskał?
            • szadrach7 Re: Maria, nasza niebieska Matka 26.07.07, 18:47
              lajkonix napisał:

              > szadrach7 napisał:
              >
              > Znajdujesz w Piśmie wszystkie wersy, zeby pokazać,
              > ze była skromną żydówką. No i była, wszyscy to wiedzą.
              > A pomijasz cokolwiek by miało świadczyć o jej wyjątkowości
              > (to jej się żalą weselnicy na brak wina, a nie Panu tak? Zapomniałeś
              > przytoczyć?).
              >
              > No ok, brat. Uparłeś się nie lubić Marii, Matki naszego Pana.
              > Twoja sprawa.
              > Ale dlaczego chcesz, zebym ja Jej z tobą nie lubił?
              >
              > Jeśli nie o lubienie ci chodzi brat, to o co?
              > Uparłeś się tkwić w przekonaniu, ze ja Ją uważam za Boga? To kto ci takie
              > obraźliwości nawciskał?

              Nie tak Lajkonixie: dla mnie Maria ,ziemska matka Pana Jezusa nie jest tą samą
              osobą,którą wiele osób czci w różny sposób w tym kraju,która jest przedstawiana
              z różnymi twarzami jako figurka ,czy postać z obrazów(często o słowiańskim
              obliczu)Kocham Marię,matkę pana Jezusa ,która poznałem w Ewangelii,tej która
              jest przedstawiana jako Królowa Niebios nie znam.Nie zgadzam się z kultem
              Maryjnym (który nie ma żadnych podstaw biblijnych) bo uważam ,że jest to ślepa
              droga a nawet otwieranie się na świat duchowy niezgodny z duchem Ewangelii.Co
              jeszcze do cytatu słów Pana Jezusa umierającego na krzyżu to uważam,że credo
              przekazał On wcześniej podczas ostatniej wieczerzy,podsumowanie 3 lat
              służby,swojego rodzaju testament.Zauważ,że osoba na,która zwrócił uwagę to Duch
              Św,o którym wspomina aż 5 razy (jeśli dobrze policzyłem),jest to znamienne,bo
              mówił wcześniej ,że On odejdzie a ześle Ducha i to jest klucz
              chrześcijaństwa,nic nie wspomina o swojej matce,która przecież też została.Tu
              nie chodzi o to,żeby umniejszyć znaczenie Marii,ale o jej właściwe miejsce
              według Ewangelii.
              • lajkonix Re: Maria, nasza niebieska Matka 26.07.07, 23:22
                szadrach7 napisał:

                > lajkonix napisał:
                >
                > > szadrach7 napisał:
                > >
                > > Znajdujesz w Piśmie wszystkie wersy, zeby pokazać,
                > > ze była skromną żydówką. No i była, wszyscy to wiedzą.
                > > A pomijasz cokolwiek by miało świadczyć o jej wyjątkowości
                > > (to jej się żalą weselnicy na brak wina, a nie Panu tak? Zapomniałeś
                > > przytoczyć?).
                > >
                > > No ok, brat. Uparłeś się nie lubić Marii, Matki naszego Pana.
                > > Twoja sprawa.
                > > Ale dlaczego chcesz, zebym ja Jej z tobą nie lubił?
                > >
                > > Jeśli nie o lubienie ci chodzi brat, to o co?
                > > Uparłeś się tkwić w przekonaniu, ze ja Ją uważam za Boga? To kto ci takie
                >
                > > obraźliwości nawciskał?
                >
                > Nie tak Lajkonixie: dla mnie Maria ,ziemska matka Pana Jezusa nie jest tą samą
                > osobą,którą wiele osób czci

                Między innymi ja, ale mam nadzieję że nie masz mi tego za zła brat, co?



                > w różny sposób

                No jasne, inaczej czci się ojca, inaczejm matkę, inaczej Marię a jeszcze
                inaczej Boga. Czcisz swoją matkę brat?

                > w tym kraju,

                No przecież nie wszyscy wyemigrowali na Wyspy. "Ten kraj" to nasza Polska,
                Ojczyzna. To gdzie mamy ją czcić?


                > która jest przedstawiana
                > z różnymi twarzami

                A jesteś w stanie bez kserokopiarki taką samą twarz namalować?


                > jako figurka ,czy postać z obrazów

                Pewnie zadowoliłoby cię brat, gdybyśmy Ją czcili w postaci stelli. Czy masz
                inną konepcję?


                > (często o słowiańskim
                > obliczu)

                A we Francji ma oblicze galijskie, tak? A w skandynawii - wikińskie. W Afryce -
                afrykańskie. A w Izraelu - rzadkość. Brat, góralom też byś zabronił do Pana
                Boga zwracać się "Ponbucku"? Przecież niebiblijne.
                Ale co to ma do rzeczy?

                > Kocham Marię,matkę pana Jezusa ,która poznałem w Ewangelii,

                Szanuję to, i ja Ją taką też kocham.

                > tej która
                > jest przedstawiana jako Królowa Niebios nie znam.

                Jak będziesz chciał brat, to cię zapoznam - warto. Nic ci się nie stanie.

                > Nie zgadzam się z kultem
                > Maryjnym

                Szanuję to. Ale nie wiesz brat co to jest kult Maryjny.


                > (który nie ma żadnych podstaw biblijnych)

                A zakaz "Nie będziesz czcił Matki Boga swego" znalazłeś gdzieś jako podstawę
                biblijną?



                > bo uważam ,że jest to ślepa
                > droga

                Od silnego uważania jeszcze żadna prawda się nie zawaliła.Twoje brat uważanie
                niewiele w tym względzie zmienia.


                > a nawet otwieranie się na świat duchowy niezgodny z duchem Ewangelii.

                Szanuję twoje podejście. Ale po co przeginasz, brat? Co? Zaakceptuj to, ze inni
                mogą mieć inny ogląd PRAWDY niż ty. Na tym polega WIARA.



                > Co
                > jeszcze do cytatu słów Pana Jezusa umierającego na krzyżu to uważam,że credo
                > przekazał On wcześniej podczas ostatniej wieczerzy,podsumowanie 3 lat
                > służby,swojego rodzaju testament.Zauważ,że osoba na,która zwrócił uwagę to
                Duch
                > Św,o którym wspomina aż 5 razy (jeśli dobrze policzyłem),jest to znamienne,bo
                > mówił wcześniej ,że On odejdzie a ześle Ducha i to jest klucz
                > chrześcijaństwa,nic nie wspomina o swojej matce,która przecież też została.Tu
                > nie chodzi o to,żeby umniejszyć znaczenie Marii,ale o jej właściwe miejsce
                > według Ewangelii.

                No prawda, prawda.
                A ostatnie słowa wypowiedział na krzyżu. I wspomniał też o swojej matce. Wbrew
                temu co piszesz - nie zapomniał o Niej i nie odrzucił Jej.

                Generalnie zastanów się ze dwa razy zanim nadepniesz enter, ok?

                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
          • mala.mi74 Re: Maria,ziemska matka mojego Pana 09.07.07, 09:14
            Czytajac tutejsze wypowiedzi dochodze do wniosku,ze niektorzy opieraja sie na
            tezach
            -to czego nie ma wprost w Biblii jest z nia sprzeczne(twierdzenie nielogiczne i
            nieprawdziwe),
            -to czego w Bibli nie rozumiemy i jest trudne nalezy odrzucic a nie rozpatrywac
            (twierdzenie wynika z fałszywej wizji Boga ,jako kogos kto kieruje Slowo do
            czlowieka, aby ten nie zrozumiał)
            -kochac i nasladowac mozna tylko Boga, miłosc do człowieka jest konkurencja dla
            Boga (twierdzenie jest atakiem na wspólnote i jednosc w Bogu)
            -w zyciu potrzebny nam jest tylko Bóg, ludzie stanowia dla Niego
            wrogów,konkurencje (twierdzenie jw.)
            - w czytaniu Biblii nie mamy myslec ,mamy nauczyc sie jej na pamiec literalnie
            i dalej nie szukac i jej nie zgłebiac(twierdzenie wynika z fałszywej wizji
            Słowa Bozego jakoby nie transcedentalnego,łatwego do pojecia dla jednostki)

            A juz wybacz ale Twoje ostatnie spostrzezenie szadrach,jakoby nie mozn a miec
            było społecznosci duchowej z nikim innym jak z Jezusem jest szalenie
            nieewangeliczne a nawet antyewangeliczne. Nie o to modlil się Jezus przed swoja
            smiercią...
            Jan 17,11


            Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas
            jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. A Ja dałem im chwałę,
            którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie,
            aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich
            umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś.


            • mala.mi74 Re: Maria,ziemska matka mojego Pana 09.07.07, 09:39
              I jeszcze jedno twierdzenie;
              -cos o czym jest mało w Biblii jest nieistotne i nie trzeba sie tym zajmowac
              (twierdzenie wynika z falszywej wizji Boga jakoby jedno Jego Słowo bylo
              wazne ,a inne glupie,niepotrzebne- rozpatrywałabym to pod katem tego ile razy
              np. w Starym Testamenice jest wprost mowa o Mesjaszu).Poza tym falszem jest,ze
              o Maryji jest w Biblii malo,uwazam,ze niektorzy po prostu nie zatrzymuja sie
              nad fragmentami,w ktorych ona sie pojawia,albo nawet nie znaja tych fragmentow.
              No i gdzie jest w Biblii,ze Maryja była'skromna"? Co to za psychologiczne
              ujecia, jesli juz mówimy jezykiem biblijnym mozna rozpatrywac słowa"pokora'
              i "posłuszenstwo",ewnentulanie "rozeznanie", a nie jakas "skromnosc" (a propos
              czy Jezus tez był "skromny?"
            • szadrach7 Re: Maria,ziemska matka mojego Pana 26.07.07, 19:20
              mala.mi74 napisała:

              > Czytajac tutejsze wypowiedzi dochodze do wniosku,ze niektorzy opieraja sie na
              >
              > tezach
              > -to czego nie ma wprost w Biblii jest z nia sprzeczne(twierdzenie nielogiczne i
              >
              > nieprawdziwe),
              > -to czego w Bibli nie rozumiemy i jest trudne nalezy odrzucic a nie rozpatrywac
              >
              > (twierdzenie wynika z fałszywej wizji Boga ,jako kogos kto kieruje Slowo do
              > czlowieka, aby ten nie zrozumiał)
              > -kochac i nasladowac mozna tylko Boga, miłosc do człowieka jest konkurencja dla
              >
              > Boga (twierdzenie jest atakiem na wspólnote i jednosc w Bogu)
              > -w zyciu potrzebny nam jest tylko Bóg, ludzie stanowia dla Niego
              > wrogów,konkurencje (twierdzenie jw.)
              > - w czytaniu Biblii nie mamy myslec ,mamy nauczyc sie jej na pamiec literalnie
              > i dalej nie szukac i jej nie zgłebiac(twierdzenie wynika z fałszywej wizji
              > Słowa Bozego jakoby nie transcedentalnego,łatwego do pojecia dla jednostki)
              >
              > A juz wybacz ale Twoje ostatnie spostrzezenie szadrach,jakoby nie mozn a miec
              > było społecznosci duchowej z nikim innym jak z Jezusem jest szalenie
              > nieewangeliczne a nawet antyewangeliczne. Nie o to modlil się Jezus przed swoja
              >
              > smiercią...
              > Jan 17,11
              >
              >
              > Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas
              > jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. A Ja dałem im chwałę,
              > którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie,
              >
              > aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich
              > umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś.
              >
              >
              Ktoś kiedyś powiedział,że Biblia jest na tyle płytka,ze dziecko się w niej nie
              utopi,ale na tyle głęboka ,że mędrzec nigdy nie sięgnie dna.
              Jezus głosił do prostego ludu(wychowanego na Starym Testamencie)),podstawowe
              prawdy dotyczące zbawienia są przedstawione jasno,czasem mówił w przypowieścich
              pewne rzeczy,które tłumaczył później apostołom.
              Jedne z podstawowych zasad interpretacji Biblii
              -co oznaczało słowo,tekst pierwotnie i do kogo był skierowany
              -co oznacza aktualnie dla nas.
              -na dany fragment patrzymy w kontekście całej Biblii
              Uważam,że jednym z głównych powodów wszelkich przegięć i czarnych kart
              chrześcijaństwa oprócz braku czytania Biblii są wszelkie narośla,która zostały
              wprowadzone przez ludzi, bez żadnych podstaw biblijnych,a które spowodowały
              wypaczenie chrześcijańswta,brak Ducha Św.,który niesie za sobą duchową śmierć.
              Napisałem ,że Maria była osobą skromną,jeśli to słowo nie podoba ci się to
              zmianiam jak sugerowałaś pokorną
              Co do społeczności to faktycznie były tutaj duże skróty myślowe i myślę w tym
              przypadku tak jak Ty,że także mamy społeczność z wierzącymi ludźmi.To o co mi
              chodziło to,ze zgodnie z Biblią społeczność duchową(modlitwa)z osobami duchowymi
              pozaziemskimi,nie ludźmi(przepraszam z tym sformułowaniem,ale w chili obecnej
              nic innego mi nie przychodzi na myśl) możemy mieć tylko z Bogiem Ojcem,Bogiem
              Synem i Bogiem Duchem Św.W Starym Testamencie był zakaz kontaktów ze
              zmarłymi(pod karą śmierci)
              Ewangelia nie daje,żadnych podstaw do kultu Maryjnego.
              zapytaj się Jezusa,na pewno odpowie Ci.
              • szadrach7 Kolejne cytaty z Biblii 26.07.07, 19:38

                Spójrz na fragment z łuk 11.27 jakaś kobieta chciała oddać swojego rodzaju cześć
                matce Pana Jezusa,ale Pan Jezus na to nie pozwolił
                (27) A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła
                do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. (28) On
                zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.
                Nawet w trakcie wesela w Kannie Galilejskiej jest scena znamienna, zwróć uwagę
                jak Pan Jezus zwrócił się do Marii
                A trzeciego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa. (2)
                Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele. (3) A gdy zabrakło
                wina, rzekła matka Jezusa do niego: Wina nie mają. (4) I rzekł do niej Jezus:
                Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja.
                Jestem przekonany,ze gdyby Pan Jezus chciał,aby Maria odegrała szczególną rolę w
                swoim kościele zaprosiłby ją na ostatnią wieczerzę,która była swojego rodzaju
                testamentem,ale osoba na,która wskazywał 5 razy to Duch Św tak często
                zapominany,tak często nieznany,a który jest siłą i mocą prawdziwego
                chrześcijaństwa.Nawet przy wniebowstąpieniu byli tylko uczniowie,a to wiemy na
                podstawie słów anioła,który rzekł mężowie galilejscy.
                • wladi3 Re: Kolejne cytaty z Biblii 27.07.07, 09:07
                  A jednak w moim przekładzie Biblii napisano że Jezus odpowiedział : sad28) On
                  > zaś rzekł:I owszem ,lecz Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa
                  Bożego i strzegą g
                  > o.

                  Co do wesela w Kanie Galilejskiej zaś to jednak pomimo tych słów - Jezus
                  wysłuchał Prośby Swej Matki .

                  "Jestem przekonany,ze gdyby Pan Jezus chciał,aby Maria odegrała szczególną rolę
                  > w
                  > swoim kościele... ". Według mnie każdy z nas odgrywa ważną rolę w Kościele
                  Chrystusowym a już w szczególności Jego Matka . To Ona była z Kościołem podczas
                  zstąpienia Ducha Świętego i według mojej wiedzy biblijnej była też przy
                  Wniebowstąpieniu .
                  To Ona Otwarła się Pierwsza na Boga , na Ducha Świętego i Przyjęła Posłanie
                  Boga , to Ona porodziła i wychowała Syna Boga .
                  Jezus w kilku miejscach wskazywał specjalnie na ludzi , na tworzący się
                  Kościół , na swoich Uczni - nie dlatego że wyrzekał się Matki , lecz aby
                  budować Wiarę swoich Uczni . Dla wszystkich było jasne i dla mnie też jest
                  jasne , że Matkę Kochał i miała i Ma ONA szczególne Miejsce w Sercu Boga .
                  Zadaniem jednak Jezusa było Zbudowanie Kościoła więc często wskazywał na
                  Kościół . Maryja zaś Jest Pierwszą Która Umiłowała Boga Ojca i Stała się
                  Oblubienicą Ducha Świętego i Matka według Ciała Syna Bożego .
                  O czym tutaj dyskutować ? Gdzie tutaj jest problem ? Matka , to Matka , jednak
                  też członek Kościoła i jego Orędowniczka u Syna i u Boga Ojca i u Ducha
                  Świętego z Którym się Zjednoczyła wpierw nim zstąpił na uczniów w dzień
                  Pięćdziesiątnicy . ONA była Pierwsza . Może ktoś z Was zaprzeczy ?
                  Dziękuję Tobie Matko Mego Boga i Brata i na podstawie testamentu z Krzyża -
                  Moja Matko Duchowa . Wspieraj mnie zawsze . Władek .

                  Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                  Jestem cząstką Boga !

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                  • szadrach7 Re: Kolejne cytaty z Biblii 28.07.07, 11:41
                    wladi3 napisał:

                    > A jednak w moim przekładzie Biblii napisano że Jezus odpowiedział : sad28) On
                    > > zaś rzekł:I owszem ,lecz Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Sło
                    > wa
                    > Bożego i strzegą g
                    > > o.
                    w innych tłumaczeniach jest nawet nie,zamiast owszem
                    Przekład gdański
                    27) I stało się, gdy on to mówił, że wyniósłszy głos niektóra niewiasta z ludu,
                    rzekła mu: Błogosławiony żywot, który cię nosił, i piersi, któreś ssał! (28) Ale
                    on rzekł: Owszem błogosławieni są, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go. (29)
                    Jeden z najsłynniejszych przekładów na świecie KIng's James version
                    (27) And it came to pass, as he spake these things, a certain woman of the
                    company lifted up her voice, and said unto him, Blessed [is] the womb that bare
                    thee, and the paps which thou hast sucked. (28) But he said, Yea rather, blessed
                    [are] they that hear the word of God, and keep it.
                    Pan Jezus we wszystkich tłumaczeniach wskazuje kto jest i wjaki sposób może być
                    błogosławiony
                    > Co do wesela w Kanie Galilejskiej zaś to jednak pomimo tych słów - Jezus
                    > wysłuchał Prośby Swej Matki .
                    Wysłuchał i były to już ostatnie jej słowa ujęte przez Biblię.Myśle,że
                    zrozumiała swoją pochopność,dlatego dodała,żeby czynili co On im nakaże.Sama
                    nie miała takiej mocy.

                    >
                    > "Jestem przekonany,ze gdyby Pan Jezus chciał,aby Maria odegrała szczególną rolę
                    >
                    > > w
                    > > swoim kościele... ". Według mnie każdy z nas odgrywa ważną rolę w Kościel
                    > e
                    > Chrystusowym a już w szczególności Jego Matka . To Ona była z Kościołem podczas
                    >
                    > zstąpienia Ducha Świętego
                    Tak była razem ze 120 innymi osobami,potrzebowałą chrztu w Duchu Św,głowną rolę
                    odegrał tam Piotr
                    i według mojej wiedzy biblijnej była też przy
                    > Wniebowstąpieniu .
                    CO to za wiedza podaj źródła
                    > To Ona Otwarła się Pierwsza na Boga , na Ducha Świętego i Przyjęła Posłanie
                    > Boga , to Ona porodziła i wychowała Syna Boga .
                    Co to oznacza pierwsza.Maria została wychowana w judaizmie.Od dziecka uczona
                    była ST.Uczona była o ludziach ,którzy Przeżyli bezpośredni kontakt Z BOgiem i
                    byli namaszczeni Duchem Świętym.Była dobrym uczniem i doskonale zachowała się
                    w obecności Bożego posłańca.
                    Zauważ ,że nie objawił się jej bezpośrednio Bóg jak Abrahamowi
                    ,Mojżeszowi,Dawidowi,ale posłaniec Boży.
                    > Jezus w kilku miejscach wskazywał specjalnie na ludzi , na tworzący się
                    > Kościół , na swoich Uczni - nie dlatego że wyrzekał się Matki , lecz aby
                    > budować Wiarę swoich Uczni . Dla wszystkich było jasne i dla mnie też jest
                    > jasne , że Matkę Kochał i miała i Ma ONA szczególne Miejsce w Sercu Boga .
                    Nie sugeruję ,że Jezus wyrzekał się matki.Nie pozwolił tylko,żeby otrzymała
                    cześć należną tylko Jemu.
                    > Zadaniem jednak Jezusa było Zbudowanie Kościoła więc często wskazywał na
                    > Kościół . Maryja zaś Jest Pierwszą Która Umiłowała Boga Ojca i Stała się
                    > Oblubienicą Ducha Świętego i Matka według Ciała Syna Bożego .
                    Co to znaczy Pierwsza?
                    > O czym tutaj dyskutować ? Gdzie tutaj jest problem ? Matka , to Matka , jednak
                    > też członek Kościoła i jego Orędowniczka u Syna i u Boga Ojca i u Ducha
                    > Świętego
                    co to znaczy Orędowniczka-na jakiej [podstawie to piszesz.To o Jezusie Biblia
                    mówi W Hebr.4) Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami
                    ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej /świątyni/, ale do samego nieba, aby teraz
                    wstawiać się za nami przed obliczem Boga,
                    z Którym się Zjednoczyła wpierw nim zstąpił na uczniów w dzień
                    > Pięćdziesiątnicy . ONA była Pierwsza . Może ktoś z Was zaprzeczy ?
                    Duch Święty działał już w Starym Testamencie to bardzo mocno.
                    > Dziękuję Tobie Matko Mego Boga i Brata i na podstawie testamentu z Krzyża -
                    > Moja Matko Duchowa . Wspieraj mnie zawsze . Władek .
                    Już o tym pisałem wcześniej,że Pan Jezus chiał,żeby Jan zabrał Marię do
                    siebie,co też uczynił.Zmarła ona w Efezie gdzie Jan działał do końca swojego życia
                    Jeśli mowa o Testamencie to bym tutaj określił Ostatnią wieczerzę,gdzie Pan
                    Jezus wyłuszcza uczniom istotę swojej 3 letniej służby.OSOBA NA<KTÓRĄ % RAZY
                    WSKAZUJE TO Duch Święty.
                    > Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                    > Jestem cząstką Boga !
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
    • szadrach7 Koleje cytaty z Biblii cz2. 28.07.07, 11:59
      O Panu Jezusie czytamy w proroctwach Starego Testamentu,ze będzie pochodził z
      plemienia Judy,będzie potomkiem Isajego,Dawida.Urodzi się w Betlejem.
      Przez kogo w sensie fizycznym wypełniły się te proroctwa?
      Przez Józefa,który właśnie spełnił te kryteria.

      Według tradycjiżydowskiej władzę w domu miał mąż,i jestem przekoany,że Maria
      była podległa włądzy mężowskiej Józefa.To być może dla tego,kiedy się zeszli jak
      pisze Mateusz anioł ,który ostrzegał o niebezpiezceństwie zwrócił się we śnie
      już do Józefa.
      Jest to moim przekonaniem, że Józef i Maria stanowili wspaniałą ale i normalną
      rodzinę w sensie żydowskiego prawa,dlatego też obcowali ze sobą tak jak na to
      pozwalało żydowskie prawo Mat.1.25 (24) A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił
      tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją. (25) Ale nie obcował z
      nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka