Dodaj do ulubionych

Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów

26.10.09, 22:20
1. Czy ktoś z SOZ ma wykształcenie weterynaryjne? Jakim prawem zapowiada się podawaniem leków przez wolontariuszy, którzy prawnie nie mogą tego czynić? Nie zdajecie sobie, gó...arze, sprawy z tego, że takiego zwierzaka możecie skrzywdzić bardziej, albo nawet zabić???

2. GW co chwilę reklamuje SOZ, podaje ich konto, ale ani razu nie widziałem rozliczenia z wpłat. Strona nieaktualizowana od ponad pół roku, w międzyczasie kilka zbiórek publicznych, z których zero sprawozdań, tak samo z tych wpłat na konto.

Działalność słuszna, ale nader podejrzana - dlaczego inne organizacje zglaszają zbiórki publiczne w UM, podają sprawozdania z nich, jak również roczne, na swoich stronach, w UM, ministerstwie, a SOZ wyłacznie o kasę rękę wyciąga i nic nie mówi ile wpływa, na co poszło?


CZY PRAWDĄ JEST, że Bartosz Krieger nielegalnie wypłaca sobie sam pensję z wpływów na PKO, a leczenie finansuje TOZ i IDZ???????????



Obserwuj wątek
    • Gość: zal.pl Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: *.aster.pl 26.10.09, 23:42
      a co za problem podac leki ktore zaleci weterynarz, zawsze bedzie zle cokolwiek
      ludzie zrobia, nic nie robia zle, robia cos - jeszcze gorzej. i co z tego ze
      strona nie dziala, ale ludzie dzialaja sama widzialam bo zglaszalam interwencje.
      to raczej logiczne ze osoba nie bedaca wetem nie bedzie zajmowac sie calym tym
      osprzetowaniem... :|
      w polsce przez takich ludzi nic nie moze zaistniec....
    • Gość: Bartosz Krieger Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: *.aster.pl 27.10.09, 00:08
      Witam,

      AD 1. Współpracownikami SOZ są lekarze weterynarii, trudno przy profesjonalnym
      organizowaniu pomocy zwierzętom obejść się bez ich pomocy, wiedzy,
      doświadczenia. Jeśli chodzi o aspekt leczenia, będzie ono podejmowane przez
      wolontariuszy w najprostszej postaci, ale ściśle według wskazówek lekarza
      weterynarii, do które zwierzę trafi bezpośrednio przed przekazaniem do
      ambulatorium. Nie ma tutaj mowy o samowolnym czy też amatorskim leczeniu zwierząt.

      AD 2. Wszelkie rozliczenia z wpłat/darowizn/grantów/dotacji/zbiórek publicznych
      ukażą się na koniec bieżącego roku, po podliczeniu całego roku obrachunkowego i
      zostaną podane do publicznej wiadomości. Jeśli zaistnieje taka konieczność
      zostanie w tym celu uruchomiona odpowiednia zakładka na nowej stronie
      internetowej SOZ, nad którą trwają intensywne prace polegające m.in na
      aktualizacji archiwum interwencji.

      AD 3 Obecny stan prawny nakazuje złożenie sprawozdania z działalności
      merytorycznej i finansowej do trzech miesięcy po zakończeniu bieżącego roku
      kalendarzowego. Ponieważ Straż Ochrony Zwierząt prowadzi swoją działalność od
      nieco ponad miesiąca, dlatego porównywanie w aspekcie sprawozdawczości
      finansowej SOZ do innych organizacji, które działają na terenie Zielonej Góry od
      kilku lub kilkunastu lat nie znajduje tutaj jakiegokolwiek merytorycznego i
      celowościowego uzasadnienia.

      AD 4 Otrzymuję jako Komendant Straży Ochrony Zwierząt wynagrodzenie miesięczne z
      tytułu wykonywanej pracy w charakterze inspektora wraz dodatkiem za pełnienie
      funkcji kierowniczej. Jednak środki finansowe przeznaczone na moje wynagrodzenie
      i wynagrodzenie dla pozostałych funkcjonariuszy etatowych nie pochodzi z wpływów
      i darowizn od mieszkańców czy sponsorów, lecz jest wynikiem otrzymanej
      ministerialnej dotacji na projekt związany z funkcjonowaniem Straży Ochrony
      Zwierząt w Zielonej Górze.
      Jeśli chodzi o leczenie zwierząt, jest ono finansowane w miarę możliwości
      właśnie z wpłat i darowizn otrzymywanych od mieszkańców, gdyż kosztów tych nie
      uwzględnia wcześniej wspomniany projekt. W szczególnych przypadkach skorzystano
      z pomocy w postaci leczenia zaoferowanej przez stowarzyszenie Inicjatywa dla
      Zwierząt. Nie korzystano jednak z pomocy finansowej Towarzystwa Opieki nad
      Zwierzętami.

      Z poważaniem
      insp. Bartosz Krieger
      • janek.kowalski.padl Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów 28.10.09, 20:59
        Witam ponownie!

        Gość portalu: Bartosz Krieger napisał(a):
        > ściśle według wskazówek lekarza weterynarii

        Proszę więc o nazwiska lekarzy weterynarii, którzy, zgodnie z artykułem, "wskazali" wolontariuszom podawanie samodzielne np. zastrzyków zwierzętom po wypadkach. Konkretnie. Poza tym, po co w takim razie apel o sfinansowanie sprzętu ambulatoryjnego, jeśli badanie będzie i tak u lek. weterynarii? Panie Bartoszu, oni takowy sprzęt posiadają. Nie zorientował się Pan jeszcze dotąd?


        > AD 2. Wszelkie rozliczenia z wpłat/darowizn/grantów/dotacji/zbiórek publicznych
        > ukażą się na koniec bieżącego roku, po podliczeniu całego roku obrachunkowego

        Osobiście byłem świadkiem przynajmniej dwóch zbiórek publicznych, m.in. w hipermarkecie "Carrefour", a prawo mówi jednoznacznie:

        "SPRAWOZDANIE o wynikach zbiórki należy dostarczyć w przewidzianym ustawą o zbiórkach publicznych terminie najpóźniej 30 DNI po zakończeniu zbiórki (art. 9) wraz załączonym ogłoszeniem prasowym o wynikach zbiórki, w rozumieniu przepisów Prawa prasowego, obejmującym co najmniej obszar, na którym zbiórka została przeprowadzona."

        - gdzie te sprawozdania SOZ????


        > zostaną podane do publicznej wiadomości. Jeśli zaistnieje taka konieczność

        Konieczność? A zwykła przyzwoitość nie powinna wystarczyć? Każdy grosz pozyskany na wrażliwości ludzkiej na cierpienie zwierząt powinien być transparentnie rozliczony, publicznie!



        > AD 3 Straż Ochrony Zwierząt prowadzi swoją działalność od
        > nieco ponad miesiąca

        Słucham???? SOZ prowadzi dzialalnosc od niemal roku! www.krs-online.com.pl/straz-ochrony-zwierzat-archiwum-86508-301585.html


        > AD 4 Otrzymuję jako Komendant Straży Ochrony Zwierząt wynagrodzenie miesięczne z tytułu wykonywanej pracy w charakterze inspektora wraz dodatkiem za pełnienie funkcji kierowniczej. Jednak środki finansowe przeznaczone na moje wynagrodzenie i wynagrodzenie dla pozostałych funkcjonariuszy etatowych nie pochodzi z wpływow i darowizn od mieszkańców czy sponsorów, lecz jest wynikiem otrzymanej ministerialnej dotacji na projekt związany z funkcjonowaniem Straży Ochrony Zwierząt w Zielonej Górze.

        W takim razie poproszę o konkrety - nazwę projektu, jakiś dokument zatwierdzający przyznanie środków, ich wysokość - od razu uprzedzam odpowiedź - nie, to nie jest żadna tajemnica, wszystkie tego typu projekty są całkowicie przejrzyste, wyniki konkursów upublicznianie - tak, aby każdy obywatel miał prawo sprawdzić, czy są faktycznie w należyty sposób wykorzystywane.


        > Nie korzystano jednak z pomocy finansowej Towarzystwa Opieki nad
        > Zwierzętami.

        Tu czekam, więc, na potwierdzenie/zaprzeczenie przedstawiciela tej organizacji.


        Pozdrawiam :)
    • Gość: Bartosz Krieger Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: *.aster.pl 27.10.09, 00:13
      AD 1. Współpracownikami SOZ są lekarze weterynarii, trudno przy profesjonalnym
      organizowaniu pomocy zwierzętom obejść się bez ich pomocy, wiedzy,
      doświadczenia. Jeśli chodzi o aspekt leczenia, będzie ono podejmowane przez
      wolontariuszy w najprostszej postaci, ale ściśle według wskazówek lekarza
      weterynarii, do które zwierzę trafi bezpośrednio przed przekazaniem do
      ambulatorium. Nie ma tutaj mowy o samowolnym czy też amatorskim leczeniu zwierząt.

      AD 2. Wszelkie rozliczenia z wpłat/darowizn/grantów/dotacji/zbiórek publicznych
      ukażą się na koniec bieżącego roku, po podliczeniu całego roku obrachunkowego i
      zostaną podane do publicznej wiadomości. Jeśli zaistnieje taka konieczność
      zostanie w tym celu uruchomiona odpowiednia zakładka na nowej stronie
      internetowej SOZ, nad którą trwają intensywne prace polegające m.in na
      aktualizacji archiwum interwencji.

      AD 3 Obecny stan prawny nakazuje złożenie sprawozdania z działalności
      merytorycznej i finansowej do trzech miesięcy po zakończeniu bieżącego roku
      kalendarzowego. Ponieważ Straż Ochrony Zwierząt prowadzi swoją działalność od
      nieco ponad miesiąca, dlatego porównywanie w aspekcie sprawozdawczości
      finansowej SOZ do innych organizacji, które działają na terenie Zielonej Góry od
      kilku lub kilkunastu lat nie znajduje tutaj jakiegokolwiek merytorycznego i
      celowościowego uzasadnienia.

      AD 4 Otrzymuję jako Komendant Straży Ochrony Zwierząt wynagrodzenie miesięczne z
      tytułu wykonywanej pracy w charakterze inspektora wraz dodatkiem za pełnienie
      funkcji kierowniczej. Jednak środki finansowe przeznaczone na moje wynagrodzenie
      i wynagrodzenie dla pozostałych funkcjonariuszy etatowych nie pochodzi z wpływów
      i darowizn od mieszkańców czy sponsorów, lecz jest wynikiem otrzymanej
      ministerialnej dotacji na projekt związany z funkcjonowaniem Straży Ochrony
      Zwierząt w Zielonej Górze.

      Jeśli chodzi o leczenie zwierząt, jest ono finansowane w miarę możliwości
      właśnie z wpłat i darowizn otrzymywanych od mieszkańców, gdyż kosztów tych nie
      uwzględnia wcześniej wspomniany projekt. W szczególnych przypadkach skorzystano
      z pomocy w postaci leczenia zaoferowanej przez stowarzyszenie Inicjatywa dla
      Zwierząt. Nie korzystano jednak z pomocy finansowej Towarzystwa Opieki nad
      Zwierzętami.

      Z poważaniem
      insp. Bartosz Krieger
      Komenda Miejska Straży Ochrony Zwierząt w Zielonej Górze
      • Gość: RagaPraga Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 12:52
        Nie, no super by było, gdyby powstało takie ambulatorium i w ogóle. Ale mnie
        najbardziej zadziwiły dwie rzeczy: cóż to za ministerialna dotacja, która
        finansuje etaty organizacji społecznej? Wszystkie znane mi organizacje społeczne
        działają za darmo, charytatywnie (o ile nie są fundacją), z tego co wiem, nie ma
        tam żadnych etatów dla jej członków. No i jak to- finansowana jest działalność
        inspektoratu, ale przecież chyba największe koszty są ponoszone po
        interwencjach- w przypadku zwierząt to pewnie leczenie, potem utrzymanie itp. To
        co jest finansowane- same interwencje? A co potem? Co za sens powoływać
        jednostkę, która nie może ponieść później kosztów konsekwencji swojego
        działania? To trochę tak jakby utrzymywać lekarzy bez szpitali i lekarstw.

        No i druga rzecz: na stronie SOZ jest podana informacja, że istnieje od
        listopada 2008, czyli to chyba jednak trochę więcej niż miesiąc, jak podaje pan
        Bartosz. W sumie chętnie wpłaciłabym im jakiś grosz, bo w Polsce faktycznie mało
        kto się przejmuje losem zwierząt, ale trochę mnie zniechęca brak informacji o
        tych rozliczeniach, no i pewne niespójności w powyższym tłumaczeniu. Że już nie
        wspomnę o tym, że nie mają podanego numeru konta- nie wiem w takim razie, w jaki
        sposób zdobywają te wpłaty i darowizny?

        • Gość: Bartosz Krieger Do: RagaPraga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.09, 15:49
          Witam,

          Rozumiem Pani wątpliwości dotyczące naszego funkcjonowania, dlatego też chętnie
          udzieleń w miarę wyczerpujących wyjaśnień w poruszanych tutaj przez Panią
          kwestiach.
          Jeśli chodzi o dotację, z której finansowane są nasze działania interwencyjne to
          została ona przyznana przez MPPiPS w ramach programu PO FIO priorytet pierwszy,
          obszar wsparcia nr 9. poz. 71 nr FIO 1777. W dotacji tej, jak i samym projekcie
          uwzględniono opłacenie etatów dla funkcjonariuszy SOZ. Projekt ten nie zakłada
          jednak środków na leczenie i opiekę nad zwierzętami. Z założenia naszym
          podstawowym zadaniem jest interweniowanie w ujawnionych lub zgłoszonych
          przypadkach naruszenia przepisów Ustawy o ochronie zwierząt i działania te są
          finansowane właśnie z wyżej wspomnianej dotacji. Ze względu na to, że skuteczne
          działanie jest działaniem wieloaspektowym i zwierzętom z interwencji konieczne
          jest zapewnienie opieki, pożywienia, pomocy weterynaryjnej - zapewnienie tych
          elementów należy już do naszych zadań własnych nie objętych projektem, a
          realizowanym poprzez: Akcję zbiórki karmy dla bezdomnych zwierząt, współpracę z
          innymi organizacjami, pozyskiwanie sponsorów, organizowanie koncertów
          charytatywnych, pozyskiwanie wolontariuszy, którzy opiekują się zwierzętami,
          organizowanie zbiórek publicznych i otrzymywanie darowizn z przeznaczeniem
          zebranych środków na leczenie zwierząt pochodzących z interwencji, czy też
          tworzenie ambulatorium dla zwierząt pochodzących z interwencji. Nasze działanie
          zakłada aktywizację społeczności lokalnej w realizowane przez nas działania
          polegające m.in na reagowaniu w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia
          poprzez powiadomienie odpowiednich służb, pracy w charakterze wolontariusza
          (zajmowanie się zwierzętami pochodzącymi z interwencji, praca w charakterze
          inspektora społecznego ds. ochrony zwierząt), adopcję zwierząt pochodzących z
          interwencji czy też poprzez dobrowolne wpłaty na konto SOZ wspierające
          bezpośrednio działalność Straży Ochrony Zwierząt. Dlatego też cały mechanizm
          łączący działania finansowane z dotacji powiązane z działaniami jakie kierujemy
          do mieszkańców, choć może nieco zawiły funkcjonuje sprawie i pozwala nam
          skutecznie pomagać zwierzętom jednocześnie kształtując w mieszkańcach naszego
          miasta postawę przychylną zwierzętom, co jest bardzo istotnym i trwałym czynnikiem.

          Jeśli chodzi o informację zamieszczoną na stronie SOZ, to rzeczywiście w moim
          poprzednim poście na niniejszym forum pojawiła się znacząca nieścisłość
          (wpisałem "od niespełna miesiąca" a powinno być "od niespełna roku")za którą
          przepraszam. Jeśli chodzi o funkcjonowanie jednostki to została ona utworzona w
          listopadzie 2008 roku, lecz do stycznia 2009 r działalność Straży Ochrony
          Zwierząt skupiła się na pozyskiwaniu kandydatów na inspektorów SOZ oraz
          szkoleniu tychże osób. Funkcjonowanie Straży, takie jak w chwili obecnej
          rozpoczęło się de facto w styczniu 2009 r.
          Jeśli chodzi o rozliczenia, to jak wspomniałem w poprzednim poście zostaną one
          podane do publicznej wiadomości po zakończeniu bieżącego roku obrachunkowego. A
          numer konta można znaleźć na stronie internetowej SOZ w zakładce Pomóż.

          Mam nadzieję, że moja odpowiedź rozwiała wszelkie Pani wątpliwości w kwestii
          naszego funkcjonowania merytorycznego i finansowego.

          Z poważaniem
          insp. Bartosz Krieger




          • Gość: RagaPraga Re: Do: RagaPraga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 22:45
            Panie Bartoszu, z kwest się chyba rozlicza publicznie w ciągu miesiąca, a nie po zakończeniu roku obrachunkowego! Nawet ja to wiem, choć specjalnie się na tym nie znam.

            Założenia są bardzo piękne, ale trzeba mieć środki na ich realizację. I to stałe środki, a nie przypadkowe wpłaty od darczyńców. Nasuwa mi się parę pytań. Np. takie ambulatorium- świetna sprawa, ale skąd wobec taka młoda organizacja (która, jak wyczytałam gdzieś w wątku,korzysta z pomocy innych, czy innej organizacji), zamierza zrealizować ten szczytny (i bardzo kosztowny) plan w ciągu 2 miesięcy? Dlaczego inne organizacje jeszcze tego nie zrobiły, skoro to takie proste?

            Rozumiem, że będą tam dyżurować weterynarze, a to pociąga za sobą dodatkowe koszty. Potrzebne są stałe, regularne wpływy. Bo ja to widzę jak pogotowie, jest zwierzę po wypadku, przywozi się go tam, ogląda go weterynarz. Przecież żaden wolontariusz nie jest w stanie go zastąpić. Podawanie leków itp. to już sprawa na "po". Za tym idą koszty- weterynarza, leków, utrzymania zwierzęcia. A co, jeśli będzie ambulatorium, a nie będzie środków na pomoc dla zwierzęcia?

            Choć oczywiście trzymam kciuki za takie pogotowie, na pewno jest potrzebne:)
            • Gość: Bartosz Krieger Re: Do: RagaPraga IP: 94.75.121.* 28.10.09, 23:52

              Witam raz jeszcze,

              Mówiąc o roku obrachunkowym miałem na myśli sprawozdanie składane organom
              kontroli skarbowej, dziękuję zatem za uściślenie Pani pytania. Z kwest i zbiórek
              publicznych rozliczenie następuje rzeczywiście miesiąc po zakończeniu zbiórki
              publicznej, na którą uzyskaliśmy zgodę Prezydenta Miasta Zielona Góra z dnia
              12.05.2009 r. o numerze 1192269. Ponieważ zbiórka ta organizowana jest do 31
              grudnia 2009 roku (do tego czasu zostało wydane pozwolenie) sprawozdanie
              finansowe z tej zbiórki nastąpi w styczniu 2010 roku.

              Jeśli chodzi o środki na realizację projektu ambulatorium, mogę zdradzić tutaj
              kilka szczegółów dalszego funkcjonowania.
              Pierwszym etapem jest adaptacja pomieszczeń na potrzeby ambulatorium i
              przekazywanie do niego zwierząt pochodzących z interwencji.
              Kolejnym etapem jest wyposażenie ambulatorium w najpotrzebniejszy sprzęt
              diagnostyczny i ratujący życie zwierzętom.
              W tych dwóch początkowych etapach zwierzęta przed przekazaniem do ambulatorium
              uzyskają pomoc weterynaryjną w innych lecznicach weterynaryjnych. Ponieważ
              obecnie nie ma problemu z uzyskaniem pomocy weterynaryjnej i kosztów leczenia
              pokrywanego z środków SOZ uzyskanych na ten cel od darczyńców lub przy wsparciu
              innych organizacji. Trudności następują w momencie, gdy zwierzęciu należy
              zapewnić odpowiednią opiekę i odpowiednie miejsce, aby mogło w pełni wrócić do
              zdrowia. I właśnie temu ma służyć ambulatorium w swoich pierwszych dwóch
              etapach; zapewnieniu właściwego miejsca i opieki na czas leczenia i przekazania
              do nowego domu.
              Kolejnym krokiem w jakim zmierzać będzie ambulatorium to zatrudnienie w nim
              lekarza weterynarii (do czego konieczny jest zakup wyposażenia) a tym samym
              uruchomienie lecznicy dla zwierząt, która świadczyłaby nieodpłatne usługi
              zwierzętom pochodzącym z interwencji SOZ, a odpłatne usługi weterynaryjne w
              pozostałych przypadkach na zasadach takich jak w pozostałych lecznicach czy
              gabinetach weterynaryjnych z tą różnicą, że zyski z funkcjonowania lecznicy -
              wynagrodzenie lekarza weterynarii będą przeznaczane na działalność SOZ w
              szczególnie na leczenie zwierząt pochodzących z interwencji. Taki sposób
              finansowania sprawdza się m.in w Szczecinie, w Warszawskiej Straży dla Zwierząt
              ambulatorium funkcjonuje na zasadzie pierwszego etapu, który omówiłem wcześniej.
              Dlatego też wierzę, że cały projekt jest możliwy do zrealizowania, a wymaga
              jedynie społecznego zaufania w to robimy każdego dnia dla dobra zwierząt.

              Czemu żadna z funkcjonujących w mieście organizacji tego nie zrobiła wcześniej?
              W tym wypadku trzeba zapytać o zdanie te organizacje.
              Ambulatorium było od samego początku strategicznym celem SOZ, obok umundurowania
              i uzawodowienia jednostki czy całodobowego jej funkcjonowania. Czerpiemy z
              najlepszych światowych wzorców takich jak Amerykańskie Towarzystwo Zapobiegania
              Okrucieństwa Wobec Zwierząt (ASPCA), w którym to modelu stosuje się strategię
              pełnej, kilkuetapowej pomocy począwszy od zabezpieczenia zwierzęcia w miejscu
              zdarzenia (odebrania właścicielowi, zabrania z ulicy itp), poprzez zapewnienie
              leczenia i miejsca na czas opieki (ambulatorium) zakończywszy na przekazaniu
              zwierzęcia pod opiekę nowym właścicielom.

              Z pozdowieniami
              insp. Bartosz Krieger
              • Gość: RagaPraga Re: Do: RagaPraga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:45
                No to pozostaje mi tylko życzyć powodzenia, jeśli się uda zrealizować ten plan,
                to będzie naprawdę super. Pozdrawiam:)
      • janek.kowalski.padl Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów 28.10.09, 21:29
        Gość portalu: Bartosz Krieger napisał(a):
        > Jeśli chodzi o leczenie zwierząt, W szczególnych przypadkach skorzystano z pomocy w postaci leczenia zaoferowanej przez stowarzyszenie Inicjatywa dla Zwierząt

        Zaoferowanej - proszę o rozwinięcie tej kwestii. Mam rozumieć, że stowarzyszenie Inicjatywa Dla Zwierząt (www.idz.org.pl), zgłosiło się do SOZ "a może macie jakieś zwierzaki do leczenie, bo mamy XYZ nadmiaru kasy?"???

        Zaoferowanej - raz jeszcze - bo jeśli SOZ się zgłosiło po pomoc, bo kasę wydało na "Komendanta" pensje, a nie zwierzaki, to powinno było napisać, iż IDZ zgodziło się (współ-)finansować leczenie zwierzaków SOZ - a nie, ze IDZ oferowało ich leczenie.


    • Gość: x Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: *.aster.pl 27.10.09, 00:21
      chyba jesteś bardzo zakompleksioną osobą, skoro wytaczasz takie działo przeciw organizacji, która ratuje zwierzęta. albo nie w pełni jesteś świadom swoich słów. nie warto przyjrzeć się ich pracy, lepiej atakować i doszukiwać się niedociągnięć, które ostatecznie mają zerowy wpływ na pracę Straży?
      wystarczy pomyśleć, żeby wiedzieć, że przecież nikt nieuprawniony nie zabierze się za ratowanie zwierzęcia, nie chodzi o jego krzywdę - prawda?
      jeśli masz człowieku jakieś wątpliwości, to załatwiaj to w normalny sposób, a nie obrzucając na forum osobę pana Bartosza i samą Straż
    • Gość: MP Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 08:13
      Nareszcie! Bardzo się cieszę! Wiele razy nie miałam gdzie się udać
      ze znalezionym rannym zwierzęciem. Jedynym, który przyjmował w nocy,
      był lekarz z Urszuli (nie pamiętam nazwiska), ale on z miejsca
      usypiał zwierzę, ech.
      Pozdrawiam wolontariuszy i organizatorów i życzę, żeby nie mieli
      zbyt dużo roboty :)))
      • dar61 Ad cieszenia się 27.10.09, 12:11
        Otóż to, cieszyć się wypada z powstania przytuliska i życzyć
        opiekunom jak najmniej roboty.

        W kraju ościennym wolno biegający burek czy kot to rzecz niepodobna.
        Kupa na chodniku i trawniku to miraż i ułuda.
        Tam nie ma psów w lasach luzem, kota w ogrodzie luzem - nocą pies
        nie może szczekać, psów w blokach trzymać nie można, a trzymanie psa
        w budzie w mieście, przy domu, jest zakazane - ordnung muss sein!

        A w Polsce - jak kto chce [złożyć datek, ten składa].
        Resztę ma głęboko w pogardzie.
        I coś mówi o zamku w domu, czy jakoś tak podobnie...
        • Gość: Franciszka Wspaniali młodzi ludzie IP: *.uz.zgora.pl 27.10.09, 17:03
          Panie Bartku, bardzo serdecznie dziękuję, że jest Pan i pozostali
          wolontariusze. To, co Pan i inni wolontariusze robicie jest godne
          największego podziwu. Byłam pod wielkim wrażeniem podczas akcji
          ratowania przez Pana i wolontariuszki porzuconego w lesie psa. To
          wspaniałe, że są tacy młodzi ludzie, którym nieobojętny jest los
          braci mniejszych. Wielkie brawa. Ksiądz Twardowski napisał, że
          należy psa pocałować w łapę za jego miłość, wierność i przywiązanie
          do człowieka. Cieszę się, że jest takie pogotowie.
          • Gość: Julka Re: Wspaniali młodzi ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 20:39
            Bardzo cenię sobie Pana Bartosza i Jego współpracowników wolontariuszy.To co
            robicie jest godne pochylenia czoła przed Wami. Nie zrażajcie się tym co piszą
            marnotrawni synowie. Najlepiej jest kogoś szkalować ,a nie wyciągać do niego
            rękę.Polski Naród ma to do siebie ,że każdego się krytykuje,oskarża.Nie
            potrafimy powiedzieć ciepłe słowo i pochwalić.
            Panie Bartoszu .Głowa do góry i niech Pan działa tak dalej. Dobre uczynki zawsze
            wracają.Serdecznie Pana pozdrawiam i jestem całym sercem z Wami. Zasilę też
            konto na koniec miesiąca jak dostanę wypłatę.
          • Gość: Franciszka Re: Wspaniali młodzi ludzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.09, 23:27
            Panie Bartku, proszę tylko się nie zrażać trollami, które grasują w internecie.
            To, co robi Pan i pozostali wolontariusze jest piękne i ze wszech miar
            pożyteczne. Jest Pan bardzo młodym człowiekiem i boję się, że trolle mogą
            zniechęcić Was do dalszej pracy. Ludzie myślący, nieobojętni na los braci
            mniejszych będą wspierać Was z całego serca. Myślę, że dzięki, między innymi
            rozporządzeniom Unii Europejskiej zwierzęta będą miały więcej praw do ochrony, a
            Pan i inni - możliwości wykazania się. Opiekowałam się bezdomnymi zwierzętami,
            kiedyś zastałam porąbane (dosłownie) kotki na mojej działce. Fakt, że istnieje
            Pan Bartek i inni przyjęłam jako coś niesłychanie ważnego, z ulgą, że jest punkt
            odniesienia, do którego można się zawsze zwrócić. Powinniśmy wspierać ich
            działalność. Oby się tylko nie poddali, czytając wypowiedzi internetowych trolli.
    • aski68 Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów 28.10.09, 10:44
      janek.kowalski.padl napisała:


      > CZY PRAWDĄ JEST, że Bartosz Krieger nielegalnie wypłaca sobie sam pensję z wpły
      > wów na PKO, a leczenie finansuje TOZ i IDZ???????????
      >
      >
      > to może zabrzmieć jak pomówienie więc uwaga ;)
      • janek.kowalski.padl Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów 28.10.09, 21:06
        aski68 napisał:

        > janek.kowalski.padl napisała:

        >> CZY PRAWDĄ JEST, że Bartosz Krieger nielegalnie wypłaca sobie sam pensję z wpływów na PKO, a leczenie finansuje TOZ i IDZ?

        > to może zabrzmieć jak pomówienie więc uwaga ;)

        Pani Joanno (68 ;) ), "Komendant" ;-) SOZ potwierdził, że wypłaca sobie pensję - proszę spojrzeć na wcześniejsze wypowiedzi na forum. Jeśli chodzi o finansowanie leczenia przez IDZ i TOZ, to jestem w 100% spokojny o ew. proces - wręcz przeciwnie, jakby do takiego doszlo, to byłaby szansa pokazać jak SOZ oszukuje ludzi, robiąc, na dłuższą metę, zła robotę tym, co faktycznie z zaangażowaniem pomagają zwierzętom od lat i walczą o każdy grosz.

        Dodam, że nie jestem członkiem żadnej z tych trzech organizacji, ale wiem, że SOZ i Bartosz Krieger często posługują się osiągnięciami pozostałych organizacji, dla promocji siebie.


        Pozdrawiam!
        • Gość: jesus Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: 94.75.121.* 28.10.09, 22:18
          buahahahah no no to powazna sprawa panie padajacy janku kowalski, po co tak
          objezdzac stowarzyszenia zielonogorskie? no tak przeciez nalezy pan do
          pozostalych 99% spoleczenstwa polskiego ktore siedzi na zadzie i zrzędzi. a czy
          nie lepiej bezposrednio sie z zarzadca SOZu spotkac i porozmawiac na temat
          gnębiacych po nocach pana sprawach, poznac blizej a nie bluznic na forum GW?
          sami sie chetnie dowiemy jak jest naprawde ^^
        • Gość: jesus Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: 94.75.121.* 28.10.09, 22:31
          a i dodam jeszcze ze pan janek kowalski padl sie wygadal, otoz o mowiac o
          srodkach finansowych IDZ użyl slowa MAMY, mowiaz o organizacji z ktora nie jest
          zwiazany nie powiedzialby MAMY. SOZ - robcie swoje, robcie to dobrze i nie
          przejmujcie sie zazdrosnymi czlonkami innych stowarzyszen ktore chca wymyslec
          byle bzdure zeby robic AFERE i pokazac ze sa super. po co wam to ludzie, czemu
          nie mozecie dzialac wspolnie??? po co tyle zazdrosci??? wasza idea jest pomoc
          zwierzetom i sie tym zajmujcie. a no i niech pan wytacza procesy, moze cos
          naprawde intersujacego wyjdzie na jaw, bo zwymyslac kazdy polak potrafi.
          POZDRAWIAM, Jesus kochajacy zwierzaki ;)
          • Gość: Minutnik Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: 92.244.58.* 28.10.09, 23:09
            Pochwalam pomysły,chęć pomocy zwierzętom SOZu.
            Szkoda tylko,że pan Bartosz wyleciał z 2 organizacji za źle załatwiane interwencje,straszenie ludzi prokuratorem na pierwszej wizycie,podszywanie się pod te organizacje.
            A tak pięknie dziś udzielał wywiadu w radiu,że do interwecji trzeba podchodzić psychologicznie.
            Niestety jego praktyki nadal mają miejsce i finał jest taki,że jego zaczęte interwencje kończy TOZ,IDZ albo SM.
            Wszystkie zwierzęta z interwencji najlepiej upchać do przepełnionego schroniska.To jest niby lepsze niż wspomożenie ludzi karmą i refundacją szczepień.

            Moim zdaniem te 3(?) organizacje,które teraz działają + schronisko powinny założyć fundację i działać na szeroką skalę.Będzie więcej możliwości,a mniej niedomówień w sprawach finansowych czy osobowych.

            W końcu cel jest jeden-pomóc zwierzętom.One są tu najważniesze.

            Pozdrawiam!
            • Gość: RagaPraga Re: Powstaje pogotowie ratunkowe dla psów i kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 23:48
              > Moim zdaniem te 3(?) organizacje,które teraz działają + schronisko powinny założyć fundację i działać na szeroką skalę.

              Coś mi się wydaje, że to niemożliwe- spójrzcie na polską politykę, cel jest jeden- lepsza Polska, a jakoś nikt z nikim nie może się dogadać, jak sprawić ten cud;) Dobrze, że w ogóle są jakieś organizacje społeczne, nie tylko prozwierzęce. Niech każda dłubie na swoim poletku, byleby miała efekty i była przejrzysta.

              Ja z zasady wspomagam organizacje i prozwierzęce, i te dla ludzi, ale zanim wpłacę choćby złotówkę dokładnie przyglądam się ich działalności. Łatwo u nas być zarówno naciągaczem, jak i naciąganym;) Wystarczy jedno zdjęcie chorego dziecka, czy wygłodniałego psa i już portfele się otwierają. Wielkie słowa to standard, które rzadko przechodzą w praktykę. Strony www też nie zawsze są wiarygodne. Najpewniejsze są sprawozdania organizacji, no ale to chyba dotyczy tylko organizacji pożytku publicznego.
            • Gość: Bartosz Krieger Do: Minutnik IP: 94.75.121.* 29.10.09, 00:50
              Witam
              Pozwolę sobie udzielić Panu i wszystkim innym zainteresowanym stronom odpowiedzi
              na Pana, drogi Minutniku zarzuty.

              > Szkoda tylko,że pan Bartosz wyleciał z 2 organizacji za źle załatwiane interwen
              > cje,straszenie ludzi prokuratorem na pierwszej wizycie,podszywanie się pod te o
              > rganizacje.

              Mogę uznać to za pomówienie i Pana postraszyć prokuratorem, lecz poproszę
              jedynie o uzyskanie pisemnego potwierdzenia od TOZ i IDZ o fakcie pozbawienia
              mnie funkcji inspektora czy też usunięcia ze stowarzyszenia. Zapewne niczego
              takiego Pan nie uzyska. Dla osób zainteresowanych: z funkcji Inspektora
              Oddziałowego TOZ zrezygnowałem po 12 miesiąc od otrzymania funkcji inspektora z
              powodów rodzinnych. Nie byłem nigdy członkiem Stowarzyszenia Inicjatywa dla
              Zwierząt.
              Jeśli chodzi o podszywanie się pod inne organizacji z mojego doświadczenia w
              pracy w TOZ, a obecnie SOZ ludzie często mylą organizacje, z których
              przedstawicielami mieli kontakt. Sprawy te były rzadkością, ale niestety nie
              funkcjonował żaden system wzajemnej wspólpracy informacyjnej, więc po
              sprawdzeniu takiej informacji od osoby zgłaszającej była ona kierowana do
              właściwej organizacji. W SOZ problem ten został wyeliminowany przez imienne
              wizytówki, które nasi inspektorzy rozdają osobom z którymi rozmawiają i
              jednolite umundurowanie inspektorów.

              >Niestety jego praktyki nadal mają miejsce i finał jest taki,że jego zaczęte int
              > erwencje kończy TOZ,IDZ albo SM.

              Proszę o podanie konkretnych przykładów, domniemam, że skoro jest Pan w
              posiadaniu takich informacji jest Pan w stanie podać mi bardziej szczegółowe
              informacje na ten temat. Oczywiście dochodzi do sytuacji, w której do jednego
              przypadku wysyłane są wszystkie możliwe służby, ale jest to często wina
              nadgorliwości i niewiedzy osób zgłaszających, W sprawach związanych z
              wykroczeniami takimi jak niewłaściwe warunki bytowe wydaje się najczęściej
              pouczenie np. o konieczności wykonania nowej budy dla psa i opiekunowi bądź
              właścicielowi zwierzęcia wyznacza się termin np. siedmiu dni na wykonanie treści
              pouczenia. Osoba zgłaszająca widząc, że nasza wizyta nic nie zmieniła następnego
              dnia zgłasza tę samą sprawę innej instytucji czy organizacji, która częstokroć
              wydaje zbliżone pouczenie do wcześniej nałożonego dublując czynności i tworząc
              niejasne sytuacje rzutujące na wzajemną współpracę.
              Jednak w przypadku gdy funkcjonariusze SOZ podczas rozpoczętych czynności
              uzyskają informację, że inna organizacja/instytucja prowadzi już czynności w
              danej sprawie niezwłocznie kontaktujemy się z tymi jednostkami w celu
              zapobieżenia niepotrzebnemu zamieszaniu, dublowaniu działań, staramy się w
              takiej sytuacji pełnić rolę pomocniczą. A osoby zgłaszające są informowane o
              podjętych przez nas działaniach w celu zapobieżenia sytuacjom jakie opisałem
              powyżej.

              Wszystkie zwierzęta z interwencji najlepiej upchać do przepełnionego schroniska
              > .To jest niby lepsze niż wspomożenie ludzi karmą i refundacją szczepień.
              Zwierzęta, które są przekazywane przez SOZ do schroniska, są zwierzętami
              błąkającymi się lub porzuconymi, bo tylko takie zgodnie z obowiązującymi
              przepisami prawa mogą być tam umieszczane. Gdy kilkunastokrotnie doszło do
              odebrania zwierzęcia ich właścicielom lub opiekunom za traktowanie ich sprzeczne
              z obowiązującymi przepisami prawa podejmowano decyzję o przekazaniu tychże
              zwierząt pod opiekę wolontariuszom SOZ. Oczywiście w przypadkach, gdy
              stwierdziliśmy, że zaniedbanie zwierzęcia było spowodowane działaniem
              nieumyślnym a np. trudną sytuacja materialną i istniała realna współpraca w
              kwestii pomocy zwierzęciu wraz z jego właścicielem SOZ przekazywała
              właścicielowi takiego zwierzęcia pomoc w postaci karmy czy innej adekwatnej do
              zaistniałej sytuacji. Jednakże w tych sprawach daleko jesteśmy od pełnego
              wyręczania właściciela zwierzęcia w jego obowiązkach, aby nie tworzyć tzw.
              nabytej niezaradności właściciela zwierzęcia, gdyż w perspektywie czasu cały
              ciężar opieki nad czyimś psem spadłby całkowicie na barki SOZ, w sytuacji gdy
              właściciel nie był w stanie lub nie chciał współpracować podejmowano kroki
              zmierzające do znalezienia nowego domu dla czworonoga i zrzeczeniu się praw do
              niego przez poprzedniego właściciela, co uznajemy za jedno z najskuteczniejszych
              rozwiązań w tego typu przypadkach. I to właśnie jest, drogi panie Minutniku
              psychologiczne podejście, o którym wspominałem podczas dzisiejszej audycji,
              serdecznie dziękuję za jej wysłuchanie.

              >W końcu cel jest jeden-pomóc zwierzętom.One są tu najważniesze
              W tym momencie ma Pan całkowitą rację

              Pozdrawiam
              insp. Bartosz Krieger
              • Gość: Szczęśliwy byczek ??? IP: 109.243.239.* 05.08.10, 22:36
                Naprawdę cieszę się, że wreszcie poruszono ten temat. Już od dawna mówi się o
                tym problemie. Mam nadzieję, że sprawa się rozgłośni. Jednocześnie apeluję - nie
                bądźmy egoistami - co z krowami i bykami????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka