sylwerek
20.01.11, 06:09
Uważam,że likwidacja książeczek RUM jest błędem.
To jest jedyny dokument, który potwierdza wizytę pacjenta u lekarza.
Jedyny dowód na to, że dana wizyta się odbyła.
Jedyny dowód, który pozostaje u pacjenta.
NFZ ma zamiar wrócić do czasów, gdzie pacjent po realizacji recepty lub skierowania nie miał żadnego dokumentu, który potwierdziłby, że lekarz wypisał mu taki a nie inny lek.
W tej chwili szło się do lekarza rodzinnego z książeczką w której były ponumerowane karty z danymi pacjenta (imię, nazwisko, adres, PESEL etc.) teraz lekarz sam na wizycie będzie musiał wpisać wywiad do karty pacjenta i jeszcze prócz leków czy skierowania będzie wpisywał w nagłówku dane pacjenta co spowoduje wydłużenie czasu oczekiwania na wizytę.
Już teraz są kolejki, a będą jeszcze dłuższe.
Dlaczego lubuski NFZ w 1997r. nie podszedł do sprawy poważnie i nie wprowadził systemu elektronicznego jaki miał działać w całym kraju, a z tego co wiem tylko województwo śląskie wprowadziło ten system.
Zamiast papierowego rejestru usług medycznych jest elektroniczny.
Karta wygląda jak karta do bankomatu, a zawarte w niej dane wprowadzone przez lekarza mogą być w każdej chwili odtworzone czy na potrzeby dalszej diagnostyki i leczenia czy dla postępowania przed Izbą Lekarską i/lub Prokuraturą.
Uwsteczniamy się . . . niestety . . .